Płyta indukcyjna – Ranking, Opinie 2020

Płyta indukcyjna - ranking, opinie, poradnik

Ranking płyt indukcyjnych szybko odpowie Ci na pytanie, jaką indukcję wybrać i dlaczego. Po przeczytaniu tego materiału dowiesz się wszystkiego o tym sprzęcie. Szczególnie że nie zabrakło dokładnych porad zakupowych. W efekcie dobrze wydasz swoje pieniądze na nową płytę grzewczą!

Wybór najlepszej płyty indukcyjnej nie jest łatwym zadaniem.

Dlaczego?

Ponieważ wiele cech takiego sprzętu (rozkład i kształt pól grzejnych, sterowanie, funkcje, stylistykę, kolorystykę itd.) trzeba dobrać pod własne wymagania.

Mimo tego po wielu godzinach analizy udało mi się wyłonić polecane płyty indukcyjne. W zestawieniu jest pewna różnorodność, aby każdy znalazł coś dla siebie.

Po tabelce zawarłem zwięzłe opinie, a także najdokładniejszy w sieci poradnik zakupowy. Bez problemu znajdziesz tu wymarzoną indukcję, z którą gotowanie stanie się łatwe, szybkie i przyjemne.

Pamiętaj, że mój ranking jest niezależny, regularnie aktualizowany i stworzony na bazie własnej wiedzy, doświadczeń oraz testów płyt indukcyjnych.

 

Jaka płyta indukcyjna? (Tabelka)

Zobacz aktualny ranking płyt indukcyjnych:

ZdjęciePolecane indukcjeNajlepsze cenyBoosterŁączenie pólProgramatorMoc przyłączeniowaLiczba poziomów mocySzlifWysokość wycięcia
płyta indukcyjna Electrolux EIV644 Slim-Fit1. Electrolux EIV644 Slim-FitMediaExpert
EURO

MediaMarkt

TakTak4 x Slider7,35 kW14Przód4,4 cm
płyta indukcyjna Bosch PerfectFry PXE651FC1E2. Bosch PerfectFry PXE651FC1EMediaExpert
Neonet
Electro

TakTakSlider7,4 kW17Przód i boki5,1 cm
płyta indukcyjna Electrolux EIV634 Slim-Fit3. Electrolux EIV634/CIV634 Slim-FitMediaExpert
EURO

MediaMarkt

TakTak4 x Slider7,35 kW14Przód4,4 cm
płyta indukcyjna Electrolux EIV63440BW4. Electrolux EIV63440BWMediaExpert
EURO

MediaMarkt
TakTak4 x Slider7,35 kW14Przód4,4 cm
płyta indukcyjna Amica PID6544PHTSF 2.05. Amica PID6544PHTSF 2.0MediaExpert
EURO

Electro
TakTakSlider7,4 kWb/dZ każdej strony5,4 cm
płyta indukcyjna Siemens EH675FFC1E6. Siemens EH675FFC1EEURO
TakNieSlider7,4 kW17Przód5,1 cm
płyta indukcyjna Bosch PIE631FB1E7. Bosch PIE631FB1EMediaExpert
EURO

MediaMarkt
TakNieSlider7,4 kW17Przód5,1 cm
płyta indukcyjna BEKO HII64201F2HT8. BEKO HII64201F2HTMediaExpert
EURO

Electro
TakTak4 x Plus/Minus7,2 kW9Brak5,5 cm
płyta indukcyjna Whirlpool ACM 808/BA/S9. Whirlpool ACM 808/BA/SMediaExpert
EURO

Neonet
TakTakPlus/Minus7,2 kW9Z każdej strony5,6 cm
płyta indukcyjna Electrolux LIR60430BW Slim-Fit10. Electrolux LIR60430BW Slim-FitMediaExpert
EURO

MediaMarkt
TakNie4 x Plus/Minus7,35 kW14Przód4,4 cm

Wybierz z moimi zestawieniami pozostały sprzęt AGD do kuchni:

Najlepsze płyty indukcyjne (Opinie)

Opinie (a właściwie recenzje) wskażą Ci powody, dla których dana płyta indukcyjna znalazła się w mojej klasyfikacji.

Od razu dowiesz się, czy jej główne cechy pasują do Twoich wymagań.

Przeczytaj poniższą część, aby dokonać rozsądnej inwestycji!

1. Electrolux EIV644 Slim-Fit

płyta indukcyjna Electrolux EIV644 Slim-Fit

Świetna płyta indukcyjna! Zapewni Ci wyjątkową swobodę w zagospodarowaniu stref grzewczych. Jak? Możliwością łączenia ich.

Jak widzisz po zdjęciu, układ cewek/induktorów jest symetryczny. W łatwy sposób stworzysz 2 duże, prostokątne strefy do indukcyjnego pichcenia, co nie zdarza się często na rynku tych urządzeń. Szczególnie w tej cenie.

W efekcie postawisz obok siebie 2 podłużne naczynia pokaźnych rozmiarów (np. płytę grillową i brytfannę). Funkcja MultBridge zadba o równomierne gotowanie bądź smażenie potraw umieszczonych w nich. Szybko przygotujesz sporo jedzenia na domową ucztę.

I to wszystko przy wysokiej kulturze pracy! Ten sprzęt, jak na swoją kategorię, pracuje wyjątkowo cicho poprzez udoskonalony system chłodzenia. Nie będzie wkurzał domowników czy gości.

Co więcej, strefy indukcyjne dostosowują wydajność do rozmiarów naczyń kuchennych (które są automatycznie wykrywane). Rondle, patelnie, garnki różnych rozmiarów – płyta precyzyjnie przekazuje im energię. Nie marnuje prądu i zapewnia równomierną dystrybucję ciepła, a o to w takich płytach chodzi, prawda?

fot. Electrolux

Do tej konstrukcji przekonuje mnie też sterowanie, które wprost uwielbiam. I Ty też je polubisz. Skąd ta pewność? Dzięki 4 suwakom. Każdy odpowiada jednej z 4 stref. To wyróżnik najlepszych płyt indukcyjnych. Szybkie przesunięcie palcem po sliderze i dostosujesz moc grzania. Nie tracisz czasu na klikanie. Od razu masz manipulatory obsługujące każde pole grzejne.

Cały panel – z racji symetrycznej budowy tej płyty – jest w centralnej części. A w jego centralnej części znajdziesz z kolei pojedynczy timer, który i tak obsługuje każdą strefę. W okamgnieniu ustawisz czas gotowania na danym polu.

Bogactwo sterowania na tym się nie kończy. Istotną rolę odgrywa ikonka “P”, pod którą kryje się PowerBoost, czyli szybkie podgrzewanie. Kilka chwil i woda na ryż, kaszę czy makaron osiągnie temperaturę wrzenia. Kolejna oszczędność czasu. Nie zabrakło przy tym zabezpieczeń (kontrola pozostałego ciepła, blokada przed dziećmi).

Płyta prezentuje się nowocześnie, ma ozdobny szlif z przodu, a do tego gwarantuje jedynie 4,4 cm wysokości wycięcia (duży atut płyt Slim-Fit od Electroluxa lub AEG). Producent obiecuje opcję montażu nawet na blacie 12 mm.

Jest tu tylko jeden mankament. Użyte szkło ceramiczne wpada w mat, przez co na płycie bardziej widać powstałe w trakcie użytkowania ryski. Z drugiej strony, to solidna konstrukcja, ale wiadomo – zarysowania na takim sprzęcie prędzej czy później raczej się pojawią.

Oprócz tego EIV644 to genialna płyta indukcyjna. Wydajność, pola i strefy grzewcze, topowe sterowanie, funkcjonalność – wszystko się tu zgadza. Gorąco polecam Ci ten model, szczególnie gdy często gotujesz w większych naczyniach kuchennych.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

2. Bosch PerfectFry PXE651FC1E

płyta indukcyjna Bosch PerfectFry PXE651FC1E

Nie jestem zwolennikiem wydawania bardzo grubej kasy na sprzęt grzewczy. Wyższa cena nie oznacza bowiem lepszej niezawodności, to wciąż dość losowe. Z drugiej strony, chciałem pokazać Ci płytę, na której nieźle pokombinujesz z ustawieniem naczyń.

To założenie spełnia Bosch PerfectFry PXE651FC1E. Dlaczego? Wystarczy, że spojrzysz na strefę po lewej (FlexInduction). Składa się z aż 4 induktorów! Zmieścisz na niej nawet 3 garnki, które bez problemu zostaną wykryte przez sprzęt. Nie będzie też problemu z długą nakładką grillową (Bosch zresztą takie sprzedaje).

Wymiary tej strefy po połączeniu robią wrażenie: 40 x 24 cm. Pasuje do masywniejszych patelni oraz podłużnych naczyń. Z płyty skorzystasz też w sposób standardowy, czyli wykorzystując 4 pola. W każdej kombinacji masz do dyspozycji szybkie grzanie (booster). Prędko zagotuje wodę z Twoim daniem lub przekąską, więc nie czekasz zbyt długo, aby wrzucić coś na ząb.

Jest także sensor smażenia z 4 poziomami temperatury i automatycznymi programami. Smażone danie, np. stek, stanie się odpowiednio przyrumienione. Z takim udogodnieniem nie ma szans na błąd podczas pichcenia.

fot. Bosch

Ogromny plus za sterowanie. Opiera się na odpowiednio czułym sliderze i łatwym wyborze stref grzejnych. Na skali jest 9 stopni mocy, choć działają także połówki. Łącznie uzyskujesz aż 17 poziomów intensywności grzania.

Powierzchnia płyty jest łatwa w czyszczeniu, nie zbiera nadmiernie rys. Nie zabrakło najważniejszych zabezpieczeń, a stylistykę urozmaica ozdobny szlif z przodu i po bokach.

To bardzo droga indukcja, nie ukrywam, ale jeżeli czujesz, że wykorzystasz dość innowacyjną strefę grzewczą FlexInduction, to masz przed sobą swojego faworyta. Na koniec dodam, że Bosch ma wśród swoich droższych płyt podobne modele, np. bez szlifu, ale do wtopienia w blat z granitu bądź kamienia. Jest nawet płyta z 2 wielkimi strefami do połączenia.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

3. Electrolux EIV634/CIV634 Slim-Fit

płyta indukcyjna Electrolux EIV634 Slim-Fit

Jedna z najpopularniejszych płyt indukcyjnych (między modelami EIV a CIV nie ma różnic; inna nazwa wynika z wersji przeznaczonych dla danych sklepów). Ale nie przez popularność trafiła do mojego rankingu. W stosunku do swojej ceny (szczególnie że kiedyś była znacznie droższa) oferuje masę przydatnych rozwiązań.

Nie zabrakło łączenia pól grzejnych, choć nie po obu stronach, a po lewej. Większości to wystarczy, a przy okazji daje pewną unikalną cechę…

Chodzi o rozmiar strefy uzyskanej z połączenia 2 kwadratowych pól. Jest ogromna! Bez problemu umieścisz na niej stalową patelnię typu teppan, aby w prawilny sposób przygotowywać przysmaki orientalnej kuchni. Tak samo będzie z wielką brytfanną, płytą grillową czy wieloma innymi naczyniami o większej powierzchni. To efekt tego, że programator znalazł się po drugiej stronie.

Bez łączenia pół dostajesz 4 pola grzejne o sporej powierzchni. Dopasowują swój potencjał grzewczy do średnicy garnków, rondli czy patelni. Naczynia kuchenne są jednocześnie automatycznie wykrywane. Niczym się nie przejmujesz.

fot. Electrolux

Pozytywną opinię potęguje ocena sterowania. 4 slidery dla każdego pola, kilkanaście poziomów mocy, timer/minutnik (obsługuje każde pole z osobna), szybkie grzanie (PowerBoost), zabezpieczenia (informacja o stopniu nagrzania płyty, blokada przed dziećmi), sterowanie okapem (Hob2Hood; okap też musi mieć tę funkcję, a więc z pewnością pochodzić od Electrolux/AEG) – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na panelu.

Mimo tego nie musisz godzinami uczyć się obsługi tej płyty. Szybki wgląd w instrukcję, kilka cykli gotowania i to raczej tyle w kwestii nauki sterowania. Producent maksymalnie ułatwia to użytkownikowi, co stanowi duży plus.

Rozmieszczenie induktorów, granic stref grzejnych wypada znakomicie, ale wykończenie płyty wpada w mat (jak to już jest z płytami Electrolux). Tego typu czarne szkło nieco bardziej uwidacznia zarysowania niż połysk, choć to niuans. EIV634 jest bardzo dobrą płytą indukcyjną, którą spełnia wygórowane oczekiwania wobec sprzętu do gotowania.

EIV634:

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

CIV634:

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

4. Electrolux EIV63440BW

płyta indukcyjna Electrolux EIV63440BW

Biały odpowiednik modelu EIV634. Ma więc takie same plusy: wydajne podgrzewanie, wielką strefę indukcyjną z 2 połączonych pól, przyjazny panel sterowania z 4 suwakami, łatwy montaż, niewielką wysokość wycięcia czy ozdobny szlif.

Na tym opinia o tym sprzęcie się jednak nie kończy. Skupmy się na jedynej różnicy w porównaniu do EIV634, a więc kolorystyce.

Wiedz bowiem, że białe płyty indukcyjne Electrolux są… białe! Chodzi o to, że wiele modeli innych producentów nie oferuje idealnej bieli. Ba, całkiem im do tego daleko!

Znam konstrukcje, których biel jest, że tak powiem, brudna. Za bardzo wpada w szarość. Drugim przypadkiem są błękitne zafarby. Jeżeli otoczysz taką płytę bielszymi meblami i sprzętem AGD, to zauważysz różnicę. Ucierpi na tym estetyka kuchennej zabudowy i całej aranżacji.

Tutaj nie boisz się takich sytuacji. Electrolux EIV63440BW, zgodnie ze zdjęciem, to bielutka płyta indukcyjna. Nie zrobi Ci psikusa. Bez problemu dopasujesz ją do reszty wyposażenia swojej kuchni. Do tego nie widać tak na niej śladów palców czy mniejszych zabrudzeń. Będzie ładnie, wydajnie, funkcjonalnie i wygodnie. Czegóż chcieć więcej?

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

5. Amica PID6544PHTSF 2.0

płyta indukcyjna Amica PID6544PHTSF 2.0

Kolejna odpowiedź na to, jaka płyta indukcyjna jest warta zakupu. Trudno w tej cenie spotkać funkcjonalniejszą płytę indukcyjną. A dodatkowe udogodnienia, które oferuje, to i tak nie wszystko. Na pierwszy plan wychodzą: powierzchnia grzewcza oraz sterowanie.

Duże wrażenie robią pola indukcyjne. Wyjściowo są to 4 strefy kształtem zbliżone do kwadratów (21 x 19 cm). Dzięki funkcji Bridge połączysz je w 2 dużo większe obszary grzejne (21 x 38,5 cm każdy). Na płycie umieścisz większe brytfanny czy inne naczynia żaroodporne, które wymagają sporej przestrzeni.

Niezależne od układu stref, na każdej możesz załączyć szybkie grzanie. I to jakie! Producent obiecuje zagotowanie 0,4 l wody w 60 sekund. Oszczędzisz sporo czasu, użytkując tę płytę.

Przechodząc do sterowania tymi dobrodziejstwami, skorzystasz ze slidera. Działa płynnie i obsługuje każde pole indukcyjne. Dużo zresztą nie musisz ustawiać, sprzęt sam wykrywa postawione na nim garnki (funkcja Hob&Go). Timer z opcją minutnika zadba z kolei o precyzyjny czas gotowania, smażenia czy podgrzewania, a funkcja pauzy zatrzyma w każdej chwili pichcenie.

fot. Amica

To jeszcze nie wszystko! Amica zaszalała i przygotowała na panelu 3 programy automatyczne. Polegają na dobrnięciu do danej temperatury i utrzymywaniu jej. 42°C nadają się do topienia masła czy czekolady; 70°C do gotowania zup czy sosów; ostatni pułap 94°C idealnie sprawdzi się podczas gotowania makaronu czy produktów sypkich, głównie ryżu.

Ceramiczna powierzchnia płyty otoczona jest z każdej strony szlifem. Montaż to pełna uniwersalność: urządzenie pasuje do blatu 12 mm, gdy znajduje się pod nim szuflada, jak i do blatu 28 mm, gdy pod płytą ma być piekarnik. PowerChoice dostosowuje natomiast płytę do danej instalacji elektrycznej (sprzęt nadaje się do jedno-, jak i trójfazowej instalacji).

Dodając do tego pełną gamę zabezpieczeń (wskaźnik rozgrzania danego pola, blokada przed dziećmi), opcję sterowania okapem oraz łatwe czyszczenie, masz przed sobą prawdziwy hit z rynku płyt indukcyjnych!

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

6. Siemens EH675FFC1E

płyta indukcyjna Siemens EH675FFC1E

Ta dobra płyta indukcyjna Siemens wyróżnia się ciekawym rozplanowaniem induktorów, a więc i pól grzejnych. Są okrągłe i ergonomicznie rozstawione. Uwagę zwraca pole w lewej, górnej części.

Teoretycznie nie ma tu łączenia pól, ale właśnie wspomniana przed chwilą strefa daje Ci pewną swobodę. Jest powiększana z 18 do aż 28 cm. Zmieścisz na niej nieco większy garnek czy patelnię. Pozostałe strefy grzejne oferują: 14,5, 18 i 21 cm.

Cewki automatycznie rozpoznają naczynia i dbają o równomierne pichcenie. Ujrzysz więc dopieczone lub dosmażone potrawy. Płyta sama się wyłącza w przypadku wykipienia czegoś.

Podoba mi się sterowanie. Panel nie zajmuje dużo miejsca i opiera się na wygodnym sliderze. Jest wspólny dla wszystkich stref, ale wybór konkretnego pola znajduje się tuż nad nim. Ustawienie intensywności grzania jest proste oraz szybkie, przypadnie Ci do gustu.

fot. Siemens

Nie zabrakło przy tym świetnie działającego boostera. Momentalnie zagotowuje wodę i rozgrzewa naczynia, przyspieszając Twoje kulinarne wyczyny. Wskaźnik zalegania ciepła uchroni Cię przed oparzeniem się, a blokada przed dziećmi sprawi, że nie uruchomią płyty.

Sprzęt prezentuje się do tego obłędnie. Wykończenie to wysoki połysk, na którym wcale nie widać tak bardzo rysek czy plam. Nie zabrakło ozdobnego szlifu pod programatorem. Są także niewielkie stalowe listwy po bokach. Płyta idealnie współgra z pozostałym sprzętem grzejnym marek Siemens i Bosch. Minimalna grubość blatu wynosi 16 mm.

Jak przystało na porządną indukcję, daje Ci ona swobodę w doborze mocy względem przyłącza prądu w Twoim domostwie. Przy niższej mocy przyłączeniowej i ryzyku przeciążenia obwodu ograniczysz jej potencjał. Z drugiej strony, nadaje się do montażu pod “siłę”.

A że niezawodność indukcji Siemens jest wręcz sławna, nie miałem wątpliwości co do wyróżnienia tego sprzętu w mojej klasyfikacji.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

7. Bosch PIE631FB1E

płyta indukcyjna Bosch PIE631FB1E

Porządna i rozsądnie wyceniona płyta indukcyjna. Od lat zbiera wiele pozytywnych opinii i wciąż świetnie się sprzedaje, choć musisz wiedzieć o kilku rzeczach przed ewentualnym zakupem.

Powierzchnia grzewcza składa się z 4 pól. Te po lewej są identyczne, mają po 18 cm średnicy. Największe pole oferuje z kolei 21 cm, a najmniejsze 14,5 cm. Daje to całkiem niezłą elastyczność w dopasowaniu naczyń, a więc i gotowaniu. Niestety, nie ma opcji łączenia pól, więc potrawy w brytfannach czeka zapewne pieczenie w piekarniku.

Jest za to coś innego – fenomenalne, banalne w obsłudze sterowanie. Skala slidera kończy się na 9 poziomie, ale dostępne są także połówki. Stopni mocy jest więc aż 17. Suwak jest odpowiednio czuły; regulacja intensywności grzania to czysta przyjemność, a nie męczący obowiązek.

fot. Bosch

Nad suwakiem znajdziesz szybki wybór danego pola oraz kilka sensorów odpowiadających za dodatkowe funkcje i zabezpieczenia (booster, timer, blokada pulpitu podczas czyszczenia, zabezpieczenie przed dziećmi). Nie musisz długo studiować instrukcji, aby perfekcyjnie nauczyć się obsługi tej płyty.

Indukcja Bosch wykrywa także naczynia kuchenne czy automatycznie wyłącza się, gdy coś Ci wykipi. Mogłaby za to pracować troszkę ciszej, choć nie ma tragedii. Szlif znalazł się z przodu i wyklucza możliwość licowania z blatem. Zastosowane szkło nie ma natomiast większej tendencji do zbierania rys.

Ważna informacja – płyta świetnie się dostosowuje do różnych instalacji elektrycznych. Podłączysz ją zarówno pod 1 fazę, jak i pod “siłę”. Co więcej, dzięki funkcji Power Management możesz ograniczyć jej moc, również w odniesieniu do danego pola.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

8. BEKO HII64201F2HT

płyta indukcyjna BEKO HII64201F2HT

Czy na funkcjonalną indukcję zawsze trzeba wydawać dużo kasy? Nie! Dowodem na to jest płyta BEKO HII64201F2HT. Trudno znaleźć bardziej opłacalny model w niższym segmencie cenowych.

Przechodząc do konkretów, ogromny plus za łączenie pól indukcyjnych. Już po zdjęciu widać, że sprzęt daje możliwość stworzenia 2 wielkich stref grzewczych. Ustawisz obok siebie 2 podłużne naczynia z kilkudaniowym obiadem, nie bojąc się, że coś się nie zmieści.

Mniej korzystnie wypada sterowanie, a dokładniej ustawianie mocy dla pól, ale w tej cenie nie ma się co dziwić. To manipulator typu plus/minus. Tyle dobrze, że dostępny dla każdego pola, więc dostajesz 4 takie manipulatory. Zawsze mniej klikania, choć gotując na 4 polach jednocześnie, dobór poziomów mocy zajmie Ci chwilę.

Z ogólną funkcjonalnością nie jest jednak źle. Booster dba o szybciutkie zagotowywanie wody. Podtrzymywanie ciepła utrzymuje ciepłotę Twojego posiłku. Nagła konieczność przerwania gotowania jest łatwiejsza z funkcją pauzy. Dokładny czas pichcenia ustawiasz za pomocą timera, a Twoje dzieciaki nie uruchomią płyty dzięki blokadzie przed dziećmi.

BEKO HII64201F2HT sprzyja bezpiecznemu i wydajnemu gotowaniu nawet w 2 wielkich naczyniach. Zapewnia dużą elastyczność w kwestii wykorzystania stref indukcyjnych i nie brakuje tu najważniejszych funkcji oraz udogodnień.

Płyta jest przy tym łatwa w czyszczeniu. Jeżeli pragniesz ją estetycznie wtopić w blat (szczególnie montując płytę na równi z nim), to pamiętaj, że nie ma nigdzie szlifu. Dla niektórych osób może to być plus. Szlif czasem bardziej rzuca się w oczy, więc jeśli chcesz jak najbardziej ukryć indukcję w swojej zabudowie kuchennej (zwłaszcza kuchennej wyspie), to takie rozwiązanie będzie Ci pasować.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

9. Whirlpool ACM 808/BA/S

płyta indukcyjna Whirlpool ACM 808/BA/S

Bardzo oryginalna płyta indukcyjna w szampańskim kolorze. Szlifowana ze wszystkich stron. Nie zmęczysz się utrzymywaniem jej w czystości. Praktycznie w ogóle nie widać na niej mniejszych zabrudzeń, odcisków palców, rys czy kurzu, choć oczywiście nie zaszkodzi raz na jakiś czas przetrzeć jej powierzchnię.

Co ciekawe, niestandardowy, wręcz rzadko spotykany kolor, wcale nie odbija się znacząco na cenie. To atrakcyjny cenowo sprzęt grzejny. Z drugiej strony, reszta urządzeń AGD, aby zachować spójność kuchennej przestrzeni, powinna być w tej samej stylistyce, a więc najlepiej pochodzić od Whirlpoola.

Warto to rozważyć, bo nie przez sam design wyróżniłem tę płytę. Po prawej stronie znalazła się strefa FlexiCook. Oznacza możliwość połączenia 2 pól, aby zmieścić np. brytfannę, płytę grillową czy inne długie naczynie kuchenne na dużej, prostokątnej strefie indukcyjnej.

Whirlpool ACM 808/BA/S o dużej, łączonej strefie - zabudowa na blaciefot. Whirlpool

Pozostałe 2 pola są okrągłe i o różnej średnicy. Bez większych problemów obsłużą Twoje garnki czy rondle. Szczególnie że automatycznie wykrywają wielkość naczyń (podobnie jak cewki po prawej). Ciekawe i uniwersalne połączenie różnych kształtów oraz układów pól grzejnych.

Urządzenie – mimo długiego stażu na rynku i swojej ceny – pracuje stosunkowo cicho. Do precyzji pracy też nie mam zastrzeżeń. Rozprowadzanie ciepła jest szybkie i równomierne. Twoje potrawy nie będą wykazywały oznak surowości i niedosmażonych stref. Przynajmniej nie z winy tej indukcji.

Sterowanie opiera się na prostym manipulatorze plus/minus. Jest pojedynczy, ale jednym kliknięciem wybierzesz pole, któremu chcesz wyregulować intensywność grzania. Pichcenie dodatkowo ułatwiają timer (ustawianie dokładnego czasu gotowania) oraz booster (szybkie grzanie).

Aby było jeszcze ciekawiej, ta polecana płyta indukcyjna dostosowuje moc do możliwości instalacji elektrycznej w danym gospodarstwie domowym. Jej maksymalna moc przyłączeniowa wynosi 7,2 kW, ale kilkoma kliknięciami ograniczysz ją do 6, 4, a nawet 2,5 kW. Ustawisz to tak, aby ryzyko przeciążenia obwodu praktycznie nie istniało.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

10. Electrolux LIR60430BW Slim-Fit

płyta indukcyjna Electrolux LIR60430BW Slim-Fit

Indukcja w czystej bieli, a więc nie z odcieniem wpadającym w szarość czy błękit. Jej wykończenie bardziej niż w szklany połysk wpada w mat. Utrzymywanie powierzchni w czystości jest proste i możliwe nawet podczas gotowania na którymś polu (dzięki blokadzie ustawień). Stylistykę urozmaica ozdobny szlif z przodu.

Producent postawił tu na 4 pola indukcyjne zaznaczone okręgami. Wartości ich średnic prezentują się standardowo dla tego typu rozwiązań: 14,5, 21 i 2 x 18 cm. Siłą rzeczy nie ma możliwości łączenia stref indukcyjnych.

Sprzęt zapewnia bardzo szybkie podgrzewanie, szczególnie z wykorzystaniem funkcji booster (tutaj nazwanej PowerBoost). Nie czekasz długo na zagotowanie wody z Twoją potrawą lub dodatkiem do niej.

Sterowanie mniej nowoczesne niż w jeszcze droższych płytach Electrolux. Opiera się na sensorach plus/minus, a właściwie strzałkach, choć zasada działania jest taka sama. Na szczęście są 4 takie manipulatory dla każdego pola.

Uważam, że ten model powinien być troszkę tańszy, choć wiadomo – biel zawsze zwiększa cenę. Jeżeli jednak szukasz bielutkiej indukcji, nie potrzebujesz łączenia stref, a bardziej pasują Ci pola zaznaczone okręgami, to LIR60430BW od Electroluxa spełni Twoje oczekiwania, okazując się udanym zakupem.

Kup testowany produkt w sklepie - ikonka, grafika

Jak wybrałem najlepsze
płyty indukcyjne?

Na co zwrócić uwagę, kupując płytę indukcyjną? W tej części dokładnie to omówię!

Układaniu miejsc w rankingu (jak i jego składu) towarzyszyło mi bowiem ustalenie priorytetów przy wyborze jak najlepszej indukcji.

Prześledźmy wspólnie najważniejsze cechy tych urządzeń.

Pola grzejne

A konkretniej ich kształt, funkcja łączenia itp. Pierwsza sprawa, której należy się przyjrzeć, rozważając to, jaką płytę indukcyjną kupić.

Zasada jest w sumie prosta: dopasuj pola indukcyjne do własnych preferencji oraz najczęściej używanych naczyń kuchennych.

Trudno Ci to ustalić przed zakupem? Spokojnie, przygotowałem przegląd popularnych rozwiązań z omówieniem.

Zacznijmy od rozwiązania znanego głównie z luksusowych płyt indukcyjnych:

Układ pól grzejnych płyty indukcyjnej - grafika, rysunek z przykładem 1

Obie strony dają możliwość połączenia pól w 2 duże strefy indukcyjne. Co więcej, po jednej stronie ustawisz na upartego nawet 3 naczynia, np. mniejsze garnki, rondle itp. Nie muszą stać idealnie w linii. Ba, mogą znajdować się tuż obok siebie (o ile je zmieścisz). Z taką płytą zyskujesz dowolność stawiania naczyń z potrawami.

Dobre wrażenie robi zazwyczaj szerokość takich połączonych stref. Dochodzi nawet do 24 cm, czyli w sam raz, aby nagrzewać spód dużej patelni. Pichcenie jest w tym przypadku bardzo równomierne.

Korzystne rozwiązanie, gdy pragniesz używać nakładki/płyty grillowej czy gotować w brytfannie lub innym naczyniu podłużnym, owalnym itp. Nie tylko zresztą wtedy. Kusząco wygląda opcja ułożenia 3 naczyń po jednej stronie (również tych o niewielkiej średnicy), więc to uniwersalne rozwiązanie. I niestety drogie.

Na szczęście na tym nie kończą się ciekawe i szalenie praktyczne kombinacje pól grzejnych. Spójrz na kolejny typ. Jest jednym z moich ulubionych:

Układ pól grzejnych płyty indukcyjnej - grafika, rysunek z przykładem 2

4 pola o takich samych wymiarach lub 2 duże i prostokątne do pichcenia w większych naczyniach. Duża swoboda.

Zwróć przy okazji uwagę na długość połączonych stref. Wiąże się z umiejscowieniem panelu sterowania.

Zobacz, co w tej kwestii wymyślił Electrolux:

Układ pól grzejnych płyty indukcyjnej - grafika, rysunek z przykładem 3

Łączenie pól jest po lewej, ale programator nie zabiera tam w ogóle miejsca. Efekt? Na płycie umieścisz ogromne rzeczy! Nie tylko brytfannę czy wok o wydłużonym kształcie, ale też stalową płytę grillową czy płytę typu teppan (dobra do niskotłuszczowych potraw, szczególnie z kuchni japońskiej) bądź plancha.

Ten przykład pokazuje w zasadzie najpopularniejszy układ pól: 2 swobodnie ulokowane pola i 2 dające opcje połączenia.

Wystarczy przejrzeć jakąś porównywarkę płyt indukcyjnych, żeby przekonać się, że takich modeli jest multum. Różnić może się kształt i obrys cewek. Te bez łączenia, zależnie od producenta, są oznaczane np. krzyżykami lub okręgami.

No właśnie – okrągłe pola indukcyjne. Przypatrzmy się im:

Układ pól grzejnych płyty indukcyjnej - grafika, rysunek z przykładem 4

Taki układ wyklucza łączenie pól, ale łatwo dopasujesz do niego najczęściej używane naczynia (o ile również są okrągłe). Precyzyjnie umieścisz je na polach, zapewniając równomierne gotowanie, smażenie, duszenie czy podgrzewanie.

Nawet w tym przypadku dochodzi do pewnych urozmaiceń:

Układ pól grzejnych płyty indukcyjnej - grafika, rysunek z przykładem 5

Na powyższej grafice jedno z pól nie jest łączone, ale za to powiększane, aby podgrzać większy gar.

Niektórzy producenci (np. BEKO) w przypadku okrągłych pól grzewczych rozstawiają je bardzo szeroko. Po co? Aby rozmieszczenia naczyń nie komplikowały ich uchwyty. One też zajmują przecież przestrzeń, choć nie bezpośrednio na polach grzejnych.

Jak widzisz, w tej kwestii jest sporo rozwiązań. Mnie najbardziej pasuje łączenie pól indukcyjnych (najlepiej automatyczne, czyli po postawieniu większego naczynia) i kwadratowe oraz prostokątne strefy do gotowania.

Złota rada zakupowa? Na początku musisz ustalić, czy interesuje Cię łączenie pól. To podstawa. Jeżeli nie, to wystarczy Ci układ z 4 strefami o różnej średnicy. W obu przypadkach sprawdź średnicę bądź wymiary stref do gotowania, aby po zakupie bez problemu móc do nich dopasować używane naczynia.

Osobiście polecam wybór płyty indukcyjnej z łączonymi polami. To zawsze nieco bardziej przyszłościowy zakup, choć nie skreślam okrągłych stref i ogólnie tych bez opcji scalenia.

Teraz widzisz, że dobór pól jest sprawą mocno indywidualną i trudno tu wskazać lepsze czy gorsze rozwiązania. Ocena zależy od użytkownika, ale najważniejsze, że znasz już główne atuty poszczególnych układów.

Wykrywanie naczyń i funkcja Booster

Jedne z najważniejszych funkcji płyt indukcyjnych. Właściwie obowiązkowe cechy tego sprzętu.

  • Booster – czyli szybkie grzanie/podgrzewanie. Taki dopalacz dla danego pola indukcyjnego, które uzyskuje o kilkadziesiąt procent wyższą moc. W efekcie w kilka minut zagotujesz pokaźną ilość wody (nawet 2 l w 3 minuty, zależnie od modelu). Szybciej ugotujesz makaron, ryż, kaszę czy cokolwiek innego. Jak najbardziej przydatna funkcjonalność.
  • Wykrywanie naczyń – płyta dostosowuje grzanie (a właściwie rozprowadzanie energii elektrycznej) do wielkości garnka, rondla, patelni czy innego naczynia. Prądy wirowe przekazujące energię naczyniom są dostosowane do zajętego obszaru. Z jednej strony płyta staje się bardziej energooszczędna (podgrzewa dokładnie to miejsce, w którym stoi garnek, a nie całe pole), a z drugiej zapewnia Ci równomierne gotowanie i smażenie. Omlet, jajecznica, naleśniki, kotlety mielone czy inne dania oraz przysmaki będą równomiernie przygotowane do spożycia.

dobra płyta indukcyjna z wykrywaniem naczyń gotuje i smaży równomiernie

Sęk w tym, że obie te funkcje mogą się różnić w zależności od klasy płyty indukcyjnej. Dlatego też postanowiłem je dla Ciebie dokładniej omówić.

  • Jeżeli chodzi o funkcję booster, w porządnych indukcjach dotyczy każdego pola z osobna, jak i połączonych stref. W tańszych modelach może działać jedynie na jednym polu. Druga sprawa to wydajność. Im lepszy sprzęt, tym booster daje szybsze efekty. Niektóre indukcje osobno oferują PanBoost, czyli tryb grzania dostosowany pod szybkie nagrzewanie patelni i garnków – bez ryzyka uszkodzenia naczyń czy przypalenia czegoś. Jeszcze inne stawiają na rozwiązania typu EcoBoost (po osiągnięciu wrzenia moc wraca na niższy pułap).
  • Co do wykrywania wielkości naczyń, chodzi o procent zajętego pola (a konkretniej cewki elektromagnetycznej). Niestety, producenci rzadko podają informacje o tym. Jak już, to zazwyczaj w instrukcjach obsługi. Zwykle trzeba zająć ok. 60 procent pola, aby dane naczynie zostało wykryte. Niektóre modele czytają kształt i gabaryty naczyń od 40, a nawet 30 procent zajęcia cewki. Kiedy ma to w ogóle znaczenie? Gdy używasz niewielkich naczyń, np. kawiarki bądź małego garnuszka do ugotowania jajka na miękko lub twardo.

W mojej klasyfikacji zwracałem uwagę na te cechy. Przyznawałem plusy za jak najwydajniejsze boostery działające dla każdego pola oraz jak najsprawniejsze wykrywanie wielkości naczyń.

Sterowanie

Jak widzisz po poprzednich punktach (i jak wyjdzie z dalszych części poradnika), indukcje są najnowocześniejszymi płyta grzewczymi. Oferują sporo ciekawych funkcji ułatwiających kulinarne wyczyny i eksperymenty.

Ale tym wszystkim trzeba jakoś sterować. Służą do tego ich programatory.

Założenie odnośnie panelu sterowania jest proste: jak najmniej klikania, jak najmniej zagadek. I tego się trzymałem, tworząc mój ranking.

Kluczowe znaczenie mają: łatwość wyboru pola (i łączenia ich, jeżeli jest dostępne), intuicyjne ustawianie mocy pola oraz jasno opisane funkcje dodatkowe i zabezpieczenia.

Przyjrzyjmy się najpowszechniejszym manipulatorom dotyczącym regulacji mocy, a więc intensywności grzania:

  • Plus/minus – czasem pod postacią strzałek w górę i w dół. Występuje głównie w tańszych indukcjach. Wybierając np. 5 poziom z 10-punktowej skali, musisz nacisnąć plus 5 razy. Na szczęście ustawianie maksymalnego poziomu najczęściej wymaga przytrzymania plusa przez kilka sekund. Niemniej gotując na kilku polach, czeka Cię trochę klikania.
  • Slider – czyli dotykowy suwak/pasek ze skalą. Najwygodniejsze rozwiązanie. Domena kosztowniejszych płyt indukcyjnych. Szybkie przesunięcie palcem wystarczy, aby wybrać dany poziom mocy. Na skali są zazwyczaj opisane poszczególne pułapy, więc często jedno dotknięcie sprawia, że ustawiasz pożądany poziom mocy grzania.

W obu sterownikach ogromne znaczenie ma selekcja danego pola.

  • Najlepiej, gdy masz 4 slidery lub 4 manipulatory plus/minus z jasnym oznaczeniem, którego pola dotyczą. Nie musisz dodatkowo klikać, aby ustalić, której strefie regulujesz moc.
  • Niezłą alternatywą są sensory z rysunkiem 4 pól i jeden wspólny manipulator. A gdy tym manipulatorem jest slider, to obsługa jest szybka i wygodna.
  • Najgorzej, gdy nie ma żadnej opcji szybkiego wyboru cewki, na której chcesz umieścić naczynie z jedzeniem do upichcenia, a jedynie kolejny plus/minus do wyznaczenia konkretnego pola. Na szczęście rzadko się to już zdarza, nawet wśród tanich płyt indukcyjnych.

Całość dopełniają pozostałe sensory, a więc najczęściej booster, timer, czasem jakieś automatyczne programy, a także blokady (na czas czyszczenia, przed dziećmi itp.) i wskaźnik rozgrzania płyty. Powinny być czytelnie opisane i łatwo dostępne.

Podobnie jak w przypadku pól grzejnych, pokażę Ci pewne rozwiązania, aby łatwiej było Ci wybrać to najlepsze dla siebie.

Zacznijmy od mojego ulubionego. Pochodzi z płyty Electrolux z 4 polami możliwymi do połączenia w 2 duże strefy.

Przykładowy panel sterowania płyty indukcyjnej - 4 x sliderfot. Electrolux

4 slidery dla każdego pola, podziałka obejmująca kilka podpisanych poziomów mocy (w tym oczywiście ten maksymalny), funkcja boostera dla każdej strefy (pod literką “P”), timer w centralnej części, a nad nim wyświetlacz zegara z wskaźnikami pól, pauza, 2 sensory do łączenia pól, blokada uruchomienia i włącznik – wszystko jasno opisane i łatwo dostępne.

Aby rozszyfrować większość sensorów i ustawień (mimo że jest ich przecież sporo) nie trzeba nawet instrukcji. Korzystanie z tak zaprojektowanego panelu sterowania to czysta przyjemność. Im więcej jednocześnie gotujesz na płycie, tym bardziej docenisz ten programator.

Mimo tego jeden wspólny slider też może Ci się spodobać. Przykładem będzie sterowanie znane z wielu płyt indukcyjnych Bosch.

Przykładowy panel sterowania płyty indukcyjnej - wspólny sliderfot. Bosch

Nad suwakiem znalazł się prosty panel wyboru pola, dla którego chcesz wyregulować moc bądź czas działania. Booster (tutaj pod nazwą “boost”) znalazł się poza sliderem. Plus za wielkość suwaka – dzięki temu skala wcale nie obejmuje 9 poziomów, gdyż działają jeszcze połówki. Jest ich więc łącznie aż 17. No i osoby z gorszym wzrokiem bez problemu poradzą sobie z manipulowaniem sliderem tej wielkości.

Przyjrzyjmy się jeszcze sterowaniu bez slidera, ale za to z 4 manipulatorami plus/minus. W tym przypadku (a mianowicie białej indukcji Electrolux bez łączenia pól) są to akurat znaki w kształcie strzałek.

Przykładowy panel sterowania płyty indukcyjnej - 4 x plus/minusfot. Electrolux

Jeżeli zazwyczaj gotujesz na jednym polu, to takie sterowanie pewnie nie będzie dla Ciebie uciążliwe. Jeżeli jednak często zdarza Ci się pichcić 3 lub nawet 4 rzeczy jednocześnie, to koniecznie postaw na coś ze sliderem (a najlepiej z 4 sliderami).

