Telewizor 32 cale – Ranking 2020

telewizor 32 cale ranking opinie

Telewizory 32-calowe wciąż świetnie się sprzedają. Są małe i tanie, więc często pasują do kuchni lub jako TV dla dziecka lub seniora – ogólnie do niewielkiego pokoju, bo obie te grupy mają przecież swoje wymagania. W każdym razie postanowiłem dokładnie sprawdzić, które TV 32 cale są najlepsze.

Wybór 32-calowego telewizora jest trudniejszy, niż można przypuszczać. Na wystawach w elektromarketach jest mało takich modeli, wielu topowych brakuje. Ze specyfikacji również ciężko coś wyczytać.

Ale tak się składa, że kilka razy analizowałem rynek małych i tanich telewizorów. Zaraz zobaczysz ich ranking, poznasz moje opinie o wybranych TV, a także dowiesz się wielu przydatnych rzeczy.

Najlepsze telewizory 32 cale

ZdjęcieModelCenyRozdzielczośćTyp matrycySmart TVHDMIGłośnikiWymiary bez podstawyWymiary z podstawą
telewizor 32 cale LG 32LM6300LG 32LM6300MediaExpert
EURO
Electro
Full HD, 1920 x 1080 pxIPSTak, webOS32x5 W73,6 x 43,7 x 8,4 cm73,6 x 46,4 x 18 cm
telewizor 32 cale Samsung UE32N5372Samsung UE32N5372EURO
Ceneo
Full HD, 1920 x 1080 pxb/dTak, Tizen OS22x5 W73,7 x 43,8 x 7,4 cm73,7 x 46,5 x 15,1 cm
telewizor 32 cale LG 32LK6200LG 32LK6200CeneoFull HD, 1920 x 1080 pxIPSTak, webOS32x5 W74,2 x 44,5 x 8,7 cm74,2 x 47,2 x 18 cm
telewizor 32 cale Philips 32PFS5823Philips 32PFS5823MediaMarkt
MediaExpert
EURO
Full HD, 1920 x 1080 pxIPSTak, Saphi TV22x10 W73,2 x 43,5 x 7,7 cm73,2 x 45,4 x 16,6 cm
telewizor 32 cale Lin 32D1700Lin 32D1700MediaExpert
Electro
Ceneo
HD Ready, 1366 x 768 pxb/dTak, Linux22x5 W73,4 x 43,8 x 9,3 cm73,4 x 48 x 18,1 cm
telewizor 32 cale Philips 32PHT4503Philips 32PHT4503MediaMarkt
MediaExpert
EURO
HD Ready, 1366 x 768 pxVANie22x5 W73,3 x 42,5 x 6,2 cm73,3 x 47,9 x 16,6 cm
telewizor 32 cale Lin 32LHD1510Lin 32LHD1510MediaExpert
EURO
Ceneo
HD Ready, 1366 x 768 pxb/dNie22x5 W73,3 x 44,2 x 9,1 cm73,3 x 47,9 x 18,9 cm

Pytania i odpowiedzi

Dzięki sekcji z pytaniami i odpowiedziami lepiej poznasz rynek 32-calowych telewizorów. Będzie to dobry fundament pod wybór jak najlepszego modelu. A to często z kolei polega na dopasowaniu niektórych parametrów sprzętu pod własne wymagania.

Kiedy warto kupić 32-calowy telewizor?

W erze OLED-ów i QLED-ów małe, tanie i proste telewizory wciąż mają jak najbardziej rację bytu. Determinuje to sam rynek, bo takie telewizorki bardzo dobrze się sprzedają.

Co ciekawe, właśnie w tym segmencie ludzie najczęściej dobrze wiedzą, czego oczekują od telewizora.

Po co więc kupujemy takie TV? Kiedy okazują się optymalne?

  • Jeżeli telewizor jest mały (przy 32 calach szerokość obudowy to 73-74 cm), to nie trzeba zbyt daleko od niego siedzieć, prawda? Do tego wystarczy niewielki stolik RTV. A to wszystko idealnie pasuje do małych pomieszczeń.
  • Na każdą decyzję zakupową w dużej mierze wpływa budżet. A tego typu TV są po prostu tanie.
  • Większość modeli z mojego rankingu ma tryb hotelowy. Niesie za sobą kilka dodatkowych funkcji, np. ustawienie maksymalnej możliwej głośności lub zablokowanie wybranych stacji telewizyjnych. Właściciele pensjonatów i hoteli często hurtowo kupują 32-calowe telewizory.
  • Z doświadczenia z wieloma kategoriami wiem, że im niższa cena, tym urządzenie wcale nie musi być tym głównym. Z małymi i tanimi telewizorami tak właśnie jest. Wiele osób kupuje je jako dodatkowy sprzęt, np. do kuchni lub jakiegoś pomieszczenia bardziej roboczego, w którym przyda się odrobina multimedialnej rozrywki.
  • Nie każdy jest wybrednym kinomanem. Niektórzy z nas wcale nie potrzebują wielkich i nowoczesnych telewizorów. Przy niskich wymaganiach wybór często pada na modele z tego segmentu.

Oprócz powyższych jest sporo opinii, że 32-calowy model to dobry telewizor dla seniora. Osobiście wcale nie uważam, żeby seniorzy nie zwracali uwagi na jakość obrazu, choć… tak, moja babcia ma 32-calowy TV! Ale nie dlatego, że nie zależy jej na dobrym obrazie. Mieszka w niewielkim pokoju, do którego idealnie pasował akurat taki odbiornik.

Mimo wszystko wiele osób kupuje albo seniorom, albo dzieciakom kompaktowe i nie za drogie telewizory.

Telewizor 32 cale Full HD czy HD Ready?

Krótka piłka – lepiej wybrać Full HD. Dlaczego? Bo jest bardziej przyszłościowe w przypadku naziemnej telewizji cyfrowej.

I nie tylko.

Jeśli dany model daje dostęp do platformy Smart TV, to lepiej się sprawdzi, dysponując jakością Full HD.

A odtwarzanie czegoś z nośnika danych przez USB (np. filmu z pendrive’a)? Jeśli materiał jest zapisany w rozdzielczości 1920 x 1080 px, to telewizor HD Ready nie wykorzysta tego potencjału.

Ale każdy medal ma dwie strony…

32 cale nie robią ogromnej różnicy, jeżeli porównamy HD Ready do Full HD. To stosunkowo mała przekątna, aby zachwycać się najmniejszymi detalami. Do tego dochodzi różnica cenowa – Full HD w dobrym wydaniu jest zazwyczaj droższe o kilkaset złotych.

Podsumowując, radzę Ci w pierwszej kolejności spojrzeć na 32-calowe telewizory Full HD, które umieściłem w rankingu.

Jaki typ matrycy w telewizorze 32 cale? VA czy IPS?

Mówimy oczywiście o poczciwych ekranach ciekłokrystalicznych LCD LED, ale one też mają swój podział. Chodzi o matryce IPS oraz VA (tak ogólnie, bo są i bardziej szczegółowe podziały).

W największym skrócie: 

  • VA to dużo lepsza czerń dzięki wyższemu kontrastowi, gorsze kąty widzenia i często mniej intensywne barwy.
  • IPS to bardzo dobre kąty widzenia, przeważnie żywe kolory, ale kiepskie odwzorowanie czerni, która wpada w szarość/siwiznę.

Wydaje się więc, że VA jest lepszym wyborem, bo jakość czerni jest jednak bardzo ważną cechą. Najczęściej tak, ale… nie w przypadku 32-calowych telewizorów.

Dlaczego tak uważam? Ponieważ IPS-y są w tym segmencie pewniejsze. Bardzo budżetowe matryce VA nie zawsze dobrze panują nad kontrastem i podświetleniem. Owszem, czerń będzie bardziej smolista, ale może się zlewać z ciemniejszymi obszarami i ukrywać detale. Sam to przerabiałem kilka razy, i to z nieco droższymi oraz większymi TV.

A to nie koniec. Kąty widzenia są tu jednak istotne. Skoro telewizor ma pasować do małego pomieszczenia, to być może nie zawsze będzie idealnie na wprost miejsca, z którego oglądasz telewizję. I wtedy na matrycy VA zobaczysz zaburzenie kontrastowości oraz degradację kolorów.

Kolory są z kolei kwestią gustu. Zauważyłem jednak, że im tańszy telewizor, tym częściej ludzie oceniają barwy przez pryzmat ich intensywności. Nie mają być idealnie odwzorowane, a żywe.

Biorąc to wszystko pod uwagę, w tym przypadku budżetowa matryca IPS jest mniej ryzykownym wyborem niż równie tania matryca VA. W rankingu 32-calowych telewizorów przeważają więc IPS-y.

Telewizor 32 cale ze Smart TV czy bez?

Lepiej kupić 32-calowy telewizor Smart TV. Dlaczego? Z prostego powodu – bo wtedy najczęściej oferuje również jakość Full HD. Jestem więc konsekwentny w moich poradach, gdyż 2 pytania wcześniej polecałem wybór Full HD.

Ale tak pomijając związek z rozdzielczością – Smart TV czy nie?

To zależy od wymagań. Jeżeli z telewizora ma korzystać osoba kompletnie nieznająca lub nielubiąca funkcji i usług sieciowych, to nie będzie potrzebowała Smart TV.

Ale czy takie przypadki są aktualnie częste? I małe dzieciaczki, i seniorzy coraz więcej czasu spędzają np. na YouTube. A nawet najprostszy system w tanim telewizorze daje do niego dostęp.

Znam wiele osób, które zapierały się, że nie chcą Smart TV. Co zwykle było potem? Więcej czasu spędzały, korzystając z usług VOD i funkcji sieciowych, niż oglądając zwykła telewizję.

Ale pamiętaj kilku sprawach:

  • 32-calowe TV mają słabe platformy sprzętowe (mało wydajny procesor, mało RAM-u). Lubią lagować, czyli łapać zwiechy podczas używania jakiejś funkcji czy usługi.
  • Same systemy nie są często wybitne. O ile webOS oraz Tizen OS są fajnie zoptymalizowane, tak inne przeważnie nie. A Android TV? Czasem można zauważyć 32-calowy model z tym systemem. Prawie zawsze jest to ściema, bo chodzi o uproszczoną nakładkę, a nie pełnoprawnego Androida. Mniejsze zasoby, a ryzyko lagów i tak stosunkowo wysokie.
  • Czy jest sens wykupywać abonamenty (np. na Netflixie czy HBO GO), aby oglądać najnowsze produkcje na takim sprzęcie? Wiadomo, że o kinowych wrażeniach nie ma tu mowy. Do nałogowego korzystania z usług VOD polecam jednak bardziej zaawansowane modele, choć to zawsze kwestia wymagań.

Nie jest więc łatwo o lepszą responsywność oraz ogromne zasoby, ale i tak Smart TV to bardziej przyszłościowy zakup. Nigdy nie wiadomo, która usługa lub funkcja Cię wciągnie.

Ile wydać na 32-calowy telewizor?

Jest to zależne od wymagań, czyli wielu cech takiego małego telewizora, które omówiłem we wcześniejszych odpowiedziach. Nie ograniczę się jednak do trywialnych rad, bo mam dla Ciebie pewne wskazówki:

  • Jeżeli nie zależy Ci ani na Full HD, ani na Smart TV, a jedynie na jak najbardziej zadowalającym obrazie HD Ready, to nie wydawaj więcej niż 700 zł.
  • Jeżeli Full HD to priorytet, a w dodatku zależy Ci na porządnym Smart TV, to przygotuj chociaż 1000 zł.
  • Kupując 32-calowy telewizor, maksymalnym rozsądnym budżetem powinno być 1500 zł. Nie ma sensu wydawać więcej na tak mały telewizor. Mają one swoje ograniczenia i powyżej 1500 zł robią się nieopłacalne.

Dlaczego nie ma telewizorów 32 cale 4K?

Bo to by nie miało najmniejszego sensu.

  • 4K w przypadku telewizora potrzebuje odpowiedniej przekątnej, aby rzeczywiście pokazać wyraźną różnicę. Ba, są opinie, według których poniżej np. 55 cali nie ma większej różnicy między Full HD a 4K. Kwestia dyskusyjna, ale dyskusji nie ma już w przypadku 32-calowych modeli, bo u nich 4K byłoby zupełnie zbędne.
  • A co z opłacalnością? Różnica między HD Ready a Full HD to często ponad 200-300 zł. Ile zatem kosztowałyby telewizory 32 cale 4K? Nikt nie chce wydawać większych kwot na mały telewizor.
  • Jak to zwykle bywa, powstaje jedno pytanie: co w tym 4K zamierzasz oglądać? Trzeba dysponować jakimś źródłem, które obsługuje treści w tej jakości. Mało kto kupuje małe telewizory pod granie na konsoli w 4K czy wykupywanie kosztownych abonamentów usług VOD w 4K. 32-calowe TV to raczej spokojniejsze treści zwykłej telewizji naziemnej, czyli teleturnieje, informacje, programy kulinarne lub seriale obyczajowe.

Producenci z tego wszystkiego zdają sobie sprawę, więc nie tworzą małych telewizorów z tak wysoką rozdzielczością.

Telewizory 32 cale – Opinie

  • LG 32LM6300 – nie ma przesadzonej ceny, ale może się pochwalić wieloma zaletami. Łączy Full HD z dostępem do funkcji sieciowych. Działa na cenionym systemie webOS. W tej cenie i przy tej przekątnej bardzo dobrze wypadają kolory, a znakomicie kąty widzenia. Mimo matrycy IPS czerń nie jest wcale tragiczna. Telewizor skaluje niższe rozdzielczości do swojej maksymalnej. Jeżeli odtworzysz coś z USB lub z internetu, to ta technologia nieco podciągnie ostrość i ogólną szczegółowość. Sprzęt jest oczywiście przygotowany na wejście DVB-T2. W mojej ocenie wśród 32-calowych telewizorów nie trzeba nic lepszego!
  • Samsung UE32N5372 – to z pozoru kompaktowy i mało skomplikowany telewizorek. Okazuje się, że został wręcz naszpikowany technologiami obrazu! Micro Dimming Pro optymalizuje kontrast, co spodoba się fanom wieczornych i nocnych seansów. Dzięki PurColor paleta barw wypada naturalnie, bez upierdliwych i bardziej widocznych przekłamań. Kolorom nie brakuje też intensywności. Wide Color Enhancer dba o bardziej subtelne odcienie. Całość prezentuje się wybornie w tym segmencie, choć w moim odczuciu nieco gorzej niż lider. Plus z kolei za to, że Samsung nie chce nikogo bajerować obecnością HDR, który i tak nic by nie zmieniał. A Smart TV? Obecny, i to w postaci Tizen OS. Uproszczony, łatwy w obsłudze, dający dostęp do YouTube czy Netflixa. Na końcu pochwalę jeszcze jakość dźwięku, która w tej cenie jest poprawna i lepsza niż w telewizorach LG. Mało brakowało do pierwszego miejsca temu telewizorowi, jest godnym konkurentem dla LG 32LM6300.
