Czym można posłodzić herbatę?

czym słodzić herbatę zamiast cukru

Spis treści:

    Chcesz zastąpić cukier i zacząć słodzić czymś innym swoją herbatę? Jeżeli tak, to mam dla Ciebie sporo ciekawych opcji! Będzie i smacznie, i zdrowo, więc zapraszam do lektury.

    Zwykły cukier biały to zdecydowanie najprostsza, najpopularniejsza, ale i najmniej korzystna opcja na słodzenie herbaty.

    Dlaczego? Ponieważ jest pozbawiony substancji odżywczych, a organizmowi dostarcza jedynie pustych kalorii. Zatrzymuje w nim wodę, powoduje nadmierną kwasowość, a przy częstym spożywaniu może być powodem otyłości.

    Jak widzisz, warto więc kombinować z innymi substancjami słodzącymi, szczególnie gdy bardzo lubisz pić herbatę.

    Za chwilę krok po kroku przedstawię Ci wszystkie alternatywy, bo nikt nie jest skazany na gorzką herbatę. Z pewnością wybierzesz coś dla siebie!

    Cukier trzcinowy (nierafinowany)

    Uwielbiam go! Jeżeli chcesz wybrać coś podobnego do zwykłego cukru, ale ze świadomością, że słodzisz herbatę czymś nieco zdrowszym, to masz faworyta.

    Zwykły cukier pochodzi od buraka cukrowego, natomiast ten trzcinowy – jak sama nazwa wskazuje – z trzciny cukrowej. Nie powinien być rafinowany (będzie wtedy zdrowszy). Obok sacharozy zawiera melasę, która odpowiada za jego brązowo-złocisty kolor.

    To wszystko wpływa na pewne wartości odżywcze, czyli potas, wapń, żelazo czy magnez. Nie jest może tego bardzo dużo, ale pamiętaj, że wciąż mówimy o smacznym cukrze. No i jest też trochę mniej kaloryczny od białego odpowiednika.

    Uwaga! Na sklepowych półkach często pojawia się cukier brązowy, który – jak pewnie się domyślasz – ludzie często mylą z trzcinowym. Brązowa odmiana ma praktycznie takie same niekorzystne właściwości co cukier biały. Jego koloru nie zmienia melasa, a barwniki karmelowe. Zawsze dokładnie sprawdzaj, czy rzeczywiście kupujesz cukier trzcinowy. I najlepiej, żeby był nierafinowany (zawiera mniej sacharozy, a więcej wartości odżywczych).

    Zobacz też: Ranking czajników elektrycznych

    Miód

    Gorąca herbata z miodem to znakomity pomysł, i to nie tylko w jesienne lub zimowe dni. Miód, szczególnie gdy jest rozcieńczony w herbacie, wzmacnia odporność, zawiera szereg witamin (A, B1, B2, B6, B12, C), biotynę, fosfor, magnez, wapń, żelazo, potas i wiele innych wartości odżywczych. Wszystko to bardzo pozytywnie wpływa na zdrowie.

    Co ciekawe, herbata z miodem pomoże… na kaca! Zawarta w nim fruktoza neutralizuje skutki zakrapianej imprezy poprzedniego dnia. Nie bez powodu mówi się, że miód ma właściwości lecznicze i regenerujące.

    No i kto z nas nie lubi miodu? Mimo słodkiego smaku ma tak wiele pozytywnych cech. Idealny zastępca zwykłego cukru w herbacie.

    miód to świetny dodatek do gorącej herbaty

    Syrop/sok, głównie owocowy

    Plusem jest szeroki wybór smaków, mniej kalorii, a także sporo witamin… o ile zakupisz dobry produkt, a nie jakąś imitację pełną chemii.

    Dotyczy to przede wszystkim syropów z owoców. Na sklepowych półkach najczęściej znajdują się takie, które mają zaledwie kilka procent soku. Czytaj więc etykiety, aby wiedzieć, co znajduje się w składzie takiego produktu spożywczego. Zastąpienie cukru masą konserwantów nie da Twojemu organizmowi wielkiej korzyści, prawda?

    Dodam, że syropy pełniące funkcję substancji słodzącej herbatę potrafią zadziwiać. Znalazłem syrop daktylowy, a nawet z kaktusa – co ciekawe, oba podobno świetnie się sprawdzają w parze z herbatą. A prawdziwym klasykiem jest syrop (słód) ryżowy.

    Nie jest też złym pomysłem zrobienie własnego soku ze zdrowych składników, choć zawsze lepiej wypić go w czystej postaci. No i trzeba mieć do tego odpowiednią wyciskarkę.

    Melasa

    Melasa może być buraczana, trzcinowa, winogronowa czy karobowa. Formalnie jest to produkt uboczny wytwarzania cukru, ale melasa i tak znalazła swoje zastosowanie – właśnie jako substancja słodząca. Występuje pod postacią gęstego i lepkiego syropu.

    Posiada wysoką zawartość składników mineralnych i przeciwutleniaczy, co przekonuje do stosowania jej. Potencjalne korzyści zdrowotne są szerokie: od wspomagania układu odpornościowego, przez normalizację ciśnienia krwi (wpływ potasu) do poprawiania koncentracji (wpływ żelaza, cynku i magnezu). No i jest przy tym o ok. 1/3 mniej kaloryczna od zwykłego cukru.

    zaparzona herbata bez dodatku cukru

    Zdrowe słodziki

    W wielu poradnikach można przeczytać, że słodziki są złe, szkodzą i nie warto brać ich pod uwagę. To błędne założenie, bo słodzików jest całe multum!

    Owszem, znajdzie się sporo sztucznych słodzików, które niosą za sobą jakieś efekty uboczne. Znam jednak i te naturalnego pochodzenia, które są bezpieczne oraz bardzo zdrowe. I właśnie im się teraz przyjrzymy.

    Ksylitol

    Pod tą tajemniczą nazwą kryje się zdrowa alternatywa dla cukru. Ksylitol jest naturalnym środkiem słodzącym. Otrzymuje się go z kory brzozy, jak i z kukurydzy, choć pojawia się też w składzie wielu innych warzyw, a także owoców.

    Mimo że wyglądem przypomina cukier, a nawet jest tak samo słodki, ma dużo mniej kalorii, niski indeks glikemiczny i stanowi produkt odpowiedni dla cukrzyków oraz osób będących na diecie.

    To nie koniec zalet tej substancji. Stosuje się ją w gumach do żucia, gdyż wykazuje działanie przeciwpróchnicze.

    Skoro coś smakuje i wygląda jak cukier, ale jest od niego dużo zdrowsze, to musiało się znaleźć w tym artykule. Masz przed sobą kolejną opcję na zdrowy zamiennik cukru. Posłodzisz nim swoją herbatę, pijąc ją ze świadomością, że dbasz o swoje zdrowie i sylwetkę.

    Erytrytol (erytrol)

    Nazwa może i podejrzana, ale to podobna historia do przed chwilą omówionego ksylitolu. Zresztą Erytrytol należy do tej samej grupy co on.

    Ma zerowy indeks glikemiczny, nadaje się dla cukrzyków, ogranicza rozwój próchnicy zębów, prawie w ogóle nie ma kalorii, a jednocześnie jest słodki niczym zwykły cukier. Przez nasz organizm nie jest metabolizowany, więc jest całkowicie bezpieczny i właściwie nie da się go przedawkować.

    Uwaga! O ile erytrytol należy do jednych z najzdrowszych słodzików, tak często jest mieszany z innymi (niestety sztucznymi). Po co? Aby zamaskować ich smak, który już nie jest tak przyjemny (bo gorzki). Nie wspominając o tym, że te inne słodziki sztucznego pochodzenia można już przedawkować i wywołać niepożądane działanie. Jest tak chociażby z aspartamem, o którym jeszcze wspomnę. W każdym razie warto czytać dokładny skład słodzika, jeżeli jest na bazie erytrytolu, bo może zawierać również inne substancje.

    Maltitol

    Kolejny naturalny słodzik, który jest bezpieczny dla ludzkiego organizmu i ma dużo mniej kalorii od cukru. Dlatego też stosują go osoby chorujące na cukrzycę, będące na diecie bezglutenowej lub odchudzające się. Alternatywa zarówno dla zwykłego cukru, jak i dwóch poprzednich słodzików.

    Stewia

    A cóż to takiego? Ogólnie biorąc, słodzik powstały z procesu suszenia i proszkowania rośliny o tej samej nazwie (pochodzącej z Paragwaju). Szacuje się, że stewia jest 300 razy słodsza od cukru! Jednocześnie w ogóle nie ma kalorii.

    Stewię dość dokładnie badano – jest w pełni bezpieczna dla zdrowia, a nawet bardzo korzystna przy nadciśnieniu i cukrzycy.

    Ciekawe artykuły o herbacie do przeczytania:

    A czym lepiej nie słodzić herbaty?

    Skoro omówiłem najlepsze alternatywy dla cukru, to wspomnę też o tych, które polecam zdecydowanie mniej lub w ogóle.

    Patrząc na powyższe propozycje, masz szerokie pole manewru, co tym bardziej skłoniło mnie do zrobienia listy zawierającej dużo mniej korzystne opcje. Przynajmniej w mojej ocenie, bo to subiektywna lista.

    • Zwykły cukier pod każdą postacią – zarówno w tradycyjnej postaci, kostkach, a nawet jako cukier puder. Mając tyle fajnych opcji na słodzenie herbaty, nie ma co go stosować. To samo tyczy się cukru brązowego, który niestety jest często mylony z trzcinowym, czyli zdrową opcją, którą omawiałem na początku artykułu. Kaloryczność herbaty z cukrem robi się niekorzystna, a do tego nie idą za tym żadne korzyści (oprócz tych smakowych).
    • Aspartam – to słodzik sztucznego pochodzenia. Przy rozsądnym dawkowaniu nie wyrządzi Ci krzywdy, do tego jest niskokaloryczny. Jeżeli jednak przesadzisz z jego ilością lub będziesz go stosował długotrwale, to zwiększysz szanse na niepożądane działanie. Co to może być? Na przykład ból i zawroty głowy, nudności, bezsenność, choć lista jest o wiele dłuższa. Po co więc ryzykować, skoro wymieniłem tyle zdrowych i naturalnych substancji słodzących?
    • Acesulfam K – podobna historia to poprzednika. Mowa o sztucznym słodziku, który w teorii jest bezpieczny, przynajmniej tak stwierdziła Komisja Europejska. Ale krążą wokół niego pewne kontrowersje. Nieoficjalnie mówi się o takich efektach ubocznych, jak np. bóle głowy, choroby układu oddechowego czy nadpobudliwość.

    Ogólnie biorąc, chodzi o zwykły cukier i słodziki sztucznego pochodzenia. Te drugie często są łączone ze zdrowymi słodzikami, które omówiłem wcześniej. Dlatego też warto przeczytać skład każdego produktu słodzącego, jeżeli wzbudza jakieś wątpliwości.

    łyżka pełna białego cukru

    Podsumowanie

    Czym najlepiej słodzić herbatę? Czymś, co jest zdrowe i przebija zwykły cukier. Polecam cukier trzcinowy, miód, sok, melasę. Dobrą opcją są naturalne substancje słodzące, czyli ksylitol, erytrytol, maltitol oraz stewia. Ich nazwy są może tajemnicze, ale kryją się pod nimi zdrowe słodziki.

    Jedynym minusem najkorzystniejszych alternatyw dla cukru są czasem wyższe ceny. Trudno się jednak temu dziwić. Twoja herbata jest dalej słodka i smaczna, do organizmu wpuszczasz mniej kalorii, a więcej wartości odżywczych. Warto za to dopłacić, szczególnie gdy w Twoim domostwie są dzieci pijące każdego dnia herbatę, prawda?

    Pochwal się w komentarzu, czym najczęściej słodzisz gorące napoje lub co z mojej listy najbardziej Cię przekonało!

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o