Jak wybrać golarkę do ubrań?

poradnik zakupowy jak wybrać golarkę do ubrań

Spis treści:

    Jak wybrać golarkę do ubrań, żeby dobrze usuwała zmechacenia i nie zaciągała materiału? Na co zwrócić uwagę przy zakupie? Odpowiedzi znajdziesz w moim poradniku zakupowym. Drugiego tak dokładnego artykułu na ten temat nie znajdziesz, zapewniam.

    Wybór golarki do ubrań nie wydaje się być ciężkim zadaniem. To przecież tani i mało skomplikowany sprzęt. Owszem, poziom trudności rzeczywiście jest niski w porównaniu do innych domowych urządzeń, ale i tak należy się kilku rzeczy dowiedzieć.

    Mój przewodnik zakupowy krok po kroku przeprowadzi Cię po najważniejszych cechach golarek do odzieży.

    Czy są jakieś specyficzne rodzaje golarek do ubrań?

    Rynek tych urządzeń jest prosty niczym ich przeznaczenie czy sposób działania. Nie ma tu raczej profesjonalnych urządzeń o większych możliwościach. Mimo tego jeden typ można wyróżnić. Chodzi o maszynki przeznaczone wyłącznie do golenia swetrów, które w teorii mają to czynić lepiej niż standardowe modele.

    Taki sprzęt jest niszą i właściwie dużo się nie różni od innych propozycji, np. tych z rankingu golarek do ubrań.

    Producenci wolą pokazywać swoje produkty jako bardzo uniwersalne, które sprawdzą się przy każdej tkaninie i materiale. Można to zresztą zrozumieć. Być może w przyszłości pojawi się nowy rodzaj, który będzie funkcjonalniejszy i jeszcze sprawniejszy przy usuwaniu większych/grubszych kołtunów czy supełków.

    Sweter, na którym pojawiają się zmechacenia

    A co do swetrów, to ich pielęgnacja nie zawsze jest łatwa. Później przeczytaj więc poradnik o tym, jak dbać o swetry, żeby się nie zniszczyły. Krótka i wartościowa lektura dla fanów tego typu odzieży.

    Budowa golarek do odzieży

    Prawda jest taka, że większość kluczowych parametrów ze specyfikacji wiąże się z samą konstrukcją urządzenia. Mnie czasem wystarczy wyłącznie zobaczyć dany model, żeby mieć podejrzenia co do jego trwałości czy precyzji pracy.

    Przy wyborze golarki do ubrań warto jednak zawsze z osobna przeanalizować jej budowę. Co więc powinno się na ten temat wiedzieć? Na co zwrócić uwagę? Poniżej przewodnik, który odnosi się do poszczególnych elementów konstrukcyjnych golarek do ubrań:

    • Ostrza – głowica z ostrzami to jeden z ważniejszych elementów. To one bowiem tną niteczki i zmechacenia. Markowe golarki do ubrań mają zwykle noże wykonane ze stali nierdzewnej, co jest gwarancją precyzyjnej pracy i wytrzymałości. Pod siteczkiem zazwyczaj skrywają się trzy noże. Niektórzy producenci, choć bardzo rzadko, podają liczbę obrotów noży. Większa szybkość to lepsze zbieranie zmechaceń, a co za tym idzie – krótszy proces golenia materiału.
    • Metalowe sitko – przyda się przy nim regulacja wysokości cięcia. Najważniejszą sprawą są otwory i całkowita powierzchnia, która styka się z ubraniem. Standardem są trzy rodzaje wielkości dziurek, które idealnie dopasują się do większości zmechaceń. Jeżeli jakiś niepożądany supełek jest zbyt duży, to polecam go delikatnie przyciąć nożyczkami, żeby później zmieścił się w otworze golarki do ubrań. Zalecam też sprawdzać czasem stan sitka, gdyż nawet mniejsze zniekształcenia na nim mogą zaciągnąć golony materiał, a tego chyba byście nie chcieli, prawda? To w zasadzie jedyna sytuacja, w której taki sprzęt może zniszczyć ubranie.
    • Obudowa – raczej nie ma co się spodziewać wyszukanych materiałów. Tworzywa sztuczne i plastik dość niskiej jakości – tyle możemy wymagać. Ważne, by to wszystko było dobrze spasowane i nie rozpadło się zbyt szybko. Problemem w starszych modelach jest natomiast to, że obudowa podczas dłuższej pracy potrafi się mocno nagrzewać. Ciekawostkę stanowią produkty, które oferują wypustki na uchwycie. Jest to w zasadzie taki element antypoślizgowy.
    • Pojemnik na zmechacenia – najważniejsza jest jego pojemność czy łatwość opróżniania. Powinien być lekko zdejmowany, ale nie aż tak, by sam odpadał. Osobiście wolę przeźroczyste pojemniki. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny – znam stan ich zapełnienia i wiem, kiedy trzeba je opróżnić. Jest to jednak zależne od kształtu i konstrukcji urządzenia.
    • Włącznik – może być pod postacią zwykłego przycisku czy suwaka. Niektóre golarki posiadają podświetlany włącznik. No cóż, raczej jest to bajer, bo chyba nikt nie używa takiego sprzętu w ciemnościach?
    • Kształt – wreszcie jakieś różnice pomiędzy niektórymi modelami. Spora część urządzeń przypomina tradycyjny depilator, choć niektóre i do laserowych depilatorów są dość podobne. Czy kształt ma jakieś większe znaczenie? Teoretycznie tak, ale w praktyce większość golarek do ubrań wyróżnia się ergonomicznym kształtem, a co za tym idzie, wygodnym użytkowaniem. Żaden producent raczej nie strzeliłby sobie w kolano jakąś udziwnioną i nieporęczną konstrukcją.

    nasadka goląca zmechacenia ubrań

    noże golące ubrania od golarki do odzieży

    Jakie zasilanie jest najlepsze w golarkach do ubrań?

    Bardzo ważna kwestia przy ustalaniu tego, jak wybrać golarkę do ubrań. Golarki potrzebują przecież energii do pracy i muszą być jakoś zasilane. Ogólny podział wyróżnia trzy sposoby na to:

    • Zasilanie akumulatorowe – raczej sprawa oczywista. Urządzenie ma wbudowany akumulator, który ładujemy. Działanie jest więc bezprzewodowe. Problem w tym, że w większości przypadków czas pracy po pełnym naładowaniu jest bardzo krótki. Czasem jest to 45 minut, czasem i 60 minut, ale w tańszych modelach dużo krócej. Stosunek czasu ładowania do czasu pracy jest wręcz tragiczny. Niektóre modele ładuje się nawet 8-12 godzin, co może być kłopotliwe. Osobiście nie cierpię jakiegokolwiek sprzętu, który aż tyle się ładuje. Toż to nawet zaawansowane odkurzacze automatyczne potrafią być do pracy gotowe po 2-3 godzinach w stacji dokującej. Problemem, który zapewne przyjdzie z czasem, jest też to, że akumulator traci na żywotności. Będzie coraz krócej pracował, aż w końcu padnie. Jego wymiana może być kłopotliwa lub w ogóle niemożliwa.
    • Zasilanie sieciowe – tutaj tracimy wszelką mobilność, co może utrudnić golenie foteli czy cięższych rzeczy, które są oddalone od gniazdka elektrycznego. Kosztem mobilności zyskujemy brak konieczności ładowania. Czy to dobry interes? Na to musicie już sami sobie odpowiedzieć. W moim konkretnym przypadku zdecydowanie wolę zasilanie sieciowe, ale jest coś jeszcze…
    • Zasilanie bateryjne – no właśnie, trzeci typ, choć niestety rzadko spotykany. Działa w oparciu o dwie baterie AA, które wystarczają na bardzo długi czas. Jest bezprzewodowo, jest bez ładowania – czegóż chcieć więcej? Znam też jeden produkt, który korzysta z baterii/akumulatorków C (R14), choć moim zdaniem dużo lepsze są klasyczne AA.

    Czy to już koniec? Nie do końca, gdyż są pewne hybrydy w kwestii rodzaju zasilania:

    • Zasilanie akumulatorowo-sieciowe – sporo golarek do ubrań oferuje ten sposób pozyskiwania energii. Urządzenie użyjemy zarówno z kabelkiem, jak i bez niego. Ideał? Nie do końca. Nie wszystkie modele pracują tak wydajnie w wersji bezprzewodowej. Niektóre działają na akumulatorze bardzo krótko. W praktyce oznacza to tyle, że i tak będziemy zmuszeni do podpięcia ich do gniazdka elektrycznego. Wciąż wolę więc bateryjki. Dodam jeszcze, że jak urządzenie jest kompletnie rozładowane, to czasem przez dłuższy moment nie chce pracować sieciowo – warto o tym pamiętać.
    • Zasilanie bateryjno-sieciowe – raczej mocna nisza. W niektórych sklepach internetowych zostaje to podane w specyfikacji jako zasilanie akumulatorowo-sieciowe, więc sami sprzedawcy golarek do odzieży nie potrafią tego dobrze sklasyfikować.
    • USB – za chwilę wszystko będzie korzystało chyba z tego interfejsu. Znam bowiem golarkę z portem USB, który służy do ładowania np. z komputera czy banku energii.

    Tak jak już pisałem, ja jestem fanem baterii, ale tylko wtedy, gdy idą one w parze z odpowiednią wydajnością golenia ubrań.

    Jeżeli zamierzacie zakupić sprzęt z zasilaniem sieciowym, to zwróćcie też uwagę na długość kabla, o ile producent był tak uprzejmy i ją nam podał. Czasem dane techniczne w tej kategorii są mocno okrojone (albo z błędami).

    Zdecydowana większość produktów z akumulatorem może pracować na kablu, choć tutaj też występują problemy z informacjami. Firmy produkujące je nie podają jasno, że tak właśnie jest.

    Przeźroczysty pojemnik na zmechacenia

    Wyposażenie golarek do ubrań

    Fajerwerków nie ma. Zwykle w mało trwałym pudełku wraz z urządzeniem znajdziemy skąpą instrukcję obsługi, szczoteczkę/pędzelek do czyszczenia mechanizmu tnącego, zasilacz (jeżeli jest potrzebny) i ewentualnie nasadkę do regulowania wysokości cięcia. Absolutnie podstawowe czy niezbędne akcesoria. Bardzo rzadko w zestawie jest pokrowiec lub etui, które mogłyby się przydać podczas podróży. Zostaje tandetne pudełeczko.

    wyposażenie golarki do odzieży

    Czy są jakieś zabezpieczenia w golarkach do odzieży?

    Jakieś czasem się pojawiają, choć raczej nie ratują życia, bo i zbyt wiele nam nie grozi. Chodzi konkretnie o niemożność włączenia sprzętu, jeżeli nie ma jego sitka z otworami lub zostało ono źle zamocowane. Podobnie dzieje się z pojemnikiem na nitki, pętelki i wszelakie zmechacenia. Jeżeli go nie ma, to nie uruchomimy urządzenia.

    W kwestii bezpieczeństwa – chyba nie muszę nikomu wspominać, że tego typu sprzęt nie przepada za wilgocią? Golone ubranie musi być oczywiście suche.

    Przeczytaj też dla pewności: Czy warto kupić golarkę do ubrań?

    Podsumowanie

    Pozornie prosty zakup, a jednak znalazło się trochę ważnych cech, prawda? Ale teraz już doskonale wiesz, jak wybrać golarkę do ubrań, aby być zadowolonym z zakupu. Szybko ogarniesz zmechacenia, a Twój strój będzie się wybornie prezentował.

    Golarka to zresztą nie wszystko. W poradniku o tym, co zrobić, żeby ubrania się nie mechaciły, podaję dużo wskazówek, żeby golarki do odzieży używać jak najrzadziej.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o