Jak wybrać mopa parowego?

poradnik zakupowy jak wybrać mopa parowego

Spis treści:

    Jak wybrać mopa parowego, żeby sprawdził się na wielu powierzchniach i szybko usuwał zabrudzenia? Na co zwrócić uwagę, o czym pamiętać, a na co się nie nabrać? W poniższym poradniku zakupowym całe kompendium wiedzy na ten temat.

    Wybór mopa parowego nie jest łatwą sprawą. Dlatego też ten poradnik ma tyle akapitów i taką objętość. Ale gwarantuję, że po przeczytaniu go staniesz się ekspertem z dziedziny mopów na parę. Zaprocentuje to udanym zakupem.

    Wybór mopa parowego na szybko

    Zdaję sobie sprawę, że stworzyłem bardzo obszerne kompendium wiedzy o elektrycznych mopach parowych. Nie każdemu chce się czytać tak długi materiał od deski do deski.

    Dla mniej cierpliwych osób przygotowałem skróconą wersję poradnika, jak wybrać mopa parowego. Zachęcam jednak do rzucenia okiem na pozostałą część, bo zdradzam w niej bardzo wiele niuansów.

    A teraz wybór mopa na parę krok po kroku, ale w zwięzłej formie:

    1. Wybierz rodzaj mopa – na samym początku ustal, jakiego mopa parowego szukasz. Ma to być urządzenie wyłącznie do podłóg, a może wielofunkcyjne i hybrydowe, czyli z odłączaną myjką parową? W drugim przypadku dobierz skład zestawu końcówek, szczotek i dysz do najczęściej czyszczonych obiektów i powierzchni.
    2. Dopasuj mopa do swoich podłóg – upewnij się, czy wybrany przez Ciebie mop parowy nadaje się do mycia podłóg Twojego domostwa. Będzie to jednocześnie odpowiedź na pytanie, czy warto kupić mopa parowego w Twoim przypadku.
    3. Dobierz kształt głowicykształt głowicy może mieć większe znaczenie. Jeżeli często mopujesz ciaśniejsze zakamarki, wybierz trójkątną głowicę. Jeżeli bardziej interesuje Cię mopowanie większych i niezagraconych obszarów, to postaw na jak najszerszą głowicę podłużną. Jeżeli masz z tym miszmasz (trochę zakamarków, trochę pustej przestrzeni), to obniż priorytet temu punktowi na rzecz reszty wskazówek.
    4. Nie zapomnij o kluczowych parametrach – tak w skrócie: jak najwyższa moc, jak najpojemniejszy zbiornik na wodę, jak najdłuższy kabel, jak najniższa waga, wygodne dolewanie wody, szeroka regulacja intensywności pary lub zamiast niej przydatne tryby mopowania.

    Łatwa sprawa, prawda? Za tymi cechami i parametrami kryje się jednak sporo szczegółów, których większość osób w ogóle nie zauważa. Dlatego też zachęcałem (i wciąż zachęcam) do przyjrzenia się następnym częściom. Ale na upartego te cztery podstawowe kroki powinny sprawić, że z rankingu mopów parowych wybierzesz dla siebie idealny sprzęt.

    Mop parowy a podłoga

    Pierwsza kwestia, absolutnie najważniejsza – czy mop parowy będzie się nadawał do Twojej podłogi? Czy nie uszkodzi paneli, parkietu czy płytek? Czy poradzi sobie z drewnem, nie uszkadzając go?

    Ogólne zasady są bardzo podobne. Para nie powinna zrobić nic złego wodoodpornym powierzchniom. Twarde podłogi, chociażby drewniane (impregnowane), kamienne, ceramiczne, laminowane, winylowe, marmurowe, powinny spokojnie przetrwać czyszczenie parą.

    Co więc odpada? Do czego mop parowy się nie nadaje? Chodzi przede wszystkim o nieimpregnowane drewno. Druga sprawa, że powierzchnie lakierowane, olejowane, woskowane nie za bardzo tolerują takie parowe zabiegi. Mogą ulec częściowemu zniszczeniu lub stracić swój połysk. Co do tkanin, też trzeba uważać, np. z wykładzinami welurowymi.

    Słabo wygląda sytuacja z podłogami o dziwnej fakturze. Chodzi mi np. o antypoślizgowe płytki o chropowatej powierzchni. Trudniej je domyć, a łatwiej zużyć pad z mikrofibry.

    Jest jeszcze jedna zasada – podłoga musi być szczelna. Mowa właściwie o drewnianym podłożu. Jeżeli wystąpią nieszczelności, to będą gromadziły wilgoć, a ona z kolei przerodzi się w pleśń. Do tego drewno zacznie się rozszerzać, odbarwiać i wypaczać.

    Już teraz wspomnę, że w wielu przypadkach pomagają specjalne tryby pracy mopa lub regulacja intensywności pary. Dzięki nim bardziej zadbasz o bezpieczeństwo podłogi. O tym udogodnieniu będzie jeszcze mowa w poradniku, więc przejdźmy do bardziej technicznych rzeczy, które mają największe znaczenie przy wybieraniu mopa na parę.

    Przeczytaj też: Mop parowy czy zwykły?

    Jaki kształt głowicy mopa jest najlepszy?

    Praktycznie każdy, kto pierwszy raz przegląda tę kategorię, w pierwszej kolejności zauważa pomiędzy nimi pewną różnicę – kształt głowicy.

    I  wtedy pojawiają się pewne pytania. Jaki kształt głowicy jest lepszy i dlaczego? Czy ma to w ogóle jakieś większe znaczenie?

    Najłatwiej będzie uzyskać odpowiedzi poprzez przeanalizowanie wpływ kształtu głowicy na proces mopowania:

    • Głowica trójkątna – jej całkowita powierzchnia wcale nie musi być gorsza od drugiego typu. Całość zdecydowanie zyskuje na zwrotności. Taką nakładką bardzo łatwo wjedziesz w narożniki, zakamarki, wnęki, w zasadzie we wszelkie trudno dostępne miejsca.
    • Głowica podłużna – albo prostokątna, albo trapezoidalna. Manewrowanie nią w ciasnych lokacjach nie jest już takie przyjemne. Z drugiej strony zazwyczaj za jednym przejazdem wyczyścisz szerszy obszar, przez co szybciej skończysz mopować. Nie jest to jednak regułą, bo nie wszystkie podłużne głowice są wielkie, choć znam też takie na ponad 40 cm.

    I już wszystko staje się jasne:

    • Przy bardzo skomplikowanym układzie pomieszczenia, np. gdy we wnętrzu znajduje się sporo obiektów, najprawdopodobniej wygodniej będzie Ci mopować powierzchnię trójkątną głowicą. Im bardziej zagracona przestrzeń, tym bardziej kompaktowa powinna być nasadka. Trójkątna głowica wydaje się być też bardziej uniwersalna.
    • Jeżeli musisz uporać się z większym metrażem, np. olbrzymi salon, kuchnia lub taras, a do tego nie ma zbyt wielu trudno dostępnych zakamarków, to optymalniejsza będzie jak najszersza głowica podłużna.

    A co jeżeli w grę wchodzi kilka pomieszczeń o różnym układzie i umeblowaniu? Osobiście bardziej preferuję głowice trójkątne, gdyż – tak jak wspominałem – są bardziej uniwersalne. Przy ergonomicznym przegubie łatwo się nimi skręca i wjeżdża w narożniki.

    Czasem trójkątne głowice mopów są całkiem spore. Każdy z boków osiąga szerokość niewiele mniejszą od standardowej dla podłużnych głowic. I wtedy ta granica między ich zastosowaniem mocno się zaciera, bo pierwszy rodzaj równie sprawnie ogarnie większy metraż, ale wciąż lepiej wjedzie w ciaśniejsze miejsca.

    Złoty środek jest więc taki, aby wybrać głowicę do specyfiki swoich pomieszczeń, ale przede wszystkim spojrzeć na dokładne wymiary nasadki.

    obrotowa głowica mopa parowego wszędzie wjedzie

    Głowica mopa – na co jeszcze zwrócić uwagę?

    Stopa mopująca jest niezwykle ważnym elementem każdego mopa parowego. Sam kształt to nie wszystko, więc poruszę jeszcze jedną kwestię.

    W opisach produktowych często możemy się natknąć na opinie, że głowica jest elastyczna, giętka, obrotowa czy ruchoma. Co to właściwie oznacza?

    Kluczowy jest ergonomiczny przegub, który łączy korpus z głowicą. I rzeczywiście – w większości przypadków sprawia, że głowica staje się obrotowa. Lekkie ruchy nadgarstka sprawiają, że stopa mopująca posłusznie skręca tam, gdzie chcemy.

    Tylko jak sprawdzić przed zakupem zwrotność głowicy? Właściwie się nie da. Jedyna przydatna informacja dotyczy obrotu, gdyż czasem jest to 180°, a czasem nawet 360°.

    Na końcu zwróć uwagę na profil głowicy. Jeżeli jest dość niski, to wjedziesz pod meble czy łóżko, odkażając obszar pod nimi. Przegub zazwyczaj pozwala na praktycznie poziome wjeżdżanie pod dany obiekt.

    Podwójne głowice rotacyjne

    Niektóre modele korzystają z dwóch ułożonych koło siebie głowic rotacyjnych, które znajdują się pod stopą mopa parowego. Obie głowice z mikrofibrą obracają się w trakcie mopowania.

    To dość ciekawe rozwiązanie, choć rzadko spotykane. Sprzyja nie tylko myciu podłogi, ale też polerowaniu.

    Minus taki, że stopa musi być zazwyczaj nieco owalna, przez co może nie wjechać we wszystkie zakamarki czy narożniki. Dlatego też nie jestem wielkim fanem tego rozwiązania.

    Pady z mikrofibry – ile i jakie?

    Pady, ściereczki, a nawet poduszki czyszczące – różnie są nazywane, ale zapewne wiesz, o co chodzi. To ta część z zestawu, która ma ściągać brud podczas mopowania. Nakładana jest na głowicę i ma, rzecz jasna, taki sam kształt jak ona.

    Na pierwszy rzut oka nie ma w niej nic intrygującego. Okazuje się jednak, że pewne rozbieżności zauważymy.

    Po pierwsze liczy się liczba takich ściereczek z mikrofibry, które znajdują się na wyposażeniu. Zazwyczaj dostajesz dwie sztuki, choć niektóre mopy parowe (głównie te tańsze) mają tylko jedną, co jest sporym minusem.

    Równie ważny jest typ padów. Polecam w szczególności wybór sprzętu, który ma w zestawie miękką i szorstką nakładkę.

    Dlaczego? Ta miękka idealnie nadaje się do podłóg drewnianych, dbając, żeby nic złego im się nie stało. Szorstka służy do wytrzymalszych i mocniej zabrudzonych powierzchni. Lepiej usuwa przywarte zanieczyszczenia z podłóg. Zawsze jakieś urozmaicenie i możliwość dopasowania stylu pracy mopa parowego do posadzki.

    Stosowane mikrowłókna w padach są na tyle wytrzymałe, że wytrzymują wielokrotny użytek. Bez obaw wypierzesz je w pralce, zapewniając czystość przed dłuższym mopowaniem. Nigdy nie powinny zostawiać na powierzchni żadnych włosków i kłaczków. Zwykle są tak zrobione, że nie ma z tym problemu, zresztą mowa o mikrowłóknach.

    W tym wszystkim wykaż się sprytem i przed zakupem sprawdź cenę zapasowych padów. Jeżeli naprawdę sporo mopujesz, to prędzej czy później będzie trzeba zakupić wymienne ściereczki. Ich koszt nie powinien być kosmiczny, bo inaczej dłuższa eksploatacja urządzenia stanie się zupełnie nieopłacalna.

    Jaka moc mopa parowego?

    Jak najwyższa. Dzięki wyższej mocy urządzenie parowe szybciej się nagrzewa i szybciej generuje gorącą parę. Moc wpływa w zasadzie na ogólną sprawność i wydajność mopowania.

    Powstaje pytanie – jaka moc mopa jest wystarczająca do domowego użytku? Proponuję zacząć od wartości 1200 W. To już całkiem dobry rezultat. Wartości oscylujące wokół 1500 W są już świetne. Wtedy masz do czynienia z bardzo mocnym i wydajnym mopem. Czyszczenie na ciepło stanie się jeszcze skuteczniejsze.

    mop parowy o dużej mocy

    Wyższa moc mopa = wyższe rachunki?

    Ogólnie biorąc, tak. Druga sprawa, że naprawdę nie ma się czym przejmować. Poruszam tę kwestię dlatego, że niektóre osoby mają blokadę przed zakupem najmocniejszych mopów parowych, bojąc się o drastyczny wzrost rachunków za prąd.

    Uwierz mi, te urządzenia są dość sprytne. To, że dany mop bierze maksymalnie 1600 W, nie oznacza wcale, że przez cały czas potrzebuje tyle energii.

    Wykonajmy jednak proste obliczenie. Załóżmy, że mopujesz swoje podłogi codziennie przez 30 minut i że masz mocnego mopa (1600 W), który pobiera maksymalną dla siebie wartość energii.

    W trakcie jednego cyklu mopowania zużyjesz wtedy 0,8 kWh. Średni koszt 1 kWh ustalmy na 55 groszy. Wychodzi 44 grosze za mopowanie. Mnożąc przez liczbę dni w roku, zapłacisz 160 zł rocznie.

    Nie jest jednak przy tym realne, aby mop cały czas jechał na pełnej mocy. Druga sprawa, że możesz mopować co kilka dni, a nie codziennie. I może krócej niż 30 minut. Te 160 zł na rok jest więc wynikiem mocno pesymistycznym i raczej mało realnym. Szacowałbym raczej kwotę ok. dwa razy mniejszą, powiedzmy do 80-100 zł rocznie.

    Pamiętaj zresztą, że przy mopie parowym na prąd nie potrzebujesz detergentu. Nadmuch gorącej pary jest wystarczający. Oszczędzisz na kupnie specjalistycznych środków czyszczących. Zrekompensuje to ciut wyższe zapotrzebowanie na energię w Twoim domostwie.

    Tryby pracy i regulacja intensywności pary

    Czyszczenie na ciepło za pomocą parowego mopa właściwie w każdym przypadku może być przez Ciebie kontrolowane. Chodzi o regulowanie intensywności wytwarzania pary (a czasem i jej temperatury).

    Prześledźmy wspólnie najpowszechniejsze możliwości regulacji, bo to też istotny krok przy poszerzaniu wiedzy o tym, jak wybrać mopa parowego.

    • Kilka poziomów – zazwyczaj dwa, czyli niska lub wysoka intensywność. Dobierasz ją, w zależności od modelu, przyciskiem lub prostym pokrętłem. Lżejsza mgiełka posłuży bardziej do odświeżania podłogi, nie radząc sobie z grubszą warstwą zaschniętego brudu. Zadba jednak bardziej o wrażliwsze powierzchnie, np. drewnianą podłogę, nie narażając jej na żadne uszkodzenia. Drugie ustawienie nada się już do bardziej uporczywych plam, wykorzystując pełen potencjał urządzenia.
    • Swobodny regulator – za pomocą pokrętła dowolnie wyregulujesz natężenie pary. To właściwie podobne rozwiązanie do powyższego, z tą różnicą, że masz jeszcze inne pułapy do wyboru, które znajdują się między minimalną a maksymalną intensywnością.
    • Tryby pracy – najczęściej trzy do wyboru. Intensywność pary dobierana jest według rodzaju podłogi. Za pomocą pokrętła wybierasz to, co zamierzasz za chwilę mopować. Zaznaczę jednak, że trzy tryby wcale nie oznaczają tylko trzech typów posadzki. Spójrz na przykład trybów: drewno/laminat, kamień/marmur oraz glazura/terakota/winyl. Jak widzisz, w tych kilku na sztywno przypisanych trybach mieści się sporo różnych materiałów.

    Które rozwiązanie jest najkorzystniejsze? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, choć mam pewne przemyślenia:

    • Swobodny regulator na pokrętle daje szerokie pole manewru, ale często kończy się tak, że używany jest najczęściej i tak maksymalny poziom. Wszystko przez to, że różnica między „min” a „max” wcale nie jest jakaś ogromna, choć sporo zależy od konkretnego urządzenia.
    • Dwa poziomy intensywności pary najczęściej już bardziej się od siebie różnią. Niby najprostsze rozwiązanie, ale większości i tak wystarcza.
    • Tryby pracy, które dostosowują wydajność generowania pary do rodzaju podłogi, wydają się być najbardziej zaawansowanym rozwiązaniem. Plus jest taki, że nie musisz długo rozmyślać nad tym, jak ustawić pokrętło, aby wyczyścić posadzkę, ale jej przy tym nie uszkodzić. Masz już z góry przypisany typ materiału do danego trybu, więc po problemie.

    Jaka pojemność zbiornika na wodę?

    Zastanawiając się, jak wybrać mopa parowego, nie możesz ominąć tej kwestii. Wydaje się być prostym parametrem, ale w praktyce wpływa w dużym stopniu na komfort mopowania.

    To, ile wody mieści się w zbiorniku, określa jednocześnie, jak długo będzie trwało mopowanie bez konieczności dolewania cieczy. I nie tylko! To wpływa również na ogólny czas, który poświęcasz na mopowanie. Dolewka chwilę przecież zajmie, tak samo jak ponownie nagrzanie świeżej wody.

    Wielu producentów twierdzi, że 400 ml wystarcza na 15-20 minut ciągłego mopowania. Problem w tym, że duży wpływ na „ciągnięcie” wody ma intensywność pary, czyli to, co omówiłem dla Ciebie w poprzednim punkcie poradnika  zakupowego. Maksymalna wartość szybciej wypompuje zawartość zbiornika.

    Nie spodziewaj się, że producenci mopów będą podawać czas pracy w oparciu o maksymalny pułap wydajności parowej. Po co mają na papierze zaniżać potencjał swojego mopa parowego? Mało fair, ale taka jest prawda.

    Zasada jest więc taka, że im większa pojemność, tym lepiej. Każdą wartość osiągającą lub przekraczającą 500 ml uznaję już za rewelacyjną.

    Jeżeli jednak mopujesz rzadko i krótko, np. mieszcząc się w 10-15 minutach, to ten parametr ma dla Ciebie mniejszy priorytet. Nigdy jednak nie wiadomo, jakie plamy pojawią się na Twojej podłodze. Być może będzie trzeba dłużej jeździć mopem po danym obszarze.

    Żeby nie było, dodam jeszcze, że większa pojemność wpływa na całkowity ciężar mopa. Różnicę nie są jednak jakieś ogromne, więc wciąż obstaję za tym, aby wybierać jak najpojemniejsze zbiorniki w mopach parowych.

    dolewanie wody do mopa parowego Bissell

    Sposób dolewania wody do zbiornika

    Skoro jesteśmy przy zbiorniku, to chodźmy dalej, bo sama pojemność to nie wszystko. Prędzej czy później trafią Ci się dłuższe sesje mopowania, a wtedy konieczność dolania wody będzie nieunikniona.

    I w tym momencie wychodzi kolejna istotna cecha, na którą mało kto patrzy przed zakupem – wygoda takich dolewek.

    Najlepiej, gdy wlot na wodę łatwo się otwiera i znajduje się na widoku. Producenci nie robią nam już zazwyczaj problemów, serwując bardzo wygodne rozwiązania. Ciężko to zresztą spieprzyć.

    Mimo wszystko czasem trafiają się urządzenia, w których aby dolać H2O, trzeba najpierw zdemontować zbiornik z korpusu. Takie rozwiązanie jest już bardziej irytujące, bo pochłania więcej czasu, a czasem i sił oraz nerwów, gdy trzeba się siłować z demontażem zbiornika. Z drugiej strony pomoże w późniejszej konserwacji i dokładniejszym wymyciu pojemnika.

    Zawsze więc rzuć okiem na to, gdzie znajduje się wlot wody i w jaki sposób się ją dolewa. Taki proces nie powinien być uciążliwy.

    Wskaźnik lub sygnalizator poziomu wody

    Przyda się przeźroczysty zbiornik ze wskaźnikiem poziomu wody. Mało tego, gdy cieczy brakuje, zbiornik się podświetla. Przy takim rozwiązaniu doskonale wiesz, ile jeszcze wody pozostało i kiedy będzie trzeba ją dolać.

    Sporo mopów parowych ma jednak dość mocno zabudowane i nieprzeźroczyste zbiorniki. Co wtedy? Często nic. Para wodna w pewnym momencie przestaje być generowana, co oznacza konieczność dolewki. Wyjściem jest prosty wskaźnik lub sygnalizator w postaci diody.

    Ogólnie biorąc, lepiej mieć takie udogodnienie, niż go nie mieć, choć nie stanowi rozwiązania absolutnie koniecznego w każdym mopie parowym. Nieco zwiększa komfort użytkowania, i to właściwie tyle.

    Temperatura pary – jakie ma znaczenie?

    Duże, a dodam, że praktycznie nikt nie zwraca uwagi na ten parametr. A przecież jest jedną z podstaw tego, jak działa mop parowy.

    Przede wszystkim chodzi o usuwanie bakterii i zarazków z podłogi. Im wyższa temperatura pary, tym większa skuteczność eliminowania drobnoustrojów.

    Tak, wiem, większość mopów gwarantuje i tak usuwanie 99,9% alergenów i bakterii. Sęk w tym, że te przechwałki są w oparciu o testy laboratoryjne. A w nich warunki raczej się różnią od tych domowych. Należy więc wspomóc się wartością dotyczącą temperatury pary.

    Druga sprawa, niezwykle istotna, że im gorętsza para, tym staje się mniej wilgotna. Zmniejsza się ryzyko nadmiernego zawilgocenia posadzki.

    Ludzie w swoich opiniach o mopach parowych często wypominają im, że podłoga jest zbyt mokra i długo schnie. Po części masz już odpowiedź, dlaczego tak się dzieje – zamiast pełnoprawnej, gorącej i dość suchej pary, urządzenie generuje ciepłą mgiełkę o wysokiej wilgotności.

    No i na końcu oczywisty atut – ekstremalnie gorąca para z większą skutecznością usunie uporczywe zabrudzenia, które już dawno zdążyły paskudnie zaschnąć. Teraz doskonale widzisz, jak jest to ważne.

    Jaka temperatura generowanej pary jest więc dobra? Chociażby 90°-100°C, choć są mopy osiągające nawet 120°C, co skutkuje właściwie suchą/przegrzaną parą. Problem w tym, że nie wszyscy producenci podają tę wartość. Niektórzy w ogóle o niej nie wspominają.

    Weź też pod uwagę fakt, że im wrażliwsza powierzchnia, tym wyższa temperatura pary może jej bardziej szkodzić. Dotyczy to przede wszystkim drewna, które pod jej wpływem czasem puchnie. Ale z drugiej znów strony, nadmierna wilgoć, która długo schnie, też nie jest zbyt dobra.

    Często widzę jednak ciekawe połączenie w mopach parowych. Wyższa możliwa do uzyskania temperatura maksymalna idzie w parze z trybami pracy. Przypuszczam więc, że poszczególne tryby wpływają również na temperaturę mopowania parą, co jest niezwykle korzystne.

    Jakie ciśnienie pary?

    Ciśnienie teoretycznie powinno być dość ważne, bo wpływa na strumień gorącej pary. W praktyce producenci często nie podają tego parametru, bo… nie dotyczy ich mopów parowych.

    Jak to możliwe? Chodzi o autorskie technologie, które wpływają na sposób wyzwalania pary. Wszystko po to, aby było i skutecznie, i bezpiecznie dla podłogi.

    Nie patrzyłbym więc jakoś szczególnie na ten parametr. Jeżeli jednak dotyczy danego urządzenia, to zwykle zawiera się w przedziale 1-5 barów.

    Gotowość do pracy, czyli szybkość nagrzewania się mopa parowego

    Ten parametr tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia. Mopy parowe nagrzewają się zazwyczaj w 15 lub 30 sekund. Czy te kilkanaście sekund robi Ci różnicę? Mnie nie.

    Krążą opinię, że czas potrzebny do pełnego nagrzania się i gotowości do pracy zależy od mocy. Nie jest to do końca prawda, bo znam urządzenia o mocy 1600 W, które nagrzewają się o 15 sekund dłużej od takich z 1300 W. Sprawa indywidualna, zależna od dokładnej konstrukcji danego modelu.

    Zwrócę jednak uwagę na dwie rzeczy, które zwykle są pomijane w innych poradnikach, jak wybrać mopa parowego.

    • Nic Ci po tych 15 sekundach, jeżeli mop parowy nie da Ci znać, że osiągnął gotowość. Zawsze możesz patrzeć na zegarek, ale to mniej wygodne niż jakakolwiek sygnalizacja gotowości do pracy. Jest nią chociażby podświetlenie przycisku typu „ready” lub jakiś inny jednoznaczny sygnał.
    • Ludzie niepotrzebnie zwracają uwagę na szybkość nagrzewania, a dużo bardziej liczy się… szybkość ostygania. Poważnie, to dużo ważniejsza cecha. Załóżmy, że chcesz zmienić pad lub nałożyć nakładkę do odświeżania dywanów i wykładzin. Robiąc to momentalnie, ryzykujesz, bo łatwo się oparzyć. Albo zrobisz to wyjątkowo ostrożnie, albo odczekasz, aż mop się ostudzi. Teraz już widzisz korzyść idącą za tą cechą. Problem w tym, że nie da się tego sprawdzić przed zakupem. Jedyną opcją są opinie o danym mopie parowym, w których ktoś o tym wspomina.

    mopowanie dywanu mopem parowym Vileda

    Jak długi powinien być kabel zasilający mopa parowego?

    W teorii jak najdłuższy, ale sprawa jest indywidualna. Być może zwykle mopujesz pomieszczenia o małym metrażu. Wtedy przewód mający 5 metrów w zupełności Ci wystarczy. Jeżeli jednak odświeżasz parowo większe przestrzenie, np. duży taras, to priorytet już wzrasta i przyda Ci się przewód na co najmniej 7 metrów.

    Jak to często bywa, wychodzi na to, że dany parametr może być zarówno najważniejszy, jak i totalnie bez znaczenia.

    Spójrz na metraż powierzchni, które chcesz mopować. Weź też pod uwagę rozmieszczenie gniazdek elektrycznych. Im mniej przepinania mopa z gniazdka do gniazdka, tym szybciej uporasz się z mopowaniem.

    System nawijania przewodu zasilającego

    To równie ważna sprawa jak długość przewodu. Mopy parowe oferują zazwyczaj jakieś sprytne rozwiązanie, dzięki któremu szybko pozbędziesz się nadmiaru kabla.

    Mowa chociażby o dwóch obrotowych hakach na korpusie, które owiniesz kablem. Nie będzie się wtedy plątał pod nogami podczas wykonywania obowiązków domowych.

    Gorzej, jeżeli tego udogodnienia nie ma, choć sporo osób mopując, i tak w drugiej ręce przytrzymuje kabel. Spójrz jednak wtedy, na jakiej wysokości wychodzi z korpusu. Jeżeli jest dość nisko, jak np. w przypadku niektórych mopów parowych Vileda, to będzie bardziej się plątał po podłodze.

    Budowa i wymiary mopa parowego a komfort obsługi

    Na komfort obsługi w dużej mierze wpływa kabel, który przed chwilą omówiłem, a także obrotowa głowica, o której wspominałem jeszcze wcześniej.

    To jednak nie wszystko. Liczy się również wysokość i waga konstrukcji, a także ogólna ergonomia. Jak to wszystko przeanalizować przed zakupem?

    Spójrz w pierwszej kolejności na wagę. Im lżejszy mop, tym lepiej. Tu nie chodzi przecież o jakąś stabilność, a o sprawne manewrowanie sprzętem. Niektórzy decydują się na podnoszenie mopa i czyszczenie za jego pomocą płytek na ścianie. Wtedy ciężar jest jeszcze ważniejszy.

    Z gabarytów najistotniejsza jest wysokość. Jeżeli mop parowy jest dość wysoki, to zapewne nie będzie potrzeby częstego pochylania się. Unikniesz bólu pleców czy innych kontuzji. Szczególnie osoby wysokie powinno wziąć to sobie do serca.

    Czasem problem z wysokością konstrukcji całkowicie znika, gdy rączka jest teleskopowa. Wtedy dopasujesz jej pozycję do swojego wzrostu.

    Na końcu spójrz też na uchwyt. Powinien być ergonomiczny i rozsądnie wyprofilowany. To akurat już nieco ciężej przeanalizować przed zakupem, bo wiadomo – najlepiej byłoby chwycić mopa i sprawdzić, czy dobrze leży w dłoni.

    Co do przechowywania mopa na parę, sprawę ułatwi stojąca konstrukcja, dzięki której postawisz urządzenie pionowo bez ryzyka, że samo spadnie. W części z dodatkowymi funkcjami, która będzie już niedługo, wspomnę też o zaczepie/haczyku do wieszania mopa w schowku. A jeszcze sprytniejszym wyjściem jest przycisk do składania rączki, dzięki któremu sprzęt zajmie mniej miejsca.

    Jak sprawdzić niezawodność mopa parowego?

    Wirtualnie ciężko przekonać się, czy dany model będzie długo i bezawaryjnie służył.

    Najważniejsza jest w zasadzie szczelność konstrukcji. Dość częstą awarią po dłuższej eksploatacji jest przeciekanie, a ono może skończyć się źle, bo woda jest przecież bardzo gorąca w trakcie mopowania parą.

    Sprawdź więc, czy poszczególne elementy są ze sobą dobrze spasowane, czy nic nie trzeszczy lub sprawia wrażenie taniej tandety.

    Ludzie czasem chcą oszczędzić i decydują się na najtańsze mopy parowe nieznanych firm, które kurzą się na marketowych półkach. Wtedy ryzyko nabycia szajsu jest większe. Osobiście uważam, że lepiej dokonać nieco większej inwestycji, ale na lata, a nie na miesiące.

    Wodoodporność mopów parowych

    Skoro poruszyłem temat niezawodności, to jeszcze krótko rozwinę myśl dotyczącą ochrony przed wodą.

    Brzmi to trochę dziwnie, bo przecież do mopa na parę wlewa się wodę. Potem jego grzałka ją podgrzewa, pompka pompuje, a na końcu z głowicy wydobywa się gorąca para – tak to w skrócie wygląda.

    Okazuje się jednak, że z zewnątrz te urządzenia często nie mają zbyt dobrej ochrony przed wilgocią. Ogólnie biorąc, lepiej ich niczym nie zachlapać.

    Jeżeli u Ciebie takie ryzyko często występuje, to sprawdź, czy mop parowy posiada jakąś klasę wodoszczelności.

    Czasem spotyka się oznaczenie IPX4, które jest bardzo korzystne. Oznacza całkowitą ochronę przed spryskiwaniem i zachlapaniem wodą z różnych kierunków, i to przy natężeniu do 10 litrów na minutę. Nadal trzeba jednak uważać, aby nadmiernie nie zamoczyć sprzętu, bo woda może się dostać do środka i go uszkodzić.

    Wlewana woda a utrata gwarancji

    Wlewając do mopa parowego nieodpowiednią wodę, teoretycznie możesz utracić na niego gwarancję. Chociaż z drugiej strony… kto w serwisie będzie w stanie Ci to udowodnić? W razie czego nie przyznawaj się 😉

    Wracając do tematu, sprawdź przed zakupem (zapewne w instrukcji obsługi), jaką wodę wyjściowo toleruje mop. Producenci często zalecają wodę destylowaną, demineralizowaną. Inni z kolei nic o tym nie wspominają albo sugerują zwykłą wodę z kranu.

    Żeby była jasność – każdy mop parowy będzie działał w połączeniu z kranówką, ale nie każdy na dłuższą metę utrzyma swoją sprawność, jeżeli woda lecąca u Ciebie jest zbyt twarda. Wtedy wypada wiedzieć, jak odkamienić mopa parowego.

    Warto więc upewnić się, że woda ma odpowiednie właściwości, bo sprawa nie dotyczy wyłącznie kłócenia się z producentem o uznanie gwarancji, a o prawidłowe użytkowanie swojego mopa parowego.

    Dodatkowe funkcje i udogodnienia mopów parowych

    Przydatne funkcje i rozwiązania konstrukcyjne zostały już przeze mnie dość gruntownie omówione przy okazji kluczowych parametrów i cech. Mimo wszystko jestem w stanie wskazać Ci jeszcze kilka dodatkowych bajerów, które czasem można spotkać na tym rynku.

    • Wyrzut/uderzenie pary – czyli pojedynczy wystrzał gorącej pary na przycisk. Co daje? Jest w stanie szybciej rozpuścić grubsze i zaschnięte zabrudzenia na posadzce. Czasem w zestawie znajduje się specjalna nakładka pod tę funkcję.
    • Zbiorniczek na detergent z dozownikiem – tak, dobrze napisałem, chodzi o psikanie detergentem na podłogę. W głowicy znajduje się zbiornik na środek czyszczący, a koło niego nożny przycisk natrysku. Wystarczy nacisnąć go stopą, aby uruchomić dozownik rozpylający detergent. Spryskanie nim podłogi jest dziecinnie proste. Rzadkie rozwiązanie i raczej średnio przydatne, bo to rozgrzana para powinna tutaj grać pierwsze skrzypce, a nie chemia. Ale jakby co – takie rozwiązania istnieją.
    • Dotykowe sterowanie – sterowanie takim urządzeniem jest banalne. Nie musisz wybierać spośród masy opcji i przedzierać się przez skomplikowane menu. Mimo tego producenci mopów parowych wciąż kombinują. Efektem jest chociażby panel z dotykowym sterowaniem. Dla mnie wyłącznie bajer, ale niektórym się podoba.
    • Przyczepiany kubek na wodę – to już coś bardziej praktycznego. Chodzi o niewielki kubeczek, który zamocujesz do korpusu elektrycznego mopa. Po co? Aby przechowywał wodę na dolewkę. Problem w tym, że przy bardziej wymagającym manewrowaniu, np. wjeżdżaniu mopem pod meble czy kanapę, jego zawartość może się wylać.
    • Nakładka do odświeżania dywanów i wykładzin – służy do delikatnego, parowego odświeżania dywanów, choć nie wszystkie materiały dobrze znoszą wysokie temperatury, o czym musisz pamiętać. Mowa np. o wełnie. Sugeruję też traktować taką nasadką jedynie dywany z krótkim runem.
    • Krążki zapachowe – mopowanie parowym urządzeniem ma wiele plusów, ale siłą rzeczy nie zapewni w pomieszczeniu przyjemnego zapachu. Chyba że w głowicy można umieścić zapachowe krążki. Takie krążki są całkiem wydajne i wystarczają na wiele użyć, choć na dłuższą metę będą generowały dodatkowy wydatek.
    • Zaczep do wieszania – aby mop parowy spokojnie czekał na nas, wisząc sobie na wieszaku w schowku.

    Wybieramy wielofunkcyjnego mopa parowego

    Wielofunkcyjne lub – jak kto woli – hybrydowe mopy parowe są bardzo popularne. Nie dziwie się temu, bo często kosztują podobnie do zwykłych, a znacząco rozszerzają zastosowanie urządzenia.

    Żeby była jasność – cała poprzednia część poradnikowa o tym, jak wybrać mopa parowego, dotyczy również sprzętu wielofunkcyjnego. Wyjściowo to wciąż stojący mop na parę.

    Różnica polega na tym, że w przypadku mopów 2w1 łatwo zdemontujesz ręczną myjką parową, nazywaną też oczyszczaczem lub czyścikiem parowym czy wytwornicą pary. Wciąż działa przewodowo, ale jest bardziej mobilna i poręczna.

    czyszczenie baterii kuchennej myjką parową

    Dodatkowe końcówki i zastosowanie wielofunkcyjnych mopów na parę

    Jak wybrać hybrydowego mopa parowego? Wystarczy, że dopasujesz jego wyposażenie i możliwości poręcznej myjki do tego, co chcesz zwykle czyścić. Pamiętaj oczywiście o wszystkich kluczowych cechach i parametrach z poprzedniej części tego poradnika.

    Przechodząc do konkretów, poniżej lista najczęściej spotykanych końcówek wraz z opisem i proponowanym zastosowaniem. Zapoznaj się z nimi uważanie, a następnie wybierz mopa, który będzie oferował te końcówki, które najbardziej Ci się przydadzą.

    • Elastyczny wąż przedłużający – podstawowy element wyposażenia. Niektóre dysze i końcówki wpina się bezpośrednio na myjkę, ale większość z nich warto przedłużyć wężem. Wtedy jedną ręką trzymasz hybrydowy oczyszczacz, a drugą manewrujesz wężem z nałożoną końcówką, aby precyzyjnie oczyścić dany obiekt parą. Uciążliwe prace łazienkowe i inne zadania domowe pójdą sprawniej. Taki wąż często ma nawet 1,5 m długości i jest bardzo elastyczny oraz dość cienki.
    • Końcówka do czyszczenia fug – podłużna, ale wciąż kompaktowa. Wyczyścisz nią bardzo precyzyjnie spoiwa między płytkami, ale też sporo innych szczelin i wyżłobień.
    • Dysza kątowa/szczelinowa – wąska i zakrzywiona, aby docierać w trudno dostępne miejsca, które wymagają wyczyszczenia parą. Wypuszcza cienki, ale mocny strumień pary. Niesamowicie przydatna, bo użyjesz jej w wielu sytuacjach.
    • Dysza parowa – podobna do kątowej, ale już prosta. Również służy do parowego oczyszczania trudniej dostępnych obszarów. Może też być regulowana i nieco dłuższa. Inne nazewnictwo do koncentrator lub dysza stożkowa/koncentracyjna.
    • Okrągła (lub prostokątna) szczotka z włosiem – niewielka, ale bardzo uniwersalna. Służy głównie do czyszczenia sprzętu kuchennego, glazury, terakoty lub armatury łazienkowej, choć zastosowanie jest szerokie, bo np. fugom też da radę. Dodam, że niektórzy producenci dołączają w zestawie kilka szczotek tego typu. Różnią się miękkością włosia, aby każdy dopasował rodzaj takiej końcówki do stopnia zabrudzenia i rodzaju materiału. Niektóre z nich są też większe i prostokątne, a nie okrągłe.
    • Szczotka z metalowym/drucianym włosiem – zazwyczaj mosiężnym. Często przypomina wcześniejszy rodzaj końcówki, z tą różnicą, że służy do ostrzejszego szorowania mocnych zabrudzeń. Czyszczona w ten sposób powierzchnia musi być jednak odporna na zarysowania. Dobre rozwiązanie przy odświeżaniu grilla/rusztu z zaschniętego tłuszczu. Ileż to razy w życiu męczyłem się z tymi diabelskimi pozostałościami tłuszczu po grillowaniu… A tu jedna prosta końcówka + gorąca para uporają się z tym w szybkim tempie.

    czyszczenie parowe piekarnika poręczną myjką parową

    • Szczotka z wymiennymi wkładami – nałożysz na nią końcówki z różnym włosiem, np. dwa wyżej wymienione rodzaje. Swego rodzaju adapter.
    • Zagięta szczotka – najczęściej okrągła i służąca do usuwania uporczywych zabrudzeń.
    • Mini mop – jakby pomniejszona wersja głównej głowicy. Tak jak ona pokryta mikrofibrą. Dobry sposób na czyszczenie chociażby płytek naściennych, lustra czy innych powierzchni płaskich, do których ciężko byłoby sięgnąć standardową głowicą. Czasem w zestawie znajdują się do niej wymienne podkładki, np. do czyszczenia odzieży, choć w innych przypadkach służy do tego osobne narzędzie z wyposażenia.
    • Ściągaczka/końcówka do mycia okien – z pewnością nie zastąpi pełnoprawnej myjki do szyb, ale z grubsza ogarnie szklane powierzchnie. Niektóre z końcówek tego typu mają specjalną nakładkę materiałową lub mikrofibrę.
    • Duża wycieraczka – większa wersja poprzedniej opcji z wyposażenia. Nakłada się na nią specjalny fartuch. Najlepiej nadaje się do czyszczenia kabin prysznicowych, choć – w zależności od modelu – może być bardzo wielofunkcyjna i posiadać kilka nakładek do różnych zadań.
    • Końcówka do tapicerki – zazwyczaj przypomina okrągłe szczotki, ale ma od nich większą średnicę. Pomoże w subtelnym odświeżaniu kanapy czy materaca.
    • Płaski skrobak – jak sama nazwa wskazuje, służy do zeskrobywania zaschniętych i grubszych zabrudzeń, np. koło palników kuchenki lub na blacie. Sprawdza się w tym idealnie i ma tak naprawdę szerokie zastosowanie, bo upierdliwe nieczystości tego typu mogą się pojawić w zasadzie wszędzie.

    Jak widzisz, trochę dodatków jest. Te drobne czyściwa potrafią się między sobą różnić, np. rozmiarem, twardością włosia czy wykorzystanym materiałem, ale to już jest zależne od konkretnego mopa parowego.

    Z doświadczenia wiem, że informacji o specyfice takich dysz, nakładek i końcówek najlepiej szukać przed zakupem w… instrukcji obsługi. Z łatwością znajdziesz elektroniczną wersję w Internecie.

    To właśnie w niej natkniesz się na pełen spis akcesoriów do mopowania czy ich proponowane zastosowanie. Nie powinno tez zabraknąć rysunków, również pod kątem montażu danej końcówki na wężu lub parowej myjce. Dobre źródło wiedzy o tym, jak wybrać wielofunkcyjnego mopa parowego, bo możliwości takich dodatków są tutaj przecież kluczowe.

    czyszczenie zlewu myjką parową

    Rękawica parowa

    Jakby tego wszystkiego było mało, to wiedz, że producenci mopów parowych wpadają na kolejne pomysły, aby umożliwić Ci mycie parowe absolutnie każdych powierzchni, i to w jak najwygodniejszy sposób.

    Jednym z takich pomysłów jest rękawica parowa, którą montuje się na elastycznym wężu wyprowadzanym z odłączanej myjki. Niezła hybryda, prawda?

    Ale o co chodzi z tą rękawicą parową? Już tłumaczę. Przykładem będzie rękawica SteaMitt firmy Black&Decker, bo właśnie w mopach tej firmy zauważyłem to udogodnienie.

    Na pierwszy rzut oka wygląda niczym zwykła rękawica kuchenna. Mocujesz ją na końcu elastycznego węża myjki, nakładasz podkładkę do mycia, a na końcu wsuwasz swoją dłoń. I to tyle, możesz rozpocząć własnoręczne mycie parowe.

    Oczywiście to rozwiązanie wiąże się z odpowiednimi zabezpieczeniami. Dłoń jest chroniona przed wysoką temperaturą pary, która wydobywa się z rękawicy.

    A zastosowanie? Trudno znaleźć tu właściwie jakieś ograniczenia. Blat, płytki na ścianie, armatura, sprzęt AGD i masa innych obiektów oraz powierzchni – łatwo wyczyścisz taką rękawicą sporo zabrudzonych miejsc.

    Podsumowując część o hybrydowych rozwiązaniach, opcji masz wiele, a spora część wielofunkcyjnych mopów parowych wcale nie jest droższa od tych, które nadają się wyłącznie do mycia podłóg.

    rękawica parowa SteaMitt firmy Black&Decker

    Bezprzewodowy mop parowy – Dlaczego nie ma sensu?

    Bo takie nie istnieją i zapewne długo jeszcze nie będą istniały. Tak – nie ma czegoś takiego jak bezprzewodowy mop PAROWY.

    Nie bez powodu rzuciłem akcent na słowo „parowy”. Sporo osób myli je ze zwykłymi mopami elektrycznymi do mycia i polerowania podłogi. A one z kolei mogą działać bezprzewodowo w oparciu o akumulator, ale nie wytwarzają pary wodnej.

    Dlaczego tak się dzieje i mopy na parę nie mogą korzystać z akumulatora? Ogólnie biorąc, jest to technicznie niewykonalne.

    Aby wszystko dokładnie Ci wyjaśnić, skontaktowałem się z Panem Pawłem Lin. Pracuje w dziale serwisu firmy Monueal, która produkuje różnego rodzaju sprzęt sprzątający, również autonomiczny. Oto jego zdanie na ten temat:

    „Urządzenia parowe muszą wytworzyć parę wodną, tzn. podgrzać wodę do minimum 100 stopni. Aby tego dokonać, urządzenie musi wytworzyć potężną energię elektryczną (nie mniej niż 600 watów, czyli 0,6 kW).

    Skądś ten prąd trzeba wziąć 😉 Niestety, w domowych warunkach (konsumenckich) jedyne źródło to domowe gniazdko 240V i tam mamy moc do 3,6 kW. W AME7000 (jeden z mopów parowych Monueal) moc to około 2,1 kW, jednak samo wytwarzanie pary to 1,3 kW, co powoduje, że skuteczność jest bardzo wysoka (już więcej –  mocniej – nie ma sensu) dla warunków domowych.

    Teraz, akumulator bezprzewodowy to od 5V do 40V i tu po prostu nie da się osiągnąć tak dużej mocy w „watach”, aby podgrzać wodę do stanu lotnego”.

    Tak w skrócie, moje 3 grosze – akumulatory bezprzewodowych urządzeń są zbyt słabe na wydajne generowanie pary w mopach.

    Problem w tym, że masa „ekspertów” tworzy w Internecie artykuły na ten temat, np. pojedynki mop parowy bezprzewodowy czy przewodowy, totalnie wprowadzając w błąd konsumentów. Ciała dają też sklepy, które klasyfikują akumulatorowe mopy do kategorii urządzeń parowych. A w rzeczywistości żadnej pary nie wytwarzają.

    Pan Paweł Lin nawiązał zresztą również do tego:

    „Odnośnie niezrozumienia użytkowników, jak Pan zauważył, to jest gigantyczny problem. Na rynku jest wszystko pomylone i użytkownik końcowy sam dobrze nie wie, jak się odnaleźć i co jest czym. Winę za to ponoszą duże sklepy, których materiał contentowy i karty produktu są nieprzemyślane i z błędami”.

    Całkowicie zgadzam się z tą opinią.

    Pamiętaj więc, że każdy mop parowy to mop elektryczny, ale nie każdy mop elektryczny jest mopem parowym. A żeby szybko podgrzać wodę do tak wysokich temperatur i wydajnie generować parę, potrzeba sporo energii, której akumulator nie jest w stanie zapewnić. Właśnie dlatego mopy parowe działają wyłącznie przewodowo, czerpiąc potrzebną energię z gniazdka elektrycznego.

    A mopo-odkurzacze parowe?

    Też nie mają sensu. Mop parowy ma mopować gorącą parą wodną, a nie wciągać lub zamiatać paprochy z podłogi. Nie ma tu mechanizmu zasysania śmieci i kurzu.

    Nawet gdy spotkasz w jakimś sklepie takie 2w1, w co wątpię, to wiedz, ze ani mopowanie, ani odkurzanie nie przyniesie dobrych efektów.

    Wszelka multifunkcyjność w tej kategorii opiera się na wyciąganej myjce (która, tak swoją drogą, czasem błędnie jest nazywana odkurzaczem parowym) i dodatkowych końcówkach do niej. Ostatecznie wszystko służy do czyszczenia parą.

    Podsumowanie

    Uf, trochę lektury było, ale chciałem żebyście dokładnie wiedzieli, jak wybrać mopa parowego. Tak unikalnych informacji nie znajdziecie w żadnym innym poradniku zakupowym, zapewniam.

    Niestety spore grono internetowych “ekspertów” bada ten temat powierzchownie i nie wychwytuje istotnych rzeczy. Ale teraz już wiecie, na co zwrócić uwagę i o czym nie zapomnieć, wybierając mopa na parę.

    W razie dodatkowych pytań zapraszam do sekcji komentarzy.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o