Czy warto kupić soundbar?

soundbar - czy warto kupić

Spis treści:

    Czy warto kupić soundbar, aby zagwarantować sobie lepszy dźwięk podczas filmowych seansów? A może to nie ma sensu i trzeba szukać zupełnie innego sprzętu? Postanowiłem to przeanalizować i przedstawić Ci moje przemyślenia.

    Jeżeli zastanawiasz się, czy warto kupić soundbar, to pewnie masz niezły mętlik w głowie. Bo opinie potrafią być skrajne. I jak z tego wszystkiego wyciągnąć jakieś wnioski? Łatwo nie jest, ale postanowiłem stworzyć taką analizę. Przejdźmy do konkretów.

    Soundbary nie są na każde ucho… ale mają swoje zalety

    Cholernie ciężko jest mi ocenić przydatność soundbarów. Zawsze jestem w moich poradnikach zdecydowany. Wiem, co Wam przekazać, co wypunktować, co doradzić. Tutaj jest ciężej, bo nie znam Waszych oczekiwań oraz doświadczenia względem domowego sprzętu audio.

    Nasz zmysł słuchu jest różny. I dlatego jedna osoba uzna, że jak najbardziej warto kupić soundbar, a druga wręcz przeciwnie – skrytykuje ten pomysł.

    Audiofil nie spojrzy na soundbar. Osoba, która nie miała do czynienia z czymś lepszym niż proste głośniki komputerowe – i nigdy nie korzystała z lepszego źródła dźwięku (np. wzmacniacz, amplituner, karta dźwiękowa, DAC) – będzie natomiast zachwycona. Meloman będzie z kolei gdzieś pomiędzy. I bądź tu mądry.

    Potrafię jednak dostrzec pewne mocne zalety soundbarów:

    • Zdecydowanie deklasują możliwościami wbudowane głośniki TV. Grają głośniej, wyraźniej, po prostu lepiej. Ranking soundbarów przedstawia masę sprzętu o dobrym stosunku ceny do jakości audio.
    • Są to urządzenia często całkiem eleganckie i dobrze wykonane, więc nie zepsują prezencji naszego pokoju czy salonu (czasem wręcz przeciwnie, dodatkowo go zdobiąc).
    • Nieźle jest też z ich funkcjonalnością. W większości przypadków nie ma problemu z odtworzeniem muzyki chociażby ze smartfona (np. za pośrednictwem domowej sieci Wi-Fi lub Bluetooth). Kompatybilność potrafi być szeroka – i z aplikacjami oraz usługami muzycznymi, i z urządzeniami audio/wideo.
    • Te niepozorne belki audio są prościutkie w konfiguracji, montażu, obsłudze. Nie plątamy się w długich metrach okablowania i nie przejmujemy się problematyczną aranżacją pomieszczenia, chociaż pewne zasady warto poznać. Omówiłem je w poradniku o tym, gdzie najlepiej ustawić soundbar.
    • Nie zajmują przy tym zbyt dużo miejsca. Łatwo je gdzieś przenieść i ulokować, co w przypadku wolnostojących kolumn, głośników czy monitorów nie jest już takie proste.
    • W zestawie z listwą dźwiękową często znajduje się bezprzewodowy subwoofer dla fanów mocniejszego basu. Niskimi tonami zmiażdży on jakościowo wbudowane “pierdziawki” telewizora. Tam w zasadzie w ogóle nie ma mowy o niskich tonach jakiejkolwiek klasy.

    Dla pewności zajrzyjcie też do artykułu: soundbar czy kino domowe?. W pewnym budżecie to właśnie druga opcja okaże się korzystniejsza, choć sprawa jest indywidualna, ale o tym już w osobnym materiale, który Wam przed chwilą podrzuciłem. Znajdziecie w nim wszelkie mocne i słabe strony obu kategorii.

    Dźwięk stereo? W porządku. Przestrzenność? Już gorzej…

    Wracając do soundbarów, dobry sprzęt musi przede wszystkim generować zadowalający dźwięk stereo. Z dystansem podchodziłbym natomiast do przestrzenności dźwięku. W wielu przypadkach jest to marketingowa papka i przypomina mi troszkę hasła znane z rynku słuchawek, że dany model potrafi oferować realne 7.1, efekty 3D i inne bzdety.

