Jak wybrać fotel dla gracza?

poradnik zakupowy jak wybrać fotel gamingowy

Spis treści:

    Zastanawia Cię, jak wybrać gamingowy fotel? Nie wiesz jeszcze, na co zwrócić uwagę przy wyborze fotela dla gracza? W tym poradniku dowiesz się o tym wszystkiego! Poruszyłem kwestie, których nie znajdziesz w żadnym innym artykule.

    Wybór fotela gamingowego, czyli kubełkowego, jest bardzo ciężką sprawą. Wiele osób popełnia błąd i patrzy tylko na krzykliwy design, a potem użera się z wysyłaniem takiego tworu do serwisu.

    Ale Ty już zrobiłeś krok do dobrego i rozsądnego wyboru, klikając na ten poradnik. W dalszej części tekstu bardzo skrupulatnie i ekspercko wyjaśnię Ci wszystkie niuanse i szczegóły, na które powinieneś zwrócić uwagę. Przejdźmy zatem do konkretów.

    Jaka skóra w fotelu gamingowym?

    Materiał wykonania to absolutnie podstawowa sprawa w każdym fotelu dla gracza. Prześledźmy wszystkie rodzaje:

    • Licowa skóra naturalna Nappa – zdecydowanie najlepsza opcja. Oznacza zwykle skórę bardzo wysokiej jakości, która jest miękka, gładka, przyjemna w dotyku. Nappa uznawana jest za luksusowy wariant skóry licowej. Jest odporna na światło, przez co kolory nie blakną. Cechuje się także dużą trwałością, gwarantując przy tym niesamowity komfort użytkowania. Warto zwrócić uwagę, że fotele gamingowe wykonane ze skóry Nappa są bardzo eleganckie. Gabinet prezesa czy inne miejsce z meblami wysokiej jakości nie powstydziłoby się takiego fotelu. Jak się pewnie domyślacie, minusem jest bardzo wysoka cena tego rozwiązania, a także mały wybór, szczególnie na naszym rynku.
    • Naturalna skóra – deklasuje skórę ekologiczną. Przepuszcza powietrze, więc można powiedzieć, że oddycha. Gwarantuje większy komfort w upalne dni, bo nie zatrzymuje zbyt wysokiej temperatury, przynajmniej w przypadku modeli, które doceniłem w rankingu foteli dla graczy. Naturalna cyrkulacja powietrza zapewnia także wyższy poziom bezpieczeństwa dla naszej skóry. Sztuczne tworzywa sprzyjają bowiem rozwojowi bakterii oraz grzybów i mogą uczulać. Co do wytrzymałości, to również jest przepaść i wyraźna korzyść skóry naturalnej. Tkanina naturalna nie pęka, nie przeciera się i nie zdziera tak szybko i często jak eko-skóra. Minusy? Oprócz wciąż dość wysokiej ceny warto pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji fotela wykonanego z takiego materiału. Nie wystarczy woda z mydłem i szmatka. Polecam środki dedykowane skórze naturalnej, które umożliwią jej odpowiednią konserwację. Wszelkie porady na ten temat znajdziesz tutaj: Jak dbać o fotel gamingowy? Czym go czyścić? Tego typu materiał ma też czasem swój charakterystyczny zapach, choć w przypadku foteli gamingowych nie powinien on nikogo drażnić. Osoby bardzo „eko”, dbające o losy zwierząt, mogą zrezygnować z tej opcji ze względu na swoje przekonania i wartości.
    • Skóra ekologiczna – najmniej wytrzymała, podatna na wszelkie przetarcia czy pęknięcia, co potwierdzają miejsca, na których spoczywają teraz moje cztery litery czy plecy. Dość solidnie się nagrzewa i nie przepuszcza powietrza. Jest mniej zdrowa dla naszego ciała. Jedynie jej czyszczenie jest łatwiejsze, a cena wyraźnie niższa w porównaniu z fotelami tapicerowanymi skórą naturalną. Cóż jednak z tego, skoro wytrzyma dużo krócej niż skóra naturalnego pochodzenia? Odradzam Wam więc tę opcję zakupową, jeżeli fotel gamingowy jest dla Was jednym z najczęściej używanych mebli w pokoju i nie uznajecie kompromisów. Jedynie niedzielni gracze mogą szukać spośród tańszych produktów, ale czy warto wtedy nabierać się na typowo marketingowy gaming?
    • Producenci czasem urozmaicają wykonanie swoich produktów, głównie na paskach po bokach fotela. DXRacer wykorzystuje tu często karbonowe wstawki, a noblechairs welurowe.
    • Ważna sprawa. Jest kilka produktów na rynku, które tylko udają skórę naturalną i mocno nadużywają tego terminu. Bezczelne jest pisanie w nazwie produktu o prawdziwej skórze, podczas gdy w dokładnej specyfikacji widnieje typ skóry ekologicznej. Jest to mylące, gdyż prawdziwą skórę kojarzymy z taką naturalnego pochodzenia. Ciała dają też niektóre znane sklepy w naszym kraju, które w specyfikacjach foteli gamingowych jasno podają, że materiałem wykonania jest skóra naturalna, co jest wierutnym kłamstwem.

    A co oprócz skóry?

    • Dużo zalet ma siatka. Zapewnia chłód poprzez świetną cyrkulację powietrza. Stosowana jest najczęściej na oparciu. Optymalnie dopasowuje się do naszego ciała i rozkłada jego masę na większej powierzchni. Gorzej sprawdza się na siedzisku. Problem pojawia się bowiem przy doborze jej sztywności. Gdy za bardzo ugina się pod ciężarem ciała, tworzy efekt hamaka, a nie wszyscy lubią “topić się” w fotelu. W odwrotnym przypadku, gdy jest za sztywna, stanie się mało wygodna.
    • Są też różne materiały i tkaniny tapicerskie eko, które są stosunkowo miękkie, ale będą prawdziwą udręką przy wyższej temperaturze otoczenia. Ze względu na ich strukturę wszelkie zabrudzenia bardzo szybko w nie wsiąkają i ciężko się ich pozbyć.

    Odpuściłem fotele kubełkowe, co dalej?

    Jeżeli przekonałem Was do zastanowienia się nad fotelem ergonomicznym, to sprawa z użytym materiałem jest prosta. Mnie najbardziej przekonuje skóra naturalna na siedzisku i plecionka siatki na oparciu + skóra jako zagłówek.

    Wypada przemyśleć taką opcję, bo w artykule o tym, czy warto kupić gamingowy fotel, trochę wad tego typu foteli znalazłem.

    Wyprofilowanie i kształt fotela dla gracza

    Te cechy w dużym stopniu wpływają na wygodę siedzenia przy komputerze. Sprawa nie jest wcale dość prosta. W teorii ideałem dla naszego ciała powinien być fotel zdrowotny, zaliczany właściwie już do segmentu produktów medycznych. Wszelkie gabaryty konstrukcji w stosunku do naszego wzrostu czy wagi powinniśmy nawet skonsultować z lekarzem czy fizjoterapeutą.

    Wybierając fotel gamingowy, totalnie o to nie dbamy. Większość oparć jest tutaj płaska i prosta, a producenci próbują powiedzieć nam, że jak będzie niewygodnie, to wystarczy podłożyć dołączoną w zestawie poduszkę. Często kończy się więc na bólach kręgosłupa, karku, krzyża, barków, ramion, łokci czy napiętych mięśniach pleców.

    Czasem można odnaleźć fotele z bardzo subtelnym wyprofilowaniem w oparciu, głównie na odcinku lędźwiowym. O krok dalej poszło po raz kolejny noblechairs, które w modelu HERO zaimplementowało wsparcie odcinka lędźwiowego, co daje nam już szerokie pole manewru. Ze świecą szukać takich udogodnień w tańszych konstrukcjach.

    Polecam Wam więc po prostu prawidłowo siedzieć na fotelu gamingowym, jeżeli jego konstrukcja nie sprzyja trzymaniu zdrowej pozycji.

    Stopy powinny swobodnie znajdować się na podłodze, a oparcie mocno podpierać wspominany już kilkukrotnie odcinek lędźwiowy, gdyż wysuwa w ten sposób naszą miednicę do przodu, co jest niezwykle korzystne. Patrząc na specyficzny kształt kubełkowych foteli gamingowych, możemy założyć, że nasza sylwetka powinna być na nich wyprostowana.

    Jeżeli samo profilowanie nie jest tutaj zbyt zróżnicowane, to uwagę powinniśmy przykładać do jak najszerszych opcji regulacji poszczególnych elementów fotela, które podpierają nasze ciało, a także do zastosowanej pianki. O tym przeczytacie zresztą w następnych akapitach.

    Co do wymyślnych kształtów skrzydełek foteli o gamingowym zacięciu, one z kolei nie mogą być zbyt wygięte do wewnątrz. Inaczej będą ograniczać nasze ruchy, a także uniemożliwią swobodne rozglądanie się za siebie czy wszelkie obroty.

    Opcje regulacji w fotelu gamingowym

    Również jeden z fundamentów i kolejna odpowiedź na pytanie, jak wybrać fotel dla gracza. Tu jednak plus jest taki, że nawet stosunkowo tanie fotele mają dość szerokie możliwości regulacji. O ile ergonomiczne profilowanie było minusem omawianej kategorii, tak jej zaletą są właśnie szerokie zakresy regulacji poszczególnych elementów. Dzięki temu możemy zwykle perfekcyjnie dostosować wszelkie parametry pod naszą sylwetkę czy preferencje.

    • Kubełkowe fotele są zazwyczaj wysokie, szerokie i masywne. Potężnie zbudowani gracze nie będą mieli problemu z doborem fotela pod swoje gabaryty. Osoby filigranowe albo bardzo otyłe powinny czasem zwrócić uwagę na niektóre wymiary. We wszystkich przypadkach zawsze przydadzą się jak najszersze opcje regulacji. Podstawą jest regulacja wysokości. Dzięki niej dostosujemy poziom siedziska do naszego wzrostu czy innych mebli, na których spoczywa monitor/telewizor, z którego korzystamy.
    • Kąt nachylenia/odchylenia jest mniej istotny, przynajmniej w moim przypadku. Prawie w ogóle nie korzystam z tej opcji. Chcąc się jednak czasem zrelaksować – i obejrzeć np. Netflixa czy YouTube – można nieco mocniej odchylić oparcie i oddać się seansowi w pozycji półleżącej.
    • Dość ważnym elementem każdego fotela gamingowego są podłokietniki. Większość producentów chwali się ruchomymi (4D) podłokietnikami, które regulujemy w wielu płaszczyznach. Jeżeli chodzi o mnie, to już częściej korzystam z tej opcji. Gdy piszę dla Was kolejne poradniki zakupowe, podłokietniki są ułożone tak, aby moje łokcie na nich spoczywały i znajdowały się na wysokości blatu biurka. Podczas grania w ulubione gry FPS (Counter-Strike, Battlefield, CoD, Battlefield) opuszczam podłokietniki, aby nic nie ograniczało ruchów moich rąk. Są też maksymalnie obrócone do wewnątrz i przybliżone do mnie, dzięki regulacji lewo-prawo. Nie opuszczam ich natomiast grając na padzie, np. w ukochane Pro Evolution Soccer. Warto w każdym razie zawsze dokładnie sprawdzić możliwości regulacji podłokietników.
    • Zbyt dużego pola manewru nie mamy natomiast w przypadku szerokości czy głębokości siedziska, więc już na wstępie trzeba je dobrze dopasować do sylwetki. Osoby dość niskie powinny więc sprawdzić przede wszystkim głębokość dostępnej powierzchni do siedzenia. Jeżeli siedzisko będzie dla nas zbyt głębokie, to będziemy musieli siedzieć bliżej biurka, aby odpowiednio ułożyć nasze nogi. To z kolei spowoduje, że oparcie nie będzie podpierać prawidłowo naszych pleców. Jest pewna zasada, która ułatwia dobór głębokości siedziska. Gdy siedzimy na nim, szczelina między łydką i przednią krawędzią siedziska powinna być na tyle duża, żebyśmy zmieścili od dwóch do czterech palców. W moim przypadku mieszczą się właśnie cztery, ale tak na styk. Jeśli natomiast nasz zadek nie należy do najsmuklejszych, to dodatkowo zalecam wymierzenie szerokości siedziska względem naszych czterech liter.

    Fotel gamingowy przy komputerze i biurku

    Opinia o wszelkich ustawieniach w fotelu gamingowym jest zawsze trochę subiektywna, choć większość moich rad ma uniwersalny charakter.

    Znam osoby, które twierdzą, że dodanie dołączonej poduszki na oparciu sprawia, że można mówić o znakomitej ergonomii. Ja nie mogłem z kolei wytrzymać z tym dodatkiem i bardzo bolały mnie plecy oraz kręgosłup.

    Podłokietniki już w ogóle są sprawą indywidualną. Są zdania, że najkorzystniej w ogóle nie kłaść na nich łokci, choć według mnie powinny one jednak na nich spoczywać, najlepiej zachowując kąt 90-110° pomiędzy ramieniem a przedramieniem.

    Jeżeli macie taką możliwość, to sprawdźcie w jakimś sklepie meblarskim chociażby tańszy fotel z eko-skóry. Pobawcie się regulacją. Sprawdźcie także, czy siedzisko powinno być głębsze lub na odwrót, czy zakres wysokości Wam odpowiada itd. Już taki krótki test może sporo powiedzieć o Waszych preferencjach co do gamingowego fotela, jeżeli wcześniej nie korzystaliście z tego typu.

    Mechanizm TILT w fotelach gamingowych

    Za najważniejsze opcje regulacji odpowiedzialny jest zazwyczaj mechanizm TILT, który spotkamy nawet w tanich krzesłach obrotowych do biura. Pozwala dostosować nachylenie czy wysokość oparcia i zablokować je w punkcie, który nam odpowiada.

    Ten wielozadaniowy mechanizm przechyłu motylkowego umożliwia też bujanie/kołysanie się w fotelu gamingowym. Nie powiem, jest to czasem całkiem przyjemne. Sam lubię się pobujać w moim modelu, gdyż DXRacer zapewnia taką możliwość. Szkoda tylko, że regulacja oporu przy bujaniu działa tutaj tak… opornie. Pokrętło jest dość mocno schowane pod siedziskiem, a kręcenie nim potrafi czasem zedrzeć mi skórę z dłoni. Może to też kwestia tych kilku lat, które liczy mój egzemplarz.

    Dużo lepiej powinno być z rączką/uchwytem do regulacji wysokości czy nachylenia, gdyż używamy ich spoczywając na siedzisku. Nie możemy się więc gimnastykować, chcąc korzystać z mechanizmu TILT. Na szczęście nie ma raczej z tym problemu i nawet osoby z krótkimi kończynami górnymi powinny radzić sobie ze sterowaniem bardzo dobrze. W moim fotelu po lewej stronie mam regulację nachylenia, a po prawej wysokości i właściwie mogę tych opcji używać, mając wyprostowane plecy.

    Prawdziwy fail zaliczył TILT z jednego krzesła, które zakupiłem za 350 zł z Allegro. Po kilku miesiącach wysokość położenia sama ulegała obniżeniu. Tak nagle, po prostu spadałem, co za pierwszym razem dość mocno mnie wystraszyło. Dodam, że nie przekraczałem maksymalnego obciążenia dla tego egzemplarza. Skończyło się na wymianie siłownika, choć problem po pewnym czasie znów wrócił.

    W przypadku topowych konstrukcji do czynienia mamy z podnośnikiem hydraulicznym wysokiej klasy, a dokładniej klasy 4, która jest gwarancją niezawodności. Tanie siłowniki gazowe nie mają szans z tym mechanizmem i stosunkowo szybko przestają radzić sobie z utrzymywaniem naszego ciężaru.

    Nie nabierajcie się więc na hasła reklamowe, które z dumą wieszczą o zaletach mechanizmu TILT w fotelu, bo jest on obecny w zdecydowanej większości tych mebli, ale nie zawsze wykonany został z wysokiej jakości komponentów.

    Pozostałe elementy budowy fotela dla gracza

    Pokrótce wspomnę o pozostałych elementach konstrukcyjnych, gdyż także mogą Was zaciekawić:

    • Kluczowym elementem wydaje się być rama. Jest zwykle stalowa, gdyż producentom zależy na najwyższej wytrzymałości.
    • Fotele gamingowe wypełnia się zimną pianką o wysokiej gęstości. Często rekompensuje ona niejako brak profilowania, gdyż dostosowuje się do naszych pleców. Jak dobrać wartość pianki, o ile uda nam się dojść do takich informacji? To proste. Warto startować od 30kg/m3. Sporo dobrych (a wcale nie takich drogich) foteli ergonomicznych oferuje pianki poliuretanowe 35kg/m3. Dodam też, że im większa waga osoby, która siedzi na fotelu, tym pianka odgrywa większe znaczenie.
    • Podstawa z kółkami jest zazwyczaj pięcioramienna i wykonana z aluminium. Z tym elementem nie miałem nigdy większych problemów w przypadku nawet tandetnych foteli. Jedynie DXRacer wymyślił sobie badziewne nakładki z plastiku, które nakłada się na końcówkę każdego z ramion podstawy. Lubią czasem sobie odpaść.
    • Jak już doskonale wiecie, fotele dla graczy są ciężkie. Ważą czasem nawet 30 kg. Kółka fotela gamingowego są dość istotne. Topowi producenci wykonują je często z nylonu powlekanego poliuretanem. Są wytrzymałe i nie powinny brudzić oraz rysować powierzchni, po której jeżdżą. Często spotyka się też kółka gumowane/kauczukowe. Tanie fotele mogą mieć natomiast kółka plastikowe, które powinny poruszać się po miękkich wykładzinach, dywanach czy matach. Jeżeli podłoga w Waszym pomieszczeniu jest dla Was bardzo wartościowa, to i tak polecam zakup specjalnej maty pod fotel.
    • Newralgiczne punkty fotela gamingowego, np. łączenie siedziska z oparciem, producenci przykrywają często plastikowymi elementami, które zakrywają śrubki czy inne brzydsze miejsca w konstrukcji fotela. Takie plastikowe maskownice muszą być dobrze wykonane i idealnie spasowane. Miałem sytuacje, w których taki dodatek czasem samoczynnie spadał. Oczywiście dotyczyło to tandetnego egzemplarza rodem z Chin.

    Wygląd fotela gamingowego

    Ten aspekt, jak to zwykle powtarzam, jest sprawą mocno indywidualną. Pragnę jednak zauważyć, że zdecydowana większość foteli za 500-1000 zł ma krzykliwą stylistykę, która ma trafiać w nasze ulubione kolory i przekonać nas do zakupu.

    Często zakrawa wręcz o iście odpustowy design. Szczytem jest tu dla mnie jeden z foteli gamingowych Diablo, którego poduszka na zagłówek ma… rogi. Kto to kupuje?

    Wszelkie wariacje z otworami na oparciu również wywołują u mnie szyderczy śmiech. Diablo i tutaj dowala do pieca, gdyż patrząc na niektóre ich produkty, wloty w oparciu układają się w bardzo agresywne kształty. Dodając do tego ten marketingowy „gaming” i nazwy pokroju „Fighter”, możemy poczuć się jak na odpuście.

    Takie zabiegi działają, niestety, na mniej obeznanych klientów, gdyż fotele z tego segmentu są najpopularniejsze i najczęściej kupowane, szczególnie w wersjach ze śmiałą kolorystyką.

    Do mnie przemawia w tym aspekcie filozofia noblechairs. Pomijając już najwyższą jakość wykonania, design uważam za bardzo stonowany i elegancki.

    • W modelu HERO dominującym kolorem jest czerń, a w innych wersjach zmienia się barwa przeszyć, które układają się w drobne diamenciki.
    • ICON ze skórą naturalną dostępny jest natomiast w kolorze Midnight Blue i Cognac. Oba prezentują się niezwykle i będą pasować do stanowiska gracza, jak i gabinetu wysoko postawionej osoby w firmie.
    • Jedynie EPIC w kilku opcjach łączy wyraźniej dwa kolory, ale tylko jeżeli chodzi o eko-skórę. Są to edycje, które nawiązują do kolorystyki kilku drużyn e-sportowych.
    • Wyżej wymienione modele w wariantach ze skórą Nappa to już po prostu majstersztyk. Jak na mój gust, są to najładniejsze fotele gamingowe na rynku.

    Dobre wrażenie robi też skromniutkie logo producenta. Większość producentów foteli gamingowych wpycha na zagłówku przerośnięte loga. No muszą one w końcu rzucać się w oczy widzom, gdyż wielu streamerów dostaje od niektórych producentów fotele do promocji. Tak to właśnie działa. Tak właśnie chcą nas robić w konia.

    Podsumowanie

    Teraz już doskonale wiecie, jak wybrać fotel gamingowy. Co ciekawe, wiele akapitów potwierdziło, że wcale nie musi to być fotel kubełkowy, a raczej ergonomiczny. Na ich rynku łatwiej znaleźć lepsze rozwiązania w niższej cenie.

    Niestety wciąż sporo osób utożsamia fotele dla graczy wyłącznie z wymyślnym designem, wielkim logiem producenta czy krzykliwymi kolorami. Tam nie ma żadnego gamingu, a jedynie tandetne rozwiązania i marketing. Pamiętajcie o tym.

    [Głosów:2    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o