Trymer czy golarka? Co lepsze?

trymer do brody czy golarka - co lepsze?

Spis treści:

    Pojedynek trymera z golarką na pierwszy rzut oka ma sens. Mowa przecież o sprzęcie do higieny i pielęgnacji dla mężczyzn, którzy pragną wymodelować lub znacząco skrócić swój zarost. Ale czy aby na pewno takie starcie można jednogłośnie rozstrzygnąć? W poniższym artykule rozwiążę ten dylemat!

    Oszczędzając Twój czas, od razu przejdę do konkretów: pojedynek trymer vs golarka nie ma za bardzo sensu. Dlaczego? Ponieważ ich nadrzędne zadanie jest inne.

    Ten dylemat zakupowy skrócę do jednego pytania skierowanego do Ciebie: pragniesz się golić na zero czy utrzymywać zarost na konkretnej długości?

    W pierwszym przypadku sprawdzi się golarka, a w drugim trymer do brody. I już masz w zasadzie rozstrzygnięcie.

    To jednak nie koniec (a dopiero początek!). Obie kategorie idą za postępem technologicznym i stają się coraz bardziej wielozadaniowe. Szczególnie najlepsze trymery do brody są na to dowodem, bo właśnie wśród nich znajdziesz modele uniwersalne, a nawet hybrydowe.

    Jeżeli chcesz się dowiedzieć na temat tego pojedynku i porównania wszystkiego, co najważniejsze, to przeczytaj dalszą część artykułu.

    Trymer a golarka – różnice i podobieństwa

    Wskazanie różnic i podobieństw nie jest takie proste. Producenci coraz częściej szaleją z hybrydami, czyli czymś, co łączy niektóre cechy obu urządzeń.

    A nawet pomijając hybrydy – i trymery, i golarki mają odmienne rodzaje:

    • Golarki są rotacyjne (mają 3 pierścienie z obracającymi się ostrzami) oraz foliowe (mają cienką folię, z otworami, do których wpadają włosy, aby zostać szybko zgolone). Oba rodzaje potrafią bardzo dobrze dopasowywać się do kształtu twarzy.
    • Trymery do brody i wąsów mogą mieć z kolei wymienne głowice oraz multum nasadek, więc mowa wtedy o trymerach uniwersalnych. Oprócz tego znajdą się mniejsze trymery do uszu, nosa, brwi, całego ciała (klaty, pach, brzucha, nawet pleców), a także dla kobiet (czyli do okolic bikini). W tej kategorii dużo łatwiej o jeszcze bardziej unikalne typy, które omówiłem przy okazji artykułu o tym, co to jest trymer. W tym materiale jeszcze o nich wspomnę.

    Ale spokojnie, bo wygodniej podejść do różnic i podobieństw bardziej ogólnie. Weźmy trymer do brody (może być uniwersalny), a także golarki obu typów. Prześledźmy, co z tego wynika!

    Podobieństwa trymera i golarki

    1. Ostrza mają może inne kształty czy wymiary, ale ich materiałem wykonania w obu przypadkach jest najczęściej stal szlachetna. Wyżej stoją ostrza tytanowe, a niżej ceramiczne, lecz oba te rozwiązania pojawiają się niezmiernie rzadko.
    2. Pod względem konstrukcyjnym trymery i golarki są w wielu aspektach podobne. Ich akumulatory, elektronika, a nawet niektóre elementy mechaniczne nie różnią się od siebie za bardzo.
    3. W obu kategoriach występuje podobne zasilanie, czyli głównie akumulatorowe lub akumulatorowo-sieciowe.
    4. Podobnie jest z wodoodpornością, bo nabywając solidny sprzęt, możesz liczyć na golenie/podcinanie na mokro.
    5. Sprzęt tego typu jest poręczny i stosunkowo lekki. Zarówno w trakcie golenia, jak i trymowania prawdziwy samiec alfa raczej się nie zmęczy.
    6. Elementy tnące zawsze są odpowiednio zabezpieczone (np. zaokrąglone), aby minimalizować podrażnienia skóry (lub w ogóle ich nie powodować). Obie metody obrabiania swojego zarostu są w zasadzie bezbolesne, gdyż nie dochodzi do wyrywania włosków. Wydajność daje radę, jak przystało na elektroniczny sprzęt.
    7. Nie musisz nakładać jakichś specjalnych kosmetyków przed goleniem lub podcinaniem. Pianka do golenia pójdzie w odstawkę.

    Różnice trymera i golarki

    1. Kształt ostrzy jest zupełnie inny. Jeżeli czytałeś o tym, jak działa trymer, to wiesz, że ma dwa wąskie ostrza z drobnymi nożykami. Jedno jest nieruchome, a drugie wykonuje ruch oscylacyjny. Dzięki temu trymer idealnie nadaje się do pracy na niewielkich obszarach i precyzyjnego podcinania, lecz nie da rady golić na zero. Nawet bez żadnej nasadki nie byłoby to zbyt efektywne… i w ogóle możliwe.
    2. Siłą rzeczy ostrza golarek operują bliżej skóry. Obejmują przy tym dużo większą powierzchnię na skórze, szczególnie w przypadku szerszych golarek foliowych.
    3. Skoro mówimy o goleniu, to ważne jest dopasowanie głowicy golącej do twarzy – co stanowi przy okazji różnicę w pojedynku trymer vs golarka. Dlaczego? Ponieważ głowice golarek bardzo dobrze przylegają do twarzy… lub czegokolwiek innego, co nimi golisz. Trymer nie ma za bardzo takiej możliwości. Jego element tnący jest bardziej statyczny i mniej skomplikowany, a nakładki grzebieniowe służą regulacji długości podcinania (podobnie jak w maszynkach).
    4. Trymer daje Ci wybór co do długości podcinania (i to często bardzo szeroki, szczególnie za sprawą wymiennych głowic i nasadek). Golarki są w tym bezkompromisowe i mówią Ci: albo golisz się na zero, albo w ogóle!
    5. Dlatego też wyposażenie trymerów jest bogatsze, a producenci wciąż kombinują, aby ich urządzenia do trymowania zarostu były bardziej uniwersalne. I coraz lepiej im to wychodzi.

    Trymer czy golarka – analiza korzyści

    Mimo tego, że cały czas podtrzymuję tezę, że ten pojedynek nie ma do końca sensu, bo mówimy o odmiennie pracujących urządzeniach, pokuszę się o wskazanie przewag obu z nich.

    Dzięki temu jeszcze dobitniej uświadomisz sobie, czego tak naprawdę potrzebujesz: trymera czy golarki?

    Przewagi trymera

    • Nie ma precyzyjniejszego urządzenia do podcinania zarostu niż trymer. Regulacja długości, wąskie ostrze, wymienne głowice i nasadki – to wszystko sprawia, że trymer w modelowaniu zarostu nie ma alternatyw, a jedynie pomocników. O tym samym wspominałem zresztą, analizując, czy warto kupić trymer.
    • Jedno słowo: uniwersalność. To ogromna korzyść, przynajmniej gdy kupisz trymer uniwersalny. Niektóre mają kilka głowic i odpowiednie nasadki. Przykładowo, za pomocą jednego urządzenia skrócisz zarost, usuniesz włosy z nosa lub uszu, a nawet podetniesz włosy na głowie. To jest jak najbardziej możliwe i często równie skuteczne co dedykowane do tych zadań urządzenia. Wymienne głowice są i wąskie, i szersze, a nasadki dają sporą swobodę w dopasowaniu długości.
    • Zapewne już kilka razy pisałem, że trymer nie goli, a podcina, ale… czasem zakres długości rozpoczyna się od naprawdę niskich wartości. Mowa o nawet 0,4-0,5 mm. I to może z kolei niektórym wystarczyć, zastępując golarkę. Kwestia preferencji odnośnie swojego zarostu, choć z drugiej strony nie jest to super komfortowe w porównaniu do golarki. No i trzeba znaleźć model, który podcina bardzo krótko, nie podrażniając skóry (bo użycie nakładki wtedy odpada).
    • Jak to zwykle bywa, wypada, abym odniósł się do cen. A średnie ceny w obu kategoriach przemawiają na korzyść trymerów, bo są one ogólnie tańsze.

    przykładowy trymer uniwersalny do brody marki philips

    Przewagi golarki

    • Golarka stanowi komfortowy sposób na golenie zarostu do zera. Wśród elektronicznych urządzeń raczej nie ma w tym alternatyw. A manualne odpowiedniki (jednorazówka, brzytwa) powodują z kolei więcej podrażnień (i często trudno się nimi golić na sucho).
    • Golenie jest bardzo łopatologiczne, a więc i szybkie oraz proste. Stylizowanie zarostu trwa dłużej i wymaga większej cierpliwości, jak i wprawy.
    • Jeżeli myślisz o trymerze jedynie pod kątem podcinania boków czy niesfornych włosków wokół uszu, to odpuść, bo golarka akurat w tym go wyręczy. Jak? Za pomocą wbudowanego trymera. Oczywiście jest bardzo uproszczony, ale nada się do takich prostych zadań. Wspomnę jeszcze o nim w tym artykule.

    moja aktualna golarka rotacyjna philips

    Hybryda, czyli coś pomiędzy trymerem a golarką

    Kilka akapitów temu obiecałem Ci krótkie omówienie unikalnych typów podcinarek do brody. Odnośnie pojedynku trymera z golarką ważny jest w zasadzie jeden, a mianowicie trymer foliowy.

    Przykładem jest tu seria OneBlade od Philipsa, która wygląda o tak:

    Trymer do brody philips oneblade pro qp6510

    Jak widzisz, użycie słowa hybryda było jak najbardziej uzasadnione. Głowica jest foliowa, co stanowi zaciągnięcie z rynku golarek. No i wiele sklepów tak to urządzenie klasyfikuje.

    Ale ja jestem jednak zdania, że to bardziej trymer. Dlaczego? Ponieważ oferuje regulację długości podcinania i, co za tym idzie, ma w zestawie nasadkę.

    Jego hybrydowość ma jednak pewną cenę… O ile OneBlade świetnie się sprawdza przy podcinaniu stosunkowo krótkiego zarostu, tak gorzej radzi sobie z dłuższą brodą. Nie ma tak szerokiego zakresu regulacji cięcia, jeżeli chodzi o górne wartości. No i ostrze mniej wytrzymuje niż w bardziej klasycznych trymerach. Częściej trzeba je wymieniać na nowe przez specyficzny sposób pracy.

    A golarka z trymerem?

    Golarki bardzo często mają trymery. Są one albo zintegrowane i wysuwane, albo nakładane zamiast głównej głowicy golącej. Oba rozwiązania zresztą testowałem, również w przypadku kosztownych golarek.

    Czy takie coś zastąpi osobny trymer? Nie! Nie ma na to nawet szans.

    Odpada użycie nakładek czy jakiekolwiek opcje regulacji podcinania. Druga sprawa, że trymery wbudowane w golarki są przeciętnej jakości. Pracują wolniej i mają gorsze jakościowo ostrza od pełnoprawnych trymerów.

    W efekcie nadają się do podcinania boków (za co dostają plusa). I niby konturowanie zarostu wchodzi w grę, ale uwierz – nie jest to ani precyzyjne, ani komfortowe (łatwiej o podrażnienia).

    trymer zintegrowany z golarką, zamontowany na niej

    Kiedy przyda Ci się i trymer, i golarka

    Tak, dokładnie – są sytuacje, w których warto mieć pod ręką oba urządzenia. Wtedy z pojedynku robi się współpraca.

    O jakich sytuacjach konkretnie mowa?

    • Na przykład gdy masz dość długą brodę, ale chcesz się jej pozbyć. Najpierw podcinasz trymerem, a następnie wykańczasz golarką. Oczywiście nożyczki też w tym pomogą, lecz za pomocą trymera pierwszy etap pójdzie sprawniej i dokładniej – uzyskasz jednolitą długość, nie musząc robić niczego na oko.
    • Zestaw obu tych urządzeń robi się jeszcze przydatniejszy, gdy preferujesz stylowe formy zarostu, np. kozią bródkę, taką wokół ust, w kształcie paska lub kotwicy. Nawet same wąsy pod to podchodzą. Wyobraź sobie modelowanie takich form. Miejsca, które mają być gładkie, ogarniesz golarką, ale im bliżej tego, co ma zostać, tym potrzebniejszy staje się trymer. To właśnie nim wykończysz linie zarostu, osiągając pożądany kształt.

    Te sytuacje idealnie pokazują, że może i oba urządzenia podcinają włoski, ale robią to w zupełnie inny sposób. Przy okazji dobrze się dopełniając, jeżeli chcesz trochę poszaleć z kształtem zarostu na swojej facjacie.

    Trymer czy golarka – ostateczny werdykt

    Wracamy do początku? No cóż, trochę tak, bo wciąż wszystko się sprowadza do tego, czy chcesz gładką buźkę, trzydniowy zarost, a może dłuższą brodę. Do pierwszej opcji nada się golarka, a do pozostałych trymer. Proste.

    No, może jeszcze jedna opcja doszła, czyli kupienie obu tych urządzeń, gdy pragniesz sprawić sobie bardziej wyszukany kształt zarostu. Udowodniłem, że wtedy ma to sens.

    Ten pojedynek jest bardziej kłopotliwy niż starcie trymer czy maszynka. W tamtej analizie wyszło, że uniwersalny trymer jest w stanie po części zastąpić maszynkę. Tutaj nie zastąpi golarki. A nawet jeśli zaspokoi Cię niewielka możliwa długość do ustawienia, to nigdy nie będzie to w praktyce tak komfortowe jak użycie golarki.

    Mimo tego trzeba wyróżnić uniwersalność trymerów, ale taka jest po prostu ich charakterystyka. Producenci biją się o to, aby ich produkty oferowały jak najwięcej (czyli również usuwanie włosów z nosa, uszu, jak i podcinanie czupryny), gdyż mają tu taką możliwość. A od golarki nie wymaga się niczego więcej niż szybkiego golenia na zero, prawda?

    [Głosów: 2   Average: 5/5]
    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments