Ranking foteli dla graczy 2019

ranking i poradnik dotyczący foteli dla graczy

Gamingowe fotele coraz szerzej promowane są zarówno w sklepach meblarskich, jak i tych znanych z elektroniki użytkowej. Odpowiedni wybór zapewni komfortową rozgrywkę przed PC. Postanowiłem stworzyć dla Was unikalne zestawienie i porady zakupowe dotyczące tej kategorii. Jest ciekawie!

Pokochasz lub znienawidzisz ten ranking. Mówię poważnie. Nie chciałem bowiem łamać własnych zasad i „wzbogacać” internetu o bezwartościowy tekst o gamingowych fotelach. Zaryzykowałem, skróciłem mocno listę wyróżnionych propozycji i zdecydowanie skreśliłem fotele, które są bardzo popularne, ale jednocześnie gówniane, mówiąc kolokwialnie.

Jaki jest tego efekt? Według mnie taki, że większość graczy znajdzie tutaj fotele, które ich zachwycą. Niektórzy może przejrzą nieco na oczy i przestaną się nabierać na tanie zagrywki producentów. Sam jestem ciekaw reakcji. PROrankingi wyróżniają się unikalnymi i subiektywnymi materiałami, ale zestawienie gamingowych foteli jest jeszcze bardziej specyficzne. Przekonajcie się sami. Zapraszam do lektury.

Najlepsze fotele dla graczy

ZdjęcieModelCenyZakres całkowitej wysokości fotelaGłębokość siedziska (użytkowa)Wymiary podłokietnikówMaksymalne obciążenieWaga fotela
Fotel dla graczy noblechairs icon gaming skora naturalnanoblechairs ICON gaming (skóra naturalna)Ceneo128-138 cm49 cm27 x 10,5 cm150 kg28 kg
fotel gamingowy noblechairs hero gaming skóra naturalnanoblechairs HERO gaming (skóra naturalna)Ceneo129-137 cm50 cm24,5 x 10 cm150 kg30 kg
Fotel dla graczy noblechairs epic gaming skóra naturalnanoblechairs EPIC gaming (skóra naturalna)Ceneo131-141 cm49,5 cm27 x 10,5 cm120 kg28 kg
fotel ergonomiczny ikea markusIKEA MarkusIkea129-140 cm60 cmb/d (nie są regulowane)110 kgb/d

Czy warto kupić gamingowy fotel?

Bywają takie rankingi, w których wiem, że będzie się działo. Nie ukrywam, że klasyfikacja foteli dla graczy właśnie taka jest. Meble gamingowe to zagadnienie trudne, gdyż w grę zawsze wchodzą indywidualne preferencje lub pytania, czy taki zakup w ogóle ma sens.

O co konkretnie chodzi z moją opinią? Po prostu podejrzewam, że zdanie na ten temat, które zaraz wygłoszę, może u niektórych z Was wzbudzić skrajne emocje. Niektórzy pochwalą moje podejście, a inni każą puknąć mi się w głowę. Dlaczego? Wystarczy, że wyjaśnię swoje kryteria przy układaniu polecanych foteli kubełkowych:

  • Już na starcie odrzuciłem zapewne 85% tego rynku, jak nie więcej. Moim zdaniem, nie da się zakupić porządnego fotela tego typu za mniej niż 1000 zł, jeżeli planujemy dość często na nim przesiadywać i urządzać długie maratony grania. Nawet ten tysiak to w sumie za mało, bo nie dostaniemy za niego skóry naturalnej. Będzie trzeba na to przeznaczyć pokaźną kwotę. Wiem, że cała masa innych rankingów przedstawia wynalazki pokroju foteli Diablo itp., ale przerabiałem tego typu tworu – nie są na tyle trwałe i komfortowe, aby w nie zainwestować. Szkoda nerwów.
  • Moją opinię popieram na wieloletnich testach foteli, których używałem. Pisząc zresztą dla Was ten tekst, moje cztery litery spoczywają na typowo gamingowym fotelu marki DXRacer, który z perspektywy kilku lat oceniam… słabo. O tym jednak później.
  • Fotel, na którym sporo siedzimy, musi służyć nam bezawaryjnie. Użytkując fotele pseudo gamingowe za 300-500 zł, kurier zjawiał się u mnie dość często, odbierając poszczególne elementy do naprawy bądź wymiany, np. siłownik.
  • Prawdziwy cyrk dzieje się jednak wokół zastosowanych materiałów, a przede wszystkim podklejanej nie wiadomo czym skóry ekologicznej. Do 1000 zł, a nawet i do ciut większej kwoty, ciężko znaleźć model, który nie zacznie zdzierać się na siedzisku czy oparciu. Mam całą gamę pamiątkowych zdjęć, obnażających konstrukcje nawet DXRacera, który po około 1,5 roku zaczął mocno tracić na swoich walorach estetycznych i każdego tygodnia wygląda coraz to gorzej. W jednym z akapitów pokażę Wam zresztą te fotki.
  • Jeżeli moje zdanie czy zestawienie nie podoba Wam się, to pamiętajcie o jednym. Podchodźcie bardzo sceptycznie do rankingów foteli gamingowych, w których przeważają fotele za mniej niż 1000 zł. Autor tego typu klasyfikacji na 99% nie miał styczności z nimi i sam nie wie, o czym pisze.
  • Na nic zdają się też recenzje foteli gamingowych. Przecież nie są w stanie poruszyć najważniejszego dla mnie aspektu – trwałości i jakości wykonania. Ocenianie tych aspektów w krótkich recenzjach, gdzie autor dopiero co dostał dany model, nie mają sensu. Złoży go, usiądzie, powie, że ładny i wygodny, że warto go kupić – tylko co nam z takiej recenzji?Wybór nie jest więc łatwy i trzeba się z niektórymi rzeczami pogodzić. Różne materiały odmiennie reagują też na temperaturę otoczenia, co trzeba wziąć pod uwagę.
  • Fotele tego typu nazywamy również fotelami kubełkowymi, które pod względem swojej budowy przypominają siedziska znane ze sportowych samochodów. Swoją drogą, zaciągnięć z motoryzacji jest tutaj więcej. Sporo osób podważa takie konstrukcje twierdząc, że nie są wcale optymalne dla naszego kręgosłupa. Moje bolące czasem plecy czy barki zdają się to potwierdzać. Jeżeli nie wierzyłbym jednak zupełnie w sens zakupu stricte gamingowego produktu z tej kategorii, to nie stworzyłbym materiału, który właśnie czytacie.
  • Co z opiniami o tańszych fotelach dla graczy? Bywają przecież pozytywne. Owszem, ale nawet największy chłam o gamingowym designie czasem złapie pozytywy od niedzielnych graczy. Sporo osób pisze opinie tuż po zakupie, będąc jeszcze w euforii wywołanej nowym nabytkiem. Ja oceniam fotele z perspektywy nerda, który spędza na nich znaczną część życia– pracując, jak i grając w ulubione gry. Jeżeli po trzech miesiącach psuje mi się siłownik lub po roku skóra zaczyna się odrywać, to nie mogę wypowiedzieć się pozytywnie o danej konstrukcji. To tylko proste przykłady problemów z takimi fotelami.
  • Siadając sobie na fotelu dla gracza w jakimś sklepie, który wcześniej przykuł naszą uwagę ładną prezencją, może nam się wydawać, że jest on bardzo wygodny. Ja tak miałem nawet z modelami prosto z Allegro, które przybyły do naszego pięknego kraju pewnie z Chin. Przyjdą dłuższe sesje przed kompem, przyjdą gorące dni, niektóre elementy konstrukcyjne zaczną się wyrabiać, jakość materiałów pójdzie w dół – miłość do nowego fotela przerodzi się w prawdziwą nienawiść.
  • W ramach ciekawostki – udajcie się na jakiś chiński portal typu AliExpress i przeglądnijcie omawianą kategorię. Czy zaprezentowane tam modele nie wydają Wam się znajome, porównując do wielu tworów na naszym rynku za 500-1000 zł? Producenci działający w Polsce często naklejają na nie jedynie swoje znaczki. Zresztą nie tylko w tej branży tak to niestety działa.
  • Samo słowo „gaming” według mnie mocno straciło na swojej wartości. Kiedyś nazywano tak sprzęt, który rzeczywiście posiadał cechy przydatne dla e-sportowych zapaleńców. Teraz wystarczy, ze coś ma podświetlenie RGB z milionem kolorków lub agresywny i wymyślny design z jaskrawymi barwami. Na rynku są już nawet biurka gamingowe, a niedługo pewnie i kibel w tej wersji ktoś wprowadzi do sprzedaży. Zły to obrało kierunek…

profesjonalny gracz na fotelu gamingowym

Podsumowując ten wywód, jeżeli chcecie zakupić rasowy fotel, który wytrzyma sporo lat, zapewni Wam najwyższy komfort, to musicie dość sporo wydać. Innej opcji nie widzę. Wróć… może i jedna opcja się znajdzie, ale nie będzie ona z pozoru miała gamingowego charakteru – i w sumie dobrze. O tym jednak później, a dokładniej po opisaniu polecanych foteli typowo gamerskich, które zdecydowałem się umieścić w moim rankingu.

Odpowiadając ściśle na pytanie, czy warto kupić fotel kubełkowy do gier, bardziej jestem na nie. Są za drogie, nie przylegają optymalnie do naturalnej krzywizny naszego kręgosłupa, w większości przypadków szybko się rozwalą, a ich rynek jest zasyfiony chłamem i tandetą. Sytuacji nie poprawia to, że wciąż są często polecane nie tylko w beznadziejnych rankingach, ale też na forach internetowych czy grupach na Facebooku.

Producenci bezmyślnie kopiują rozwiązania znane z foteli wyścigowych, ale nie biorą przy tym pod uwagę różnic funkcjonalnych. W efekcie nabywamy model, który szkodzi naszemu zdrowiu, a do tego może się szybko rozlecieć. To brutalne, ale niestety prawdziwe.

Przy okazji zachęcam do zapoznania się z artykułem, jak prawidłowo siedzieć na fotelu gamingowym (kubełkowym). Nie jest to bowiem takie proste jak w przypadku rasowych foteli ergonomicznych, które właściwie same dopasowują się do naszej sylwetki. Warto więc poznać pewne podstawy anatomii, żeby lepiej dopasować sam fotel, jak i swoją pozycję siedzenia na nim.

Wracając do tematu przewodniego, zobaczcie sami, co mam Wam do zaproponowania w obrębie foteli do gamingu. Kolejne akapity rozwieją sporo wątpliwości, po których bez problemu ocenicie, czy w Waszym przypadku warto inwestować w fotel tego typu.

Polecane fotele dla graczy

Trudno znaleźć produkt, który każdemu by pasował. Mamy przecież odmienny wzrost czy wagę. Inni w ogóle powiedzą pewnie, że lepiej szukać foteli typowo ergonomicznych, które częściej widzi się już w biurach niż na stanowiskach graczy.

Obracając się wokół gamingowych foteli, i eliminując na wstępie budżetowe rozwiązania rodem z Chin, wybór mógł paść tylko na jedną markę – noblechairs.

Jest to niemiecka firma, która na rynku działa od kilku lat. Wyraźnie widać, że swoje fotele chce kwalifikować do segmentu Premium i na każdym kroku przekazywać nam, że są prestiżowe i luksusowe. Producent ten dba zatem sam o każde elementy, a nie małpuje ich z modeli za kilkaset złotych. Stara się także nieco wyróżnić pod względem designu.

Daje nam przy okazji spore pole manewru co do materiału wykonania. Oprócz eko-skóry, którą zwykle odradzam, mamy skórę naturalną, a nawet naturalną skórę licową Nappa. Wybrałem jednak opcję pośrodku, gdyż jest lepiej dostępniejsza, no i oczywiście tańsza. Swoją drogą, i tak gamingowy charakter tych foteli zapewne wpływa na ich wyższą cenę. Takie czasy.

noblechairs ICON, HERO, EPIC (skóra naturalna) – podobieństwa

Zaczynam trochę nietypowo. Przed omówieniem konkretnych modeli chcę przedstawić pewne podobieństwa czołowych foteli wspomnianej marki.

Wspólne cechy modeli niemieckiego producenta noblechairs:

  • Te polecane fotele dla graczy są przede wszystkim niesamowicie wygodne i spokojnie podołają wielogodzinnemu przesiadywaniu przed PeCetem. Gwarantują najwyższy poziom wygody w tym segmencie.
  • Mają bardzo szeroki zakres regulacji wszelkich elementów, dzięki czemu każdy powinien skonfigurować fotel pod swoje preferencje. Wysokość, kąt odchylenia/nachylenia, podłokietniki (ruchome 4D) – co tylko chcemy. Fotele tak potrafią się odchylić, że możemy w nich wręcz usnąć.
  • Podnośniki hydrauliczne są niesamowicie trwałe i gwarantują wysoki poziom maksymalnego obciążenia. Nie wiem, ile hamburgerów musielibyście dziennie jeść, żeby fotel się pod Wami ugiął.
  • Materiałem wypełnienia jest stosunkowo miękka i zimna pianka o właściwie optymalnej gęstości. Stalowe i aluminiowe elementy budowy są natomiast nie do zajechania. Co do kółek, to działają bardzo sprawnie i nie powinny rysować podłogi. noblechairs wykonuje je albo z nylonu, albo z tworzyw sztucznych. Powlekane są też często poliuretanem, który zwiększa wytrzymałość. W tanich produktach często zdarzały mi się sytuacje z wypadającymi czy nawet pękającymi kółkami. Tutaj tak nie będzie.
  • Jakość wykonania może rzeczywiście robić wrażenie. Wszelkie szwy są bardzo trwałe i starannie wykonane. Swoje zalety ma oczywiście samo zastosowanie skóry naturalnej – trwałość i niezawodność, odporność na wyższe temperatury (tak, tutaj to działa), przepuszczanie powietrza i pochłanianie wilgotności. Skóra naturalna nie uczula i jest bardzo przyjemna w dotyku. Można to docenić, siedząc przed komputerem w krótkich spodenkach i bokserce. Ekologiczna skóra nie da nam takiego komfortu. Jest po prostu bez szans w tym porównaniu.
  • Nie musimy się więc zastanawiać, kiedy obicie zacznie się zdzierać – za tydzień, miesiąc czy rok? Fotel za taką kasę musi służyć nam bezawaryjne przez długie lata.
  • W zestawie otrzymujemy dwie poduszki – lędźwiową i zagłówkową. Osobiście używam tylko zagłówkowej, choć prawdę mówiąc, przeżyłbym również i bez niej.
  • Porównując do konkurentów, montaż foteli noblechairs nie należy do najłatwiejszych. Są one dość masywne, a niektóre elementy ciężko połączyć ze sobą bez pomocy drugiej osoby. Jeżeli nie chcecie się więc z tym za bardzo męczyć, to przygotujcie czteropak piwa, aby mieć jak się odwdzięczyć pomocnej duszy.
  • Jeżeli uparliście się już na tańsze wersje z ekologiczną skórą, to mam coś na pocieszenie. Konstrukcje tej firmy wyróżniają się starannie wykonanymi przeszyciami, które jednocześnie przepuszczają trochę więcej powietrza od konkurencyjnych propozycji. Spocicie się i tak, ale troszkę mniej niż siedząc na innym gamingowym fotelu z eko-skórą.
  • Podoba mi się jeszcze jedno. noblechairs chce, co prawda, uzmysłowić nam, że fotele z ich stajni są bardzo prestiżowe, ale nie robi tego w nachalny sposób. Wystarczy spojrzeć na samo logo producenta umieszczane na jego produktach. Nie rzuca się wcale za bardzo w oczy. Skutkuje to naprawdę eleganckim designem, który miażdży odpustowe stylistykitańszych foteli dla graczy.

noblechairs ICON gaming – Opinia, recenzja

Fotel dla graczy noblechairs icon gaming skora naturalna

Do wyboru mamy więc trzy czołowe modele tego producenta. Wyróżniłem wersje ze skórą naturalną. Najwyżej w rankingu umieściłem ten… najmniej gamingowy, czyli ICON. Jego konstrukcja jest bowiem całkiem uniwersalna. Nie ma przesadnych elementów znanych ze sportowych bryk, jak np. wycięte otwory czy wymyślne skrzydełka po bokach. Śmiem twierdzić, że będzie on świetnie pasował właściwie do każdego miejsca, nawet do biura, banku itp.

Okej, wygląda może najmniej efektownie, ale warto spojrzeć na to z innej perspektywy. Fotel nie jest tak bardzo zabudowany jak reszta propozycji, dzięki czemu każdy powinien wygodnie na nim się rozsiąść i swobodnie odwracać, np. gdy nasza partnerka życiowa zacznie wołać, żebyśmy przestali w końcu grać. Chociaż w takich przypadkach może lepiej się jednak nie odwracać?

Tak na poważnie, to pomyślcie o tym, jak często na fotelu komputerowym oglądacie się za siebie, żeby np. coś dojrzeć czy wsłuchać się w słowa innej osoby w pomieszczeniu obok. Ja na swoim DXRacerze mam z tym mały problem, mimo że nie jest przesadnie rozwidlony w górnej części oparcia.

Skrzydełka to bajer. Rozwiązanie pomagające profesjonalnym kierowcom przy nadmiernych przeciążeniach bocznych, ale w siedzeniu przed komputerem zupełnie zbędne. Myszka i klawiatura nie będą Wami zarzucać na boki przy prędkości kilkuset kilometrów na godzinę, prawda?

ICON podoła osobom, które nie dbają zbytnio o dietę. Jego maksymalne obciążenie wynosi 150 kg, choć niektóre sklepy błędnie podają, że jest to 180 kg. Wysokość regulowana jest w zakresie 48-58 cm, a siedzisko jest szerokie (34 cm dla obszaru wewnętrznego, na którym siedzimy) i wyjątkowo głębokie (49 cm dostępnej powierzchni dla naszych czterech liter).

Jest to po prostu duży i ciężki fotel gamingowy, który zmieściłby chyba samą Wielką Stopę. Trzeba jednak zaznaczyć, że nawet osoby jadące na dietetycznych sałatkach lub trenujące z Chodakowską powinny dobrze czuć się na tej konstrukcji.

Uniwersalność przede wszystkim – dlatego właśnie ICON tak bardzo mi się spodobał. Wygodnie posiedzimy na nim, swobodnie obejrzymy się za siebie, pobujamy się, poleżymy, a to wszystko nie martwiąc się o spadającą każdego dnia jakość. Cena i tak jest wygórowana, ale przebija masę konkurentów z branży foteli gamingowych.

Zalety +

  • Najwyższa jakość wykonania z dbałością o każdy szczegół
  • Prawdziwa skóra naturalna
  • Niesamowity komfort użytkowania
  • Solidna konstrukcja z mechanizmem TILT
  • Elegancki i uniwersalny design

Wady

  • Wysoka cena
  • Kłopotliwy montaż

noblechairs HERO gaming – Opinia, recenzja

fotel gamingowy noblechairs hero gaming skóra naturalna

HERO rzeczywiście może być dla niektórych z Was prawdziwym bohaterem. Jest to absolutnie flagowy fotel gamingowy marki noblechairs. Producent twierdzi, że powstał on we ścisłej współpracy z profesjonalnymi graczami z największych scen e-sportowych.

Jest od poprzednika nieco większy. Głębokość użytkowa siedziska osiąga 50 cm, a szerokość 35 cm. Gamerski charakter objawia się tu już nieco odmienną stylistyką z szerszą częścią za naszymi plecami. Różnica w porównaniu do ICONa jest bardzo wyraźna. Mniej więcej na pozycji barków, opisywany model osiąga 57 cm szerokości, podczas gdy poprzednik miał zaledwie 39 cm.

Większych różnic nie ma natomiast co do wysokości – zarówno całkowitej, jak i możliwej do regulacji. Podobnie jest też z mechanizmami do odchylania czy blokadą TILT.

Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to model dedykowany przede wszystkim graczom o dość masywnej posturze. Fani frytek na głębokim oleju czy stali bywalcy osiedlowej siłowni nie powinni narzekać na komfort użytkowania.

Skóra naturalna połączona ze świetną pianką wypełniającą sprawia, że upalne dni nie będą nam tak doskwierać. Wiem, że są osoby, które uparcie twierdzą, że skóra naturalnego pochodzenia jest zła, że się do niej przyklejamy, że akumuluje ciepło. Tutaj nie jest to tak widoczne, poważnie.

Podobać mogą się bardzo duże podłokietniki. Mają one wymiary 27×10,5 cm. Są oczywiście regulowane w szerokim zakresie i zaliczają się do grupy ruchomych podłokietników 4D. Wykonano je wyjątkowo z poliuretanu, który zdecydowanie spodoba się naszym łokciom. Podłokietniki w modelu, na którym teraz siedzę (od DXRacer), są zdecydowanie zbyt twarde, a mimo to średnio wytrzymałe. Te z HERO to zupełnie inna półka.

Najistotniejszą zmianą wydaje się jednak być specjalne pokrętło, którym wyregulujemy oparcie… ale na odcinku lędźwiowym! Producent nazwał to rozwiązanie zintegrowaną technologią regulacji podparcia dla lędźwi. Na rynku motoryzacyjnym jest może szerzej znane – ale patrząc na fotele dla graczy – wydaje się być sporą innowacją, która rzeczywiście sprawi niejednej osobie dużą ulgę.

noblechairs HERO nie jest na naszym rynku tak długo, aby oceniać jego wytrzymałość po kilku latach intensywnego użytkowania. Na to potrzeba przecież codziennych testów. Spoglądając jednak na jego poprzedników, spodziewajcie się bardzo długiej żywotności – zarówno samego fotela, jak i swojego kręgosłupa, bo dużo lepiej pod względem komfortu chyba być już nie może.

Minusem jest cena, która wynosi prawie 3000 zł. Fotel jest świetny, ale podejrzewam, że na kwotę, którą trzeba na niego wydać, wpływa mocno ten gamingowy charakter i kubełkowa konstrukcja rodem z kokpitu samochodu wyścigowego.

Zalety +

  • Najwyższa jakość wykonania z dbałością o każdy szczegół
  • Prawdziwa skóra naturalna
  • Niesamowity komfort użytkowania
  • Solidna konstrukcja z mechanizmem TILT
  • Elegancki design
  • Innowacyjna (przynajmniej dla tej branży) technologia regulacji podparcia dla lędźwi

Wady

  • Bardzo wysoka cena
  • Kłopotliwy montaż

noblechairs EPIC gaming – Opinia, recenzja

Fotel dla graczy noblechairs epic gaming skóra naturalna

Z fotelem dla graczy noblechairs EPIC są pewne zagwozdki. Fotel służy nam do wielu czynności. Gramy, pracujemy, oglądamy filmy czy seriale, surfujemy po Internecie, oglądamy głupie memy itd. To, na czym siedzimy, musi więc być dostosowane do naszego ciała. Z czołową dwóją większych problemów raczej nie ma, ale EPIC… bywa kłopotliwy.

Przechodząc do konkretów, chodzi o jego mocne wyprofilowanie. Mierząc odległość jego skrzydełek na oparciu, wychodzi 54,5 cm, czyli nawet mniej niż u HERO.

Jeżeli jednak jedziemy na odżywkach i sporo ćwiczymy lub mamy troszkę kilogramów za dużo, to tak mocno zabudowana konstrukcja nie będzie dla nas komfortowa. Oparcie będzie nieco ograniczać nasze ruchy rąk czy ciała.

Drażnić mogą także skrzydełka, które zostały umieszczone na siedzisku. Nie rozumiem do końca tego zabiegu, ale widać, że producent w swoich kolejnych produktach poprawił ten mankament. Chwała mu za to.

Jest to także najwyższy model od noblechairs. Osoby bardzo niskie nie będą z tego faktu zadowolone, więc jest to średni pomysł na prezent dla dzieciaka na urodziny czy komunię. Większą uniwersalnością wykazują się poprzednicy, ale też dlatego znajdują się wyżej w moim zestawieniu.

Newralgiczne elementy konstrukcyjne nie odstają jakością. Jest to świetnie wykonany i solidny fotel dla zapalonych graczy lub osób, które długo przesiadują przy biurku i monitorze.

Siedzisko jest tak samo pojemne jak w przypadku drugiej lokaty. Gdyby nie drażniące skrzydełka, to byłoby perfekcyjnie, choć i tak spora część z Was może nie dostrzec problemu z nimi podczas codziennego użytkowania. Czy wydając jednak ok. 2500 zł musimy koniecznie ryzykować, że coś nam nie będzie pasować? Odpowiedzcie sobie na to pytanie.

Dobre wrażenie robią podłokietniki – takie jak u HERO, czyli dłuższe o 2,5 cm w stosunku do tych z ICONa. Są one typu 4D. Czy ja już Wam wyjaśniłem, o co chodzi z tymi podłokietnikami 4D? Wybaczcie. Ogólnie biorąc, regulujemy je w wielu poziomach – na boki, góra-dół, przód-tył, a nawet pod kątem (tylko w poziomie). Porównując te możliwości do mojego DXRacera, to niczego mu w sumie nie brakuje, ale szczerze mówiąc, opcje regulacji są bardziej ograniczone – no może pomijając przód-tył, czyli głębokość podłokietników.

Podsumowując, EPIC nie jest dla mnie tak epicki jak jego rodzeństwo z oferty noblechairs. Przesadzone profilowanie skrzydełek oraz nieco bardziej krzykliwa stylistyka gorzej do mnie trafiają. Mimo tego to wciąż kusząca opcja. Szkoda, że dalej taka droga.

Zalety +

  • Najwyższa jakość wykonania z dbałością o każdy szczegół
  • Prawdziwa skóra naturalna
  • Niesamowity komfort użytkowania
  • Solidna konstrukcja z mechanizmem TILT

Wady

  • Wysoka cena
  • Kłopotliwy montaż
  • Zbyt mocno wyprofilowane skrzydełka na oparciu i siedzisku

Czy są inne fotele gamingowe ze skóry naturalnej godne polecenia?

Ranking foteli dla graczy wchodzi teraz w stan smutnej ciszy. Fakt jest bowiem taki, że ciężko znaleźć propozycje, które zbliżyłyby się do poprzedników. Chodzi przede wszystkim o materiał wykonania, bo ze świecą szukać naturalnej skóry w obrębie tej kategorii.

Owszem, jeżeli się uprzecie, to znajdziecie kilka nieco tańszych modeli, w opisie których jak byk jest napisane, że wykonane zostały ze skóry naturalnej. Są to jednak kłamstwa. Nawet odwiedzając zagraniczną stronę jednego z producentów krzeseł gamingowych, w specyfikacji wyraźnie widnieje „PVC Leather”, czyli skóra sztucznego pochodzenia. W nazwie produktu odczytujemy natomiast „Real Leather”.

O co więc chodzi? Zapewne do produkcji obicia wykorzystano jakieś skrawki naturalnej skóry, ale w bardzo małym procencie. Odpowiedni środek wiążący i można nabierać klientów tą imitacją skóry naturalnej. Wprawne oko już w zasadzie po zdjęciach takich foteli zauważy, że coś tu nie gra. Smutne, ale prawdziwe. Póki co, zostają więc tylko modele niemieckiego producenta, chyba że mi jeszcze jakieś podpowiecie do sprawdzenia, w sekcji komentarzy na samym dole tej strony.

Fotel ergonomiczny jako fotel dla gracza? Czy to ma sens?

Jak najbardziej! Ceny są niższe, wygoda całkiem duża, trwałość też dobra, a wybór dość szeroki. Fotele ergonomiczne często kojarzą się z krzesłami biurowymi, ale skoro dedykowane są osobom pracującym osiem godzin dziennie, to też muszą dawać radę, prawda?

Wybór jest tu jednak sprawą indywidualną, bo fotele tego typu nie zawsze mają na tyle uniwersalne rozwiązania i budowę, aby każdemu pasować. Postanowiłem jednak wyszczególnić jeden model, który uznałem jako dobrą alternatywę dla graczy komputerowych czy konsolowych.

Fotel obrotowy Markus z Ikei – Opinia, recenzja

fotel ergonomiczny ikea markus

Nasz Markus wygląda na bardzo proste krzesło obrotowe do firmy czy domowego biura, w którym sobie spokojnie pracujemy przed komputerem. Nie ma w sumie w tym żadnych przekłamań, bo właśnie taka jest charakterystyka tego produktu. Potwierdza on pewne opinie, że pojedynek typu fotel gamingowy vs fotel ergonomiczny nie ma sensu, gdyż ten drugi może zostać doceniony nawet przez największych miłośników gier, dla których jest to pasja i hobby.

Głowna część tego modelu wykonana została z licowej skóry bydlęcej. Jak widzicie po zdjęciu, nie jest jej może zbyt dużo, ale to i tak bardzo dobre rozwiązanie, które deklasuje eko-skórę. Wspomnę, że w sprzedaży dostępna jest wersja o 100 zł tańsza, ale bez skóry tego typu. Polecam jednak dopłacić do lepszego materiału wykonania.

Wszelkie elementy budowy Markusa są bardzo wytrzymałe i z pewnością podołają intensywnemu użytkowaniu. Za plecami mamy siateczkę, która doceniona zostanie przede wszystkim w lecie. Wyprofilowanie również na duży plus, gdyż dużo lepiej dostosowuje się do naszego ciała niż w przypadku przereklamowanych foteli kubełkowych.

Samo siedzisko jest całkiem szerokie, a gabaryty fotela będą zdecydowanej większości odpowiadać. Jedyny problem mogą mieć osoby nieco niższe. Głębokość siedziska osiąga przecież aż 60 cm, więc można się w nim „utopić”.

Wyposażcie się też w środek do tapicerki/czyszczenia skóry, bo Markus lubi się łatwo brudzić, jak również przecierać.

Ikea podaje, że maksymalne obciążenie wynosi 110 kg. Opinie na ten temat są różne. Znam osoby, które ważą nawet 120 kg i bez obaw korzystają z opisywanego krzesła obrotowego. Są również ludzie, którzy ważą mniej i narzekają, że po pewnym czasie siedzisko się wyrobiło i stało się twardsze, a także, że krzesło nawet zablokowane troszkę się odchyla.

Nie mamy tu oczywiście tylu opcji regulacji chociażby w przypadku podłokietników, których nie ruszymy w żaden sposób. Pamiętajmy jednak, że to wciąż bardzo prosty model do domu czy biura.

No i ta cena. Za Markusa trzeba zapłacić ok. 600 zł, co wydaje się być grubą okazją. Dochodzi do tego aż 10-letnia gwarancja z dobrym serwisem w razie problemów.

Jeżeli macie budżet rzędu 600 zł i zadajecie sobie pytanie, jaki fotel gamingowy kupić, to kupcie zamiast odpustowej pseudo-skóry Markusa. Jest to najtańsza-najlepsza opcja.

Jakbym trafił na niego kilka lat temu, to zaoszczędziłbym sporo nerwów z chińskimi fotelami czy pseudo-gamingiem. Człowiek uczy się na błędach. Teraz przynajmniej mogę przekazać Wam pewną wiedzę na ten temat.

Zalety +

  • Fenomenalny stosunek ceny do jakości
  • Wreszcie coś lepszego dla naszego kręgosłupa
  • Nie upiecze nas w lecie, gdyż wyróżnia się siateczką (a właściwie plecionką) na oparciu
  • Ergonomiczna budowa i solidna konstrukcja z mechanizmem TILT
  • Wysoka jakość wykonania
  • Stylowy i uniwersalny design
  • 10 lat gwarancji? Bomba!

Wady

  • Głębokość siedziska może irytować niskie osoby
  • Podłokietniki nie są regulowane
  • Nie jest to typowy fotel gamingowy (kubełkowy), więc osoby które na taki rodzaj fotela mocno się uparły, odrzucą Markusa

DXRacer jako fotel dla gracza – Opinia po 3 latach użytkowania

No i mamy przeciwległy biegun, czyli jedną z moich historii, w których głównym bohaterem (a raczej czarnym charakterem) jest fotel do gamingu DXRacer OH/KS06/NG, za którego zapłaciłem około 1200 zł, a który teraz kosztuje w oficjalny sklepie tego producenta aż 1600 zł, co jest dla mnie absurdem.

Na plus z pewnością montaż, bo w przypadku foteli tej marki nie jest on zbyt skomplikowany i jedna osoba powinna dość szybko się z tym uporać. Kilka przekleństw pod nosem w trakcie montowania, ale ogólnie nie było źle.

Dość istotna informacja, a konkretniej moje gabaryty. Jestem dość dużym chłopcem. Mój wzrost to 187 cm. O wadze wolałbym nie wspominać, gdyż z racji siedzącego trybu pracy i porzucenia regularnego biegania czy ćwiczenia, mój wskaźnik BMI poszedł do góry. Ważę pewnie w okolicach 85-92 kg.

Fotel jest ogólnie dość wygodny, ale wszystko do czasu. Karbonowe wstawki pod udami potrafią irytować, jeżeli siedzimy w krótkich spodenkach, szczególnie w upalne dni. Odpadająca skóra ekologiczna to oczywiście największa wada. Tak jak już wspominałem, około 1,5 roku wystarczyło, aby tak zaczęło się dziać na większą skalę. Poduszki pod odcinek lędźwiowy nie używam, gdyż nie jest to dla mnie wygodne. Mam natomiast poduszkę na zagłówku.

Zdarta ekoskóra z oparcia fotela gamingowego

Co do opcji regulacji, to jest całkiem nieźle. Wysokość, nachylenie – każdy powinien znaleźć dla siebie optymalne wypozycjonowanie oparcia. Ruchome podłokietniki są 4D. Opcja ich regulacji przód-tył jest skokowa i ma mało poziomów. Lewo-prawa jest jeszcze bardziej ograniczone. Jedynie góra-dół daje nam większy zakres regulacji. Dodać muszę, że są one za twarde i łatwo zbierają wszelkie zabrudzenia. Same szwy oceniam średnio. Trzymają się jeszcze, ale skóra wokół nich lubi schodzić. Plastik na niektórych elementach jest raczej niskiej jakości.

Elementy odpowiadające za trzymanie tego wszystkiego w kupie, bujanie się czy wszelkie regulacje działają jeszcze w miarę dobrze. Podczas wiercenia się na fotelu słyszę jednak często dość donośnie trzaski. Nie da się po cichu usiąść bądź wstać z tego fotela.

Jakość wykonania co do ceny oceniam bardzo, ale to bardzo przeciętnie. Skóra ekologiczna jest ciężka do wytrzymania podczas upałów. Przyklejam się do fotela, który nie ma jak przepuszczać powietrza. Zamiast lepszych przeszyć producent zastosował karbonowe wstawki. Może i są dość ładne, ale zupełnie niepraktyczne. Często bolą mnie więc plecy, barki czy łokcie. Drugi raz zdecydowanie nie kupiłbym tego modelu, jak i żadnego ze skórą ekologiczną. Wolałbym już Markusa, nie wspominając o noblechairs, które po prostu zjadają fotele kubełkowe z eko-skórą.

Zdarta ekoskóra z siedziska fotela gamingowego

Na koniec opowiem Wam jeszcze jedno. Pewnie niektórzy z Was zadali sobie w myślach pytanie, czemu nie reklamowałem fotela, skoro przed upływem 2-letniej gwarancji skóra zaczęła schodzić? Otóż próbowałem. Okazało się jednak, że sklep, w którym zamówiłem fotel (a był on oficjalnym sklepem producenta) przestał istnieć. Skontaktowałem się z innym oficjalnym sklepem DXRacer w Polsce, ale on odmówił mi wymiany zdartego już mocno siedziska, tłumacząc, że to nie on sprzedał mi fotel. Próbowałem więc u źródła, czyli zagranicznego oddziału. Zostałem jednak mocno olany, a okres gwarancyjny niebawem dobiegł końca.

Teraz mam więc trzeszczący fotel gamingowy, z którego coraz bardziej schodzi skóra, i to nie tylko z siedziska, ale też z oparcia – co widzicie na zdjęciach powyżej. Wytrzymuje już może trzeci rok, ale czasem mnie po prostu męczy, bo jego stan ulega pogorszeniu każdego tygodnia.

Po cóż jednak robić wersje z lepszymi przeszyciami czy z prawdziwą skórą naturalną oraz pianką o dobrych właściwościach, skoro można promować swoje modele u youtuberów, streamerów czy na największych imprezach e-sportowych? To wystarczy, aby wciąż zbijać fortunę na fotelach z ekologiczną skórą, które nie są nawet warte połowy swojej ceny. Te jeszcze tańsze ulegają natomiast procesowi przebrandowania i niczym się praktycznie nie różnią od chińskich odpowiedników. Oczywiście, z wyjątkiem loga.

Ranking foteli dla graczy jest więc pozbawiony tych tworów. Może początkowo nie wzbudzać sympatii osób szukających taniego rozwiązania, może się niektórym nie podobać, ale nie miałbym czystego sumienia, gdybym chciał wciskać Wam te wynalazki. Nie chodzi o snobistyczne podejście do tematu, ale o ocenę stosunku jakości do ceny i o analizę poszczególnych elementów ich budowy. Wolałem więc dać Markusa niż odpustowe fotele kubełkowe ze słabej jakości skórą.

Poniżej znajdziecie również poradnik zakupowy, jeżeli jeszcze bardziej chcecie się wgłębić w ten temat.

Jak wybrać fotel dla gracza? Na co zwrócić uwagę?

Kompletny poradnik zakupowy również jest mocno subiektywny i odnosi się głównie do foteli gamingowych, które koniecznie muszą posiadać design znany ze sportowych samochodów. W kilku miejscach nawiązałem jednak do konstrukcji bardziej ergonomicznych.

Usiądźcie wygodnie, na czymkolwiek teraz siedzicie, i rozkoszujcie się lekturą.

Jaka skóra w fotelu gamingowym?

Materiał wykonania to absolutnie podstawowa sprawa w każdym fotelu dla gracza. Sporo informacji już Wam przekazałem na ten temat przy okazji zestawienia najlepszych propozycji, ale warto jeszcze raz wszystko podsumować.

  • Licowa skóra naturalna Nappa – zdecydowanie najlepsza opcja. Oznacza zwykle skórę bardzo wysokiej jakości, która jest miękka, gładka, przyjemna w dotyku. Nappa uznawana jest za luksusowy wariant skóry licowej. Jest odporna na światło, przez co kolory nie blakną. Cechuje się także dużą trwałością, gwarantując przy tym niesamowity komfort użytkowania. Warto zwrócić uwagę, że fotele gamingowe wykonane ze skóry Nappa są bardzo eleganckie. Gabinet prezesa czy inne miejsce z meblami wysokiej jakości nie powstydziłoby się takiego fotelu. Jak się pewnie domyślacie, minusem jest bardzo wysoka cena tego rozwiązania, a także mały wybór, szczególnie na naszym rynku.
  • Naturalna skóra – deklasuje skórę ekologiczną. Przepuszcza powietrze, więc można powiedzieć, że oddycha. Gwarantuje większy komfort w upalne dni, bo nie zatrzymuje zbyt wysokiej temperatury, przynajmniej w przypadku ocenianych przeze mnie noblechairs. Naturalna cyrkulacja powietrza zapewnia także wyższy poziom bezpieczeństwa dla naszej skóry. Sztuczne tworzywa sprzyjają bowiem rozwojowi bakterii oraz grzybów i mogą uczulać. Co do wytrzymałości, to również jest przepaść i wyraźna korzyść skóry naturalnej. Tkanina naturalna nie pęka, nie przeciera się i nie zdziera tak szybko i często jak eko-skóra. Minusy? Oprócz wciąż dość wysokiej ceny warto pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji fotela wykonanego z takiego materiału. Nie wystarczy woda z mydłem i szmatka. Polecam środki dedykowane skórze naturalnej, które umożliwią jej odpowiednią konserwację. Wszelkie porady na ten temat znajdziesz tutaj: Jak dbać o fotel gamingowy? Czym go czyścić? Tego typu materiał ma też czasem swój charakterystyczny zapach, choć w przypadku foteli gamingowych nie powinien on nikogo drażnić. Osoby bardzo „eko”, dbające o losy zwierząt, mogą zrezygnować z tej opcji ze względu na swoje przekonania i wartości.
  • Skóra ekologiczna – najmniej wytrzymała, podatna na wszelkie przetarcia czy pęknięcia, co potwierdzają miejsca, na których spoczywają teraz moje cztery litery czy plecy. Dość solidnie się nagrzewa i nie przepuszcza powietrza. Jest mniej zdrowa dla naszego ciała. Jedynie jej czyszczenie jest łatwiejsze, a cena wyraźnie niższa w porównaniu z fotelami tapicerowanymi skórą naturalną. Cóż jednak z tego, skoro wytrzyma dużo krócej niż skóra naturalnego pochodzenia? Odradzam Wam więc tę opcję zakupową, jeżeli fotel gamingowy jest dla Was jednym z najczęściej używanych mebli w pokoju i nie uznajecie kompromisów. Jedynie niedzielni gracze mogą szukać spośród tańszych produktów, ale czy warto wtedy nabierać się na typowo marketingowy gaming?
  • Producenci czasem urozmaicają wykonanie swoich produktów, głównie na paskach po bokach fotela. DXRacer wykorzystuje tu często karbonowe wstawki, a noblechairs welurowe.
  • Jak już wspominałem przy okazji rankingu polecanych foteli dla graczy, przeglądając niektóre propozycje od innych producentów niż noblechairs, warto zachować czujność. Jest kilka produktów na rynku, które tylko udają skórę naturalną i mocno nadużywają tego terminu. Bezczelne jest pisanie w nazwie produktu o prawdziwej skórze, podczas gdy w dokładnej specyfikacji widnieje typ skóry ekologicznej. Jest to mylące, gdyż prawdziwą skórę kojarzymy z taką naturalnego pochodzenia. Ciała dają też niektóre znane sklepy w naszym kraju, które w specyfikacjach foteli gamingowych jasno podają, że materiałem wykonania jest skóra naturalna, co jest wierutnym kłamstwem.

A co oprócz skóry?

  • Dużo zalet ma siatka. Zapewnia chłód poprzez świetną cyrkulację powietrza. Stosowana jest najczęściej na oparciu. Optymalnie dopasowuje się do naszego ciała i rozkłada jego masę na większej powierzchni. Gorzej sprawdza się na siedzisku. Problem pojawia się bowiem przy doborze jej sztywności. Gdy za bardzo ugina się pod ciężarem ciała, tworzy efekt hamaka, a nie wszyscy lubią “topić się” w fotelu. W odwrotnym przypadku, gdy jest za sztywna, stanie się mało wygodna.
  • Są też różne materiały i tkaniny tapicerskie eko, które są stosunkowo miękkie, ale będą prawdziwą udręką przy wyższej temperaturze otoczenia. Ze względu na ich strukturę wszelkie zabrudzenia bardzo szybko w nie wsiąkają i ciężko się ich pozbyć.

Odpuściłem fotele kubełkowe, co dalej?

Jeżeli przekonałem Was do zastanowienia się nad fotelem ergonomicznym, to sprawa z użytym materiałem jest prosta. Mnie najbardziej przekonuje skóra naturalna na siedzisku i plecionka siatki na oparciu + skóra jako zagłówek. Pojawia Wam się pewien obraz w głowie? Dokładnie, idealnym przykładem jest tutaj IKEA Markus. Jakby mu jeszcze dodać regulowane podłokietniki…

Wyprofilowanie i kształt fotela dla gracza

Te cechy w dużym stopniu wpływają na wygodę siedzenia przy komputerze. Sprawa nie jest wcale dość prosta. W teorii ideałem dla naszego ciała powinien być fotel zdrowotny, zaliczany właściwie już do segmentu produktów medycznych. Wszelkie gabaryty konstrukcji w stosunku do naszego wzrostu czy wagi powinniśmy nawet skonsultować z lekarzem czy fizjoterapeutą.

Wybierając fotel gamingowy, totalnie o to nie dbamy. Większość oparć jest tutaj płaska i prosta, a producenci próbują powiedzieć nam, że jak będzie niewygodnie, to wystarczy podłożyć dołączoną w zestawie poduszkę. Często kończy się więc na bólach kręgosłupa, karku, krzyża, barków, ramion, łokci czy napiętych mięśniach pleców.

Czasem można odnaleźć fotele z bardzo subtelnym wyprofilowaniem w oparciu, głównie na odcinku lędźwiowym. O krok dalej poszło po raz kolejny noblechairs, które w modelu HERO zaimplementowało wsparcie odcinka lędźwiowego, co daje nam już szerokie pole manewru. Ze świecą szukać takich udogodnień w tańszych konstrukcjach.

Polecam Wam więc po prostu odpowiednio siedzieć na fotelu, jeżeli jego konstrukcja nie sprzyja trzymaniu prawidłowej pozycji. Stopy powinny swobodnie znajdować się na podłodze, a oparcie mocno podpierać wspominany już kilkukrotnie odcinek lędźwiowy, gdyż wysuwa w ten sposób naszą miednicę do przodu, co jest niezwykle korzystne. Patrząc na specyficzny kształt kubełkowych foteli gamingowych, możemy założyć, że nasza sylwetka powinna być na nich wyprostowana.

Jeżeli samo profilowanie nie jest tutaj zbyt zróżnicowane, to uwagę powinniśmy przykładać do jak najszerszych opcji regulacji poszczególnych elementów fotela, które podpierają nasze ciało, a także do zastosowanej pianki. O tym przeczytacie zresztą w następnych akapitach.

Co do wymyślnych kształtów skrzydełek foteli o gamingowym zacięciu, one z kolei nie mogą być zbyt wygięte do wewnątrz. Inaczej będą ograniczać nasze ruchy, a także uniemożliwią swobodne rozglądanie się za siebie czy wszelkie obroty. Lider aktualnego rankingu foteli dla graczy właśnie uproszczonym kształtem bez wodotrysków zyskał moje uznanie.

Opcje regulacji w fotelu gamingowym

Również jeden z fundamentów dobrego zakupu i kolejna odpowiedź na pytanie, jak kupić fotel dla gracza. Tu jednak plus jest taki, że nawet stosunkowo tanie fotele mają dość szerokie możliwości regulacji. O ile ergonomiczne profilowanie było minusem omawianej kategorii, tak jej zaletą są właśnie szerokie zakresy regulacji poszczególnych elementów. Dzięki temu możemy zwykle perfekcyjnie dostosować wszelkie parametry pod naszą sylwetkę czy preferencje.

  • Kubełkowe fotele są zazwyczaj wysokie, szerokie i masywne. Potężnie zbudowani gracze nie będą mieli problemu z doborem fotela pod swoje gabaryty. Osoby filigranowe albo bardzo otyłe powinny czasem zwrócić uwagę na niektóre wymiary. We wszystkich przypadkach zawsze przydadzą się jak najszersze opcje regulacji. Podstawą jest regulacja wysokości. W noblechairs różnica wynosi nawet 10 cm, porównując najniższą możliwą pozycję siedziska do najwyższej. Dzięki temu dostosujemy poziom siedziska do naszego wzrostu czy innych mebli, na których spoczywa monitor/telewizor, z którego korzystamy.
  • Kąt nachylenia/odchylenia jest mniej istotny, przynajmniej w moim przypadku. Prawie w ogóle nie korzystam z tej opcji. Chcąc się jednak czasem zrelaksować – i obejrzeć np. Netflixa czy YouTube – można nieco mocniej odchylić oparcie i oddać się seansowi w pozycji półleżącej.
  • O podłokietnikach już trochę wspominałem. Dość ważny element każdego fotela gamingowego. Większość producentów chwali się ruchomymi (4D) podłokietnikami, które regulujemy w wielu płaszczyznach. Jeżeli chodzi o mnie, to już częściej korzystam z tej opcji. Gdy piszę dla Was kolejne rankingi czy poradniki, podłokietniki są ułożone tak, aby moje łokcie na nich spoczywały i znajdowały się na wysokości blatu biurka. Podczas grania w ulubione gry FPS (Counter-Strike, Battlefield, CoD) opuszczam podłokietniki, aby nic nie ograniczało ruchów moich rąk. Są też maksymalnie obrócone do wewnątrz i przybliżone do mnie, dzięki regulacji lewo-prawo. Nie opuszczam ich natomiast grając na padzie, np. w ukochane Pro Evolution Soccer. Warto w każdym razie zawsze dokładnie sprawdzić możliwości regulacji podłokietników.
  • Zbyt dużego pola manewru nie mamy natomiast w przypadku szerokości czy głębokości siedziska, więc już na wstępie trzeba je dobrze dopasować do sylwetki. Osoby dość niskie powinny więc sprawdzić przede wszystkim głębokość dostępnej powierzchni do siedzenia. Jeżeli siedzisko będzie dla nas zbyt głębokie, to będziemy musieli siedzieć bliżej biurka, aby odpowiednio ułożyć nasze nogi. To z kolei spowoduje, że oparcie nie będzie podpierać prawidłowo naszych pleców. Jest pewna zasada, która ułatwia dobór głębokości siedziska. Gdy siedzimy na nim, szczelina między łydką i przednią krawędzią siedziska powinna być na tyle duża, żebyśmy zmieścili od dwóch do czterech palców. W moim przypadku mieszczą się właśnie cztery, ale tak na styk. Jeśli natomiast nasz zadek nie należy do najsmuklejszych, to dodatkowo zalecam wymierzenie szerokości siedziska względem naszych czterech liter.

Fotel gamingowy przy komputerze i biurku

Opinia o wszelkich ustawieniach w fotelu gamingowym jest zawsze trochę subiektywna, choć większość moich rad ma uniwersalny charakter.

Znam osoby, które twierdzą, że dodanie dołączonej poduszki na oparciu sprawia, że można mówić o znakomitej ergonomii. Ja nie mogłem z kolei wytrzymać z tym dodatkiem i bardzo bolały mnie plecy oraz kręgosłup. Podłokietniki już w ogóle są sprawą indywidualną. Są zdania, że najkorzystniej w ogóle nie kłaść na nich łokci, choć według mnie powinny one jednak na nich spoczywać, najlepiej zachowując kąt 90-110° pomiędzy ramieniem a przedramieniem.

Jeżeli macie taką możliwość, to sprawdźcie w jakimś sklepie meblarskim chociażby tańszy fotel z eko-skóry. Pobawcie się regulacją. Sprawdźcie także, czy siedzisko powinno być głębsze lub na odwrót, czy zakres wysokości Wam odpowiada itd. Już taki krótki test może sporo uzmysłowić o Waszych preferencjach co do gamingowego fotela, jeżeli wcześniej nie korzystaliście z tego typu.

Uważam jednak, że wszystkie wyszczególnione przeze mnie propozycje od noblechairs dają tak duże pole manewru w tym aspekcie, że każdy powinien wybrać dla siebie optymalny model. Jeden jest bardzo szeroki, drugi uniwersalny i bez wymyślnych skrzydełek, a trzeci wręcz przeciwnie – mocno zabudowany poprzesz wyprofilowane skrzydła, jak również z dwoma otworami na oparciu.

Mechanizm TILT w fotelach gamingowych

Za najważniejsze opcje regulacji odpowiedzialny jest zazwyczaj mechanizm TILT, który spotkamy nawet w tanich krzesłach obrotowych do biura. Pozwala dostosować nachylenie czy wysokość oparcia i zablokować je w punkcie, który nam odpowiada.

Ten wielozadaniowy mechanizm przechyłu motylkowego umożliwia też bujanie/kołysanie się w fotelu gamingowym. Nie powiem, jest to czasem całkiem przyjemne. Sam lubię się pobujać w moim modelu, gdyż DXRacer zapewnia taką możliwość. Szkoda tylko, że regulacja oporu przy bujaniu działa tutaj tak… opornie. Pokrętło jest dość mocno schowane pod siedziskiem, a kręcenie nim potrafi czasem zedrzeć mi skórę z dłoni. Może to też kwestia tych kilku lat, które liczy mój egzemplarz.

Dużo lepiej powinno być z rączką/uchwytem do regulacji wysokości czy nachylenia, gdyż używamy ich spoczywając na siedzisku. Nie możemy się więc gimnastykować, chcąc korzystać z mechanizmu TILT. Na szczęście nie ma raczej z tym problemu i nawet osoby z krótkimi kończynami górnymi powinny radzić sobie ze sterowaniem bardzo dobrze. W moim fotelu po lewej stronie mam regulację nachylenia, a po prawej wysokości i właściwie mogę tych opcji używać, mając wyprostowane plecy.

Prawdziwy fail zaliczył TILT z jednego krzesła, które zakupiłem za 350 zł z Allegro. Po kilku miesiącach wysokość położenia sama ulegała obniżeniu. Tak nagle, po prostu spadałem, co za pierwszym razem dość mocno mnie wystraszyło. Dodam, że nie przekraczałem maksymalnego obciążenia dla tego egzemplarza. Skończyło się na wymianie siłownika, choć problem po pewnym czasie znów wrócił.

W przypadku dobrze ocenianych przeze mnie foteli dla graczy noblechairs do czynienia mamy z podnośnikiem hydraulicznym wysokiej klasy, a dokładniej klasy 4, która jest gwarancją niezawodności. Tanie siłowniki gazowe nie mają szans z tym mechanizmem i stosunkowo szybko przestają radzić sobie z utrzymywaniem naszego ciężaru.

Nie nabierajcie się więc na hasła reklamowe, które z dumą wieszczą o zaletach mechanizmu TILT w fotelu, bo jest on obecny w zdecydowanej większości tych mebli, ale nie zawsze wykonany został z wysokiej jakości komponentów.

Pozostałe elementy budowy fotela dla gracza

Pokrótce wspomnę o pozostałych elementach konstrukcyjnych, gdyż także mogą Was zaciekawić:

  • Kluczowym elementem wydaje się być rama. Jest zwykle stalowa, gdyż producentom zależy na najwyższej wytrzymałości.
  • Najlepsze fotele gamingowe wypełnia się zimną pianką o wysokiej gęstości. Często rekompensuje ona niejako brak profilowania, gdyż dostosowuje się do naszych pleców. Jak dobrać wartość pianki, o ile uda nam się dojść do takich informacji? To proste. Warto startować od 30kg/m3. Sporo dobrych (a wcale nie takich drogich) foteli ergonomicznych oferuje pianki poliuretanowe 35kg/m3. Dodam też, że im większa waga osoby, która siedzi na fotelu, tym pianka odgrywa większe znaczenie.
  • Podstawa z kółkami jest zazwyczaj pięcioramienna i wykonana z aluminium. Z tym elementem nie miałem nigdy większych problemów w przypadku nawet tandetnych foteli. Jedynie DXRacer wymyślił sobie badziewne nakładki z plastiku, które nakłada się na końcówkę każdego z ramion podstawy. Lubią czasem sobie odpaść.
  • Jak już doskonale wiecie, fotele dla graczy są ciężkie. Ważą czasem nawet 30 kg. Kółka fotela gamingowego są dość istotne. noblechairs wykonuje je często z nylonu powlekanego poliuretanem. Są wytrzymałe i nie powinny brudzić oraz rysować powierzchni, po której jeżdżą. Często spotyka się też kółka gumowane/kauczukowe. Tanie fotele mogą mieć natomiast kółka plastikowe, które powinny poruszać się po miękkich wykładzinach, dywanach czy matach. Jeżeli podłoga w Waszym pomieszczeniu jest dla Was bardzo wartościowa, to i tak polecam zakup specjalnej maty pod fotel.
  • Newralgiczne punkty fotela gamingowego, np. łączenie siedziska z oparciem, producenci przykrywają często plastikowymi elementami, które zakrywają śrubki czy inne brzydsze miejsca w konstrukcji fotela. Takie plastikowe maskownice muszą być dobrze wykonane i idealnie spasowane. Miałem sytuacje, w których taki dodatek czasem samoczynnie spadał. Oczywiście dotyczyło to tandetnego egzemplarza rodem z Chin.

Wygląd fotela gamingowego

Ten aspekt, jak to zwykle powtarzam, jest sprawą mocno indywidualną. Pragnę jednak zauważyć, że zdecydowana większość foteli za 500-1000 zł ma krzykliwą stylistykę, która ma trafiać w nasze ulubione kolory i przekonać nas do zakupu.

Często zakrawa wręcz o iście odpustowy design. Szczytem jest tu dla mnie jeden z foteli gamingowych Diablo, którego poduszka na zagłówek ma… rogi. Kto to kupuje?

Wszelkie wariacje z otworami na oparciu również wywołują u mnie szyderczy śmiech. Diablo i tutaj dowala do pieca, gdyż patrząc na niektóre ich produkty, wloty w oparciu układają się w bardzo agresywne kształty. Dodając do tego ten marketingowy „gaming” i nazwy pokroju „Fighter”, możemy poczuć się jak na odpuście.

Takie zabiegi działają, niestety, na mniej obeznanych klientów, gdyż fotele z tego segmentu są najpopularniejsze i najczęściej kupowane, szczególnie w wersjach ze śmiałą kolorystyką.

Do mnie przemawia w tym aspekcie filozofia noblechairs. No nie ma innej opcji, po prostu muszę ich po raz kolejny pochwalić. Pomijając już najwyższą jakość wykonania, design uważam za bardzo stonowany i elegancki.

  • W modelu HERO dominującym kolorem jest czerń, a w innych wersjach zmienia się barwa przeszyć, które układają się w drobne diamenciki.
  • ICON ze skórą naturalną dostępny jest natomiast w kolorze Midnight Blue i Cognac. Oba prezentują się niezwykle i będą pasować do stanowiska gracza, jak i gabinetu wysoko postawionej osoby w firmie.
  • Jedynie EPIC w kilku opcjach łączy wyraźniej dwa kolory, ale tylko jeżeli chodzi o eko-skórę. Są to edycje, które nawiązują do kolorystyki kilku drużyn e-sportowych.
  • Wyżej wymienione modele w wariantach ze skórą Nappa to już po prostu majstersztyk. Jak na mój gust, są to najładniejsze fotele gamingowe na rynku.

Dobre wrażenie robi też skromniutkie logo producenta. Większość producentów foteli gamingowych wpycha na zagłówku przerośnięte loga. No muszą one w końcu rzucać się w oczy widzom, gdyż wielu streamerów dostaje od niektórych producentów fotele do promocji. Tak to właśnie działa. Tak właśnie chcą nas robić w konia.

Najlepsze fotele dla graczy – Podsumowanie

Nie zdecydowałem się na stworzenie akapitu o najlepszych producentach foteli gamingowych, gdyż moje zdanie na ten temat już znacie i nie ma sensu się powtarzać.

Głęboko wierzę, że mój materiał dobrze odpowiedział Wam na pytanie, jaki fotel dla gracza kupić. Z gamingiem zawsze są pewne dylematy, gdyż termin ten jest w obecnych czasach bardzo mocno naciągany. W praktyce oznacza zwykle droższe i wcale nie lepsze zakupy. Zawsze więc staram się wyławiać perełki, które prezentują jeszcze starą szkołę, czyli rozwiązania rzeczywiście sprzyjające miłośnikom gier.

Jestem jednak bardzo ciekaw Waszego zdania na temat tej kategorii. Czy jest podobne do mojej opinii i wyborów? Może macie swoje interesujące doświadczenia z fotelami dla graczy? Co sądzicie o nieuwzględnionych przeze mnie propozycjach, czyli np. fotelach dla graczy Akracing, Ttesports, Quersus, SPC Gear, Arozzi i wielu podobnych?

Dajcie znać w sekcji komentarzy, którą znajdziecie tuż poniżej!

Zobacz też inne rankingu sprzętu gamingowego:

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o