    Nie potrafi, bo nie ma takiej możliwości. Do tego trzeba kilku kolumn/głośników z odpowiednim rozmieszczeniem. Z soundbarami i ich przestrzennością bywa podobnie. Jeżeli się na nią nastawiacie, to odpuście albo przygotujcie potężniejszy budżet.

    Nie oznacza to jednak, że listwy dźwiękowe są do niczego. Dźwięk stereo wysokiej jakości też da nam namiastkę prawdziwego kina i sprawi, że oglądanie filmów, seriali czy meczów ulubionej drużyny piłkarskiej będzie dużo przyjemniejsze. Problem w tym, co oznacza dla nas pojęcie dźwięku stereo wysokiej jakości.

    Tę kategorię zaliczam do opcjonalnego sprzętu RTV. Soundbar możemy, ale nie musimy kupić. Jeżeli jednak wbudowane „pierdziawki” telewizora mocno nas irytują, nie mamy audiofilskich ambicji, to być może właśnie niepozorna listwa audio stanie się wybawieniem.

    Całkiem sporo modeli z tej kategorii oczarowało mnie wręcz swoimi możliwościami. Jak się pewnie domyślacie, mowa jednak o tych droższych urządzeniach, na które kilka tysięcy trzeba jednak wydać.

    Pamiętaj w każdym razie, że wielokanałowy dźwięk przestrzenny w takiej belce audio to tylko imitacja. Wspominam o tym praktycznie w każdym materiale o soundbarach, nawet w tym podstawowym, czyli: Co to jest soundbar i jak działa?

    Wyjątek stanowi dodatek w postaci tylnych głośników, szczególnie przy obecności technologii Dolby Atmos, która odbija dźwięk od sufitu, a nie wyłącznie od ścian po bokach.

    Czy warto wydać fortunę na drogi soundbar?

    Jeszcze jedno. Sens zakupu soundbara mocno determinuje cena. Śmiem twierdzić, że powyżej granicy 3000-3500 zł nie warto kupować listwy audio.

    A dlaczego? Oto konkretne argumenty:

    • Po pierwsze – większość z Was celuje pewnie w tańsze modele. Ile musiałby kosztować Wasz telewizor, abyście na dodatkowy soundbar wydali ponad 3 kafle? Niby sprawa indywidualna, ale nie ma co przepłacać.
    • Po drugie – macie więcej kasy i chcecie ją wydać? Wiedzcie zatem, że w tej cenie można już skompletować rozbudowane zestawy domowego sprzętu audio z dobrym źródłem dźwięku, które deklasują swoimi możliwości soundbary, nawet te najdroższe.
    • Po trzecie – jest wśród nich całkiem sporo konstrukcji, które powinny być dwa razy tańsze (jak nie lepiej). Poważnie, rynek soundbarów jest kapryśny. Droższe w żadnym wypadku nie oznacza lepszego. Ceny nowości klasy Premium szybko spadają, i to czasem bardzo gwałtownie, a to kolejny dowód, że nie są one warte fortuny.

    Plus kosztowniejszych belek audio to z kolei obecność lepszych technologii, np. Dolby Atmos. Zdania są tu jednak podzielone. Niektórzy twierdzą, że wspomniany system wcale nie podnosi znacząco kinowych wrażeń i przestrzenności dźwięku.

    Czy warto kupić soundbar – Konkluzja

    Podsumowując, jeżeli głośniki Waszego telewizora bardziej przypominają jakością audio mix trzasków i pisków, nie słyszycie z odległości kilku metrów tego, co mówią aktorzy, nie dysponujecie wielkim salonem, a raczej mniejszym pokojem, to czas na zbadanie rynku soundbarów. Nie nastawiajcie się jednak – szczególnie przy mniejszym budżecie – że soundbar przeniesie Was w inny wymiar cyfrowej rozrywki.

    Wśród tych urządzeń zauważam masę przereklamowanych produktów i sporo przekłamań. Chcecie je poznać, żeby nie naciąć się na jakiegoś bubla? Proszę bardzo, napisałem o tym kolejny poradnik: Jak wybrać soundbar? Po przeczytaniu go będziecie mieli dużo większą wiedzę i kupicie coś optymalniejszego.

    [Głosów:3    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o