Ranking pralek 2019

ranking i poradnik dotyczący pralek automatycznych

Ranking pralek przedstawi Wam najlepsze urządzenia pod względem niezawodności, przydatnych funkcji czy skuteczności usuwania plam i innych zabrudzeń. Do dyspozycji jest także obszerny poradnik zakupowy. Z takimi informacjami dokonacie świadomego i rozsądnego wyboru pralki automatycznej.

Oh, te praleczki, co my z nimi przechodzimy? Z jednej strony są to przecież urządzenia pozornie proste, które mają jedno zadanie. Wokół niego krąży jednak cała masa istotnych, lub też mniej, parametrów, funkcji i programów.

Wybór niejednokrotnie okazuje się więc trudny, a ewentualne awarie bywają bolesne. Reklamowanie dużego AGD nie jest takie proste, więc warto dokonać optymalnego zakupu na długie lata. Masz takie samo zdanie? Jeżeli tak, to jesteś w dobrym miejscu.

Przygotowałem bowiem kompleksowy materiał, który przedstawia sporo dobrych pralek, i to z różnych segmentów cenowych, jak również typów. Jest bowiem klasyfikacja nie tylko pralek ładowanych od frontu, ale też od góry. Każdy znajdzie pralkę, która nie zrujnuje domowych finansów i będzie pasowała do łazienki lub innego pomieszczenia.

Podejrzewam, że zaprezentowane modele przewyższą Wasze dotychczasowe urządzenia do prania. Będą działać ciszej, szybciej, dokładniej, a na tym Wam przecież najbardziej zależy, prawda?

Jeżeli chodzi o strukturę tekstu, wygląda to mniej więcej tak, że na początku, tuż poniżej, natkniecie się na ogólne tabelki z najlepszymi pralkami. Taka metoda na szybko, jeżeli ufacie mi w ciemno.

Zaserwowałem Wam też ich szczegółowe opisy z moją opinią (swego rodzaju recenzje), obszerny poradnik zakupowy, który dotyczy tego, jak wybrać takie urządzenie pod swoje potrzeby, a także sporo innych, ciekawych przerywników. Wszystko po to, żebyście kupili raz a dobrze.

Wiem, jest tego dużo. Po takiej lekturze powinniście jednak wybrać dla siebie i swojej rodziny model, który nie wpłynie drastycznie na rachunki za wodę i prąd, a jednocześnie szybko i sprawnie usunie plamy. Gotowi? Jeżeli tak, to zapraszam do kluczowej części materiału.

Jaka pralka do 3000 zł?

ZdjęcieModelCenyŁadownośćKlasa energ.Roczne zużycie energiiHałas pranie i wirowanieWymiary (szer. x wys. x gł.)Wirowanie - klasa; obroty; wilgotność resztkowaRoczne zużycie wodyCzas cyklu prania (Bawełna, 60°C, pełny wsad)
pralka grundig gwn59673cGRUNDIG GWN59673CCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
9 kgA+++173 kWh75/5060 x 84 x 61 cmA/1600/44%10560 l225 minut
pralka aeg l7fbe48spAEG L7FBE48SPCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
8 kgA+++137 kWh75/5160 x 85 x 57 cmB/1400/52%10999 l230 minut
pralka bosch serie 8 waw24740plBosch Serie 8 WAW24740PLCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
9 kgA+++152 kWh74/4860 x 85 x 60 cmB/1200/53%11220 l285 minut

Jaka pralka do 2500 zł?

ZdjęcieModelCenyŁadownośćKlasa energ.Roczne zużycie energiiHałas pranie i wirowanieWymiary (szer. x wys. x gł.)Wirowanie - klasa; obroty; wilgotność resztkowaRoczne zużycie wodyCzas cyklu prania (Bawełna, 60°C, pełny wsad)
pralka sharp es-gfd8145I5 plSharp ES-GFD8145I5-PLCeneo
eMAG
MediaExpert
8 kgA+++58 kWh74/5360 x 85 x 58 cmB/1400/53%7700 l152 minuty
pralka gorenje ws168lnstGorenje WS168LNSTCeneo
MediaMarkt
10 kgA+++190 kWh77/5260 x 85 x 61 cmA/1600/44%11314 l214 minut
pralka electrolux ew8F229sp perfectcareElectrolux EW8F229SP PerfectCareCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
9 kgA+++130 kWh75/5360 x 85 x 63 cmB/1200/53%10390 l270 minut

Jaka pralka do 2000 zł?

ZdjęcieModelCenyŁadownośćKlasa energ.Roczne zużycie energiiHałas pranie i wirowanieWymiary (szer. x wys. x gł.)Wirowanie - klasa; obroty; wilgotność resztkowaRoczne zużycie wodyCzas cyklu prania (Bawełna, 60°C, pełny wsad)
pralka bosch varioperfect waw24440plBosch VarioPerfect WAW24440PLCeneo
MediaMarkt
Zadowolenie
9 kgA+++152 kWh74/4860 x 85 x 59 cmB/1200/53%11220 l285 minut
pralka bosch varioperfect wat24441plBosch VarioPerfect WAT24441PLCeneo9 kgA+++152 kWh73/5060 x 85 x 59 cmB/1200/53%11220 l285 minut
pralka gorenje ws846lnGorenje WS846LNCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
8 kgA+++155 kWh75/5460 x 85 x 61 cmB/1400/53%10214 l214 minut
pralka samsung addwash slim ww70k5210vwSamsung AddWash Slim WW70K5210VWCeneo7 kgA+++140 kWh75/5660 x 85 x 46 cmB/1200/53%7400 l263 minuty
pralka samsung addwash slim ww60k42109wSamsung AddWash Slim WW60K42109WCeneo6 kgA+++140 kWh73/5460 x 85 x 45 cmB/1200/53%7300 l261 minut
pralka lg c4 steamspa f2j6ty1wLG C4 SteamSpa F2J6TY1WCeneo
MediaMarkt
8 kgA+++132 kWh72/5560 x 85 x 56 cmB/1200/53%10700 l326 minut
pralka bosch varioperfect wat24340plBosch VarioPerfect WAT24340PLCeneo
MediaExpert
Neonet
8 kgA+++137 kWh72/4960 x 85 x 59 cmB/1200/53%9900 l225 minut
pralka electrolux ews1477fdwElectrolux EWS1477FDWCeneo6,5 kgA+++151 kWh76/5060 x 85 x 45 cmB/1400/52%9790 l190 minut
pralka whirlpool fwd91496wseuWhirlpool FWD91496WSEUCeneo
MediaMarkt
9 kgA+++152 kWh79/5260 x 85 x 63 cmB/1400/53%12350 l260 minut
pralka bosch varioperfect wlt24440plBosch VarioPerfect WLT24440PLCeneo
MediaExpert
Neonet
6,5 kgA+++119 kWh76/5260 x 85 x 47 cmB/1200/53%8800 l330 minut

Jaka pralka do 1500 zł?

ZdjęcieModelCenyŁadownośćKlasa energ.Roczne zużycie energiiHałas pranie i wirowanieWymiary (szer. x wys. x gł.)Wirowanie - klasa; obroty; wilgotność resztkowaRoczne zużycie wodyCzas cyklu prania (Bawełna, 60°C, pełny wsad)
pralka bosch varioperfect wan2426gplBosch VarioPerfect WAN2426GPLCeneo
eMAG
8 kgA+++176 kWh77/5760 x 85 x 55 cmB/1200/53%10560 l200 minut
pralka bosch varioperfect wan2427mplBosch VarioPerfect WAN2427MPLCeneo8 kgA+++190 kWh76/5560 x 85 x 55 cmB/1200/53%10560 l200 minut
pralka amica taw 8123 dcibtAmica TAW 8123 DCiBTCeneo8 kgA+++157 kWh76/5460 x 85 x 57 cmB/1200/53%11000 l270 minut
pralka gorenje we843Gorenje WE843Ceneo
MediaExpert
Zadowolenie
8 kgA+++193 kWh77/5960 x 85 x 55 cmB/1400/53%10340 l214 minut
pralka gorenje wei72S3Gorenje WEI72S3Ceneo
MediaMarkt
7 kgA+++160 kWh70/5560 x 85 x 47 cmB/1200/55%9586 l214 minut
pralka amica taw6123dciwtAmica TAW6123DCiWTCeneo6 kgA+++122 kWh76/5460 x 85 x 50 cmB/1200/53%9240 l236 minut
pralka sharp es-gfb8144w3 plSharp ES-GFB8144W3-PLCeneo8 kgA+++194 kWh78/5860 x 85 x 56 cmB/1400/53%9680 l200 minut
pralka samsung eco bubble wf60f4eew2wSamsung Eco Bubble WF60F4EEW2WCeneo
MediaMarkt
6 kgA+++153 kWh76/6160 x 85 x 45 cmB/1200/53%7300 l249 minut

Jaka pralka do 1000 zł?

ZdjęcieModelCenyŁadownośćKlasa energ.Roczne zużycie energiiHałas pranie i wirowanieWymiary (szer. x wys. x gł.)Wirowanie - klasa; obroty; wilgotność resztkowaRoczne zużycie wodyCzas cyklu prania (Bawełna, 60°C, pełny wsad)
pralka beko mwre 6512 bwwBEKO MWRE 6512 BWWCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
6 kgA+++152 kWh77/6160 x 85 x 42 cmC/1000/62%8799 l240 minut
pralka candy smart cs4 1072d3Candy Smart CS4 1072D3Ceneo7 kgA+++175 kWh77/5860 x 85 x 43 cmC/1000/62%9600 l240 minut
pralka bosch varioperfect wab2021jplBosch VarioPerfect WAB2021JPLCeneo6 kgA+++153 kWh73/5760 x 85 x 55 cmC/1000/62%10560 l270 minut
pralka whirlpool fwf71253wWhirlpool FWF71253WCeneo7 kgA+++175 kWh79/6360 x 85 x 58 cmB/1200/53%9280 l275 minut
pralka amica dawd6102lcwAmica DAWD6102LCWCeneo
MediaMarkt
MediaExpert
6 kgA++173 kWh74/5960 x 85 x 47 cmC/1000/61%9240 l232 minuty
pralka amica tawd6102lcwAmica TAWD6102LCWCeneo
eMAG
6 kgA++173 kWh74/5960 x 85 x 47 cmC/1000/61%9240 l232 minuty
pralka indesit iwd 71051 c eco euIndesit IWD 71051 C ECO EUCeneo7 kgA+212 kWh74/6060 x 85 x 54 cmC/1000/62%9039 l195 minut

Jaka pralka ładowana od góry?

ZdjęcieModelCenyŁadownośćKlasa energ.Roczne zużycie energiiHałas pranie i wirowanieWymiary (szer. x wys. x gł.)Wirowanie - klasa; obroty; wilgotność resztkowaRoczne zużycie wodyCzas cyklu prania (Bawełna, 60°C, pełny wsad)
pralka aeg ltx7c373eAEG LTX7C373ECeneo
MediaMarkt
MediaExpert
7 kgA+++139 kWh79/4740 x 89 x 60 cmB/1300/53%9990 l250 minut
pralka electrolux ewt11276elsElectrolux EWT11276ELSCeneo7 kgA+++175 kWh76/5740 x 89 x 60 cmB/1200/53%9990 l255 minut
pralka whirlpool awe 70122Whirlpool AWE 70122Ceneo
eMAG
7 kgA++194 kWh76/5940 x 90 x 60 cmB/1200/53%9200 l220 minut
pralka candy cst 360lCandy CST 360LCeneo6 kgA+++153 kWh75/6140 x 87 x 60 cmC/1000/62%8700 l210 minut
pralka zanussi zwq61226wiZanussi ZWQ61226WICeneo
Sferis
6 kgA++167 kWh76/5740 x 89 x 60 cmB/1200/53%9490 l246 minut
pralka whirlpool tdlr 60111Whirlpool TDLR 60111Ceneo
Neonet
6 kgA++173 kWh76/5940 x 90 x 60 cmC/1000/62%8500 l240 minut

Informacje o rankingach pralek

Uważam, że na początku powinienem przedstawić Wam główne informacje o całej klasyfikacji. Jest ona dość obszerna, więc pewne aspekty już teraz omówię:

  • Nie jestem jakąś agresywną osobą, która pluje jadem na lewo i prawo, czy ma o sobie wygórowane mniemanie, ale… prawda jest taka, że zdecydowana większość rankingów pralek z Internetu nie ma sensu. Niektóre chamsko nabijają Was w butelkę. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny. Rynek pralek automatycznych jest olbrzymi. Idzie za tym zróżnicowanie cenowe. Jakikolwiek ranking, który przedstawia wspólną klasyfikację bez podziału, jest pozbawiony sensu. Po co bowiem stawiać koło siebie model za 800 zł z takim za ponad 2000 zł? To zupełnie odmienne segmenty cenowe. Dlatego też nie poszedłem na łatwiznę i przygotowałem dla Was kilka właściwie osobnych zestawień, które odnoszą się ściśle do cen.
  • Nie cierpię również materiałów, w których wszelkie dane są brane na podstawie wyników sprzedażowych czy popularności. Nie są one nic warte. Trochę czasu więc spędziłem na wyselekcjonowaniu topowych konstrukcji. Jeżeli jednak Wasz zakup okaże się strzałem w dziesiątkę, to będę niezmiernie szczęśliwy. Dzięki temu sporo moich propozycji jest dość unikalnych. Nie przeczytacie o nich w zbyt wielu miejscach. Prawdziwe perełki.
  • Niektórzy z Was pewnie i tak sceptycznie podchodzą do jakiekolwiek zestawienia automatycznych pralek. I bardzo słusznie! W pewnych przypadkach, również i w tym miejscu, natkniecie się na obszerną listę wyróżnionych produktów. Nie ma przecież szans, żeby wszystkie je przetestować. Dodając do tego aspekt bezawaryjności, potrzeba długich lat, aby wszystko dokładnie ocenić. Ja tego faktu nie ukrywam i nie zamierzam mydlić Wam oczu. Nie miałem ze wszystkimi modelami do czynienia, ale zobaczcie kolejny punkt.
  • Nie siedzę w tym od wczoraj. W przeszłości tworzyłem już w kilku miejscach podobne materiały. Gdy ktoś z mojej rodziny chce kupić duży sprzęt AGD do domu, to zawsze do mnie dzwoni. Doradzałem w zakupie pralki moim rodzicom, teściom, siostrze i kilku znajomym. Wszyscy do dzisiejszego dnia korzystają z tych urządzeń i są zadowoleni. Dzięki temu ja również nabierałem coraz to większego doświadczenia, gdyż osobiście sprawdzałem te urządzenia, gdy wpadłem do kogoś z wizytą. Miałem styczność z pralkami nawet za ponad 3000 zł, dzięki czemu lepiej poznałem ich specyfikę czy innowacyjne funkcje.
  • To wszystko wpływa na to, że nawet z informacji podanych w opisie produktowym jestem w stanie wyczytać więcej. Wiem, czy coś zostało wycenione fair, czy może stosunek ceny do jakości nie zachwyca. Wiem też, na które funkcje musicie zwrócić uwagę, a które są jedynie zbędnymi bajerami. Mam też swoje opinie co do niezawodności poszczególnych modeli, a nawet całych serii od czołowych producentów.
  • Na koniec tej części bardzo ważne info. Rynek pralek jest dynamiczny. Ceny się zmieniają, w sklepach pojawiają się nowe modele. Ile więc wart byłby ranking bez realnych aktualizacji? Jeżeli jednak często wpadacie na portal PROrankingi, to wiecie, że nasza redakcja dba o jak najczęstsze aktualizacje. Tutaj też tak będzie. Oczywiście nie obiecuję, że co kilka dni, ale z pewnością na tyle regularnie, żebyście nie mieli problemu z dostępnością produktów i zawsze byli na bieżąco. Nie ufajcie nigdy samej dacie publikacji/aktualizacji materiału, bo ją można zmienić jednym kliknięciem.

Teraz z czystym sumieniem mogę przeprowadzić Was krok po kroku po aktualnych klasyfikacjach, które uwzględniają najlepsze pralki. Zainteresowani? Mam nadzieję, bo wbrew pozorom będzie bardzo ciekawie. Niektóre produkty to prawdziwe kombajny do prania z masą innowacji na pokładzie. Ubrania będą nieskazitelnie czyste i pachnące.

Polecane pralki do 3000 zł

Tak, wiem, jest drogo. Nawet cholernie drogo, patrząc na ceny tych pralek. Zdaję sobie sprawę, że większość z Was nie chce wydawać fortuny i szuka bardziej przystępniejszego cenowo urządzenia. Chciałem jednak zacząć od kilku wyższych segmentów, żeby pokazać Wam pewne innowacje.

Prawda jest taka, że niektóre pralki kosztują grubo powyżej 5000 zł. Dla mnie absolutnym maksimum jest kwota rzędu 3000 zł. Co w niej dostaniemy? Przeróżne cuda i znakomite parametry. Są to urządzenia dla osób, które mają gotówkę, nie uznają kompromisów i kochają nowe technologie w sprzęcie AGD. Przejdźmy więc do konkretów – zobaczmy, jaka pralka jest najlepsza.

GRUNDIG GWN59673C – Opinia, recenzja

pralka grundig gwn59673c

W tej pralce można się zakochać! Poważnie. Grundig nieźle mnie zaskoczył, wypuszczając na rynek takie cudeńko. Urządzenie zapewnia ładowność na poziomie aż 9 kg, co wystarczy bardzo licznym rodzinom. Jest to jednak dopiero początek zalet, które wpłyną na komfort użytkowania.

W sprzęcie AGD często dużą uwagę zwracamy na energooszczędność, co jest zrozumiałe. Co Wy na to, że ta praleczka oferuje klasę wyższą niż standardowe A+++? Jest to konkretnie A+++(-20%), co jak łatwo wywnioskować, oznacza, że zużycie prądu będzie niższe o 20% względem normalnego A+++. Zawsze coś, a przecież to pralka nastawiona na duże rodziny, więc i cykli prania będzie sporo.

Różne jest podejście producentów pralek do zagadnień typu Smart. Niektórzy wpychają nam współpracę ze smartfonem, aplikacje i inne bajery. Grundig poszedł inną drogą. Mowa o czujnikach MultiSense i technologii ProDose.

Co to za cuda? Pralka potrafi automatycznie wykryć ilość prania w bębnie, rodzaj tkanin, a nawet ich stopień zabrudzenia! Na tej podstawie wylicza chociażby to, ile detergentu powinniśmy wlać/wsypać. Nie musimy więc za każdym razem robić tego na oko lub w ogóle się tym przejmować, gdyż jednorazowe uzupełnienie wystarcza nawet na kilkanaście cykli prania (do 20).

No, a co z samą precyzją usuwania zabrudzeń? Bombowo. Klasa wirowania i prania to A, a maksymalne obroty dochodzą aż do 1600 obr./min. Silnik inwerterowy EcoMotor robi tutaj robotę i skutecznie optymalizuje koszty prania, zapewniając nadzwyczajną precyzję. Trudniejsze do usunięcia plamy nie są straszne tej wydajnej maszynie do prania. Czegóż chcieć więcej?

Jeżeli chodzi o programy, to dobre wrażenie zrobił na mnie Steam Refresh, czyli program odświeżania parowego. Jest to bowiem pewien dodatek. Nie pozbędziemy się może tłustych plam za jego pomocą, ale za to szybko usuniemy niepożądane zapachy i zminimalizujemy zagniecenia. Prasowanie pójdzie więc sprawniej.

Para wtryskiwana jest do bębna przez trzy zawory, a Grundig twierdzi, że zagniecenia zostaną zmniejszone nawet o 60%. Osobiście nie lubię prasować koszul i innych materiałów, więc przemawia to do mnie. Pralki parowe uznaje za jak najbardziej potrzebny twór.

Co z resztą programów? Jest ich kilkanaście. Mamy oczywiście automatyczny program, ale także taki do bawełny, ochrony wełny, pościeli, przyspieszony, do ciemnych ubrań czy do czyszczenia bębna, by nie musieć robić tego manualnie, choć pozostałe w nim po praniu kłaczki warto i tak ogarnąć.

Czy ta pralka jest cicha? Zależy. Znam modele do 1200 zł, które pracują ciszej, ale tutaj mamy przecież bardzo wysokie obroty. W przypadku normalnego prania generowany hałas osiąga 50 dB, co jest dobrym wynikiem. Wirowanie oznacza już 75 dB. Jeżeli będzie za głośno, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmniejszyć prędkość wirowania, bo jest taka opcja.

Podsumowując, nowoczesna i funkcjonalna pralka dla dużych rodzin, która wyróżnia się znakomitą optymalizacją stosunku precyzji pracy do zużycia energii oraz wody. Zajmuje trochę miejsca (głębokość 61 cm), wymaga na początku nauki odnośnie sterowania elektronicznego, ale jest bezlitosna dla plam i ma kilka bajerów, ale takich przydatnych, a nie tylko na papierze.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 20%
  • Ładowność na poziomie 9 kg
  • Klasa wirowania A z 1600 obr./min.
  • Cicha praca podczas normalnego prania
  • Odświeżanie parowe
  • Nowoczesny design
  • Funkcjonalność

Wady

  • Cena może być dla niektórych zaporowa
  • Ładowność 9 kg odbija się na większych gabarytach

AEG L7FBE48SP – Opinia, recenzja

pralka aeg l7fbe48sp

Firma AEG wyraźnie chce przykuć naszą uwagę właśnie w wyższym segmencie cenowym. Walczy bardzo dzielnie, bo sam nie miałem wyboru i musiałem pokazać Wam model AEG L7FBE48SP, któremu do ideału brakuje bardzo mało.

Niewiele jest na rynku pralek, które przebiją to urządzenie pod względem energooszczędności. Klasa energetyczna A+++(-30%) pokonuje o 30% normę dla A+++, co odbije się na mniejszych rachunkach.

Do bębna włożymy wsad o maksymalnej wadze 8 kg. Okej, mogło być lepiej w tej cenie o ten kilogram, ale, cholera, 8 kg to wciąż mega dużo! Większości z Was ta wartość wystarczy.

Wyższa cena odbija się oczywiście na funkcjonalności. Pielęgnacja pogniecionych ubrań jest możliwa za pomocą odświeżania parowego, które zyskuje na popularności. Jest to osobna funkcja, ale też taka dokładka na koniec cyklu normalnego prania. Dostajemy więc swobodę w korzystaniu z tej innowacji.

Kolejnym udogodnieniem jest automatyczne ważenie wsadu, które odbija się na lepszej optymalizacji cyklu prania. To bardzo ważne, bo praca urządzenia będzie dużo efektywniejsza. Wszystko pójdzie szybciej, nie zużyje niepotrzebnie energii oraz wody, a plamy i tak znikną.

Lubicie mięciutkie ubrania, ale boicie się, że po praniu stracą swe właściwości? AEG o tym też pomyślał. SoftPlus optymalizuje, bo tak w sumie mogę to ująć, drogę płynu zmiękczającego do tkaniny ubrań. Włókna nie zniszczą się i dalej będą miękkie oraz przyjemne w dotyku. A gdy irytuje Was czasem piana, która powstaje podczas prania, to skorzystacie z dodatkowego płukania.

AEG L7FBE48SP to znakomita pralka dla dużych rodzin, a także osób, które chcą jak najlepiej zadbać o swoją odzież, a przy tym nie zapłacić zbyt dużo za rachunki. Ranking najlepszych pralek zyskał sporo na wartości dzięki temu modelowi, który mogę z czystym sumieniem polecić.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 30%
  • Ładowność na poziomie 8 kg
  • Cicha praca podczas normalnego prania
  • Odświeżanie parowe
  • Nowoczesny design
  • Funkcjonalność

Wady

  • Cena może być dla niektórych zaporowa

Bosch Serie 8 WAW24740PL – Opinia, recenzja

pralka bosch serie 8 waw24740pl

Bosch chyba w każdym segmencie cenowym chce zdobywać jak najwięcej klientów. Serii pralek automatycznych tego producenta jest mnóstwo. Do wyboru do koloru, choć przez szeroką ofertę czasem ciężej dobrać urządzenie pod swoje preferencje. Bosch Serie 8 WAW24740PL jest dla osób, które nie uznają kompromisów.

To nowoczesne urządzenie do prania, które ładujemy od przodu, zapewnia klasę energetyczną A+++(-30%), co zachwyci oszczędnych. Ładowność na poziomie 9 kg oczaruje natomiast rodziny czteroosobowe, pięcioosobowe, a pewnie i lepiej.

Zastosowany przez producenta silnik bezszczotkowy objęty został 10-letnią gwarancją. Raczej nie będzie korodował czy się psuł po upływie kilku lat. To właśnie przez swoje rozwiązania technologiczne pralki tej niemieckiej marki często uznawane są za najbardziej niezawodne, co też mogę potwierdzić, opierając się na doświadczeniach swoich, a także znajomych czy rodziny.

Na tym wszystkim nie ucierpiała funkcjonalność. Ba, jest doskonała! Nie ma może na pokładzie typowego odświeżania parowego, ale i tak jest ciekawie (i równie efektywnie). Program ActiveOxygen Refresh szybko i skutecznie odświeży ubrania za pomocą zimnej mgiełki. Dezynfekcja bez chemikaliów, a to sprzyja tkaninom.

W obrębie tej technologii skorzystamy też z delikatnego i higienicznego prania w niskich temperaturach (nawet 20°C). Obie opcje trwają 30 minut. Jak sami widzicie, to już nie te czasy, w których krochmaliło się pościel. Teraz wystarczy nowoczesna pralka, naciśnięcie jednego przycisku i czekanie przez pół godziny.

Jakaś optymalizacja cyklu prania? Pewnie. Technologia ActiveWater Plus precyzyjnie dba o zużycie wody. Działa na zasadzie analizy wielkości prania czy rodzaju tkanin. Pomaga przy tym wyjątkowa struktura bębna VarioDrum, a także systemy doprowadzania wody. Dzięki tym elementom namaczanie jest wręcz natychmiastowe.

Problemem wielu pralek jest to, że nie mamy w nich do dyspozycji bardzo szybkich programów prania, które ogarną kilka ciuszków potrzebnych na już. Bosch Serie 8 WAW24740PL gwarantuje Program Super 15’. Tak, zgadza się, plamy zostaną usunięte już po kwadransie. Dotyczy to wsadu na poziomie 2 kg.

Oczywiście odradzam używania tego programu np. do ubrań zabrudzonych bardzo tłustymi plamami. Dedykowany jest bardziej do lekkich zabrudzeń, ale jestem pewien, że wiele razy Wam się przyda.

Zapomnieliście czegoś włożyć do bębna pralki, a pranie ruszyło pełną parą? Ubranie zostało źle posortowane i trzeba coś wyjąć, żeby oddzielić od reszty? Żaden problem. Start/Pauza zatrzymuje cykl, żebyśmy mogli łatwo dorzucić coś do bębna lub też z niego wyjąć.

Wśród programów specjalnych znalazły się także opcje dedykowane do konkretnej odzieży, np. jeansy, koszule, bluzki, odzież sportowa czy wełniana. Popularne części garderoby, więc nie dziwie się, że Bosch dorobił pod nie programy. Zawsze odbiją się na krótszym czasie prania czy większej dbałości o włókna materiału.

Coś jeszcze muszę wyróżnić. Chodzi o generowany podczas prania hałas. Wirowanie dochodzi do 74 dB, ale poza nim urządzenie generuje zaledwie 49 dB, co jest iście fenomenalnym rezultatem. Jeżeli więc zadajecie sobie pytanie, jaka cicha pralka jest godna zakupu, to uzyskaliście właśnie odpowiedź.

Nie ma też mowy o nadmiernych wibracjach podczas wirowania, ale to w sumie już standard, szczególnie w przypadku zestawienia droższych pralek automatycznych.

Co tu jeszcze Wam napisać? Znakomita pralka, po prostu. Kosztuje swoje, ale jest warta każdej złotówki. Uniwersalna i pozbawiona większych mankamentów. Prawdziwy pewniak.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 30%
  • Ładowność na poziomie 9 kg
  • Bardzo cicha praca podczas normalnego prania
  • Odświeżanie aktywnym tlenem
  • Funkcjonalność

Wady

  • Cena może być dla niektórych zaporowa
  • Ładowność 9 kg odbija się na większych gabarytach
  • 1200 obrotów na minutę nie robi szału w tej cenie

Polecane pralki do 2500 zł

Przed Wami najlepsze pralki z kolejnego segmentu cenowego. 2500 zł – to także solidny budżet, w którym dostaniemy nietuzinkowy sprzęt piorący, który w mgnieniu oka usunie nawet trudniejsze zabrudzenia.

Przygotowałem dla Was kilka starannie wyselekcjonowanych propozycji zakupowych. Muszę przyznać, że niektóre parametry zaskakują. Czy przekonają Was do podjęcia ostatecznej decyzji odnośnie tego, jaką pralkę kupić? Sprawdźmy to wspólnie!

Sharp ES-GFD8145I5-PL – Opinia, recenzja

pralka sharp es-gfd8145I5 pl

Wydaje mi się, że jeszcze kilka lat temu japoński Sharp nie istniał praktycznie w ogóle na rynku pralek. Ta firma miała w swojej historii wzloty i upadki, ale teraz ma dobry czas. Produkuje bowiem zarówno tanie i dobre, jak i niezwykle innowacyjne pralki. Do tej drugiej grupy należy z pewnością Sharp ES-GFD8145I5-PL, który wziąłem dla Was pod lupę.

Ta świetnie prezentująca się pralka nie różni się znacznie od modeli droższych nawet o 500-1000 zł. Ładowność 8 kg, czyli idealna dla większych rodzin, już na wstępie zachęca szerszą grupę.

Szczęka opadła mi jednak z innego powodu. Popatrzyłem bowiem na klasę energetyczną. Wy też? Zaskoczeni? Tak, w tym nie ma błędu, mamy tu do czynienia z klasą A+++(-70%). Prawdziwy ewenement, ale czy to on powinien być na pierwszym planie?

Taki parametr cieszy, choć w pewnym sensie jest też zagrywką marketingową, żeby sugerować nam, że omawiane teraz urządzenie praktycznie w ogóle nie zużywa prądu.

Nie bądźcie tym jednak zaślepieni. Pomyślcie w tym momencie o swojej częstotliwości prania. Jeżeli odzież do bębna wsadzacie nawet kilka razy w tygodniu i na kilka tur prania, to macie swojego zwycięzcę, ale jeżeli rzadziej niż częściej, to nie dajcie się zbajerować, bo ważnych parametrów pralek jest mnóstwo, co potwierdza poradnik zakupowy jak kupić, który ujrzycie po wszystkich klasyfikacjach (chociaż już teraz możecie tam spojrzeć).

Dobra, chodźmy jednak dalej. Pomijając energooszczędność czy kosmiczny design, średnica okna tej pralki wynosi 51 cm! Po co nam taka informacja? Z bardzo prostej przyczyny. Im większa średnica okna, tym wygodniej wsadzimy do bębna większe rzeczy, np. pościel, koce, ręczniki itp. Bardzo dobrze, że producenci zwracają coraz to większą uwagę na ten element konstrukcyjny. Lajkuję to.

Alergicy w domu? Jeżeli tak, to łapcie kolejny atut. Program AllergySmart bezlitośnie usuwa z części naszej garderoby alergeny i bakterie. Ubrania będą nieskażone i odpowiednio zdezynfekowane. AllergySmart został nawet zatwierdzony przez Brytyjskie Towarzystwo Alergiczne (Allergy UK), więc nie są to puste obietnice, prawda?

Udogodnień jest dużo więcej. Fajnie zoptymalizowane będzie pranie połowy załadunku, a urządzenie samo właściwie wykryje, gdy w bębnie jest jeszcze sporo wolnego miejsca. System zapobiegający spienianiu walczy z pianą, więc zapewnia jeszcze precyzyjniejsze czyszczenie ubrań.

Pisałem już o tym, że lubię skutecznie działające programy szybkiego usuwania lekkich zabrudzeń? Pewnie tak. Nie przypadkowo o tym wspominam. 12 minut wystarczy, żeby pozbyć się mniejszych plam. Ta funkcja, w zasadzie program, nosi nazwę JetWash.

Lista programów każdego z Was powinna usatysfakcjonować. Dotyczą one zarówno ekologicznego prania w niskiej temperaturze, jak i konkretnej odzieży i materiału (np. odzieży sportowej, koszul, kołder, bawełny w 60/90°C). Programy bez większych wodotrysków, które służą do codziennego prania, zamykają się tutaj często w godzinie.

Cieszy mnie to, że w tej bajerancko wyglądającej pralce nie ma wbrew pozorom przerostu formy nad treścią.

Sterowanie jest całkiem intuicyjne, nie ma z nim zagwozdek. Komfort obsługi bardzo wysoki. Energooszczędność fenomenalna. Skuteczność usuwania plam imponująca. Produkt kompletny. Nie  byłbym zdziwiony, gdyby cena była znacznie wyższa, a to chyba całkiem niezła rekomendacja, prawda?

Zalety +

  • Właściwie niespotykana klasa energetyczna A+++(-70%)
  • Ładowność na poziomie 8 kg
  • Cicha praca podczas normalnego prania
  • Imponujący design
  • Bardzo szerokie okno
  • Funkcjonalność

Wady

  • W tej cenie brak większych mankamentów

Gorenje WS168LNST – Opinia, recenzja

pralka gorenje ws168lnst

Pralki z segmentu 2000-2500 zł bywają bardzo ciekawe. Czasem mam wrażenie, że ich producenci starają się nas przekonać, że nie musimy nic ponad nie szukać. Dostajemy bowiem topowe technologie, a także zaskakujące cechy. W przypadku Gorenje WS168LNST jest nią ładowność na poziomie aż 10 kg!

Pytanie tylko, czy komuś taka ładowność się przyda? Z pewnością wielodzietnym rodzinom. W naszych głowach może się jednak rodzić kolejne pytanie – czy na cenę wpływa wyłącznie podwyższona pojemność, czy może jest coś jeszcze ciekawego? Postaram się na to za chwilę odpowiedzieć.

Klasa energetyczna A+++(-20%) zapewni znakomitą ekonomię. Prawdziwą siłą tego modelu jest jednak dokładność usuwania plam z naszych ubrań. Będą nieskazitelnie czyste, jak przystało na dobrą pralkę.

Klasa wirowania to A, czyli mamy do dyspozycji maksymalnie 1600 obrotów na minutę, choć czasem lepiej takiej prędkości nie nadużywać. Ubrania będą się o siebie bardzo pocierać, co naraża te delikatniejsze na pewne uszczerbki jakościowe.

Są także pewne specyficzne technologie. IonTech wykorzystuje moc naturalnego procesu jonizacji, przez co uporamy się z większymi zabrudzeniami w stosunkowo niskich temperaturach. I bez nadmiaru detergentów. Mało tego, jonizacja wpływa na skuteczną walkę z kamieniem, który nie powinien osadzać się zbyt często na grzałce. Udogodnienie, które dodatkowo zwiększa żywotność urządzenia piorącego? Jestem na tak dla takich rozwiązań, a Wy?

Nawet bęben się wyróżnia. Zauważymy na nim żłobienia w kształcie fal. Nie jest to jednak element ozdobny. Gorenje zapewnia, że faliste żebra 3D powodują mniej zagnieceń na odzieży. Dodam od razu, że po cyklu prania możemy włączyć zabieg parowy, który dodatkowo zawalczy z pognieceniami, odświeży tkaniny z bakterii, a przy tym wszystkim nie wymaga płynu do płukania.

Przy jeszcze droższych pralkach wspominałem o funkcjach, które dają nam niejako podpowiedzi odnośnie ilości detergentu. Tutaj też mamy coś w ten deseń. Mowa o DoseAid.

Programów prania jest 14 i obejmują chociażby delikatne pranie, szybkie pranie w 20 minut czy osobne odświeżanie parą. Do dyspozycji jest swobodna regulacja temperatury.

Wygląda na to, że do czynienia mamy z solidnie wykonaną, funkcjonalną i bardzo pojemną pralką dla rodzin. Trudno doszukać się większych minusów, chociaż… klasa wirowania to A, więc odbija się na generowanym hałasie. Przy wirowaniu osiąga 77 dB.

Głębokość konstrukcji wynosi 61 cm, o czym też pamiętajcie. W małej łazience będzie ciężko ulokować tak masywny sprzęt. Ranking pralek musiał jednak zawierać tę propozycję, gdyż prezentuje się wyjątkowo ekskluzywnie – zarówno na papierze, jak i wizualnie.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 20%
  • Ogromna ładowność na poziomie aż 10 kg!
  • Klasa wirowania A z 1600 obr./min.
  • Cicha praca podczas normalnego prania
  • Odświeżanie parowe
  • Nowoczesny design
  • Funkcjonalność

Wady

  • Dość głośna podczas wirowania
  • Ładowność 10 kg odbija się na większych gabarytach

Electrolux EW8F229SP PerfectCare – Opinia, recenzja

pralka electrolux ew8F229sp perfectcare

Pralki Electrolux mocno walczą w wyższych segmentach cenowych. Niejednokrotnie łączą w sobie wysoką trwałość z innowacyjnymi funkcjami, by nasz ubiór był starannie wyprany, a urządzenie służyło przez wiele lat. Mnie w oko wpadł model Electrolux EW8F229SP PerfectCare, który pojawia się teraz w klasyfikacji.

9 kg ładowności w połączeniu z klasą energetyczną A+++(-30%) daje mieszankę, która już na wstępie może się wielu rodzinom spodobać. W bębnie umieścimy masę ciuchów, a zużycie energii nie wpłynie drastycznie na rachunki za prąd.

Producent zdaje sobie jednak sprawę, że konkurencja w tych dwóch parametrach często idzie jeszcze bardziej do przodu, i to w podobnej cenie. Wabikiem na klientów muszą więc być jakieś dodatkowe udogodnienia.

PerfectCare w nazwie to nie dopisek dla zabawy czy z nudów. Pralka dba bowiem o strukturę tkanin. System UltraCare uaktywnia w wodzie detergenty i płyn zmiękczający, a dzieje się to zanim dotrą one do bębna pralki, więc cały cykl zostaje w ten sposób zoptymalizowany. Każdy program już na wstępie zyskuje na delikatności względem tkanin.

Electrolux chwali się także programem UltraWash, który poniżej godziny zapewnia precyzyjne pranie ubrań. No cóż, „poniżej godziny” oznacza też 59 minut, i tutaj właśnie taką zagrywkę widzimy. Sam program jest jednak uniwersalny i rzeczywiście z dbałością czyści wszelkie materiały.

Każdy cykl prania zostaje w zasadzie zoptymalizowany, więc oszczędzimy tym samym wodę i energię. Urządzenie w ciągu 30 sekund określa dokładny czas trwania programu. Alergicy skorzystają zapewne z Programu Antyalergiczny plus, który jest wysoce wydajny, a dodatkowo wykorzystuje parę wodną.

Będę z Wami całkowicie szczery. Ta pralka jest bardzo dobra, ale… wolałbym jednak dopłacić te 200-300 zł i nabyć model z jeszcze większą funkcjonalnością. Podejrzewam jednak, że cena tego urządzenia spadnie kiedyś poniżej 2000 zł, a wtedy będzie w tym segmencie znakomitą opcją zakupową.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 30%
  • Ładowność na poziomie 9 kg
  • Cicha praca podczas normalnego prania
  • Nowoczesny design

Wady

  • Ładowność 9 kg odbija się na większych gabarytach
  • W tej cenie chciałoby się jeszcze większej liczby ciekawych funkcji
  • 1200 obrotów na minutę nie robi szału w tej cenie

Polecane pralki do 2000 zł

Zejście poniżej magicznej bariery 2000 zł powoduje, że rynek pralek robi się coraz bardziej zróżnicowany i dynamiczny. Potwierdza to kolejne zestawienie, gdyż znajdziecie w nim zarówno kompaktowe pralki slim, jak i te dla większych rodzin.

W tej klasyfikacji przewiduję dużo częstsze aktualizacje niż w przypadku poprzednich dwóch. Wybór jest bowiem bardzo szeroki, dlatego warto wspomóc się poniższymi informacjami. W budżecie 1500-2000 zł stosunkowo łatwo kupić dobrą pralkę. Problem w tym, że tak samo łatwo jest dokonać złego wyboru i przepłacić. Chcecie być po tej dobrej stronie? Jeżeli tak, to sprawdźcie poniższe produkty.

Bosch VarioPerfect WAW24440PL i WAT24441PL – Opinia, recenzja

pralka bosch varioperfect waw24440pl

Bosch na rynku pralek potrafi być receptą na wszystkie dylematy zakupowe. Przynajmniej w tym zestawieniu tak jest. Za najlepsze pralki do 2000 zł uznałem bowiem dwa modele niemieckiej firmy, które różnią się wyłącznie pewnymi detalami, dość drobnymi. Są to VarioPerfect WAW24440PL i WAT24441PL. Przedstawię je we wspólnym akapicie, gdyż podobieństw jest więcej niż różnic.

Obie pralki radzą sobie ze wsadem ważącym 9 kg, ale WAW24440PL w praktyce ma bęben XXL, który maksymalnie pomieści 65 l wody. W drugim modelu jest to 63 l. Subtelna różnica.

Tak samo jest z generowanym hałasem podczas prania i wirowania – właściwie ten sam pułap. Od razu dodam, że w trakcie normalnego prania są to urządzenia cichutkie. Nie będą Wam przeszkadzać swoją pracą.

Co z programami? Ciut tańszy model zapewnia dedykowaną opcję do zasłon czy jeansów. Ten droższy oferuje natomiast odpompowanie. Nieco inaczej nazwano krótki program dla 2 kg wsadu, który trwa zaledwie 15 minut. Wspólne są za to programy do prania bluzek, koszul, kołder, tkanin delikatnych (np. jedwab), odzieży sportowej/fitness, a także program Mix oraz AntyAlergia.

Na plus wymiary pralek. Głębokość osiąga w obu przypadkach 59 cm, co jak na ładowność 9 kg jest dobrym wynikiem. Pralki są bardzo pojemne, ale nie zajmują ogromnej przestrzeni. Przy rozsądnej aranżacji mniejszej łazienki być może bez problemu je gdzieś upchniecie.

Funkcje SpeedPerfect i EcoPerfect za pomocą jednego przycisku skracają czas prania, a w drugim przypadku zużycie energii. Bosch twierdzi, że nie odbija się to na skuteczności usuwania plam.

Hm, tylko czemu już domyślnie czas cyklu prania nie jest krótszy, a energooszczędność lepsza? Najprawdopodobniej funkcje te najlepiej działają w oparciu o standardowy program Bawełna 40°C. W przypadku bardziej wyszukanych trybów nie będzie pewnie tak kolorowo. Zawsze jest to jednak jakieś udogodnienie, szczególnie w przypadku prania głównie rzeczy bawełnianych.

Mnie się w każdym razie VarioPerfect czasem przydaje, gdyż aktualnie posiadam pralkę Bosch z tą funkcją i nie narzekam na jej skuteczność.

Mało Wam zalet? Pewnie, że mało! Cena nie jest przecież wciąż niska. W każdej chwili pranie zatrzymamy, żeby coś wyjąc lub dorzucić do bębna. Woda rozprowadzana jest równomiernie, co zmniejsza ryzyko rozciągnięcia delikatniejszych tkanin.

Fajne wrażenie robią asymetryczne łopatki w bębnie, które dodatkowo dbają o precyzyjne usuwania zabrudzeń i o strukturę włókien w naszych ubraniach. Wpływają więc na dwie kluczowe cechy, bo wszystkim nam chodzi głównie o to, żeby ciuchy w bębnie były bezpieczne, a po wyjęciu perfekcyjnie czyste i pachnące. Musimy w nich zawsze wyglądać schludnie i elegancko.

Podsumowując, jak na swoją cenę te pralki oferują bardzo dużo. Są ciche, pojemne, całkiem funkcjonalne, nie za duże, a także trwałe i energooszczędne. Nawet ewentualne naprawy (choć nie powinny się Wam przydarzyć) są zazwyczaj stosunkowo łatwe, ponieważ sporo elementów jest rozbieralnych. Prawdziwy hiciory, które polecam z ręką na sercu.

Zalety +

  • Ładowność na poziomie 9 kg, a do tego głębokość obu konstrukcji nie osiąga nawet 60 cm
  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 30%
  • Bardzo cicha praca podczas normalnego prania
  • Funkcjonalność
  • Stosunek ceny do jakości wykonania i precyzji prania

Wady

  • Nie mają zbyt wielu mankamentów, ale chciałoby się jednak ciut więcej niż te 1200 obr./min., bo pranie wyjęte z bębna byłoby suchsze

Gorenje WS846LN – Opinia, recenzja

pralka gorenje ws846ln

Piękna, nowoczesna pralka Gorenje WS846LN powinna z czasem trafiać do coraz większej liczby domostw. Taka jest przynajmniej moja prognoza. Sprzęt zapewnia bowiem udogodnienia znane z dużo droższych modeli tego producenta. Warto więc dowiedzieć się o tej polecanej pralce czegoś więcej, prawda?

Zacznijmy może od czołowych cech, które pojawiają się w wielu kosztowniejszych produktach Gorenje. IonTech za pomocą naturalnego procesu jonizacji lepiej rozpuszcza detergenty w wodzie. Nie potrzebujemy więc ich dużo, a dodatkowo perfekcyjnie wnikają one w nasze pranie. Dokładne czyszczenie odzieży z plam nie potrzebuje nawet wyższych temperatur. Solidny atut.

Sercem urządzenia jest mocny i trwały silnik Inverter PowerDrive. Dalej mamy do czynienia z nietuzinkowym bębnem WaveActive, który wyróżnia się falistymi żebrami 3D. Dzięki nim pranie jest bardzo delikatnie traktowane. Włókna się nie rozciągną, a miękkie ciuchy nie stracą swych właściwości.

Nowoczesne pralki czasem mają też pewien problem. Oferują nam tyle programów i funkcji, że się w nich gubimy, nie wiedząc, co właściwie mamy ustawić. Przeżywaliście to kiedyś z jakimś urządzeniem AGD? Tutaj tego kłopotu nie ma.

Na samym początku użytkowania, jak jeszcze tej pralki dobrze się nie nauczymy, skorzystamy z programu AutoWash. Dzięki niemu urządzenie samo dobierze optymalne parametry prania. Sporo osób oszczędzi czas i nerwy, choć zawsze polecam przeczytanie instrukcji obsługi pralki, żeby wiedzieć, co do czego.

Bogactwo programów to niewątpliwa zaleta tej praleczki. Jeden dba o puchowe kurtki, drugi odświeża koszule w 20 minut, a jeszcze inne ogarniają odzież sportową bądź zapewniają wydajne pranie ubrań alergików. Mamy w czym wybierać.

Gorenje bardzo sprytnie chwali się także StainExpert, czyli skutecznym usuwaniem 36-ciu rodzajów plam.

Jakieś przykłady? Proszę bardzo. Tłuszcz, masło, jajka, czyli wszelkie plamy organiczne. Owoce, a wraz z nimi soki, a nawet sosy (np. pomidorowy). Jest też grupa takich mocno irytujących plam, o które łatwo – kawa, jogurt, makaron, makijaż. No, jest tego pełno, a opisywana teraz pralka powinna dać radę je szybko i dokładnie usunąć.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 20%
  • Ładowność na poziomie 8 kg
  • Funkcjonalność
  • Nowoczesny design
  • Stosunek ceny do jakości wykonania i precyzji prania

Wady

  • Znam w podobnej cenie pralki o ciut lepszej ładowności, które jednocześnie nie są tak głębokie, więc wymierzcie dobrze miejsce, w którym ma ona stać, bo nie należy raczej do kompaktowych

Samsung AddWash Slim WW70K5210VW i WW60K42109W – Opinia, recenzja

pralka samsung addwash slim ww70k5210vw

Jeszcze przed dogłębną analizą pralek do 2000 zł wiedziałem jedno – w tym segmencie muszę podrzucić Wam kilka dobrych pralek slim. Jest to przecież super sprawa do małych łazienek, kawalerek czy dla singli. Udało się. W zestawieniu natkniecie się na kilka atrakcyjnych propozycji tego typu. Mowa między innymi o Samsungach – WW70K5210VW i WW60K42109W.

Różnica cenowa między tymi modelami wynika głównie z ładowności. Wyżej umieściłem opcję 7 kg, gdyż jest głębsza zaledwie o 1 cm – osiąga 46 cm, co sprzyja ulokowaniu w stosunkowo małym pomieszczeniu.

Okej, jest jeszcze zagadnienie programów prania. Droższy Samsung ogarnie kurtki, płaszcze, pranie super eco. Oba urządzenia oferują podstawowe programy do bawełny, syntetyków, czarnych ubrań, ale też do ubranek dziecięcych. Zabrakło niestety dedykowanych opcji do jeansów czy odzieży sportowej.

Podobieństw jest jednak więcej. Mamy specyficznie wyglądające drzwiczki AddWash. Dzięki nim dorzucimy coś do bębna w trakcie pracy urządzenia. Zastosowane silniki są inwerterowe, a grzałki ceramiczne. Obie te cechy konstrukcyjne zwiększają żywotność sprzętu.

Jest oczywiście technologia Eco Bubble, która swego czasu okazała się rewolucyjna. Gwarantuje efektywne pranie w niskich temperaturach dzięki generatorowi bąbelków. Detergent zamienia się w pianę i dokładnie wnika w każdy materiał. Tym samym oszczędzamy energię, dbamy o jakość odzieży, ale nie rezygnujemy też z wysokiej precyzji.

Na panelu sterowania znajduje się nawet specjalny przycisk, jeżeli jakieś plamy mocno nas wkurzają i mogą tak łatwo nie zniknąć. Chodzi o przycisk od uruchamiania aktywnej piany Bubble Soak, która przed uruchomieniem programu zmiękcza zabrudzenia.

Obie pralki prezentują się znakomicie i mają dość szerokie okna. Są łatwe w obsłudze i współpracują ze smartfonem, a dokładniej z dedykowaną aplikacją mobilną. W ten sposób powiadamiają nas o ewentualnych usterkach czy konieczności konserwacji urządzenia.

No i niby jest wszystko pięknie. Praleczki są zgrabne, ich design robi wrażenie, oferują pranie bąbelkowe i kilka innych bajerów. Nie mogę powiedzieć, że nie są funkcjonalne, ale kilku istotnych programów jednak zabrakło. A te programy, które są, nie zawsze mieszczą dokładnie tyle, ile wynosi maksymalna pojemność. Czasem jest to np. połowa tej wartości. Jedynie w przypadku bawełny nie trzeba się niczego bać.

Wirowanie osiąga maksymalnie 1200 obr./min., więc trochę posuszymy wyjętą z bębna odzież. Generowany hałas podczas normalnego prania powinien też być ciut niższy.

Do 2000 zł są to i tak jedne z lepszych pralek slim, choć do perfekcji trochę zabrakło. Nie bójcie się jednak, że nic o mniejszych gabarytach już tutaj nie znajdziecie. Nawet w tym rankingu podrzucę Wam jeszcze kilka alternatyw do tych Samsungów, chociaż u większości z Was i tak powinny bardzo dobrze się sprawdzić. Co jednak szkodzi poczytać dalej? Mądry wybór pralki wymaga czasu i pewnej wiedzy.

Zalety +

  • Ultra kompaktowa konstrukcja slim
  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 30%
  • Funkcjonalność z Eco Bubble na czele
  • Imponujący design

Wady

  • Niższa ładowność powoduje, że nie będzie to optymalny wybór dla większych rodzin (szczególnie WW60K42109W)
  • Zabrakło kilku popularnych programów prania
  • Przydałoby się szybsze wirowanie (szczególnie w droższym WW70K5210VW)

LG C4 SteamSpa F2J6TY1W – Opinia, recenzja

pralka lg c4 steamspa f2j6ty1w

Lubię nietuzinkowe pralki. Bardzo się cieszę, że rynek poszedł do przodu, że znajdziemy na nim pewne innowacje, że nie stanowią go już praktycznie takie same, nudne urządzenia. Powiew świeżości w tej branży zapewniła nam również firma LG. Pralka LG C4 SteamSpa F2J6TY1W wpadła mi w oko w segmencie do 2000 zł. Dlaczego warto się nią zainteresować? Już wyjaśniam.

Na różne sposoby producenci przekonują nas do swoich produktów. LG, wytaczając swoją artylerię korzyści, na pierwszym froncie ustawia usuwanie alergenów – nawet do 99,9%. Odbywa się za pomocą dezynfekującej pary – w ramach programu Allergy Care.

Alergicy, którzy chcą lepiej oddychać i walczyć z wszelkimi roztoczami, powinni mocno zainteresować się pralkami właśnie z tego typu funkcjami. Dodam jeszcze, że parowo możemy tutaj odświeżać ubranka dziecięce, co usunie z nich szkodliwe drobnoustroje.

Ciekawe rzeczy dzieją się w samym bębnie. Ta pralka potrafi bardzo płynnie zmieniać kierunek obrotu bębna. Jak nam się to przyda? Przede wszystkim przy poszczególnych programach. Wydajne, według LG potężne pranie, polega np. na upuszczaniu ciuchów. Z pozycji neutralnej kierowane są w górę bębna, po czym bęben na chwilę się zatrzymuje i rzeczywiście upuszcza je tam, gdzie przed chwilą były.

Praniu delikatnemu bardziej sprzyja ruch pełnoobrotowy. Jest nawet możliwość rolowania czy kołysania pranej odzieży. Sprytne, ale przede wszystkim przydatne podczas codziennego prania różnego rodzaju tkanin.

LG chwali się także 10-letnią gwarancją na silnik i części. Szmat czasu, prawda? Wynika to z zastosowania napędu bezpośredniego, który wydłuża żywot pralki. Plusik dla osób, które nie chcą zmagać się z niespodziewanymi awariami, a zadają sobie wciąż pytanie, jak kupić niezawodną pralkę.

Ciekawym bajerem jest NFC i kompatybilność ze smartfonem. Za pomocą urządzenia mobilnego przeprowadzimy nawet prostą diagnostykę pralki. Wykrywa ona drobne problemy/awarie, które można łatwo rozwiązać (zanim staną się poważniejsze).

NFC rozszerza nawet listę programów prania, które najpierw pobierzemy, a potem zainstalujemy w pralce – wszystko bezprzewodowo. Kocham postęp technologiczny, choć z drugiej strony wolałbym, żeby już wyjściowo lista programów była jak najdłuższa.

Cenowo bliżej tej pralce do 1500 zł niż do 2000 zł, dlatego nie wypominam za bardzo obrotów wirowania na poziomie 1200 obr./min (które i tak nie są aż tak istotne, o czym będzie w poradniku). Nie widzę tu większych mankamentów, poważnie. Macie więc na tacy kolejną, świetną pralkę z rankingu.

Zalety +

  • Klasa energetyczna lepsza od A+++ o 30%
  • Ładowność na poziomie 8 kg
  • Funkcjonalność
  • Stosunek ceny do jakości wykonania i precyzji prania

Wady

  • Brak większych mankamentów w tej cenie

Pozostałe polecane pralki do 2000 zł

Gdy mam w danym zestawieniu więcej modeli, to zwykle końcówkę klasyfikacji przedstawiam w skróconej formie. Nie chcę bowiem powielać zbyt wielu informacji, żeby Was nimi nie zanudzić. Tutaj właśnie tak jest. Zostały cztery całkiem dobre pralki. Poznajcie je:

  • Bosch VarioPerfect WAT24340PL – energooszczędna, cicha podczas zwykłego prania, mieszcząca wsad o wadze 8 kg. Podstawowe parametry dają radę, choć zabrakło prania wstępnego czy swobodnego ustawiania temperatury wody. W ramach VarioPerfect dostajemy przycisk do skracania czasu prania do -65%, który nie powinien tym samym zbyt mocno wpływać na precyzję usuwania plam, przynajmniej w przypadku podstawowych programów. Struktura bębna dba o łagodne traktowanie delikatnych materiałów, a silnik wyróżnia się niezawodnością.
  • Electrolux EWS1477FDW – niesamowicie kompaktowa pralka slim, która mieści 6,5 kg wsadu. Dosyć niespodziewanie gwarantuje maksymalne obroty na poziomie 1400 obr./min. Pranie wyjęte z bębna nie powinno być przerażająco wilgotne. Opcja TimeManager pozwala nam dokładnie ustawić czas cyklu prania. Dobra pralka dla zabieganych osób, które mieszkają w pojedynkę lub z drugą połówką.
  • Whirlpool FWD91496WSEU – bardzo pojemna (9 kg), ale też dość duża i głośna podczas wirowania pralka. Sprzyja praniu różnokolorowych ubrań, i to w stosunkowo niskiej temperaturze. Ciekawa opcja dla większych rodzin.
  • Bosch VarioPerfect WLT24440PL – Bosch również walczy na rynku pralek slim. 6,5 kg wsadu, małe gabaryty, korzyści płynące z technologii VarioPerfect, program do czyszczenia bębna – to główne atuty tej konstrukcji.

Jak sami widzicie, pralki do 2000 zł są bardzo ciekawe. Wiele z nich wygląda na urządzenia właściwie kompletne i niezwykle uniwersalne. Nie brakuje tutaj autorskich rozwiązań i technologii. Ścisła czołówka tego rankingu najlepszych pralek powinna Was usatysfakcjonować, ale warto też spojrzeć na jeszcze niższe segmenty cenowe. Może tam kryje się Wasza wymarzona pralka?

Polecane pralki do 1500 zł

Budżet wynoszący 1000-1500 zł bywa zdradliwy dla kupujących. Czemu? To kwota, za którą jak najbardziej da się zakupić solidny model na lata. Na rynku jest jednak multum różnych pralek, a niektóre z nich mają nawet ponad 5-6 lat.

Osoby, które porównują pralki za pomocą popularnych porównywarek cenowych, często patrzą wyłącznie na opinie internautów, a konkretniej na ich liczbę. W taki właśnie sposób trafiają na dość leciwe konstrukcje, a te najnowsze zupełnie pomijają. Warto jednak być na czasie, bo inne standardy były na tym rynku 5 lat temu, a inne są teraz.

Jaką pralkę kupić? Komu zaufać? Zadanie nie było wcale łatwe, ale wyłowiłem kilka perełek. Powinniście być zadowoleni z tej selekcji, ale najlepiej sprawdźcie i oceńcie ją sami.

Bosch VarioPerfect WAN2426GPL i WAN2427MPL – Opinia, recenzja

pralka bosch varioperfect wan2426gpl

Nie, nie zostałem opłacony przez Boscha. Nie ma zresztą opcji na tym portalu, żeby ktoś kupił miejsce w rankingu. Cóż jednak mam zrobić, skoro za największe pewniaki znów uznaję przede wszystkim dwa modele wspomnianej firmy? Mowa o Boschu WAN2426GPL i WAN2427MPL. Mucha na nich nie siada, ale po kolei.

Zacznę od tego, że są to niemal identyczne konstrukcje. Swoją drogą, trochę mnie to wkurza, no bo po co wypuszczać praktycznie takie same urządzenia? Różnice są subtelne. Lider jest o 10% bardziej energooszczędny, a wicelider ciut ciszej pracuje. Najlepiej posprawdzajcie linki do cen, choć one też się aktualnie nie różnią.

Mało tego, w tej samej serii jest sporo innych modeli, a bywają takie, które różnią się od siebie wyłącznie… kolorem drzwiczek. Zwracacie uwagę na takie kolorystyczne detale?

A czemu uznałem właśnie te dwie wolnostojące pralki automatyczne za najlepsze? Ich pojemność wynosi 8 kg, jest to więc bardzo uniwersalna wartość. Jednocześnie nie są one jakieś kolosalne i powinny zmieścić się w dość kompaktowych pomieszczeniach.

Standardowe programy (np. bawełna 40°C i bawełna 60°C) trwają zwykle około 200 minut. Szału niby nie ma, ale precyzja usuwania trudniejszych plam jest znakomita. Zawsze jest też do dyspozycji opcja TimePerfect, ale o niej za chwilę.

Sama lista programów jest zresztą niezwykle sympatyczna dla użytkownika. Osobne wirowanie/płukanie/odpompowanie, programy np. do jeansów, koszul, bluzek, odzieży sportowych, wełny (pranie ręczne), delikatnych ciuchów (np. jedwab), kołder, a także dla alergików.

Są też szybkie programy (na 15 lub 30 minut) dla mniejszego wsadu. Wybierzemy masę opcji, które ułatwią pranie zróżnicowanych części garderoby czy tekstyliów.

VarioPerfect w nazwie oznacza opcję do skracania czasu prania TimePerfect (do -65%) lub do oszczędzania energii EcoPerfect (do -50%). Działa w parze z większością programów i wcale nie wpływa drastycznie na precyzję usuwania zabrudzeń.

Panel TouchControl daje nam też bogactwo innych opcji. Uruchomimy chociażby funkcję, która zmniejszy zagniecenia na odzieży. Jesteśmy w stanie zatrzymać wirowanie lub pranie, by dołożyć coś do bębna. Zredukujemy też wirowanie, zmienimy temperaturę. Pełna swoboda przy praniu. Ja to wyjątkowo cenię, a Wy?

Obie pralki nie są ogólnie jakieś mega ciche, ale w tym segmencie i tak trzymają przyzwoity poziom, więc nie wypunktuję im tego w minusach. Każde zestawienie oceniam bowiem w oparciu o segment cenowy. Tym samym nie wypomnę także 1200 obr./min., zresztą do 1500 zł nie powinien to być parametr z wyższym priorytetem.

Podsumowując, wszechstronne urządzenia automatyczne do prania, które zostały przez swojego producenta rozsądnie wycenione. Powinny zagwarantować wiele lat bezawaryjnej pracy. A sama jakość tej pracy? Tak jak pisałem, nie brakuje precyzji, nie brakuje funkcjonalności, nie brakuje swobody w doborze parametrów prania.

Zasłużone miejsce w rankingu, przynajmniej aktualnie, bo nigdy nie wiadomo, co się zmieni przy przyszłych aktualizacjach.

Zalety +

  • Klasa energetyczna A+++, a u lidera nawet A+++(-10%)
  • Ładowność na poziomie 8 kg
  • Funkcjonalność
  • Stosunek ceny do jakości wykonania i precyzji prania

Wady

  • Brak większych mankamentów w tej cenie

Amica TAW 8123 DCiBT – Opinia, recenzja

pralka amica taw 8123 dcibt

Wydaje mi się, że Polacy kochają firmę Amica. No bo w sumie, jak tu nie kochać rodzimej marki z siedzibą we Wronkach, która od lat serwuje nam często niezawodny, rozsądnie wyceniony i sprawnie pracujący sprzęt? Ja tam sentymentalny nie jestem, do wszystkiego podchodzę indywidualnie, ale jedno jest pewne – Amica TAW 8123 DCiBT zasłużyła sobie na swoją lokatę w rankingu pralek.

Urządzenie wygląda bardzo nowocześnie, praktycznie tak dobrze jak pralki za dużo wyższą kwotę. Trudno jednak oceniać urządzenie do prania wyłącznie po designie, prawda? Lećmy więc po kolei z jej atutami.

Połączenie ładowności 8 kg z klasą energetyczną A+++(-30%) to całkiem niezły wabik na osoby, które mają większą rodzinę i często piorą. No co? Wiem, że użycie słowa „wabik” w materiale eksperckim nie przystoi, ale… sam bym się na niego dał złowić! Bardziej przekonuje mnie jednak ładowność niż kilka złotówek rocznie mniej za rachunki.

Ta pralka jest stworzona dla rodzin. Pranie wstępne usuwa bowiem mocniejsze zabrudzenia, a dzieciaki potrafią nieźle wysmarować się chociażby jedzeniem, farbami czy błotem. Wyobraźcie sobie, że tej jakże prostej funkcji często nie ma w przypadku dużo droższych pralek niż opisywana teraz Amica. Nie zawsze jest także dodatkowe płukanie, które idzie w parze z prawie wszystkimi programami.

Program prania ręcznego wybawi nas z kolei od manualnego usuwania zabrudzeń z tkanin lnianych i wiskozowych. Jest też opcja do wełny, syntetyków, koszul, odzieży, którą noszą alergicy, a także bardzo szybki program do odzieży sportowej/fitness.

Macie swoje ustawienia, których się zazwyczaj trzymacie? Na tej pralce bez problemu je zapiszecie w sekcji „ulubione”.

Przez około 70% czasu trwania cyklu możemy bez problemu dorzucić zapomnianą skarpetkę czy cokolwiek innego. Kiedy wiemy, że jeszcze wolno tak zrobić? Informowani jesteśmy odpowiednią ikonką na czytelnym wyświetlaczu. Dodam przy okazji, że obsługa wszelakich funkcji i trybów prania jest tutaj niesamowicie intuicyjna.

Amica dość sprytnie zaimplementowała również szybki program do codziennego prania, który trwa 58 minut. Jeżeli ktoś z Was czytał do tej pory od deski do deski mój ranking, to może pamięta program z innej pralki, który trwał… minutę dłużej. No cóż, taka zagrywka marketingowa, żeby móc powiedzieć, że to właśnie opcja od firmy Amica jest najkrótsza.

Bajerowania nie ma już w przypadku „parowego dodatku”. O co mi chodzi? Na początku i na końcu prania w bębnie urządzenia generowana jest para (funkcja prania parowego Steam Touch). Z jednej strony ułatwia usuwanie uporczywych plam, a z drugiej eliminuje zagniecenia na odzieży. Bardzo fajny dodatek, mówimy przecież o pralce do 1500 zł.

Polak potrafi. A jak! Amica po raz kolejny potwierdziła, że zna się na swojej robocie. Amica TAW 8123 DCiBT imponuje w sklepie, bo świetnie wygląda i zachęca do zakupu; imponuje w domu, bo znakomicie pierze; imponuje, mając w bębnie różne ubrania, bo gwarantuje masę programów i udogodnień; imponuje też po latach, bo jest wręcz niezawodna, a w dodatku jej łożysko jest wymienne, a nie zamontowane na stałe w wannie pralki. Początkujący majsterkowicz da radę je wymienić. Sporo atutów, a na horyzoncie większych minusów nie widzę.

Zalety +

  • Klasa energetyczna A+++(-30%)
  • Ładowność na poziomie 8 kg
  • Funkcjonalność
  • Nowoczesny design
  • Generowanie pary na początku i końcu cyklu prania
  • Stosunek ceny do jakości wykonania i precyzji prania

Wady

  • Brak większych mankamentów w tej cenie

Gorenje WE843 – Opinia, recenzja

pralka gorenje we843

Gorenje śmiało sobie poczyna na rynku pralek, a podejrzewam, że w przyszłości jeszcze bardziej zasypie elektromarkety i sklepy internetowe swoimi urządzeniami. W kwocie do 1500 zł jest kilka niezwykle ciekawych propozycji tej marki, między innymi Gorenje WE843, które teraz Wam przybliżę.

Zawsze zaczynam właściwie od zalet, żeby na końcu coś wypomnieć danemu produktowi, o ile jest co. Nie lubię jednak schematów i rutyny. Zacznę więc od pewnego mankamentu. Chodzi o generowany hałas. Ta pralka jest niestety dość głośna. 59 dB w trakcie normalnego prania może irytować.

To i tak są wyliczenia właściwie laboratoryjne, przy idealnych warunkach, ale ten aspekt poruszę szerzej w poradniku zakupowym (znajduje się w tym materiale, po wszystkich zestawieniach).

Względem droższych modeli Gorenje, odpadło nam trochę fajnych funkcji. Design jest nudnawy, ale to wszystko nie stanowi jednak większych wad. Zalet jest więcej, ale jakby było inaczej, zapewne nie ująłbym tego modelu w klasyfikacji top pralek. Przejdźmy więc do jaśniejszych stron.

AutoWash dba o dobór optymalnego programu prania, a i tak najważniejsze parametry swobodnie wyregulujemy, o ile mamy na to ochotę. Interfejs jest dość prosty i bez zbędnych udziwnień, więc pójdzie gładko.

Sama precyzja prania zadowala, a o jakość odzieży dba chociażby unikalny wzór fal 3D, który pojawia się po użytkowej stronie bębna. Walczy ze zmechaceniami, co sprawia, że nasz ubiór będzie w dobrej kondycji.

Lista programów? Nie zawodzi. Jest opcja przyspieszonego prania (w 20 minut), pranie ręczne dla wełny, odzież sportowa, coś dla alergików, a to wszystko możliwe do ustawienia z opóźnionym startem (do 24h).

Nie zabrakło zabezpieczenia przed dziećmi za pomocą blokady ustawień. Nie rozregulują nam więc pralki. Rzadko do tej pory wspominałem o wszelakich zabezpieczeniach, ale prawda jest taka, że nawet tanie pralki mają je zwykle na pokładzie. Dzieciaki nie uruchomią sprzętu i nic nie powinno też przeciekać, wyciekać czy się przegrzać.

Na koniec wskażę jeszcze 1400 obr./min., dzięki którym wyjęte z bębna pranie nie będzie za bardzo ociekać wodą. Sam cykl prania na standardowym programie (bawełna), zależnie od ustawień, wynosi 210 minut (60°C) lub 170 minut (40°C).

Zalety +

  • Klasa energetyczna A+++
  • Ładowność na poziomie 8 kg

Wady

  • Dość głośna podczas normalnego prania
  • Patrząc na kilku głównych konkurentów, cena tego modelu mogłaby być ciut niższa, aby zakup stał się bardziej opłacalny

Pozostałe polecane pralki do 1500 zł

Sprawa wygląda aktualnie tak, że bardzo mocno polecam Wam w tym segmencie coś z podium rankingu. Reszta propozycji nie wzbudza we mnie większych emocji. Już czwarte Gorenje odbiega nieco poziomem, choć kosztuje podobnie. Resztę stawki postanowiłem więc zaprezentować w skróconej formie, żebyście mi czasem nie zaczęli ziewać:

  • Gorenje WEI72S3 – wygląda jak sporo innych, tańszych pralek od Gorenje. Ma 7 kg ładowności. Nie zachwyca pod względem funkcjonalności. Jest jednak stosunkowo cicha podczas wirowania, a także bardzo kompaktowa, więc niektórzy z Was powinni się nią zainteresować.
  • Amica TAW6123DCiWT – powinna bezawaryjnie pracować przez wiele lat. Znakomicie się prezentuje i gwarantuje wysoką funkcjonalność. Sporo programów i funkcji ta pralka wzięła z droższych propozycji marki Amica. Jest efektywny program 58-minutowy, AutoSensor z czujnikiem poziomu wody, pranie wstępne, a nawet para wnikająca we włókna tkanin. Ze specyfikacji wyczytamy też 6 kg ładowności, choć głębokość urządzenia mogłaby być jednak troszkę bardziej slim.
  • Sharp ES-GFB8144W3-PL – łatwa w obsłudze pralka, która na programie Bawełna Eko 60°C ogarnie 8 kg wsadu w 200 minut. Dodatkowe płukanie trwa pół godziny. Co ciekawe, sam Sharp podaje, że maksymalne obroty osiągają 1600 obr./min., choć nie jest to raczej prawdą. Trzymałbym się wersji z wartością na poziomie 1400, co i tak nie zawodzi. Niestety pralka pracuje dość donośnie – zarówno podczas normalnego prania, jak i wirowania. Szału nie robi, ale jest całkiem solidna.
  • Samsung Eco Bubble WF60F4EEW2W – fajnie wygląda, jest bardzo slim i nadaje się do mniejszych łazienek. Efektywność prania zadowala, a to głównie za sprawą prania bąbelkowego w niskiej temperaturze. Na minus to, że jest dość głośna podczas normalnego prania. Warto i tak monitorować cenę, bo w przyszłości, gdy jeszcze bardziej spadnie, dla wielu osób okaże się atrakcyjną propozycją.

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem usatysfakcjonowany zaprezentowanymi propozycjami. Okej, mogłem ich wymienić nawet dwa razy więcej, ale nic by to w sumie nie zmieniło. Lista i tak jest dość pokaźna.

Wybraliście już coś dla siebie? Jeżeli jeszcze nie, to spróbujcie z najniższym segmentem cenowym dla pralek ładowanych od przodu. Do niego właśnie teraz przejdziemy.

Polecane pralki do 1000 zł

Najlepsze pralki do 1000 zł, czyli właściwie jakie? Wystarczą dla większych rodzin? Upiorą wszystko dokładnie? Nie zepsują się od razu po okresie gwarancyjnym lub wcześniej? Im cena pralki automatycznej niższa, tym więcej obaw co do niej mamy.

Okazuje się jednak, że w tej cenie, a nawet i do 800 zł, nabędziemy fajny sprzęt, który podoła podstawowym wymaganiom. Czas więc na najtańsze polecane pralki ładowane od frontu.

BEKO MWRE 6512 BWW – Opinia, recenzja

pralka beko mwre 6512 bww

Rozkład poszczególnych miejsc w tym zestawieniu nie był dla mnie łatwą sprawą. Z liderem nie miałem jednak problemu. Dlaczego? Polecałem go wielu osobom, nawet moi rodzice kupili tę praleczkę. Czy są zadowoleni? Owszem, BEKO MWRE 6512 BWW pierze dokładnie, nie psuje się i zdecydowanie deklasuje poprzedni model, który użytkowali.

Wiem, że sporo osób narzeka na pralki BEKO. Głównym zarzutem jest awaryjność. Po tym modelu tego nie widać. Działa już dłuższy czas i nic złego się nie dzieje.

Zauważcie również, że to urządzenie automatyczne jest wręcz filigranowe, zajmuje bardzo mało miejsca. Głębokość konstrukcji osiąga zaledwie 41,5 cm, dzięki czemu pralkę bardzo łatwo gdzieś ulokować. Oczywiście ładowność nie jest olbrzymia, bo wynosi 6 kg, ale jak ktoś szuka sprzętu slim za niewielkie pieniądze, to ma kolejną propozycję godną uwagi.

Nie zawodzi klasa energetyczna, gdyż do czynienia mamy z A+++, co w tym segmencie cenowym nie jest już takie oczywiste.

BEKO chwali się przede wszystkim technologią AquaFusion. Blokuje odpływ i zwiększa efektywność wypłukiwania detergentu z wodą. Proszek do prania będzie więc wykorzystywany w całości, nie zmarnujemy go.

Fajna opcja została przygotowana do lekko zabrudzonych ubrań, które chcemy dość szybko wyprać i odświeżyć. W ramach programu Daily Xpress trwa to zaledwie 28 minut. Dodam, że działa w pełnym zakresie temperatur (0°C-90°C) i obsługuje pełny załadunek. Ta druga cecha nie jest taka oczywista dla przyspieszonych programów, a tutaj upierzemy spokojnie 6 kg wsadu.

Funkcjonalność w tak niskiej cenie zaskakuje. Nie zabrakło programu do ubranek dziecięcych, który jednocześnie przyda się osobom z alergiami skórnymi. Działa całkiem klasycznie, czyli większa temperatura, wydłużony czas i dodatkowe płukanie.

Pierzecie często bieliznę? Opcja Xpress Super Short jest dla Was. W zaledwie 14 minut ogarniecie lekko zabrudzone koszulki czy wspomnianą już bieliznę. Program dotyczy wsadu 2 kg i działa w niskich temperaturach (do 30°C).

Jeżeli jesteście natomiast zwolennikami prania w niskich temperaturach, to pamiętajcie o jednym – sprzyja ono gromadzeniu się bakterii we wnętrzu pralki. Cóż z tym zrobić? W BEKO MWRE 6512 BWW wystarczy uruchomić program Self Clean. Czyści bęben, rury i inne komponenty pralki za pomocą gorącej wody. Higiena przede wszystkim, prawda?

Opisywany model, moim zdaniem, to prawdziwy hicior do 1000 zł. Wyobrażam go sobie u młodych rodziców, którzy właśnie kupili swoje pierwsze mieszkanko. Wyobrażam go sobie również u singli, par.

Najlepsze jest to, ze znam domostwo, w którym spoczywa ta pralka, a mieszka w nim piątka dorosłych i jedno dziecko. Sprzęt daje radę i nikt na niego nie narzeka. To chyba dobra rekomendacja, prawda?

Zalety +

  • Świetny stosunek ceny do jakości
  • Klasa energetyczna A+++
  • Funkcjonalność
  • Całkiem atrakcyjny design
  • Kompaktowe gabaryty, pralka jest bardzo slim (41,5 cm głębokości)

Wady

  • W tej cenie brak większych minusów

Candy Smart CS4 1072D3 – Opinia, recenzja

pralka candy smart cs4 1072d3

Fenomen – tak, właśnie to słowo przychodzi mi pierwsze na myśl, gdy wspominam o pralce Candy Smart CS4 1072D3. Z jakiego powodu? Candy w imponujący sposób połączyło przyzwoitą ładowność (7 kg) z bardzo płytką konstrukcją. W wyższych segmentach cenowych nie znajdziecie raczej modelu, który oferowałby maksymalny wsad 7 kg z taką głębokością.

Jeżeli jesteśmy przy gabarytach, to wyjaśnijmy sobie jedno. Większość sklepów podaje, że ta pralka ma zaledwie 40 cm głębokości. Producent podaje jednak 43 cm. Być może różnica tkwi w drzwiczkach i obramowaniu okna, które są przecież wypukłe względem reszty konstrukcji. Nawet te 43 cm to i tak znakomity wynik.

Ulokowanie sprzętu w małej i ciasnej łazience nie powinno być większym wyzwaniem. Porządne pralki o małych gabarytach podobają się wielu osobom.

Fenomenalna jest także funkcjonalność. Do dyspozycji dostajemy masę programów, np. do rzeczy jedwabnych, dziecięcych, wełnianych. Wybierzemy temperaturę, stopień zabrudzenia, obroty, redukcję piany, a nawet opcję ułatwiającą prasowanie. Jest tego sporo, a mówimy przecież o taniej i smukłej pralce.

Nie dziwi mnie fakt, że Candy Smart CS4 1072D3 do dnia dzisiejszego wzbudza zainteresowanie u osób poszukujących najlepszej-najtańszej pralki. Nie wszystko zasługuje jednak na medal.

Chodzi konkretnie o drzwiczki. Ich plastikowy uchwyt (a w zasadzie klamka) jest tandetny i może dość szybko się ułamać. Pewnie dobrze wiecie, jak jest z reklamowaniem takich elementów. Jeden serwis przyjmie, a inny stwierdzi, że to uszkodzenie mechaniczne i radź sobie sam, drogi kliencie.

No cóż, na czymś musiano zaoszczędzić. Jak przymierzacie się do zakupu tego modelu, to po prostu uważajcie na tę klamkę. Pozostałe elementy i części są już dość trwałe. Żywotność też nie powinna Was rozczarować.

Tak przy okazji, zauważyliście pewną nietypową cechę tej taniej pralki? Chodzi o cechę zewnętrzną. Spójrzcie na jej okno. Jest ulokowane całkiem wysoko. Sprawia to wrażenie, jakby górna krawędź okienka wręcz wpychała się na panel sterujący i wyświetlacz. Czy to wada? Wręcz przeciwnie! Osoby dość wysokie nie będą musiały tak bardzo się schylać, żeby włożyć/wyjąć pranie.

Oby ten model jak najdłużej był dostępny w sklepach, bo bardzo fajnie urozmaica rynek budżetowych pralek i wciąż znajduje wielu nabywców. Po zakupie większość z nich jest usatysfakcjonowana nowym nabytkiem.

Zalety +

  • Świetny stosunek ceny do jakości
  • Ładowność 7 kg
  • Klasa energetyczna A+++
  • Funkcjonalność
  • Całkiem atrakcyjny design
  • Kompaktowe gabaryty; pralka jest zadziwiająco smukła co do swojej ładowności (43 cm głębokości)

Wady

  • Troszkę tandetny i łamliwy plastik, z którego wykonano klamkę drzwiczek

Bosch VarioPerfect WAB2021JPL – Opinia, recenzja

pralka bosch varioperfect wab2021jpl

Ostrożnie w moich rankingach podchodzę do dinozaurów. Tak, do dinozaurów. Tak bowiem określam czasem urządzenia, które wiele lat są już na rynku, ale wciąż dobrze się sprzedają. W tym przypadku chodzi mi o pralkę Bosch VarioPerfect WAB2021JPL. Ponad 5 lat w sklepach i wciąż się trzyma. Ba, jest wciąż kuszącą propozycją.

Jeżeli czytaliście do tej pory cały ten materiał, to na nazwę VarioPerfect zacieracie ręce. W wyższych seriach ten dopisek oznaczał bowiem sporo przydatnych funkcjonalności. Tutaj tak kolorowo nie jest. Dodatkowymi przyciskami wciąż zmniejszymy czas prania lub zużycie energii, ale nie tak znacznie jak w droższych modelach (o 40% w przypadku czasu cyklu pracy i o 10%, jeżeli chodzi o zużycie prądu).

Na plus ActiveWater z dwustopniowym czujnikiem. Jakie jest jego zadanie? Przede wszystkim automatyka wagowa, analiza ilości prania w bębnie. Dzięki temu pobór wody zostaje zoptymalizowany, co pozytywnie wpływa na oszczędzanie jej.

Dostępne programy prania raczej nie odbiegają od tych, które dostępne są w nieco droższych konstrukcjach. Urządzenie jak na swój segment cenowy pracuje tez stosunkowo cicho.

Wadą są jednak gabaryty. To właśnie dlatego warto brać pod uwagę wiek danego urządzenia AGD. Postęp technologiczny sprawił, że producenci łatwiej zaczęli upychać różne technologie i pojemniejsze bębny w mniejszych pralkach.

Przechodząc do konkretów, głębokość osiąga 55 cm, a maksymalny wsad 6 kg. Takie połączenie 5-6 lat temu pewnie wystarczało, ale dzisiaj jest na minus, i to zdecydowanie. Standardem jest przecież to, żeby modele z bębnem na 6 kg prania były właściwie slim, a tutaj do czynienia mamy z niezłym grubasem.

Podsumowując, Bosch VarioPerfect WAB2021JPL to precyzyjnie piorąca i solidnie wykonana pralka w dobrej cenie, ale jednak za duża. Jeżeli głębokość konstrukcji Wam nie przeszkadza, to musicie wziąć tę pralkę pod uwagę i porównać z resztą ścisłej czołówki rankingu tanich i dobrych pralek.

Zalety +

  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Klasa energetyczna A+++
  • Funkcjonalność
  • Całkiem atrakcyjny design

Wady

  • Pralka zajmuje za dużo miejsca przez swoją głębokość (55 cm) względem ładowności (6 kg)

Whirlpool FWF71253W – Opinia, recenzja

pralka whirlpool fwf71253w

Niektóre produkty ciężko ocenić, udzielić Wam sensownej opinii na ich temat. Tak jest w przypadku pralki Whirlpool FWF71253W. Dlaczego? Model ten bez wątpienia ma kilka bardzo mocnych atutów, ale i parę słabszych stron. W takim rankingu jak ten może być zarówno na szczycie, jak i w ogóle poza klasyfikacją. Zdecydowałem, że będzie mniej więcej na środku listy tanich pralek. Przejdźmy do rzeczy.

Zacznę od wad. Sprzęt wyraźnie prezentuje starą szkołę, jeżeli chodzi o pralki. Świadczy o tym chociażby głębokość. Wiele sklepów podaje, że dochodzi ona do 59 cm, choć w rzeczywistości jest to 57,5 cm. To i tak dość sporo, bo ładowność wynosi 7 kg. Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem, to przygotujcie sporą przestrzeń na nowe urządzenie do prania automatycznego.

Skuteczność usuwania plam nie odbiega raczej od reszty tańszych propozycji, ale o innowacyjnych funkcjach raczej zapomnijcie.

Wyróżnić mogę jedynie FreshCare+. Jest to system wykorzystujący parę, ale tylko w takim stopniu, żeby zapobiegać nieprzyjemnemu zapachowi we wnętrzu bębna. Przydaje się głównie wtedy, gdy zostawiamy ciuchy w pralce kilka godzin po zakończeniu cyklu prania. Sama lista programów jest raczej okrojona.

Atutem jest klasa energetyczna A+++. Zauważcie też, że klasa skuteczności wirowania to B, więc obroty wynoszą 1200 obr./min. Pranie nie powinno być tak bardzo wilgotne jak w przypadku pralek z klasą wirowania C. Wpływa niestety na wyższy poziom generowanego hałasu, który rozczarowuje.

Prosta w obsłudze i sprawnie usuwająca zabrudzenia pralka, ale niestety z kilkoma poważniejszymi wadami. Ująłem ją w rankingu, gdyż liczę, że jej cena w przyszłości spadnie, bo za 999 zł jest kilka lepszych opcji zakupowych.

Zalety +

  • Ładowność 7 kg
  • Klasa energetyczna A+++

Wady

  • Mało przydatniejszych funkcji
  • Głośna praca
  • Zajmuje zbyt dużo miejsca względem swojej ładowności

Pozostałe polecane pralki do 1000 zł

Mam dla was jeszcze kilka innych propozycji z tego segmentu cenowego. Rewolucji jednak nie robią, więc zawarłem je w skróconej wersji opisowej. Rzućcie okiem na te tanie pralki automatyczne:

  • Amica DAWD6102LCW/TAWD6102LCW – dwie niemal identyczne pralki z wymiennymi łożyskami i funkcją autoczyszczenia bębna. Dość smukłe i całkiem funkcjonalne. Klasa energetyczna to już A++. Oferują też automatykę wagową, dzięki której zaoszczędzimy wodę. Kusząca opcja dla osób, które szukają małej i jak najtańszej pralki.
  • Indesit IWD 71051 C ECO – pamiętam dobrze, gdy pozycja tej pralki we wszelkich zestawieniach była dużo wyższa. Niestety dla niej, technologia prze do przodu. Klasa energetyczna A+ trochę odstrasza klientelę. Design jest niesamowicie nudny, na dzisiejsze czasy w zasadzie archaiczny (szczególnie panel sterowania). Fakt jest jednak taki, że ta konstrukcja wciąż odznacza się świetną żywotnością. Nie ma bajerów, innowacji, ale pierze całkiem dokładnie. Dlatego właśnie (póki co) znajduje się w rankingu tanich pralek wolnostojących.

Chyba nie było tak źle, prawda? Nawet do tysiaka, pralki wciąż potrafią zaskakiwać. Różnicy w dokładności prania w porównaniu do droższych alternatyw nie widać aż tak bardzo.

Brakuje oczywiście jeszcze lepszych parametrów, większej ładowności, podkręconej energooszczędności, a szczególnie innowacyjnych funkcji. Umówmy się jednak, że z budżetem wynoszącym 1000 zł ludzie raczej tego wszystkiego nie oczekują w jednej pralce.

Im kwota niższa, tym więcej kompromisów potrzeba. Ja tam kompromisów nie lubię, dlatego zawsze staram się podsuwać Wam najlepsze rozwiązania. Z opisów tanich pralek doskonale już wiecie, które modele są warte uwagi.

Polecane pralki ładowane od góry

Pralki ładowane od przodu stają się coraz bardziej slim. Te ładowane od góry wciąż cieszą się jednak dużą popularnością. Nie mogło być więc inaczej – zająłem się w tym materiale również nimi, żebyście wiedzieli, co kupić.

Ich rynek nie jest jednak tak olbrzymi. Uznałem zatem, że jedna wspólna klasyfikacja wystarczy. Jest pewien miszmasz cenowy, ale powinniście bez trudu znaleźć dla siebie najlepszą opcję.

Sprawdźcie sami najlepsze wąskie pralki automatyczne z górnym wsadem, które opisałem poniżej.

AEG LTX7C373E – Opinia, recenzja

pralka aeg ltx7c373e

Zaczynamy z grubej rury. Nie miałbym bowiem czystego sumienia, gdybym nie pokazał Wam pralki ładowanej od góry AEG LTX7C373E. Mało jest tak nowoczesnych konstrukcji tego rodzaju. Jeżeli Wasza łazienka/kuchnia pomieści tylko węższą pralkę, ale nie zamierzacie odpuszczać sobie innowacyjnych funkcji, to czytajcie dalej.

Maksymalny załadunek na poziomie 7 kg i klasa energetyczna A+++ to w zasadzie normalka w tej cenie. Nie mogło być inaczej. O ile sprzęt jest dość głośny podczas samego wirowania, tak przy normalnym praniu pracuje już cichuteńko. Musicie wybaczyć górną granicę hałasu na wyższych obrotach, bo wynoszą one 1300 obr./min., więc całkiem sporo, jak na model ładowany od góry.

Dzięki technologii ProSteam zapomnicie o mocno pogniecionych ubraniach po praniu. Wszystko dzięki parze wodnej, która usuwa zagniecenia i dodatkowo odświeża ubrania. Mamy do dyspozycji osobny program parowy, jak i fazę parową pod koniec cyklu prania. Duża swoboda.

ProSense czuwa natomiast nad precyzyjnym ważeniem załadunku i optymalizuje proces prania. Kolory nie powinny tak szybko blaknąć. Jest to więc ukłon w stronę osób, które preferują odzież w żywych kolorach. ProSense wpływa też na redukcję czasu trwania każdego cyklu.

A jakaś ochrona tkanin? Proszę bardzo. Funkcja SoftPlus optymalizuje przepływ detergentów. Niesie za sobą sporo korzyści. Odzież będzie odpowiednio zabezpieczona, miękka i przyjemna w dotyku. AEG twierdzi nawet, że bardziej niż przed wypraniem, choć osobiście nie brałbym tego aż tak do siebie. Mnie wystarczy, żeby ubrania bardziej miękkie nie straciły swoich właściwości, i tu powinno tak właśnie być.

Sporo moich znajomych pytanych o pralki ładowane od góry narzekało na ciężko chodzącą pokrywkę czy drzwiczki bębna. Rozumiem takie opinie, bo przestarzałe modele sprawiały tego typu dyskomfort podczas użytkowania. Tutaj nie ma o tym mowy. Pokrywa otwiera się lekko i na przycisk. Drzwiczki bębna są solidnie wykonane, ale też bardzo przyjemnie się je otwiera.

Co z silnikiem? Pomijając te dziwne nazwy silników AEG (w tym przypadku zwie się ÖKOInverter), zastosowany układ wyróżnia się sporą uniwersalnością. Co mam na myśli? Pracuje niezwykle sprawnie na każdym programie. Ubrania zawsze powinny być czyściutkie. Jest to silnik falownikowy o wysokiej niezawodności.

Na koniec dodam też, że pralka prezentuje się bardzo nowocześnie. Wciśnięta w aranżację minimalistycznej kuchni czy łazienki z pewnością jej nie oszpeci.

Podsumowując, zasłużone pierwsze miejsce w zestawieniu najlepszych pralek ładowanych od góry. Szkoda tylko, że cena jest, jaka jest. Dostajemy jednak za nią kilka innowacyjnych rozwiązań i sporo innych zalet, które Wam wymieniłem. Zauważcie także, że zbyt wielu konkurentów w tym segmencie nie ma, przynajmniej aktualnie.

Zalety +

  • Ładowność 7 kg
  • Klasa energetyczna A+++
  • Cicha praca podczas normalnego prania
  • Funkcjonalność
  • Odświeżanie parowe
  • Nowoczesny design

Wady

  • Dość głośna praca podczas wirowania na najwyższych obrotach
  • Cena może być dla niektórych zaporowa

Electrolux EWT11276ELS – Opinia, recenzja

pralka electrolux ewt11276els

Jaką pralkę ładowaną od góry kupić? Przede wszystkim taką, która pierze dokładnie, ale też dość delikatnie. Idealnie wpisuje się w to model Electrolux EWT11276ELS. Nie jest to może najtańszy sprzęt, ale wyróżnia się wieloma fajnymi funkcjami i technologiami, które powinny przypaść Wam do gustu. Na mnie zrobiły dobre wrażenie.

Jak przystało na dość kosztowną pralkę ładowaną od góry, do dyspozycji mamy system parowy. Tradycyjnie usuwa zagniecenia i zapewnia świeżość naszemu odzieniu. Prasowanie pójdzie więc o wiele sprawniej. Niektóre części garderoby będą miały tak mało pognieceń, że pewnie schowamy je od razu do szafy.

Pielęgnacja tkanin odbywa się w bardzo delikatny sposób, co potwierdza certyfikat Woolmark Blue. Wiem, jak niektórzy z Was podchodzą do certyfikatów, więc zbadałem sprawę. Wygląda jednak na to, że mowa o całkowicie niezależnych testach.

Badano w nich delikatność prania w porównaniu do prania ręcznego. Podobno większej różnicy nie ma w przypadku tej pralki. Ma to duże znaczenie, jeżeli zamierzacie wkładać do bębna wełniane rzeczy.

Electrolux EWT11276ELS zapewnia sprytny dozownik detergentu, który potrafi wyczuć optymalny moment  wpuszczenia do wody proszku lub płynu. Został on specjalnie zaprojektowany i umieszczony bezpośrednio nad bębnem, dzięki czemu łatwo go napełnić, a także wyjąć. Co do bębna – sam się pozycjonuje, więc nic nie powinno zaburzyć pracy urządzenia.

Pokrywa i drzwiczki otwierają się bardzo lekko i przyjemnie. Długość cyklu prania ustawimy według swojego harmonogramu – zakończy się o wybranej przez nas godzinie za pomocą funkcji TimeManager. Jest sporo udogodnień, które ułatwiają obsługę urządzenia.

Lista programów długa i zadowalająca. Oprócz tych podstawowych, typu bawełna, syntetyki, dedykowane opcje dotyczą np. jeansów, kołder, wełny, ubrań sportowych.

Nie odnosiłem się jeszcze do głównych parametrów, które można znaleźć w tabelce z danymi technicznymi. No cóż, nie zaskakują szczególnie, ale też nie zawodzą. Ładowność 7 kg, klasa energetyczna A+++, 1200 obr./min. Poziom generowanego hałasu raczej w normie, choć podczas normalnego prania mogłoby być nieco ciszej za tę kasę.

Podsumowując, nowoczesna i solidna pralka ładowana od góry. Dość agresywnie wyceniona, ale jest tu jednak sporo smaczków. Mnie najbardziej podoba się skuteczność usuwania plam połączona z dbaniem o materiał. Funkcja pary to z kolei wyróżnik funkcjonalniejszych modeli.

Zalety +

  • Ładowność 7 kg
  • Klasa energetyczna A+++
  • Funkcjonalność
  • Odświeżanie parowe
  • Nowoczesny design

Wady

  • W zasadzie brak większych mankamentów w tej cenie

Whirlpool AWE 70122 – Opinia, recenzja

pralka whirlpool awe 70122

Pralka Whirlpool AWE 70122 nie wygląda może jak ósmy cud świata, ale znakomicie spełnia swoje nadrzędne zadanie. Pierze dokładnie, a do tego gwarantuje 7 kg ładowności. Ten wąski model odznacza się także bezawaryjnością. Kupić, prać, niczym się nie martwić – o to czasem nam właśnie chodzi.

Czym wyróżnia się ten sprzęt? Niczym. Poważnie, jest to bardzo uproszczona konstrukcja, w której producent postawił na brak bajerów. O innowacjach nie ma raczej mowy. Na panelu sterowania nie znajdziemy wyświetlacza.

Fani dodatków w pralkach będą rozczarowani, ale osoby, które chcą tylko smukłej, precyzyjnie piorącej i łatwej w obsłudze pralki, powinny być zadowolone.

Dobra, jest pewna funkcja na pokładzie, która niejako stanowi cechę wyróżniającą. Chodzi o Drum Up. Bęben za jej pomocą zmienia swoje ustawienie, co pomaga rozładować pranie. W konstrukcjach ładowanych od góry nie jest to takie łatwe, więc takie udogodnienie przypadnie Wam do gustu.

Zalety +

  • Ładowność 7 kg
  • Klasa energetyczna A++

Wady

  • Funkcjonalność

Pozostałe polecane pralki ładowane od góry

Jak sami widzicie, robi się już bardzo przewidywalnie. Tańsze modele ładowane od góry raczej nie zaskakują zaawansowanymi technologiami. Nie ma w nich niczego nadzwyczajnego.

Najważniejsze jest to, żeby wybrać model bezawaryjny, który nie zawodzi pod względem skuteczności usuwania plam. Dopełnieniem tego zestawienia pralek są trzy propozycje. Wszystkie z ładownością na poziomie 6 kg.

  • Candy CST 360L – niepozorna, choć posiada elektroniczny wyświetlacz LED. Sprawuje się bardzo dobrze, choć pracuje dość głośno podczas normalnego prania. Co ciekawe, większość modeli ładowanych od góry ma 89-90 cm wysokości. Ten model osiąga 86,5 cm. Pewnie u większości z Was nie zrobi to większej różnicy, ale czułem wewnętrzną potrzebę odnotowania tej cechy. Atutem jest też klasa energetyczna A+++.
  • Zanussi ZWQ61226WI – firma Zanussi nie pojawia się już tak często w rankingach pralek jak kiedyś, gdyż… nie chce i nie wypuszcza od dawna nowych modeli. Pralka Zanussi ZWQ61226WI wciąż jednak zaskakuje. Wygląda nowocześnie, wkomponuje się w nowoczesny wystrój pomieszczenia. Gwarantuje klasę skuteczności wirowania B. Ubrania wyjęte z bębna nie powinny być ekstremalnie mokre. Są do dyspozycji szybkie programy z niskimi temperaturami. Taki szczegół – wysokociśnieniowe dysze wodne dbają o czystość dozownika detergentu. Eliminują pleśń i bakterie. Dobrze przemyślane udogodnienie.
  • Whirlpool TDLR 60111 – wygląda lepiej od kilku droższych pralek tej marki. Zapewnia ubraniom świeżość i przyjemny zapach. Zastosowana technologia 6-ty Zmysł optymalizuje proces prania względem kolorów ubrań (ciemne, jasne, białe, mieszane).

Nie ma tu fajerwerków, ale myślę, że znalazłem dla Was kilka atrakcyjnych opcji zakupowych. W modelach ładowanych od góry liczy się przede wszystkim skuteczność prania, komfort obsługi i oczywiście niezawodność. Sporo konstrukcji szwankuje w którejś z tych cech, ale te wymienione przeze mnie dają radę!

Nie będą się psuć i zadbają o jakość oraz czystość tkanin różnego rodzaju. Obsługa jest zazwyczaj dziecinnie prosta, a pokrywki i drzwiczki chodzą lekko.

Wnioski z rankingów najlepszych pralek

Jeżeli czytaliście część rankingową od deski do deski, a przynajmniej konkretny segment cenowy, który Was interesuje, to pewnie już wiecie, jaką pralkę kupić. Okej, znacie przynajmniej model, który wstępnie Wam pasuje i najprawdopodobniej okaże się świetnym wyborem.

Jeżeli przeszliście do tego fragmentu w nadziei, że nie trzeba aż tyle czytać, i że podrzucę Wam konkrety… to też dostaniecie pewne wskazówki.

Prawda jest jednak taka, że przy zakupie pralki trzeba zwrócić uwagę na masę rzeczy. Nie przewidzę także tego, do czego przywiązujecie największą uwagę. Może jeszcze sami nie wiecie, na co ją zwrócić? Czego nie pominąć? W co najlepiej zainwestować?

Poniższe wnioski, chociaż są nieco ogólne, pomogą w rozeznaniu się na rynku. Padną też konkretne modele, więc warto rzucić okiem przed przystąpieniem do poradnika zakupowego:

  • Jeszcze raz wytłumaczę się z tego, że ominąłem kosmicznie drogie konstrukcje, np. za 3500-5000 zł. Dużo w nich marketingowej papki i niepotrzebnych bajerów, a najważniejsze cechy nie odbiegają od modeli dużo tańszych. Ceny pralek nie mówią wszystkiego, więc czasem lepiej zaoszczędzić kasę, a przy tym z niczego ważniejszego nie rezygnować.
  • W przypadku nieco kosztowniejszych konstrukcji zauważyliśmy takie udogodnienia, jak np. odświeżanie parą, zaawansowana automatyka wagowa, mocne i trwałe silniki. Kluczowe parametry też robiły wrażenie. Za takie rzeczy czasem warto jednak dopłacić, a pralkę kupujemy przecież na długie lata, prawda?
  • No dobra, ale ile właściwie trzeba wydać na dobrą pralkę? A ile trzeba wydać na dobry samochód? Ile na dobry obiad? Ile na dobre spodnie? Ile na dobre wakacje? Wszystko zależy od tego, jak interpretujemy znaczenie słowa ”dobre”. Wnioski to wnioski, więc dorzucę swoje 3 grosze. Wydaje mi się, że kluczowy jest tu segment 1500-2000 zł. Obfituje w masę świetnych pralek, które są funkcjonalne, nowoczesne, a piorą niezwykle sprawnie. Wyjmiemy z nich czyste i wypielęgnowane ubrania. Bosch VarioPerfect WAW24440PL, WAT24441PL, Gorenje WS846LN, a także kilka innych – uniwersalne pralki dla dużych rodzin, które nie powinny nikogo rozczarować. Śmiem twierdzić, że dla większości okażą się dobre, a nawet znakomite.
  • A taka dobra, ale też tania pralka? Co i za ile? W oko wpadły mi dwa urządzenia – BEKO MWRE 6512 BWW i Candy Smart CS4 1072D3. Tę pierwszą praleczkę poleciłem chociażby swoim rodzicom. Posłuchali i są zadowoleni. Nie użerają się już z głośną, awaryjną i niedopierającą ubrań pralką. Zastąpili ją mniejszą, ale dużo nowocześniejszą. Złego słowa jeszcze na nią nie powiedzieli. Oby tak dalej.
  • Wspomniana Candy Smart CS4 1072D3 idealnie wpisuje się też w dział pralek slim, czyli takich, które nie mają wcale najmniejszej ładowności, ale nie zajmują dużo miejsca, gdyż są płytkie. Do 1500 zł lub 2000 zł znajdziecie też inne pralki slim godne uwagi.
  • Co z tymi wąskimi, czyli ładowanymi od góry? Zafundowałem Wam miszmasz cenowy w jednej klasyfikacji. Ich rynek nie jest bowiem aż tak szeroki jak urządzeń ładowanych od frontu. Jeżeli rozglądacie się za pralką tego typu, to najlepiej przeczytajcie stosowną część.
  • Doceniałem zawsze wszelkie funkcje, które wybijają się na tym rynku i wyglądają na innowacyjne oraz bardzo przydatne. Na pierwszym planie zawsze była jednak bezawaryjność i precyzja prania. Kluczem do sukcesu jest rozsądne zbalansowanie bajerów, głównych parametrów, przydatnych programów oraz tego, jak pralka pierze – przecież to jest jej główne zadanie, czasem właściwie jedyne zadanie, jeżeli nie ma funkcji specjalnych (np. generatora pary).

Załóżmy, że przeczytaliście do tej pory dość sporą część tego materiału. Chociażby 20-30% tekstu. Wydaje Wam się, ze wiecie już wszystko. Wybaczcie, ale nie. Nie wiecie jeszcze wielu ważnych rzeczy, np. nie znacie niektórych haczyków zakupowych, którymi wabią Was producenci pralek lub sprzedawcy w elektromarketach.

Zaraz jednak przejdziemy do poradnika zakupowego, w którym wszystko omówię dla Was krok po kroku. I nie jest to taka sucha teoria, bo często dorzucam swoją opinię.

Tak, wiem, znowu trochę do przeczytania. Pamiętajcie jednak o misji portalu PROrankingi. Nad każdym materiałem spędzamy masę czasu, żebyście dokonali świadomego wyboru.

Pralkę chcemy kupić raz i mieć święty spokój na wiele lat. Jedna pierdoła, o której często nie wiemy, spowoduje, że ten zakup nie wypali.

Przeznaczycie trochę czasu, ale poznacie każdy niuans i sporo ciekawostek. Dowiecie się, jakiej właściwie pralki potrzebujecie. Zainteresowani? No to scrollujemy i lecimy dalej.

Jak wybrać pralkę?
Na co zwrócić uwagę?

No właśnie, jak kupić pralkę? Iść do sklepu, zapłacić i po problemie. Albo przy komputerze, w sklepie internetowym. Proste, nie? Nawet bardzo, ale jak kupić pralkę, żeby być zadowolonym z zakupu, i to również po wielu latach użytkowania jej? Jak wybrać taką, która poradzi sobie z każdym rodzajem plam i nie zużyje zbyt dużo prądu oraz wody?

Jeszcze więcej tego typu pytań rodzi się w naszych głowach.

W tej części poznacie odpowiedzi na wszystkie z nich. Zrozumiecie każdą funkcję i parametr. Dzięki tej wiedzy dowiecie się, co tak naprawdę musi mieć pralka, żeby sprawdzić się właśnie u Was.

Gwarantuję Wam, że nie znajdziecie drugiego tak obszernego materiału na ten temat. Byłem też dość brutalny do wszelkich przekłamań ze specyfikacji czy nieprzydatnych bajerów. Po raz kolejny zapraszam do lektury.

Zalecam też przygotowanie sobie notatnika, żeby móc spisać ważniejsze informacje czy wskazówki. Nie wiem, z jaką wiedzą tu przychodzicie i czego oczekujecie od swojej nowej pralki. Dlatego też „troszkę” się rozpisałem, aby niczego nie pominąć.

Jaki rodzaj pralki wybrać?

Jedna z głównych podstaw, choć zapewne wiecie, jaki typ pralki jest Wam potrzebny. Wszelkie podziały w tej kategorii nie są zbyt skomplikowane. Odnoszą się głównie do konstrukcji.

Podział ze względu na sposób umieszczania rzeczy w pralce

  • Pralki ładowane od przodu – standardowe pralki bębnowe, których okno z drzwiczkami znajduje się na froncie. Szerokie na 60 cm i wysokie na 85 cm. Czasem te wymiary nie są idealnie równe wobec tego, co przed chwilą podałem, ale ewentualne różnice to zazwyczaj kilka milimetrów. Największe rozbieżności pomiędzy nimi odnoszą się do głębokości, o czym też wspomnę za kilka chwil. Pralki ładowane od frontu są najpopularniejsze i najczęściej kupowane, ale też najbardziej zróżnicowane. Mowa chociażby o ładowności.
  • Pralki ładowane od góry – jak sama nazwa wskazuje, wlot na nasze ciuchy znajduje się u góry. Idealne pralki do ciaśniejszych pomieszczeń (np. mniejszych łazienek), gdyż niejednokrotnie mieszczą się w węższej wnęce. Ich gabaryty są bardziej znormalizowane. Szerokość 40 cm, głębokość 60 cm i wysokość 90 cm. Jedyne rozbieżności dotyczą czasem właśnie wysokości, ale raczej nie powinny wychodzić poza zakres 85-90 cm. Odpada nam problem z szerokością, choć powinniśmy zwrócić uwagę na to, co jest nad taką wąską pralką. Pokrywa otwiera się przecież do góry, a mierzy zazwyczaj kilkadziesiąt centymetrów. Od bębna oddzielają nas dość cienkie drzwiczki.

Wybór pomiędzy powyższymi rodzajami nie jest raczej kwestią upodobań czy preferowania danej stylistyki. Chodzi głównie o to, jaką przestrzenią dysponujemy na nową pralkę. Jeżeli miejsca jest pod dostatkiem, to nie widzę sensu kupowania pralki ładowanej od góry.

Dlaczego? Są one zazwyczaj mniej opłacalne, jeżeli popatrzymy na to, jakie parametry, funkcje i technologie oferują względem swoich cen. Czasem ciężej wkłada i wyjmuje się z nich pranie, gdyż trzeba po nie nurkować. Właściwie takie same gabaryty zabijają również dostępność modeli o bardzo dużej ładowności. Zabudowa? Raczej nie ma szans, bo klapa otwierana do góry jest wysoka.

W przypadku sprzętu ładowanego od przodu nie mamy aż tylu ograniczeń. Wybór jest szerszy, a ceny niejednokrotnie przystępniejsze. Wszystko zresztą dokładnie opisałem w osobnym artykule: Pralka ładowana od przodu czy od góry? Która będzie lepsza? Jeżeli więc ciekawi Was pojedynek najpopularniejszych rodzajów pralek, to zajrzyjcie do podlinkowanego artykułu.

Podział ze względu na możliwości umiejscowienia sprzętu

Wypada mi o tym wspomnieć. Wyróżniamy pralki automatyczne wolnostojące i do zabudowy. Oba typy są ładowane od frontu. Pewnie niektórzy z Was myślą, że jest to oczywisty i wciąż aktualny podział. Nie do końca.

Co stoi na przeszkodzie, żebyśmy zabudowali w ciągu szafek kuchennych/łazienkowych normalną pralkę wolnostojącą? W dzisiejszych czasach raczej już nic, choć musimy sprawdzić kilka rzeczy. Co konkretnie? Wszelkie rynienki czy szufladki na detergenty. Elementy, z których korzystamy, które mogą się chociażby wysuwać lub jakkolwiek wystają. Pomoże, rzecz jasna, możliwość zdjęcia blatu pralki.

pralka wolnostojąca ukryta w kuchennej szafce

Pozostaje też kwestia wibracji i generowanego hałasu. Warto więc postawić na stosunkowo cichą i stabilną konstrukcję. Niektórzy wspomagają się korkową matą na szafkach obok pralki, żeby nie przenosiły one drgań dalej.

Rynek pralek typowo pod zabudowę jest już bardzo wąski. Spotkamy na nim modele głównie od niemieckich firm, np. Boscha. Sporo z nich ma już swoje lata.

Ich cechą wyróżniającą są często drzwiczki na zawiasach, ale nie zawsze będą one pasować do umeblowania pod względem stylistyki lub koloru. Otwór załadunkowy bywa często wyżej umieszczony.

Moim zdaniem, lepiej czasem pokombinować i zabudować zwykłą pralkę wolnostojącą. Tak zrobili chociażby moi rodzice i nic złego się nie dzieje.

Jakieś przeszkody w zabudowie pralki wolnostojącej? O ile nie zakupicie jakiegoś starego i wadliwego urządzenia, które nadmiernie paruje z tyłu, to powinno być okej. Warto dobrze wypoziomować pralkę, choć to i tak rada ogólna, do wszystkich. Niektórzy z Was wykonają pewnie jakieś kombinacje z wysokością kuchennego blatu. Nie trzeba być złotą rączką i architektem wnętrz w jednym, żeby sobie z tym poradzić.

Podział ze względu na głębokość i ładowność

Dotyczy wyłącznie wolnostojących modeli ładowanych od przodu. Wspominałem już, że panuje wśród nich duże zróżnicowanie pod względem głębokości, ale też ładowności. Omówmy więc pewien podział, który odnosi się do obu parametrów.

  • Pralki pełnowymiarowe/standardowe – najzwyklejsze pod tym względem urządzenia, których głębokość mieści się zazwyczaj w przedziale 55-60 cm. Najczęściej oferują 7,8 lub 9 kg ładowności.
  • Pralki slim – dużo płytsze konstrukcje. Ich ładowność oscyluje wokół 6 kg, choć są jeszcze bardziej miniaturowe modele, np. na 3-4 kg. Wyróżniają się głębokością poniżej 50 cm. Czasem mają 40-42 cm, a przypadku tych najbardziej mini, nawet poniżej 35-40 cm. Idealne dla singli, par lub do mniejszych mieszkań i łazienek. W rankingu pralek kilka razy wyróżniłem urządzenia 7 kg jako sprzęt slim. Więcej zależy tu bowiem od gabarytów niż samej przestrzeni w bębnie.

Nie chciałem kombinować, więc przedstawiłem Wam powyższych schemat. Prosty, prawda? Bywa on jednak bardziej rozbudowany, choć według mnie nie do końca potrzebnie, co udowodnię. Spójrzcie:

  • Pralki wielkogabarytowe – czyli takie cholernie pojemne, których ładowność osiąga 10 kg lub więcej. Do tej grupy należą często dość drogie pralki dla bardzo dużych rodzin. Producenci potrafią jednak połączyć ogromny załadunek z rozsądnymi wymiarami. Często zdarza się więc tak, że pralki 10 kg są płytsze od tych, które mieszczą 9 kg, a nawet 8 kg. Dlatego też to nazewnictwo nie przemawia do mnie i wolę prostszy podział. Po co komplikować sobie życie?
  • Pralki normalnogabarytowe – idąc dalej, mamy kolejną dziwną nazwę. Taki segment wpisuje się w około 8 kg ładowności i głębokość do 58-60 cm.
  • Pralki kompaktowe – po prostu odpowiedniki slimów z poprzedniego podziału. Pralki mniejsze, takie do 6 kg ładowności i jak najpłytsze.
  • Pralki super slim – odnoszą się głównie do głębokości poniżej 40 cm i obejmują grupę urządzeń o bardzo małym załadunku.

Wolę więc schemat: pełnowymiarowe lub slim. Wszelkie parametry i tak są w miarę umowne, ale przedstawiłem Wam mój pogląd na ten temat. Nie wziął się zresztą znikąd, bo z analizy najlepszych urządzeń z zestawienia i ich porównania.

Niszowe rodzaje pralek

Jest też grupa dość specyficznych urządzeń do prania, o których wypada mi wspomnieć, choć bardziej w ramach ciekawostki.

  • Pralki wirnikowe – kompaktowe, a przede wszystkim dość mobilne pralki, w których bęben się nie porusza. Pranie odbywa się za pomocą obracającego się wokół własnej osi wirnika. Wymaga to od nas większego wysiłku, gdyż cały proces nie jest tak zautomatyzowany. Ogólnie biorąc, tania alternatywa dla osób, które mają mało miejsca na urządzenie do prania lub nie potrzebują nowocześniejszej konstrukcji i chcą maksymalnie zaoszczędzić.
  • Pralko-wirówki – wyposażone zwykle w grawitacyjny system odprowadzania wody. Względem powyższego typu wyróżniają się dwoma komorami. Jedna służy do prania, a druga do wirowania. Nazywane są czasem pralkami półautomatycznymi. Zajmują zwykle trochę miejsca, więc osobiście nie widzę sensu kupowania ich.
  • Pralki turystyczne – tak, dobrze przeczytaliście. Odłam pralek wirnikowych. Nazywane są często mini wirówkami, mini pralkami lub pralkami kempingowymi. Można z nimi stosunkowo łatwo podróżować. Znajdują swoje zastosowanie na działkach/domkach letniskowych. Najtańsze modele kosztują mniej niż 200 zł.
  • Pralki przemysłowe – prawdziwe kombajny do prania, nazywane pralnicami. Stosowane w profesjonalnych pralniach, ale też w hotelach. Radzą sobie często z ogromnym wsadem. Wyróżniają się większą wydajnością i żywotnością, gdyż są przystosowane do pracy ciągłej. Te najbardziej komercyjne wyróżniają się obsługą na żetony/monety. Ceny profesjonalnych pralek przemysłowych potrafią dochodzić do kilkudziesięciu tysięcy złotych (nawet powyżej 50 000 zł!).

Niszowych pralek nie uwzględniałem w moich rankingach. Jeżeli jest wśród Was ktoś zainteresowany nimi, to pomogę w sekcji komentarzy (na samym dole tej podstrony).

Na końcu wspomnę o pralko-suszarkach. Stanowią właściwie odrębną kategorię. Najpierw wypiorą nasze ciuchy, a później je wysuszą. Druga funkcja obsługuje jednak zdecydowanie mniejszy załadunek maksymalny.

P.S. A co do pralek wirnikowych… Pamięta jeszcze ktoś z Was pralkę Franię? J Ja tak, choć byłem wtedy bardzo małym chłopcem. Nasza rodzinna Frania wyposażona była w wyżymaczkę. Teraz czasem narzekamy, że pralka nie ma programu do jakiegoś typu ubrań albo odświeżania parowego. Kocham postęp technologiczny.

Ładowność i pojemność pralki – jak dobrać pod siebie?

Ładowność pralki jest bardzo ważnym zagadnieniem, ale jednocześnie ciężkim do ustalenia. Sprawa jest mocno indywidualna, gdyż musimy wziąć pod uwagę częstotliwość prania (ile razy w tygodniu pierzemy), liczbę domowników (przekłada się na ilość ciuchów, które wylądują w bębnie pralki), a to i tak dopiero podstawy.

Jeżeli korzystacie z kilku programów, to segregacja ciuchów będzie większa. Nie wszystkie z nich wypierzecie na jednym cyklu.

Ładowność określana jest w kilogramach. Czy wskażę Wam mimo wszystko jakieś konkretne pułapy, np. pod liczbę domowników? Oczywiście! Są to jednak wyliczenia dość uogólnione, ale też sporządzone w oparciu o aktualny rynek pralek i moje doświadczenia.

  • Parom, rodzicom z jednym dzieckiem, a tym bardziej singlom wystarczy pralka slim o ładowności 6 kg.
  • Czteroosobowe rodziny powinny postawić na pralkę automatyczną o ładowności 7 kg.
  • Jeszcze większe rodziny poszukają natomiast urządzenia o ładowności 8-10 kg, zależnie od liczby domowników.

Jestem też zdania, że zawsze lepiej kupić ciut większą pralkę. Nigdy nie wiadomo, kiedy rodzina nam się powiększy, prawda? Sprzyja to także temu, żeby w bębnie było więcej luzu. Ubrania nie będą wtedy tak pogniecione. W skrajnych przypadkach bęben wyładowany na maksa oznacza mniejszą skuteczność prania.

Dodam przy okazji, że większość pralek na rynku to modele 6 i 7 kg, gdyż od tych wartości zaczyna się dość uniwersalny i bezpieczny pułap pod względem ładowności.

pełny wsad prany przez pralkę

Pełny wsad nie dla każdego programu

Pamiętajcie o jednym – nie we wszystkich programach wykorzystamy pełną ładowność pralki. Te bardziej wyszukane opcje pracują np. na 25-50% całkowitej ładowności. Najlepszym przykładem są chociażby programy szybkiego prania lekko zabrudzonych ciuchów, które obsługują zazwyczaj 2 kg załadunku.

Niestety niewielu producentów wprost podaje te wartości, więc trzeba się czasem naszukać. Pomocne okazują się chociażby instrukcje obsługi.

Im większą praleczkę wybieracie, tym bardziej zwróćcie uwagę na pewne udogodnienia względem analizy załadunku.

O co mi w tym momencie chodzi? Wyobraźcie sobie, że jesteście szczęśliwymi posiadaczami dużej pralki, powiedzmy, że z załadunkiem maksymalnym 9 kg. Musicie jednak wyprać 2-3 kg mocniej zabrudzonych ubrań w którymś ze standardowych programów. Wygląda na to, że zmarnujecie sporo wody, energii i czasu. Przy funkcjonalnej pralce tak się nie stanie.

Automatyka wagowa – o niej będzie więcej w akapicie o funkcjonalnościach. Zdradzę Wam już teraz, że to udogodnienie wpływa na optymalizację cyklu prania względem załadunku. Nowocześniejsze modele potrafią zważyć wsad i dopasować zużycie wody, energii, detergentów, jak również ustalić dokładny czas prania.

Nowinką technologiczną nie są natomiast funkcje, które na standardowych programach radzą sobie z połową wsadu, a czasem nawet z ćwiartką. W większych maszynkach do prania będą nieocenione.

Wychodzi więc na to, że nie tylko liczba domowników i częstotliwość prania wpływają na dobór ładowności. Nawet styl prania, że tak to ujmę, ma znaczenie.

Preferowane programy, jak i sytuacje, w których pragniemy szybciej wyprać mniejszą ilość upapranych ciuchów – myślcie w tej kwestii nieszablonowo. Połączcie wydajność z funkcjonalnościami, żeby żadna sytuacja Was nie zaskoczyła! Chodzi również o ekonomię użytkowania, więc warto pokombinować, a teraz wiecie już jak.

Co do pralek ładowanych od góry, sprawa jest dużo prostsza. Wymiary nie są wśród nich tak zróżnicowane, więc ładowność też. Polecam modele 7 kg.

Jak nie przekroczyć maksymalnego załadunku?

Pomogą w tym pewne funkcje, które ważą wsad i na bieżąco podają informacje na wyświetlaczu LCD. W bardziej uproszczonej wersji działa to tak, że po przekroczeniu maksymalnej wartości na danym programie ujrzymy stosowny komunikat na wyświetlaczu.

Z pozoru drobnostka, ale dla mnie bardzo cenne udogodnienie. Po zakupie nowej pralki moja żona była zachwycona właśnie informacją o załadunku, więc nie tylko dla mnie ma to znaczenie.

Ładowność a pojemność – czy jest różnica?

Jeszcze jedna sprawa. Przy omawianiu ładowności praktycznie wszyscy popełniają jeden błąd. Ja też go popełniam. Popełniłem go pewnie w części rankingowej. Może nawet świadomie, żebym teraz był bardziej przekonywujący.

Chodzi mi w każdym razie o zastępowanie ładowności określeniem pojemności. Czy to jest to samo? Nie do końca.

Pojemność wyrażamy przecież w litrach. Czujecie już pewną zależność? Cechą każdego bębna pralki jest właśnie pojemność. Ma ona ścisły związek z maksymalnym załadunkiem. Skąd się jednak wzięło pojęcie bębna XXL, które już w moim rankingu się pojawiało?

Zauważymy pewne rozbieżności pomiędzy ładownością a pojemnością. Dotyczą głównie dość kosztownych i większych pralek, np. o ładowności 9 kg. Ta z powiększonym bębnem XXL jest pojemna np. na 65 litrów, a ta ze standardowym na 63 litry. Okej, różnica mała, ale udowadnia, że konkretne pułapy ładowności nie oznaczają tej samej pojemności.

Bęben XXL nie jest więc zagrywką marketingową, pustym hasłem, lecz konkretną korzyścią. Druga sprawa, że te różnice są dość subtelne. Nie wpływają w większym stopniu na komfort użytkowania czy precyzję prania. Czułem się jednak zobowiązany, aby wyjaśnić Wam tę kwestię.

Energooszczędność w pralkach – czy warto dopłacić?

Wyścig szczurów – tak brutalnie określę to, co się dzieje z klasą energetyczną pralek. Kiedyś dylematem było to, czy warto dopłacić do A+++ względem A++ lub A+. Teraz czasem też tak jest, ale producenci atakują nas hasłami reklamowymi, w których chwalą się, że ich A+++ jest nawet o 70% lepsze. Kurła, 70%? Biere!

Owszem, jest o 70% lepsze, ale co z tego? Na początku chciałem tu robić jakieś skomplikowane wyliczenia i tabelki, ale gdy je zacząłem, stwierdziłem, że nie trzeba.

Pomógł mi w tym… Sharp. W jednym modelu chwali się on rocznym zużyciem energii na poziomie 58 kWh, bo tyle właśnie wychodzi z jego magicznego A+++(-70%). W swoim reklamowym tekście porównuje je do zużycia energii przez pralkę z klasą A. Po prostu – zwykła klasa A, która już dawno odeszła do lamusa. Podaje dla niej wartość 288 kWh. Różnica wynosi więc 230 kWh. Jak to się przekłada na kasę? Stówka z hakiem rocznie.

Problem w tym, ze Sharp użył porównaniu mydlącego nam oczy. Nie tylko zresztą on, bo większość producentów tak sprytnie przedstawia swoje A+++ o jeszcze niższym zużyciu energii.

W ramach małego eksperymentu wezmę dwie pierwsze praleczki do 1000 zł z A+++ (model Sharp kosztuje ok. 2500 zł).

  • BEKO MWRE 6512 BWW – 152 kWh
  • Candy Smart CS4 1072D3 – 175 kWh

Sharp jest lepszy rocznie o ok. 55-70 zł. Teraz sobie wyobraźcie, jaka będzie różnica między tymi tanimi pralkami a modelami, które dodatkowo dają nam -10%, -20% lub -30%. Znikoma, prawie żadna.

Nie zrozumcie mnie źle, klasa energetyczna jest istotna, ale nie dajmy się zwariować. Nie stawiajcie jej nigdy na pierwszym miejscu. Nie nabierajcie się na te piękne hasła o niesamowitej energooszczędności.

Z drugiej strony weźmy też pod uwagę ekstremalne sytuacje. Prąd w Polsce idzie o 50% do góry – to chyba najlepszy przykład. Wtedy znaczenie energooszczędności automatycznie podwyższy swój priorytet w każdym poradniku.

Aktualnie nie jest jednak zbyt istotne. Spójrzcie zresztą na porównanie pralek, a konkretniej ich parametrów, które ująłem w tabelkach. Większość z nich wyróżnia się przyzwoitym zużyciem energii.

Pamiętajcie też, że podstawowe dane o kosztach eksploatacji zawsze znajdziecie na etykietach energetycznych pralek.

Jak producenci określają roczne zużycie energii?

Im częściej pierzecie, tym ważniejszy jest to dla Was parametr. Dodam jednak, że wyliczenia rocznego zużycia energii dotyczą 220 cykli. Jedno pranie na 1,66 dnia + oczywiście pobór prądu w stanie spoczynku, który przy różnych bajerach i lepszych wyświetlaczach potrafi być podwyższony.

Dopinając temat do końca, na kartach produktu takie parametry dotyczą standardowego programu Bawełna 40°C/60°C. Czy żaróweczka zaświeciła się teraz nad Twoją głową? Tak! Na energooszczędność wpływa długość cyklu danego programu i temperatura. Sprawdź również i to, żeby wszelkie obliczenia były kompletne.

Zostawiam Was z tymi informacjami, ale osobiście doradzam, żebyście nie łykali marketingu. Kalkulator w dłoń, kilka prostych obliczeń, a uzyskacie (prawie) pewność, czy do jakiegoś modelu warto dopłacić ze względu na lepszą energooszczędność. A o co chodzi z tym „prawie” z poprzedniego zdania? Jeszcze coś trzeba wiedzieć, poważnie? Nie marudź. Zapraszam do kolejnego punktu.

Zużycie wody – roczne i na cykl

Dopełnieniem klasy energetycznej jest zużycie wody. Najczęściej podawane w stosunku rocznym. Dotyczy 220 cykli i standardowych programów prania, czyli tak jak było z zużyciem energii.

Wydaje mi się jednak, że producenci jakoś tak bardziej ukrywają przed nami ten parametr. No dobra, nie mówi nam on tak wiele, ciężej go wyliczyć, ale spotkamy urządzenia, które niemiłosiernie siorbią wodę. I tak nie odbije się to jakoś znacząco na ekonomii, spokojnie.

Różnice są zazwyczaj nieznaczne, choć warto rzucić okiem, szczególnie przy wyliczaniu zużycia energii. Z połączenia obu tych cech wyjdzie przecież koszt jednego prania.

A co z ekologią – ktoś pewnie teraz zapyta. Mniejsze zużycie wody i energii pomaga Ziemi. Może dla niej warto dopłacić? Nie jestem taki bezuczuciowy wobec niej, spokojnie. Chcę dbać o tę planetę. Segreguję śmieci, zbieram je zawsze po sobie, gdy jestem na zewnątrz.

A pralki? Producenci mydlą nam oczy rozwiązaniami eko i lepszą energooszczędnością. Szkoda, że nie pokazują przy tym, jak produkują swoje urządzenia, jakich materiałów używają, w jaki sposób utylizują odpady… Na tym zakończę ten aspekt.

Klasa efektywności wirowania i obroty wirowania

Kolejny krok do rozwiązania dylematu zakupowego, jak wybrać pralkę. Od razu powiem, że nie jest to aż tak istotna cecha jak rodzaj, ładowność czy energooszczędność.

Na klasę efektywności wirowania ścisły wpływ mają obroty wirowania, ale też długość tego procesu czy konstrukcja urządzenia.

Sprawa wydaje się pozornie prosta. Mamy kilka klasa – od A (najlepsza) do G (najgorsza). Najpowszechniejsze są jednak trzy czołowe, czyli A, B, C.

Co do obrotów na minutę [rpm – ang. revolutions per minute], najczęściej spotykamy wartości 1000/1200/1400. Trochę rzadziej 1600.

maksymalne obroty wirowania dostępne do wyboru w pralce

Co to właściwie daje? Wyższa prędkość wirowania sprawia (teoretycznie), że ubrania wyjęte z bębna będą bardziej suche. Niektórzy uważają jednak, że można wtedy łatwiej zajechać pralkę, głównie jej łożysko. Nie jest to jednak tak duży problem w nowoczesnych pralkach.

Przyznam, że odzież po tak mocnym odwirowaniu będzie zapewne bardziej wymięta. Urządzenia z 1600 obr./min. należą zazwyczaj do wysokiego segmentu, więc oferują programy parowe, które to z kolei wyeliminują problem.

Klasa wirowania na papierze a w praktyce

Wszystko do tej pory wydaje się bardzo klarowne, prawda? Wygląda na to, że im wyższa klasa i obroty, tym lepiej i że warto dopłacić. Wybaczcie, ale skomplikuję nieco sprawę.

Zauważyliście pewnie, że wartość rpm jest zawsze równa. Chyba trudno zaprojektować urządzenie, żeby co do jednego obrotu ten parametr się zgadzał?

Zmierzam do tego, że obroty wirowania są wartością maksymalną, do której pralki zazwyczaj nie dochodzą. W praktyce bywa więc tak, że różnica pomiędzy klasą B i C, a także między obrotami 1200-1400, jest wręcz minimalna, niezauważalna.

Eh, czyli papka, nic się nie dowiemy? Nie do końca. Znam bowiem parametr, który wszystko wyjaśni w tej kwestii.

Wilgotność resztkowa

Czyli wilgotność wsadu po wirowaniu. Określana w procentach. Im mniejsza, tym krócej suszymy ciuchy wyjęte z bębna pralki, gdyż są mniej wilgotne – adekwatnie do wartości tego parametru.

Jej zakres uzależniony jest od klasy wirowania, ale popatrzcie sami, jak to wygląda:

Klasa efektywności wirowaniaZakres wilgotności resztkowej
A<45%
B45-54%
C54-63%
D63-72%
E72-81%
F81-90%
G>90%

Najlepsza rada? Sprawdzić wilgotność resztkową. Gdzie to uczynić? Na karcie produktu ze strony jej producenta. Takie karty są tworzone według wytycznych UE, więc nie obawiajcie się w tym przypadku o rzetelność danych.

Dorzucę też swoje 3 grosze. Jeżeli różnica w wilgotności resztkowej nie przekracza 5%, to raczej nie ma co dopłacać. Zawsze pozostaje jednak kwestia tego, czy jest to w ogóle dla Was ważne. Dla mnie raczej nie. 1200 rpm zawsze mi wystarczało.

Regulacja obrotów wirowania

Zdecydowana większość pralek ma szeroki zakres regulacji obrotów. Z tym akurat nie powinno być problemu. Nie wszyscy chcą bowiem używać maksymalnego pułapu. Do tej grupy należy chociażby moja żona. Woli, żeby ciuchy były mokre, ale mniej wymięte. Zagniecenia czy wilgotność? Wybór należy do Was.

Dodam jeszcze, że sama regulacja odbywa się na kilka sposobów. Najkorzystniej wygląda w teorii płynna możliwość zmiany obrotów wirowania, nawet o jeden obrót na minutę. Skokowa regulacja działa na poszczególnych pułapach, zazwyczaj co 100-200 rpm.

regulacja wirowania ustawiona na popularne 1200 obrotów

Jest nawet trzecia opcja, ale nie zależy już od nas. Pralki, jak zresztą przekonacie się w dalszej części tego poradnika, oferują mnóstwo programów pod konkretny rodzaj odzieży czy tkaniny. Wiąże się to ze z góry ustaloną prędkością wirowania. Czasem możemy ją zmniejszyć, ale raczej nigdy w drugą stronę.

Moja rada? Na początku warto trochę poeksperymentować. Cyferki cyferkami, ale klasa efektywności wirowania zależy też od konstrukcji, o czym już wspominałem. Polecam sprawdzenie, czy różnica na poszczególnych wartościach rpm będzie znacząca. Często jest tak, że zmiana o 200 obrotów na minutę w dół nie robi większej różnicy.

Poziom generowanego hałasu przez pralkę

Większości z nas marzy się zapewne cicha pralka w dobrej cenie, najlepiej w ogóle bezgłośna. Poziom generowanego hałasu jest mierzony w oparciu o standardowy program prania, czyli bawełna 60°C (pełny załadunek). Wyraża się go w decybelach.

Nie ma tu więc haczyków czy przekłamań, a cyferki mówią w zasadzie wszystko.

Pewnie interesuje Was to, ile decybeli powinna generować cicha pralka? Poniżej 55 dB przy praniu i 74 dB przy wirowaniu. To jednak moja opinia. Dodam więc od razu, że głośność pracy stawiam dość nisko w hierarchii ważnych cech przy wyborze pralki. Dorastałem przy urządzeniach, które niesamowicie hałasowały, a wibrowały przy tym tak, jakby miały zaraz eksplodować.

Sprawa indywidualna, bo znam osoby, które nic sobie nie robią z 70 dB, ale i takie, których irytuje 50 dB. Jeżeli pralkę umieścicie z dala od pomieszczenia, w którym zwykle spędzacie czas, to nie sugerujcie się w ogóle tym parametrem. Również niższa prędkość wirowania obniży generowany hałas przy tym etapie doczyszczania ubrań.

Patrząc na moje klasyfikacje, zaserwowałem Wam raczej ranking cichych pralek. Nie widzę tam dudniących kombajnów.

A wibracje? W nowoczesnych pralkach nie są problemem. Konstrukcje są tak dobrze przemyślane, że skutecznie je tłumią.

Co wpływa na generowany hałas?

Oprócz prędkości wirowania wyszczególniłbym silnik. Coraz częściej mamy do czynienia z bezszczotkowymi silnikami inwerterowymi/indukcyjnymi, które pracują dużo ciszej w porównaniu do starszych jednostek, czyli np. silników komutatorowych.

W zasadzie cała konstrukcja odgrywa tutaj spore znaczenie. Jeżeli hałas jest dobrze tłumiony, to nawet przy wyższej wartości nie będzie mocno irytujący, a bardziej jednolity. Czyli bez klekotania, buczenia, szorowania i innych brzmień tego typu. To czasem robi różnicę, uwierzcie.

Duże znaczenie ma również podłoże, ale o tym tuż poniżej.

Jak mogę zadbać, żeby pralka pracowała ciszej?

Tak, my sami mamy na to spory wpływ! Chodzi zarówno o hałas, jak i drgania powstające podczas pracy urządzenia.

Podstawą jest to, żeby pralka była dobrze wypoziomowana. Większość urządzeń ma regulowane nóżki. Dodając do tego prosty manewr z poziomicą, bez większego trudu wyregulujemy pozycję pralki.

Dodam, że nie można bagatelizować problemu. Nierówne podłoże nie odbija się wyłącznie na hałasie. Wibracje pralki przesuną ją. Przez okno nie wyskoczy, ale chyba lepiej, żeby stała tam, gdzie chcemy, prawda? W skrajnych przypadkach zaburzona zostanie precyzja prania, a nawet dojdzie do awarii sprzętu.

Jak jeszcze wyciszyć pralkę? Podkładkami antywibracyjnymi. Brzmi dość poważnie, ale opiera się głównie na miękkich nakładkach na nóżki automatycznej pralki. Wyjściem są też gumowe maty lub zestaw czterech podkładek. Akcesoria do wyciszenia pralki kosztują zazwyczaj poniżej 100 zł.

Najważniejsze funkcje i technologie w pralkach

Kontrowersyjne zagadnienie. Spora grupa osób (w tym ja sam) dość ostrożnie podchodzi do tych wszystkich bajerów, którymi chcą nas przekabacić producenci.

Funkcje specjalne i różne technologie przybierają zazwyczaj dość enigmatyczne nazwy, oczywiście angielskie. Nie poszedłem na łatwiznę. Starałem się jak najwięcej z nich przetłumaczyć „na nasze”, a nawet ocenić pod względem przydatności. Takich informacji raczej nie znajdziecie w żadnym innym poradniku o pralkach.

Zacznijmy, bo jest tego cholernie dużo.

Automatyka wagowa/prania

Pralka jest na tyle sprytna, że sama dostosowuje czas prania, ilość wody i detergentu do wsadu, a nawet rodzaju ubrań i ich stopnia zabrudzenia. Oszczędzimy dzięki temu czas, jak również energię oraz wodę, zapewniając zoptymalizowany cykl prania. Nie przejmujemy się skomplikowanymi ustawieniami, bo sprzęt robi wszystko za nas.

Nie jest to wcale jakaś nowsza funkcja. Znana była już grubo ponad 10 lat temu. Pralki już wtedy korzystały z hydrostatu. Po tym, jak woda wsiąknęła w pranie, regulator poziomu analizował, ile trzeba jej dolać. Dzisiaj działa to oczywiście jeszcze sprawniej, gdyż obejmuje wszystkie możliwe parametry i działa na wielu różnych programach prania.

Co z dozowaniem detergentu? Zwykle wiąże się z udogodnieniami, dzięki którym uzupełnimy go raz do maksymalnego pułapu, po czym wystarczy na kilkadziesiąt cykli prania. Urządzenie samo dostosuje jego ilość. Nie zostanie więc zmarnowany, a jego resztki nie pojawią się na wyjętych z bębna ciuchach.

przegródki z detergentami do prania

Jak nazywają się technologie, które dostosowują pobór energii, ilość wody i czas prania do wielkości załadunku, a często rodzaju tkanin i stopnia zabrudzenia? Oto ich lista:

  • Pralki Siemens łączą w sobie kilka funkcjonalności. i-DOS odpowiada za detergent, a konkretniej o dobór jego ilości do rodzaju ubrań, wielkości wsadu czy stopnia zabrudzenia. Water Expert Plus waży załadunek, analizuje rodzaj tkanin i wylicza zapotrzebowanie na wodę. AquaSensor sprawdza przy tym stopień zabrudzenia wody, a tym samym odzieży. Wszelkie sensory i czujniki wchodzą w skład technologii iSensoric.
  • Z i-DOS korzystają też pralki Boscha. Dochodzi do tego ActiveWater Plus ze wskaźnikiem poziomu wody i czujnikiem przepływu. Sensor załadunku waży wsad z bardzo dużą dokładnością (30-35 g). Pralka nie zmarnuje wody, energii, a ilość detergentu zostanie zoptymalizowania. Tak jak w Siemensach – pełen pakiet funkcji.
  • Lepsze pralki Amica oferują Auto Sensor, który dobiera ilość wody do wsadu i rodzaju materiałów. Za detergent odpowiada Opti Dose.
  • System SensiCare w pralkach Electrolux wylicza czas trwania programu, zużycie wody oraz energii do załadunku. Dba przy tym o jakość ubrań. W innych urządzeniach tej firmy pojawia się też system OptiSense, który wygląda na starszą generację tego rozwiązania. Również dobiera wszelkie parametry pracy do załadunku.
  • Pralki Grundig to z kolei MultiSense, czyli pakiet czujników, które optymalizują pracę urządzenia pod kątem wielkości załadunku i rodzaju tkanin.
  • Wreszcie coś w naszym języku, wow. Technologia 6-ty Zmysł w pralkach Whirlpool analizuje załadunek i optymalizuje pobór wody i detergentów.
  • Technologia ProSense występuje natomiast w pralkach AEG. Oblicza wielkość załadunku, żebyśmy nie musieli zbyt długo czekać na koniec cyklu prania.
  • Fuzzy Logic, dostępne w pralkach Samsung, Electrolux czy AEG, składa się z wielu czujników, które dostosowują ilość pobieranej wody oraz energii. To wszystko w oparciu o monitorowanie temperatury, wsadu, efektywności płukania czy czasu prania. Fuzzy Logic zmienia też obroty, jeżeli wykryje nierównomiernie rozłożone pranie. Całkiem ciekawa automatyka prania.
  • Miele, które produkuje praktycznie wyłącznie kosztowne modele, we wszystkich pralkach zapewnia inteligentną automatykę wagową.

To nie przypadek, że w pierwszej kolejności piszę o automatyce wagowej. Warto bowiem za nią dopłacić i wybrać nowoczesne rozwiązanie, najlepiej wraz z systemem automatycznego dozowania detergentu. Precyzja prania pozostanie wysoka, a przy okazji zaoszczędzimy kasę (mniejsze zużycie energii i wody), a także czas (krótszy cykl prania).

Kto się najbardziej postarał? Przede wszystkim Bosch i Siemens, ale i Grundig nie wygląda źle na ich tle. Ciężko szukać wśród innych producentów tak zaawansowanej automatyki wagowej. W jej skład wchodzi w zasadzie kilka odrębnych systemów z masą sensorów i czujników. Działa niezwykle sprawnie.

Odświeżanie parowe

Czy funkcje związane z parą są przydatne? Tak. Korzyść jest tu bardzo mocno widoczna, a pralki parowe, bo tak niektórzy je nazywają, zyskują na popularności.

Para eliminuje bakterie, redukuje zagniecenia na ubraniach, a także usuwa nieprzyjemny zapach z ciuchów. Jeżeli szukacie pralki, która nie gniecie ciuchów, a dodatkowo je dezynfekuje, to zwróćcie szczególną uwagę na tę ciekawą funkcję.

Wyobraźmy to sobie na prostym przykładzie. Nagle wypada nam jakieś ważniejsze spotkanie. Nasza koszula/sukienka nie ma plam, ale jest trochę pomięta i niezbyt przyjemnie pachnie, np. potem czy papierosami, bo została solidnie przez nas odymiona. Chwila w bębnie, a ciuszek wychodzi z niego jak nówka. Przydatne? Jasne, że tak!

Jest tylko jeden zasadniczy problem. Efektywnie działające odświeżanie parowe to domena pralek nowoczesnych i raczej droższych, choć w moim rankingu wyszczególniłem kilka przystępniejszych cenowo urządzeń z generatorem pary.

Różne sposoby odświeżania parowego

Tak, funkcja pary działa w różny sposób, ale spokojnie, wszystko omówię.

  • Najlepszym wyjściem jest osobna opcja do odświeżania parowego, jak i faza parowa podczas prania.
  • W pierwszy przypadku w kilkadziesiąt minut poprawimy stan kilku ciuchów i nie jesteśmy uzależnieni od cyklu prania.
  • A co się dzieje z parą w przypadku wybrania programu piorącego? Strumień pary wypuszczany jest do bębna najczęściej na samym końcu (żeby usunąć zagniecenia, bakterie i nieprzyjemne zapachy), a czasem nawet przed rozpoczęciem cyklu(żeby rozpuścić trudniejsze plamy).
  • Dezynfekującą parę wykorzystują często programy antyalergiczne lub do ubranek dziecięcych. Ich zadanie nadrzędne jest proste – usunąć jak najwięcej drobnoustrojów.
  • Ciekawym zastosowaniem jest także usuwanie nieprzyjemnego zapachu z bębna. Staje się to przydatne, gdy pranie zostało dawno skończone, ale z jakiegoś powodu nie wyjęliśmy go jeszcze z bębna. Bez tego będziemy musieli radzić sobie z usunięciem zapachu stęchlizny.

Przykłady odświeżania parowego

  • Steam Refresh w urządzeniach Grundig wtryskuje parę do bębna przez trzy zawory. Zmniejsza zagniecenia maksymalnie o 60%. Dodatkiem są nawet specjalne czujniki, które dostosowują natężenie pary do rodzaju tkanin.
  • Z nazwą tej funkcji nie kombinowało też LG. Po prostu – Steam Refresh. W 20 minut na oddzielnym programie odświeżymy nasze ulubione ubrania, które tego wymagają. Para przydaje się tu również przy programie Allergy Care, który usuwa alergeny praktycznie do zera, jak również przy zmiękczaniu (Steam Softener).
  • W pralkach AEG spotkamy czasem technologię ProSteam, czyli pranie z dodatkową fazą parową PlusSteam, a także osobną opcję do tego.
  • Parę wykorzystują lepsze pralki Samsunga. Jej generator uzależniony jest od bębna QuickDrive z pulsatorem. Para dostępna jest w wybranych programach. Nasyca nasze ubrania i skutecznie walczy z patogenami oraz nieprzyjemnymi zapachami.
  • Paletę opcji do wyboru daje nam Miele w ramach SteamCare. Pojawiają się nawet nazwy w naszym języku, wow! „Wygładzanie parą” pierze i wygładza ciuszki; „Para Finish” ogarnia wyprane tekstylia, a „Odświeżanie” w krótkim czasie wygładza czyste, ale pomięte rzeczy.
  • Zupełnie inaczej do sprawy podszedł Bosch. Technologia ActiveOxygen działa w oparciu o mgiełkę aktywnego tlenu. Niezwykle skutecznie usuwa wszelkie zarazki z naszych części garderoby. Działa prawie przy wszystkich programach prania. Uruchamia się na początku, wspomagając pranie wstępne, a także pod koniec cyklu, przed płukaniem. Co bardzo ważne, działa przy niskich temperaturach. Wydłuża cykl o 30 minut i działa również jako osobna funkcja do odświeżenia ubrań – przez 45 minut.
  • Co z Siemensem? Wyróżnić mogę SensoFresh, czyli aktywny tlen. Powtórka z Boscha? Nie do końca. Przeznaczony jest do odzieży, która nadaje się do prania chemicznego. Chodzi więc głównie o marynarki, żakiety i wszystkie rzeczy, które nie mogą być tradycyjnie wyprane ze względu na wysokie ryzyko uszkodzenia tkaniny. Pralki Siemens mają jednak dodatkowo funkcję „Mniej zagnieceń”. Nie polega jednak na parze, a specjalnych ruchach bębna. Trwa od 30 do 120 minut.
  • SteamTouch w pralkach Amica działa w przypadku większości programów. Para rozluźnia włókna, żeby zapewnić do 70% mniej zagnieceń na ubraniach. Są one dodatkowo miękkie i pachnące. Wygląda na to, że nie ma jednak całkiem osobnego programu na szybkie odświeżenie parowe, więc zawsze występuje ono przy praniu.
  • SteamCure to dodatek do lepszych pralek automatycznych od BEKO. Działa na początku cyklu, żeby ułatwić późniejsze dopranie mocniejszych zabrudzeń, albo na końcu, żeby zredukować zagniecenia, ułatwić prasowanie i poprawić jakość ciuchów.
  • SteamCare to z kolei pralki Electrolux. Para pojawia się pod koniec prania i zmniejsza zagniecenia o jedną trzecią. To jednak nie wszystko. Wyróżnię system FreshScent. Dzięki niemu para działa w połączeniu ze środkiem do odświeżania ubrań. Wiąże się jednak z dodatkowym zakupem – trzeba nabyć buteleczki ze specjalną substancją zapachową, ale z drugiej strony nie używamy innych detergentów do tego.
  • Płyn do płukania skutecznie zastępuje SteamTech, czyli technologia znana z lepszych pralek Gorenje. Zabieg parowy możemy uruchomić pod koniec prania, żeby polepszyć kondycję odzieży pod kątem higieny, pognieceń i zapachu.
  • FreshCare+ jest autorstwa Whirlpoola. Strumień pary działa w połączeniu z delikatnymi ruchami bębna. Występuje przy większości programów. Ciuchy w bębnie mogą przeleżeć nawet 6 godzin, a dzięki tej funkcji dalej będą świeże i mało pogniecione.

Widzicie sami, że właściwie wszyscy liczący się gracze kombinują z dodatkami parowymi. Kogo wyróżnię? No cóż, imponuje mi po raz kolejny Bosch, bo zrobił coś zupełnie innego niż reszta. Zamiast standardowej pary otrzymujemy opcję z zimną mgiełką aktywnego tlenu. Najważniejsze, że działa skutecznie i rzeczywiście pomaga skrócić czas późniejszego prasowania, usuwając przy tym bakterie.

Grundig ma całkiem nowoczesny system wpuszczania pary do bębna. Samsung tak samo. LG oferuje bardzo krótką fazę parową. AEG i Miele pozostawiają nam dużą swobodę wyboru w tych funkcjonalnościach. Reszta stawki ambitnie walczy parowymi dodatkami. Zdecydowana większość tych opcji się przydaje.

funkcje możliwe do wybrania w jednej z pralek Bosch

Pozostałe funkcje, technologie i systemy w pralkach godne wyróżnienia

Widzicie zapewne, że funkcjonalność pralek to temat rzeka. I tak zrobiłem już z tego materiału kompendium wiedzy o automatycznych urządzeniach piorących. Nie chcę jednak przesadzać.

Automatyka wagowa i generator pary są dla mnie najatrakcyjniejsze, bo właściwie najbardziej namacalne. Bez problemu zauważymy ich wpływ na sprawność i ekonomię prania czy jakość naszych ciuchów.

Resztę, moim zdaniem, ciekawszych lub też popularniejszych rozwiązań przedstawię w skróconej wersji. Oczywiście, jeżeli o czymś zapomniałem, a Waszym zdaniem jest godne miejsca na liście, to dajcie znać w sekcji komentarzy.

  • Wkładanie/wyjmowanie ciuchów podczas prania – całkiem fajne udogodnienie. W trakcie cyklu prania (choć głównie na początkowym etapie) jesteśmy w stanie dorzucić coś do bębna, a czasem nawet na moment zatrzymać pracę urządzenia i swobodnie włożyć lub wyjąć odzież. Samsung korzysta z drzwiczek AddWash, które przy okazji pomagają w wietrzeniu bębna. Otworzenie całych drzwi umożliwia Add+ (Amica), start/pauza (Candy, Bosch, Siemens), StopAddGo (Gorenje) czy Dodaj odzież (LG).
  • Rozpuszczanie detergentów – chodzi o dokładne, równomierne i stosunkowo szybkie rozpuszczanie detergentów (np. płynu zmiękczającego, proszku do prania, żelu do prania). Po co? Żeby chronić włókna ubrań, dokładnie je doprać, jak również nie pozwolić, żeby resztki detergentu pozostały na odzieży czy opadały do układu odpływowego. Całkiem przydatne rozwiązanie. Mowa chociażby o Aqua Fusion (BEKO) czy UltraCare lub SoftPlus (Electrolux).
  • Automatyczne dozowanie detergentów – funkcja oszczędza detergent i sama zajmuje się jego dozowaniem. Zwykle wygląda to tak, że raz na kilkadziesiąt cykli prania uzupełniamy szufladkę na detergent. Nowoczesne urządzenia dbają również o wypuszczanie go do prania w idealnym momencie, a nawet dobierają ilość do rodzaju odzieży. Wyróżnię Pro Dose (Grundig), TwinDos (Miele), OptiDose (Amica), i-DOS (Bosch i Siemens; była już o nim wzmianka przy automatyce wagowej), Autodozowanie (Samsung) czy Care Dose (Hoover). Jest też DoseAid (Gorenje), które pokazuje na wyświetlaczu ilość potrzebnych środków piorących.
  • VarioPerfect – wybaczcie, nie znalazłem zwięzłego odpowiednika w naszym języku. Chodzi o dwie funkcje, które wchodzą w skład VarioPerfect. TimePerfect skraca na żądanie cykl prania (co odbija się na wyższym zużyciu prądu), a EcoPerfect oszczędza energię (ale odbija się na dłuższym cyklu). Czy to jest przydatne? Ja zawsze jestem na tak dla jeszcze większej kontroli nad cyklem prania. Opcja przyspieszająca pranie jest przeze mnie dość regularnie wykorzystywana, bo korzystam aktualnie z pralki Bosch. Dodam, że system tego typu podłapał również Sharp – nazywa się Thermojet. A co z Siemensem? Jego pralki zapewniają często varioSpeed, które oszczędza czas, gdy tego zechcemy.
  • Pranie bąbelkowe – generator bąbelków kojarzy się przede wszystkim z technologią Eco Bubble od Samsunga. Złośliwi nazywają ją „eco bubel”. Swego czasu była całkiem innowacyjna. Jak działa? Za pomocą bąbelków dobrze rozpuszcza środki piorące (zamienia je w pianę, która wnika w ciuchy), a używa jednocześnie niskich temperatur przy praniu. Nowoczesne pralki innych marek nie mają raczej problemu z precyzyjnym praniem w niższych temperaturach. Nie jest to już żadna rewolucja, ale jednak umieściłem bąbelkową technologię właśnie w tej części, choć z lekkim handicapem. Zauważcie zresztą, że nawet sam Samsung nie chwali się tą technologią w nazwach swoich najnowszych produktów. Nie zdradza też, że Eco Bubble znacznie wydłuża czas prania i działa ze stosunkowo niewielką liczbą programów…
  • System zraszania – specjalne zbieraki zgarniają wodę spod bębna i szybciutko kierują do zaworów. W ten sposób zraszają nasze ciuchy. W jakim celu? Żeby przyspieszyć fazę namaczania, a także zoptymalizować nasycenie materiału detergentem. Wspomnę przy okazji o technologii DubleJet (pralki Sharp), która polega na jednoczesnym natrysku wody i środka piorącego z dwóch dysz. Większość systemów zraszania pozytywnie wpływa na zużycie energii oraz wody.
  • Pranie i suszenie w jednym – spokojnie, nie odleciałem myślami do pralko-suszarek. Znajdą się bowiem technologie, które odpowiadają za pranie i suszenie na jednym cyklu. Ciuchy wyjęte z bębna będą więc czyste, suche, niepogniecione i pachnące. Piękna wizja, prawda? Niestety, znane mi funkcje tego typu ogarniają bardzo mały wsad (np. do 1 kg), a trwają około dwóch godzin… Całe to suszenie odbywa się za sprawą mocno nagrzewającej się grzałki. Przykładem jest AirTherapy w pralkach BEKO.
  • Funkcja zmiękczania wody – system filtracji wody, który powoduje, że ma ona lepsze właściwości. Miękka woda pozytywnie wpływa na żywotność pralki (mniej osadu i kamienia), zapewnia delikatne prania i skuteczniejsze rozpuszczanie detergentów. Przykład stanowi technologia SoftWater z wymiennikiem jonowym, która pojawia się w przypadku lepszych pralek AEG.

Powyższe udogodnienia są, moim zdaniem, całkiem przydatne, bo i praktyczne. Nie pogardziłbym nimi w swojej nowej pralce. Na ten moment weźcie więc pod uwagę automatykę wagową, pranie parowe i to, co spodobało Wam się z przedstawionej przed chwilą listy. Zapewne z czasem ją nieco poszerzę.

W części z programami prania czy konstrukcją pralki będzie kilka odniesień do ciekawych udogodnień i rozwiązań, więc właściwie to jeszcze nie koniec tego tematu.

Funkcje pralek, za które nie warto dopłacać

Mówiłem Wam już, że na PROrankingach znajdziecie materiały jedyne w swoim rodzaju? Hm, pewnie tak. Tym akapitem to jednak potwierdzam. Nie mam bowiem większych oporów, żeby odradzić Wam pewne „udogodnienia”. Wszystko po to, abyście doskonale wiedzieli, jak wybrać dobrą pralkę, a przy tym nie przepłacić.

Funkcje-widma

Numerem jeden są funkcje-widma. To taka moja własna nazwa, którą wymyśliłem. Na kartach produktowych często przeczytamy dosłownie kilka zdań o jakiejś jakże innowacyjnej funkcji. Nic więcej. Żadnych dowodów na to, że działa. Żadnego filmiku z pokazem jej mechanizmu działania. Najgorsze jest to, że również my sami raczej nie przekonamy się, czy rzeczywiście nam coś daje.

Popatrzcie teraz na funkcje, które uznałem za przydatne. Automatyka wagowa bez wątpienia optymalizuje pranie co do wielkości załadunku. Parę nawet zauważymy w bębnie, a jej efekty na ciuchach. Wkładanie/wyjmowanie ciuchów w trakcie cyklu pracy, brak proszku na ubraniach po wyjęciu z bębna, uzupełnianie detergentów raz na kilkadziesiąt cykli, przyciski od skracania cyklu czy oszczędzania energii – to wszystko momentalnie zauważymy. Komfort użytkowania i możliwości pójdą w górę.

Trik jest prosty. Po zapoznaniu się z opisem funkcji zadaj sobie kilka kluczowych pytań – czy to mi się przyda? Czy jakkolwiek sprawdzę, że rzeczywiście działa? To już pewien krok do rozsądnego wyboru palety funkcji automatycznej pralki.

Sterowanie smartfonem i sztuczna inteligencja

Nie jestem zgredem, który odrzuca wszelkie powiewy nowych technologii pod postacią współpracy ze smartfonem. Ba, uwielbiam różne gadżety elektroniczne, aplikacje mobilne i inne cuda. W pralkach nie są jednak, moim zdaniem, niezbędne.

Co nam dają dedykowane aplikacje, NFC czy Wi-Fi? Zdalne sterowanie, inteligentną diagnostykę, która wykrywa drobne usterki, czy możliwość wgrywania na pralkę nowych programów prania. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych są to przydatne cechy, ale nie warto przekładać ich nad bardziej praktyczne rozwiązania. Wpływają też mocno na cenę.

A sztuczna inteligencja? To dopiero bajer! Wykrywa deszczową pogodę i doradza nam najlepszą porę na pranie. Słucha naszych poleceń głosowych i podpowiada optymalne parametry prania (możemy np. powiedzieć, co chcemy wyprać, żeby pralka doradziła nam optymalny program)

Co jest więc nie tak? Zacznę od tego, że to wszystko dodaje elementy, które mogą się poknocić. Niektóre z tych funkcji działają tylko w języku angielskim.

Ciekawym przypadkiem były (lub też dalej są?) pralki Hoover. Sztuczna inteligencja radziła sobie nieźle, ale tylko w przypadku menu angielskiego. Po zmianie na polski pralkom odwalało. Nie dało się zrobić na nich praktycznie nic.

Póki co odradzam sztuczną inteligencję. Sterowanie smartfonem też nie jest dla mnie obowiązkową funkcją. Nie potrzebuję tego i nie zamierzam za to dopłacać.

Chcę, żeby to pralka miała wszystkie potrzebne programy, bez konieczności wgrywania ich przez aplikację i NFC. Nie zamierzam męczyć się z topornym sterowaniem głosowym, zawieszaniem się funkcji czy poważniejszymi usterkami przez nie.

Z czasem takie bajery będą sprawniej pracować. Dostosują się lepiej do naszego rodzimego języka. Ludzie się do nich przyzwyczają. Być może pojawią się kolejne udogodnienia. Nie będzie to tyle kosztować. Wtedy ja sam też podejdę inaczej do sprawy, ale aktualnie jestem raczej na nie, a Wy?

Programy prania

Kolejny szeroki temat, jeżeli chodzi o wybór najlepszej pralki. Przyznam jednak, że nie dla każdego programy prania są istotną kwestią. Znam osoby, które dzielą pranie na ciuchy białe/w jaśniejszych kolorach i te ciemniejsze. Następnie dobierają sobie temperaturę, obroty… i to tyle. Nawet nie interesują się specjalnymi programami.

Nie szedłem jednak na łatwiznę, bo druga grupa może chcieć korzystać z najróżniejszych programów, które są dedykowane do konkretnych tkanin/ubrań. Czasem spotykam się z opiniami, że jakaś pralka nie ma opcji do pewnego rodzaju ciuchów, i to takiego całkiem niszowego. Niejednokrotnie mnie to nawet trochę śmieszyło, ale skoro producenci tak nas rozpieszczają, to czemu by nie wymagać jeszcze więcej?

Niech żyje pranie! Pranie i swoboda!

Postanowiłem, że zacznę od pewnej uniwersalnej opcji. Dla mnie jedną z podstaw jest swoboda w praniu, która odbija się na jak najszerszej regulacji temperatury, obrotów czy stopnia zabrudzenia. Każda nowoczesna pralka powinna dawać nam taką opcję.

opcja swobodnej regulacji temperatury prania w pralce Bosch

Wiele osób ustawia sobie standardowe 40°C, ale czasem i 30°C lub 50°C stają się optymalne. Niektóre pralki dociągają zakresem temperatur aż do 90-95°C, choć odzienie raczej tego nie polubi.

Im większa temperatura, tym większe ryzyko pogorszenia jakości ubrań. Nadruk może się sprać, tkanina skurczyć. Trzeba uważać.

Niższa temperatura skutkuje dużo lepszą ochroną materiału, ale gorzej radzi sobie z poważniejszymi zabrudzeniami. Jak się jednak przekonacie w dalszej części, producenci coraz śmielej poczynają sobie z połączeniem niskich temperatur ze skutecznym usuwaniem zabrudzeń.

Jeżeli macie dobrze wypracowaną taktykę na optymalne pranie i sami lubicie kombinować z wszelkimi ustawieniami, to w pierwszej kolejności sprawdźcie możliwość swobodnego regulowania temperatury prania i innych parametrów. Dobrze też, gdy do dyspozycji dostajemy ulubione programy, czyli możliwość zapisania swoich ustawień, by następnym razem wybrać je w kilka sekund.

Nie zapomnijcie przy tym o sprawdzeniu metek ciuchów. Zwykle znajdują się na nich pomocne informacje odnośnie prania czy suszenia. Cóż z tego, że zwykle ich nie przestrzegamy? Ostrzec musiałem 😉

Podstawowe programy prania

Nie chciałem do jednego wora wrzucać wszystkich programów. Zaczniemy więc od tych nudniejszych, ale zarazem najpowszechniejszych.

  • Bawełna – najbardziej standardowy program. Według niego producenci określają sporo parametrów, które lądują na karcie produktu. Zazwyczaj towarzyszy mu temperatura 40°C, choć i 60°C może się czasem lepiej sprawdzić. Co się nada do tego programu? Masa rzeczy bawełnianych czy tkanin lnianych, ale też i jeansy oraz delikatniejsza bielizna. Taki program bez większych problemów ogarnie bawełniane obrusy, ręczniki czy pościel. Dodatkowy plus za niewybrzydzanie z wielkością wsadu. Występuje również dość często w opcji z dopiskiem eco, dodatkowo oszczędzając trochę energii.
  • Syntetyczne – również radzi sobie z masą popularnych ubrań, które zwykle na sobie nosimy. Tkaniny syntetyczne obejmują poliester, poliakryl, wiskozę czy poliamid. Jakieś różnice względem programu bawełna? Owszem. Syntetyki pierze się przy mniejszym załadunku. Nie możemy również użyć wyższych temperatur, np. powyżej 60°C. Radzę Wam nie przesadzać z załadunkiem, bo ciuchy z tkanin syntetycznych szybciej tracą na jakości. Podchodźcie więc ostrożnie do maksymalnego możliwego wsadu.
  • Mieszane (mix) – niezwykle popularny i uniwersalny program, który stanowi połączenie dwóch poprzednich. Dodatkowo obejmuje również ich mieszanki. Bardziej tolerancyjny w przypadku nieco większego załadunku niż program do samych syntetyków. Z drugiej strony nie przebija go w maksymalnej temperaturze, z którą trzeba uważać. Najbardziej powinniście jednak dbać o rozsądną segregację kolorów. Rozważcie też wkładanie do bębna delikatnych materiałów. Sporo producentów zastrzega sobie, że ten program nadaje się tylko do mocnych tkanin. W części z programami specjalnymi natkniecie się na rozwinięcie tego tematu. W wielu urządzeniach zastępuje go bowiem inne nazewnictwo – program do prania codziennego.
  • Pranie wstępne – no cóż, dla mnie wciąż jedna z podstaw. Cały cykl wydłuża się dodatkowo o fazę wstępną, która z pomocą detergentów usuwa największe zabrudzenia i odpompowuje brudną wodę, by kontynuować pranie zasadnicze w świeżej. Niektórzy tej opcji zupełnie nie potrzebują, a inni wyklinają, gdy jej brakuje w nowej pralce. Producenci czasem zastępują pranie wstępne bardziej bajeranckimi rozwiązaniami. Ich zadanie jest jednak niemal identyczne, choć sposób wykonywania go odmienny.
  • Dodatkowe płukanie/wirowanie – dobrze, gdy dostajemy również możliwość dodatkowego płukania i wirowania – w parze lub z osobna. Trzeba tej opcji używać z głową, czyli jedynie do mocniejszych tkanin, choć czasem producenci gwarantują chociażby delikatne wirowanie do wrażliwszych tkanin.
  • Odpompowanie/wypompowanie – zazwyczaj równoznaczne z ominięciem cyklu wirowania. Pozbywamy się w ten sposób wody z bębna, by móc bezpiecznie otworzyć drzwiczki.

podstawowe i specjalne programy prania nowoczesnej pralki

Specjalne programy prania

W tym punkcie omówimy sobie programy do zadań specjalnych. Jest ich coraz to więcej, więc znowu miałem trochę roboty, żeby je ładnie Wam przedstawić. Dobra, nie marudzę już, zapraszam do poniższej listy:

  • Pranie codzienne – oszczędność czasu, gdyż jest to całkiem wydajny program, który radzi sobie z większym wsadem i tkaninami różnego typu. Fajna opcja dla zabieganych osób. Producenci prześcigają się, aby trwał jak najkrócej. I tak oto Amica kusi nas programem, który trwa zaledwie 58 minut, a czasem i krócej (zależnie od ustawień). Gorenje ma natomiast IonWash 59’, który ogarnia 75% maksymalnego wsadu. 59 minut trwa także ÖKOPower (AEG), QuickPowerWash (Miele), All in One (Hoover) czy UltraWash (Electrolux). Zawsze warto sprawdzić maksymalny wsad i inne wskazówki dotyczące prania na tym programie. Jakieś minusy tego typu opcji? Zazwyczaj nie wyregulujemy stopnia zabrudzenia. Odpada dodatkowe płukanie czy pranie wstępne. Obroty powinny być więc raczej wyższe niż niższe, a ciuchy lekko lub średnio zabrudzone (choć stopień zabrudzenia bywa zróżnicowany w zależności od klasy pralki). Bawi mnie też nieco ta walka na minuty. Czy 60-120 sekund robi tu aż tak wielką różnicę? Nie nabierajcie się więc na przechwałki o najszybszych programach codziennych, a przeanalizujcie ich możliwości względem załadunku czy stopnia zabrudzeń i typu tkanin.
  • Pranie intensywne/odplamianie – jeden z nielicznych programów do bardzo zabrudzonych rzeczy, na których widać uporczywe plamy. Korzysta z wyższych temperatur, zużywa więcej energii i zajmuje więcej czasu. Nadaje się zwykle do dość wytrzymałych rzeczy bawełnianych o trwałych kolorach. Niektóre pralki oferują rozszerzoną wersję odplamiania, która obejmuje kilkadziesiąt różnych rodzajów plam, np. czekoladę, krew, pot, olej, jedzenie, trawę, błoto, makijaż, kawę, ketchup, czerwone wino, dżem itd. Podzielone są na kilka grup. Po cóż takie rozdrabnianie się? Żebyśmy mogli dostosować czas i parametry cyklu do rodzaju zabrudzeń. Bywa przydatne. Przykładem jest chociażby StainExpert (BEKO), Automatyczne Odplamianie lub AntiStain (Bosch) czy Stain Type Selection (Sharp), ale wielu innych producentów gwarantuje w swoich lepszych pralkach bardzo wydajne odplamianie, które poradzi sobie z upierdliwymi zabrudzeniami.
  • Ciemne kolory – zapewne każdy z Was ma jakieś ciuchy w ciemniejszych kolorach. W moim przypadku większość szafy to zdecydowanie czarne i granatowe ubrania. W końcu wyróżniają się uniwersalnością… i nieco wyszczuplają. W każdym razie, ciemniejsze ubrania narażone są na blaknięcie, jak i odbarwianie. Dedykowany program odpowiednio o nie zadba. Zazwyczaj wymaga od nas jedynie odwrócenia prania na lewą stronę.
  • Jeansy – z czym Wam się kojarzy to słowo? Obstawiam, że ze spodniami, które są przetarte, cieniowane lub dziurawe – zależnie od gustu nabywcy. Jeansowa odzież to także bluzy, koszule, a nawet sukienki czy spódnice. Popularnym programem prania jest właśnie ten do jeansów. Też często zaleca się odwrócenie rzeczy na lewą stronę. Porównanie pralek z rankingu dowiodło, że nie każdy nowoczesny model oferuje tego typu program. A wtedy warto wiedzieć, jak prać jeansy, aby nie zmieniły fasonu i nie utraciły koloru.
  • Białe – wyróżnia się tym, że daje możliwość użycia wybielacza na bazie tlenu, żeby białe pozostało białe.
  • Jasne kolory – również możemy zazwyczaj użyć wybielacza, jak i odplamiaczy czy mocniejszych detergentów. Wszystko po to, aby jasne ciuchy nie uległy zszarzeniu czy zżółknięciu.
  • Delikatne/Jedwab – obie opcje zawarłem w jednym punkcie, bo mają ze sobą dużo wspólnego. Chodzi o lekko zabrudzone ubrania wykonane z materiałów wrażliwych na uszkodzenia. Oprócz jedwabiu (np. bluzki, topy, chusty, szale, apaszki, piżamy, a nawet szorty) również satyna, włókna mieszane czy inne delikatne wyroby tekstylne. Taki program cechuje się stosunkowo niską temperaturą, bardzo niskimi obrotami i malutkim załadunkiem. Wypada też, aby szedł w parze z użyciem odpowiednich detergentów, np. środka piorącego do delikatnych tkanin.
  • Wełna/pranie ręczne – sporo tkanin wełnianych nadaje się do prania ręcznego… chyba że nasza kochana pralka oferuje zoptymalizowany program do takich wyrobów. Zwykle nie ma problemów z wełną pochodzenia zwierzęcego, czyli z alpaki, owcy, angory (królików angorskich) czy lamy. Parametry prania można porównać do programu delikatnego. Wszystko po to, aby wełniane rzeczy się nie zbiegły. Cechą wyróżniającą ten program są dłuższe przerwy podczas cyklu, żeby ubrania chwile poleżały w roztworze środka piorącego. Opcja prania ręcznego zadba z kolei o delikatne rzeczy wykonane z innych materiałów. Niektóre pralki oferują także program do kaszmiru. Warto też zawsze spojrzeć na metki, aby upewnić się co do maksymalnej temperatury.

duże, wełniane rzeczy prosto po praniu

  • Wszystko na raz – wyobrażacie sobie, że bez patrzenia na rodzaj czy kolor materiału bez obaw wrzucacie wszystko do bębna? Tak działa program TOTAL CARE w pralkach Hoover. Gdzie tkwi haczyk? Chociażby w niższej temperaturze prania (30°C). Obsługuje przy tym połowę maksymalnego załadunku danego modelu.
  • Jedna rzecz/mini wsad – chodzi o szybkie pranie niewielkiego załadunku, np. do 1 kg. Przydaje się, gdy szybko musimy wyprać pojedynczą rzecz. Należy wyczytać w instrukcji zalecenia dotyczące ilości środka piorącego przy tym programie.
  • Koszule/bluzki – prosty i dość spokojny program do koszul i bluzek z bawełny, lnu, syntetyków czy mieszanek. Czasem korzysta z dodatkowych funkcji, które eliminują zagniecenia (efekt samowygładzania).
  • Sport/Fitness – przydatne dla osób aktywnie żyjących, które trenują, ćwiczą czy często biegają. Obejmuje głównie odzież sportową i rekreacyjną z mikrowłókien, ale też z dżerseju czy bawełny. Nie można w tym programie używać płynu zmiękczającego. Producenci często nawet zalecają dokładne wyczyszczenie szufladek i przegródek na detergenty z resztek takiego płynu. Warto wziąć sobie to do serca.
  • Pościel/bielizna pościelowa/kołdry – dość zróżnicowany program, więc zawsze warto rzucić na niego okiem, ponieważ jest całkiem istotny. Niektórzy producenci radzą, by używać w nim środka piorącego do delikatnych tkanin, a inni zalecają jedynie detergent w proszku. Program obejmuje pranie pościeli bawełnianej, z włókien syntetycznych czy mieszanek. Odpuścić należy rzeczy z jedwabiu i innych tkanin delikatnych. Lepsze programy tego typu zadbają również o tekstylia z wypełnieniem puchowym, poduszki, kapy, kołdry pikowane. Powinniśmy przestrzegać zaleceń na naszywkach i metkach, a większe rzeczy prać oddzielnie – maksymalny wsad i tak nie robi zwykle furory, więc wyboru raczej nie ma. Dodam, że często są przy okazji usuwane pyłki i mikroby. Właściwie to podstawa przy tym programie.
  • Pierze/puch – bardzo podobny do poprzedniej opcji. Często wchodzi w jej skład, ale czasem występuje też osobno. Dba o tekstylia puchowe. Rzecz jasna, muszą nadawać się do prania w pralce automatycznej. Puch nie powinien stracić swoich właściwości, a konkretniej odpowiedniej sprężystości. Przydatny program w nowoczesnych pralkach, bo nawet pranie puchowych kurtek nie jest wcale takie łatwe i oczywiste.
  • Duże rzeczy – pewien odłam dwóch poprzednich programów. Jak sama nazwa wskazuje, radzi sobie z większymi rzeczami. Mowa chociażby o kocach, narzutach, matach do łazienek, a nawet śpiworach.
  • Odzież wizytowa/business – wchodzi w skład delikatniejszych programów i nadaje się do lekko zabrudzonych koszul i bluzek. Co z poważniejszymi zabrudzeniami? Trzeba je wcześniej usunąć, bo taki program nie należy jednak do najwydajniejszych. Inaczej mógłby uszkodzić strukturę cienkiej odzieży.
  • Firanki/zasłony – zazwyczaj wymusza konieczność użycia prania wstępnego. Dobry program tego typu wyczyści zarówno ciężkie zasłony dekoracyjne, jak i lekkie firanki. Obejmuje także delikatniejsze materiały, więc najczęściej pierze w zimnej wodzie. Nawet przed użyciem go firanki i zasłony można wymoczyć – również w zimnej wodzie. Zalecam tak zrobić w przypadku większych zabrudzeń. Szczegóły opisałem w poradniku: Jak prać i wybielić firanki?
  • Outdoor/outdoor z impregnacją – całkiem ciekawy program do tkanin funkcjonalnych, często wodoodpornych, ale też wiatroodpornych czy oddychających. Co można właściwie do nich zaliczyć? Koszulki biegowe, sztormiaki, spodnie snowboardowe, różne kombinezony – właściwie większość rzeczy, które wykazują odporność na działanie czynników atmosferycznych. Oddychalność tkanin gwarantuje impregnacja. Przydadzą się specjalne środki piorące do tego typu materiałów. Doradzam przy okazji dokładne wyczyszczenie szufladki/przegródki z płynu zmiękczającego, jeżeli wcześniej się w niej znajdował.
  • Szybkie pranie – takie moje najogólniejsze nazewnictwo, które w pralkach występuje zwykle pod słowami „szybki”, „express”, “super krótki” itp. Przyspieszone programy tego typu nadają się do lekko zabrudzonych rzeczy i obsługują stosunkowo niewielki wsad. W zamian gwarantują bardzo szybkie pranie, np. w kwadrans, a nawet nieco krócej. W praktyce bardziej służą do odświeżania ciuchów niż gruntownego prania. Czasem okazują się jednak pomocne. Producenci idą też w kierunku pewnej hybrydy szybkiego prania z praniem codziennym. Czas cyklu oscyluje wtedy wokół 30 minut i niejako łączy zalety obu tych opcji.

program przyspieszonego prania na 30 minut

  • Program antyalergiczny – alergia różne ma oblicza. Niektórzy strasznie przez nią cierpią. Kaszel, katar, duszności, wysypka itp. Producenci najlepszych pralek dbają o alergików specjalnym programem. Obejmuje głównie wytrzymałe tkaniny z bawełny czy lnu. Trwa dość długo (musi bardzo dokładnie wypłukiwać pranie) i bierze sporo energii, ale usuwa drobnoustroje i pyłki. Gwarantuje dodatkowe płukanie. Przydatna opcja dla osób z alergiami skórnymi.
  • Odzież niemowlęca/ubranka dziecięce – w pewnym sensie odłam poprzedniego programu, gdyż działa na podobnej zasadzie. Obejmuje ubranka z bawełny i lnu. Skupia się na precyzyjnym wypłukiwania detergentu oraz piany, żeby skóra malucha była bezpieczna. Warto jednak przy tym wiedzieć, jak prać ubranka dla noworodka, aby były dla niego bezpieczne.
  • Krochmalenie – opcja np. do serwetek czy odzieży roboczej, które muszą zostać wykrochmalone. Wyróżnia się często sporym załadunkiem maksymalnym. Nie powinno się przesadzać z maksymalnymi obrotami, gdy w bębnie znajdują się materiały podatne na zagniecenia.
  • Program dla posiadaczy zwierząt – mam tu głównie na myśli funkcję Pupil, która pojawia się w pralkach BEKO. Muszę przyznać, że idzie w parze z całkiem pokaźną listą programów. Na czym polega? Rozluźnia włókna podgrzaną wodą, żeby pozbyć się sierści, i mocno skupia się na wielokrotnym płukaniu oraz odwirowywaniu. Wydłuża więc cykl prania, potrzebuje więcej energii i nie obchodzi się tak delikatnie z ubraniami. Mimo wszystko niektórym może się przydać. Czy nie lepiej jednak przed praniem przejechać ciuchy rolką do czyszczenia? Taka funkcja pomocnicza nie powinna stać przecież wysoko na liście priorytetów przy wyborze najlepszej pralki.
  • Obuwie – pranie butów w pralce? Możliwe, ale tylko w przypadku obuwia, które jest do tego przystosowane (a większość nie jest). Zazwyczaj chodzi o dość lekkie buty sportowe, np. trampki. Producenci dość rzadko decydują się na taki program, gdyż jest raczej mało przydatny.
  • Czyszczenie bębna – sprytny i przydatny program specjalny. Najlepiej, gdy idzie w parze z automatycznym przypomnieniem, kiedy trzeba go uruchomić. Ogólnie biorąc, czyścić bęben trzeba dość regularnie, np. co miesiąc. Jeżeli preferujecie niskie temperatury prania (40°C lub niżej), to zwróćcie szczególną uwagę na jego obecność, bo będzie częściej potrzebny. Program korzysta z wysokich temperatur. Eliminuje zabrudzenia, pleść, grzyby, alergeny oraz niepożądane zapachy. Pełna higiena.
  • Pranie nocne/ciche – nie znam zbyt wielu osób, które piorą w nocy, ale tego typu programy też się pojawiają. Polegają na redukcji obrotów i wyłączeniu sygnału zakończenia prania. Cicho, skutecznie i uniwersalnie, bo obejmuje zarówno bawełnę, jak i syntetyki i włókna mieszane. Pamiętajcie, że nocne taryfy za prąd bywają korzystniejsze. Jeżeli pranie nocne idzie w parze z dostępnym programowaniem startu/opóźnieniem startu (swego rodzaju harmonogram; możliwość zaplanowania godziny startu cyklu), to może warto czasem zaplanować pranie na noc?

Producenci pralek często używają swoich własnych nazw dla poszczególnych programów, ale w zasadzie każdy z nich można spokojnie przypisać pod którąś z powyższych opcji.

Jak wybrać dla siebie najlepsze programy prania?

No, jest tego w piz… sporo. Warto więc po raz kolejny zastanowić się, jak rozsądnie dobrać coś dla siebie z przedstawionej listy.

Trik jest podobny jak przy funkcjach. W pierwszej kolejności rozważcie, co najczęściej pierzecie, na którym programie najbardziej Wam zależy. Zróbcie swoją listę i porównajcie z moją, a następnie z pralkami, które wpadły Wam w oko.

W drugim kroku pasowałoby jakoś sprawdzić, czy dany program rzeczywiście dobrze się sprawdza. Jak to jednak zrobić, pomijając wartościowe i niezależne opinie czy testy? No cóż, w dość prosty sposób.

CZYTAJCIE CHOLERNE INSTRUKCJE OBSŁUGI – poważnie. W przypadku doboru programów jest to kluczowe źródło wiedzy przed zakupem najlepszej dla siebie pralki.

Wiecie… producenci pralek w opisach produktowych ukrywają sporo rzeczy. Wszystko przedstawiają w dobrym dla siebie świetle. Na papierze (jak również na filmikach promocyjnych czy reklamach w TV) wszystko wygląda cudownie. A rzeczywistość bywa brutalna. Mamy jednak do czynienia z kategorią dużego AGD. W podręczniku użytkowania lub na karcie produktu ukryć już się pewnych rzeczy nie da. Wykorzystajmy to.

Wiedzcie, że programy o takim samym przeznaczeniu mogą prezentować się zupełnie odmiennie w przypadku różnych producentów. Nie chodzi mi nawet o precyzję, efektywność. Chodzi o podstawowe parametry, które wyczytacie z instrukcji, czyli np. maksymalny wsad, maksymalna temperatura, szacowany czas cyklu, zalecane obroty wirowania, dodatkowe funkcje, które możemy użyć przy danym programie. Niezwykle istotne informacje, prawda?

Taki Bosch często zawiera też całkiem cenne wskazówki. Odnoszą się chociażby do sugerowanego detergentu, którego powinniśmy użyć.

Analiza instrukcji obsługi przed zakupem stanowi bardzo rozsądny krok. W przypadku sprawdzania programów wręcz obowiązkowy (jeżeli chcecie dobrze wydać pieniądze), ale i sporo innych aspektów naświetli.

Budowa pralek

Aspekty zakupowe zaczepiają też o samą budowę pralek automatycznych i ich poszczególne części. Mają w końcu niebagatelny wpływ na żywotność urządzenia, a nas interesują najmniej awaryjne pralki. Czy są tu jakieś innowacje, cechy wyróżniające? A może sporo marketingowej papki? Prześledźmy to.

Silnik pralki

Zdecydowanie jedna z podstaw. Sporo osób wklepuje w Google hasła typu ranking niezawodności pralek. Problem w tym, że takiego rankingu nie da się stworzyć… choć można nieco zbliżyć się do zaspokojenia ciekawości internautów.

Każdemu z nas zależy na zakupieniu urządzenia, które się nie zepsuje. Marzą nam się najbardziej wytrzymałe i najmniej awaryjne pralki. Starałem się więc umieszczać w klasyfikacji sprawdzone konstrukcje z bezawaryjnymi silnikami, które spoczywają u moich znajomych czy u mnie w domu.

Wracając do specyfiki silnika, bo to on właściwie w największym stopniu wpływa na niezawodność, zawieszony jest na amortyzatorach i sprężynach.

Zapewne ciekawi Was to, jaki rodzaj silnika w pralkach jest najlepszy? Bezszczotkowy/inwerterowy, bo tak to teraz modnie jest nazywane.

Być może niektórych rozczaruję, ale ja nie widzę większej rewolucji w postępie silników pralek, poważnie. Brak szczotek (jak to było w przypadku silników komutatorowych) to pewien krok, ale zdania są już podzielone w przypadku silników indukcyjnych w porównaniu z inwerterowymi.

W praktyce często różnice pomiędzy nimi są nieznaczne, a układy indukcyjne znane są przecież od kilkudziesięciu lat. Niektórzy zresztą twierdzą, że to właściwie to samo, że jedyną różnicą jest obecność falownika czy więcej elektroniki, a nowe hasła z „inverter” stanowią marketingową papkę. Mało tego, ze względu na wspomniany przed chwilą falownik, trafiłem nawet na określenie „silnik falownikowy”. Sam go chyba użyłem w przypadku jednej pralki z górnym wsadem.

Ludzie wierzą też w napęd bezpośredni zamiast paskowego. Wtedy silnik jest zintegrowany z bębnem i teoretycznie nie ma żadnych pasków. Zyskuje na niezawodności. W praktyce nie jest to żadna rewolucja, a czasem dochodzi do subtelnych przekłamań w tym aspekcie. Niektóre awarie stają się też wtedy trudniejsze do naprawy, choć rzeczywiście mogą zdarzać się rzadziej.

Powiedzmy sobie szczerze, większość ludzi nie interesuje się zasadą działania silników pralek czy szczegółowymi mechanizmami. Z moich obserwacji i wiedzy wynika, że do czynienia mamy głównie z marketingową papką. Producenci wkuwają nam do głów, że brak szczotek, napęd bezpośredni i układy inwerterowe to cud techniki. W praktyce wcale tak nie jest.

Trzeba długo studiować to zagadnienie, bardzo głęboko szukać pewnych informacji i najlepiej przesłuchiwać samych producentów, żeby wszystko dokładnie rozróżnić i zrozumieć. Na końcu i tak dojdzie się do wniosku, jak bardzo firmy mydlą nam oczy. Polityka części zamiennych jest dla klientów okrutna. Zespoły piorące coraz częściej nierozbieralne. Gdzie tu ta niezawodność?

Jakaś złota rada? No cóż, żadna nie przychodzi mi do głowy. Możecie spojrzeć na gwarancję dawaną na silnik i poszczególne części. Niektórzy producenci zapewniają 10 lat gwarancji, choć zawsze warto dopytać, co dokładnie obejmuje i jak rzetelnie działa serwis. Do haseł reklamowych związanych z niezawodnością silnika nowej generacji podchodźcie z dystansem.

Cały ten akapit mógłbym w zasadzie skrócić i sprowadzić do jednego – wybierając silnik, jak najbardziej możesz zdecydować się na taki bezszczotkowy, ale nie nabieraj się na hasła reklamowe z niezawodnymi i rewolucyjnymi inwerterami. Nie są wcale tak nowoczesne i idealne, więc podejdź do sprawy z dystansem.

Łożyska

Niesamowicie newralgiczna część każdej pralki – łożysko. Tu pewna rada się znajdzie. Dobrze, gdy zespół piorący jest rozbieralny, a łożyska wymienne (czyli nie są na stałe zamontowane w wannie pralki). Ewentualna naprawa będzie mniej kłopotliwa (przynajmniej dla kogoś znającego się na rzeczy) i zapewne tańsza.

Niektórzy na pierwszym miejscu stawiają ten atut, co wcale mnie nie dziwi. To właściwie pewne, że po kilku latach intensywnego użytkowania łożyska się wyrobią. Zużycie prądu wtedy wzrośnie, a efektywność czy kultura pracy spadną. W ekstremalnych przypadkach dochodzi do wycieku i powstania brązowo-rdzawych plam na pranych ubraniach.

Z drugiej strony wydaje mi się jednak, że producenci pralek tak trochę niechętnie stosują to udogodnienie konstrukcyjne. Parę chwil temu zresztą o tym wspominałem. Firmy dobrze wiedzą, że bardziej opłaci im się bardziej zintegrowany układ niż taki rozbieralny. Wyższe ceny części zamiennych, wyższe kwoty za serwisowanie, częstsze kupowane nowych modeli…

Wciąż jednak spotkamy na rynku sporo pralek automatycznych z wymiennymi łożyskami. W moim rankingu ich nie zabrakło. Mam coś jeszcze. Aktualna lista pralek z wymiennymi łożyskami przedstawia szczegółowe informacje na temat urządzeń piorących z tym udogodnieniem.

Od razu też coś dodam. Jeżeli jesteście na końcowym etapie zakupu którejś z pralek, to posprawdzajcie w necie dostępność i ceny poszczególnych części. Kiedyś taka informacja może okazać się niezwykle ważna, choć nie powinno to nastąpić zbyt szybko, jeżeli zaufacie moim zestawieniom.

Grzałka

Część, która nagrzewa wodę do temperatury ustawionej przez regulator. Z pozoru mało skomplikowana, ale ma jednak ogromne znaczenie przy każdym cyklu prania.

Chyba każdy z nas wie, jak wygląda grzałka pralki. Wszystko za sprawą reklam środków do ich pielęgnacji, które kiedyś co chwilę pojawiały się w telewizji. Pamiętacie te czasy? Aktualnie pralki nie mają tak wielkich problemów z korodującymi grzałkami.

Pewne patenty oraz rozwiązania i tak się pojawiają. Przykład stanowi grzałka ceramiczna Plus od Samsunga, która jeszcze skuteczniej walczy z osadem z wapnia. BEKO często stosuje natomiast grzałki niklowane, które również mają lepiej walczyć z kamieniem czy nieoczekiwanymi awariami. Candy chwali się, że Boost Heating System powoduje natychmiastowe nagrzewanie się grzałki.

Bęben

Czy w bębnie pralki może być coś bardziej intrygującego? Pewne bajery dostrzegam. Dość praktycznym udogodnieniem jest wewnętrzne i bezobsługowe oświetlenie LED, dzięki któremu żadna skarpetka nie zostanie zapomniana.

Producenci wpadli też na jakże misterny plan wprowadzania unikalnych faktur/przetłoczeń na bębnie.

Wiecie, to wyglądało mnie więcej tak, że ktoś kiedyś wpadł na taki pomysł i go opatentował. Reszta podchwyciła, nieco zmodyfikowała wzór i wprowadziła jako swoje autorskie rozwiązanie, żeby tylko móc wpisać na kartę produktu kolejną „zaletę”.

bęben dobrej pralki o dość prostej fakturze

Ciężko jednak ocenić w tym przypadku przydatność. Mogę jedynie stwierdzić, że ryzyko zmechaceń zapewne nieco spadnie. Z pewnością nie powinno to stać wysoko na liście priorytetów przy wyborze dobrej pralki.

Chcecie jakieś przykłady? Wymienię Soft Drum i Pearl Drum (delikatne przetłoczenia; Amica), SoftCare (struktura plastra miodu; Miele), WaveActive (wzór fal; Gorenje), Bubble Drum (Sharp) czy Gentle Wave (Grundig). W niektórych Samsungach zauważymy również  tłoczoną powierzchnię z głęboko osadzonymi otworami odpływu wody – nie zasysają dzięki temu tkanin (ubrania nie będą zmechacone) – jak również wzór Diamond (niewielkie przetłoczenia w kształcie diamencików).

Coś podobnego do powyższych, ale jednak wyróżniającego się, wymyślił oczywiście Bosch. Chodzi o system VarioDrum, który zastąpił VarioSoft (dość prosty wzór w kształcie kropli wody). Perforacje bębna wykonane zostały w falistej strukturze, ale to nie wszystko. Na bębnie pojawiają się asymetryczne łopatki. Zabierają więc troszkę pojemności, ale kierują ciuchy do środka. Dzięki temu lepiej dbają o delikatniejsze materiały – nie rozciągają ich. Nieznacznie wzrasta też skuteczność prania.

Najważniejsze właściwie, żeby bęben był wykonany solidnie, choć praktycznie zawsze wykonuje się go ze stali nierdzewnej. Aspekty dotyczące jego ładowności i pojemności mieliście już omówione wcześniej w tym materiale, więc tajemnic żadnych nie ma.

Trudniej jednak czasem dojść do równie istotnych informacji, a mianowicie do tego, czy komora bębna jest klejona czy skręcana (właściwie podobna sytuacja do łożysk). Sklejana komora stanowi prostsze, ale gorsze rozwiązanie, bo naprawa będzie droższa; często wręcz zupełnie nieopłacalna, jeżeli okres gwarancji minął. Nic dziwnego, że niektórzy nazywają takie nierozbieralne urządzenia pralkami jednorazowymi.

otwory odpływowe w bębnie z bliska

Wspomnę jeszcze o ruchach bębna. Tutaj akurat napęd bezpośredni, o którym pisałem całkiem niedawno, bo przy akapicie o silnikach, pokazuje pewne atuty. Sporo osób pisze o nim na forach internetowych, więc zainteresowanie wzbudza duże.

6 Motion od LG wprawia bęben w ruch w wielu kierunkach. Umożliwia np. rolowanie, kołysanie czy upuszczanie ciuchów w trakcie cyklu. Po cóż taka gimnastyka? Żeby jeszcze lepiej dopasować się pod typ wybranego programu.

LG dzieli sześć unikalnych ruchów pod dwa rodzaje prania – potężne (do mocnych tkanin, które są w znaczącym stopniu ubrudzone) i delikatne (dla lekko zabrudzonych ubrań o mniej trwałych włóknach). Czy jest to jednak rzeczywiście przydatne? Ciężko stwierdzić, a osobiście raczej nie przykładałbym do tego większej wagi.

A co z flagowym rozwiązaniem od Samsunga, czyli QuickDrive? Jedno jest pewne – to rzeczywiście coś nowego. Do głównego bębna dołączył bowiem niezależny pulsator, czyli taka tylna płyta, która obraca się w przeciwnym kierunku. Nowość polega na tym, że ciuchy w bębnie przesuwają się również do przodu i do tyłu. Czy jest to jednak tak bardzo efektywne? Znów mam duże wątpliwości i raczej odradzam dopłacanie do QuickDrive.

A bęben w pralce ładowanej od góry? Różnica polega na tym, że montowany jest pionowo. Często potrafi się automatycznie pozycjonować lub układać tak, aby wygodniej wyjmować z niego ciuchy.

Drzwiczki

Pozornie mało znaczący element, prawda? Mają się tylko otwierać, być szczelne i się nie zepsuć. Blokowane są zamkiem elektromagnetycznym. Dostrzegam jednak kilka cech, które zwiększają komfort użytkowania.

Niektóre urządzenia dają nam możliwość swobodnej zmiany kierunku otwierania, co w ciaśniejszych pomieszczeniach może się stać przydatne.

Jeżeli wspomniałem o otwieraniu drzwi, to istotny jest maksymalny kąt, na jaki się otwierają. Wkładanie i wyjmowanie większych rzeczy, np. pościeli, będzie łatwiejsze. Jaka wartość jest więc godna uznania? Polecam 180 stopni, zresztą na więcej nie ma, rzecz jasna, szans, patrząc na kanciastą bryłę, jaką jest pralka ładowana od frontu.

Jeżeli naprawdę często pierzecie ogromniaste rzeczy, to wyższy priorytet przypiszcie też średnicy okna. Potrafią przekraczać grubo ponad 30 cm, co ułatwi nam sprawę.

Coś jeszcze? Pewnie. Dobrze, gdy zewnętrzna powierzchnia drzwiczek, a w zasadzie okna pralki, jest gładka, bez jakichkolwiek wystających elementów (np. śrub). Nie zwiększa się w ten sposób głębokość konstrukcji, a i samo czyszczenie tego typu powierzchni staje się łatwiejsze. Dodając do tego użycie właściwie jednego kawałka tworzywa, nic nie powinno przy okazji skrzypieć czy piszczeć.

Pralki Candy oraz Hoover przykuły natomiast moją uwagę wysoko umieszczonym oknem załadunkowym. Ukłon w stronę wyższych osób, które nie będą musiały się tak schylać przy wkładaniu/wyjmowaniu odzieży.

Na końcu wspomnę o klamce, którą chwytamy, żeby otworzyć drzwiczki. Czasem zdarza się niestety tak, że jest wykonana z łamliwego plastiku. Niby pierdoła, ale strasznie upierdliwa, bo jeżeli taka klamka pechowo się ułamie, to nie otworzymy pralki.

Boczne ściany

Chodzi konkretniej o design bocznych ścianek obudowy pralki, gdyż wyróżniamy kilka rozwiązań. Na czym polegają i w czym pomagają? Już tłumaczę.

Producenci przekonują nas, że boczne ściany w kształcie litery S lepiej tłumią hałas i powstające podczas prania drgania. Czy to prawda? Jest to dość powszechne rozwiązanie, które rzeczywiście może nieco polepszać kulturę pracy sprzętu. Nie przesadzałbym jednak z nadmiernym optymizmem co do tego udogodnienia.

Spotkamy się także z tajemniczo brzmiącą obudową boomerang (np. w niektórych pralkach Amica). Na ściankach pojawia się kilka łuków, i to dość sporych. Nie wyglądają – jak na moje oko – zbyt pięknie, ale ich zadanie jest podobne do „eski”. Mają tłumić drgania i hałas.

StableTech od Gorenje to z kolei wzór w kształcie kilku dość cienkich wężyków, które nie pozwalają pralce wibrować na boki. AntiVibration Design w pralkach Siemens opiera się natomiast na kilku okrągłych wytłoczeniach, izolując i tłumiąc drgania podczas wirowania.

Nóżki

Powinny być regulowane (a konkretniej ich wysokość), żebyśmy łatwo i dokładnie wypoziomowali pralkę. Najlepszą opcją są więc cztery z osobna regulowane nóżki, choć czasem tylko jedna para daje taką możliwość. Warto rzucić na to okiem.

Pralki ładowane od góry wyróżniają się niejednokrotnie rolkami, które umożliwiają komfortowe przesuwanie urządzenia.

Panel sterowania

Postęp technologiczny spowodował rozpowszechnienie czujników dotykowych, które hurtowo są wpychane na panel sterowania coraz to liczniejszej grupy urządzeń. Pralek też nie ominęły.

Nie może więc nikogo dziwić fakt, że panele sterowania nowoczesnych pralek automatycznych są często dotykowe. Prawda jest taka, że zdecydowana większość modeli ma bardzo fajnie opisane programy i funkcje oraz czytelne wyświetlacze. Nikogo nie powinno to przerosnąć, bo obsługa jest zazwyczaj bardzo intuicyjna.

pokrętło na panelu sterowania służące do ustawiania programów pralki

We wszystkim pomaga dość duże pokrętło, które znajduje się zazwyczaj na środku panelu sterowania. Za jego pomocą wybieramy program prania.

Po raz kolejny warto zajrzeć do instrukcji obsługi (nawet przed zakupem), żeby zaznajomić się z ikonkami czy podpowiedziami, które ukazują się na wyświetlaczu. Zawsze może to nieco wyjawić nam o stopniu skomplikowania obsługi, ale tak jak już pisałem, nikt nie powinien mieć z tym już problemów. Pralki przeprowadzają nas przez swoje programy i funkcje niczym rodzin przechodzący z dzieckiem przez drogę.

A co z samym wyświetlaczem? Ja lubię czarne ekrany LED, gdyż zapewniają czytelniejsze cyfry i powiadomienia. Prezentują się też nowocześniej niż prostsze wyświetlacze TFT. Zagadnienie raczej mniej istotne, chyba że ktoś ma problemy ze wzrokiem i wymaga lepszego ekranu na pralce.

czarny wyświetlacz na panelu sterowania pralki BEKO

Ciekawie do sprawy podeszło Candy, serwując w swoich lepszych pralkach okrągły panel sterowania – Smart Ring. Pomógł z pewnością w zaaranżowaniu wyżej umieszczonych drzwiczek, o których wcześniej pisałem. Czy jest jednak tak intuicyjny? Sprawa dyskusyjna. Osobiście wolę bardziej rozbudowane panele z pokrętłem od programów. Mniej przebijania się przez wiele ustawień czy podmenu.

W tym punkcie wspomnę jeszcze o języku menu. Powinien być nim polski, choć większość z Was z angielskimi powiadomieniami i opisami programów nie miałaby zapewne problemu.

Dodam jednak, ze znam pewną grupę pralek, które są u nas sprzedawane, a obsługują język… włoski. Owszem, jest bardzo ładny, ale lepiej się go uczyć z pasji niż z konieczności obsługi pralki, prawda? Zawsze więc dla pewności sprawdźcie język menu, szczególnie gdy urządzenie oferuje sporo programów i nowoczesnych funkcji.

Materiał wykonania obudowy

Pewna grupa ekskluzywnych pralek, np. firmy Miele, może pochwalić się emaliowanym frontem. Co to nam właściwie daje? Przede wszystkim pralkę dużo trudniej zarysować.

Producent twierdzi, że odporność obejmuje także kwasy, zasady czy korozję, a także znacząco ułatwia czyszczenie takiej powierzchni.

Wymiary i waga

Gabaryty pralki ściśle wiążą się z jej ładowności, no i rodzajem. Inaczej zbudowane są modele ładowane od frontu, a inaczej te ze wsadem od góry. Wymiary trzeba koniecznie sprawdzić przed zakupem, choć jest to dla Was zapewne oczywiste.

Nie zapomnijcie przy tym o sprawdzeniu długości kabla przyłączeniowego, jeżeli zagospodarowane miejsce na nową pralkę jest znacznie oddalone od gniazdka.

Pewien problem pojawia się z głębokością. Niektórzy producenci wyliczają ją wraz z elementami wystającymi, a inni bez nich. Czasem łatwo jest jednak znaleźć rysunki techniczne z dokładnymi wymiarami, a i w instrukcjach obsługi bywają tego typu informacje. Dużo częściej powinny być też jasno podawane w danych technicznych.

Sam kiedyś naciąłem się na nieco oszukaną głębokość. Wyczytałem ze specyfikacji, że wynosi ona dokładnie tyle samo, co w przypadku poprzedniej pralki. Jakież było moje zdziwienie, gdy po zakupie spostrzegłem, że coś tu się nie zgadza. Montaż nieco się skomplikował. Musiałem troszkę powyklinać pod nosem i pokombinować. Dokładnie sprawdzajcie więc głębokość, a w razie wątpliwości napiszcie maila do producenta.

Tak przy okazji, jeżeli podczas instalacji nowej pralki w swoim domostwie chcecie zaoszczędzić trochę czasu i nerwów, to zapraszam tutaj: Jak prawidłowo podłączyć pralkę?

Co z wagą? Duże AGD musi swoje ważyć, szczególnie w przypadku pralek. Producenci celowo dodają żeliwne elementy wewnątrz. Po co? Bynajmniej nie po to, żeby wkurzyć gości od przeprowadzek. Chodzi o stworzenie w ten sposób przeciwwagi. Bez niej urządzenie mogłoby się nieoczekiwanie przemieszczać, szczególnie w trakcie wirowania.

A co z designem i kolorystyką?

Wygląd zewnętrzny pralki nie ma dla mnie większego znaczenia i tak radzę do tego podchodzić. Ładne pralki to nie zawsze dobre pralki. Ranking prezentował kilka z pozoru nudnie wyglądających konstrukcji, które jednak pod względem funkcjonalności czy niezawodności były wyborne.

mała i całkiem ładna pralka BEKO w ciągu szafek kuchennych

Znajdzie się pewnie klientela, która szuka pralki automatycznej w innym kolorze niż biel. Czarne, grafitowe, szare/srebrne – nie jest ciężko znaleźć urządzenie w tej kolorystyce. Ba, znam nawet kilku producentów, którzy jeszcze bardziej świrują z barwami, oferując czerwone pralki.

Nieco elegancji dodać mogą chromowane elementy, chociażby wokół okna z drzwiczkami. Problem w tym, że najlepsze wrażenie robią na obudowach o ciemniejszym kolorze.

Zabezpieczenia spotykane w pralkach

Kupa elektroniki, sporo wody i duże AGD. Co wychodzi z tej mieszanki? Wysokie ryzyko różnego rodzaju awarii. Czasem mały problem może się po chwili przerodzić w duży problem, a tego nikt nie chce.

Nic dziwnego, że nowoczesne pralki automatyczne oferują liczne zabezpieczenia. Niektóre całkiem sprytne. Zawsze zalecam spojrzeć na nie. Co najbardziej się przyda? Czego nie ominąć? Spójrzcie sami:

  • Zabezpieczenie przed zalaniem – jedna z podstaw. Producenci mają swoje sposoby, żeby nigdy nie doszło do zalania naszej łazienki czy kuchni. Jednym z nich jest podwójny wąż dopływowy (wewnętrzny i zewnętrzny), którego zawór (lub też elektrozawór) z pomocą sprężyny zamyka dopływ wody w razie awarii. Innym wyjściem są czujniki, które kontrolują poziom wody. Podobnie działa presostat. Taki swego rodzaju ochroniarz, który gdy tylko zauważy, że wody jakimś cudem jest za dużo, to prosi o pomoc pompę. Ona zaś szybko wypompowuje nadmiar cieczy – i po problemie. Nowoczesne pralki oferują nawet technologię sensoryczną, która wykrywa najmniejsze przecieki. Dodam jeszcze, że przy zabezpieczeniach typu AquaStop producenci zachęcają nas do kupna gwarancją na ten dodatek. Obejmuje cały okres użytkowania urządzenia! Potwierdza to jednocześnie skuteczność ochrony przed zalaniem – inaczej pewnie żadnej dodatkowej gwarancji na ten element by nie było, prawda?
  • Blokada drzwi – korci Was czasem otwarcie drzwi pralki, gdy cykl wchodzi na ostrzejsze wirowanie? Nie? Nieważne. Istotne jest bowiem w tym punkcie to, żeby pralka blokowała taką możliwość. Robi to w sposób termiczny lub elektromagnetyczny. Ten drugi niesie za sobą korzyść, gdyż drzwiczki otworzymy niemal natychmiastowo po skończonym cyklu lub w przypadku pauzy i chęci dorzucenia ciuchów – o ile taka funkcja jest do dyspozycji.
  • Zimne drzwi – czasem pierzemy ubrania w dość wysokich temperaturach. Pralka się od nich nagrzewa. Jeżeli po naszym domostwie latają ciekawie świata dzieci, to gdy trafią przed pralkę, będą pewnie chciały dotknąć lub popukać sobie w szybkę. Mogą się wtedy oparzyć, chyba że producent był tak miły i zapewnił odpowiednią izolację. Ciekawym rozwiązaniem jest osłona z poliwęglanu, która przy okazji urozmaica design pralki.
  • Blokada przed dziećmi/przycisków/ustawień – dzieciaki uwielbiają także przyciski i wyświetlacze. Są ich ciekawe, nie zdają sobie często sprawy z konsekwencji, więc z chęcią naciskają je. Pralka z blokadą rodzicielską pozostanie wtedy niewzruszona. Zabezpieczenie polega zazwyczaj na naciśnięciu i kilkusekundowym przytrzymaniu prostej kombinacji przycisków. Pralki dla rodzin często oferują to udogodnienie, chociaż… zawsze można wypiąć kabel z gniazdka. O ile sobie przypominam, mnie wystarczyło w dzieciństwie jedno surowe ostrzeżenie od ojca, żeby nie majstrować przy pralce. O dziwo, posłuchałem.
  • Zabezpieczenie przed pianą – polega na kontroli piany. Gdy jest jej za dużo, pralka włączy dodatkowe płukanie. Dzieje się tak wtedy, gdy przesadzimy z ilością detergentu, a to czasem się zdarza, gdy nie mamy autodozowania do dyspozycji. Inteligentne czujniki piany chronią także urządzenie przed wyciekiem.
  • Kontrola napięcia/przepięciowa – monitoruje wahania napięcia w trakcie trwania cyklu, a dodatkowo wykrywa przerwy w dostawie prądu. Gdy pechowo tak się stanie, pralka automatycznie wznowi pracę po zażegnaniu problemów z brakiem energii elektrycznej.
  • System czyszczenia szuflad – mogłem go równie dobrze umieścić w akapicie z funkcjami, ale tu mi jakoś bardziej pasował. Chodzi np. o system Stay Clean (pralki Samsung). Polega na dodatkowej szufladzie na środku, która czyści sąsiadujące podajniki na detergent. Zapewnia im czystość i pełną higienę, wypłukując resztki detergentów. Całkiem sprytne rozwiązanie dla leniwych.
  • System wyrównywania braku równowagi/kontrola wyważenia wsadu – równomiernie rozkłada wsad, co ułatwia precyzyjne pranie, jak i zapobiega potencjalnym awariom urządzenia. Warto przy okazji pamiętać o kalibracji pralki co kilkadziesiąt cykli prania, jeżeli daje ona nam taką możliwość. Cały proces jest łatwy. Polega zwykle na wyłączeniu zasilania i przytrzymaniu kombinacji przycisków. Po raz kolejny warto więc zajrzeć do podręcznika użytkowania.
  • Inteligentna diagnostyka – przy funkcjach trochę narzekałem na kompatybilność pralek ze smartfonem, ale tutaj akurat czasem się przydaje. Zdalna diagnostyka pozwala wykryć drobniejsze awarie i przypomina o regularnej konserwacji urządzenia.
  • Powłoka antybakteryjna – jeżeli już się pojawia, to zazwyczaj w przegródkach na detergent. Eliminuje powstawanie pleśni oraz nieprzyjemne zapachy. Może też występować we wnętrzu pralki pod postacią powłoki z jonów srebra. Gwarantuje praniu sterylność.

Sporo tego zwykle, więc teoretycznie ryzyko zalania mieszkania czy innych nieszczęść jest niewielkie. Żeby nie przysporzyć sobie nieoczekiwanych usterek czy awarii, zawsze warto jednak wiedzieć, jak dbać o pralkę. Nic nie zastąpi bowiem zdrowego rozsądku i odpowiedniej wiedzy.

Klasa skuteczności prania

Co?! Dopiero teraz gość zamierza o tym coś napisać?! Na końcu poradnika zakupowego?! Spokojnie, nie linczujcie mnie jeszcze, już wszystko tłumaczę.

Chodzi o to, że wymogi Unii Europejskiej i stosowne etykiety wymusiły podawanie pewnych parametrów. Z ich dużej części zupełnie nic nie wynika. Udowodniłem Wam już, że klasa energetyczna czy wirowania wcale nie mówią wszystkiego. Tak samo jest z klasą skuteczności prania. To nie jest oczywiście wina samych rozporządzeń, a bardziej specyfika etykiet czy kart produktowych. Przekazują sztywne parametry.

Jeżeli ktoś nie zna się na pralkach, to może pomyśleć, że jest to absolutnie najważniejszy parametr. Wiąże się przecież z wydajnością/efektywnością usuwania zabrudzeń. Teoretycznie tak, ale… w zasadzie każda pralka może „pochwalić” się najwyższą klasą skuteczności prania, czyli A. Pewnie nie jest to żadne wyzwanie dla producentów, nawet w przypadku tanich pralek.

Jak więc w praktyce ocenić efektywność prania? Jest to przecież podstawa. Odpowiedzi macie w poprzednich akapitach. Polecam przede wszystkich część o funkcjonalnościach, a także programach prania.

Dodam jednocześnie, że pralki, które czekają na nas w sklepach, nie mają raczej większych problemów z większością zabrudzeń, również tych bardziej uporczywych. Czasem musimy jedynie skorzystać z prania wstępnego czy intensywnego, ale samą efektywność oceniam w większości przypadków bardzo dobrze, właściwie wzorowo.

Właśnie z tych powodów dopiero na końcu napisałem o klasie prania. Wychodzi bowiem na to, że ten sztywny i nudny parametr, który wciąż często jest podawany w specyfikacjach, nie ma żadnego znaczenia.

Najlepsi producenci pralek – na kogo postawić?

Czas na analizę renomy producentów. W przypadku sprzętu dużego AGD stanowi to zawsze dość interesujący punkt programu. Czy na rynku pralek można wskazać mocnego lidera? Raczej nie. W ogóle wydaje mi się, że ludzie za bardzo przywiązują się do marek lub też są do nich niepotrzebnie uprzedzeni.

Nie ma również co przesadnie patrzeć na negatywne opinie i recenzje, no chyba że jest ich naprawdę sporo o danej pralce lub wydają się być logicznie uargumentowane.

Nigdy jednak nie wiemy, jak dana osoba użytkowała pralkę. Może dobrze jej nie wypoziomowała? Może nie dbała o odpowiednią konserwację? Nie wiemy tego, więc kierujmy się faktami. W części rankingowej i poradnikowej zaserwowałem Wam porządne źródło wiedzy. Lepiej poświęcić czas na dogłębną analizę, niż czytać ciągle opinie typu: „pralki firmy x to badziew, nie kupujcie, bo mi się zepsuła”.

Ale spokojnie, nie zostawię Was z niczym. Mam bowiem swoje przemyślenia.

Jeżeli miałbym jednak kogoś wskazać…

Wiecie już, że zalecam nie patrzeć zbyt mocno na firmę, a podejść do każdego produktu indywidualnie. W moim domostwie stoi jednak jakaś praleczka. Ba, to ja odpowiadałem za jej wybór (cóż za zaskoczenie, prawda?). Wybór padł na Boscha, którego wciąż mocno cenię, bo jeszcze mnie nie zawiódł.

Wyjaśnię jednak trzy sprawy:

  • Oferta Boscha jest cholernie duża. Filozofia nie do końca mi pasuje, bo wiele modeli różni się od siebie pierdołami, a wypuszczania praktycznie kopii produktów nie lubię.
  • Nawiązując niejako do powyższego punktu, znam kilka modeli tego producenta, które nie są godne polecenia. Bywają bowiem awaryjne lub średnio opłacalne. Złośliwi nawet stworzyli pewne hasło: „sprzęt od Boscha wrzucisz do kosza”. Moim zdaniem przesadzają, ale prawda jest taka, że nie można na ślepo ufać, że każda pralka Bosch będzie znakomita i niezawodna.
  • Budżet! Zawsze pewien wyznacznik i zawsze trzeba na niego spojrzeć. Dlaczego? Ponieważ w jednym segmencie cenowym może panować producent X, a w innym Y i Z. Rynek pralek jest ogromny, o czym już zresztą pewnie kilka razy pisałem. Wspominam o tym nie bez powodu, gdyż mój budżet mieścił się wyjściowo w 1400-2000 zł. I tutaj akurat Bosch ma baaaardzo mocną pozycję.

Grupa pościgowa

Ja do niej zaliczam przede wszystkim pralki koreańskich producentów, czyli Samsunga i LG. Problem jest z nimi taki, że jak to na azjatycki marketing przystało, niemiłosiernie bajerują nas rozwiązaniami, które niekoniecznie stanowią rewolucję. Wiecie, sporo tu tanich zagrywek, jak np. wymyślny design, pięknie opisane innowacje, istne rewolucje w praniu! Nie wszystkie z nich są jednak godne uwagi, choć sporą część klienteli potrafią zaślepić.

To oczywiście nie koniec grupy pościgowej. AEG, Miele, Siemens, Sharp, Electrolux, Whirlpool, a nawet Candy czy Indesit – w ofercie tych producentów znajdziemy kilka interesujących pralek.

Grupa 2G – nie możesz jej ominąć!

O co mi w tym akapicie chodzi? Pozwoliłem użyć sobie własnej nazwy, czyli grupa 2G, gdyż składa się z dwóch producentów na literkę G. Mowa o Gorenje i Grundigu.

Totalnie różne firmy, ale łączy je jedno – mocno ożywiły rynek i coraz bardziej grają na nosie reszcie stawki.

Gorenje czasem jak szalone wypuszcza kolejne linie urządzeń. A Grundig? Cichutko, niepostrzeżenie i skromnie poszerza swoją ofertę, ale za to bardzo konkretnymi pralkami o świetnych parametrach.

Ranking pralek zawiera kilka urządzeń wspomnianych marek, więc gorąco zachęcam Was do przeczytania fragmentów z ich opisami – o ile jeszcze tego nie zrobiliście.

Dwóch starych znajomych z rynku AGD

Amica i BEKO – również dwie zupełnie różne firmy, które chyba za sobą nie przepadają. Zarówno w dużym AGD, jak i w kilku kategoriach małego AGD ostro ze sobą rywalizują. Nie inaczej jest w przypadku pralek, szczególnie tych bardziej tańszych niż droższych.

Wydaje mi się, że sporo kontrowersji krąży wokół ofert tych producentów. Jedni je zachwalają, a inni przeklinają. Nawet w moim gronie tak jest, bo moi rodzice od dłuższego czasu cieszą się z pralki BEKO (którą im poleciłem), a koleżanka musiała wyrzucić inny model tej firmy na złom (nie chciała mnie słuchać, wybrała sama).

Czy jest to jednak dziwne? Nie, i to właśnie staram się Wam wytłumaczyć. Tak będzie zawsze, a im szersza oferta, tym większe prawdopodobieństwo skrajnych opinii. Dlatego właśnie warto czytać niezależne i eksperckie materiały – jedyny lek na zakupowe dylematy.

Popatrzcie na moje zestawienie i policzcie producentów. Owszem, klasyfikacji najlepszych pralek jest kilka, co i liczbę produktów wydłuża, ale nie macie do czynienia z dwoma, trzema czy czterema firmami. Tu nie ma sentymentów, bo rynek zmienia się dynamicznie. Pamiętajcie o tym.

Pralki – Podsumowanie

Uf, wreszcie koniec. Chyba powinienem niejako streścić Wam cały ten materiał. Tak wypada… Wybaczcie, ale zajął on w edytorze tekstu prawie 60 stron.

Był to dla mnie najtrudniejszy i najobszerniejszy ranking z poradnikiem – to stwierdzenie będzie pewnie długo aktualne. Nie żałuje jednak ani minuty, którą nad nim spędziłem. Przelałem na papier całą moją wiedzę o pralkach. Wyłapałem masę haczyków zakupowych. Nie pozostawiłem suchej nitki na niektórych zagrywkach marketingowych, o których nie bałem się napisać – w porównaniu do wielu innych portali.

Wyselekcjonowałem też całkiem fajną paczkę znakomitych pralek w różnych cenach. Dzięki temu każdy z Was powinien dobrać coś pod swój budżet, ale przede wszystkim wiedzieć, jak rozsądnie wybrać pralkę.

Wiecie jednak, co jest najlepsze? To nie koniec. To dopiero początek!

Rynek urządzeń do prania ciągle się zmienia. Coś, co teraz jest na topie, za kilka miesięcy może być już strącone przez kilka nowych pralek. Nie będę oczywiście udawał, że tego nie widzę. Postaram się regularnie aktualizować tabelki z najlepszymi pralkami, a także wstawiać moją opinię na ich temat.

Zmiany dotkną zapewne nawet części z poradnikiem zakupowym. Być może niektórzy z Was pamiętają, co pisałem przy funkcjonalnościach. Negatywnie oceniłem kompatybilność ze smartfonem, sztuczną inteligencję i wszystkie bajery związane z nimi. Z czasem może się to jednak zmienić, zyskać na użyteczności. To tylko prosty przykład, więc śledźcie ten materiał zawsze wtedy, gdy będziecie kupować nową pralkę lub komuś doradzać.

Z chęcią porozmawiam z Wami w sekcji komentarzy. Jeżeli macie więc jakieś pytania, to skorzystajcie z niej.

Jestem przy okazji ciekaw, czy Was też irytują te wszystkie angielskie słówka w opisach produktowych i masa niepotrzebnych bajerów, za które się dopłaca? Opinie o pralkach, które posiadacie i testujecie właściwie na okrągło, również będą stanowiły dodatkową bazę wiedzy.

Zachęcam do regularnego zaglądania na portal PROrankingi, gdyż lista eksperckich i aktualnych rankingów regularnie się rozrasta.

Miłego prania, a raczej patrzenia, jak sprawnie radzi sobie z nim Wasza nowa praleczka.

Nie wychodź jeszcze z PROrankingów! Rzuć okiem na propozycje kolejnych rankingów:

[Głosów:4    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta Bąkowska
Gość
Marta Bąkowska

Z tą wilgotnością resztkową to nie miałam pojęcia, że tak to działa :O Bardzo fajny ranking i super poradnik, choć czytałam dopiero część, bo długie 😛