Jak sprzątać po remoncie? Co i jak zabezpieczyć na jego czas?

jak sprawnie sprzątać po remoncie

Spis treści:

    Remont zawsze stanowi dużą radość – o ile jest już po nim, a Ty cieszysz się upragnionymi zmianami i czystością. Ekipa remontowa nie zawsze jednak dba o pozostawienie lokum schludnym. Zawsze trzeba posprzątać, w większym lub mniejszym stopniu. Jak się do tego zabrać? Co zrobić, żeby poszło szybko i sprawnie? Mam dla Ciebie pewne porady.

    Gdy byłem nastolatkiem, to pracowałem przez pewien czas na budowie, choć to w zasadzie zbyt duże słowo. Większość moich obowiązków sprowadzała się do: przynieś, podaj, pozamiataj. Ekipa wykończeniowa, której byłem częścią, zawsze dbała o pozostawianie po sobie porządku.

    Czasem remont jest na tyle duży, że i tak czeka Cię po nim ogrom pracy. Zamiatanie, odkurzanie, mycie, szorowanie – długie godziny ciężkiej harówy. Po tej stronie barykady też zresztą byłem, np. po przeprowadzce do mojej żony, kiedy zdecydowaliśmy się na mały remont. Wiem, jakie to bywa pracochłonne.

    Najgorszy jest właściwie początek. Wchodzisz do mieszkania lub domu, patrzysz, co się zmieniło, ale radość miesza się z obawą. Wszędzie ten specyficzny, budowlany pył, sporo śmieci, czasem trochę gruzu – ogólnie biorąc, spory syf.

    Jak zacząć sprzątać po remoncie? Na co zwrócić uwagę? Jak sobie to ułatwić? Moje porady pomogą Ci w sprawnym ogarnięciu tego bajzlu.

    A potem już tylko piwko w dłoni i rozkoszowanie się widokiem nowej wersji swojego gniazdka.

    remont i malowanie mieszkania

    Jak zabezpieczyć mieszkanie na czas remontu?

    Zacznijmy od samego początku, bo jest bez wątpienia bardzo ważny. Ekipa remontowa już szykuje swoje graty, zaciera ręce na kolejną fuchę, ale Ty w tym czasie musisz odpowiednio zabezpieczyć swoje cztery kąty.

    Po co to właściwie robić? Przede wszystkim, żeby uchronić przed zniszczeniem meble i inne elementy wystroju. Po drugie, żeby usprawnić poremontowe porządki. Nieważne, czy czeka Cię malowanie, gruntowny remont czy wymiana jakiejś instalacji – zawsze musisz pieczołowicie przygotować mieszkanie lub dom na remont.

    Co i jak zabezpieczyć? Oto przegląd porad w tym zakresie:

    • Podłogi – absolutna podstawa, bo one cierpią w zasadzie najbardziej. Są narażone na wszystko. Kurz, pył, gruz, otarcia, farba i inne chemikalia – a to dopiero początek. Nawet doświadczonej złotej rączce czasem coś upadnie. Na przykład jakieś wiertło, wiaderko albo coś dużo cięższego. Deski, panele, płytki czy jakikolwiek inny typ podłogi musisz zabezpieczyć folią malarską. Przyklej ją do listew taśmą papierową lub malarską. Nie omijaj tego punktu, bo nie chodzi jedynie o przytwierdzenie folii. Taką taśmę umieszcza się przecież głównie na połączeniach ściany z podłogą, a w tego typu zakamarkach zbiera się zawsze masa brudu.
      Wracając do samej folii, zwróć uwagę na rodzaj rearanżacji wnętrza. Przy kuciu i bardziej hardkorowych pracach remontowym postaw na lepszą i grubszą folię (np. typu LDPE), ponieważ ochroni podłoże przed uszkodzeniami mechanicznymi. Dodatkowe zabezpieczenie stanowić może położenie na folii tektury. Sama tektura – lita lub falista – chroni podłogę przy przesuwaniu mebli czy stawianiu na niej czegoś ciężkiego. Przy malowaniu wystarczy z kolei dość cienka folia podstawowego typu.
    • Wykładziny – przede wszystkim te przytwierdzone na stałe. Jak je zabezpieczyć? Najlepiej specjalną folią ochronną dla dywanów i wykładzin. Jest samoprzylepna, ale nie pozostawia po zerwaniu (a właściwie odklejeniu) żadnych śladów. Zapewnia skuteczną ochronę przed wilgocią i wszelkimi zabrudzeniami.
    • Okna – podobna historia do wykładzin. W sklepach znajdziesz folię ochronną do okien. Dzięki klejowi akrylowemu również nie zostawia śladów. Nadaje się zazwyczaj do całej gamy powierzchni gładkich, czyli np. PCV, szkła, plastiku czy aluminium. Jest odporna na działanie czynników atmosferycznych, a więc promieni słonecznych czy wody. Trik jest tu też taki, żeby wspomóc ją taśmą malarską. Zabieg ma na celu zabezpieczenie newralgicznych miejsc przed zabrudzeniami. W tym przypadku są to szczeliny między szybą a ramą. Po co potem się z nimi męczyć, skoro w kilka minut można je zakleić na czas remontu?
    • Ściany – mocno narażone na jakieś odpryski czy mechaniczne ubytki. Jeżeli prace remontowe ich nie dotyczą, to też wypada je prawidłowo zabezpieczyć. Gimnastykowanie się z folią i taśmą malarską również tutaj da radę, ale jest jeszcze coś.
      Alternatywę stanowi gruba i samoprzylepna folia ochronna na ścianę. Jest termoplastyczna i z poliakrylanowym klejem. Dobrze ochroni ścianę przed uszkodzeniami mechanicznymi, czyli głównie otarciami, zadrapaniami itp. W zasadzie dedykowana jest zarówno do użytku wewnętrznego, jak i zewnętrznego – byleby powierzchnia pod nią była płaska.
    • Meble – a także wszelkie elementy wystroju, jak i mniejsze ozdoby. Z masywnymi meblami jest najciężej. Mają często nieregularne kształty i bywają ciężkie, jak choćby sporych rozmiarów fotele, sofy, kanapy. Złota rada? Wynieść i schować, o ile jest gdzie i jak. A jeżeli nie ma takiej opcji, bo meble i sprzęt są zabudowane? Znów w ruch powinna iść folia i taśma malarska, choć dodatkową opcję stanowi folia typu stretch, a nawet ta bąbelkowa.
      Większe meble musisz bardzo dokładnie zabezpieczyć, żeby do ich wnętrza nic się nie dostało. Mniejsze elementy – np. wazony, obrazy, figurki, świeczniki, zdjęcia w ramkach, książki, albumy, lampy – koniecznie polecam umiejscowić gdzie indziej, zapewne większość w kartonowych pudłach, aby spokojnie sobie czekały na powrót do wcześniejszych lokacji. Nie ma sensu ich czymś zaklejać. Utrudnią tylko fachmanom pracę, a zawsze mogą też czymś przypadkowo dostać czy upaść i się rozbić. Tak samo zresztą wypada uczynić ze sprzętem RTV lub AGD, o ile jest wolnostojący. A jeżeli nie, to powrót do punktu z foliami.
    • Grzejniki i kaloryfery – najkorzystniej jest je odłączyć, żeby móc dokładnie zabezpieczyć folią. Ciężko czasem usunąć plamy powstałe na grzejniku czy kaloryferze, więc jak najbardziej polecam je czymś owinąć.
    • Żyrandol – po raz kolejny przyda się folia. Na żyrandol wystarczy cienka folia malarska. Oczywiście dokładnie przymocowana do niego za pomocą taśmy.
    • Drzwi i otwory drzwiowe – niektóre pomieszczenia mogą nie być oddzielone od reszty drzwiami. U mnie jest tak chociażby z kuchnią. A co, jeżeli chciałbym ją kiedyś remontować? Albo gdybym podczas remontu wymieniał również drzwi lub chciał je zabezpieczyć? Pewnie sprawiłbym sobie przeciwpyłowe drzwi foliowe, nazywane też foliowymi kurtynami. Chronią pozostałą część domostwa (lub też same drzwi) przed pyłem i kurzem, który tworzy się chociażby podczas wiercenia, tynkowania, szlifowania czy cyklinowania.
      Foliowe drzwi montuje się za pomocą taśmy malarskiej lub dwustronnej. W zestawie musi być samoprzylepny zamek. Tanie i skuteczne rozwiązanie. Według mnie wygodniejsze do ochrony drzwi niż obklejanie ich folią.
    • Taras, schody – tradycyjnie kombinacje z folią i taśmą zapewnią jakąś ochronę, ale nie tylko one wchodzą w grę. W sklepach dostępne są również malarskie maty filcowe. Najczęściej nadają się do wielokrotnego użytku. Wchłaniają zabrudzenia, a na dodatek wyposażone są w antypoślizgową folię. Na podłogi też się nadadzą. Są już niestety trochę droższe.

    Pozornie kluczowe znaczenie ma poziom skomplikowania prac remontowych, ale rzeczy do zabezpieczenia zawsze jest sporo. Nie warto więc oszczędzać na akcesoriach ochronnych. Dobra folia i taśma remontowa to podstawa, ale i innych dodatków też jest całkiem sporo. Ich ceny nie są kosmiczne.

    Polecam więc wybranie produktów dobrych jakościowo i najlepiej w takiej ilości, aby na 100 procent wystarczyły na zabezpieczenie wszystkiego. Jeżeli kilka rolek folii i taśmy Ci zostanie, to nawet lepiej, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie kolejny remoncik.

    narzędzia remontowe na zafoliowanym meblu

    Jak zabrać się do sprzątania po zakończonym remoncie?

    Jeżeli wszystko z poprzedniej części tego poradnika zostało wykonane, to być może nie będzie wielkiej tragedii ze sprzątaniem.

    Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że ten artykuł czytają pewnie też osoby, które właśnie teraz mają tego typu problem. Robota czeka, z mobilizacją i motywacją tak sobie, a pomysłu na rozpoczęcie i zaplanowanie sprzątania brak.

    Spokojnie, warto zachować zimną krew. Mam garść przydatnych porad, żeby wszystko poszło sprawnie. Zaczynajmy.

    Usuń pozostałości po remoncie

    W pierwszej kolejności musisz usunąć chociażby resztki gruzu, kawałki płytek, jakieś odłamki, jak również sprawdzić, czy nie została nigdzie jakaś śrubka czy gwóźdź. Wykonawca powinien to wszystko usunąć w ramach umowy, ale zawsze może coś jeszcze zostać.

    Zakładam, że nie masz pewnie pod ręką odkurzacza przemysłowego, choć takowe można czasem wypożyczyć. Zwykły workowy model nie nada się do tego, bo niektóre pozostałości po remoncie mogą być nieco większe lub ostrzejsze. Nawet do większej warstwy pyłu nie jest wskazany. Nawet najlepszy robot sprzątający też nie wchodzi w grę w tej fazie sprzątania.

    No to co? Zmiotka, szufelka, osobny worek i jazda z tematem! Niestety, ale początki bywają najgorsze, a na tym etapie ręczne usuwanie pozostałości jest czasem nieuniknione.

    Dla przestrogi wspomnę Ci o czymś. Gdy sobie dorabiałem na budowach lata temu, jedną z lepszych fuch było malowanie. Przyjemniejsze niż kucie i wynoszenie gruzu, a i płatne całkiem dobrze. I po jednym malowaniu sprzątałem. Zacząłem od zamiatania, usunięcia folii i przeniesienia drobniejszych rzeczy oraz ozdób do gotowego pokoju.

    W jednym pomieszczeniu stało wiaderko ze spiczastym kawałkiem płytki – bo przed malowaniem ktoś je kładł. Wszedłem na nie i wbiłem sobie ostrą płytkę w nogę. Nie było to miłe uczucie, a robota była przedtem taka lekka…

    Jeżeli zostawisz gdzieś większy kawałek gruzu, płytki lub czegokolwiek innego, to wiedz, że prędzej czy później w nie wdepniesz. I albo się nabijesz jak ja kiedyś, albo wywalisz. Zutylizuj takie pozostałości, żeby spokojnie przystąpić do kolejnego etapu.

    narzędzia malarskie na parapecie w folii

    Gruntownie odkurz

    Czas na bardziej szczegółowe odkurzanie. To chyba najbardziej upierdliwa część. Chodzi o pozbycie się tego cholernego pyłu, który tyle razy miałem na włosach, gdy pracowałem za młodu na budowie.

    Nie wiem jednak, czy wszystko było u Ciebie dokładnie zabezpieczone folią. Jeżeli nie, to masz dużo większy problem. Jeżeli tak, to pójdzie nieco sprawniej.

    Jak się do tego zabrać i czego użyć? Oto kilka trików i wskazówek:

    • Najlepiej wyposażyć się w jakąś lepszą szczotkę, która wchłania kurz i pył, nie wzbijając go w powietrze. Na rynku są całkiem sprytne rozwiązania, np. szczotka z elektrostatyczną gąbką na kiju teleskopowym. W necie znalazłem Viledę, która spełnia to założenie i jest w miarę tania. Nada się przy zmiataniu pyłu z sufitu i ścian.
    • Niektórzy używają nawet wiertarki z dokupionym do niej pędzlem. Owszem, zamiecie porządnie, ale rozrzuci pył, który ponownie osiądzie na meblach, ścianach czy podłodze. Jest to jednak dobra opcja na szorowanie czegoś.
    • Żeby wypuścić pył na zewnątrz, możesz koło okna ustawić wentylator pokojowy. Ulokuj go tak, aby dmuchał na zewnątrz. Będzie wtedy zasysał pyliste zanieczyszczenia ze środka i wyrzucał na dwór. No cóż, niektórzy sąsiedzi nie będą do końca zadowoleni, ale prawda jest taka, że wtedy szybciej pozbędziesz się kurzu po remoncie.
    • W każdym pomieszczeniu, które wymaga odświeżenia, zacznij od sufitu. Złota zasada głosi, żeby zamiatać lub odkurzać od góry do dołu, aby pył opadł na sam dół. Po suficie ogarnij więc ściany, okna, meble i inne elementy wystroju, a na końcu podłogę. To wszystko robisz póki co na sucho. Gdy pyłu i kurzu jest jeszcze sporo, nie ma sensu myć chociażby podłogi. Zaraz i tak będzie ponownie zaniesiona.
    • Odkurzaj bardzo skrupulatnie, bo od razu Ci powiem (choć to zależne od skali remontu), że zajmie Ci to cały dzień.
    • Wydaje Ci się, że po problemie? Pył i kurz budowlany dalej będą obecne. Cholera, pisząc o tym, automatycznie czuję zapach tego ustrojstwa. Odkurzanie powtórz więc kilka razy i zawsze na koniec zostaw posadzkę. Na ostatnią turę w ruch może pójść robot sprzątający, o ile takiego masz.
    • Tego dnia nie rób najlepiej już nic. Zacznij kolejnego i ponownie sprawdź, czy odkurzanie dało dobre efekty.
    • Nie wkurzaj się na skupiska pyłu, bo dalej mogą być obecne na podłodze, lampach i innych elementach. Ścieraj je chłonnymi ściereczkami lub odkurzaj. W końcu uznasz, że pyłu jest na tyle mało, że można przejść do mycia.

    A lekturą na później może być: Szybkie sprzątanie łazienki – Triki i porady

    Dokładnie umyj

    Obstawiam, że pył i inne zabrudzenia ukryły się w różnych zakamarkach. Dlatego też warto wyposażyć się w nowiutkie i chłonne gąbki oraz ściereczki. Ja na budowach zawsze musiałem używać starych ścier i zniszczonych gąbek. Kończyło się tak, że rozmazywałem zabrudzenia. Dopiero po kilku turach wyglądało to już lepiej.

    A od czego zacząć sprzątanie na mokro? Proponowałbym również od góry do dołu. Czyli np. żyrandol, kinkiet, ściany (jeżeli można je myć), meble, okna, drzwi i na końcu podłogę. Ich stopień zabrudzenia będzie różny, w zależności od zakresu prac remontowych czy skrupulatności w zafoliowaniu wszystkiego.

    Mycie podłogi po remoncie czasem bywa nieco syzyfową pracą. Chodzi o powstawanie smug przez poremontowy pył i kurz. Co z tym zrobić? Starym trikiem jest dwukrotne mycie, ale gorącą wodą z dodatkiem mydła. Wystarczy zostawić mydło w wodzie na 10-15 minut, wyjąć i przystąpić do mycia. Drugim lifehackiem jest dodatek w postaci octu.

    A co ze ścianami? Jeżeli są po malowaniu, to nie tykaj ich (tzn. nie myj) przez około miesiąc. Najlepiej zawsze poczytać zalecenia producenta danej farby. Jeżeli natomiast ściany można umyć, to użyj do tego płaskiego mopa. Powinien być dobrze wyciśnięty. Sporo osób do wody wlewa delikatny detergent, np. płyn do naczyń. Zawsze jednak trzeba się upewnić (np. zapytać producenta farby), czym taką powierzchnię można myć, aby jej nie zniszczyć.

    Ogólnie biorąc, ekipa od malowania czy remontu powinna postarać się, aby niczego nie zabrudzić farbą, klejem czy innymi chemikaliami. Jeżeli coś im jednak umknęło (np. na listwie przypodłogowej czy futrynie), to użyj rozpuszczalnika lub wilgotnej ściereczki (w przypadku farb na bazie wody). Rozpuszczalnik musi być przystosowany do rodzaju farby i powierzchni, na której będzie rozprowadzony.

    folia malarska, a na niej wałek w niebieskiej farbie

    Pozostałe rady odnośnie sprzątania po remoncie

    • Jeżeli czeka Cię sprzątanie wielu pomieszczeń w kilkupiętrowym domu, to na samym początku stwórz sobie plan działania. Rozpisz, od których pomieszczeń zaczniesz. Najlepiej tak, żeby nie rozprowadzać brudu po innych częściach gospodarstwa domowego. Zapewne trzeba będzie nabyć sporo wycieraczek.
    • Jeszcze raz wspomnę o doborze odpowiedniego oręża w walce z bałaganem po remoncie. Odpowiednie szczotki, które niczego nie obiją i mają miękkie włosie, chłonne gąbki i elektrostatyczne ściereczki, dobry mop z mikroaktywnymi włóknami, teleskopowe kije, ale też ochronne rękawice, jak i detergenty nadające się do danej powierzchni. To wszystko ma ogromny wpływ i potrafi skrócić czas potrzebny na wysprzątanie czterech kątów.
    • Nie spiesz się ze zdjęciem folii ochronnych. Pył i kurz jest dużo łatwiej usunąć właśnie z nich niż z odsłoniętych mebli i wielu szczelin.
    • Zwróć uwagę na rodzaj powierzchni, którą myjesz. Drewnianą podłogę lepiej myć subtelniej, żeby jej nie zarysować. To samo dotyczy zamiatania jej, dlatego też polecałem miękkie szczotki.
    • Boisz się mycia mebli? Jest na to sposób. Podołają mikroaktywne ścierki. Sposób na sucho jest jednak mniej efektywny, a meble zawsze w zasadzie można umyć czy przetrzeć odpowiednim środkiem czyszczącym lub samą wodą.
    • Podczas usuwania kurzu i pyłu zadbaj o odpowiednią wentylację czyszczonego pomieszczenia. Uchyl sobie okno, żeby nie dusić się tym ustrojstwem.
    • Odkurzacz wpraw w ruch w naprawdę późnej fazie odkurzania. Sporo z nich może się bowiem zepsuć przez… tak, poremontowy pył! Wyjątek stanowią odkurzacze przemysłowe, które są przystosowane do sprzątania na budowach czy po remontach.
    • Nie zapomnij o ogarnięciu drobniejszych elementów, np. klamek, uchwytów, zawiasów, włączników, kontaktów, parapetów, opraw oświetlenia, otworów wentylacyjnych, framug i wszelkich bibelotów. Kurz nie pyta, gdzie może osiąść.
    • Jeżeli używasz jakiejś chemii do sprzątania, to czytaj jej etykiety. Środki czyszczące powinny być nieszkodliwe dla danych powierzchni, które wymagają odświeżenia.
    • A co, jeżeli totalnie nie masz do tego wszystkiego sił i głowy? Gdy ciężko o motywację, a syf jest spory? Poczytaj poradnik o tym, jak zmobilizować się do sprzątania. Dużo rad jest na tyle uniwersalnych, że sprawdzą się również przy poremontowych porządkach. Drogą na skróty jest z kolei wynajęcie firmy sprzątającej. Wydasz wtedy dodatkowo pieniądze, ale oszczędzisz siły i czas. Wybór należy do Ciebie.

    Podsumowanie

    Poremontowe porządki z taką wiedzą nie będą Ci straszne. Uwierz mi, ale przez pewien okres mojego życia przechodziłem je bardzo często, będąc głównym aktorem. W końcu byłem od przynieś, podaj, pozamiataj 😉

    Powiem Ci, że moja ekipa zawsze zostawiała lokum w bardzo dobrym stanie. Nieważne, czy malowaliśmy, czy kładliśmy płytki w łazience, czy robiliśmy remont generalny. Właściciele swoich lokali nie mieli potem zbyt dużo pracy.

    Ale czasem to któryś z domowników ma fach w ręku i weźmie na siebie cały remont. No i wtedy trzeba ogarnąć sprzątanie po remoncie. Teraz już wiesz, jak to zrobić, żeby poszło sprawnie.

    Pomysł na kolejną lekturę: Jak szybko posprzątać pokój?

    [Głosów:1    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o