Ranking jogurtownic 2026 - TOP 4
Browin 801013
Browin 801013 to najlepsza jogurtownica, w której łatwo zrobisz również serek bądź kefir. Lider rankingu da Ci regulację temperatury w zakresie 20 – 55 °C oraz timer do 48 godzin. Nie masz większych ograniczeń co do przepisów. W banalny sposób zrobisz np. jogurt naturalny, grecki czy wegański z mleka sojowego. Stabilna temperatura fermentacji nie zdegraduje gęstości, którą uznasz za optymalną.
Zauważ, że to pojemna jogurtownica bez kubeczków (1,5 l całkowitej pojemności). Dla Ciebie oznacza to dużą partię jogurtu, realnie krótszy czas obróbki w stosunku do objętości oraz wygodne przechowywanie. Ta maszynka zajmuje przy tym niewiele miejsca na blacie. A że nie hałasuje, nie będzie Ci w niczym przeszkadzać. Po pracy prędko wyczyścisz jej wnętrze, więc masz tu długą listę zalet!
Jaka jogurtownica dla osoby, która zamierza naprawdę często tworzyć zdrowe przysmaki? Proponuję Ci właśnie Browin 801013. Tym bardziej gdy jogurt ma być też czasem bazą – chociażby pod skyr, deser, sos, owsiankę albo smoothie białkowe.
Ariete 617 Yogurella
Bardzo dobra jogurtownica słoiczkowa. Ariete 617 Yogurella o mocy 20 W w jednym cyklu przygotuje dla Ciebie maksymalnie 7 porcji kremowego jogurtu bez szkodliwych dodatków. To łącznie ok. 1,3 l. Za urządzeniem przemawia powtarzalność i brak niemiłych niespodzianek. Wstawiasz wieczorem, a rano masz zawsze tak samo smaczny domowy jogurt. To wszystko bez zbędnych zagadek.
Jasne, znajdą się też mniej przychylne opinie, że to zbyt prosty sprzęt. Nie zapewnia przecież ani regulacji temperatury, ani wyłącznika czasowego. Jeżeli jednak interesuje Cię niezawodna maszynka tylko do jogurtów, np. ze starterów bakteryjnych, takie możliwości pewnie Ci wystarczą. Nie uświadczysz bajerów bądź funkcji, które mogłyby być przez Ciebie niewykorzystywane.
Rozglądając się za bezproblemową jogurtownicą ze szklanymi słoiczkami, zdecyduj się na Ariete 617 Yogurella. Wytworzysz pożywny jogurt bez niechcianych posmaków, który łatwo zabierzesz ze sobą w plener, do pracy, szkoły lub na trening.
Adler AD 4476
Adler AD 4476, czyli jedna z najlepszych jogurtownic do robienia jogurtów naturalnych i smakowych. Niewiele kosztuje (zwykle poniżej 90 zł) i niewiele może się w niej zepsuć. Elektronikę ograniczono właściwie do minimum. Niskim kosztem wejdziesz w świat wyrabiania domowych jogurtów. Te okażą się odpowiednio gęste i od razu rozbite na porcje. W zestawie znajdziesz 7 słoiczków po 200 ml.
Proces fermentacji przebiega prawidłowo. Błędy użytkownika w zasadzie nie wchodzą w grę, bo… nie za bardzo jest co ustawiać. Natkniesz się jedynie na główny włącznik/wyłącznik. Musisz jedynie samodzielnie przypilnować czasu, aby w najlepszym momencie zakończyć obróbkę. Słoiczki pozostają neutralne dla smaku jogurtu, wykonano je ze szkła. Całość wykazuje szczelność oraz dobre spasowanie.
Ranking jogurtownic byłby słabszy bez Adler AD 4476. Topowe jogurtownice to w końcu często te najprostsze. W efekcie nie musisz długo wertować instrukcji obsługi i powoli uczyć się, co do czego. Od razu weźmiesz się za produkcję jogurtu!
Ariete 621 Yogurella
Stabilnie i cicho działająca jogurtownica, która wytwarza 1 l jogurtu w 12 godzin. Adler AD 4476 nie podzieli go na słoiczki, ponieważ z nich nie korzysta. Przysmak trafia do litrowego pojemnika. Swobodnie wyjmiesz go z obudowy tego smukłego urządzenia. Dodatkowe akcesorium stanowi koszyczek do odsączania jogurtu greckiego. Proste, a przydatne i rozszerzające zastosowanie tego sprzętu.
Nie uświadczysz timera, lecz wielu użytkowników uruchamia cały proces wieczorem, by zakończyć go na drugi dzień. Szkoda jednak, że zabrakło choćby wyłącznika. Tak, trzeba więc odłączyć przewód zasilający. No cóż, sterowanie wypada wręcz prymitywnie, natomiast fermentacja odbywa się celująco. Jogurt wychodzi należycie gęsty i równomierny pod względem swojej konsystencji.
Tania i dobra jogurtownica z większym zbiornikiem potrzebna na już? Zamów Ariete 621 Yogurella, a nie zawiedziesz się. Jogurt ujrzysz w naczyniu fermentacyjnym, więc nie namęczysz się z myciem mniejszych słoiczków. Chyba nie może być prościej!




