Czy warto kupić parownicę do ubrań?

czy warto kupić parownicę do ubrań

Spis treści:

    Czy parownica do ubrań (i stojąca, i ręczna) jest warta zakupu? Czy znacząco ułatwi Ci domowe obowiązki z odświeżaniem, a nawet prasowaniem na czele? W tym artykule skupię się na analizie możliwości oraz opłacalności zakupu steamera do odzieży.

    Wiesz, co łączy wiele kategorii małego AGD, o których piszę na moim portalu?

    Wyjściowo mają nam ułatwić życie.

    Sęk w tym, że w większości przypadków rodzi się wiele dylematów. Tak jest właśnie z parownicami do ubrań, którymi zajmę się w tym poradniku.

    Czy warto kupić odzieżową parownicę? Jakie ma zalety i wady? Co właściwie potrafi, a czego już nie?

    Wytłumaczę Ci to w jasny sposób. Dzięki temu szybko podejmiesz rozsądną decyzję i albo dobrze zainwestujesz swoje pieniądze, albo oszczędzisz je i zaczniesz rozglądać się za innym typem prasowacza.

    Zalety parownic do ubrań

    Startujemy od mocnych stron parownic do odzieży. Żeby była jasność – pod uwagę biorę zarówno modele ręczne, jak i stojące. Zaglądając do mojego rankingu parownic do ubrań, zauważysz w końcu 2 tabelki, podział jest tu wyraźny.

    • Na pierwszy plan wychodzi łatwe odświeżanie ciuchów. Szybko zneutralizujesz brzydki zapach i pozbędziesz się z odzienia wielu bakterii, pyłków, kurzu, a nawet zmechaceń czy zwierzęcej sierści. Szybsze i skuteczniejsze niż wietrzenie ubrań. Mowa właściwie o dezynfekcji ubioru. To mocny atut, ponieważ praktycznie każdy z nas ma w swojej szafie coś, co słabo znosi pranie w pralce automatycznej (bo np. traci swój fason bądź może ulec skurczeniu lub rozciągnięciu). A wtedy warto poszukać alternatywy, którą jest poręczny steamer.
    • No właśnie, użyłem słowa poręczny. Nie bez przyczyny. Oba rodzaje parownic są bardzo wygodne w obsłudze. Dlaczego? Ponieważ ich wytwornice pary mało ważą. Nieporównywalnie mniej od żelazek, za co dostały plusa w pojedynku parownica czy żelazko. Manewrowanie takim sprzętem nie powinno Cię nadmiernie zmęczyć, a tym bardziej irytować.
    • Traktowanie swojej odzieży parownicą jest bezpieczne dla włókien materiału. Również tych delikatniejszych. Lepsze modele są wyposażone w technologie i rozwiązania konstrukcyjne, które nie niosą ryzyka zostawienia mokrych plam na tkaninie. O przypaleniu, zżółknięciu czy lustrowaniu odzieży też w zasadzie nie ma mowy. Nawet żółtodziób nie powinien zrobić nic złego swojej odzieży, posługując się parownicą.
    • Odświeżanie z dezynfekcją zastępujące pranie i bardzo niskie ryzyko nawet najmniejszego uszkodzenia włókien tkaniny wpływają na pewną cechą. Chodzi o szerokie zastosowanie. Elegancka odzież, jeans, delikatne i przewiewne materiały, odzież wierzchnia, wełna, tiul, wiskoza, welur, kaszmir, jedwab – praktycznie wszystko nada się do parowego odświeżenia steamerem do ubrań. Masa osób ma koszule, sukienki, kostiumy czy garnitury, które odzyskają świeżość po przejechaniu po nich parownicą.
    • Nawiązując do powyższego punktu, nie tylko popularne części garderoby nadadzą się do parowego zabiegu tego typu. Pluszaki dziecka, pościel, ręczniki, obrusy, tapicerowane meble – takie rzeczy również bez obaw potraktujesz parownicą!
    • Jak widzisz, w tej kategorii pewne zalety rodzą kolejne plusy. Następnym przykładem jest to, że parownice znakomicie nadają się do pionowego odświeżania. A właściwie odświeżania gdziekolwiek, nawet ubrania rozłożonego na łóżku. Deska do prasowania nie jest tu wcale potrzebna. Nie zawsze też musisz dociskać płytkę parową do odzieży. Tę najdelikatniejszą odświeżysz z niewielkiej odległości, co jeszcze bardziej zwiększa bezpieczeństwo tkanin. No i ułatwia usuwanie drobnych zagnieceń wokół guzików, kieszeni, mankietów, kołnierzy itp. Nie wspominając od odświeżaniu zasłon czy firanek, co stanowi kolejne potencjalne zastosowanie.
    • Ręczne steamery są niewielkie (a przy okazji dość tanie). W efekcie łatwo się z nimi podróżuje, a przechowywanie takiego sprzętu nie zabierze Ci dużo miejsca w szafce bądź innym miejscu. Dostały za to plusa w pojedynku ręczna czy stojąca parownica do ubrań.
    • Stacjonarne parownice nie są już takie kompaktowe, ale za to zapewniają pojemny zbiornik na wodę, którego nie trzeba często uzupełniać, a także zintegrowany wieszak lub deskę. Takie elementy znacząco ułatwiają użytkowanie.
    • Znajdą się modele z nasadkami zapachowymi. Wtedy nie dość, że pozbędziesz się przykrego zapachu z ciuchów, to jeszcze pozostawisz na nich przyjemną woń. Nie jest to może często spotykane udogodnienie w parownicach, ale da się je znaleźć.
    • Będąc jeszcze przy dodatkach, które mogą Ci się spodobać, wspomnę o uderzeniu pary, szczotce, rękawicy i podstawce. To pierwsze zapewnia mocny wyrzut parowy. Czasem w ten sposób usuniesz jakieś nieposłuszne zagniecenie. Nasadka ze szczotką pomoże Ci z kolei ogarnąć odzież, która długo leżała w szafie i jest np. zakurzona. Rękawica ochroni Twoją drugą dłoń, którą przytrzymujesz fragment odzienia, a podstawka pozwoli bezpiecznie odłożyć nagrzaną parownicę, aby niczego nie uszkodziła. Warto mieć na uwadze takie udogodnienia, a najważniejsze, że występują na rynku parownic. Mimo że to pozornie bardzo prosty sprzęt, prawda?

    Wady parownic do ubrań

    Każdy medal ma dwie strony, a parownice do ubrań nie są pozbawione wad. Spójrzmy teraz na słabe strony tych urządzeń, aby rozstrzygnąć, czy warto kupić parownicę.

    • Parownice do ubrań, przynajmniej w kontekście prasowania, są mało wydajne. Te ręczne bardzo rzadko osiągają lub przekraczają wytwarzanie pary wynoszące 30 g/min. Te stojące, nawet nazywane bardziej komercyjnymi, ledwo co przekraczają czasem 50 g/min. A i tak kosztują wtedy zazwyczaj w granicach 1000 zł (lub wyraźnie więcej). Efekt? Słabe rozluźnianie włókien, a więc i wygładzanie materiału. Parowe rozprasowywanie zagnieceń idzie opornie, szczególnie w przypadku grubych lub sztywnych tkanin. To sprzęt bardziej od subtelnego przeprasowywania, a przede wszystkim odświeżania odzieży, niż gruntownego prasowania najtrudniejszych w usunięciu pofalowań i zagnieceń. Wyszło to także podczas starcia generator pary czy parownica.
    • Dociskając płytkę parową do odzieży, nie przypalisz jej, ale za to sprawisz, że materiał będzie wilgotny. W wielu przypadkach odzież będzie musiała chwilę wyschnąć. A że parownice do ubrań często służą do poprawek na szybko, trochę psuje to całokształt ich zastosowania.
    • Problemem ręcznych parownic są małe zbiorniki na wodę. W efekcie, mając dużo ciuchów od odświeżenia, musisz na bieżąco monitorować stan pojemnika, a często dolewać do niego wody, z której ma się wytworzyć para wodna.
    • Parownice stojące są z kolei dość drogie, szczególnie w stosunku do oferowanej wydajności.
    • Kolejny minus stacjonarnych parownic: zajmują trochę miejsca. To następstwo nie tylko zintegrowanego wieszaka bądź deski na stelażu, ale i bazy, z której wychodzi wąż parowy. Osobiście przymknąłbym jednak oko na ten mankament. Masywniejsza baza i tak spoczywa zazwyczaj na podłodze, a wieszak bądź deska niesie za sobą korzyści.

    Czy warto kupić parownicę do ubrań – Werdykt

    Czy warto więc kupić parownicę do odzieży? Pewnie Cię nie zaskoczę, ale… to zależy. Konkretniej od Twoich oczekiwań.

    Oczywiście nie zostawię Cię z tak trywialnym stwierdzeniem!

    Poniżej powody na tak dla tego zakupu.

    Kup parownicę do ubrań, jeżeli:

    • Szukasz wygodnego w obsłudze sprzętu, aby szybko odświeżać części swojej garderoby, które słabo znoszą częstsze pranie (lub w ogóle nie wypada ich prać w pralce).
    • Pragniesz nabyć bardzo uniwersalny sprzęt, który nie przypali delikatniejszych materiałów. I przy okazji nada się nie tylko do odświeżania odzieży, ale też pluszowych zabawek dziecka, tapicerowanych mebli, pościeli, zasłon czy firanek.

    A kiedy nie warto wydawać pieniędzy na parownicę? Przede wszystkim gdy szukasz jak najwydajniejszego sprzętu do prasowania. I to pod kątem usuwania zagnieceń z grubszych lub sztywniejszych materiałów.

    Jak już wyszło z tego poradnika, parownice służą bardziej do odświeżania niż gruntownego prasowania. Owszem, z łatwiejszymi (cienkimi) materiałami zapewne sobie poradzą, ale do trudniejszych w wygładzeniu tkanin raczej się nie nadają. Nie są w tym tak uniwersalne jak stacje parowe czy klasyczne żelazka.

    Biorąc to wszystko pod uwagę, w mojej ocenie parownice jak najbardziej mają sens. Te ręczne są tanie, bardzo lekkie, a w wielu sytuacjach się przydają. Modele stojące mają od razu wieszak bądź deskę, zapewniając także nieco lepszą wydajność oraz pojemne zbiorniki na wodę.

    W wielu okolicznościach takim sprzętem szybko i wygodnie pozbędziesz się nieprzyjemnych zapachów, drobnoustrojów czy kudłów z ubrań. A czasem usuniesz zagniecenia z niektórych części garderoby (zależnie od wydajności parownicy).

    Znając wszystkie za i przeciw, bez problemu podejmiesz decyzję dostosowaną do własnych wymagań. A jeżeli masz dodatkowe pytania czy sugestie odnośnie wymienionych zalet i wad, to napisz w sekcji komentarzy. Z chęcią poznam Twoją opinię 🙂

    [Głosów: 2   Average: 5/5]
    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments