Czy warto kupić bieżnię elektryczną?

Czy warto kupić bieżnię elektryczną? Czy rzeczywiście dobrze się na niej biega? Jakie są jej zalety i wady? Tego wszystkiego dowiesz się z poniższego poradnika! Sam stałem kiedyś przed tym dylematem, więc przygotowałem dla Ciebie wiele cennych przemyśleń na bazie własnych doświadczeń.

czy warto kupić bieżnię elektryczną poradnik

Spis treści:

    Nie będę ukrywał, że jest to sprzęt dość kosztowny. Postanowiłem więc zrobić analizę tego, czy warto kupić bieżnię elektryczną.

    Coś o tym wiem, gdyż sam kiedyś kupowałem bieżnię tego typu. Namówiła mnie na to żona i początkowo miała służyć wyłącznie jej. Taki prezencik, bo twierdziła, że posiadanie bieżni od zawsze było jej marzeniem.

    Jak się skończyło? Moja wybranka serca beztrosko oglądała telewizję, a ja naparzałem na pasie trenażera. Rolę się więc odwróciły i do dzisiejszego dnia w miarę możliwości staram się regularnie biegać, żeby zgubić w końcu sadełko i lekki (powiedzmy) brzuch piwny.

    Zostawiając już moje kompleksy i życiowe historie, poniżej podrzucam Ci najważniejsze cechy tego sprzętu pod kątem opłacalności zakupu.

    Szukasz sprzętu treningowego do domu? Kupuj w zaufanych sklepach!

    Zalety bieżni elektrycznych

    Główne zalety bieżni domowych do biegania - infografika

    • Przede wszystkim bieganie nie jest zależne od warunków pogodowych. Nie obchodzi Cię to, czy ścieżka, którą biegasz, jest oblodzona bądź zasypana śniegiem. Burza, deszcz, tornado na zewnątrz? To też Cię już nie dotyczy. Biegasz w swoim własnym domu, pod dachem. Wszelkie problemy atmosferyczne przestają być przeszkodą (jak również często wymówką), żeby nie dać rady pobiegać. Pora roku nie ma więc znaczenia.
    • Jogging w teorii możesz uprawiać gdziekolwiek. Są jednak miejsca, w których po prostu nie ma gdzie pobiegać. Czasem też dana okolica temu nie sprzyja. Dotyczy to większych miast, w których mało jest dłuższych i fajniejszych ścieżek dla biegaczy. Czy kogoś cieszy truchtanie koło smrodu spalin? Z bieżnią ten problem odpada.
    • Oszczędzasz czas, gdyż nie dojeżdżasz do ścieżki, jeżeli znajduje się ona dość daleko od Twojego miejsca zamieszkania.
    • Ćwicząc tak w domu, możesz sobie urozmaicić wysiłek fizyczny. Puścić głośno muzykę, oglądać telewizję – ogólnie mówiąc, korzystać z cyfrowych treści. Tak, wiem, producenci często odradzają zbytnie zwracanie uwagi na ekran telewizora. Książkowo, powinno się patrzeć wprost, a konkretniej na jeden punkt, który znajduje się na wysokości oczu. Ze swojego przykładu wiem jednak, że oglądanie czegoś w TV potrafi umilić czas. Czasem tak się wciągałem, że nawet nie wiedziałem, kiedy udało mi się przebiec aż tyle.
    • Powiem Ci szczerze, że koło mnie znajduje się znakomita ścieżka dla biegaczy, choć mieszkam w dużym mieście. Nie zawsze przebieżka jest jednak przyjemna. W lecie jest ona bardzo oblegana. Biegacze, rowerzyści, rolkarze – jest ich pełno, a ja już tak mam, że nie lubię natłoku ludzi. Wolę ciszę i spokój. Tutaj pojawia się także inny plus. Są przecież osoby, które dopiero zaczynają i mogą nieco wstydzić się biegania wśród innych. Na bieżni nikt Cię nie zobaczy, pomijając domowników.
    • Wbrew pozorom, bieganie na tym treningowym sprzęcie jest bezpieczniejsze dla Twoich stawów. Powierzchnia, po której się poruszasz, jest zawsze prosta i towarzyszy jej miękka amortyzacja (w porównaniu do normalnego biegania). Jesteś w ruchu, ale jednocześnie nie pędzisz do przodu. Stawy są mniej obciążone. Przebieżka w terenie niesie za sobą większe ryzyko chociażby zapalenia ścięgna Achillesa, a także innych kontuzji, które wyłączą Cię z uprawiania sportu na dłuższy czas. Na pasie biegowym przeciążenia są więc zdecydowanie mniejsze. Kończyny dolne, biodra, miednica, również kręgosłup – podziękują Ci za to.
    • Wspominałem już o prostym pasie biegowym, ale pewna regularność dotyczy przecież prędkości biegu. Na elektrycznym trenażerze dowolnie ją ustawiasz. W terenie trzymanie się jednej wartości jest bardzo ciężkie. Tempo na bieżni zmienia się tylko w sposób elektroniczny, jeżeli tego zapragniesz w danym momencie. Ruch jednostajny bardzo sprzyja treningom interwałowym.
    • Dwa powyższe punkty wpływają jednocześnie na to, że masz do czynienia ze sprzętem, który przyda się przy powrotach po kontuzji. Są też specjalne modele rehabilitacyjne, w tym antygrawitacyjne, które najskuteczniej minimalizują obciążenia towarzyszące chodzeniu lub bieganiu.
    • Masz już pewne doświadczenie i szukasz kolejnych wyzwań? Wszystkie lepsze modele oferują regulację nachylenia. Dzięki tej funkcji swobodnie poćwiczysz podbiegi, czyli podejścia pod górkę. Urozmaicenie treningu cardio, a także świetny sposób na wzmocnienie wielu partii mięśni. Korzyści tej techniki opisywałem zresztą w artykule o tym, czy bieżnia odchudza brzuch.

    nowoczesne bieżnie elektryczne w klubie fitness

    Minusy bieżni elektrycznych

    Główne wady bieżni domowych do biegania - infografika

    Chyba przyznasz, że plusy są całkiem solidne? Niestety, jest też trochę minusów. Postanowiłem je rozpisać w ten sam sposób:

    • Bieżnie są drogie. Moim zdaniem, nie ma co schodzić poniżej kwoty rzędu 1500 zł, choć zwykle jest to za mało, co udowadnia zresztą ranking bieżni elektrycznych do domowego użytku.
    • Mam całkiem spore pomieszczenie, w którym spoczywa sobie bieżnia. Jej umiejscowienie było jednak kłopotliwe. Pół biedy, jak aktualnie nie truchtam po niej. W zasadzie każdy model jest przecież składany. Rozłożona bieżnia zajmuje jednak sporo miejsca. Waga też robi swoje, przez co ciężko taki sprzęt przenieść do innego pomieszczenia (chyba że są zintegrowane kółka transportowe).
    • Spójrz na tytuł tego tekstu. Jest tam takie magiczne słówko – „elektryczne”. Oznacza to, że rachunki za prąd pójdą w górę, z czym musisz się liczyć. Nie ma jednak tragedii, co udowodniłem w osobnym artykule: Ile prądu zużywa bieżnia elektryczna?
    • Nie ma tu raczej mowy o cichej pracy. Bieżnie są głośne, co może przeszkadzać reszcie domowników, a także sąsiadom. Dużo zależy od aktualnej prędkości, ale nawet przy szybszym marszu generowany hałas potrafi irytować. Warto więc wiedzieć, jak wyciszyć bieżnię.
    • Przy korzyściach wspominałem o tym, że mniejsze jest ryzyko kontuzji. Tę tezę podtrzymuję, ale… no właśnie, zawsze jest jakieś „ale”. Bieżnia nie przyzwyczaja do realnych przeszkód podczas biegania. Mowa np. o wietrze, a konkretniej oporze, który stawia w terenie. Ruch biegowy jest odmienny przez specyficzną amortyzację czy nawierzchnię. Ogólnie biorąc, trening jest mniej efektywny niż ten w „realu”, że tak to zróżnicuję. Jeżeli przez długie miesiące zawzięcie biegasz na bieżni domowej, a potem wychodzisz potruchtać na zewnątrz, to nie wytrzymasz raczej tyle, ile w domu. Więcej części ciała będzie Cię też boleć. Fajną opcją jest po prostu połączenie obu metod biegania.
    • Co zniechęca do regularnego treningu? Tak ogólnie, to brak motywacji lub czasu. Jak ta motywacja jednak z nas ulatuje? Zabija ją często rutyna, a w tym przypadku bardzo o nią łatwo. Co Cię bowiem otacza? Te same ściany, to samo pomieszczenie. Jedynym urozmaiceniem są cyfrowe treści, ale czasem to za mało. W terenie możliwe jest bieganie różnymi szlakami. Na łonie natury podziwiasz okoliczne krajobrazy, a czasem zawiesisz oko na kimś urodziwym, kto akurat koło Ciebie przebiega. W domowym zaciszu zawsze będzie nieco nudniej.
    • Z powyższym punktem wiąże się też to, że mniej się dotlenisz. Czasem fajnie pooddychać świeżym powietrzem, o ile na dworze nie panuje smog.
    • Niektóre poradniki głoszą tezę, że ciężko się nauczyć biegać na takim sprzęcie. Owszem, są pewne przeszkody, ale tylko na początku. Jestem osobą, która choruje na chorobę lokomocyjną. Mój błędnik jest więc wadliwy. Tylko na samym starcie przygody z omawianą kategorią doskwierały mi problemy z równowagą (szczególnie po zejściu z pasa biegowego). Nigdy się na niej nie przewróciłem, a po krótkim czasie nic mi już nie było. Na początku warto jednak zacząć od niższych prędkości, zapiąć klips bezpieczeństwa i nauczyć się biegać w ten specyficzny sposób. Przy okazji podrzucam link do tematu, jak prawidłowo biegać nie bieżni elektrycznej. Obowiązkowa lektura, jeżeli planujesz kupić ten sprzęt.

    Przeczytaj też:

    Czy warto kupić bieżnię elektryczną – Ostateczny werdykt

    Uważam, że warto kupić bieżnię elektryczną (sam to przecież uczyniłem). Ten trenażer omija problemy z niekorzystną pogodą, brakiem ścieżki dla biegaczy bądź długimi dojazdami do niej. Trenujesz we własnym domu, w dodatku mając pełną kontrolę nad treningiem cardio.

    Mimo tego sprawa jest indywidualna. Nie u każdego taki sprzęt się sprawdzi. Przyznasz, że są przypadki, w których ludziom wystarczą buty do biegania i świeże powietrze. Zdarzają się też odwrotne sytuacje, w których dom zagracony jest sprzętem treningowym, a nikt na nim nie ćwiczy.

    Co z siłowniami i klubami fitness? Powinno znaleźć się w nich miejsce na większy lub mniejszy zestaw bieżni. W ten sposób sprawdzisz też, czy taka forma przebieżki Ci pasuje. Może właśnie miesięczny karnet na siłownię z bieżniami będzie optymalnym testem na to?

    Czasem same sklepy ze sportowym sprzętem i akcesoriami dają możliwość pobiegania na konkretnym urządzeniu, ale według mnie będzie to zbyt krótki czas na podjęcie decyzji zakupowej. Fora internetowe też pęcznieją od zapytań, czy warto, choć wyjaśniłem dokładnie wszystkie za i przeciw.

    A jeżeli jesteś na TAK, to podrzucam kolejny artykuł. Tym razem o tym, jak wybrać bieżnię elektryczną i na co zwrócić uwagę. Ten rynek jest mocno zróżnicowany, więc jeden trenażer może być do bani, a inny okaże się świetnym nabytkiem.

    Oceń publikację
    [Głosy: 9 Średnia: 4.2]
    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments