Ceny Catler ES 790 Egoisto
W chwili testu Catler ES 790 Egoisto kosztował 999 – 1099 zł (zależnie od konkretnego sklepu), a jego aktualne ceny znajdziesz poniżej:
Tak naprawdę trudno do końca ocenić tę kwotę. Niemniej skłaniam się ku opinii, że nie jest wygórowana. Jakby nie patrzeć, masz tu 2 pełnoprawne rodzaje ekspresu zamknięte w jednym.
Ponadto sprzęt zapewni Ci zarówno młynek, spieniacz, jak i nowoczesny panel sterowania. Na pierwszy rzut oka wcale nie brakuje mu dużo w porównaniu do kilku najlepszych ekspresów automatycznych. Tym bardziej pokonuje swoją wszechstronnością dobre ekspresy kapsułkowe.
Ale to póki co jedynie rozważania w teorii. Najwyższy czas sprawdzić w praktyce!
Budowa i wyposażenie
Catler ES 790 Egoisto to ekspres o bardzo kompaktowej budowie. W porównaniu do ekspresów kolbowych zajmuje znacznie mniej miejsca i jest mniejszy niż wiele modeli automatycznych. Idealnie nadaje się on do kuchni, gdzie liczy się każdy centymetr powierzchni.

Jego wymiary to 22 x 39 x 42 cm, a waga wynosi zaledwie 6,5 kg. Po podłączeniu zbiornika na mleko do szerokości należy dodać ok. 4 cm, co da łącznie 26 cm. Ciągle niewiele, a ekspres może pracować również bez pojemnika na mleko.

Na przedzie ekspresu znajdziesz klasyczny podział na dwie sekcje. Sekcja mielenie znajduje się po prawej stronie, a sekcja parzenia po lewej.

Nad nimi ulokowano kolorowy wyświetlacz LED, dzięki któremu wybierzesz, jaką porcję kawy chcesz zmielić (pojedyncza lub podwójna), oraz napój, który chcesz zaparzyć.

Dolna część frontu to wysuwana tacka ociekowa oraz sprytnie ukryta podstawka pod filiżanki do espresso. Tył ekspresu skrywa zbiornik na wodę o pojemności 1,6 litra zwieńczony przykrywką.

Na górze ekspresu znajdziesz pojemnik na ziarna wraz ze zintegrowanym młynkiem. Obok niego czeka szeroka, stalowa dźwignia zwalniająca i blokująca mechanizmy wylewki.
Zbiornik na ziarna montowany jest na magnesy. Stabilnie trzyma się wyznaczonego miejsca i pomieści ok. 30 gramów ziaren. To nieduża ilość. Realnie pozwoli Ci na przygotowanie ok. 4 – 5 porcji pojedynczego espresso. Niemniej ziarna i tak powinny być zawsze świeże – takie zbiorniki nie służą jako miejsce dłuższego przechowywania ich, o czym zawsze warto pamiętać.
Pod zbiornikiem kryje się stożkowy młynek ze stali nierdzewnej z regulacją grubości mielenia. Młynek da Ci 7 stopni regulacji grubości mielenia. Są one również przystępnie opisane i wskazują, który stopień nadaje się do jakiego rodzaju napoju.

Po lewej stronie ekspresu Catler ES 790 Egoisto znajdują się specjalne otwory, które pozwolą Ci doczepić zbiornik na mleko. To system zintegrowany z ekspresem, a po jego podłączeniu na ekranie dotykowym pojawią się mleczne napoje.
Dzięki temu rozwiązaniu możesz przygotować pyszne latte, nawet jeśli nie posiadasz odpowiednich kapsułek z mlecznym wkładem. Możesz również samodzielnie tworzyć przepisy, ale więcej o tym opowiem Ci w sekcji testów praktycznych.

W zestawie z Catler ES 790 Egoisto dostaniesz trzy adaptery do kapsułek oraz adapter do kawy mielonej. Są to adaptery dla systemów Nespresso, Tchibo/Cafissimo i Dolce Gusto. Oznacza to, że niezależnie, jakie kapsułki zakupisz, będą one pasować.
Kiedy zabraknie kapsułek, dzięki modułowi z możliwością zamontowania portafiltra wykorzystasz ziarna. W zestawie znajdziesz filtry na pojedyncze oraz podwójne espresso. Nie zabrakło również odpowiednika tampera, którym ubijesz zmieloną kawę.

Na koniec tego segmentu kilka słów o spienianiu mleka. Pojemnik na mleko zintegrowany jest z modułem spieniania. Doprowadzi on do Twojej filiżanki mleczną piankę oraz ciepłe mleko. System możesz odłączyć i przechowywać resztki mleka w lodówce.
Nie mam żadnych negatywnych uwag do wykonania Catler ES 790 Egoisto. Wszystkie elementy są dobrze dopasowane. Nic nie skrzypi podczas pracy, a w dotyku nie czuć taniego plastiku. Wręcz odwrotnie. Materiały użyte do produkcji są porządne.

Całość sprawia wrażenie bardzo solidnego produktu. Wizualnie testowany ekspres wyróżnia się na tle konkurencji w segmencie ekspresów kapsułkowych. Jego budowa jest prosta, a wręcz banalna. I to właśnie coś, co wyjątkowo doceniłem w Catler ES 790 Egoisto.
Sterowanie i obsługa
Testowany ekspres w obsłudze i sterowaniu jest równie prosty jak w swojej budowie. Wkładasz kapsułkę, wybierasz napój. Kawa płynie do szklanki. Ot, cały proces! I jest to naprawdę piękne rozwiązanie.

Wolisz świeżo zmieloną kawę? Nasyp ziarna, umieść moduł pod młynkiem, ubij zmieloną kawę i przełóż do sekcji parzenia. Wybierz napój i kawa ponownie popłynie do szklanki. Wszystko jest niesamowicie intuicyjne, a do tego czyste i proste.


Przejdźmy jednak do szczegółów! Ekspres zaoferuje Ci kilka gotowych napojów:
- Espresso.
- Lungo.
- Latte.
- Spienione mleko.

Są to programy, które automatycznie uruchomią odpowiednią sekwencję parzenia. Użyją one zadaną ilość wody i spienią mleko, jeśli program tego wymaga.

Możesz modyfikować ilość wody, jaka przepłynie przez wylewkę. Wystarczy, że przytrzymasz przycisk wybranego napoju aż do słyszalnego dźwięku. Objętość kawy ustawisz w przedziale od 25 do 250 ml.
W przypadku jedynej mlecznej propozycji, czyli kawy latte, najpierw wyregulujesz czas dozowania mleka w przedziale od 10 do 60 sekund. Powrót do fabrycznych wartości osiągniesz, przytrzymując przez 5 sekund przycisk kawy espresso i lungo.
Dodatkową możliwością konfiguracji ekspresu jest zmiana nastawu mielenia młynka. Tutaj określisz, jak bardzo kawa ma być zmielona.

Na pokrętle, oprócz skali od 7 do 0, gdzie 7 to kawa grubo mielona, 0 miałka, znajdziesz również opisy oraz piktogramy. Takie rozwiązanie oznacza, że bez problemu ustalisz swój idealny stopień mielenia.
Panel sterowania Catler ES 790 Egoisto jest bardzo czytelny i odpowiednio jasny. Znajdziesz na nim opcję mielenia, dostępne napoje oraz tryb płukania dyszy do spieniania mleka. Panel dobrze odczytuje wciśnięcia. Nie sprawił mi żadnych kłopotów. Wyświetla on również komunikaty dotyczące konserwacji czy braku wody.

