Cena Secretlab TITAN Evo
Cena Secretlab TITAN Evo różni się w zależności od dokładnej wersji i rozmiaru. Patrząc na stronę producenta, gdzie dokonasz najtańszego i najpewniejszego zakupu, w chwili tworzenia tego materiału fotel kosztuje od 499 euro do nawet 799 euro, czyli na złotówki od ok. 2140 zł do nieco ponad 3400 zł.
Pod tym linkiem znajdziesz stronę produktu z konfiguratorem. Warto przejrzeć dostępne warianty, bo jest ich sporo, a niektóre zawierają ciekawe motywy, choćby Cyberpunk, Pokemon, Final Fantasy, Diablo, WoW i wiele innych.
Ja do testu dostałem materiałową wersję Charcoal Blue w rozmiarze XL, która kosztuje 569 euro, a więc jakieś 2440 zł.
Ogólnie to tanio nie jest, lecz najlepsze fotele gamingowe, które rzeczywiście mają wystarczyć na długie lata intensywnego użytkowania, coraz częściej kosztują powyżej 2000 zł. Produkty Secretlab wcale nie są jakimś wyjątkiem.
Teraz przejdźmy do recenzji, aby przekonać się, czy ta cena ma swoje uzasadnienie.
Unboxing i składanie fotela
Gdy kurier dostarczy pod Twoje drzwi paczkę z Secretlab TITAN Evo XL, szybko zrozumiesz, że nie masz do czynienia ze zwykłym meblem biurowym. Karton transportowy jest po prostu ogromny, a jego dokładne wymiary wynoszą 85 cm x 72 cm x 38 cm. Waga przesyłki przekracza 40 kilogramów, z czego sam fotel w wersji XL waży blisko 37,5 kg.

Otwarcie opakowania to pokaz tego, jak powinno wyglądać pakowanie produktu z segmentu premium. Każdy element został zabezpieczony w taki sposób, aby nie powstała na nim nawet najmniejsza skaza.

Choć gabaryty wersji XL mogą na początku Cię przerażać, samo składanie fotela okaże się zaskakująco proste i szybkie. Bez problemu poradzisz sobie z tym sam, nawet jeśli nigdy nie składałeś fotela gamingowego. Cały proces zamyka się w kilku prostych krokach i nie powinien zająć Ci więcej niż 20-30 minut.

Nie będę opisywał Ci tego procesu krok po kroku. Wystarczy w zasadzie połączyć ze sobą elementy, zgodnie z dołączoną instrukcją. Jest ona bardzo czytelna i nawet bez znajomości języka angielskiego nie przysporzy Ci problemów.

W swoim życiu złożyłem już wiele foteli gamingowych czy ergonomicznych. Uważam się za doświadczoną osobę w tym aspekcie, niemniej jednak TITAN Evo bardzo mnie zaskoczył.
Poziom zabezpieczenia elementów wykracza poza znane mi standardy. Obicie podłokietników zostało spakowane jak kolekcjonerskie sneakersy. Każdy z nich w oddzielnej wytłoczce. To samo tyczy się kółek, nakładek do modułu TILT czy siłownika.


Magnetyczne maskownice i dołączone narzędzia to coś, czego nie znajdziesz w tańszych fotelach. Tak samo jak śruby montażowe, które są cynkowane galwanicznie w celu ochrony przed korozją i zatarciem.

Mają one od razu zamontowaną podkładkę oraz wkładkę sprężynową. Dzięki takiemu zabezpieczeniu nie przekręcisz elementu i nie zerwiesz gwintu. W wielu tańszych modelach wkręcanie łączników przypomina loterię. Łatwo uszkodzić w nich gniazda przez krzywo nawiercone otwory lub nagromadzone resztki produkcyjne.
Plusem jest też zabezpieczenie mechanizmu regulacji oparcia. Za pochylenie tego elementu odpowiada tylko jedna prowadnica z dwóch zamontowanych w siedzisku. Mechanizm sprężynowy jest napięty z ogromną siłą. Jeśli zwolnisz go przedwcześnie, wystrzeli on jak katapulta, co może skutkować bolesnym potłuczeniem czy nawet połamanym palcem.

Secretlab zamontował specjalną blokadę, wkręcając ją śrubką i oznaczając czerwonym kolorem. Nigdy więc nie wypadnie ona podczas transportu i nie pominiesz jej usunięcia. Takie detale dają Ci poczucie zaopiekowania przez markę – a w dzisiejszych czasach coraz mniej doceniamy takie drobiazgi.

Już samo otwarcie kartonu i przeglądanie elementów nastawiło mnie bardzo pozytywnie do fotela Secretlab TITAN Evo XL. Przejdźmy zatem do kolejnego segmentu, gdzie dowiesz się więcej o materiałach i budowie fotela.
Budowa i materiały
Po złożeniu, TITAN Evo XL wygląda jak klasyczny fotel gamingowy. No, może poza faktem, że jest znacznie większy, szerszy i wyższy niż klasyczne modele.
Szerokość siedziska to 57 cm, a jego głębokość to 50 cm. Wysokość oparcia od siedziska to 89 cm, a szerokość wynosi 57 cm. Uważam siebie za rosłego faceta, jednak siadając w fotelu Secretlab, czuję się jak mały chłopiec.


Wysokość siedziska od ziemi w najwyższym punkcie wynosi 55 cm. Czy to dużo? Mam 183 cm wzrostu i gdy podniosę siedzisko maksymalnie do góry, to moje stopy nie sięgają do ziemi.


Przyjrzyjmy się teraz, z czego Secretlab TITAN Evo XL został faktycznie wykonany. Pierwsze, co rzuca się w oczy i pod dłonie zaraz po zdjęciu folii ochronnych, to autorska tkanina SoftWeave Plus. Do mnie trafił model w głębokim odcieniu Charcoal Blue. Łączy on wszelakie odcienie szarości z jasnoniebieskimi akcentami.


W przeciwieństwie do konkurencji, ten materiał przypomina zaawansowane technologicznie, sportowe obuwie biegowe z najwyższej półki. Powstaje on z przeplatanych pętli włókien poliestrowych o wysokiej gęstości wynoszącej aż 350 g/m². Tworzą one unikalny, trójwymiarowy wzór siatki.
Splot jest niezwykle gęsty, mięsisty i przyjemny dla ciała. Celowo zachowano w nim mikroszczeliny gwarantujące cyrkulację powietrza i odprowadzenie wilgoci. Dzięki temu nawet podczas wielogodzinnych posiadówek w upalne dni nie doświadczysz nieprzyjemnego efektu przyklejania się ubrań do oparcia.

Możesz mi zaufać, kiedy to czytasz. Okres testowy przypadł w momencie, kiedy Polskę nawiedziła fala upałów. Temperatury na zewnątrz sięgały 38°C, a w mieszkaniu miałem niewiele mniej.

Siedzisko pod warstwą tkaniny kryje formowaną na zimno piankę. Przy pierwszym kontakcie z pewnością zaskoczy Cię swoją twardością. Odczucie jest podobne do pierwszego kontaktu z materacem o bardzo wysokiej twardości. Nie zapadniesz się, ale nie będzie też za twardo.

Pianka jest niezwykle zwarta i sprężysta. Jej zadaniem jest utrzymanie swojej struktury przez długie lata bez powstawania nieestetycznych i niewygodnych wgłębień, a także anatomiczne podtrzymywanie Twojego ciężaru. Powinno to wymuszać zdrową pozycję siedzącą i skutecznie niwelować ból pleców po całym dniu pracy.

Oczywiście jest to założenie czysto teoretyczne. Twoja pozycja podczas siedzenia mogła być przez wiele lat niepoprawna, tak jak moja. Nie jest łatwo pozbyć się wyuczonych złych nawyków. Zakup nowego fotela nie zagwarantuje Ci natychmiastowej poprawy, ale może pomóc ją osiągnąć!
Secretlab TITAN Evo XL opiera się na pięcioramiennej podstawie wykonanej ze specjalnego stopu aluminium ADC12 w technologii wtrysku ciśnieniowego. Wersja XL potrafi znosić obciążenia nawet do 180 kilogramów!
ADC12 to lity, ciężki odlew metalu z dodatkowymi żebrami wzmacniającymi od wewnętrznej strony. Gwarantuje Ci to stabilność i sprawia, że fotel nie trzeszczy, nie kołysze się na boki i zachowuje się jak monolityczna bryła.

Wrażenie robi spasowanie poszczególnych elementów oraz precyzja, z jaką maszyny produkcyjne połączyły wszystkie części. Szwy i łączenia materiału SoftWeave Plus są idealnie równe. Nie uświadczysz tu ani jednej odstającej nitki czy krzywo poprowadzonego ściegu.

Doskonale wypadają również elementy wykonane z tworzyw sztucznych, takie jak obudowy bocznych mechanizmów czy rączki mechanizmu TILT. Plastik jest gruby, matowy i całkowicie pozbawiony ostrych krawędzi.
Na koniec wspomnę o podłokietnikach. Dotychczas ten element w fotelach biurowych czy gamingowych mógł dla mnie nie istnieć. Często odkręcałem je od całej konstrukcji. TITAN Evo to zmienił.

Podłokietniki nie trzeszczą i nie chyboczą się za bardzo. Niestety konstrukcja 4D posiada trochę luzów. Na szczęście nie grzechoczą podczas obracania fotela czy siedzenia. Jeśli jednak z premedytacją zaczniesz nimi kręcić, pewnie odczujesz niewielkie luzy.
Podłokietniki są sztywne i solidne. Mogą poruszać się w każdym kierunku. Przód, tył, lewo, prawo, góra, dół, obrót w lewo i prawo. Wszystko chodzi bez zacinania czy trzeszczenia. Dokładnie tak jak w przysłowiowym szwajcarskim zegarku.

A co z minusami? Rozmiar fotela i jego waga mogą sprawić kłopot. Moje miejsce do grania i pracy jest dość wąskie i zagracone. Wstawienie tam fotela i wyciąganie go do nagrywania za każdym razem sprawiało problem.
Wszystkie użyte do produkcji fotela materiały wskazują, że Secretlab to marka premium z prawdziwego zdarzenia. Czuć to w dotyku, czuć to podczas siedzenia, widać to podczas oglądania fotela. Naprawdę nie ma do czego się przyczepić.
Technologie, funkcjonalność, nowinki
Przechodząc do sekcji poświęconej funkcjonalnościom, trzeba otwarcie przyznać, że Secretlab TITAN Evo XL wniósł odrobinę świeżości do segmentu foteli dla graczy. Producent postanowił zerwać z rozwiązaniami znanymi z tańszych modeli konkurencji lub ulepszyć je tak, aby wpasowały się w nowoczesny standard firmy.

Jednym z ciekawych rozwiązań jest ekosystem magnetyczny. Wspominałem już o maskownicach magnetycznych. Teraz opowiem Ci o rozwiązaniu CloudSwap oraz magnetycznym zagłówku.
Zapomnij o irytujących, rozciągających się z czasem gumowych paskach od poduszki szyjnej. W tym modelu wewnątrz górnej części oparcia zatopiono magnesy neodymowe, dzięki którym miękka poduszka z pianki zapamiętującej kształt przykleja się do fotela.

Czy to działa? Tak! Poduszka trzyma się jak przyklejona do oparcia. Nie spada, nie zmienia pozycji. Regulacja położenia jest spora. Oczywiście nie jest to rozwiązanie, które stosuje tylko Secretlab. Jest to jednak cecha produktu z segmentu premium.

Magnesy zarządzają również systemem wymiany nakładek podłokietników. To rozwiązanie umożliwi Ci błyskawiczny demontaż i zmianę fabrycznego podłokietnika. Do wyboru masz wersje, takie jak chłodzący Technogel czy komfortowa pianka PlushCell. Oczywiście każdy dodatkowy wariant kosztuje swoje i możesz wybrać jeden z nich na etapie zamówienia.

Ciekawym udogodnieniem w kwestii ergonomii jest system podparcia lędźwiowego L-ADAPT. Praktycznie eliminuje on potrzebę stosowania dodatkowych poduszek pod plecy. Zamiast nich wewnątrz oparcia umieszczono elastyczną konstrukcję wykorzystującą sieć tzw. living hinges.
Sterujesz nimi za pomocą dwóch pokręteł umieszczonych po bokach fotela. Jedno z nich odpowiada za głębokość profilu, czyli to, jak mocno mechanizm wypycha się w stronę Twoich pleców. Drugie pozwala na regulację wysokości, przesuwając punkt podparcia w miejsce, gdzie Twój kręgosłup potrzebuje największej pomocy.


Secretlab twierdzi, że mechanizm ten nie jest sztywny. Zawiasy mają pracować razem z Twoim ciałem, reagując na to, czy wiercisz się w fotelu, czy pochylasz do boku, dopasowując się do osi kręgosłupa w wielu płaszczyznach jednocześnie.
Nie odczułem ruchów systemu L-ADAPT podczas testów. Odczułem jednak miłe wsparcie kręgosłupa. Zajęło mi kilka dni, aby dopasować ustawienia pod siebie. Jednak kiedy już to zrobiłem, to naprawdę poczułem różnicę. Mój kręgosłup podziękował mi za to ustawienie, jestem pewien, że Twój też będzie zadowolony.

Oczywiście fotel zaoferuje Ci również klasyczne rozwiązania jak pochylenie siedziska czy oparcia. Zrobi to w swoim stylu. Mechanizm TILT w połączeniu z wysokiej klasy hydrauliką pozwala nie tylko na płynną regulację wysokości całego fotela, ale również na niezależne pochylanie samego siedziska.
Siedzisko, które w wersji XL zyskało łagodniejsze wyprofilowanie bocznych skrzydeł. Kąt ich nachylenia zmniejszono do 30 stopni. Zyskujesz dzięki temu przestrzeń i możesz bez problemu podwinąć nogę lub usiąść po turecku, bez bolesnego wrzynania się plastiku w uda.

Pociągając dźwignię odchylenia oparcia w górę, rozłożysz oparcie aż do 165 stopni. W mgnieniu oka zmienisz narzędzie do pracy w niemal płaską leżankę idealną do oglądania filmów czy odpoczynku, zachowując przy tym absolutną stabilność i bezpieczeństwo.
Odczucia z siedzenia
Pora porozmawiać o tym, co dla każdego przyszłego użytkownika jest absolutnie najważniejsze. Realne odczucia z codziennego, wielogodzinnego siedzenia na tym potężnym tronie.

Podszedłem do tej sekcji trochę inaczej. Najpierw wyszukałem opinie użytkowników na forach i w sklepach internetowych, a następnie skonfrontowałem je z własnymi odczuciami. Sprawdźmy więc razem, na co narzekają i co chwalą posiadacze Secretlab TITAN Evo XL.
Niemal każdy użytkownik opisuje to samo. W pierwszych dniach po zakupie użytkownicy zgłaszają, że fotel wydaje się twardy, przypominając bardziej sportowy fotel w samochodzie. W jednym z komentarzy porównano go nawet do dobrze wyprofilowanej parkowej ławki 😀
Zgadzam się z tą opinią w 100%. Jest twardo. I tak ma być. Gwarantuje Ci, że pianka w siedzisku i oparciu nie odkształci się po roku czy dwóch. Nie zacznie też przebijać się przez nią stelaż. Grubość tej pianki w porównaniu do foteli za 600 czy 700 zł jest kolosalna.

Jeśli przenosisz się z tańszego fotela, na pewno odczujesz tę różnicę. Pierwszy tydzień lub dwa to kluczowy moment. Sekretem tej konstrukcji jest proces około dwutygodniowej adaptacji posturalnej, podczas której zachodzi magia ergonomiczna.
Twoje ciało, przyzwyczajone do np. zsuwania się w dół na fotelu lub krzywej pozycji podczas siedzenia, musi na nowo nauczyć się prawidłowej postawy. Gdy minie ten krótki okres próby, nagle zauważysz, że po 8 czy 10 h intensywnej pracy lub rozgrywki wstajesz z fotela bez strzykania w kościach, odrętwienia nóg czy tępego bólu w dolnej partii pleców.

Kolejną zaletą wskazywaną przez internautów jest poczucie przestrzeni i swobody, jakiego próżno szukać w standardowych krzesłach. Jest to powielany komentarz szczególnie przez osoby, które określają się jako większe lub nawet pulchniejsze.
Ja również to odczułem. Nie czułem się skrępowany podczas siedzenia. Jeśli masz szerokie biodra lub barki, doskonale wiesz, o czym mówię. Moje plecy, barki czy miednica opierają się o oparcie, a nie o boczne krawędzie oparcia.
Jest to dużo bardziej komfortowe i naturalne. W poprzednich fotelach gamingowych czułem się niekiedy jakby ktoś wsadził mnie do fotela samochodu biorącego udział w rajdzie Dakar i zapiął mnie w ciasne pasy, w taki sposób, aby z niego nie wypaść. A ja tylko siedziałem przed monitorem komputera.

Znalazłem też komentarze, w których użytkownicy narzekają na konkretne rzeczy. Najczęściej pojawiają się dwa problemy: skrzypiący system L-ADAPT oraz grzechoczące podłokietniki.
O podłokietnikach już wspominałem. Tak, są słyszalne, jeśli się nimi bawię. Dźwięki jednak nie występują podczas siedzenia i opierania łokcia. Zgadzam się jednak, że w modelu premium można było postarać się o wygłuszenie tego elementu.

Nie mogę jednak potwierdzić skrzypienia modułu wspierającego kręgosłup. Być może za krótko testuję fotel. Może za mało się w nim wiercę. Nie chciałem jednak pomijać tego faktu, ponieważ skoro użytkownicy fotela to zgłaszają, to problem występuje.
Podsumowując moje odczucia po ponad tygodniu siedzenia na fotelu po 8 h w pracy i 2–3 h dziennie dodatkowo przed komputerem, jestem bardzo zadowolony. Nie czuję zmęczenia, wstając z fotela. Jest mi w nim mega wygodnie, a możliwości konfiguracji są ogromne.

Na Secretlab TITAN Evo XL przerzuciłem się z fotela ergonomicznego, na którym spędziłem ponad rok. To był bardzo dobry czas dla mojego kręgosłupa. Po tygodniu z Secretlab przeczuwam, że kolejne miesiące będą równie dobre.
Podsumowanie
Czas na ostateczne podsumowanie i udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie postawione na samym początku tej recenzji: czy Secretlab TITAN Evo XL to fotel warty każdej wydanej złotówki? Czy może jednak przereklamowany gadżet?
Prawda jest taka, że ten fotel to absolutna elita, która bez problemu deklasuje tańszą konkurencję. Jego wysoka cena nie bierze się znikąd. Początkowa, szokująca twardość siedziska, która mogła wydawać się wadą, okazuje się w rzeczywistości jego największą zaletą.
Gdy podsumujemy koszty w przeliczeniu na lata użytkowania, rzekoma drożyzna Secretlab całkowicie znika. Dodatkowo, producent oferuje rewelacyjny program przedłużonej gwarancji, który pozwala bezpłatnie wydłużyć okres ochronny aż do 5 lat.
Kupując testowany fotel, otrzymasz szkielet ze stali węglowej, oddychającą tkaninę SoftWeave Plus, system magnetyczny CloudSwap oraz zaawansowane wsparcie lędźwiowe L-ADAPT.
Dla potężniej zbudowanego użytkownika, który ceni swoje zdrowie i bezkompromisowy komfort, werdykt może być tylko jeden. To genialna, w pełni opłacalna inwestycja, która redefiniuje pojęcie luksusowego stanowiska przed komputerem.
Jeżeli jesteś na tak dla zakupu, w komentarzu podczepionym pod wideo znajdziesz odnośnik do sklepu producenta.
Ja tymczasem dziękuję Ci za poświęcony czas i widzimy się w kolejnym teście na kanale.
Ocena Secretlab TITAN Evo XL:

Odznaczenia Secretlab TITAN Evo XL:



Komentarze
Wszystkie komentarze są weryfikowane przed publikacją. Zasady gromadzenia, weryfikacji i publikowania komentarzy znajdują się w regulaminie.