Ranking bieżni elektrycznych 2019

Ranking i poradnik o bieżniach elektrycznych

Chcecie biegać niezależnie od warunków atmosferycznych i być „fit”? Przyda się Wam zatem dobra bieżnia treningowa! Przygotowałem zestawienie modeli elektrycznych, które obejmuje aż trzy segmenty cenowe. Jest też wartościowy poradnik zakupowy.

Ciężko utrzymywać dobrą kondycję przez cały rok, prawda? Pomijając kwestię motywacji do biegania, przeszkodą są często niekorzystne warunki atmosferyczne. Znajdą się, rzecz jasna, osoby, dla których trening znaczy sporo i nie przeszkadza im grad, deszcz, śnieg, a nawet atak kosmitów. Dla wszystkich pozostałych przygotowałem trzy klasyfikacje najlepszych bieżni treningowych do domu, które wspomogą odchudzanie oraz rzeźbienie swojego ciała.

Pewnie Was trochę zaskoczę, ale ceny profesjonalnych i komercyjnych bieżni przekraczają czasem 50 tysięcy złotych. Wykorzystują one prąd przemienny i są fenomenalnym sprzętem treningowym.

W moim rankingu bieżni nie szalałem jednak z cenami. Podzieliłem wszystko na trzy części, a w tej najbardziej prestiżowej ceny sięgają maksymalnie 6000-6200 zł. Nie zapomniałem o osobach z mniejszym budżetem, więc są również propozycje do 2000 zł. Krok po kroku przeprowadzę Was przez ten rynek, żebyście mogli wybrać dla siebie najkorzystniejszy produkt.

Nie ma właściwie znaczenia, czy kupujecie urządzenie do domowego użytku, czy może do mniejszej siłowni, którą zarządzacie. Zróżnicowanie jest dość spore, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Najlepsze bieżnie elektryczne

ZdjęcieModelCenyMoc stałaPrędkośćMaks. obciążenieWymiary pasa biegowego
Bieżnia elektryczna insportline incondi t400iinSPORTline Incondi T400iCeneo3,5 KM1-22 km/hdo 180 kg140x53 cm
bieżnia elektryczna insportline gilavarinSPORTline GilavarCeneo3,5 KM1-22 km/hdo 180 kg140x53 cm
bieżnia elektryczna hammer life-runner lr22iHammer Life Runner LR22iCeneo2,5 KM1-22 km/hdo 150 kg150x52 cm
bieżnia elektryczna finnlo alpine IVFinnlo Alpine IVCeneo2 KM1-20 km/hdo 150 kg140x52 cm
bieżnia elektryczna insportline incondi t70iinSPORTline inCondi T70iCeneo3 KM0,8-22 km/hdo 125 kg140x51 cm
Bieżnia elektryczna hammer life runner lr18iHammer Life Runner LR18iCeneo1,75 KM1-18 km/hdo 130 kg135x45 cm
bieżnia elektryczna finnlo technum IVFinnlo Technum IVCeneo1,75 KM1-18 km/hdo 140 kg142x50 cm

Jaka bieżnia elektryczna do 3000 zł?

ZdjęcieModelCenyMoc stałaPrędkośćMaks. obciążenieWymiary pasa biegowego
bieżnia elektryczna bh fitness pioneer run dual plus g6483BH Fitness Pioneer Run Dual Plus G6483Ceneo1,5 KM1-18 km/hdo 110 kg130x40 cm
bieżnia elektryczna hammer life runner lr16iHammer Life Runner LR16iCeneo1,15 KM1-16 km/hdo 120 kg132x42 cm
bieżnia elektryczna insportline akamarinSPORTline AkamarCeneo1,5 KM1-16 km/hdo 100 kg125x44 cm
bieżnia elektryczna Insportline lavisterInSPORTline LavisterCeneo1,5 KM1-14 km/hdo 120 kg130x41 cm

Jaka bieżnia elektryczna do 2000 zł?

ZdjęcieModelCenyMoc stałaPrędkośćMaks. obciążenieWymiary pasa biegowego
bieżnia elektryczna york fitness t700York Fitness T700Ceneo2 KM1-16 km/hdo 110 kg130x42 cm
bieżnia elektryczna sapphire sg 2300t rockSapphire SG-2300T RockCeneo2,5 KM1-18 km/hdo 150 kg130x45 cm
bieżnia elektryczna insportline sangarinSPORTline SangarCeneo1,75 KM1-12 km/hdo 100 kg120x40 cm
bieżnia elektryczna hms be2235HMS BE2235Ceneo1 KM1-13 km/hdo 125 kg120x40 cm
bieżnia elektryczna body sculpture bt 3133pBody Sculpture BT 3133PCeneo1 KM0,8-12 km/hdo 100 kg120x40 cm

Czy warto kupić bieżnię elektryczną?

Nie będę ukrywał, że jest to sprzęt dość kosztowny. Postanowiłem więc zrobić analizę tego, czy w ogóle warto takie urządzenie sobie sprawić.

Coś o tym wiem, gdyż sam kiedyś kupowałem bieżnię tego typu. Namówiła mnie na to żona i początkowo miała służyć wyłącznie jej. Taki prezencik, bo twierdziła, że posiadanie bieżni od zawsze było jej marzeniem. Jak się skończyło? Moja wybranka serca beztrosko oglądała telewizję, a ja naparzałem na pasie trenażera. Rolę się więc odwróciły i do dzisiejszego dnia w miarę możliwości staram się regularnie biegać, żeby zgubić w końcu sadełko i lekki (powiedzmy) brzuch piwny.

Zostawiając już moje kompleksy i życiowe historie, poniżej podrzucam Wam korzyści, które niesie za sobą zakup omawianego sprzętu treningowego:

  • Przede wszystkim nie jesteśmy zależni od warunków pogodowych. Nie obchodzi nas to, czy ścieżka, którą biegamy, jest oblodzona bądź zasypana śniegiem. Burza, deszcz, tornado na zewnątrz? To też nas nie dotyczy. Biegamy w swoim własnym domu, pod dachem. Wszelkie problemy atmosferyczne przestają być przeszkodą (jak również często wymówką), żeby nie dać rady pobiegać. Pora roku nie ma więc znaczenia.
  • Jogging w teorii możemy uprawiać gdziekolwiek. Są jednak miejsca, w których po prostu nie ma gdzie pobiegać. Czasem też dana okolica temu nie sprzyja. Dotyczy to większych miast, w których mało jest dłuższych i fajniejszych ścieżek dla biegaczy. Czy kogoś cieszy truchtanie koło smrodu spalin? Z bieżnią ten problem odpada.
  • Oszczędzamy czas, gdyż nie dojeżdżamy do ścieżki, jeżeli znajduje się ona dość daleko od naszego miejsca zamieszkania.
  • Ćwicząc tak w domu, możemy sobie nieco urozmaicić wysiłek fizyczny. Puścić głośno muzykę, oglądać telewizję – ogólnie mówiąc, korzystać z cyfrowych treści. Tak, wiem, producenci często odradzają zbytnie zwracanie uwagi na ekran telewizora. Książkowo, powinniśmy patrzeć wprost, a konkretniej na jeden punkt, który znajduje się na wysokości oczu. Ze swojego przykładu wiem jednak, że oglądanie czegoś w TV potrafi umilić czas. Czasem tak się wciągałem, że nawet nie wiedziałem, kiedy udało mi się przebiec aż tyle.
  • Powiem Wam szczerze, że koło mnie znajduje się znakomita ścieżka dla biegaczy, choć mieszkam w dużym mieście. Nie zawsze przebieżka jest jednak przyjemna. W lecie jest ona bardzo oblegana. Biegacze, rowerzyści, rolkarze – jest ich pełno, a ja już tak mam, że nie lubię natłoku ludzi. Wolę ciszę i spokój. Tutaj pojawia się także inny plus. Są przecież osoby, które dopiero zaczynają i mogą nieco wstydzić się biegania wśród innych. Na bieżni nikt nas nie zobaczy, pomijając domowników. Nikt nas nie wyśmieje, nikt nie będzie uszczypliwy co do naszej tuszy lub kondycji. Powiecie pewnie, że rzadko takie sytuacje się zdarzają, ale niektóre osoby są po prostu wstydliwe i na początku mogą się obawiać tego typu incydentów. Bieżnia elektryczna jest wyjściem.
  • Wbrew pozorom, bieganie na tym treningowym sprzęcie jest bezpieczniejsze dla naszych stawów. Powierzchnia, po której się poruszamy, jest zawsze prosta i towarzyszy jej miękka amortyzacja(w porównaniu do normalnego biegania). Jesteśmy w ruchu, ale jednocześnie nie pędzimy do przodu. Stawy są mniej obciążone. Przebieżka w terenie niesie za sobą większe ryzyko chociażby zapalenia ścięgna Achillesa, a także innych kontuzji, które wyłączą nas z uprawiania sportu na dłuższy czas. Na pasie biegowym przeciążenia są więc zdecydowanie mniejsze. Kończyny dolne, biodra, miednica, również kręgosłup – podziękują nam za to.
  • Wspominałem już o prostym pasie biegowym, ale pewna regularność dotyczy przecież prędkości biegu. Na elektrycznym trenażerze ustawiamy ją sobie sami. W terenie trzymanie się jednej wartości jest bardzo ciężkie. Tempo na bieżni zmienia się tylko w sposób elektroniczny, jeżeli tego zapragniemy w danym momencie. Ruch jednostajny bardzo sprzyja treningom interwałowym.
  • Dwa powyższe punkty wpływają jednocześnie na to, że mamy do czynienia ze sprzętem, który przyda się przy powrotach po kontuzji. Są też specjalne modele rehabilitacyjne, w tym antygrawitacyjne, które najskuteczniej minimalizują obciążenia towarzyszące chodzeniu lub bieganiu.
  • Macie już pewne doświadczenie i szukacie kolejnych wyzwań? Wszystkie lepsze modele oferują regulację nachylenia. Dzięki tej funkcji swobodnie poćwiczymy podbiegi, czyli podejścia pod górkę. Urozmaicenie treningu cardio, a także świetny sposób na wzmocnienie wielu partii mięśni.

nowoczesne bieżnie elektryczne w klubie fitness

Chyba przyznacie, że plusy są całkiem solidne? Niestety, jest też trochę minusów. Postanowiłem je rozpisać w ten sam sposób:

  • Bieżnie są drogie, nie ma co ukrywać. Moim zdaniem, nie ma co schodzić poniżej kwoty rzędu 1500 zł, choć zwykle jest to za mało, co udowadnia zresztą zestawienie bieżni – najtańsze propozycje stanowią wydatek wynoszący około 1600-1900 zł. Pierwszy ranking przedstawia natomiast modele półkomercyjne.
  • Mam całkiem spore pomieszczenie, w którym spoczywa sobie bieżnia. Jej umiejscowienie było jednak kłopotliwe. Pół biedy, jak aktualnie nie truchtam po niej. W zasadzie każdy model jest przecież składany. Rozłożona bieżnia zajmuje jednak sporo miejsca. Waga też robi swoje, przez co ciężko taki sprzęt przenieść do innego pomieszczenia (chyba że są zintegrowane kółka transportowe).
  • Spójrzcie na tytuł tego tekstu. Jest tam takie magiczne słówko – „elektryczne”. Oznacza to, że rachunki za prąd pójdą w górę, z czym musimy się liczyć. Nie ma jednak tragedii, co udowodniłem w osobnym artykule: Ile prądu zużywa bieżnia elektryczna?
  • Nie ma tu raczej mowy o cichej pracy. Bieżnie są głośne, co może przeszkadzać reszcie domowników, a także sąsiadom. Dużo zależy od aktualnej prędkości, ale nawet przy szybszym marszu generowany hałas potrafi irytować.
  • Przy korzyściach wspominałem o tym, że mniejsze jest ryzyko kontuzji. Tę tezę podtrzymuję, ale… no właśnie, zawsze jest jakieś „ale”. Bieżnia nie przyzwyczaja nas do realnych przeszkód podczas biegania. Mowa np. o wietrze, a konkretniej oporze, który nam stawia w terenie. Ruch biegowy jest odmienny przez specyficzną amortyzację czy nawierzchnię. Ogólnie biorąc, trening jest mniej efektywny niż ten w „realu”, że tak to zróżnicuję. Jeżeli przez długie miesiące zawzięcie biegaliście na bieżni, a potem wyszliście potruchtać na zewnątrz, to nie wytrzymacie raczej tyle, ile w domu. Więcej części ciała będzie Was też boleć. Fajną opcją jest po prostu połączenie obu metod biegania.
  • Co nas zniechęca do regularnego treningu? Tak ogólnie, to brak motywacji lub czasu. Jak ta motywacja jednak z nas ulatuje? Zabija ją często rutyna, a w tym przypadku bardzo o nią łatwo. Co nas bowiem otacza? Te same ściany, to samo pomieszczenie. Jedynym urozmaiceniem są cyfrowe treści, ale czasem to za mało. W terenie możliwe jest bieganie różnymi szlakami. Na łonie natury podziwiamy okoliczne krajobrazy, a czasem zawiesimy oko na kimś urodziwym, kto akurat koło nas przebiega. W domowym zaciszu zawsze będzie nieco nudniej.
  • Z powyższym punktem wiąże się też to, że mniej się dotlenimy. Czasem fajnie pooddychać świeżym powietrzem, o ile na dworze nie panuje smog.
  • Niektóre poradniki głoszą tezę, że ciężko się nauczyć biegać na takim sprzęcie. Owszem, są pewne przeszkody, ale tylko na początku. Jestem osobą, która choruje na chorobę lokomocyjną. Mój błędnik jest więc wadliwy. Tylko na samym starcie przygody z omawianą kategorią doskwierały mi problemy z równowagą (szczególnie po zejściu z pasa biegowego). Nigdy się na niej nie przewróciłem, a po krótkim czasie nic mi już nie było. Na początku warto jednak zacząć od niższych prędkości, zapiąć klips bezpieczeństwa i nauczyć się biegać w ten specyficzny sposób. Przy okazji podrzucam link do tematu, jak prawidłowo biegać nie bieżni elektrycznej. Obowiązkowa lektura dla osób, które planują zakupić ten sprzęt.

Osobiście polecam Wam zakup bieżni (sam to przecież uczyniłem), ale sprawa jest dość indywidualna. Zdaję sobie bowiem sprawę, że nie u każdego taki sprzęt się sprawdzi. Sami przyznacie, że są przypadki, w których ludziom wystarczą buty do biegania i świeże powietrze. Zdarzają się też odwrotne sytuacje, w których dom zagracony jest sprzętem treningowym, a nikt na nim nie ćwiczy.

Co z siłowniami i klubami fitness? Powinno znaleźć się w nich miejsce na większy lub mniejszy zestaw bieżni. W ten sposób sprawdzicie też, czy taka forma przebieżki Wam pasuje. Może właśnie miesięczny karnet na siłownię z bieżniami będzie optymalnym testem na to? Przemyślcie to.

Czasem same sklepy ze sportowym sprzętem i akcesoriami dają możliwość pobiegania na konkretnym urządzeniu, ale według mnie będzie to zbyt krótki czas na podjęcie decyzji zakupowej, o ile nigdy wcześniej nie korzystaliście z trenażera tego typu. Fora internetowe też pęcznieją od zapytań, czy warto, choć wyjaśniłem dokładnie wszystkie za i przeciw.

W dalszej części materiału poznacie bliżej wszystkie polecane propozycje zakupowe, a także szczegółowy przewodnik zakupowy. Warto zaznajomić się z taką dawką wiedzy, bo tylko wtedy wybierzecie dla siebie najlepsze urządzenie do domowego treningu.

Polecane bieżnie elektryczne wysokiej jakości

Zaczynamy od bardzo funkcjonalnych i świetnie wykonanych produktów. Szczerze mówiąc, nawet w klasyfikacjach wysokiego szczebla dla danej kategorii rzadko trafiam na tak wysoki poziom. Wszystkie poniższe propozycje to prawdziwe cuda, jeżeli chodzi o domowy sprzęt treningowy. W mniejszym klubie fitness/siłowni też powinny spokojnie się sprawdzić. Jedziemy, a raczej biegniemy, z tematem.

inSPORTline Incondi T400i – Opinia, recenzja

Bieżnia elektryczna insportline incondi t400i

Wspominałem Wam już, która firma w obrębie tej kategorii jest moją ulubioną? Pewnie nie. Chodzi konkretnie o inSPORTline. Korzystam z ich produktów i mam wielu znajomych, którzy również chwalą sobie niezawodność urządzeń treningowych tej marki. Mogę więc już na wstępie bardzo pozytywnie wypowiedzieć się o ich bezawaryjności, a jest to istotna cecha. Co nam bowiem po zepsutej bieżni?

Przechodząc do konkretów, na pierwszym miejscu ulokowałem inSPORTline Incondi T400i. Imponuje tu przede wszystkim zastosowany silnik. Gwarantuje stałą moc na poziomie 3,5 KM, co jest wręcz fenomenalnym wynikiem. Moc szczytowa sięga nawet 6 KM, choć ważniejszy jest poprzedni parametr.

Zakres dostępnych prędkości jest bardzo szeroki (1-22 km/h) i zapewne każdemu wystarczy, ale w tej cenie to norma. Pas biegowy jest długi na 140 cm i szeroki na 53 cm. Gwarantuje olbrzymią powierzchnię do biegania. Nie ma raczej opcji, żeby ktoś nadepnął na boczną listwę czy zjechał z taśmy – przynajmniej nie z winy tego, że jest ona za mała.

Regulacja kąta nachylenia obejmuje aż 22 pozycje. Cechą wyróżniającą jest także maksymalna nośność, która osiąga 180 kg. Ogólnie biorąc, ciężko znaleźć w tej cenie bieżnię o podobnych parametrach. Raczej jest to niemożliwe.

Zauważyłem fajny bajer. Chodzi konkretniej o aplikację iRunning +. Zapewnia masę programów biegowych, ale to nie wszystko. Wgrywamy ją na urządzenie mobilne, które z kolei łączymy przez Bluetooth z bieżnią. Do aplikacji przesyłane są więc nasze wyniki, którymi możemy się dzielić na portalach społecznościowych.

Tablet ustawiony na bieżni (jest dedykowane miejsce, swego rodzaju uchwyt) potrafi też wyświetlać realne trasy, które sobie wybierzemy. Przelatywać mogą np. zdjęcia z Paryża lub innego, znanego miasta.

To jednak nie wszystko. Zależnie od konkretnej miejscówki nachylenie trenażera będzie się automatycznie zmieniać. Wirtualnie biegniemy sobie po alpejskim szlaku, ukształtowanie terenu staje się trudniejsze, a kąt nachylenia sam się zmienia. Ciekawy pomysł na swego rodzaju immersję biegową.

Do dyspozycji są również wszystkie najważniejsze pomiary. Czujnik tętna w uchwytach bocznych (HRC), pas piersiowy, przebyty dystans, spalone kalorie, a nawet pomiar tkanki tłuszczowej, czyli BMI. Taka dokładna analiza naszego organizmu wspomoże efektywność treningu.

Podsumowując, inSPORTline Incondi T400i kosztuje swoje, ale za tę cenę otrzymujemy produkt właściwie bez wad. Nie można się tu absolutnie do niczego przyczepić. Topowe parametry, fenomenalna jakość wykonania, funkcjonalność – jest prestiżowo.

Zalety +

  • Bardzo mocny silnik
  • Perfekcyjna amortyzacja
  • Najwyższa jakość wykonania
  • Długi i szeroki pas biegowy
  • Funkcjonalność
  • Bajery, które zapewnia kompatybilność z aplikacją iRunning+

Wady

  • Brak, choć cena może być dla wielu osób zaporowa

inSPORTline Gilavar – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna insportline gilavar

Teraz czas na inSPORTline Gilavar, dzięki któremu we własnym domu zrzucicie zbędne kilogramy i wymodelujecie ciało. To wszystko w komfortowy i bezpieczny sposób, gdyż mowa o solidnie wykonanym produkcie z wieloma fajnymi funkcjami.

Jest zresztą kilka podobieństw do lidera. Ten sam silnik, zakres prędkości, maksymalna waga użytkownika. Jakość wykonania również wyborna. Konstrukcja jest wytrzymała i składana, pas biegowy łatwy w czyszczeniu, komputer treningowy niezawodny, a wyświetlacz czytelny. Jogging na takim sprzęcie to czysta przyjemność.

Jak pewnie zauważyliście, ten sprzęt jest o kilkaset złotych tańszy od T400i. Jaki jest tego powód? Brak możliwości korzystania z aplikacji iRunning +. Mniej jest więc programów do wyboru lub do spersonalizowania. Dodam, że i tak jest ich łącznie… 103. 99 predefiniowanych i 2 użytkownika. Poprzednik oferował o 10 programów użytkownika więcej. W każdym razie, dostajemy bardzo szerokie możliwości personalizacji treningu biegowego.

Znikają nam jednak te wszystkie bajery z przemierzaniem wirtualnych tras na czele. Nie ma też historii naszych osiągnięć, ale niektóre dane i tak możemy przecież spisywać sobie ręcznie.

Porównując najlepsze bieżnie od inSPORTline, różnica jest wyłącznie w wyższej funkcjonalności, którą zapewnia specjalna aplikacja. Jeżeli jednak jej nie potrzebujecie, to zaoszczędzicie kilkaset złotych. Wciąż nabędziecie czołowy sprzęt z tej kategorii, który gorąco Wam polecam.

Zalety +

  • Bardzo mocny silnik
  • Perfekcyjna amortyzacja
  • Najwyższa jakość wykonania
  • Długi i szeroki pas biegowy
  • Funkcjonalność

Wady

  • Brak, choć cena może być dla wielu osób zaporowa

Hammer Life Runner LR22i – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna hammer life-runner lr22i

Czym jeszcze wyrabiać mięśnie łydek i pośladków w swoich czterech kątach? Jaką bieżnię warto kupić? Proponuję Wam przypatrzenie się nietuzinkowemu modelowi Hammer Life Runner LR22i, który imponuje pod względem swoich możliwości.

Pewne parametry poszły jednak w dół, przynajmniej w porównaniu do głównych konkurentów. Chodzi np. o silnik. Moc maksymalna osiąga 4,5 KM, a znamionowa 2,5 KM. W praktyce nie jest to jednak większa różnica. Prędkość utrzymuje się w szerokim zakresie 1-22 km/h.

Do dyspozycji jest osiem stopni nachylenia, dzięki którym w każdej chwili podniesiemy sobie poziom trudności biegania.

Bieżnia prezentuje się fenomenalnie. Jej kanciasto kształtne elementy przyciągają wzrok, co może przypaść do gustu posiadaczom siłowni i klubów fitness.

Panel sterowania przypomina konsolę rodem ze statku kosmicznego. Wszystkie najważniejsze informacje odczytamy na stosunkowo małym, ale dobrym jakościowo ekranie. Będzie to chociażby przebyty dystans, puls, prędkość, a także kalorie, z którymi właśnie się pożegnaliśmy.

Koniecznie muszę Wam wspomnieć o pasie biegowym. Oprócz tego, że gwarantuje znakomitą amortyzację, jest… po prostu wielgaśny. Chodzi o jego długość, która osiąga aż 150 cm. Toż to dwie osoby mogłyby dość swobodnie biegać. Oczywiście stanowczo odradzam takie eksperymenty, ale chcę Wam niejako zobrazować tę wartość. Pas jest do tego dość miękki, więc nie narazi na uraz Waszych stawów.

W zestawie znajduje się pas telemetryczny, który zakłada się na klatkę piersiową. W zasadzie każda bieżnia z tego segmentu cenowego powinna mieć taki dodatek. Przydaje się on osobom, które mają problemy z układem krążenia.

Odbiornik takiego pasa znajduje się w komputerze treningowym. Prędkość będzie nastawiona na konkretne wartości tętna, co zoptymalizuje trening i odbywany wysiłek, zapewniając przy tym najwyższy stopień bezpieczeństwa. Gdy tętno przekroczy ustaloną normę, prędkość się zmniejszy. Tak to mniej więcej działa.

Śmiem twierdzić, że Hammer Life Runner LR22i ma kusić przede wszystkim właścicieli fitness klubów. Fenomenalnie się prezentuje, ma bardzo długi, wytrzymały i miękki pas biegowy, który sprzyja początkującym.

Obsługa jest łatwa, a poziom bezpieczeństwa wysoki. Kółka transportowe też robią swoje, gdy np. ktoś zechce nieco przemeblować siłownię i poprzestawiać wszystkie trenażery.

Podsumowując, godny rywal dla pozostałych bieżni domowych z wysokiej ligi. Niektóre parametry są troszkę gorsze, ale imponuje długa taśma czy ciekawy design.

Zalety +

  • Mocny silnik
  • Perfekcyjna amortyzacja
  • Najwyższa jakość wykonania
  • Nadzwyczajnie długi pas biegowy
  • Funkcjonalność
  • Ciekawy i nowoczesny design

Wady

  • Brak większych minusów, choć cena wciąż jest wysoka

Finnlo Alpine IV – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna finnlo alpine IV

Finnlo Alpine IV to niezwykle ciekawa bieżnia elektryczna, która zbiera bardzo pozytywne opinie i również powinna pracować bezawaryjnie oraz niezawodnie. Za jej pomocą zrzucicie zbędne kilogramy i staniecie się „fit”.

W tym przypadku otrzymujemy silnik o mocy trwałej wynoszącej 2 KM. Gabaryty taśmy biegowej wynoszą 140×52 cm, a zakres prędkości kształtuje się na poziomie 1-20 km/h. Maksymalna waga biegacza nie powinna przekraczać 150 kg. Czołówka od marek rywalizujących z Finnlo wypada na papierze lepiej pod względem niektórych parametrów, ale w praktyce różnica nie jest kolosalna.

Jakie udogodnienia znajdziemy? Pas telemetryczny, programy treningowe, które urozmaicą biegową zaprawę, dokładne pomiary, świetne wykonanie i czytelny wyświetlacz LCD. Nie ma natomiast wyróżniających ten model funkcji czy wybijających się parametrów, o czym już pisałem. Gniazdo USB do ładowania, a także łatwo składana konstrukcja wciąż nie dają przewag bieżni Finnlo Alpine IV.

Stosunek ceny do jakości na tle konkurencji jest zupełnie w porządku. Sprzęt bardzo dobry, wytrzymały, z odpowiednią amortyzacją. Wciąż dość drogi, ale nie mówimy o zabawce lichego wykonania, ale o solidnej bieżni półprofesjonalnej. Marce Finnlo zdecydowanie można zaufać w tym segmencie.

Zalety +

  • Perfekcyjna amortyzacja
  • Najwyższa jakość wykonania
  • Długi i szeroki pas biegowy
  • Funkcjonalność

Wady

  • Wysoka cena

inSPORTline inCondi T70i – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna insportline incondi t70i

Kolejna bieżnia od inSportline. Trzeba jednak przyznać, że wizualnie nieco się różni. Kluczowe parametry stoją na wysokim poziomie, dzięki czemu każdy miłośnik biegania we własnym domu powinien być usatysfakcjonowany ze swojego treningu i progresu.

inSPORTline inCondi T70i różni się od dotychczasowych produktów wyglądem, a konkretniej konstrukcją panelu sterowania z ekranem. Jest on bardziej podłużny i poziomy. Powiem Wam szczerze, że wizualnie ta bieżnia w ogóle mi się nie podoba. Nie o wygląd tu jednak chodzi.

Zaletą jest bardzo mocny silnik, napędzany 3 KM mocy znamionowej, która w szczytowych momentach dochodzi do 5 KM. Zakres prędkości również nie zawodzi i mieści się w zakresie 0,8-22 km/h. Pas biegowy ma dobre ja na tę cenę gabaryty (140×51 cm), a jego nachylenie regulujemy w zakresie 0-15% (15 poziomów).

Na papierze jest wszystko piękne, choć system amortyzacji nie jest taki wydajny jak w przypadku T400i i Gilaver. Tam mieliśmy Shock Absorbing System, a tutaj obecny jest Silent Block. Tak po ludzku, nasze stawy dalej są dość dobrze chronione, ale nie tak perfekcyjnie jak w modelach za ponad 5000 zł.

Nie ma jednak co panikować. To cały czas wysoka półka, jeżeli chodzi o rozwiązania konstrukcyjne i aspekty związane z bezpieczeństwem użytkowania.

Malutki minusik jedynie za maksymalne obciążenie na poziomie 125 kg. Osoby cięższe najpierw będą musiały troszkę pobiegać w terenie, choć według mnie nie powinno nic złego stać się z zawieszeniem bieżni przy osobach przekraczających o kilka kilogramów wspomnianą wartość.

inSPORTline po raz kolejny pokazało, że na rynku dość kosztownych trenażerów czuje się jak ryba w wodzie. T70i trzyma poziom i stanowi świetną alternatywę dla ścieżek, tras oraz alejek dla biegaczy, dając nam możliwość efektywnego treningu w domowym zaciszu.

Zalety +

  • Bardzo mocny silnik
  • Przyzwoita amortyzacja
  • Wysoka jakość wykonania
  • Długi i szeroki pas biegowy
  • Funkcjonalność

Wady

  • Brak większych minusów

Hammer Life Runner LR18i – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna hammer life runner lr18i

Dwa ostatnie modele w tej części rankingu pokazują już pewne kompromisy pomiędzy ważnymi parametrami a ceną. Wyżej zdecydowałem się umieścić Hammer Life Runner LR18i, czyli starszego brata modelu LR22i.

Wyraźnie w dół poszła znamionowa moc silnika, która osiąga 1,75 KM. Odbija się na prędkości mieszczącej się w przedziale 1-18 km/h. Ostry sprint nie będzie więc najszybszy, przynajmniej porównując z resztą stawki. Boli też mniejszy pas biegowy o wymiarach 135×45 cm. Trochę mały, biorąc pod uwagę cenę sprzętu, choć nie ma tragedii. Za taką kwotę nie może zresztą być.

Bardzo przypadł mi do gustu wygląd konstrukcji urządzenia, co znów wyróżniam właśnie w przypadku bieżni firmy Hammer. Nie jest on może tak agresywny jak u LR22i, ale za to minimalistyczny i nowoczesny. Przyłożono się też do miękkiej powierzchni, którą łatwo się czyści, a przede wszystkim przyjemnie po niej maszeruje, truchta i zawzięcie biega.

Po bokach dostrzeżemy dwa okrągłe pojemniki na bidon z napojem energetycznym lub wodą (polecam zdecydowanie tę drugą opcję).

Liczba programów raczej standardowa. 18 zdefiniowanych i jeden manualny, czyli użytkownika. Za pomiar pulsu odpowiadają czujniki na uchwytach. Działają sprawnie, szybko dostarczając do komputera wynik pomiaru.

Troszkę najechałem na wymiary powierzchni, po której zasuwamy, ale każdy medal ma dwie strony. Dzięki temu ten sprzęt jest mniejszy niż reszta, a także stosunkowo lekki (75 kg) jak na bieżnię. Filigranowe osoby będą komfortowo po niej biegać.

Co z tymi wyższymi? Też dadzą radę, bo to wciąż wysoki poziom w tej kategorii. Mam prawie 190 cm wzrostu, nieco wystający brzuch, a na co dzień użytkuję pas biegowy 130×41 cm. W części z poradnikiem omówię zresztą szerzej każdy parametr, który wyszczególniam przy przedstawianiu wyselekcjonowanych dla Was produktów.

Podsumowując, dużo lepszym interesem jest dołożenie kilkuset złotych do czegoś lepszego. Dostaniemy nieco lepszą funkcjonalność, większy pas biegowy, a przede wszystkim sprawniejszy silnik. W przypadku gwałtownego spadku ceny – Hammer Life Runner LR18i warto jednak wziąć pod uwagę.

Zalety +

  • Przyzwoita amortyzacja
  • Wysoka jakość wykonania

Wady

  • Silnik powinien być mocniejszy
  • Pas biegowy mniejszy niż u głównych konkurentów

Finnlo Technum IV – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna finnlo technum IV

Finnlo ma dość szeroką ofertę, więc nic dziwnego, że przed Wami kolejny trenażer z tej jakże cenionej stajni. Mowa o bieżni Finnlo Technum IV, która stanowi alternatywę dla pozostałych urządzeń konkurencyjnych firm.

Najistotniejsze atrybuty prezentują się całkiem podobnie, porównując je z kilkoma konkurentami z tego segmentu. Moc trwała silnika wynosi 1,75 KM. Zakres prędkości dla chodu/marszu/truchtu/biegu/sprintu – 1-18 km/h, czyli można powiedzieć, że standardowo. Lepiej wypada jednak pas biegowy – 142×50 cm. Ciężko w tych cenach znaleźć model, który miałby szerszy pas.

Zastosowana przez producenta powierzchnia SUPER-SOFT jest przyjemna w użytkowaniu i odpowiednio miękka. W parze z solidnym zawieszeniem gwarantuje skuteczną ochronę naszych stawów.

Puls monitorują z kolei czujniki dotykowe dłoni, choć istnieje możliwość dokupienia precyzyjniejszego pasa telemetrycznego. Szału nie robią natomiast programy treningowe – są raczej mało przydatne.

Względem kilku głównych konkurentów tego urządzenia nieco gorzej oceniam jakość wyświetlacza, przydatność programów i ogólny design, ale nie są to wielkie różnice. Na pochwałę zasługuje za to pas biegowy. Cena jest, moim zdaniem, wygórowana. Powinna być nieco niższa – wtedy byłby hicior.

Zalety +

  • Przyzwoita amortyzacja
  • Wysoka jakość wykonania
  • Długi i szeroki pas biegowy

Wady

  • Silnik powinien być mocniejszy
  • Ogólny stosunek ceny do jakości powinien być nieco korzystniejszy

Polecane bieżnie elektryczne do 3000 zł

Druga klasyfikacja utwierdziła mnie w przekonaniu, że rynek tych urządzeń jest dość specyficzny. Budżet wynoszący 2000-3000 zł wydawał mi się optymalny na solidny sprzęt, który byłby swego rodzaju łącznikiem tańszych bieżni z tymi droższymi.

Okazało się jednak, że zdecydowana większość propozycji nie jest zbyt opłacalna względem tych kosztujących poniżej 2000 zł. Mimo wszystko, kilka z nich wydobyłem, a poniżej szczegółowe opisy.

BH Fitness Pioneer Run Dual Plus G6483 – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna bh fitness pioneer run dual plus g6483

Najkorzystniejszą opcją w tej cenie jest BH Fitness Pioneer Run Dual Plus G6483. Kosztuje ok. 2500 zł i ma całkiem ciekawe parametry. Moc silnika (stała) dobija do 1,5 KM, choć zakres prędkości nie zawodzi i gwarantuje pułap 1-18 km/h.

Rozczarowani nie będziemy także pasem biegowym. Jego wymiary to 130×40 cm. Maksymalna waga użytkownika została ustalona na 110 kg. Jest oczywiście regulacja nachylenia/wzniosu, która dochodzi do 10%.

Funkcjonalność raczej podstawowa, ale w tej cenie ludzie nie szukają bajerów. 12 programów treningowych, pomiar tętna w uchwytach, kilka podstawowych informacji na wyświetlaczu, a raczej kilku małych ekranikach.

To właściwie pewien mankament, gdyż część z konsolą jest po prostu szpetna i archaiczna. Jedynie dokupienie zestawu Dual Kit polepsza sytuację. Podłączymy wtedy do bieżni tablet, który będzie nam służył jako wyświetlacz, a także źródło aplikacji mobilnych dla sportowców. Bez tego jest jednak trochę biednie, a moduł Dual Kit kosztuje ponad 300 zł.

Amortyzacja trzyma poziom, gdyż dba o nie sześć elastomerów, które umieszczone są pod pasem biegowym. Prawda jest jednak taka, że poszczególne elementy konstrukcyjne ciężko ocenić wyłącznie po ich liczbie. Czasem pięć elastomerów da lepszy efekt niż dziesięć.

Wracając do omawianej bieżni, jak na swoją cenę bardzo przyjemnie się po niej biega, choć w porównaniu do wielu modeli za około 2000-2500 zł nie cieszy się jakąś większą popularnością. Jest jednak całkiem dobra i gwarantuje lepsze parametry od kilku droższych konstrukcji.

Zalety +

  • Przyzwoita moc stała generowana przez silnik
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Solidna jakość wykonania

Wady

  • Archaiczny panel sterujący z trzema malutkimi ekranikami

Hammer Life Runner LR16i – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna hammer life runner lr16i

Zagwozdkę miałem z przydzieleniem drugiego miejsca w tej klasyfikacji. Ostatecznie dałem szansę modelowi Hammer Life Runner LR16i, który kosztuje swoje, choć niektóre jego parametry nie zachwycają.

Chodzi przede wszystkim o silnik z mocą znamionową na poziomie 1,15 KM. Jak na kwotę, którą musimy zapłacić za ten produkt, wydaje się to być za mało. W praktyce nie wpływa jednak drastycznie na możliwości elektrycznego trenażera. Z bieżni skorzystają osoby ważące do 120 kg. Prędkość zawiera się w przedziale 1-16 km/h. Gabaryty pasa do biegania to 132×42 cm, więc źle nie jest.

Producent zaimplementował 19 programów treningowych. W komputerze bieżni znajduje się odbiornik pasa telemetrycznego, choć sam pas trzeba zakupić osobno. Zawsze zostają czujniki tętna (sensory dotykowe) w uchwytach.

Całość nie prezentuje się tak wybornie jak droższe modele od tego producenta. Wyświetlacz i przyciski na panelu są malutkie. Prezencja dość pospolita, ale całość została solidnie wykonana i z pewnością nie rozleci się po dłuższych maratonach. Do pełni szczęścia brakuje wyłącznie ciut niższej ceny.

Zalety +

  • Solidna jakość wykonania
  • Pas biegowy, który w tym segmencie cenowym jest dość spory

Wady

  • Biorąc pod uwagę wartość stałej mocy silnika, cena powinna być ciut niższa

inSPORTline Akamar – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna insportline akamar

Pewnie nie jesteście zaskoczeni, że również w tej części rankingowej pojawiają się propozycje od inSPORTline. Jedną z nich jest Akamar. Pod tą enigmatyczną nazwą kryje się solidnie wykonany sprzęt, który pomoże w staniu się bardziej „fit”, nie wychodząc z domu.

Trwała moc silnika trzyma poziom 1,5 KM. Szału nie ma, ale rozczarowania też nie. Sprinterzy będą musieli zadowolić się maksymalną prędkością 16 km/h.

Ciekawe parametry ma pas biegowy. Jest on z jednej strony dość szeroki (44 cm), ale niestety dość krótki (125 cm). Bieżnie tańsze o około 900-1000 zł mają zwykle pas długi na 130 cm. Maksymalna nośność osiąga 100 kg, co nie jest rewelacyjnym rezultatem. Wystarczy w bieżni magnetycznej, ale w tej na prąd nie robi szału.

Są jednak pewne mocne zalety. Zawieszenie Silent Block zapewnia znakomitą amortyzację, a jest to system stosowany w modelach tego producenta za prawie 5000 zł. Konsola z wyświetlaczem (5-calowym) jest dość duża, ale jednocześnie wysoka. U mnie mogłaby przeszkadzać w oglądaniu telewizji przy jednoczesnym bieganiu, bo TV mam ustawiony dość nisko i centralnie przed bieżnią.

Ciekawym rozwiązaniem są miękkie uchwyty po bokach. Gdzie się podziały sensory? Jak zmierzymy tętno? Spokojnie, czujniki nadal znajdują się tam, gdzie powinny. Miękki materiał na szczęście nie wymusił ich usunięcia.

Nie zawodzi nawet funkcjonalność, bo programów jest sporo. Najbardziej cieszą jednak 3 programy użytkownika, dzięki którym zoptymalizujemy trening biegowy pod swoje preferencje. Maksymalnie nachylenie regulowane jest na wspomnianych już uchwytach i maksymalnie osiąga 12%.

Jogging, trucht i ostry bieg na tym sprzęcie to spora przyjemność, choć boli ta długość pasa. Gdyby był nieco dłuższy, to zapewne w rankingu bieżni do domu uplasowałbym Akamara wyżej.

Zalety +

  • Przyzwoita moc stała generowana przez silnik
  • Solidna jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Szeroki pas biegowy…

Wady

  • …ale niestety dość krótki
  • Maksymalna nośność 100 kg też nie robi szału w tej cenie

InSPORTline Lavister – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna Insportline lavister

Lavister to bieżnia elektryczna, na której zdecydowanie biegałem najdłużej w swoim życiu. Spaliłem masę kalorii. Towarzyszył temu pot, łzy, ból, chwile zwątpienia… No, może trochę przesadzam, ale tak zupełnie szczerze – znam ją doskonale, więc zaliczyłem wielomiesięczny test omawianego modelu.

Silnik o standardowej mocy w tej cenie (1,5 KM), choć maksymalna prędkość spada do 14 km/h (i tak nigdy do niej nie dobiłem). Gabaryty powierzchni do biegania wynoszą 130×41 cm. Jestem raczej dużym chłopcem, mam też duże stopy, ale z tej bieżni nigdy nie spadłem. Czasem zahaczałem jednak joggingowym butem o plastik z przodu, choć to raczej moja wina, a nie trenażera.

Od początku bardzo podobał mi się panel sterowania. Jest intuicyjny, a sam ekran też nie zawodzi. Zauważyłem jednak, że czujniki tętna po bokach lubią kopać prądem. Być może powodem jest dość suche powietrze w pomieszczeniu, w którym spoczywa bieżnia. Rękawice treningowe z gumową powłoką po wewnętrznej stronie załatwiły problem. Koło czujników są też przyciski do regulacji prędkości, a po drugiej stronie do zatrzymywania pasa.

Po bokach znajdują się dwa okrągłe otwory na bidon. No cóż, ja najczęściej trzymałem w nich smartfona, jakoś nie mogąc się przekonać do dedykowanej podpórki dla niego. Dodam też, że sam montaż, a właściwie przygotowanie urządzenia do użytku, jest banalny. Przykręcenie kilku śrubek, zerwanie paru taśm, i to właściwie tyle.

Pas biegowy jest całkiem miękki. Szybko go wycentrowałem i naciągnąłem kluczem imbusowym. Łatwo się go czyści. Malutki minus za to, że sprzęt dość szybko zaczął skrzypieć, co wymagało odpowiedniej konserwacji. Długotrwałe testy przekonały mnie jednak, że o wszelkie awarie czy uszkodzenia nie muszę się raczej martwić. Sprzęt przystępny cenowo, ale jednocześnie niezawodny, co mnie ucieszyło.

Mimo wielu fajnych cech Lavistera – cena powinna być ciut mniejsza. Nie jest to zły interes, ale konkurencja idzie do przodu i potrafi oferować jeszcze lepsze parametry – czasem w niższej cenie.

Zalety +

  • Przyzwoita moc stała generowana przez silnik
  • Solidna jakość wykonania

Wady

  • Maksymalna prędkość wynosi 14 km/h, a w tej cenie to dość mało

Polecane bieżnie elektryczne do 2000 zł

Trenażery z powyższego pułapu cenowego nie zrobiły na mnie oszałamiającego wrażenia. Pokuszę się o stwierdzenie, że najlepsze opcje są dwie – bieżnia za minimum 4500 zł lub… do 2000 zł. Propozycje pomiędzy tymi segmentami cenowymi nie są bowiem szalenie opłacalne.

Ostatnia część rankingowa jest zatem dla osób, które nie mają wielkiego budżetu, ale też nie chcą nabyć rozlatującej się tandety, która tylko zniechęci do spalania kalorii oraz modelowania łydek, ud czy pośladków.

Tanie bieżnie do domu to propozycja dla osób, które dość rzadko biegają. Powiedziałbym, że tak po kilkadziesiąt minut 2-3 razy w tygodniu.

York Fitness T700 – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna york fitness t700

York Fitness T700 jest sprzętem, który od wielu lat notuje całkiem niezłe wyniki sprzedażowe. Przekonuje do siebie dobrym stosunkiem ceny do jakości. Jakość wykonania wskazuje na wysoką niezawodność.

Ogromny plus za silnik, którego moc znamionowa osiąga 2 KM. Niektóre sklepy podają, że jest to nawet 3 KM, co (niestety) nie jest prawdą. Rozwijana na pasie prędkość dochodzi do 16 km/h.

Sam pas biegowy jest minimalnie szerszy niż w kilku droższych konstrukcjach (42 cm) i dość długi (130 cm) jak na niecałe 2000 zł. Kąt pochylenia działa w zakresie 0-15%. System amortyzacji jak najbardziej daje radę, a tętno badają sensory dotykowe na uchwytach.

O czymś jeszcze chyba nie wspominałem. Właściwie każda bieżnia z moich trzech zestawień ma możliwość podłączenia (przez port USB) urządzenia muzycznego i odtwarzania motywujących do wytężonego wysiłku fizycznego kawałków (przez wbudowane głośniki). Dodatkowy motywator zawsze może się przydać, jeżeli będziemy na skraju wytrzymałości, a założony przez nas cel względem dystansu do przebiegnięcia jest już blisko.

Wtrącając swoje trzy grosze, wygląd bieżni jest niesamowicie nudny i mało wyszukany. W siłowniach i klubach nie będzie raczej zachęcał do użytkowania, choć w takich miejscach korzysta się zazwyczaj z duuuużo droższych konstrukcji dla bardziej wymagających. Poza tym T700 to ciekawa bieżnia elektryczna do domowego użytku, którą dostaniecie w całkiem przystępnej cenie.

Zalety +

  • Mocny silnik
  • Dobra jakość wykonania
  • Atrakcyjna cena względem możliwości i oferowanego komfortu przez ten sprzęt

Wady

  • W tej cenie brak większych minusów

Sapphire SG-2300T Rock – Opinia, recenzja

bieżnia elektryczna sapphire sg 2300t rock

Przed Wami niesamowicie popularna bieżnia dla biegaczy amatorów, jak i osób nieco bardziej wprawionych. Mowa o Sapphire SG-2300T Rock. Czy Wasze mięśnie nóg staną się twarde niczym kamień z jej nazwy?

Dużą przewagą tej konstrukcji są znakomite parametry, które najbardziej przykuwają uwagę. Producent twierdzi, że stała moc silnika wynosi aż 2,5 KM, co w tej cenie jest prawdziwym hitem.

Maksymalny udźwig wytrzyma 150 kg. Prędkość dochodzi natomiast do 18 km/h, co również stanowi świetny rezultat. Pas biegowy ma dość standardową długość, ale szerokością przebija wszystkie modele z poprzedniego zestawienia. 45 cm szerokości tej powierzchni robi wrażenie.

W tym wszystkim tkwi jednak pewien szkopuł. Sapphire SG-2300T Rock pochodzi od chińskiej marki. Nie jestem oczywiście jakoś bardzo uprzedzony do produktów z tego kraju, ale ich cechą wspólną jest to, że na papierze zawsze wyglądają dobrze względem swojej ceny.

Jak jest tutaj? Silnik ma wyższych obrotach, przy dłuższych maratonach, potrafi się dość mocno grzać. Nie miałem niestety okazji dłużej testować SG-2300T, ale wydaje mi się, że żywotność będzie jednak krótsza niż w przypadku konkurencji.

Na czymś przecież musiano przyoszczędzić, nie oszukujmy się. Dodam, że ekran urządzenia jest fenomenalnej jakości. Programów też jest dużo, więc będąc dość doświadczonym użytkownikiem bieżni elektrycznych, śmiem twierdzić, że bardziej ukryte komponenty mogą być już gorszej jakości. To jednak tylko moja osobista teza, choć zewnętrzne elementy, te plastikowe, zalatują nieco… sami wiecie czym.

Może jest wśród Was osoba, która użytkuje ten model np. kilka lat? Doświadczenia z perspektywy długiego użytkowania są na wagę złota w przypadku tej kategorii, a bardzo ciekawi mnie aspekt niezawodności w SG-2300T Rock. Swoje recenzje możecie umieścić w sekcji komentarzy.

Zalety +

  • Zadziwiająco mocny silnik, choć potrafi się podejrzanie nagrzać na wyższych prędkościach
  • Szeroki pas biegowy
  • Funkcjonalność
  • Fantastyczny wyświetlacz na konsoli
  • Przynajmniej na papierze, rewelacyjny stosunek ceny do jakości

Wady

  • Przeciętna jakość wykonania
  • Duży znak zapytania przy żywotności, choć to moja mocno subiektywna opinia

Pozostałe polecane bieżnie do 2000 zł

Kolejne produkty prezentują dość podobny poziom, więc postanowiłem wspomnieć o nich w skróconej wersji. Musicie jednak wiedzieć, że wyraźnie w dół poszła długość pasa biegowego. Wynosi bowiem tylko 120 cm, a to trochę mało… Zdecydowanie doradzam Wam dołożenie do którejś z poprzednich propozycji. Zawsze mogą się jednak trafić jakieś promocje na poniższe modele, które przekonają osoby z małym budżetem.

  • inSPORTline Sangar – pochwalę całkiem porządny silnik o trwałej mocy na poziomie 1,75 KM. Jest to jednocześnie najtańsza bieżnia z całego zestawienia. Producent wyposażył ją w zawieszenie znane z dwukrotnie droższych trenażerów. Nie ma jednak regulacji nachylenia. Panel sterujący całkiem ergonomiczny i w miarę nowoczesny. Maksymalna prędkość dobija do 12 km/h. Fajny model dla mało wymagających i początkujących biegaczy domowych.
  • HMS BE2235 – czy bieżnia może być mała? Zależy, jak to interpretujemy, ale HMS BE2235 z pewnością nie jest kolosem. Dość specyficzna konstrukcja rzuca się w oczy i odbija na wadze poniżej 50 kg. Nie ma przez to bocznych uchwytów, co jest jednak sporym minusem, przynajmniej dla mnie. Sam pas daje komfort biegania, a amortyzacja nie zawodzi. Silnik napędzany jest 1 KM, choć zapewnia 13 km/h maksymalnej prędkości i udźwig do 125 kg.
  • Body Sculpture BT 3133P – również dość kompaktowa, ale już z uchwytami bocznymi. Silnik o takiej samej mocy stałej, ale gwarantujący do 12 km/h. Nośność spadła do 100 kg. Widać to po samej podstawie, która jest bardzo smukła. Do tego przeciętny stosunek ceny do jakości.

Trzy klasyfikacje za nami, ale zostało jeszcze sporo do przeczytania. Przygotowałem obszerny poradnik zakupowy, który rozwieje wszelkie wątpliwości co do kluczowych – jak i bardziej ukrytych – parametrów.

Jak wybrać bieżnię elektryczną? Na co zwrócić uwagę?

Nie będę ściemniał – bardzo ważnym czynnikiem jest wytrzymałość i bezawaryjność, a taką cechę cholernie ciężko wyczytać z tabelki ze specyfikacją. Jest jednak masa atrybutów, które wpływają na niezawodność, a także inne aspekty zakupowe. Przewodnik krok po kroku przeprowadzi Was przez najistotniejsza zagadnienia dotyczące zakupu najlepszej bieżni.

Ile trzeba wydać na dobrą bieżnię elektryczną?

  • Jeżeli biegasz 2-3 w tygodniu po 20-40 minut, to spokojnie na początek wybierz coś do ok. 2000 zł. Unikaj przy tym oczywiście najtańszych tworów. Minimalną granicą jest dla mnie 1500 zł.
  • Jeżeli biegasz 4 razy w tygodniu lub więcej, to czas na większą inwestycją. Trzeba wtedy celować w bieżnie półkomercyjne, czyli rozpoczynające się od ok. 4000 zł. Dotyczy to także zwolenników dłuższych maratonów na bieżni (powyżej godziny), a także osób, które często przeplatają bieg z marszem. Dlaczego zwykły chód na taśmie tak odbija się na bezawaryjnej pracy trenażera? O tym będzie już za kilka chwil, w akapicie dotyczącym silnika.

Nie zawsze w poradnikach odnoszę się ściśle do cen, ale w przypadku najlepszych bieżni do domu ma to sens. Wraz z ceną w górę idzie jakość silnika, elektroniki, a także sporo innych parametrów oraz niuansów.

Te dwie porady z początku akapitu nie są jedynymi w kwestii dostosowania budżetu. Duże znaczenie ma również waga użytkownika.

Osoby do 80 kg raczej nie powinny się niczym przejmować. Waga przekraczająca 100 kg wymaga już bieżni półkomercyjnej, bez względu na częstotliwość biegania. A co z tymi, którzy ważą 80-100 kg? Polecam modele rozpoczynające się od 3000-3500 zł, choć można od razu dokonać inwestycji na dłużej i zakupić coś z mojego pierwszego rankingu bieżni domowych.

Silnik bieżni elektrycznej – jaki powinien być?

To jeden z podstawowych elementów każdej bieżni treningowej zasilanej prądem. W Internecie krąży sporo totalnych bzdur wokół kluczowego parametru silnika, czyli mocy. Nie pomaga fakt, że producenci bieżni elektrycznych mydlą nam oczy niektórymi parametrami.

Moc i niezawodność silnika bieżni

Jak poznać, czy silnik bieżni jest niezawodny i warty inwestycji? Ciężka sprawa. Po pierwsze trzeba rozkręcić urządzenie, a po drugie znaleźć osobę, która zna się na jej elektronice i silniku. Nie jest to raczej możliwe przed zakupem…

W moim przewodniku na temat tego, jak kupić bieżnię do domu, wskazuję Wam jednak sporo smaczków, które dość skutecznie nakierują Was na wybór najlepszej bieżni. Nie nabierzecie się na tanie zagrywki i marketingową papkę. Wróćmy więc do tych nieszczęsnych silników.

Zacznijmy od tego, że producenci podają tutaj dwie wartości:

  • Ta wyższa dotyczy mocy maksymalnej, którą tłumaczę jako skokową/w danym momencie. Sprzęt jest w stanie ją osiągnąć (przynajmniej w teorii i przy korzystnych okolicznościach), ale nie utrzyma jej na stałe. Priorytet zwrócenia na jej wartość Waszej uwagi powinien być niski. Powiem zresztą wprost – moc maksymalna/skokowa nie ma żadnego znaczenia.
  • Największą rolę odgrywa bowiem moc stała, nazywana również znamionową, trwałą lub ciągłą. W innych poradnikach przeczytacie powielany mit, że taka moc poniżej pułapu 2 KM nadaje się do truchtu, marszu, chodu… Popatrzcie teraz na lidera mojego drugiego zestawienia. 1,5 KM, a prędkość maksymalna osiąga 18 km/h. Maksymalne obciążenie też nie jest przy tym tragiczne. Autorów tych bzdetów z chęcią ustawiłbym na pasie trenażera, załączył 18 km/h i popatrzył, jak ładnie „truchtają”. Powodzenia.

Być może powodem tego jest to, że teksty tych ludzi były pisane dość dawno. Technologia poszła do przodu. Jak sami widzieliście, bieżnie o stałej mocy 1 KM gwarantują co najmniej 12 km/h, co dla większości będzie wystarczające.

Jak już pisałem, ekstremalnie ciężko jest ocenić trwałość silnika. Nie sprawdzimy tego elementu w domowych warunkach. Nie mamy nigdy pewności, czy producent nie przekłamał nas w osiągach zastosowanego układu. W sklepie sportowym możecie jedynie załączyć wyższą prędkość, poczekać kilka minut i sprawdzić, czy miejsce, pod którym znajduje się główna jednostka, jest nagrzane.

Producenci czasem używają „podkręcaczy”, żeby na papierze wykręcić jak najwyższą moc stałą. W praktyce, długotrwałe bieganie w szybkim tempie gwałtownie zmniejszy żywotność trenażera, aż w końcu odmówi on posłuszeństwa i powędruje na gwarancję.

Powiem więcej, najgorzej jest w przypadku marszu/chodu. Bieżnie domowe są przystosowane do biegu i zostaną bardziej zajechane właśnie na niskich prędkościach. W takim przypadkach polecam zwykle bieżnię magnetyczną, bo to właśnie ten rodzaj został lepiej przystosowany do chodzenia.

Reklamowanie bieżni to nic przyjemnego, uwierzcie. Nie spakujemy takiego sprzętu do małego pudełeczka. Wybierzcie więc jak najmocniejszy silnik. Najlepiej z jak najdłuższą gwarancją. Jeżeli ktoś daje 5-10 lat gwarancji na silnik, to ma do zaoferowania niezawodną jednostkę. Niestety zdarza się to najczęściej w przypadku bardzo drogich bieżni komercyjnych do siłowni.

Zamieszanie z jednostką mocy

Wyjaśnienia należą się Wam też co do jednostki. Większość firm określa ten parametr w koniach mechanicznych (KM), co raczej nie stanowi dla nikogo zagadki. Niektóre dane techniczne zaciągane są chyba prosto z krajów anglosaskich, bo tylko tak wyjaśnić mogę używanie skrótu HP, czyli horsepower.

Sęk w tym, że przelicznik tych jednostek to nie jest 1:1. 1 KM to tyle samo co 0,983 HP. Zawsze dokładnie zwracajcie uwagę na jednostkę, bo w grę wchodzą również kilowaty, a 1 kW = 1,36 KM. Wygląda więc to tak: kW>HP>KM.

Jeżeli różne sklepy internetowe zaciągają tę samą wartość, ale pod innymi jednostkami, to zapytajcie z kolei samego producenta, jak jest w rzeczywistości. Różnica pomiędzy KM a HP nie powinna raczej zaprzątać nam głowy, ale pomyłki z kilowatami stanowią większą dysproporcję.

Podsumowując, warto wybrać bieżnię z mocnym silnikiem, ale nie uzależniałbym ostatecznej decyzji wyłącznie od tego parametru. Potencjał centralnego układu wpływa w pewnym stopniu na sporo innych atrybutów, ale i tak każdy z nich polecam sprawdzić z osobna. Wszystko wzajemnie się uzupełnia.

Zakres prędkości, czyli tempo biegania na bieżni

O tym już trochę było powyżej. Fakt jest taki, że regulacja prędkości w przypadku właściwie każdej bieżni na prąd jest wystarczająco szczegółowa. Ustawiamy ją zwykle co 0,1 km/h przyciskiem na uchwycie bocznym.

Równe i popularniejsze wartości znajdują się zazwyczaj na konsoli, tuż pod wyświetlaczem, ewentualnie wokół niego. Stanowi to swego rodzaju szybkie wybieranie.

Istotny wydaje się być całkowity zakres, choć tylko pozornie. Patrząc na czołowe bieżnie z klasyfikacji, najmniejszym pułapem jest 1-12 km/h, a największym 1-22 km/h. No cóż, ja najczęściej ustawiałem sobie maksymalnie 9-10 km/h.

Pokuszę się więc o stwierdzenie, że ten atrybut nie wymaga większej uwagi, bo trenażery do 2000 zł oferują często 16/18 km/h na najwyższym poziomie prędkości.

Wątpię, żeby profesjonalni sprinterzy używali takiego sprzętu, więc nie ma co się napalać na jakieś kosmiczne wartości. Nawet trochę niebezpiecznie jest tak szybkie pomykanie na pasie biegowym. Bieżnie oznaczają raczej spokojniejsze tempo, relaksujący jogging i trucht. Z każdym km/h więcej zwiększa się również poziom głośności, co dodatkowo odciąga nas od ustawiania ekstremalnego stopnia trudności.

Pas biegowy – jakość wykonania, dokładne wymiary

W tym momencie przechodzimy do naprawdę znaczącego elementu każdej bieżni, czyli pasa biegowego. Jego powierzchnia jest zazwyczaj nieco chropowata i szorstka. Dzięki temu staje się antypoślizgowa, ale jednocześnie odpowiednio miękka – bez porównania do asfaltu czy betonu, po którym często biegamy w terenie.

Nie ma co się rozwodzić nad dokładną strukturą użytego materiału. Jedno dotknięcie pasa mówi nam w zasadzie wszystko. Każdy szanujący się producent oferuje dobre jakościowo taśmy na solidnych rolkach.

Niebagatelny wpływ na komfort treningu biegowego, a także na nasze bezpieczeństwo, mają wymiary pasa biegowego, czyli długość i szerokość. Znów przypomnę swój przykład. Mam dość duże stopy, a mój wzrost przekracza 185 cm. Aktualny trenażer, który posiadam, oferuje gabaryty powierzchni do joggingu wynoszące 130×41 cm. Długość jest dla mnie odpowiednia, ale szerokości przydałoby się kilka centymetrów więcej.

Zdecydowanie odradzam Wam małe bieżnie elektryczne, których taśma daje 120 cm długości użytkowej. Według mnie jest to stanowczo za mało. Lubię się ustawiać zwykle w połowie długości, a przy 120 cm ciągle musiałbym się z obawą oglądać za siebie, czy czasem zaraz nie zjadę na podłogę.

Pas biegowy w ruchu bieżnia elektryczna

Sprawa jest ogólnie indywidualna, bo zależy od wzrostu biegacza i jego preferencji. Moje wskazówki mniej więcej znacie – min. 130×44 cm, choć szerokość 41-42 cm też jest całkiem znośną wartością. Ciężko takie wymiary znaleźć w przypadku modeli bezsilnikowych.

Zajrzyjcie zresztą do pojedynku bieżnia elektryczna czy magnetyczna – przekonacie się wtedy sami, że lepiej dopłacić do omawianego w tym materiale rodzaju.

Czasem producenci podają sugerowany wzrost użytkownika, choć ten parametr jest według mnie często mylący. Śmieszą mnie też wysnuwane z palca teorie, które znajdziemy w niektórych poradnikach. Wynika z nich chociażby to, że na mojej obecnej bieżni komfortowo mogą poruszać się wyłącznie osoby stosunkowo niskie, których wzrost nie przekracza 170 cm. Widocznie taśma w magiczny sposób się wydłużyła, skoro nie sprawia już problemu takiej wielkiej stopie jak ja.

Tak na marginesie, taśmę trzeba odpowiednio przygotować. W moim modelu odpowiadają za to dwa niewielkie otwory na klucz imbusowy, którym musiałem wykonać kilka pełnych obrotów. Po co? Przede wszystkim, żeby naciągnąć pas (zbyt duży luz powodowałby zwijanie i uniemożliwiał komfortową przebieżkę), a także wycentrować jego położenia. Nie jest to jednak nic bardziej skomplikowanego.

Amortyzacja w bieżni

Kolejny krok do odpowiedzi na pytanie, jak kupić bieżnię do domu. Sporo teorii głosi, że miękka amortyzacja przydaje się przede wszystkim podczas spokojnego biegania. Ja polecam jednak jak najtwardsze zawieszenie. W żadnym przypadku nie będzie przecież tak kłopotliwe jak asfaltowa ścieżka dla biegaczy. Nie narazimy się wtedy na kontuzje.

Wasze kolana i stawy powinny i tak pokochać bieżnie z pierwszego rankingu. Jeżeli miałbym brać pod uwagę swoje własne testy, to nawet modele do 2000 zł nie sprawiały mi raczej w tej kwestii dyskomfortu.

Za amortyzacje odpowiadają poszczególne systemy, choć nie są one w rzeczywistości bardziej rozbudowane. Elastomery, gumowe amortyzatory – mechanizmy dość proste. Niestety, ciężko dokładnie określić ten parametr, szczególnie w oparciu o dane techniczne z tabelek. Musimy polegać głównie na recenzjach i opiniach użytkowników, którzy korzystają z danego modelu. I oczywiście na niezależnych i aktualnych rankingach, które dla Was przygotowałem w tym materiale.

Wysoka twardość, stabilność, redukcja drgań – tak to powinno wyglądać w przypadku dobrej bieżni.

Nachylenie pasa bieżni

Nie wiem, jak Wy, ale ja nie cierpię nawet chodzić pod górkę, a co dopiero zasuwać biegiem. Tak, wiem, ćwiczymy w ten sposób dość intensywnie, efektywnie rzeźbiąc mięśnie łydek oraz pośladków, o mięśniu czworogłowym nie wspominając. W każdym razie, o stopniu nachylenia warto się czegoś dowiedzieć przed zakupem bieżni.

Regulowanie nachylenia w bieżni

Podstawową kwestią jest to, w jaki sposób regulujemy wartość nachylenia. Budżetowe bieżnie oferują manualny sposób. Odbywa się to za pomocą pokrętła, choć nawet system wyrównania nierówności podłogi zmienia niejako omawiany parametr.

Dużo lepszym rozwiązaniem jest automat. Dzięki sterowaniu elektronicznemu, np. za pomocą przycisków na uchwytach, szybko i bez schodzenia z taśmy dostosujemy kąt nachylenia, żeby zwiększyć lub zmniejszyć poziom trudności treningu cardio. Sam zakres możliwy do ustawienia też jest dużo szerszy w porównaniu do poprzedniego sposobu.

Nachylenie wyraża się w procentach (choć czasem też w stopniach [°]). Biegacze tęskniący za górskimi szlakami mogą sobie wybrać w niektórych modelach wartość przekraczającą nawet 20%. Pamiętajcie jednak, że jeden procent nie odpowiada zawsze jednemu poziomowi, który da się wybrać. Przykładowo, brana pod lupę bieżnia oferuje 15% nachylenia, ale regulowane w ośmiu stopniach.

Czy warto zwiększać nachylenie bieżni?

Jeżeli lubicie się katować fizycznie, to proszę bardzo – w nowoczesnych trenażerach znajdziecie zazwyczaj szerokie pole manewru, oparte o symulowanie podbiegania. Nawet marsz pod górkę potrafi niesamowicie podnieść efektywność ćwiczeń. Zawsze jest to pewne urozmaicenie spędzanego na bieżni czasu lub kolejne wyzwanie.

Dla zachęty dodam, że podbiegi, opisując to nieco kolokwialnie, przesuwają do góry granicę partii mięśni, które rzeźbimy na trenażerze. Oznacza to tyle, że dużo szybciej zrzucimy oponkę z brzucha, a chyba nikt z nas nie lubi nadmiaru tłuszczu w tym miejscu, prawda? Tyłek też zyska. Stanie się dużo zgrabniejszy.

Funkcja dostosowywania podstawy bieżni do podłoża

Jeżeli zainteresowała Was natomiast funkcja wyrównania nierówności podłoża pod bieżnią, to kilka szczegółów na ten temat.

Patrząc na mój trenażer, z tyłu mam dwie żółte nóżki. Znajdują się na nich trzy otwory. Są też dwie śrubki, chociaż nie są tak naprawdę wkręcane, a wkładane. Stanowi to zresztą wadę, bo przy transporcie wypadają i wałęsają się po pudełku z bieżnią.

Przełożenie śrubki w inną szparę, oczywiście po obu bokach, powoduje subtelną zmianę nachylenia. Łopatologiczne, ale niejednokrotnie bardzo przydatne rozwiązanie. Innym jego nazewnictwem jest system poziomowania nierówności.

Stojące obok siebie bieżnie elektryczne i inny sprzęt treningowy

Maksymalna nośność trenażera

Na ten parametr uwagę powinny zwrócić przede wszystkim osoby otyłe lub napakowane. Jeżeli więc do tej pory nie żałowaliście sobie fast foodów, lecz chcecie to zmienić i zacząć biegać, to rzućcie okiem na maksymalne obciążenie, które da radę wytrzymać taśma i zawieszenie bieżni.

Jednym z mitów jest to, że tylko moc silnika determinuje nośność. Owszem, ma duży wpływ, ale liczy się też sama konstrukcja. Najmocniejsze modele (np. z silnikami 3,5 KM) potrafią zachować trwałość pod ciężarem 180 kg. Poniżej tej wartości panuje już coraz to większe zróżnicowanie.

Podejrzewam, że dla większości z Was jest to mało istotny parametr, ale i tak najbardziej polecam wartość rozpoczynającą się od 110-120 kg.

Pomiary dokonywane podczas treningu cardio

Jak przystało na elektryczny i całkiem funkcjonalny sprzęt, dobra bieżnia musi zapewniać kilka podstawowych pomiarów. Ich wyniki są na bieżąco wyświetlane na ekranie, który znajduje się na konsoli.

Kluczowy jest chociażby przebyty dystans, spędzony na pasie biegowym czas, liczba wykonanych kroków, aktualna prędkość czy liczba spalonych kalorii.

Fajną opcją jest komputer treningowy, w którym zapisujemy nasz wzrost, wiek, wagę i płeć. Tworzymy w ten sposób swój profil. Dzięki temu obliczymy tkankę tłuszczową i współczynnik BMI – podobnie jak na analitycznej wadze łazienkowej.

Niezwykle istotny jest pomiar tętna. Szczególnie osoby, których serduszko nie jest w pełni zdrowe – np. seniorzy, którzy uparli się na bieganie na bieżni – powinny mocno przypatrywać się pulsowi podczas wysiłku fizycznego.

Najprostszą opcją są czujniki/sensory dotykowe na uchwytach. Nie zawsze działają jednak precyzyjnie. Przebija je nadajnik HR pod postacią pasa telemetrycznego. Odbiornik znajduje się w samej bieżni. Tańsze modele nie oferują zwykle tej funkcjonalności, a w najlepszym wypadku pas trzeba zakupić osobno. Taki dodatek ma również swoje zastosowanie w programach, które są możliwe do ustawienia.

Programy biegowe, które oferuje bieżnia

Powiem Wam szczerze, że bardzo rzadko z nich korzystam. Zdecydowanie wolę zacząć od spokojnego truchtu, potem przejść w stan szybszego biegania, a na końcu zakończyć znów truchtem lub marszem. To wszystko przy wybranej przeze mnie prędkości docelowej. I z uwzględnieniem aktualnego stanu kondycyjnego.

Każdy nowoczesny model oferuje jednak programy treningowe. Możemy je czasem tworzyć sami (programy użytkownika/manualne), ale też skorzystać z już gotowych (programy predefiniowane/zdefiniowane). Ich plus jest taki, że wybranie któregoś niejako zmusza nas i motywuje do sprostania narzuconej prędkości oraz dystansowi.

Jeżeli chodzi o moje zdanie, to polecam sprzęt z kilkoma programami użytkownika do zapisania. Jeżeli jednak nie wiecie totalnie, jak dopasować rytm biegowy do swoich możliwości, to najlepiej skonsultujcie to z trenerem personalnym lub doświadczonym biegaczem. W Internecie jest zresztą masa rozpisek/harmonogramów tygodniowych, które można dobrać do swojego doświadczenia, wagi itd.

Do czego przydaje się natomiast wspomniany we wcześniejszym punkcie pomiar pulsu? Niektóre programy są zoptymalizowane właśnie pod nasze tętno. Wystarczy ustawić odpowiedni zakres, a prędkość sama będzie się dostosowywać. Gdy nasze serce zaczyna bić zbyt szybko i przekracza górną granicę, taśma zwalnia. Jeżeli się obijamy i tętno nie jest za bardzo podwyższone, pas biegowy przyspiesza, zmuszając nas do rzetelniejszego treningu cardio.

Konsola, panel sterowania, wyświetlacz i funkcje dodatkowe bieżni

Przy poszukiwaniu dla siebie najlepszej bieżni do domowego biegania nie można pominąć jej cech zewnętrznych. Zanim przejdziemy do gabarytów, przypatrzmy się z osobna drobniejszym elementom.

Konsola z ekranem i przyciskami

Konsola – jest to element, na którym dokonujemy wszelkich ustawień, choć czasem i na uchwytach znajdują się przyciski od najważniejszych rzeczy (np. zmiana prędkości, start/stop). W zestawieniu był jeden model, którego konsola była dość spora i wyraźnie podniesiona. Ta część zazwyczaj jest stosunkowo płaska.

Ekran jest zwykle dość mały (przekątna na ok. 5 cali) i podświetlany na niebiesko. Oczywiście, profesjonalne bieżnie klubowe zapewniają czasem i 19-calowe wyświetlacze LCD wysokiej jakości. W tańszym sprzęcie domowym nie wchodzi to jednak w grę.

Producenci zazwyczaj zapewniają pewne urozmaicenia, jak np. wirtualne okrążenie na 400 m lub przelatujące po bokach ściany. Po dłuższych maratonach i tak będziemy mieli dość tego typu motywów, gdyż bardzo szybko się nudzą.

Panel sterowania, ekran i konsola bieżni elektrycznej

Wokół ekranu znajdziemy natomiast przyciski odpowiadające podstawowym funkcjom i programom. Obowiązkowo powinny być tam przyciski do szybkiego wyboru konkretnej prędkości i ewentualnie do wyboru nachylenia, jeżeli jest ono regulowane elektronicznie. Do tego start/stop.

Dolna część to przede wszystkim czerwony hamulec bezpieczeństwa. W zasadzie jest to dość prosty kluczyk. Łączy się cienkim sznureczkiem z klipsem, który zapinamy na naszej sportowej odzieży. Wypięcie go powoduje momentalne zatrzymanie pasa biegowego.

Głośniki i hamulec bezpieczeństwa w bieżni elektrycznej

Miejsce na postawienie picia i urządzenia mobilnego

Po bokach powinny znaleźć się otwory na bidon. Pod ekranem producenci często zamieszczają podpórkę/uchwyt na urządzenie mobilne. W specyfikacjach nazywa się je nawet podłokietnikiem na tablet. Stanowi to dobrą opcję, bo możemy jakoś zastąpić nudny i monotonnie pracujący ekran wbudowany w konsolę.

Otwór na bidon w bieżni elektrycznej

Funkcje specjalne bieżni elektrycznej

Dodatkowe funkcjonalności nieco rozbudowują panel sterowania. Wspomnę chociażby o funkcji nawiewu z dedykowanym pod to przyciskiem. Sprawia ulgę podczas dłuższego biegania, w czasie którego oblewamy się potem.

Nawet tańsze urządzenia domowe do biegania zapewniają wbudowane głośniki i port USB do podłączenia nośnika z plikami muzycznymi MP3. Stają się więc swego rodzaju odtwarzaczami muzycznymi. Pytanie tylko, po co właściwie ten bajer? Jesteśmy przecież w domu, a większość z nas zapewne posiada lepszy sprzęt grający audio, który zapewni brzmienie wyższej jakości.

Odpowiednie umiejscowienie bieżni, czyli wymiary, waga i transport

W początkowej części tego materiału wspominałem Wam, że trenażery tego typu są dość ciężkie i zajmują sporo miejsca. Niestety, tak to wygląda, a plus w postaci długiego i szerokiego pasa biegowego dodatkowo utrudnia ergonomiczne ulokowanie bieżni.

Dobór wymiarów bieżni do pomieszczenia

Jak sobie z tym poradzić? Sprawdźcie całkowite wymiary urządzenia po rozłożeniu i zaplanujcie, gdzie ma konkretnie stać. Lepiej nie robić tego na oko lub intuicyjnie, gdyż można się nieźle przejechać. Metr w dłoń, szybka matematyka i wszystko stanie się jasne.

Nie zapomnijcie o gniazdku elektrycznym (musi być uziemione), ponieważ powinno być dość blisko wybranego dla bieżni miejsca. Kabel z tego urządzenia wychodzi zazwyczaj z przodu, w zasadzie prawie zawsze. Trenażera nie powinno natomiast podłączać się do przedłużacza.

Składana konstrukcja i kółka transportowe

Co do samego transportu, bieżnie elektryczne są składane. Konstrukcja umożliwia podniesienie podstawy z taśmą i przyciągnięcie jej do konsoli. Znajduje się wtedy pomiędzy uchwytami i jest jednocześnie zablokowana w tej pozycji. Rozłożenie jest odpowiednio amortyzowane, więc podstawa nie spadnie niczym młot na dno basenu, choć polecam subtelne podtrzymywanie opadającego pasa.

W zmianie miejsca, w którym spoczywa trenażer, zawsze pomogą kółka transportowe. Spotykamy je głównie w przypadku dość kosztownych konstrukcji, ale i kilka tańszych propozycji zostało wyposażonych w to udogodnienie. Bieżnie potrafią ważyć nawet powyżej 80 kg, więc taki element się przydaje.

Pod względem elementów konstrukcyjnych bieżnie raczej nie różnią się od siebie diametralnie. Konsola, boczne uchwyty, pas biegowy na rolkach – to zdecydowanie najważniejsze części tego sprzętu. W rankingu były jednak pewne urozmaicenia. Jeden model w ogóle nie miał uchwytów po bokach, a inny miał je powleczone miękkim materiałem, choć czujniki monitorujące tętno wciąż były obecne. Bieżnie rehabilitacyjne są natomiast zabudowane po bokach barierkami.

Bieżnie z Allegro – Czy warto?

W tym akapicie nie chodzi mi o samą sposobność kupowania na tym popularnym portalu aukcyjnym, a o zadziwiająco tanie modele od nieznanych firm. Niestety są one bardzo popularne, gdyż przyciągają dobrymi parametrami (tylko na papierze) i kuszą stosunkowo niską ceną.

Ze specyfikacji wynikają prawdziwe cuda. Moc stała 3 KM, wystarczająca prędkość i nośność maksymalna, programy treningowe, szeroki kąt nachylenia, funkcje dodatkowe, gadżety do ćwiczeń w zestawie itp. Pozornie urządzenia te spełniają większość założeń z mojego poradnika, jak wybrać bieżnię, który przed chwilą przeczytaliście.

Nie warto się jednak na nie napalać. Dlaczegóż to?

  • Trzymając się danych technicznych, pasy biegowe są króciutkie, gdyż mają często po 115 cm długości.
  • Nie bądźmy zresztą naiwni. Produkowanie bieżni na masową skalę wymaga doświadczenia i odpowiedniego zaplecza (prototypy, linia produkcyjna, olbrzymi nakład finansowy), a w tym przypadku nie jesteśmy w stanie nawet odszukać strony producenta. Wynika to z faktu, że bieżnie „no name” są sprowadzane z Chin. Wymyśla się im długie nazwy z angielskimi słówkami, tworzy opisy z papką marketingową i zdjęciami pięknych lekkoatletów.

Prawda jest brutalna.

  • Pomijając krótki pas, amortyzacja i zawieszenie są okropnej jakości.
  • Największym mankamentem okaże się jednak żywotność silnika. Przy takich parametrach i cenie rzędu 1300 zł nie liczcie nawet, że ten chiński twór wytrzyma kilka lat. Komponenty zastosowanego napędu nie mogą się nawet zbliżyć do tych z markowych bieżni elektrycznych. Cała jednostka jest wyżyłowanaw celu mydlenia oczu dobrą specyfikacją.
  • Przed poważniejszą awarią, która zapewne nastąpi stosunkowo szybko, silnik będzie się nagrzewał i bardzo hałasował. Bałbym się coś takiego podłączyć u siebie w domu. Zawodzi więc jedna z podstaw, a konkretniej niezawodność i bezawaryjna praca.
  • Taśma biegowa w chińskich wynalazkach nie porusza się często płynnie, a momentami bardziej przeskakuje. Jest to zauważalne głównie na wyższych prędkościach i znacząco utrudnia korzystanie ze sprzętu.

Nawet osobom, które biegają sobie spokojnie raz na tydzień, nie polecam trenażerów tego typu. Jak chcecie zamówić bieżnię z allegro, to szukajcie polecanych przeze mnie produktów. Ewentualnie – zapiszcie sobie nazwy ich producentów, żeby przepatrzeć poszczególne oferty z innymi alternatywami.

Ten akapit potwierdza zresztą tezę, że nawet niewymagająca osoba, która rzadko biega, powinna przeznaczyć na zakup bieżni ponad 1500 zł. No, cholernie mi przykro, bo pewnie niektórzy z Was liczyli na coś tańszego, ale wolę być szczery niż popularny. Nie chcę, żebyście zainwestowali w model, który zaraz się rozleci.

Najlepsi producenci bieżni elektrycznych

Za Wami trzy zestawienia, a także szczegółowy poradnik zakupowy. Co jeszcze zostało? Przede wszystkim krótka i subiektywna analiza czołowych producentów, którzy są totalną przeciwnością produktów „no name” z serwisów aukcyjnych, o których przed chwilą wspominałem.

Jeżeli czytaliście do tej pory od deski do deski, to zapewne pamiętacie fragment, w którym wspominałem o modelach za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Najwyższa półka cenowa to tacy producenci, jak np. Matrix, Life Fitness, SportsArt, ale także BH Fitness i Finnlo. Produkty tych dwóch ostatnich producentów znalazły się w moich klasyfikacjach.

Co tu się rozpisywać, są to znakomite marki, które dostarczają bieżnie bardzo wysokiej jakości. Tworzą je od wielu lat i posiadają odpowiednie zasoby oraz zaplecze, żeby wzbogacać rynek bieżni.

Im cena staje się przystępniejsza, tym wyraźniej zaczyna dominować jednak inSPORTline. Znam doskonale trenażery tej firmy i mogę je Wam polecić. Niektóre są wręcz nie do zajechania. Patrząc wyłącznie na segmenty cenowe, którymi zająłem się w rankingu, to właśnie inSPORTline jest dla mnie liderem, choć najlepsze siłownie/kluby fitness z większych miast powinny zainwestować konkretniejsze kwoty w rasowe bieżnie klubowe i komercyjne.

Mężczyzna biegający na bieżni elektrycznej

Bieżnie elektryczne – Podsumowanie

Jaką bieżnię elektryczną kupić? Teraz powinniście już doskonale to wiedzieć. Poznaliście zagrywki producentów, najważniejsze aspekty zakupowe i czołowe produkty. Przebrnęliśmy bowiem przez trzy dość obszerne rankingi, a także kompleksowy przewodnik zakupowy.

Bieżnie tego typu są dla mnie najlepszą alternatywą dla ćwiczeń w terenie, siłowni lub klubu fitness. Zdecydowanie przebijają bieżnie magnetyczne. Również orbitreki nie dadzą takich rezultatów przy spalaniu zbędnych kalorii i efektywnym odchudzaniu się.

Inwestycja zwróci się w postaci piękniejszego ciała i lepszego samopoczucia, a jeśli przeczytaliście cały tekst, to sami staliście się już ekspertami w temacie wyboru optymalnej bieżni treningowej do domu. Wiecie doskonale, jak taką kupić i którym producentom zaufać.

Podstawą zawsze jest to, żeby w ogóle biegać. Zmniejszamy tkankę tłuszczową, wzmacniamy mięśnie nóg, poprawiamy krążenie krwi, pracę naszego serca, a także wydolność płuc. Ruchomość stawów również zyskuje. Pamiętajcie o tym, gdy nieco zabraknie motywacji do działania.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, wątpliwości, sugestie czy dylematy zakupowe, to zapraszam do sekcji komentarzy. Postaram się jak najszybciej pomóc.

[Głosów:3    Średnia:4.7/5]

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o