I to naprawdę aż i tylko tyle. Nie potrzebujesz kończyć kursu, wertować instrukcji czy korzystać z poradników. Wystarczy jedna kapsułka i jeden przycisk, aby o poranku delektować się pyszną i gorącą kawą!
Wtrącę tu również informację o czyszczeniu i konserwacji ekspresu Catler ES 790 Egoisto. Czyszczenie w głównej mierze opierać będzie się o przecieranie urządzenia z zewnątrz i opróżnianie tacki ociekowej.
Najwięcej uwagi warto poświęcić na czyszczenie elementów spieniających mleko. Dobrze skorzystać z automatycznego płukania po każdym użyciu. Od czasu do czasu warto też przepuścić pusty przebieg parzenia kawy, aby oczyścić wewnętrzne rurki i mechanizmy.
Jestem przekonany, że nawet osoba, która nigdy nie miała styczności z ekspresami do kawy, poradzi sobie z obsługą Catler ES 790 Egoisto. Jestem też pewien, że masz wiele pytań dotyczących kawowych kombinacji oraz wrażeń z jej parzenia. Zapraszam więc na testy!
Testy praktyczne
Kupując kapsułki do testu, wybrałem się do pobliskiego marketu. Nie wybierałem długo kapsułek, a po prostu wziąłem 3 różne rodzaje. Nie musiałem przejmować się ich rozmiarem, ponieważ Catler ES 790 Egoisto bez problemu poradzi sobie z każdym typem.

Sprawdziłem wszystkie pozycje z listy dostępnych napoi w ekspresie oraz wprowadziłem kilka własnych modyfikacji. Kawę mieloną testowałem tylko pod espresso. Resztę testów przeprowadziłem na kapsułkach.



Espresso
Uzupełniłem młynek o świeże ziarna i podstawiłem moduł oznaczony symbolem “GR”. W module umieściłem pojedynczy portafilter oraz dyfuzor do mielenia kawy. Dzięki niemu kawa nie rozsypuje się poza moduł.


Wcisnąłem przycisk pojedynczego mielenia. Przycisk ten widoczny jest od razu po uruchomieni ekspresu, w przeciwieństwie do przycisków parzenia. Te pojawiają się dopiero po wstępnym podgrzaniu wody.

Zmielona kawa dzięki działaniu grawitacji spadła do filtra, a po wyciągnięciu modułu mogłem ją dodatkowo ubić i zamknąć górną klapkę modułu. Tak zamknięte ciastko kawowe umieściłem w wylewce i zabezpieczyłem dźwignią.

Wysunąłem podstawkę pod filiżankę z tacki ociekowej i ustawiłem na niej filiżankę. Wybrałem espresso na panelu i odczekałem, aż kawa przestanie spływać. Czas ekstrakcji wyniósł ok. 12 sekund. Zabrakło mi pre-infuzji, czyli wstępnego potraktowania kawy ciepłą wodą.
Kawa w smaku była wyrazista i odpowiednio gorzka, ale nie przekwaszona. Goryczkowatość stała na odpowiednim poziomie, tak samo jak moc. Kolor espresso przypominał ciemny karmel, który stawał się jaśniejszy przy warstwie cremy.

Mimo zaparzenia tylko 50 ml kawy zapach roznosił się po kuchni. Aromaty pasowały do wyglądu kawy. Mocne i wyraźne. W szkolnej skali test espresso zdany na 5! Owszem, pijałem jeszcze lepsze, ale to było bardzo poprawne i nie zawiodło mnie.
Teraz pozostało tylko wyciągnąć moduł z ekspresu i wyczyścić go. Czyszczenie niestety nie jest najprostsze, ponieważ nie “odbijesz” modułu z ciasta kawowego, tak jak w przypadku ekspresu z kolbą.

Osobiście polecam przenieść cały moduł pod strumień wody i umyć filtr wraz z modułem. Powstanie przy tym spora ilość zabrudzeń w zlewie, a dodatkowo zajmie Ci to czas, zanim zaparzysz kolejną kawę ze zmielonych ziaren.
Kawę z mielonych ziaren traktowałbym jak wyjście awaryjne, a nie jakiś podstawowy tryb pracy tej maszyny. Z ekspresu Catler ES 790 Egoisto zdecydowanie wygodniej i prościej korzysta się, gdy użyjesz kawę z kapsułek, więc przejdźmy do nich.
Lungo
Czyli espresso z drobnym dodatkiem gorącej wody. Catler ES 790 Egoisto nie posiada oddzielnej wylewki dla gorącej wody, więc parzenie lungo polega na przelaniu większej ilości wody przez moduł z kapsułką lub mieloną kawą.

Dokładnie 100 ml, czyli podwojone espresso. Wynik tego testu w dużej mierze będzie zależał od użytej kapsułki. Różnią się one bowiem objętością kawy, mocą i przeznaczeniem. Ja skorzystałem z kapsułki o objętości 6 g, mocy określonej jako 7/12 i przeznaczeniu do kawy lungo.

Kapsułka pasowała do modułu o najmniejszym rozmiarze, czyli oznaczonego symbolem “S”. Umieściłem moduł w wylewce i wybrałem program lungo. Woda zaczęła płynąć przez wylewkę, a kawa spływała do szklanki.
Smak mniej wyraźny niż w espresso, ale nadal dobrze wyczuwalny. Zdecydowanie łagodniejszy i mniej goryczkowaty. Lungo nie straciło swoich zalet podczas parzenia. Obawiałem się, że woda płynąca ciągle przez 20 sekund przepali kawę, jednak nie było tak źle.

Kolor napoju wpadał w karmel, a na powierzchni utrzymała się crema. Znad szklanki unosiły się kawowe aromaty wpadające w ziemiste odcienie. Kawa była gorąca i utrzymywała swoją temperaturę przez odpowiednio długi czas.

Idealna na dłuższą chwilę delektowania się podczas pracy lub przy śniadaniu. Jeśli espresso jest dla Ciebie za mocno pobudzające, to lungo trafi w Twoje gusta!
Latte
Porcja espresso oraz gorącego mleka z pianką w proporcji 50 ml kawy do 220 ml mleka. Łącznie daje Ci to prawie 300 ml gorącej kawy z mleczną pianką. Równie dobrze możesz tę kawę traktować jako klasyczne cappuccino!

Skorzystałem z kapsułki o wkładzie 5,5 g oraz mocy 10, która idealnie pasowała do modułu oznaczonego symbolem “M”. Uzupełniłem pojemnik z mlekiem i zamontowałem go z boku ekspresu. Na ekranie pojawiła się opcja latte.


Podstawiłem szklankę i uruchomiłem program. W pierwszej kolejności do szklanki zaczęło toczyć się mleko, a następnie espresso. Widoczna była warstwa pianki, mleka oraz kawy na dnie.

W smaku również odczujesz wspomniane warstwy. Smak kawy na końcu każdego łyku był wyczuwalny. Skorzystałem z mleka bez laktozy, więc docierała do mnie również jego słodycz.
Pianka nie opadała zbyt szybko, a po wymieszaniu kawa nabrała pięknego koloru. Latte umili Ci jesienne popołudnia na balkonie lub tarasie.
Wariacje
W sklepie kupiłem jeszcze jedną paczkę kapsułek. Była to kapsułka cappuccino, a w jej kartonie znajdowały się dwa rodzaje kapsułek. Jedna ciemna i jedna biała. Pierwsza odpowiada espresso, a druga mleku.

Jak jednak zaparzyć takie kapsułki w Catler ES 790 Egoisto? Otóż nic prostszego! Nie potrzebujesz zbiornika na mleko. Wystarczy, że do modułu oznaczonego “L” włożysz ciemną kapsułkę i uruchomisz tryb espresso.

Przez kapsułkę popłynie woda, a do szklanki dostanie się kawa. Teraz wymień zużytą kapsułkę na drugi dołączony rodzaj i wybierz tryb lungo. Przez kapsułkę znów popłynie woda, lecz tym razem do szklanki zacznie spływać mleko.

To dobre rozwiązanie, jeśli nie posiadasz mleka lub zbiornik na mleko i spieniacz są akurat w myciu. Takich kombinacji można odnaleźć jeszcze kilka. Pozwól, że zdradzę Ci, jak parzę americano w ekspresie Catler ES 790 Egoisto.
Najpierw zaparzam espresso ze zmielonej kawy, a następnie wymieniam moduł “GR” na pusty moduł “M” i wybieram tryb lungo. W ten sposób do mojego espresso spływa gorąca woda o objętości 100 ml. W rezultacie uzyskałem americano.
Jestem ciekaw, jakie kombinacje odkryjesz Ty podczas swoich testów!
Finalna ocena praktycznych testów na kawach
Kawa parzona w ekspresie Catler ES 790 Egoisto to poprawna kawa. Jej parametry nie odbiegają od wielu modeli kolbowych czy automatycznych, a cały proces jest dużo prostszy i szybszy. Zabrudzenia praktycznie nie powstają, więc i czyszczenie ekspresu jest proste.

Co prawda nie masz dostępu do wnętrza ekspresu, jednak przy pracy z kapsułkami nie ma możliwości, aby zabrudzenia zakłóciły pracę urządzenia. Podczas mielenia kawy minimalna ilość pyłu kawowego może osiąść na ściankach. Do ich uprzątnięcia wystarczy jednak dołączona do zestawu szczoteczka.

W prosty sposób wyczyścisz również system spieniania mleka dzięki automatycznemu programowi do czyszczenia. Producent zaleca korzystanie z tego programu po każdym parzeniu kawy z mlekiem.

Jego działanie jest proste i nie wymaga od Ciebie dodatkowego wysiłku. Catler ES 790 Egoisto automatycznie przepłucze wężyki i kanaliki mleczne ciepłą wodą. Nie zapomnij tylko podstawić szklanki lub naczynka pod wylewkę mleka!
Wracając do wniosków, do pełni szczęścia brakuje mi tylko możliwości parzenia dwóch kaw na raz, jednak nie jestem pewien, czy jest to technicznie osiągalne w przypadku kapsułek. W przypadku kawy mielonej wystarczyłby dodatkowy moduł z rozdzielaczem.
Ilość programów automatycznych – chociaż niewielka – to zdecydowania wystarczała do spełnienia mojego codziennego zapotrzebowania na kofeinę.
Nie mogę również narzekać na kulturę i głośność pracy. Poziom hałasu mierzony na decybelomierzu Wintact WT85B nie przekracza 70 dB w odległości 1 m od ekspresu.

Podsumowanie
Ekspres Catler ES 790 Egoisto da Ci dużą elastyczność. Możesz wybierać między wygodą kapsułek a jakością świeżo mielonej kawy. Jeśli cenisz wygodę i możliwość zmiany stylu parzenia w zależności od sytuacji, to urządzenie może być sensowną alternatywą dla ekspresu automatycznego.
Co prawda musisz pamiętać o zakupie kapsułek, jednak nie ogranicza Cię ich rozmiar, co jest sporym plusem. Nie musisz martwić się też o czyszczenie czy głośność pracy.
Catler ES 790 Egoisto to interesujący koncept „wszystko w jednym”. Przy odpowiednim użytkowaniu potrafi zaspokoić potrzeby osoby chcącej mieć w domu zarówno ekspres kapsułkowy, jak i taki na kawę ziarnistą.
Jeżeli masz własne przemyślenia co do testowanego ekspresu lub dodatkowe pytania, sekcja komentarzy jest dla Ciebie otwarta!
Dziękuje Ci za poświęcony czas i uwagę! Widzimy się następnym teście na kanale PROrankingi!
Materiał reklamowy dla marki Catler, ponieważ redakcja otrzymała wynagrodzenie za wykonanie testu. Opinia o produkcie pozostaje niezależna i subiektywna.
Ocena Catler ES 790 Egoisto:

Odznaczenia Catler ES 790 Egoisto:


