Budowa pralek – Na które elementy zwrócić uwagę?

artykuł o budowie i elementach konstrukcyjnych pralki

Spis treści:

    Budowa pralki na pierwszy rzut oka nie wydaje się zbyt skomplikowana, ale w praktyce jest inaczej. Warto dowiedzieć się o tym kilku rzeczy, bo elementy konstrukcyjne są jednym z ważniejszych aspektów przed zakupem.

    Jak zbudowana jest pralka? Jakie jej części są najważniejsze? Jak ocenić je jeszcze przed zakupem pralki? To jedne z podstawowych pytań, na które odpowie ten artykuł. Bez owijania w bawełnę przejdźmy do konkretów.

    Silnik pralki

    Silnik pralki w największym stopniu wpływa na ogólną niezawodność. Zawieszony jest na amortyzatorach i sprężynach.

    Zapewne ciekawi Was to, jaki rodzaj silnika w pralkach jest najlepszy? Bezszczotkowy/inwerterowy, bo tak to teraz modnie jest nazywane. Ranking pralek jest pełen modeli z nim.

    Być może niektórych rozczaruję, ale ja nie widzę większej rewolucji w postępie silników pralek, poważnie. Brak szczotek (jak to było w przypadku silników komutatorowych) to pewien krok, ale zdania są już podzielone w przypadku silników indukcyjnych w porównaniu z inwerterowymi.

    W praktyce często różnice pomiędzy nimi są nieznaczne, a układy indukcyjne znane są przecież od kilkudziesięciu lat. Niektórzy zresztą twierdzą, że to właściwie to samo, że jedyną różnicą jest obecność falownika czy więcej elektroniki, a nowe hasła z „inverter” stanowią marketingową papkę. Mało tego, ze względu na wspomniany przed chwilą falownik, trafiłem nawet na określenie „silnik falownikowy”.

    Ludzie wierzą też w napęd bezpośredni zamiast paskowego. Wtedy silnik jest zintegrowany z bębnem i teoretycznie nie ma żadnych pasków. Zyskuje na niezawodności. W praktyce nie jest to żadna rewolucja, a czasem dochodzi do subtelnych przekłamań w tym aspekcie. Niektóre awarie stają się też wtedy trudniejsze do naprawy, choć rzeczywiście mogą zdarzać się rzadziej lub w ogóle (np. problem, gdy pralka nie wiruje, bo często jest wywołany uszkodzeniem paska, a tu go nie ma).

    Powiedzmy sobie szczerze, większość ludzi nie interesuje się zasadą działania silników pralek czy szczegółowymi mechanizmami. Z moich obserwacji i wiedzy wynika, że do czynienia mamy głównie z marketingową papką. Producenci wkuwają nam do głów, że brak szczotek, napęd bezpośredni i układy inwerterowe to cud techniki. W praktyce wcale tak nie jest.

    Trzeba długo studiować to zagadnienie, bardzo głęboko szukać pewnych informacji i najlepiej przesłuchiwać samych producentów, żeby wszystko dokładnie rozróżnić i zrozumieć. Na końcu i tak dojdzie się do wniosku, jak bardzo firmy mydlą nam oczy. Polityka części zamiennych jest dla klientów okrutna. Zespoły piorące coraz częściej nierozbieralne. Gdzie tu ta niezawodność?

    Jakaś złota rada? No cóż, żadna nie przychodzi mi do głowy. Możecie spojrzeć na gwarancję dawaną na silnik i poszczególne części. Niektórzy producenci zapewniają 10 lat gwarancji, choć zawsze warto dopytać, co dokładnie obejmuje i jak rzetelnie działa serwis. Do haseł reklamowych związanych z niezawodnością silnika nowej generacji podchodźcie z dystansem.

    Cały ten akapit mógłbym w zasadzie skrócić i sprowadzić do jednego – wybierając silnik, jak najbardziej możesz zdecydować się na taki bezszczotkowy, ale nie nabieraj się na hasła reklamowe z niezawodnymi i rewolucyjnymi inwerterami. Nie są wcale tak nowoczesne i idealne, więc podejdź do sprawy z dystansem.

    Przeczytaj koniecznie: Poradnik jak wybrać pralkę

    Łożyska

    Niesamowicie newralgiczna część każdej pralki – łożysko. Tu pewna rada się znajdzie. Dobrze, gdy zespół piorący jest rozbieralny, a łożyska wymienne (czyli nie są na stałe zamontowane w wannie pralki). Ewentualna naprawa będzie mniej kłopotliwa (przynajmniej dla kogoś znającego się na rzeczy) i zapewne tańsza.

    Niektórzy na pierwszym miejscu stawiają ten atut, co wcale mnie nie dziwi. To właściwie pewne, że po kilku latach intensywnego użytkowania łożyska się wyrobią. Zużycie prądu wtedy wzrośnie, a efektywność czy kultura pracy spadną. W ekstremalnych przypadkach dochodzi do wycieku i powstania brązowo-rdzawych plam na pranych ubraniach.

    Z drugiej strony wydaje mi się jednak, że producenci pralek tak trochę niechętnie stosują to udogodnienie konstrukcyjne. Parę chwil temu zresztą o tym wspominałem. Firmy dobrze wiedzą, że bardziej opłaci im się bardziej zintegrowany układ niż taki rozbieralny. Wyższe ceny części zamiennych, wyższe kwoty za serwisowanie, częstsze kupowane nowych modeli…

    Wciąż jednak spotkamy na rynku sporo pralek automatycznych z wymiennymi łożyskami. Aktualna lista pralek z wymiennymi łożyskami przedstawia szczegółowe informacje na temat urządzeń piorących z tym udogodnieniem.

    Od razu też coś dodam. Jeżeli jesteście na końcowym etapie zakupu którejś z pralek, to posprawdzajcie w necie dostępność i ceny poszczególnych części. Kiedyś taka informacja może okazać się niezwykle ważna, choć nie powinno to nastąpić zbyt szybko, jeżeli zaufacie moim zestawieniom.

    Grzałka

    Część, która nagrzewa wodę do temperatury ustawionej przez regulator. Z pozoru mało skomplikowana, ale ma jednak ogromne znaczenie przy każdym cyklu prania.

    Chyba każdy z nas wie, jak wygląda grzałka pralki. Wszystko za sprawą reklam środków do ich pielęgnacji, które kiedyś co chwilę pojawiały się w telewizji. Pamiętacie te czasy? Aktualnie pralki nie mają tak wielkich problemów z korodującymi grzałkami.

    Pewne patenty oraz rozwiązania i tak się pojawiają. Przykład stanowi grzałka ceramiczna Plus od Samsunga, która jeszcze skuteczniej walczy z osadem z wapnia. BEKO często stosuje natomiast grzałki niklowane, które również mają lepiej walczyć z kamieniem czy nieoczekiwanymi awariami. Candy chwali się, że Boost Heating System powoduje natychmiastowe nagrzewanie się grzałki.

    W ramach ciekawostki powiem, że po internecie krąży sporo koszmarnych kalkulatorów zużycia prądu w przypadku pralki. Koszmarnych dlatego, że opierają się głównie na… tak, mocy grzałki. Więcej na ten temat dowiesz się z dużo bardziej rzetelnego artykułu: ile prądu zużywa pralka?

    Bęben

    Czy w bębnie pralki może być coś bardziej intrygującego? Pewne bajery dostrzegam. Dość praktycznym udogodnieniem jest wewnętrzne i bezobsługowe oświetlenie LED, dzięki któremu żadna skarpetka nie zostanie zapomniana.

    Producenci wpadli też na jakże misterny plan wprowadzania unikalnych faktur/przetłoczeń na bębnie.

    Wiecie, to wyglądało mnie więcej tak, że ktoś kiedyś wpadł na taki pomysł i go opatentował. Reszta podchwyciła, nieco zmodyfikowała wzór i wprowadziła jako swoje autorskie rozwiązanie, żeby tylko móc wpisać na kartę produktu kolejną „zaletę”.

    bęben dobrej pralki o dość prostej fakturze

    Ciężko jednak ocenić w tym przypadku przydatność. Mogę jedynie stwierdzić, że ryzyko zmechaceń zapewne nieco spadnie. Z pewnością nie powinno to stać wysoko na liście priorytetów przy wyborze dobrej pralki.

    Chcecie jakieś przykłady? Wymienię Soft Drum i Pearl Drum (delikatne przetłoczenia; Amica), SoftCare (struktura plastra miodu; Miele), WaveActive (wzór fal; Gorenje), Bubble Drum (Sharp) czy Gentle Wave (Grundig). W niektórych Samsungach zauważymy również  tłoczoną powierzchnię z głęboko osadzonymi otworami odpływu wody – nie zasysają dzięki temu tkanin (ubrania nie będą zmechacone) – jak również wzór Diamond (niewielkie przetłoczenia w kształcie diamencików).

    Coś podobnego do powyższych, ale jednak wyróżniającego się, wymyślił oczywiście Bosch. Chodzi o system VarioDrum, który zastąpił VarioSoft (dość prosty wzór w kształcie kropli wody). Perforacje bębna wykonane zostały w falistej strukturze, ale to nie wszystko. Na bębnie pojawiają się asymetryczne łopatki. Zabierają więc troszkę pojemności, ale kierują ciuchy do środka. Dzięki temu lepiej dbają o delikatniejsze materiały – nie rozciągają ich. Nieznacznie wzrasta też skuteczność prania.

    Najważniejsze właściwie, żeby bęben był wykonany solidnie, choć praktycznie zawsze wykonuje się go ze stali nierdzewnej. Aspekty dotyczące jego ładowności i pojemności mieliście już omówione wcześniej w tym materiale, więc tajemnic żadnych nie ma.

    Trudniej jednak czasem dojść do równie istotnych informacji, a mianowicie do tego, czy komora bębna jest klejona czy skręcana (właściwie podobna sytuacja do łożysk). Sklejana komora stanowi prostsze, ale gorsze rozwiązanie, bo naprawa będzie droższa; często wręcz zupełnie nieopłacalna, jeżeli okres gwarancji minął. Nic dziwnego, że niektórzy nazywają takie nierozbieralne urządzenia pralkami jednorazowymi.

    otwory odpływowe w bębnie z bliska

    Wspomnę jeszcze o ruchach bębna. Tutaj akurat napęd bezpośredni, o którym pisałem całkiem niedawno, bo przy akapicie o silnikach, pokazuje pewne atuty. Sporo osób pisze o nim na forach internetowych, więc zainteresowanie wzbudza duże.

    6 Motion od LG wprawia bęben w ruch w wielu kierunkach. Umożliwia np. rolowanie, kołysanie czy upuszczanie ciuchów w trakcie cyklu. Po cóż taka gimnastyka? Żeby jeszcze lepiej dopasować się pod typ wybranego programu.

    LG dzieli sześć unikalnych ruchów pod dwa rodzaje prania – potężne (do mocnych tkanin, które są w znaczącym stopniu ubrudzone) i delikatne (dla lekko zabrudzonych ubrań o mniej trwałych włóknach). Czy jest to jednak rzeczywiście przydatne? Ciężko stwierdzić, a osobiście raczej nie przykładałbym do tego większej wagi.

    A co z flagowym rozwiązaniem od Samsunga, czyli QuickDrive? Jedno jest pewne – to rzeczywiście coś nowego. Do głównego bębna dołączył bowiem niezależny pulsator, czyli taka tylna płyta, która obraca się w przeciwnym kierunku. Nowość polega na tym, że ciuchy w bębnie przesuwają się również do przodu i do tyłu. Czy jest to jednak tak bardzo efektywne? Znów mam duże wątpliwości i raczej odradzam dopłacanie do QuickDrive.

    A bęben w pralce ładowanej od góry? Różnica polega na tym, że montowany jest pionowo. Często potrafi się automatycznie pozycjonować lub układać tak, aby wygodniej wyjmować z niego ciuchy.

    Drzwiczki

    Pozornie mało znaczący element, prawda? Mają się tylko otwierać, być szczelne i się nie zepsuć. Blokowane są zamkiem elektromagnetycznym. Dostrzegam jednak kilka cech, które zwiększają komfort użytkowania.

    Niektóre urządzenia dają nam możliwość swobodnej zmiany kierunku otwierania, co w ciaśniejszych pomieszczeniach może się stać przydatne.

    Jeżeli wspomniałem o otwieraniu drzwi, to istotny jest maksymalny kąt, na jaki się otwierają. Wkładanie i wyjmowanie większych rzeczy, np. pościeli, będzie łatwiejsze. Jaka wartość jest więc godna uznania? Polecam 180 stopni, zresztą na więcej nie ma, rzecz jasna, szans, patrząc na kanciastą bryłę, jaką jest pralka ładowana od frontu.

    Jeżeli naprawdę często pierzecie ogromniaste rzeczy, to wyższy priorytet przypiszcie też średnicy okna. Potrafią przekraczać grubo ponad 30 cm, co ułatwi nam sprawę.

    Coś jeszcze? Pewnie. Dobrze, gdy zewnętrzna powierzchnia drzwiczek, a w zasadzie okna pralki, jest gładka, bez jakichkolwiek wystających elementów (np. śrub). Nie zwiększa się w ten sposób głębokość konstrukcji, a i samo czyszczenie tego typu powierzchni staje się łatwiejsze. Dodając do tego użycie właściwie jednego kawałka tworzywa, nic nie powinno przy okazji skrzypieć czy piszczeć.

    Pralki Candy oraz Hoover przykuły natomiast moją uwagę wysoko umieszczonym oknem załadunkowym. Ukłon w stronę wyższych osób, które nie będą musiały się tak schylać przy wkładaniu/wyjmowaniu odzieży.

    Na końcu wspomnę o klamce, którą chwytamy, żeby otworzyć drzwiczki. Czasem zdarza się niestety tak, że jest wykonana z łamliwego plastiku. Niby pierdoła, ale strasznie upierdliwa, bo jeżeli taka klamka pechowo się ułamie, to nie otworzymy pralki.

    Boczne ściany

    Chodzi konkretniej o design bocznych ścianek obudowy pralki, gdyż wyróżniamy kilka rozwiązań. Na czym polegają i w czym pomagają? Już tłumaczę.

    Producenci przekonują nas, że boczne ściany w kształcie litery S lepiej tłumią hałas i powstające podczas prania drgania. Czy to prawda? Jest to dość powszechne rozwiązanie, które rzeczywiście może nieco polepszać kulturę pracy sprzętu. Nie przesadzałbym jednak z nadmiernym optymizmem co do tego udogodnienia.

    Spotkamy się także z tajemniczo brzmiącą obudową boomerang (np. w niektórych pralkach Amica). Na ściankach pojawia się kilka łuków, i to dość sporych. Nie wyglądają – jak na moje oko – zbyt pięknie, ale ich zadanie jest podobne do „eski”. Mają tłumić drgania i hałas.

    StableTech od Gorenje to z kolei wzór w kształcie kilku dość cienkich wężyków, które nie pozwalają pralce wibrować na boki. AntiVibration Design w pralkach Siemens opiera się natomiast na kilku okrągłych wytłoczeniach, izolując i tłumiąc drgania podczas wirowania.

    Nóżki

    Powinny być regulowane (a konkretniej ich wysokość), żebyśmy łatwo i dokładnie wypoziomowali pralkę. Najlepszą opcją są więc cztery z osobna regulowane nóżki, choć czasem tylko jedna para daje taką możliwość. Warto rzucić na to okiem.

    Pralki ładowane od góry wyróżniają się niejednokrotnie rolkami, które umożliwiają komfortowe przesuwanie urządzenia.

    Jakie są praktyczne cechy nóżek pralki? Chociażby beznarzędziowa regulacja, a także odpowiedni materiał wykonania. Jeżeli nóżki są śliskie, to urządzenie będzie się przemieszczać, choć gorszą opcją jest śliska posadzka, np. płytki. Wspominałem o tym w artykule: Pralka skacze przy wirowaniu – Przyczyny i rozwiązania.

    Panel sterowania

    Postęp technologiczny spowodował rozpowszechnienie czujników dotykowych, które hurtowo są wpychane na panel sterowania coraz to liczniejszej grupy urządzeń. Pralek też nie ominęły.

    Nie może więc nikogo dziwić fakt, że panele sterowania nowoczesnych pralek automatycznych są często dotykowe. Prawda jest taka, że zdecydowana większość modeli ma bardzo fajnie opisane programy i funkcje oraz czytelne wyświetlacze. Nikogo nie powinno to przerosnąć, bo obsługa jest zazwyczaj bardzo intuicyjna.

    pokrętło na panelu sterowania służące do ustawiania programów pralki

    We wszystkim pomaga dość duże pokrętło, które znajduje się zazwyczaj na środku panelu sterowania. Za jego pomocą wybieramy program prania.

    Po raz kolejny warto zajrzeć do instrukcji obsługi (nawet przed zakupem), żeby zaznajomić się z ikonkami czy podpowiedziami, które ukazują się na wyświetlaczu. Zawsze może to nieco wyjawić nam o stopniu skomplikowania obsługi, ale tak jak już pisałem, nikt nie powinien mieć z tym już problemów. Pralki przeprowadzają nas przez swoje programy i funkcje niczym rodzin przechodzący z dzieckiem przez drogę.

    A co z samym wyświetlaczem? Ja lubię czarne ekrany LED, gdyż zapewniają czytelniejsze cyfry i powiadomienia. Prezentują się też nowocześniej niż prostsze wyświetlacze TFT. Zagadnienie raczej mniej istotne, chyba że ktoś ma problemy ze wzrokiem i wymaga lepszego ekranu na pralce.

    czarny wyświetlacz na panelu sterowania pralki BEKO

    Ciekawie do sprawy podeszło Candy, serwując w swoich lepszych pralkach okrągły panel sterowania – Smart Ring. Pomógł z pewnością w zaaranżowaniu wyżej umieszczonych drzwiczek, o których wcześniej pisałem. Czy jest jednak tak intuicyjny? Sprawa dyskusyjna. Osobiście wolę bardziej rozbudowane panele z pokrętłem od programów. Mniej przebijania się przez wiele ustawień czy podmenu.

    W tym punkcie wspomnę jeszcze o języku menu. Powinien być nim polski, choć większość z Was z angielskimi powiadomieniami i opisami programów nie miałaby zapewne problemu.

    Dodam jednak, ze znam pewną grupę pralek, które są u nas sprzedawane, a obsługują język… włoski. Owszem, jest bardzo ładny, ale lepiej się go uczyć z pasji niż z konieczności obsługi pralki, prawda? Zawsze więc dla pewności sprawdźcie język menu, szczególnie gdy urządzenie oferuje sporo programów i nowoczesnych funkcji.

    Materiał wykonania obudowy

    Pewna grupa ekskluzywnych pralek, np. firmy Miele, może pochwalić się emaliowanym frontem. Co to nam właściwie daje? Przede wszystkim pralkę dużo trudniej zarysować.

    Producent twierdzi, że odporność obejmuje także kwasy, zasady czy korozję, a także znacząco ułatwia czyszczenie takiej powierzchni.

    Wymiary i waga

    Gabaryty pralki ściśle wiążą się z jej ładowności, no i rodzajem. Inaczej zbudowane są modele ładowane od frontu, a inaczej te ze wsadem od góry. Wymiary trzeba koniecznie sprawdzić przed zakupem, choć jest to dla Was zapewne oczywiste.

    Nie zapomnijcie przy tym o sprawdzeniu długości kabla przyłączeniowego, jeżeli zagospodarowane miejsce na nową pralkę jest znacznie oddalone od gniazdka.

    Pewien problem pojawia się z głębokością. Niektórzy producenci wyliczają ją wraz z elementami wystającymi, a inni bez nich. Czasem łatwo jest jednak znaleźć rysunki techniczne z dokładnymi wymiarami, a i w instrukcjach obsługi bywają tego typu informacje. Dużo częściej powinny być też jasno podawane w danych technicznych.

    Sam kiedyś naciąłem się na nieco oszukaną głębokość. Wyczytałem ze specyfikacji, że wynosi ona dokładnie tyle samo, co w przypadku poprzedniej pralki. Jakież było moje zdziwienie, gdy po zakupie spostrzegłem, że coś tu się nie zgadza. Montaż nieco się skomplikował. Musiałem troszkę powyklinać pod nosem i pokombinować. Dokładnie sprawdzajcie więc głębokość, a w razie wątpliwości napiszcie maila do producenta.

    Tak przy okazji, jeżeli podczas instalacji nowej pralki w swoim domostwie chcecie zaoszczędzić trochę czasu i nerwów, to zapraszam tutaj: Jak prawidłowo podłączyć pralkę?

    Co z wagą? Duże AGD musi swoje ważyć, szczególnie w przypadku pralek. Producenci celowo dodają żeliwne elementy wewnątrz. Po co? Bynajmniej nie po to, żeby wkurzyć gości od przeprowadzek. Chodzi o stworzenie w ten sposób przeciwwagi. Bez niej urządzenie mogłoby się nieoczekiwanie przemieszczać, szczególnie w trakcie wirowania. Ten aspekt szerzej omówiłem w artykule: ile waży pralka?

    A co z designem i kolorystyką?

    Wygląd zewnętrzny pralki nie ma dla mnie większego znaczenia i tak radzę do tego podchodzić. Ładne pralki to nie zawsze dobre pralki.

    mała i całkiem ładna pralka BEKO w ciągu szafek kuchennych

    Znajdzie się pewnie klientela, która szuka pralki automatycznej w innym kolorze niż biel. Czarne, grafitowe, szare/srebrne – nie jest ciężko znaleźć urządzenie w tej kolorystyce. Ba, znam nawet kilku producentów, którzy jeszcze bardziej świrują z barwami, oferując czerwone pralki.

    Nieco elegancji dodać mogą chromowane elementy, chociażby wokół okna z drzwiczkami. Problem w tym, że najlepsze wrażenie robią na obudowach o ciemniejszym kolorze.

    Zabezpieczenia spotykane w pralkach

    Kupa elektroniki, sporo wody i duże AGD. Co wychodzi z tej mieszanki? Wysokie ryzyko różnego rodzaju awarii. Czasem mały problem może się po chwili przerodzić w duży problem, a tego nikt nie chce.

    Nic dziwnego, że nowoczesne pralki automatyczne oferują liczne zabezpieczenia. Niektóre całkiem sprytne. Zawsze zalecam spojrzeć na nie. Co najbardziej się przyda? Czego nie ominąć? Spójrzcie sami:

    • Zabezpieczenie przed zalaniem – jedna z podstaw. Producenci mają swoje sposoby, żeby nigdy nie doszło do zalania naszej łazienki czy kuchni. Jednym z nich jest podwójny wąż dopływowy (wewnętrzny i zewnętrzny), którego zawór (lub też elektrozawór) z pomocą sprężyny zamyka dopływ wody w razie awarii. Innym wyjściem są czujniki, które kontrolują poziom wody. Podobnie działa presostat. Taki swego rodzaju ochroniarz, który gdy tylko zauważy, że wody jakimś cudem jest za dużo, to prosi o pomoc pompę. Ona zaś szybko wypompowuje nadmiar cieczy – i po problemie. Nowoczesne pralki oferują nawet technologię sensoryczną, która wykrywa najmniejsze przecieki. Dodam jeszcze, że przy zabezpieczeniach typu AquaStop producenci zachęcają nas do kupna gwarancją na ten dodatek. Obejmuje cały okres użytkowania urządzenia! Potwierdza to jednocześnie skuteczność ochrony przed zalaniem – inaczej pewnie żadnej dodatkowej gwarancji na ten element by nie było, prawda?
    • Blokada drzwi – korci Was czasem otwarcie drzwi pralki, gdy cykl wchodzi na ostrzejsze wirowanie? Nie? Nieważne. Istotne jest bowiem w tym punkcie to, żeby pralka blokowała taką możliwość. Robi to w sposób termiczny lub elektromagnetyczny. Ten drugi niesie za sobą korzyść, gdyż drzwiczki otworzymy niemal natychmiastowo po skończonym cyklu lub w przypadku pauzy i chęci dorzucenia ciuchów – o ile taka funkcja jest do dyspozycji.
    • Zimne drzwi – czasem pierzemy ubrania w dość wysokich temperaturach. Pralka się od nich nagrzewa. Jeżeli po naszym domostwie latają ciekawie świata dzieci, to gdy trafią przed pralkę, będą pewnie chciały dotknąć lub popukać sobie w szybkę. Mogą się wtedy oparzyć, chyba że producent był tak miły i zapewnił odpowiednią izolację. Ciekawym rozwiązaniem jest osłona z poliwęglanu, która przy okazji urozmaica design pralki.
    • Blokada przed dziećmi lub przycisków/ustawień – dzieciaki uwielbiają także przyciski i wyświetlacze. Są ich ciekawe, nie zdają sobie często sprawy z konsekwencji, więc z chęcią naciskają je. Pralka z blokadą rodzicielską pozostanie wtedy niewzruszona. Zabezpieczenie polega zazwyczaj na naciśnięciu i kilkusekundowym przytrzymaniu prostej kombinacji przycisków. Pralki dla rodzin często oferują to udogodnienie, chociaż… zawsze można wypiąć kabel z gniazdka. O ile sobie przypominam, mnie wystarczyło w dzieciństwie jedno surowe ostrzeżenie od ojca, żeby nie majstrować przy pralce. O dziwo, posłuchałem.
    • Zabezpieczenie przed pianą – polega na kontroli piany. Gdy jest jej za dużo, pralka włączy dodatkowe płukanie. Dzieje się tak wtedy, gdy przesadzimy z ilością detergentu, a to czasem się zdarza, gdy nie mamy autodozowania do dyspozycji. Inteligentne czujniki piany chronią także urządzenie przed wyciekiem.
    • Kontrola napięcia/przepięciowa – monitoruje wahania napięcia w trakcie trwania cyklu, a dodatkowo wykrywa przerwy w dostawie prądu. Gdy pechowo tak się stanie, pralka automatycznie wznowi pracę po zażegnaniu problemów z brakiem energii elektrycznej.
    • System czyszczenia szuflad – mogłem go równie dobrze umieścić w akapicie z funkcjami, ale tu mi jakoś bardziej pasował. Chodzi np. o system Stay Clean (pralki Samsung). Polega na dodatkowej szufladzie na środku, która czyści sąsiadujące podajniki na detergent. Zapewnia im czystość i pełną higienę, wypłukując resztki detergentów. Całkiem sprytne rozwiązanie dla leniwych.
    • System wyrównywania braku równowagi/kontrola wyważenia wsadu – równomiernie rozkłada wsad, co ułatwia precyzyjne pranie, jak i zapobiega potencjalnym awariom urządzenia. Warto przy okazji pamiętać o kalibracji pralki co kilkadziesiąt cykli prania, jeżeli daje ona nam taką możliwość. Cały proces jest łatwy. Polega zwykle na wyłączeniu zasilania i przytrzymaniu kombinacji przycisków. Po raz kolejny warto więc zajrzeć do podręcznika użytkowania.
    • Inteligentna diagnostyka – przy funkcjach trochę narzekałem na kompatybilność pralek ze smartfonem, ale tutaj akurat czasem się przydaje. Zdalna diagnostyka pozwala wykryć drobniejsze awarie i przypomina o regularnej konserwacji urządzenia.
    • Powłoka antybakteryjna – jeżeli już się pojawia, to zazwyczaj w przegródkach na detergent. Eliminuje powstawanie pleśni oraz nieprzyjemne zapachy. Może też występować we wnętrzu pralki pod postacią powłoki z jonów srebra. Gwarantuje praniu sterylność.

    Sporo tego zwykle, więc teoretycznie ryzyko zalania mieszkania czy innych nieszczęść jest niewielkie. Żeby nie przysporzyć sobie nieoczekiwanych usterek czy awarii, zawsze warto jednak wiedzieć, jak dbać o pralkę. Nic nie zastąpi bowiem zdrowego rozsądku i odpowiedniej wiedzy.

    Zobacz też:

    [Głosów:3    Średnia:5/5]

    Dodaj komentarz

    3
    Dodaj komentarz

    avatar
    2 Comment threads
    1 Thread replies
    0 Followers
     
    Most reacted comment
    Hottest comment thread
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Andrzej
    Gość
    Andrzej

    Chcę podziękować autorowi za ogromny wkład pracy jaki włożył aby ułatwić nam właściwy wybór pralki.
    Jestem technicznym człowiekiem jednak kilka istotnych uwag, porad i zaleceń przyswoiłem z uwagą.
    Dziękuje raz jeszcze.
    Pozdrawiam
    Andrzej.

    pracz
    Gość
    pracz

    A pralki ładowane od góry?