Czy warto kupić gamingowy fotel?

fotel gamingowy-kubełkowy czy warto go kupić porada

Spis treści:

    Czy warto koniecznie kupować fotele gamingowe, czyli kubełkowe? Jakie mają zalety, a jakie wady? Między innymi na te pytania odpowiem Ci w poniższym poradniku. Temat nieco kontrowersyjny, więc tym bardziej zapraszam do lektury.

    O tym, czy warto kupić fotel gamingowy, można napisać wiele. Większość sklepów ślepo je zachwala, w ogóle nie zdając sobie sprawy z niektórych rzeczy. Moja opinia na ten temat jest mocno subiektywna, ale przynajmniej bez marketingowego bełkotu. Zapewne nie wszyscy się ucieszą z jej treści.

    Decydujące czynniki o tym, czy warto kupić gamingowy fotel

    • Już na starcie trzeba odrzucić zapewne 85% tego rynku, jak nie więcej. Moim zdaniem, nie da się kupić porządnego fotela tego typu za mniej niż 1000 zł, jeżeli planujemy dość często na nim przesiadywać i urządzać długie maratony grania. Nawet ten tysiak to w sumie za mało, bo nie dostaniemy za niego skóry naturalnej. Będzie trzeba na to przeznaczyć pokaźną kwotę. Potwierdza to ranking foteli dla graczy. Wiem, że cała masa innych artykułów przedstawia wynalazki pokroju foteli Diablo itp., ale przerabiałem tego typu tworu – nie są na tyle trwałe i komfortowe, aby w nie zainwestować. Szkoda nerwów.
    • Moją opinię popieram na wieloletnich testach foteli, których używałem. Pisząc zresztą dla Was ten tekst, moje cztery litery spoczywają na typowo gamingowym fotelu marki DXRacer, który z perspektywy kilku lat oceniam… słabo.
    • Fotel, na którym sporo siedzimy, musi służyć nam bezawaryjnie. Użytkując fotele pseudo gamingowe za 300-500 zł, kurier zjawiał się u mnie dość często, odbierając poszczególne elementy do naprawy bądź wymiany, np. siłownik.
    • Prawdziwy cyrk dzieje się jednak wokół zastosowanych materiałów, a przede wszystkim podklejanej nie wiadomo czym skóry ekologicznej. Do 1000 zł, a nawet i do ciut większej kwoty, ciężko znaleźć model, który nie zacznie zdzierać się na siedzisku czy oparciu. Mam całą gamę pamiątkowych zdjęć, obnażających konstrukcje nawet DXRacera, który po około 1,5 roku zaczął mocno tracić na swoich walorach estetycznych i każdego tygodnia wygląda coraz to gorzej. Ale zawsze warto też wiedzieć, jak dbać o fotel gamingowy.
    • Na nic zdają się recenzje foteli gamingowych. Przecież nie są w stanie poruszyć najważniejszego dla mnie aspektu – trwałości i jakości wykonania. Ocenianie tych aspektów w krótkich recenzjach, gdzie autor dopiero co dostał dany model, nie ma sensu. Złoży go, usiądzie, powie, że ładny i wygodny, że warto go kupić – tylko co nam z takiej recenzji? Wybór nie jest więc łatwy i trzeba się z niektórymi rzeczami pogodzić. Różne materiały odmiennie reagują też na temperaturę otoczenia, co trzeba wziąć pod uwagę.
    • Fotele tego typu nazywamy również fotelami kubełkowymi, które pod względem swojej budowy przypominają siedziska znane ze sportowych samochodów. Swoją drogą, zaciągnięć z motoryzacji jest tutaj więcej. Sporo osób podważa takie konstrukcje twierdząc, że nie są wcale optymalne dla naszego kręgosłupa. Moje bolące czasem plecy czy barki zdają się to potwierdzać.
    • Co z opiniami o tańszych fotelach dla graczy? Bywają przecież pozytywne. Owszem, ale nawet największy chłam o gamingowym designie czasem złapie pozytywy od niedzielnych graczy. Sporo osób pisze opinie tuż po zakupie, będąc jeszcze w euforii wywołanej nowym nabytkiem. Ja oceniam fotele z perspektywy nerda, który spędza na nich znaczną część życia – pracując, jak i grając w ulubione gry. Jeżeli po trzech miesiącach psuje mi się siłownik lub po roku skóra zaczyna się odrywać od siedziska, to nie mogę wypowiedzieć się pozytywnie o danej konstrukcji. To tylko proste przykłady problemów z takimi fotelami.
    • Siadając sobie na fotelu dla gracza w jakimś sklepie, który wcześniej przykuł naszą uwagę ładną prezencją, może nam się wydawać, że jest on bardzo wygodny. Ja tak miałem nawet z modelami prosto z Allegro, które przybyły do naszego pięknego kraju pewnie z Chin. Przyjdą dłuższe sesje przed kompem, przyjdą gorące dni, niektóre elementy konstrukcyjne zaczną się wyrabiać, jakość materiałów pójdzie w dół – miłość do nowego fotela przerodzi się w prawdziwą nienawiść.
    • W ramach ciekawostki – udajcie się na jakiś chiński portal typu AliExpress i przeglądnijcie omawianą kategorię. Czy zaprezentowane tam modele nie wydają Wam się znajome, porównując do wielu tworów na naszym rynku za 500-1000 zł? Producenci działający w Polsce często naklejają na nie jedynie swoje znaczki. Zresztą nie tylko w tej branży tak to niestety działa.
    • Samo słowo „gaming” według mnie mocno straciło na swojej wartości. Kiedyś nazywano tak sprzęt, który rzeczywiście posiadał cechy przydatne dla e-sportowych zapaleńców. Teraz wystarczy, ze coś ma podświetlenie RGB z milionem kolorków lub agresywny i wymyślny design z jaskrawymi barwami. Na rynku są już nawet biurka gamingowe, a niedługo pewnie i kibel w tej wersji ktoś wprowadzi do sprzedaży. Zły to obrało kierunek…

    profesjonalny gracz na fotelu gamingowym

    Czy warto kupić fotel gamingowy – Konkluzja

    Podsumowując ten wywód, jeżeli chcecie zakupić rasowy fotel, który wytrzyma sporo lat, zapewni Wam najwyższy komfort, to musicie dość sporo wydać.

    Odpowiadając ściśle na pytanie, czy warto kupić fotel kubełkowy do gier, bardziej jestem na nie. Są za drogie, nie przylegają optymalnie do naturalnej krzywizny naszego kręgosłupa, w większości przypadków szybko się rozwalą, a ich rynek jest zasyfiony chłamem i tandetą. Sytuacji nie poprawia to, że wciąż są często polecane nie tylko w beznadziejnych poradnikach, ale też na forach internetowych czy grupach na Facebooku.

    Producenci bezmyślnie kopiują rozwiązania znane z foteli wyścigowych, ale nie biorą przy tym pod uwagę różnic funkcjonalnych. W efekcie nabywamy model, który szkodzi naszemu zdrowiu, a do tego może się szybko rozlecieć. To brutalne, ale niestety prawdziwe.

    Dlatego też w pierwszej kolejności warto rozejrzeć się za solidnym fotelem ergonomicznym, a nie lecieć na gamingowy design.

    Przy okazji zachęcam do zapoznania się z artykułem, jak prawidłowo siedzieć na fotelu gamingowym (kubełkowym). Nie jest to bowiem takie proste jak w przypadku rasowych foteli ergonomicznych, które właściwie same dopasowują się do naszej sylwetki. Warto więc poznać pewne podstawy anatomii, żeby lepiej dopasować sam fotel, jak i swoją pozycję siedzenia na nim.

    Wracając do tematu przewodniego, jeżeli już koniecznie uparliście się na kubełkowy fotel, to chociaż przeczytajcie poradnik, jak wybrać fotel gamingowy. Poznając cenne porady, kupicie zawsze coś optymalniejszego.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o