Farelka czy grzejnik olejowy? Sprawdź, co będzie dla Ciebie lepsze!

farelka czy grzejnik olejowy - co lepsze

Spis treści:

    Na rynku jest multum różnych urządzeń, które mogą zastąpić w większym lub mniejszym stopniu ogrzewanie centralne. Dużą popularnością cieszą się grzejniki olejowe, ale także małe farelki. Które z tych urządzeń lepiej się sprawdzi? Które lepiej grzeje? Postaram się odpowiedzieć na te pytania. Zobacz więc pojedynek farelka vs grzejnik olejowy.

    W moim życiu byłem kiedyś zmuszony do używania alternatywnych urządzeń domowych do poprawy komfortu cieplnego. Powodem był brak ogrzewania centralnego. Jeżeli ktoś zapyta się mnie, jakie dwa urządzenia z tego okresu najlepiej zapamiętałem, to odpowiem tak: mała, tandetna, głośna farelka i duży, toporny grzejnik olejowy.

    Na szczęście czasy się zmieniły, gdyż było to dawno temu. Teraz cieszę się centralnym ogrzewaniem, a Tobie zaserwuję zaraz porównanie termowentylatorów (potocznie farelek) z grzejnikami olejowymi. Ich rynek mocno się zmienił, oczywiście na plus. Potwierdza to zresztą ranking termowentylatorów, który pokazuje nawet minimalistyczne i bardzo eleganckie modele. Zajrzyj również tam, jeżeli interesuje Cię zakup tego urządzenia.

    Jak działają farelki i grzejniki olejowe?

    Na samym początku analizy pojedynku farelka vs grzejnik olejowy musisz poznać i zrozumieć zasadę działania obu urządzeń. Jest ona w sumie bardzo prosta:

    • Farelki zasysają powietrze, które kierowane jest do mocno rozgrzanej grzałki i wydmuchiwane. Ciepło jest dostarczane niemal natychmiastowo, ale nie akumulowane.
    • Grzejniki olejowe, jak sama ich nazwa wskazuje, mają w swoich żeberkach olej, który jest nagrzewany za sprawą elementów grzejnych. Wzrost temperatury odczujesz po pewnym czasie, ale samo ciepło jest akumulowane.

    Właśnie od sposobu działania i ogólnej charakterystyki konstrukcji wynikają poszczególne plusy i minusy obu urządzeń. Przejdę więc do konkretów, które pomogą Ci jeszcze dogłębniej przeanalizować możliwości obu kategorii sprzętu do ogrzewania.

    Mocne strony farelek

    • Są przede wszystkim bardzo tanie. Model, który nie jest totalną tandetą i dość sprawnie działa, zakupisz już za około 40-60 zł.
    • Nie zajmują zbyt wiele miejsca. Ba, prawie w ogóle go nie zajmują, gdyż są kompaktowe. Nawet modele stojące i kolumnowe nie są zbyt duże czy ciężkie. Nie będziesz zmagał się z problemem, gdzie postawić taki sprzęt.
    • Moc tych urządzeń oscyluje w większości przypadków wokół 2000 W. W połączeniu ze sposobem działania – opartym na zasysaniu powietrza i kierowaniu na rozgrzaną grzałkę – daje to bardzo szybki efekt. Nie trzeba długo czekać, żeby niewielkie pomieszczenie szybko zostało dogrzane.
    • Jest to sprzęt bardzo mobilny. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby zabrać go na działkę czy do garażu lub własnego warsztatu, gdy jest już dość chłodno.
    • Sporo osób docenia możliwość używania farelek w łazience, np. podczas kąpania dziecka. Pamiętaj jednak o kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Tylko termowentylatory odporne na wysoką wilgotność powietrza – i najlepiej z dobrą normą odporności – powinny być użytkowane w łazienkach.
    • Nowoczesne termowentylatory kolumnowe to urządzenia bardzo eleganckie i minimalistyczne. Mogą świetnie wkomponować się w nowoczesny wystrój pokoju.
    • Farelka przyda się też w lecie, gdyż nawet budżetowe produkty z tej kategorii oferują dodatkowy tryb pracy, a konkretniej zimny nadmuch. Wielkiej ulgi nie sprawi, ale na niewielką odległość podmucha chłodniejszym powietrzem.

