Etykieta energetyczna pralki – Co oznacza i co zawiera?

co oznaczają informacje na etykiecie energetycznej pralki - poradnik

Spis treści:

    Pralki mają masę istotnych parametrów i cech. Niektóre z nich wyjawia etykieta energetyczna. Postanowiłem ją dla Was przybliżyć i skrupulatnie opisać, jak i odnieść się do przydatności tych informacji.

    Zwykle nie zwracam uwagi na wszelkie etykiety czy nalepki, które znajdują się na sprzęcie AGD. Wychodzę z założenia, że nie mówią zbyt dużo. Etykieta energetyczna pralki zawiera jednak pewne istotne informacje, choć to jedynie wierzchołek góry lodowej.

    Nie przeciągając wstępu, przejdźmy do sedna.

    Etykieta energetyczna pralki – z opisem i wyjaśnieniem

    Za przykład wziąłem pralkę Bosch WAW24740PL, gdyż jakoś tak pierwsza mi się nawinęła. Została nawet wyróżniona przeze mnie w rankingu pralek. Zobaczmy jednak, o co chodzi z tą etykietą energetyczną:

    dokładnie opisana etykieta energetyczna pralki

    Opis za nami, ale co z niego wynika? Wypunktuję wszelkie parametry z krótkim wyjaśnieniem:

    • Producent, model – tutaj wiadomo, nie ma co się rozwodzić nad tym.
    • Klasa energetyczna i jej skala – po skali widać, że mamy siedem stopni, gdzie A+++ stanowi najkorzystniejszą opcję, a D najmniej opłacalną. Klasa energetyczna ściśle wiąże się z zużyciem energii i ekonomią pralki. Odnosi się przede wszystkim do kosztu jednego prania. Ogólnie biorąc, przy A+++ zapłacisz mniej za rachunki i bardziej zadbasz o środowisko.
    • Roczne zużycie energii – liczone na podstawie 220 standardowych cykli prania i wyrażane w kilowatogodzinach [kWh]. Standardowych cykli, czyli właściwie jakich? Chodzi o program do tkanin bawełnianych w 60oC i 40oC przy pełnym i częściowym załadowaniu. Dodaje się też do niego zużycie prądu w trybie czuwania.
    • Roczne zużycie wody – wyrażane w litrach. Również jest wyliczane na podstawie 220 standardowych cykli prania.
    • Ładowność – czyli pojemność znamionowa pralki wyrażania w kilogramach. Dotyczy programu do tkanin bawełnianych, także w temperaturze 60oC lub 40oC – w zależności od tego, w której z tych opcji wynosi mniej.
    • Klasa efektywności wirowania – zawiera w jednym okienku całą skalę (A-G) i wyróżnia parametr dotyczący danej pralki. Na powyższym obrazku jest to B. Wyższa klasa zapewnia lepszy efekt odwirowania wody z prania. Ubrania będą więc suchsze.
    • Poziom generowanego hałasu – wyrażany w decybelach [dB]. Jeden parametr (ten o mniejszej wartości) odnosi się do fazy zwykłego prania, a drugi do fazy wirowania. Im mniej, tym oczywiście lepiej dla naszego zmysłu słuchu. Wyliczenia, jak u reszty, dotyczą standardowego programu.

    Nie jest tego dużo, a sama etykieta wygląda dość czytelnie. Czy jednak mówi nam wszystko o cechach pralki, do których się odnosi?

    Moja opinia na temat informacji z etykiety energetycznej

    Wiadomo, że na takiej etykiecie informacje muszą wyglądać przejrzyście. Muszą też dotyczyć jednego, najpowszechniejszego programu. Rozwinę więc nieco dane z etykiety.

    Od klasy energetycznej zdecydowanie bardziej polecam patrzeć na roczne zużycie energii, jak i wody. Nieco konkretniejsze wartości, które powiedzą Ci więcej o kosztach eksploatacji pralki.

    Na rynku jest masa modeli, które mocno przewyższają A+++. Taki Sharp ES-GFD8145I5-PL rocznie zużywa zaledwie 58 kWh, co robi już różnicę. Wody też nie potrzebuje zbyt dużo.

    Polecam jednak zawsze sprawdzenie, ile płaci się za prąd oraz wodę. Oszacuj przy tym roczną liczbę cykli prania w swoim domostwie. Zsumuj wszystko i dzięki temu sprawdź, czy warto dopłacić do bardziej energooszczędnej praleczki. A najlepiej to przeczytaj artykuł o tym, ile prądu zużywa pralka. Zawarłem tam dość unikalne wskazówki na ten temat, a dużo dalej idzie poradnik, jak zaoszczędzić na praniu. Odnosi się do praktycznego użytkowania sprzętu.

    Ładowność i poziom emitowanego hałasu to jeszcze konkretniejsze atrybuty, więc tutaj wątpliwości większych nie ma, chociaż… Ładowność zmienia się względem różnych programów, tzn. jest niższa na tych bardziej wymyślnych, więc warto zajrzeć przed zakupem do instrukcji. Znajduje się w niej zawsze część z opisem programów.

    Większe kontrowersje wzbudza klasa efektywności wirowania. Więcej mówi bowiem wilgotność resztkowa, której na etykiecie energetycznej już niestety nie ma (ale jest na karcie produktu, o której będzie mowa w dalszej części). Wspomniany parametr jasno podaje procent zawartości wody w ubraniach wyjętych z bębna po cyklu prania.

    Odnosząc się do klasy B, różnica w wilgotności resztkowej może wynosić 9%, gdyż zakres mieści się w 45-54%.

    Podpowiem Wam jednak, że prawie wszystkie pralki w swojej klasie wirowania są oddalone o 1-2% od niższej klasy… Producentom zapewne nie opłaca się wyciągać lepszych wyników bez konkretnego interesu. Wolą więc na styk mieścić się w danej klasie, żeby móc ją dumnie wpisać na etykietę.

    Przeczytaj też: Pralka ładowana od przodu czy od góry? Która będzie lepsza?

    Co wiemy, a czego nie po przeczytaniu etykiety energetycznej?

    Tak jak już pisałem, etykieta energetyczna to dopiero początek.

    To tak, jakbyśmy poznali kogoś w Internecie. Wiesz, na początku wypada się przedstawić. No i słyszysz: „Cześć, jestem Magda, 25 lat, niska blondynka z Warszawy” albo „Hej, tu Tomek, 22-letni student z Krakowa”. Pewne informacje – całkiem konkretne i pozornie istotne – mamy jak na tacy.

    Z pralkami jest nawet lepiej, bo etykiety nie mogą nikogo okłamać, a człowiek z Internetu już tak.

    Druga sprawa, że nie wiemy, co drzemie w środku. Pralka może mieć jakieś niedociągnięcia, nieprzydatne funkcje, wady fabryczne. Człowiek może być nieszczery, niemiły albo mieć złe intencje wobec nas.

    Zostawiając już to porównanie, o pralkach przed zakupem trzeba dowiedzieć się sporo. Etykieta nie uzupełni aż tak wiedzy, by dokonać optymalnego wyboru. Podlinkowane (nad obrazkiem z opisem etykiety) zestawienie zawiera też poradnik. Jest tam tyle lektury, że każdy będzie wiedział wszystko o tych urządzeniach.

    Po co powstały etykiety energetyczne?

    Nie zrozum mnie źle – ja się cholernie cieszę, że dyrektywy Unii Europejskiej nakazały producentom pralek (i nie tylko pralek) zamieszczanie etykiet energetycznych. Jakby nie patrzeć, do kosztów eksploatacji całkiem precyzyjnie się odnoszą, a jest to niezmiernie ważne w każdym urządzeniu dużego AGD.

    Bez takiej etykiety dojście do niektórych informacji byłoby trudniejsze. Jestem wręcz przekonany, że pewne parametry byłyby przedstawiane w korzystniejszym świetle. My, konsumenci, dostajemy więc możliwość szybkiego i łatwego porównania podstawowych parametrów pralki.

    Wiesz już, co oznaczają informacje z etykiety energetycznej. Wiesz również, jak je interpretować. Nie ma żadnych tajemnic.

    Warto przeczytać: Jak dbać o pralkę? Czy można przedłużyć jej żywotność?

    Gdzie znaleźć etykietę energetyczną konkretnej pralki?

    W elektromarkecie nie jest to ciężkie. Wiesz, to też nie jest tak, że sprzedawcy mogą sobie zedrzeć lub schować pod pralkę taką etykietę. Ona musi być widoczna dla klientów.

    Etykieta w wystawionych w sklepie pralkach znajduje się po zewnętrznej stronie, na przedniej lub górnej części, żeby jej widoczność była jak najlepsza.

    Co ze sprzedażą online? Zacznę od oficjalnych stron producentów. Powszechnym zabiegiem jest linkowanie pliku PDF z etykietą pod znaczkiem klasy energetycznej. Niektóre firmy zawierają ją natomiast w zakładce z dokumentacją, materiałami do pobrania czy dodatkowymi informacjami, bo różnie nazywają takie miejsce.

    Pozwolę sobie na screenshot dotyczący pralki Bosch, na podstawie której opisałem dla Ciebie etykietę. Przedstawia pierwszą opisaną lokalizację etykiety:

    jak znaleźć etykietę energetyczną pralki

    Sklepy internetowe, które mają w swoim asortymencie daną pralkę, też stosują zabieg jak powyżej. Czasem dodatkowo załączają kartę w galerii produktu.

    Jedynie porównywarki cenowe i niezależne portale, które nie sprzedają sprzętu, a jedynie do niego linkują, nie muszą przedstawiać etykiety energetycznej – choć czasem i tak ją wstawiają w opisie produktu lub w galerii.

    Spójrz też na inny poradnik: Jak prawidłowo podłączyć pralkę? Poradnik montażu krok po kroku

    A co z kartą produktu pralki?

    Musisz być spostrzegawczą osobą, jeżeli na ostatnim screenie zauważyłeś skromny link do karty produktu. Tak, to nie koniec rzetelnych danych, bo rozporządzenie UE obejmuje także dodatkową kartę.

    Znajdziemy w niej sporo ciekawych informacji, między innymi czas standardowego cyklu prania przy pełnym i częściowym załadunku, zużycie energii w pojedynczym cyklu, wilgotność resztkową, o której wspominałem wcześniej, szybkość wirowania, wymiary czy wagę sprzętu.

    Jak widzisz, sporo całkiem przydatnych informacji, więc zachęcam do skrupulatnego przeglądania nie tylko etykiet, ale też kart produktów.

    Podsumowanie

    Etykieta energetyczna pralki nie ma już przed Tobą tajemnic!

    Zawsze zachęcam moich czytelników do gruntownej analizy kategorii sprzętowych. Pomagam w tym moimi poradnikami i zestawieniami. Rozumiem jednak, że komuś może się nie chcieć dużo czytać.

    Wtedy taka etykieta czy karta produktu ma duże znaczenie, choć – tak jak pisałem – nie jest w stanie powiedzieć wszystkiego. Zawsze są to sztywne parametry, bez miejsca na subiektywną opinię czy obszerniejszy opis. Taka już rola tego typu dokumentacji. Ważne, żeby dobrze ją zrozumieć i wyciągnąć cenne informacje, a teraz wiesz, jak to uczynić.

    Warto wiedzieć: Które pralki mają wymienne łożyska?

    [Głosów:4    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o