Ranking odkurzaczy pionowych 2019

jaki odkurzacz pionowy stojący kupić

Ranking odkurzaczy pionowych przedstawia modele, które mimo bezprzewodowej pracy, bo takie w większości uwzględniłem, dobrze odkurzają. Sprawdź więc najlepsze odkurzacze stojące, ich dokładne opisy oraz najniższe ceny.

Jeżeli trafiliście na ten materiał, to zapewne intryguje Was pojęcie odkurzaczy stojących, pionowych i akumulatorowych, bo właściwie różne jest ich podstawowe nazewnictwo. Postanowiłem im się przyjrzeć, przetestować możliwości niektórych i przekazać Wam swoje zdanie na ten temat.

Zapewniam, że jest o czym dyskutować. Nie będę też ściemniał. Zdecydowana większość informacji z internetu o tych urządzeniach to wierutne bzdury, ale nie tutaj. Ranking odkurzaczy pionowych, który masz przed sobą, jest niezależny i subiektywny.

Najlepsze odkurzacze pionowe

ZdjęcieModelCenyCzas pracyCzas ładowaniaPojemnikPoziom hałasuWaga
odkurzacz pionowy dyson cyclone v10 absoluteDyson Cyclone V10 Absolute

Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert

do 60 minut3,5 godziny0,76 l83 dB2,68 kg
Odkurzacz pionowy dyson v8 absoluteDyson V8 AbsoluteCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
do 40 minut5 godzin0,54 l82 dB2,61 kg
Odkurzacz pionowy Xiaomi Roidmi F8 CleanerXiaomi Roidmi F8 CleanerCeneo
eMAG
do 55 minut2,5 godziny0,4 l75 dB2,5 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6823Philips SpeedPro Max FC6823/01

Ceneo
Philips
MediaMarkt

do 65 minut5 godzin0,6 l84 dB2,73 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6822Philips SpeedPro Max FC6822/01

Ceneo
Neonet

do 65 minut5 godzin0,6 l84 dB2,73 kg
odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6812Philips SpeedPro Max FC6812/01Ceneodo 45 minut5 godzin0,6 l84 dB2,65 kg
odkurzacz pionowy electrolux ergorapido eer7allrgyElectrolux Ergorapido EER7ALLRGYCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
do 45 minut4 godziny0,5 l79 dB3,52 kg
odkurzacz pionowy bissell crosswave 17132BISSELL Crosswave 17132Ceneo
eMAG
MediaMarkt
nie dotyczynie dotyczy0,62 l80 dB5,2 kg

Polecane odkurzacze pionowe

Niektóre propozycje zakupowe, oczywiście te najbardziej kosztowne, powinny na luzie zastąpić markowe odkurzacze klasyczne i dać Wam dodatkową mobilność oraz wygodę użytkowania. Modele akumulatorowe nie przeskakują jednak problemów z czasem pracy i ładowania, a ceny ogólnie są wysokie. Zobaczcie jednak sami najlepsze produkty z tej kategorii. Być może któryś z przedstawionych odkurzaczy stojących Was oczaruje i przekona do zakupu.

Dyson Cyclone V10 Absolute – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy dyson cyclone v10 absolute

Jeżeli rynek odkurzaczy pionowych jest już Wam trochę znany, to zapewne kojarzycie niesamowite produkty firmy Dyson, które są cyklonowe. Ogromne możliwości i kolejną rewolucję na tym rynku oferuje przede wszystkim najmocniejszy w tym gronie Dyson Cyclone V10. Wnosi on sporo nowego do swojej serii. Pojemność pojemnika na kurz poszła w górę w porównaniu do poprzednich generacji i osiąga aż 0,76 l. Zmieniło się też trochę jego umiejscowienie. Zastosowano tutaj nowy silnik i baterię, a także przeprojektowano trochę elementów, co za kilka chwil zresztą omówię.

Sprzęt ładuje się maksymalnie 3,5 godziny, co jest na tym rynku znakomitym wynikiem. Do ładowania służy specjalna stacja z możliwością montażu na ścianie. Sprzątać możemy 60 minut na podstawowym trybie, 23 minuty dla bardziej wymagających dywanów i 8 minut na absolutnie najwyższych ustawieniach, choć uważam, że załączenie trybu Max nie będzie Wam potrzebne.

Dlaczego? Cyfrowy silnik Dyson V10 to prawdziwa bestia. Ma przeprojektowany (względem starszych wersji) wirnik, zapewniający optymalny przepływ powietrza. Jego wał jest trzy razy twardszy od stali, a prędkość pracy dochodzi aż do… 125 000 obr./min.

To wszystko oznacza w praktyce tyle, że precyzja i szybkość odkurzania dorównuje markowym odkurzaczom przewodowym, co nie jest łatwe w przypadku urządzenia zasilanego akumulatorowo.

Jest to jednak mocny początek zalet. Unikalna konstrukcja, 14 cyklonów czy hermetyczna uszczelka – między innymi te elementy odpowiadają za zatrzymywanie 99,97% kurzu o wielkości zaledwie 0,3 mikrona. Koniec z zanieczyszczonym powietrzem, które wydobywa się z odkurzacza podczas jego pracy.

Dyson chwali się, że w przypadku jego urządzenia powietrze jest jeszcze czystsze niż przed rozpoczęciem odkurzania. Możemy temu ufać, bo filtr jest większy niż w modelu V8. Został umiejscowiony bardziej z tyłu konstrukcji, a wcześniej był w zasadzie filtrem rdzeniowym. Możemy go nawet wyprać, choć lepiej go nie zgubić, bo bez niego V10 się nie uruchomi.

Jeżeli macie zwierzaki, które gubią sporo sierści, to odpada Wam kolejny problem. Siła ssąca tego modelu bez problemu usuwa sierść, a także większe zabrudzenia z dywanów. Nie mogę się w tym aspekcie w zasadzie do niczego przyczepić. Jest perfekcyjnie.

O pojemności na kurz wspominałem, ale dodam, że opróżnianie zbiornika jest proste i dużo korzystniejsze dla nas niż w wielu konkurencyjnych modelach. Musimy odmontować rurę przedłużającą (robi się to jednym kliknięciem) i pociągnąć za odpowiednią dźwignię bezpośrednio nad koszem. Zachowujemy przy tej czynności pełną higienę. Często trzeba bowiem własnoręcznie opróżnić odłączony i otwarty pojemnik, a tutaj takiej konieczności nie ma.

A co ze szczotkami i końcówkami? Na bogato. Jedną z podstaw jest elektroszczotka Direct Drive do wszystkich rodzajów podłóg. Odznacza się optymalną wielkością i nylonowym włosiem, dzięki czemu świetnie radzi sobie również na grubszych dywanach, ale o tym już wiecie.

Kolejną elektroszczotką jest Soft Roller wyłącznie do podłóg twardych. Następnie znajdziemy w zestawie mini elektroszczotkę, która wbrew pozorom może mieć duże zastosowanie. Najlepiej odkurza się nią niewielkie obszary, np. legowisko psa, tapicerkę czy schody, choć trzeba pamiętać, że jej głowica nie jest ruchoma.

Końcówki szczelinowa i combi idealnie nadadzą się do trudniej dostępnych miejsc. Zestaw uzupełnia malutka i miękka szczotka do subtelnego zbierania kurzu, np. z klawiatury. Właśnie w tym momencie przypomniałem sobie, że moją klawę trzeba w końcu odkurzyć… Czekajcie, zaraz wracam.

Ok, już. Jeżeli uważnie czytacie moją opinię i opis tego produktu, to przy punkcie z odłączeniem rury pewnie coś wpadło Wam do głowy. Skoro rurę można łatwo odmontować, to może V10 Absolute pracuje też jako typowy odkurzacz ręczny? Owszem, ma taką funkcję. Chwytem pistoletowym możemy więc łatwo odświeżyć wnętrze naszego auta.

Dałem taki przykład, bo sam używam ręcznych modeli głównie do czyszczenia foteli samochodu, no i do klawiatury. Na mniejszym zasięgu bez długiej rury odświeżymy sporo innych miejsc czy rzeczy.

Obsługa sprzętu jest banalna. Jeżeli odkurzamy częściej obszarowo, to plusik poleci do przełącznika spustowego. Sprzęt pracuje tylko wtedy, gdy naciskamy przycisk, więc przechodzenie do innej części domostwa nie będzie zużywało niepotrzebnie energii odkurzacza.

To oczywiście nie jedyna technika obsługi V10 Absolute. Możemy załączyć blokadę, żeby w ogóle nie musieć trzymać przycisku. Diody LED odpowiadają za informacje o stanie akumulatora. Jest też wskaźnik blokady czy zabrudzonego filtra.

Podsumowując, Dyson V10 Absolute to wybitny odkurzacz pionowy, z którym uzyskanie pełnej czystości podłóg będzie właściwie przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Nawet z najprostszą końcówką i na podstawowym trybie działa bardzo sprawnie, co już jest pewnym fenomenem. Na drugim trybie zostawia już daleko w tyle wszelkich konkurentów, również z serii V8, nie wspominając o urządzeniach innych firm.

Dodając do tego unikalną konstrukcję, zwiększoną pojemność na kurz, wydajną baterię, najwyższą jakość wykonania, niezawodność czy wieczny filtr, jest on fenomenalnym odkurzaczem pionowym! Między innymi ten model przekonał mnie ostatecznie do stworzenia rankingu, który właśnie czytacie. Przewyższa bowiem tradycyjny sprzęt przewodowy, choć cena jest kosmiczna…

Zalety +

  • Niespotykana na tym rynku wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Nawet podstawowy tryb jest bardzo wydajny
  • Dokładając korzyści płynące z mobilności, bezprzewodowego działania, ten model rzeczywiście może zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy – i zrobi to znakomicie!
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Rekordowa wręcz pojemność zbiornika na kurz, a także łatwe opróżnianie go
  • Krotki czas ładowania

Wady

  • Cena jest bardzo wysoka
  • W tej cenie chciałoby się też rewolucji z poziomem generowanego hałasu, który nie jest niższy niż w poprzedniej serii firmy Dyson

Dyson V8 Absolute – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy dyson v8 absolute

Dyson V8 Absolute jest starszym bratem poprzednika (wersji V9 nie ma). Patrzyliście na jego cenę? Wciąż wysoka, ale jednak wyraźnie niższa niż ta za V10. Zapewne zapytacie, dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem. Sama tabelka mówi sporo. Niższa pojemność na brud i kurz, krótszy czas pracy, a dłuższy ładowania – podstawowe parametry tłumaczą taki obrót sprawy. Nie są to zresztą jakieś subtelne różnice. Na moje oko całkiem znaczące.

To jednak nie wszystko. V8 jest nieco inaczej zbudowany. Orientacja cyklonu czy pojemnika jest pionowa i podwieszona. W V10 te elementy są poziomo na linii z silnikiem. Na szczęście mechanizm wysypywania śmieci do kosza jest tak samo sprawny i prosty w obsłudze.

Jest również znakomity system filtracji powietrza, który podczas odkurzania zapewnia nam zdrowsze powietrze niż przed rozpoczęciem sprzątania.

Jeżeli jesteśmy już przy podobieństwach, to stację dokującą możemy zamontować na ścianie, zestaw końcówek i elektroszczotek jest taki sam, a urządzenie szybko przekształcimy w odkurzacz ręczny.

Boli jednak niższa wydajność, gdyż silnik jest o około 20% słabszy niż najnowszy V10. Widać to wyraźnie w przypadku trybów pracy urządzenia. Lider oferował trzy poziomy mocy, a tutaj mamy dwa – podstawowy i Max. Sprawa wygląda jednak tak, że Max w Dysonie V8 Absolute bardziej przypomina drugi poziom prędkości odkurzania w nowszym modelu.

Sam komfort odkurzania jest na fenomenalnym poziomie, gdyż jak już wspominałem, zestaw końcówek jest taki sam. Soft Roller to prawdziwe dzieło wśród elektroszczotek do podłóg twardych, które nie ma możliwości zarysowania ich, ale jednocześnie precyzyjnie zbiera wszelkie śmieci. Osoby, które mają w swoim domostwie np. podłogi dębowe, często zwracają na to uwagę. Wygląda niepozornie – jak kolorowy wałek z miękkim włóknem, ale wbudowany w rolce silniczek jest bardzo wydajny i dokładnie kieruje kurz w stronę strumienia powietrza.

Pochlebne opinie ta końcówka zbiera od posiadaczy zwierząt domowych, gdyż sierść nie owija się wokół niej. Zgarnianie kudełków pozostawionych przez naszych czworonożnych przyjaciół jest proste i szybkie.

Boli jedynie ta pojemność zbiornika na kurz. Znam bowiem osoby, które mają kilka zwierzaków z długą sierścią, która wnika dość głęboko w dywany i inne wykładziny. Czasem dojdzie więc do konieczności opróżnienia pojemnika przed ostatecznym końcem odkurzania.

Direct Drive, jak już wiecie, ogarnia wszystkie rodzaje podłóg. Dodam jedynie, że głowica czyszcząca jest ruchoma i bez problemu wjeżdża pod meble, łóżka, sofy czy inne miejsca, które zwykle ciężko dokładnie odkurzyć.

Jak to wszystko radzi sobie w praktycznym użytkowaniu? Wspominałem już o mniej wydajnym silniku niż u V10, ale nie ma powodów do paniki. To wciąż znakomity odkurzacz pionowy, który deklasuje tańsze modele tego typu, które działają bezprzewodowo.

Ba, pewnie większość z Was w ogóle nie zauważy różnicy w porównaniu do tradycyjnego sprzętu. Nie trzeba tu jeździć w kółko na tym samym obszarze, żeby finalnie wciągnąć okruszki jedzenia, kłębki sierści czy inne zabrudzenia oraz paprochy. Wszelkie testy z ziarnami, piaskiem czy cukrem (oczywiście też na dywanach) nie pozostawiają wątpliwości, że precyzja będzie dla większości z Was optymalna.

Głowice dwóch elektroszczotek obracają się bardzo sprawnie i komfortowo dla użytkownika. Lekki ruch nadgarstka i element stykający się z podłożem zmienia swój kąt względem rury. Dokładając do tego opcję niemal poziomego wjeżdżania pod meble, wyczyścimy każdy zakamarek naszego domostwa, co z odkurzaczem tradycyjnym nie jest możliwe – przynajmniej nie w takim stopniu.

Zauważcie też, że podłoga/parkiet w naszych mieszkaniach czy domach nie zawsze jest w idealnym stanie. Czasem pojawiają się jakieś szczeliny, drobne pęknięcia czy inne skazy. Dyson V8 nie ma problemu z wciąganiem z nich kurzu, brudu, sierści czy małych kamyczków. Właściwie cokolwiek znika z nich natychmiastowo, a dzięki miękkiej tkaninie jednej elektroszczotki powierzchnia jest polerowana.

Przyznajcie, że jest to też dość istotna cecha, o której często właściwie nie myślimy podczas zakupu urządzenia do odkurzania, prawda? Cóż nam bowiem z tego, że wszystko zostanie dokładnie wysprzątane, jak na drewnie pojawią się rysy? Kilka razy zdarzyło mi się to przy korzystaniu z tradycyjnych odkurzaczy o słabo zaprojektowanych ssawkach, szczotkach czy innych końcówkach.

Wróćmy też do tego nieszczęsnego czasu pracy, który na rynku tych urządzeń szału nie robi. Maksimum w tym modelu to 40 minut, choć odkurzanie głębokich dywanów elektroszczotką Direct Drive mocniej zajedzie akumulator. Przy ogarnianiu tego typu powierzchni trzeba będzie zmieścić się w około 20-24 minutach.

Odkurzanie wykładzin z krótkim włosem nie różni się zresztą bardziej pod tym względem i powinno zmieścić się w 25 minutach. Biorąc pod uwagę precyzję pracy, wciąż wysoką moc ssącą i komfort użytkowania, raczej nie będzie z tym problemu, więc nie ma co panikować, że czas pracy jest zbyt krótki, bo uwzględniając możliwości cyklonów i cyfrowego silnika, jest i tak dobrze.

Dyson ma też to do siebie, że z pewnością nie przekłamuje w żadnych parametrach. Potwierdza to czas ładowania, który, jak wiecie z tabelki, wynosi 5 godzin. Jest to jednak absolutnie maksymalna wartość, gdyż w praktyce często są to 4 godziny z hakiem, i to malutkim.

Podsumowując, płacisz za to, co dostajesz. Pionowy, bezrowkowy i akumulatorowy Dyson V8 Absolute pracuje bardzo sprawnie i spokojnie osiąga poziom modeli przewodowych, również takich z większą mocą ssącą. Jest jednak przy tym bardzo prosty w obsłudze, zwłaszcza jedną ręką.

Precyzja, szerokie zastosowanie, niesamowita wygoda odkurzania – wszystko się tu zgadza. Sprzęt godny polecenia.

Zalety +

  • Bardzo wysoka wydajność i precyzja odkurzania wszelkich powierzchni
  • Może godnie zastąpić tradycyjny odkurzacz przewodowy
  • Najwyższa jakość wykonania i niezawodność
  • Łatwa obsługa
  • Bogaty zestaw elektroszczotek i końcówek
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Cena może być dla niektórych zaporowa
  • Pojemnik powinien mieć większą pojemność

Xiaomi Roidmi F8 Cleaner – Opinia, recenzja

Odkurzacz pionowy Xiaomi Roidmi F8 Cleaner

Dobry odkurzacz stojący prosto z Chin? No cóż, większość z nich pochodzi z Chin. Ale tym razem mowa o tworze chińskiej marki, jakże popularnej w Polsce. Chodzi oczywiście o Xiaomi. Ich odkurzacz akumulatorowy Xiaomi Roidmi F8 Cleaner na papierze, przynajmniej względem stosunkowo niskiej jak na ten rynek ceny, prezentuje się wręcz wyśmienicie. Ale czy na pewno jest taki cudowny?

Zacznijmy od tego, że odkurzanie tym modelem należy do niesamowicie przyjemnych. Jest to zasługa kompaktowej konstrukcji. Xiaomi waży zaledwie 2,5 kg. Ale coś za coś. Już po zdjęciu widać, że jest to także zasługa dość małego pojemnika na paprochy i kurz. 0,4 l szału nie robi i będzie wymagało częstego opróżniania.

Ale najważniejszym pytaniem jest to, jak ten odkurzacz stojący właściwie odkurza? Czy daje radę? Jak na ten rodzaj sprzętu i cenę, to zdecydowanie tak. Cyfrowy silnik generuje 100000 obrotów na minutę. Inne ważne parametry to moc znamionowa 415 W czy ciśnienie 18 500 Pa. System pracy cyklonowej skrupulatnie dba o usuwanie drobnoustrojów i nie wypuszczanie ich z powrotem na zewnątrz.

W efekcie Xiaomi nieźle radzi sobie z podłogami twardymi, i to bez wrzucania trybu Turbo. Będzie on jednak potrzebny w przypadku bardziej wymagających wykładzin i dywanów. A sierść zwierzaka? Żaden problem, bo nie ma raczej szans, aby odkurzacz się nimi zapchał.

Do mniejszych, a nawet średniej wielkości mieszkań ten model jak najbardziej się nada, a jego cena jest całkiem atrakcyjna.

Nie zastąpi jednak w pełni tradycyjnego modelu. Nie ma aż tak dużej mocy, choć znajdą się jego szczęśliwi posiadacze, którzy twierdzą inaczej. Z drobinkami brudu, które dość głęboko siedzą w wykładzinie, nie poradzi sobie tak szybko jak klasyczny sprzęt. Producent zapewnia, że nie trzeba kilkukrotnie odkurzać tego samego miejsca, ale to ściema. Czasem wypada bardziej energicznie jeździć szczotką na tym samym obszarze.

Co do poziomu generowanego hałasu, jest całkiem nieźle. Odkurzacz dobrze go tłumi i maksymalnie hałasuje na 75 dB. Czas pracy też nie zawodzi, dochodząc do 55 minut, o ile nie podkręcimy trybu odkurzania. A ładowanie? 2,5 godziny, czyli także całkiem fajna wartość, wręcz znakomita, o ile zastosowany akumulator nie zacznie tracić z czasem swoich walorów.

Bardzo wysoko trzeba ocenić funkcjonalność, choć na pierwszy rzut oka ten model wygląda raczej na uproszczony. Wcale tak nie jest. Oświetlenie LED na głowicy potrafi dzięki czujnikom świecić mocniej w zaciemnionych zakamarkach. Dedykowana aplikacja mobilna daje dostęp do wielu informacji, np. stopnia zapełnienia pojemnika czy stanu filtra HEPA.

W zestawie jest też sporo przydatnych i dobrze wykonanych szczotek oraz końcówek. Mamy oczywiście możliwość przekształcenia tego Xiaomi w model ręczny, aby szybko ogarnąć chociażby samochód. Nie ma z tym większych problemów.

Jeżeli mam coś wytknąć, oprócz wiadomych ograniczeń związanych z tą kategorią, to wskażę biały kolor. O ile sprzęt jest dobrze wykonany, elementy są prawidłowo spasowane, tak biel łapie po prostu brud. Wszelkie zabrudzenia są bardziej widoczne na obudowie. Aha, opróżnianie pojemnika nie należy do niesamowicie wygodnych. Nie ma porównaniu do systemu, który opracował Dyson.

Tak podsumowując, czy warto kupić Xiaomi Roidmi F8 Cleaner? Jak na swoją cenę odkurza całkiem sprawnie, ale nie z taką skutecznością jak klasyczny sprzęt. A wciąż jest od niego dużo droższy. Z drugiej strony zapewnia wygodę użytkowania i sporo bajerów, z których niektóre mogą okazać się dla Ciebie przydatne. Lepszy interes niż wiele konkurencyjnych modeli z tego rynku, często droższych.

Jeżeli ktoś z Was uparł się na odkurzacz stojący, ale nie chce wydawać kosmicznych kwot, to Xiaomi jest odpowiedzią. Łapie więcej pozytywów niż negatywów i, jak to przystało na chińskiego giganta, oferuje dobry stosunek ceny do jakości. Do twardych podłóg będzie odpowiedni. Z wykładzinami nieco dłużej się pomęczy, ale też w końcu da radę. Podobnie z sierścią zwierzaków.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada dobrze
  • Wysoka jakość wykonania, a do tego niewielka waga
  • Łatwa i wygodna obsługa
  • Wysoka funkcjonalność, jak np. oświetlenie na głowicy odkurzającej czy dedykowana aplikacja mobilna
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny
  • Bogaty zestaw końcówek do odkurzania
  • Króciutki czas ładowania
  • Całkiem korzystny stosunek ceny do jakości – jak na rynek odkurzaczy pionowych i akumulatorowych

Wady

  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Biały kolor zbiera zabrudzenia
  • Mało pojemny zbiornik na kurz

Philips SpeedPro Max FC6823/01 i FC6822/01 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6823

Różne jest podejście do rozwijania swojej oferty produktowej. Taki Dyson nie ma jej wcale szerokiej, ale wprowadza modele, które rzeczywiście są wyraźnie lepsze od poprzedników. Philips wyznaje nieco inną filozofię, na co przykładem są dwa urządzenia z serii SpeedPro Max. Nie różnią się pod względem technicznym. Nieco tańsza propozycja nie ma w zestawie dodatkowej mini elektroszczotki.

Zacznijmy może od plusów. Pojemnik na kurz jest całkiem pojemny, bo ma 0,6 l. Deklarowany przez producenta czas ładowania wynosi 5 godzin, ale w praktyce są to zazwyczaj 4 godziny. Oba urządzenia wyglądają bardzo nowocześnie i są całkiem wygodne w użytkowaniu.

Nasadka, która odkurza, oferuje funkcję zasysania 360 stopni i ma nawet podświetlenie LED, które bardzo przypadło mi do gustu, zresztą nie tylko mi. Dokładnie zobaczymy stan powierzchni, którą właśnie czyścimy.

Banalnie proste jest odkurzanie pod meblami. Według zapewnień producenta oba modele radzą sobie z różnego rodzaju podłogami i dywanami. Za wydajność odpowiada cyfrowy silnik PowerBlade z przepływem powietrza wynoszącym ponad 1000 l/min. Nie zawodzi też system filtracji, który usuwa wszelkie alergeny i drobnoustroje. Jak przystało na ten segment cenowy, jest możliwość przekształcenia w odkurzacz ręczny.

Co z minusami? Teoretycznie oba modele odkurzają przez maksymalnie 65 minut. Problem w tym, że dokonują tego pracując na trybie podstawowym, ekonomicznym, który… szału nie robi, mówiąc delikatnie. Normalny tryb też może czasem być za słaby. Zdecydowanie polecam tryb turbo, który przy odkurzaniu dywanów będzie pewnie koniecznością.

Przywykłem w urządzeniach Philipsa, że tryb Turbo trzeba czytać często jako tryb podstawowy. No i w jego przypadku czas pracy zmniejsza się do ok. 21 minut, co już nie jest tak rewelacyjnym wynikiem. Porównując go do drugiego poziomu z obu Dysonów, Philips wypada gorzej. Z V10 nie ma szans pod tym względem, a z V8 troszkę powalczy, ale i tak ostatecznie przegra.

Naprawdę dziwi mnie liczba pochlebnych opinii i recenzji na temat FC6823 i FC6822. Moim zdaniem, nie mogą one w pełni zastąpić odkurzacza tradycyjnego i nie mają jakichkolwiek szans z Dysonem V8 Absolute.

Pojemnik gorzej się opróżnia, precyzja pracy jest mniejsza, hałas ciut większy i mniej przyjemny dla ucha, a w zestawie jest tylko jedna główna nasadka, która nie jest idealnie przystosowana do zbierania sierści zwierząt.

Nie widzę nawet jednego poważniejszego plusa, który stwarzałby jakieś szanse w pojedynku z V8. Kilka światełek na nasadce i wyświetlacz mają zrekompensować zastosowanie, wyposażenie i dokładność pracy? Dodam też, że Philipsy są ciut cięższe.

Jakby zignorować istnienie produktów firmy Dyson i alternatywy od Xiaomi, a także dać handicap względem odkurzaczy workowych oraz przewodowych, to pewnie uznałbym oba opisywane modele Philipsa za bardzo dobre. Względem swojej ceny są jednak mocno przeciętne. Wśród odkurzaczy pionowych się wyróżniają, mają też świetny marketing, ale powinny być tańsze, bo w praktyce nie zbliżają się do Dysonów.

Co tu więcej napisać, lepszy interes to dołożenie chociażby do Dysona V8 Absolute i tak radzę Wam zrobić. Jedynie osoby, które mają jakieś potężne zniżki na produkty tej firmy, mogą rozważyć serię SpeedPro Max. Jeżeli zastanawiacie się z kolei, który z tych dwóch odkurzaczy lepiej zakupić, to polecam droższą wersję, bo elektroszczotka zawsze się przydaje – chociażby do czyszczenia sofy czy kanapy.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada w miarę przyzwoicie
  • Wysoka jakość wykonania
  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, np. podświetlana nasadka odkurzająca czy wyświetlacz z procentowym wskaźnikiem stanu akumulatora
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Mało korzystny stosunek ceny do jakości
  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Słabe wyposażenie (FC6822/01)

Philips SpeedPro Max FC6812/01 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy philips speedpro max fc6812

Ta propozycja to po prostu jeszcze uboższy przedstawiciel serii SpeedPro Max, który mimo wszystko wciąż kosztuje w okilicach 1000 zł, a przecież to kupa kasy jak za obsługiwane manualnie urządzenie do odkurzania, prawda?

Co go różni od nowszych generacji marki Philips? Przede wszystkim słabszy akumulator. Jego napięcie wynosi 18 V, a u poprzedników 25,2 V. Czas pracy przy najkorzystniejszych warunkach (łatwa powierzchnia i tryb ekonomiczny) osiąga 45 minut, a w trybie Turbo już tylko 14 minut. Wyposażenie jest ubogie – zresztą tak jak w przypadku kilku droższych Philipsów. Cała konstrukcja jest natomiast troszkę lżejsza.

Podobieństw jest natomiast więcej. Precyzja pracy jest bowiem całkiem podobna i działa w oparciu o technologię PowerCyclone 8. Nasadka działa identycznie i ma podświetlenie. Możemy używać go jako model typowo ręczny. Pojemnik na kurz ma taką samą pojemność, filtr jest taki sam (3-warstwowy i antyalergiczny), a maksymalny czas ładowania wynosi 5 godzin. Nie zmienił się też poziom generowanego hałasu.

Jeżeli koniecznie uparliście się na stojący odkurzacz marki Philips, to ten model od poprzednich różni się przede wszystkim czasem pracy. Jeżeli odkurzacie jednak mieszkanie o małym metrażu, to być może nie będzie to dla Was aż tak duża wada i zaoszczędzicie te kilkaset złotych.

Jeśli w tym mieszkanku macie też proste do odkurzania powierzchnie i wykładziny, to być może wybranie omawianego sprzętu będzie miało jakikolwiek sens. Do większego metrażu i bardziej wymagających tkanin oraz dywanów polecam wciąż coś z oferty firmy Dyson – nie wspominając o posiadaczach kotów czy psów, które zostawiają wszędzie sporo sierści. W ich przypadku Philips SpeedPro Max FC6812/01 nie ma większego sensu.

Zalety +

  • Na tle wyłącznie akumulatorowych odkurzaczy pionowych precyzja pracy wypada w miarę przyzwoicie
  • Wysoka jakość wykonania
  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, np. podświetlana nasadka odkurzająca czy wyświetlacz z procentowym wskaźnikiem stanu akumulatora
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Słaby stosunek ceny do jakości
  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Słabe wyposażenie
  • Krótki czas pracy

Electrolux Ergorapido EER7ALLRGY – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy electrolux ergorapido eer7allrgy

Sprzęt Electroluxa, a konkretniej Ergorapido EER7ALLRGY, to kolejna propozycja dla osób, które nie chcą przy odkurzaniu nadwyrężać swoich pleców. Zauważcie jednak, że jego konstrukcja bardziej różni się od poprzednich. Nie ma tu wąskiej rury. Na całej długości odkurzacz jest bardziej zabudowany, co odbija się na jego całkowitej wadze – oczywiście na minus. Samo manewrowanie jest jednak w miarę komfortowe.

Mankamentem jest z pewnością pojemnik na kurz. Umiejscowiony został tuż nad ssawką podłogową, a jego pojemność osiąga 0,5 l, a to dość mało.

Jak to wszystko odkurza? Poziom zdecydowanie gorszy niż odkurzacz klasyczny ze średniej półki, ale pamiętajmy o akumulatorowym działaniu. Na twarde i łatwe w czyszczeniu powierzchnie się nada, ale przy wykładzinach pojawią się problemy. A któż z nas ich nie ma w mieszkaniu?

Do wyboru dostajemy dwie prędkości pracy. Uwzględniając najkorzystniejsze warunki (twarda podłoga, najniższa moc ssąca i wyłączenie funkcji czyszczenia szczotki z włosów i innych kłębków), poodkurzamy przez maksymalnie 45 minut. Na drugim poziomie już przez 16 minut, a wciąż jest on dużo słabszy niż w tradycyjnym sprzęcie.

Cykl ładowania od zera do pełna trwa maksymalnie 4 godziny. Malutki plusik przypiszę natomiast stosunkowo cichej pracy, gdyż akurat ten parametr wygląda całkiem nieźle.

Standardowa ssawka ma bajer w postaci podświetlenia, ale to nie wszystko. Dołączona w zestawie turboszczotka BedPro oferuje światło UV, które dokładnie demaskuje wszelki kurz na czyszczonych powierzchniach. Szkoda tylko, że jest to turboszczotka, więc działa w oparciu o ciąg powietrza, który jest mniej skuteczny niż energia elektryczna w elektroszczotkach.

Żeby troszkę ocieplić Wasz stosunek do tego modelu, wspomnę o hybrydowej budowie (możliwość szybkiej zmiany w sprzęt ręczny), solidnym systemie filtracji powietrza (choć dwustopniowym) czy samostojącej konstrukcji, dzięki której możemy postawić odkurzacz gdziekolwiek i np. otworzyć drzwi innemu domownikowi lub odebrać telefon.

Zwróćcie też uwagę na cenę. Wciąż dość wysoka, ale jak na ten rynek nie jest tragicznie. Cóż nam jednak z tego, skoro omawiane urządzenie nie zastąpi odkurzacza przewodowego, a może go jedynie wspomóc i służyć jako kompaktowy odkurzacz ręczny?

Zalety +

  • Łatwa obsługa
  • Kilka bajerów, czyli elektroszczotka z podświetleniem i turboszczotka ze światłem UV
  • Możliwość przekształcenia urządzenia w odkurzacz ręczny

Wady

  • Moim zdaniem nie zastąpi w pełni odkurzacza z zasilaniem sieciowym
  • Krótki czas pracy
  • Słabe wyposażenie
  • Za mały pojemnik na kurz
  • Jest dość ciężki jak na akumulatorowy odkurzacz stojący

BISSELL Crosswave 17132 – Opinia, recenzja

odkurzacz pionowy bissell crosswave 17132

Ostatnie miejsce w rankingu odkurzaczy stojących zajmuje sprzęt, który mocno różni się od poprzedników. Na samym początku zaznaczę, że jest on zasilany wyłącznie sieciowo, co ma swoje plusy i minusy. Dzięki temu trzyma równą moc, która – swoją drogą – wynosi 560 W, czyli źle nie jest. Nie przejmujemy się żywotnością akumulatora, ładowaniem go czy maksymalnym czasem pracy.

Na tym plusy się jednak kończą, bo zasilanie sieciowe ogranicza mobilność urządzenia. Przechodzenie pomiędzy pomieszczeniami będzie wiązało się z każdorazowym przepięciem go do innego gniazdka elektrycznego, przynajmniej w większości przypadków. Plątający się kabel też nie jest zbyt fajną wizją.

To jednak nie koniec, gdyż przewód ma 7,5 metra długości, ale… nie jest zwijany czy jakkolwiek chowany. Wywołuje to całą lawinę drobnych komplikacji. Zarówno przenoszenie, użytkowanie, jak i przechowywanie sprzętu będzie nieco utrudnione.

To nie koniec cech wyróżniających omawiany model. Okazuje się bowiem, że jest to sprzęt wielofunkcyjny, który oferuje nam funkcję mycia i suszenia podłogi, nawet z jednoczesnym odkurzaniem. Dostajemy więc podwójny zbiornik (na czystą oraz brudną wodę), przycisk do uwalniania płynu, a także dotykowe sterowanie, dzięki któremu szybko wybierzemy rodzaj czyszczonej powierzchni.

Wiele osób zachwyca się wspomnianą funkcją i uniwersalnością. Owszem, jest to zawsze jakieś udogodnienie dla nas, ale weźmy też pod uwagę pewne konsekwencje, które takie rozwiązanie za sobą niesie. Dodatkowe zbiorniki na wodę i specyficzna konstrukcja powodują, że odkurzacz stojący jest ciężki, gdyż waży ponad 5 kg.

Producent sugeruje także używanie specjalnego płynu do czyszczenia podłóg twardych i dywanów, który nie pozostawia smug, zacieków i radzi sobie z tłustymi plamami. Wszystko pięknie, ale kosztuje ok. 90 zł.

Jak natomiast sprzęt radzi sobie z tym, co najważniejsze, czyli odkurzaniem? 560 W robi swoje i zdecydowanej większości z Was powinno wystarczyć. Ważne, że nic się tu nie zapycha, np. włosami czy sierścią zwierzaków.

Niskoprofilowa stopa umożliwia sprawne wjeżdżanie pod elementy umeblowania naszego domostwa. Głowica jest całkiem zwrotna, a generowany poziom hałasu nie wygląda źle na tle poprzednich propozycji z rankingu odkurzaczy pionowych.

Jak się pewnie domyślacie, nie ma tu możliwości wyjęcia części z silnikiem i używania jako sprzętu ręcznego, gdyż nie ma przecież akumulatora. Boli też dość słabe wyposażenie.

BISSELL Crosswave 17132 ma nam zapewnić dokładne i kompleksowe czyszczenie podłóg oraz dywanów. Na reklamie tego modelu producent pokazuje dość sprytnie proste przykłady przydatności funkcji mopowania – wylane płatki z mlekiem, rozbite na podłodze jajko. Podobnych sytuacji jest sporo i rzeczywiście do ich ogarnięcia możemy w tym przypadku użyć jednego urządzenia.

Pamiętajcie jednak o dodatkowych zbiornikach i bardziej masywnej konstrukcji, konieczności zakupu płynu do mycia podłóg, i to najlepiej tej samej firmy co odkurzacz, a także o obecności kabla, który nie ma zwijarki. Czy więc warto? Jak na prawie 1000 zł nie jest to zły interes, choć jeżeli mycie podłogi odkurzaczem nie jest Wam potrzebne, to odpuśćcie.

Zalety +

  • Wysoka precyzja pracy, dzięki której ten sprzęt może zastąpić przewodowy odkurzacz workowy, aczkolwiek też ma kabel, co niejako zabija sens zakupu modelu pionowego
  • Funkcja mycia i suszenia podłogi, która niejednokrotnie może się przydać, szczególnie jak mamy dziurawe ręce i ciągle coś upuszczamy lub wylewamy na podłogę
  • Solidne wykonanie
  • Łatwa obsługa
  • Jak na ten rynek cena nie jest kosmiczna
  • Nie musimy go ładować i odkurzać w stresie, że akumulator zaraz padnie

Wady

  • Waga
  • Działa przewodowo, więc odpadają wszelkie korzyści płynące z bezprzewodowej pracy, a także tryb odkurzacza ręcznego
  • Kabla nie możemy zwinąć, co też powoduje kilka utrudnień
  • Słabe wyposażenie

Zestawienie odkurzaczy pionowych – Wnioski

Część rankingowa za nami, więc warto ją streścić, gdyż zawartych zostało w niej sporo informacji o tym rynku:

  • Prawda jest taka, że niedoścignionym liderem jest Dyson, a konkretniej jego kilka czołowych obecnie serii odkurzaczy akumulatorowych, czyli V10 i V8. Wyróżniają się najwyższą precyzją czy wieloma udogodnieniami, które Wam zresztą przedstawiłem. Gdyby nie one, to tak naprawdę stworzenie tego materiału nie miałoby dla mnie sensu. Wydając tyle kasy na sprzęt do odkurzania, oczekujemy przecież, że całkowicie będzie on mógł zastąpić klasyczne urządzenie z workiem i zasilaniem przewodowym.
  • Ciekawą alternatywą jest Xiaomi Roidmi F8 Cleaner. Zjeżdża maksymalnie na ile potrafi ze swoją ceną względem przyzwoitych możliwości, choć nie zastąpi workowego modelu z kabelkiem. Mimo wszystko na papierze wygląda wybornie, a w praktyce dobitnie pokazuje swoje atuty.
  • Oferta Philipsa to dla mnie obecnie zapchajdziura. Wiem, że to dość brutalne określenie, ale nie chcę wciskać Wam kitu – jak wiele innych portali. Te urządzenia nie mogą konkurować z Dysonem, a wciąż są dość drogie, po prostu za drogie.
  • Seria Ergorapido od Electroluxa jest troszkę tańsza, ale to wciąż nie jest poziom, który zapewniałby nam kompleksowe odkurzanie wszelkich powierzchni, w tym bardziej wymagających dywanów.
  • Fajne urozmaicenie stanowi kablowy odkurzacz pionowy BISSELL Crosswave 17132, który zbiera pozytywne opinie. Zauważyłem jednak pewne zagwozdki z przewodem, którego nie da się zwinąć. Również waga tego sprzętu rozczarowuje, a i o większej mobilności nie ma mowy, bo bez dostępu do gniazdka elektrycznego się nie obejdzie. Jest to jedyny model w zestawieniu, którego nie da się zmienić w odkurzacz ręczny, ale też jedyny, który oferuje całkiem sprawnie działającą funkcję mycia podłóg.
  • Największym rozczarowaniem tej kategorii są właściwie ceny, ale musimy to jednak trochę zrozumieć. Zapewnienie odpowiedniej mocy do odkurzania wielu typów podłóg i dywanów przy bezprzewodowym działaniu nie jest proste. Producenci muszą też bardzo pilnować maksymalnego czasu działania na jednym ładowaniu, żeby nie odstawać od konkurencji. To wszystko wymaga większych nakładów finansowych przy procesie produkcji tego typu odkurzaczy.
  • Różne są okoliczności, w których szukamy odpowiedniego modelu pionowego. Nie mogę zadecydować za Was, czy właśnie ten rodzaj będzie w Waszym przypadku najlepszy. Odradzam w każdym razie zbytnie nakręcanie się na smukły i poręczny sprzęt o pionowej konstrukcji, gdyż mankamentów tego rozwiązania jest co najmniej kilka, nawet zapominając na chwilę o wygórowanych cenach. Wybór wydaje się całkiem szeroki, ale – jak sami widzicie – oczekując większych możliwości trzeba wydać sporo.

Najlepsi producenci odkurzaczy pionowych

Jeżeli do tej pory wszystko przeczytaliście, to doskonale wiecie, kogo Wam zaraz wskażę. Dyson jest niedoścignionym liderem w tej branży. Sama liczba patentów, która związana jest z jego odkurzaczami, robi wrażenie. Wiele wzmianek o poszczególnych udogodnieniach czy funkcjach dotyczyło często wyłącznie odkurzaczy pionowych Dyson. Zaskakujący jest fakt, jak dużą precyzję i moc skrywają w sobie te akumulatorowe urządzenia do odkurzania. Przebijają przy tym kolejne granice związane z czasem ładowania i działania.

Nie tylko sama jakość produktów jest godna pochwały. Uwielbiam firmy, które swoją ofertę poszerzają bardzo rozsądnie i po prostu uczciwie wobec nas, klientów. Różnicę pomiędzy ostatnimi seriami (V6, V8, V10) są bardzo duże. To budzi zaufanie i daje niejako pewność, że kolejny model znów podniesie poprzeczkę oraz ustanowi nowe standardy na rynku.

Z drugiej strony mamy kilka firm, które atakują nas w porównywarkach cenowych i sklepach wieloma modelami o wątpliwych różnicach. Czasem jest to brak jakiejś końcówki, a innym razem wyłącznie odmienna wersja kolorystyczna. Po co takie zabiegi? Żeby starać się nam wmówić, że nowszy produkt jest lepszy, że firma idzie za ciosem i lideruje na rynku, że ma najszerszą ofertę. To wszystko to jednak w dużej mierze zagrywki marketingowe.

Pozostaje jeszcze Xiaomi, które zawsze budzi duże zainteresowanie. Przyjęło się, że ich produkty są tanie i dobre. I rzeczywiście często mają dobry stosunek ceny do jakości. Przy każdej aktualizacji rankingu odkurzaczy pionowych sprawdzam, czy aby nie wypuścili czegoś nowego.

Poradniki o odkurzaczach pionowych
Dowiedz się więcej!

Ranking odkurzaczy pionowych to nie wszystko, co dla Ciebie mam. Spójrz na listę poradników, które dodatkowo pomogą w zakupie. Jest też kilka ogólniejszych artykułów o odkurzaniu.

Przed zakupem odkurzacza pionowego:

Odkurzanie i walka z kurzem:

Nie odchodź jeszcze z PROrankingów! Spójrz na inne rankingi:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów:4    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mirek
Gość
Mirek

co do tego, że ludzie myślą że te odkurzacze są bezgłośne to się zgadzam. tak samo z robotami, panuje przekonanie że są ciche. mam robota roomba i jest on cichszy od starych odkurzaczy jakie miałem kiedyś, ale jednak odkurza czyli hałasuje. Nie jest to jakieś uciążliwe, ale jest