W tekście znajdują się m.in. linki afiliacyjne do sklepów ze sprzętem. Otrzymuję prowizję od każdego zakupu dokonanego po kliknięciu w link. Współpracuję z sieciami afiliacyjnymi. Szczegóły w regulaminie.

Odkurzacz pionowy z Lidla – Test SilverCrest SHSS 28 A1

Łukasz Proszek
Komentarze:  0

Odkurzacz pionowy z Lidla SilverCrest SHSS 28 A1 kusi niską ceną. Sprzęty tego typu potrafią być nawet 10 razy droższe od Lidlowego modelu. Pytanie, czy i tak warto? Czy nie jest tak, że to bardziej gadżet niż pełnoprawny odkurzacz? Postanowiłem to dokładnie sprawdzić, kupując ten sprzęt na niezależny test. W recenzji omówię budowę, komfort użytkowania, głośność pracy i przede wszystkim wydajność na różnych powierzchniach. Prędko się dowiesz, czy to odkurzacz bezprzewodowy dla Ciebie.

Test odkurzacza pionowego z Lidla SilverCrest SHSS 28 A1 - Opinia

Spis treści:

    Cena SilverCrest SHSS 28 A1

    Cena odkurzacza SilverCrest SHSS 28 A1 z Lidla wynosiła 389 zł, gdy go kupowałem. Niedługo później spadła na zaledwie 307 zł z okazji Black Friday. A teraz popatrz na ranking odkurzaczy pionowych i ceny topowych modeli. Widać różnicę, prawda?

    SilverCrest SHSS 28 A1 należy do ultra budżetowej półki cenowej w tej kategorii. Nawet najlepsze odkurzacze pionowe do 1000 zł osobiście uznaję za tanie, patrząc na ogólną średnią cen. Tym bardziej rodzi się pytanie, czy tak niedrogi model ma rację bytu.

    W tej części dodam jeszcze, że w Lidlu spotkasz SilverCrest SHSS 18 B1. Wizualnie praktycznie taki sam, lecz ma gorszy czas pracy. Wynika z akumulatora o niższym napięciu (18 V, a w testowanym modelu 28 V).

    Warto mieć to na uwadze, gdy po poznaniu testu uznasz, że chcesz nabyć odkurzacz pionowy z Lidla. Nie pomyl go wtedy z wersją 18 V, która kosztuje tyle samo, lecz ma słabsze osiągi.

    Budowa

    Na początku rzućmy okiem na całe wyposażenie. Sam odkurzacz rozmontujesz na 3 główne części, czyli rękojeść mocowaną na śrubie, korpus i wyjmowany z niego odkurzacz ręczny. Nie zdemontujesz za to całej nasadki podłogowej.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 całe wyposażenie

    Oprócz tego natkniesz się na 2-częściową, wolnostojącą bazę na sprzęt, zasilacz oraz 2 końcówki do trybu ręcznego. Chodzi o szczelinówkę i szczotkę, a raczej szczoteczkę z włosiem. Dobre i to, chociaż cały zestaw trudno nazwać wypasionym. Pamiętaj jednak o niskiej cenie.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 całe wyposażenie 2

    Od razu widać, że to sprzęt z silnikiem na dole. Dobrze czy źle? Raczej źle. Dlaczego? Ponieważ takie rozwiązanie zwiastuje zwykle niższą siłę ssania. Do tego ograniczy Cię podczas wjeżdżania pod niższe meble. Nasadka ma niewielki profil, ale tuż za nią znajduje się najgrubsza część odkurzacza.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 ogólna budowa i wysokość

    Przejdźmy do sposobu ładowania, bo to prawdziwy hit. Spodziewałem się, że podłączę wtyczkę bezpośrednio do odkurzacza. Na przykład do wyjmowanej części ręcznej. Otóż nic z tych rzeczy.

    Najpierw musiałem złożyć bazę, aby właśnie do niej podłączyć zasilacz i finalnie ustawić tam cały odkurzacz. Trochę przekombinowane. Z drugiej strony, od razu masz akcesorium do przechowywania sprzętu i dodatkowych końcówek.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 baza ładująca z zasilaczem

    Przy okazji – odkurzacz pionowy SilverCrest z Lidla ładuje się do 5 – 6 godzin. Sporo jak na akumulator o pojemności 2200 mAh. Deklarowany czas pracy dochodzi do 42 minut w trybie Eco i 25 minut w trybie high. Całkiem nieźle, ale pytanie, jak z siłą ssącą, co niedługo sprawdzę.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 odkurzając podczas ładowania na bazie ładującej

    Spodobała mi się nasadka podłogowa. Od spodu zauważysz 4 kółka: 2 duże, 2 małe. Wszystkie są gumowane, zatem nie powinny rysować posadzki, chociażby drewnianej.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 widok spodu nasadki z bliska

    Jeszcze ważniejszy element to wałek szczotkowy. Dobrze, że w ogóle się tu znalazł. Ta część zwykle potęguje efektywność odkurzania, zwłaszcza na wykładzinach.

    Skuteczniejsze rozwiązanie niż prosta ssawka. W tej cenie jego obecność wcale nie była taka pewna. Szczególnie że ma własny napęd, więc to formalnie elektroszczotka.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 wałek szczotkowy z bliska

    Wałek w prosty sposób wyjmiesz z nasadki. Przydatne np. podczas usuwania z niego włosów bądź sierści. Średnica niewielka, więc z pewnością sporo będzie zostawać na szczotce. Kępy włosia wyglądają z kolei na solidne. Mają umiarkowaną twardość.

    Przód nasadki też jest ciekawy. Zawiera 4 dość mocno świecące diody LED. Miły dodatek w przypadku tak budżetowego odkurzacza pionowego. Lepiej dojrzysz drobiny kurzu spoczywające na podłodze.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 diody LED na przodzie nasadki podłogowej

    Kolejne pozytywne zaskoczenie? Proszę bardzo. Testowany SilverCrest SHSS 28 A1 z Lidla ma samostojącą konstrukcję. Po prostu postawisz go gdziekolwiek, a on sam się nie przewróci. Owszem, nie sprawia wtedy wrażenia super stabilnego, ale jednak da Ci taką opcję.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 samostojąca konstrukcja na dywanie

    Swoją drogą nie mogę się przyczepić do wykonania oraz spasowania. Użyte tworzywa nie są tandetne, a wręcz przeciwnie: wyglądają na odpowiednio trwałe. Sam odkurzacz nieźle się prezentuje. Tuż pod kciukiem znajdziesz włącznik i tryb Eco, gdyż sprzęt włącza się domyślnie na trybie wysokim.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 włącznik i przycisk trybu Eco na rękojeści

    Rękojeść dobrze leży w dłoni i nie musisz trzymać żadnego przycisku, gdy chcesz odkurzać. Taki pstryczek dla niektórych modeli Dyson za kupę kasy.

    A skoro wspomniałem o kosztowniejszych odkurzaczach, zobacz, jak różni się model z Lidla od np. mojego prywatnego Philipsa:

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 porównanie z odkurzaczem marki Philips

    Zupełnie inne sprzęty, prawda? To głównie efekt odmiennego umiejscowienia jednostki centralnej z silnikiem. Co ciekawe, całkowitą wysokość mają już podobną. SilverCrest także nada się dla wysokiego użytkownika.

    Jak wypada kwestia wagi? SilverCrest SHSS 28 A1 z Lidla osiąga prawie 3 kg. Jest tylko nieznacznie lżejszy od Philipsa. Ani to plus, ani minus, przynajmniej oceniając to póki co w teorii. Chciałoby się niższej wagi, ale tego typu konstrukcja zawsze nieco ją podnosi.

    Nie natrudzisz się za bardzo, wyjmując wersję typowo ręczną z reszty budowy. Służą do tego 2 przyciski.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 zdemontowana wersja ręczna

    Zwróć uwagę, że wyloty powietrza znajdują się po bokach. Sprzęt nie będzie dmuchał prosto w Twoim kierunku, co niektórych mogłoby irytować, np. mnie.

    Wkurzy Cię za to coś innego. Jednostka główna zawiera w pojemniku na śmieci system filtrów. Co z tego wynika? Aby wysypać śmieci do worka bądź kosza, musisz najpierw wyjąć oba filtry.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 filtry i zbiornik na śmieci rozmontowane z jednostki centralnej

    Siłą rzeczy nieraz wzbijesz w ten sposób kurz w powietrze. Zwiększa się też ryzyko pobrudzenia sobie rąk. Mało komfortowe, gdy wcześniej wciągniesz odkurzaczem np. pająka, prawda?

