Jak zapuścić brodę?

jak szybko zapuścić epicką brodę

Spis treści:

    Zapuszczanie brody wymaga wytrwałości i… wielu innych rzeczy. Jeżeli tu jesteś, to pewnie chcesz wiedzieć, jak zapuścić brodę, aby jak najszybciej dobrze wyglądała i dodała Ci męskości. Przeprowadzę Cię krok po kroku przez proces budowania imponującego, wręcz epickiego zarostu. Poznasz wiele przydatnych i praktycznych wskazówek.

    Nie dziwi mnie fakt, że zdecydowałeś się na zapuszczenie brody. Domyślam się, że miałeś ku temu wiele powodów. Sam dużo ich wskazałem w artykule o tym, czy warto zapuszczać brodę. Naturalny sposób, aby zupełnie odmienić swój wizerunek.

    Podjąłeś męską decyzję i już w Twojej głowie wytwarza się piękna wizja. Wyobrażasz sobie bujny i lśniący zarost, który będzie przyciągał płeć przeciwną i budził respekt wśród reszty.

    Przystopuj. Czeka Cię sporo pracy!

    Nie będę ściemniał, że zapuszczanie brody to łatwy i przyjemny proces. Jest zupełnie inaczej. Będziesz pewnie całkiem długo czekał na zadowalające efekty, trochę pocierpisz i trochę się nad tym napracujesz. Ale w końcu chcesz być samcem alfa, prawda? A przynajmniej zwiększyć pewność siebie i męskość.

    Nie wystarczy bowiem, że odłożysz golarkę, jednorazówkę czy brzytwę i przestaniesz się golić. To, rzecz jasna, pierwszy krok, ale… pierwszy z wielu.

    Z moim poradnikiem dowiesz się, co Cię czeka, jak się do tego przygotować i co konkretnie robić na poszczególnych etapach zapuszczania brody. Będziesz wiedział, jak przyspieszyć zapuszczanie brody. Zainteresowany? Przejdźmy więc do sedna.

    Na brodę trochę poczekasz

    Zacznijmy od tego, że nie wyhodujesz na swojej facjacie brody na zawołanie. To jest żmudny proces, który wymaga cierpliwości.

    Ile trzeba czekać na pojawienie się bujnej brody na fizjonomii? Nawet kilku miesięcy, choć sporo zależy od Twoich genów. Nie ma tu wcale największego znaczenia poziom testosteronu , a bardziej to, jak Twój organizm na niego reaguje, czy jest odpowiednio wrażliwy. Sprawę uwarunkowania genetycznego opisałem w artykule o tym, dlaczego niektórym mężczyznom nie rośnie broda.

    Jeżeli Twoje geny okazały się na tyle łaskawe, aby nie zablokować Ci drogi do zostania brodaczem, to i tak wiedz, że tak szybko nie pójdzie. Wskazując konkretny okres do uzyskania większego futerka na twarzy, powiem, że po 3 miesiącach powinieneś dumnie nazywać się brodaczem. Po pierwszym miesiącu porost zarostu nabiera ostrzejszego tempa, więc dopiero wtedy zaczniesz zauważać większe postępy. A jeżeli chcesz być drugim Gandalfem… to poczekasz nawet i rok.

    Ten proces ułatwią i przyspieszą porady, które dla Ciebie przygotowałem, ale zanim do nich przejdziemy, przeczytaj kolejny punkt.

    facet z brodą i jego blond dziewczyna

    Swędzący zarost doprowadzi Cię do szału

    Po pierwsze początkowy meszek wygląda po prostu niechlujnie. Będziesz sprawiał wrażenie faceta, który kilka ostatnich dni przesiedział w knajpie. Chyba że wyjątkowo dobrze prezentujesz się z kilkudniowym zarostem, ale zawsze nadejdzie etap, który nieco Cię oszpeci.

    To nie jest jednak najgorsze. Zależnie od twardości zarostu, maksymalnie wkurzy Cię swędzenie.

    Ale dlaczego w ogóle się pojawia? Chodzi o to, że krótkie włoski podwijają się, a jeśli to czynią, to jednocześnie wbijają się w skórę. Nie powodują może większych podrażnień (choć w połączeniu z potem dojdzie dodatkowo pieczenie), ale wywołują cholerne swędzenie. A ono trwać może kilka tygodni i najbardziej doskwiera w okolicach szyi. Sporo facetów nie wytrzymuje i sięga po golarkę.

    Nie chcesz, aby tak się stało? Przejdźmy więc do konkretnych wskazówek, które ułatwią Ci zapuszczanie brody.

    Co zrobić przed zapuszczaniem brody?

    A teraz posłuchaj mnie uważnie – najwięcej zrobisz przed zapuszczaniem brody. Wątpię, abyś w innym poradniku znalazł taką radę, bo wszyscy skupiają się na etapie, w którym włoski już rosną i nie czeka na nie golarka.

    Bądź mądrzejszy, zapuszczanie brody rozpocznij… od wstrzymania się z tym!

    Wiem, że brzmi to dziwnie, ale masz przecież następujące cele:

    • Chcesz maksymalnie podkręcić tempo porostu włosków, aby nie musieć czekać zbyt długo na bujną brodę.
    • Pragniesz, aby zarost nie miał prześwitów i był regularny.
    • Oczekujesz brody, która będzie lśniąca i zdrowo wyglądająca.
    • A do tego wszystkiego jak najszybciej musisz sobie przyswoić dobre nawyki, które utrzymają ją w jak najlepszej kondycji.

    I myślisz, że jakieś cudowne kosmetyki to uczynią? Że wystarczy czekać i robić to co zwykle? Chyba żartujesz. Jeżeli nie zadbasz o siebie, i to dosłownie, to nie osiągniesz dobrego efektu – albo dłużej będziesz musiał się męczyć z mało atrakcyjną szczeciną na twarzy.

    elegancko ubrany brodacz przed laptopem

    Przygotuj swój organizm na zapuszczanie brody

    Zakładając, że podchodzisz do tematu dojrzale i rozsądnie, jeszcze przed zaprzestaniem golenia się zastosujesz poniższe porady. Są one jednocześnie najlepszą odpowiedzią na to, co zrobić, aby broda szybciej rosła. Warto wziąć je sobie do serca, jeżeli marzy Ci się epicki zarost.

    • Zdrowo się odżywiaj – absolutna podstawa. Tutaj główne cele masz dwa: witaminy i biotyna. Biotyna jest związkiem organicznym, który wpływa na skórę, paznokcie i włosy. Włącz do swojego menu gotowane jajka, marchew, szpinak, pomidory, kalafiory, migdały, orzechy włoskie czy wątrobę wołową. Mięso i nabiał dadzą Ci z kolei sporo białka, które również jest cenne. Im więcej z tych pozycji włączysz do menu, tym lepiej dla Twojego organizmu, a w zasadzie jego naturalnego piękna, bo biotynę określą się często mianem witaminy piękna. Niektóre potrawy przyprawiaj cynamonem, bo wspomaga przepływ tlenu do mieszków włosowych. Rozsądnym krokiem jest także zażywanie tranu, cynku, magnezu i multiwitamin. Jednocześnie radzę Ci porzucić śmieciowe żarcie i ograniczyć słodycze. Ale dobra informacja jest taka, że wcale nie musisz jeść ogólnie mniej, a nawet powinieneś więcej. Sęk w tym, aby była to wartościowa żywność.
    • Odstaw używki – no dobra, a przynajmniej ogranicz. Chodzi głównie o papierosy i alkohol, bo mniemam, że nie wpuszczasz jeszcze gorszych substancji do swojego organizmu, hm? Dym papierosowy, osiadając na szczecinie, osłabia jej jakość, a szkodliwe substancje chemiczne będą hamować tempo porostu. Podobnie jak alkohol. Pozbądź się więc toksyn, aby zacząć zapuszczanie brody z grubej rury. Po mocno zakrapianych imprezach zawsze pij jak najwięcej wody, aby szybko wypłukać niepożądane substancje z organizmu.
    • Śpij zdrowo – czyli wystarczająco długo i spokojnie. Najkorzystniej będzie, jeżeli ustawisz sobie harmonogram snu. Chodzi o to, abyś wstawał i zasypiał o tych samych godzinach, nie oszczędzając na czasie snu.
    • Zacznij ćwiczyćpobudzisz typowo męskie hormony, które wpływają na szybkość rośnięcia włosków na twarzy, jak i na głowie. Najlepiej działa podnoszenie ciężarów, czyli trening siłowy, choć cardio również pomoże. Poziom testosteronu pójdzie w górę, przyspieszając porost owłosienia na fizjonomii.
    • Relaksuj się – oczywiście w zdrowy sposób. Często spaceruj, słuchaj muzyki, bierz długie kąpiele, nie bądź pracoholikiem itp. Musisz zminimalizować stres i napięcie, bo komfort psychiczny ma duży wpływ na Twój organizm.
    • Zadbaj o skórę na twarzy – jeżeli masz trądzik albo wysuszoną skórę na twarzy, to udaj się do dermatologa. Nawet gdy nie masz takich problemów, możesz nieco lepiej i zdrowiej nawilżać twarz, np. naturalnym mydłem.

    Jeżeli będziesz trzymał się tych punktów, to dasz swojemu organizmowi idealne warunki do szybkiego zapuszczania imponującej brody. Włoski będą grubsze i zdrowsze. I to jest właściwie pikuś. Trzymanie się powyższych zasad niesie za sobą ogromne korzyści zdrowotne.

    I nie chodzi o to, żeby zmienić swój tryb i stylu życia oraz dietę na chwilę. Ty ten stan musisz utrzymywać cały czas! Wybacz, ale na zdrowy i efektowny wygląd trzeba sobie zapracować. Nie ma tu magicznych kosmetyków czy sztuczek.

    Z drugiej strony takie porady łatwo się czyta, ale jak przychodzi do ich stosowania, to już gorzej, prawda? Postaraj się jednak zastosować jak najwięcej z nich.

    Od razu dodam, że na tempo porostu nie wpływa golenie. To tylko mity i bzdury, że częste golenie wzmacnia włoski i przyspiesza porost. Nie wierz w te brednie.

    Tak przy okazji, dopieść swoje ostatnie golenie twarzy. Zadbaj o to, aby równomiernie i bardzo precyzyjnie ściąć włoski.

    Kiedy zacząć zapuszczać brodę?

    Zakładając, że przygotowałeś nieco lepiej swój organizm na proces zapuszczania brody, pozostaje dylemat, kiedy zacząć.

    Teoretycznie możesz to uczynić w każdej chwili, ale znów mam kilka wskazówek.

    • Po pierwsze załóż pesymistycznie, że na początku będziesz wyglądał nieco niechlujnie przez krótkie włoski na twarzy. A to może irytować Twoje szefostwo, zniechęcać potencjalnych klientów lub powodować złośliwe docinki osób z Twojego otoczenia. Po co już na początku zniechęcać się do noszenia brody? Optymalnie będzie, gdy zaczniesz zapuszczać brodę do tygodnia przed dłuższym urlopem.
    • Nawiązując do powyższego punktu, pierwsze tygodnie, jak już wiesz, powodują często swędzenie. Może Cię ono dekoncentrować, więc pamiętaj o tym.
    • Nie zamierzasz oglądać się na innych? Też tak możesz, ale weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz – warunki atmosferyczne. Zarost nie lubi nadmiernej ekspozycji na bardzo wysokie temperatury i promienie słoneczne. Rozpoczęcie procesu zostania brodaczem w ciepłych krajach czy na wakacje nad morzem nie będzie najlepszą decyzją. Drugą przeszkodą są skoki temperatur. Wychodzenie z ciepłego domku na mróz również komplikuje sprawę. Najrozsądniej uczynisz, wybierając spokojną porę roku, czyli bez skrajnych temperatur.

    młody facet z brodą i w okularach

    Pierwszy miesiąc zapuszczania brody

    Pierwszy miesiąc – lub też pierwsze tygodnie, zależnie od tempa rośnięcia zarostu i oczekiwanego efektu – jest najważniejszy. Mowa o etapie, w którym do bujnej brody jest jeszcze daleko. Uczysz się cierpliwości, przyzwyczajasz do nowego wizerunku, walczysz ze swędzeniem, a to dopiero wstęp do życia brodacza. Oto, co musisz wiedzieć i wcielić w życie.

    Pozbądź się swędzenia

    Już kilka razy wspominałem o swędzącym problemie. Istnieje jednak łatwe rozwiązanie, a przynajmniej zniwelowanie dyskomfortu.

    Jeżeli nie chcesz, aby włoski kłuły, swędziały i drapały, to musisz je nawilżyć. A służą do tego specjalne olejki, balsamy, odżywki lub toniki do brody. Już po kilku dniach używania takiego specyfiku odczujesz ulgę.

    Za buteleczkę dobrego olejku powinieneś zapłacić ok. 50-70 zł, ale nie ma co na nim oszczędzać. Oprócz tego, że zmiękcza włoski, pielęgnuje także skórę pod nimi i ładnie pachnie. Przy okazji wdrożysz się w rytuał pielęgnacji swojego zarostu, bo w przyszłości będzie stanowił nieodzowny element porannej toalety. No i Twoja druga połówka przestanie narzekać przy pocałunkach, że Twój zarost działa jak szorstka tarka.

    Nie polecam natomiast środków nawilżających z alkoholem w składzie, bo w praktyce wysuszają skórę.

    Przygotuj się mentalnie do bycia brodaczem

    To również istotne, bo możesz się zniechęcić przez docinki i reakcje innych osób, a nawet wpaść w obłęd. Już tłumaczę, o co mi chodzi.

    • Nikt oprócz Ciebie nie będzie miał w głowie końcowego efektu, który chcesz osiągnąć. Dlatego Twoi znajomi czy bliscy będą reagować raczej mało pozytywnie na widok niechlujnego meszku. Nie przejmuj się tym, bo musisz wytrwale dążyć do celu. Żarty czy nieprzyjemne uwagi nie mogą Cię zniechęcić. Bądź twardy. Nie dasz rady kontrolować cudzych emocji i reakcji, ale swoje już tak. Radość i satysfakcja z posiadania brody zrekompensują Ci trudne początki.
    • A co z tym obłędem? Nie wszyscy faceci są cierpliwi. Mimo że każdy poradnik tego typu wieszczy, że nie będziesz brodaczem po tygodniu, i tak możesz oczekiwać efektów szybciej. I ciągle sprawdzać stan brody, oglądać się w lustrze i irytować, że zarost nie jest okazały. Nie świruj, a zamiast tego rób test selfie. Na czym polega? Co tydzień rób trzy zdjęcia swojej twarzy – z przodu i obu profili. Wgraj na kompa i trzymaj w specjalnym folderze typu: “Zapuszczanie brody – efekty”. Postępy będą widoczne, unikniesz wpadania w obłęd i bardziej racjonalnie ocenisz etap, na którym się znajdujesz.

    facet z długą, czarną brodą

    Zaplanuj kształt, gęstość i rodzaj brody

    W wielu poradnikach znajdziesz rady, żeby na samym początku zaplanować kształt i rodzaj zarostu, który chcesz osiągnąć. A ja radzę zrobić to w kilku pierwszych tygodniach. Jeżeli nigdy jeszcze nie zapuściłeś bujniejszego owłosienia, to skąd masz wiedzieć, jaki jest Twój naturalny porost włosów na twarzy? Chodzi o granice, do których sięga zarost i czy jest wszędzie regularny, czyli bez prześwitów.

    Przed chwilą czytałeś zresztą o robieniu sobie trzech zdjęć. W tym punkcie też się przydadzą. Gdy zarost jest już dobrze widoczny, przyjrzyj się takiej sesji. Ustal dokładne linie i granice zarostu, aby pasowały do kształtu twarzy i linii szczęki. Sprawdzaj, czy dużo włosków wyrasta nieregularnie poza obszarem, który chcesz pielęgnować.

    W przyszłości mogą jednak nastąpić pewne korekty. Wiesz, cały ten poradnik tworzę pod kątem bujnego zarostu, który sięga na policzki, ale przecież możesz zdecydować się na kozią bródkę lub zarost wokół samych ust. A może na same bokobrody? To właśnie jest piękne w hodowaniu brody, ta mnogość możliwości.

    Opcji masz więc wiele, choć radzę zacząć od całej powierzchni i sprawdzenia naturalnego porostu. Przyszłe stylizacje będą łatwiejsze, gdy poznasz samego siebie. A swoją drogą, pełna broda jest według mnie ponadczasowa i pasuje zdecydowanej większości.

    Odnosząc się do samego kształtu głowy, mam kilka rad. Jeżeli Twoja głowa jest dość podłużna, to zaplanuj pełniejsze boki, aby optycznie ją poszerzyć. Zrezygnuj z koziej lub dłuższej bródki. A jeżeli jest szersza i bardziej kwadratowa, to uczyń odwrotnie i zapuść dłuższą brodę, nie zapełniając policzków zbyt dużym obszarem zarostu. Proste i logiczne sztuczki.

    Uważaj z podcinaniem włosków

    Pierwszy miesiąc zapuszczania brody zdecydowanie nie jest fazą, w której powinieneś częściej bawić się trymerem, brzytwą czy nożyczkami.

    Owszem, krnąbrne włoski na szyi, koło ust i nosa czy wysoko na policzkach możesz regularnie usuwać. Ryzyko pomyłek jest jednak spore. Sporo mężczyzn przesadza i podcina włoski za bardzo lub za daleko, zaburzając początkowy etap. Na modelowanie zarostu przyjedzie jeszcze czas, więc nie przesadzaj w pierwszym miesiącu.

    brodacz w okularach

    Etap bujniejszego zarostu

    Wreszcie jest – okazalsza broda. Przetrwałeś swędzenie i niechlujną szczecinę. Wyhodowałeś futro na twarzy. I co teraz? Zostawić ją sobie, żeby rosła, i w końcu przycinać samemu lub udać się do barbera?

    Nie. Dopiero teraz zaczyna się prawdziwa zabawa. Będziesz musiał zaopatrzyć się w kilka rzeczy i wzbogacić rytuał pielęgnacji o nowe zabiegi.

    Już w drugim/trzecim miesiącu zapuszczania brody Cię to czeka, a im dłużej będziesz brodaczem, tym bardziej się do tego przyzwyczaisz.

    Co warto kupić do pielęgnacji bujnej brody?

    • Męski trymer do brody – aby szybko i sprawnie móc podcinać zarost i regulować jego granice. Mnogość nasadek daje często możliwość wymyślnych stylizacji, cieniowania itp. Ranking trymerów do brody przedstawia masę zróżnicowanych modeli w różnych cenach. Dzięki temu materiałowi dowiesz się, jaki sprzęt spełni Twoje wymagania.
    • Kartacz do brody – szczotka tego typu umożliwi Ci czesanie zarostu. Ważne, aby była wykonana z twardego włosia dzika. Dzięki temu szybko rozczeszesz sklejone włoski i ułożysz swoją brodę, szczególnie gdy jesteś posiadaczem kręconego lub falowanego zarostu. Poprawisz też ukrwienie skóry pod brodą. Wiem, że możesz czuć się trochę nieswojo, czesząc się, ale to zupełnie normalne. Im włoski dłuższe, tym mniej posłuszne, a czesanie jest podstawowym zabiegiem, aby ułożyć je w schludną formę.
    • Nożyczki i grzebień – są alternatywą dla męskiego trymera, ale przydadzą się przy bardzo długich brodach lub przy subtelnym podcinaniu.
    • Jednorazówka lub brzytwa – nie rezygnuj z nich, bo często będziesz musiał usuwać pojedyncze włoski lub ich konkretne obszary porostu w zależności od rodzaju brody, którą wybierzesz.
    • Dobry szampon – a jeżeli mycie brody za jego pomocą nie przyniesie najlepszych efektów, to specjalny szampon do brody. Zarost nie straci objętości i będzie efektownie wyglądał.
    • Żel lub naturalne mydło do twarzynawilżają, regenerują i odświeżają brodę, a także pozytywnie działają na skórę. Twój zarost nie będzie szorstką tarką, a miękkim futerkiem.
    • Balsam lub wosk do brody – żeby układać nieposłuszne włoski w spójną całość, ale nie tylko. Odpowiednie kosmetyki dbają także o skórę twarzy i niosą za sobą przyjemny zapach.
    • Suszarka do włosów – fani dłuższych bród często suszą je suszarką do włosów, aby szybciej i lepiej były przystosowane do stylizacji. Jeżeli kręci Cię okazała broda w wikińskim stylu, to wyposaż się w to urządzenie i susz futro od dołu do góry, niejako wydmuchując brodę w górę. Powiesz, że mało męskie, że skandynawscy wojownicy nie bawili się w takie rzeczy, ale z drugiej strony… często robili sobie warkoczyki na brodach. A później wbijali topory we wrogów.

    Trochę tego jest, ale plus taki, że masz ogromny wybór. Im więcej lepszych kosmetyków nabędziesz, tym bardziej zawładniesz nad kształtem brody i polepszysz jej jakość. Na początku pewnie przyjdzie Ci eksperymentować z różnymi specyfikami, aż w końcu wybierzesz te, które działają na Twoją brodę najlepiej.

    narzędzia i akcesoria do pielęgnacji brody

    Pielęgnacja brody

    I tu już wchodzisz w fazę utrzymywania i pielęgnacji brody, a to musi być regularne i odpowiednie skrupulatne. Ale nie zapominaj o poradach związanych z trybem i stylem życia! To wciąż niezwykle ważne.

    Wiedz, że broda nigdy nie będzie wyjściowo idealna. Zawsze coś zaburzy efekt. Czy to pojedyncze włoski poza granicami zarostu, czy to rozdwojone końcówki lub niechlujny kształt zarostu. Dlatego też przyłóż się do pielęgnacji.

    Jeżeli chodzi o konkretne zabiegi pielęgnacyjne, to w zasadzie wcześniejsza część wszystko wyjawiła, bo dotyczyła akcesoriów i kosmetyków do brody wraz z omówieniem ich zastosowania. Oprócz tego stworzyłem osobny poradnik o tym, jak dbać o brodę. Znajdziesz tam swego rodzaju dekalog każdego brodacza.

    Ale tak w skrócie, chodzi o regularne mycie i czesanie brody, nakładanie kosmetyków i używanie trymera. Teraz widzisz, że zapuszczanie brody nie będzie rozsądne, gdy robisz to tylko dlatego, aby nie musieć się golić na gładko. Tak naprawdę dojdzie Ci sporo dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych, a one wymagają zaangażowania.

    mężczyzna podcinający ciemną brodę trymerem

    Zawsze możesz je olać, ale nie licz wtedy, że broda będzie robiła oszałamiające wrażenie. A może stanie się zupełnie inaczej? Może wkręcisz się w te czynności i będą sprawiały Ci frajdę? Oby tak się stało.

    Pamiętaj też o tym, że im broda dłuższa, tym więcej pozostałości jedzenia i zapachów będzie zbierać. Przyzwyczaj się do tej myśli.

    Jeżeli sen z powiek spędza Ci natomiast korzystnie z trymera, to dowiedz się, jak przycinać brodę trymerem. Bardzo dokładnie rozpisałem cały proces. W praktyce nie jest to jednak trudniejsze. Po kilku tygodniach dojdziesz do wprawy i stworzysz efektowne stylizacje zarostu.

    Podsumowanie

    Zapuszczanie brody to ciągła harmonia między prawidłowym funkcjonowaniem organizmu a zabiegami pielęgnacyjnymi. Nie ominąłem więc punktu z poradami dotyczącymi zdrowego stylu życia. Z drugiej strony efektowna, epicka broda nie jest dla leni, bo wymaga poświęcenia nie tylko finansowego, na nowy sprzęt i kosmetyki, ale również czasu i chęci.

    Na to wszystko wpływa jednak uwarunkowanie genetyczne. A tego już ominąć się nie da. Nie wiem, jak szybko rośnie Ci zarost i w jakim jest stanie, ale dzięki temu poradnikowi wiesz już doskonale, jak rozsądnie zapuszczać brodę i o czym warto pamiętać.

    A jeżeli troszkę przeraziłeś się pracą nad bujnym owłosienie na twarzy, to nie zniechęcaj się. Pamiętaj, o co walczysz. Chcesz być bardziej męski, dojrzały, pewny siebie, jak i atrakcyjniejszy dla innych. Takich cech, jeżeli chodzi o prezencję, nie da się uzyskać na pstryk. Warto jednak spróbować. Być może pójdzie lepiej, niż myślisz.

    Masz własne przemyślenia dotyczące zapuszczania brody? Chcesz podzielić się cennymi radami i wzbogacić mój poradnik o nowe punkty? A może wyjawić, jak zmieniło się Twoje życie, od kiedy zostałeś brodaczem? Zajrzyj więc do sekcji komentarzy, która znajduje się tuż poniżej 😉

    Przeczytaj też: Trymer czy maszynka – Czym się różnią? Co lepsze?

    [Głosów:1    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o