Jak wybrać farelkę?

poradnik zakupowy jak wybrać farelkę

Spis treści:

    Jak wybrać farelkę, żeby dobrze grzała i długo służyła? Na co zwrócić uwagę, a na co uważać? W poniższym przewodniku zakupowym znajdziesz wszystkie informacje na ten temat.

    Wybór farelki to z pozoru prosta sprawa. Okazuje się jednak, że nawet w tej kategorii jest masa niuansów, o których należy wiedzieć.

    I tak oto masz przed sobą najdokładniejszy w sieci poradnik zakupowy o termowentylatorach. Zobaczmy wspólnie, na co zwrócić uwagę, aby wybrać porządną farelkę.

    Moc i efektywność ogrzewania

    Jest to w zasadzie podstawa w tej kategorii. Kupujemy farelkę, żeby ogrzała dane pomieszczenie, i to możliwie jak największe, w jak najszybszym tempie. Ale…

    Moc nie jest najważniejsza

    Co wpływa na efektywność pracy termowentylatora? Niektórym wydaje się, że wyłącznie moc, ale sprawa nie jest taka prosta. Moc odpowiada przede wszystkim za szybkość nagrzania się grzałki czy innego elementu grzejnego, który został zastosowany przed danego producenta.

    Znaczenie musi mieć więc i wiatrak, który kieruje powietrze na grzałkę. Wielkość obu tych elementów też ma duży wpływ. Do tego dochodzą wszelkie autorskie rozwiązania.

    W większości przypadków bywa tak, że przed zakupem zupełnie nie wiemy, jaką sprawność ma termowentylator. Trzeba więc posiłkować się rankingiem farelek, w którym starałem się zawsze nakreślać wydajność pracy uwzględnionych produktów.

    W przypadku tańszych farelek nie ma co się łudzić – możliwe jest ogrzewanie kierunkowe, które jedynie w bardzo małych pomieszczeniach da konkretniejszy efekt, jeżeli oczekujemy wyraźnego wzrostu temperatury. Po nowocześniejszych konstrukcjach widać już, że element grzejny ma większą powierzchnię, więc odda więcej ciepła do swojego otoczenia

    Informacje o metrażu

    Odpowiedzią na większe potrzeby dotyczące komfortu cieplnego są termowentylatory nowej generacji, w których producent jasno określa, na jaki metraż się nadają. Wystarczy popatrzeć na modele od Stadler Form. Większa wersja zapewnia sprawność na metrażu do 25 m2/63 m3, a mniejsza do 15 m2/38 m3. Niejeden pokój się na to załapie, prawda? Takich przypadków jest jednak mało, jak już wcześniej zresztą wspominałem.

    Oczywiście, im większe pomieszczenie, tym dłużej poczekamy na bardziej odczuwalny wzrost temperatury. W każdym razie, nie kierujcie się w tym aspekcie wyłącznie mocą, bo często nie mówi ona nic.

    Wpływ oscylacji na efektywność ogrzewania

    Czy w sprawności pracy pomaga oscylacja, czyli obracanie się na boki dmuchawy cieplnej? A czy wentylator z oscylacją lepiej obniża temperaturę w pomieszczeniu? Zacznijmy może od tego, że w ogóle jej nie obniża, gdyż działa kierunkowo – jak farelka. Z ciepłym powietrzem w zamkniętym pomieszczeniu może to akurat działać nieco inaczej.

    Nie chcę wchodzić w jakieś głębsze prawa fizyki, ale moim zdaniem oscylacja nie jest przydatniejszą cechą, a bardziej bajerem. Wystarczy też wziąć pod uwagę fakt, że wyłączenie farelki skutkuje bardzo szybkim spadkiem temperatury. Dużo to po prostu nie zmienia, chyba że lubicie sobie popatrzeć na obracający się wiatraczek z grzałką, ale raczej nie jest to bardziej intrygujące.

    Wolnostojący sprzęt do zadań specjalnych idzie jednak wciąż do przodu. Podejrzewam, że prędzej czy później termowentylatory jeszcze bardziej się rozwiną i będą stanowiły jeszcze lepszą alternatywę dla innych źródeł ciepła w domu. Tylko jak przeskoczyć zasilanie sieciowe?

    Energooszczędność termowentylatorów

    Jak już zacząłem o zużyciu prądu, to nieco myśl rozwinę. Minusem termowentylatorów jest ich prądożerność. Nie ma tu ogólnie klasy energetycznej czy precyzyjniejszych parametrów, które nieco przybliżałyby nam to zagadnienie. Załóżcie więc z góry, że Wasza skromna farelka nieźle wpłynie na rachunki za prąd, gdy będzie często używana.

    To właściwie tutaj większe znaczenie ma już moc, gdyż im jest większa, tym więcej prądu będzie brać urządzenie, bowiem ta kategoria nie należy do zbyt ekonomicznych. Sytuację poprawia nieco termostat, który optymalizuje pracę farelki. Za kilka chwil przeczytacie zresztą o tym udogodnieniu.

    Regulacja mocy

    Przechodzimy tym samym do kolejnego zagadnienia, czyli do regulowania mocy. Farelki mają zwykle dwa poziomy mocy, a ten niski jest zazwyczaj połową wartości wyższego pułapu, czyli np. 1000/2000 W.

    Czy taka regulacja jest w ogóle ważna? Jeżeli farelki używamy w naprawdę małym pomieszczeniu, to nie zawsze będziemy potrzebowali załączać jej najwyższe obroty pracy. Czasem wystarczy właśnie połowa możliwości. Zaoszczędzimy trochę energii, a urządzenie powinno przy tym pracować nieco ciszej. Swoboda wyboru w kwestii jednego z ważniejszych parametrów to zawsze plus.

    Termostat w farelkach

    Termostat umożliwia dostosowanie pracy farelki do temperatury otoczenia. Jeżeli termostat jest mechaniczny, to działa zwykle pod postacią pokrętła. Wersja elektroniczna sama zbiera informacje o temperaturze otoczenia i na bieżąco dostosowuje pracę termowentylatora, żeby zapewnić nam optymalny komfort cieplny.

    Jak już wspominałem, to udogodnienie pozytywnie wpływa też na energooszczędność. Po osiągnięciu komfortowej dla nas temperatury moc ulegnie zmniejszeniu, żeby nie marnować prądu.

    Gdy zimno w domu warto kupić farelkę

    Poziom generowanego hałasu

    Farelki zdecydowanie nie należą do najciszej pracujących urządzeń domowych. Ten problem jest widoczny, a raczej słyszalny, przede wszystkim w przypadku najtańszych modeli. Wypomniałem to zresztą w minusach tej kategorii przy okazji tworzenia poradnika o tym, czy warto kupić farelkę.

    Ile decybeli nie będzie nas irytować, a ile już tak? Sprawa jest dość indywidualna. Moim zdaniem, poziom natężenia dźwięku poniżej 50 dB to świetny wynik, ale uzyskiwany głównie przez dość kosztowne i nowoczesne modele. Głośność pracy do 60 dB to też dość dobry rezultat.

    Producenci farelek nie chwalą się jednak zbyt często tym parametrem, przez co trudno dojść do wartościowych informacji przed zakupem. I jak tu dokładnie wiedzieć, jak wybrać farelkę, skoro tyle rzeczy jest ukrywanych?

    Zabezpieczenia w termowentylatorach

    Sprzęt tego typu posiada element grzejny, który nagrzewa się do wysokich temperatur. Użytkowanie musi być więc odpowiednio bezpieczne, prawda?

    Podstawą jest zabezpieczenie przed przegrzaniem (bezpiecznik termiczny). W przypadku wykrycia zbyt dużej temperatury zasilanie zostanie odcięte.

    Jak wybrać farelkę do łazienki?

    Farelki do łazienek, choć w zasadzie ciężko znaleźć rasowy model do takiego zastosowania, powinny być odporne na pracę przy zwiększonym poziomie wilgotności. Przyda się również norma odporności, dzięki której termowentylator będzie odporny na zachlapania. Norma IP21 w teorii chroni przed padającymi kroplami wody, ale już IP24 chroni przed bryzgami wody z dowolnego kierunku.

    Czym grozi przewrócenie farelki?

    Modele o pionowej konstrukcji mogą się też czasem przewrócić przez naszą nieuwagę. Wyłącznik wychyleniowy zadba o to, aby od razu wyłączyć urządzenie w takiej sytuacji.

    Słyszałem jednak opinie od różnych osób, że tego typu czujnik działa nieprecyzyjnie w przypadku postawienia termowentylatora na nierównej powierzchni. Powstaje jednak pytanie, kto stawia go w takim miejscu? Zdecydowanie polecam proste, twarde i płaskie powierzchnie, najlepiej z dala od wilgotniejszych obszarów czy innych urządzeń elektronicznych.

    Nagrzewająca się obudowa

    Musicie się też czasem liczyć z tym, że w budżetowych produktach sporo do życzenia pozostawia termoizolacja. Obudowa mocno się nagrzewa, przez co lepiej jej nie dotykać krótko po wyłączeniu urządzenia czy w trakcie jego pracy. Dochodzi też często problem zapachu spalenizny bądź plastiku. W farelkach wyższej klasy raczej nie powinniśmy mieć takich problemów, gdyż obudowa pozostanie chłodna nawet przy intensywnej pracy.

    Tak przy okazji, to przygotowałem osobny artykuł na temat tego, jak bezpiecznie używać farelki. Pewne informacje, nawet te wręcz oczywiste, warto poznać, żeby nie narazić się na nieszczęśliwe wypadki, i to we własnym domu.

    Konstrukcja, waga i wymiary termowentylatorów

    Myśląc farelka, wciąż mimowolnie pojawia mi się przed oczami obraz przestarzałego modelu, który dawno temu musiałem często użytkować w okresie zimowym. Był to poziomy, leżący model wolnostojący z dość krótkim kabelkiem. Wykonany oczywiście z najtańszego plastiku i przerażająco głośno pracujący. Wciąż w sklepach można dostać produkty o podobnym wyglądzie.

    Większą popularnością cieszą się jednak konstrukcje bardziej pionowe, które zazwyczaj i tak pozwalają na zmienienie pozycji na poziomą. Najnowocześniejsze termowentylatory w ogóle często przypominają bardziej sprzęt audio niż ten do ogrzewania małych pomieszczeń. Są eleganckie i minimalistyczne, a przy tym wyposażone w filtry, które zatrzymują zanieczyszczenia z powietrza.

    Wymiary czy waga nie powinny być problemem. Termowentylatory są zwykle kompaktowe i lekkie. Niektóre urządzenia pozwalają nawet na montaż ścienny, przez co przestają być mobilne i wolnostojące. Nie jest to jednak zbyt popularne rozwiązanie, gdyż po co nam taki sprzęt w lecie? Lepiej wtedy go po prostu schować do pudełka i zapomnieć na kilka dobrych miesięcy. Oczywiście, warto zawsze pamiętać o możliwości zimnego nadmuchu, przez co farelka przyda się i podczas gorących dni, o ile nie dysponujemy czymś wydajniejszym.

    Producenci czasem dorzucają nawet stojak do swoich termowentylatorów. Sam miałem do czynienia z jednym modelem, który mógł być zamontowany na ścianie, ale też stać sobie na podłodze za sprawą stojaka. Dziwi mnie fakt, że model, o którym teraz wspominam, nie jest już produkowany, gdyż był całkiem dobry i uniwersalny.

    pokrętła służące do sterowania farelką

    Sterowanie termowentylatorem

    W ramach omawiania konstrukcji wspomnę też o sterowaniu. Większość farelek steruje się pokrętłami, czyli mechanicznie, choć funkcjonalne termowentylatory mają nawet dotykowe sterowanie, wyświetlacz ciekłokrystaliczny czy pilot w zestawie. Jedno jest pewne – obsługa tego typu urządzeń jest zazwyczaj banalna.

    Minus dla producentów z kolei za to, że zwykle nie podają długości kabla, a może to przecież być dla nas ważne. Przygotujcie się więc, że nie jest on zbyt długi. Pozostając jeszcze przy tym zagadnieniu, do dyspozycji zazwyczaj dostajemy miejsce na nawinięcie kabla. Przyda się podczas przechowywania sprzęt.

    Zawsze należy dobrze przemyśleć umiejscowienie termowentylatora. Trzeba wziąć pod uwagę warunki, w których ma pracować, odległość od gniazdka, a także ryzyko jego przewrócenia.

    Czy są jakieś specjalne rodzaje termowentylatorów?

    W moich przewodnikach zakupowych o dostępnych rodzajach w danej kategorii piszę najczęściej już na początku. Tutaj nie ma się jednak co rozpisywać. Urządzenia z lepszym stopniem ochrony można zakwalifikować jako farelki łazienkowe. Resztę radzę używać w pomieszczeniach, które nie niosą za sobą większego ryzyka zachlapania.

    Wiem jednak, że sporo osób i tak ma to gdzieś i nawet najtańsze modele kładzie w łazience. Wstyd się przyznać, ale… sam tak robiłem, umieszczając farelkę na pralce, która była dość blisko wanny. Wam jednak to odradzam.

    Wracając do typów termowentylatorów, na portalach aukcyjnych często natkniecie się na dość proste i małe nagrzewnice/farelki samochodowe, które podpina się pod standardowe gniazdo zapalniczki (12 V). Co ciekawe, nawet tego typu urządzenia oferują zimny nawiew. Zarówno ogrzewanie, jak i ochładzanie powietrza jest tu jednak dość mało efektywne, ale pamiętajmy, że przestrzeń w aucie też nie jest olbrzymia. Dobre rozwiązanie jako sprzęt awaryjny, jeżeli z jakiegoś powodu ogrzewanie samochodu przestanie działać lub jest zbyt słabe.

    Istnieją także takie pojęcia, jak termowentylator kwarcowy czy farelka halogenowa. Tego typu modele dość mocno świecą, ale nie ogrzewają powietrza zbyt efektywnie. Można spotkać je przede wszystkim w marketach budowlanych. Raczej odradzam taki zakup.

    Przy okazji warto dowiedzieć się, czym się różni termowentylator od nagrzewnicy. Oba pojęcia są często mylone, a wiele osób zastanawia się, co będzie w ich przypadku lepsze.

    Czy są jakieś dodatkowe funkcje w farelkach?

    Właściwie o funkcjach specjalnych już trochę było. Wspominałem o lepszym termostacie elektronicznym, oscylacji, zimnym nadmuchu. Czy może być coś jeszcze w tak prostych konstrukcjach? Jasne, że tak!

    Znów odniosę się do modelu, który tak mi zaimponował, a wyszedł z produkcji. Chodzi bowiem o to, że miał on funkcję zapobiegającą zamarzaniu. Jeżeli urządzenie miało dostęp do prądu i wykryło zbyt niską temperaturę otoczenia, to samo się włączało. Dobra opcja np. na noc, jeżeli nie jesteśmy pewni, czy komfort cieplny będzie odpowiedni. Nie cierpię poranków, w których pierwsze, co mnie irytuje, to zbyt duży chłód. Dużo ciężej się wtedy wstaje, prawda?

    Ciekawym rozwiązaniem jest także programator czasowy (timer). Dzięki niemu ustawimy dokładny czas pracy urządzenia – przykładowo, że ma się ono wyłączyć po trzech godzinach ogrzewania pokoju. Sami sobie musicie jednak odpowiedzieć, czy taka funkcja w ogóle się Wam przyda. Szczerze mówiąc, dla mnie jest mało atrakcyjna.

    Więcej funkcji specjalnych/dodatkowych raczej nie pamiętam w tej kategorii. Nie ma co czarować – farelka to prosty sprzęt o prostym zastosowaniu. Musi dobrze i szybko grzać, nie psuć się i nie irytować nas głośnością pracy, zapachem spalenizny, krótkim kablem czy gorącą obudową. Bajery lub wodotryski nie są tu niezbędne.

    Podsumowanie

    Teraz już doskonale wiesz, jak wybrać farelkę, żeby dobrze grzała i spełniła Twoje wymagania. Ale jeżeli te wymagania są naprawdę duże, to zajrzyj też do pojedynku farelka vs grzejnik olejowy. Czasem grzejnik jest lepszym wyjściem.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o