  • LG 32LK6200 – ma świetny stosunek ceny do jakości, gdyż gwarantuje Full HD i całkiem fajny system Smart TV, a da się go wyrwać za mniej niż 1000 zł! Łatwo opanować nawigację po webOS, choć niektóre funkcje i usługi nie chodzą niesamowicie szybko. Producent zastosował kilka technologii; o ile jestem w stanie uwierzyć, że Dynamic Color poprawia kolory (bo te są żywe, ładne w tej cenie), tak tryb HDR nic nie zmienia. Jest też niby upłynniacz ruch (True Motion), lecz szybsze animacje smużą (jak w każdym telewizorze 32-calowym). Ogólna jakość obrazu i możliwości są ciut gorsze niż u lidera, ale jak masz ok. 1000 zł, to lepszej propozycji raczej nie znajdziesz.
  • Philips 32PFS5823 – wielu osobom ten telewizor podoba się wizualnie, gdyż cały jest srebrny. Pracuje na budżetowej matrycy IPS. Nie jest jednak wspomagany skuteczniejszymi technologiami, bo wpływ 2 obecnych (Micro Dimming i Pixel Plus HD) jest tutaj taki sobie. Mimo wszystko kolory, szczegółowość, kąty widzenia, praca podświetlenia – w tej cenie jest wciąż bardzo dobrze. 4 miejsce tłumaczy bardziej Smart TV, bo mowa o dość ubogim, a często wolnym Saphi TV. Tizen czy webOS są dużo lepsze. Ale jeżeli Smart TV nie jest dla Ciebie priorytetem i szukasz małego telewizora w niestandardowym kolorze – wybierz właśnie Philipsa 32PFS5823.
  • Lin 32D1700 – szukasz możliwe najtańszego telewizora 32-calowego, który ma sens? Możesz odpuścić Full HD, ale zależy Ci już na Smart TV? Idealnym kandydatem na Twój nowy telewizor jest zatem Lin 32D1700. Pracuje na Linuxie, zapewnia łatwy dostęp do YouTube czy Netflixa. Ma wszystkie najważniejsze tunery i złącza. A jakość obrazu? No cóż, przeciętna, gorsza od wcześniejszych propozycji, ale i tak możliwie najlepsza za tak śmieszną cenę. Sympatyczny telewizorek dla oszczędnych.
  • Philips 32PHT4503 – jedyny w rankingu telewizor z matrycą VA. Zapewnia bardzo dobrą czerń. W mroczniejszych scenach, np. horrorów czy thrillerów, nie zlewa się z szarością i ciemniejszymi odcieniami. Gorzej z kątami widzenia i jasnością – najlepiej postawić go na wprost miejsca oglądania i z dala od bardziej nasłonecznionych obszarów. Kolory trochę nijakie, ale za tę kwotę ujdą. Za to dźwięk jest przyjemny dla ucha, pozbawiony irytujących zniekształceń. Nie ma Smart TV, za co minus, bo poprzednik w podobnej cenie zaoferował funkcje sieciowe.
  • Lin 32LHD1510 – maksymalnie uproszczony i bez Smart TV. Nie zawodzi za to pod względem jakości obrazu, przynajmniej w tej cenie. Uznałem, że to najlepsza-najtańsza opcja wśród 32-calowych telewizorów.

Jak wybrałem najlepsze
telewizory 32-calowe?

Już w sekcji pod tabelką, czyli w pytaniach i odpowiedziach, zawarłem sporo zakupowych wskazówek, jak i moich priorytetów przy tworzeniu rankingu. Ale to nie wszystko. Warto pewne informacje zebrać do kupy, jak i wspomnieć o pozostałych aspektach. Dzięki temu dobrze zainwestujesz swoje pieniądze i nie rozczarujesz się nowym nabytkiem.

Według jakich cech wybrałem najlepsze 32-calowe telewizory? Co jest w nich najważniejsze?

  • Stosunek ceny do jakości – zawsze odgrywa w moich zestawieniach dużą rolę, ale tu wyjątkowo. Odrzuciłem kilkanaście telewizorów, ponieważ były nieopłacalne w stosunku do czołówki z rankingu. A nie czułem też potrzeby rozszerzania tabelki na ponad 20 miejsc, bo po co? Aktualne propozycje tworzą zróżnicowaną klasyfikację, w której każdy znajdzie coś dla siebie.
  • Wbudowane tunery – przede wszystkim DVB-T2. To nowy standard, który w ciągu kilku najbliższych lat zapewni na multipleksach telewizji naziemnej więcej kanałów. I to przy lepszej jakości obrazu oraz dźwięku. Już teraz warto kupić telewizor gotowy na to. Wszystkie moje propozycje należą do tej grupy.
  • Rozdzielczośćfaworyzowałem Full HD. Z czasem coraz więcej powszechnie dostępnych stacji telewizyjnych będzie nadawać sygnał w tej jakości. Dodając do tego treści płynące z usług internetowych, a także odtwarzanie czegoś z nośników danych, zazwyczaj warto dopłacić za wyższą rozdzielczość.
  • Jakość obrazu – oczywisty priorytet w przypadku telewizorów. Wpływa na nią kontrast, jasność, odwzorowanie i intensywność barw, praca podświetlenia oraz autorskie technologie obrazu. Rozszerzone możliwości konfiguracji obrazu również były przeze mnie mile widziane. Wszystkie wyróżnione produkty spisują się pod tym względem bardzo dobrze na tle konkurentów. Potwierdziły to testy wielu z nich.
  • Kąty widzenia – ściśle zależne od rodzaju matrycy, ale nawet w przypadku IPS nie zawsze są one do siebie zbliżone. O ile w poziomie jest zazwyczaj dobrze, tak w pionie już nie zawsze. Był to więc kolejny czynnik, bo nie wszyscy będą siedzieć idealnie na wprost ekranu telewizora.
  • Smart TV – po pierwsze to, czy w ogóle jest, a po drugie to, jak działa i co oferuje. W tym segmencie najbardziej cenię webOS (telewizory LG) i Tizen OS (telewizory Samsung). Wyszło o tyle korzystnie, że czołówka rankingu oferuje te systemy, a do tego spełnia inne ważne założenia. Zyskasz dostęp do popularnych serwisów oraz usług VOD, szybko połapiesz się w nawigacji i nie będziesz się wkurzał przez nadmierne lagi i inne opóźnienia.
  • Jakość dźwięku – z jednej strony nie wypada liczyć na niezapomniane wrażenia audio, ale z drugiej dialogi, wszelkie kwestie mówione powinny być dobrze słyszalne. Takie telewizory służą przecież często oglądaniu programów informacyjnych. Jeżeli jeszcze istnieją jakiekolwiek akceptowalne tony niskie, to tym lepiej. A jakieś technologie dźwięku? Dawałem plusa za dość proste rozwiązania, np. regulację tonów, wyrównywanie głośności (AVL), gdy film lub serial przerywają głośniejsze od niego reklamy, czy optymalizowanie dialogów (np. Clear Voice).
  • Funkcje – szybkość i przejrzystość cyfrowego przewodnika po programach (EPG), obraz w obrazie (PIP), nagrywanie na dysk zewnętrzny (najlepiej z podwójnym tunerem, bo wtedy można oglądać jedno, a nagrywać drugie), opcje ułatwiające sterowanie TV i podłączonym (przez HDMI) urządzeniem za pomocą jednego pilota, przeglądarka internetowa, współpraca z asystentami głosowymi, łatwe udostępnianie treści (filmy, muzyka, zdjęcia) ze smartfona w sposób bezprzewodowy (a także przewodowy, ale z lepszą jakością) czy wstrzymywanie, cofanie i wznawianie oglądania (TimeShift). Spora lista funkcji telewizyjnych, multimedialnych i sieciowych, choć te TV wyglądają na tak niepozorne. Znalazło się w nich wiele udogodnień, za które przypisywałem małe plusiki.
  • Łączność bezprzewodowa – idzie w parze z obecnością platformy Smart TV, bo zyskujesz moduł Wi-Fi. A oprócz niego może też być Bluetooth czy zgodność z DLNA (łatwiejsza współpraca telewizora z urządzeniami mobilnymi przy udostępnianiu cyfrowych treści).
  • Obsługiwane kodeki i formaty plików – im szersza ich lista, tym lepiej, choć ta cecha ma większe znaczenie, gdy często odtwarzasz coś na telewizorze z zewnętrznych urządzeń.

A na co nie zwracałem większej uwagi (i przy okazji na co nie powinieneś się nabrać, kupując telewizor 32 cale)?

  • HDR – wpychanie do małego i taniego telewizora trybu HDR jest bezczelne. Żeby włączenie go dało realne korzyści (więcej detali, lepsze kolory), trzeba posiadać dużo, dużo droższy telewizor. Potwierdzają to liczne testy telewizorów. W tym przypadku to zwykły wabik na klientów. HDR wymaga odpowiednio wysokiej jasności, aby pokazać potencjał. Tutaj jej nie ma.
  • Upłynnianie ruchu – płynność jest bardzo ważną cechą. Sęk w tym, że 32-calowe telewizory mają 60 Hz odświeżania obrazu. Wszystkie właściwie smużą i nie różnią się za bardzo od siebie pod tym względem. Niektóre mają jakieś systemy upłynniania, ale mało skuteczne. Jeżeli smużenie znika, to pojawia się znów nienaturalne przyspieszanie (efekt opery mydlanej). No cóż, nie są to idealne telewizory do grania na konsoli czy oglądania wydarzeń sportowych.
  • Design i wymiary – to, czy wygląd zewnętrzny i gabaryty są ważne w przypadku budżetowego i małego TV, to kwestia dyskusyjna. Niektórzy nie chcą, aby cały był czarny. Innych interesuje bardziej wąska podstawa (np. jak w niektórych monitorach) i smuklejsza obudowa. Co do koloru obudowy, jest w rankingu pewne urozmaicenie. Jeżeli chodzi o podstawę, to akurat nuda, bo wszystkie modele stoją na bocznych nóżkach. Głębokość konstrukcji szału nie robi, ale to już bardziej ogólna cecha tego segmentu. Ogólnie biorąc, jest dużo ważniejszych cech i parametrów.
  • Złącza – zestaw złączy to ważna kwestia, ale w tym przypadku nie ma wielkiego zróżnicowana. Swoją drogą – czy mając w takim telewizorku 3 HDMI, wszystkie wykorzystasz? Zazwyczaj tak proste i tanie modele nie działają zbyt efektywnie z konsolami, odtwarzaczami blu-ray czy kinami domowymi. Soundbary też rzadko wchodzą w grę, bo te sensowniejsze często przekraczają cenę samego telewizora 32-calowego!
  • Pilot – kwestia indywidualna, jaki model komu się podoba. Jedni lubią małe i minimalistyczne kontrolery, a inni większe z masą przycisków. Nie brałem więc tego za ważny priorytet. A jeżeli mowa o Smart TV, to w zasadzie pilot każdego modelu ma wtedy jakieś przyciski kierujące do często odwiedzanych miejsc (np. główne menu Home, YouTube, Netflix). Dodam jeszcze, że polecane przeze mnie telewizory LG dają opcję dokupienia pilota typu Magic. Wtedy pobawisz się chociażby sterowaniem głosowym.
  • Zużycie energii – w przypadku tak małych przekątnych pobór prądu jest niewielki. 32-calowe telewizory są energooszczędne w porównaniu do większych wersji. Nie ma też między nimi większych różnic w tym parametrze.

Nie przewiduję, aby w najbliższym czasie rynek 32-calowych telewizorów przeszedł rewolucję. Dlatego też ustalone priorytety wciąż będą mi towarzyszyły przy aktualizacjach rankingu (bo często je przeprowadzam na PROrankingach).

Jakiej firmy telewizor 32 cale?

Wiele osób patrzy bardzo uważnie na producenta, gdy kupuje telewizor. W niektórych przypadkach ma to sens, ale jeżeli chodzi o tanie i małe telewizory LCD LED, już mniej.

Nie ma co tu patrzeć na logo, bardziej opłaca się poznać każdy telewizor pod kątem wymienionych przeze mnie priorytetów.

Pewne wnioski jednak wyciągnąłem:

  • Mocną pozycję ma aktualnie LG. Ich 32-calowe TV wyróżniają się dobrym obrazem, szeroką funkcjonalnością, kilkoma technologiami, które robią różnicę, a także cenionym systemem webOS. Do tego wszystkiego mają świetny stosunek ceny do jakości. Pozytywne opinie użytkowników często to wszystko potwierdzają.
  • Z LG, jak to zwykle bywa na tym rynku, rywalizuje Samsung. Nie ma jednak aż tylu opłacalnych TV z tego segmentu.
  • 32-calowe Philipsy wydają się opłacalne, ale przegrywają pod względem Smart TV. W innych cechach również wydają się nieco gorsze od propozycji koreańskich firm.
  • Czarnym koniem w rankingu okazała się marka Lin. Produkuje tanie i dobre telewizory dla osób z niewygórowanymi wymaganiami. Opłacalny sprzęt.

A co z resztą producentów? No cóż, wiele znanych marek na razie się nie załapało. Sporo interesujących modeli ma Sony, ale ich ceny nie wyglądają zbyt atrakcyjnie w porównaniu do modeli z zestawienia. Z Panasoniciem i Sharpem jest podobnie.

Sytuacja na rynku telewizorów, nawet tych małych i budżetowych, dynamicznie się zmienia. Ranking będę oczywiście aktualizował, więc zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Podsumowanie

Teraz już wiesz, jaki telewizor 32-calowy kupić, na co zwrócić uwagę i za co nie przepłacić. Raz na jakiś czas będę powracał do tego materiału, aby go zaktualizować. W razie dodatkowych pytań, opinii czy sugestii zapraszam do sekcji komentarzy.

Zobacz też inne rankingi:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o