Czy warto kupić radiobudzik?

radiobudzik cyfrowy - czy warto go kupić?

Spis treści:

    Czy warto kupić radiobudzik w erze smartfonów, które mają funkcję alarmów? Czym te urządzenie się wyróżniają, zachęcając do zakupu? A może lepiej je odpuścić? Na te pytania odpowie Ci mój poradnik.

    Nie będę ściemniał – rozwój smartfonów sprawił, że odesłały one do lamusa sporo urządzeń, które miały w zasadzie jedno zadanie. Wielofunkcyjne i mobilne urządzenia przejęły od nich pałeczkę i wyparły z rynku.

    Radiobudzikom też się oberwało i sporo osób zupełnie nie widzi sensu zakupu takiego urządzonka. Rozumiem takie opinie, ale jest jednak kilka powodów, dla których warto rozważyć nabycie dobrego produktu z tej kategorii. Poniżej zarówno zalety i wady cyfrowych radiobudzików.

    Zalety radiobudzików

    • Głośniki telefonów nie są w zdecydowanej większości zbyt mocne, przez co grają dość słabo. Wiem, radiobudziki też nie robią furory w tym aspekcie, ale głośnik niektórych z nich gra lepiej niż ten smartfonowy. Wyrwaniu nas z błogiego snu będzie więc towarzyszyć dźwięk wyższej jakości. Melomani będą bardziej usatysfakcjonowani.
    • Kilka całkiem unikalnych zalet odnosi się ściśle do funkcjonalności. Jedną z nich jest z pewnością budzenie świetlne, które bardzo korzystnie wpływa na cały proces wstawania i pozwala na lepsze rozpoczęcie dnia. W rankingu radiobudzików jest trochę sprzętu z innowacyjnymi udogodnieniami.
    • Radiobudzik może z powodzeniem pokazywać na swoim wyświetlaczu temperaturę panującą w naszej sypialni. Dzięki temu szybko upewnimy się, czy warto podkręcić grzejnik lub kaloryfer.
    • Hitem dla niektórych jest opcja projekcji. Na czym polega? Urządzenie dysponuje niewielkim projektorem, który rzuca na ścianę czy sufit informacje o aktualnej godzinie. Nie uważam osobiście tej funkcji za bardziej przydatną, ale znam osoby, które są nią zachwycone.
    • No tak, wyświetlacz, który pokazuje aktualną godzinę, w ogóle jest pewnym udogodnieniem. Sam czasem przebudzam się i od razu sięgam po smartfona, żeby sprawdzić, która jest godzina. Kilka razy zdarzyło mi się upuścić go podczas tej czynności. Raz spadł na podłogę za łóżkiem, a raz nawet prosto na mój nos. Z radiobudzikiem problemu w zasadzie nie ma, gdyż kładziemy go na szafce/stoliku nocnym. Wystarczy więc szybko na niego spojrzeć, gdyż zazwyczaj znajduje się dość blisko nas, na wyciągnięcie ręki.
    • Cyfrowe ekrany radiobudzików są zdrowsze dla wzroku. Jaka z tego korzyść? Jeżeli przebudzisz się w nocy i spojrzysz, która jest godzina, nie zaburzysz tak swojego snu. Niebieskie światło generowane przez smartfony dużo gorzej wpływa na zegar biologiczny. A on z kolei produkuje odpowiednie hormony, które zapewniają czujność bądź senność.
    • Rozwój technologiczny w tej kategorii nie spowodował jedynie skoku z funkcjonalnością. Niektóre modele są bardzo eleganckie i minimalistyczne. Znam osoby, które specjalnie zakupiły taki sprzęt, żeby jeszcze bardziej upiększył wystrój ich sypialni.
    • Problemem w wielu niewielkich i mobilnych urządzeniach jest zasilanie i konieczność częstego ładowania. Tutaj tak nie jest. Przy zasilaniu bateryjnym nie musimy zbyt często martwić się wymianą źródła energii. Ba, sporo produktów oferuje nawet port USB, dzięki któremu naładujemy chociażby… smartfona. Przy zasilaniu sieciowym trzeba dodatkowo wziąć pod uwagę odległość od gniazdka elektrycznego.
    • Ceny w większości są bardzo niskie, szczególnie w przypadku najprostszych modeli. Jeżeli jednak wymagamy projekcji godziny czy skutecznego budzenia świetlnego, to może być już nieco drożej.
    • Jeszcze jedno… Jak już wiecie, o budzenie nas radiobudzik rywalizuje głównie ze smartfonem. Niektórzy są od niego tak uzależnieni, że przebudzają się, żeby sprawdzić chociażby powiadomienia z Facebooka czy inne pierdoły. Zaburza to rytm snu, więc może warto chociaż w nocy nie przejmować się smartfonem?

    Minusy radiobudzików

    • Przede wszystkim nie prześcigają one smartfonów pod względem swoich głównych funkcji. Podwójny alarm, stopniowy wzrost głośności budzącej nas muzyki, ustalanie terminarzu budzenia – telefony też to oferują. I to w zasadzie mówi już wiele i dość mocno przechyla szalę na nie dla zakupu radiobudzika.
    • Jest to także dla nas dodatkowy wydatek i konieczność ulokowania takiego sprzętu, najlepiej jak najbliżej łóżka. Radiobudziki zazwyczaj wymagają zasilania sieciowego. Jeden kabelek w domu więcej i konieczność rozsądnego umiejscowienia sprzętu od pobudki. Nie wszystkim się to spodoba.

    Czy warto kupić radiobudzik – Konkluzja

    Często wciąż warto rozważyć zakup radiobudzika, chociażby dla budzenia świetlnego czy funkcji projekcji godziny. Jeżeli jednak nie potrzebujecie takich bajerów, to najprawdopodobniej wystarczy Wam smartfonowy alarm. Szczególnie że jest sporo ciekawych aplikacji do budzenia.

    Jeżeli jednak jesteście bardziej na tak, to zapraszam do kolejnego poradnika – tym razem o tym, jak wybrać radiobudzik. Sprzęt prosty, ale kilka szczegółów warto poznać.

    [Głosów:1    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o