Jak wybrać soundbar?

poradnik zakupowy jak wybrać soundbar

Spis treści:

    Jak wybrać soundbar, żeby się nie rozczarować jakością dźwięku stereo (a może nawet tego przestrzennego)? Na co zwrócić uwagę, a na co się nie nabrać? To wszystko stanie się jasne po przeczytaniu mojego przewodnika zakupowego o soundbarach.

    Poradnik zakupowy dla tej kategorii jest bardzo specyficzny. Dlaczego?

    Z większości pozornie istotnych parametrów podawanych przez producentów… zupełnie nic nie wynika.

    Poważnie, rynek soundbarów to w większości jedna wielka papka marketingowa. Klienci mają też problem z prawidłowym interpretowaniem pewnych danych technicznych. Droga do rozwiązania zagadki, jak wybrać soundbar, jest więc długa i kręta.

    W moim poradniku przeprowadzę Was krok po kroku po najważniejszych aspektach zakupowych, chociaż w tym przypadku zawsze najlepiej byłoby posłuchać czegoś na żywo, a o to, niestety, ciężko.

    Liczba kanałów w soundbarach a jakość dźwięku i przestrzenność

    Jak liczba kanałów wpływa na dźwięk? Czy wystarczy wybrać soundbara z jak najwyższym oznaczeniem? Już teraz powiem, że zupełnie nie na tym to polega. Poniżej moje główne spostrzeżenia i rady na ten temat:

    • 2.0, 2.1, 3.1, a czasem 5.1. Już ranking soundbarów pokazał pewne zróżnicowanie. Te wartości nie odnoszą się do samej jakości dźwięku, ale do możliwości dekodowania dźwięków cyfrowych i symulowania dźwięku przestrzennego.
    • Przykładowo – soundbar działający w systemie 2.0 lub 2.1 będzie w stanie przekazywać dźwięk stereo, wysyłając go dwoma kanałami na lewo i prawo, a soundbary 3.1 lub 5.1 potrafią dekodować cyfrowe ścieżki dźwiękowe, takie jak Dolby Digital czy DTS, a czasami nawet te najnowsze, czyli DTS Virtual:X czy Dolby Atmos. I robią to w szerszym zakresie, używając też centralnego kanału.
    • A o co chodzi z nietypowym oznaczeniem, np. 5.1.4? Czwórka na końcu informuje, że sprzęt korzysta z dodatkowych kanałów wysokości za sprawą Dolby Atmos. Dodatkowe głośniki w listwie skierowane są do góry i odbijają dźwięk nad nami, żeby spotęgować trójwymiarową scenę dźwiękową.
    • Wspomniana przed chwilą technologia – Dolby Atmos – wzbudza najwięcej emocji, gdyż realnie wpływa na przestrzenność dźwięku. Współgra z naturalnym postrzeganiem odgłosów i jeszcze bardziej wciąga w kinowe doznania. Tworzy efekt otulenia dźwiękiem, wysyłając osobny kanał audio w górę, aby odbił się od sufitu w stronę stanowiska odsłuchu. Problem w tym, że pojawia się póki co w kosztownych modelach, a za ich cenę bardziej opłaca się skompletować zestaw stereo z amplitunerem.
    • Wracając jeszcze do oznaczeń (np. 2.1, 3.1, 5.1), wartość po kropce mówi nam o tym, czy dany soundbar ma dołączony głośnik niskotonowy – subwoofer. Jedynka oznacza, że tak, a zero, że nie. Choć też nie zawsze, bo widziałem samą listwę z oznaczeniem 2.2. Magia? Nie, producent zintegrował dwa głośniki niskotonowe w listwie. Taka sztuczka zawsze będzie jednak gorsza od wolnostojącego subwoofera.
    • Trzeba jednak pamiętać, że soundbar to jedna listwa dźwiękowa, a nie bogaty komplet kolumn z osobnym wzmacniaczem i amplitunerem. Fizycznie nie ma więc możliwości dorównania efektowi przestrzenności, gdyż kanały audio są zintegrowane w jednej belce. Główną rolę odgrywają tutaj autorskie rozwiązania, jak np. unikalna konstrukcja czy Dolby Atmos lub dodatkowe głośniki surround. To wszystko jednak drastycznie odbija się na cenie, a nie zawsze daje oczekiwane rezultaty.
    • Niebagatelny wpływ ma również pomieszczenie, bo dźwięk musi się odbijać od ścian czy sufitu, żeby później nas „otaczać”. Niekorzystnie wpływa na to asymetryczność oraz wszelkie prześwity do innych pomieszczeń. Należy więc zawsze wiedzieć, jak i gdzie ustawić soundbar, aby jak najlepiej grał.

    Cyferki ze specyfikacji nie mają więc wielkiego znaczenia w ustalaniu tego, jak wybrać soundbar, choć zapewne zauważyliście, że zazwyczaj systemowi 5.1 towarzyszą wyraźnie wyższe ceny niż w przypadku urządzeń 2.1 bądź 3.1.

    To ile mi tych kanałów trzeba?

    • 2.1 wystarczy, gdy chcemy wyłącznie zastąpić czymś lepszym głośniki telewizora, a przy okazji zapewnić sobie konkretniejszy bas.
    • Dźwięk wielokanałowy wymaga zazwyczaj wyższej konfiguracji (3.1 lub 5.1), najlepiej z tylnymi głośnikami, jeżeli interesuje nas prawdziwsza przestrzenność dźwięku. Podstawowy efekt przestrzenności powstaje w poziomej płaszczyźnie.
    • Jeszcze bliżej kinowych wrażeń jest dźwięk immersyjny, zwany też trójwymiarowym. Zapewnia go technologia Dolby Atmos z kanałami wysokości/głośnikami górnymi, bo właściwie różnie jest nazywane to rozwiązanie. Brzmienie urządzenia otacza nas również z góry. Łatwo to sobie wyobrazić podczas filmu akcji. Trwa pościg, rozpędzony samochód wybija się z rampy. Z Dolby Atmos usłyszymy pewne niuanse, na podstawie których poczujemy, jak wysoko i blisko znajduje się samochód. To tak, jakbyśmy weszli w świat filmu i stali gdzieś obok. Must have? Nie. Nie działa to bowiem z normalną telewizją, a np. z filmami blu-ray i innymi materiałami, których ścieżka dźwiękowa jest zapisana w tym formacie. Jest ich na razie dość mało.

    Co więc doradzam?

    • Przede wszystkim nie liczcie na powalające efekty dźwięku przestrzennego. Nie dopłacałbym osobiście do Dolby Atmos, przynajmniej jeszcze nie teraz. To w ogóle ogólny problem belek audio, o którym wspominałem też w artykule: czy warto kupić soundbar?
    • Mniejsze głośniki tylne, swego rodzaju satelity dla soundbara, to z kolei całkiem korzystne rozwiązanie. Jakby nie patrzeć, stanowią osobne elementy zestawu, idąc trochę w kierunku kin domowych. Co ciekawe, niektóre z nich wspomagają Dolby Atmos, kierując dźwięk dodatkowo do góry. Wtedy ma to wszystko większy sens.
    • Ogólnie biorąc, trzeba postawić na jak najlepszy dźwięk stereo, a nie nabierać się na hasła z niesamowitą przestrzennością. Soundbary same w sobie mają zbyt duże ograniczenia w otaczaniu słuchacza dźwiękiem.
    • Nie myślcie też, że większa liczba kanałów oznacza lepszy dźwięk. Znam pełno zestawów 2.1, które grają lepiej od konfiguracji 3.1. Sprawa jest bardzo indywidualna, a wszelkie wątpliwości zniknęłyby zapewne przy osobistym posłuchaniu, jak gra dany sprzęt. Pamiętajcie, że sposoby rozprowadzania dźwięku po pomieszczeniu oraz różne technologie tworzą coraz to lepsze iluzje przestrzenności. Dlatego też liczba kanałów nie jest wcale pierwszoplanowym parametrem.
    • Co, jeżeli nie mamy możliwości osobistego posłuchania sprzętu w sklepie lub u znajomego? Czym się sugerować, skoro liczba kanałów nie jest kluczowa? No cóż, ze specyfikacji dużo nie wyczytacie, przykro mi. Nawet wielkość przetworników, która w urządzeniach muzycznych ma często duże znaczenie, nie odgrywa tu ważniejszej roli. Głównie eksperckie artykuły są więc podstawą udanego wyboru soundbara.

    Przeczytaj też: Soundbar czy kino domowe?

    Pozycja głośników w listwie dźwiękowej

    Kto powiedział, że głośniki listwy zawsze muszą być ułożone w pozycji horyzontalnej?

    Wyjściowo wszystkie są na jednej płaszczyźnie koło siebie (od lewej do prawej na froncie), ale coraz śmielej pojawiają się niestandardowe rozwiązania. Wyróżnię dwa:

    • Po jednym głośniku bocznym na ściankach bocznych.
    • Głośniki górne skierowane ku górze, które znajdują się zazwyczaj po bokach, ale na górnej ściance.

    Co to daje? Dużo szersze pole akustyczne i wzmocnienie trójwymiarowości dźwięku. W efekcie dźwięk lepiej otacza słuchacza, bo nie wychodzi z tej samej płaszczyzny.

    To wciąż iluzja, podbijanie wrażenia dźwięku przestrzennego, ale mimo tego zaliczam tę sztuczkę do przydatnych.

    Żeby było ciekawiej, niektóre soundbary dają nam możliwość regulowania pozycji odbijania dźwięku. To spory plus, bo daje opcję personalizacji tej cechy względem pomieszczenia i stanowiska odsłuchu.

    Moc soundbara

    Jedna z większych ściem na rynku soundbarów. Moc jest podawana często jako moc szczytowa, moc chwilowa, moc PMPO (peak music power output) itp. To zupełnie nic nie oznacza, a wręcz wprowadza w błąd. Nie jest to podstawa do odpowiedzi, jak wybrać soundbar.

    Każdy, kto wie, czym jest soundbar i jak działa, zapewne zdaje sobie sprawę, że jego moc nie może wpływać na czystość dźwięku i ogólną jakość.

    Jedynie może oznaczać coś moc wzmacniaczy, chociaż jej producenci zazwyczaj w takich sprzętach nie podają, bo jest to pewnie ok. od 15 do 40-50 W, więc brzmi śmiesznie. Mała konstrukcja to mały wzmacniacz, więc najczęściej klasy D. Nie grzeją się tak jak większy sprzęt i są całkiem wydajne (w przypadku soundbarów).

    O wszystkim decyduje tu jednak praktyka. Najlepiej sprzętu posłuchać, bo cyferki znów nic nam nie mówią. Oprócz tego moc wzmacniacza oznacza tylko to, że to wzmacniacz ma daną moc, że sprzęt zagra głośniej lub ciszej.

    Najważniejsze złącza soundbarów

    To już element, który nie przekłamuje, ponieważ jasno określa, w jaki sposób podłączymy belkę audio do naszego telewizora, odtwarzacza, konsoli czy czegokolwiek innego z danym interfejsem.

    • HDMI – właściwie podstawa. Nowoczesne telewizory oferują zazwyczaj kilka wejść HDMI, pozwalając na jednoczesne podłączenie kilku urządzeń.
    • HDMI ARC (Audio Return Channel) – czyli złącze dwukierunkowe z kanałem zwrotnym, które w przypadku soundbarów jest bardzo ważne, ponieważ pozwala na przesłanie dźwięku w sposób cyfrowy. Za pomocą jednego kabla cieszymy się muzyką z telewizji lub aplikacji Smart TV, jak i z zewnętrznych urządzeń podłączonych do telewizora, takich jak dekoder, konsola czy odtwarzacz Blu-ray. Warto też pamiętać, że połączenie tym złączem – poza przesłaniem dźwięku – oferuje dodatkowe funkcje sterowania. Nie trzeba już oddzielnie używać pilota do telewizora, jak i pilota do soundbara. Pilotem od telewizora będziemy mogli podgłośnić, przyciszyć i włączyć lub wyłączyć nasz soundbar (protokół CEC).
    • Optyczne – bardzo ważne w przypadku chęci podłączenia nieco starszych telewizorów. Jeszcze 3-4 lata temu mało który telewizor miał złącze HDMI (ARC). Częściej występowały złącza optyczne, które (podobnie jak HDMI) potrafi wypuścić cyfrowy dźwięk z telewizora do naszego soundbara. Niestety ten interfejs obsługuje mniej formatów audio niż HDMI. Nie poradzi sobie z DTS:X czy Dolby Atmos.
    • AUX – to zazwyczaj albo minijack, albo Chinch, czyli takie najbardziej standardowe złącze analogowe, które służy np. do podłączenia laptopa lub smartfona przez wyjście słuchawkowe, ewentualnie starszych odtwarzaczy audio CD itp.
    • Ethernet – dla kabelka internetowego RJ-45, jeżeli chcemy korzystać z funkcji sieciowych.
    • Port USB – czasem również z tym popularnym interfejsem się spotkamy. Soundbar z USB umożliwi nam podpięcie zazwyczaj małego źródła dźwięku typu pendrive, odtwarzacz MP3/MP4.

    funkcjonalny soundbar ze złączem aux

    Łączność bezprzewodowa w soundbarach

    Zacznijmy od tego, że są pewne modele typowo sieciowe. Spokojnie radzą sobie ze Spotify czy Tidalem. W związku z tym radzą sobie też z obsługą formatów wysokiej rozdzielczości, w tym FLAC, ALAC, AIFF oraz DSD. Bez tego dźwięk byłby obniżony do standardowego stereo.

    Dochodzą tam też funkcje Multiroom, ale tu w zasadzie wkraczamy w większe możliwości streamingu muzyki. Podobne działanie zauważymy w niektórych soundbarach Yamaha. Tam takie systemy noszą nazwę MultiCast. Chromecast (obecny często w sprzęcie Polk Audio) też potrafi takie cuda. Za ich pomocą urządzenia audio rozmieszczone w całym domu będą ze sobą współpracować.

    Wiele osób to lekceważy, twierdząc, że to tylko bajery. Ale w praktyce funkcje sieciowe i łączność bezprzewodowa bardzo się przydają. Rozważając, jak wybrać soundbar, nie omijałbym tego punktu na liście priorytetów.

    Dodam, że samo Wi-Fi musi łączyć się z jakąś dedykowaną aplikacją, aby dać nam dostęp do funkcji sieciowych. Najpowszechniejszy jest jednak Bluetooth, np. 4.1, dzięki któremu prześlemy ulubione nutki ze smartfona do soundbara.

    ikonki funkcji na soundbarze

    Tryby dźwięku w soundbarach

    Tryby dźwięku teoretycznie powinny dostosowywać parametry brzmienia do danego rodzaju słuchanych i oglądanych treści. Niektóre z nich są do muzyki, inne do filmów czy sportu, a jeszcze inne wzmacniają dialogi. Opierają się głównie na podbijaniu różnych tonów i jednoczesnym wyciszaniu innych.

    Różnice nie są jednak zwykle wielkie. To coś takiego jak tryby obrazu w telewizorach. Nigdy z tego nie korzystam, gdyż wolę ustawić swoje parametry. Kończy się często tak, że wracam do ustawień domyślnych lub dokonuje bardzo subtelnych zmian. Sporo użytkowników grających belek audio ma zresztą podobne zdanie i nie korzysta z oferowanych przez producenta trybów.

    Powiedzmy sobie szczerze – przed telewizorem zwykle odpoczywamy, relaksujemy się, po prostu lenimy. Komu się chce co chwilę zmieniać tryb dźwięku i nasłuchiwać, czy jest optymalny?

    Dodatkowy sprzęt audio ma oznaczać dla nas wygodę. Jednym przyciskiem wszystko włączamy, siadamy na kanapie i korzystamy z cyfrowych treści. Żadnym komplikacji, żadnych przeszkód, żadnych zagwozdek. Ma działać, odtwarzać ładnie dźwięk, nie psuć się i dobrze się prezentować, prawda?

    Dodam jednak, że niektóre soundbary czasem bez naszej ingerencji zmieniają tryb dźwięku, dopasowując go do rodzaju treści. Wygodniejsze, ale nie zawsze szalenie skuteczne.

    Materiał wykonania soundbarów

    Tu dopiero jest nuda! Soundbary często wyglądają dość efektownie, ale prawda o jakości ich wykonania jest brutalna. Plastik, tworzywa sztuczne, sklejka w przypadku subwooferów – to właściwie tyle. Czasem pojawiają się jakieś nietuzinkowe konstrukcje, np. z drewnianym wykończeniem, ale należą do rzadkich okazów.

    Ogólnie biorąc, nie ma co wymagać większej trwałości, no ale przecież nie rzucamy listwami audio. Nie zabieramy ich też na miasto czy plażę. Mają leżeć pod telewizorem lub gdzieś blisko niego, ładnie wyglądać i lepiej grać niż wbudowane głośniki.

    Na froncie soundbara czasem jest jakaś kratka, a czasem maskownica. Lubię, gdy front jest jednolity, bez żadnych wstawek. Niektórzy producenci czasem to komplikują, wrzucając na tę część fizyczne przyciski, jakieś pokrętła, a nawet wyświetlacze.

    Właśnie! Kratka, szczególnie ta aluminiowa, to dla mnie nieco korzystniejsze rozwiązanie od powlekania listwy jakimś materiałem. Dlaczego? Po pierwsze kratka, właściwie siateczka, bo otwory w niej są tak drobne, wyróżnia się większą wytrzymałością na uszkodzenia mechaniczne. Po drugie zbiera mniej kurzu, a jak wiadomo, elektronika go nie lubi.

    elegancki soundbar z kratką na obudowie

    Subwoofer w zestawie z soundbarem – jaki powinien być?

    Także bez fajerwerków. Nie stosuje się już właściwie subwooferów pasywnych. Prawie wszystkie są aktywne i bezprzewodowe. Wystarczy więc podłączyć je do prądu i tyle. Subwoofer sparuje się z jednostką centralną (listwą audio) i będzie gotowy do pracy.

    Warto zwrócić zawsze uwagę na średnicę przetwornika. Im jest większy, tym lepiej, gdyż tony niskie będą miały lepszą specyfikę. Moc niby też odgrywa jakieś znaczenie, o ile producent pochwalił się również mocą samego wzmacniacza.

    Wyjście basu, czyli Bass Reflex – co z nim? Umiejscowienie ma małe znaczenie, o ile nie przysłonimy go meblami czy innymi fantami z naszego salonu lub pokoju.

    Jak to zwykle bywa na tym rynku, najwięcej powiedziałbym sam test. Subwoofer nie może pierdzieć czy trzeszczeć w tle. Znaczenie ma tu właściwie cały zestaw.

    Głośnik podłogowy dostaje w końcu konkretne wytyczne od jednostki centralnej, które dźwięki ma wzmocnić tonami niskimi. Czasem dostaje ich za dużo, a wtedy efekty dźwiękowe robią się nienaturalne. Bas staje się zbyt przytłaczający i nie słyszymy dobrze dialogów.

    Co w zestawie oprócz soundbara?

    Zazwyczaj dostajemy pudło od niskich tonów, czyli wspomniany przed chwilą subwoofer. To jednak nie jest reguła. Czasem tego subwoofera brakuje i mamy do dyspozycji jedynie samą listwę, która odpowiada za tony wysokie i średnie (ewentualnie ma wbudowane głośniki niskotonowe, choć to mało efektywne). Takie przypadki można odnaleźć w różnych segmentach cenowych.

    Sytuacja potrafi być też odwrotna – dostajemy coś więcej niż te dwa podstawowe elementy. I wtedy odpowiedź na pytanie, jak wybrać soundbar, może być jeszcze trudniejsza.

    W zestawie czasem znajdziemy dwie małe kolumienki, które jednak całkiem sprawnie poprawiają scenę dźwiękową i wpływają na przestrzenność dźwięku. To jeden z niewielu elementów, który stanowi dla mnie pewniaka w kwestii dobrej inwestycji. Czasem warto dopłacić za takie dodatkowe głośniczki.

    O ich ile możliwości audio przed zakupem raczej nie sprawdzisz, tak zwróć uwagę na zasilanie. Są przypadki, w których głośniki satelitarne nie wymagają podpięcia do sieci elektrycznej. Pracują samodzielnie, bezprzewodowo, ale za to wymagają ładowania. Dość rzadka sytuacja, która lubi iść w parze z możliwością wpięcia i wypięcia głośników z listwy.

    Oprócz niezbędnego okablowania czy papirologii przyda się niewielki i poręczny pilot do sterowania zestawem. Piloty do soundbarów są zwykle bardzo uproszczone i estetyczne, ale zapewniają możliwość zmiany trybów dźwięku, głośności czy innych podstawowych funkcji urządzenia. Czasem zdarzają się jakieś designerskie popisy, jak np. okrągły pilot, ale dużo to w praktyce nie zmienia.

    Soundbar Lg pod telewizorem

    Design, stylistyka, rozmiary soundbarów

    Tu jest całkiem dobrze. O ile jakość materiałów czy ogólna trwałość nie powalają (nawet w stosunkowo drogich produktach), to sam design w zdecydowanej większości przypadków jest estetyczny, minimalistyczny, po prostu ładny i cieszący oko. Zdecydowana większość soundbarów jest wykonana w kolorze czarnym, choć znajdziemy też czasem białe czy srebrne soundbary.

    Takie beleczki idealnie pasują do większości Smart TV. Wybierając oba te urządzenia od jednej firmy, czasem dostajemy możliwość wsunięcia listwy pod telewizor. Prawda jest taka, że prawie każdy soundbar powinien dobrze pasować do co najmniej 40-calowego telewizora. Osoby nastawione do tego pedantycznie mogą szukać listwy, która swoją szerokością będzie się pokrywać z telewizorem.

    Jeżeli nie dacie rady idealnie dopasować szerokości obu urządzeń, to zawsze polecam szerszy TV niż soundbar.

    Co z telewizorami zakrzywionymi? Do nich również są dedykowane listwy dźwiękowe. Też o zakrzywionej konstrukcji. Trzeba jednak zauważyć, że cała moda na Curved TV trochę jednak przemija. Producenci wracają do płaskich ekranów.

    Sama długość soundbarów bywa różna. Częściej mamy do czynienia z dłuższymi niż krótszymi konstrukcjami. Zdarzają się jednak miniaturowe, bardzo kompaktowe modele, które bardziej przypominają głośniki Bluetooth.

    Niektóre konstrukcje, w zasadzie całkiem sporą część, zamontujemy na ścianie. Różnie przecież możemy chcieć umiejscowić sprzęt grający. Soundbar zwykle jest pod TV (bezpośrednio lub gdzieś tam niżej, np. na stoliku RTV), ale w niektórych salonach widywałem soundbar nad telewizorem lub razem z nim na ścianie.

    Ważne, żeby znajdował się centralnie przed nami, nie zasłaniając czujnika podczerwieni (IR). Inaczej sterowanie telewizorem za pomocą jego pilota będzie utrudnione. Powinien też być symetryczny względem odbiornika, a nie bardziej wystawać w którąś ze stron.

    Pewnym bajerem na tym rynku, który nieśmiało się pojawia, jest podświetlenie. Przykładem jest system oświetlenia Aurora Reactive, który składa się z 49 diod LED. Mało tego, nawet zaprogramujemy im kolor, żeby efekt wizualny nam się podobał. Taka funkcjonalność potrafi działać na kupujących, ale podchodźcie do niej z dystansem, bo są przecież dużo ważniejsze kryteria przy dylemacie, jak wybrać soundbar.

    Podsumowanie

    Mocno wierzę, że teraz zapamiętacie wszelkie przekłamania na tym rynku. A niestety jest ich trochę w opisach produktowych od producentów. Wszyscy starają się nam wmówić, że ich soundbar gra fenomenalnie w każdych warunkach i oferuje prawdziwy dźwięk przestrzenny. W większości są to tylko puste przechwałki.

    Temat jak wybrać soundbar nie jest więc łatwy. W razie dodatkowych pytań skorzystaj z sekcji komentarzy. Jest tuż poniżej. Postaram się szybko pomóc.

    [Głosów:6    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    1
    Dodaj komentarz

    avatar
    1 Comment threads
    0 Thread replies
    0 Followers
     
    Most reacted comment
    Hottest comment thread
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Stefan
    Gość
    Stefan

    Dzięki bardzo pomocny artykuł. Ja teraz szukam jakiegoś fajnego głośnika na bluetooth. Przejdę się do me i zerknę co maja w ofercie.