Oprócz tego zwracałem jeszcze uwagę na 3 rzeczy, które wpływają na wygodę eksploatacji:

  • Podświetlenie – powinno wyraźnie pokazywać wszelkie liczby i oznaczenia dzięki odpowiedniej intensywności.
  • Responsywność – czyli czułość działania dotykowego sterowania. Nie może być sytuacji, w której naciskasz dany sensor i nic się nie dzieje. Wszystko musi załączać się za pierwszym (stosunkowo lekkim) dotknięciem.
  • Wielkość – producenci powinni balansować między ergonomicznym zawarciem na panelu wszystkiego, co najważniejsze, a rozsądnym rozmiarem programatora. Inaczej albo sensory i sterowniki będą zbyt małe, a więc mniej wygodne w obsłudze, albo zabiorą za dużo miejsca polom indukcyjnym.

Odradzam natomiast jakieś wymyślne i bajeranckie programatory. Spotkałem np. panel oparty na magnetycznym (i zdejmowanym) pokrętle. Nie było to szalenie wygodne w obsłudze. Sceptycznie pochodzę też do wyświetlaczy graficznych, które coraz śmielej pojawiają się na tym rynku. Osobiście wystarczy mi dobrze zaprojektowany slider z najważniejszymi oznaczeniami i funkcjami na panelu.

Moc przyłączeniowa i zasilanie

Nie wiem, czy szukasz płyty indukcyjnej do domu czy do mieszkania w bloku. Nie wiem, pod jaką instalację elektryczną chcesz ją podłączyć. Wyszedłem więc z prostego założenia: jak największa swoboda!

Starałem się wybierać do zestawienia płyty, które podłączysz zarówno do zasilania jednofazowego (230 V), jak i trójfazowego (400 V).

Oczywiście opcja pod “siłę” jest korzystniejsza. Wykorzystasz wtedy pełną moc płyty. Gotując na wszystkich polach, będą one pracować na pełnych obrotach (bez przełączania mocy pomiędzy strefami grzewczymi). Z boosterem też nie będzie problemów.

A co w przypadku mieszkań z niższą mocą przyłączeniową? Czy użytkownika czeka notoryczne przeciążanie instalacji i wywalanie korków przy kilku pracujących urządzeniach i indukcji? Niekoniecznie.

Z pomocą przychodzą funkcje zarządzania mocą typu Power Management, Power Choice itp. Dostosujesz potencjał mocy płyty do przyłącza prądu. Przykładowo: płycie o mocy przyłączeniowej przekraczającej 7 kW zmniejszysz ją nawet do 2,4 kW! Dostępne mogą być też inne progi, np. 4 czy 6 kW. Bezpieczniki będą… bezpieczne.

Jeżeli nie masz takich problemów i z indukcji robisz płytę siłową, to im wyższa moc przyłączeniowa, tym lepiej. Poszczególne pola grzejne zaoferują Ci wyższą sprawność. Przynajmniej w teorii, bo różnice nie są ogromne. Całkowita moc w przypadku indukcji 60 cm to zazwyczaj zakres od 6,9 do 7,4 kW.

Bezpieczeństwo

W odpowiedzi na to, jaką płytę indukcyjną wybrać, pomogła mi także analiza cech związanych z bezpiecznym użytkowaniem.

Płyta indukcyjna – mimo specyficznego sposobu pracy – to nadal źródło ciepła. Jej powierzchnia nie nagrzewa się bezpośrednio przez działanie cewek, lecz od rozgrzewanych naczyń z pożywieniem.

Co sprawia, że ten rodzaj płyty grzejnej podnosi swoje bezpieczeństwo? Oto krótka lista:

  • Blokada przed dziećmiblokuje działanie panelu sterowania. Ciekawe świata dzieci nie zmajstrują nic przy płycie.
  • Blokada podczas czyszczenia – podobne zabezpieczenie do powyższego. Przecierając szkło płyty i przejeżdżając szmatką po panelu, niczego przypadkowo nie uruchomisz.
  • Wskaźnik ciepła resztkowego/zalegania ciepła – często kilkustopniowy, a nawet dotyczący każdego pola. Daje znać, czy powierzchnia płyty jest rozgrzana. Jak? W najprostszej wersji (czyli oparzy lub nie) odpowiednią diodą (która się świeci lub nie). W lepszych płytach zazwyczaj literą h na panelu. Wielkie “H” informuje, że płyta jest mocno nagrzana (zwykle powyżej 60°C), a dotknięcie jej grozi poparzeniem się. Małe “h” informuje, że płyta jest jeszcze dość gorąca (np. przekracza 45°C), a brak oznaczenia sygnalizuje, że możesz już bez obaw dotknąć szklaną powierzchnię swojej indukcji.
  • Zabezpieczenie przed wykipieniem – podczas gotowania wielu produktów spożywczych woda może łatwo wykipieć. Co na to nowoczesna i bezpieczna płyta indukcyjna? Wyłącza się, wykrywając rozlaną ciecz na swojej powierzchni.
  • Sensor wrzenia – jeszcze lepsza opcja od powyższej, nie dopuszcza do wykipienia wody. Wykrywa moment osiągnięcia temperatury wrzenia, automatycznie zmniejszając moc.
  • Automatyczne wyłączenie – konkretniej w przypadku bezczynności, np. gdy któryś z domowników przypadkowo włączył indukcję. Chroni to elektronikę przed niepotrzebnym obciążeniem i oszczędza energię.
  • Pauza – w mojej ocenie to funkcja najbardziej podpadająca właśnie pod bezpieczeństwo. No bo kiedy zatrzymujesz gotowanie oparte o timer czy program automatyczny? Zapewne gdy to konieczne i przez pewien czas nie dasz rady kontrolować obróbki cieplnej swojej żywności. Wygodne i bezpieczne rozwiązanie, jeżeli musisz na chwilę odejść od pichcenia.

Dopasowanie do blatu i aranżacji kuchni

Płyta indukcyjna to element wyposażenia kuchni, więc w pewnym sensie także element dekoracyjny. W zabudowie kuchennej często znajduje się tuż nad piekarnikiem. Musi pasować do niego, innego sprzętu AGD (np. mikrofalówki czy okapu), jak i szafek oraz reszty mebli w kuchennej przestrzeni.

Płyta indukcyjna bez ramek i szlifu dopasowana do blatu i kuchennej przestrzeni

Producenci dają tu pewne opcje i zróżnicowanie:

  • Metalowa ramka otaczająca płytę – szklana powierzchnia jest niżej niż wysokość ramki wokół niej. Efekt? Brak ryzyka wyszczerbienia czy uszkodzenia krawędzi, nic się nie ukruszy. Do tego w przypadku wykipienia wody bądź mleka płyn nie wyleje się poza obręb płyty (chyba że jest go bardzo dużo). Nie ubrudzi piekarnika, szafek czy podłogi w kuchni. Mimo tego nie przepadam za indukcjami z ramką. Dlaczego? Bo okolice ramki bywają uciążliwe w czyszczeniu. Resztki jedzenia czy zbierający się brud czasem trudno doczyścić.
  • Szlif/frez na rantach – niejednokrotnie wygląda bardzo estetycznie, gdy indukcja znajduje się na blacie. Szlif najczęściej jest ukośny i znajduje się z przodu, tuż pod panelem sterowania. Czasem towarzyszą mu cienkie metalowe listwy po bokach lub również szlif, lecz węższy.
  • Brak frezu oraz ramki – sprzyja pełnej zabudowie, a więc licowaniu indukcji z blatem kuchennym (a nawet umieszczeniu jej nieco niżej). Rantów nie widać, ramka nie jest w niczym potrzebna, a płyta wygląda na wtopioną w blat. Tworzy z nim spójną przestrzeń. No i nie ma ryzyka ubicia rogów czy krawędzi, a czyszczenie przebiega jeszcze sprawniej.

Zależnie od wystroju wnętrza oraz własnych preferencji, polecam Ci szczególnie szlif lub brak frezu i ramki.

Przy licowaniu płyty z blatem duże znaczenia ma wysokość jej wycięcia oraz wymagania odnośnie blatu (jego minimalna wysokość). Wiele płyt pasuje do blatów kompozytowych, jak i blatów 12 mm (choć często, gdy pod płytą ma być szuflada, a nie piekarnik). Dodam, że z niewielkiej wysokości słyną płyty Electrolux/AEG z serii Slim-Fit.

Kolorystyka

Gama kolorystyczna płyt indukcyjnych jest całkiem szeroka. I dobrze, gdyż taki sprzęt kupuje się zwykle przy remoncie kuchni lub urządzaniu nowej. A gusta są różne.

Najpowszechniejsza jest czerń, choć sporo osób twierdzi, że bardziej widać na niej zabrudzenia, smugi, a przede wszystkim zarysowania.

Po części to prawda, ale znaczenia ma zastosowane szkło. Może być połyskliwe, wręcz lustrzane, a w innych modelach wpadające w mat.

Prawie wszystkie płyty indukcyjne mają szkło ceramiczne od 2 niemieckich dostawców: EuroKera i Schott Ceran. Ten pierwszy pojawia się w płytach Electrolux/AEG i to właśnie one są bardziej matowe. Widoczność rys jest nieco większa, co często wypominam tym indukcjom. Różnica nie jest jednak ogromna, a sama kwestia wytrzymałości to równy poziom.

Plusy przyznawałem za dodatkową powłokę typu Black Undercoat. Co daje? Zmniejsza widoczność elektroniki umieszczonej pod szklaną powierzchnią, gdy na płytę pada intensywniejsze światło.

Wspomnę też o siatkowanym nadruku, który czasem pojawia się w przypadku czarnych indukcji. Z jednej strony nie wszystkim pasuje wizualnie, ale z drugiej zmniejsza widoczność rys, o czym warto pamiętać.

A co z innymi kolorami? Są białe, srebrne/szare, szampańskie, beżowe czy brązowe płyty. Jeśli chodzi o biel, to rządzi w nich Electrolux/AEG. Dlaczego? Patrząc na sam kolor, jest on po prostu… biały. Bez domieszek szarości czy błękitu, co często prześladuje modele innych producentów.

Decydując się na coś innego niż czerń, musisz niestety liczyć się z wyższą ceną za niestandardowe wzornictwo. W zestawieniu ująłem pewne zróżnicowanie w kwestii tego aspektu, więc wybierzesz płytę pasującą do swojej kuchni i nie zawodzącą w istotnych parametrach.

Pozostałe cechy i funkcje płyt indukcyjnych

Na koniec podrzucam Ci pozostałe informacje o zakupie jak najlepszej indukcji:

  • System chłodzenia i kultura pracy – idą ze sobą w parze. Najlepsza opcja to nie za duże, ale wydajne i ciche wentylatory. Prędko wystudzą powierzchnię płyty i nie będą nadmiernie hałasować (a indukcje potrafią być donośne). Płyty tego typu często denerwują specyficznym dźwiękiem w trakcie pracy, które wpada w brzęczenie. Zazwyczaj im droższa indukcja, tym lepsza izolacja, a więc kultura pracy. Doceniałem ten fakt, tworząc ranking.
  • Definiowanie poziomów mocy – często jest tak, że płyta oferuje ponad 10 poziomów mocy, ale i tak przydaje się kilka ostatnich. Dzięki definiowaniu mocy każdy jej poziom będzie taki, jak chcesz, bo to Ty dopasowujesz potencjał grzewczy do danego pułapu. Fajna sprawa.
  • Sterowanie pracą okapu – i to bez kabli! Działa albo na podczerwień, albo przez Wi-Fi. Z poziomu panelu dostosowujesz wydajność okapu podczas gotowania lub ustawiasz, aby sam dopasowywał intensywność pracy do tego, co dzieje się na indukcji. Oczywiście oba urządzenia muszą mieć wspólną technologię obsługującą taką współpracę, a więc pochodzić od jednego producenta bądź grupy.
  • Start pracy po wykryciu naczynia – nie musisz nic naciskać, aby indukcja robiła swoje. Wystarczy położyć naczynie na polu, ewentualnie ustawić pożądaną moc i czekać na swoje smaczne jedzenie.
  • Gotowe programy automatyczne – ułatwiają kulinarne wyczyny. W najprostszej wersji dotyczą utrzymywania danej temperatury, aby np. roztopić masło, czekoladę, miód, ugotować zupę bądź sos, a na najwyższym ustawieniu makaron czy ryż. W bardziej rozwiniętej formie czuwają nad konkretnym daniem, np. naleśnikami, omletem, jajkiem czy stekiem. Autogotowanie może też dotyczyć konkretnych technik kulinarnych, a więc duszenia, smażenia, grillowania, rozpuszczania czy gotowania na wolnym ogniu.

Gotowanie jajek w foremkach na czarnej płycie indukcyjnej

  • Podtrzymywanie ciepła – czyli utrzymywanie ciepłoty potrawy, aby posiłek nie był za zimny, gdy obiad czeka na komplet domowników. Ta funkcja często wchodzi w skład programów automatycznych bądź wychodzi z zastosowania wskaźnika ciepła resztkowego.
  • Sensor smażenia – coś dla miłośników steków, choć nie tylko. Taki sensor wspomaga proces smażenia. Przykładowo: sprawi, że Twój stek będzie krwisty bądź mocniej wysmażony, a Ty nie musisz nad tym czuwać. Temperatura patelni jest na bieżąco kontrolowana przez sensor.
  • Minutnik – jedna z funkcji timera. Nie wyłącza pola po upływie czasu (jak timer), lecz generuje sygnał dźwiękowy. Dobra opcja, gdy nie chce Ci się stać nad płytą, ale po pewnym czasie pichcenia musisz np. wymieszać, obrócić bądź przyprawić przyrządzaną żywność. Minutnik da Ci o tym znać.
  • Sprawdzanie rodzaju garnków – ciekawa, lecz jeszcze rzadko spotykana funkcja. Chodzi o to, że do indukcji nadają się naczynia ferromagnetyczne (przyciągające magnes). Niektórzy nie wiedzą, czy ich naczynia takie są. I wtedy ta funkcjonalność staje się przydatna. Wykrywa typ garnków czy rondli i informuje użytkownika, czy nadają się do położenia na indukcji.
  • Pamięć ustawień – przywraca ostatnio używane ustawienia gotowania na indukcji. W bardziej zaawansowanej wersji daje możliwość zapisania ulubionej konfiguracji pichcenia.
  • Wskaźnik zużycia energii – indukcje nie należą do szalenie energooszczędnego sprzętu gospodarstwa domowego. Taki wskaźnik mierzy zużycie energii. Co to daje? Większą świadomość, jak dane nawyki czy ustawienia wpływają na rachunki za prąd. Wyciągając z tego wnioski, polepszysz ekonomię użytkowania indukcji.
  • Zdalne sterowanie – dla mnie raczej bajer. Za pomocą Wi-Fi i aplikacji mobilnej jesteś w stanie sterować pracą swojej płyty z poziomu smartfona.
  • Podświetlenie LED – też niezły bajer, znam go z płyt indukcyjnych Samsung. Na obwodzie okręgu wyznaczającego pola świecą się niebieskie diody LED. Imitują ogień, płomyki gazu, więc całość wygląda jak indukcyjny palnik, choć to przecież niemożliwe. Ciekawy efekt wizualny, lecz inne cechy są zdecydowanie ważniejsze, prawda?

Ile wydać na dobrą płytę indukcyjną 60 cm?

Celuj przede wszystkim w zakres cenowy od 1200 do 2000 zł. Znajdziesz w nim masę porządnych indukcji.

Rzadko opłaca się wydawać więcej niż 2000 zł. A kiedy warto? Gdy podoba Ci się rozwiązanie ze swobodnym układaniem obok siebie garnków oraz rondelków na strefie z poziomymi paskami i wieloma induktorami.

Drugim przypadkiem jest dopłata do białej wersji jakiejś polecanej indukcji, choć i do 2000 zł znajdziesz ciekawe płyty grzejne w tym kolorze.

Nie widzę natomiast sensu w wydawaniu kwoty powyżej 3000 zł. Czy tak droga płyta indukcyjna sprawi, że Twoja zupa, schab, gulasz, placek czy pieczeń będą smaczniejsze? Nie. Zazwyczaj tak wysoka cena to efekt wysokiej marży bądź niekoniecznie potrzebnych bajerów (jakiegoś podświetlenia palników, przekombinowanych wyświetlaczy, nietypowego sterowania itp.).

Druga sprawa to bezawaryjność. Bardzo bym chciał zrobić wielki ranking niezawodności płyt indukcyjnych, ale nie jest to niestety łatwe.

Indukcje to jedne z najbardziej awaryjnych płyt grzewczych. Kilkuletnia i częsta eksploatacja potrafi wykończyć wiele modeli (nie polecam ich do małej, a tym bardziej większej gastronomii).

Nie chodzi nawet o ich szklane powierzchnie, a o masę upchanej pod nimi elektroniki. Bardzo wysoka cena nie sprawia, że żywotność indukcji wypada lepiej. Dlatego też nie ma co płacić za ten sprzęt fortuny.

Rozsądniej zrobisz, inwestując pieniądze w przedłużoną gwarancję.

Wracając do polecanego zakresu cenowego (1200-2000 zł) – czym różni się tańsza indukcja od droższej?

Wraz ze wzrostem ceny łatwiej o wybranie cicho i jeszcze wydajniej pracującej płyty z masą przydatnych funkcji, łączeniem pól oraz sterowaniem opartym o slidery. Jeżeli nie uznajesz kompromisów i chcesz mieć w indukcji wszystko, co najlepsze, to szykuj ponad 1500 zł. Poniżej tej kwoty zwykle trzeba iść na jakieś ustępstwa.

Ale i tak najważniejsze jest dostosowanie tego urządzenia do własnych potrzeb. Nie każdy stawia wielkie prostokątne naczynia żaroodporne, żeliwne patelnie grillowe czy brytfanny. Nie każdy gotuje jednocześnie masę rzeczy, żeby mieć 4 slidery.

W oparciu o moje porady zakupowe ustal, czego potrzebujesz, a następnie spójrz na polecane płyty indukcyjne z tabelki, aby wybrać tę idealną!

Jakiej firmy płytę indukcyjną kupić?

Sugerowanie się marką płyty indukcyjnej ma sens. Nie jest jednak łatwo wybrać lidera.

Ta część to bardziej przegląd najlepszych producentów indukcji, choć kolejność przedstawiania ich nie jest do końca przypadkowa.

Płyty indukcyjne Electrolux/AEG

Electrolux ma masę świetnych płyt, lecz nie jest też tak, że można go brać w ciemno. W ofercie tego producenta są bowiem bardzo kosztowne modele, które wcale nie są lepsze od kilku tańszych.

Niemniej indukcje Electrolux wyróżniają się świetną wydajnością, wygodnym i przejrzystym sterowaniem, ciekawymi rozwiązaniami dotyczącymi pól grzewczych i ich łączenia, masą funkcji oraz wysoką jakość wykonania (pomijając szkło wpadające w mat, które bardziej uwidacznia ryski). Do tego wyglądają minimalistycznie, ozdobią nawet designerską kuchnię.

A AEG, czyli firma z tej samej grupy? No cóż, w przypadku płyt indukcyjnych o szerokości 60 cm nie jest dominatorem (mimo że oferuje kilka droższych konstrukcji). Lepiej wypada w szerszych indukcjach. Wiele rozwiązań jest zresztą bliźniaczych do Electroluxów.

Płyty indukcyjne Bosch

Bosch ma bardzo szeroką ofertę, choć w wielu segmentach cenowych przegrywa z konkurentami pod względem opłacalności. Mimo tego da się znaleźć zarówno atrakcyjną cenowo, jak i drogą oraz luksusową indukcję tego producenta, która przebija inne modele.

Bosch przekonuje mnie praktycznymi funkcjami i przyjaznym sterowaniem. Na takiej płycie łatwo uzyskasz idealnie wysmażone mięso czy cokolwiek innego.

W wyższych cenach Bosch oferuje znakomite pola łączone, które obsługują kilka swobodnie ustawianych naczyń.

Płyty indukcyjne Siemens

Marka z tej samej grupy co Bosch, choć ich indukcje się różnią. Siemens wciąż wypuszcza wiele modeli z okrągło zaznaczonymi strefami grzewczymi. Inaczej prezentuje się także sterowanie.

Sprytne posunięcie, gdyż wiele osób wciąż preferuje okrągłe granice pól. Oferta Siemensa idealnie uzupełnia tę Boscha.

A że jakość wykonania, efektywność działania i funkcjonalność stoją tu zazwyczaj na wysokim poziomie, nie miałem wątpliwości, aby wyróżnić tego producenta.

Płyty indukcyjne Amica

Kilkuosobowe rodziny często wybierają płyty indukcyjne Amica. Dlaczego? Ponieważ indukcje tej firmy zwykle odznaczają się świetnym stosunkiem ceny do jakości.

Ale nie wszystkie z nich wytrzymują wiele lat, więc również tutaj nie można wybierać w ciemno modelu tego producenta. Zdarzają mu się gorsze, jak i lepsze konstrukcje. Jest ich jednak tyle, że znajdą się prawdziwe perełki.

Taki sprzęt nie nadszarpnie domowego budżetu tak bardzo jak wielu konkurentów, a zapewni podobne udogodnienia oraz skuteczność pracy.

Płyty indukcyjne BEKO

Jak to zwykle bywa, sprzęt BEKO celuje w podobny segment cenowy co Amica. To głównie atrakcyjne cenowo, komfortowo obsługiwane i łatwe w utrzymaniu czystości indukcje.

Nie brakuje w ofercie tego producenta łączenia pól (nawet po obu stronach) czy najważniejszych funkcji ułatwiających gotowanie. Nie trzeba być szefem kuchni i znać setek przepisów kulinarnych, aby bezproblemowo gotować na płycie marki BEKO.

Płyty indukcyjne Whirlpool

Cenię tego producenta za serie urządzeń w niestandardowych kolorach, ale o przystępnej cenie. To na tym rynku rzadkie połączenie.

Reszta cech wcale nie wypada zresztą źle. Płyty indukcyjne Whirlpool zapewniają zwykle rozsądny układ pól z opcją łączenia oraz łatwą pielęgnację szklanej powierzchni, na której nie widać tak bardzo plam i innych nieczystości.

Samo pichcenie odbywa się szybko i równomiernie. Nie ujrzysz na przygotowanym jedzeniu oznak surowości (a przynajmniej nie z winy płyty).

Płyty indukcyjne Samsung

Póki co żadna lokata z rankingu płyt indukcyjnych nie należy do indukcji firmy Samsung. Zazwyczaj da się w ich cenach dostać coś nieco bardziej opłacalnego.

Nie oznacza to jednak, że to zły sprzęt zasługujący na jakąś ostrą krytykę. Jeżeli kompletujesz urządzenia dużego AGD właśnie tej marki, to nie obawiaj się zakupu płyty indukcyjnej.

Pamiętaj jedynie, aby nie wydawać zbyt dużo, bo droższe Samsungi często oferują bajery podnoszące cenę (jakieś magnetyczne pokrętła, podświetlenie naczyń itp.).

Pozostali producenci

Póki co tak prezentuje się moja subiektywna klasyfikacja producentów płyt indukcyjnych. Ale na rynku jest ich o wiele więcej. Porządne indukcje znajdziesz np. w ofertach: Gorenje, TEKA, Franke, Kernau czy Sharp. Do zestawienia żadna się jeszcze nie załapała, ale kto wie, co przyniosą w przyszłości aktualizacje tego materiału.

Ranking płyt indukcyjnych – Podsumowanie

Teraz już wiesz, jaka płyta indukcyjna jest najlepsza i na co zwrócić uwagę, aby rozsądnie wybrać taki sprzęt.

Przedstawiłem Ci opinie o wyróżnionych indukcjach, kompletny poradnik zakupowy i kilka dodatkowych porad. Z taką wiedzą masz solidne argumenty, żeby dokonać dobrej inwestycji.

Po zakupie ucieszy Cię liczba udogodnień, szybkość działania, łatwa konserwacja bez ostrych detergentów, szorowania czy skrobania zabrudzeń z różnych zakamarków i wiele innych korzyści.

W efekcie przygotujesz mnóstwo apetycznych, chrupiących, przyrumienionych potraw i przekąsek. Tylko pamiętaj, aby jak najczęściej były też zdrowe, pełnowartościowe i lekkostrawne. Dobra płyta indukcyjna ułatwi Ci perfekcyjne pichcenie każdego rodzaju żywności.

W razie dodatkowych pytań (np. o indukcje szersze niż 60 cm) lub sugestii zapraszam do sekcji komentarzy.

Cały materiał będę oczywiście regularnie aktualizował.

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów: 3   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments