Czy warto kupić odkurzacz pionowy?

czy warto kupić odkurzacz pionowy stojący porada

Spis treści:

    Czy warto kupić odkurzacz pionowy, np. taki akumulatorowy? Ten typ sprzętu do odkurzania jest mocno promowany w telewizji i internecie, ale czy wszystko jest rzeczywiście takie piękne? A może znajdą się jakieś poważniejsze wady? Sprawdźmy to!

    Ciężko rozwiązać kwestię, czy warto kupić odkurzacz pionowy. Szczególnie gdy jest jednocześnie akumulatorowy. Problem tkwi bowiem w tym, że urządzenia do odkurzania tego typu są strasznie przereklamowane.

    Na reklamach wszystko wygląda pięknie. Młoda i zgrabna kobieta posługuje się w zmysłowy sposób równie zgrabnym odkurzaczem, który w mgnieniu oka wciąga kurz, sierść czy większe śmieci, które wałęsają się po podłodze, parkiecie czy dywanie.

    Nawet Internet w tej kwestii nie jest zbyt rzetelny. Spora część materiałów jest opłacona i zapewne powstawała w oparciu o obszerny brief. Efekt jest taki, że jesteście często wprowadzani w błąd. Mnie nikt nie opłacił. Będę całkowicie szczery, zresztą jak zwykle.

    Moc ssąca pozostawia sporo do życzenia

    Rzeczywistość jest brutalna. Zdecydowana większość tego rynku stanowi sprzęt, który nie zastąpi w pełni klasycznego jeździka z rurą i długim kablem.

    Głównym problemem jest moc ssąca, która nie potrafi ogarnąć mocno zabrudzonych miejsc w naszym domostwie. Szczególnie jeśli są to dywany. Doprowadzenie ich do porządku i uzyskanie zadowalającej czystości nie jest więc takie proste z omawianym typem odkurzacza.

    No, chyba że zainwestujesz pokaźną kwotę w coś z czołówki mojego rankingu odkurzaczy pionowych. Starałem się tam wyselekcjonować perełki z tej kategorii.

    Cicha praca? Chyba żartujesz…

    Panuje też jakieś mylne przekonanie o tym, że takie urządzenia są ciche, wręcz bezgłośne. Otóż… wcale nie są. Tego sprzętu używa się zazwyczaj na wydajniejszych trybach, a one najczęściej przekraczają 70 lub nawet 80 dB. Zresztą na spokojniejszych trybach nie jest dużo lepiej. W tym aspekcie nie tworzy się jakaś przewaga nad tradycyjnymi modelami.

    Mobilność ma swoją cenę

    Często odkurzacze pionowe nazywamy akumulatorowymi, prawda? No i tu kolejna przeszkoda. Ten akumulator trzeba ładować, no i może się on rozładować, np. w trakcie sprzątania.

    Dodam, że pięć godzin ładowania to właściwie standard. A czas pracy? Rzadko kiedy 60 minut, i to na mniej wydajnym trybie!

    Sprzątanie lokum o dużym metrażu za pomocą tego sprzętu często mija się z celem. Znajdą się oczywiście przewodowe odkurzacze stojące, ale w nich pojawia się z kolei problem z kablem. Lubi się plątać pod nogami i zabiera mobilność, czyli jedną z większych zalet w tej kategorii.

    Jedynym rozwiązaniem jest dokupienie dodatkowego akumulatora (o ile to możliwe, czyli w przypadku wymiennej baterii). Sęk w tym, że stanowi to kolejny wydatek.

    czysty i schludny salon mieszkania

    Następne nazewnictwo, które często się pojawia w tej branży – bezworkowy. Czy klasyczne worki, do których wpadają wszelkie śmieci i kurz, są takie złe?

    Ja w moim tradycyjnym modelu bardzo rzadko muszę wymieniać worek. Jeżeli już to robię, to raczej nic nie wypada na zewnątrz, bo nie ma za bardzo takiej możliwości. Pojemnik w omawianym rodzaju zazwyczaj skutkuje tym, że z całym zebranym brudem mamy większą styczność przy opróżnianiu go. Alergicy nie lubią tego.

    W artykule o tym, czy odkurzanie jest zdrowe, wymieniłem więcej zalet wykonywania tej czynności, ale wadą było właśnie ryzyko kontaktu z kurzem i roztoczami.

    Zalety odkurzaczy pionowych

    Miałem duży dylemat przy tworzeniu dla Was tego tekstu. Pojawiły się nawet chwile zwątpienia, czy nie zastąpić go czymś w stylu: „X powodów, dla których nie warto kupować odkurzacza pionowego”. Są jednak na rynku konstrukcje, które spokojnie mogą dać Wam bardzo duży komfort sprzątania i zastąpić klasyczny sprzęt z tej kategorii.

    Gdzie tkwi haczyk? W cenie. Jest cholernie drogo, nie ukrywam.

    Każdy medal ma jednak dwie strony. Po coś te pionowe odkurzacze powstały. Ba, sprzedają się całkiem nieźle, są często reklamowane, a i Wy często o nie pytacie. Jeżeli byłyby takie beznadziejne, to już dawno zniknęłyby z rynku. Warto więc poznać zalety tych konstrukcji:

    • Na pierwszy plan zdecydowanie wychodzi specyficzna budowa. Pionowe urządzenia do odkurzania są z reguły stosunkowo lekkie, poręczne i wygodne w użytkowaniu. Nie nadwyrężamy tak swoich pleców. Do tego przyjemnie suną po różnych powierzchniach, stawiając mały opór. Podczas testu Dibea F20 MAX, V008 PRO i D18 w przypadku każdego z tych trzech odkurzaczy pionowych doceniłem ten atut. Głowice czyszczące dały się świetnie prowadzić po parkiecie, dywanach i kafelkach.
    • Przez swoją konstrukcję odkurzacze pionowe zajmują mało miejsca. Dużo łatwiej je schować do szafy, postawić gdzieś w kącie, a nawet… zawiesić na ścianie. Spotkałem się z takim rozwiązaniem i powiem Wam, że wcale nie było to takie głupie. W każdym razie, zaoszczędzicie sporo miejsca.
    • Wyróżniają się świetną mobilnością podczas samego odkurzania. Są bardzo dobrym rozwiązaniem do małych mieszkań (np. kawalerek), w których manewrowanie podczas wspomnianego obowiązku domowego jest mocno utrudnione.
    • Przy zasilaniu akumulatorowym odpada też problem z kablem, który, przynajmniej w moim przypadku, często o coś zawadza. Ze wstydem przyznam, że już wiele razy w trakcie odkurzania potykałem się o niego. Tutaj nie musicie się tym przejmować. Nic w zasadzie Was nie ogranicza. Rozmieszczenie gniazdek elektrycznych nie ma żadnego wpływu na zasięg odkurzania. Możecie sobie nawet tańczyć z nim i podskakiwać.
    • W lepszych modelach zachwyca wręcz system filtracji powietrza. Jest ono czystsze po odkurzaniu niż przed. Ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację przy używaniu klasycznego sprzętu workowego. Bardzo pomaga w tym technologia cyklonowa, której nadrzędnym zadaniem jest odseparowanie brudu czy bakterii od powietrza, które jest następnie wypuszczane na zewnątrz i zazwyczaj jeszcze czystsze! Szczegóły przeczytacie w artykule o tym, jak działa odkurzacz cyklonowy.
    • Moc ssąca nie jest praktycznie zależna od stopnia zapełnienia pojemnika. Modele workowe często się zapychają lub gorzej pracują przy bardziej wypełnionym worku. Siła odśrodkowa, która wprawia kurz w ruch wirowy, gwarantuje optymalny przepływ powietrza. Ta korzyść dotyczy rzecz jasna sprzętu cyklonowego i bezworkowego.
    • Zmniejsza się ryzyko rysowania paneli czy parkietu, bo odpada jeden z elementów konstrukcyjnych, który często za to odpowiada, a konkretniej większe kółka pod najcięższą częścią odkurzacza.
    • Jest w tej branży także pewna „hybrydowość”. Niektóre modele łatwo przekształcimy w odkurzacz ręczny, którym szybko ogarniemy zabrudzony samochód lub jakiś mebel. Dodając do tego różne końcówki, zastosowanie drastycznie wzrasta. Inną opcją są urządzenia 2w1 z możliwością mopowania. Co prawda dość rzadko ta funkcja działa dobrze, ale coś się jednak znajdzie ciekawego.
    • Zauważam też pewne okoliczności, w których akumulatorowe urządzenia o większym komforcie użytkowania mogą się bardziej przydać. My lub nasze dziecko coś rozsypaliśmy. Kot, pies lub inny pupil coś nabroił. Sami pomyślcie o sytuacjach, w których na szybko trzeba coś odkurzyć. Zwykła zmiotka i szufelka pewnie podoła, ale może akurat jesteśmy elegancko ubrani i nie chcemy się przypadkowo pobrudzić? Wyjęcie, rozłożenie i podpięcie tradycyjnego sprzętu będzie kłopotliwe i męczące. Przy omawianym w tym materiale rodzaju wystarczy tylko, że chwycimy go, włączymy i szybko ogarniemy zabrudzenia.
    • Ogólnie biorąc, nieco gorsze jakościowo produkty z tej kategorii mogą być niejako dodatkowym urządzeniem do sprzątania i idealnie uzupełniać sprzęt o klasycznej konstrukcji. Czy macie jednak na to miejsce w swoim gospodarstwie domowym? Czy chcecie wydać dodatkowe 500-1000 zł, kupując model tak naprawdę z niskiej/średniej półki, bo te o dużo większych możliwościach zaczynają się od 1000 zł? No właśnie.
    • Na koniec o samym designie. Podstawą jest oczywiście sprawność odkurzania i wszelkie bardziej praktyczne aspekty, ale niektórzy z Was pewnie są uzależnieni od nowocześnie wyglądających urządzeń domowych. Tutaj problemu z tym nie będzie. Odkurzacze pionowe cieszą oko swoim nowoczesnym designem. Jedno z nielicznych haseł marketingowych od producentów, które najczęściej się sprawdza.

