Ranking odkurzaczy pionowych 2019

Ranking i poradnik o odkurzaczach pionowych

Odkurzacze wciąż ewoluują. Coraz popularniejsze stają się odkurzacze stojące, najczęściej akumulatorowe i bezworkowe. Czy są jednak tak dobre, jak na reklamach? Jaki model warto kupić? Stworzyłem na ten temat obszerny poradnik z rankingiem, do którego Was zapraszam.

Jakoś swoje gniazdko sprzątać trzeba, prawda? Nic dziwnego, że ludzkość wymyśla coraz to lepsze rozwiązania tego problemu. Czy ktoś z Was lubi taki obowiązek domowy, jak odkurzanie? Ja tego nie cierpię.

Jeżeli trafiliście na ten materiał, to zapewne intryguje Was pojęcie odkurzaczy stojących/pionowych/akumulatorowych, bo właściwie różne jest ich podstawowe nazewnictwo. Postanowiłem im się przyjrzeć, przetestować możliwości niektórych i przekazać Wam swoje zdanie na ten temat.

Zapewniam, że jest o czym dyskutować. Nie będę też ściemniał. Zdecydowana większość informacji z internetu o tych urządzeniach to wierutne bzdury, ale nie tutaj. Ranking odkurzaczy pionowych, który masz przed sobą, jest niezależny i subiektywny.

Przejdźmy jednak do konkretów. Najpierw ujrzycie ogólną tabelkę z porównaniem polecanych odkurzaczy pionowych, a następnie rozważanie na temat tego, czy w ogóle warto w nie zainwestować. Nie zapomniałem również o opisie czołowych modeli (z wyszczególnieniem plusów i minusów), a także o obszernym przewodniku kupującego.

Wiem, że jest tego sporo, ale czytanie nic Was nie kosztuje w porównaniu do nieudanego zakupu. Zainteresowani? Zapraszam do lektury!

Najlepsze odkurzacze pionowe

ZdjęcieModelCenyCzas pracyCzas ładowaniaPojemnikPoziom hałasuWaga
odkurzacz pionowy dyson cyclone v10 absoluteDyson Cyclone V10 Absolute

Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert

do 60 minut3,5 godziny0,76 l83 dB2,68 kg
Odkurzacz pionowy dyson v8 absoluteDyson V8 AbsoluteCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
do 40 minut5 godzin0,54 l82 dB2,61 kg
Odkurzacz pionowy Xiaomi Roidmi F8 CleanerXiaomi Roidmi F8 CleanerCeneo
eMAG
do 55 minut2,5 godziny0,4 l75 dB2,5 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6823Philips SpeedPro Max FC6823/01

Ceneo
Philips
MediaMarkt

do 65 minut5 godzin0,6 l84 dB2,73 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6822Philips SpeedPro Max FC6822/01

Ceneo
Neonet

do 65 minut5 godzin0,6 l84 dB2,73 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6812Philips SpeedPro Max FC6812/01Ceneodo 45 minut5 godzin0,6 l84 dB2,65 kg
odkurzacz pionowy electrolux ergorapido eer7allrgyElectrolux Ergorapido EER7ALLRGYCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
do 45 minut4 godziny0,5 l79 dB3,52 kg
odkurzacz pionowy bissell crosswave 17132BISSELL Crosswave 17132Ceneo
eMAG
MediaMarkt
nie dotyczynie dotyczy0,62 l80 dB5,2 kg

Czy warto kupić odkurzacz pionowy?

To właściwie podstawowa kwestia. Problem tkwi bowiem w tym, że urządzenia do odkurzania tego typu są, moim zdaniem, strasznie przereklamowane.

Na reklamach wszystko wygląda pięknie. Młoda i zgrabna kobieta posługuje się w zmysłowy sposób równie zgrabnym odkurzaczem, który w mgnieniu oka wciąga kurz, sierść czy większe śmieci, które wałęsają się po podłodze, parkiecie czy dywanie.

Nawet Internet w tej kwestii nie jest zbyt rzetelny. Większość testów oraz recenzji jest opłaconych i zapewne powstawało w oparciu o obszerny brief. Efekt jest taki, że jesteście często wprowadzani w błąd. Mnie nikt nie opłacił. Będę całkowicie szczery, zresztą jak zwykle.

Moc ssąca pozostawia sporo do życzenia

Rzeczywistość jest brutalna. Zdecydowana większość tego rynku stanowi sprzęt, który nie zastąpi w pełni klasycznego jeździka z rurą i długim kablem. Głównym problemem jest moc ssąca, która nie potrafi ogarnąć mocno zabrudzonych miejsc w naszym domostwie. Nie chodzi mi tu wcale o bujne dywany, ale nawet o zwykły parkiet i inne płaskie powierzchnie. Doprowadzenie ich do porządku i uzyskanie zadowalającej czystości nie jest więc takie proste z omawianym typem odkurzacza.

Cicha praca? Chyba żartujesz…

Panuje też jakieś mylne przekonanie o tym, że takie urządzenia są ciche, wręcz bezgłośne. Otóż… nie są, co potwierdzają wartości z tabelki zawartej na początku. Dotyczą one trybów najbardziej wymagających, np. turbo/max, ale i tak potrafią przerazić.

Mobilność ma swoją cenę

Wspominałem już, że często odkurzacze pionowe nazywamy akumulatorowymi, prawda? No i tu kolejna przeszkoda. Owy akumulator trzeba ładować, no i może się on rozładować, np. w trakcie sprzątania. Znowu spójrzcie sobie na tabelkę. Rozczarowani? Ja tak. Pięć godzin ładowania to właściwie standard. Wpisany czas pracy i tak jest bardzo optymistyczny, bo odnosi się do najmniej wymagających powierzchni w naszym domu lub mieszkaniu, a także do najmniej prądożernego trybu odkurzania przy użyciu prostej końcówki.

Sprzątanie lokum o dużym metrażu za pomocą tego sprzętu mija się z celem. W moim zestawieniu jest jednak jeden pionowy model z zasilaniem sieciowym, więc zawsze stanowi jakąś alternatywę.

czysty i schludny salon mieszkania

Kolejne nazewnictwo, które często pojawia się w tej branży – bezworkowy. Czy klasyczne worki, do których wpadają wszelkie śmieci i kurz, są takie złe? Ja w moim tradycyjnym modelu bardzo rzadko muszę wymieniać worek. Jeżeli już to robię, to raczej nic nie wypada na zewnątrz, bo nie ma za bardzo takiej możliwości. Pojemnik w omawianym rodzaju zazwyczaj skutkuje tym, że z całym zebranym brudem mamy większą styczność przy opróżnianiu go. Alergicy nie lubią tego.

Zalety odkurzaczy pionowych

Miałem duży dylemat przy tworzeniu dla Was tego tekstu. Pojawiły się nawet chwile zwątpienia, czy nie zastąpić go czymś w stylu: „X powodów, dla których nie warto kupować odkurzacza pionowego”. Są jednak na rynku konstrukcje, które spokojnie mogą dać Wam bardzo duży komfort sprzątania i zastąpić klasyczny sprzęt z tej kategorii.

Gdzie tkwi haczyk? No już pewnie wiecie, skoro przeglądaliście dane uwzględnione w tabelce. To oczywiście ceny. Jest cholernie drogo, nie ukrywam.

Początkowo bardzo chciałem zrobić też drugą klasyfikację z odkurzaczami pionowymi do 1000 zł, ale nie dałem rady. Nie chcę bowiem wciskać Wam kitu i polecać urządzeń, które mają jakieś większe problemy z zapychającymi się filtrami, słabo odkurzają, mają tragiczne akumulatory czy inne wady, które je właściwie przekreślają. Nie szedłem drogą łatwego zarobku na Was, więc odrzuciłem je z mojego rankingu. Jeżeli zawarte w nim propozycje przekraczają Wasz budżet, to i tak polecam przeczytanie materiału. Sporo się dowiecie o tym sprzęcie.

Każdy medal ma jednak dwie strony. Po coś te pionowe odkurzacze powstały. Ba, sprzedają się całkiem nieźle, są często reklamowane, a i Wy często o nie pytacie. Jeżeli byłyby takie beznadziejne, to już dawno zniknęłyby z rynku. Warto więc poznać zalety tych konstrukcji:

  • Na pierwszy plan zdecydowanie wychodzi specyficzna budowa. Pionowe urządzenia do odkurzania są z reguły stosunkowo lekkie, poręczne i wygodne w użytkowaniu. Nie nadwyrężamy tak swoich pleców.
  • Zajmują przez to mało miejsca. Dużo łatwiej je schować do szafy, postawić gdzieś w kącie, a nawet… zawiesić na ścianie. Spotkałem się z takim rozwiązaniem i powiem Wam, że wcale nie było to takie głupie. W każdym razie, zaoszczędzicie sporo miejsca.
  • Wyróżniają się świetną mobilnością podczas samego odkurzania. Są bardzo dobrym rozwiązaniem do małych mieszkań (np. kawalerek), w których manewrowanie podczas wspomnianego obowiązku domowego jest mocno utrudnione.
  • Przy zasilaniu akumulatorowym odpada też problem z kablem, który, przynajmniej w moim przypadku, często o coś zawadza. Ze wstydem przyznam, że już wiele razy w trakcie odkurzania potykałem się o niego. Tutaj nie musicie się tym przejmować. Nic w zasadzie Was nie ogranicza. Rozmieszczenie gniazdek elektrycznych nie ma żadnego wpływu na zasięg odkurzania. Możecie sobie nawet tańczyć z nim i podskakiwać.
  • W lepszych modelach zachwyca wręcz system filtracji powietrza. Jest ono czystsze po odkurzaniu niż przed. Ciężko mi sobie wyobrazić taką sytuację przy używaniu klasycznego sprzętu workowego. Bardzo pomaga w tym technologia cyklonowa, której nadrzędnym zadaniem jest odseparowanie brudu czy bakterii od powietrza, które jest następnie wypuszczane na zewnątrz i zazwyczaj jeszcze czystsze! Szczegóły przeczytacie w artykule, jak działa odkurzacz cyklonowy.
  • Moc ssąca nie jest praktycznie zależna od stopnia zapełnienia pojemnika. Modele workowe często się zapychają lub gorzej pracują przy bardziej wypełnionym worku. Siła odśrodkowa, która wprawia kurz w ruch wirowy, gwarantuje optymalny przepływ powietrza. Ta korzyść dotyczy, rzecz jasna, sprzętu cyklonowego i bezworkowego.
  • Zmniejsza się ryzyko rysowania paneli czy parkietu, bo odpada jeden z elementów konstrukcyjnych, który często za to odpowiada, a konkretniej większe kółka pod najcięższą częścią odkurzacza.
  • Jest w tej branży także pewna „hybrydowość”. Niektóre modele łatwo przekształcimy w odkurzacz ręczny, którym szybko ogarniemy nasz zabrudzony samochód. Inną opcją są urządzenia 2w1 z możliwością mopowania. Co prawda, dość rzadko ta funkcja działa dobrze, ale coś się jednak znajdzie ciekawego.
  • Zauważam też pewne okoliczności, w których akumulatorowe urządzenia o większym komforcie użytkowania mogą się też przydać. My lub nasze dziecko coś rozsypaliśmy. Kot, pies lub inny pupil coś nabroił. Sami pomyślcie o sytuacjach, w których na szybko trzeba coś odkurzyć. Oczywiście, zwykła zmiotka i szufelka pewnie podoła, ale może akurat jesteśmy elegancko ubrani i nie chcemy się przypadkowo pobrudzić? Wyjęcie, rozłożenie i podpięcie tradycyjnego sprzętu będzie kłopotliwe i męczące. Przy omawianym w tym materiale rodzaju wystarczy tylko, że chwycimy go, włączymy i szybko ogarniemy zabrudzenia.
  • Ogólnie biorąc, nieco gorsze jakościowo produkty z tej kategorii mogą być niejako dodatkowym urządzeniem do sprzątania i idealnie uzupełniać sprzęt o klasycznej konstrukcji. Czy macie jednak na to miejsce w swoim gospodarstwie domowym? Czy chcecie wydać dodatkowe 500-1000 zł, kupując model tak naprawdę z niskiej/średniej półki, bo te o dużo większych możliwościach zaczynają się od 1000 zł? No właśnie.
  • Na koniec o samym designie. Podstawą jest oczywiście sprawność odkurzania i wszelkie bardziej praktyczne aspekty, ale niektórzy z Was pewnie są uzależnieni od nowocześnie wyglądających urządzeń domowych. Tutaj problemu z tym nie będzie. Odkurzacze pionowe cieszą oko swoim nowoczesnym designem. Jedno z nielicznych haseł marketingowych od producentów, które najczęściej się sprawdza.

Zazwyczaj część o tym, czy warto coś kupić, jest dużo krótsza. Tutaj jednak sytuacja jest trochę specyficzna i indywidualna.

Jeżeli nie mieszkacie w bardzo małym mieszkanku, w którym przechowywanie lub odkurzanie za pomocą modelu tradycyjnego jest bardzo utrudnione, to raczej odradzam Wam zakup odkurzacza pionowego.

Wyjątkiem są osoby, które mają sporo kasy, ale tutaj znów rodzi się pytanie, czy nie lepiej zainwestować w jakiegoś inteligentnego robocika sprzątającego?

Cyklonowy odkurzacz akumulatorowy mogą jednak docenić alergicy. System filtracji tej klasy to spory atut. W połączeniu z możliwością przekształcenia w odkurzacz ręczny, sprzęt stanie się dobrym orężem w walce z kurzem, co zresztą doceniłem przy okazji artykułu: Jak pozbyć się kurzu z mieszkania – Skuteczna walka z roztoczami. Czy przewyższa to jednak te wszystkie mankamenty, które wymieniłem wcześniej? Raczej nie.

Przejdźmy już jednak do samego zestawienia odkurzaczy pionowych, bo może właśnie ono rozwiąże wszelkie dylematy. Skrywa w sobie kilka bardzo ciekawych propozycji.

Polecane odkurzacze pionowe

Niektóre propozycje zakupowe, oczywiście te najbardziej kosztowne, powinny na luzie zastąpić markowe odkurzacze klasyczne i dać Wam dodatkową mobilność oraz wygodę użytkowania. Modele akumulatorowe nie przeskakują jednak problemów z czasem pracy i ładowania, a ceny ogólnie są wysokie. Zobaczcie jednak sami najlepsze produkty z tej kategorii. Być może któryś z przedstawionych odkurzaczy stojących Was oczaruje i przekona do zakupu.

Dyson Cyclone V10 Absolute – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy dyson cyclone v10 absolute

Jeżeli rynek odkurzaczy pionowych jest już Wam trochę znany, to zapewne kojarzycie niesamowite produkty firmy Dyson, które są cyklonowe. Ogromne możliwości i kolejną rewolucję na tym rynku oferuje przede wszystkim najmocniejszy w tym gronie Dyson Cyclone V10. Wnosi on sporo nowego do swojej serii. Pojemność pojemnika na kurz poszła w górę w porównaniu do poprzednich generacji i osiąga aż 0,76 l. Zmieniło się też trochę jego umiejscowienie. Zastosowano tutaj nowy silnik i baterię, a także przeprojektowano trochę elementów, co za kilka chwil zresztą omówię.

Sprzęt ładuje się maksymalnie 3,5 godziny, co jest na tym rynku znakomitym wynikiem. Do ładowania służy specjalna stacja z możliwością montażu na ścianie. Sprzątać możemy 60 minut na podstawowym trybie, 23 minuty dla bardziej wymagających dywanów i 8 minut na absolutnie najwyższych ustawieniach, choć uważam, że załączenie trybu Max nie będzie Wam potrzebne.

Dlaczego? Cyfrowy silnik Dyson V10 to prawdziwa bestia. Ma przeprojektowany (względem starszych wersji) wirnik, zapewniający optymalny przepływ powietrza. Jego wał jest trzy razy twardszy od stali, a prędkość pracy dochodzi aż do… 125 000 obr./min.

To wszystko oznacza w praktyce tyle, że precyzja i szybkość odkurzania dorównuje markowym odkurzaczom przewodowym, co nie jest łatwe w przypadku urządzenia zasilanego akumulatorowo.

Jest to jednak mocny początek zalet. Unikalna konstrukcja, 14 cyklonów czy hermetyczna uszczelka – między innymi te elementy odpowiadają za zatrzymywanie 99,97% kurzu o wielkości zaledwie 0,3 mikrona. Koniec z zanieczyszczonym powietrzem, które wydobywa się z odkurzacza podczas jego pracy.

Dyson chwali się, że w przypadku jego urządzenia powietrze jest jeszcze czystsze niż przed rozpoczęciem odkurzania. Możemy temu ufać, bo filtr jest większy niż w modelu V8. Został umiejscowiony bardziej z tyłu konstrukcji, a wcześniej był w zasadzie filtrem rdzeniowym. Możemy go nawet wyprać, choć lepiej go nie zgubić, bo bez niego V10 się nie uruchomi.

Jeżeli macie zwierzaki, które gubią sporo sierści, to odpada Wam kolejny problem. Siła ssąca tego modelu bez problemu usuwa sierść, a także większe zabrudzenia z dywanów. Nie mogę się w tym aspekcie w zasadzie do niczego przyczepić. Jest perfekcyjnie.

O pojemności na kurz wspominałem, ale dodam, że opróżnianie zbiornika jest proste i dużo korzystniejsze dla nas niż w wielu konkurencyjnych modelach. Musimy odmontować rurę przedłużającą (robi się to jednym kliknięciem) i pociągnąć za odpowiednią dźwignię bezpośrednio nad koszem. Zachowujemy przy tej czynności pełną higienę. Często trzeba bowiem własnoręcznie opróżnić odłączony i otwarty pojemnik, a tutaj takiej konieczności nie ma.

A co ze szczotkami i końcówkami? Na bogato. Jedną z podstaw jest elektroszczotka Direct Drive do wszystkich rodzajów podłóg. Odznacza się optymalną wielkością i nylonowym włosiem, dzięki czemu świetnie radzi sobie również na grubszych dywanach, ale o tym już wiecie.

Kolejną elektroszczotką jest Soft Roller wyłącznie do podłóg twardych. Następnie znajdziemy w zestawie mini elektroszczotkę, która wbrew pozorom może mieć duże zastosowanie. Najlepiej odkurza się nią niewielkie obszary, np. legowisko psa, tapicerkę czy schody, choć trzeba pamiętać, że jej głowica nie jest ruchoma.

Końcówki szczelinowa i combi idealnie nadadzą się do trudniej dostępnych miejsc. Zestaw uzupełnia malutka i miękka szczotka do subtelnego zbierania kurzu, np. z klawiatury. Właśnie w tym momencie przypomniałem sobie, że moją klawę trzeba w końcu odkurzyć… Czekajcie, zaraz wracam.

Ok, już. Jeżeli uważnie czytacie moją opinię i opis tego produktu, to przy punkcie z odłączeniem rury pewnie coś wpadło Wam do głowy. Skoro rurę można łatwo odmontować, to może V10 Absolute pracuje też jako typowy odkurzacz ręczny? Owszem, ma taką funkcję. Chwytem pistoletowym możemy więc łatwo odświeżyć wnętrze naszego auta.

Dałem taki przykład, bo sam używam ręcznych modeli głównie do czyszczenia foteli samochodu, no i do klawiatury. Na mniejszym zasięgu bez długiej rury odświeżymy sporo innych miejsc czy rzeczy.

Obsługa sprzętu jest banalna. Jeżeli odkurzamy częściej obszarowo, to plusik poleci do przełącznika spustowego. Sprzęt pracuje tylko wtedy, gdy naciskamy przycisk, więc przechodzenie do innej części domostwa nie będzie zużywało niepotrzebnie energii odkurzacza. To oczywiście nie jedyna technika obsługi V10 Absolute. Możemy załączyć blokadę, żeby w ogóle nie musieć trzymać przycisku. Diody LED odpowiadają za informacje o stanie akumulatora. Jest też wskaźnik blokady czy zabrudzonego filtra.

Podsumowując, Dyson V10 Absolute to wybitny odkurzacz pionowy, z którym uzyskanie pełnej czystości podłóg będzie właściwie przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Nawet z najprostszą końcówką i na podstawowym trybie działa bardzo sprawnie, co już jest pewnym fenomenem. Na drugim trybie zostawia już daleko w tyle wszelkich konkurentów, również z serii V8, nie wspominając o urządzeniach innych firm.

Dodając do tego unikalną konstrukcję, zwiększoną pojemność na kurz, wydajną baterię, najwyższą jakość wykonania, niezawodność czy wieczny filtr, jest on fenomenalnym odkurzaczem pionowym! Między innymi ten model przekonał mnie ostatecznie do stworzenia rankingu, który właśnie czytacie. Przewyższa bowiem tradycyjny sprzęt przewodowy, choć cena jest kosmiczna…

Zalety +

  • Niespotykana na tym rynku wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Nawet podstawowy tryb jest bardzo wydajny
  • Dokładając korzyści płynące z mobilności, bezprzewodowego działania, ten model rzeczywiście może zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy – i zrobi to znakomicie!
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Rekordowa wręcz pojemność zbiornika na kurz, a także łatwe opróżnianie go
  • Krotki czas ładowania

Wady

  • Cena jest bardzo wysoka
  • W tej cenie chciałoby się też rewolucji z poziomem generowanego hałasu, który nie jest niższy niż w poprzedniej serii firmy Dyson

Dyson V8 Absolute – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy dyson v8 absolute

Dyson V8 Absolute jest starszym bratem poprzednika (wersji V9 nie ma). Patrzyliście na jego cenę? Wciąż wysoka, ale jednak wyraźnie niższa niż ta za V10. Zapewne zapytacie, dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem. Sama tabelka mówi sporo. Niższa pojemność na brud i kurz, krótszy czas pracy, a dłuższy ładowania – podstawowe parametry tłumaczą taki obrót sprawy. Nie są to zresztą jakieś subtelne różnice. Na moje oko całkiem znaczące.

To jednak nie wszystko. V8 jest nieco inaczej zbudowany. Orientacja cyklonu czy pojemnika jest pionowa i podwieszona. W V10 te elementy są poziomo na linii z silnikiem. Na szczęście mechanizm wysypywania śmieci do kosza jest tak samo sprawny i prosty w obsłudze.

Jest również znakomity system filtracji powietrza, który podczas odkurzania zapewnia nam zdrowsze powietrze niż przed rozpoczęciem sprzątania.

Jeżeli jesteśmy już przy podobieństwach, to stację dokującą możemy zamontować na ścianie, zestaw końcówek i elektroszczotek jest taki sam, a urządzenie szybko przekształcimy w odkurzacz ręczny.

Boli jednak niższa wydajność, gdyż silnik jest o około 20% słabszy niż najnowszy V10. Widać to wyraźnie w przypadku trybów pracy urządzenia. Lider oferował trzy poziomy mocy, a tutaj mamy dwa – podstawowy i Max. Sprawa wygląda jednak tak, że Max w Dysonie V8 Absolute bardziej przypomina drugi poziom prędkości odkurzania w nowszym modelu.

Sam komfort odkurzania jest na fenomenalnym poziomie, gdyż jak już wspominałem, zestaw końcówek jest taki sam. Soft Roller to prawdziwe dzieło wśród elektroszczotek do podłóg twardych, które nie ma możliwości zarysowania ich, ale jednocześnie precyzyjnie zbiera wszelkie śmieci. Osoby, które mają w swoim domostwie np. podłogi dębowe, często zwracają na to uwagę. Wygląda niepozornie – jak kolorowy wałek z miękkim włóknem, ale wbudowany w rolce silniczek jest bardzo wydajny i dokładnie kieruje kurz w stronę strumienia powietrza.

Pochlebne opinie ta końcówka zbiera od posiadaczy zwierząt domowych, gdyż sierść nie owija się wokół niej. Zgarnianie kudełków pozostawionych przez naszych czworonożnych przyjaciół jest proste i szybkie.

Boli jedynie ta pojemność zbiornika na kurz. Znam bowiem osoby, które mają kilka zwierzaków z długą sierścią, która wnika dość głęboko w dywany i inne wykładziny. Czasem dojdzie więc do konieczności opróżnienia pojemnika przed ostatecznym końcem odkurzania.

Direct Drive, jak już wiecie, ogarnia wszystkie rodzaje podłóg. Dodam jedynie, że głowica czyszcząca jest ruchoma i bez problemu wjeżdża pod meble, łóżka, sofy czy inne miejsca, które zwykle ciężko dokładnie odkurzyć.

Jak to wszystko radzi sobie w praktycznym użytkowaniu? Wspominałem już o mniej wydajnym silniku niż u V10, ale nie ma powodów do paniki. To wciąż znakomity odkurzacz pionowy, który deklasuje tańsze modele tego typu, które działają bezprzewodowo.

Ba, pewnie większość z Was w ogóle nie zauważy różnicy w porównaniu do tradycyjnego sprzętu. Nie trzeba tu jeździć w kółko na tym samym obszarze, żeby finalnie wciągnąć okruszki jedzenia, kłębki sierści czy inne zabrudzenia oraz paprochy. Wszelkie testy z ziarnami, piaskiem czy cukrem (oczywiście też na dywanach) nie pozostawiają wątpliwości, że precyzja będzie dla większości z Was optymalna.

Głowice dwóch elektroszczotek obracają się bardzo sprawnie i komfortowo dla użytkownika. Lekki ruch nadgarstka i element stykający się z podłożem zmienia swój kąt względem rury. Dokładając do tego opcję niemal poziomego wjeżdżania pod meble, wyczyścimy każdy zakamarek naszego domostwa, co z odkurzaczem tradycyjnym nie jest możliwe – przynajmniej nie w takim stopniu.

Zauważcie też, że podłoga/parkiet w naszych mieszkaniach czy domach nie zawsze jest w idealnym stanie. Czasem pojawiają się jakieś szczeliny, drobne pęknięcia czy inne skazy. Dyson V8 nie ma problemu z wciąganiem z nich kurzu, brudu, sierści czy małych kamyczków. Właściwie cokolwiek znika z nich natychmiastowo, a dzięki miękkiej tkaninie jednej elektroszczotki powierzchnia jest polerowana.

Przyznajcie, że jest to też dość istotna cecha, o której często właściwie nie myślimy podczas zakupu urządzenia do odkurzania, prawda? Cóż nam bowiem z tego, że wszystko zostanie dokładnie wysprzątane, jak na drewnie pojawią się rysy? Kilka razy zdarzyło mi się to przy korzystaniu z tradycyjnych odkurzaczy o słabo zaprojektowanych ssawkach, szczotkach czy innych końcówkach.

Wróćmy też do tego nieszczęsnego czasu pracy, który na rynku tych urządzeń szału nie robi. Maksimum w tym modelu to 40 minut, choć odkurzanie głębokich dywanów elektroszczotką Direct Drive mocniej zajedzie akumulator. Przy ogarnianiu tego typu powierzchni trzeba będzie zmieścić się w około 20-24 minutach.

Odkurzanie wykładzin z krótkim włosem nie różni się zresztą bardziej pod tym względem i powinno zmieścić się w 25 minutach. Biorąc pod uwagę precyzję pracy, wciąż wysoką moc ssącą i komfort użytkowania, raczej nie będzie z tym problemu, więc nie ma co panikować, że czas pracy jest zbyt krótki, bo uwzględniając możliwości cyklonów i cyfrowego silnika, jest i tak dobrze.

Dyson ma też to do siebie, że z pewnością nie przekłamuje w żadnych parametrach. Potwierdza to czas ładowania, który, jak wiecie z tabelki, wynosi 5 godzin. Jest to jednak absolutnie maksymalna wartość, gdyż w praktyce często są to 4 godziny z hakiem, i to malutkim.

Podsumowując, płacisz za to, co dostajesz. Pionowy, bezrowkowy i akumulatorowy Dyson V8 Absolute pracuje bardzo sprawnie i spokojnie osiąga poziom modeli przewodowych, również takich z większą mocą ssącą. Jest jednak przy tym bardzo prosty w obsłudze, zwłaszcza jedną ręką.

Precyzja, szerokie zastosowanie, niesamowita wygoda odkurzania – wszystko się tu zgadza. Sprzęt godny polecenia.

Zalety +

  • Bardzo wysoka wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Może godnie zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Cena może być dla niektórych zaporowa
  • Pojemnik powinien mieć większą pojemność

Xiaomi Roidmi F8 Cleaner – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy Xiaomi Roidmi F8 Cleaner

Dobry odkurzacz stojący prosto z Chin? No cóż, większość z nich pochodzi z Chin. Ale tym razem mowa o tworze chińskiej marki, jakże popularnej w Polsce. Chodzi oczywiście o Xiaomi. Ich odkurzacz akumulatorowy Xiaomi Roidmi F8 Cleaner na papierze, przynajmniej względem stosunkowo niskiej jak na ten rynek ceny, prezentuje się wręcz wyśmienicie. Ale czy na pewno jest taki cudowny? Czy warto go kupić?

Zacznijmy od tego, że odkurzanie tym modelem należy do niesamowicie przyjemnych. Jest to zasługa kompaktowej konstrukcji. Xiaomi waży zaledwie 2,5 kg. Ale coś za coś. Już po zdjęciu widać, że jest to także zasługa dość małego pojemnika na paprochy i kurz. 0,4 l szału nie robi i będzie wymagało częstego opróżniania.

Ale najważniejszym pytaniem jest to, jak ten odkurzacz stojący właściwie odkurza? Czy daje radę? Jak na ten rodzaj sprzętu i cenę, to zdecydowanie tak. Cyfrowy silnik generuje 100000 obrotów na minutę. Inne ważne parametry to moc znamionowa 415 W czy ciśnienie 18 500 Pa. System pracy cyklonowej skrupulatnie dba o usuwanie drobnoustrojów i nie wypuszczanie ich z powrotem na zewnątrz.

W efekcie Xiaomi nieźle radzi sobie z podłogami twardymi, i to bez wrzucania trybu Turbo. Będzie on jednak potrzebny w przypadku bardziej wymagających wykładzin i dywanów. A sierść zwierzaka? Żaden problem, bo nie ma raczej szans, aby odkurzacz się nimi zapchał.

Do mniejszych, a nawet średniej wielkości mieszkań ten model jak najbardziej się nada, a jego cena jest całkiem atrakcyjna.

Nie zastąpi jednak w pełni tradycyjnego modelu. Nie ma aż tak dużej mocy, choć znajdą się jego szczęśliwi posiadacze, którzy twierdzą inaczej. Z drobinkami brudu, które dość głęboko siedzą w wykładzinie, nie poradzi sobie tak szybko jak klasyczny sprzęt. Producent zapewnia, że nie trzeba kilkukrotnie odkurzać tego samego miejsca, ale to ściema. Czasem wypada bardziej energicznie jeździć szczotką na tym samym obszarze.

Co do poziomu generowanego hałasu, jest całkiem nieźle. Odkurzacz dobrze go tłumi i maksymalnie hałasuje na 75 dB. Czas pracy też nie zawodzi, dochodząc do 55 minut, o ile nie podkręcimy trybu odkurzania. A ładowanie? 2,5 godziny, czyli także całkiem fajna wartość, wręcz znakomita, o ile zastosowany akumulator nie zacznie tracić z czasem swoich walorów.

Bardzo wysoko trzeba ocenić funkcjonalność, choć na pierwszy rzut oka ten model wygląda raczej na uproszczony. Wcale tak nie jest. Oświetlenie LED na głowicy potrafi dzięki czujnikom świecić mocniej w zaciemnionych zakamarkach. Dedykowana aplikacja mobilna daje dostęp do wielu informacji, np. stopnia zapełnienia pojemnika czy stanu filtra HEPA.

W zestawie jest też sporo przydatnych i dobrze wykonanych szczotek oraz końcówek. Mamy oczywiście możliwość przekształcenia tego Xiaomi w model ręczny, aby szybko ogarnąć chociażby samochód. Nie ma z tym większych problemów.

Jeżeli mam coś wytknąć, oprócz wiadomych ograniczeń związanych z tą kategorią, to wskażę biały kolor. O ile sprzęt jest dobrze wykonany, elementy są prawidłowo spasowane, tak biel łapie po prostu brud. Wszelkie zabrudzenia są bardziej widoczne na obudowie. Aha, opróżnianie pojemnika nie należy do niesamowicie wygodnych. Nie ma porównaniu do systemu, który opracował Dyson.

Tak podsumowując, czy warto kupić Xiaomi Roidmi F8 Cleaner? Jak na swoją cenę odkurza całkiem sprawnie, ale nie z taką skutecznością jak klasyczny sprzęt. A wciąż jest od niego dużo droższy. Z drugiej strony zapewnia wygodę użytkowania i sporo bajerów, z których niektóre mogą okazać się dla Ciebie przydatne. Lepszy interes niż wiele konkurencyjnych modeli z tego rynku, często droższych.

Jeżeli ktoś z Was uparł się na odkurzacz stojący, ale nie chce wydawać kosmicznych kwot, to Xiaomi jest odpowiedzią. Łapie więcej pozytywów niż negatywów i, jak to przystało na chińskiego giganta, oferuje dobry stosunek ceny do jakości. Do twardych podłóg będzie odpowiedni. Z wykładzinami nieco dłużej się pomęczy, ale też w końcu da radę. Podobnie z sierścią zwierzaków.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada dobrze
  • Wysoka jakość wykonania, a do tego niewielka waga
  • Łatwa i wygodna obsługa
  • Wysoka funkcjonalność, jak np. oświetlenie na głowicy odkurzającej czy dedykowana aplikacja mobilna
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Bogaty zestaw końcówek do odkurzania
  • Króciutki czas ładowania
  • Całkiem korzystny stosunek ceny do jakości – jak na rynek odkurzaczy pionowych i akumulatorowych

Wady

  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Biały kolor zbiera zabrudzenia
  • Mało pojemny zbiornik na kurz

Philips SpeedPro Max FC6823/01 i FC6822/01 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6823

Różne jest podejście do rozwijania swojej oferty produktowej. Taki Dyson nie ma jej wcale szerokiej, ale wprowadza modele, które rzeczywiście są wyraźnie lepsze od poprzedników. Philips wyznaje nieco inną filozofię, na co przykładem są dwa urządzenia z serii SpeedPro Max. Nie różnią się pod względem technicznym. Nieco tańsza propozycja nie ma w zestawie dodatkowej mini elektroszczotki.

Zacznijmy może od plusów. Pojemnik na kurz jest całkiem pojemny, bo ma 0,6 l. Deklarowany przez producenta czas ładowania wynosi 5 godzin, ale w praktyce są to zazwyczaj 4 godziny. Oba urządzenia wyglądają bardzo nowocześnie i są całkiem wygodne w użytkowaniu.

Nasadka, która odkurza, oferuje funkcję zasysania 360 stopni i ma nawet podświetlenie LED, które bardzo przypadło mi do gustu, zresztą nie tylko mi. Dokładnie zobaczymy stan powierzchni, którą właśnie czyścimy.

Banalnie proste jest odkurzanie pod meblami. Według zapewnień producenta oba modele radzą sobie z różnego rodzaju podłogami i dywanami. Za wydajność odpowiada cyfrowy silnik PowerBlade z przepływem powietrza wynoszącym ponad 1000 l/min. Nie zawodzi też system filtracji, który usuwa wszelkie alergeny i drobnoustroje. Jak przystało na ten segment cenowy, jest możliwość przekształcenia w odkurzacz ręczny.

Co z minusami? Teoretycznie oba modele odkurzają przez maksymalnie 65 minut. Problem w tym, że dokonują tego pracując na trybie podstawowym, ekonomicznym, który… szału nie robi, mówiąc delikatnie. Normalny tryb też może czasem być za słaby. Zdecydowanie polecam tryb turbo, który przy odkurzaniu dywanów będzie pewnie koniecznością.

Przywykłem w urządzeniach Philipsa, że tryb Turbo trzeba czytać często jako tryb podstawowy. No i w jego przypadku czas pracy zmniejsza się do ok. 21 minut, co już nie jest tak rewelacyjnym wynikiem. Porównując go do drugiego poziomu z obu Dysonów, Philips wypada gorzej. Z V10 nie ma szans pod tym względem, a z V8 troszkę powalczy, ale i tak ostatecznie przegra.

Naprawdę dziwi mnie liczba pochlebnych opinii i recenzji na temat FC6823 i FC6822. Moim zdaniem, nie mogą one w pełni zastąpić odkurzacza tradycyjnego i nie mają jakichkolwiek szans z Dysonem V8 Absolute.

Pojemnik gorzej się opróżnia, precyzja pracy jest mniejsza, hałas ciut większy i mniej przyjemny dla ucha (tak, same decybele to nie wszystko, ale wytłumaczę to w części poradnikowej), a w zestawie jest tylko jedna główna nasadka, która nie jest idealnie przystosowana do zbierania sierści zwierząt.

Nie widzę nawet jednego poważniejszego plusa, który stwarzałby jakieś szanse w pojedynku z V8. Kilka światełek na nasadce i wyświetlacz mają zrekompensować zastosowanie, wyposażenie i dokładność pracy? Dodam też, że Philipsy są ciut cięższe.

Jakby zignorować istnienie produktów firmy Dyson i alternatywy od Xiaomi, a także dać handicap względem odkurzaczy workowych oraz przewodowych, to pewnie uznałbym oba opisywane modele Philipsa za bardzo dobre. Względem swojej ceny są jednak mocno przeciętne. Wśród odkurzaczy pionowych się wyróżniają, mają też świetny marketing, ale powinny być tańsze, bo w praktyce nie zbliżają się do Dysonów.

Co tu więcej napisać, lepszy interes to dołożenie chociażby do Dysona V8 Absolute i tak radzę Wam zrobić. Jedynie osoby, które mają jakieś potężne zniżki na produkty tej firmy, mogą rozważyć serię SpeedPro Max. Jeżeli zastanawiacie się z kolei, który z tych dwóch odkurzaczy lepiej zakupić, to polecam droższą wersję, bo elektroszczotka zawsze się przydaje – chociażby do czyszczenia sofy czy kanapy.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada w miarę przyzwoicie
  • Wysoka jakość wykonania
  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, np. podświetlana nasadka odkurzająca czy wyświetlacz z procentowym wskaźnikiem stanu akumulatora
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Mało korzystny stosunek ceny do jakości
  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Słabe wyposażenie (FC6822/01)

Philips SpeedPro Max FC6812/01 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6812

Ta propozycja to po prostu jeszcze uboższy przedstawiciel serii SpeedPro Max, który mimo wszystko wciąż kosztuje w okilicach 1000 zł, a przecież to kupa kasy jak za obsługiwane manualnie urządzenie do odkurzania, prawda?

Co go różni od nowszych generacji marki Philips? Przede wszystkim słabszy akumulator. Jego napięcie wynosi 18 V, a u poprzedników 25,2 V. Czas pracy przy najkorzystniejszych warunkach (łatwa powierzchnia i tryb ekonomiczny) osiąga 45 minut, a w trybie Turbo już tylko 14 minut. Wyposażenie jest ubogie – zresztą tak jak w przypadku kilku droższych Philipsów. Cała konstrukcja jest natomiast troszkę lżejsza.

Podobieństw jest natomiast więcej. Precyzja pracy jest bowiem całkiem podobna i działa w oparciu o technologię PowerCyclone 8. Nasadka działa identycznie i ma podświetlenie. Możemy używać go jako model typowo ręczny. Pojemnik na kurz ma taką samą pojemność, filtr jest taki sam (3-warstwowy i antyalergiczny), a maksymalny czas ładowania wynosi 5 godzin. Nie zmienił się też poziom generowanego hałasu.

Jeżeli koniecznie uparliście się na stojący odkurzacz marki Philips, to ten model od poprzednich różni się przede wszystkim czasem pracy. Jeżeli odkurzacie jednak mieszkanie o małym metrażu, to być może nie będzie to dla Was aż tak duża wada i zaoszczędzicie te kilkaset złotych.

Jeśli w tym mieszkanku macie też proste do odkurzania powierzchnie i wykładziny, to być może wybranie omawianego sprzętu będzie miało jakikolwiek sens. Do większego metrażu i bardziej wymagających tkanin oraz dywanów polecam wciąż coś z oferty firmy Dyson – nie wspominając o posiadaczach kotów czy psów, które zostawiają wszędzie sporo sierści. W ich przypadku Philips SpeedPro Max FC6812/01 nie ma większego sensu.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada w miarę przyzwoicie
  • Wysoka jakość wykonania
  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, np. podświetlana nasadka odkurzająca czy wyświetlacz z procentowym wskaźnikiem stanu akumulatora
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Słaby stosunek ceny do jakości
  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Słabe wyposażenie
  • Krótki czas pracy

Electrolux Ergorapido EER7ALLRGY – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy electrolux ergorapido eer7allrgy

Sprzęt Electroluxa, a konkretniej Ergorapido EER7ALLRGY, to kolejna propozycja dla osób, które nie chcą przy odkurzaniu nadwyrężać swoich pleców. Zauważcie jednak, że jego konstrukcja bardziej różni się od poprzednich. Nie ma tu wąskiej rury. Na całej długości odkurzacz jest bardziej zabudowany, co odbija się na jego całkowitej wadze – oczywiście na minus. Samo manewrowanie jest jednak w miarę komfortowe.

Mankamentem jest z pewnością pojemnik na kurz. Umiejscowiony został tuż nad ssawką podłogową, a jego pojemność osiąga 0,5 l, a to dość mało.

Jak to wszystko odkurza? Poziom zdecydowanie gorszy niż odkurzacz klasyczny ze średniej półki, ale pamiętajmy o akumulatorowym działaniu. Na twarde i łatwe w czyszczeniu powierzchnie się nada, ale przy wykładzinach pojawią się problemy. A któż z nas ich nie ma w mieszkaniu?

Do wyboru dostajemy dwie prędkości pracy. Uwzględniając najkorzystniejsze warunki (twarda podłoga, najniższa moc ssąca i wyłączenie funkcji czyszczenia szczotki z włosów i innych kłębków), poodkurzamy przez maksymalnie 45 minut. Na drugim poziomie już przez 16 minut, a wciąż jest on dużo słabszy niż w tradycyjnym sprzęcie.

Cykl ładowania od zera do pełna trwa maksymalnie 4 godziny. Malutki plusik przypiszę natomiast stosunkowo cichej pracy, gdyż akurat ten parametr wygląda całkiem nieźle.

Standardowa ssawka ma bajer w postaci podświetlenia, ale to nie wszystko. Dołączona w zestawie turboszczotka BedPro oferuje światło UV, które dokładnie demaskuje wszelki kurz na czyszczonych powierzchniach. Szkoda tylko, że jest to turboszczotka, więc działa w oparciu o ciąg powietrza, który jest mniej skuteczny niż energia elektryczna w elektroszczotkach.

Żeby troszkę ocieplić Wasz stosunek do tego modelu, wspomnę o hybrydowej budowie (możliwość szybkiej zmiany w sprzęt ręczny), solidnym systemie filtracji powietrza (choć dwustopniowym) czy samostojącej konstrukcji, dzięki której możemy postawić odkurzacz gdziekolwiek i np. otworzyć drzwi innemu domownikowi lub odebrać telefon.

Zwróćcie też uwagę na cenę. Wciąż dość wysoka, ale jak na ten rynek nie jest tragicznie. Cóż nam jednak z tego, skoro omawiane urządzenie nie zastąpi odkurzacza przewodowego, a może go jedynie wspomóc i służyć jako kompaktowy odkurzacz ręczny?

Zalety +

  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, czyli elektroszczotka z podświetleniem i turboszczotka ze światłem UV
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Krótki czas pracy
  • Słabe wyposażenie
  • Za mały pojemnik na kurz
  • Jest dość ciężki jak na akumulatorowy odkurzacz stojący

BISSELL Crosswave 17132 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy bissell crosswave 17132

Ostatnie miejsce w rankingu odkurzaczy stojących zajmuje sprzęt, który mocno różni się od poprzedników. Na samym początku zaznaczę, że jest on zasilany wyłącznie sieciowo, co ma swoje plusy i minusy. Dzięki temu trzyma równą moc, która – swoją drogą – wynosi 560 W, czyli źle nie jest. Nie przejmujemy się żywotnością akumulatora, ładowaniem go czy maksymalnym czasem pracy.

Na tym plusy się jednak kończą, bo zasilanie sieciowe ogranicza mobilność urządzenia. Przechodzenie pomiędzy pomieszczeniami będzie wiązało się z każdorazowym przepięciem go do innego gniazdka elektrycznego, przynajmniej w większości przypadków. Plątający się kabel też nie jest zbyt fajną wizją.

To jednak nie koniec, gdyż przewód ma 7,5 metra długości, ale… nie jest zwijany czy jakkolwiek chowany. Wywołuje to całą lawinę drobnych komplikacji. Zarówno przenoszenie, użytkowanie, jak i przechowywanie sprzętu będzie nieco utrudnione.

To nie koniec cech wyróżniających omawiany model. Okazuje się bowiem, że jest to sprzęt wielofunkcyjny, który oferuje nam funkcję mycia i suszenia podłogi, nawet z jednoczesnym odkurzaniem. Dostajemy więc podwójny zbiornik (na czystą oraz brudną wodę), przycisk do uwalniania płynu, a także dotykowe sterowanie, dzięki któremu szybko wybierzemy rodzaj czyszczonej powierzchni.

Wiele osób zachwyca się wspomnianą funkcją i uniwersalnością. Owszem, jest to zawsze jakieś udogodnienie dla nas, ale weźmy też pod uwagę pewne konsekwencje, które takie rozwiązanie za sobą niesie. Dodatkowe zbiorniki na wodę i specyficzna konstrukcja powodują, że odkurzacz stojący jest ciężki, gdyż waży ponad 5 kg.

Producent sugeruje także używanie specjalnego płynu do czyszczenia podłóg twardych i dywanów, który nie pozostawia smug, zacieków i radzi sobie z tłustymi plamami. Wszystko pięknie, ale kosztuje ok. 90 zł.

Jak natomiast sprzęt radzi sobie z tym, co najważniejsze, czyli odkurzaniem? 560 W robi swoje i zdecydowanej większości z Was powinno wystarczyć. Ważne, że nic się tu nie zapycha, np. włosami czy sierścią zwierzaków.

Niskoprofilowa stopa umożliwia sprawne wjeżdżanie pod elementy umeblowania naszego domostwa. Głowica jest całkiem zwrotna, a generowany poziom hałasu nie wygląda źle na tle poprzednich propozycji z rankingu odkurzaczy pionowych.

Jak się pewnie domyślacie, nie ma tu możliwości wyjęcia części z silnikiem i używania jako sprzętu ręcznego, gdyż nie ma przecież akumulatora. Boli też dość słabe wyposażenie.

BISSELL Crosswave 17132 ma nam zapewnić dokładne i kompleksowe czyszczenie podłóg oraz dywanów. Na reklamie tego modelu producent pokazuje dość sprytnie proste przykłady przydatności funkcji mopowania – wylane płatki z mlekiem, rozbite na podłodze jajko. Podobnych sytuacji jest sporo i rzeczywiście do ich ogarnięcia możemy w tym przypadku użyć jednego urządzenia.

Pamiętajcie jednak o dodatkowych zbiornikach i bardziej masywnej konstrukcji, konieczności zakupu płynu do mycia podłóg, i to najlepiej tej samej firmy co odkurzacz, a także o obecności kabla, który nie ma zwijarki. Czy więc warto? Jak na prawie 1000 zł nie jest to zły interes, choć jeżeli mycie podłogi odkurzaczem nie jest Wam potrzebne, to odpuśćcie.

Zalety +

  • Wysoka precyzja pracy, dzięki której ten sprzęt może zastąpić przewodowy odkurzacz workowy, aczkolwiek też ma kabel, co niejako zabija sens zakupu modelu pionowego
  • Funkcja mycia i suszenia podłogi, która niejednokrotnie może się przydać, szczególnie jak mamy dziurawe ręce i ciągle coś upuszczamy lub wylewamy na podłogę
  • Solidne wykonanie
  • Łatwa obsługa
  • Jak na ten rynek cena nie jest kosmiczna
  • Nie musimy go ładować i odkurzać w stresie, że akumulator zaraz padnie

Wady

  • Waga
  • Działa przewodowo, więc odpadają wszelkie korzyści płynące z bezprzewodowej pracy, a także tryb odkurzacza ręcznego
  • Kabla nie możemy zwinąć, co też powoduje kilka utrudnień
  • Słabe wyposażenie

Zestawienie odkurzaczy pionowych – Wnioski

Część rankingowa za nami, więc warto ją streścić, gdyż zawartych zostało w niej sporo informacji o tym rynku:

  • Prawda jest taka, że niedoścignionym liderem jest Dyson, a konkretniej jego kilka czołowych obecnie serii odkurzaczy akumulatorowych, czyli V10 i V8. Wyróżniają się najwyższą precyzją czy wieloma udogodnieniami, które Wam zresztą przedstawiłem. Gdyby nie one, to tak naprawdę stworzenie tego materiału nie miałoby dla mnie sensu. Wydając tyle kasy na sprzęt do odkurzania, oczekujemy przecież, że całkowicie będzie on mógł zastąpić klasyczne urządzenie z workiem i zasilaniem przewodowym.
  • Ciekawą alternatywą jest Xiaomi Roidmi F8 Cleaner. Zjeżdża maksymalnie na ile potrafi ze swoją ceną względem przyzwoitych możliwości, choć nie zastąpi workowego modelu z kabelkiem. Mimo wszystko na papierze wygląda wybornie, a w praktyce dobitnie pokazuje swoje atuty.
  • Oferta Philipsa to dla mnie obecnie zapchajdziura. Wiem, że to dość brutalne określenie, ale nie chcę wciskać Wam kitu – jak wiele innych portali. Te urządzenia nie mogą konkurować z Dysonem, a wciąż są dość drogie, po prostu za drogie.
  • Seria Ergorapido od Electroluxa jest troszkę tańsza, ale to wciąż nie jest poziom, który zapewniałby nam kompleksowe odkurzanie wszelkich powierzchni, w tym bardziej wymagających dywanów.
  • Fajne urozmaicenie stanowi kablowy odkurzacz pionowy BISSELL Crosswave 17132, który zbiera pozytywne opinie. Zauważyłem jednak pewne zagwozdki z przewodem, którego nie da się zwinąć. Również waga tego sprzętu rozczarowuje, a i o większej mobilności nie ma mowy, bo bez dostępu do gniazdka elektrycznego się nie obejdzie. Jest to jedyny model w zestawieniu, którego nie da się zmienić w odkurzacz ręczny, ale też jedyny, który oferuje całkiem sprawnie działającą funkcję mycia podłóg.
  • Największym rozczarowaniem tej kategorii są właściwie ceny, ale musimy to jednak trochę zrozumieć. Zapewnienie odpowiedniej mocy do odkurzania wielu typów podłóg i dywanów przy bezprzewodowym działaniu nie jest proste. Producenci muszą też bardzo pilnować maksymalnego czasu działania na jednym ładowaniu, żeby nie odstawać od konkurencji. To wszystko wymaga większych nakładów finansowych przy procesie produkcji tego typu odkurzaczy.
  • Różne są okoliczności, w których szukamy odpowiedniego modelu pionowego. Nie mogę zadecydować za Was, czy właśnie ten rodzaj będzie w Waszym przypadku najlepszy. Odradzam w każdym razie zbytnie nakręcanie się na smukły i poręczny sprzęt o pionowej konstrukcji, gdyż mankamentów tego rozwiązania jest co najmniej kilka, nawet zapominając na chwilę o wygórowanych cenach. Wybór wydaje się całkiem szeroki, ale – jak sami widzicie – oczekując większych możliwości trzeba wydać sporo.

Jak wybrać odkurzacz pionowy? Na co zwrócić uwagę?

Zestawienie i skompletowanie tych kilku polecanych produktów nie było łatwe. To jednak nic przy przewodniku zakupowym. Poważnie. Tutaj sprawa też jest skomplikowana. Wiele osób pyta, na co zwrócić uwagę przy wyborze odkurzacza pionowego, ale odpowiedź nie jest łatwa i wymaga poznania wielu niuansów.

Chodzi mi konkretnie o to, że na podstawie samych specyfikacji bardzo ciężko powiedzieć coś więcej o danym produkcie. Wiele parametrów nic tak naprawdę nam nie mówi, a pewne rzeczy wychodzą dopiero podczas użytkowania. Patrzcie więc na każdy szczegół. Na co jednak najbardziej zwrócić uwagę przy wyborze odkurzacza pionowego? Jak kupić najlepszy model pod swoje domostwo? Zaraz wszystko Wam wyjaśnię.

Prześledźmy na początku nasze główne oczekiwania:

  • Odkurzanie ma być szybkie, precyzyjne, jak najmniej męczące i w miarę wygodne.
  • Urządzenie musi sobie radzić na różnych powierzchniach.
  • Nasza drewniana podłoga nie może zostać przy tym zarysowana, no bo jak to będzie wyglądać, jeżeli ktoś znajomy nas odwiedzi?
  • Kontakt z kurzem przy opróżnianiu pojemnika nie może powodować, że część drobnoustrojów znajdzie się w naszym układzie oddechowym.
  • Odkurzacz powinien wszędzie wjechać i radzić sobie również w domostwach, po których latają nasze szczęśliwe zwierzaki, czyli po prostu zbierać sierść czy pozostałości po suchym pokarmie.

To właściwie taki ogólny zarys naszych głównych wymagań. Jak za pomocą kilku cyferek ze specyfikacji mamy to ocenić? Nie da się.

Nie martwcie się jednak, bo poniższe porady krok po kroku przybliżą Wam wszelkie zagadnienia związane z udanym zakupem odkurzacza pionowego.

Jest to część szczególnie ważna dla osób, które uparły się na ten rodzaj, ale nie chcą jednocześnie wydawać zbyt dużej kwoty na urządzenia Dysona. Wszystko poniżej jego ma coraz to więcej mankamentów, często dość sprytnie schowanych lub ukazujących się po pewnym czasie użytkowania. Warto więc cały poradnik dokładnie przeczytać, żeby samemu stać się ekspertem. Przejdźmy do konkretów.

Parametry, które (nie)mówią o sile ssania i wydajności odkurzania

To nie jest tu takie proste jak w przypadku przewodowych konstrukcji, w których mamy waty. W przypadku najlepszych odkurzaczy akumulatorowych producenci też czasem podają moc w watach, ale są to wartości właściwie śmieszne w porównaniu do klasycznych urządzeń.

Oprócz tego mamy chociażby przepływ powietrza, który wyjściowo jest liczony przez producentów w litrach na minutę. Siła ssania sprowadzana jest z kolei do ciśnienia wyrażanego w Paskalach [Pa]. Za wydajnością silnika stoją obroty na minutę. Istotne jest także napięcie akumulatora.

Mamy więc kilka pozornie kluczowych parametrów. I który z nich jest najważniejszy? Każdy po trochu, a jednocześnie żaden. Dlaczego? Bo najważniejsza jest w zasadzie konstrukcja, skuteczność zastosowanych cyklonów i specyfika szczotki.

Oczywiście, im podane przeze mnie parametry są wyższe, tym lepiej, ale uważaj na reklamową ściemę. Producenci takie wartości zawsze przedstawiają z uwzględnieniem najwydajniejszego trybu odkurzania. A jeżeli ten tryb wyładuje Ci odkurzacz w mniej niż 10 minut? Będziesz zawsze go używał? No właśnie.

Może wyjść tak, że te same wartości będą dawać zupełnie inne efekty. Dlatego też na parametry tego typu rzuć okiem, przyjmij do wiadomości, ale nie traktuj ich jako priorytet. W części z rankingiem odkurzaczy stojących czasem o nich wspominałem, niektóre chwaliłem podczas opisywania danego modelu, ale rzeczywistość czasem brutalnie weryfikuje cyferki ze specyfikacji.

Zaraz jednak przejdziemy do praktyczniejszego zbadania skuteczności i precyzji odkurzania modelami pionowymi.

Uniwersalność i precyzja odkurzania powierzchni twardych

Zacznijmy od powierzchni twardszych. Drewniane podłogi mogą być wykonane chociażby z sosny, dębu, buku, jesionu, klonu, brzozy, jawora, sosny, świerku czy bardziej egzotycznych typów drewna.

Co do samej precyzji, to raczej nie powinno być tutaj większych problemów z dokładnym i szybkim usuwaniem śmieci oraz kurzu. Zwróćcie w zasadzie uwagę na informacje o właściwościach antystatycznych (występują np. we włóknach węglowych, które użyte zostały w nakładce Soft Roller od Dysona), gdyż przyciągają one zabrudzenia. Reszta informacji o potencjale mocy ssącej i zagarnianiu śmieci oraz kurzu będzie w punkcie dotyczącym odkurzania dywanów.

Czy taki odkurzacz rysuje podłogę?

W przypadku parkietów czy paneli problemem może być jednak ryzyko powstawania rys i innych uszkodzeń. Najmniej trwałe jest drewno z sosny, olchy czy brzozy, a najbardziej z drewna egzotycznego, takiego jak np. jatoba, sukubira czy kempas.

Jak jednak sprawdzić, czy dany odkurzacz pionowy nie porysuje nam podłogi? Sprawa jest ciężka, ale dużo powie nam samo wyposażenie. Dyson gwarantuje np. dwie główne elektroszczotki, w tym jedną wyłącznie do podłóg twardych, która tak naprawdę jest miękkim wałkiem, zresztą tak właśnie można przetłumaczyć jej nazwę. Takie dedykowane rozwiązanie to zawsze ogromny plus.

W pozostałych przypadkach kluczową rolę odgrywają elementy filcowe, zazwyczaj w formie pasków. Podkładki filcowe często przecież kupujemy, żeby podłożyć je pod meble, które również mogą rysować panele czy parkiet.

odkurzanie śmieci z dywanu odkurzaczem pionowym

Uniwersalność i precyzja odkurzania dywanów

Z dywanami pojawia się kłopot precyzyjnego odkurzania. Sporo zależy od samej mocy ssącej, którą nie tak łatwo tutaj określić lub prawidłowo zinterpretować. Sprzęt przewodowy oceniamy głównie przez moc wyrażaną w watach. W akumulatorowych odkurzaczach stojących radzę zwracać uwagę na możliwości silnika i związane z nim technologie.

Odkurzacze cyklonowe to jest to!

Prym wiedzie technologia cyklonowa z wirnikiem. Znaczenie mają autorskie rozwiązania, ale także liczba cyklonów czy maksymalna prędkość obrotowa.

Pamiętajcie zawsze, żeby nie sugerować się wyłącznie prędkością podawaną dla najwyższego stopnia mocy. Taki tryb Max w Dysonie może i osiąga 125 000 obrotów na minutę, ale rzadko będzie używany. Najczęściej używany tryb pracy dochodzi już do 110 000 obrotów na minutę, co akurat w tym przypadku jest bardzo dobrym rezultatem.

Niestety, producenci niechętnie podają nam więcej informacji o osiągach na poszczególnych trybach. Czasem ciężko nam nawet znaleźć dane o sugerowanym czasie pracy na nich, a co dopiero o precyzji wciągania drobinek kurzu i śmieci z naszych podłóg.

Duże znaczenie elektroszczotek

Ogromną rolę odgrywają elektroszczotki i system ich pracy, a także zastosowane materiały. Muszą sprawnie wydobywać z włókien dywanów wszelkie śmieci i kierować je wprost na strumień zasysanego powietrza. Nasadka ssąca powinna więc być obrotowa (360 stopni), żeby zagarniać kurz ze wszystkich stron. Więcej o wszelkich końcówkach czyszczących będzie w punkcie z wyposażeniem.

Pod uwagę weźcie też przepływ powietrza wyrażany w litrach na minutę. Philips chwali się w jednym modelu wartością tego parametru na poziomie 1000 l/min. Ale tak jak już wspominałem na początku poradnika, takie cyferki to tylko wierzchołek góry lodowej.

Dywan dywanowi nierówny

W części rankingowej zawsze starałem się opisywać i oceniać możliwości każdego produktu pod kątem radzenia sobie z dywanami. Sęk w tym, że samych rodzajów dywanów jest sporo. Są przecież zarówno płaskie i twarde maty, jak i dywany akrylowe, nie wspominając o typie shaggy.

Im wyższe runo i miększa w dotyku powierzchnia, tym więcej razy będziemy musieli przejechać ssawką po dywanie, żeby dokładnie oczyścić go z niepożądanych drobinek kurzu, skrawków i brudu.

Podane przeze mnie propozycje poradzą sobie raczej z dywanami, ale niektóre z nich będą wymagały większego wkładu czasu i sił w jedno konkretne miejsce. Innego sposobu raczej w tym aspekcie nie ma na uzyskanie wartościowych informacji – rankingi jak mój, opinie, ewentualnie recenzje/testy, ale takie dokładniejsze i niezależne.

Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie sprawności odkurzania danego rodzaju dywanów przez któryś z polecanych odkurzaczy pionowych, to śmiało napiszcie w sekcji komentarzy. Postaram się Wam pomóc po prostu indywidualnie, żebyście nabyli odpowiedni sprzęt, zapewniający głębokie czyszczenie dywanów.

O co chodzi z klasą skuteczności odkurzania?

Dodam też, że przy obu omówionych do tej pory zagadnieniach, może się pojawić parametr klasy skuteczności odkurzania.

Wskaźnik zbierania kurzu z obu rodzajów powierzchni ustalony został przez unijne dyrektywy i mieści się w skali od A do G (A jest opcją najkorzystniejszą). Pomyślicie pewnie, że to najprostszy sposób ustalenia jakości urządzenia, prawda? Szkoda tylko, że w większości przypadków nie ma o tym żadnej informacji.

Skuteczność usuwania różnych zabrudzeń

Sama powierzchnia, którą odkurzamy, to jedno, ale istotny jest też typ zabrudzeń. W wielu recenzjach widziałem raczej proste testy, w których używano różnych ziaren, mąki, cukru czy drobnych kamyczków. Rzeczywistość bywa jednak bardziej surowa.

Sierść w dywanie sprawia najwięcej problemów

Najwięcej problemów sprawia przede wszystkim głęboko osadzona sierść zwierząt. Dotyczy to dywanów i schodzi z nich zwykle bardzo opornie. Nie każdy odkurzacz pionowy dobrze sobie z tym radzi. Po pierwsze niektóre z nich mimo naszych usilnych starań nie wciągają zbyt skutecznie kudłów. Po drugie często grozi to zapchaniem się któregoś z filtrów, co w ogóle może uniemożliwić dalsze odkurzanie.

Często pomagają nam specjalne końcówki, które lepiej sobie radzą z sierścią zwierzaków. Dobrym przykładem jest chociażby mini elektroszczotka z wyposażenia produktów marki Dyson, która perfekcyjnie jeździ po tapicerce czy dywanie i usuwa tego typu zabrudzenia.

Polecam też sprawdzenie tego, czy wał danej końcówki można swobodnie wyjąć z jej oprawy. Taki mechanizm zapewni większą swobodę w jej czyszczeniu, również z sierści czy zaplątanych włosów. Im bardziej zabudowana jest konkretna elektroszczotka lub turboszczotka, tym większy będzie to plus. Nowoczesne urządzenia czasem oferują technologię samoczyszczenia szczotki i wtedy nie musimy się tym martwić, choć czasem i tak warto sprawdzić jej stan.

Lepiej zignoruj pierwszy stopień mocy

Nie łudźcie się natomiast, że z głęboko osadzoną sierścią czy gorszymi w odkurzeniu zabrudzeniami poradzi sobie pierwszy stopień mocy, nazywany często standardowym czy ekologicznym. Namachacie się tylko więcej, a brudu dalej trochę zostanie. Tyczy się to właściwie zdecydowanej większości produktów z omawianej kategorii.

Dywan z puszystym lub głębokim runem + zwierzak domowy to połączenie, które będzie wymagać od odkurzacza pionowego pracy na najwyższych obrotach.

Odkurzacz pionowy sprząta włochaty dywan

Regulowanie mocy/obrotów

Nie ma w tym parametrze raczej większego zróżnicowania. Zazwyczaj do dyspozycji mamy dwa lub trzy poziomy mocy ssącej. Dostosujemy ją do odkurzanej powierzchni czy poziomu zabrudzenia. Niektóre modele oferują absolutnie najwyższy stopień, który potrafi wyładować akumulator w mniej niż 10 minut, ale wciągnąć brud niczym tornado krowę.

W innych przypadkach musimy natomiast liczyć się z tym, że podstawowy tryb ekonomiczny nada się co najwyżej do okruszków z idealnie płaskiej i twardej podłogi.

Wychodzi więc na to, że i tak trzeba zawsze podchodzić indywidualnie do zakresu regulacji mocy. Musicie zwrócić uwagę na czas działania w danym trybie, no i przede wszystkim na skuteczność odkurzania. W części z rankingiem odkurzaczy pionowych zawsze starałem się odnosić do tej kwestii przy poszczególnych produktach.

Czas odkurzania i ładowania w odkurzaczu pionowym

Sporo ważnych cech krąży wokół akumulatora, oczywiście o ile zasilanie jest właśnie tego typu. Jak jednak widzieliście po klasyfikacji, najciekawsza część tego rynku skupia się właśnie na odkurzaczach bezprzewodowych.

Podstawą jest przebadanie dwóch parametrów – czasu ładowania i czasu odkurzania na jednym cyklu pracy. Z drugą wartością nie jest jednak tak łatwo, bo producenci podają ją zawsze najkorzystniejszą dla siebie. Najniższy poziom mocy, twarda i płaska powierzchnia, a także jedna z prostszych nasadek – tak to wygląda w praktyce. Koniecznie sprawdźcie więc sugerowany czas działania na wszystkich możliwych do ustawienia trybach.

Prawda jest taka, że pewnych rzeczy dzisiejsza technologia nie ominie. Nie ma raczej szans, i pewnie długo nie będzie, na to, żeby sprzęt tego typu zapewniał przyzwoitą moc ssania (porównywalną z odkurzaczem przewodowym) przez dłużej niż godzinę. Zapewne tylko jakaś rewolucja w typie stosowanych ogniw przyniesie w tym aspekcie zmiany na plus.

Z drugiej strony może aż tak długo nie będziemy musieli czekać, bo przecież flagowce Dysona z każdą kolejną serią przekraczają granice stosunku czasu pracy do czasu ładowania. Wygląda to coraz lepiej.

Żywotność akumulatora

Akumulator też trzeba nieco dokładniej ocenić, choć jest to trudne przed zakupem. Wadą – przede wszystkim stosunkowo tanich produktów z tej kategorii – jest to, że nie zapewniają stałej mocy ssącej. Im bliżej do wyładowania akumulatora, tym skuteczność wciągania paprochów z podłogi spada.

Efekt może być nawet trwalszy, jeżeli zastosowane ogniwo jest wątpliwej jakości. W efekcie z każdym kolejnym miesiącem właściwości będą spadać – głównie czas i precyzja pracy – aż akumulator w ogóle padnie i odkurzacza już nie uruchomimy.

Starałem się w moim rankingu odkurzaczy akumulatorowych uwzględniać sprzęt o wysokiej żywotności. Jeżeli jednak celujecie w coś tańszego, to koniecznie poczytajcie opinie innych użytkowników odnośnie klasy akumulatora litowo-jonowego. Im tańszy odkurzacz, tym większe ryzyko, że zastosowano w nim akumulator wątpliwej jakości.

Wychodzi więc na to, że samo poznanie liczby miliamperogodzin (mAh) akumulatora nie mówi nam absolutnie nic. Lepiej patrzeć na stosunek czasu pracy do czasu ładowania. A pewne praktyczne zagadnienia, jak wspomniana żywotność i sprawność względem poziomu naładowania, stanowią przed zakupem sporą zagadkę.

Jaki powinien być pojemnik na kurz w odkurzaczu pionowym?

Kolejny krok do odpowiedzi na pytanie, jak wybrać odkurzacz pionowy. Tutaj sprawa jest akurat dość prosta. Po pierwsze zadowalająca musi być pojemność. Dla mnie granicą między wartością za małą a za dużą jest 0,6 l. Większy pojemnik, o ile jest dość sprytnie umiejscowiony, nie wpływa raczej w poważniejszym stopniu na wagę całkowitą, prezencję sprzętu czy komfort obsługi.

Mechanizm opróżniania pojemnika z kurzem

Drugim zagadnieniem, już nieco łatwiejszym do przeoczenia, jest łatwość opróżniania pojemnika. W większości produktów wygląda to tak, że musimy odłączyć przeźroczysty pojemnik od jednostki centralnej i własnoręcznie wysypać jego zawartość do kosza na śmieci. Efekt jest taki, że podczas tej czynności troszkę nawdychamy się wszelakich roztoczy. Słaba opcja dla alergików, ale niestety wciąż na tym rynku jest za mało sprytniejszych rozwiązań.

Wiem, że robię się już nudny z chwaleniem Dysona, ale nie mam wyboru – po raz kolejny wyróżnię rozwiązanie znane z ich odkurzaczy bezworkowych. Mechanizm opróżniania pojemnika jest na tyle dobrze przemyślany, że nie mamy praktycznie żadnej styczności z jego zawartością. Pełna higiena.

Zaletą jest też fakt, że do miejsca z odpadami spada absolutnie wszystko. Tak naprawdę nie jest to większy cud techniki i bardzo dziwi mnie to, że inni producenci nie mogą tego podłapać.

Jak wyczyścić taki pojemnik?

Co do czyszczenia pojemnika, to większość producentów sugeruje użycie wilgotnej szmatki i przetarcie jego wnętrza. Warto zawsze spojrzeć do instrukcji obsługi i zaznajomić się z informacjami, jak należy czyścić elementy tego wymagające.

Oprócz powyższego elementu konstrukcyjnego czasem spotkamy się z dodatkowymi zbiornikami na wodę – zarówno czystą, jak i brudną. Jest to, rzecz jasna, obecne w odkurzaczach pionowych z funkcją mycia podłogi.

Wyposażenie, czyli co w zestawie z odkurzaczem stojącym?

Na główne i dodatkowe elementy wyposażenia, które odpowiadają za odkurzanie różnych zakamarków czy powierzchni, musicie zwrócić dużą uwagę. Jest to ważne przede wszystkim wtedy, gdy zamierzacie całkowicie zastąpić takim sprzętem odkurzacz tradycyjny. Co więc powinno być w zestawie?

  • Główna elektroszczotka – najczęściej używana i najbardziej uniwersalna część, która ma bezpośredni kontakt z odkurzaną powierzchnią. Musi być na tyle szeroka, żeby zagarniać kurz ze wszystkich stron, ale jednocześnie wszędzie wjechać czy skutecznie czyścić obszary w kątach i przy ścianach. Najlepszą opcją są w zasadzie dwie główne elektroszczotki, choć rzadko spotykamy takie udogodnienie. Chyba nie muszę wspominać, która firma je zapewnia? W przypadku Dysonów dostajemy do dyspozycji miękki, ale skuteczny wałek do podłóg twardych, który wyjątkowo dba o ich jakości i brak ryzyka powstawania rys. Druga opcja nadaje się też do dywanów. W każdym przypadku zwracajcie uwagę na obrotową głowicę, a konkretniej na maksymalny kąt jej obrotu. Ciężko natomiast przed zakupem określić komfort użytkowania. Szczotka musi bowiem lekko skręcać przez ruchy naszych nadgarstków. Jest to nieocenione np. podczas odkurzania przestrzeni pod stołem, przy którym stoją krzesła.
  • Mała elektroszczotka – węższa od tej głównej i zwykle dedykowana do czyszczenia miękkich powierzchni, w które mocniej wtarł się brud czy sierść. Przydaje się też (a często nawet i głównie) w trybie odkurzacza ręcznego. Sprawdzi się więc przy odkurzaniu samochodu, ale też dywanów, foteli, sof czy kanap.
  • Końcówka szczelinowa – jej wąska i wydłużona konstrukcja ułatwia nam odkurzanie w różnych szczelinach, jak również pod sufitem. Często walczymy tam z pajęczynami. Usuwanie kurzu z listew przypodłogowych też będzie z nią łatwiejsze.
  • Szczotka do zbierania kurzu – zazwyczaj jest malutka i ma miękkie włosie. Przydaje się w trybie ręcznym do odkurzania mebli, figurek czy ramek ze zdjęciami, a także do odświeżania klawiatury. Zastosowań takiej nasadki jest wiele.
  • Turboszczotki – sporo osób myli turboszczotki z elektroszczotkami, a różnica jest dość znacząca. Te pierwsze nie mają bowiem swojego napędu elektrycznego, a w ruch wprawiane są mocą ssącą, czyli strumieniem powietrza. Polecam więc wybranie sprzętu, który na wyposażeniu ma same elektroszczotki. Odkurzanie będzie precyzyjniejsze.
  • Wysięgnik – całkiem cwany element konstrukcyjny, który pomaga usunąć kurz np. z wysokich szaf czy kinkietów. Ssawka będzie ustawiona równolegle z czyszczoną powierzchnią, a my nie będziemy musieli stawać na palcach czy drabinie, żeby tego dokonać.
  • Stacja dokująca – o niej też nie zapominajcie, gdyż jest obecna w większości lepszych produktów z tej kategorii i ma pewne udogodnienia. Po pierwsze przyda się możliwość zamontowania jej na ścianie. Po drugie może mieć schowek lub uchwyty na nasadki i końcówki, które dostajemy w zestawie z odkurzaczem. Jeżeli jej natomiast nie ma, to zapewne dostaniemy jedynie prosty zasilacz sieciowy.

Dodam też, że niektóre prostsze końcówki mogą być zintegrowane (głównie mniejsze szczotki czy szczelinówki). Nie ma wtedy potrzeby chowania ich i każdorazowego montażu. Spotkamy także różne filigranowe ssawki, które czasem również się przydają. Jedno jest pewne – wyposażenie to ważna cecha w szczególności dla osób, które chcą odkurzać wiele miejsc i powierzchni.

Analizując rynek, doszedłem niestety do wniosku, że spora część urządzeń ma dość ubogie wyposażenie. Szeroka elektroszczotka ze zintegrowaną (lub też nie) szczotką/szczelinówką i… właściwie tyle u kilku modeli nawet za 1500 zł.

Okej, w przypadku klasycznych odkurzaczy workowych też często nie dostajemy od producentów bogatszego wyposażenia, ale teraz mówimy o kosztowniejszym sprzęcie. Dodatkowo, właśnie poprzez ponadplanowe nasadki i ssawki sprzęt czasem sporo zyskuje pod względem sprawności odkurzania i samej uniwersalności.

Kobieta łatwo sprząta odkurzaczem pionowym

Hałas generowany przez odkurzacz pionowy

Dość prosty w zrozumieniu parametr, który określa natężenie generowanego hałasu. Wyrażany jest w decybelach. Nie odgrywa on większej roli, gdyż poziom jest tutaj wyrównany i nie mamy za bardzo do wyboru ultra cichych urządzeń.

Jeżeli pamiętacie część, w której omówiłem dla Was funkcję regulowania mocy, to zapewne zapytacie teraz: czy wraz z nią zmienia się też hałas? Odpowiedź brzmi: tak. Dalej ma to jednak małe znaczenie, gdyż są to zmiany dość subtelne. Producenci niechętnie podają informacje o decybelach dla poszczególnych trybów.

Ochrona akustyczna

Jeśli czytacie ten materiał od deski do deski, to pewnie pamiętacie również moją dość tajemniczo brzmiącą wzmiankę w części rankingowej o tym parametrze. Napisałem tam, że nie tylko same decybele mają znaczenie. Czas teraz rozwinąć tę myśl.

Najprościej to ujmując, hałas hałasowi nierówny. Cyfrowe silniki odkurzaczy pionowych nie wydają z siebie zwykle zbyt przyjaznych dźwięków dla naszego zmysłu słuchu. Producenci o tym doskonale wiedzą i niektórzy z nich potrafią to zminimalizować.

Zamiast specyficznego skowytu słyszymy dość jednolity i dobrze stłumiony odgłos pracy urządzenia. Dźwięk staje się mniej agresywny i dużo łatwiej jest nam nie przejmować się nim za bardzo. Co jest zasługą w takim przypadku? Przede wszystkim aerodynamiczna obudowa, gdyż ten najmniej przyjemny hałas powodują turbulencje wynikające z przepływu powietrza wokół silnika. Skuteczna ochrona akustyczna to zawsze mały plusik.

Filtry i cały system filtracji

System filtracji jest zazwyczaj kilkustopniowy i jego zadaniem jest zatrzymywanie drobnoustrojów, które negatywnie wpływają na stan naszego zdrowia. Jest to ważne szczególnie w przypadku alergików.

Muszę przyznać, że odkurzacze akumulatorowe najczęściej bardzo dobrze sobie radzą na tym polu. Czołowe propozycje zapewniają czystsze powietrze po odkurzaniu niż przed nim, co chyba najlepiej opisuje ich sprawność w tym aspekcie. Więcej na temat korzyści posiadania cyklonowego sprzętu względem naszego zdrowia przeczytacie w artykule, czy odkurzanie jest zdrowe.

Ufać można też certyfikatom wydawanym przez Allergy Standards Limited. Jeżeli dany model je uzyskał, to znaczy, że z bardzo dużą skutecznością usuwa pył, w którym kryją się nieprzyjazne nam alergeny.

Sam rodzaj filtra również ma duże znaczenie. Zmywalny filtr wieczny to najkorzystniejsza opcja. Możemy go umyć i nie musimy zamieniać na nowy. Popularnością cieszą się oczywiście filtry antyalergiczne HEPA.

Design odkurzaczy pionowych

Tak jak pisałem już pewnie kilka razy w rankingu odkurzaczy pionowych, urządzenie tego typu są z reguły całkiem zgrabne, stosunkowo lekkie i nowocześnie wyglądające. Wciąż to podtrzymuję.

Sam design nie jest jednak dla mnie ważniejszą cechą przy dumaniu, jak wybrać odkurzacz pionowy. To ma przecież sprawnie wciągać paprochy z podłogi, a nie cieszyć oko przy kominku lub podczas rodzinnych spotkań.

Jeżeli mam się już jakoś wypowiedzieć na temat designu, to podobają mi się produkty z chwytem pistoletowym i wąską oraz długą rurą w miedzianym kolorze. Swoją drogą, przypominają mi wtedy takie futurystyczne pistolety laserowe rodem z filmów sci-fi.

Z takich bardziej praktycznych zagadnień, to cała konstrukcja musi być odpowiednio szczelna. Wpływa pozytywnie na poziom hałasu, skuteczność filtracji i na samą trwałość sprzętu.

Ważnym elementem jest uchwyt, gdyż za jego pomocą operujemy odkurzaczem, wykonując stosowne ruchy nadgarstkami. Powinien mieć wygodny i ergonomiczny profil, a także antypoślizgowy materiał. Wszystko po to, żeby dobrze leżał w dłoni i z niej się nie wyślizgiwał.

Co do samej kolorystyki, nie powinna mieć wysokiego priorytetu. Z takich praktycznych zagadnień, jaśniejsza barwa obudowy skutkować będzie większą widocznością zabrudzeń na odkurzaczu.

Dodatkowe funkcje i udogodnienia odkurzaczy pionowych

Na koniec poradnika zostawiłem Wam informacje o wszelkich dodatkach, które spotkamy w odkurzaczach tego typu:

  • Hybrydowy odkurzacz ręczny – często ta funkcja wiąże się z jakże pięknie brzmiącymi hasłami marketingowymi, które wieszczą o urządzeniu hybrydowym 2w1. Po części tak jest, bo dzięki temu zamienimy odkurzacz stojący w jeszcze poręczniejszy model ręczny. Jest to zazwyczaj bardzo łatwe do uzyskania. Całkiem przydatne udogodnienie, na które polecam zwrócić uwagę.
  • Podświetlenie elektroszczotki/turboszczotki – dla mnie bajer, ale znam sporo osób, które są zachwycone kilkoma diodami na froncie ssawki. Przy gorszym oświetleniu może rzeczywiście być całkiem pomocne. Przy modelu Electroluxa wspominałem też o dodatkowej turboszczotce, która oferowała światło UV.
  • Mycie i suszenie podłogi – nieczęsto ta funkcja pojawia się w przypadku sprzętu pionowego, ale jeden taki model znalazł się w zestawieniu. Dobrze brzmi przede wszystkim jednoczesne odkurzanie i mycie. Za jednym razem usuniemy chociażby okruchy po jedzeniu i ślady butów z podłogi. Musicie jednak pamiętać, że ta dodatkowa funkcja powiększa nieco gabaryty i wagę urządzenia, wymaga płynu do mycia podłóg, a także bierze dodatkową energię. Umożliwia w zamian kompleksowe sprzątanie i czyszczenie swojego gniazdka.
  • Dotykowe sterowanie – coś dla fanów obsługi dotykiem. Dla mnie ważniejsze jest po prostu to, żeby przeskakiwanie pomiędzy dostępnymi funkcjami i trybami było jak najkrótsze i najprostsze. Panel dotykowy to raczej bajer.
  • Wyświetlacz LCD – zazwyczaj wiąże się od razu z innym udogodnieniem, czyli wskaźnikiem procentowym akumulatora. Bez niego proste wskaźniki pokazują jedynie kilka kresek, z których ciężej wyczytać dokładny czas, który pozostał nam na odkurzanie.
  • Wskaźnik zabrudzenia filtra – informuje o stanie filtra, a konkretniej – o jego zabrudzeniu i konieczności wyczyszczenia.
  • Praca ciągła lub na przycisk – najkorzystniejsza opcja to taka, w której szybko ustawimy sobie, czy sprzęt ma pracować na naciśnięcie czy bez przerwy.
  • Samostojąca konstrukcja – dzięki niej ulokowanie odkurzacza stanie się dużo prostsze, tak samo jego nagłe pozostawienie w jakimś miejscu. Zmniejsza się ryzyko, że nasze urządzenie się przewróci i uszkodzi.
  • Technologia czyszczenia szczotki – nie musimy wyjmować rolki czy wałka i ręcznie skubać szczotki z wszelkich paprochów, bo odbywa się to właściwie automatycznie.
  • Zabezpieczenie przed brakiem pojemnika – nie włączymy urządzenia, jeżeli pojemnik na kurz nie został założony lub został zamontowany niepoprawnie.
  • Praca przy niepełnym naładowaniu – czas ładowania potrafi irytować, szczególnie gdy do mety został nam niewielki obszar. Problem rozwiązuje możliwość uruchomienia urządzenia przy niepełnym stanie akumulatora. Może akurat wystarczy nam na dokończenie tego obowiązku domowego.
  • Dedykowana aplikacja – umożliwia podgląd na smartfonie istotniejszych informacji o odkurzaczu. Mowa chociażby o stopniu zapełnienia pojemnika na kurz czy konieczności wyczyszczenia filtra.

Nie ma tego jakoś bardzo dużo, o ile o niczym szczególnym nie zapomniałem. Jeżeli tak, to dajcie znać w komentarzach – dopiszę.

Moim zdaniem, tryb sprzętu ręcznego jest najbardziej przydatny, ale to w sumie kwestia indywidualna. Są pewnie wśród Was osoby nastawione na pionowy odkurzacz mopujący czy ssawkę z podświetleniem. Wszystko jest dla ludzi, jak to się mawia.

Wybierzcie więc najatrakcyjniejsze Waszym zdaniem funkcjonalności, a następnie sprawdźcie, które odkurzacze pionowe je oferują.

Najlepsi producenci odkurzaczy pionowych

Jakoś tak sobie wymyśliłem w moich materiałem tego typu część, w której luźno omawiam sytuację na rynku producentów. Wiele razy żałowałem już tej decyzji, gdyż często muszę pisać ciągle to samo, czyli że renoma producenta nie jest najważniejsza, a sprawa jest indywidualna. Tutaj jest zupełnie inaczej.

Jeżeli do tej pory wszystko przeczytaliście, to doskonale wiecie, kogo Wam zaraz wskażę. Dyson jest niedoścignionym liderem w tej branży. Sama liczba patentów, która związana jest z jego odkurzaczami, robi wrażenie. Wiele wzmianek o poszczególnych udogodnieniach czy funkcjach dotyczyło często wyłącznie odkurzaczy pionowych Dyson. Zaskakujący jest fakt, jak dużą precyzję i moc skrywają w sobie te akumulatorowe urządzenia do odkurzania. Przebijają przy tym kolejne granice związane z czasem ładowania i działania.

Nie tylko sama jakość produktów jest godna pochwały. Uwielbiam firmy, które swoją ofertę poszerzają bardzo rozsądnie i po prostu uczciwie wobec nas, klientów. Różnicę pomiędzy ostatnimi seriami (V6, V8, V10) są bardzo duże. To budzi zaufanie i daje niejako pewność, że kolejny model znów podniesie poprzeczkę oraz ustanowi nowe standardy na rynku.

Z drugiej strony mamy kilka firm, które atakują nas w porównywarkach cenowych i sklepach wieloma modelami o wątpliwych różnicach. Czasem jest to brak jakiejś końcówki, a innym razem wyłącznie odmienna wersja kolorystyczna. Po co takie zabiegi? Żeby starać się nam wmówić, że nowszy produkt jest lepszy, że firma idzie za ciosem i lideruje na rynku, że ma najszerszą ofertę. To wszystko to jednak w dużej mierze zagrywki marketingowe.

Pozostaje jeszcze Xiaomi, które zawsze budzi duże zainteresowanie. Przyjęło się, że ich produkty są tanie i dobre. I rzeczywiście często mają dobry stosunek ceny do jakości. Przy każdej aktualizacji rankingu odkurzaczy pionowych sprawdzam, czy aby nie wypuścili czegoś nowego.

Odkurzacze pionowe – Podsumowanie

Jak to zwykle bywa z odkurzaczami, trochę się rozpisałem. Temat był jednak dość trudny, bo chyba nikt jeszcze nie podszedł do sprawy w taki sposób jak ja.

Cały sens zakupu odkurzacza akumulatorowego z pionową konstrukcją jest mocno wątpliwy. Są to urządzenia drogie, które mają swoje mankamenty. Dają jednak niespotykaną swobodę i lekkość odkurzania, a przy tym łatwo je gdzieś schować.

Pewnie przed przeczytaniem tego materiału myśleliście, że łatwo jest kupić dobry model, a ich wybór jest szeroki. Jest zupełnie odwrotnie, co zresztą dokładnie opisałem.

Czekam na feedback od Was. Jestem ciekaw Waszego zdania na temat odkurzaczy tego typu. Czy są warte uwagi? Czy rzeczywiście trzeba wydać kupę kasy na Dysona i nie ma nic, co by się do niego zbliżyło? Dajcie znać poniżej, w sekcji komentarzy. Tam również odpowiem na wszelkie pytania i wątpliwości.

Nie odchodź jeszcze z PROrankingów! Spójrz na inne rankingi:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o