Ranking mopów parowych 2019

ranking, opinie i poradnik o mopach parowych

Opinie o mopach parowych są raczej pozytywne. Wielu osobom pomagają w codziennych porządkach. Pytanie, jaki mop parowy będzie dla Ciebie odpowiedni? Jak wybrać najlepszy model? Czym się kierować i czy w ogóle warto? Na to wszystko Ci odpowiem, bo przygotowałem obszerny ranking mopów na parę.

Komu się chce mopować, odkurzać, zmywać czy myć okna? Nie znam nikogo, komu te czynności sprawiałyby przyjemność. Ja ich też nie cierpię. Podstawowe obowiązki domowe to takie zabieracze czasu, a często i sił oraz nerwów.

Nie dziwi mnie więc fakt, że ludzkość wymyśla coraz to lepsze wynalazki, abyśmy mogli się nieco odciążyć. Jednym z nich są mopy parowe. Dzięki energii elektrycznej wytwarzają dezynfekującą, bardzo gorącą parę, która rozpuszcza zabrudzenia. I to nie tylko z podłóg, co udowodni Ci mój ranking mopów parowych.

Tak w skrócie, o tym, co znajdziesz w tym miejscu:

  • Przede wszystkim przygotowałem dla Ciebie obszerny i na bieżąco aktualizowany ranking. Odpowiada na pytanie, jaki mop parowy jest godny polecenia i zakupu. Już za moment natkniesz się na tabelkę z wyselekcjonowanymi propozycjami. Zawarłem w niej też kluczowe parametry oraz cechy czołowych produktów z tej kategorii. Nie zabrakło odnośników do sklepów, które szybko przyślą Ci Twój nowy nabytek.
  • Oczywiście sama tabelka to nie wszystko. Możesz co prawda przeklinać ceny mopów i któregoś szybko zamówić, ale radzę poczytać część opisową. Każdy model właściwie zrecenzowałem i oceniłem, bo nie są to wyłącznie proste opinie czy przepisywanie danych od producenta. Zwracałem uwagę na każdy szczegół, aby rzetelnie przedstawić Ci proponowane urządzenia parowe.
  • Między tabelką a subiektywnymi opisami jest część „czy warto”. Często taką uwzględniam, bo uważam, że należy na początku przemyśleć wszystkie za i przeciw.
  • Nie zabrakło poradnika zakupowego. Odpowiada na pytanie, jak wybrać dla siebie najlepszego mopa parowego i na co zwrócić uwagę. Dlaczego warto przeczytać tę część? Aby wiedzieć absolutnie wszystko na temat mopów tego typu. Bez problemu dopasujesz atrybuty sprzętu do swoich potrzeb.

Ogólnie biorąc, zapewniam Cię, że nie znajdziesz aktualniejszego i dokładniejszego materiału na temat mopów parowych. Po takiej lekturze dobrze wydasz swoją kasę i nabędziesz wielofunkcyjny sprzęt do mopowania wielu powierzchni. Możliwości niektórych urządzeń zdumiewają!

Najlepsze mopy parowe

ZdjęcieModelCenyMocZbiornik na wodęKabelRodzaj stopyRegulacja paryWagaGotowość do pracyLiczba padówMycie padów
Mop parowy Bissell PowerFresh 1897NBissell PowerFresh 1897NMediaExpert
Neonet
Ceneo
1600 W400 ml7,5 mTrójkątnaTak (2 poziomy)3,8 kg30 sekund2Tak
Mop parowy Vileda 146574 Perfect Cleaning SteamVileda 146574 Perfect Cleaning SteamMediaMarkt
MediaExpert
Ceneo
1550 W400 ml6 mTrójkątnaTak (swobodny regulator)2,3 kg15 sekund2Tak
Mop parowy Vileda Steam XXL 161010Vileda Steam XXL 161010eMAG
MediaMarkt
Ceneo
1550 W400 ml7 mPodłużnaTak (swobodny regulator)2,3 kg15 sekund2Tak
Mop parowy Bissell PowerFresh 2113NBissell PowerFresh 2113NMediaExpert
Electro
Ceneo
1600 W560 ml7,5 mPodłużnaTak (2 poziomy)2,8 kg30 sekund2Tak
Mop parowy Black&Decker FSMH13151SM-QSBlack&Decker FSMH13151SM-QSElectro
MediaExpert
Ceneo
1300 W500 ml6 mPodłużnaTak (3 tryby)2,7 kg15 sekund2Tak
Mop parowy Black&Decker FSMH13101SMBlack&Decker FSMH13101SMMediaExpert
Ceneo
1300 W500 ml6 mPodłużnaTak (3 tryby)2,8 kg15 sekund2Tak
Mop parowy Black&Decker FSMH1321Black&Decker FSMH1321MediaExpert
Electro
Ceneo
1300 W500 ml6 mPodłużnaTak (3 tryby)2,7 kg15 sekund2Tak
Mop parowy ETA Aquatic 2W1 226690000ETA Aquatic 2W1 226690000Ceneo
Allegro
1200 W275 ml5 mPodłużnaTak (swobodny regulator)3,2 kg30 sekund2Tak
Mop parowy Leifheit Clean Tenso 11913Leifheit Clean Tenso 11913eMAG
MediaMarkt
Ceneo
1200 W550 ml6,5 mPodłużnaTak (swobodny regulator)2,8 kg30 sekund1Tak

Mop parowy – Czy warto?

Nie ukrywam, że elektryczne mopy nie wydają się być artykułami pierwszej potrzeby, bez których nie obędzie się każde domostwa. Chociaż… gdy przeanalizowałem ten rynek i zapoznałem się z niektórymi urządzeniami, to nieco zdanie zmieniłem.

Tradycyjnie nie zamierzam Cię namawiać na siłę na zakup niczym sprzedawca z elektromarketu, ale przedstawię wszelkie zalety i wady mopów parowych. Wtedy podejmiesz rozsądną decyzję, czy zdecydować się na któryś. Zacznijmy od korzyści z posiadania takiego sprzętu.

Do czego przyda się mop parowy? Co umyje?

Zastosowanie stojących mopów parowych na prąd jest bardzo duże, choć sporo zależy od konkretnego modelu.

Co można nimi mopować? Przede wszystkim twarde i wodoodporne powierzchnie. Przykłady? Proszę bardzo – podłogi drewniane (impregnowane), kamienne posadzki, różnego rodzaju płytki i kafelki, gres, linoleum, terakota, glazura, winyl czy marmur. Do tego najczęściej – już przy użyciu głównej głowicy – dochodzą fugi czy spoiwa.

Nie łapie się nieimpregnowane drewno, choć zawsze warto sprawdzić zalecenia producenta, co można mopować, a czego nie. Niektórzy z nich odradzają podłogi lakierowane czy woskowane, gdyż mogą stracić swoje właściwości, choć nowoczesne mopy parowe coraz bardziej dbają o bezpieczeństwo takich podłóg.

W części rankingowej i poradnikowej poruszę jeszcze temat, co można, a czego nie można mopować parą, bo musisz to wiedzieć przed zakupem.

Śmiem twierdzić, że większość osób bez problemu będzie mogła mopować swój salon, pokój, sypialnię, kuchnie, łazienkę czy taras.

A to dopiero początek!

mopowanie podłogi pod stolikiem mopem parowym Vileda

Również dywany i wykładziny

Ranking mopów parowych obfituje w modele, które w zestawie posiadają taką magiczną nakładkę. Pozwala ona mopować dywany i wykładziny. Głównie te z dość krótkim włosiem, ale zawsze coś.

Rzecz jasna, mowa bardziej o wyparzaniu, odkażaniu niż gruntownym myciu, bo para wszystkiego nie załatwi z dywanem.

Chyba każdy, kto rozgląda się za dywanami shaggy, liczy się z tym, że będzie miał większe problemy z odkurzaniem czy myciem ich. Ale te krótsze dobry mop na parę już ogarnie i skutecznie odświeży.

Mało? Pewnie, że tak! No to jedziemy dalej.

Masa zabrudzonych miejsc i obiektów

Wyobraź sobie, ze multum z moich propozycji jest hybrydowych. Polega to na tym, że w łatwy sposób wyjmiesz z korpusu jednostkę centralną; swego rodzaju oczyszczacz parowy, choć inne nazewnictwo to myjka parowa czy wytwornica pary.

Jeżeli dany producent decyduje się na coś takiego, to zwykle dostarcza w zestawie olbrzymią liczbę dysz, skrobaczek, szczotek i innych końcówek.

Do czego więc nadaje się wielofunkcyjny mop parowy?

Zastosowanie wzrasta. Jesteś w stanie mopować gorącą parą lustra, okna i inne powierzchnie szklane, całą armaturę łazienkową oraz obszar wokół niej, umywalkę, kabinę prysznicową, zlew, blat, sprzęt AGD, grille i ruszty, schody, meble ogrodowe, chodniki i wycieraczki czy koła samochodu.

Bardziej kompaktowa wersja podstawowego mopa pozwoli w komfortowy sposób oczyszczać i dezynfekować miejsca położone dość wysoko, chociażby ceramiczne płytki ścienne.

Lista akcesoriów w zestawach jest tak wielka, że najlepsze mopy parowe pozwalają nawet odświeżać tapicerkę oraz ubrania.

Ogólnie biorąc, wielofunkcyjność jest olbrzymia. Pomyśl, ile rzeczy dasz radę szybko i sprawnie oczyścić z brudu. Uciążliwe obowiązki domowe, jak np. czyszczenie łazienki, kuchni lub mycie masy podłóg, nie będą zabierały Ci tyle czasu. Przeznaczysz go na coś przyjemniejszego, np. film, książkę, spacer, piwo ze znajomymi czy cokolwiek, co lubisz robić w wolnym czasie.

poręczna i odłączana z mopa parowego myjka parowa

Pozostałe zalety mopów parowych

Szerokie zastosowanie, które przed chwilą przybliżyłem, to już olbrzymi atut, ale sęk w tym, że plusów jest dużo więcej:

  • Wygodna obsługa – najlepsze mopy parowe są zdecydowanie cięższe niż te tradycyjne, ale cóż z tego, skoro mają tak zwinne głowice? Lekki ruch nadgarstka i nakładka czyszcząca podłogę sprawnie skręca, docierając w różne zakamarki. Do tego konstrukcja jest zazwyczaj bardzo ergonomiczna, razem z uchwytem. Nie trzeba się tak gimnastykować i zbyt często pochylać przy mopowaniu, ani ciągle wyżymać.
  • Pełna dezynfekcja – rozgrzana para to śmiercionośna broń dla wszelkich niewidzialnych zarazków, bakterii, alergenów i innych pasożytów, które powodują infekcje czy zmiany skórne przez uczulenie. Mopy na parę z rankingu najczęściej gwarantują usuwanie 99,9% drobnoustrojów z posadzki. To bardzo ważne dla alergików czy świeżo upieczonych rodziców. Mycie i pełna dezynfekcja w jednym.
  • Skuteczne czyszczenie – sporo zależy od modelu, ale polecane mopy parowe nie mają większych problemów z usuwaniem zaschniętych i bardzo tłustych plam. Pomaga podkręcanie intensywności pary czy parowe uderzenie, czyli taki momentalny wystrzał pary w dane miejsce. Nie musisz wtedy szorować nieczystości i narażać paneli czy parkietu na uszkodzenie.
  • Regulowanie pary – w różnym stanie są nasze podłogi, prawda? Nie zawsze potrzebują gęstej parowej mgiełki, bo czasem wymagają raczej lekkiego odświeżenia. Mopy na parę są funkcjonalne i praktycznie zawsze dają możliwość regulowania intensywności pary.
  • Bez smug i zacieków – tu również wiele zależy od jakości sprzętu, ale opinie o wyróżnionych modelach są bardzo pozytywne. Według mnie nie powinny zostawiać zacieków czy smug na większości powierzchni.
  • Bez detergentu – skuteczne odkażanie i czyszczenie podłogi bez środków chemicznych? Dokładnie! Mopy parowe to potrafią, a duża w tym zasługa ich mechanizmu działania. Znajdą się jednak na rynku modele ze sprytnymi rozwiązaniami, które dają możliwość rozpylania detergentu przy mopowaniu. Uważam jednak, że nie jest to wcale potrzebne i wykorzystywanie samej wody staję się bardziej ekologiczne (ekonomiczne zresztą też). Nie narazisz siebie i innych domowników na kontakt z chemią czyszczącą, a do tego zaoszczędzisz na niej kasę.
  • Również do biur – mój ranking z poradnikiem tworzę głównie pod kątem domowego użytku, ale najwydajniejsze mopy parowe są w stanie sprawnie ogarniać większe powierzchnie biurowe.

Jak widzisz, przy korzystaniu z elektrycznego mopa na parę nie trzeba się obawiać, że raczkujące dziecko będzie narażone na nadmierny kontakt z zarazkami. A Ty bez obaw pochodzisz po domu w białych skarpetkach, które takie pozostaną 😉

A czy są jakieś minusy mopów parowych?

Tak, są. Jeżeli często odwiedzasz PROrankingi, to doskonale wiesz, że nie wciskam kitu. Nie zależy mi, aby za wszelką cenę przekonać Cię do zakupu. Moim celem jest przekazanie Ci odpowiedniej wiedzy, bez ukrywania czegokolwiek. Dlatego też nie zapominam o wskazywaniu pewnych mankamentów.

