Producent obiecuje, że ten sprzęt uprości Ci życie, a ostatecznie posprzątasz swoje mieszkanie raz a dobrze. Ma być mniej zmęczenia, mniej frustracji i przede wszystkim – zero babrania się w brudzie po skończonej robocie.
Na papierze brzmi świetnie, ale czy jest tak w rzeczywistości? Zostań ze mną do końca, a dowiesz się, czy odkurzacz Gorenje NeoExpert jest wart Twoich pieniędzy!
Cena Gorenje NeoExpert
W chwili tworzenia tego testu model NeoExpert kosztował 1199 zł, będąc dostępnym na promocji w RTV Euro AGD. Sprawdź odnośnik i przekonaj się, czy promka nadal jest dostępna.
Poza akcją z rabatem cena regularna też jest stosunkowo niska, jak na możliwości tego urządzenia, wynosząc 1499 zł.
To dość atrakcyjna cena na tle najlepszych odkurzaczy pionowych, które potrafią kosztować kilka razy więcej, ale teraz sprawdźmy, co kryje się za tą kwotą, zaczynając od oceny budowy i akcesoriów z zestawu.
Budowa i akcesoria
Sprzęt jest dostępny w głębokim, czarnym kolorze i prezentuje się nowocześnie. Sercem całego urządzenia jest odłączany moduł ręczny z silnikiem.


Waży zaledwie 1,8 kilograma. To waga piórkowa w tej klasie sprzętu, więc z odkurzaczem chodzi się po prostu lekko i swobodnie.


Manewrowanie tym urządzeniem nad głową, zbieranie pajęczyn z rogów pokoju czy czyszczenie kratek wentylacyjnych nie skończy się dla Ciebie wizytą u ortopedy i bólem nadgarstka.

Gorenje wyposażyło model NeoExpert w taki arsenał końcówek, że można by to rozdzielić na kilka innych urządzeń.

Oprócz elektroszczotki do twardych podłóg z wałkiem, znajdziesz tu fenomenalną, główną elektroszczotkę z technologią Anti-Tangle. Co to oznacza w praktyce dla Ciebie?

To specjalnie zaprojektowana rolka, która skutecznie zapobiega plątaniu się i owijaniu długich włosów oraz sierści zwierząt wokół własnej osi.
Koniec z siadaniem na podłodze z nożyczkami w ręku i żmudnym wycinaniem kłaków z wałka, co zawsze doprowadza do szewskiej pasji.

Obie szczotki mają wbudowane na froncie mocne oświetlenie LED, które bezbłędnie demaskuje każdy pyłek w ciemnych zakamarkach.

Producent dorzucił tam jeszcze system Active Brush Bumper, czyli specjalny amortyzator zderzaka.
Dzięki niemu możesz swobodnie manewrować między meblami bez stresu, że zarysujesz swoje nowe listwy przypodłogowe czy wrażliwe rogi szafek.

W zestawie znajdziesz też małą elektroszczotkę Textile Expert. Świetna opcja, jeśli chodzi o czyszczenie sof, kanap czy foteli w Twoim samochodzie.

Wyciąga kurz, okruchy i sierść wbite w materiał z bezlitosną skutecznością.

Zyskasz też uniwersalną szczotkę 2 w 1, idealną do delikatnych powierzchni i ciasnych szczelin.

Jest również miękka szczotka do mebli w zestawie z giętkim wężem – przydatne combo do odkurzania bez konieczności ciągłego schylania się.

A jeśli masz w domu czworonoga, to na pewno przyda Ci się zestaw Pet Brushing Combo.

To profesjonalna szczotka podpinana do elastycznego węża, służąca do łagodnego wyczesywania sierści bezpośrednio z psa lub kota.

Cała wyczesana sierść ląduje od razu w odkurzaczu, redukując problem kłaków fruwających po całym domu.
Oczywiście, o ile Twój pupil nie ucieka na sam widok pracującego odkurzacza.

Testy praktyczne
Gorenje NeoExpert został wyposażony w potężny silnik InverterPower.

To zaawansowana, bezszczotkowa technologia inwerterowa, która gwarantuje znacznie wyższą efektywność, precyzyjne działanie oraz o wiele dłuższą trwałość i żywotność samego silnika.

Na papierze mamy tutaj moc wejściową na poziomie 550 W. A jak to się przekłada na realną siłę, która wciąga ten cały bałagan?

Generuje to potężne 190 AW czystej mocy ssania. Ten odkurzacz radzi sobie z ziemią, żwirkiem i potężnymi kłębami kurzu bez najmniejszego problemu.

Ale to, co robi największą robotę, to sztuczna inteligencja, a dokładniej inteligentne wykrywanie kurzu w trybie Auto. Włączasz ten tryb i sprzęt zaczyna myśleć za Ciebie.

Urządzenie wykorzystuje wbudowany czujnik, który w czasie rzeczywistym analizuje, ile brudu znajduje się pod szczotką.
Samoistnie dostosowuje siłę ssania do ilości wykrytych zabrudzeń.

Na górze korpusu masz bardzo czytelny, okrągły wyświetlacz LED z kolorowym wskaźnikiem.
Kiedy jedziesz po w miarę czystej podłodze, pierścień świeci jasnym błękitem, a silnik pracuje na niższych obrotach, oszczędzając baterię.

Gdy tylko wykryje większy brud albo wjedziesz na gęsty dywan – pierścień natychmiast zmienia kolor na mocny fiolet, a silnik zauważalnie zwiększa obroty.

Rozsypana mąka, ciecierzyca czy upchana między włosiem kocia sierść błyskawicznie trafia do zbiornika na brud.

Koniec z manualnym, irytującym klikaniem przycisków na odkurzaczu i zastanawianiem się, jaki tryb wybrać. Ty masz go tylko prowadzić.

Bateria i ładowanie
Największą bolączką odkurzaczy pionowych jest to, że bardzo szybko się rozładowują. Wtedy musisz czekać kilka godzin, aż naładuje się pod gniazdkiem.

Gorenje wyciąga potężnego asa z rękawa. W modelu NeoExpert dostajesz od razu, w standardzie, dwie wymiennie baterie!
Każda z tych baterii pozwala na około 60 minut działania w trybie ECO.

Dwie godziny odkurzania to jest czas, w którym posprzątasz gigantyczny dom z piętrem, a nie tylko kawalerkę. Zero stresu, zero przerw.

Jedna bateria pada? Odpinasz ją, wpinasz naładowaną drugą i sprzątasz dalej. Ale to jeszcze nie wszystko, bo sam system ładowania też został dobrze przemyślany.

Dołączona do zestawu masywna stacja bazowa, nazwana QuickCharge & Emptying, obsługuje technologię Dual QuickCharge. Co to znaczy w praktyce?

Stacja potrafi ładować zarówno akumulator wpięty bezpośrednio w odkurzacz, jak i ten zapasowy, który leży w slocie QuickCharge w stacji.
Nie naładuje ich jednak jednocześnie – priorytet ma bateria w odkurzaczu, podczas gdy ta druga czeka, aż pierwsza osiągnie 100%.

Gdy to się stanie, dodatkowy akumulator ładuje się w trybie ekspresowym od zera do 80 procent w około 2 godziny. Całkowite naładowanie do pełna zajmuje niecałe 3 godziny.
Przy dwóch bateriach w obiegu, z takim systemem, po prostu nie ma opcji, żeby zabrakło Ci prądu w środku sprzątania.

Czyszczenie
Stacja Gorenje NeoExpert to również pomoc w opróżnianiu odkurzacza. Kiedy skończysz sprzątać, odstawiasz odkurzacz do bazy i włączasz opróżnianie.

Potężne podciśnienie samoczynnie wysysa całą zawartość 0,6-litrowego pojemnika prosto do zamkniętego worka wewnątrz stacji.
Cały ten proces trwa moment. Twój kontakt z kurzem, roztoczami i brudem zostaje zminimalizowany do zera.

O jakość wdychanego powietrza w trakcie odkurzania również nie musisz się martwić. Producent wykorzystał zaawansowaną technologię Multicyklon wspartą antyalergicznym filtrem HEPA H13.
Multicyklon utrzymuje stabilną, wysoką moc ssania i zapobiega zapychaniu się filtra podczas pracy.

Z kolei sam filtr HEPA H13 to absolutna zapora dla najdrobniejszych cząsteczek kurzu – zamyka brud w środku, a powietrze, które odkurzacz wydmuchuje do pokoju, jest czyste.

Głośność
Żeby nie było jednak tak kolorowo, musimy pogadać o głośności. Silnik InverterPower generuje ogromny ciąg, ale fizyki nie oszukasz.
Przepchnięcie takiej masy powietrza kosztuje w decybelach. Specyfikacja bezlitośnie podaje poziom hałasu na poziomie 84 dB.

Muszę przyznać, że to nie jest delikatny szum wiatru. Kiedy odkurzacz wejdzie na maksymalne obroty, to potrafi solidnie zawyć.
Jeśli planujesz dyskretne sprzątanie o północy, kiedy obok śpią domownicy, to raczej odpuść ten pomysł.

Wady i zalety
Czas na szybkie podsumowanie na temat tego, co w tym sprzęcie zagrało, a co można byłoby poprawić. Zacznijmy od absolutnych zalet.

Po pierwsze, obecność aż dwóch baterii w standardzie – to po prostu nokaut dla wielu konkurentów, dający Ci łącznie do 120 minut pracy bez irytujących przerw.
Do tego dochodzi genialna stacja All-in-One z technologią Dual QuickCharge. Nie tylko sama opróżnia zbiornik na brud, ale też ładuje oba ogniwa jednocześnie.

Ogromnym plusem jest potężna siła ssania rzędu 190 AW współpracująca z trybem Auto. Wbudowany czujnik sam dobiera moc silnika do stopnia zabrudzenia podłogi.

Nie można też zapomnieć o przemyślanej, głównej szczotce Anti-Tangle z oświetleniem LED i zderzakiem ochronnym. Na zawsze zapomnisz o wycinaniu kłaków z rolki i obijaniu mebli w salonie.
Całość dopełnia potężny pakiet końcówek w zestawie.

Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, to urządzenie ma też swoje wady. Największą z nich jest hałas.
Przy wejściu na maksymalne obroty, ten odkurzacz potrafi zrobić się bardzo głośny. Nie jest to zabawka dla wrażliwych uszu.

Warto też wspomnieć, że to sprzęt do pracy na sucho, czyli bez jakiejkolwiek funkcji mycia.
Jeśli szukasz kombajnu, który za Ciebie dodatkowo zmopuje podłogę na mokro, to w tym przypadku musisz szukać gdzie indziej.

Podsumowanie
Czy opłaca się zainwestować w Gorenje NeoExpert? Jeśli weźmiemy pod uwagę to, co oferuje na tle drogiej konkurencji, to odpowiedź jest zaskakująco prosta.
Ten sprzęt nie tylko oferuje, ale i rzeczywiście potrafi wiele. Dostajesz ogromną moc 190 W, genialny tryb automatyczny z wyczuwaniem brudu i duży arsenał przemyślanych akcesoriów.

Ale przede wszystkim dostajesz dwie baterie i stację samoczyszczącą od razu w zestawie. To prawdziwy game changer w tej klasie cenowej, który oszczędza mnóstwo czasu i frustracji.
Jeśli szukasz maszyny do bezkompromisowej walki z brudem, ze świetnym stosunkiem możliwości do ceny – zdecydowanie warto.

Dzięki wielkie, że dotrwałeś ze mną do końca. Do kolejnego testu, cześć!
Materiał reklamowy dla marki Gorenje, ponieważ redakcja otrzymała zapłatę za wykonanie testu. Opinia o produkcie pozostaje niezależna i subiektywna.
Ocena Gorenje NeoExpert:

Odznaczenia Gorenje NeoExpert:



Komentarze
Wszystkie komentarze są weryfikowane przed publikacją. Zasady gromadzenia, weryfikacji i publikowania komentarzy znajdują się w regulaminie.