Jak pozbyć się moli z szafy? Domowe sposoby na mole ubraniowe

jak pozbyć się moli ubraniowych domowymi sposobami

Spis treści:

    Mole ubraniowe potrafią nieźle irytować. Dosyć, że latają nam przed nosem, to złożone przez ich jaja kiedyś zamienią się w malutkie larwy. A one z kolei potrzebują do przeżycia pożywienia, którym są nasze ubrania. Jak skutecznie pozbyć się tych szkodników z szafy? Zostaje tylko profesjonalna dezynsekcja, a może znajdą się jakieś domowe sposoby? Czy można działać też zapobiegawczo? Zapraszam do artykułu na ten temat.

    W moim poprzednim miejscu zamieszkania mole ubraniowe były prawdziwą zmorą. Latały bardzo często, a niektóre ubrania traciły przez nie na jakości. Stwierdziłem więc, że nie ma co odpuszczać tym nieproszonym gościom. Sporo dowiedziałem się o tych owadach, jak i o skutecznych sposobach na wypędzenie ich z szafy (i nie tylko z szafy).

    Poznaj wroga, czyli wszystko o molach

    Żeby kogoś pokonać, trzeba go poznać. Hasło mocno wojenne, ale czyż nie jest to w pewnym sensie wojna? Co z tego, że z malutkimi i niepozornymi owadami, skoro potrafią wkurzyć. Chcesz je w końcu zwalczyć, więc dowiedz się więcej o tych szkodnikach.

    Skąd w domu biorą się mole?

    Najprawdopodobniej przylatują przez otwarte okno lub drzwi, ewentualnie szyb wentylacyjny. Dokładniej to ujmując, muszą to być zapłodnione samice (lub kilka dorosłych osobników), które postanowiły złożyć jajeczka na powierzchni Twoich ciuchów, narzuty, a nawet dywanu (w nim też się czasem gnieżdżą). Taka samica może przez swoje krótkie życie złożyć nawet kilkaset jaj.

    Larwy tego owada lubią także sierść zwierzaków, więc istnieje też szansa (choć dość mała), że to właśnie Twój czworonożny pupil niechcący przyniósł je ze spaceru. Dla niego lepiej, że nie złapał pcheł, ale mole z kolei Tobie dadzą w kość.

    Uważaj też na nie przy zakupie używanych mebli. Wtedy tym bardziej zastosuj się do porad, które przedstawię Ci w tym artykule.

    Dodam przy okazji, że w naturze larwy moli znaleźć można najczęściej w gniazdach zwierząt. Mają tam pod dostatkiem piór lub sierści. Szkoda więc, że i tak wybierają się często do naszych domostw.

    Czym różni się mól odzieżowy od spożywczego?

    Mól spożywczy, czyli omacnica spichrzanka, jest nieco większy. Ma też inną, ciemniejszą barwę. Można ją określić jako brązowoszarą, podczas gdy mól ubraniowy jest bardziej słomkowy/żółtawy.

    Dodam też, że najczęściej do czynienia mamy z molem włosienniczkiem, ale wyróżnia się także mole kożuszniki (futrzane). Oba te typy są do siebie podobne, żerują właściwie na tkaninach tego samego rodzaju, ale to włosienniczków jest zdecydowanie więcej.

    Zobacz też: Ranking golarek do ubrań

    Rozwój i życie moli ubraniowych

    Jaja moli są malutkie, mniejsze niż milimetr, więc cholernie ciężko je zauważyć gołym okiem. Zależnie od warunków otoczenia, czyli głównie temperatury, po ok. 10-14 dniach z jajek wykluwają się równie małe larwy.

    I wtedy zaczyna się najdłuższy etap życia tych owadów, co stanowi przy okazji niezłą ciekawostkę. Proces metamorfozy w poczwarkę może trwać zarówno nieco ponad miesiąc, jak i kilka lat! Tak, te diabelskie larwy mogą przez kilka lat dziurawić Ci ciuchy! Poczwarka dorosłym osobnikiem staje się po 2-6 tygodniach.

    I po co to wszystko, chciałoby się zapytać, skoro fruwający już osobnik żyje około miesiąca? Wspomniane fruwanie dotyczy zresztą głównie samców, bo samice zdecydowanie częściej biegają lub skaczą. Swoją drogą, mole włosienniczki nie należą do zbyt dobrze fruwających owadów i łatwo je złapać w dłoń.

    Dodam też, że mole uwielbiają ciemność i spokój – należą do motyli nocnych, bardziej aktywnych właśnie po zmroku. Wybierają więc miejsca, do których promienie słoneczne raczej nie dochodzą. Taka informacja przyda się przy gruntownym sprzątaniu domostwa, które pomoże w walce ze szkodnikami.

    Fruwające mole czy głodne larwy – Co żeruje na ubraniach?

    Najgorsze jest w tym wszystkim to, że prawdziwy wróg jest niemal niewidoczny. Dorosłe mole włosienniczki, czyli te, które beztrosko fruwają Ci czasem przed nosem, nie zrobią już krzywdy Twojemu ubraniu. Ich zadanie po okresie larwalnym jest jedno – rozmnażanie się.

    Dzieje się tak, ponieważ nie potrzebują pokarmu od momentu przemienienia się w dorosłego osobnika. A żyją w tej postaci, jak już wiesz, stosunkowo krótko.

    Warto i tak im “poklaskać”, bo chyba nie chcesz mieć coraz to większej ilości jajeczek z czekającymi na wyklucie larwami? A to właśnie larwy mają dość szerokie menu, którego pozycje znajdują w Twoim domostwie.

    niebieski i gruby sweter bez zmechaceń

    Czym żywią się larwy moli?

    Przede wszystkim włóknami naturalnymi, ale pochodzenia zwierzęcego. Zaliczają się do nich zarówno pióra, włosy czy sierść, jak i wełna czy jedwab. Narażone są nie tylko ubrania z szafy czy komody, ale także tapicerka mebli, filc czy pierz.

    Mole najczęściej dziurawią nam wełniane swetry, płaszcze czy futra, ale i dywany mogą im posmakować. Skutki ich działalności najbardziej widoczne są na ubraniach. Naruszają strukturę włókien, wyciągając nitki i ostatecznie dziurawiąc materiał.

    Idealną przyprawą dla moli są różnego rodzaju plamy. Pot (zawiera pożywną dla nich tiaminę i ryboflawinę), rozlany sok, mocz – zapłodniona samica zawsze wybiera bardziej zabrudzone miejscówki na złożenie jaj. W tego typu wydzielinach znajdują się potrzebne im do życia substancje.

    Plamy tak bardzo ułatwiają żarłocznym larwom żywot, że pozwalają im trawić również włókna roślinnego pochodzenia, czyli np. bawełnę czy len, których normalnie raczej by się nie tknęły.

    Muzea i biblioteki też muszą mieć się na baczności. Znasz określenie mól książkowy? Nie wzięło się przecież znikąd. Stare książki także tworzą omawianym szkodnikom dobre warunki do długiej uczty. Sprzyja temu pleśń czy resztki organiczne z zabrudzeń.

    Artykuł, który warto później przeczytać: Jak uratować i rozciągnąć sfilcowany sweter?

    Zapobiegaj pojawieniu się moli

    Jeżeli czytasz ten tekst z ciekawości lub nie chcesz powrotu tych upierdliwych owadów, to musisz koniecznie poznać kilka porad. Dzięki nim skutecznie zapobiegniesz beztroskiej kopulacji i ich życia na gapę w Twoim domostwie. Taka profilaktyka i tak zahacza już trochę o eliminację populacji moli, więc tym bardziej warto ją przeczytać.

    • Podstawą jest regularne i dokładne pranie swoich ubrań. Jeżeli będą one leżały w szafie zabrudzone, to stworzą lepsze warunki dla moli. Czysta i pachnąca odzież mniej im się spodoba.
    • Zwróć więc uwagę na ciuchy, w których rzadko chodzisz. To, że leżą gdzieś zapomniane, nie oznacza wcale, że nie musisz ich czasem solidnie wyprać. To właśnie takie rzeczy są najczęściej siedliskiem moli. Dla dodatkowej ochrony możesz umieścić je w folii lub czymś owinąć.
    • Nie zapominaj o kocach, narzutach, wykładzinach czy ręcznikach. Co z tego, że mniej Ci ich żal, skoro zabrudzone spowodują, że populacja moli szybciej się rozrośnie?
    • Nawiązując do poprzedniego punktu – czyść, wietrz i odkurzaj całe swoje domostwo. Chodzi o to, żeby nie zapomnieć o żadnej części domu (np. obszar za kanapą, pod łóżkiem, a także wszelkie listwy i kąty). Sprzątanie musi być dokładne, a cztery kąty czyste, schludne i utrzymywane w takim stanie.
    • Jeżeli masz w domu psa lub kota, to regularnie usuwaj ze swojego ubrania jego sierść. Pomocne okażą się rolki/wałki czyszczące do ubrań.
    • Prowizorycznie wietrz szafę i swoją odzież. Jaja moli spoczywają na ubraniach luźno, więc możesz je czasem otrzepywać lub szczotkować. Dotyczy to szczególnie tych rzadko używanych ciuchów.
    • Nie upychaj swoich swetrów zbyt ciasno w szafkach. Im większy luz między ubraniami, tym mniejsze ryzyko, że mole przeniosą się na kolejne. Wielkie szafy z masą ciuchów nie są tu więc korzystne, bo stanowią prawdziwe El Dorado dla tych szkodników.
    • Mole nie przepadają za skrajnymi temperaturami i ich skokami, więc wystawiaj ciuchy na promienie słoneczne czy niskie temperatury.
    • Wiesz już doskonale, czym lubią się żywić mole ubraniowe, ale jest pewna rzecz, której nie cierpią. Chodzi o ostre, a właściwie intensywne, zapachy. Dotyczy to nawet kwiatów, które odstraszają te owady. Możesz więc użyć lawendy, nostrzyka, a w ostateczności naftaliny, która jest niezwykle skuteczna, ale też nieprzyjemnie pachnie. Polecam więc milsze dla naszego węchu pachnidła.
    • Wygłodniałe larwy przy sprzyjających okolicznościach (mocne zabrudzenia, pot itp.) mogą chwycić się nawet tkanin lnianych, ale raczej ich nie lubią. Wykorzystaj to. Ukryj w czymś lnianym (np. w czystej skarpecie czy woreczku) zasuszone kwiaty czy zioła. Prawdziwy strach na mole.
    • To jeszcze nie koniec rzeczy, których nie lubią mole odzieżowe. Lista jest całkiem długa i obejmuje mydła zapachowe (kosmetyczne), olejek goździkowy, drewno cedrowe (z którego wykonuje się też wieszaki na ubrania), kasztany, sosnowe igły, a nawet gazety, ponieważ szkodniki nie przepadają za zapachem farby drukarskiej.
    • Pamiętasz, jak wspominałem, że mole preferują ciemność i spokój? Jeżeli jest jeszcze obok jakieś pożywienie, to dostają warunki idealne. Przypominam o tym nie bez przyczyny, bo idealnym siedliskiej dla tych szkodników jest czasem… worek odkurzacza. Zwróć na niego uwagę i regularnie wymieniaj na nowy lub opróżniaj.
    • Jeżeli akurat przeprowadzasz się, to nigdy nie wierz na ślepo, że poprzedni lokatorzy perfekcyjnie dbali o swoje gniazdko. Dla pewności umyj i przewietrz wszystkie szafki i szuflady.
    • Zawsze możesz zdecydować się na dodatkowe środki, żeby nie sprawić sobie w szafie molowej farmy. Mam na myśli specjalne pokrowce antymolowe na odzież, a także środki chemiczne (omówię później to, czy warto je nabyć), dzięki którym nie zbliżą się do Twoich ubrań. Dotyczy to jednak dorosłych osobników, więc co, jeżeli jaja lub larwy już się pojawiły w Twojej szafie? Zajrzyj chociażby do kolejnej części tego poradnika, która znajduje się tuż poniżej. Wytępisz je wtedy skutecznie.

    ciuchy wiszące na wieszakach

    Usuń raz na zawsze mole ubraniowe

    To zapewne najciekawszy dla Ciebie punkt. Być może mole harcują już po Twoim domostwie i chcesz się ich pozbyć, i to jak najszybciej, żeby nie powiększyły swojej owadziej rodzinki.

    Kilka porad ściśle wiąże się z poprzednią częścią o zapobieganiu. Poznasz też nowe i bardziej wyszukane sposoby na mole odzieżowe, których te szkodniki po prostu nie przeżyją.

    • Wywal wszystkie ciuchy z szaf, szuflad, półek i komody, a następnie rozpocznij gruntowne wietrzenie – zarówno mebli do przechowywania części garderoby, jak i samej odzieży.
    • Koniecznie wysprzątaj swoje domostwo. Nigdy nie wiadomo, czy mole zalęgły się wyłącznie w szafie. Być może żerowały na dywanie lub w jakimś nieodkurzanym dawno kącie. Po odkurzaniu wymień worek. Zalecam też wyrzucenie ścierek, które służyły do mycia mebli.
    • Stwórz domowy preparat do walki z molami. Do octu (wystarczy szklanka, a nawet pół szklanki) wlej kilka kropelek olejku zapachowego (eterycznego). Pokrop, a najlepiej popsikaj wnętrze mebli taką miksturą. Pamiętaj, że wróg jest właściwie niewidoczny, więc skup się na trudniej dostępnych miejscach, wszelkich zakamarkach szaf i szuflad. Większe gniazda najprawdopodobniej w nich się skrywają.
    • Dobrym preparatem na umycie szaf jest też miks wody z szarym mydłem i octem. Nie zapominaj o solidnym przetarciu niewielkich pęknięć czy szczelin, jeżeli takowe znajdują się we wnętrzu Twoich mebli.
    • Samym octem (najlepiej ciepłym) spokojnie możesz spryskać szafę. Po zaaplikowaniu takiej mikstury żaden mól na długo nie zbliży się do Twoich ubrań, bo woń będzie dla niego nie do wytrzymania. A ocet zakupisz w każdym Lidlu czy innym sklepie w pobliżu.
    • Ciąg dalszy domowych sposobów z octem w roli głównej. Przygotuj miskę, a następnie nalej do niej ciepłą wodę i dolej wspomniany już tyle razy ocet. Zamknij ją w szafie i chwilę odczekaj. Jeżeli masz więcej czasu i determinacji, to powtórz kilka razy ten proces. Opary octu zadziałają owadobójczo.
    • Wypranie wszystkich ubrań, rzecz jasna, usunie z nich mole, które czegoś takiego nie mają prawa przeżyć. Jeżeli brakuje Ci litości dla tych szkodników, to dla pewności ustaw maksymalną możliwą temperaturę prania. Sprawdzi się także bębnowa suszarka do ubrań, o ile ustawisz dość wysoką temperaturę suszenia.
    • Pewne tkaniny mogą nie nadawać się do prania. Jeżeli więc wspomniane wcześniej wietrzenie Ci nie wystarczy, to skorzystaj z wiedzy z poprzedniej części. Chodzi o skrajne temperatury. Ubranie możesz wystawić na zewnątrz (balkon lub taras), jeżeli temperatura jest wysoka (upał) lub niska (mróz). Możesz podmuchać na nie suszarką, włożyć do reklamówki i zamrozić w zamrażarce (mocne tkaniny) lub umieścić w lodówce (delikatniejsze tkaniny) – to tylko najprostsze pomysły, żeby wykorzystać odpowiednią temperaturę do pozbycia się moli.
    • Jeżeli było pranie, to pojawić musi się także prasowanie. Wykorzystuje przecież wysoką temperaturę, więc też zniszczy jaja i zabije larwy. Niektórzy prasują dodatkowo przez lniane lub lekko nawilżone płótno.
    • W ostateczności, jeżeli na któryś z powyższych sposobów nie masz czasu, poszukaj firm, które oferuję profesjonalną dezynsekcję (np. poprzez oprysk czy zamgławienie). Uważam jednak, że warto zrobić to samemu, bo nie są to raczej skomplikowane zabiegi. Często dotyczą zwykłych prac domowych, bo czymże innym jest chociażby sprzątanie, pranie czy prasowanie? Łącząc kilka powyższych metod, uzyskasz stuprocentową pewność, że mole przepadły i nie będą już dłużej rozwijać się w Twoim domostwie.

    Twój wełniany sweter daje Ci w kość? Spójrz też tutaj: Czemu sweter gryzie i co zrobić, żeby przestał?

    Środki chemiczne na mole – Czy warto?

    W sklepach znajdziesz całą masę środków chemicznych, które momentalnie uśmiercają mole. Czy są skuteczne? Tak. Czy warto więc je nabyć? Nie.

    Czekaj, czy ja sam sobie właśnie zaprzeczyłem? Nie do końca. Środki chemiczne, np. w sprayu/aerozolu, mogą pozostawiać na odzieży odbarwienia. Mogą też czasem szkodzić samym meblom. Generują dodatkowe wydatki. Te z feromonami przyciągają mole fruwające na zewnątrz, więc zupełnie nie mają sensu.

    Uważaj więc na lepy wabiące wszelkie latające robale. Ich zadaniem jest wabienie i nie wypuszczanie robaków, ale przyciągać mogą przy okazji mole z zewnątrz. Takie lepy ludzie stosują zwykle w lecie, kiedy okna pozostają szeroko otwarte. To jak zaproszenie moli do środka.

    Nie widzę też sensu w stosowaniu środków biobójczych, które wytwarzają dym w całym mieszkaniu. Z tego typu rozwiązań korzystają profesjonaliści od dezynsekcji. Nie wiem, jaka musiałaby być inwazja moli, żeby zdecydować się na takie rozwiązanie. Jest o tyle uciążliwe, że trzeba zabezpieczyć lub przenieść żywność, rośliny, nie wspominając o czworonożnych przyjaciołach.. no i domownikach 😉

    Z drugiej strony przydatnym drobiazgiem są małe kulki lub zawieszki antymolowe. Dostaniesz je w różnych zapachach, które dla ludzi są miłe, a dla moli zabójcze. Kosztują kilka złotych, więc warto się nimi wspomóc.

    Moim zdaniem, ostrzejsze środki chemiczne na mole stanowią ostateczność. Lepiej więc zacząć od domowych sposobów, bo jak widzisz, była ich cała masa.

    Uwielbiasz wełniane swetry? Przeczytaj później: Jak dbać o swetry, żeby się nie zniszczyły?

    Podsumowanie

    Dorosłe mole nie wyglądają na groźne czy szkodliwe. Ich słomkowa, lekko połyskująca barwa wygląda całkiem sympatycznie. Te nocne motyle z rodziny molowatych nie mają jednak litości dla Twoich ubrań. Ich larwy z miłą chęcią podziurawią kosztowną odzież z Twojej szafy.

    Teraz już jednak doskonale wiesz, jak sobie z nimi radzić. Wytępisz je domowymi sposobami, które w zasadzie są raczej logiczne, bo mole nie należą do zbyt wytrzymałych istot, choć ich inwazja i kolonia bywa uciążliwa.

    Jeżeli molowy problem masz z głowy, to nie zapominaj o działaniach zapobiegawczych. Pamiętasz, co pisałem na początku, w części o trybie życia tych owadów? Larwy mogą żerować w Twoim domu przez kilka lat, a do tego są wręcz niezauważalne. Być może nawet teraz gdzieś się pałętają i szkodzą Twoim ciuchom.

    Do roboty, wypędź to ustrojstwo, bo posiadasz już odpowiednią wiedzę, żeby skutecznie to uczynić. Potem nie zapomnij wrócić na portal PROrankingi, w poszukiwaniu kolejnych poradników, które przydadzą Ci się w życiu 😉

    [Głosów:3    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    2
    Dodaj komentarz

    avatar
    1 Comment threads
    1 Thread replies
    0 Followers
     
    Most reacted comment
    Hottest comment thread
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Ewa
    Gość
    Ewa

    Super artykuł, porady (czytałam też o sweterkach) i w ogóle styl pisania! A trafiłam przypadkiem! Już mam w “ulubionych” i na pewno będę korzystać z rad i czytać kolejne!