    W dodatku sam pojemnik na nieczystości wygląda na bardzo mało pojemny. Producent nawet nie zdradza, ile on formalnie ma. Słabe połączenie.

    Co do filtrów, w opisie na stronie nazywają się drobny i gruby, a w instrukcji wstępny oraz HEPA. Podobno oba są zmywalne, więc przemyjesz je pod bieżącą wodą. W instrukcji nie ma nic o konieczności wymiany tych elementów.

    Do części ręcznej podłączysz szczoteczkę z włosiem lub szczelinówkę. Opcjonalnie obie te części, bo to także możliwe.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 dodatkowe końcówki zamontowane na wersji ręcznej

    Zawsze zwiększa to wielofunkcyjność, ale zauważ pewną rzecz. Jak tym odkurzaczem ściągnąć pajęczyny spod sufitu? Jeżeli nie masz wzrostu podkoszowego z NBA, a pomieszczenie jest za to wysokie, będzie ciężko.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 dodatkowe końcówki zamontowane na wersji ręcznej 2

    W swojej pełnogabarytowej wersji odkurzacz SilverCrest nie pozwala przecież na zdjęcie nasadki podłogowej. Szczelinówkę podłączysz wyłącznie do wersji ręcznej. Niesie to za sobą pewne ograniczenia dotyczące zastosowania.

    W tej części recenzji dodam jeszcze, że akumulatora nie da się wymienić.

    Jak widzisz, ocena budowy pokazuje lub zwiastuje i zalety, i wady. Nie pozostaje mi nic innego, jak sprawdzić to wszystko podczas praktycznych testów odkurzania. Przejdźmy teraz do nich!

    Test odkurzania podłóg twardych

    Mimo niskiej ceny tego odkurzacza stwierdziłem, że większość testu odkurzania podłóg twardych wykonam na trybie Eco. Mało tego, na początku zasymulowałem warunki, aby jeszcze dokładniej zbadać siłę ssącą. Rozsypałem kawę rozpuszczalną, kawę ziarnistą oraz trochę bułki tartej.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 produkty sypkie przed testem odkurzania

    O dziwo SilverCrest SHSS 28 A1 zebrał praktycznie wszystko w 2 pierwszych ruchach, czyli w przód i w tył.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 test odkurzania produktów sypkich

    Zaskoczyło mnie to, że nie musiałem podnosić jego nasadki, aby wciągnąć ziarna kawy. Testy wielu droższych modeli skutkowały taką czynnością. Tutaj miałem z nią spokój.

    Uważam, że producent dobrze zaprojektował tę część, a sama moc ssania też daje radę na twardym podłożu. I to już na Eco.

    Ale na tym nie poprzestałem. Wymyśliłem jeszcze trudniejsze zadanie. Otóż zafugowałem sobie podłogę… mąką. Przy okazji zostawiłem jej trochę wokół fug.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 mąka na podłodze przed testem

    Niestety tutaj już tak dobrze nie poszło. Odkurzacz pionowy z Lidla SilverCrest SHSS 28 A1 co prawda większość wciągnął, ale fugi nadal były białe. Podczas tego testu zmieniłem tryb na wysoki. Efekt nieco lepszy, ale ogólnie wciąż mizerny.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 test odkurzania mąki z podłogi twardej

    Zauważyłem przy okazji, że sprzęt ma pewną tendencję do rozdmuchiwania zabrudzeń do tyłu. Nie przypadło mi to do gustu.

    Z fugami musiałem jednak coś zrobić. Pomogło dopiero użycie sprzętu w trybie ręcznym z zamontowaną szczoteczką z włosiem. Wreszcie wszystko dokładnie zebrałem.

    I do tego momentu nie byłoby źle, lecz… muszę Ci o czymś wspomnieć. Otóż opróżnienie pojemnika na kurz po tych 2 testach okazało się katorgą. Najpierw trzeba przecież wyjąć oba filtry. Najgorsze, że całe były w mące i kawie. Nie miałem wyboru, umyłem je pod bieżącą wodą, co na szczęście jest możliwe.

    W mojej ocenie ten sprzęt właśnie przez swój pojemnik nie posłuży do usuwania jakichś kuchennych kataklizmów. Co z tego, że większość zbierze, skoro jego filtry od razu pokrywają się nieczystościami?

    Coś tu poszło nie tak z systemem separacji śmieci. Powinny lepiej układać się w zbiorniku, nie brudząc tak filtrów, a w efekcie również rąk użytkownika.

    Następnie przeszedłem do rutynowego odkurzania podłóg twardych, głównie paneli. I tutaj muszę pochwalić 2 ważne cechy odkurzacza pionowego z Lidla. Przede wszystkim świetnie odkurza przy ścianach lub meblach i w narożnikach.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania przy szafie

    Ponownie zaznaczę, że producent rozsądnie zaprojektował nasadkę podłogową. Już z pewnej odległości potrafi wciągać drobne śmieci.

    Tak naprawdę pod tym względem jest skuteczniejszy niż mój Philips droższy o jakieś 2000 zł. Niby moc ssąca wyraźnie wyższa, ale przód nasadki bardziej zabudowany. W efekcie to model z Lidla wypada lepiej w tej kwestii.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania w narożniku

    Finalnie nie miałem większych trudności, aby dokładnie odkurzyć podłogi twarde już na trybie Eco. Rzadko czułem potrzebę przełączania się na tryb wysoki.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania paneli 3

    A drugi atut? Chodzi o zwrotność i ogólny komfort użytkowania. Mimo nie takiej niskiej wagi sprzętu, w ogóle jej nie czuć.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania łazienki 2

    Odkurzacz gładko sunie po twardych powierzchniach. W takim wypadku nie uświadczysz jakiegoś niepotrzebnego oporu.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania paneli

    Wystarczą subtelne ruchy nadgarstka, aby SilverCrest wiernie skręcał tam, gdzie chcesz.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania paneli 4

    Obstawiam, że niejednokrotnie docenisz diody LED. Nie są może tak mocne jak w dużo droższych modelach, ale i tak się przydają. W ciemniejszych zakamarkach prędko pokażą Ci, gdzie ukrywają się okruszki bądź kurz.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania gresu

    Podczas testu rutynowego odkurzania podłóg twardych zirytowało mnie za to wjeżdżanie pod meble. A w zasadzie niemożność wjeżdżania pod nie. Sama nasadka nie jest wysoka. Osiąga ok. 6 cm, czyli to bardzo niski profil.

    Cóż jednak z tego, skoro od razu za nią znajduje się część ręczna z silnikiem i pojemnikiem? Już we fragmencie o budowie o tym wspominałem. Praktyka tylko spotęgowała negatywną opinię o takiej konstrukcji. Pod szafkę w pokoju oraz komodę w salonie byłem w stanie wjechać jedynie samą nasadką.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania pod komodą

    Trudno się dziwić, skoro wysokość reszty konstrukcji potrafi przekroczyć nawet 15 cm. I jak odkurzyć tym sprzętem takie miejsca? Po prostu się nie da. Użycie samej części ręcznej nic przecież nie zmieni, bo to ona jest najwyższa. Skutkuje to kolejnym ograniczeniem w zastosowaniu.

    Podczas tego testu czułem się jak na karuzeli. Raz dostrzegłem jakąś zaletą, aby po chwili wychwycić minus. Doceniam jednak dobry stosunek siły ssącej do czasu pracy. Przynajmniej jeżeli chodzi o podłogi twarde (i najlepiej bez mocno zabrudzonych fug).

    A jak ma się sprawa z dywanami? Sprawdźmy to teraz!

    Test odkurzania dywanów

    Tę grupę testów wykonałem przy użyciu trybu wysokiego. Rozpocząłem od niewielkiego dywanu w pokoju mojego synka. Nie musiałem tu symulować warunków, gdyż zauważyłem na nim trochę śmieci.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania dywanu 2

    W mniej niż minutę zdecydowana większość z nich zniknęła. Nie powiem, ucieszył mnie ten widok. Bez większego wysiłku, bez konieczności podłączania kabla prędko oczyściłem dywanik.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania dywanu

    Owszem, nie ma gęstego, bardzo włochatego runa. Teoretycznie nie stanowi wielkiego wyzwania dla odkurzacza. Niemniej ten test pokazał, że odkurzacz pionowy z Lidla SilverCrest SHSS 28 A1 poradzi sobie z takimi obiektami.

    Wróciłem więc na parter, aby oczyścić nieco większy, choć też raczej prostszy dla takiego sprzętu dywan. W tym wypadku zasymulowałem jednak pewne warunki.