    Przeczytaj też: Czym się różni termowentylator od nagrzewnicy? Co będzie lepsze?

    farelka stadler form anna

    Słabe strony farelek

    • Największą wadą jest w zasadzie efektywność ogrzewania. Termowentylatory działają kierunkowo i nie radzą sobie w większych pomieszczeniach. Jeżeli odwiedziłeś wcześniej podlinkowany przeze mnie materiał, to pewnie zauważyłeś, że lider (kosztujący prawie 400 zł) dedykowany jest do metrażu do 25m2. Druga sprawa, że temperatura wcale nie wzrośnie jakoś drastycznie. Zalecam więc nabycie tego typu sprzętu do jak najmniejszych pomieszczeń.
    • Jeżeli wyłączysz termowentylator, to praktycznie momentalnie temperatura spadnie. Elementem grzejnym jest tu stosunkowo nieduża grzałka, która nie ma możliwości skutecznego trzymania ciepła po odcięciu zasilania.
    • Irytować może Cię poziom generowanego hałasu. Bardzo mało jest modeli, które osiągają wartość poniżej 50 dB. Sytuację poprawia trochę regulacja mocy, gdyż na mniejszym poziomie urządzenie pracuje ciszej. Problem w tym, że biorąc pod uwagę wydajność, częściej będziesz zapewne używał maksymalnej mocy.
    • Nie jest to z pewnością sprzęt niezawodny. W większości przypadków termowentylatory nie nadają się do ciągłej pracy i lubią stosunkowo szybko się psuć. Ryzyko większych awarii jest więc większe, a do tego trzeba wiedzieć, jak bezpiecznie używać farelki.
    • O ile zakup farelki to niski koszt, tak jej utrzymanie już niekoniecznie. Energooszczędność pozostawia sporo do życzenia. Pomaga nieco termostat, najlepiej elektroniczny, ale prądożerność wciąż dość wyraźnie wpływa na rachunki za prąd.
    • W tanich modelach nie uświadczysz raczej żadnych filtrów, które przydałyby się alergikom. Jeżeli nim jesteś, to będziesz nieco cierpiał z powodu swych dolegliwości. Wydmuchiwane powietrze może zawierać sporo niepożądanych dodatków, a oprócz tego jest przeważnie bardzo suche.

    Mocne strony grzejników olejowych

    • Są zdecydowanie dużo efektywniejsze w ogrzewaniu, przynajmniej biorąc pod uwagę możliwości wytwarzania ciepła co do metrażu. Sprawdzą się więc w nieco większych pomieszczeniach, bo lepiej grzeją.
    • Sposób pracy nie jest kierunkowy jak w dmuchawie farelki. Ciepło jest rozprowadzane równomiernie. Zależnie od klasy urządzenia, dociera więc do każdego zakamarka pokoju.
    • Już przy omawianiu sposobu działania zaznaczyłem przy grzejnikach olejowych, że akumulują one ciepło. Co to oznacza w praktyce? Chodzi o to, że po wyłączeniu urządzenia dalej będziesz odczuwać lepszy komfort cieplny. Ciepło będzie oddawane przez określony czas. Najprościej to ujmując, grzejnik długo stygnie i przez ten czas wciąż generuje w pewnym stopniu ciepło.
    • Grzejniki to sprzęt stabilny, trwały i mało awaryjny. Nie słyszałem osobiście, żeby ktoś zepsuł grzejnik tego typu, a Ty? Nadają się też do ciągłej pracy.
    • Jest to dla Ciebie bardziej ekonomiczne rozwiązanie. Nie wpłynie tak drastycznie na rachunki za prąd jak przy cały czas działającym termowentylatorze, który i tak nie nadaje się do tego, jak już zresztą wiesz. Tutaj termostat też ma duże znaczenie, bo jeżeli sprawnie działa, to optymalizuje cykl pracy grzejnika, co pozytywnie odbije się na energooszczędności.
    • Grzejniki mają żeberka i bardzo przypominają kaloryfery. Na takim sprzęcie z powodzeniem wysuszysz mniejsze rzeczy, jak np. skarpetki czy majtki.
    • Nie ma też problemu z głośnością pracy. Jest to w końcu sprzęt, który często działa w nocy, podczas Twojego snu, i nie może w jakikolwiek sposób go zakłócać.
    • Sposób działania nie wymaga zasysania powietrza, a tym samym np. kurzu. Takiego sprzętu nie trzeba raczej zbyt często czyścić i będzie lepszym rozwiązaniem dla alergików.

    Nowoczesny grzejnik olejowy

    Słabe strony grzejników olejowych

    • Są zdecydowanie mniej mobilne od farelek. Ich wymiary i waga utrudniają często przenoszenie z pomieszczenia do pomieszczenia, nie mówiąc o transporcie na dłuższe dystanse. Mogą nie nadawać się do bardzo małych pokoi, nie wspominając o łazienkach, do których w ogóle ten typ sprzętu do ogrzewania po prostu nie pasuje.
    • Długo się nagrzewają. Olej potrzebuje czasu, aby osiągnąć optymalną temperaturę i przez żeberka grzejnika zapewnić w Twoim pokoju wyższą temperaturę otoczenia.
    • Będzie to z pewnością większy wydatek niż prosta farelka, choć ogólnie biorąc, ceny nie są w tej kategorii jakieś kosmiczne.
    • Producenci starają się nieco urozmaicać i unowocześniać wygląd grzejników olejowych, ale w większości jest to sprzęt wciąż mało zgrabny.

    Farelka czy grzejnik olejowy – ostateczny werdykt

    Wynik analizy mocnych/słabych stron wygląda następująco – farelki 7/6, a grzejniki olejowe 8/4. Dość wyraźnie widać, który sprzęt lepiej wypełnia swoje nadrzędne zadanie. Każdemu plusowi i minusowi musisz jednak sam nadać priorytet.

    Sporo też zależy od budżetu i jakości konkretnego produktu. Ogromne znaczenie mają Twoje wymagania (co do sprawności ogrzewania) czy metraż pomieszczenia/obiektu, który chcesz ogrzać.

    Jeżeli pojedynek farelka kontra grzejnik olejowy dalej nie jest do końca dla Ciebie rozstrzygnięty, to przygotowałem coś jeszcze. Pokusiłem się o wskazanie dokładnych sytuacji, w których dany typ sprzętu do ogrzewania stanie się dla Ciebie rozsądniejszym wyborem. To powinno ostatecznie rozwiązać wszelkie dylematy zakupowe.

    Wybierz farelkę, jeżeli:

    • Chcesz ogrzać lub dogrzać stosunkowo małe pomieszczenie i oczekujesz przy tym raczej kilku stopni Celsjusza więcej.
    • Urządzenie zamierzasz używać sporadycznie, a nie w sposób ciągły (np. zostawiając je pracujące na całą noc).
    • Szukasz sprzętu, który szybko się nagrzewa i nadaje się do łazienki (farelka musi wtedy mieć lepszą klasę odporności i móc pracować przy większej wilgotności powietrza).
    • Zakładasz, że mogą zdarzyć się sytuacje, w których termowentylator będzie potrzebny Ci także poza domem (np. w miejscu pracy, garażu, prywatnym warsztacie czy na działce).
    • Szukasz możliwie jak najmniejszego urządzenia, które łatwo gdzieś postawisz, przeniesiesz czy schowasz.

    Wybierz grzejnik olejowy, jeżeli:

    • Oczekujesz wydajniejszego sprzętu, który poradzi sobie także w pomieszczeniach z większym metrażem i zapewni wyraźny skok temperatury.
    • Zamierzasz używać go w sposób ciągły i zostawiać także na noc, przez co musi pracować ekonomicznie i cicho.
    • Szukasz sprzętu, który potrafi akumulować ciepło i oddawać je nawet przez kilka godzin po wyłączeniu.

    Powyższe wskazówki odbijają się nawet na moim przykładzie, więc nie wyssałem ich z palca.

    Gdy używałem kiedyś podczas okresu zimowego obu tych urządzeń, farelka pojawiała się wyłącznie w łazience. Sezon grzewczy oznaczał też dla mnie obecność grzejnika olejowego w pokoju. Właściwie to nie musiałem wybierać, bo i termowentylator, i grzejnik były mi potrzebne. Wiem jednak dzięki temu, jakie mają możliwości i gdzie lepiej się sprawdzają.

    Jeżeli masz do mnie jakieś dodatkowe pytania (być może jesteś w jeszcze bardziej zagmatwanej sytuacji, w której pojawiają się jakieś inne czynniki czy okoliczności), to z chęcią pomogę w sekcji komentarzy.

    Oby zima była w miarę łaskawa i nie szczypała nas za bardzo mrozem.

    [Głosów:1    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o