Spójrzmy razem, jakie trudności niosą za sobą mopy parowe:

  • Zużycie energii – oczywisty minus. Mopy parowe potrzebują energii elektrycznej, aby działać. Bez niej są bezużyteczne. Zależnie od częstotliwości użytkowania, wzrosną rachunki za prąd. Ten temat poruszę też w części poradnikowej, choć ogólnie biorąc, nie ma co się za bardzo bać drastycznego wzrostu opłat.
  • Kabel – następstwo powyższego punktu. Zasięg jest tu bowiem ograniczony długością przewodu. Czasem zdarza się tak, że dany mop nie oferuje systemu nawijania czy chowania kabla. Wtedy plącze się on podczas mopowania, co niektórych mocno wkurza. W klasyfikacji starałem się uwzględniać modele, które walczą z tym problemem.
  • Dolewki wody – podczas parowego mopowania czasem zaczyna brakować wody w zbiorniku. Trzeba ją wtedy dolać. Kluczowa jest więc pojemność zbiornika. Jeżeli jest zbyt mały, to takie dolewki będą nieco kłopotliwe. Z drugiej strony brudną wodę z wiadra klasycznego mopa też wypada zmienić, co bywa bardziej kłopotliwe.
  • Mycie nakładek z mikrofibry – czemu to mankament? Bo wiele osób brzydzi się prania dołączonych w zestawie ścierek na głowicę z ubraniami czy innymi materiałami. A wtedy trzeba przeznaczyć na nie osobny cykl prania. W ogóle warto dowiedzieć się już przed zakupem, jak odkamienić, czyścić i konserwować mopa parowego. Nie wszystko jest tu takie proste.
  • Zakup nowych nakładek z mikrofibry – może przyjść taki czas, że nakładki będą już do niczego. A zestaw nowych wcale nie musi być taki tani. To samo dotyczy innych końcówek czyszczących, bo mogą się wyrobić po dłuższym okresie eksploatacji. Przed zakupem warto sprawdzić ceny wszelkich akcesoriów i ich dostępność.
  • Ryzyko poparzenia – producenci mopów parowych robią wszystko, aby były one bezpieczne w użytkowaniu i szybko się schładzały po zakończonym mopowaniu. Mimo wszystko jest tu pewne ryzyko poparzenia, ale przy nieodpowiedniej obsłudze sprzętu. Przed pierwszym użyciem zawsze przeczytaj instrukcję, aby nie zrobić sobie krzywdy.

Pozostaje też kwestia skuteczności mopowania. Słabsze urządzenia będą zostawiały po sobie smugi, zacieki, a przy bardzo zabrudzonej podłodze mogą po prostu rozsmarowywać brud. Bez wcześniejszego odkurzania, chociażby z samego kurzu, się nie obejdzie. Wiele osób wytyka też im, że wilgoć wcale nie wysycha tak szybko po parowym zabiegu.

Ale to są już mankamenty zależne w większości od klasy i jakości sprzętu. Mój ranking mopów parowych przedstawia tylko pewne konstrukcje, które powinny się u Ciebie sprawdzić.

To warto czy nie warto kupić mopa parowego?

Według mnie warto. Zalety są bardzo mocne, choć pamiętaj też o wadach.

Sprawa jest indywidualna, ale jeżeli rodzaj podłóg w Twoim domu nadaje się w większości do mopowania – lub też szukasz wielofunkcyjnego oczyszczacza parowego – to dobry mop parowy okaże się wybawieniem.

Mimo wszystko nie rezygnowałbym z klasycznej wersji z wiadrem. Bezpośrednie porównanie mopów omówiłem zresztą w pojedynku mop parowy czy zwykły. Zarówno jeden, jak i drugi rodzaj ma swoje zalety oraz wady, przez co tak naprawdę oba warto mieć w swoim domostwie.

Jak to jednak bywa, podstawą do uzyskania satysfakcji z zakupu jest rozsądny wybór sprzętu. A będzie to możliwe z rankingiem mopów parowych. Przejdźmy więc do przedstawienia najlepszych propozycji, które dla Ciebie znalazłem.

Polecane mopy parowe

Nie wiem, z jaką wiedzą przyszedłeś do mojego rankingu mopów parowych, ale… te urządzenia potrafią dużo więcej, niż większości się wydaje. Zapewniam, że nieraz zaskoczę Cię funkcjonalnością i zastosowaniem tych parowych kombajnów.

W każdym razie po takiej lekturze upewnisz się w tym, jakiego mopa parowego wybrać. Opisy są bardzo dokładne i przedstawiają moją opinię o każdym z urządzeń. Oczywiście z uwzględnieniem wszystkich kluczowych cech i różnych bajerów. Tradycyjnie nie zabrakło sekcji z plusami i minusami.

Poznaj bliżej te cudeńka, a na końcu zdecyduj, który z nich sprawdzi się najlepiej w Twoim domostwie!

Bissell PowerFresh 1897N – Opinia, recenzja

Mop parowy Bissell PowerFresh 1897N

Jeżeli myślisz, że Bissell PowerFresh 1897N to taki zwykły mop parowy do czyszczenia parkietu, płytek, kafelków i innych wodoszczelnych podłóg twardych, to mocno się zdziwisz. Tutaj określenie 2w1 nie jest zagrywką marketingową. Producent spełnia tę obietnicę w 100%! Ale po kolei, bo jest kilka istotnych rzeczy do omówienia.

Dzięki mocy wynoszącej 1600 W wydajność generowania pary stoi na bardzo wysokim poziomie. Urządzenie po włączeniu jest gotowe do pracy w 30 sekund. Para osiąga temperaturę 90°-95°C, skutecznie dezynfekując czyszczoną powierzchnię (eliminuje 99,9% bakterii i zarazków, a to plus dla alergików). Cały program parowy trwa do 21 minut.

Producent zdecydował się na zastosowanie trójkątnej głowicy obrotowej (swoją drogą bardzo zwrotnej i giętkiej), dzięki czemu czyszczenie narożników oraz wszelkich zakamarków pójdzie Ci sprawnie i szybko. Kabel o długości aż 7,5 metra zapewnia znakomity zasięg. Pojemność zbiornika na wodę wynosi 0,4 l – tutaj akurat mogłoby być lepiej w tej cenie.

Dwa pady z mikrofibry (szorstki i miękki) bez obaw upierzesz w pralce, więc nie trzeba będzie ponosić dodatkowych kosztów. A przynajmniej nie za szybko.

Ogólną precyzję mycia podłóg oceniam bardzo wysoko. Nawet bardziej uporczywe plamy, które już dawno zdążyły zaschnąć, schodzą w mgnieniu oka. Czasem po pierwszym przejeździe głowicy, a czasem po kilku, w zależności od stopnia zabrudzenia.

Do wyboru masz dwa stopnie wytwarzania pary – para wysokociśnieniowa do upierdliwych skupisk brudu, a także para niskociśnieniowa do bardziej lekkich. Wyobraź sobie też, że w zestawie znajdziesz krążki zapachowe. To taka alternatywa dla pachnących środków chemicznych, które w tym przypadku nie wchodzą w grę.

Ważna informacja – Bissell PowerFresh 1897N nadaje się do wodoodpornych podłóg twardych, ale też wykładzin z krótkim włosiem, co już podnosi nieco uniwersalność. Producent zapewnia, że mop poradzi sobie z pielęgnacją impregnowanych podłóg drewnianych lub paneli. A to dopiero początek!

W tym momencie przejdźmy do wyjaśnienia, o co chodzi z tym 2w1. W końcu takie hasła reklamowe zwykle kojarzymy z jakimiś nieprzydatnymi bajerami. Tutaj jest zupełnie inaczej.

Chodzi o to, że w kilka sekund zdemontujesz część z grzałką i pompką, czyli jakby jednostkę centralną, nazwaną po prostu nakładką parową lub ręcznym oczyszczaczem. W rzeczywistości jest to najzwyczajniej w świecie parowa myjka ręczna (wciąż działa przewodowo).

W zestawie znajduje się do niej wąż przedłużający na 1,5 m i – uwaga – cholernie dużo czyszczących końcówek. Można je podłączyć właśnie do węża, ale też do samej myjki, w zależności od oczyszczanego obiektu.

Wszystko pięknie, ale pewnie zapytasz, na co to właściwie? Wyjaśnieniem będą już same nazwy końcówek i dysz, choć wspomnę o ich przydatności.

Jest więc: ściągaczka do okien (tak, dokładnie, jakby zwykła myjka do szyb – prosta, ale i tak cieszy), szczotka do fug, płaska skrobaczka, dwie kuchenne szczotki z włosia, koncentrator kątowy do naprawdę ciasnych szczelin, płaskie narządzie do mycia płytek na ścianie, wielozadaniowa szczotka do szorowania czy szczotka z mosiężnym włosiem. Znalazło się nawet miejsce dla narzędzia parowego do tkanin!

Usuniesz nimi brud z masy miejsc w kuchni czy łazience (i nie tylko tam). Jakieś przykłady? Kuchenka i obszar wokół palników, bateria kuchenna lub umywalkowa, zlew, umywalka, okna, płytki i fugi między nimi, i to na różnej wysokości, grill, ruszt, a nawet tapicerka czy niektóre tkaniny dzięki parowemu zabiegowi.

Przyznaj, czy w tej cenie nie jest to dobry biznes? Według mnie to fantastyczny interes, gdyż Bissell PowerFresh 1897N stanowi prawdziwy kombajn wielofunkcyjny do parowego czyszczenia. Ogarniesz masę miejsc, skutecznie usuwając nieczystości oraz bakterie, i to bez używania ostrych detergentów.

Dopiero biorąc to cudo w łapki i testując przy domowych porządkach, docenia się jego wielozadaniowość. Ranking najlepszych mopów parowych koniecznie musiał zawierać tę propozycję zakupową. Dla wielu osób już stanowi odpowiedź na pytanie, jaki elektryczny mop warto wybrać.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Nadaje się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także wykładzin z krótkim włosiem
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której wjedziesz w różne zakamarki, narożniki czy wnęki
  • Praktycznie do zera eliminuje wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Hybrydowa konstrukcja 2w1
  • Możliwość przekształcenia w ręczną myjkę parową, która ma niesamowicie szerokie zastosowanie i masę końcówek w zestawie
  • Długi przewód zasilający na 7,5 metra

Wady

  • Pojemnik na wodę powinien być ciut pojemniejszy w tej cenie

Vileda 146574 Perfect Cleaning Steam – Opinia, recenzja

Mop parowy Vileda 146574 Perfect Cleaning Steam

Kto powiedział, że najlepsze mopy parowe muszą być drogie? Ja z pewnością nie, szczególnie że zapoznałem się z mopem elektrycznym Vileda 146574 Perfect Cleaning Steam. To istny fenomen pod względem stosunku ceny do precyzji i szybkości mopowania różnych powierzchni. Od razu wiedziałem, że moje zestawienie nie może się bez niego obyć. Zainteresowani tym tanim mopem na prąd? To czytajcie dalej!

Zacznę od zastosowania. W końcu ludzie nie są zbyt ufni w stosunku do najtańszych mopów parowych (bo do takiej grupy zaliczam Viledę). Okazuje się, że nie ma się czego obawiać.

Terakota, panele, dywany (jest do nich sprytna nakładka), a w zasadzie wszystkie rodzaje podłóg nielakierowanych – Vileda 146574 Perfect Cleaning Steam świetnie sobie radzi na zróżnicowanych posadzkach.

I to jak! Moc na poziomie 1550 W w połączeniu ze sprawnym generowaniem pary daje zdumiewające efekty, nawet w przypadku starych plam. Na wszelkich płytkach, również gresowych, nie zostawia przy tym zacieków. Zmopowana przed chwilą powierzchnia staje się nieskazitelnie czysta i estetyczna, a o to w tym wszystkim przecież chodzi.

Testy wykonane w instytucie badawczym (ponoć niezależnym) wykazały skuteczność usuwania bakterii na poziomie 99,9%. Żegnajcie mikroskopijne stworki! Ogólnie biorąc, pełna czystość i higiena po przejechaniu parą wydobywającą się z tego mopa (oczywiście bez konieczności wlewania środków chemicznych do zbiornika).

Przegub 180° umożliwia swobodne i przyjemne manewrowanie trójkątną stopą. Dzięki niej wjedziesz wszędzie, również pod meble czy kanapę (i to dość niskie). Cała konstrukcja wyróżnia się ergonomią. Poręczny uchwyt, giętka stopa, smukła budowa, więc wykonywanie domowego obowiązku idzie sprawnie, wręcz przyjemnie.

Dodam, że opisywany teraz mop jest leciutki. 2,3 kg nie zmęczy nawet drobnej kobiety, a co dopiero faceta, który zabrał się za gruntowne mopowanie domostwa. Mopowanie bez wysiłku, czyli hasło nie do pomyślenia przy użytkowaniu zwykłego mopa, prawda? 😉

Zbiornik na wodę zmieści 400 ml H2O i wystarczy na jakieś 15-20 minut mopowania bez dolewki (w zależności od stopnia intensywności pary). System wlewania jest prosty, bo wlot znajduje się właściwie na widoku. Bez skomplikowanego demontażu czy innych niepotrzebnych manewrów.

No dobra, moją opinię już w zasadzie znasz, ale sęk w tym, że ten tani mop parowy ma… całą lawinę opinii, i to pozytywnych oraz potwierdzonych zakupem. Ludzie zauważają wszystkie te korzyści, które wymieniłem. Mopowanie idzie im łatwo, a na posadzce nie ma smug i nieczystości. Nie widziałem też opinii, że mop uszkodził jakąś podłogę. Jest zarówno skuteczny, jak i wystarczająco subtelny dla czyszczonych obszarów.

Takie przykłady z życia, czyli plamy, z którymi mop Vileda od razu sobie poradził, według opinii jego użytkowników – lepiące się płyny (np. cola), błoto, kawa, alkohol (np. piwo), rozdeptane resztki jedzenia, klej.

A co z negatywnymi opiniami? Jakieś są? No cóż, ktoś pisze, że nie doczyszcza fug, a 10 innych osób twierdzi inaczej. Tak samo z zostawianiem smug, więc u kogoś się pojawią, a u innej osoby już nie. Podobnie z połyskiem – w jednym domu posadzka będzie wyglądała na starannie wypolerowaną, a w drugim straci chwilowo swój blask.

Takie zróżnicowanie być może wynika z odmiennego sposobu korzystania z mopa. To wciąż jest sprzęt manualny, więc warto się przyłożyć. Ale ogólnie biorąc, opinie setek osób w zdecydowanej większości są pozytywne, i to bardzo.

Z jednym negatywnym odczuciem, które dość często się przewija, jednak się zgodzę – chodzi o kabel tego mopa.

Po pierwsze mógłby być jednak ciut dłuższy, chociaż znam droższe konstrukcje, które również mają przewód na 6 metrów. Po drugie nie ma sprawnego systemu nawijania podczas mopowania. Oczywiście można się z tym jakoś gimnastykować, owijając nim sprzęt, ale nie o to chodzi. I po trzecie wychodzi z korpusu dość nisko, co potęguje wspomniany przed chwilą problem.

Nie ma też co oczekiwać hybrydowej konstrukcji z całą gamą drobnych szczotek i dysz. To nie ten pułap cenowy, zresztą nie każdy wymaga takich bajerów. Większości chodzi o wygodniejszą alternatywę w porównaniu do mopa z wiadrem, a także brak konieczności używania detergentów. I to się tutaj jak najbardziej dostaje, w dodatku za atrakcyjną cenę.

Więc jak? Najtańszy-najlepszy mop parowy? Zdecydowanie… TAK! Mnie oczarował, bo kosztuje niewiele, a potrafi sporo. Ma szerokie zastosowanie i nie naraża na dodatkowe wydatki (pady z mikrofibry wypierzesz w pralce). Cały szereg korzyści, a mankamenty jak na budżetowe urządzenie do mopowania są wręcz niezauważalne.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Nadaje się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także dywanów
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której wjedziesz w różne zakamarki, narożniki czy wnęki
  • Praktycznie do zera eliminuje wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Wyjątkowo lekka konstrukcja

Wady

  • Drobne problemy z kablem – miło by było, gdyby był dłuższy, a do tego nie ma systemu nawijania w trakcie mopowania i wychodzi z korpusu na dość niskim poziomie, co zwiększa ryzyko plątaniny

Vileda Steam XXL 161010 – Opinia, recenzja

Mop parowy Vileda Steam XXL 161010

Vileda lubi kusić nas tanimi mopami parowymi. W ofercie tej firmy znajduje się kilka bardzo interesujących propozycji. Wyróżnia się w niej między innymi Vileda Steam XXL 161010. I ten tajemniczy dopisek „XXL” w nazwie nie jest prostą zagrywką marketingową. W dalszej części mojej opinio-recenzji o tym mopie wszystko Ci wyjaśnię.

Mimo niewielkiej ceny nie zawodzi moc na poziomie 1550 W. Taka wartość zapewnia nagrzanie się sprzętu już po 15 sekundach i sprawne utrzymywanie gorącej pary, która niszczy bakterie i zarazki z posadzki. Masz więc przed sobą dobrego mopa parowego dla alergika.

Nie będę trzymał Cię w niepewności i od razu wytłumaczę, co rozmiaru XXL ma ten polecany mop parowy. Chodzi o nakładkę czyszczącą, której szerokość wynosi aż 40 cm. Znakomita sprawa dla osób, które mają do mopowania duże przestrzenie. Dlaczego? Ponieważ za jednym przejazdem wyczyścisz więcej.

Oszczędzisz więc zarówno siły, czas, jak i pieniądze, bo mowa przecież o elektrycznych urządzeniach do pielęgnacji podłóg, które pewnej dawki energii potrzebują do swojej pracy. A gdy mopowanie idzie szybciej, to i mniej prądu zużyjesz.

Vileda Steam XXL 161010 to przede wszystkim dobry i tani mop parowy do drewnianych podłóg, ale poradzi sobie właściwie ze wszystkimi powierzchniami nielakierowanymi i szczelnymi. A do tego z dywanami, bo w zestawie znajdziesz specjalną nakładkę do tego typu wykładzin. Zawsze fajny dodatek, bo odświeżanie dywanów nie jest często miłe i proste.

Patrząc na kluczowe cechy i parametry, nie mam się za bardzo do czego przyczepić. Pojemnik na wodę całkiem spory (400 ml), kabel odpowiednio długi (7 metrów), a waga niewielka (2,3 kg). To wszystko sprawia, że mopowanie staje się niezwykle wygodne. Zupełnie inny poziom niż zwykły mop.

Minus za to, że Vileda po raz kolejny zapomniała o jakimś sprytnym mechanizmie nawijania kabla w trakcie użytkowania sprzętu. A wychodzi on z obudowy dość nisko.

Mowa także o uproszczonej konstrukcji. Jest solidna, wlewanie wody wygodne, ale nie ma mowy o hybrydzie. Nie wyjmiesz z obudowy mniejszej wytwornicy dymu, a w zestawie nie ma masy akcesoriów i gadżetów do czyszczenia. Pamiętaj jednak o cenie – jest tak niska, że raczej ciężko oczekiwać cudów po wyposażeniu.

Jedno jest jednak dla mnie pewne – jeżeli chcesz wydać jak najmniej, a mopujesz zwykle dość duże powierzchnie, to zamów ten sprzęt już dzisiaj. Mimo niskiej ceny pracuje bardzo sprawnie i jest niesamowicie komfortowy w obsłudze.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Nadaje się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także dywanów
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której łatwiej wjechać w różne miejsca
  • A do tego szeroka aż na 40 cm, więc sprawdzi się w większych pomieszczeniach czy podczas mopowania sporego tarasu
  • Praktycznie do zera eliminuje wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Wyjątkowo lekka konstrukcja
  • Długi przewód zasilający na 7 metrów

Wady

  • Brakuje lepszego mechanizmu nawijania kabla w trakcie sprzątania
  • W plusach wspominałem o bardzo szerokiej nasadce mopującej, ale ciężej się nią dostać w niektóre zakamarki, np. jakieś wnęki, odstępy między meblami lub między meblem a ścianą, choć sporo zależy od układu i metrażu pomieszczenia

Bissell PowerFresh 2113N – Opinia, recenzja

Mop parowy Bissell PowerFresh 2113N

Tak najprościej to ujmując – Bissell PowerFresh 2113N to niesamowicie praktyczny i wygodny w obsłudze mop parowy. Producent nie zdecydował się na zastosowanie hybrydowej konstrukcji z jakimiś komicznymi bajerami. Nie oznacza to jednak, że zastosowanie nie jest szerokie. Znalazła się bowiem pewna konstrukcyjna niespodzianka, o której za kilka chwil wspomnę.

Bissell PowerFresh 2113N zdecydowanie jest elektrycznym mopem, któremu nie straszne są przyklejone śmieci czy mocniejsze zabrudzenia. Wszystko dzięki mocy 1600 W i maksymalnej temperaturze pary 90°-95°. Tak dezynfekuje czyszczoną powierzchnię, że po zarazkach nie ma śladu.

Do wyboru dostaniesz dwa podstawowe tryby pracy, w zasadzie możliwość regulacji natężenia pary (zmienny wyrzut parowy). Głowica czyszcząca jest podłużna i ma całkiem sporą powierzchnię. Nic jej nie umknie, a w bardzo łatwy sposób nałożysz na nią jeden z dwóch padów – miękki albo szorstki.

Pierwszy odpowiada za codzienne czyszczenie delikatnych podłóg (głównie więc drewnianych), a drugi wypowiada ostrą wojnę bardziej uporczywym nieczystościom. Obie nakładki mopujące wypierzesz w pralce. Wystarczy tylko nie używać wybielaczy czy zmiękczaczy, a nie zniszczą się i długo posłużą.

Co do specyfiki mytych powierzchni, ogólnie biorąc, sprzęt dedykowany jest do twardych nawierzchni. Wymienię tu kafle/płytki ceramiczne, marmur, impregnowane drewno, a także wykładziny winylowe i laminowane. Całkiem sporo tego, prawda? W zasadzie trudno wymagać czegoś więcej.

Jeżeli głównie mopujesz dość duże powierzchnie, np. wielgaśny salon, pokój, a może taras, to zadowoli Cię zasięg kabla. Ma aż 7,5 metra. Dodatkowo, w sprytny sposób można go nawinąć na mopa, aby nie zaplątać się w przewód.

Całkiem niedaleko mechanizmu nawijania kabla znajduje się tajemniczy kubek, który w każdej chwili odepniesz od reszty. Do czego służy? Do przechowywania wody, którą następnie wlejesz do pojemnika. Fajne rozwiązanie, gdyż nie trzeba latać do kuchni czy łazienki, a zapasowa woda cały czas jest przy Tobie.

Kolejna zalety – główny zbiornik na czystą wodę. Ma znakomitą pojemność 560 ml, z której wytworzy się sporo pary. Kolejny znak, że omawiany teraz mop nadaje się do większych obszarów. Dodam, że zbiornik nie jest możliwy do zdemontowania, ale został tak umiejscowiony, że nalewanie do niego cieczy jest banalne.

A co z tym udogodnieniem konstrukcyjnym, o którym wspominałem na początku? Już Ci wyjaśniam. Dosłownie w kilka sekund jesteś w stanie usunąć z korpusu głowicę czyszczącą, żeby cieszyć się ze skutecznej… szczotki.

Tak, w miejscu połączenia korpusu ze stopą czyszczącą producent zastosował niewielką, ale przydatną szczotkę.

W połączeniu z zabiegiem parowym zeskrobiesz nią przyklejony brud, który wyjątkowo nie chce zejść. Para zmiękczy, szczotka rozdrobni, a na końcu para rozpuści zabrudzenie praktycznie do zera – to wszystko w błyskawicznym tempie. Do tego cała konstrukcja będzie wtedy mniej ważyć, a i tak już wyjściowo ten mop elektryczny jest dość lekki (ciężar 2,8 kg).

Podsumowując zalety, ogromna wygoda obsługi, wlewania wody, demontażu głowicy, a do tego wysoka precyzja czyszczenia i dezynfekcji na wielu popularnych powierzchniach. Przypomnę też o banalnym sterowaniu, pojemnym zbiorniku (+ dodatkowy kubeczek na zapasową wodę), długim kablu z systemem nawijania, a nawet zapachowych krążkach, które pozostawią przyjemną woń bez chemii.

Wygląda pięknie, prawda? Ale co z minusami? Z ręką na sercu – większych nie dostrzegam. Owszem, cena nie jest jakaś najniższa (jak na mopa na prąd), a w zestawie nie ma czegoś mocno kompaktowego. Chodzi o jakąś wyjmowaną z korpusu hybrydę do czyszczenia drobniejszych rzeczy czy wygodniejszego oczyszczania płytek ściennych. Ale wiesz… to takie szukanie dziury w całym, bo i tak mowa o fantastycznym mopie parowym.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Nadaje się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także wykładzin z krótkim włosiem
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której wjedziesz w różne zakamarki, narożniki czy wnęki
  • Praktycznie do zera eliminuje wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Namiastka hybrydowej konstrukcji, ponieważ po demontażu głowicy użyjemy całkiem skutecznej mini szczotki
  • Wyjątkowo pojemny zbiornik na wodę
  • W bonusie kubek na zapasową wodę, który łatwo można zamocować do mopa
  • Długi przewód zasilający na 7,5 metra

Wady

  • Minusy? Zależy jak na to popatrzysz – jeżeli szukasz uniwersalnego i hybrydowego mopa, który da się przekształcić w coś małego do czyszczenia niewielkich obiektów za pomocą różnych dysz i końcówek, to znajdziesz minus, bo czegoś takiego nie posiada; jeżeli zależy Ci wyłącznie na mopowaniu podłogi, to mankamentów już nie widzę

Black&Decker FSMH13151SM-QS, FSMH13101SM i FSMH1321 – Opinia recenzja

Mop parowy Black&Decker FSMH13151SM-QS

Cała rodzinka mopów parowych od firmy Black&Decker. Mowa o modelach: FSMH13151SM-QS, FSMH13101SM i FSMH1321. Czemu zdecydowałem się opisać je we wspólnym akapicie? Ponieważ różnią się akcesoriami w zestawie i – co za tym idzie – zastosowaniem. Wszystkie można jednak uznać za hybrydowe mopy uniwersalne. Dwa z nich posiadają w zestawie pewien innowacyjny gadżet, o którym oczywiście Ci opowiem.

Zacznijmy od wspólnych cech, które opierają się głównie na kluczowych parametrach. Moc osiąga 1300 W i pozwala na sprawne rozpuszczanie brudu i tłuszczu pod wpływem gorącej pary. Poziom odkażania nie zawodzi, gdyż mopy pozbywają się 99,9% bakterii z posadzki. Raczkujący maluch czy osoba cierpiąca na alergię będzie miała spokój od roztoczy i innych pasożytów.

Dodam, że para osiąga zawrotną temperaturę 120°C, a wiedz, że to fenomenalny wynik. Skutkuje natychmiastowym eliminowaniem syfu z podłogi. I nie tylko z podłogi, o czym za kilka chwil się przekonasz.

Wszystkie mopy mają podłużną głowicę o wysokiej zwrotności. Lekkie ruchy nadgarstka wystarczą, aby mop wiernie Cię słuchał i oczyszczał dany obszar. Łatwo go wsunąć w różne wnęki, zakamarki i pod meble.

Na głowicę nakładasz pad wielokrotnego użytku o nazwie Easy Glide. Wykonano go z mikrowłókien. Sunie po powierzchni niczym łyżwiarka po lodzie i ściera zabrudzenia pod wpływem wydobywającej się pary. W zestawie są 2 sztuki.

Nie zawodzi także zbiornik na wodę, gdyż jest pojemny na 500 ml, a to przyzwoity rezultat w rankingu mopów parowych. Troszkę gorzej z kablem, gdyż 6 metrów to wynik akceptowalny, ale nie wybitny. Na szczęście są dwa haki porządkujące kabel, więc spokojnie go nawiniesz, aby nie plątał się pod nogami.

Ciekawym udogodnienie dla osób, które mają problem z dopasowaniem natężenia pary do podłoża, jest pokrętło Autoselect. To taki szybki wybór trybu pracy mopa. I tak oto dostajesz do wybory trzy możliwości – drewno/laminat, kamień/marmur oraz glazura/terakota/winyl. Przy okazji sporo to mówi o zastosowaniu.

W zależności od wybranej opcji mop dostosuje prawidłową i optymalną ilość pary do danej powierzchni. Fajne rozwiązanie szczególnie dla osób, które pierwszy raz mają do czynienia z mopem na prąd i jeszcze nie za bardzo wiedzą, jak dostosować wydajność generowania pary do danego materiału i stopnia zabrudzeń na nim.

A co z tymi hybrydowymi opcjami? Z głównego korpusu bez problemu odłączysz poręczny oczyszczacz parowy. W zestawie (w zależności od modelu) znajdziesz masę końcówek i… rękawicę parową.

Cóż to takiego ta rękawica parowa? No cóż, dokładnie to, co znaczy jej nazwa. Wyprowadzana jest specjalnym wężykiem (bardzo elastycznym, ale jednocześnie trwałym) prosto z oczyszczacza i nakładana na dłoń użytkownika. To tak, jakby Twoja dłoń wytwarzała parę. Czego się nie chwycisz, zostanie momentalnie wyczyszczone. Superbohater we własnym domu 😉

Ale tak na poważnie, przydatne tak naprawdę w wielu sytuacjach. Płytki na ścianie, różne uchwyty sprzętu AGD, lustra i wiele innych obiektów.

Najłatwiej będzie, gdy spojrzysz na zastosowanie tych trzech mopów parowych. Sugeruje je producent opisywanego teraz sprzętu. Jedziemy:

  • Black&Decker FSMH13151SM-QS nadaje się do czyszczenia podłóg twardych, trudno dostępnych miejsc (np. jakieś wąskie szczeliny lub obszar wokół baterii kuchennej), piekarnika, grilla, fug, luster. Sprawdza się przy odświeżaniu tapicerki, odzieży (może ją nawet prasować!). A do tego ta rękawica SteaMitt do przecierania… czegokolwiek chcesz.
  • Black&Decker FSMH13101SM ma właściwie takie samo zastosowanie jak powyższy model. Różnica polega na tym, że jest trochę mniej przydatnych końcówek. Brakuje chociażby regulowanej dyszy strumieniowej.
  • Black&Decker FSMH1321 nadaje się do czyszczenia podłóg twardych, kabin prysznicowych, fug, luster, powierzchni kuchennych (blaty, sprzęt kuchenny), a także do odświeżania tapicerki. Ten model nie ma akurat rękawicy parowej.

W przypadku dwóch mopów z rękawicą zastosowanie jest iście zdumiewające. Na wyposażeniu znalazła się cała masa różnych końcówek – np. do dywanów, mycia podłóg z uderzeniem pary (o 40% więcej pary przy jej wystrzale), luster, kabin i wielu różnych powierzchni.

Jakbym się miał o nich rozpisywać, to zajęłoby mi to chyba cały dzień. Ich rysunki znajdziesz chociażby w instrukcjach obsługi do tych modeli. A raczej instrukcji, bo jest jedna wspólna.

Jeżeli na pytanie, jaki mop parowy wybrać, chcesz uzyskasz odpowiedź w formie sprzętu o jak najszerszym zastosowaniu, to masz swoich faworytów.

Jak na tę kategorię sprzętową trochę może kosztują, ale pracują bardzo precyzyjnie, są łatwe oraz wygodne w obsłudze, no i to wyposażenie oraz hybrydowa konstrukcja. Absolutne perełki z mojego rankingu, które mogą rywalizować z każdym mopem elektrycznym na rynku.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której wjedziesz w różne zakamarki, narożniki czy wnęki
  • Nadają się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także dywanów i masy innych powierzchni
  • Praktycznie do zera eliminują wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Hybrydowa konstrukcja, z której wychodzi poręczny oczyszczacz parowy…
  • … a w przypadku FSMH13151SM-QS i FSMH13101SM do dyspozycji jest też rękawica parowa do przecierania oraz opcja odświeżania odzieży
  • Bardzo dużo różnych szczotek, dysz i innych końcówek czyszczących w zestawie
  • Zadowalająca pojemność zbiornika na wodę
  • 3 tryby pracy, dzięki którym od razu dostosujesz wyrzut pary do mopowanej powierzchni

Wady

  • Kabel powinien być troszkę dłuższy
  • Black&Decker FSMH13151SM-QS to dość drogi mop parowy, a oprócz kilku dodatkowych końcówek nie niesie za sobą rewolucji w porównaniu do Black&Decker FSMH13101SM

ETA Aquatic 2W1 226690000 – Opinia, recenzja

Mop parowy ETA Aquatic 2W1 226690000

Wszechstronny mop stojący z generatorem pary, a gdy trzeba to poręczne urządzenie do czyszczenia parowego. Tak, ETA Aquatic 2W1 226690000 wyróżnia się hybrydową konstrukcją, dzięki której zastosowanie szybuje w górę. Kluczowe parametry też dają radę, więc stwierdziłem, że ranking mopów parowych powinien uwzględniać ten model.

Moc tego mopa wynosi 1200 W, a to wartość, która wciąż zapewnia wysoką precyzję parowego zabiegu na podłogach. Stopa czyszcząca podłużna i całkiem spora. Idealne rozwiązanie do większych powierzchni, np. tarasów, ale i we wnętrzu domostwa da sobie radę z różnymi zakamarkami. Elastyczny przegub umożliwia bowiem łatwe manewrowanie głowicą.

W zestawie nie zabrakło dwóch nakładek z mikrofibry. Twarde podłogi i parkiety nie są żadnym wyzwaniem i powinny być gruntownie oczyszczone po przejechaniu omawianym mopem elektrycznym.

A co z dywanami? W zestawie znalazła się specjalna nakładka, dzięki której bez problemu odświeżysz różne wykładziny w swoim domu.

Przejdźmy jednak do hybrydowej konstrukcji. Mop przekształcisz w poręczny oczyszczacz na parę. Na wyposażeniu znalazła się masa końcówek. Okrągła nylonowa szczotka pomoże wyczyścić szczeliny przy wannach, kabinach, między płytkami czy kafelkami, a także płyty grzewcze czy żaluzje.

Mosiężna okrągła szczotka to jeszcze trudniejsze misje. Chodzi o odświeżanie metalowych powierzchni z uporczywymi plamami, np. pokrytego zaschniętym tłuszczem grilla.

Zakrzywiona dysza świetnie sprawdza się natomiast przy armaturze łazienkowej. Dostanie się w trudno dostępne miejsca. Producent podaje jako przykład otwory i zakamarki obok umywalki czy sedesu.

Jest również troszkę szersza szczotka do szczelin i rowków, płaski mini skrobak, miniaturowy mop czy ściągaczka do szklanych powierzchni. Nie zabrakło oczywiście przedłużającego węża, który samodzielnie pomoże oczyszczać różne obiekty, a dodatkowo służy jako adapter do przyłączania omówionych przed chwilą akcesoriów.

Wychodzi na to, że oprócz podłóg i dywanów zdołasz umyć sporo innych rzeczy i miejsc. Właściwie każdy zakamarek łazienki, okna, lustra, tapicerki, ciasne szczeliny, piekarnik, grill, a nawet koła samochodu. Cena nie jest kosmiczna, a zastosowanie bardzo szerokie.

Co ciekawe, jesteś w stanie dodać środek czyszczący do tego mopa. Większość producentów zabrania tego, ale tutaj jest inaczej. Ale nie wlewasz go do głównego zbiornika, a do mniejszego w głowicy czyszczącej. Działa to tak, że naciskasz stopą przycisk na głowicy, aby spryskać obszar przed mopem i momentalnie nim przejechać.

Druga sprawa, że raczej po to kupuje się elektryczne mopy parowe, aby ominąć konieczność dolewania detergentu. Gorąca para i tak robi swoje, odkażając zabrudzone powierzchnie.

Nie wszystko jest jednak takie piękne. Zbiornik na wodę jest mały, bo pomieści 275 ml. Producent twierdzi, że wody wystarczy na kwadrans mopowania, ale różnie może z tym być. Na szczęście uzupełnianie wody jest stosunkowo łatwe.

Poważniejszym problemem jest kabel, który ma 5 metrów. To mało jak na przewodowe urządzenie do mopowania. Niby podłużna głowica wskazuje, że sprzęt nadaje się do większych obszarów, ale z drugiej strony kabel nieco to ogranicza.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której wjedziesz w różne zakamarki, narożniki czy wnęki
  • Nadaje się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także dywanów i masy innych powierzchni
  • Praktycznie do zera eliminuje wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Hybrydowa konstrukcja, dzięki której skorzystasz z myjki/oczyszczacza z parą, a w zestawie jest do tej części masa końcówek, a także elastyczny wąż przedłużający
  • Pokrętło z regulatorem intensywności pary, które wielu osobom bardziej pasuje niż zazwyczaj dwa standardowe poziomy mocy mopowania

Wady

  • Mały zbiornik na wodę
  • Kabel ma 5 metrów i o ile w ciaśniejszych pomieszczeniach nie będzie problemem, tak przy mopowaniu czegoś na zewnątrz (taras, podwórko, koła czy szyby samochodu, betonowy grill) może już być za krótki

Leifheit Clean Tenso 11913 – Opinia, recenzja

Mop parowy Leifheit Clean Tenso 11913

Leifheit Clean Tenso 11913 to zgrabny, elegancki, stosunkowo lekki, solidnie wykonany i do tego wszystkiego raczej tańszy niż droższy mop parowy. Pozbawiony bajerów i hybrydowej konstrukcji, ale osoby szukające czegoś tylko płaskich podłóg i dywanów mogą wziąć na celownik ten model. Za całkiem atrakcyjną ceną nie kryją się bowiem jakieś rażące mankamenty, co zaraz udowodni moja opinia.

Moc osiąga w tym przypadku 1200 W i gwarantuje zadowalającą precyzję czyszczenia i dezynfekcji. Bo musisz wiedzieć, że ten stojący mop parowy eliminuje 99.99% wszystkich bakterii bez potrzeby dolewania do zbiornika jakiegokolwiek detergentu.

A jeżeli wspomniałem o zbiorniku, to stanowi ogromny atut. Jest możliwy do zdemontowania, a jego pojemność (wynosząca 550 ml) według producenta wystarcza aż na 40 minut mopowania, choć sporo zależy od ustawionej intensywności pracy.

I tak oto kolejna zaleta, bo osobiście lubię swobodne pokrętła do regulacji pary. Dają szerokie pole manewru w doborze takiej ilości dezynfekującej i czyszczącej mgiełki, aby uporała się z plamami na posadzce.

Mop Leifheit nadaje się oczywiście do podłóg drewnianych lub kamiennych, parkietów, paneli czy płytek oraz kafelków. W zestawie znalazła się nakładka na dywany, co również jest miłym udogodnieniem. Skutecznie zwiększa domowe zastosowanie mopa parowego.

Minus za to, że w zestawie znajduje się tylko jedna poduszka czyszcząca z mikrowłókna, którą nakłada się na stopę parową. Wiedz, że zestaw dwóch takich padów do tego mopa kosztuje ok. 80 zł, ale zazwyczaj jedna sztuka starcza na dłuższy okres czasu.

A co z kablem, za którym idzie zasięg pracy? Nie jest nawet źle, bo osiąga 6,5 metra. Ważne, że można go nawinąć na dwa obrotowe haki, które znajdziesz na korpusie. Nie będzie się plątał i przeszkadzał w trakcie mopowania.

Niestety, nie ma tu mowy o hybrydowej konstrukcji. Z korpusu nie wychodzi żadna mniejsza myjka z niewiarygodną liczbą końcówek na wyposażeniu. Leifheit Clean Tenso 11913 pod tym względem wypada blado, ale nawet nie śmiem zanotować tego jako poważny minus.

Po pierwsze wyjściowo mopy tego typu mają odświeżać i myć płaskie powierzchnie, głównie podłogi. Po drugie cena – jak już wspominałem, Leifheit Clean Tenso 11913 nie kosztuje fortuny, więc osobiście nie wypominałbym mu braku hybrydowej budowy z jakimiś bajerami.

Jeżeli jednak nie szukasz wyłącznie dobrego mopa parowego do podłóg drewnianych i innych popularnych powierzchni, a bardziej czegoś niesamowicie wielofunkcyjnego, to znajdziesz w klasyfikacji atrakcyjniejsze propozycje.

Zalety +

  • Wysoka precyzja czyszczenia
  • Ruchoma głowica mopująca, dzięki której wjedziesz w różne zakamarki, narożniki czy wnęki
  • Nadaje się do wielu rodzajów podłóg twardych, a także dywanów
  • Praktycznie do zera eliminuje wszelkie drobnoustroje z czyszczonego podłoża, łącznie z alergenami
  • Wyjątkowo pojemny zbiornik na wodę
  • Długi kabel zasilający na 6,5 metra
  • Pokrętło z regulatorem intensywności pary, które wielu osobom bardziej pasuje niż zazwyczaj dwa standardowe poziomy mocy mopowania

Wady

  • Tylko jeden pad z mikrofibry w zestawie
  • Pamiętaj o tym, że jest to dość standardowy mop parowy, który nie ma hybrydowej konstrukcji, jednak w tej cenie jest to jak najbardziej do zrozumienia

Wnioski z rankingu mopów parowych

Czas na podsumowanie części rankingowej. Poznałeś bowiem sporo ciekawych propozycji zakupowych. Przede wszystkim uważam, że zestawienie jest bardzo uniwersalne, ale spójrz na wyciągnięte z niego wnioski:

  • Klasyfikacja wcale nie uwzględnia wyłącznie kosztownych mopów parowych, gdyż jest kilka tańszych i wciąż dobrych opcji. Chciałem zaserwować coś ciekawego osobom z mniejszym budżetem, ale nie zabrakło przy tym mopów z najwyższej ligi.
  • Bardzo dobrze wygląda hybrydowość. Masz do wyboru zarówno mopy stojące tylko do posadzek, jak i wielofunkcyjne mopy parowe do wielu innych rzeczy. Ich końcówki dają olbrzymie możliwości czyszczenia i dezynfekcji wielu obiektów i obszarów. Znalazły się nawet wynalazki z dołączoną w zestawie rękawicą parową!
  • Zróżnicowanie dotyczy też kształtu głowicy. Ranking uwzględnia urządzenia z trójkątną, jak i podłużną głowicą. W części o tym, jak wybrać mopa parowego, dokładnie omówię specyfikę obu typów nakładek mopujących.
  • Niektóre cechy i parametry wyglądają całkiem podobnie. Porównanie mopów parowych na to wskazuje. Jakość wykonania, komfort użytkowania, skuteczność parowej pielęgnacji, zgodność z wieloma rodzajami czyszczonego materiału, szybkie nagrzewanie, regulacja parowej mgiełki – to w zasadzie wspólne zalety wyróżnionych mopów elektrycznych.
  • Kolejność miejsc nie jest wcale jakaś restrykcyjna. Jakoś musiałem ją ułożyć, ale sprawa wciąż jest indywidualna. Wszystko dlatego, że jedna osoba szuka wyłącznie uniwersalnych hybryd, a inna najprostszego i najtańszego mopa na parę. Polecam Ci zapoznanie się z opisem każdego wyróżnionego urządzenia, bo moje opinie i recenzje w jasny sposób przedstawiają wszystkie plusy i minusy.

Z taką wiedzą i analizują rynku mopów parowych koniecznie musisz przejrzeć kolejną część tego materiału. Chodzi o kompleksowy, najdokładniejszy w sieci poradnik zakupowy.

Wyjawi Ci zarówno podstawowe kwestie, jak i drobne niuanse, o których nikt inny jeszcze nie pisał. Dzięki tej lekturze dokładnie dowiesz się, jaki mop parowy będzie dla Ciebie najlepszy. Nie przepłacisz, a zadbasz o podłogi w swoim domostwie.

Jak wybrać mopa parowego? Na co zwrócić uwagę?

Ranking i porównanie mopów parowych to nie wszystko. Postanowiłem nie szczędzić sił na poradniku zakupowym. Dzięki temu dowiesz się, jak wybrać taki sprzęt, aby sprostał domowym zadaniom i ułatwił Ci życie.

Pamiętaj, że sporo niuansów wpływa najbardziej na indywidualne preferencje. Musisz mieć świadomość, co i w jakich okolicznościach będzie lepszym rozwiązaniem. Z tą częścią odkryjesz wszystkie tajemnice i nie przepłacisz.

Mop parowy a podłoga

Pierwsza kwestia, absolutnie najważniejsza – czy mop parowy będzie się nadawał do Twojej podłogi? Czy nie uszkodzi paneli, parkietu czy płytek? Czy poradzi sobie z drewnem, nie uszkadzając go?

Ogólne zasady są bardzo podobne. Para nie powinna zrobić nic złego wodoodpornym powierzchniom. Twarde podłogi, chociażby drewniane (impregnowane), kamienne, ceramiczne, laminowane, winylowe, marmurowe, powinny spokojnie przetrwać czyszczenie parą.

Co więc odpada? Do czego mop parowy się nie nadaje? Chodzi przede wszystkim o nieimpregnowane drewno. Druga sprawa, że powierzchnie lakierowane, olejowane, woskowane nie za bardzo tolerują takie parowe zabiegi. Mogą ulec częściowemu zniszczeniu lub stracić swój połysk. Co do tkanin, też trzeba uważać, np. z wykładzinami welurowymi.

Słabo wygląda sytuacja z podłogami o dziwnej fakturze. Chodzi mi np. o antypoślizgowe płytki o chropowatej powierzchni. Trudniej je domyć, a łatwiej zużyć pad z mikrofibry.

Ten temat poruszałem kilka razy. Przy każdym opisie mopa parowego z rankingu wspominałem o tym, na jakie powierzchnie się nadaje, ale w poradniku też musiałem o tym przypomnieć.

Jest jeszcze jedna zasada – podłoga musi być szczelna. Mowa właściwie o drewnianym podłożu. Jeżeli wystąpią nieszczelności, to będą gromadziły wilgoć, a ona z kolei przerodzi się w pleśń. Do tego drewno zacznie się rozszerzać, odbarwiać i wypaczać.

Jakiego mopa parowego wybrać? W pierwszej kolejności takiego, który będzie się nadawał do Twoich podłóg. Jeżeli wpadnie Ci kiedyś w oko jakiś model spoza rankingu, to informacji na ten temat szukaj w opisie produktu od producenta, a najlepiej w instrukcji obsługi. Jeżeli nie natrafisz na konkrety, to napisz lub zadzwoń do firmy, która wyprodukowała sprzęt. Bez tego punktu cała reszta nie ma przecież sensu.

Już teraz wspomnę, że w wielu przypadkach pomagają specjalne tryby pracy mopa lub regulacja intensywności pary. Dzięki nim bardziej zadbasz o bezpieczeństwo podłogi. O tym udogodnieniu będzie jeszcze mowa w poradniku, więc przejdźmy do bardziej technicznych rzeczy, które mają największe znaczenie przy wybieraniu mopa na parę.

Jaki kształt głowicy mopa jest najlepszy?

Praktycznie każdy, kto pierwszy raz przegląda najlepsze mopy parowe, w pierwszej kolejności zauważa pomiędzy nimi pewną różnicę – kształt głowicy.

I  wtedy pojawiają się pewne pytania. Który kształt głowicy jest lepszy i dlaczego? Czy ma to w ogóle jakieś większe znaczenie?

Najłatwiej będzie uzyskać odpowiedzi poprzez przeanalizowanie wpływ kształtu głowicy na proces mopowania:

  • Głowica trójkątna – jej całkowita powierzchnia wcale nie musi być gorsza od drugiego typu. Całość zdecydowanie zyskuje na zwrotności. Taką nakładką bardzo łatwo wjedziesz w narożniki, zakamarki, wnęki, w zasadzie we wszelkie trudno dostępne miejsca.
  • Głowica podłużna – albo prostokątna, albo trapezoidalna. Manewrowanie nią w ciasnych lokacjach nie jest już takie przyjemne. Z drugiej strony zazwyczaj za jednym przejazdem wyczyścisz szerszy obszar, przez co szybciej skończysz mopować. Nie jest to jednak regułą, bo nie wszystkie podłużne głowice są wielkie, choć znam też takie na ponad 40 cm.

I już wszystko staje się jasne:

  • Przy bardzo skomplikowanym układzie pomieszczenia, np. gdy we wnętrzu znajduje się sporo obiektów, najprawdopodobniej wygodniej będzie Ci mopować powierzchnię trójkątną głowicą. Im bardziej zagracona przestrzeń, tym bardziej kompaktowa powinna być nasadka. Trójkątna głowica wydaje się być też bardziej uniwersalna.
  • Jeżeli musisz uporać się z większym metrażem, np. olbrzymi salon, kuchnia lub taras, a do tego nie ma zbyt wielu trudno dostępnych zakamarków, to optymalniejsza będzie jak najszersza głowica podłużna.

A co jeżeli w grę wchodzi kilka pomieszczeń o różnym układzie i umeblowaniu? Osobiście bardziej preferuję głowice trójkątne, gdyż – tak jak wspominałem – są bardziej uniwersalne. Przy ergonomicznym przegubie łatwo się nimi skręca i wjeżdża w narożniki.

Czasem trójkątne głowice mopów są całkiem spore. Każdy z boków osiąga szerokość niewiele mniejszą od standardowej dla podłużnych głowic. I wtedy ta granica między ich zastosowaniem mocno się zaciera, bo pierwszy rodzaj równie sprawnie ogarnie większy metraż, ale wciąż lepiej wjedzie w ciaśniejsze miejsca.

Złoty środek jest więc taki, aby dobrać głowicę do specyfiki swoich pomieszczeń, ale przede wszystkim spojrzeć na dokładne wymiary nasadki.

Mój ranking mopów parowych w tej kwestii nie zawodzi, bo wyróżnione urządzenia mają spore głowice, i to niezależnie od ich kształtu, więc problem po części sam się rozwiązuje. Nie będziesz nimi przejeżdżał niezliczonej ilości razy, aby zakończyć mopowanie całości. Uzyskanie nieskazitelnej czystości na podłodze pójdzie sprawnie i szybko.

obrotowa głowica mopa parowego wszędzie wjedzie

Głowica mopa – na co jeszcze zwrócić uwagę?

Stopa mopująca jest niezwykle ważnym elementem każdego mopa parowego. Sam kształt to nie wszystko, więc poruszę jeszcze jedną kwestię.

W opisach produktowych często możemy się natknąć na opinie, że głowica jest elastyczna, giętka, obrotowa czy ruchoma. Co to właściwie oznacza?

Kluczowy jest ergonomiczny przegub, który łączy korpus z głowicą. I rzeczywiście – w większości przypadków sprawia, że głowica staje się obrotowa. Lekkie ruchy nadgarstka sprawiają, że stopa mopująca posłusznie skręca tam, gdzie chcemy.

Tylko jak sprawdzić przed zakupem zwrotność głowicy? Właściwie się nie da, bo tylko własnoręczny test mopa parowego na to by pozwolił. Jedyna przydatna informacja dotyczy obrotu, gdyż czasem jest to 180°, a czasem nawet 360°.

Warto zawsze pooglądać filmiki z konkretnymi urządzeniami. Dodam jednak, że w przypadku najlepszych modeli, które znalazłem, do giętkości tego mechanizmu nie można się przyczepić. Mopowanie i wjeżdżanie w różne zakamarki jest niezwykle proste i wygodne.

Na końcu zwróć uwagę na profil głowicy. Jeżeli jest dość niski, to wjedziesz pod meble czy łóżko, odkażając obszar pod nimi. Przegub zazwyczaj pozwala na praktycznie poziome wjeżdżanie pod dany obiekt.

Podwójne głowice rotacyjne

Niektóre modele korzystają z dwóch ułożonych koło siebie głowic rotacyjnych, które znajdują się pod stopą mopa parowego. Obie głowice z mikrofibrą obracają się w trakcie mopowania.

To dość ciekawe rozwiązanie, choć rzadko spotykane. Sprzyja nie tylko myciu podłogi, ale też polerowaniu.

Minus taki, że stopa musi być zazwyczaj nieco owalna, przez co może nie wjechać we wszystkie zakamarki czy narożniki. Dlatego też nie jestem wielkim fanem tego rozwiązania.

Pady z mikrofibry – ile i jakie?

Pady, ściereczki, a nawet poduszki czyszczące – różnie są nazywane, ale zapewne wiesz, o co chodzi. To ta część z zestawu, która ma ściągać brud podczas mopowania. Nakładana jest na głowicę i ma, rzecz jasna, taki sam kształt jak ona.

Na pierwszy rzut oka nie ma w niej nic intrygującego. Okazuje się jednak, że pewne rozbieżności zauważymy.

Po pierwsze liczy się liczba takich ściereczek z mikrofibry, które znajdują się na wyposażeniu. Zazwyczaj dostajesz dwie sztuki, choć niektóre tanie mopy parowe mają tylko jedną, co jest sporym minusem.

Równie ważny jest typ padów. Polecam w szczególności wybór sprzętu, który ma w zestawie miękką i szorstką nakładkę.

Dlaczego? Ta miękka idealnie nadaje się do podłóg drewnianych, dbając, żeby nic złego im się nie stało. Szorstka służy do wytrzymalszych i mocniej zabrudzonych powierzchni. Lepiej usuwa przywarte zanieczyszczenia z podłóg. Zawsze jakieś urozmaicenie i możliwość dopasowania stylu pracy mopa parowego do posadzki.

Stosowane mikrowłókna w padach są na tyle wytrzymałe, że wytrzymują wielokrotny użytek. Bez obaw wypierzesz je w pralce, zapewniając czystość przed dłuższym mopowaniem. Nigdy nie powinny zostawiać na powierzchni żadnych włosków i kłaczków. Zwykle są tak zrobione, że nie ma z tym problemu, zresztą mowa o mikrowłóknach.

W tym wszystkim wykaż się sprytem i przed zakupem sprawdź cenę zapasowych padów. Jeżeli naprawdę sporo mopujesz, to prędzej czy później będzie trzeba zakupić wymienne ściereczki. Ich koszt nie powinien być kosmiczny, bo inaczej dłuższa eksploatacja urządzenia stanie się zupełnie nieopłacalna.

Jaka moc mopa parowego?

Jak najwyższa. Dzięki wyższej mocy urządzenie parowe szybciej się nagrzewa i szybciej generuje gorącą parę. Moc wpływa w zasadzie na ogólną sprawność i wydajność mopowania.

Powstaje pytanie – jaka moc mopa jest wystarczająca do domowego użytku? Proponuję zacząć od wartości 1200 W. To już całkiem dobry rezultat. Wartości oscylujące wokół 1500 W są już świetne. Wtedy masz do czynienia z bardzo mocnym i wydajnym mopem. Czyszczenie na ciepło stanie się jeszcze skuteczniejsze.

Przy tworzeniu rankingów mopów parowych przypisałem dość duży priorytet temu parametrowi. Dzięki temu możesz wybierać spośród mopów o wysokiej mocy. Nawet te najtańsze z klasyfikacji nie zawodzą pod tym względem.

mop parowy o dużej mocy

Wyższa moc mopa = wyższe rachunki?

Ogólnie biorąc, tak. Druga sprawa, że naprawdę nie ma się czym przejmować. Poruszam tę kwestię dlatego, że niektóre osoby mają blokadę przed zakupem najmocniejszych mopów parowych, bojąc się o drastyczny wzrost rachunków za prąd.

Uwierz mi, te urządzenia są dość sprytne. To, że dany mop bierze maksymalnie 1600 W, nie oznacza wcale, że przez cały czas potrzebuje tyle energii.

Wykonajmy jednak proste obliczenie. Załóżmy, że mopujesz swoje podłogi codziennie przez 30 minut i że masz mocnego mopa (1600 W), który pobiera maksymalną dla siebie wartość energii.

W trakcie jednego cyklu mopowania zużyjesz wtedy 0,8 kWh. Średni koszt 1 kWh ustalmy na 55 groszy. Wychodzi 44 grosze za mopowanie. Mnożąc przez liczbę dni w roku, zapłacisz 160 zł rocznie.

Nie jest jednak przy tym realne, aby mop cały czas jechał na pełnej mocy. Druga sprawa, że możesz mopować co kilka dni, a nie codziennie. I może krócej niż 30 minut. Te 160 zł na rok jest więc wynikiem mocno pesymistycznym i raczej mało realnym. Szacowałbym raczej kwotę ok. dwa razy mniejszą, powiedzmy do 80-100 zł rocznie.

Pamiętaj zresztą, że przy mopie parowym na prąd nie potrzebujesz detergentu. Nadmuch gorącej pary jest wystarczający. Oszczędzisz na kupnie specjalistycznych środków czyszczących. Zrekompensuje to ciut wyższe zapotrzebowanie na energię w Twoim domostwie.

Tryby pracy i regulacja intensywności pary

Czyszczenie na ciepło za pomocą parowego mopa właściwie w każdym przypadku może być przez Ciebie kontrolowane. Chodzi o regulowanie intensywności wytwarzania pary (a czasem i jej temperatury).

Prześledźmy wspólnie najpowszechniejsze możliwości regulacji:

  • Kilka poziomów – zazwyczaj dwa, czyli niska lub wysoka intensywność. Dobierasz ją, w zależności od modelu, przyciskiem lub prostym pokrętłem. Lżejsza mgiełka posłuży bardziej do odświeżania podłogi, nie radząc sobie z grubszą warstwą zaschniętego brudu. Zadba jednak bardziej o wrażliwsze powierzchnie, np. drewnianą podłogę, nie narażając jej na żadne uszkodzenia. Drugie ustawienie nada się już do bardziej uporczywych plam, wykorzystując pełen potencjał urządzenia.
  • Swobodny regulator – za pomocą pokrętła dowolnie wyregulujesz natężenie pary. To właściwie podobne rozwiązanie do powyższego, z tą różnicą, że masz jeszcze inne pułapy do wyboru, które znajdują się między minimalną a maksymalną intensywnością.
  • Tryby pracy – najczęściej trzy do wyboru. Intensywność pary dobierana jest według rodzaju podłogi. Za pomocą pokrętła wybierasz to, co zamierzasz za chwilę mopować. Zaznaczę jednak, że trzy tryby wcale nie oznaczają tylko trzech typów posadzki. Spójrz na przykład trybów: drewno/laminat, kamień/marmur oraz glazura/terakota/winyl. Jak widzisz, w tych kilku na sztywno przypisanych trybach mieści się sporo różnych materiałów.

Które rozwiązanie jest najlepsze? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, choć mam pewne przemyślenia:

  • Swobodny regulator na pokrętle daje szerokie pole manewru, ale często kończy się tak, że używany jest najczęściej i tak maksymalny poziom. Wszystko przez to, że różnica między „min” a „max” wcale nie jest jakaś ogromna, choć sporo zależy od konkretnego urządzenia.
  • Dwa poziomy intensywności pary najczęściej już bardziej się od siebie różnią. Niby najprostsze rozwiązanie, ale większości i tak wystarcza.
  • Tryby pracy, które dostosowują wydajność generowania pary do rodzaju podłogi, wydają się być najbardziej zaawansowanym rozwiązaniem. Plus jest taki, że nie musisz długo rozmyślać nad tym, jak ustawić pokrętło, aby wyczyścić posadzkę, ale jej przy tym nie uszkodzić. Masz już z góry przypisany typ materiału do danego trybu, więc po problemie.

Wychodzi na to, że większe znaczenie ma to, jak mop w praktyce reaguje na wszelkie zmiany w tym zakresie. Nawet najtańsze mopy parowe oferują regulację, ale nie zawsze cokolwiek ona zmienia.

Znów przydałoby się własnoręcznie przetestować mopa. Dodam jednak, że wyróżnione w rankingu urządzenia, niezależnie od typu regulacji, pozwolą Ci wystarczająco precyzyjnie dostosować intensywność pary do danej podłogi.

Jaka pojemność zbiornika na wodę?

Zastanawiając się, jak wybrać mopa parowego, nie możesz ominąć tej kwestii. Wydaje się być prostym parametrem, ale w praktyce wpływa w dużym stopniu na komfort mopowania.

To, ile wody mieści się w zbiorniku, określa jednocześnie, jak długo będzie trwało mopowanie bez konieczności dolewania cieczy. I nie tylko! To wpływa również na ogólny czas, który poświęcasz na mopowanie. Dolewka chwilę przecież zajmie, tak samo jak ponownie nagrzanie świeżej wody.

Wielu producentów twierdzi, że 400 ml wystarcza na 15-20 minut ciągłego mopowania. Problem w tym, że duży wpływ na „ciągnięcie” wody ma intensywność pary, czyli to, co omówiłem dla Ciebie w poprzednim punkcie poradnika. Maksymalna wartość szybciej wypompuje zawartość zbiornika.

Nie spodziewaj się, że producenci mopów będą podawać czas pracy w oparciu o maksymalny pułap wydajności parowej. Po co mają na papierze zaniżać potencjał swojego mopa parowego? Mało fair, ale taka jest prawda.

Zasada jest więc taka, że im większa pojemność, tym lepiej. Każdą wartość osiągającą lub przekraczającą 500 ml uznaję już za rewelacyjną. Ranking mopów parowych zawierał całkiem sporo produktów z pojemnymi zbiornikami.

Jeżeli jednak mopujesz rzadko i krótko, np. mieszcząc się w 10-15 minutach, to ten parametr ma dla Ciebie mniejszy priorytet. Nigdy jednak nie wiadomo, jakie plamy pojawią się na Twojej podłodze. Być może będzie trzeba dłużej jeździć mopem po danym obszarze.

Żeby nie było, dodam jeszcze, że większa pojemność wpływa na całkowity ciężar mopa. Różnicę nie są jednak jakieś ogromne, więc wciąż obstaję za tym, aby wybierać jak najpojemniejsze zbiorniki w mopach parowych.

dolewanie wody do mopa parowego Bissell

Sposób dolewania wody do zbiornika

Skoro jesteśmy przy zbiorniku, to chodźmy dalej, bo sama pojemność to nie wszystko. Prędzej czy później trafią Ci się dłuższe sesje mopowania, a wtedy konieczność dolania wody będzie nieunikniona.

I w tym momencie wychodzi kolejna istotna cecha, na którą mało kto patrzy przed zakupem – wygoda takich dolewek.

Najlepiej, gdy wlot na wodę łatwo się otwiera i znajduje się na widoku. Producenci nie robią nam już zazwyczaj problemów, serwując bardzo wygodne rozwiązania. Ciężko to zresztą spieprzyć.

Mimo wszystko czasem trafiają się urządzenia, w których aby dolać H2O, trzeba najpierw zdemontować zbiornik z korpusu. Takie rozwiązanie jest już bardziej irytujące, bo pochłania więcej czasu, a czasem i sił oraz nerwów, gdy trzeba się siłować z demontażem zbiornika. Z drugiej strony pomoże w późniejszej konserwacji i dokładniejszym wymyciu pojemnika.

Zawsze więc rzuć okiem na to, gdzie znajduje się wlot wody i w jaki sposób się ją dolewa. Taki proces nie powinien być uciążliwy.

Wskaźnik lub sygnalizator poziomu wody

Najlepszą opcją jest przeźroczysty zbiornik ze wskaźnikiem poziomu wody. Mało tego, gdy cieczy brakuje, zbiornik się podświetla. Przy takim rozwiązaniu doskonale wiesz, ile jeszcze wody pozostało i kiedy będzie trzeba ją dolać.

Sporo mopów parowych ma jednak dość mocno zabudowane i nieprzeźroczyste zbiorniki. Co wtedy? Często nic. Para wodna w pewnym momencie przestaje być generowana, co oznacza konieczność dolewki. Wyjściem jest prosty wskaźnik lub sygnalizator w postaci diody.

Ogólnie biorąc, lepiej mieć takie udogodnienie, niż go nie mieć, choć nie stanowi rozwiązania absolutnie koniecznego w każdym mopie parowym. Nieco zwiększa komfort użytkowania, i to właściwie tyle.

Temperatura pary – jakie ma znaczenie?

Duże, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że praktycznie nikt nie zwraca uwagi na ten parametr. A przecież jest jedną z podstaw tego, jak działa mop parowy.

Przede wszystkim chodzi o usuwanie bakterii i zarazków z podłogi. Im wyższa temperatura pary, tym większa skuteczność eliminowania drobnoustrojów.

Tak, wiem, większość mopów gwarantuje i tak usuwanie 99,9% alergenów i bakterii. Sęk w tym, że te przechwałki są w oparciu o testy laboratoryjne. A w nich warunki raczej się różnią od tych domowych. Warto więc wspomóc się wartością dotyczącą temperatury pary.

Druga sprawa, niezwykle istotna, że im gorętsza para, tym staje się mniej wilgotna. Zmniejsza się ryzyko nadmiernego zawilgocenia posadzki.

Ludzie w swoich opiniach o mopach parowych często wypominają im, że podłoga jest zbyt mokra i długo schnie. Po części masz już odpowiedź, dlaczego tak się dzieje – zamiast pełnoprawnej, gorącej i dość suchej pary urządzenie generuje ciepłą mgiełkę o wysokiej wilgotności.

No i na końcu oczywisty atut – ekstremalnie gorąca para z większą skutecznością usunie uporczywe zabrudzenia, które już dawno zdążyły paskudnie zaschnąć. Teraz doskonale widzisz, jak jest to ważne.

Jaka temperatura generowanej pary jest więc dobra? Chociażby 90°-100°C, choć są mopy osiągające nawet 120°C, co skutkuje właściwie suchą/przegrzaną parą. Problem w tym, że nie wszyscy producenci podają tę wartość. Niektórzy w ogóle o niej nie wspominają.

Weź też pod uwagę fakt, że im wrażliwsza powierzchnia, tym wyższa temperatura pary może jej bardziej szkodzić. Dotyczy to przede wszystkim drewna, które pod jej wpływem czasem puchnie. Ale z drugiej znów strony, nadmierna wilgoć, która długo schnie, też nie jest zbyt dobra.

Często widzę jednak ciekawe połączenie w mopach parowych. Wyższa możliwa do uzyskania temperatura maksymalna idzie w parze z trybami pracy. Przypuszczam więc, że poszczególne tryby wpływają również na temperaturę mopowania parą, co jest niezwykle korzystne.

Jakie ciśnienie pary?

Ciśnienie teoretycznie powinno być dość ważne, bo wpływa na strumień gorącej pary. W praktyce producenci często nie podają tego parametru, bo… nie dotyczy ich mopów parowych.

Jak to możliwe? Chodzi o autorskie technologie, które wpływają na sposób wyzwalania pary. Wszystko po to, aby było i skutecznie, i bezpiecznie dla podłogi.

Nie patrzyłbym więc jakoś szczególnie na ten parametr. Jeżeli jednak dotyczy danego urządzenia, to zwykle zawiera się w przedziale 1-5 barów.

Gotowość do pracy, czyli szybkość nagrzewania się mopa parowego

Ten parametr tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia. Najlepsze mopy parowe nagrzewają się w 15 lub 30 sekund. Czy te kilkanaście sekund robi Ci różnicę? Mnie nie.

Krążą opinię, że czas potrzebny do pełnego nagrzania się i gotowości do pracy zależy od mocy. Nie jest to do końca prawda, bo znam urządzenia o mocy 1600 W, które nagrzewają się o 15 sekund dłużej od takich z 1300 W. Sprawa indywidualna, zależna od dokładnej konstrukcji danego modelu.

Zwrócę jednak uwagę na dwie rzeczy, które zwykle są pomijane w innych poradnikach, jak wybrać mopa parowego.

  • Nic Ci po tych 15 sekundach, jeżeli mop parowy nie da Ci znać, że osiągnął gotowość. Zawsze możesz patrzeć na zegarek, ale to mniej wygodne niż jakakolwiek sygnalizacja gotowości do pracy. Jest nią chociażby podświetlenie przycisku typu „ready” lub jakiś inny jednoznaczny sygnał.
  • Ludzie niepotrzebnie zwracają uwagę na szybkość nagrzewania, a dużo bardziej liczy się… szybkość ostygania. Poważnie, to dużo ważniejsza cecha. Załóżmy, że chcesz zmienić pad lub nałożyć nakładkę do odświeżania dywanów i wykładzin. Robiąc to momentalnie, ryzykujesz, bo łatwo się oparzyć. Albo zrobisz to wyjątkowo ostrożnie, albo odczekasz, aż mop się ostudzi. Teraz już widzisz korzyść idącą za tą cechą. Problem w tym, że nie da się tego sprawdzić przed zakupem. Jedyną opcją są opinie o danym mopie parowym, w których ktoś o tym wspomina.

mopowanie dywanu mopem parowym Vileda

Jak długi powinien być kabel zasilający mopa parowego?

W teorii jak najdłuższy, ale sprawa jest indywidualna. Być może zwykle mopujesz pomieszczenia o małym metrażu. Wtedy przewód mający 5 metrów w zupełności Ci wystarczy. Jeżeli jednak odświeżasz parowo większe przestrzenie, np. duży taras, to priorytet już wzrasta i przyda Ci się przewód na co najmniej 7 metrów.

Jak to często bywa, wychodzi na to, że dany parametr może być zarówno najważniejszy, jak i totalnie bez znaczenia.

Spójrz na metraż powierzchni, które chcesz mopować. Weź też pod uwagę rozmieszczenie gniazdek elektrycznych. Im mniej przepinania mopa z gniazdka do gniazdka, tym szybciej uporasz się z mopowaniem.

System nawijania przewodu zasilającego

To równie ważna sprawa jak długość przewodu. Dobre mopy parowe oferują zazwyczaj jakieś sprytne rozwiązanie, dzięki któremu szybko pozbędziesz się nadmiaru kabla.

Mowa chociażby o dwóch obrotowych hakach na korpusie, które owiniesz kablem. Nie będzie się wtedy plątał pod nogami podczas wykonywania obowiązków domowych.

Gorzej, jeżeli tego udogodnienia nie ma, choć sporo osób mopując, i tak w drugiej ręce przytrzymuje kabel. Spójrz jednak wtedy, na jakiej wysokości wychodzi z korpusu. Jeżeli jest dość nisko, jak np. w przypadku niektórych mopów parowych Vileda, to będzie bardziej się plątał po podłodze.

Budowa i wymiary mopa parowego a komfort obsługi

Na komfort obsługi w dużej mierze wpływa kabel, który przed chwilą omówiłem, a także obrotowa głowica, o której wspominałem jeszcze wcześniej.

To jednak nie wszystko. Liczy się również wysokość i waga konstrukcji, a także ogólna ergonomia. Jak to wszystko przeanalizować przed zakupem?

Spójrz w pierwszej kolejności na wagę. Im lżejszy mop, tym lepiej. Tu nie chodzi przecież o jakąś stabilność, a o sprawne manewrowanie sprzętem. Niektórzy decydują się na podnoszenie mopa i czyszczenie za jego pomocą płytek na ścianie. Wtedy ciężar jest jeszcze ważniejszy.

Z gabarytów najistotniejsza jest wysokość. Jeżeli mop parowy jest dość wysoki, to zapewne nie będzie potrzeby częstego pochylania się. Unikniesz bólu pleców czy innych kontuzji. Szczególnie osoby wysokie powinno wziąć to sobie do serca.

Czasem problem z wysokością konstrukcji całkowicie znika, gdy rączka jest teleskopowa. Wtedy dopasujesz jej pozycję do swojego wzrostu.

Na końcu spójrz też na uchwyt. Powinien być ergonomiczny i rozsądnie wyprofilowany. To akurat już nieco ciężej przeanalizować przed zakupem, bo wiadomo – najlepiej byłoby chwycić mopa i sprawdzić, czy dobrze leży w dłoni. Na szczęście mój ranking przedstawia solidne mopy parowe, które są łatwe i wygodne w użytkowaniu.

Co do przechowywania mopa na parę, sprawę ułatwi stojąca konstrukcja, dzięki której postawisz urządzenie pionowo bez ryzyka, że samo spadnie. W części z dodatkowymi funkcjami, która będzie już niedługo, wspomnę też o zaczepie/haczyku do wieszania mopa w schowku. A jeszcze sprytniejszym wyjściem jest przycisk do składania rączki, dzięki któremu sprzęt zajmie mniej miejsca.

Jak sprawdzić niezawodność mopa parowego?

Tylko wielomiesięczny test jest w stanie to miarodajnie sprawdzić. Dlatego też opinie o mopach parowych od internautów są istotne, o ile są pisane po dłuższym (i prawidłowym) użytkowaniu.

Wirtualnie ciężko przekonać się, czy dany model będzie długo i bezawaryjnie służył. Oczywiście masz przed sobą rzetelny ranking mopów parowych, ale co wtedy, gdy uda Ci się dorwać w sklepie do jakiegoś urządzenia?

Najważniejsza jest w zasadzie szczelność konstrukcji. Dość częstą awarią po dłuższej eksploatacji jest przeciekanie, a ono może skończyć się źle, bo woda jest przecież bardzo gorąca w trakcie mopowania parą.

Sprawdź więc, czy poszczególne elementy są ze sobą dobrze spasowane, czy nic nie trzeszczy lub sprawia wrażenie taniej tandety.

Ludzie czasem chcą oszczędzić i decydują się na najtańsze mopy parowe nieznanych firm, które kurzą się na marketowych półkach. Wtedy ryzyko nabycia szajsu jest większe. Osobiście uważam, że lepiej dokonać nieco większej inwestycji, ale na lata, a nie na miesiące.

Wodoodporność mopów parowych

Skoro poruszyłem temat niezawodności, to jeszcze krótko rozwinę myśl dotyczącą ochrony przed wodą.

Brzmi to trochę dziwnie, bo przecież do mopa na parę wlewa się wodę. Potem jego grzałka ją podgrzewa, pompka pompuje, a na końcu z głowicy wydobywa się gorąca para – tak to w skrócie wygląda.

Okazuje się jednak, że z zewnątrz te urządzenia często nie mają zbyt dobrej ochrony przed wilgocią. Ogólnie biorąc, lepiej ich niczym nie zachlapać.

Jeżeli u Ciebie takie ryzyko często występuje, to sprawdź, czy mop parowy posiada jakąś klasę wodoszczelności.

Czasem spotyka się oznaczenie IPX4, które jest bardzo korzystne. Oznacza całkowitą ochronę przed spryskiwaniem i zachlapaniem wodą z różnych kierunków, i to przy natężeniu do 10 litrów na minutę. Nadal trzeba jednak uważać, aby nadmiernie nie zamoczyć sprzętu, bo woda może się dostać do środka i go uszkodzić.

Wlewana woda a utrata gwarancji

Wlewając do mopa parowego nieodpowiednią wodę, teoretycznie możesz utracić na niego gwarancję. Chociaż z drugiej strony… kto w serwisie będzie w stanie Ci to udowodnić? W razie czego nie przyznawaj się 😉

Wracając do tematu, sprawdź przed zakupem (zapewne w instrukcji obsługi), jaką wodę wyjściowo toleruje mop. Producenci często zalecają wodę destylowaną, demineralizowaną. Inni z kolei nic o tym nie wspominają albo sugerują zwykłą wodę z kranu.

Żeby była jasność – każdy mop parowy będzie działał w połączeniu z kranówką, ale nie każdy na dłuższą metę utrzyma swoją sprawność, jeżeli woda lecąca u Ciebie jest zbyt twarda.

Warto więc upewnić się, że ma odpowiednie właściwości, bo sprawa nie dotyczy wyłącznie kłócenia się z producentem o uznanie gwarancji, a o prawidłowe użytkowanie swojego mopa parowego.

Dodatkowe funkcje i udogodnienia mopów parowych

Przydatne funkcje i rozwiązania konstrukcyjne zostały już przeze mnie dość gruntownie omówione przy okazji kluczowych parametrów i cech. Mimo wszystko jestem w stanie wskazać Ci jeszcze kilka dodatkowych bajerów, które czasem można spotkać na tym rynku.

  • Wyrzut/uderzenie pary – czyli pojedynczy wystrzał gorącej pary na przycisk. Co daje? Jest w stanie szybciej rozpuścić grubsze i zaschnięte zabrudzenia na posadzce. Dość często się przydaje i jest obecne w najlepszych mopach parowych. Czasem w zestawie znajduje się specjalna nakładka pod tę funkcję.
  • Zbiorniczek na detergent z dozownikiem – tak, dobrze napisałem, chodzi o psikanie detergentem na podłogę. W głowicy znajduje się zbiornik na środek czyszczący, a koło niego nożny przycisk natrysku. Wystarczy nacisnąć go stopą, aby uruchomić dozownik rozpylający detergent. Spryskanie nim podłogi jest dziecinnie proste. Rzadkie rozwiązanie i raczej średnio przydatne, bo to rozgrzana para powinna tutaj grać pierwsze skrzypce, a nie chemia. Ale jakby co – takie rozwiązania istnieją.
  • Dotykowe sterowanie – sterowanie takim urządzeniem jest banalne. Nie musisz wybierać spośród masy opcji i przedzierać się przez skomplikowane menu. Mimo tego producenci mopów parowych wciąż kombinują. Efektem jest chociażby panel z dotykowym sterowaniem. Dla mnie wyłącznie bajer, ale niektórym się podoba.
  • Przyczepiany kubek na wodę – to już coś bardziej praktycznego. Chodzi o niewielki kubeczek, który zamocujesz do korpusu elektrycznego mopa. Po co? Aby przechowywał wodę na dolewkę. Problem w tym, że przy bardziej wymagającym manewrowaniu, np. wjeżdżaniu mopem pod meble czy kanapę, jego zawartość może się wylać.
  • Nakładka do odświeżania dywanów i wykładzin – bardzo często pojawia się na wyposażeniu polecanych mopów parowych. Służy do delikatnego, parowego odświeżania dywanów, choć nie wszystkie materiały dobrze znoszą wysokie temperatury, o czym musisz pamiętać. Mowa np. o wełnie. Sugeruję też traktować taką nasadką jedynie dywany z krótkim runem.
  • Krążki zapachowe – mopowanie parowym urządzeniem ma wiele plusów, ale siłą rzeczy nie zapewni w pomieszczeniu przyjemnego zapachu. Chyba że w głowicy można umieścić zapachowe krążki. Takie krążki są całkiem wydajne i wystarczają na wiele użyć, choć na dłuższą metę będą generowały dodatkowy wydatek.
  • Zaczep do wieszania – aby mop parowy spokojnie czekał na nas, wisząc sobie na wieszaku w schowku.

Jak widzisz, kilka dodatków jeszcze znalazłem. Czy to już wszystko o mopach parowych? Ależ skąd! Pozostało omówienie ich wielofunkcyjności.

Postanowiłem poruszyć ją w osobnej części poradnika, bo to dość istotna cecha na tym rynku. Dzięki hybrydowości wyczyścisz… właściwie wszystko. Czytaj więc dalej.

Wybieramy wielofunkcyjnego mopa parowego

Wielofunkcyjne lub – jak kto woli – hybrydowe mopy parowe są bardzo popularne. Nie dziwie się temu, bo często kosztują podobnie do zwykłych, a znacząco rozszerzają zastosowanie urządzenia.

Żeby była jasność – cała poprzednia część poradnikowa o tym, jak wybrać mopa parowego, dotyczy również sprzętu wielofunkcyjnego. Wyjściowo to wciąż stojący mop na parę.

Różnica polega na tym, że w przypadku mopów 2w1 łatwo zdemontujesz ręczną myjką parową, nazywaną też oczyszczaczem lub czyścikiem parowym czy wytwornicą pary. Wciąż działa przewodowo, ale jest bardziej mobilna i poręczna.

W części o tym, czy warto kupić mopa na parę, a także przy opisywaniu kilku produktów z rankingu, sporo już napisałem o tym rozwiązaniu. Przeczytaj jednak rozwinięcie tematu, bo wszystkie kluczowe informacje zebrałem w jednym miejscu.

czyszczenie baterii kuchennej myjką parową

Dodatkowe końcówki i zastosowanie wielofunkcyjnych mopów na parę

Jak wybrać hybrydowego mopa parowego? Wystarczy, że dopasujesz jego wyposażenie i możliwości poręcznej myjki do tego, co chcesz zwykle czyścić. Pamiętaj oczywiście o wszystkich kluczowych cechach i parametrach z poprzedniej części tego poradnika.

Przechodząc do konkretów, poniżej lista najczęściej spotykanych końcówek wraz z opisem i proponowanym zastosowaniem. Zapoznaj się z nimi uważanie, a następnie szukaj mopa, który będzie oferował te końcówki, które najbardziej Ci się przydadzą.

  • Elastyczny wąż przedłużający – podstawowy element wyposażenia. Niektóre dysze i końcówki wpina się bezpośrednio na myjkę, ale większość z nich warto przedłużyć wężem. Wtedy jedną ręką trzymasz hybrydowy oczyszczacz, a drugą manewrujesz wężem z nałożoną końcówką, aby precyzyjnie oczyścić dany obiekt parą. Uciążliwe prace łazienkowe i inne zadania domowe pójdą sprawniej. Taki wąż często ma nawet 1,5 m długości i jest bardzo elastyczny oraz dość cienki.
  • Końcówka do czyszczenia fug – podłużna, ale wciąż kompaktowa. Wyczyścisz nią bardzo precyzyjnie spoiwa między płytkami, ale też sporo innych szczelin i wyżłobień.
  • Dysza kątowa/szczelinowa – wąska i zakrzywiona, aby docierać w trudno dostępne miejsca, które wymagają wyczyszczenia parą. Wypuszcza cienki, ale mocny strumień pary. Niesamowicie przydatna, bo użyjesz jej w wielu sytuacjach.
  • Dysza parowa – podobna do kątowej, ale już prosta. Również służy do parowego oczyszczania trudniej dostępnych obszarów. Może też być regulowana i nieco dłuższa. Inne nazewnictwo do koncentrator lub dysza stożkowa/koncentracyjna.
  • Okrągła (lub prostokątna) szczotka z włosiem – niewielka, ale bardzo uniwersalna. Służy głównie do czyszczenia sprzętu kuchennego, glazury, terakoty lub armatury łazienkowej, choć zastosowanie jest szerokie, bo np. fugom też da radę. Dodam, że niektórzy producenci dołączają w zestawie kilka szczotek tego typu. Różnią się miękkością włosia, aby każdy dopasował rodzaj takiej końcówki do stopnia zabrudzenia i rodzaju materiału. Niektóre z nich są też większe i prostokątne, a nie okrągłe.
  • Szczotka z metalowym/drucianym włosiem – zazwyczaj mosiężnym. Często przypomina wcześniejszy rodzaj końcówki, z tą różnicą, że służy do ostrzejszego szorowania mocnych zabrudzeń. Czyszczona w ten sposób powierzchnia musi być jednak odporna na zarysowania. Dobre rozwiązanie przy odświeżaniu grilla/rusztu z zaschniętego tłuszczu. Ileż to razy w życiu męczyłem się z tymi diabelskimi pozostałościami tłuszczu po grillowaniu… A tu jedna prosta końcówka + gorąca para uporają się z tym w szybkim tempie.

czyszczenie parowe piekarnika poręczną myjką parową

  • Szczotka z wymiennymi wkładami – nałożysz na nią końcówki z różnym włosiem, np. dwa wyżej wymienione rodzaje. Swego rodzaju adapter.
  • Zagięta szczotka – najczęściej okrągła i służąca do usuwania uporczywych zabrudzeń.
  • Mini mop – jakby pomniejszona wersja głównej głowicy. Tak jak ona pokryta mikrofibrą. Dobry sposób na czyszczenie chociażby płytek naściennych, lustra czy innych powierzchni płaskich, do których ciężko byłoby sięgnąć standardową głowicą. Czasem w zestawie znajdują się do niej wymienne podkładki, np. do czyszczenia odzieży, choć w innych przypadkach służy do tego osobne narzędzie z wyposażenia.
  • Ściągaczka/końcówka do mycia okien – z pewnością nie zastąpi pełnoprawnej myjki do szyb, ale z grubsza ogarnie szklane powierzchnie. Niektóre z końcówek tego typu mają specjalną nakładkę materiałową lub mikrofibrę.
  • Duża wycieraczka – większa wersja poprzedniej opcji z wyposażenia. Nakłada się na nią specjalny fartuch. Najlepiej nadaje się do czyszczenia kabin prysznicowych, choć – w zależności od modelu – może być bardzo wielofunkcyjna i posiadać kilka nakładek do różnych zadań.
  • Końcówka do tapicerki – zazwyczaj przypomina okrągłe szczotki, ale ma od nich większą średnicę. Pomoże w subtelnym odświeżaniu kanapy czy materaca.
  • Płaski skrobak – jak sama nazwa wskazuje, służy do zeskrobywania zaschniętych i grubszych zabrudzeń, np. koło palników kuchenki lub na blacie. Sprawdza się w tym idealnie i ma tak naprawdę szerokie zastosowanie, bo upierdliwe nieczystości tego typu mogą się pojawić w zasadzie wszędzie.

Jak widzisz, trochę dodatków jest. Te drobne czyściwa potrafią się między sobą różnić, np. rozmiarem, twardością włosia czy wykorzystanym materiałem, ale to już jest zależne od konkretnego mopa parowego.

Z doświadczenia wiem, że informacji o specyfice takich dysz, nakładek i końcówek najlepiej szukać przed zakupem w… instrukcji obsługi. Z łatwością znajdziesz elektroniczną wersję w Internecie.

To właśnie w niej natkniesz się na pełen spis akcesoriów do mopowania czy ich proponowane zastosowanie. Nie powinno tez zabraknąć rysunków, również pod kątem montażu danej końcówki na wężu lub parowej myjce. Dobre źródło wiedzy o tym, jak wybrać wielofunkcyjnego mopa parowego, bo możliwości takich dodatków są tutaj przecież kluczowe.

czyszczenie zlewu myjką parową

Rękawica parowa

Jakby tego wszystkiego było mało, to wiedz, że producenci mopów parowych wpadają na kolejne pomysły, aby umożliwić Ci mycie parowe absolutnie każdych powierzchni, i to w jak najwygodniejszy sposób.

Jednym z takich pomysłów jest rękawica parowa, którą montuje się na elastycznym wężu wyprowadzanym z odłączanej myjki. Niezła hybryda, prawda?

Ale o co chodzi z tą rękawicą parową? Już tłumaczę. Przykładem będzie rękawica SteaMitt firmy Black&Decker, bo właśnie w mopach tej firmy zauważyłem to udogodnienie.

Na pierwszy rzut oka wygląda niczym zwykła rękawica kuchenna. Mocujesz ją na końcu elastycznego węża myjki, nakładasz podkładkę do mycia, a na końcu wsuwasz swoją dłoń. I to tyle, możesz rozpocząć własnoręczne mycie parowe.

Oczywiście to rozwiązanie wiąże się z odpowiednimi zabezpieczeniami. Dłoń jest chroniona przed wysoką temperaturą pary, która wydobywa się z rękawicy.

A zastosowanie? Trudno znaleźć tu właściwie jakieś ograniczenia. Blat, płytki na ścianie, armatura, sprzęt AGD i masa innych obiektów oraz powierzchni – łatwo wyczyścisz taką rękawicą sporo zabrudzonych miejsc.

Podsumowując część o hybrydowych rozwiązaniach, opcji masz wiele, a spora część wielofunkcyjnych mopów parowych wcale nie jest droższa od tych, które nadają się wyłącznie do mycia podłóg.

rękawica parowa SteaMitt firmy Black&Decker

Wybór mopa parowego na szybko

Zdaję sobie sprawę, że stworzyłem bardzo obszerne kompendium wiedzy o elektrycznych mopa parowych. Nie każdemu chce się czytać tak długi materiał od deski do deski.

Dla mniej cierpliwych osób przygotowałem skróconą wersję poradnika, jak wybrać mopa parowego. Zachęcam jednak do rzucenia okiem na wcześniejsze części, bo zdradzają bardzo wiele niuansów, dzięki którym zakup najlepszego modelu będzie łatwy i klarowny.

A teraz wybór mopa na parę krok po kroku, ale w zwięzłej formie:

  1. Wybierz rodzaj mopa – na samym początku ustal, jakiego mopa parowego szukasz. Ma to być urządzenie wyłącznie do podłóg, a może wielofunkcyjne i hybrydowe, czyli z odłączaną myjką parową? W drugim przypadku dobierz skład zestawu końcówek, szczotek i dysz do najczęściej czyszczonych obiektów i powierzchni.
  2. Dopasuj mopa do swoich podłóg – upewnij się, czy wybrany przez Ciebie mop parowy nadaje się do mycia podłóg Twojego domostwa. Będzie to jednocześnie odpowiedź na pytanie, czy w Twoim przypadku w ogóle warto kupić taki sprzęt.
  3. Dobierz kształt głowicy – w niektórych przypadkach kształt głowicy może mieć większe znaczenie. Jeżeli często mopujesz ciaśniejsze zakamarki, wybierz trójkątną głowicę. Jeżeli bardziej interesuje Cię mopowanie większych i niezagraconych obszarów, to postaw na jak najszerszą głowicę podłużną. Jeżeli masz z tym miszmasz (trochę zakamarków, trochę pustej przestrzeni), to obniż priorytet temu punktowi na rzecz reszty wskazówek.
  4. Nie zapomnij o kluczowych parametrach – tak w skrócie: jak najwyższa moc, jak najpojemniejszy zbiornik na wodę, jak najdłuższy kabel, jak najniższa waga, wygodne dolewanie wody, szeroka regulacja intensywności pary lub zamiast niej przydatne tryby mopowania.

Łatwa sprawa, prawda? Za tymi cechami i parametrami kryje się jednak sporo szczegółów, których większość osób w ogóle nie zauważa. Dlatego też zachęcałem (i wciąż zachęcam) do przyjrzenia się poprzednim częściom. Ale na upartego, te cztery podstawowe kroki powinny sprawić, że uzyskasz satysfakcję z zakupu, nabywając świetnego i skutecznego mopa parowego.

Ile kosztuje dobry mop parowy? Ile na niego wydać?

150-800 zł to według mnie całkowity zakres cenowy, w który warto celować, szukając mopa parowego. Owszem, jest dość szeroki, ale klasa urządzeń też często mocno się różni.

Ta dolna granica, czyli 150 zł, i tak jest dość ryzykowna. Mimo wszystko właśnie ją wybrałem, bo swego czasu za mniej więcej tyle dostępny był popularny mop parowy z Lidla, który zbierał pozytywne opinie i sporej części osób wystarczał. Fora internetowe oraz grupy na Facebooku co chwilę rodziły kolejne temat, czy warto go kupić.

Jeżeli chcesz zaoszczędzić, to zawsze możesz zdecydować się na mopy parowe Vileda, bo mają świetny stosunek ceny do jakości.

W przypadku wielofunkcyjnych mopów parowych dolna granica cenowa idzie już w górę, ale to raczej oczywiste, patrząc na ich szerokie zastosowanie.

Z pewnością cena nie powinna być ostatecznym wyznacznikiem tego, co wybrać. Nie jest przecież powiedziane, że najdroższy mop parowy z rankingu będzie dla Ciebie optymalny. Być może wystarczy coś o nieco mniejszej mocy czy krótszym kablu, ale za to z niższą ceną.

Właśnie dlatego polecam Ci przeklikać ceny najlepszych mopów, które zawarłem w tabelce i ich opisach, a następnie według moich wskazówek z poradnika dobrać dla siebie najkorzystniejszy produkt. Wtedy się nie zawiedziesz, a jednocześnie nie przepłacisz.

Gdzie kupić mopa parowego?

Tam, gdzie najtaniej, chyba że masz największe zaufanie do znanych elektromarketów. Uwzględniłem je zresztą w tabelce na początku tego materiału.

Pamiętaj, że czasem taniej nie znaczy lepiej, bo sprzęt może przyjść po dłuższym czasie oczekiwania, z niekompletnym wyposażeniem lub – co najgorsze – uszkodzony bądź niesprawny. Dlatego też polecam zakupy online w czołowych polskich elektromarketach.

Czy warto kupić używanego mopa parowego?

Nie warto. Nie licz wtedy, że pady z mikrofibry będą w dobrym stanie. Być może niedługo trzeba będzie je wymienić, a swoje czasem kosztują. W efekcie wydasz prawie tyle co na nowego mopa.

Nigdy też nie wiadomo, jak ktoś użytkował sprzęt i co do niego wlewał. Nie wybadasz stanu zużycia poszczególnych komponentów mopa na parę. Będziesz w stanie ocenić wyłącznie jego cechy zewnętrzne i ufać sprzedającemu na słowo.

Ranking mopów parowych pokazał, że znajdą się dobre produkty za stosunkowo niewielką cenę, więc polecam zakup nowego egzemplarza na gwarancji.

Bezprzewodowy mop parowy – Dlaczego nie ma sensu?

Bo takie nie istnieją i zapewne długo jeszcze nie będą istniały. Tak – nie ma czegoś takiego jak bezprzewodowy mop PAROWY.

Nie bez powodu rzuciłem akcent na słowo „parowy”. Sporo osób myli je ze zwykłymi mopami elektrycznymi do mycia i polerowania podłogi. A one z kolei mogą działać bezprzewodowo w oparciu o akumulator, ale nie wytwarzają pary wodnej.

Dlaczego tak się dzieje i mopy na parę nie mogą korzystać z akumulatora? Ogólnie biorąc, jest to technicznie niewykonalne.

Aby wszystko dokładnie Ci wyjaśnić, skontaktowałem się z Panem Pawłem Lin. Pracuje w dziale serwisu firmy Monueal, która produkuje różnego rodzaju sprzęt sprzątający, również autonomiczny. Oto jego zdanie na ten temat:

„Urządzenia parowe muszą wytworzyć parę wodną, tzn. podgrzać wodę do minimum 100 stopni. Aby tego dokonać, urządzenie musi wytworzyć potężną energię elektryczną (nie mniej niż 600 watów, czyli 0,6 kW).

Skądś ten prąd trzeba wziąć 😉 Niestety, w domowych warunkach (konsumenckich) jedyne źródło to domowe gniazdko 240V i tam mamy moc do 3,6 kW. W AME7000 (jeden z mopów parowych Monueal) moc to około 2,1 kW, jednak samo wytwarzanie pary to 1,3 kW, co powoduje, że skuteczność jest bardzo wysoka (już więcej –  mocniej – nie ma sensu) dla warunków domowych.

Teraz, akumulator bezprzewodowy to od 5V do 40V i tu po prostu nie da się osiągnąć tak dużej mocy w „watach”, aby podgrzać wodę do stanu lotnego”.

Tak w skrócie, moje 3 grosze – akumulatory bezprzewodowych urządzeń są zbyt słabe na wydajne generowanie pary w mopach.

Problem w tym, że masa „ekspertów” tworzy w Internecie artykuły na ten temat, np. pojedynki mop parowy bezprzewodowy czy przewodowy, totalnie wprowadzając w błąd konsumentów. Ciała dają też sklepy, które klasyfikują akumulatorowe mopy do kategorii urządzeń parowych. A w rzeczywistości żadnej pary nie wytwarzają.

Pan Paweł Lin nawiązał zresztą również do tego:

„Odnośnie niezrozumienia użytkowników, jak Pan zauważył, to jest gigantyczny problem. Na rynku jest wszystko pomylone i użytkownik końcowy sam dobrze nie wie, jak się odnaleźć i co jest czym. Winę za to ponoszą duże sklepy, których materiał contentowy i karty produktu są nieprzemyślane i z błędami”.

Całkowicie zgadzam się z tą opinią.

Pamiętaj więc, że każdy mop parowy to mop elektryczny, ale nie każdy mop elektryczny jest mopem parowym. A żeby szybko podgrzać wodę do tak wysokich temperatur i wydajnie generować parę, potrzeba sporo energii, której akumulator nie jest w stanie zapewnić. Właśnie dlatego mopy parowe działają wyłącznie przewodowo, czerpiąc potrzebną energię z gniazdka elektrycznego.

A mopo-odkurzacze parowe?

Też nie mają sensu. Mop parowy ma mopować gorącą parą wodną, a nie wciągać lub zamiatać paprochy z podłogi. Nie ma tu mechanizmu zasysania śmieci i kurzu.

Nawet gdy spotkasz w jakimś sklepie takie 2w1, w co wątpię, to wiedz, ze ani mopowanie, ani odkurzanie nie przyniesie dobrych efektów.

Wszelka multifunkcyjność w tej kategorii opiera się na wyciąganej myjce (która, tak swoją drogą, czasem błędnie jest nazywana odkurzaczem parowym) i dodatkowych końcówkach do niej. Ostatecznie wszystko służy do czyszczenia parą.

Najlepsi producenci mopów parowych

Który producent mopów parowych jest najlepszy? Czy w ogóle da się odpowiedzieć na to pytanie? Czy marka ma jakieś znacznie?

Powiem tak – tutaj producent jest w pewnym stopniu istotny. Nie ma zbyt wielu mocnych graczy, którzy w swojej ofercie mieliby masę zróżnicowanych produktów i innowacyjnych patentów. Stworzyłem w końcu jedną wspólną klasyfikację, a to też o czymś świadczy, bo zwykle rozbijam materiał na kilka zestawień według cen czy rodzaju. Tym razem nie było takiej konieczności.

Ale jednym z tych producentów, którzy mogą pochwalić się ciekawą linią produktową, jest bez wątpienia Bissell. Produkuje mocne, solidnie wykonane i funkcjonalne mopy parowe, zarówno zwykłe do podłóg, jak i te wielofunkcyjne. Nie mają większych mankamentów, ale potrafią swoje kosztować.

Całkiem podobnie ma się sprawa z mopami parowymi Black&Decker, choć tutaj więcej jest już tych hybrydowych. Też nic im w zasadzie nie brakuje, przynajmniej tym z mojego rankingu mopów na parę.

No i Vileda! Fenomenalny stosunek ceny do jakości zasługuje na słowa uznania. Opinie o mopach parowych Viledy są w przytłaczającej większości pozytywne. Ludzie je kupują, bo są tanie i dobre. Moja opinia jest zresztą taka sama, o czym świadczą wysokie lokaty dwóch mopów tej marki.

Ale czasem nie ma co się kurczowo trzymać loga na pudełku i produkcie. Najważniejsze jest dopasowanie możliwości sprzętu do mopowanych powierzchni i własnych preferencji. Po przeczytaniu rankingu i poradnika nie będzie już z tym żadnych problemów 😉

Mopy parowe – Podsumowanie

Kto by przypuszczał, że ta kategoria jest tak rozwinięta i zróżnicowana? Nowoczesne mopy parowe oznaczają coś więcej niż odpowiedniki klasycznych. Te najlepsze to prawdziwe kombajny do parowego mopowania!

Nie przemęczysz się już, a stan czyszczonych powierzchni będzie dosłownie olśniewający. Warto dokonać takiej inwestycji, a teraz już doskonale wiesz, jak wybrać mopa parowego.

Sekcja komentarzy już na Ciebie czeka. Napisz w niej, co sądzisz o tych urządzeniach. Być może właśnie któregoś z nich używasz, mając za sobą wielomiesięczny test mopa parowego, lub masz do mnie jakieś dodatkowe pytania. Z chęcią z Tobą podyskutuję.

Na koniec przypomnę, że ranking mopów parowych będzie na bieżąco aktualizowany – jak każde zestawienie z poradnikiem na PROrankingach.

Zostań jeszcze na chwilę! Przygotowałem dla Ciebie rankingi z podobnych kategorii małego AGD do sprzątania:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

  • Zalajkuj profil FB PROrankingów, aby zawsze być na bieżąco z najnowszymi rankingami produktów, aktualizacjami istniejących i ciekawymi artykułami z bloga (nie spamujemy pierdylionem postów na dzień, wrzucamy najciekawsze materiały w rozsądnych odstępach).
  • Dołącz do grupy Porady RTV/AGD na Facebooku, aby w razie pytań o jakikolwiek sprzęt uzyskać szybką i fachową odpowiedź.
[Głosów:4    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ruda
Gość
Ruda

Mop parowy to genialne rozwiązanie, sama mam mop ariete i bardzo go sobie chwalę. Najlepsze w nich jest to, że nie zostawiają smug na podłodze, a przede wszystkim trochę dezynfekują, co jest dla mnie bardzo ważne ze względu na to, że mam dziecko i psa, czyli czystość musi być utrzymana.

Aleksandra
Gość
Aleksandra

a jaki moddel masz??? chcę coś takiego sobie kupić. słyszałam, ze te są nawet porównywalne jeżeli chodzi o jakość z pewną wiodąca marką.

hejo
Gość
hejo

mi się wydaje że jest jeden model tych mopów ja ma taki z trójkątną nóżką w mediaexpert kupiłam i jestem zadowolona