Jak wybrać irygator do zębów?

Poradnik zakupowy jak wybrać irygator do zębów

Spis treści:

    Jak wybrać irygator do zębów? Na co zwrócić uwagę, a czym nie dać się omamić? Stworzyłem na ten temat najdokładniejszy w sieci poradnik zakupowy. Tylko z nim uzyskasz wiedzę, aby dokonać najkorzystniejszego wyboru irygatora.

    Wybór irygatora do zębów nie jest taki prosty. Większość osób (być może również Ty), które interesują się zakupem, nie miało wcześniej styczności z tym sprzętem. I pojawia się wiele pytań.

    Ale spokojnie, jesteś w odpowiednim miejscu.

    Za chwilę przeczytasz rzetelny przewodnik zakupowy o tym, jak wybrać irygator do zębów. Bez ściemy i reklamowania produktów.

    Rodzaje irygatorów do zębów

    Podstawa, od której wypada zacząć. Na początku musimy bowiem ustalić, który konkretny typ najlepiej odpowiada naszym potrzebom. Możliwości jest kilka:

    • Uniwersalne zestawy 2w1 – w zestawie otrzymujemy elektryczną szczoteczkę do zębów. Nie trzeba więc rozdrabniać się na dwa osobne zakupy. Modele tego typu są zasilane sieciowo poprzez stację dokującą ze zintegrowanym zbiornikiem na wodę i schowkiem na kilka dysz oraz końcówek. Nie ma więc problemu z umiejscowieniem szczoteczki i irygatora, choć cała baza, na której one spoczywają, zajmuje więcej miejsca. Minusem jest też niska dostępność takich zestawów i wyższe ceny, które potrafią zwalić z nóg.
    • Stacjonarne – sprzęt połączony jest z bazą za pomocą cienkiego wężyka, a ta z kolei jest podłączona przewodem do gniazdka elektrycznego. Dzięki temu irygator oferuje zazwyczaj wyższe ciśnienie, a co za tym idzie, silniejszy strumień wody, który gwarantuje wysoką precyzję. Odbywa się to kosztem mobilności. Musimy też sprytnie ulokować urządzenie, aby było blisko gniazdka i miejsca, nad którym pielęgnujemy nasze uzębienie. Dodając do tego fakt, że producenci raczej niechętnie podają informacje o długości wszelkich kabelków, warto poświęcić chwilę na obmyślenie ulokowania stacji dokującej z irygatorem.
    • Bezprzewodowe – czyli zasilane akumulatorowe. Ich największą zaletą jest mobilność. Mamy pełną swobodę przy korzystaniu z takiego sprzętu. Ogranicza nas wyłącznie żywotność akumulatora. Wymaga on ładowania i wystarcza na określony czas. Sprawiają wrażenie nieco cięższych, gdyż woda znajduje się w zintegrowanym zbiorniku. Są to jednak bardzo subtelne różnice w porównaniu do sprzętu stacjonarnego.
    • Turystyczne/podróżne – w pewnym sensie odłam powyższego rodzaju. Działają bowiem bezprzewodowo, ale głównie w oparciu o zasilanie bateryjne. Nie mają więc żadnej stacji, ładowarki czy zasilacza. Wyróżniają się także swoją unikalną konstrukcją. Zbiornik wysuwany w dół z uchwytu, możliwość złożenia – to ich kluczowe atuty, które sprawiają, że łatwo się z nimi podróżuje.
    • Kranowe/przepływowe – całkiem ciekawy rodzaj, choć w zasadzie odszedł już do lamusa. Taki produkt podłączamy bezpośrednio do kranu. Sam montaż jest raczej prosty, choć nie jest to wygodne rozwiązanie (porównując do modeli na prąd). Funkcjonalność też w zasadzie zerowa, a i kontrolna nad natryskiem doustnym jest mało intuicyjna.
    • Rodzinne – z takim nazewnictwem także możecie się spotkać. Irygatory rodzinne wyróżniają się bogatym zestawem podstawowych końcówek. Dzięki temu z jednego urządzenia może korzystać kilka osób, a więc np. cała rodzina, stąd też nazwa. Moim zdaniem, to i tak troszkę mydlenie oczu. Kto zabrania nam dokupienia dodatkowych końcówek klasycznych, jeżeli jest taka potrzeba? Z każdego modelu da się więc zrobić irygator rodzinny.

    Ranking irygatorów do zębów, który także dla Was stworzyłem, składa się zarówno z modeli stacjonarnych, jak i bezprzewodowych, więc każdy powinien wybrać coś dla siebie.

    Uważajcie natomiast na wszelkie dopiski, jak np. profesjonalny, stomatologiczny, dentystyczny. Nie są to jakieś osobne rodzaje, które by wykazywały wyższość nad innymi. Tak naprawdę to każdy model można tak nazwać, więc opiera się to tylko na marketingu.

    O tym, czy sprzęt jest wyższej klasy, decydują jego konkretne cechy. Za chwilę wszystkie z nich poznacie, więc nie nabierzecie się na puste hasła reklamowe.

    Dowiedz się też: Jak działa irygator do zębów? Czym właściwie jest?

    Ciśnienie wody w irygatorze – jak je dobrać?

    Przechodzimy teraz do kilku absolutnie najważniejszych parametrów, które wpływają na precyzję usuwania płytki nazębnej i resztek pokarmu z przestrzeni międzyzębowej.

    Podstawą jest ciśnienie wody. Wyrażane w barach, choć w opisach produktowych występuje także jednostka PSI. Kryje się pod nią funt na cal kwadratowy, czyli jednostka pochodząca z brytyjskiego systemu miar. W przeliczeniu na „naszą” jednostkę oznacza 0,068947 bara.

    No dobrze, ale ile powinno wynosić ciśnienie wody generowane przez irygator? Uważam, że maksymalny pułap powinien mieścić się w przedziale 5-7 barów, a najlepiej 6-7 barów. Daje to silny strumień, który dokładnie wypłukuje wszelkie zakamarki i szczeliny w naszej jamie ustnej.

    To jednak nie wszystko. Istotny jest ogólny zakres ciśnienia. Czasem rozpoczyna się od bardzo małych wartości, nawet poniżej jednego bara. Moim zdaniem, ważniejszy jest poziom mieszczący się od 3 do 4,5 bara, bo często używamy go do masowania dziąseł i czyszczenia kieszonek dziąsłowych. Pomaga także osobom z nadwrażliwością zębów lub dziąseł, więc dobrze, żeby irygator umożliwiał regulację ciśnienia również w tym zakresie.

    Co z regulacją ciśnienia?

    Znacie już ważniejsze wartości omawianego parametru ze specyfikacji irygatorów, ale to dalej nie koniec tego zagadnienia.

    Dużą rolę odgrywa regulacja, a konkretniej możliwe do ustawienia stopnie. Niektóre irygatory oferują ich nawet 10, co daje olbrzymią swobodę w doborze optymalnego ciśnienia wody. Często związane są ściśle z konkretnymi trybami pracy. Dzieję się tak przede wszystkim w przypadku urządzeń, które mają mniej niż 5 poziomów regulacji. Tryby opierają się zwykle na rodzaju wodnego strumienia, który wylatuje przez dysze, ale o tym jeszcze Wam opowiem w dalszej części poradnika.

    Szersze spektrum możliwości w przypadku tego parametru gwarantują modele stacjonarne. Regulowanie ciśnienia odbywa się u nich najczęściej za pomocą skokowego pokrętła z boku bazy. Bezprzewodowe irygatory regulowane są z kolei przyciskami na ich obudowie.

    Częstotliwość impulsów

    Mniej istotna jest natomiast częstotliwość impulsów, którą generuje pompka urządzenia do irygacji. Tak po ludzku, jest to po prostu liczba wystrzałów cieczy przez dyszę na minutę. Osiąga w większości przypadków 1400 lub 1500 impulsów. Różnica między tymi wartościami jest raczej ciężka do zauważenia.

    Podsumowując, wybierz irygator z jak największym maksymalnym ciśnieniem wody i jak najszerszym zakresem jej regulacji. Specjalistyczna kuracja bardziej ukrytych w naszej jamie ustnej obszarów wymaga dokładnie pracującego urządzenia, które nie będzie ledwo co sikać wodą, a porządnie strzelać silnym strumieniem wody.

    profesjonalny irygator w gabinecie stomatologicznym

    Tryby pracy irygatora i rodzaj strumienia wody

    Wyobrażając sobie irygator podczas swojej pracy, pojawia się Wam zapewne przed oczami cienka nić wodna lecąca z dyszy. Tak właściwie wygląda podstawowy tryb ich pracy. Strumień jest skupiony, pulsacyjny, ale jednocześnie nieprzerwany. To nie jedyne dostępne opcje na tym rynku.

    Może on być również wirujący i wtedy świetnie nada się do masowania dziąseł. Są także opcje, które dodają więcej mikrobąbelków do płynu, choć nie zwiększają one w znaczącym stopniu efektywności czyszczenia zębów i przestrzeni między nimi.

    Strumień może być także przerywany i działać w oparciu o regularne cykle. Oszczędza wtedy wodę, wydłuża czas irygacji, ale jednak potrafi irytować. Sporo użytkowników twierdzi, że tego typu funkcja jest po prostu zbędna. Jeśli coś uparcie nie chce się wypłukać ze szczeliny pomiędzy zębami, to przyda się silny i kilkukrotny wystrzał miejscowy. Maksymalne ciśnienie na konkretnym poziomie i stały strumień dadzą jednak taki sam efekt.

    Czy specjalne tryby pracy są w ogóle potrzebne?

    Nie wiem, czy zgodzicie się ze mną, ale całe te bajery z trybami pracy i rodzajami strumienia są niepotrzebne. Poważnie. Tu wystarczą dobre parametry dotyczące ciśnienia wody, swoboda w regulowaniu ich i skupiony strumień. Trzeba oczywiście przy tym wiedzieć, jak prawidłowo używać irygatora do zębów, bo to też niezmiernie ważne.

    Trochę ten rynek poznałem, dzięki czemu wiem, że bajery z trybami pracy często maskują braki w ważniejszych atrybutach. Jedynie małe turbiny, które odpowiadają za wirowanie, są nieco przydatniejsze, szczególnie dla osób z nadwrażliwością dziąseł.

    Nie skupiajcie swojej uwagi na wymyślnych trybach i udziwnionych strumieniach. Zamiast tego przypatrzcie się dokładnie dostępnym końcówkom, bo to one zapewniają uniwersalność i szerokie zastosowanie. Zaraz je dla Was omówię.

    Brak Ci jeszcze pewności do tej inwestycji? Przeczytaj przy okazji: Czy warto kupić irygator do zębów?

    Dysze i końcówki do irygatora

    Poradnik, jak wybrać irygator do zębów, już trochę ważnych informacji Wam przekazał, ale kolejne aspekty są równie istotne. Chodzi przede wszystkim o wszelkie dysze/końcówki, które dostajemy w zestawie. Mają one największe znaczenie dla osób, które noszą aparaty ortodontyczne, mostki, korony itp.

    Spora część irygatorów nie zachwyca pod tym względem, gdyż oferuje jeden typ końcówek i kilka dodatkowych w zestawie. Nie twierdzę, że nie dacie rady dokładniej wyczyścić aparatu zwykłą dyszą, ale dedykowane rozwiązania są dużo korzystniejsze.

    Sprawa z dyszami wygląda indywidualnie, bo najczęściej każdy producent ma swoją serię końcówek.

    Wszelkie ich typy najlepiej opisać na przykładzie irygatorów Waterpik. Dlaczego? Bo mają w zestawie sporo niestandardowych dysz, na których inne firmy czasem się wzorują. Prześledźmy je:

    • Końcówka klasyczna (JT-100E) – czyli klasyczna, najzwyczajniejsza końcówka do codziennej higieny jamy ustnej. Czyści dość głęboko między zębami i poniżej linii dziąseł, więc ma najszersze zastosowanie. Lekko zakrzywiona w górnej części i spiczasta na końcu, bez jakichkolwiek dodatkowych elementów. Jej użytkowanie jest proste. Zaczynamy od zębów najgłębiej położonych i przesuwamy wzdłuż linii dziąseł – na kilka sekund zatrzymując się przy przestrzeniach międzyzębowych. Wymieniamy ją po około sześciu miesiącach, a dwupak dodatkowych sztuk kosztuje ok. 50 zł.
    • Końcówka ortodontyczna (OD-100E) – dedykowana do oczyszczania powierzchni przy zamkach aparatów ortodontycznych. Świetnie radzi sobie jednak z wszelkimi miejscami, które są trudniej dostępne. Sprawdza się w przypadku implantów i mostów, a także skutecznie i przyjemnie masuje dziąsła. Na samym końcu zauważymy zwężającą się szczoteczkę (dodatkowe włosie). Jest bardzo mała i nie podrażnia dziąseł. Dwupak też kosztuje ok. 50 zł, ale tego typu część wymienia się już co trzy miesiące.
    • Końcówka do implantów, koron, mostów (PS-100E) – to jeszcze lepsze rozwiązanie do nakładek/czapeczek, które służą do rekonstrukcji zębów. Znakomicie czyści płytkę nazębną, która zbiera się wokół nich. Cechą wyróżniającą są tutaj trzy cienkie pęczki włosia na końcu dyszy. Są one bardzo delikatne. Koszt wynosi ok. 50 zł, a czas użytkowania to trzy miesiące.
    • Końcówka poddziąsłowa/Pit Pocket (PP-100E) – jej specjalna konstrukcja pomaga w dostarczaniu wody lub roztworu przeciwbakteryjnego do kieszonek przyzębia. Wymagane jest do tego właściwie najniższe ciśnienie możliwe do ustawienia. Nie zmienia się cena i czas użytkowania tego typu końcówek.
    • Końcówka do szczotkowania (TB-100E) – to chyba jeden z najbardziej mylących elementów zestawu. Przypomina bowiem rotacyjną szczoteczkę elektryczną, ale nie obraca się i nie jest też soniczna. Służy wyłącznie do doczyszczania szkliwa i koron zębów. Warto mocno zaakcentować tutaj słowo „doczyszczanie”. Wiele osób myśli, że włosie tej końcówki szybko się obraca i może zastąpić klasyczną szczoteczkę. W praktyce nie wygląda to jednak tak pięknie, ale daje możliwość szczotkowania z lecącym strumieniem wodnym. Również tutaj nie zmienia się cena za dwie sztuki i maksymalny okres bez konieczności wymiany.
    • Końcówka do czyszczenia języka (TC-100E) – zdecydowanie różni się od pozostałych dodatków, gdyż przypomina malutką łyżeczkę do lodów lub miniaturową łopatkę. Jej zadanie jest proste – skrobanie i płukanie języka. W ten sposób usuwamy z jego chropowatej powierzchni bakterie i związki siarki. Poprawimy poczucie świeżości w ustach i zapobiegniemy halitozie, czyli nieprzyjemnemu zapachowi z ust. Końcówka cenowo raczej nie różni się od reszty, ale wystarcza na sześć miesięcy, czyli tyle samo co klasyczna dysza.

    Waterpik dostarcza więc znakomity zestaw końcówek do wyboru, które absolutnie deklasują konkurentów. Te ze szczeciną muszą być wymieniane zwykle po trzech miesiącach, gdyż włosie szybciej traci swoje właściwości, a co za tym idzie, precyzję czyszczenia. Irygatory tej marki oferują dedykowany przycisk do wysuwania końcówki, który ułatwia jej wymianę.

    Zawsze sprawdzajcie też w tabelkach ze specyfikacjami kompatybilność z poszczególnymi dyszami. Może się bowiem zdarzyć tak, że w zestawie z danym produktem nie dostaniecie konkretnej dyszy, ale jest on z nią kompatybilny. Pojawi się wtedy możliwość dokupienia go osobno.

    Co z końcówkami do irygatorów innych firm? Nie ma raczej sensu ich szerzej opisywać, bo są bardzo uproszczone. Czasem jest ich co prawda kilka, ale co z tego, skoro wszystkie są klasyczne? W innych przypadkach najlepszą opcją oprócz dyszy standardowej jest jakaś dedykowana do aparatów ortodontycznych. Ewentualnie – również Pocket, czyli do kieszonek dziąsłowych.

    Zbiornik na wodę – pojemność, umiejscowienie, czas irygacji

    Irygator wypuszcza ze swojej dyszy wodę, płyn lub płukankę (przy okazji warto wiedzieć, co wlać do irygatora do zębów). Bierze go ze zbiornika poprzez cienki i elastyczny wężyk (modele stacjonarne). Taki zbiornik może być zintegrowany z samym urządzeniem albo ze stacją dokującą (zależnie od rodzaju sprzętu i zasilania). Kluczowym parametrem jest jego pojemność. Wiąże się ściśle z czasem irygacji.

    Pojawia się więc pytanie – ile powinna trwać irygacja? Ciężko na nie odpowiedzieć, ale zalecam przeprowadzanie tego zabiegu przez kilka minut, chociażby dwie. Z pewnością nie ma co zamęczać dziąseł irygacją trwającą więcej niż cztery minuty.

    Mamy już punkt odniesienia. Kolejnym krokiem jest ustalenie tego, ile razy podczas irygacji będziemy musieli napełniać zbiornik.

    Ogólny zakres czasu pracy irygatorów (pod względem dolewania wody) rozpoczyna się często od 35 sekund, a kończy na 90 sekundach. Maksymalna wartość niektórym wystarczy na cały zabieg, bez konieczności dolewania wody. W najgorszym wypadku będziemy dolewać płyn 2-3 razy podczas jednego cyklu, co już nie wydaje się takie wygodne.

    Odnosząc się do cyferek na papierze, modele stacjonarne powinny oferować zbiornik o pojemności 600-650 ml, a te akumulatorowe o pojemności 130-210 ml. Im więcej, tym lepiej, co jest raczej oczywiste.

    Zauważcie jednak fakt, że sporo zależy od precyzji pracy, a więc maksymalnego ciśnienia. Irygacja przeprowadzana przy wysokim ciśnieniu wody będzie przecież korzystniejsza i w efekcie szybsza.

    Co do umiejscowienia opisywanego elementu, ważne jest to, żeby jego napełnianie lub opróżnianie było dla nas wygodne. Ma to duże znaczenie, jeżeli na 100% wiemy, że woda w zbiorniczku nie wystarczy na naszą poranną toaletę, opierającą się na irygacji zębów i dziąseł.

    Co z modelami podróżnymi? One mają zbiornik wysuwany z uchwytu. Pod względem ergonomii jest to wygodne rozwiązanie, ale jednak ciężko wyczyścić taki pojemnik, a zwłaszcza jego uszczelki. Wszyscy raczej wiemy, jak bakterie lubią wilgoć. Sterylność jest więc bardzo ważna.

    Dopełnieniem tego punktu będzie też kilka szybkich wskazówek pomocniczych:

    • Nie zostawiaj wody na zapas, bo sprzyja to powstawaniu kamienia i bakterii. Zawsze wylewaj pozostałą w zbiorniku wodę.
    • Poświęć czasem chwilkę na umycie lub odkamienienie zbiorniczka. Jest to proste, ale dodatkowo przeczytaj również artykuł: jak odkamienić irygator do zębów? Niektóre zbiorniki można nawet myć w zmywarce.
    • Czas irygacji to sprawa indywidualna, choć warto odrzucić skrajne wartości, czyli np. poniżej minuty i powyżej czterech minut. Dopasuj czas tego zabiegu do maksymalnego ciśnienia urządzenia, stanu swojego uzębienia (np. nasadki, aparaty lub ich brak) i ogólnych preferencji.
    • Nie radzę z kolei dopasowywać czasu irygacji do pojemności zbiornika. Tu chodzi o dokładne usunięcie płytki nazębnej i resztek pokarmu. Jeżeli masz sprzęt z małym pojemnikiem – trudno, napełniaj go aż do uzyskania optymalnej czystości i świeżości w jamie ustnej. Nie po to kupuje się przecież irygator, żeby nie mieć czasu na przeprowadzenie porządnej irygacji, prawda? Oprócz pieniędzy musisz także zainwestować swój czas i wytrwałość. Zapłatą będzie zdrowe uzębienie i oszałamiający uśmiech.

    Rodzaj zasilania w irygatorze do zębów

    Sprawa wygląda zwykle bardzo prosto. Stacjonarne modele to najczęściej zasilanie sieciowe, a bardzo rzadko akumulatorowo-sieciowe. Irygatory bezprzewodowe działają w oparciu o akumulator, ewentualnie baterie alkaliczne, jeżeli mowa o rodzaju podróżnym. Wybór zasilania wiąże się ściśle z wyborem rodzaju irygatora.

    Akumulatory tych urządzeń nie są zazwyczaj wysokich lotów. Stosuje się w nich ogniwa NiMH (niklowo-metalowo-wodorkowy), które zresztą przypominają zwykłe baterie.

    Czas ładowania a czas pracy

    Jeżeli rozglądacie się wyłącznie za modelem działającym bezprzewodowo, to koniecznie zwróćcie uwagę na czas pracy i czas ładowania. Niektóre irygatory ładuje się np. cztery godziny, a inne całą dobę. W przypadku wielu urządzeń producenci zalecają pierwsze ładowanie, które musi trwać 24 godziny.

    Czas bezprzewodowej irygacji to też dość zróżnicowany zakres. Różnica pomiędzy skrajnymi wartościami przekracza nawet godzinę. Niektóre modele pracują przez zaledwie kwadrans, a inne przekraczają 60 minut. Kluczowy jest tu właściwie budżet, gdyż najczęściej determinuje ogólną klasę sprzętu, która odbija się na czasie pracy.

    Powiedzmy sobie jednak szczerze, że irygatory i szczoteczki elektryczne nie są raczej bardziej prądożerne. Ładujemy je nawet co kilka tygodni.

    Na końcu zwróćcie uwagę na technologię ładowania. Czasem jest ona np. indukcyjna/magnetyczna. Wykorzystuje pole elektromagnetyczne, żeby tylko przyłożyć część ładującą do irygatora, a nie musieć jej fizycznie podpinać.

    Budowa irygatora do zębów

    Postanowiłem poruszyć temat elementów konstrukcyjnych, gdyż kryje się wśród nich kilka dość istotnych rzeczy. Zacznijmy od tego, że rękojeść irygatora powinna być ergonomiczna i zawierać elementy antypoślizgowe. Z takiego sprzętu korzystamy przecież w łazience, a nasza dłoń może być mokra.

    Przydaje się działanie na przycisk, gdyż uzyskujemy pełną kontrolę nad strumieniem wody i jednocześnie nieco ją oszczędzamy, np. podczas przechodzenia do kolejnej partii zębów.

    W modelach stacjonarnych ważna jest sama baza (czy też stacja dokująca). Irygator musi na niej stabilnie spoczywać. Producenci podają czasem nawet pojemność schowka na końcówki. Tutaj jest pewien problem, gdyż często takie pojemniki są po prostu za małe i nie mieszczą wszystkich dysz z zestawu. Z boku znajduje się zwykle pokrętło do regulowania ciśnienia wody.

    Modele bezprzewodowe zamiast pokrętła oferują bardziej uproszczone sterowanie pułapem ciśnienia. Też spoczywają często na małej bazie/podstawce. Gorzej z umiejscowieniem końcówek. Słabym rozwiązaniem jest np. ustawianie ich pionowo na dedykowanych do tego miejscach, które są na bok od irygatora. Istnieje bowiem ryzyko osiadania bakterii na tych elementach. Bardziej higienicznym rozwiązaniem jest więc osobny schowek.

    Bardzo dużo produktów z tej kategorii umożliwia montaż na ścianie, co niejednokrotnie jest sporym udogodnieniem. Pamiętać musimy jednak o ograniczonej długości przewodu zasilającego. Warto wziąć pod uwagę zasięg wężyka doprowadzającego wodę. Dotyczy to oczywiście stacjonarnych modeli.

    Problemy z wężykiem

    Wspomniałem już o wężyku, więc temat nieco rozwinę. Jest to newralgiczny punkt każdego irygatora do zębów (stacjonarnego). Najczęściej ulega on bowiem uszkodzeniu i wykazuje najniższą wytrzymałość. W niektórych przypadkach może się tak stać po kilku miesiącach użytkowania. Nawet dość drogie produkty miewają z tym problem.

    Niestety, szalenie ciężko jest określić jego żywotność przed zakupem. Czasem zależy nawet od konkretnego egzemplarza. Jeden wężyk wytrzyma nam kilka dobrych lat, a inny uszkodzi się po tygodniu. Można jedynie wywnioskować pewne rzeczy z opinii internautów i zrobić sobie małe dochodzenie, który irygator wykazuje największą niezawodność. Na pocieszenie dodam, że domowymi sposobami istnieje szansa na szybką naprawę wodnego wężyka.

    Nie opuszczając jeszcze tego elementu konstrukcyjnego, producenci stosują najczęściej spiralny system zwijania go. Oszczędza sporo miejsca, ale czasem potrafi irytować, jeżeli wężyk nie chce się schować do swojego gniazdka lub z niego wypada.

    Przy okazji wyszła pewna zaleta sprzętu bezprzewodowego, gdyż pozbawiony jest węża ciągnącego się z bazy. Druga strona medalu jest taka, że akumulatorowe produktu są cięższe. Wbudowany zbiornik z wodą i bateria robią swoje. Obowiązkowym elementem jest także jakakolwiek sygnalizacja stanu naładowania, np. lampka kontrolna czy jakaś dioda.

    Jakieś specjalne udogodnienia pod względem konstrukcyjnym? Raczej nie. W topowych modelach końcówki mają zwykle optymalne gabaryty i bez trudu docierają do każdego zakamarka i szczeliny w naszej jamie ustnej. Wspomnę jedynie o obrotowej (o 360 stopni) końcówce, która nieco ułatwia manewrowanie. Każdy lepszy irygator ma tę funkcję. Ciekawie prezentują się uchwyty magnetyczne, ale są rzadko spotykane. Łatwiej też o przypadkowe strącenie irygatora z takiego uchwytu.

    Podsumowanie

    Uf, teraz już doskonale wiecie, jak wybrać irygator do zębów. Im większa jest inwestycja w taki sprzęt, tym bardziej weźcie sobie do serca moje porady zakupowe.

    Ogólnie biorąc, i tak jestem zdania, że zawsze warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę. Nie ma co marnować swojej kasy na buble. Ale po takiej lekturze już Wam to nie grozi. Przynajmniej w przypadku irygatora do zębów.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o