Ranking farelek 2019

Ranking i poradnik o farelkach i termowentylatorach

Farelki, zwane bardziej profesjonalnie termowentylatorami, są zwykle małym i niepozornym sprzętem, który może dogrzać lub nawet ogrzać niewielkie pomieszczenie. Mam dla Was zestawienie tych urządzeń wraz z poradnikiem zakupowym. Poznacie więc najlepsze modele i ich kluczowe parametry.

Nie wiem, jak Wy, ale ja należę do osób, które często narzekają na temperaturę. W lecie mi za gorąco, a w zimie za zimno. Gorzej, jeżeli marudzimy na temperaturę otoczenia w swoim domostwie. Musimy wtedy coś z tym zrobić. Ulgę w najgorętsze dni przyniesie klimatyzator lub wentylator, a w te najzimniejsze? Przyda się właśnie farelka.

Pewnie większość z Was ma ogrzewanie centralne, ale różnie bywa z sezonem grzewczym, szczególnie w przypadku wspólnot mieszkaniowych. Czasem jest już naprawdę dość zimno w mieszkaniu, a grzejniki pozostają niewzruszone. Termowentylator jest pewną alternatywą, szczególnie do mniejszych pomieszczeń.

Farelka ma zresztą szersze zastosowanie. Położymy ją na biurku lub nawet pod nim, żeby gorące powietrze ogrzewało nasze stopy. Na różne sposoby można wykorzystać kierunkowe ogrzewanie. Więcej o wszelkich korzyściach przeczytacie w części, czy warto kupić termowentylator.

Sam przez wiele lat korzystałem z takich urządzeń, gdyż mieszkałem kiedyś w starej kamienicy, w której nie było centralnego (sic!). Farelka w łazience była dla mnie ratunkiem, choć trzeba uważać przy używaniu ich w pomieszczeniach o zwiększonej wilgotności, gdyż elektronika wody raczej nie lubi. Cieszę się, że te czasy dla mnie minęły. Postanowiłem jednak omówić dla Was tę kategorię, bo może potrzebujecie kompaktowego źródła ciepła.

Najlepsze farelki

ZdjęcieModelCenyMocPoziomy mocyPozycja
farelka stadler form annaStadler Form AnnaCeneo2000 W2Pionowa
farelka sencor sfh 9013Sencor SFH 9013Ceneo2500 W2Pionowa
farelka stadler form anna littleStadler Form Anna LittleCeneo1200 W2Pionowa
farelka unold classic red 86203Unold Classic Red 86203Ceneo2000 W4Pionowa

Jaka farelka do 100 zł?

ZdjęcieModelCenyMocPoziomy mocyPozycja
farelka optimum ok 9210Optimum OK-9210Ceneo2000 W2Pionowa
farelka camry cr 7706Camry CR 7706Ceneo2000 W2Pionowa, pozioma
farelka adler ad 77Adler AD 77Ceneo2000 W2Pionowa, pozioma
farelka esperanza ehh003 saharaEsperanza EHH003 SAHARACeneo2000 W2Pionowa
farelka ravanson fh105Ravanson FH105Ceneo2000 W2Pionowa
farelka esperanza ehh005 copacabanaEsperanza EHH005 COPACABANACeneo1500 W2Pionowa

Czy warto kupić farelkę?

Nie jest to z pewnością sprzęt domowy pierwszej potrzeby, więc warto przeanalizować jego plusy, zastosowanie czy przydatność, co oczywiście dla Was uczyniłem:

  • Jest to znakomita możliwość na dogrzanie pomieszczenia czy alternatywa dla wydajniejszych urządzeń lub systemów do ogrzewania. Sporo osób kupuje taki sprzęt np. do pokoju swojego dziecka, które gorzej niż dorosły może znosić niższe temperatury.
  • Bardzo dobra opcja na zapewnienie sobie lepszego komfortu cieplnego tuż przed sezonem grzewczym. Początki jesieni bywają mroźne, a często nie ma wtedy co liczyć na ogrzewanie centralne.
  • W sklepach znajdziemy modele przystosowane do pracy przy większej wilgotności powietrza, które są również odpowiednio chronione przed wodą – stosowną normą odporności. Dzięki temu sprawdzą się w łazienkach.
  • Czasem zdarza się też tak, że musimy już w te chłodniejsze dni jechać na działkę lub przejść się do innego obiektu (np. garaż, własny warsztat koło domu), w którym panują niższe temperatury, i coś w nim zrobić, sprawdzić lub naprawić. Po co przy tym marznąć? Wystarczy wziąć ze sobą farelkę.
  • Pomyślcie też o swoim miejscu pracy – biurze, magazynie, placu budowy, właściwie czymkolwiek. Czy w zimowe dni jest Wam wystarczająco ciepło? Czy nie odczuwacie dyskomfortu przez zbyt niskie temperatury? Jeżeli coś jest z tym nie tak, to może czas przekonać swojego szefa do inwestycji w farelkę? Ja bym w takiej sytuacji pewnie marudził i suszył mu głowę.
  • Większość z Was kojarzy zapewne ten sprzęt z mało zgrabną konstrukcją, która ogrzewa niewielki obszar. Nie jest tak do końca. Ranking polecanych termowentylatorów zawiera w czołówce kilka bardzo nowoczesnych i eleganckich urządzeń. Jeden z produktów sprawdzi się na metrażu do 25 m2/63 m3, co jest całkiem niezłym wynikiem. Ogarnie więc nie tylko łazienkę, ale np. kawalerkę czy jakieś inne pomieszczenie o takiej powierzchni. Design czołowych propozycji robi wrażenie i z pewnością odbiega chociażby od farelki, którą sam wiele lat temu używałem – nie wspominając o różnicy w wydajności ogrzewania.
  • Nikt z Was nie powinien mieć jakichkolwiek problemów z obsługą tych urządzeń. Sam sposób działania jest mało skomplikowany. Wentylator urządzenia zasysa powietrze, kieruje je do rozgrzanej grzałki (spirali grzejnej) i wydmuchuje, dzięki czemu podnosi temperaturę w niewielkiej odległości od urządzenia.
  • Farelki są zwykle bardzo tanie. Jeżeli poszukujecie absolutnie podstawowego modelu, to zapewne wydacie kilkadziesiąt złotych. Jedynie moje pierwsze zestawienie przedstawia nowocześniejsze propozycje, które potrafią być już droższe, ale i dużo więcej potrafią i lepiej się prezentują.
  • Podobnie jest z gabarytami. Najtańsze i najprostsze termowentylatory są małe i bardzo mobilne. Produkty z górnej półki zajmują już nieco więcej miejsca, ale wciąż nie są zbyt ciężkie czy trudne do przenoszenia. Jest z tym dużo lepiej niż chociażby z grzejnikiem.
  • Zdecydowana większość propozycji ma funkcję zimnego nadmuchu. Tak, dobrze myślicie, jest to po prostu odwrotny sposób działania, który ma na celu pomóc nam podczas upałów. Owszem, nie działa tak skutecznie jak osobny wentylator stojący czy markowy klimatyzator, ale zawsze coś pomoże.
  • Nietypowego zastosowania tego sprzętu dowiedziałem się od mojego znajomego. Otóż za pomocą farelki suszył on szybciej mniejsze rzeczy, np. skarpetki. Nie to ma to jak męska kreatywność. Oczywiście, robił to przybliżając materiał do dmuchawy, gdyż nie należy nic na niej kłaść – źle by się to skończyło.

Co z minusami? Trzeba się liczyć z wyższymi rachunkami za prąd, gdyż jest to sprzęt zasilany sieciowo – nie ma opcji zasilania akumulatorowego czy bateryjnego. Dużo tu jednak zależy od częstotliwości używania farelki czy obecności termostatu, który nieco zmniejsza zużycie energii.

Spora część modeli ma też problem ze zbyt hałaśliwą pracą. Każdemu marzy się cichy i dobry termowentylator, ale nie zawsze tak jest. W porównaniu do innych urządzeń do ogrzewania, farelki są raczej mniej żywotne. Mogą też wysuszać powietrze.

Na tym większe minusy właściwie się kończą. Oczywiście niektórzy z Was mogą mieć pewne problemy z ulokowaniem takiego urządzenia, gdyż musi dosięgać swoim kabelkiem do gniazdka elektrycznego, choć w mniejszych pokojach nie powinien być to kłopot.

Śmiem nawet twierdzić, że głównym dylematem nie jest wcale to, czy farelkę kupić. Problem pojawia się przy porównaniu jej z grzejnikiem. Poruszyłem ten temat w osobnym artykule z analizą pojedynku farelka czy grzejnik olejowy.

Wracając do tematu, wszelkie powierzchnie mieszkalne czy użytkowe zaoferują nam nieco lepszy komfort cieplny z dobrym termowentylatorem. Jeżeli jesteście zdecydowani na ten sprzęt, to przejdźmy do konkretów, które zawarte zostały przeze mnie w poniższych rankingach najlepszych termowentylatorów.

Polecane termowentylatory wysokiej klasy

Trochę nawet mi głupio nazywać poniższe propozycje farelkami, gdyż jest to sprzęt dużo bardziej złożony. Postanowiłem bowiem podzielić część rankingową na dwie części. W pierwszej przedstawię Wam urządzenia dość kosztowne, ale bardzo wydajne, nowoczesne czy funkcjonalne. W drugiej odsłonie zobaczycie natomiast tanie i proste farelki do dogrzewania pomieszczeń.

Stadler Form Anna – Opinia, recenzja

farelka stadler form anna

Jeżeli nie znacie firmy, która odpowiada za stworzenie omawianego modelu, to już spieszę z krótkim opisikiem. Stadler Form specjalizuje się w domowym sprzęcie od powietrza – nawilżacze, oczyszczacze, osuszacze, aromatyzery, higrometry i tak dalej.

Sprzęt ten zazwyczaj ma swój unikalny design i bardzo dobrą jakość wykonania czy sprawność działania. To, co zawsze mi się rzucało w oczy w ofertach produktowych tej marki, to fakt, że nazywają swoje produkty… imionami. W przypadku termowentylatorów pojawia się Anna.

Stadler Form Anna to niezwykle wydajny sprzęt, który według zapewnień producenta poradzi sobie w pomieszczeniach o metrażu do 25 m2/63 m3, co w tej kategorii jest rewelacyjnym wynikiem. Nie trzeba się przy tym wstydzić wyglądu tego urządzenia. Mnie przypomina bardziej kolumnę głośnikową, i to całkiem stylową oraz minimalistyczną. Jak na mój gust, jest to pewnego rodzaju hybryda mobilnego grzejnika z termowentylatorem.

Maksymalna moc „Anki” wynosi 2000 W, więc raczej standard. Do wyboru mamy dwa poziomy mocy, a ten mniejszy wykorzystuje dokładnie 1200 W.

Jakieś bajery? W końcu trochę to cudeńko do ogrzewania kosztuje. Element grzejny PTC (ceramika z regulacją automatyczną) nie może się praktycznie przegrzać, a nawet jakby jakimś cudem tak się stało, to na posterunku czuwa wbudowany włącznik ochronny, który odcina zasilanie w razie poważniejszej awarii. Będzie więc i ciepło, i bardzo bezpiecznie, a to wcale nie koniec zalet.

Termowentylatory nie należą ogólnie do najcichszych urządzeń domowych. Tutaj poziom generowanego hałasu nie powinien przekraczać 43 dB, co jest godne kolejnej pochwały z mojej strony.

Z farelkami problem mają czasem alergicy, gdyż wciągają i wydmuchują one kurz czy inne zanieczyszczenia z powietrza. Stadler Form to marka, która kurzowi mówi zdecydowane: NIE. Nawet ten termowentylator ma odpowiednie zabezpieczenie/filtr, dzięki któremu ciepłe powietrze będzie czyste, a ewentualne czyszczenie urządzenia łatwe i przyjemne.

Ten kolumnowy sprzęt wydaje się dość duży w porównaniu do tanich farelek, ale nie ma z tym tragedii. 36,7 cm wysokości, 14,6 cm szerokości i 9,5 cm długości – tak prezentują się wymiary Anny. Całość została bardzo dobrze wykonana (podstawa jest aluminiowa) i wyróżnia się minimalistycznym designem. Dostępna kolorystyka to biel lub czerń.

Szkoda tylko, że cena jak na termowentylator jest bardzo wysoka, ale Stadler Form Anna z pewnością wybija się ponad nudne i słabo zaprojektowane farelki, które zalewają ten rynek.

Zalety +

  • Bardzo wysoka wydajność pracy
  • Nietuzinkowy i minimalistyczny design
  • Wysoka jakość wykonania
  • Cicha praca
  • Łatwa obsługa

Wady

  • Wysoka cena

Sencor SFH 9013 – Opinia, recenzja

farelka sencor sfh 9013

Na drugim miejscu mamy bardzo poważnego konkurenta dla lidera. Jest nim ceramiczny ogrzewacz Sencor SFH 9013, który również wyposażony został w elementy grzejne PTC. Niesie za sobą nawet kilka udogodnień. Sterować możemy nim za pomocą dotykowego panelu sterowania z niewielkim, ale czytelnym wyświetlaczem LCD. W zestawie jest też malutki pilot.

Moc termowentylatora osiąga aż 2500 W. Regulujemy ją dwustopniowo (pierwszy stopień korzysta z 1300 W mocy). Odbija się to na niezłej wydajności, a powierzchnia oddająca ciepło jest całkiem spora.

Design również nie zawodzi. Bardziej podobał mi się poprzednik, ale porównanie wyglądu obu najlepszych termowentylatorów może przynieść różne wyniki – po prostu kwestia gustu.

Dużo ważniejsze jest natomiast to, że powietrze też jest filtrowane, a więc i odpowiednio czyste. Osłonę wlotu powietrza łatwo zdemontujemy. Zintegrowany uchwyt pomaga natomiast w przenoszeniu tego sprzętu, choć i tak nie jest on jakimś wielkim ciężarem (3 kg). Pojawia się nawet kąt oscylacji wynoszący 80°.

To nie koniec zalet, gdyż chcę wspomnieć jeszcze o dwóch sprawach związanych z tym modelem. Konstrukcja jest dość wysoka i spoczywa na nóżce. Niektórzy z Was mogą więc obawiać się upadku urządzenia, a w efekcie nawet podpalenia domostwa. Strącić może go np. nasz pupil. Sencor pomyślał o takich sytuacjach i zaimplementował czujnik/wyłącznik wychyleniowy. Przewrócone urządzenie przestanie po prostu grzać.

Druga sprawa to Sleep timer, czyli automatyczny wyłącznik po określonym przez nas czasie. Przydatne, jeżeli termowentylator pracuje przez noc, ale chcemy też zaoszczędzić troszkę energii i po kilku godzinach go wyłączyć, a jednocześnie nie robić tego własnoręcznie. Maksymalny zakres czasowy obejmuje tutaj do 7,5 h w przód.

Jeszcze w zasadzie jedno. Oba czołowe modele wyposażone zostały w elektroniczny termostat, dzięki któremu ustawimy pożądaną temperaturę, która ma panować w naszym pomieszczeniu. Oczywiście, nie zawsze tak będzie, szczególnie w większych pokojach czy sypialniach, ale w tych mniejszych będziemy mieli pełną kontrolę nad komfortem cieplnym.

Sencor na pierwszy rzut oka wydaje się nawet lepszy od Stadler Form Anna. Producent nie chwali się jednak w specyfikacji poziomem generowanego hałasu – przynajmniej tej specyfikacji, która pojawia się w sklepach internetowych. Podejrzane, prawda? Gdyby ten parametr był dobry, to zapewne byłoby inaczej. Łatwo jednak dojść do informacji o generowanym hałasie, który osiąga 58 dB. Powinno być troszkę lepiej.

Tylko Stadler Form jasno informuje też o metrażu, do którego nadaje się dany model. Tu takiej informacji nie ma, choć biorąc pod uwagę moc, pomieszczenie powinno zostać bardzo szybko ogrzane – tylko o jakiej wielkości? Być może podobnej lub ciut mniejszej niż w przypadku pierwszej lokaty.

Zalety +

  • Bardzo wysoka wydajność pracy
  • Nowoczesny design
  • Wysoka jakość wykonania
  • Łatwa obsługa

Wady

  • Wysoka cena
  • Poziom generowanego hałasu mógłby być niższy

Stadler Form Anna Little – Opinia, recenzja

farelka stadler form anna little

Jeżeli chcecie nabyć nowoczesny termowentylator, ale nie macie prawie 400 zł, a ogrzewane pomieszczenie jest malutkie, to mam idealne rozwiązanie i atrakcyjną propozycję produktową. Jest nią Stadler Form Anna Little. Tak, dobrze myślicie – mniejsza wersja aktualnego lidera, a raczej liderki, jeżeli mamy trzymać się nadanych przez firmę imion.

Jeżeli chodzi o konstrukcję, to jest właściwie tak, jakby ktoś obciął droższą wersję. Kluczowe parametry poszły nieco w dół. Wielkość ogrzewanego pomieszczenia nie powinna przekraczać 15 m2/38 m3.

Moc z dwustopniową regulacją wynosi 700/1200 W. Głośność pracy maksymalnie osiąga 47 dB, co wciąż jest przyzwoitym wynikiem, który nie powinien nas irytować i drażnić. Nie zmienił się za to ceramiczny element grzejny PTC z termostatem.

Takie urządzenie ulokujemy chociażby pod biurkiem, żeby ogrzać zmarznięte stopy. Zastosowań może być dużo, a wydajność pracy, pomimo 1200 W, jest i tak dużo lepsza niż w budżetowych farelkach, które pozornie są mocniejsze.

Cena ok. 300 zł jest dość wygórowana, ale pamiętajmy o możliwościach czy jakości wykonania tego sprzętu. Zdecydowanie górna półka w omawianej kategorii.

Zalety +

  • Wysoka wydajność pracy
  • Nietuzinkowy i minimalistyczny design
  • Wysoka jakość wykonania
  • Cicha praca
  • Łatwa obsługa
  • Kompaktowe gabaryty

Wady

  • Cena mogłaby być niższa

Unold Classic Red 86203 – Opinia, recenzja

farelka unold classic red 86203

Teraz czas na bardzo oryginalne urządzenie elektroniczne do ogrzewania i dogrzewania pomieszczeń. Jest to niemiecki Unold Classic Red 86203, któremu bliżej do modeli z kolejnego rankingu niż do minimalistycznych kolumn grzejących ze ścisłej czołówki.

Biorąc pod uwagę pewne cechy tego sprzętu, zadecydowałem, że jednak umieszczę go w pierwszym rankingu polecanych termowentylatorów.

Unold Classic Red 86203 jest bowiem oscylacyjnym termowentylatorem (90°). Oczywiście, oscylację włączymy/wyłączymy w dowolnym momencie. Maksymalna moc osiąga tutaj 2000 W, ale ma aż czterostopniową regulację.

Termostat obecny – bezstopniowy, ale mechaniczny, więc regulujemy go pokrętłem. Wyróżnia się także design, gdyż mnie przypomina bardzo styl retro, co w tej kategorii jest dość śmiałym posunięciem.

Co z zabezpieczeniami? Przed przegrzaniem, a także przed wywróceniem dmuchawy. O jakość wykonania raczej nie trzeba się martwić, gdyż najważniejsze elementy wykonane zostały ze stali nierdzewnej.

Jeżeli szukacie oryginalnie wyglądającego termowentylatora obrotowego, ale niekoniecznie w minimalistycznym stylu, to będzie to dla Was atrakcyjna propozycja. Jeżeli w ogóle nie zależy Wam na designie tego typu sprzętu do dogrzewania, to odpuście.

Zalety +

  • Przyzwoita wydajność pracy
  • Łatwa obsługa
  • Wysoka jakość wykonania
  • Oscylacja, choć to bardziej bajer niż coś przydatniejszego
  • Interesujący design w stylu retro…

Wady

  • …który jednak nie każdemu może przypaść do gustu
  • Cena powinna być znacznie niższa, gdyż farelki za mniej niż 100 zł mają całkiem podobną wydajność

Wytwarzanie ciepła w dobrym stylu – tak można krótko podsumować pierwsze zestawienie najlepszych termowentylatorów.

Jeżeli jednak nie potrzebujecie tych wszystkich bajerów, a chcecie po prostu wydać jak najmniej i ominąć kompletną tandetę, to zapraszam do kolejnej klasyfikacji.

Polecane farelki do 100 zł

100 złotych z nagłówka to nawet mocno przesadzona kwota, gdyż uwzględnione w tej klasyfikacji modele nie powinny przekraczać 60 zł.

Stanowią więc bardzo mały wydatek i dobrą opcję na dogrzanie jakiegoś niewielkiego pomieszczenia. Mowa chociażby o łazience, w której podczas kąpieli nie chcemy zmarznąć (np. po wyjściu z wanny czy spod kabiny prysznicowej). Trzeba jednak uważać na takie zastosowanie i farelka musi koniecznie być oddalona od wanny czy kabiny prysznicowej, choć czasem wśród nich można spotkać produkty z lepszymi normami odporności. Jakie są więc te dobre i tanie farelki? Odpowiedź poniżej.

Optimum OK-9210 – Opinia, recenzja

farelka optimum ok 9210

Klasyfikacja tanich i dobrych farelek do 100 zł jest dość wyrównana. Prawda jest bowiem taka, że większość z tych modeli prezentuje podobną sprawność działania czy najistotniejsze parametry. Sporo jest także bardzo podobnych do siebie urządzeń. Optimum OK-9210 to sprzęt nieco bardziej unikalny.

Ta biało-czarna farelka Optimum OK-9210 już na pierwszy rzut oka robi całkiem niezłe wrażenie. Jej kluczowe parametry? Właściwie norma – 2000 W mocy i dwustopniowa regulacja, która rozpoczyna się od 1000 W.

Producent sprytnie ujął, że urządzenie oferuje nadmuch ciepły i gorący, zapewne mając na uwadze dwa dostępne stopnie wydajności ogrzewania. Równie dobrze każdy model może mieć taki dopisek, bo nie ma w tym rankingu farelki, która miałaby tylko jeden poziom mocy.

Na plus poziom hałasu poniżej 55 dB, więc nawet ciut mniej niż niektóre minimalistyczne termowentylatory, które kosztują przecież ponad 350 zł.

Co jeszcze jest tu interesującego i przemawiającego za zakupem? Wymienię chociażby płynną regulację temperatury, nadmuch zimnego powietrza czy zabezpieczenie przed przegrzaniem.

Przekonuje mnie w tej farelce także solidna konstrukcja ze stopniem ochrony IP21. Co to oznacza? Urządzenie jest odpowiednio chronione przed spadającymi kroplami wody, co np. w łazience się przyda.

Sam design też nie zawodzi i mnie osobiście ten model wizualnie się podoba, ale przede wszystkim oferuje przyzwoitą sprawność i dobre wykonanie. Cena jak najbardziej adekwatna do możliwości.

Zalety +

  • Przyzwoita wydajność pracy
  • Łatwa obsługa
  • Wysoka jakość wykonania ze stopniem ochrony IP21
  • Stosunkowo cicha praca

Wady

  • W tej cenie brak większych mankamentów

Camry CR 7706 – Opinia, recenzja

farelka camry cr 7706

Bardzo niepozorna i tania farelka, czyli Camry CR 7706. Dostępne są różne wersje kolorystyczne tego modelu, ale barwa dotyczy siateczki, która zakrywa wentylator i grzałkę. Najważniejsze cechy tego sprzętu są bardzo podobne do głównych konkurentów – 1000/2000 W mocy, termostat, zimny nadmuch czy zabezpieczenie przed przegrzaniem.

Niczym ten termowentylatorek właściwie się nie wyróżnia. Jest kompaktowy, nie powinien raczej szybko się zepsuć i wytwarza ciepło, które poprawi komfort cieplny w niewielkim pomieszczeniu.

Jak to zwykle bywa w tym segmencie cenowym, farelkę ustawimy zarówno pionowo, jak i poziomo. Niejednokrotnie oszczędzimy w ten sposób miejsce lub dostosujemy pozycję urządzenia dla zoptymalizowania komfortu cieplnego.

Jak przykładowo? Gdy urządzenie jest dość blisko ściany, to lepiej, żeby dmuchało na wprost. Jeżeli spoczywa w centralnym punkcie pomieszczenia, wydajniej zacznie oddawać ciepło “na leżąco”.

Wspomnę jednak, że obudowa tego modelu nie jest już tak solidnie wykonana i wytrzymała jak w przypadku farelek za 50 zł lub więcej, więc takie porównanie wyraźnie pokazuje, że lepiej jednak czasem dołożyć te 10-15 zł.

Jeżeli jednak uparliście się przy budżecie wynoszącym ok. 40 zł, to będzie to jeden z najlepszych wyborów.

Zalety +

  • Przyzwoita wydajność pracy
  • Łatwa obsługa

Wady

  • W tej cenie brak większych mankamentów

Adler AD 77 – Opinia, recenzja

farelka adler ad 77

Drobny sprzęt do domu firmy Adler cieszy się w różnych kategoriach sporą popularnością. Nie inaczej jest w tym przypadku, gdyż Adler AD 77 wciąż osiąga bardzo dobre wyniki sprzedażowe. Muszę jednak zauważyć, że na rynku dostępnych jest kilka produktów innych marek, które mają niemal identyczny design.

Nie chcę tu wygłaszać teorii spiskowych, ale uważam, że ta konstrukcja jest po prostu żywcem zaciągnięta z Chin i kilku producentów jedynie nalepia swoje logo na obudowę. Z drugiej strony, w przypadku tak taniego urządzenia jak farelka, nie możemy się temu dziwić.

Dobrze, ale jak ten model działa? Jak wypada w porównaniu do innych propozycji? Sama konstrukcja jest dość ciekawa, bo farelkę postawimy pionowo lub położymy poziomo. Moc jest oczywiście regulowana dwustopniowo (1000/2000 W).

Jest też zimny nadmuch, dzięki któremu producent dumnie nazywa swój produkt wielofunkcyjnym termowentylatorem. Co najmniej, jakby jeszcze odkurzał i robił nam kawę.

Termostat pokojowy obecny, ale nie działa jednak perfekcyjnie i sama regulacja ilości wytwarzanego ciepła nie jest zbyt intuicyjna. Można się troszkę przyczepić do poziomu generowanego hałasu.

Najważniejszy aspekt, czyli wydajność ogrzewania, działa raczej standardowo. Pomieszczenie do 15-20 m2 zostanie dogrzane o te kilka stopni Celsjusza. Czasem może to jednak robić nam dużą różnicę, np. gdy chcemy wykąpać małe dziecko, czy po prostu poprawić swoje samopoczucie, na które uczucie chłodu wpływa negatywnie.

Zalety +

  • Przyzwoita wydajność pracy
  • Łatwa obsługa

Wady

  • Trochę za głośny

Pozostałe polecane farelki do 100 zł

Pierwsza część rankingu farelek do 100 zł za nami, a kolejna właściwie nie wnosi nic nowego. Nie chcę więc powielać tych samych informacji i Was zanudzać. Następne propozycje opisałem w skróconej wersji:

  • Esperanza EHH003 SAHARA – absolutnie podstawowy i bardzo prosty termowentylator do małych pomieszczeń. Stadler Form w swoich produktach używa imion, a Esperanza – w przypadku farelek – rożnych, ciekawych miejsc ze świata, które kojarzą się z żarem. W tym przypadku jest to Sahara.
  • Ravanson FH105 – mobilny grzejnik elektryczny, który na rynku jest od wielu, wielu lat. Opinie o nim bywają skrajne. Czasem lubi się szybko zepsuć, czasem czuć od niego nieprzyjemny zapach plastiku podczas pracy – ogólnie mówiąc, bywa awaryjny i do niezawodności mu daleko. Jest jednak taniutki, a i tak lepszy od produktów “no name” z portali aukcyjnych. Jeżeli nie wymagacie sporo od farelki, używacie jej bardzo rzadko, to wtedy ten model może się sprawdzić.
  • Esperanza EHH005 COPACABANA – w nazewnictwie tym razem pojawia się nazwa pięknej, praktycznie zawsze zalanej słońcem plaży w Brazylii. Samo urządzenie bardziej przypomina przenośny głośnik niż farelkę. Działa w miarę sprawnie, ale dysponuje mocą na poziomie 1500 W. Ostatnia lokata za dość słaby stosunek ceny do jakości i możliwości.

To już koniec części zawierającej zestawienia dobrych termowentylatorów, które są godne uwagi. Dzięki takiemu sprzętowi zwiększycie temperaturę w niewielkim pomieszczeniu czy obiekcie. Tuż przed sezonem grzewczym może to być dobra alternatywa, szczególnie jak chcecie zapewnić odpowiednie ciepło w pokoiku swojej pociechy.

Jeżeli jeszcze wahacie się co do ostatecznego zakupu, to zapraszam Was do przeczytania przewodnika zakupowego dotyczącego termowentylatorów.

Jak wybrać farelkę?
Na co zwrócić uwagę?

Jak to zwykle bywa, czytając ranking od deski do deski, powinniście już sporo wiedzieć o omawianej kategorii. Znakomitym uzupełnieniem tej wiedzy jest poniższy poradnik. Dzięki niemu jeszcze lepiej będziecie wiedzieć, jaki termowentylator wybrać i czym się przy tym kierować.

Moc i efektywność ogrzewania

Jest to w zasadzie podstawa w tej kategorii. Kupujemy farelkę, żeby ogrzała dane pomieszczenie, i to możliwie jak największe, w jak najszybszym tempie.

Moc nie jest najważniejsza

Co wpływa na efektywność pracy termowentylatora? Niektórym wydaje się, że wyłącznie moc, ale sprawa nie jest taka prosta. Moc odpowiada przede wszystkim za szybkość nagrzania się grzałki czy innego elementu grzejnego, który został zastosowany przed danego producenta.

Znaczenie musi mieć więc i wiatrak, który kieruje powietrze na grzałkę. Wielkość obu tych elementów też ma duży wpływ. Do tego dochodzą wszelkie autorskie rozwiązania.

W większości przypadków bywa tak, że przed zakupem zupełnie nie wiemy, jaką sprawność ma termowentylator. Trzeba więc posiłkować się rankingiem, w którym starałem się zawsze nakreślać wydajność pracy uwzględnionych produktów, a także testami czy opiniami innych użytkowników.

W przypadku tańszych farelek nie ma co się łudzić – możliwe jest ogrzewanie kierunkowe, które jedynie w bardzo małych pomieszczeniach da konkretniejszy efekt, jeżeli oczekujemy wyraźnego wzrostu temperatury. Po nowocześniejszych konstrukcjach widać już, że element grzejny ma większą powierzchnię, więc odda więcej ciepła do swojego otoczenia

Informacje o metrażu

Odpowiedzią na większe potrzeby dotyczące komfortu cieplnego są termowentylatory nowej generacji, w których producent jasno określa, na jaki metraż się nadają. Wystarczy popatrzeć na modele od Stadler Form, które znalazły się w czołówce pierwszego zestawienia. Większa wersja zapewnia sprawność na metrażu do 25 m2/63 m3, a mniejsza do 15 m2/38 m3. Niejeden pokój się na to załapie, prawda? Takich przypadków jest jednak mało, jak już wcześniej zresztą wspominałem.

Oczywiście, im większe pomieszczenie, tym dłużej poczekamy na bardziej odczuwalny wzrost temperatury. W każdym razie, nie kierujcie się w tym aspekcie wyłącznie mocą, bo często nie mówi ona nic. Popatrzcie zresztą sami na tabelki z czołowymi propozycjami. Większość z nich dysponuje mocą na poziomie 2000 W, ale np. mniejszy Stadler Form ma już „tylko” 1200 W, a miażdży tanie farelki z drugiego rankingu pod względem efektywności pracy. Dlaczego tak się dzieje? Dysponuje lepszym i zapewne większym elementem grzejnym.

Wpływ oscylacji na efektywność ogrzewania

Czy w sprawności pracy pomaga oscylacja, czyli obracanie się na boki dmuchawy cieplnej? A czy wentylator z oscylacją lepiej obniża temperaturę w pomieszczeniu? Zacznijmy może od tego, że w ogóle jej nie obniża, gdyż działa kierunkowo – jak farelka. Z ciepłym powietrzem w zamkniętym pomieszczeniu może to akurat działać nieco inaczej.

Nie chcę wchodzić w jakieś głębsze prawa fizyki, ale moim zdaniem oscylacja nie jest przydatniejszą cechą, a bardziej bajerem. Wystarczy też wziąć pod uwagę fakt, że wyłączenie farelki skutkuje bardzo szybkim spadkiem temperatury. Dużo to po prostu nie zmienia, chyba że lubicie sobie popatrzeć na obracający się wiatraczek z grzałką, ale raczej nie jest to bardziej intrygujące.

Wolnostojący sprzęt do zadań specjalnych idzie jednak wciąż do przodu. Podejrzewam, że prędzej czy później termowentylatory jeszcze bardziej się rozwiną i będą stanowiły jeszcze lepszą alternatywę dla innych źródeł ciepła w domu. Tylko jak przeskoczyć zasilanie sieciowe?

Energooszczędność termowentylatorów

Jak już zacząłem o zużyciu prądu, to nieco myśl rozwinę. Minusem termowentylatorów jest ich prądożerność. Nie ma tu ogólnie klasy energetycznej czy precyzyjniejszych parametrów, które nieco przybliżałyby nam to zagadnienie. Załóżcie więc z góry, że Wasza skromna farelka nieźle wpłynie na rachunki za prąd, gdy będzie często używana.

To właściwie tutaj większe znaczenie ma już moc, gdyż im jest większa, tym więcej prądu będzie brać urządzenie, bowiem ta kategoria nie należy do zbyt ekonomicznych. Sytuację poprawia nieco termostat, który optymalizuje pracę farelki. Za kilka chwil przeczytacie zresztą o tym udogodnieniu.

Regulacja mocy

Przechodzimy tym samym do kolejnego zagadnienia, czyli do regulowania mocy. Jeżeli czytaliście uważnie część rankingową, to wiecie już, że farelki mają zwykle dwa poziomy mocy, a ten niski jest zazwyczaj połową wartości wyższego pułapu, czyli np. 1000/2000 W. Jedynie nietuzinkowy i oscylacyjny termowentylator retro z pierwszej klasyfikacji oferował cztery poziomy.

Czy taka regulacja jest w ogóle ważna? Jeżeli farelki używamy w naprawdę małym pomieszczeniu, to nie zawsze będziemy potrzebowali załączać jej najwyższe obroty pracy. Czasem wystarczy właśnie połowa możliwości. Zaoszczędzimy trochę energii, a urządzenie powinno przy tym pracować nieco ciszej. Swoboda wyboru w kwestii jednego z ważniejszych parametrów to zawsze plus.

Termostat w farelkach

Termostat umożliwia dostosowanie pracy farelki do temperatury otoczenia. Jeżeli termostat jest mechaniczny, to działa zwykle pod postacią pokrętła. Wersja elektroniczna sama zbiera informacje o temperaturze otoczenia i na bieżąco dostosowuje pracę termowentylatora, żeby zapewnić nam optymalny komfort cieplny.

Jak już wspominałem, to udogodnienie pozytywnie wpływa też na energooszczędność. Po osiągnięciu komfortowej dla nas temperatury moc ulegnie zmniejszeniu, żeby nie marnować prądu.

Gdy zimno w domu warto kupić farelkę

Poziom generowanego hałasu

Farelki zdecydowanie nie należą do najciszej pracujących urządzeń domowych. Ten problem jest widoczny, a raczej słyszalny, przede wszystkim w przypadku najtańszych modeli.

Ile decybeli nie będzie nas irytować, a ile już tak? Sprawa jest dość indywidualna. Moim zdaniem, poziom natężenia dźwięku poniżej 50 dB to świetny wynik, ale uzyskiwany głównie przez dość kosztowne i nowoczesne modele. Głośność pracy do 60 dB to też dość dobry rezultat. Producenci farelek nie chwalą się jednak zbyt często tym parametrem, przez co trudno dojść do wartościowych informacji przed zakupem.

Zabezpieczenia w termowentylatorach

Sprzęt tego typu posiada element grzejny, który nagrzewa się do wysokich temperatur. Użytkowanie musi być więc odpowiednio bezpieczne, prawda?

Podstawą jest zabezpieczenie przed przegrzaniem (bezpiecznik termiczny). W przypadku wykrycia zbyt dużej temperatury zasilanie zostanie odcięte.

Jak wybrać farelkę do łazienki?

Farelki do łazienek, choć w zasadzie ciężko znaleźć rasowy model do takiego zastosowania, powinny być odporne na pracę przy zwiększonym poziomie wilgotności. Przyda się również norma odporności, dzięki której termowentylator będzie odporny na zachlapania. Norma IP21 w teorii chroni przed padającymi kroplami wody, ale już IP24 chroni przed bryzgami wody z dowolnego kierunku.

Czym grozi przewrócenie farelki?

Modele o pionowej konstrukcji mogą się też czasem przewrócić przez naszą nieuwagę. Wyłącznik wychyleniowy zadba o to, aby od razu wyłączyć urządzenie w takiej sytuacji. Słyszałem jednak opinie od różnych osób, że tego typu czujnik działa nieprecyzyjnie w przypadku postawienia termowentylatora na nierównej powierzchni. Powstaje jednak pytanie, kto stawia go w takim miejscu? Zdecydowanie polecam proste, twarde i płaskie powierzchnie, najlepiej z dala od wilgotniejszych obszarów czy innych urządzeń elektronicznych.

Nagrzewająca się obudowa

Musicie się też czasem liczyć z tym, że w budżetowych produktach sporo do życzenia pozostawia termoizolacja. Obudowa mocno się nagrzewa, przez co lepiej jej nie dotykać krótko po wyłączeniu urządzenia czy w trakcie jego pracy. Dochodzi też często problem zapachu spalenizny bądź plastiku. W farelkach wyższej klasy raczej nie powinniśmy mieć takich problemów, gdyż obudowa pozostanie chłodna nawet przy intensywnej pracy.

Tak przy okazji, to przygotowałem osobny artykuł na temat tego, jak bezpiecznie używać farelki. Pewne informacje, nawet te wręcz oczywiste, warto poznać, żeby nie narazić się na nieszczęśliwe wypadki, i to we własnym domu.

Konstrukcja, waga i wymiary termowentylatorów

Myśląc farelka, wciąż mimowolnie pojawia mi się przed oczami obraz przestarzałego modelu, który dawno temu musiałem często użytkować w okresie zimowym. Był to poziomy, leżący model wolnostojący z dość krótkim kabelkiem. Wykonany oczywiście z najtańszego plastiku i przerażająco głośno pracujący. Wciąż w sklepach można dostać produkty o podobnym wyglądzie.

Większą popularnością cieszą się jednak konstrukcje bardziej pionowe, które zazwyczaj i tak pozwalają na zmienienie pozycji na poziomą. Najnowocześniejsze termowentylatory w ogóle często przypominają bardziej sprzęt audio niż ten do ogrzewania małych pomieszczeń. Wystarczy popatrzeć na kilka czołowych propozycji z pierwszego zestawienia. Są eleganckie i minimalistyczne, a przy tym wyposażone w filtry, które zatrzymują zanieczyszczenia z powietrza.

Wymiary czy waga nie powinny być problemem. Termowentylatory są zwykle kompaktowe i lekkie. Niektóre urządzenia pozwalają nawet na montaż ścienny, przez co przestają być mobilne i wolnostojące. Nie jest to jednak zbyt popularne rozwiązanie, gdyż po co nam taki sprzęt w lecie? Lepiej wtedy go po prostu schować do pudełka i zapomnieć na kilka dobrych miesięcy. Oczywiście, warto zawsze pamiętać o możliwości zimnego nadmuchu, przez co farelka przyda się i podczas gorących dni, o ile nie dysponujemy czymś wydajniejszym.

Producenci czasem dorzucają nawet stojak do swoich termowentylatorów. Sam miałem do czynienia z jednym modelem, który mógł być zamontowany na ścianie, ale też stać sobie na podłodze za sprawą stojaka. Dziwi mnie fakt, że model, o którym teraz wspominam, nie jest już produkowany, gdyż był całkiem dobry i uniwersalny. Pewnie znalazłby się w klasyfikacji farelek, i to na wysokim miejscu.

pokrętła służące do sterowania farelką

Sterowanie termowentylatorem

W ramach omawiania konstrukcji wspomnę też o sterowaniu. Większość farelek steruje się pokrętłami, czyli mechanicznie, choć funkcjonalne termowentylatory wysokiej klasy mają nawet dotykowe sterowanie, wyświetlacz ciekłokrystaliczny czy pilot w zestawie. Jedno jest pewne – obsługa tego typu urządzeń jest zazwyczaj banalna.

Minus dla producentów z kolei za to, że zwykle nie podają długości kabla, a może to przecież być dla nas ważne. Przygotujcie się więc, że nie jest on zbyt długi. Pozostając jeszcze przy tym zagadnieniu, do dyspozycji zazwyczaj dostajemy miejsce na nawinięcie kabla. Przyda się podczas przechowywania sprzęt.

Zawsze warto dobrze przemyśleć umiejscowienie termowentylatora. Trzeba wziąć pod uwagę warunki, w których ma pracować, odległość od gniazdka, a także ryzyko jego przewrócenia.

Czy są jakieś specjalne rodzaje termowentylatorów?

W moich przewodnikach zakupowych, o dostępnych rodzajach w danej kategorii piszę najczęściej już na początku. Tutaj nie ma się jednak co rozpisywać. Urządzenia z lepszym stopniem ochrony można zakwalifikować jako farelki łazienkowe. Resztę radzę używać w pomieszczeniach, które nie niosą za sobą większego ryzyka zachlapania.

Wiem jednak, że sporo osób i tak ma to gdzieś i nawet najtańsze modele kładzie w łazience. Wstyd się przyznać, ale… sam tak robiłem, umieszczając farelkę na pralce, która była dość blisko wanny. Wam jednak to odradzam.

Wracając do typów termowentylatorów, na portalach aukcyjnych często natkniecie się na dość proste i małe nagrzewnice/farelki samochodowe, które podpina się pod standardowe gniazdo zapalniczki (12 V). Co ciekawe, nawet tego typu urządzenia oferują zimny nawiew. Zarówno ogrzewanie, jak i ochładzanie powietrza jest tu jednak dość mało efektywne, ale pamiętajmy, że przestrzeń w aucie też nie jest olbrzymia. Dobre rozwiązanie jako sprzęt awaryjny, jeżeli z jakiegoś powodu ogrzewanie samochodu przestanie działać lub jest zbyt słabe.

Istnieją także takie pojęcia, jak termowentylator kwarcowy czy farelka halogenowa. Tego typu modele dość mocno świecą, ale nie ogrzewają powietrza zbyt efektywnie. Można spotkać je przede wszystkim w marketach budowlanych. Raczej odradzam taki zakup.

Przy okazji warto dowiedzieć się, czym się różni termowentylator od nagrzewnicy. Oba pojęcia są często mylone, a wiele osób zastanawia się, co będzie w ich przypadku lepsze.

Czy są jakieś dodatkowe funkcje w farelkach?

Właściwie o funkcjach specjalnych już trochę było. Wspominałem o lepszym termostacie elektronicznym, oscylacji, zimnym nadmuchu. Czy może być coś jeszcze w tak prostych konstrukcjach? Jasne, że tak!

Znów odniosę się do modelu, który tak mi zaimponował, a wyszedł z produkcji. Chodzi bowiem o to, że miał on funkcję zapobiegającą zamarzaniu. Jeżeli urządzenie miało dostęp do prądu i wykryło zbyt niską temperaturę otoczenia, to samo się włączało. Dobra opcja np. na noc, jeżeli nie jesteśmy pewni, czy komfort cieplny będzie odpowiedni. Nie cierpię poranków, w których pierwsze, co mnie irytuje, to zbyt duży chłód. Dużo ciężej się wtedy wstaje, prawda?

Ciekawym rozwiązaniem jest także programator czasowy (timer). Dzięki niemu ustawimy dokładny czas pracy urządzenia – przykładowo, że ma się ono wyłączyć po trzech godzinach ogrzewania pokoju. Sami sobie musicie jednak odpowiedzieć, czy taka funkcja w ogóle się Wam przyda. Szczerze mówiąc, dla mnie jest mało atrakcyjna.

Więcej funkcji specjalnych/dodatkowych raczej nie pamiętam w tej kategorii. Nie ma co czarować – farelka to prosty sprzęt o prostym zastosowaniu. Musi dobrze i szybko grzać, nie psuć się i nie irytować nas głośnością pracy, zapachem spalenizny, krótkim kablem czy gorącą obudową. Bajery lub wodotryski nie są tu niezbędne.

Czemu lepiej omijać najtańsze farelki?

Tworząc rankingi, często z ciekawości patrzę na portale aukcyjne, głównie Allegro. Po co? Żeby sprawdzić szybko, co ludzie kupują. Bynajmniej nie chcę na tej podstawie tworzyć zestawień. Broń Boże. Mówi mi to jednak sporo o tym, co kupują Polacy i dlaczego.

Analizując kategorię farelek, z przerażeniem zauważyłem, że najpopularniejsze są te do 30 zł. Są to w większości urządzenia “no name”, w przypadku których nie da się w zasadzie określić producenta. Ja wiem, że prawie wszyscy chcą wydać jak najmniej na to urządzenie, ale lepiej już dołożyć te 15-20 zł.

Farelki nieznanego pochodzenia są przede wszystkim strasznie awaryjne. Słyszałem o przypadku, w którym taka farelka prawie wywołała pożar! Jak do tego doszło? Wyobraźcie sobie, że pod wpływem gorącego powietrza zaczął topić się plastik z jej obudowy.

Oprócz awaryjności najtańsze termowentylatory śmierdzą plastikiem, są bardzo głośne i zazwyczaj słabo grzeją.

Jaki jest więc sposób na najlepszy-najtańszy sprzęt z tej kategorii? Rzut oka na ranking farelek do 100 zł. Proste. Zawarłem tam modele, które staną się dużo rozsądniejszym zakupem od podróbek z portali aukcyjnych, a wciąż wyróżniają się niską ceną.

Część poradnikowa dobiega końca. Powinniście już doskonale wiedzieć, jak kupić termowentylator dostosowany do Waszych wymagań czy budżetu.

Najlepsi producenci termowentylatorów

Różnie bywa z akapitami tego typu. Czasem bez trudu potrafię wskazać Wam czołowego producenta w danej kategorii, a czasem po prostu nie jest to możliwe.

Jak jest w tym przypadku? W termowentylatorach do 400 zł panuje Stadler Form, które przekonuje mnie dużą sprawnością pracy czy unikalnym designem, który idealnie wkomponuje się w nowoczesne wnętrza.

Co z tańszymi farelkami? W ich przypadku raczej żaden producent się nie wyróżnia. Szerszą ofertę ma chociażby Adler, ale sporo propozycji tej marki nie jest zbyt atrakcyjnych czy opłacalnych. Przy małym budżecie nie radzę Wam kierować się renomą producenta, a podejść do sprawy indywidualnie.

Najlepsze termowentylatory – Podsumowanie

Większość z nas nie lubi zimna, chyba że ktoś jest morsem. Zima w naszym kraju bywa kapryśna. Czasem przyjdzie wcześnie i da nam w kość, a czasem obejdzie się z nami łagodnie. Farelka to często sprzęt typowo alternatywny, który szybko dogrzeje jakieś pomieszczenie lub poprawi temperaturę otoczenia tuż przed sezonem grzewczym.

Mój ranking polecanych termowentylatorów i przewodnik zakupowy pomogły Wam lepiej poznać tę kategorię. Wiecie już, jak rozsądnie wybrać termowentylator. Poznaliście sporo polecanych farelek, i to w różnych cenach.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania czy uwagi, to oczywiście sekcja komentarzy jest Wasza. Postaram się jak najszybciej pomóc. Zestawienie będzie też z czasem aktualizowane – jak każdy ranking na tym portalu 😉

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o