Czy warto zaopatrzyć się w Tefal OptiGrill Elite XL? Jakie ma plusy i minusy? Zapraszam do mojego testu, a w zasadzie naszego testu, bowiem ponownie potrawy przygotowywałem wraz z moją narzeczoną. Skoro poprosiłem ją o rękę… to może mi jej użyczyć również w tym teście.
Na wstępie zaznaczę, że redakcja PROrankingi otrzymała wynagrodzenie za wykonanie testu, jednakże w żaden sposób nie wpływa to na moją opinię i wrażenia z użytkowania.
Ceny Tefal OptiGrill Elite XL GC760D
Na samym początku szybki rzut oka na aktualne ceny Tefal OptiGrill Elite XL GC760D:
Jak widzisz, to dość kosztowny model z tej kategorii, ale za to od producenta, który w zasadzie od lat rządzi wśród najlepszych grilli elektrycznych.
Nie pozostaje nic innego, jak sprawdzić, czy jest godny swojej ceny i Twojej uwagi. Zacznijmy od budowy i sterowania, aby następnie przejść do oceny różnorodnych posiłków.
Sprawdź też testy innych grilli elektrycznych Tefal:
Budowa
Tefal OptiGrill Elite XL to solidnie wykonany grill elektryczny o wymiarach 46 x 19 x 34,6 cm, który wyróżnia się dużą powierzchnią roboczą, konkretniej aż 800 cm².

To zarówno zaleta, jak i dla niektórych wada urządzenia. Dzięki temu przygotujesz porcje nawet dla 8 osób, ale urządzenie zajmie sporą część blatu kuchennego.

Jeżeli jesteś członkiem dużej rodziny, zaoszczędzisz sporo czasu na przygotowywaniu kolejnych porcji dań. Jeżeli jesteś studentem, który kłóci się o każdy cal we wspólnej przestrzeni, znalezienie miejsca dla tego grilla może być wyzwaniem. Chyba że zrobisz obiad dla swoich współlokatorów.
Dopowiem jednak, że Tefal ma szeroką ofertę takich urządzeń. Wersja klasyczna OptiGrill Elite nadal jest pojemna, a mniejsza gabarytowo. Jest również wersja dla singli i rodzin 2 + 1.
Wracając do testowanego modelu, obudowa ze stali nierdzewnej i tworzywa sztucznego prezentuje się nowocześnie oraz estetycznie, a jakość spasowania elementów nie budzi zastrzeżeń.
Nic tu nie skrzypi, a konstrukcja stabilnie stoi na stole. Potrzeba jednak niemałej krzepy, by ją przesunąć, bowiem waży 8 kg. Jeżeli masz kota w domu lub małe, niesforne dzieciaki, nie musisz się bać, że ktoś przypadkiem zrzuci sprzęt na ziemię.
Metalowa część nie zostawia na sobie odcisków palców, chociaż tłuste zabrudzenia są już bardziej widoczne, szczególnie po podgrzaniu urządzenia.
Zajrzyjmy do środka. Po podniesieniu dość ciężkiej, górnej pokrywy nic się nie chwieje. Bez strachu o zatrzaśnięcie palca możesz przejść do montażu i demontażu płyt grillujących.

Montaż i demontaż płyt grillujących oraz tacki ociekowej jest intuicyjny i szybki. Zrobisz to za pomocą guzika blokującego oraz zamontowanych haczyków.

Płyty pokryte są nieprzywierającą powłoką i mają lekkie wypustki, które poprawiają stabilność przygotowywanych potraw. Istnieje mała szansa, że coś przyklei się do grilla lub ześlizgnie się w momencie wykładania na płytę grzewczą.
Jeżeli grillujesz cienkie warzywa, po mocnym wysmażeniu może zdarzyć się, że te przylgną. Tak było w wypadku cienko pokrojonej cukinii. Na szczęście zdjąłem ją bez żadnego problemu czy pozostawionych śladów.
Po zgrillowaniu potraw płyty możesz zdjąć i umyć zarówno ręcznie, jak i w zmywarce.
Dolna płyta jest nachylona, co skutecznie odprowadza tłuszcz do tacki ociekowej, którą dostaniesz w zestawie. Jej montaż jest również bardzo prosty. Wystarczy ją przyłożyć do grilla.

To małe nachylenie minimalizuje zadymienie i poprawia jakość obróbki termicznej.
Grill po podłączeniu do prądu korzysta z wysokiej mocy, która wynosi aż 2200 W. Warto zaznaczyć, że załączony kabel jest zintegrowany z budową urządzenia i niestety dość krótki. W mojej kuchni nie obyło się bez przedłużacza.

Sterowanie
Z przodu urządzenia – na rączce – znajduje się dotykowy panel sterujący wraz z wyświetlaczem. Włączenie urządzenia następuje po naciśnięciu jednego guzika, a właściwie dotykowego sensora.

Przy pierwszym uruchomieniu będziesz poproszony o wybranie języka, w którym grill ma pracować. Selekcja następuje za pomocą czterech przycisków sterujących – strzałek “w lewo” i “w prawo”, “cofnij” oraz “ok”.

Oprócz tego grill oferuje funkcję odmrażania oraz mocniejszego przypieczenia potraw.
Obsługa jest bardzo prosta i intuicyjna. To zaledwie kilka przycisków. Naprawdę bardzo ciężko jest się pomylić przy korzystaniu z programów automatycznych. Dopowiem, że język polski rzecz jasna trafił na pokład.

Programów automatycznych znajdziesz aż 16, a są to: wołowina, stek, pierś z kurczaka, wieprzowina, kiełbasa, grillowana kiełbasa, boczek, ryby, owoce morza, jagnięcina, panini, stek wege, ziemniak, papryka, bakłażan oraz pomidor.
Jednym z największych atutów OptiGrill Elite XL jest inteligentne dostosowywanie czasu obróbki do grubości i ilości składników.
Asystent grillowania bardzo pomoże Ci w perfekcyjnym przygotowaniu żywności. Chodzi o Na ekranie dostrzeżesz aktualny etap grillowania oraz poziom wysmażenia – od krwistego po dobrze wysmażony. To duże ułatwienie dla osób, które chcą uzyskać idealnie przygotowane mięso bez konieczności manualnej kontroli.

Dzięki dokładnym instrukcjom pokazywanym na wyświetlaczu możesz przygotować porcje o różnym wysmażeniu w jednej sesji grillowania.
Funkcja mierzenia grubości potraw i dopasowywania pod to czasu grillowania jest wyjątkowo przydatna przy bardziej wymagających potrawach – jak na przykład przy steku z antrykota.

W domu nie mam specjalnego termometru do mięsa i zazwyczaj tego typu potrawy przygotowywałem “na oko”. Tutaj ciężko się pomylić z wyciągnięciem potrawy w odpowiednim momencie.
Warto zaznaczyć, że przy wyborze trybu grill zostaje zamknięty. Otworzysz go i umieścisz w nim składniki dopiero po rozgrzaniu urządzenia.

O odpowiednim momencie włożenia, jak i wyłożenia potraw zostaniesz powiadomiony za pomocą sygnałów dźwiękowych oraz informacji na wyświetlaczu.
Czas nagrzewania zależy od wybranego trybu oraz grubości składników. Zazwyczaj trwa maksymalnie 5 minut.
Inteligentny grill pomoże Ci w przygotowaniu wielu potraw, ale co, jeżeli czegoś nie ma na liście? Żaden problem, ponieważ znajdziesz w nim również tryb manualny, który pozwala ustawić temperaturę grillowania od 120 do aż 270 stopni.

Skoro budowę i sterowanie mamy już omówione, przejdźmy do kluczowej części testu Tefal OptiGrill Elite XL GC760D. Prześledźmy wspólnie, jak recenzowany grill poradził sobie ze zróżnicowanymi przysmakami!
Ocena posiłków
Tutaj warto zaznaczyć, że oprócz standardowej instrukcji do urządzenia zostało dołączonych kilka przepisów i według nich steka powinno się robić w trybie “wołowina”, a burgera w trybie “stek”.

To jednak nie ma większego znaczenia, szczególnie że urządzenie dostosowuje temperaturę podgrzania do grubości produktu.
Stek wołowy z antrykotu w trybie automatycznym “Wołowina” z funkcją intensywnego podsmażania
Przygotowanie steka na OptiGrillu XL to czysta przyjemność. Dzięki automatycznej regulacji czasu grillowania mięso wychodzi soczyste i dokładnie takie, jakie sobie zażyczysz.
Poziom wysmażenia według urządzenia dobrze odzwierciedla stan rzeczywisty, a grillowanie przebiega równomiernie na powierzchni płyt.

Na życzenie mojej narzeczonej jej steka wyjęliśmy później. Ja natomiast pozostałem przy wyborze średnio wysmażonego mięsa. Różnicę w wysmażeniu zauważysz na załączonym obrazku.

Dopowiem, że na grubszym steku pozostają charakterystyczne paski od grilla. Dla niektórych może to być wada, dla mnie to zaleta. Moim zdaniem stek wygląda bardziej apetycznie, dzięki czemu mogę zrobić wrażenie na potencjalnych gościach.

Stek do poziomu “niebieskiego” podgrzewał się niespełna 10 sekund, następne 4 sekundy doprowadziły go do poziomu krwistego, a w zaledwie 50 sekund był już średnio wysmażony.
Dodatkowa minuta i 15 sekund zapewniły idealnie wysmażonego steka. Warto jest poczekać na rozgrzanie grilla, ponieważ potem otrzymasz perfekcyjnie przygotowanego steka.
Intensywne podsmażenie w średnio wysmażonym steku spowodowało, że z zewnątrz mięso było ciepłe, a środek – choć średnio wysmażony – okazał się mięciutki. Mięso nie było trudne do przegryzienia. Nie miało żylastej konsystencji.
Pamiętaj jednak, że w tym trybie urządzenie generuje sporo dymu, ale to nie do końca wada. Moje kubki smakowe mówią mi, że taki efekt generuje dodatkowy smak jak z grilla opalanego. Niemniej to odczucie mocno subiektywne.
Burger wołowy w trybie “Burger”
Grill bardzo dobrze radzi sobie z burgerami – bułki są chrupiące, a mięso w środku pozostaje wilgotne. Dzięki precyzyjnemu sterowaniu temperaturą unikniesz przesuszenia mięsa.
Mięso bez problemu zeszło z grilla, nie pozostawiając żadnych śladów na płytach grzewczych, a to zasługa nieprzywierającej powłoki.
Na początku bałem się, że mięso może się zsunąć z grilla po puszczeniu soków, ale tak się nie stało, chociażby przez mocny nacisk górnej części urządzenia na kotlety.

Po rozgrzaniu również bardzo szybko danie było gotowe. Krwisty był gotowy w jedną minutę, średnio wysmażony w półtorej, a dobrze wysmażony w mniej niż 2 i pół minuty.
Dodam, że urządzenie nawet po wyłączeniu potrzebuje trochę czasu na schłodzenie. Wykorzystałem fakt, że grill jest nadal ciepły do roztopienia sera na kotletach oraz podgrzania bułek bez zamykania górnej pokrywy. Jeżeli zamierzasz kupić ten grill, to uważam, że jest to ciekawy lifehack.

Burgery były dobrze wysmażone zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Nie ma do czego się przyczepić.

Do przygotowania burgera możesz oddzielnie podgrzać pomidora. Jego mocne zgrillowanie zajmuje zaledwie minutę. Producent przygotował do tego tryb automatyczny, który mierzy grubość plastrów i dostosowuje poziom podgrzewania płyty.
Po skomponowaniu całości miałem wrażenie, jakbym zamówił gotową kanapkę z Burger Kinga, co jest moim zdaniem komplementem.

Łosoś w trybie “Ryby”
Do przygotowania łososia wykorzystałem tryb “Ryby”, który podgrzewa płytę do około 140 stopni. Zajmuje to około 5 minut.

OptiGrill XL sprawia, że grillowanie ryby jest proste i bezproblemowe. Filet o wadze 200 gramów nie przywiera do płyty, a delikatna struktura mięsa nie ulega uszkodzeniu.
Smak był bardzo naturalny, a łosoś pozostał soczysty. Z zewnątrz mięso podbrązowione, ścięte, a wewnątrz różowiutkie.

Grillowanie do poziomu mocno spieczonego zajęło około 4 minuty. To znacznie szybciej, niż gdybym rybę piekł np. w piekarniku czy frytkownicy beztłuszczowej.
Łosoś ma dość delikatną strukturę i pod masą górnej pokrywy znacznie zmniejszył swoją objętość. Niezależnie, co grillujesz, na daniach pojawią się charakterystyczne paski.

W trybie “Ryby” przygotowałem również paluszki rybne, choć te raczej nie nadają się do grillowania, lecz dzięki funkcji rozmrażania mogłem szybko zjeść swoją ulubioną mrożonkę.
Jestem chyba szalony, że wybrałem taką potrawę. Pod naporem górnej części grilla paluszki zgniotły się, ale nadal były smaczne. Miękkie w środku, z zewnątrz chrupkie. Tak jak wcześniej przygotowany łosoś.

Przy okazji dopowiem, że jest też coś, co całkowicie wyeliminuje efekt przygniatania tego typu jedzenia. Chodzi o sprzedawaną osobno formę do zapiekania. W dodatku poszerzy zastosowanie. Montując ją w grillu, przygotujesz nawet pizzę czy ciasto.
Szparagi obłożone bekonem – tryb manualny
Tutaj miałem sporą zagwozdkę, bo z jednej strony jest prefediniowany tryb do przygotowania bekonu, a z drugiej strony grilluję dość wymagające względem podgrzania warzywa.
Rozwiązaniem moich rozterek okazał się tryb manualny. Ustawiłem temperaturę 190 stopni oraz 15-minutową obróbkę.
Po 5-minutowym rozgrzaniu mogłem zabrać się za grillowanie szparagów. Po 15 minutach bekon był chrupki, a szparagi miękkie.

Kiełbasa podwawelska w trybie “Kiełbasa”
To najdłużej podgrzewany produkt ze wszystkich przedstawionych w tym teście. Do pełnego podgrzania kiełbaski potrzebowałem 23 minut.

To jednak kwestia tego, że lubię chrupką kiełbasę z grilla. Jeżeli preferujesz wersję mniej zwęgloną, bardziej soczystą i wystarczy Ci lekkie podgrzanie, możesz ją wyjąć nawet po 4 minutach.

Na załączonym obrazku zobaczycie kiełbaskę po 5, 15 oraz 23 minutach. Ta pierwsza jest dobrze podgrzana, druga nadal soczysta, chociaż chrupka z zewnątrz, a ostatnia mocno ścięta.

Bakłażan w trybie “Bakłażan”
W niespełna minutę od włączenia trybu płyta była rozgrzana. Po tym krótkim czasie mogłem wykładać plastry bakłażana na płytę. Szybka analiza grubości i już wiem, że do mocnego zgrillowania poczekam niespełna 5 minut.

OptiGrill Elite XL dobrze poradził sobie z podgrzaniem bakłażana, chociaż tak jak w przypadku pomidora, niektóre plastry po podniesieniu pokrywy zawisły na górnej płycie. Mimo to bez zabrudzeń mogłem je zdjąć.
Takie sytuacje zdarzają się dość często przy warzywach nałożonych w formie okrągłych plastrów. Powtórzyłem test na cukinii i wypadł dokładnie tak samo.

Co do smaku, zgrillowany na maksa bakłażan był mięciutki i łatwy w krojeniu. Mimo najwyższego stopnia podgrzania nic się nie spaliło.
Jestem pod wrażeniem, jak dobrze OptiGrill radzi sobie z warzywami, choć trzeba wziąć pod uwagę, że te podane w plastrach potrafią przylgnąć. Po ich zdjęciu nie pozostawiają jednak śladów.
Podsumowanie
Tefal OptiGrill Elite XL to solidny i zaawansowany grill elektryczny, który wyróżnia się dużą powierzchnią roboczą oraz inteligentnym systemem dostosowywania czasu grillowania do grubości i ilości składników.
Dzięki 16 automatycznym programom możesz łatwo przygotować różnorodne potrawy, od steków po warzywa, uzyskując idealny poziom wysmażenia bez konieczności manualnej kontroli.
Zamierzasz zamówić Tefal OptiGrill Elite XL? Sprawdź poniżej aktualne ceny!
⇓
EURO
MediaExpert
Allegro
Tefal
Urządzenie jest intuicyjne w obsłudze, posiada czytelny wyświetlacz oraz dotykowy panel sterowania, a jego konstrukcja jest solidna i estetyczna, choć spore gabaryty mogą stanowić wyzwanie w mniejszych kuchniach. Płyty grillujące pokryte są nieprzywierającą powłoką i można je myć w zmywarce, co ułatwia czyszczenie.
Moc 2200 W zapewnia szybkie nagrzewanie, a tryb manualny pozwala na większą kontrolę nad procesem grillowania. Moje testy pokazały, że grill doskonale radzi sobie zarówno z mięsem, jak i rybami, zachowując ich soczystość i nadając charakterystyczny grillowy smak.
OptiGrill Elite XL to świetna opcja dla miłośników grillowania, którzy cenią wygodę, precyzję i wysoką jakość przygotowywanych potraw. A z dodatkową formą do zapiekania, którą może dokupić, sprzęt stanie się jeszcze bardziej wielofunkcyjny.
Oczywiście nie obyło się też bez wad.
Niestety górna pokrywa grilla ma bardzo mały zakres regulacji. Możesz ją w pełni odsłonić lub zakryć potrawy. Działa zero jedynkowo.
Warzywa pokrojone w cienkie plastry lubią przyczepiać się do górnej płyty, choć to nie stanowi większego problemu, bowiem po ich zdjęciu nie zostawiają po sobie śladów.
Dodatkowy minus za bardzo krótki kabel, który jest nieproporcjonalnie krótki względem wielkości urządzenia.
Finalnie uważam, że Tefal OptiGrill Elite XL to urządzenie kuchenne warte swojej ceny. Jeżeli jesteś fanem potraw z grilla, to przez cały rok możesz cieszyć się swoimi ulubionymi przysmakami.
Masz dodatkowe pytanie lub własną opinię o tym produkcie? Jeżeli tak, sekcja komentarzy stoi przed Tobą otworem. Ja tymczasem dziękuję Ci za poświęcony czas i do następnego!
Materiał reklamowy dla marki Tefal, ponieważ redakcja otrzymała wynagrodzenie za wykonanie testu. Opinia o produkcie pozostaje niezależna i subiektywna.
Ocena Tefal OptiGrill Elite XL GC760D:

Odznaczenia Tefal OptiGrill Elite XL GC760D:

