Cena KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N
To ekspres do kawy, który już samym pudełkiem krzyczy, że zrzuci Was z krzesła i na nowo zdefiniuje to, co pijecie o poranku.
Katalogowo ten sprzęt wyceniono na 3499 złotych, chociaż w promocjach można go wyrwać za około 3199 złotych. Poniżej znajdziesz linki do zaufanych sklepów z aktualną ceną tego modelu:
Nie oszukujmy się, to spora cena, więc ten model musi walczyć chociażby o udział w rankingu ekspresów do 4000 zł.

Za taką kwotę oczekuję, że ekspres nie tylko zrobi mi genialną kawę, ale jeszcze zapyta, jak mi minął dzień.
Postanowiłem sprawdzić, czy ten automat do parzenia zróżnicowanych faktycznie jest wart swojej ceny. Prześledźmy to wspólnie!

Zobacz też inne recenzje ekspresów KRUPS:
Budowa
Zacznijmy od tego, jak ten sprzęt w ogóle prezentuje się na żywo, bo przecież nikt nie chce postawić sobie w kuchni brzydkiego klocka.
KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N wygląda po prostu świetnie. Mamy tu do czynienia z elegancką, czarno-szarą obudową, która świetnie wpasuje się w nowoczesne wnętrza.

Front z podświetleniem robi kapitalną robotę, zwłaszcza jak robicie kawę wczesnym rankiem, kiedy w kuchni jest jeszcze ciemno. Ten mały detal dodaje urządzeniu niesamowitego klimatu premium.

Zanim jednak przejdziemy do tego, jak ten ekspres parzy kawę, rzućmy okiem na suche fakty, bo to jedyne miejsce, gdzie pozwolę sobie na wyliczankę.
W środku prezentuje się następująco:
- Ciśnienie pompy: 15 barów.
- Moc urządzenia: 1550 W.
- Pojemność zbiornika na wodę: ponad 2,5 litra.
- Pojemność pojemnika na ziarna: 250 gramów.
- Młynek: wbudowany, metalowy, stożkowy młynek żarnowy z 13-stopniową, manualną regulacją.
To, co mnie absolutnie kupiło, to zbiornik na wodę. Ponad dwa i pół litra pojemności oznacza, że nie musicie biegać do kranu co trzy zrobione kawy. Zresztą KRUPS od dawna słynie ze stosowania pojemniejszych zbiorników niż większość konkurencji.
Dla mnie, jako osoby, która pije kawę w ilościach hurtowych, to jest totalny gamechanger.

Pojemnik na ziarna to standardowe 250 gramów, czyli idealnie na jedną klasyczną paczkę kawy speciality bez pozostawiania resztek w szafce.

W zestawie znalazł się elegancki pojemnik na mleko. Całość natomiast jest masywna, stoi na blacie jak przyklejona i nic nie trzeszczy podczas pracy młynka.

Dodatkowo dużym plusem jest dołączony do zestawu zestaw z tabletkami czyszczącymi, środkiem do odkamieniania oraz patyczkiem do sprawdzania twardości wody.

Nie musicie martwić się o dokupienie tych rzeczy osobno i kolejne wydatki, bo macie to już na start z ekspresem.
Sterowanie
Przejdźmy do interfejsu, bo tutaj KRUPS po prostu odjechał większości konkurencji. Głównym centrum dowodzenia jest kolorowy, dotykowy ekran TFT, który producent nazywa „smart screen”.

Zapomnijcie o topornych przyciskach czy gumowych guzikach, które wciskają się z oporem. Ten ekran śmiga jak Wasz flagowy smartfon.
Reakcja na dotyk jest natychmiastowa, animacje są płynne, a całe menu zostało zaprojektowane tak intuicyjnie, że dosłownie prowadzi Was za rękę.

Pod maską kryje się potężna personalizacja. Wspomniałem wcześniej o młynku – mamy tu aż trzynaście stopni grubości mielenia do ustawienia manualnie.
To rewelacyjna wiadomość dla tych, którzy lubią precyzyjnie dostroić ekstrakcję pod konkretne ziarno. Do tego dochodzą cztery poziomy mocy kawy oraz trzy poziomy temperatury.

A co jeśli każdy z domowników lubi zupełnie inną kawę? W standardowym ekspresie oznacza to ciągłe klikanie i zmienianie ustawień.
KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N pozwala na zapisanie aż 8 niezależnych profili użytkowników. Przypisujecie sobie kolor, wybieracie ulubione proporcje i zapisujecie to w systemie.

Rano po prostu klikacie swój profil na ekranie i ekspres robi dokładnie to, co lubicie. Proste, genialne i niesamowicie użyteczne w praktyce.
Praktyczne testy
Ekspres KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N oddaje w Wasze ręce łącznie aż 36 spersonalizowanych przepisów na ciepło i zimno. To jest potężna biblioteka.
Producent chwali się technologią KRUPS Barista-Inside, która rzekomo optymalizuje każdy etap parzenia, od zmielenia, przez ubicie, aż po samą ekstrakcję.

Sprawdziłem, jak to wygląda w praktyce przy najważniejszych kawach. Natomiast dla ciekawych, tak prezentuje się pełen wachlarz możliwości:
- Klasyczne kawy czarne (na gorąco):
- Ristretto
- Espresso
- Lungo
- Doppio
- Americano
- Duża kawa (Café Crema)
- Kawa filtrowana
- Dzbanek (opcja zaparzenia większej ilości czarnej kawy naraz)
- Gorące kawy mleczne:
- Cappuccino
- Włoskie Cappuccino (najpierw kawa, potem mleko).
- Latte Macchiato
- Caffe Latte
- Flat White
- Espresso Macchiato
- Affogato
- Spienione mleko
- Kawy na zimno:
- Mrożone Espresso
- Mrożona duża kawa
- Kawa mrożona
- Mrożone Caffe Latte (Iced Latte)
- Mrożone Latte Macchiato
- Mrożone Cappuccino
- Mrożone włoskie Cappuccino
- Ice Frappé
- Nitro Coffee
- Seria „Na wynos” (pojemności pod kubki termiczne):
- Americano na wynos
- Duża kawa na wynos
- Kawa filtrowana na wynos
- Cappuccino na wynos
- Latte Macchiato na wynos
- Kawa mrożona na wynos
- Mrożone Latte Macchiato na wynos
- Frappé na wynos
- Opcje niekawowe:
- Gorąca woda (podzielona temperaturowo na: Czarną herbatę, Zieloną herbatę oraz Napary ziołowe).
Espresso
To jest absolutny fundament i test prawdy dla każdego automatu. Jeśli ekspres nie radzi sobie z espresso, to nie ma sensu bawić się dalej. Na szczęście ten model radzi sobie z nim wyśmienicie.

Po ustawieniu drobnego mielenia, z ekspresu leci gęsty, kawowy napar. Crema jest po prostu obłędna – gruba, o pięknej orzechowej barwie, i co najważniejsze, długo utrzymuje się na brzegach filiżanki.

Aromat uderza w nozdrza w ułamku sekundy. Nie ma tu mowy o kwaśnych, wodnistych popłuczynach. Dostajecie w kubku czystą kofeinową petardę, która smakuje jak z dobrej kawiarni.
Caffé Crema
Dla tych, którzy wolą posiedzieć z kawą nieco dłużej, sprawdziłem klasyczną Caffé Crema (czyli większą niż espresso, czarną kawę). Ekspres świetnie radzi sobie z dłuższą ekstrakcją.

Napar nie jest przepalony ani gorzki. Smakuje łagodniej niż espresso, ale dalej zachowuje świetny balans i wyczuwalne nuty ziaren, które wsypaliście do młynka.

Na wierzchu tworzy się delikatna pianka, która dopełnia całości. Idealny, codzienny wybór do picia bez okazji.
Cappuccino
Wchodzimy w świat mleka. Cappuccino to test dla systemu spieniającego. Tutaj zintegrowany system One Touch Cappuccino pokazuje pazur.

Wrzucacie rurkę bezpośrednio do kartonu z mlekiem albo do dedykowanego pojemnika, klikacie na ekranie i dzieje się magia. Pianka jest idealnie sztywna, aksamitna, bez gigantycznych bąbli powietrza.

Ale wiecie, co jest największym plusem? Ten model potrafi zrobić dwie kawy mleczne jednocześnie.
Podstawiacie dwie filiżanki i za jednym zamachem macie dwa identyczne, perfekcyjne Cappuccino. Oszczędność czasu jest niesamowita.
Latte Macchiato
Latte Macchiato to kawa, która ma nie tylko smakować, ale i wyglądać.

Ekspres nalał mi w wysoką szklankę trzy idealnie odcięte od siebie warstwy: gorące, niespienione mleko na samym dole, mocne espresso pośrodku i puszystą chmurkę grubej piany na samej górze. Wygląda to po prostu obłędnie.

Przy okazji warto wspomnieć, że sprzęt posiada dedykowaną zakładkę „Na wynos”, w której znajdziecie 8 przepisów skrojonych idealnie pod pojemność wysokich kubków termicznych.

Odpalacie rano wielkie Macchiato na wynos, łapiecie termos i lecicie do biura. Banalnie proste.
Iced Latte
Ale co najważniejsze, KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N posiada w menu aż 10 przepisów na kawy mrożone, w tym Iced Latte czy Ice Frappé.
I to jest moment, w którym KRUPS autentycznie deklasuje konkurencję, która nadal odpuszcza przepisy na zimno lub robi je byle jak. Sprzęt posiada bowiem technologię Cold Brew Aroma.

Jak to działa w praktyce? Urządzenie nie leje po prostu wrzątku na lód. Najpierw robi bardzo sprytną, wstępną infuzję na gorąco, żeby wyciągnąć z ziarna wszystkie esencjonalne olejki i pełnię smaku.
Następnie kontynuuje proces w taki sposób, by maksymalnie zminimalizować szok termiczny i nie zabić aromatu napoju po kontakcie z lodem w waszej szklance.

Przetestowałem to na bazie Iced Latte. Wrzuciłem do szklanki kilka kostek lodu, wybrałem na ekranie rodzaj kawy i na koniec zbierałem szczękę z podłogi.
Kawa jest chłodna i rześka, w ogóle nie jest rozwodniona, trzyma swój mocny profil, a mleko genialnie się z nią łączy. Latem ta funkcja uratuje niejeden upalny dzień.

Czyszczenie
Przejdźmy do tematu, którego wszyscy organicznie nienawidzimy, czyli do konserwacji.
Zazwyczaj to jest ten moment, kiedy zaczynacie żałować zakupu automatycznego ekspresu, bo musicie dłubać w nim pędzelkiem. KRUPS poszedł tutaj w stronę jak najbardziej dogodnego rozwiązania.

Jednostka zaparzająca jest wbudowana na stałe, zintegrowana w zamkniętym systemie. Nie da się jej wyciągnąć, umyć pod kranem i nasmarować.

Dla kawowych zapaleńców to będzie potężna wada, ale dla 95 procent normalnych użytkowników to jest błogosławieństwo. Ekspres dosłownie sam dba o swoje wnętrze.

Kiedy przychodzi jednak pora, na ekranie wyskakuje Wam komunikat odnośnie czyszczenia. Niezależnie, czy chodzi o opróżnienie pojemnika na zużytą kawę, tackę ociekową, czy użycie tabletki czyszczącej, ekspres o tym poinformuje.

W przypadku tej ostatniej, po prostu wrzucacie dedykowaną tabletkę (producent zaleca model KRUPS XS3000) do specjalnego otworu na górze, rozpoczynacie proces, klikając w ekran, i idziecie oglądać Netflixa.

System mleczny i wylewka też same się płuczą po każdym przygotowaniu mlecznego napoju.
Nawet odkamienianie, wymiana filtra wody czy rozebranie i umycie wylewki to procesy w pełni zautomatyzowane, przez które smart screen przeprowadzi was krok po kroku.
Utrzymanie tego ekspresu w czystości wymaga od Was absolutnego minimum wysiłku.
Podsumowanie
Będę z Wami szczery. Jeżeli lubicie rozkręcać swój sprzęt, ręcznie szorować zaparzacze i bawić się w mechanika, to odbijecie się od tego ekspresu jak od ściany.
Brak możliwości wyciągnięcia bloku zaparzającego czy wsypania kawy mielonej to rzeczy, których niektórzy nie wybaczą.

Ale jeśli jesteście osobami, które szukają absolutnie bezproblemowego, klasy premium ekspresu do robienia przeróżnego rodzaju kawy? Wtedy jesteście w domu. Ten sprzęt jest wybitnie wręcz intuicyjny.
Genialny, wielki ekran sprawia, że obsługa to czysta przyjemność. Funkcja robienia dwóch mlecznych kaw jednocześnie ułatwia poranki, a 36 przepisów to biblioteka, której nie powstydziłaby się dobra kawiarnia.

Jednak to, co ostatecznie kupiło moje serce, to technologia Cold Brew Aroma przy kawach mrożonych. To nie jest tani chwyt marketingowy – to realnie działająca funkcja, która serwuje wybitnie smaczne, orzeźwiające napoje bez uczucia picia kawowej wody.
Ten sprzęt robi dokładnie to, do czego został stworzony – serwuje genialną kawę bez niepotrzebnego zawracania głowy. Jeżeli macie budżet, który pozwala Wam na zakup tego ekspresu, bierzcie w ciemno.

Dajcie znać w komentarzach, czy jesteście z zespołu klasycznej czarnej siekiery, czy jednak wolicie mrożone Frappé.
Do zobaczenia w kolejnym teście, cześć!
Materiał reklamowy dla marki KRUPS, ponieważ redakcja otrzymała zapłatę za wykonanie testu. Opinia o produkcie pozostaje niezależna i subiektywna.
Ocena KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N:

Odznaczenia KRUPS Intuition Experience Hot&Cold EA879N:
