Moneual MBOT 950 | Test, Opinia | Czy warto?

Moneual MBOT 950 test, opinia, czy warto kupić

Spis treści:

    Moneual MBOT 950 to aktualnie jeden z najnowszych robotów sprzątających klasy premium. Na papierze wygląda wprost fenomenalnie, ale dopiero mój dokładny test sprawdzi, czy rzeczywiście warto go kupić. A wypada to przemyśleć, bo ten odkurzacz automatyczny kosztuje swoje.

    Test Moneual MBOT 950 oprę na odkurzaniu podłóg twardych, dywanów, dywanu pokrytego sierścią kota perskiego, a także mopowaniu zabrudzonego tarasu. Tak, mowa więc o robocie 2w1, czyli odkurzająco-mopującym.

    Oprócz skuteczności odkurzania i mycia podłóg rzetelnie ocenię działanie aplikacji, jakość wykonania, wyposażenie, dodatkowe funkcje oraz inne istotne aspekty. Po tak obszernej opinii dowiesz się, czy warto kupić ten sprzęt, więc do dzieła!

    Sprawdź cenę Moneual MBOT 950 i użyj kodu prohit100 (wpisz go w koszyku, w polu kod kuponu), który obniża cenę o 10 procent!

    Oferty w sklepie na testowany produkt

    Moneual MBOT 950 – Z czym mamy do czynienia?

    Startuję od krótkiego przedstawienia najważniejszych cech tego sprzętu, abym mógł się do nich odnieść w trakcie praktycznego testu. I już tutaj robi się ciekawie… Zobacz dlaczego:

    • Silnik (wyprodukowany w Japonii) i turbina ssąca skutkują regulowanym ciśnieniem roboczym (czyli – upraszczając – siłą ssącą) na poziomie 1000, 1800 lub 2600 Pa. To dużo? Mało? Zadziwiająco dużo! Ranking robotów sprzątających jak dotąd zawierał mało urządzeń o zbliżonej wydajności. 2600 Pa stanowi fenomenalny wynik, nie spotkałem się jak dotąd z mocniejszym sprzętem (i chyba nawet aktualnie takowego nie ma). 1800 Pa również uznaję za wysoką wartość, a nawet 1000 Pa w kilku sprawdzanych przeze mnie w przeszłości robotach wystarczało do sprawnego odkurzania dywanów. Oczekuję więc po modelu MBOT 950 najwyższej skuteczności wciągania śmieci, kurzu, sierści i innych paprochów – i to z różnych powierzchni (panele, parkiet, terakota, płytki, dywany z krótkim i średnim włosiem itp.).
    • Producent chwali się laserową technologią – ponoć lepszą od żyroskopu, a nawet kamer. Gwarantuje skanowanie mapy pomieszczenia na bieżąco, aż 5500 razy na minutę. Wszystko po to, aby Moneual MBOT 950 niczego nie omijał, jeździł w zorganizowany sposób, a nie jak głupek, a jednocześnie (wsparty czujnikami) nie uszkodził Twoich mebli. Co więcej, robot potrafi odkurzać w totalnych ciemnościach (czego nie potrafią modele z kamerkami). Dobra opcja, gdy nie ma Cię w domu i pragniesz, aby przez ten czas robot odkurzał zacienione lub całkowicie zaciemnione pomieszczenie.
    • Nawiązując do systemu nawigacji, swoje robi też aplikacja. Omówię ją dokładniej, ale już teraz wspomnę, że rozrysowuje i zapamiętuje mapę domu. Pozwala na zapisanie 10 stref odkurzania przy zaawansowanych ustawieniach (np. wyborze, które strefy, czyli np. pokoje, mają być odkurzone danego dnia). W każdej chwili możesz także odgrodzić na mapce dany obszar, co brzmi interesująco – Moneual MBOT 950 nie potrzebuje więc osobnych akcesoriów, np. wirtualnych latarni/ścian, bo praktycznie ma je w aplikacji! 
    • Moneual MBOT 950 pracuje hybrydowo, jednocześnie odkurzając i mopując. Z doświadczenia wiem, że tryb mycia podłóg nie jest jakiś imponujący w robotach sprzątających, ale kto wie – może testowany sprzęt mnie zaskoczy?
    • Troszkę gorzej jest z pojemnikami. Ten na śmieci ma 0,4 l, a na wodę tylko 0,1 l. W mojej ocenie powinno być nieco lepiej, ale z drugiej strony pojemnik na śmieci wymontowuje się od góry. Wstępnie wygląda to na wygodny sposób opróżniania robota.
    • Z innych cech: Moneual MBOT 950 pokonuje progi do 2 cm, wznawia pracę po ładowaniu, jeżeli nie skończył odkurzać, sprząta przez 2 godziny (na standardowym trybie), zapewnia technologię redukcji hałasu (nie przekracza 55 dB na standardowym trybie) i ma wydajny filtr HEPA.

    Moneual MBOT 950 główne cechy robota sprzątającego

    Po takim wstępie aż zatarłem ręce, bo nie miałem jeszcze do czynienia z aż tak wydajnym robotem sprzątającym. Inne cechy prezentują się zresztą równie dobrze.

    W tym momencie zwykle przechodziłem w testach do omówienia wyposażenia, ale jest jeszcze coś ważnego, o czym musisz wiedzieć…

    Moneual MBOT 950 – O co chodzi z kartą VIP?

    Tak, kupując odkurzacz samojezdny Moneual MBOT 950, automatycznie zostajesz VIP-em.

    Zwykle takie dodatki zwiastują jakieś drobne rabaty przy kolejnych zakupach lub coś mało znaczącego…

    Ale nie tym razem!

    To, co oferuje Moneual, po prostu mnie zadziwiło.

    Spójrz, z czym się wiąże posiadanie karty VIP, którą dostaje przecież każdy, kto kupi ten model:

    1. Darmowy przegląd odkurzacza po roku użytkowania. Serwis sprawdza, czy wszystko z nim w porządku.
    2. Teraz uważaj: wymiana baterii po 2 latach! To ogromna korzyść. Dlaczego? Akumulatory robotów sprzątających w końcu się wyczerpują. Z czasem zaczynają szybciej się wyładowywać, nie trzymają odpowiedniej mocy ssącej lub w ogóle padają. A dzieje się tak najczęściej po 2 latach. Tutaj producent daje Ci pewność, że kupujesz sprzęt na bardzo długo, nie musząc się martwić wydawaniem kasy na nowy akumulator (a w wielu modelach jego wymiana jest nieopłacalna lub nawet niemożliwa). Nie spodziewałem się, że jakiś producent zapewni coś takiego za darmo.
    3. 25% rabatu na wszystkie akcesoria, czyli np. na nowy filtr powietrza HEPA, główną szczotkę, szczotki boczne czy ściereczki z mikrofibry do mopowania.

    Moneual MBOT 950 i dołączana do niego karta VIP

    Serwis jest oczywiście polski, a profity związane z przeglądem i wymianą akumulatora oznaczają też darmowego kuriera w systemie door-to-door. Przy okazji możesz skorzystać z infolinii, która pomoże w razie jakichś problemów z robotem.

    Słowa uznania dla producenta, właśnie w taki sposób zdobywa się zadowolonych klientów.

    Wiesz zapewne, jak jest – w większości przypadków po zakupie jesteś pozostawiony sam sobie i jedynie gwarancja może Cię uratować. Tutaj producent na swój koszt gwarantuje mocne profity, bo akumulatory takich robotów nie należą wcale do tanich, a inne korzyści także się przydadzą.

    Moneual MBOT 950 – Wyposażenie i budowa

    Moneual MBOT 950 dotarł na mój test w eleganckim i trwałym pudełku, które odpowiednio zabezpiecza robota oraz dołączone akcesoria.

    A jeszcze ciekawiej się zrobiło, gdy sprawdziłem, co kryje wyposażenie.

    Moneual MBOT 950 całe wyposażenie robota odkurzającego

    Odkurzacz po wyjęciu z pudełka jest w zasadzie kompletny, czyli gotowy do ładowania i sprzątania. Ma zamontowane wszystkie najważniejsze części: filtr, główną szczotkę oraz 2 szczotki boczne.

    Jego stacja dokująca ma niewielkie rozmiary, nie zajmuje więc dużo miejsca, co stanowi atut. Nasadkę mopującą omówię natomiast przy praktycznym teście mycia podłóg.

    Producent dorzuca bogaty zestaw wymiennych części. Jest drugi filtr drobnych cząstek z osłoną i gąbką. Są także 2 dodatkowe szczotki boczne. I tutaj zaskoczenie, bo znajdziesz nawet śrubokręt (+ śrubki zapasowe), który służy wymianie tych szczotek!

    Moneual MBOT 950 śrubokręt z zestawu

    Pierwszy raz widzę także tak dobry czyścik. Ba, większość robotów w ogóle nie ma czegoś takiego w zestawie.

    Oczywiście możesz powiedzieć, że to pierdoła – zwykły, mały czyścik. Uwierz jednak, że to całkiem istotny element.

    Dlaczego? Ponieważ na głównej szczotce (szczególnie takiej z włosiem) po odkurzaniu praktycznie zawsze są jakieś drobne śmieci, a przede wszystkim owinięte włosy lub sierść. I jak to oczyścić bez takiego dodatku? Ręcznie? Wtedy to mało higieniczne.

    Tutaj nie ma problemu, czyścik jest nawet wielofunkcyjny. Ma grzebień, szczoteczkę, a nawet niewielkie ostrze, aby przecinać owinięte włosy. Rewelacja.

    Moneual MBOT 950 czyścik z zestawu

    A co ciekawego znajduje się pod spodem? Bardzo duże kółka z solidną amortyzacją. Zwiastują bezproblemowe wjeżdżanie na dywany, czego nie omieszkam sprawdzić w części testowej.

    Obrotowe kółko na górze chodzi lekko, czyli tak, jak powinno. Obok niego znajdują się 2 styki ładowania. Są oczywiście 2 szczotki boczne i wreszcie główna szczotka.

    Czujniki spadku? Również obecne (dokładnie 2) – niedaleko zamiatających szczotek. Pozostałe czujniki, czyli antykolizyjny oraz wykrywania ścian zostały umieszczone na zderzaku.

    Moją uwagę przykuły także 2 pręty na pokrywie na zatrzaski. Dzielą mechanizm sprzątający na 3 strefy. Szczerze mówiąc, nie wiem, jaki jest ich cel, pierwszy raz spotkałem się z takim rozwiązaniem, więc Moneual MBOT 950 znów mnie zaskoczył. Być może chodzi o zniwelowanie owijania się włosów wokół szczotki lub poprawę efektywności odkurzania.

    Moneual MBOT 950 widok od spodu

    Co mogę powiedzieć o centralnej szczotce? Ma zarówno włosie, jak i gumowe łopatki. Producent nie rozdrabniał się tutaj na 2 wymieniane egzemplarze, a pokusił się o stworzenie uniwersalnej szczotki na różne powierzchnie (i twarde, i miękkie). Na pierwszy rzut oka wygląda to dobrze i daje nadzieję na efektywne penetrowanie dywanów oraz zagarnianie śmieci z podłóg twardych.

    Moneual MBOT 950 szczotka główna ma włosie i gumowe listewki

    Teraz wierzch robota sprzątającego Moneual MBOT 950. Dość unikalną cechą jest sposób wyjmowania pojemnika na nieczystości. Nie musisz odwracać robota i mocować się z wyjmowaniem zbiornika. Wystarczy, że naciśniesz przycisk na górze, aby łatwo go wyjąć. Co istotne, w zagłębieniu na pojemnik znajduje się przycisk zasilania. Kolejne zaskoczenie.

    Moneual MBOT 950 pojemnik na śmieci jest wyjmowany od góry

    Obsługa pojemnika na zabrudzenia jest łopatologiczna. Nie ma żadnych przycisków – otwierasz go na siłę i na podobnej zasadzie działa wyjmowanie osłony filtra. Ważne, że nie jest to jakieś uciążliwe, więc nie mam zastrzeżeń

    Moneual MBOT 950 pojemnik na śmieci, a w nim filtr

    Sam odkurzacz automatyczny jest stosunkowo ciężki i masywny. Sprawia wrażenie solidnie wykonanego.

    Pamiętaj jednak, że zarówno wieżyczka z laserem, jak i duże kółka mają swoją cenę – jest nią wysokość. Mierzyłem robota i jest wysoki na ponad 8 cm, nie licząc wieżyczki. Razem z nią przekracza już 10 cm. Sporo.

    No cóż, coś za coś, bo nawet patrząc na odkurzacze automatyczne premium, w żadnym nie można mieć absolutnie wszystkiego. Mnie osobiście pasuje sprawne wjeżdżanie na dywany i pokonywanie progów kosztem wysokiego profilu.

    Moneual MBOT 950 to wysoki robot sprzątający

    Moneual MBOT 950 wieżyczka z laserem do nawigowania

    Jeżeli chodzi o wyposażenie i budowę odkurzacza Moneual MBOT 950 – dużo mocnych stron. 

    Ale że bywam czasem tradycjonalistą (o ile można użyć tego słowa w kontekście robotów sprzątających), ucieszyłby mnie jeszcze pilot zdalnego sterowania w zestawie. A takowego nie ma, więc kontrola nad robotem spoczywa w aplikacji oraz 2 przyciskach na obudowie (które swoją drogą są wielofunkcyjne, obsługują różne kombinacje).

    Moneual MBOT 950 – Test odkurzania

    Do tej pory sporo pozytywów, ale dopiero test odkurzania powie Ci tak naprawdę, co ten odkurzacz samojezdny jest wart.

    Większość testu odbyła się w pokoju, w którym znajduje się sporo mebli, a także duży dywan z krótkim włosiem. Wyniosłem jedynie fotel komputerowy oraz jedno z krzeseł, aby Moneual MBOT 950 miał jak się dostać pod biurko oraz stół.

    Wszystko rozłożyłem na kilka przejazdów – w tym jeden z bardziej hardkorowym wyzwaniem, do czego wrócę.

    Pierwszy przejazd Moneual MBOT 950

    Z instrukcji wyczytałem, że gdy Moneual MBOT 950 pierwszy raz porusza się po danym pomieszczeniu, uczy się jego struktury, przez co może nieco bardziej obijać przeszkody. Ale już teraz powiem, że wcale nie było z tym źle (zarówno za pierwszym razem, jak i później).

    Stopień trudności pierwszego przejazdu? No cóż, standardowo zaśmiecony parkiet i dywan. Okruszki jedzenia, sporo kurzu, włosy i inne drobne śmieci. Dlatego też nie ustawiałem najwyższego trybu, a ten standardowy (czyli 1800 Pa), a czasem nawet najniższy (1000 Pa).

    zaśmiecony dywan przed testem Moneual MBOT 950

    Dla robota sprzątającego Moneual MBOT 950 takie warunki to małe piwo. Sprawnie wjeżdżał na dywany, skąd momentalnie znikały zabrudzenia.

    Moneual MBOT 950 sprawnie wjeżdża na dywan

    Na parkiecie szło jeszcze łatwiej. Zauważyłem, że szczotki boczne dobrze zagarniają kłęby kurzu czy twardsze okruszki, nie wyrzucając ich z dala od robota. To ważne przy odkurzaniu twardych podłóg.

    Moneual MBOT 950 odkurza parkiet w pokoju

    Cały pokój został dokładnie wysprzątany. Robotowi zajęło to 21 minut i wjeżdżał tam, gdzie mógł się dostać. Potwierdza to poniższa mapka, która pokazuje trasę odkurzacza automatycznego.

    Moneual MBOT 950 mapka z aplikacji po 1 przejeździe

    A dowodem skuteczności odkurzania jest brud zalegający w pojemniku. Co więcej, przeszła mi niechęć do jego pojemności. Jest bowiem dobrze zaprojektowany, odpowiednio głęboki, przez co śmieci nie blokują się w nim, a rozkładają dość równomiernie.

    To rekompensuje 0,4 l pojemności, bo w praktyce wypada lepiej od wielu ciut pojemniejszych zbiorników, z którymi miałem do czynienia. Opróżnianie go jest do tego komfortowe, śmieci szybko się wysypują.

    Moneual MBOT 950 pojemnik pełny śmieci

    Co ze szczotką? Dobrze penetrowała dywany, ale jak to zwykle bywa, zostało na niej sporo włosów. Zapewne więc zgadniesz, jakiego koloru włosy ma moja żona.

    Moneual MBOT 950 centralna szczotka po odkurzaniu

    Pamiętasz, co pisałem o czyściku? W takich momentach człowiek bardzo docenia ten dodatek, szczególnie gdy jest tak świetnie zaprojektowany jak tutaj. Udało mi się szybko oczyścić centralną szczotkę.

    Dodam, że łatwo się ją wyjmuje, a śmieci nie zostają w komorze za nią. Nic się z tego robota nie wysypuje od spodu.

    Ogólnie biorąc, pierwszy przejazd wzbudził mój zachwyt, bo nie czułem potrzeby poprawiania czegoś – dywan był czyściutki. A przypominam, że Moneual MBOT 950 pracował na najniższym i standardowym trybie, nie załączałem mu jeszcze tego najwydajniejszego.

    Ale wymyśliłem coś, aby maksymalne ciśnienie było potrzebne…

    Drugi przejazd Moneual MBOT 950

    Kolejna próba dotyczyła czyszczenia miejscowego. Wystarczy wybrać w aplikacji tę opcję i przesunąć kwadracik w dowolne miejsce w pomieszczeniu, aby robot właśnie na nim się skupił. Ogarnie wtedy ok. 2 m2.

    Pewnie teraz wydaje Ci się, że co to za próba, skoro robot ma za sobą udane sprzątanie całego pomieszczenia. Otóż postanowiłem mu trochę utrudnić sprawę…

    Wysypałem na dywan cukier, mąkę oraz bułkę tartą. Mało tego, wtarłem je w dywan, aby osiadły w nim dość głęboko.

    Żeby Moneual MBOT 950 czuł ode mnie wsparcie, rzuciłem mu jeszcze 3 jednogroszówki na szczęście. Producent w opisie twierdzi, że najwyższy tryb siły ssącej jest w stanie wciągnąć monety, a więc proszę bardzo!

    Całość wyglądała tak:

    dywan zabrudzony mąką, cukrem, bułką tartą i monetami

    dywan zabrudzony mąką, cukrem, bułką tartą i monetami 2

    Na oko dopasowałem w apce kwadracik czyszczenia miejscowego odpowiadający testowej strefie, ustawiłem największą możliwą siłę ssąca i uruchomiłem robota Moneual MBOT 950, czekając na efekty.

    Jak mu poszło z tym trudnym testem odkurzania? Zobacz sam:

    Wniosek? Potencjał siły ssącej tego robota sprzątającego jest ogromny! Owszem, obszar nie został idealny wysprzątany: da się zauważyć głębiej osadzone resztki bułki tartej oraz odrobinę mąki. Zabrudzeń było jednak niewiele, a pamiętaj że Moneual MBOT 950 nie jeździł po tym obszarze 5 czy 10 razy. Jak na tak krótki cykl odkurzania poradził sobie wyśmienicie.

    A monety? Jedna została momentalnie wciągnięta. Z 2 pozostałymi robot trochę się siłował. Na filmiku słychać, że przez chwilę z nimi jeździł, lecz ostatecznie wciągnął wszystkie 3 jednogroszówki! Nie znam innego robota odkurzającego, który tak sprawnie przeszedł tego typu test. Bo nie ma co ukrywać, że dla odkurzaczy samojezdnych wciąganie monet czy produktów sypkich wtartych w dywan jest dużym wyzwaniem. Tutaj wyszło niemal perfekcyjnie, za co ogromny plus.

    Skuteczność zaledwie 2-minutowego odkurzania potwierdza dodatkowo zawartość pojemnika.

    monety, cukier, mąką, bułka tarta i monety w pojemniku po teście

    Troszkę kudłów po poprzednim przejeździe spadło z osłony filtra, ale resztę stanowią cukier, mąka, bułka tarta i oczywiście 3 jednogroszówki, które okazały się ostatecznie szczęśliwe dla robota Moneual MBOT 950. Producent wybronił się ze swojej obietnicy.

    Na koniec mapka tego cyklu, która potwierdza, że test odkurzania miejscowego trwał 2 minuty. Przy okazji zdążyłem się już trochę pobawić możliwościami dzielenia stref. Czerwone obszary oznaczają strefy, do których robot miał nie wjeżdżać. Jest to biurko oraz przejście do przedpokoju (choć akurat przy tej próbie nie miało to większego znaczenia).

    Moneual MBOT 950 mapka z aplikacja po 2 przejeździe

    Jak widzisz, skuteczność odkurzania w standardowych warunkach, jak i tych trudniejszych wypadła świetnie, ale to wcale nie koniec. 3 przejazd w moim pokoju pozwolił mi się skupić na ocenie innych aspektów, które są tu istotne.

    Trzeci przejazd Moneual MBOT 950

    Skoro pokój został precyzyjnie wysprzątany, to po co puszczałem urządzenie kolejny raz? Aby przyjrzeć się bliżej wjeżdżaniu na dywany, omijaniu przeszkód, radzeniu sobie w gęsto umeblowanym obszarze, a także dojeżdżaniu do zablokowanych w apce stref.

    Niektóre z tych cech dotyczą samego systemu nawigowania oraz algorytmu sprzątającego, które również omówię w tej recenzji, ale już teraz pragnę przekazać Ci kilka informacji na ten temat.

    Przede wszystkim Moneual MBOT 950 nie jest w stanie uszkodzić większych mebli (tych mniejszych pewnie też nie). Owszem, wiele obiektów dotyka, aby dokładnie wysprzątać wokół nich, ale jest to niezwykle subtelne.

    Moneual MBOT 950 odkurza między nogami krzesła

    Już przy ocenie budowy rzuciła mi się w oczy jedna rzecz, jednak z opinią chciałem poczekać do praktycznego testu. Chodzi o amortyzację zderzaka. Został tak sprytnie zaprojektowany, aby Moneual MBOT 950 redukował uderzenia w przeszkody. W efekcie ledwo je szturcha.

    Jest to o tyle korzystne, że testowany odkurzacz automatyczny nie odpuszcza. Znakomicie odnajduje się w gęsto umeblowanych obszarach, wjeżdża między nóżki krzeseł, stara się dotrzeć wszędzie, gdzie może. Jest w tym bardzo sprytny i zwinny, korekta trasy nie trwa zbyt długo, nie ma szans, aby robot się zagubił i nie potrafił wyjechać. Jeżeli zmieści się gdzieś na styk, to po prostu przejedzie.

    Manewrowanie wokół krzeseł i stołu, a także amortyzowanie zderzaka dobrze pokazuje poniższy filmik:

    Zupełnie się nie bałem o stan moich mebli, Moneual MBOT 950 dojeżdżał do nich ostrożnie, jednocześnie dokładnie odkurzając.

    A wjeżdżanie na dywany? Perfekcyjne, zresztą od razu to wiedziałem po przyjrzeniu się kółkom i ich mechanizmowi amortyzacji. Robot podczas testu wiele razy wjeżdżał na dywan i nigdy nie miał z tym problemu. Wszystko odbywało się płynnie.

    Moneual MBOT 950 odkurza parkiet, a potem wjeżdża na dywan

    Zakazane strefy, które wyznaczyłem w aplikacji, były rzecz jasna omijane. I to w bardzo precyzyjny sposób. Moneual MBOT 950 idealnie się zgrywał z zaleceniami wyznaczonymi w aplikacji mobilnej.

    Zastosowane czujniki i system laserowego skanowania pomieszczenia to wysoka liga na rynku robotów sprzątających.

    Moją uwagę zwróciły przy okazji otwory umieszczone w tylnej części robota. Usprawniają przepływ i filtrowanie powietrza. Robot nieźle dmucha, co jest następstwem imponującej siły ssącej.

    Do tego ten przejazd trwał zdecydowanie krócej od pierwszego. Po części jest to efekt dołożenia przeze mnie zablokowanych stref, ale swój wkład ma także wcześniej zeskanowane pomieszczenie. Moneual MBOT 950 nauczył się go, aby wyznaczyć sobie jeszcze korzystniejszą trasę, oszczędzając czas (a więc i stan naładowania akumulatora).

    Moneual MBOT 950 mapka z aplikacji po 3 przejeździe

    Moneual MBOT 950 – Test odkurzania zwierzęcej sierści

    Powyższe testy sprzątania sporo Ci powiedziały o wysokiej efektywności tego odkurzacza automatycznego. Ale skoro w moim domostwie znajduje się pokój, w którym żyje sobie kot perski, to dlaczego by tam nie puścić robota Moneual MBOT 950?

    Stan dywanu to prawdziwa tragedia, zobacz:

    sierść na dywanie przez testem Moneual MBOT 950

    sierść na dywanie przez testem Moneual MBOT 950 2

    Wyjątkowo źle jest na jego krawędziach, z którymi nawet najmocniejsze odkurzacze tradycyjne mają problemy.

    sierść na dywanie przez testem Moneual MBOT 950 3

    Oprócz kudłów kociej sierści na dywanie była też masa innych zabrudzeń i kurzu.

    A sam kot mocno się zaciekawił robotem Moneual MBOT 950, choć na czas testu musiał chwilowo opuścić swój dobytek.

    kot przy robocie sprzątającym Moneual MBOT 950

    Dla robota było to nowe pomieszczenie, więc pierwszy przejazd (tryb: czyszczenie całkowite) był jednocześnie okazją do zeskanowania i zapisania w aplikacji jego struktury.

    Moneual MBOT 950 odkurzał przez 14 minut. Nie miał żadnego problemu z wjeżdżaniem na dywan (a jest on wyższy od poprzedniego).

    Jak z samą skutecznością odkurzania kociej sierści? Dobrze, takie 4/5, gdyż stan wykładziny znacząco się polepszył, choć problemem pozostały jego krawędzie. Z nich zniknęło najmniej zabrudzeń. Ale centralna część dywanu została gruntownie odświeżona.

    Moneual MBOT 950 odkurza dywan pełny kociej sierści

    Tak się prezentował pojemnik na śmieci po 14-minutowym przejeździe.

    Moneual MBOT 950 pojemnik pełny kociej sierści

    Następnie uruchomiłem robota w trybie czyszczenia miejscowego. Nawet po 2 minutach pracy na niewielkim obszarze zebrał swoje.

    Moneual MBOT 950 pojemnik z kocią sierścią po czyszczeniu miejscowym

    Zauważyłem jednak pewien problem. Chodzi o nawijanie się włosów i sierści na szczotkę centralną (przynajmniej w tym konkretnym teście).

    Na szczotce pozostało tym razem bardzo dużo sierści, jak i włosów, co zapewne obniżyło w pewnym momencie sprawność penetrowania dywanu.

    Po 14-minutowej trasie było tego multum, a nawet po 2 minutach odkurzania szczotka znów wymagała solidnego oczyszczenia.

    Moneual MBOT 950 sierść na szczotce

    Zaznaczę jednak, że to także efekt wysokiej siły ssącej i wydajnego silnika. Szczotka obraca się szybciej, a że ma włosie, sierść i włosy szybko się na nią nawijają.

    Moim ulubionym mechanizmem robotów sprzątających pod odkurzanie zwierzęcej sierści pozostają więc samobieżnie obracające się szczotki bez włosia (stosuje je iRobot). Są równie skuteczne, a nie zostaje na nich aż tyle sierści i innych zabrudzeń.

    Ale odkurzacz automatyczny Moneual MBOT 950 też jak najbardziej nadaje się do odkurzania sierści z dywanów.

    Mój test okazał się dla niego dość hardkorowy, bo dywan dawno nie był czyszczony (a nie jest łatwy w odkurzaniu, oj nie…). Przy stosowaniu harmonogramu, czyli regularnym oczyszczaniu wykładziny będzie zapewne dużo lepiej. Nie wspominając o zbieraniu sierści z twardej podłogi, bo to dla niego proste zadanie. Zresztą zawsze możesz puścić robota wiele razy na taką powierzchnię (pamiętając o oczyszczaniu centralnej szczotki po każdym cyklu).

    Moneual MBOT 950 – Opinia o algorytmie i aplikacji

    Tym razem postanowiłem w jednej części recenzji ocenić algorytm sprzątający oraz aplikację, bo obie te cechy ściśle się ze sobą wiążą.

    Moneual MBOT 950 porusza się w bardzo dobrze zorganizowany sposób, co właściwie już wiesz. Robot początkowo przesuwa się wzdłuż krawędzi pomieszczenia, a następnie rozgranicza je na obszary, jeżdżąc tor po torze. Dzięki temu niczego nie omija. Wjeżdża wszędzie tam, gdzie może się dostać.

    Przykładowa trasa sprzątania robota Moneual MBOT 950 na mapie w aplikacji

    Zasięg lasera jest imponujący. Moneual MBOT 950 został znakomicie przygotowany pod czyszczenie strefowe, w którym podzielisz całe swoje mieszkanie na osobne pomieszczenia. Urządzenie perfekcyjnie zrozumie Twoje intencje.

    Producent trafnie przedstawił dzielenie domostwa na strefy:

    Moneual MBOT 950 mapa czyszczenia strefowego

    Zielone przestrzenie Tworzą strefy, ale to nie koniec. W każdym pomieszczeniu dodatkowo wyznaczysz mniejsze obszary, które mają być albo omijane, albo odkurzane 2 razy!

    Widok mapy w aplikacji dasz radę przybliżać, oddalać, jak i przesuwać, więc jest to wygodne nawet na smartfonach ze stosunkowo małymi ekranami.

    Zobacz, co sam wykombinowałem:

    Moneual MBOT 950 mapa czyszczenia pokoju z dodatkowymi strefami

    Zaznaczyłem cały pokój, zabroniłem robotowi wjeżdżania pod biurko, a jednocześnie ustawiłem podwójne czyszczenie dywanu. Takie strefy zaznacza się na oko, ale wyszło mi całkiem precyzyjnie.

    To tylko prosty przykład, bo ustawisz dużo więcej stref. Nie potrzebujesz dodatkowych akcesoriów, czyli wirtualnych ścian/latarni, ponieważ wszystko masz w aplikacji.

    Najkorzystniej, gdy używasz robota Moneual MBOT 950 na jednym piętrze i podzielisz sobie od razu mieszkanie na strefy.

    Ale co w przypadku kilku pięter? Miałem okazję to sprawdzić, gdyż pokój z kotem znajduje się na innym piętrze niż pierwszy odkurzany.

    Aplikacja zapamiętuje mapy, robi to na podstawie historii odkurzania, więc łatwo przywołasz poprzednią mapę, a robot się w niej od razu odnajdzie, nie musząc skanować na nowo.

    Niestety, znikają wtedy podzielone strefy… choć da się to rozwiązać!

    Pierwszym sposobem jest dokupienie dodatkowej stacji ładowania z zasilaczem i umieszczenie jej na kolejnym piętrze. To jednak dodatkowy wydatek.

    Druga opcja nic nie kosztuje, ale wymaga pewnych kombinacji:

    1) W danym pomieszczeniu, np. „Sypialnia”, ustawiasz robota ze stacją ładującą.
    – puszczasz czyszczenie całkowite,
    – definiujesz strefy (w mapach) + zapisujesz tę mapę,
    – puszczasz robota z czyszczeniem strefowym,
    – robot wraca na stację.

    Przenosisz robota wraz ze stacją ładującą na piętro/inny pokój.

    2) W danym pomieszczeniu, np. „Kuchnia”, ustawiasz robota ze stacją ładującą.
    – puszczasz czyszczenie całkowite (skanuje od nowa pomieszczenie),
    – definiujesz strefy (w mapach) + zapisujesz tę mapę,
    – puszczasz czyszczenie strefowe,
    – robot wraca na stację.

    Przenosisz robota na parter lub do innego pomieszczenie bez stacji ładującej i kładziesz go w to samo miejsce, gdzie wcześniej stał ze stacją ładującą.

    3) „Sypialnia” 
    – wczytujesz mapę (wchodzisz w opcję przebiegi), czyli szukasz imapy danego pokoju i wybierasz “use map”,
    – robot wczytuje mapę ,
    – puszczasz czyszczenie strefowe (robot jedzie w wyznaczone strefy),
    – szuka bazy (której nie ma), swoją pracę kończy w miejscu, w którym wcześniej stała baza i sygnalizuje dźwiękowo błąd (jednocześnie w aplikacji wyskakuje stosowne powiadomienie).

    Później postępujesz tak samo, np. przenosisz robota tam, gdzie stoi stacja ładująca, szukasz w przebiegach interesującej Cię mapy i puszczasz czyszczenie strefowe. Trochę zagmatwane, ale wtedy strefy zostaną odtworzone bez konieczności robienia ich na nowo czy dokupywania kolejnej stacji ładującej.

    Z pozostałych rzeczy: Moneual MBOT 950 sprawnie wraca do bazy i na nią wjeżdża, ma znakomite czujniki (leciutko dotyka przeszkód), szybko koryguje trasę w gęsto umeblowanym otoczeniu, oferuje czyszczenie miejscowe (wysyłasz go w konkretne miejsce na mapce) i jest w stanie skanować oraz odkurzać pomieszczenie w zupełnej ciemności.

    Aplikacja mobilna

    Aplikację MBOT900 bez najmniejszych problemów połączyłem z robotem. Było prosto i szybko, a to lubię.

    Co do interfejsu graficznego, na pierwszy rzut oka raczej mi się nie spodobał. Główny widok zawiera mapę, na którą nachodzą (przynajmniej na moim smartfonie ze stosunkowo małym ekranem) tryby czyszczenia, a czasem podstawowe informacje (stan akumulatora, czas i obszar odkurzania).

    Przykładowy widok z aplikacji MBOT

    Z czasem przekonałem się jednak do wyglądu aplikacji. Dlaczego? Bo wszystko od razu jest pod ręką. Owszem, nie wygląda to najpiękniej, ale ostatecznie wypada niesamowicie praktycznie. Nie musisz się przedzierać przez wiele menu, aby dotrzeć do jakiejś prostej funkcji. Do tego wszystko zostało jasno opisane.

    Główne opcje (tryby czyszczenia, start odkurzania, regulacja siły ssącej, zawracanie robota do bazy) są od razu dostępne, a pod przyciskiem więcej kryją się pewne dodatki.

    Co wchodzi w ich skład?

    • Podgląd mapy pozwalający dodawać strefy.
    • Harmonogram czyszczenia, w którym ustawisz dni i godziny, w których robot ma rozpocząć odkurzanie.
    • Podgląd wszystkich przypisanych do aplikacji robotów. W tym miejscu zmienisz także im nazwy. Od razu dodam, że można i na odwrót: połączyć jednego robota z kilkoma telefonami.
    • Przebieg, czyli po prostu historię odkurzania ze statystykami. To właśnie w tym miejscu przywołujesz zapamiętane mapy (lub je kasujesz).
    • Konserwacja, która pokazuje stan zużycia filtru, szczotek bocznych i szczotki centralnej. Dodam, że po całym teście odkurzania, przecież momentami dość wymagającym i długim, stan wymiennych części spadł w testowanym robocie zaledwie o 1 procent!
    • Diagnozowanie błędów, a więc proste skanowanie stanu technicznego odkurzacza.
    • Szukanie robota (po naciśnięciu Moneual MBOT 950 wydaje sygnał dźwiękowy, aby móc go łatwo odnaleźć).
    • Zdalne sterowanie, czyli coś dla osób, które lubią samodzielnie sterować robotem sprzątającym. Zupełnie jakby był samochodzikiem RC… tylko takim odkurzającym.

    wszystkie dodatkowe funkcji aplikacji MBOT

    W dodatkowych opcjach znajdują się również informacje o koncie (trzeba się zarejestrować przed uruchomieniem aplikacji), instrukcja użytkowania (są też te papierowe w pudełku) oraz ustawienia ogólne (np. zmiana języka czy aktualizacja oprogramowania).

    Aplikacja działa płynnie i w języku polskim, co stanowi kolejne atuty.

    Podsumowując, system nawigowania i skanowania pomieszczeń, planowanie trasy, działanie aplikacji oraz wszystkie dodatkowe funkcjonalności to klasa sama w sobie. 5/5 za te cechy, gdyż nie znalazłem tu większych minusów, które by mnie mocno zirytowały.

    Moneual MBOT 950 to bardzo zaawansowany technologicznie robot sprzątający.

    Moneual MBOT 950 – Test mopowania

    Na koniec zostawiłem sobie test mopowania. Moneual MBOT 950 jest hybrydowym odkurzaczem automatycznym 2w1. I nie ma w tym żadnego przekłamania, ponieważ odkurza (a nie tylko zamiata bocznymi szczotkami) i jednocześnie myje podłogę.

    To zasługa specyficznej konstrukcji, która nie wymusza na Tobie wymontowania pojemnika na śmieci, gdy sprzęt ma myć podłogę.

    Co trzeba więc zrobić, aby Moneual MBOT 950 mógł mopować?

    Wlać wodę do zbiornika, który znajduje się bezpośrednio w głowicy mopującej i mieści 100 ml cieczy.

    Moneual MBOT 950 nasadka mopująca ze zbiornikiem na wodę

    Zamontować na spodzie robota nasadkę mopującą. Ściereczka z mikrofibry jest z kolei z jednej strony nakładana na głowicę, a z drugiej przymocowana do niej rzepami. Ściereczka służy do wielokrotnego użytku i bez obaw ją wypierzesz (w 30°C).

    Moneual MBOT 950 z nałożoną nasadką i ściereczką z mikrofibry

    I to właściwie tyle, Moneual MBOT 950 w takiej formie jest gotowy na mopowanie.

    A gdzie go wypuściłem? Znów poszedłem na całość i umieściłem robota na tarasie… bardzo zabrudzonym i dużym tarasie. Prawdę mówiąc, nawet zwykłym mopem trudno mi doczyścić taras, więc to naprawdę duże wyzwanie dla robota sprzątającego.

    Jak poszło? Zadziwiająco dobrze. Moneual MBOT 950 dokładnie pokrywał myty obszar wodą.

    Moneual MBOT 950 podczas mopowania tarasu

    Moneual MBOT 950 podczas mopowania tarasu 2

    W mojej ocenie dozował optymalną ilość wody. Nie było jej ani za dużo, ani za mało.

    Moneual MBOT 950 podczas mopowania tarasu 3

    Jednoczesne odkurzanie bardzo pomogło, gdyż na tarasie spoczywały drobniejsze śmieci. Bez hybrydowego mechanizmu pracy mogłyby obniżyć efektywność mopowania.

    Sporo obaw miałem co do pojemności zbiornika na wodę, lecz w praktyce wystarczył na pokrycie całkiem pokaźnego obszaru. Tym bardziej sprawdzi się w małych czy średnich pomieszczeniach.

    Moneual MBOT 950 podczas mopowania tarasu 4

    Moneual MBOT 950 podczas mopowania tarasu 5

    Jestem wręcz przekonany, że taka efektywność mopowania w warunkach domowych praktycznie każdego zadowoli.

    Owszem, nie jest to gruntowne czyszczenie, a raczej przecieranie i odświeżanie posadzki, ale na tym to właśnie polega w odkurzaczach automatycznych. Nie zastąpią ręcznego mopowania z użyciem detergentów, co jest zrozumiałe.

    W każdym razie mechanizm mopujący robota Moneual MBOT 950 wypadł bardzo dobrze. Do lekkich zabrudzeń i regularnego odświeżania podłogi jak najbardziej się nada.

    Moneual MBOT 950 podczas mopowania tarasu 6

    No i jest jeszcze jedno… Po teście pewnego odkurzacza automatycznego 2w1 dostałem wiele zapytań o to, co zrobić, gdy ktoś pragnie mopować nim parkiet czy panele w pokoju, w którym jest też dywan. Jak zrobić tak, aby robot omijał wykładzinę, na której nie może przecież mopować?

    To pewien problem w tej kategorii… ale tutaj można go rozwiązać! Jedną z opcji jest zdalne sterowanie, lecz wiąże się z tym, że musisz sterować urządzeniem.

    Wróćmy jednak do tworzenia map i stref. Tak, przecież dasz radę ustawić w aplikacji zakazane strefy. Na upartego odgrodzisz w ten sposób obszar z dywanem. Nie zawsze będzie to łatwe, trzeba trochę pokombinować, ale w niektórych przypadkach finalnie się uda.

    Fajnie, że dodatkowa funkcja mycia podłóg nie jest pustą wzmianką, a realną korzyścią. Spodziewałem się gorszych efektów, a zostałem mile zaskoczony.

    Moneual MBOT 950 – Ostateczny werdykt

    Moja opinia o robocie sprzątającym Moneual MBOT 950? Powiem tyle: żałuję, że muszę go odesłać producentowi! To fenomenalny odkurzacz samojezdny z ogromem unikalnych zalet i bardzo wysoką skutecznością odkurzania.

    Sprawdź cenę Moneual MBOT 950 i użyj kodu prohit100 (wpisz go w koszyku, w polu kod kuponu), który obniża cenę o 10 procent!

    Oferty w sklepie na testowany produkt

    Ma pewne mankamenty, ale są to drobiazgi na tle jego zalet. Dostaje ode mnie ocenę 4,5/5, ale dodam, że do maksymalnej noty zabrakło naprawdę niewiele.

    Po tym sprzęcie widać głównie jedno, a mianowicie… pasję. Producent na każdym kroku dba o nabywcę tego sprzętu. Udało mu się stworzyć coś unikalnego w tak konkurencyjnej kategorii. Świadczy o tym karta VIP, lecz przede wszystkim wykonanie i potencjał sprzętu. Właściwie wszystkie obietnice z opisu produktowego są spełnione.

    Przejdźmy więc do przypomnienia zalet, wad, jak i cech neutralnych.

    Plusy Moneual MBOT 950

    • Producent zaszalał z kartą VIP. Darmowy przegląd po roku? 25 procent rabatu na akcesoria? I wreszcie: darmowa wymiana akumulatora po 2 latach?! Póki co nikt inny nie zapewnia tego typu korzyści. Kupujesz zatem sprzęt na długie lata, nie martwiąc się dodatkowymi wydatkami. Brawo!
    • Wydajność odkurzacza stoi na najwyższym poziomie. 2600 Pa maksymalnego ciśnienia to istny kosmos w tej kategorii! Taki potencjał dał również producentowi okazję do zapewnienia 3-stopniowej regulacji. Dzięki temu precyzyjnie dopasujesz siłę ssącą do powierzchni. Najniższy poziom (1000 Pa) spokojnie poradzi sobie z podłogami twardymi, standardowy (1800 Pa) z dywanami, a maksymalny z ekstremalnymi zadaniami (sierść, mnóstwo śmieci, zabrudzony dywan ze średnim włosiem itp.).
    • Laserowa nawigacja sprawuje się wyśmienicie. Dzięki niej Moneual MBOT 950 szybko i precyzyjnie skanuje pomieszczenia, tworząc bardzo dokładne mapy. Niczego nie omija, wjeżdża, gdzie się da, więc nie musisz po nim poprawiać czy puszczać go na wiele tur. Potrafi przy tym efektywnie pracować nawet po ciemku.
    • Nawiązując do powyższej zalety, bardzo przydatne jest wyznaczanie osobnych stref w danym pomieszczeniu. Dzięki temu podzielisz je na kilka obszarów. Jedną strefę zablokujesz, a inną każesz robotowi wysprzątać 2 razy. Daje Ci to ogrom możliwości i zastępuje wirtualne ściany/latarnie.
    • Aplikacja MBOT daje radę. Wszystko jest w niej pod ręką, oferuje najważniejsze funkcje, a także nie sprawia żadnych problemów przy połączeniu z robotem sprzątającym. Nie jest może najpiękniejsza pod względem interfejsu, ale i tak praktyczna.
    • Boczne szczotki są znakomicie zaprojektowane. Dobrze zagarniają zabrudzenia pod mechanizm sprzątający.
    • Moneual MBOT 950 to cichy robot sprzątający. Nawet na najwydajniejszym stopniu mocy hałas jest jak najbardziej znośny.
    • Koła są wyjątkowo duże i dobrze amortyzowane. Efekt? Moneual MBOT 950 nie miał podczas mojego testu żadnych problemów z wjeżdżaniem na dywany.
    • Nie spotkałem jak dotąd lepiej wyposażonego robota sprzątającego. Dodatkowy filtr, 2 dodatkowe szczotki boczne (plus śrubokręt oraz śrubki) i jeszcze wielofunkcyjny czyścik z ostrzem. Producent bardzo się postarał, aby załączone akcesoria każdego zadowoliły.
    • Efektywność mycia podłóg jest jak najbardziej w porządku jak na robota sprzątającego. Optymalna ilość wody, łatwa obsługa, hybrydowa praca (jednoczesne odkurzanie i mopowanie), dobrze wykonana głowica mopująca – wiele osób doceni te cechy i będzie regularnie odświeżać swoje podłogi tym urządzeniem.
    • Stacja ładująca jest mała, a Moneual MBOT 950 sprawnie na nią wjeżdża.
    • Czas pracy zadowala. Jedynie najwyższy poziom siły ssącej szybciej wyładowuje akumulator, ale i tak wystarczy na wysprzątanie dużego pomieszczenia (a nawet kilku średnich!).
    • Sposób wyjmowania oraz opróżniania pojemnika na śmieci jest wygodny (a więc i często higieniczny). O tym elemencie wspomnę jeszcze przy neutralnych cechach, ale te 2 rzeczy to zdecydowanie plusy.

    Minusy Moneual MBOT 950

    • Moneual MBOT 950 jest wysokim robotem sprzątającym. Nie wjedzie pod każdy mebel czy łóżko, ponieważ razem z wieżyczką przekracza 10 cm. Dla porównania: za niskoprofilowe odkurzacze autonomiczne uznaję modele wysokie na ok. 7 cm. Pamiętaj jednak, że wyższy profil MBOT-a 950 jest efektem świetnych kółek i głębokiego oraz wyjmowanego od góry pojemnika. Coś za coś, choć niektórym będzie to przeszkadzać.
    • Wokół centralnej szczotki trochę za bardzo i za szybko owijają się włosy oraz sierść. Podczas mojego testu było to kłopotliwe podczas odkurzania dywanu z kocią sierścią. Im większy dywan pokryty sierścią, tym jest to bardziej upierdliwe, gdyż po pewnym czasie może nieco obniżyć skuteczność penetrowania wykładziny. Sprawa mocno indywidualna, czy u Ciebie się tak stanie, ale musiałem odnotować tę cechę.

    Cechy neutralne Moneual MBOT 950

    • Bardzo subtelne dotykanie przeszkód chciałem odnotować na początku jako zdecydowany plus. Znam jednak roboty z podobnymi systemami, którym zaliczałem to jako minus. W przypadku MBOT-a 950 ostatecznie wypadło na cechę neutralną, ponieważ kontakt z przeszkodami jest tu wyjątkowo delikatny. Pomaga sprytnie zaprojektowany zderzak, jak i świetne czujniki oraz algorytmy sprzątające. Z drugiej strony, fakt jest taki, że odkurzacz dotyka różne obiekty. Taka już cena w tej kategorii za skuteczne sprzątanie blisko ścian czy mebli. Trudno z tym połączyć perfekcyjne omijanie przeszkód.
    • Przed testem byłem wręcz przekonany, że 0,4 l pojemności zbiornika na śmieci zaliczę jako minus. W tej cenie nie jest to bowiem rewelacyjny wynik. Ostatecznie pojemnik bardziej wypadł na plus! Jest głęboki, śmieci się w nim nie blokują i wcale nie widać przewagi teoretycznie pojemniejszych zbiorników. 0,1-0,2 l więcej może by się przydało, ale nie jest to wielki problem.
    • Aplikację oceniłem pozytywnie, lecz szkoda, że przywoływanie wcześniej zapisanych map wyjściowo kasuje ustalone strefy. Są jednak sposoby na ominięcie tego problemu, które podałem w stosownym fragmencie. Trzeba albo kupić dodatkową stację, albo trochę pokombinować. Druga sprawa, że nie każdego to jednak dotyczy. Jeżeli używasz MBOT-a 950 w pomieszczeniach na tym samym piętrze, to problem praktycznie znika.
    • Będąc wyjątkowo wybrednym, mogę jeszcze wytknąć brak osobnego pilota czy funkcji automatycznego wykrywania większych skupisk śmieci (aby robot do nich podjeżdżał i wciągał paprochy z posadzki). Pierwszą cechę rekompensuje jednak dobra aplikacja, a druga zapewne koliduje ze sposobem pracy robota (zawsze pozostaje też tryb miejscowego czyszczenia), zresztą nie jest niezbędna (choć ją lubię).

    Końcowy wniosek?

    Jeżeli szukasz bardzo mocnego odkurzacza automatycznego na różne powierzchnie i z jak najlepszym systemem nawigowania, a dodatkowo nie chcesz się martwić wydawaniem kasy na wymianę akumulatora, to kup robota Moneual MBOT 950. To zresztą jedne z wielu jego mocnych stron. Gorąco polecam ten model, ponieważ pozytywnie zaskakuje na każdym kroku!

    Oprócz wysokiej noty oraz tego, że polecam Ci ten model, Moneual MBOT 950 otrzymuje ode mnie jeszcze 2 odznaczenia: dobra cena (kosztuje swoje, ale i tak warto na niego wydać tę kwotę) oraz innowacja (m.in. za kartę VIP, bogate wyposażenie czy system laserowego skanowania z dzieleniem na strefy).

    Zobacz też inne testy sprzętu odkurzającego:

    Ocena Moneual MBOT 950:

    Ocena 4,5 prorankingi

    Odznaczenia dla Moneual MBOT 950:

    prorankingi polecają - odznaczenie

    odznaczenie dobra cena od prorankingów

    odznaczenie innowacja od prorankingów

    [Głosów: 3   Average: 5/5]
    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Piotr
    Piotr
    29 dni temu

    Mam pytanie w sprawie sprzątania na piętrach. Podczas wyboru mapy z historii pojawia się komunikat loading map failed. Aplikacja w komórce nie chce wczytać poprzedniej mapy ze strefami. Mogę prosić o podpowiedź jak sprzątać na kilku piętrach?

    Maciej
    Maciej
    1 miesiąc temu

    Cześć. Dzięki za wyczerpujący komentarz, niezwykle pomocny. Czy wg Ciebie w swoim przedziale cenowym do.2500 zł jest na rynku obecnie inny lepszy robot od MBOT950 np. Roborock S5 Max (przy powierzchniach twardych, jednym poziomie mieszkania, braku zwierząt)? Czy MBOT950 jest liderem?
    Pozdrawiam