Najważniejsze funkcje i technologie w pralkach

funkcje i technologie pralek - które są przydatne?

Spis treści:

    Funkcje pralek to temat bardzo obszerny. Sęk w tym, że niektóre udogodnienia i technologie wcale nie są jakieś niezbędne. Postanowiłem kompleksowo ocenić najczęściej spotykane funkcje na tym rynku.

    Funkcje specjalne i różne technologie w pralkach przybierają zazwyczaj dość enigmatyczne nazwy, oczywiście angielskie. Nie poszedłem na łatwiznę. Starałem się jak najwięcej z nich przetłumaczyć „na nasze”, a nawet ocenić pod względem przydatności.

    Takich informacji raczej nie znajdziecie w żadnym innym poradniku o pralkach, a przecież każdy ranking pralek zawiera modele niezwykle funkcjonalne. Warto więc sprawdzić, czy poszczególne funkcje i nowinki na rynku rzeczywiście przydają się w praktyce.

    Zaczynajmy, bo jest tego cholernie dużo.

    Automatyka wagowa/prania

    Pralka jest na tyle sprytna, że sama dostosowuje czas prania, ilość wody i detergentu do wsadu, a nawet rodzaju ubrań i ich stopnia zabrudzenia. Oszczędzimy dzięki temu czas, jak również energię oraz wodę, zapewniając zoptymalizowany cykl prania. Nie przejmujemy się skomplikowanymi ustawieniami, bo sprzęt robi wszystko za nas.

    Nie jest to wcale jakaś nowsza funkcja. Znana była już grubo ponad 10 lat temu. Pralki już wtedy korzystały z hydrostatu. Po tym, jak woda wsiąknęła w pranie, regulator poziomu analizował, ile trzeba jej dolać. Dzisiaj działa to oczywiście jeszcze sprawniej, gdyż obejmuje wszystkie możliwe parametry i działa na wielu różnych programach prania.

    Co z dozowaniem detergentu? Zwykle wiąże się z udogodnieniami, dzięki którym uzupełnimy go raz do maksymalnego pułapu, po czym wystarczy na kilkadziesiąt cykli prania. Urządzenie samo dostosuje jego ilość. Nie zostanie więc zmarnowany, a jego resztki nie pojawią się na wyjętych z bębna ciuchach.

    przegródki z detergentami do prania

    Jak nazywają się technologie, które dostosowują pobór energii, ilość wody i czas prania do wielkości załadunku, a często rodzaju tkanin i stopnia zabrudzenia? Oto ich lista:

    • Pralki Siemens łączą w sobie kilka funkcjonalności. i-DOS odpowiada za detergent, a konkretniej o dobór jego ilości do rodzaju ubrań, wielkości wsadu czy stopnia zabrudzenia. Water Expert Plus waży załadunek, analizuje rodzaj tkanin i wylicza zapotrzebowanie na wodę. AquaSensor sprawdza przy tym stopień zabrudzenia wody, a tym samym odzieży. Wszelkie sensory i czujniki wchodzą w skład technologii iSensoric.
    • Z i-DOS korzystają też pralki Boscha. Dochodzi do tego ActiveWater Plus ze wskaźnikiem poziomu wody i czujnikiem przepływu. Sensor załadunku waży wsad z bardzo dużą dokładnością (30-35 g). Pralka nie zmarnuje wody, energii, a ilość detergentu zostanie zoptymalizowania. Tak jak w Siemensach – pełen pakiet funkcji.
    • Lepsze pralki Amica oferują Auto Sensor, który dobiera ilość wody do wsadu i rodzaju materiałów. Za detergent odpowiada Opti Dose.
    • System SensiCare w pralkach Electrolux wylicza czas trwania programu, zużycie wody oraz energii do załadunku. Dba przy tym o jakość ubrań. W innych urządzeniach tej firmy pojawia się też system OptiSense, który wygląda na starszą generację tego rozwiązania. Również dobiera wszelkie parametry pracy do załadunku.
    • Pralki Grundig to z kolei MultiSense, czyli pakiet czujników, które optymalizują pracę urządzenia pod kątem wielkości załadunku i rodzaju tkanin.
    • Wreszcie coś w naszym języku, wow. Technologia 6-ty Zmysł w pralkach Whirlpool analizuje załadunek i optymalizuje pobór wody i detergentów.
    • Technologia ProSense występuje natomiast w pralkach AEG. Oblicza wielkość załadunku, żebyśmy nie musieli zbyt długo czekać na koniec cyklu prania.
    • Fuzzy Logic, dostępne w pralkach Samsung, Electrolux czy AEG, składa się z wielu czujników, które dostosowują ilość pobieranej wody oraz energii. To wszystko w oparciu o monitorowanie temperatury, wsadu, efektywności płukania czy czasu prania. Fuzzy Logic zmienia też obroty, jeżeli wykryje nierównomiernie rozłożone pranie. Całkiem ciekawa automatyka prania.
    • Miele, które produkuje praktycznie wyłącznie kosztowne modele, we wszystkich pralkach zapewnia inteligentną automatykę wagową.

    To nie przypadek, że w pierwszej kolejności piszę o automatyce wagowej. Warto bowiem za nią dopłacić i wybrać nowoczesne rozwiązanie, najlepiej wraz z systemem automatycznego dozowania detergentu. Precyzja prania pozostanie wysoka, a przy okazji zaoszczędzimy kasę (mniejsze zużycie energii i wody), a także czas (krótszy cykl prania).

    Kto się najbardziej postarał? Przede wszystkim Bosch i Siemens, ale i Grundig nie wygląda źle na ich tle. Ciężko szukać wśród innych producentów tak zaawansowanej automatyki wagowej. W jej skład wchodzi w zasadzie kilka odrębnych systemów z masą sensorów i czujników. Działa niezwykle sprawnie.

    Zobacz też: 13 sposobów na to, jak zaoszczędzić na praniu

    Odświeżanie parowe

    Czy funkcje związane z parą są przydatne? Tak. Korzyść jest tu bardzo mocno widoczna, a pralki parowe, bo tak niektórzy je nazywają, zyskują na popularności.

    Para eliminuje bakterie, redukuje zagniecenia na ubraniach, a także usuwa nieprzyjemny zapach z ciuchów. Jeżeli szukacie pralki, która nie gniecie ciuchów, a dodatkowo je dezynfekuje, to zwróćcie szczególną uwagę na tę ciekawą funkcję.

    Wyobraźmy to sobie na prostym przykładzie. Nagle wypada nam jakieś ważniejsze spotkanie. Nasza koszula/sukienka nie ma plam, ale jest trochę pomięta i niezbyt przyjemnie pachnie, np. potem czy papierosami, bo została solidnie przez nas odymiona. Chwila w bębnie, a ciuszek wychodzi z niego jak nówka. Przydatne? Jasne, że tak!

    Jest tylko jeden zasadniczy problem. Efektywnie działające odświeżanie parowe to domena pralek nowoczesnych i raczej droższych.

    Różne sposoby odświeżania parowego

    Tak, funkcja pary działa w różny sposób, ale spokojnie, wszystko omówię.

    • Najlepszym wyjściem jest osobna opcja do odświeżania parowego, jak i faza parowa podczas prania.
    • W pierwszy przypadku w kilkadziesiąt minut poprawimy stan kilku ciuchów i nie jesteśmy uzależnieni od cyklu prania.
    • A co się dzieje z parą w przypadku wybrania programu piorącego? Strumień pary wypuszczany jest do bębna najczęściej na samym końcu (żeby usunąć zagniecenia, bakterie i nieprzyjemne zapachy), a czasem nawet przed rozpoczęciem cyklu(żeby rozpuścić trudniejsze plamy).
    • Dezynfekującą parę wykorzystują często programy antyalergiczne lub do ubranek dziecięcych. Ich zadanie nadrzędne jest proste – usunąć jak najwięcej drobnoustrojów.
    • Ciekawym zastosowaniem jest także usuwanie nieprzyjemnego zapachu z bębna. Staje się to przydatne, gdy pranie zostało dawno skończone, ale z jakiegoś powodu nie wyjęliśmy go jeszcze z bębna. Bez tego będziemy musieli radzić sobie z usunięciem zapachu stęchlizny.

    Przykłady odświeżania parowego

    • Steam Refresh w urządzeniach Grundig wtryskuje parę do bębna przez trzy zawory. Zmniejsza zagniecenia maksymalnie o 60%. Dodatkiem są nawet specjalne czujniki, które dostosowują natężenie pary do rodzaju tkanin.
    • Z nazwą tej funkcji nie kombinowało też LG. Po prostu – Steam Refresh. W 20 minut na oddzielnym programie odświeżymy nasze ulubione ubrania, które tego wymagają. Para przydaje się tu również przy programie Allergy Care, który usuwa alergeny praktycznie do zera, jak również przy zmiękczaniu (Steam Softener).
    • W pralkach AEG spotkamy czasem technologię ProSteam, czyli pranie z dodatkową fazą parową PlusSteam, a także osobną opcję do tego.
    • Parę wykorzystują lepsze pralki Samsunga. Jej generator uzależniony jest od bębna QuickDrive z pulsatorem. Para dostępna jest w wybranych programach. Nasyca nasze ubrania i skutecznie walczy z patogenami oraz nieprzyjemnymi zapachami.
    • Paletę opcji do wyboru daje nam Miele w ramach SteamCare. Pojawiają się nawet nazwy w naszym języku, wow! „Wygładzanie parą” pierze i wygładza ciuszki; „Para Finish” ogarnia wyprane tekstylia, a „Odświeżanie” w krótkim czasie wygładza czyste, ale pomięte rzeczy.
    • Zupełnie inaczej do sprawy podszedł Bosch. Technologia ActiveOxygen działa w oparciu o mgiełkę aktywnego tlenu. Niezwykle skutecznie usuwa wszelkie zarazki z naszych części garderoby. Działa prawie przy wszystkich programach prania. Uruchamia się na początku, wspomagając pranie wstępne, a także pod koniec cyklu, przed płukaniem. Co bardzo ważne, działa przy niskich temperaturach. Wydłuża cykl o 30 minut i działa również jako osobna funkcja do odświeżenia ubrań – przez 45 minut.
    • Co z Siemensem? Wyróżnić mogę SensoFresh, czyli aktywny tlen. Powtórka z Boscha? Nie do końca. Przeznaczony jest do odzieży, która nadaje się do prania chemicznego. Chodzi więc głównie o marynarki, żakiety i wszystkie rzeczy, które nie mogą być tradycyjnie wyprane ze względu na wysokie ryzyko uszkodzenia tkaniny. Pralki Siemens mają jednak dodatkowo funkcję „Mniej zagnieceń”. Nie polega jednak na parze, a specjalnych ruchach bębna. Trwa od 30 do 120 minut.
    • SteamTouch w pralkach Amica działa w przypadku większości programów. Para rozluźnia włókna, żeby zapewnić do 70% mniej zagnieceń na ubraniach. Są one dodatkowo miękkie i pachnące. Wygląda na to, że nie ma jednak całkiem osobnego programu na szybkie odświeżenie parowe, więc zawsze występuje ono przy praniu.
    • SteamCure to dodatek do lepszych pralek automatycznych od BEKO. Działa na początku cyklu, żeby ułatwić późniejsze dopranie mocniejszych zabrudzeń, albo na końcu, żeby zredukować zagniecenia, ułatwić prasowanie i poprawić jakość ciuchów.
    • SteamCare to z kolei pralki Electrolux. Para pojawia się pod koniec prania i zmniejsza zagniecenia o jedną trzecią. To jednak nie wszystko. Wyróżnię system FreshScent. Dzięki niemu para działa w połączeniu ze środkiem do odświeżania ubrań. Wiąże się jednak z dodatkowym zakupem – trzeba nabyć buteleczki ze specjalną substancją zapachową, ale z drugiej strony nie używamy innych detergentów do tego.
    • Płyn do płukania skutecznie zastępuje SteamTech, czyli technologia znana z lepszych pralek Gorenje. Zabieg parowy możemy uruchomić pod koniec prania, żeby polepszyć kondycję odzieży pod kątem higieny, pognieceń i zapachu.
    • FreshCare+ jest autorstwa Whirlpoola. Strumień pary działa w połączeniu z delikatnymi ruchami bębna. Występuje przy większości programów. Ciuchy w bębnie mogą przeleżeć nawet 6 godzin, a dzięki tej funkcji dalej będą świeże i mało pogniecione.

    Widzicie sami, że właściwie wszyscy liczący się gracze kombinują z dodatkami parowymi. Kogo wyróżnię? No cóż, imponuje mi po raz kolejny Bosch, bo zrobił coś zupełnie innego niż reszta. Zamiast standardowej pary otrzymujemy opcję z zimną mgiełką aktywnego tlenu. Najważniejsze, że działa skutecznie i rzeczywiście pomaga skrócić czas późniejszego prasowania, usuwając przy tym bakterie.

    Grundig ma całkiem nowoczesny system wpuszczania pary do bębna. Samsung tak samo. LG oferuje bardzo krótką fazę parową. AEG i Miele pozostawiają nam dużą swobodę wyboru w tych funkcjonalnościach. Reszta stawki ambitnie walczy parowymi dodatkami. Zdecydowana większość tych opcji się przydaje.

    funkcje możliwe do wybrania w jednej z pralek Bosch

    Pozostałe funkcje, technologie i systemy w pralkach godne wyróżnienia

    Widzicie zapewne, że funkcjonalność pralek to temat rzeka. I tak zrobiłem już z tego materiału kompendium wiedzy o automatycznych urządzeniach piorących. Nie chcę jednak przesadzać.

    Automatyka wagowa i generator pary są dla mnie najatrakcyjniejsze, bo właściwie najbardziej namacalne. Bez problemu zauważymy ich wpływ na sprawność i ekonomię prania czy jakość naszych ciuchów.

    Resztę, moim zdaniem, ciekawszych lub też popularniejszych rozwiązań przedstawię w skróconej wersji. Oczywiście, jeżeli o czymś zapomniałem, a Waszym zdaniem jest godne miejsca na liście, to dajcie znać w sekcji komentarzy.

    • Wkładanie lub wyjmowanie ciuchów podczas prania – całkiem fajne udogodnienie. W trakcie cyklu prania (choć głównie na początkowym etapie) jesteśmy w stanie dorzucić coś do bębna, a czasem nawet na moment zatrzymać pracę urządzenia i swobodnie włożyć lub wyjąć odzież. Samsung korzysta z drzwiczek AddWash, które przy okazji pomagają w wietrzeniu bębna. Otworzenie całych drzwi umożliwia Add+ (Amica), start/pauza (Candy, Bosch, Siemens), StopAddGo (Gorenje) czy Dodaj odzież (LG).
    • Rozpuszczanie detergentów – chodzi o dokładne, równomierne i stosunkowo szybkie rozpuszczanie detergentów (np. płynu zmiękczającego, proszku do prania, żelu do prania). Po co? Żeby chronić włókna ubrań, dokładnie je doprać, jak również nie pozwolić, żeby resztki detergentu pozostały na odzieży czy opadały do układu odpływowego. Całkiem przydatne rozwiązanie. Mowa chociażby o Aqua Fusion (BEKO) czy UltraCare lub SoftPlus (Electrolux).
    • Automatyczne dozowanie detergentów – funkcja oszczędza detergent i sama zajmuje się jego dozowaniem. Nie zastanawiasz się, ile wlać płynu do prania. Zwykle wygląda to tak, że raz na kilkadziesiąt cykli prania uzupełniamy szufladkę na detergent. Nowoczesne urządzenia dbają również o wypuszczanie go do prania w idealnym momencie, a nawet dobierają ilość do rodzaju odzieży. Wyróżnię Pro Dose (Grundig), TwinDos (Miele), OptiDose (Amica), i-DOS (Bosch i Siemens; była już o nim wzmianka przy automatyce wagowej), Autodozowanie (Samsung) czy Care Dose (Hoover). Jest też DoseAid (Gorenje), które pokazuje na wyświetlaczu ilość potrzebnych środków piorących.
    • VarioPerfect – wybaczcie, nie znalazłem zwięzłego odpowiednika w naszym języku. Chodzi o dwie funkcje, które wchodzą w skład VarioPerfect. TimePerfect skraca na żądanie cykl prania (co odbija się na wyższym zużyciu prądu), a EcoPerfect oszczędza energię (ale odbija się na dłuższym cyklu). Czy to jest przydatne? Ja zawsze jestem na tak dla jeszcze większej kontroli nad cyklem prania. Opcja przyspieszająca pranie jest przeze mnie dość regularnie wykorzystywana, bo korzystam aktualnie z pralki Bosch. Dodam, że system tego typu podłapał również Sharp – nazywa się Thermojet. A co z Siemensem? Jego pralki zapewniają często varioSpeed, które oszczędza czas, gdy tego zechcemy.
    • Pranie bąbelkowe – generator bąbelków kojarzy się przede wszystkim z technologią Eco Bubble od Samsunga. Złośliwi nazywają ją „eco bubel”. Swego czasu była całkiem innowacyjna. Jak działa? Za pomocą bąbelków dobrze rozpuszcza środki piorące (zamienia je w pianę, która wnika w ciuchy), a używa jednocześnie niskich temperatur przy praniu. Nowoczesne pralki innych marek nie mają raczej problemu z precyzyjnym praniem w niższych temperaturach. Nie jest to już żadna rewolucja, ale jednak umieściłem bąbelkową technologię właśnie w tej części, choć z lekkim handicapem. Zauważcie zresztą, że nawet sam Samsung nie chwali się tą technologią w nazwach swoich najnowszych produktów. Nie zdradza też, że Eco Bubble znacznie wydłuża czas prania i działa ze stosunkowo niewielką liczbą programów…
    • System zraszania – specjalne zbieraki zgarniają wodę spod bębna i szybciutko kierują do zaworów. W ten sposób zraszają nasze ciuchy. W jakim celu? Żeby przyspieszyć fazę namaczania, a także zoptymalizować nasycenie materiału detergentem. Wspomnę przy okazji o technologii DubleJet (pralki Sharp), która polega na jednoczesnym natrysku wody i środka piorącego z dwóch dysz. Większość systemów zraszania pozytywnie wpływa na zużycie energii oraz wody.
    • Pranie i suszenie w jednym – spokojnie, nie odleciałem myślami do pralko-suszarek. Znajdą się bowiem technologie, które odpowiadają za pranie i suszenie na jednym cyklu. Ciuchy wyjęte z bębna będą więc czyste, suche, niepogniecione i pachnące. Piękna wizja, prawda? Niestety, znane mi funkcje tego typu ogarniają bardzo mały wsad (np. do 1 kg), a trwają około dwóch godzin… Całe to suszenie odbywa się za sprawą mocno nagrzewającej się grzałki. Przykładem jest AirTherapy w pralkach BEKO.
    • Funkcja zmiękczania wody – system filtracji wody, który powoduje, że ma ona lepsze właściwości. Miękka woda pozytywnie wpływa na żywotność pralki (mniej osadu i kamienia), zapewnia delikatne prania i skuteczniejsze rozpuszczanie detergentów. Przykład stanowi technologia SoftWater z wymiennikiem jonowym, która pojawia się w przypadku lepszych pralek AEG.

    Powyższe udogodnienia są, moim zdaniem, całkiem przydatne, bo i praktyczne. Nie pogardziłbym nimi w swojej nowej pralce. Na ten moment weźcie więc pod uwagę automatykę wagową, pranie parowe i to, co spodobało Wam się z przedstawionej przed chwilą listy. Zapewne z czasem ją nieco poszerzę.

    Przeczytaj kolejny poradnik: Jak dbać o pralkę? Czy można przedłużyć jej żywotność?

    Funkcje pralek, za które nie warto dopłacać

    Mówiłem Wam już, że na PROrankingach znajdziecie materiały jedyne w swoim rodzaju? Hm, pewnie tak. Tym akapitem to jednak potwierdzam. Nie mam bowiem większych oporów, żeby odradzić Wam pewne „udogodnienia”.

    Funkcje-widma

    Numerem jeden są funkcje-widma. To taka moja własna nazwa, którą wymyśliłem. Na kartach produktowych często przeczytamy dosłownie kilka zdań o jakiejś jakże innowacyjnej funkcji. Nic więcej. Żadnych dowodów na to, że działa. Żadnego filmiku z pokazem jej mechanizmu działania. Najgorsze jest to, że również my sami raczej nie przekonamy się, czy rzeczywiście nam coś daje.

    Popatrzcie teraz na funkcje, które uznałem za przydatne. Automatyka wagowa bez wątpienia optymalizuje pranie co do wielkości załadunku. Parę nawet zauważymy w bębnie, a jej efekty na ciuchach. Wkładanie/wyjmowanie ciuchów w trakcie cyklu pracy, brak proszku na ubraniach po wyjęciu z bębna, uzupełnianie detergentów raz na kilkadziesiąt cykli, przyciski od skracania cyklu czy oszczędzania energii – to wszystko momentalnie zauważymy. Komfort użytkowania i możliwości pójdą w górę.

    Trik jest prosty. Po zapoznaniu się z opisem funkcji zadaj sobie kilka kluczowych pytań – czy to mi się przyda? Czy jakkolwiek sprawdzę, że rzeczywiście działa? To już pewien krok do rozsądnego wyboru palety funkcji automatycznej pralki.

    Sterowanie smartfonem i sztuczna inteligencja

    Nie jestem zgredem, który odrzuca wszelkie powiewy nowych technologii pod postacią współpracy ze smartfonem. Ba, uwielbiam różne gadżety elektroniczne, aplikacje mobilne i inne cuda. W pralkach nie są jednak, moim zdaniem, niezbędne.

    Co nam dają dedykowane aplikacje, NFC czy Wi-Fi? Zdalne sterowanie, inteligentną diagnostykę, która wykrywa usterki (np. to, dlaczego pralka nie wiruje), czy możliwość wgrywania na pralkę nowych programów prania. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych są to przydatne cechy, ale nie warto przekładać ich nad bardziej praktyczne rozwiązania. Wpływają też mocno na cenę.

    A sztuczna inteligencja? To dopiero bajer! Wykrywa deszczową pogodę i doradza nam najlepszą porę na pranie. Słucha naszych poleceń głosowych i podpowiada optymalne parametry prania (możemy np. powiedzieć, co chcemy wyprać, żeby pralka doradziła nam optymalny program)

    Co jest więc nie tak? Zacznę od tego, że to wszystko dodaje elementy, które mogą się poknocić. Niektóre z tych funkcji działają tylko w języku angielskim.

    Ciekawym przypadkiem były (lub też dalej są?) pralki Hoover. Sztuczna inteligencja radziła sobie nieźle, ale tylko w przypadku menu angielskiego. Po zmianie na polski pralkom odwalało. Nie dało się zrobić na nich praktycznie nic.

    Póki co odradzam sztuczną inteligencję. Sterowanie smartfonem też nie jest dla mnie obowiązkową funkcją. Nie potrzebuję tego i nie zamierzam za to dopłacać.

    Chcę, żeby to pralka miała wszystkie potrzebne programy, bez konieczności wgrywania ich przez aplikację i NFC. Nie zamierzam męczyć się z topornym sterowaniem głosowym, zawieszaniem się funkcji czy poważniejszymi usterkami przez nie.

    Z czasem takie bajery będą sprawniej pracować. Dostosują się lepiej do naszego rodzimego języka. Ludzie się do nich przyzwyczają. Być może pojawią się kolejne udogodnienia. Nie będzie to tyle kosztować. Wtedy ja sam też podejdę inaczej do sprawy, ale aktualnie jestem raczej na nie, a Wy?

    Podsumowanie

    Tak, funkcje i technologie w pralkach to temat dość ciężki i obszerny. Starałem się obiektywnie oceniać wszelkie udogodnienia, gdyż z wieloma miałem do czynienia.

    To jednak nie koniec! Prawda jest taka, że sporo funkcji zaczepia bardziej o inne aspekty. Zajrzyj więc do kilku innych artykułów, aby poznać jeszcze więcej bajerów. Taka wiedza przyda się przed zakupem nowego urządzenia.

    [Głosów:3    Średnia:4.7/5]

    Dodaj komentarz

    2
    Dodaj komentarz

    avatar
    1 Comment threads
    1 Thread replies
    0 Followers
     
    Most reacted comment
    Hottest comment thread
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Barbara
    Gość
    Barbara

    Witam jestem zmuszona zmienić pralkę, mam w domu samych alergików szczególnie na kurz dlatego szukam nowoczesnych rozwiązań z funkcjami parowania, ale kuszą mnie tez inne rzeczy w funkcjach dodatkowych , na pewno w gre wchodzi wsad na min 8-9 kg przy min 1200 obrotów, z dodatkowych funkcji bardzo kusi wkłądanie dodatkowych ciuchów podczas prania, funkcja skracania czasu prania na żądanie, autodozowanie, system wyrównywania wsadu, Bardzo przykuł moją uwage BOSCH tą technologia Active Oxygen … a moje pytanie umiesz mi zaproponować jakiś MOdel który by miał to wszytsko co wymieniłam ? Bede wdzieczna, jestem po przeczytaniu kilku twoich artykułów i juz… Czytaj więcej »