Jak pozbyć się kurzu z mieszkania – Skuteczna walka z roztoczami

zapobieganie i walka z kurzem oraz roztoczami

Spis treści:

    Kurz osiada wszędzie i mocno irytuje. Żeby się go pozbyć, wystarczy pościerać lub odkurzyć, ale cóż nam z tego, skoro za kilka dni znów będzie w naszym domostwie? W poniższym poradniku przedstawię Ci między innymi sprytne triki, aby ograniczyć jego powstawanie. Założę się, że dasz radę kilka z nich zastosować. Będzie też sporo innych informacji, które Ci się przydadzą.

    Walka z kurzem jest bardzo żmudna, bo pojawia się w zasadzie wszędzie. Meble, półki, oprawa oświetlenia, stół, nie wspominając o powierzchniach, w które wnika, czyli tapicerkach (kanapa, sofa), dywanach i niestety łóżkach oraz poduszkach.

    A jeżeli jesteś alergikiem, to roztocza kurzu domowego mogą Ci bardzo szkodzić. Odnóża i odchody (sic!) tych mikroskopijnych pajęczaków wywołują liczne reakcje alergiczne. Objawiają się przede wszystkim w postaci alergicznego kaszlu, kataru, duszności czy swędzenia skóry.

    To jak – chcesz powalczyć z kurzem i ograniczyć jego powstawanie w swoich czterech kątach? Jeżeli tak, to czytaj dalej, bo przedstawię Ci skuteczne metody walki z roztoczami kurzu domowego. Wnętrze stanie się estetyczne i czyste, a Twoje samopoczucie i zdrowie polepszą się.

    Jak ograniczyć powstawanie kurzu w mieszkaniu?

    Skórożarłoczek skryty – tak nazywa się ten mikroskopijny sk****el, który żyje w naszych domach, ukrywa się w kurzu i wytwarza alergeny. No cóż, jak się niedługo przekonasz, jego nazwa idealnie odzwierciedla pewne upodobania.

    Walka z kurzem i roztoczami kojarzyć może się przede wszystkim ze skutecznym odkurzaniem. Jakimś niesamowitym sprzętem, który usunie go raz na zawsze. Niestety, ale to nieco bardziej skomplikowane.

    Oczywiście będzie w tym artykule mowa o samym sposobie odkurzania i odpowiednich urządzeniach do tego, ale podstawą jest to, aby ograniczyć jego powstawanie. Komu co chwilę chce się ścierać kurze? Lepiej zapobiegać.

    Przechodząc do konkretów, oto najlepsze wskazówki:

    • Utrzymuj odpowiednią temperaturę i wilgotność – nie zawsze jest to takie łatwe, ale koniecznie muszę Ci o tym wspomnieć, i to na samym początku. Dla nas, ludzi, idealna temperatura w zamkniętym pomieszczeniu powinna wynosić 20-22°C, a około 18°C w pomieszczeniu, w którym śpimy. Jeżeli chodzi o wilgotność powietrza, 30-60% to zakres, w który powinno się celować.
      Roztocza mają nieco inne wymagania. Wolą wyższą temperaturę (ok. 25°C) i wilgotność (70-80%). Z wilgotnością powalcz za pomocą naturalnej wentylacji, czyli po prostu wietrzenia. Pomóc może też pochłaniacz wilgoci czy klimatyzator. W ten sposób nie tylko zniwelujesz poziom zakurzenia swojego mieszkanka, ale też zapewnisz sobie korzystniejsze warunki do życia i lepsze samopoczucie.
    • Zmieniaj pościel raz w tygodniu – bo zakładam, że robisz to rzadziej. Niestety, ale właśnie taka częstotliwość wymieniania jej będzie najkorzystniejsza. Alternatywę stanowi wietrzenie, szczególnie w słońcu lub na mrozie. Samo pranie powinno odbywać się w dedykowanym programie, najczęściej w 60°C (bo minimalnie ta temperatura usunie roztocza). W tym czasie można odkurzyć materac.
      Roztocza uwielbiają prześcieradła, poduszki i materace. Ucztują sobie tam, a żywią się głównie… naskórkiem, ale też łupieżem. Bezczelne, prawda? Dosyć że wpychają się do Twojego domostwa, zwiększają swoją populację, to jeszcze żywią się nabłonkiem okrywającym powłokę ciała. Dodatkowym krokiem w celu ochrony łóżka przed nimi będzie zakup pościeli antyalergicznej.
    • Dbaj o porządek w szafie – ubrania potrafią być skupiskami kurzu i alergenów. Jeżeli o nie nie zadbasz, to przy otwarciu szafy pyłki wystrzelą w powietrze.
      Jaka jest więc rada? Ubrania powinny być schludnie poukładane, a najlepiej włożone do specjalnych worków. Mowa przede wszystkim o odzieży sezonowej lub takiej, w której rzadziej chodzisz. Po co ma wisieć bezczynnie i magazynować kurz? Sprawę załatwią worki próżniowe do ubrań. A samą szafę często wietrz, regularnie myj i starannie oczyszczaj z kurzu.
    • Ogranicz liczbę dywanów i wykładzin lub o nie zadbaj – szczególnie tych zamontowanych na stałe do podłoża. Owszem, czasem wyglądają ładnie, ale przyciągają kurz i roztocza, wymagając też częstej pielęgnacji. Przy cięższych alergiach praktycznie codziennie powinny być odkurzane. Mają jednak pewną zaletę… Tak dobrze przyciągają kurz, że mniej jest go w powietrzu, więc teoretycznie odciągają go od naszych nosów. Złota rada? Umiar w ilości i częste trzepanie oraz odkurzanie dywanu.

    wzorzasty dywan, a na nim odkurzacz i buty

    • Ogranicz liczbę zasłon lub o nie zadbaj – chyba że chcesz je co chwilę prać. Sprawa podobna do wykładzin. Zasłony też wabią wszelkie pyłki i kurz, więc odciążają resztę pomieszczenia. Trzeba jednak odpowiednio je pielęgnować, a mało kto robi to tak często, jak powinien.
      Może przerzucenie się jedynie na ozdobne firanki nie będzie złym pomysłem? A może przejście na rolety, które jeszcze łatwiej czyścić? Rozważ to, choć ja obstawałbym za częstszym praniem lub czyszczeniem zasłon. Znam jeszcze trik przy ostatnim płukaniu zasłon. Trzeba dodać kilka łyżek soli kuchennej, aby na tkaninie nie osiadało tak dużo cząsteczek kurzu.
    • Wietrz i pierz koce – kolejny element, który działa jak wabik na kurz. Raz na trzy miesiące staraj się solidnie wyprać wszystkie koce czy narzuty. W zimie z powodzeniem możesz je wietrzyć, bo właśnie niskie temperatury (poniżej zera, ale przynajmniej przez godzinę) staną się zabójcze dla roztoczy kurzu domowego.
    • Nie przesadzaj z bibelotami – chodzi o mniejsze ozdoby, gadżety czy elementy dekoracyjne, które spoczywają na Twoich półkach lub wiszą na ścianach. Im ich więcej, tym cięższe stanie się odkurzanie. A jeżeli pył z roztoczami na nich pozostanie, to prędzej czy później przeniesie się na bliskie otoczenie.
      Dodam od razu, że wszelkie szkła (kieliszki, wazoniki, karafki) lepiej trzymać w witrynach. Niektórzy zalecają nawet trzymanie w przeszklonych witrynach książek. U mnie wciąż spoczywają na regale i potrafią być przez to mocno zakurzone.
    • Dbaj o pluszaki – podobna historia do wszelkich ozdób. Z tym, że pluszaki jeszcze bardziej przyciągają kurz. Pierz je regularnie w jak najwyższych temperaturach. Jeżeli obawiasz się tego, że ulegną zniszczeniu, to spróbuj pewnej sztuczki. Umieść miśka w szczelnej torbie plastikowej i wsyp dwie łyżeczki sody oczyszczonej. Następnie subtelnie odkurz końcówką szczelinową.
      Możesz również wsadzić je do zamrażalnika na całą noc (w reklamówce czy torebce foliowej). Najlepszym rozwiązaniem jest jednak… tak, ograniczenie ich liczby. Może maluchowi lepiej kupić następnym razem samochodzik lub lalkę niż kolejnego pluszaka?
    • Spraw sobie kilka roślinek – na przykład chryzantemę, pantofelnika czy fikusa. Znakomicie filtrują powietrze z wirującego kurzu, a przy okazji są długowieczne i łatwe w utrzymaniu. Umiejętnie dobrane mogą wzbogacić aranżację wnętrza, więc same zalety.

    kilka roślin doniczkowych w domu powalczy z kurzem

    • Dbaj o filtry odkurzacza – o urządzeniach odkurzających będzie za kilka chwil, ale jeżeli używasz tego klasycznego, czyli workowego, to zadbaj, aby regularnie wymieniać mu filtry. To ważne, bo inaczej powietrze w mieszkaniu będzie bardziej zanieczyszczone.
    • Nie pal w zamkniętym pomieszczeniu – w ogóle nie pal, bo to szkodzi zdrowiu (powiedział palacz). Jeżeli jednak już musisz, to kopć na balkonie lub tarasie.

    Jak widzisz, większość porad sprowadza się do utrzymywania czystości i porządku. Niestety, czasem z czegoś trzeba zrezygnować, czasem coś ograniczyć, a innym razem zacząć poświęcać więcej czasu i sił na pewne obowiązki domowe. Problem w tym, że kurz powstaje z masy rzeczy. Wyjaśniałem to w artykule o tym, skąd bierze się kurz w mieszkaniu. Walka z nim musi być kompleksowa.

    Jeżeli chodzi o pozbycie się roztoczy, możesz w sprytny sposób wykorzystać skrajne temperatury. Zbierając do kupy informacje o nich, godzinna sesja w temperaturze poniżej zera lub powyżej 60°C zabije roztocza i ich potomstwo, które czeka na wyklucie się.

    Łatwo więc wykorzystać mróz, choćby ten sztucznie wytwarzany w zamrażalniku, żeby włożyć coś do reklamówki i umieścić w nim na pewien czas. A co z wyższymi temperaturami? Różnego rodzaju tkaniny, o ile ich materiał jest na tyle wytrzymały, wystarczy wyprać w wyższej temperaturze. Warto też je często prasować.

    Czego użyć do skutecznego zwalczania kurzu?

    Przechodzimy do ekwipunku, w który warto się zaopatrzyć, żeby nie dać kurzowi szans! Opcji jest wiele. Niektóre są cholernie drogie, a inne taniutkie. Z pewnością wybierzesz coś dla siebie.

    • Odkurzacz pionowy – i w tym przypadku akurat koniecznie bezprzewodowy. Wiesz, w rankingu odkurzaczy pionowych trochę na nie ponarzekałem. Prawda jest taka, że są drogie, dość krótko pracują po naładowaniu i nie mają powalającej siły ssania. W walce z kurzem i mikrobami są jednak nieocenione.
      Chodzi o ich znakomite systemy filtracji powietrza, które wychwytują zarodniki, pyłki, wszelkie mikroorganizmy. Wszystko za sprawą cyklonów, które odseparowują cząsteczki kurzu i inne zanieczyszczenia od powietrza. A owe powietrze przechodzi dla pewności przez dobry filtr (np. HEPA 13) i staje się czystsze niż przed odkurzaniem.
      To jednak nie wszystko. Dlaczego sugerowałem, żeby wybrać model akumulatorowy? Ponieważ (przynajmniej te lepsze) dają możliwość szybkiego przekształcenia w model ręczny. A nim łatwo wyczyścisz tapicerkę czy trudniej dostępne miejsca, szczególnie z pomocą dodatkowej miniszczotki. Oprócz tego są dużo szczelniejsze niż modele tradycyjne.

    Kobieta łatwo sprząta odkurzaczem pionowym

    • Odkurzacz bezworkowy – już powyższy typ był bezworkowy, ale teraz chodzi mi o całą gamę odkurzaczy, które uznawane są za dobre dla alergików, lecz działają przewodowo. Mogą być wodne, ale równie dobrze cyklonowe, czyli z tym samym rozwiązaniem co najlepsze z pionowych.
      Zachęcam przy okazji do odwiedzenia artykułu, w którym opowiadałem jak działa odkurzacz cyklonowy. Pozwoli to jeszcze lepiej zrozumieć, czemu tak chwalę tę technologię. Zresztą korzyści jest więcej niż sama filtracja powietrza.
    • Chusteczki do mebli – bardzo tanie i bardzo pomocne, gdyż są nawilżone. Nie wzbijają kurzu w powietrze, a ślad po nich szybko sam wysycha. Zachęcam do stosowania takich chusteczek, bo stanowią lepsze rozwiązanie niż zwykłe ściereczki.
    • Ściereczki z mikrofibry – kolejne tanie rozwiązanie. Powinny mieć działanie elektrostatyczne, żeby ściągać zabrudzenia, ale nie wysyłać przy tym kurzu i pyłu w powietrze. Nie potrzebują właściwie żadnych wspomagaczy w postaci sprayu czy innych detergentów, żeby precyzyjnie zebrać kurz. Na tyle uniwersalne, że używa się ich zarówno na sucho, jak i na mokro.

    dokładne ścieranie kurzu ze stołu

    • Szczotka do kurzu – nazywana też kurzawką, zmiotką czy miotełką. Co prawda różnie czasem bywa z ich skutecznością, ale zakładając, że mają dobre właściwości elektrostatyczne, nie powinny przenosić i rozdmuchiwać kurzu, a w miarę dokładnie zbierać go.
      Długie i miękkie włosie sprzyja wpychaniu takiej szczotki w różne szczeliny. Jeżeli jest na kiju teleskopowym, to staje się jeszcze bardziej przydatna. Koszt wręcz śmieszny, więc polecam nabyć i sprawdzić szczotkę do kurzu.
    • Sprężone powietrze – z jednej strony rozdmuchuje kurz, i to w bardzo efektowny sposób, ale z drugiej czasem stanowi konieczność. Mnie przydaje się głównie przy ogarnianiu elektroniki, czyli komputera oraz klawiatury. Wydmucha syf zalegający z ciasnych szczelin, malutkich otworów czy miejsc oddzielonych kratką. Upewnij się jedynie, czy możesz użyć sprężonego powietrza przy danym urządzeniu. Oczywiście musi ono być niepodłączone do prądu.
    • Maska ochronna – sam muszę wreszcie ją kupić, bo… tak, jestem alergikiem, a moje uczulenie obejmuje te cholerne roztocza. Dlatego też przy sprzątaniu często dostaje duszności. Maska z pewnością w jakimś stopniu by mnie uchroniła przed takimi dolegliwościami. Jeżeli reakcje alergiczne mogą dotykać też skóry, to polecam także założyć ochronne rękawice.
    • Oczyszczacz powietrza – przy nim akurat stawiam duży znak zapytania. Chodzi o to, że takie urządzenie dobrze poradzi sobie z filtracją cząsteczek kurzu z powietrza, ale nie ogarnie roztoczy, które żyją na różnych powierzchniach. Do tego potrzebujesz go w każdym pomieszczeniu. Plus taki, że oczyszczacze często mogą też pomóc w kontroli wilgotności powietrza. Polecam jednak bardziej trzymać się porad z zapobieganiem oraz używać powyższego sprzętu i akcesoriów przy odkurzaniu.
    • Płyn do płukania tkanin lub gliceryna – jeżeli chcesz przetrzeć coś na mokro – niekoniecznie nawilżoną chusteczką, a raczej maczaną w wodzie ścierką – to dolej do wiaderka czy miski płyn do płukania. Wystarczy niewielka ilość. A po co właściwie? Taka mieszanina ma działanie antystatyczne. Podobnie będzie w przypadku niewielkiego dodatku gliceryny (dolej kilka kropli), która jest bardzo tania i łatwo dostępna.
    • Specjalistyczny preparat przeciw kurzowi – czyli hypoalergiczne aerozole i inne środki, które utrudniają osadzanie się brudu i kurzu (właściwości antystatyczne). Jest ich w sklepach multum i spokojnie można którymś wspomóc walkę z alergenami. Tuż przed użyciem zalecam wstrząsnąć taki spray i zaaplikować nie bezpośrednio na powierzchnię, a na szmatkę z mikrofibry.

    specjalistyczny środek do mebli

    Jak odkurzać, żeby szybko pozbyć się kurzu?

    Wiesz już doskonale, jak ograniczyć powstawanie kurzu domowego, w co się zaopatrzyć, żeby sprawnie go usunąć, ale pozostało coś jeszcze. Chodzi o samą technikę oraz strategię sprzątania, odkurzania i czyszczenia różnych powierzchni. Również tutaj przygotowałem kilka porad.

    • Od góry do dołu – podstawowy problem jest taki, że nie da się w 100 procentach uniknąć rozprzestrzeniania się kurzu przy sprzątaniu. Zawsze trochę pyłków wzbije się w powietrze i osiądzie na czymś innym. Dlatego też sprzątaj od góry do dołu, na końcu zostawiając podłogę. Czyszcząc najwyższe partie, np. sufit, ściany, wysokie meble czy wysoko ulokowane półki, kurz na nie raczej już nie wróci, a opadnie na dół. A dołem zajmiesz się przecież na samym końcu.
      Wyjątek stanowi sytuacja, w której pomieszczenie jest ekstremalnie brudne i zakurzone. Zacznij wtedy od podłogi. Potem stosuj się już do wcześniejszej zasady, ale na końcu jeszcze raz odkurz posadzkę.
    • Kolejność odkurzania i ścierania kurzy – tutaj sprawa jest dyskusyjna i zależy od klasy Twojego odkurzacza. Jeżeli jest on znakomicie przystosowany do usuwania alergenów i kurzu, to kolejność nie ma znaczenia, choć warto zacząć od odkurzania. Jeżeli masz dość leciwy sprzęt ze średniej jakości filtrami, który wzbija kurz w powietrze, to rozpocznij prace od ścierania kurzy z mebli. Inaczej i tak będę ponownie do odświeżenia po odkurzaniu.

    wciąganie kurzu z niebieskiej wykładziny

    • Dokładność – słowo-klucz w przypadku odkurzania. Zadbaj o każdy obszar, np. za i pod łóżkiem, między meblami, przy listwach przypodłogowych itd. Nie odpuszczaj żadnej szczeliny i zakamarka, bo niechlujstwo skutkować będzie pozostawieniem skupisk i kłębów kurzu. Malutkie zakamarki ogarniesz chociażby czystym pędzelkiem do makijażu.
      Poprzecieraj wszystkie karnisze, ramki ze zdjęciami, obrazy, zegary, świeczniki i inne drobiazgi oraz elementy ozdobne. Zwróć uwagę na elektronikę, czyli głównie sprzęt RTV lub komputerowy.
      Istotną rolę ogrywają też odpowietrzniki oraz otwory wentylacyjne, ponieważ gdy będą zakurzone, powietrze obniży swoją jakość. Nie zapomnij nawet o swoich roślinkach, bo one również przyciągają kurz. Sztuczką jest wyczyszczenie ich skórką banana, która nada im blasku i odżywi.
    • Technika ścierania kurzy – może wydawać Ci się to śmieszne, ale takie szczegóły też mają znaczenie. Utrzymuj ten sam kierunek machnięć przy ścieraniu kurzy z półek czy innych powierzchni. Jeżeli używasz kurzawki, to ruchy powinny być powolne.
    • Trik z wentylatorem – czasem zdarza się tak, że kurzu jest potwornie dużo. Wtedy nie ma szans, żeby powietrze pozostało czyste. Dobrą poradą jest wietrzenie przy odkurzaniu, ale możesz zrobić coś jeszcze. Wystarczy sprawić sobie jak najwydajniejszy wentylator pokojowy i ustawić go przy oknie. W taki sposób, aby dmuchał na zewnątrz. Będzie wtedy zasysał zanieczyszczone powietrze z wnętrza Twojego pomieszczenia i wręcz wywalał na dwór.
    • Psikanie mebli wodą – kolejny trik, jeżeli warstwa kurzu na meblach jest iście dołująca. Tuż przed przetarciem danego obszaru spryskaj go wodą. Kurz nie wzbije się wtedy w powietrze, a przynajmniej nie w tak dużym stopniu jak na sucho. Podobny efekt da zresztą zwilżona ściereczka.

    Pomysły na kolejną lekturę:

    Podsumowanie

    Nie ma szans na to, żeby do zera usunąć ze swojego domostwa kurz. Z moimi radami tak jednak zredukujesz jego ilość, że stanie się nieszkodliwy dla zdrowia, a każdy pokój, salon czy sypialnia pozostaną schludne i czyste.

    Mocno wierzę, że dasz radę wprowadzić w życie większość wskazówek. Nie tylko alergicy czy świeżo upieczeni rodzicie powinni o to dbać, ale w zasadzie każdy, komu zależy na odpowiedniej sterylności, higienie, porządku i czystości w domu. A skoro tu jesteś, to zakładam, że zaliczasz się do tej zacnej grupy.

    Od teraz Twoja walka z kurzem będzie dużo skuteczniejsza, bo wiesz już na ten temat wszystko.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o