    Czy warto kupić odkurzacz pionowy – Konkluzja

    Czy warto zdecydować się na pionowy i akumulatorowy odkurzacz? To zależy. Bo przyznam szczerze, że brak przejmowania się kablem i wygodna obsługa przyciągają.

    Musisz wziąć pod uwagę swoje warunki lokalowe. Jeżeli masz duże mieszkania i chcesz jeszcze odkurzyć taras, to kabel mocno Cię w tym ograniczy. Ale z drugiej strony akumulatorowy model ma ograniczony czas pracy. Coś za coś.

    Cyklonowy odkurzacz akumulatorowy mogą docenić alergicy. System filtracji tej klasy to spory atut. W połączeniu z możliwością przekształcenia w odkurzacz ręczny sprzęt stanie się dobrym orężem w walce z kurzem, co zresztą doceniłem przy okazji artykułu: Jak pozbyć się kurzu z mieszkania – Skuteczna walka z roztoczami.

    Czy przewyższa to jednak te wszystkie mankamenty, które wymieniłem wcześniej? Czy jest warte takiej kasy? Jednoznaczna odpowiedź chyba jeszcze nie istnieje, bo dla każdego będzie inna. Mocno wierzę, że po takiej analizie dokonasz rozsądnej decyzji.

    A jeżeli uważasz, że warto kupić odkurzacz pionowy, a szczególnie taki cyklonowy i bezprzewodowy, to koniecznie przeczytaj mój kolejny poradnik: Jak wybrać odkurzacz pionowy? Wtedy nabędziesz porządny sprzęt, a nie jakąś atrapę za kupę kasy.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o