Ranking odkurzaczy pionowych 2020

jaki odkurzacz pionowy stojący kupić

Ranking odkurzaczy pionowych przedstawia modele, które mimo bezprzewodowej pracy, bo takie w większości uwzględniłem, dobrze odkurzają. Sprawdź więc najlepsze odkurzacze stojące, ich dokładne opisy oraz najniższe ceny.

Co znajdziesz w moim rankingu odkurzaczy pionowych?

  • Tabelkę z najlepszymi propozycjami zakupowymi. Regularnie ją aktualizuję, żeby każdy miał przed sobą świeży materiał, a nie jakiś staroć sprzed kilku lat.
  • Od razu pod tabelką są pytania i odpowiedzi. Dzięki nim w kilka minut uzyskasz wiedzę, dzięki której dobrze wydasz swoje pieniądze. Zawarłem tam unikalne wskazówki zakupowe.
  • Opinie o odkurzaczach pionowych. Subiektywne, poparte własnymi doświadczeniami i testami, wyjawiające wszystkie najważniejsze informacje.
  • Ranking dopełniają: krótka analiza najlepszych producentów, odnośniki do osobnych poradników z tej kategorii, a także sekcja komentarzy, w której szybko odpowiem na Twoje pytanie.

Najlepsze odkurzacze pionowe

ZdjęcieModelCenyCzas pracyCzas ładowaniaPojemnikPoziom hałasuWaga
Odkurzacz pionowy Dyson V11 AbsoluteDyson V11 AbsoluteMediaMarkt
MediaExpert
EURO
do 60 minut4,5 godziny0,76 l84 dB2,97
odkurzacz pionowy dyson cyclone v10 absoluteDyson Cyclone V10 Absolute

MediaMarkt
MediaExpert
Neonet

do 60 minut3,5 godziny0,76 l83 dB2,68 kg
Odkurzacz pionowy dyson v8 absoluteDyson V8 AbsoluteMediaMarkt
MediaExpert
EURO
do 40 minut5 godzin0,54 l82 dB2,61 kg
Odkurzacz pionowy Xiaomi Roidmi F8 CleanerXiaomi Roidmi F8 CleanerMediaExpert
Ceneo
do 55 minut2,5 godziny0,4 l75 dB2,5 kg
odkurzacz pionowy Dibea V008 PRODibea V008 PROwdomu24 (kod rabatowy PRV008PRO)do 30 minut5 godzin0,55 l75 dB1,35 kg
Odkurzacz pionowy Dibea F20 MAXDibea F20 MAXwdomu24 (kod rabatowy: PRF20MAX)do 45 minut3 godziny0,55 l75 dB2,5 kg
Odkurzacz pionowy Dibea D18Dibea D18wdomu24 (kod rabatowy: PRD18)do 45 minut5 godzin0,55 l75 dB1,5 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6823Philips SpeedPro Max FC6823/01

Philips
MediaMarkt

MediaExpert

do 65 minut5 godzin0,6 l84 dB2,73 kg
odkurzacz pionowy electrolux ergorapido eer7allrgyElectrolux Ergorapido EER7ALLRGYMediaMarkt
MediaExpert
EURO
do 45 minut4 godziny0,5 l79 dB3,52 kg
odkurzacz pionowy bissell crosswave 17132BISSELL Crosswave 17132MediaExpert
Neonet
Electro
nie dotyczynie dotyczy0,62 l80 dB5,2 kg

Pytania i odpowiedzi

Kliknij w interesujące Cię pytanie i przeczytaj odpowiedź! Jeżeli masz dodatkowe pytania, to skorzystaj z sekcji komentarzy na samym dole.

W czym odkurzacz pionowy jest lepszy od tradycyjnego?

Zakładając, że mowa o modelu akumulatorowym (a takie zdecydowanie przeważają w moim rankingu), nie ogranicza Cię długość kabla. To fantastyczna sprawa, bo nie przejmujesz się odległością od gniazdka. Wyjdziesz z takim odkurzaczem na taras, szybciutko przejdziesz do innego pokoju lub odkurzysz samochód.

Odkurzaczem pionowym lekko się manewruje. To urządzenia poręczne i na ogół bardzo lekkie. Gładko suną po twardych podłogach i dywanach. Subtelny ruch nadgarstka wystarczy, aby głowica skręciła, gdzie tylko chcesz.

Najlepsze odkurzacze pionowe są jednocześnie odkurzaczami cyklonowymi i oczywiście bezworkowymi. Stopień zapełnienia pojemnika na śmieci nie wpływa na efektywność odkurzania. Technologia cyklonowa jest świetnym sposobem na filtrację powietrza. W dobrych odkurzaczach wypada to wprost znakomicie, bo nawet jakość powietrza w domu staje się lepsza.

Kolejna przewaga? Proszę bardzo! Chodzi o hybrydowość, czyli łatwy sposób na zamienienie modelu pionowego w ręczny. Odkurzysz więc różne meble, klawiaturę czy samochód. Nawet tańsze propozycje najczęściej mają konstrukcję 2w1.

W czym odkurzacz pionowy jest gorszy od tradycyjnego?

Przede wszystkim pod względem efektywności odkurzania, a to przecież najważniejsza cecha. Stosunkowo łatwo kupisz tradycyjny sprzęt o wysokiej mocy. Odkurzacze pionowe, przynajmniej te bezprzewodowe, nie mają tak łatwo.

Zajmuję się tym tematem od dłuższego czasu, jestem po wielu testach i uwierz, że na początku wyglądało to marnie. Nawet drogie modele ledwo co wciągały kłębki kurzu z posadzki. Na szczęście sytuacja się zmieniła. Aktualnie znajdziesz kilka bardzo fajnych modeli do 1000 zł, które poradzą sobie na większym metrażu i na dywanach. Nie omieszkałem ich umieścić w moim rankingu.

Mimo wszystko odkurzacze standardowe mają dużo lepszy stosunek ceny do wydajności odkurzania, o czym trzeba pamiętać.

Coś jeszcze? O ile nie ogranicza Cię przewód zasilający, tak robi to długość czasu pracy na jednym ładowaniu. Najwydajniejsze tryby czasem zżerają akumulator w mniej niż 10 minut! Dużo zależy jednak od konkretnego modelu, a z doświadczenia wiem, że czasem nawet tryb Eko wystarcza.

Akumulator ma też tę wadę, że po określonej liczbie cykli ładowania może po prostu paść. A wtedy trzeba będzie go wymienić… o ile to możliwe, bo bywa różnie.

Czym się różni drogi odkurzacz pionowy od taniego?

Sytuacja wygląda tak, że znajdziesz zarówno odkurzacze stojące za kilkaset złotych, jak i za kilka tysięcy. Powstaje więc podstawowe pytanie – dlaczego ceny są tak zróżnicowane i co wyróżnia te droższe odkurzacze w porównaniu do budżetowych?

  • Pierwszym czynnikiem jest podstawowe zadanie, czyli skuteczność odkurzania. Droższe modele zazwyczaj dużo lepiej wciągają kurz i śmieci. I często równie dobrze radzą sobie na dywanach. Wpływ ma na to generowane ciśnienie, potencjał silnika oraz akumulatora, a także szczotka.
  • Przy okazji wykazują lepszy stosunek czasu pracy do czasu ładowania oraz generowanego ciśnienia. Odkurzają więc dłużej i efektywniej.
  • To jednak nie koniec. Jeżeli mówimy o sprzęcie akumulatorowym, to olbrzymie znaczenie ma żywotność jego akumulatora. I tutaj wiele tanich odkurzaczy pionowych daje ciała. Bo ich akumulatory szybciej będą do wymiany (o ile akumulator da się wymienić, bo nie zawsze tak jest…). A i przed końcem żywota zaczną pracować słabiej (mniejszy czas pracy oraz skuteczność odkurzania).
  • Gdzie jeszcze tkwi różnica? W jakości wykonania, ogólnej trwałości konstrukcji, zestawie dołączonych końcówek i akcesoriów, systemie filtracji oraz pojemności zbiornika na zabrudzenia. Wraz ze wzrostem ceny najczęściej te cechy stają się korzystniejsze.

Nie jest jednak do końca tak, że zawsze trzeba wywalać kupę kasy na taki sprzęt. Mój ranking odkurzaczy pionowych potwierdził, że poniżej 1000 zł znajdą się urządzenia godne zakupu. Z drugiej strony nie wszystkie kosztowne modele, które znajdziesz na tym rynku, są opłacalne i znacząco przebijają tańsze. Łatwo przepłacić, dlatego też przeczytanie całego zestawienia z opiniami znacząco ułatwi Ci wybór.

Jak dopasować odkurzacz stojący do swoich wymagań?

Na początku warto te wymagania sobie ustalić. Aby poszło Ci łatwiej, wymienię 3 główne czynniki, które koniecznie musisz wziąć pod uwagę, kupując taki sprzęt:

  1. Odkurzane powierzchnie (stosunek dywanów do podłóg twardych; rodzaj dywanów, jeżeli są).
  2. To, co zwykle spoczywa na posadzce (czy są to zwykłe śmieci oraz kurz, czy może sierść zwierzaka).
  3. Metraż.

W oparciu o te informacje jesteś w stanie wstępnie dopasować budżet, a co za tym idzie, klasę odkurzacza pionowego, który się u Ciebie sprawdzi.

Najgorzej mają osoby posiadające dywany z długim włosiem. A jeżeli siedzi w nich jeszcze sierść psa lub kota… musisz wydać bardzo dużo kasy. Oczywiście zakładając, że Twój nowy odkurzacz stojący ma być tym podstawowym sprzętem do odkurzania.

Ogólnie biorąc, im więcej dywanów oraz im większy metraż, tym szala bardziej się przechyla ku wydatkowi powyżej 1000 zł.

Patrząc na to z innej perspektywy, gdy odkurzasz wyłącznie twarde podłogi, nie wydawaj więcej niż tysiak.

Aktualnie mam odkurzacz pionowy Dibea V008 PRO, który zresztą jest w moim rankingu. Nie jest to rewolucyjny model, a raczej budżetowy. Mimo tego spokojnie wystarcza mi do odkurzania dwóch średniej wielkości pokojów z dużymi, standardowymi dywanami.

Warto więc podejść do tego rozsądnie, bo nie zamierzam mówić, że każdy koniecznie musi kupować flagowe Dysony. Owszem, to świetny sprzęt, ale wielu osobom wystarczy coś kilka razy tańszego.

Przemyślany zakup to gwarancja dobrej inwestycji, a w razie czego pomogę indywidualnie w sekcji komentarzy pod tym materiałem.

Jaką moc powinien mieć dobry odkurzacz pionowy?

Zacznijmy od tego, że potencjał sprzętu akumulatorowego nie jest wyrażany w watach, czyli podstawowej jednostce mocy. Producenci posługują się ciśnieniem wyrażanym w Pascalach [Pa].

No dobra, to ile tych Pascali powinno być? Mnie zadowalają wartości powyżej 15000 Pa, choć najlepszy sprzęt czasem przekracza 25000 Pa, co jest znakomitym wynikiem.

Niestety, producenci rzadko podają tę wartość. W dodatku sama moc ssąca, że tak ją uproszczę, nie jest jedyną ważną cechą wpływającą na efektywność odkurzania.

Ważna jest szczotka, która zbiera śmieci. Te z twardszym włosiem i właściwości antystatycznymi nie powinny mieć problemu z wyłuskiwaniem włosów oraz sierści z dywanów.

Niektórzy producenci, np. Dyson, mają też swoje unikalne patenty, aby elektroszczotki osiągały najwyższą skuteczność. Warto przeczytać o takich rozwiązaniach, a opinie o nich zawarłem w moim rankingu odkurzaczy pionowych.

Ciekawym rozwiązaniem są także 2 szczotki w zestawie, np. z włosiem i gumowa. Pierwsza będzie lepsza do dywanów, a druga do podłóg twardych. Jeszcze innym rozwiązaniem są szczotki w formie miękkich wałków, ale wtedy odkurzacz powinien mieć wyższe ciśnienie robocze (wałki na ogół nie penetrują tak dobrze dywanów, choć fenomenalnie suną po różnych powierzchniach).

Polecane odkurzacze pionowe

Niektóre propozycje zakupowe, oczywiście te najbardziej kosztowne, powinny na luzie zastąpić markowe odkurzacze klasyczne i dać Wam dodatkową mobilność oraz wygodę użytkowania. Modele akumulatorowe nie przeskakują jednak problemów z czasem pracy i ładowania, a ceny ogólnie są wysokie. Zobaczcie jednak sami najlepsze produkty z tej kategorii. Z pewnością któryś z przedstawionych odkurzaczy stojących Was oczaruje i przekona do zakupu.

Dyson Cyclone V11 Absolute – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy Dyson V11 Absolute

Dyson Cyclone V11 Absolute to prawdziwa perełka na rynku odkurzaczy pionowych, którą od razu po premierze musiałem uwzględnić w rankingu odkurzaczy akumulatorowych. Model ten przejawia sporo cech znanych z poprzednich generacji, a także zawiera wiele udoskonaleń, i to znaczących. Wszystkie z nich zaraz dla Ciebie omówię, bo cena jest jednak bardzo wysoka.

Nie boje się powiedzieć, że Dyson Cyclone V11 Absolute to inteligentny odkurzacz pionowy. Dlaczego? Ponieważ został wyposażony w innowacyjny System Dynamic Load Sensor, automatycznie zmieniając prędkość silnika. Działa to tak, że odkurzacz dostosowuje się do odkurzanej powierzchni, optymalizując swoją pracę i oszczędzając energię, gdy może to uczynić.

A ma przy tym szerokie możliwości. Cyfrowy silnik zapewnia 125 ooo obr./min., co stanowi topową wydajność. Nie straszne mu są dłuższe dywany z masą sierści.

W tym momencie wspomnę o rewolucyjnej elektroszczotce High Torque. Została wręcz idealnie zaprojektowana. Nylonowe włosie penetruje dywany, wydobywając głęboko osadzone zabrudzenia, a antystatyczne włókna węglowe przyciągają je, by momentalnie wciągnąć wprost do pojemnika. Efektywność zdumiewa, a taka elektroszczotka nadaje się do każdym powierzchni.

Lecz i tak masz wybór, bo nie zabrakło cenionej elektroszczotki Soft Roller. Przyda Ci się, jeżeli odkurzasz wartościowe i bardziej wrażliwe powierzchnie, np. podłogę dębową. Mimo niepozornego wyglądu, bo to właściwie miękki wałek, ta końcówka bardzo precyzyjnie odkurza twarde powierzchnie.

Będąc jeszcze przy wyposażeniu, rura jest odłączana, więc w mgnieniu oka przekształcisz V11 w odkurzacz typowo ręczny. Zastosowanie zwiększają: szczotka z wysuwanym włosiem (w zasadzie wielofunkcyjna), końcówka szczelinowa, podłużna mini końcówka z włosiem, mini elektroszczotka (czyli też ma swój napęd jak te główne, co jest plusem), a także szczotka do uporczywego brudu, która swoim włosiem głęboko penetruje różne powierzchnie.

Moja opinia o wyposażeniu? To jest po prostu mistrzostwo! Bardzo szeroki zestaw, każda końcówka czasem się przydaje i wszystkie są efektywne. Ogromna zaleta.

Dyson V11 na jednostce centralnej ma nowocześnie wyglądający wyświetlacz. Ustawisz na nim tryb, bo są 3: automatyczny, więc łączący wysoką wydajność z rozsądnym czasem pracy, Boost, czyli ekstremalnie wydajny, ale dość krótki, a także Eco mode, czyli odkurzanie nawet przez 60 minut, ale przy mniejszej mocy. Śmiem jednak twierdzić, że nawet najniższy tryb w wielu przypadkach okaże się wystarczający. To zasługa świetnego silnika i innowacyjnych elektroszczotek.

Wyświetlacz ma również inne funkcje: pokazuje pozostały czas odkurzania i przypomina o konieczności konserwacji (czyszczenie filtrów). Praktyczne i szalenie przydatne rozwiązanie.

Wspomnę o akumulatorze. Nie ma się co bać, że szybko padnie czy straci swoje właściwości. Dyson po raz kolejny przebił granice wydajności w stosunku do czasu pracy. Jest jeszcze lepiej niż w poprzedniej generacji.

I tylko troszkę zwiększyła się waga. Odkurzacz pozostaje więc stosunkowo lekki. Bardzo łatwo się nim manewruje i wjeżdża w różne zakamarki. I to wszystko w bezprzewodowy sposób, czyli komfort pierwsza klasa.

Dodając do tego łatwy do opróżniania pojemnik na śmieci o pojemności aż 0,76 l, masz przed sobą kompletny odkurzacz akumulatorowy. Nic mu nie brakuje, to sprzęt z najwyższej półki.

Cena wysoka, ale patrząc na wszystkie udogodnienia i wydajność, jest jednak zrozumiała. Gorąco polecam tę inwestycję, bo najprawdopodobniej w pełni zastąpi Ci odkurzacz tradycyjny, zapewniając sporo dodatkowych korzyści, które opisałem.

Zalety +

  • Innowacyjny system optymalizacji efektywności pracy w stosunku do odkurzanej powierzchni
  • Elektroszczotka High Torque, która jest bardzo uniwersalna i przede wszystkim skuteczna
  • Niespotykana na tym rynku wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Nawet podstawowy tryb jest bardzo wydajny
  • Dokładając korzyści płynące z mobilności, bezprzewodowego działania, ten model rzeczywiście może zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy – i zrobi to znakomicie!
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bardzo bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Rekordowa wręcz pojemność zbiornika na kurz, a także łatwe opróżnianie go

Wady

  • Cena jest bardzo wysoka
  • W tej cenie chciałoby się też rewolucji z poziomem generowanego hałasu, który nie jest niższy niż w poprzedniej serii firmy Dyson

Dyson Cyclone V10 Absolute – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy dyson cyclone v10 absolute

Dyson Cyclone V10 swego czasu wniósł sporo nowego do swojej serii. Pojemność pojemnika na kurz poszła w górę w porównaniu do poprzednich generacji i osiąga aż 0,76 l. Zmieniło się też trochę jego umiejscowienie. Zastosowano tutaj nowy silnik i baterię, a także przeprojektowano trochę elementów, co za kilka chwil zresztą omówię.

Sprzęt ładuje się maksymalnie 3,5 godziny, co jest na tym rynku znakomitym wynikiem. Do ładowania służy specjalna stacja z możliwością montażu na ścianie. Sprzątać możemy 60 minut na podstawowym trybie, 23 minuty dla bardziej wymagających dywanów i 8 minut na absolutnie najwyższych ustawieniach, choć uważam, że załączenie trybu Max nie będzie Wam potrzebne.

Dlaczego? Cyfrowy silnik Dyson V10 to prawdziwa bestia. Ma przeprojektowany (względem starszych wersji) wirnik, zapewniający optymalny przepływ powietrza. Jego wał jest trzy razy twardszy od stali, a prędkość pracy dochodzi aż do… 125 000 obr./min.

To wszystko oznacza w praktyce tyle, że precyzja i szybkość odkurzania dorównuje markowym odkurzaczom przewodowym, co nie jest łatwe w przypadku urządzenia zasilanego akumulatorowo.

Jest to jednak mocny początek zalet. Unikalna konstrukcja, 14 cyklonów czy hermetyczna uszczelka – między innymi te elementy odpowiadają za zatrzymywanie 99,97% kurzu o wielkości zaledwie 0,3 mikrona. Koniec z zanieczyszczonym powietrzem, które wydobywa się z odkurzacza podczas jego pracy. Twoja rodzina będzie pod tym względem bezpieczna.

Dyson chwali się, że w przypadku jego urządzenia powietrze jest jeszcze czystsze niż przed rozpoczęciem odkurzania. Możemy temu ufać, bo filtr jest większy niż w modelu V8. Został umiejscowiony bardziej z tyłu konstrukcji, a wcześniej był w zasadzie filtrem rdzeniowym. Możemy go nawet wyprać, choć lepiej go nie zgubić, bo bez niego V10 się nie uruchomi.

Jeżeli macie zwierzaki, które gubią sporo sierści, to odpada Wam kolejny problem. Siła ssąca tego modelu bez problemu usuwa sierść, a także większe zabrudzenia z dywanów. Nie mogę się w tym aspekcie w zasadzie do niczego przyczepić. Jest perfekcyjnie.

O pojemności na kurz wspominałem, ale dodam, że opróżnianie zbiornika jest proste i dużo korzystniejsze dla nas niż w wielu konkurencyjnych modelach. Musimy odmontować rurę przedłużającą (robi się to jednym kliknięciem) i pociągnąć za odpowiednią dźwignię bezpośrednio nad koszem. Zachowujemy przy tej czynności pełną higienę. Często trzeba bowiem własnoręcznie opróżnić odłączony i otwarty pojemnik, a tutaj takiej konieczności nie ma.

A co ze szczotkami i końcówkami? Na bogato. Jedną z podstaw jest elektroszczotka Direct Drive do wszystkich rodzajów podłóg. Odznacza się optymalną wielkością i nylonowym włosiem, dzięki czemu świetnie radzi sobie również na grubszych dywanach, ale o tym już wiecie.

Kolejną elektroszczotką jest Soft Roller wyłącznie do podłóg twardych. Następnie znajdziemy w zestawie mini elektroszczotkę, która wbrew pozorom może mieć duże zastosowanie. Najlepiej odkurza się nią niewielkie obszary, np. legowisko psa, tapicerkę czy schody, choć trzeba pamiętać, że jej głowica nie jest ruchoma.

Końcówki szczelinowa i combi idealnie nadadzą się do trudniej dostępnych miejsc. Zestaw uzupełnia malutka i miękka szczotka do subtelnego zbierania kurzu, np. z klawiatury. Właśnie w tym momencie przypomniałem sobie, że moją klawę trzeba w końcu odkurzyć… Czekajcie, zaraz wracam.

Ok, już. Jeżeli uważnie czytacie moją opinię i opis tego produktu, to przy punkcie z odłączeniem rury pewnie coś wpadło Wam do głowy. Skoro rurę można łatwo odmontować, to może V10 Absolute pracuje też jako typowy odkurzacz ręczny? Owszem, ma taką funkcję. Chwytem pistoletowym możemy więc łatwo odświeżyć wnętrze naszego auta.

Dałem taki przykład, bo sam używam ręcznych modeli głównie do czyszczenia foteli samochodu, no i do klawiatury. Na mniejszym zasięgu bez długiej rury odświeżymy sporo innych miejsc czy rzeczy.

Obsługa sprzętu jest banalna. Jeżeli odkurzamy częściej obszarowo, to plusik poleci do przełącznika spustowego. Sprzęt pracuje tylko wtedy, gdy naciskamy przycisk, więc przechodzenie do innej części domostwa nie będzie zużywało niepotrzebnie energii odkurzacza.

To oczywiście nie jedyna technika obsługi V10 Absolute. Możemy załączyć blokadę, żeby w ogóle nie musieć trzymać przycisku. Diody LED odpowiadają za informacje o stanie akumulatora. Jest też wskaźnik blokady czy zabrudzonego filtra.

Podsumowując, Dyson V10 Absolute to wybitny odkurzacz pionowy, z którym uzyskanie pełnej czystości podłóg będzie właściwie przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Nawet z najprostszą końcówką i na podstawowym trybie działa bardzo sprawnie, co już jest pewnym fenomenem. Na drugim trybie zostawia już daleko w tyle większość konkurentów, również z serii V8, nie wspominając o urządzeniach innych firm.

Dodając do tego unikalną konstrukcję, zwiększoną pojemność na kurz, wydajną baterię, najwyższą jakość wykonania, niezawodność czy wieczny filtr, jest on fenomenalnym odkurzaczem pionowym!

Zalety +

  • Niespotykana na tym rynku wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Nawet podstawowy tryb jest bardzo wydajny
  • Dokładając korzyści płynące z mobilności, bezprzewodowego działania, ten model rzeczywiście może zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy – i zrobi to znakomicie!
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Rekordowa wręcz pojemność zbiornika na kurz, a także łatwe opróżnianie go

Wady

  • Cena jest bardzo wysoka
  • W tej cenie chciałoby się też rewolucji z poziomem generowanego hałasu, który nie jest niższy niż w poprzedniej serii firmy Dyson

Dyson V8 Absolute – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy dyson v8 absolute

Dyson V8 Absolute jest starszym bratem V10 (wersji V9 nie ma). Patrzyliście na jego cenę? Wciąż wysoka, ale jednak wyraźnie niższa niż ta za V10. Zapewne zapytacie, dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem. Sama tabelka mówi sporo. Niższa pojemność na brud i kurz, krótszy czas pracy, a dłuższy ładowania – podstawowe parametry tłumaczą taki obrót sprawy. Nie są to zresztą jakieś subtelne różnice. Na moje oko całkiem znaczące.

To jednak nie wszystko. V8 jest nieco inaczej zbudowany. Orientacja cyklonu czy pojemnika jest pionowa i podwieszona. W V10 te elementy są poziomo na linii z silnikiem. Na szczęście mechanizm wysypywania śmieci do kosza jest tak samo sprawny i prosty w obsłudze.

Jest również znakomity system filtracji powietrza, który podczas odkurzania zapewnia nam zdrowsze powietrze niż przed rozpoczęciem sprzątania.

Jeżeli jesteśmy już przy podobieństwach, to stację dokującą zamontujemy na ścianie, zestaw końcówek i elektroszczotek jest taki sam, a urządzenie szybko przekształcimy w odkurzacz ręczny.

Boli jednak niższa wydajność, gdyż silnik jest o około 20% słabszy niż najnowszy V10. Widać to wyraźnie w przypadku trybów pracy urządzenia. V10 oferował trzy poziomy mocy, a tutaj mamy dwa – podstawowy i Max. Sprawa wygląda jednak tak, że Max w Dysonie V8 Absolute bardziej przypomina drugi poziom prędkości odkurzania w nowszym modelu.

Sam komfort odkurzania jest na fenomenalnym poziomie, gdyż jak już wspominałem, zestaw końcówek jest taki sam. Soft Roller to prawdziwe dzieło wśród elektroszczotek do podłóg twardych, które nie ma możliwości zarysowania ich, ale jednocześnie precyzyjnie zbiera wszelkie śmieci. Osoby, które mają w swoim domostwie np. podłogi dębowe, często zwracają na to uwagę. Wygląda niepozornie – jak kolorowy wałek z miękkim włóknem, ale wbudowany w rolce silniczek jest bardzo wydajny i dokładnie kieruje kurz w stronę strumienia powietrza.

Pochlebne opinie ta końcówka zbiera od posiadaczy zwierząt domowych, gdyż sierść nie owija się wokół niej. Zgarnianie kudełków pozostawionych przez naszych czworonożnych przyjaciół jest proste i szybkie.

Boli jedynie ta pojemność zbiornika na kurz. Znam bowiem osoby, które mają kilka zwierzaków z długą sierścią, która wnika dość głęboko w dywany i inne wykładziny. Czasem dojdzie więc do konieczności opróżnienia pojemnika przed ostatecznym końcem odkurzania.

Direct Drive, jak już wiecie, ogarnia wszystkie rodzaje podłóg. Dodam jedynie, że głowica czyszcząca jest ruchoma i bez problemu wjeżdża pod meble, łóżka, sofy czy inne miejsca, które zwykle ciężko dokładnie odkurzyć.

Jak to wszystko radzi sobie w praktycznym użytkowaniu? Wspominałem już o mniej wydajnym silniku niż u V10, ale nie ma powodów do paniki. To wciąż znakomity odkurzacz pionowy, który deklasuje tańsze modele tego typu, które działają bezprzewodowo.

Ba, pewnie większość z Was w ogóle nie zauważy różnicy w porównaniu do tradycyjnego sprzętu. Nie trzeba tu jeździć w kółko na tym samym obszarze, żeby finalnie wciągnąć okruszki jedzenia, kłębki sierści czy inne zabrudzenia oraz paprochy. Wszelkie testy z ziarnami, piaskiem czy cukrem (oczywiście też na dywanach) nie pozostawiają wątpliwości, że precyzja będzie dla większości z Was optymalna.

Głowice dwóch elektroszczotek obracają się bardzo sprawnie i komfortowo dla użytkownika. Lekki ruch nadgarstka i element stykający się z podłożem zmienia swój kąt względem rury. Dokładając do tego opcję niemal poziomego wjeżdżania pod meble, wyczyścimy każdy zakamarek naszego domostwa, co z odkurzaczem tradycyjnym nie jest możliwe – przynajmniej nie w takim stopniu.

Zauważcie też, że podłoga/parkiet w naszych mieszkaniach czy domach nie zawsze jest w idealnym stanie. Czasem pojawiają się jakieś szczeliny, drobne pęknięcia czy inne skazy. Dyson V8 nie ma problemu z wciąganiem z nich kurzu, brudu, sierści czy małych kamyczków. Właściwie cokolwiek znika z nich natychmiastowo, a dzięki miękkiej tkaninie jednej elektroszczotki powierzchnia jest polerowana.

Przyznajcie, że jest to też dość istotna cecha, o której często właściwie nie myślimy podczas zakupu urządzenia do odkurzania, prawda? Cóż nam bowiem z tego, że wszystko zostanie dokładnie wysprzątane, jak na drewnie pojawią się rysy? Kilka razy zdarzyło mi się to przy korzystaniu z tradycyjnych odkurzaczy o słabo zaprojektowanych ssawkach, szczotkach czy innych końcówkach.

Wróćmy też do tego nieszczęsnego czasu pracy, który na rynku tych urządzeń szału nie robi. Maksimum w tym modelu to 40 minut, choć odkurzanie głębokich dywanów elektroszczotką Direct Drive mocniej zajedzie akumulator. Przy ogarnianiu tego typu powierzchni trzeba będzie zmieścić się w około 20-24 minutach.

Odkurzanie wykładzin z krótkim włosem nie różni się zresztą bardziej pod tym względem i powinno zmieścić się w 25 minutach. Biorąc pod uwagę precyzję pracy, wciąż wysoką moc ssącą i komfort użytkowania, raczej nie będzie z tym problemu, więc nie ma co panikować, że czas pracy jest zbyt krótki, bo uwzględniając możliwości cyklonów i cyfrowego silnika, jest i tak dobrze.

Dyson ma też to do siebie, że z pewnością nie przekłamuje w żadnych parametrach. Potwierdza to czas ładowania, który, jak wiecie z tabelki, wynosi 5 godzin. Jest to jednak absolutnie maksymalna wartość, gdyż w praktyce często są to 4 godziny z hakiem, i to malutkim.

Podsumowując, płacisz za to, co dostajesz. Pionowy, bezrowkowy i akumulatorowy Dyson V8 Absolute pracuje bardzo sprawnie i spokojnie osiąga poziom modeli przewodowych, również takich z większą mocą ssącą. Jest jednak przy tym bardzo prosty w obsłudze, zwłaszcza jedną ręką.

Precyzja, szerokie zastosowanie, niesamowita wygoda odkurzania – wszystko się tu zgadza. Sprzęt godny polecenia.

Zalety +

  • Bardzo wysoka wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Może godnie zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Cena może być dla niektórych zaporowa
  • Pojemnik powinien mieć większą pojemność

Xiaomi Roidmi F8 Cleaner – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy Xiaomi Roidmi F8 Cleaner

Dobry odkurzacz stojący prosto z Chin? No cóż, większość z nich pochodzi z Chin. Ale tym razem mowa o tworze chińskiej marki, jakże popularnej w Polsce. Chodzi oczywiście o Xiaomi. Ich odkurzacz akumulatorowy Xiaomi Roidmi F8 Cleaner na papierze, przynajmniej względem stosunkowo niskiej jak na ten rynek ceny, prezentuje się wręcz wyśmienicie. Ale czy na pewno jest taki cudowny?

Zacznijmy od tego, że odkurzanie tym modelem należy do niesamowicie przyjemnych. Jest to zasługa kompaktowej konstrukcji. Xiaomi waży zaledwie 2,5 kg. Ale coś za coś. Już po zdjęciu widać, że jest to także zasługa dość małego pojemnika na paprochy i kurz. 0,4 l szału nie robi i będzie wymagało częstego opróżniania.

Ale najważniejszym pytaniem jest to, jak ten odkurzacz stojący właściwie odkurza? Czy daje radę? Jak na ten rodzaj sprzętu i cenę, to zdecydowanie tak. Cyfrowy silnik generuje 100000 obrotów na minutę. Inne ważne parametry to moc znamionowa 415 W czy ciśnienie 18 500 Pa. System pracy cyklonowej skrupulatnie dba o usuwanie drobnoustrojów i nie wypuszczanie ich z powrotem na zewnątrz.

W efekcie Xiaomi nieźle radzi sobie z podłogami twardymi, i to bez wrzucania trybu Turbo. Będzie on jednak potrzebny w przypadku bardziej wymagających wykładzin i dywanów. A sierść zwierzaka? Żaden problem, bo nie ma raczej szans, aby odkurzacz się nimi zapchał.

Do mniejszych, a nawet średniej wielkości mieszkań ten model jak najbardziej się nada, a jego cena jest całkiem atrakcyjna.

Nie zastąpi jednak w pełni tradycyjnego modelu. Nie ma aż tak dużej mocy, choć znajdą się jego szczęśliwi posiadacze, którzy twierdzą inaczej. Z drobinkami brudu, które dość głęboko siedzą w wykładzinie, nie poradzi sobie tak szybko jak klasyczny sprzęt. Producent zapewnia, że nie trzeba kilkukrotnie odkurzać tego samego miejsca, ale to ściema. Czasem wypada bardziej energicznie jeździć szczotką na tym samym obszarze.

Co do poziomu generowanego hałasu, jest całkiem nieźle. Odkurzacz dobrze go tłumi i maksymalnie hałasuje na 75 dB. Czas pracy też nie zawodzi, dochodząc do 55 minut, o ile nie podkręcimy trybu odkurzania. A ładowanie? 2,5 godziny, czyli także całkiem fajna wartość, wręcz znakomita, o ile zastosowany akumulator nie zacznie tracić z czasem swoich walorów.

Bardzo wysoko trzeba ocenić funkcjonalność, choć na pierwszy rzut oka ten model wygląda raczej na uproszczony. Wcale tak nie jest. Oświetlenie LED na głowicy potrafi dzięki czujnikom świecić mocniej w zaciemnionych zakamarkach. Dedykowana aplikacja mobilna daje dostęp do wielu informacji, np. stopnia zapełnienia pojemnika czy stanu filtra HEPA.

W zestawie jest też sporo przydatnych i dobrze wykonanych szczotek oraz końcówek. Mamy oczywiście możliwość przekształcenia tego Xiaomi w model ręczny, aby szybko ogarnąć chociażby samochód. Nie ma z tym większych problemów.

Jeżeli mam coś wytknąć, oprócz wiadomych ograniczeń związanych z tą kategorią, to wskażę biały kolor. O ile sprzęt jest dobrze wykonany, elementy są prawidłowo spasowane, tak biel łapie po prostu brud. Wszelkie zabrudzenia są bardziej widoczne na obudowie. Aha, opróżnianie pojemnika nie należy do niesamowicie wygodnych. Nie ma porównaniu do systemu, który opracował Dyson.

Tak podsumowując, czy warto kupić Xiaomi Roidmi F8 Cleaner? Jak na swoją cenę odkurza całkiem sprawnie, ale nie z taką skutecznością jak klasyczny sprzęt. A wciąż jest od niego dużo droższy. Z drugiej strony zapewnia wygodę użytkowania i sporo bajerów, z których niektóre mogą okazać się dla Ciebie przydatne. Lepszy interes niż wiele konkurencyjnych modeli z tego rynku, często droższych.

Jeżeli ktoś z Was uparł się na odkurzacz stojący, ale nie chce wydawać kosmicznych kwot, to Xiaomi jest odpowiedzią. Łapie więcej pozytywów niż negatywów i, jak to przystało na chińskiego giganta, oferuje dobry stosunek ceny do jakości. Do twardych podłóg będzie odpowiedni. Z wykładzinami nieco dłużej się pomęczy, ale też w końcu da radę. Podobnie z sierścią zwierzaków.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada dobrze
  • Wysoka jakość wykonania, a do tego niewielka waga
  • Łatwa i wygodna obsługa
  • Wysoka funkcjonalność, jak np. oświetlenie na głowicy odkurzającej czy dedykowana aplikacja mobilna
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Bogaty zestaw końcówek do odkurzania
  • Króciutki czas ładowania
  • Całkiem korzystny stosunek ceny do jakości – jak na rynek odkurzaczy pionowych i akumulatorowych

Wady

  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Biały kolor zbiera zabrudzenia
  • Mało pojemny zbiornik na kurz

Dibea F20 MAX, V008 PRO i D18

Odkurzacz pionowy Dibea F20 MAX

Odkurzacze pionowe od firmy Dibea są tanie jak na ten rynek, a całkiem dobre. Wszystkie 3 dokładnie sprawdzałem, i to stawiając przed nimi trudne zadania, dlatego też wiem, co mówię. Dwa z nich różnią się właściwie tylko ciśnieniem, a także obecnością turboszczotki do tapicerki. Najdroższy model jest już zupełnie inny.

Nie będę się tu powtarzał, bo wspomniany test Dibea F20 MAX, V008 PRO i D18 odpowie Ci na wszystkie pytania dotyczące tych niedrogich odkurzaczy akumulatorowych. Sprawdziłem je bardzo dokładnie i pod wieloma kątami. Dzięki temu dowiesz się, czy któryś odpowiada Twoim wymaganiom.

Tak w skrócie, wszystkie 3 przejawiają bardzo korzystny stosunek ceny do jakości. Mimo atrakcyjnej ceny nie zabrakło bogatego wyposażenia, kilku trybów pracy, konstrukcji 2w1, pojemnych zbiorników czy wygodnej obsługi. No i są w miarę ciche, nawet na najwydajniejszym trybie.

Fajna alternatywa dla osób, które nie mają wielkiego metrażu do odkurzania.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada dobrze
  • Wysoka jakość wykonania, a do tego niewielka waga
  • Łatwa i wygodna obsługa
  • Fajna funkcjonalność, np. oświetlenie na głowicy odkurzającej
  • Możliwość przekształcenia w odkurzacz ręczny
  • Bogaty zestaw końcówek do odkurzania, szczególnie w F20 MAX
  • Korzystny stosunek ceny do jakości – to jedne z najlepszych-najtańszych opcji na tym rynku

Wady

  • Nie mają zbyt dobrych systemów filtracji, przez co nie polecam ich alergikom
  • Zbiorniki na śmieci mają tendencję do szybkiego zapychania się (nie wpływa to na efektywność pracy, ale utrudnia opróżnianie)
  • Nie każdemu będą w stanie w pełni zastąpić odkurzacz tradycyjny
  • Mogłyby pracować nieco dłużej bez konieczności ładowania, choć kupienie wersji z dodatkowym akumulatorem w zestawie po części rozwiązuje ten problem

Philips SpeedPro Max FC6823/01 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6823

Różne jest podejście do rozwijania swojej oferty produktowej. Taki Dyson nie ma jej wcale szerokiej, ale wprowadza modele, które rzeczywiście są wyraźnie lepsze od poprzedników. Philips wyznaje nieco inną filozofię, na co przykładem są urządzenia z serii SpeedPro Max. Kilka z nich nie różni się bardziej od siebie pod względem technicznym.

Zacznijmy może od plusów. Pojemnik na kurz jest całkiem pojemny, bo ma 0,6 l. Deklarowany przez producenta czas ładowania wynosi 5 godzin, ale w praktyce są to zazwyczaj 4 godziny. Sprzęt wygląda bardzo nowocześnie i jest całkiem wygodny w użytkowaniu.

Nasadka, która odkurza, oferuje funkcję zasysania 360 stopni i ma nawet podświetlenie LED, które bardzo przypadło mi do gustu, zresztą nie tylko mi. Dokładnie zobaczymy stan powierzchni, którą właśnie czyścimy.

Banalnie proste jest odkurzanie pod meblami. Według zapewnień producenta odkurzacz pionowy radzi sobie z różnego rodzaju podłogami i dywanami. Za wydajność odpowiada cyfrowy silnik PowerBlade z przepływem powietrza wynoszącym ponad 1000 l/min.

Nie zawodzi też system filtracji, który usuwa wszelkie alergeny i drobnoustroje. Jak przystało na ten segment cenowy, jest możliwość przekształcenia w odkurzacz ręczny.

Co z minusami? Teoretycznie ten model odkurza przez maksymalnie 65 minut. Problem w tym, że dokonuje tego pracując na trybie podstawowym, ekonomicznym, który… szału nie robi, mówiąc delikatnie. Normalny tryb też może czasem być za słaby. Zdecydowanie polecam tryb turbo, który przy odkurzaniu dywanów będzie pewnie koniecznością.

Przywykłem w urządzeniach Philipsa, że tryb Turbo trzeba czytać często jako tryb podstawowy. No i w jego przypadku czas pracy zmniejsza się do ok. 21 minut, co już nie jest tak rewelacyjnym wynikiem. Porównując go do drugiego poziomu z Dysonów, Philips wypada gorzej. Z V10 nie ma szans pod tym względem, a z V8 troszkę powalczy, ale i tak ostatecznie przegra.

Naprawdę dziwi mnie liczba pochlebnych opinii i recenzji na temat FC6823. Moim zdaniem, nie może on większości w pełni zastąpić odkurzacza tradycyjnego i nie ma jakichkolwiek szans z Dysonem V8 Absolute.

Pojemnik gorzej się opróżnia, precyzja pracy jest mniejsza, hałas ciut większy i mniej przyjemny dla ucha, a w zestawie jest tylko jedna główna nasadka, która nie jest idealnie przystosowana do zbierania sierści zwierząt.

Nie widzę nawet jednego poważniejszego plusa, który stwarzałby jakieś szanse w pojedynku z V8. Kilka światełek na nasadce i wyświetlacz mają zrekompensować zastosowanie, wyposażenie i dokładność pracy? Dodam też, że Philips jest ciut cięższy.

Jakby zignorować istnienie produktów firmy Dyson i alternatywy od Xiaomi, a także dać handicap względem odkurzaczy workowych oraz przewodowych, to pewnie uznałbym Philipsa SpeedPro Max za bardzo dobry sprzęt. Względem swojej ceny jest jednak mocno przeciętny. Wśród odkurzaczy pionowych się wyróżnia, ale powinien być tańszy.

Jedynie osoby, które mają jakieś potężne zniżki na produkty tej firmy, mogą rozważyć serię SpeedPro Max.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada w miarę przyzwoicie
  • Wysoka jakość wykonania
  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, np. podświetlana nasadka odkurzająca czy wyświetlacz z procentowym wskaźnikiem stanu akumulatora
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Mało korzystny stosunek ceny do jakości
  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym

Electrolux Ergorapido EER7ALLRGY – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy electrolux ergorapido eer7allrgy

Sprzęt Electroluxa, a konkretniej Ergorapido EER7ALLRGY, to kolejna propozycja dla osób, które nie chcą przy odkurzaniu nadwyrężać swoich pleców. Zauważcie jednak, że jego konstrukcja bardziej różni się od poprzednich. Nie ma tu wąskiej rury. Na całej długości odkurzacz jest bardziej zabudowany, co odbija się na jego całkowitej wadze – oczywiście na minus. Samo manewrowanie jest jednak w miarę komfortowe.

Mankamentem jest z pewnością pojemnik na kurz. Umiejscowiony został tuż nad ssawką podłogową, a jego pojemność osiąga 0,5 l, a to dość mało.

Jak to wszystko odkurza? Poziom zdecydowanie gorszy niż odkurzacz klasyczny ze średniej półki, ale pamiętajmy o akumulatorowym działaniu. Na twarde i łatwe w czyszczeniu powierzchnie się nada, ale przy wykładzinach pojawią się problemy. A któż z nas ich nie ma w mieszkaniu?

Do wyboru dostajemy dwie prędkości pracy. Uwzględniając najkorzystniejsze warunki (twarda podłoga, najniższa moc ssąca i wyłączenie funkcji czyszczenia szczotki z włosów i innych kłębków), poodkurzamy przez maksymalnie 45 minut. Na drugim poziomie już przez 16 minut, a wciąż jest on dużo słabszy niż w tradycyjnym sprzęcie.

Cykl ładowania od zera do pełna trwa maksymalnie 4 godziny. Malutki plusik przypiszę natomiast stosunkowo cichej pracy, gdyż akurat ten parametr wygląda całkiem nieźle.

Standardowa ssawka ma bajer w postaci podświetlenia, ale to nie wszystko. Dołączona w zestawie turboszczotka BedPro oferuje światło UV, które dokładnie demaskuje wszelki kurz na czyszczonych powierzchniach. Szkoda tylko, że jest to turboszczotka, więc działa w oparciu o ciąg powietrza, który jest mniej skuteczny niż energia elektryczna w elektroszczotkach.

Żeby troszkę ocieplić Wasz stosunek do tego modelu, wspomnę o hybrydowej budowie (możliwość szybkiej zmiany w sprzęt ręczny), solidnym systemie filtracji powietrza (choć dwustopniowym) czy samostojącej konstrukcji, dzięki której możemy postawić odkurzacz gdziekolwiek i np. otworzyć drzwi innemu domownikowi lub odebrać telefon.

Zwróćcie też uwagę na cenę. Wciąż dość wysoka, ale jak na ten rynek nie jest tragicznie. Cóż nam jednak z tego, skoro omawiane urządzenie nie zastąpi odkurzacza przewodowego, a może go jedynie wspomóc i służyć jako kompaktowy odkurzacz ręczny?

Zalety +

  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, czyli elektroszczotka z podświetleniem i turboszczotka ze światłem UV
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Krótki czas pracy
  • Słabe wyposażenie
  • Za mały pojemnik na kurz
  • Jest dość ciężki jak na akumulatorowy odkurzacz stojący

BISSELL Crosswave 17132 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy bissell crosswave 17132

Ostatnie miejsce w rankingu odkurzaczy stojących zajmuje sprzęt, który mocno się różni od poprzedników. Na samym początku zaznaczę, że jest on zasilany wyłącznie sieciowo, co ma swoje plusy i minusy. Dzięki temu trzyma równą moc, która – swoją drogą – wynosi 560 W, czyli źle nie jest. Nie przejmujemy się żywotnością akumulatora, ładowaniem go czy maksymalnym czasem pracy.

Na tym plusy się jednak kończą, bo zasilanie sieciowe ogranicza mobilność urządzenia. Przechodzenie pomiędzy pomieszczeniami będzie wiązało się z każdorazowym przepięciem go do innego gniazdka elektrycznego, przynajmniej w większości przypadków. Plątający się kabel też nie jest zbyt fajną wizją.

Przewód ma 7,5 metra długości, ale… nie jest zwijany czy jakkolwiek chowany. Wywołuje to całą lawinę drobnych komplikacji. Zarówno przenoszenie, użytkowanie, jak i przechowywanie sprzętu będzie nieco utrudnione.

To nie koniec cech wyróżniających omawiany model. Okazuje się bowiem, że jest to sprzęt wielofunkcyjny, który oferuje nam funkcję mycia i suszenia podłogi, nawet z jednoczesnym odkurzaniem. Dostajemy więc podwójny zbiornik (na czystą oraz brudną wodę), przycisk do uwalniania płynu, a także dotykowe sterowanie, dzięki któremu szybko wybierzemy rodzaj czyszczonej powierzchni.

Wiele osób zachwyca się wspomnianą funkcją i uniwersalnością. Owszem, jest to zawsze jakieś udogodnienie dla nas, ale weźmy też pod uwagę pewne konsekwencje, które takie rozwiązanie za sobą niesie. Dodatkowe zbiorniki na wodę i specyficzna konstrukcja powodują, że odkurzacz stojący jest ciężki, gdyż waży ponad 5 kg.

Producent sugeruje także używanie specjalnego płynu do czyszczenia podłóg twardych i dywanów, który nie pozostawia smug, zacieków i radzi sobie z tłustymi plamami. Wszystko pięknie, ale kosztuje ok. 90 zł.

Jak natomiast sprzęt radzi sobie z tym, co najważniejsze, czyli odkurzaniem? 560 W robi swoje i zdecydowanej większości z Was powinno wystarczyć. Ważne, że nic się tu nie zapycha, np. włosami czy sierścią zwierzaków.

Niskoprofilowa stopa umożliwia sprawne wjeżdżanie pod elementy umeblowania naszego domostwa. Głowica jest całkiem zwrotna, a generowany poziom hałasu nie wygląda źle na tle poprzednich propozycji z rankingu odkurzaczy pionowych.

Jak się pewnie domyślacie, nie ma tu możliwości wyjęcia części z silnikiem i używania jako sprzętu ręcznego, gdyż nie ma przecież akumulatora. Boli też dość słabe wyposażenie.

BISSELL Crosswave 17132 ma nam zapewnić dokładne i kompleksowe czyszczenie podłóg oraz dywanów. Na reklamie tego modelu producent pokazuje dość sprytnie proste przykłady przydatności funkcji mopowania – wylane płatki z mlekiem, rozbite na podłodze jajko. Podobnych sytuacji jest sporo i rzeczywiście do ich ogarnięcia możemy w tym przypadku użyć jednego urządzenia.

Pamiętajcie jednak o dodatkowych zbiornikach i bardziej masywnej konstrukcji, konieczności zakupu płynu do mycia podłóg, i to najlepiej tej samej firmy co odkurzacz, a także o obecności kabla, który nie ma zwijarki. Czy więc warto? Jak na jego cenę nie jest to zły interes, choć jeżeli mycie podłogi odkurzaczem nie jest Wam potrzebne, to odpuśćcie.

Zalety +

  • Wysoka precyzja pracy, dzięki której ten sprzęt może zastąpić przewodowy odkurzacz workowy, aczkolwiek też ma kabel, co niejako zabija sens zakupu modelu pionowego
  • Funkcja mycia i suszenia podłogi, która niejednokrotnie może się przydać, szczególnie jak mamy dziurawe ręce i ciągle coś upuszczamy lub wylewamy na podłogę
  • Solidne wykonanie
  • Łatwa obsługa
  • Jak na ten rynek cena nie jest kosmiczna
  • Nie musimy go ładować i odkurzać w stresie, że akumulator zaraz padnie

Wady

  • Waga
  • Działa przewodowo, więc odpadają wszelkie korzyści płynące z bezprzewodowej pracy, a także tryb odkurzacza ręcznego
  • Kabla nie możemy zwinąć, co też powoduje kilka utrudnień
  • Słabe wyposażenie

Zestawienie odkurzaczy pionowych – Wnioski

Część rankingowa za nami, więc warto ją streścić, gdyż zawartych zostało w niej sporo informacji o tym rynku:

  • Prawda jest taka, że niedoścignionym liderem jest Dyson, a konkretniej jego kilka czołowych obecnie serii odkurzaczy akumulatorowych. Wyróżniają się najwyższą precyzją czy wieloma udogodnieniami, które Wam zresztą przedstawiłem. Gdyby nie one, to tak naprawdę stworzenie tego materiału nie miałoby dla mnie sensu. Wydając tyle kasy na sprzęt do odkurzania, oczekujemy przecież, że całkowicie będzie on mógł zastąpić klasyczne urządzenie z workiem i zasilaniem przewodowym.
  • Ciekawą alternatywą jest Xiaomi Roidmi F8 Cleaner. Zjeżdża maksymalnie na ile potrafi ze swoją ceną względem przyzwoitych możliwości, choć nie każdemu zastąpi workowego modelu z kabelkiem. Mimo wszystko na papierze wygląda wybornie, a w praktyce dobitnie pokazuje swoje atuty.
  • Z dobrej strony pokazała się Dibea. Produkuje bowiem tanie i solidne odkurzacze bezprzewodowe o kilku mocnych atutów. Wraz z którąś aktualizacją rankingu, szczególnie po przeprowadzonym teście, uznałem, że warto je Wam zaproponować i przybliżyć.
  • Oferta Philipsa to dla mnie obecnie zapchajdziura. Wiem, że to dość brutalne określenie, ale nie chcę wciskać Wam kitu – jak wiele innych portali. Te urządzenia nie mogą konkurować z Dysonem, a wciąż są dość drogie, po prostu za drogie.
  • Seria Ergorapido od Electroluxa jest troszkę tańsza, ale to wciąż nie jest poziom, który zapewniałby nam kompleksowe odkurzanie wszelkich powierzchni, w tym bardziej wymagających dywanów.
  • Fajne urozmaicenie stanowi kablowy odkurzacz pionowy BISSELL Crosswave 17132, który zbiera pozytywne opinie. Zauważyłem jednak pewne zagwozdki z przewodem, którego nie da się zwinąć. Również waga tego sprzętu rozczarowuje, a i o większej mobilności nie ma mowy, bo bez dostępu do gniazdka elektrycznego się nie obejdzie. Jest to jedyny model w zestawieniu, którego nie da się zmienić w odkurzacz ręczny, ale też jedyny, który oferuje całkiem sprawnie działającą funkcję mycia podłóg.

Najlepsi producenci odkurzaczy pionowych

Jeżeli do tej pory wszystko przeczytaliście, to doskonale wiecie, kogo Wam zaraz wskażę. Dyson jest niedoścignionym liderem w tej branży. Sama liczba patentów, która związana jest z jego odkurzaczami, robi wrażenie. Wiele wzmianek o poszczególnych udogodnieniach czy funkcjach dotyczyło często wyłącznie odkurzaczy pionowych Dyson. Zaskakujący jest fakt, jak dużą precyzję i moc skrywają w sobie te akumulatorowe urządzenia do odkurzania. Przebijają przy tym kolejne granice związane z czasem ładowania i działania.

Nie tylko sama jakość produktów jest godna pochwały. Uwielbiam firmy, które swoją ofertę poszerzają bardzo rozsądnie i po prostu uczciwie wobec nas, klientów. Różnicę pomiędzy ostatnimi seriami są bardzo duże. To budzi zaufanie i daje niejako pewność, że kolejny model znów podniesie poprzeczkę oraz ustanowi nowe standardy na rynku.

Z drugiej strony mamy kilka firm, które atakują nas w porównywarkach cenowych i sklepach wieloma modelami o wątpliwych różnicach. Czasem jest to brak jakiejś końcówki, a innym razem wyłącznie odmienna wersja kolorystyczna. Po co takie zabiegi? Żeby starać się nam wmówić, że nowszy produkt jest lepszy, że firma idzie za ciosem i lideruje na rynku, że ma najszerszą ofertę. To wszystko to jednak w dużej mierze zagrywki marketingowe.

Pozostaje jeszcze Xiaomi, które zawsze budzi duże zainteresowanie. Przyjęło się, że ich produkty są tanie i dobre. I rzeczywiście często mają dobry stosunek ceny do jakości. Przy każdej aktualizacji rankingu odkurzaczy pionowych sprawdzam, czy aby nie wypuścili czegoś nowego. I podobnie jest z marką Dibea. Odkurzacze prosto z Chin, ale w praktyce wypadają korzystnie.

Poradniki o odkurzaczach pionowych
Dowiedz się więcej!

Ranking odkurzaczy pionowych to nie wszystko, co dla Ciebie mam. Spójrz na listę poradników, które dodatkowo pomogą w zakupie. Jest też kilka ogólniejszych artykułów o odkurzaniu.

Przed zakupem odkurzacza pionowego:

Odkurzanie i walka z kurzem:

Nie odchodź jeszcze z PROrankingów! Spójrz na inne rankingi:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów:5    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mirek
Gość
Mirek

co do tego, że ludzie myślą że te odkurzacze są bezgłośne to się zgadzam. tak samo z robotami, panuje przekonanie że są ciche. mam robota roomba i jest on cichszy od starych odkurzaczy jakie miałem kiedyś, ale jednak odkurza czyli hałasuje. Nie jest to jakieś uciążliwe, ale jest

Jacek
Gość
Jacek

Czekam na Black Friday

Wiesława
Gość
Wiesława

A jak sprawdza się łucznik op 2018 lub 2019 ? Mogę prosić o opinię na temat tych odkurzaczy? Mam 38 m więc małe mieszkanie, a koleżanka chwali sobie łucznik. Nie mam siersci ale mam jeden dywan.

Piotr
Gość
Piotr

Cześć. Co myślisz i czy miałeś stycznosc z odkurzaczami Jimmy? Cena podobna do Xioami, ale podobno lepiej wypadają na ich tle.