    Odpuściłem bardzo drobne produkty typu mąka czy kawa rozpuszczalna. Nie chciałem znów się z nimi babrać podczas opróżniania pojemnika. Rozsypałem za to kawę ziarnistą oraz cukier.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 produkty sypkie na dywanie przed testem

    Efekt? Bardzo dobry. Również poniżej minuty zebrałem praktycznie wszystko, co było do wciągnięcia. Jeżeli masz w domu dywany bądź wykładziny z niskim runem, odkurzacz z Lidla podoła odkurzaniu ich.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania produktów sypkich z dywanu

    Po tym teście tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że siła ssąca wcale tu nie zawodzi. To osiągi godne wyraźnie droższych urządzeń niż 300 – 400 zł. Został jednak jeszcze tryb ręczny, zatem lecimy dalej.

    Test odkurzania w trybie ręcznym

    Czy w Twoim domu schody też co chwilę zbierają multum drobnych śmieci? U mnie tak właśnie jest. Dlatego też często posługuję się trybem ręcznym odkurzacza, aby się ich pozbyć.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania schodów 3

    SilverCrest SHSS 28 A1 sprawdza się w tym wyraźnie gorzej niż mój Philips, lecz i tak całkiem dobrze.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania schodów 2

    W tej serii testów użyłem połączenia szczelinówki ze szczotką. Z racji ich niewielkich gabarytów pracują bardzo precyzyjnie. Chwila roboty i gruntownie odkurzyłem schody.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania schodów

    Zwróć jednak uwagę, że w tym trybie pracy nie ma regulacji siły ssania. Co za tym idzie, sprzęt cały czas działa na trybie wysokim, bo to on jest tym domyślnym. Masz zatem do 25 minut posługiwania się odkurzaczem w jego mniejszej wersji.

    Niemniej obstawiam, że sporo w tym czasie zrobisz. Po schodach oczyściłem wiele listew przypodłogowych i nie tylko. Kurz gładko z nich schodził. Szczotka nie ma za twardego włosia, więc nie wykazuje tendencji do rysowania delikatniejszych powierzchni.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania listwy

    Druga sprawa, że zawsze możesz ją zdjąć i posługiwać się samą szczelinówką. Masz w tym wybór. Teoretycznie 2 bardzo proste końcówki, ale w praktyce użyteczne. Rzeczywiście sprawiają, że mówimy o wielofunkcyjnym sprzęcie.

    Z odkurzaczem SilverCrest SHSS 28 A1 wpadłem również na blat kuchenny. Jak to z tym miejscem bywa, zwykle nie brakuje na nim okruszków jedzenia. Sprzątnięcie ich okazało się banalną sprawą. Znów nie poświęciłem wiele czasu i sił, a efekt był zadowalający.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania blatu kuchennego

    Czy tryb ręczny jest zatem całkowicie niezawodny? Nie do końca. Problem może sprawić tapicerka meblowa. Podczas testu odkurzyłem narożnik i czułem, że przydałaby się mini elektroszczotka, a przynajmniej większa szczotko-ssawka. A takich w zestawie nie zobaczysz.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 podczas odkurzania tapicerki naróżnika

    Rzecz jasna mniejsze końcówki mają swoje zalety. Nie brakuje im precyzji, świetnie nadają się do odkurzania trudniej dostępnych zakamarków. Na większej i miększej powierzchni okazują się jednak już nieco mniej użyteczne.

    W każdym razie zdołałem usunąć trochę okruszków z tapicerki. Podejrzewam jedynie, że przy większej warstwie zabrudzeń mała szczotka pochłonie więcej Twojego czasu.

    Głośność pracy

    Zbadałem poziom hałasu bezpośrednio przy odkurzaczu i przy hałasie otoczenia w okolicach 30 dB. Rozpocząłem od trybu wysokiego. Decybelomierz wskazywał wyniki nieznacznie przekraczające 78 dB.

    Tak, to głośny sprzęt, nie ma co ukrywać. Osiąga w tym aspekcie podobne wyniki do wielu flagowców znanych marek, ale one są od niego dużo wydajniejsze.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 test głośności pracy na trybie high/wysokim

    Tryb Eco jest już wyraźnie łaskawszy dla zmysłu słuchu. Po włączeniu go ujrzałem rezultat w okolicach 72 dB. Niby nie za duża różnica, lecz w praktyce znaczna. Jak na moje ucho sprzęt nie irytuje wtedy generowanym hałasem.

    Odkurzacz SilverCrest SHSS 28 A1 test głośności pracy na trybie eco/niskim

    A prawda jest taka, że bezprzewodowe odkurzacze pionowe w ogóle mocno hałasują. Jednakże oczekiwałem odrobinę wyższej kultury pracy. To przecież nie jest jakiś demon wydajności.

    Ostateczny werdykt

    SilverCrest SHSS 28 A1 z Lidla to wbrew niskiej cenie całkiem wydajny odkurzacz pionowy. Dobry do podłóg twardych (zwłaszcza paneli) i dywanów oraz wykładzin o niższym runie. Skutecznie odkurza przy ścianach i meblach. Najbardziej zawodzi za to pod względem pojemnika na śmieci. Jest mały, a i tak niepraktyczny, bo trudno się go opróżnia.

    Sprawdź poniżej aktualną cenę odkurzacza pionowego SilverCrest SHSS 28 A1 z Lidla:

    Oferty w sklepie na testowany produkt

    Producent przekombinował też ze sposobem ładowania. Do tego konstrukcja z silnikiem na dole utrudnia odkurzanie pod meblami. Oczekiwałem również nieco cichszej pracy, choć na Eco nie ma tragedii.

    Sam komfort użytkowania skutkuje wygodą, a tryb ręczny bardzo się przydaje mimo niewielu dodatkowych końcówek. Czas pracy w stosunku do ceny, a przede wszystkim siły ssącej wypada korzystnie.

    Jak widzisz, znalazłem w tym modelu zarówno duże plusy, jak i poważne minusy. Warto zatem odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy zakup odkurzacza pionowego SilverCrest SHSS 28 A1 z Lidla ma sens.

    Widzę 3 takie przypadki:

    • Pierwszy to użyteczność trybu ręcznego. Zauważ, że małe odkurzacze ręczne są często nawet droższe od testowanego modelu. Tutaj masz sprzęt 2w1, który nie zawodzi mocą ssania. Chcąc odkurzyć różne bibeloty, meble, schody czy wnętrze bryki, SilverCrest podoła.
    • Druga sytuacja to przydatność jako odkurzacz na awaryjne sytuacje. Być może korzystasz głównie ze sprzętu przewodowego, lecz czujesz, że coś bez kabla też czasem by Ci się przydało. Proszę bardzo, kup to niedrogie urządzenie i zyskaj alternatywę.
    • A praca jako główny odkurzacz domowy? Ma to sens, ale raczej na metrażu do 60 metrów kwadratowych. No i przy zdecydowanej przewadze podłóg twardych.

    A bardziej włochate czy puszyste dywany bądź obecność zwierzaków gubiących sporo sierści? W takich wypadkach lepiej kupić coś lepszego. Sęk w tym, że zapewne musisz wtedy wydać kilka razy więcej. W najniższym segmencie cenowym, powiedzmy do 400 – 500 zł, trudno mi dostrzec jakąś alternatywę.

    Podsumowując, myślałem, że będzie gorzej, zwłaszcza ze stosunkiem siły ssącej do czasu pracy. Tymczasem zawiodły niektóre cechy konstrukcyjne.

    Najważniejsze, że po poznaniu testu znasz już mocne i słabe strony tego odkurzacza. Wierzę, że podejmiesz teraz dobrą decyzję zakupową.

    Jeżeli chodzi o finalną ocenę, przyznaję temu urządzeniu 3/5, rzecz jasna patrząc też przez pryzmat niskiej ceny. Nie zdecydowałem się za to na przyznanie odznaczenia „Polecamy”. Dlaczego? Ponieważ dużo zależy tu od warunków i oczekiwań. Wlepiam z kolei odznaczenie „Dobra cena”. Trudno przecież w ogóle znaleźć drugi tak tani odkurzacz pionowy bez kabla.

    Ocena SilverCrest SHSS 28 A1:

    Ocena 3 prorankingi

    Odznaczenia SilverCrest SHSS 28 A1:

    odznaczenie dobra cena od prorankingów

    Oceń publikację
    [Głosy: 1 Średnia: 5]

    Wszystkie komentarze weryfikowane są przed publikacją. Zasady gromadzenia, weryfikacji i publikowania komentarzy znajdują się w regulaminie.

    Subscribe
    Powiadom o
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments