Ile prądu zużywa bieżnia elektryczna?

ile prądu zużywa bieżnia elektryczna

Spis treści:

    Osoby rozglądające się za bieżnią elektryczną często obawiają się wzrostu rachunków za prąd. Czy słusznie? Czy bieżnie tego typu rzeczywiście zużywają dużo energii? W poniższym artykule postaram się precyzyjnie odpowiedzieć Ci na to pytanie. Już teraz powiem, że nie jest to sprawa łatwa do rozwiązania, więc warto poczytać.

    Bieżnie elektryczne niosą za sobą całkiem sporo korzyści, ale też kilka minusów. Jeden z mankamentów sam się nasuwa. Bieżnia działa dzięki energii elektrycznej, więc musi zwiększać nasze rachunki za prąd. Czy drastycznie? Czy przekreśla to zupełnie sens jej nabycia? Sprawdźmy wspólnie.

    Moc znamionowa i jej jednostka podstawą obliczeń

    Pierwszą kwestią jest poznanie dokładnej mocy urządzenia do domowego biegania. Tu pojawiają się dwa drobne problemy. Przekażę Ci jednak potrzebną wiedzę:

    • Moc znamionowa a skokowa – patrz na tę pierwszą, która nazywana jest także mocą stałą lub ciągłą. Dlaczego? Ta druga, czyli moc skokowa, mówi nam, że sprzęt jest w stanie dobić do danej wartości, ale nie utrzyma jej przez dłuższy czas. W praktyce bardzo rzadko przekracza możliwości mocy znamionowej, więc nie trzeba się nią sugerować.
    • Odpowiednia jednostka mocy – na sprawność silnika wpływa jego konstrukcja oraz moc. Jej jednostką są konie mechaniczne [KM]. Nie wyliczymy z nich raczej zużycia energii. Co zrobić? Wystarczy zamienić je na kilowaty [kW]. Nie jest to skomplikowane wyliczenie. 1 kW to 1,36 KM, więc 1 KM to ok. 0,74 kW. Zróbmy więc kilka prostych działań w oparciu o dość popularne wartości mocy znamionowej silników bieżni. 2 KM = 1,48 kW; 2,5 KM = 1,86 kW; 3,5 KM = 2,59 kW.

    Po co w ogóle ta zabawa w kilowaty? Żeby niejako zamienić je na kilowatogodziny [kWh], ponieważ to właśnie za nie płacimy. Tu już właściwie nie trzeba dokonywać dodatkowych obliczeń, gdyż 1 kWh to po prostu ilość energii zużywanej przez godzinę przez sprzęt o mocy 1000 W, czyli 1 kW.

    Jedynie w przypadku wykorzystywania mocy poniżej 1 kW trzeba nieco bardziej rozgrzać kalkulator, ale i tak jest to proste działanie.

    Dobra, znasz już podstawy. Pierwsze dwa zadania dla Ciebie są jasne:

    • Dowiedz się, jaką moc znamionową zapewnia silnik Twojej bieżni.
    • Przelicz konie mechaniczne na kilowaty. W internecie znajdziesz masę prostych kalkulatorów do tego zadania. Tutaj jeden z nich.

    Dodam jeszcze, że czasem sklepy podają od razu kilowaty jako jednostkę mocy silnika. Znak zapytania pojawia się z kolei, gdy zamiast obu tych jednostek wyczytać można jedynie horsepower [HP], czyli anglosaską jednostkę mocy. Sytuacje rzadkie, a często stanowią po prostu błąd sklepu. Dla pewności, łap przelicznik: 1 HP = 1,01 KM. Różnica wręcz minimalna.

    Do tego momentu raczej wszystko powinno być dla Ciebie jasne. Zapewne pozytywnie zapatrujesz się na jakiekolwiek wyliczenia zużycia energii przez domową bieżnię. Muszę Cię zmartwić – to i tak będzie bardzo trudne, nawet do oszacowania. Przejdźmy więc do kolejnego, niezwykle istotnego, akapitu.

    bieganie po pasie biegowym bieżni

    Obliczanie zużycia energii przez bieżnię – zadanie niemożliwe?

    Tak, jest to zadanie niemożliwe. Przynajmniej, jeżeli jesteś cholernie skrupulatną osobą i chcesz co do złotówki znać wpływ bieżni na rachunki za energię elektryczną. Taka cena za większy komfort i funkcjonalność, choć zawsze warto dowiedzieć się, który rodzaj jest w ogóle lepszy: bieżnia elektryczna czy magnetyczna? Wróćmy jednak do tematu.

    Dlaczego twierdzę, że precyzyjne wyliczenie zużycia energii jest tak trudne? Nikt nie jest w stanie realistycznie ocenić, ile procent maksymalnej wydajności silnika używasz w danym momencie. Pewne jest przecież to, że nie pracuje on cały czas na maksymalnych obrotach.

    Trzeba by ciągle biegać ostrym sprintem, dobijać swoją wagą do maksymalnego obciążenia i jeszcze dodatkowo zwiększyć kąt nachylenia. Niemożliwe warunki do przeprowadzenia normalnego treningu biegowego.

    Jest więc zbyt dużo zmiennych, żeby dokonać dokładnych obliczeń:

    • Największe znaczenie ma prędkość, z którą biegasz. Ciężko jednak oszacować pobór mocy dla konkretnych pułapów (choć mnie się po części udało, dzięki czemu wykonam w następnym akapicie pewne obliczenia).
    • Jak łatwo się domyślić, równie duże znaczenie ma czas, który przeznaczasz na trening biegowy.
    • Rolę odgrywa to, że w ogóle poruszasz się po pasie biegowym. Stawiasz mu pewien opór. Silnik musi zwiększyć moc, żeby zagwarantować Ci wybraną prędkość. Pusta bieżnia zużywałaby mniej energii.
    • Kąt nachylenia też ma duże znaczenie, o ile czasem bawisz się tym ustawieniem. Większy kąt wymaga od sprzętu większej dawki energii.
    • Do tego wszystkiego dochodzi niewielki procent energii, którą potrzebuje ekran urządzenia, a także dodatkowe bajery – czujniki do pomiaru tętna lub pas telemetryczny, wbudowane głośniki, jak i wszelkie sensory/czujniki, które dokonują analiz Twojego treningu.
    • Konstrukcja i jakość silnika. Halo! To właśnie sama specyfika zastosowanego układu ma kluczowe znaczenie. Markowe bieżnie lepiej optymalizują swoją pracę od budżetowych. Lepsze łożyska i silniki o wyższej sprawności zapewnią mniejsze zużycie prądu.
    • Na domiar złego, nie wiemy, jak silnik “rozdaje” procent swej mocy. Niektórzy mylnie zakładają, że połowa maksymalnej prędkości zabiera połowę oferowanej mocy znamionowej. Totalna bzdura.
    • Jestem nawet przekonany, że wzrost zużycia energii w stosunku do poszczególnych prędkości nie jest proporcjonalny. Chodzi mi o to, że nie jest tak, że 20 km/h potrzebuje 100% mocy, 10 km/h 50% mocy, a 5 km/h już 25% mocy. Różnice nie są zawsze równe, choć według mnie, całkiem zbliżone. Znam tez opinie, z których wynika, że trenażer więcej mocy zużywa przy niższych prędkościach. No cóż, bieżnie tego typu nie są przystosowane do spacerowania, więc coś może w tym być. Samochód, który rusza, też bierze wtedy więcej paliwa.

    Mam jednak dwie dobre informacje:

    • Zużycie prądu w stosunku do wybranej prędkości jest zazwyczaj dużo mniejsze niż nam się wydaje. Sporo informacji analizowałem, sporo też wyliczałem, i prawdopodobnie przy 8 km/h zużyjesz 300-600 W przez godzinę. Zakładając oczywiście, że Twoja bieżnia nie jest jakimś badziewiem od nieznanego producenta. Jeżeli więc jesteś jeszcze przed zakupem, to koniecznie przeczytaj mój ranking bieżni elektrycznych. Ominiesz tandetę i nabędziesz solidny trenażer.
    • Nie zostawię Cię z niczym. To trochę szalone, ale w kolejnym akapicie pokuszę się o pewne wyliczenia. Skoro oszacowałem wspomniane kilkaset watów przy 8 km/h, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pobawić się w matematyka i dostarczyć Ci konkretne dane.

    Nie przedłużając, zapraszam Cię do najciekawszej części tego materiału!

    Przerwa na reklamę: Zobacz smartwatche i opaski dla biegaczy!

    Obliczamy zużycie i koszt energii przez bieżnie elektryczną

    No cóż, łatwo nie będzie. Zapewne najskuteczniejszy byłby po prostu miernik prądu, ale sam test zużycia energii przez bieżnię jest ciężką sprawą do realizacji. Jakoś nikt do tej pory nie opublikował wartościowych danych na ten temat.

    Jak więc podszedłem do tematu? Pójdziemy zarówno drogą na skróty – w postaci wyliczeń na podstawie maksymalnych osiągów silnika – jak i nieco śmielszą.

    Założenia

    Nie chciałem się za bardzo rozdrabniać, więc pewne dane poniższych wyliczeń są wspólne:

    • Powiedzmy, że trening biegowy będzie trwał godzinę. Całkiem rozsądna wartość.
    • Ustalmy, że średnia prędkość wynosi 8 km/h. Wiadomo, niektórzy biegają szybciej, ale przez godzinę potrzebują krótkiego odpoczynku w postaci marszu. Popularne są też treningi interwałowe.
    • Żeby wyliczyć koszt miesięczny, częstotliwość treningu ustawię na poziomie 15 miesięcznie, czyli trening co dwa dni.
    • Dokładną moc silnika wykorzystam tylko przy pierwszym obliczeniu. W pozostałych spokojnie możemy założyć, że bieżnie dysponują jednostką o mocy 1,5-2,5 KM i wykazują się dość dobrą sprawnością (omijamy tandetne konstrukcje no name i sprzęt z najniższej półki cenowej).
    • Trzeba koniecznie ustalić, ile płaci się za prąd. Uśrednię to do 0,50 gr za 1 kWh.

    Obliczenie I (pesymistyczne)

    Na początek z grubej rury. Dość mocna bieżnia (np. 3,5 KM) i mocno pesymistyczne działanie – uwzględniające wyłącznie maksymalne zużycie energii. Nie jest to możliwe w praktyce, ale jednocześnie gorzej raczej nie będzie w kwestii opłat za prąd.

    • 3,5 KM (moc znamionowa) x 0,74 (przelicznik na kilowaty dla koni mechanicznych) = 2,59 kW
    • 2,59 x 50 gr = 1,30 zł (koszt jednego treningu)
    • 1,30 zł x 15 dni = 19,50 zł na miesiąc

    Pamiętaj jednak, że o ile założeniem jest jedna godzina treningu raz na dwa dni, tak maksymalne wykorzystanie mocy takiego silnika przez cały czas jest nierealne. Niecałe 20 zł i tak nie jest tragedią, prawda?

    Obliczenie II (realistyczne)

    Teraz mowa o nieco słabszej, ale wciąż markowej i sprawnej bieżni. Oszacujmy, że przy średniej prędkości 8 km/h zużycie prądu wynosi 600 W (0,6 kW). Moim zdaniem, nie powinno być raczej wyższe.

    • 0,6 x 50 gr = 30 gr (koszt jednego treningu)
    • 30 gr x 15 dni = 4,50 zł na miesiąc

    Powyższy przykład możesz łatwo zmodyfikować dla oszacowania swojego miesięcznego kosztu zużycia energii przez bieżnię. Jeżeli weźmiemy minimalne zużycie prądu przy 8 km/h, które podałem (czyli 300 W), to wyjdzie już miesięcznie zaledwie 2,25 zł!

    A, zrobię nawet jeszcze jedną wersję. Zwiększę czas treningu do 2 godzin i pobór prądu do 1000 W (1 kW).

    • 1000 W x 2 (liczba godzin treningu) = 2000 W, czyli 2 kW
    • 2 x 50 gr = 1 zł (koszt jednego treningu)
    • 1 zł x 15 dni – 15 zł na miesiąc

    Bliżej jednak temu wyliczeniu do pesymistycznego. Moim zdaniem, i tak nie jest źle.

    Planujesz ostro biegać na bieżni? Przeczytaj koniecznie ten poradnik: Jak prawidłowo biegać na bieżni elektrycznej?

    Wnioski

    Bieżnie elektryczne wcale nie są tak prądożerne! Nie powinny drastycznie wpływać na rachunki za prąd. Na bieganie w siłowni trzeba wydać więcej kasy, to pewne.

    Wiesz, bieżnie nie wzbudzają w tym aspekcie dużego zaufania. Masywne, głośne, napędzające pas biegowy do całkiem wysokich prędkości. Pozory jednak mylą, co udowodniłem.

    A tak z drugiej strony – ile jest dla Ciebie warta dobra sylwetka? Czy kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych na miesiąc jest dobrą ceną?

    Oczywiście, bieżnie nie są tanie, ale po zakupie nie wydrą z Twojego portfela zbyt wielu złociszy. Jeżeli więc wolisz biegać na domowej bieżni, nie martw się rachunkami.

    I takimi optymistycznymi akcentami to ja lubię kończyć moje artykuły 😉

    Przeczytaj też:

    [Głosów:4    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o