Ranking robotów sprzątających 2020

ranking najlepszych robotów sprzątających

Jeżeli właśnie zastanawiasz się, jaki odkurzacz automatyczny kupić, to jesteś w dobrym miejscu. Mam dla Ciebie obszerny ranking robotów sprzątających z kilku segmentów cenowych. Zobacz więc najlepsze odkurzacze samojezdne.

Roboty sprzątające stanowią już bardzo rozwiniętą grupę urządzeń do domu, które mają skutecznie ułatwić nam życie.

Popatrz teraz na swój dywan i podłogę. Co widzisz? Kupkę kurzu, okruszki jedzenia, sierść zwierzaka, drobne śmieci, a może coś jeszcze? Przydałoby się pewnie odkurzyć…

A taki robot zrobi to za Ciebie! Sęk w tym, aby kupić jak najlepszy odkurzacz samojezdny oraz wiedzieć, czym się kierować. Mój ranking z opiniami Ci w tym pomoże. Przygotowałem go w oparciu o własne testy, doświadczenia i wiedzę.

Najlepsze roboty sprzątające

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzGenerowany hałas
Roboto sprzątający Moneual MBOT 9501. Moneaul MBOT 950 - testMoneual (wpisz kod prohit100 i zapłać 10% mniej!)120 min180 min0,4 l55 dB
robot sprzątający Xiaomi Roborock S6 MaxV2. Xiaomi Roborock S6 MaxVMediaExpert
EURO

Neonet
180 min360 min0,46 l67 dB
robot sprzątający iRobot Roomba i7+3. iRobot Roomba i7+MediaExpert
EURO

MediaMarkt
75 min120 min0,6 l65 dB
robot sprzątający PURON PR104. PURON PR10 - testwdomu24 (wpisz kod PRPR10 - taniej o 150 zł!)120 min300 min0,6 l50 dB
roboto sprzątający iRobot Roomba i75. iRobot Roomba i7MediaExpert
EURO

MediaMarkt
75 min120 min0,6 l65 dB
roboto sprzątający Xiaomi Roborock S5 Max6. Xiaomi Roborock S5 MaxMediaExpert
EURO

Neonet
150 min240 min0,46 l60 dB
odkurzacz automatyczny Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 27. Xiaomi Roborock S6MediaExpert
EURO

Electro
150 min240 min0,5 l58 dB
odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 9768. iRobot Roomba 976 - testEURO
MediaMarkt
iRobot

75 min180 min0,6 l65 dB

Jaki robot sprzątający do 1500 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzGenerowany hałas
robot sprzątający Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop Pro1. Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop ProMediaExpert
EURO
Electro
110-150 min180 min0,6 l58 dB
robot sprzątający Xiaomi Viomi V2 Pro2. Xiaomi Viomi V2 ProCeneo110-150 min180 min0,6 l58 dB
odkurzacz automatyczny robojet dual 33. RoboJet DUEL 3MediaExpert
MediaMarkt

Neonet

120 min300 min0,6 l55 dB
robot sprzątający iRobot E54. iRobot Roomba e5MediaExpert
EURO

MediaMarkt

90 min180 min0,5 l65 dB
odkurzacz automatyczny Dibea DT9695. Dibea DT969wdomu24
MediaExpert
Neonet

120-150 min300 min0,35 l55 dB

Jaki robot sprzątający do 1000 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzGenerowany hałas
odkurzacz automatyczny Xiaomi Mijia 1C1. Xiaomi Mijia 1CMediaExpert
EURO
Electro
90 min240 min0,6 l68 dB
odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 6752. iRobot Roomba 675EURO
MediaMarkt

90 min120 min0,6 l65 dB
odkurzacz automatyczny Moneual MBOT 5003. Moneual MBOT 500 - testMoneual (wpisz kod prohit100 i zapłać 10% mniej!)120 min180 min0,35 l50 dB
odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 6054. iRobot Roomba 605MediaExpert
Electro
iRobot
60 min180 min0,5 l61 dB
Odkurzacz automatyczny dibea d9605. Dibea D960wdomu24 (kod rabatowy PRD960 - taniej o 60 zł!)120-150 min300 min0,35 l55 dB
odkurzacz automatyczny iLife A86. iLife A8wdomu24
MediaExpert
Neonet
90 min300 min0,3 l59 dB

Jaki tani robot sprzątający do 500 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzGenerowany hałas
odkurzacz automatyczny Hoover Kyros RBT0011. Hoover Kyros RBT001Ceneo
90 min300 min0,5 l65 dB
odkurzacz automatyczny Zeegma Zonder Robo Basic2. Zeegma Zonder Robo BasicCeneo
120 min210 min0,75 l60 dB
odkurzacz automatyczny Teesa Smart Vac TSA50303. Teesa Smart Vac TSA5030Ceneo
Allegro
100 min240 min0,3 l60 dB

Pytania i odpowiedzi

Kompletnie nie wiesz, jak wygląda rynek robotów sprzątających i co jest w nich ważne? Spokojnie, pomogę! Przygotowałem sekcję pytań i odpowiedzi, dzięki którym szybko zyskasz wiedzę potrzebną do udanego zakupu. Zawsze możesz też skorzystać z sekcji komentarzy na samym dole, aby zadać mi inne pytanie lub wyrazić swoją opinię.

Czym się różni drogi robot sprzątający od taniego?

Za drogie roboty sprzątające uznaję te powyżej 1500 zł. Następnie jest średnia półka, a na końcu tańsze modele, mniej więcej do 1000 zł.

I nie jest to opinia oparta o to, ile sam jestem w stanie wydać na taki sprzęt. Podstawy do tego stanowią dokładna analiza rynku oraz testy i porównania robotów sprzątających, które mam za sobą.

Gdzie tkwi więc różnica? Co tłumaczy wysokie ceny, a jakie braki kryją się wśród niższych segmentów cenowych? Oto moje spostrzeżenia:

  • Dobry algorytm sprzątający wymaga wydania pokaźnej kwoty. Co oznacza ta cecha? Tanie roboty poruszają się w oparciu o uproszczone tryby, a te drogie potrafią bardzo skutecznie skanować pomieszczenie. Dzięki temu w nic nie przywalą i niczego nie ominą (mają wiele czujników, np przeszkód, uskoku czy wykrywania kurzu). Często mapowanie odbywa się w czasie rzeczywistym. Wszystko wspiera rozbudowana aplikacja mobilna, w której zapisywane są mapy pomieszczeń. Jeżeli interesuje Cię topowy algorytm, to musisz przygotować minimum 1800-2000 zł.
  • Planowanie jak najlepszej trasy powinno być dopełnione skutecznym odkurzaniem. Im droższy robot, tym zazwyczaj ma lepszy mechanizm czyszczący oraz ciśnienie (swego rodzaju moc ssącą). Poradzi sobie na dywanach i pozbiera sierść Twojego pupila. Tanie odkurzacze automatyczne często nie mają nawet prostej szczotki z włosiem, a jedynie wąską ssawkę. A z kolei takie iRoboty oferują mechanizmy złożone z 2 szczotek. Nie wciągają tak kabli, nie wypuszczają śmieci i pracują efektywnie. Warto celować przynajmniej w model ze szczotką, która ma włosie (lub jest gumowa i dobrze zaprojektowana), ponieważ lepiej ogarnie dywany od ssawki.
  • Budżetowe urządzenia dosyć, że zwykle słabo odkurzają dywany, to czasem w ogóle nie potrafią na nie wjeżdżać! Chodzi o kółka, czyli ich wielkość i mechanizm działania. Zbyt słabo zaprojektowane kółka uniemożliwią robotowi sprawne wjeżdżanie na wykładziny. Dotyczy to też pokonywania progów. Cena ma na to duży wpływ. Droższe roboty spokojnie pokonują progi i listwy na ok. 2 cm wysokości.
  • Różnice często tkwią w aplikacji. Zdarzają się bowiem niedopracowane apki, które ledwo co łączą się z robotem odkurzającym. Przed zakupem warto znaleźć w Google Play opinie o danej aplikacji. Bez niej zostaje pilot… o ile jest w zestawie. A nawet wtedy może Ci odpaść sterowanie wieloma fajnymi funkcjami i trybami pracy.
  • Jest masa innych parametrów, na które duży wpływ ma cena. Czas pracy, czas ładowania, pojemność zbiornika, dodatki w zestawie, skład czujników i efektywność ich działania, automatyczne wracanie do bazy po pracy lub w celu naładowania akumulatora, zastosowane filtry – bardzo szybko idzie dostrzec różnicę między kosztownym a niedrogim odkurzaczem samojezdnym.
  • Pozostaje także aspekt trwałości. I nie chodzi mi wyłącznie o obudowę, wrażliwość na uszkodzenia mechaniczne. Duże znaczenie ma bowiem żywotność akumulatora. Do jego oceny potrzeba wielomiesięcznych testów, ale z doświadczenia wiem, że ogniwa tanich robotów szybko padają lub pracują z czasem coraz krócej po naładowaniu. Drogi robot odkurzający to z kolei zakup na długie lata.

Te wszystkie cechy musisz dopasować pod swoje wymagania. Jeżeli masz wyłącznie podłogi twarde, to nawet prosta ssawka przy stosunkowo niskim ciśnieniu roboczym może je ogarnąć. W przypadku wielu dywanów, szczególnie z grubszym runem, a do tego obecności jakiegoś zwierzaka, trzeba wydać większą kasę.

Pomogą Ci w tym moje opinie o polecanych odkurzaczach automatycznych. Starałem się dokładnie opisywać ich możliwości, jak również znaleźć solidne modele także w niższych segmentach cenowych

Czy odkurzacz automatyczny z mopem ma sens?

Mój ranking odkurzaczy automatycznych zawiera kilka urządzeń, które nazwiemy 2w1. Chodzi o możliwość mycia podłogi, swego rodzaju roboty odkurzająco-mopujące. Ale czy ta dodatkowa funkcja jest godna uwagi? Czy rzeczywiście się przydaje?

Nie zawsze. Problem tkwi zazwyczaj w niedopracowanym systemie dozowania czy zbyt słabej sile, która dociska część myjącą do powierzchni.

Efekt jest taki, jakby ktoś anemicznie przetarł podłogę wilgotną szmatką. Nie może się to równać z tradycyjnym mopowaniem.

Do tego jest to wabik na klientów.

Powiedzmy, że nie znasz się totalnie na robotach sprzątających. Idziesz do pierwszego sklepu z nimi i widzisz dwa produkty po 1000 zł. Jeden z nich bije po oczach hasłami reklamowymi związanymi z funkcją mopa, a drugi jej nie ma. Już na starcie ma przewagę i powoli otwiera Twój portfel.

Nie mówię, że jest to wyłącznie chwyt marketingowy. Czasem na podłodze pojawią się lekkie zabrudzenia, ale w większej ilości lub na niewielkim obszarze, i taki tryb pracy wybawi Cię od ręcznego czyszczenia. Nie można jednak spodziewać się po tym cudów, choć rynek idzie do przodu i mój ranking gości roboty z coraz to efektywniejszą funkcją mycia podłóg.

Taka wskazówka dla osób, które jednak pragną, aby ich robot nadawał się też do mopowania powierzchni.

Najlepszym rozwiązaniem jest hybrydowy tryb pracy. Robot i odkurza (a nie tylko zamiata bocznymi szczotkami), i myje podłogę. To praktyczne, bo drobne śmieci nie mieszają się z dozowaną wodą, a Ty nie musisz wymieniać pojemnika czy głównego mechanizmu czyszczącego.

Pamiętaj też, że mopowanie nie nadaje się oczywiście do dywanów. A niektóre roboty biorą mopowany obszar za ogół… nie patrząc, czy wjeżdżają z parkietu na dywan. Rozwiązaniem jest wyznaczanie stref, zdalne sterowanie czy blokowanie obszaru wirtualnymi latarniami/ścianami. 

W czym robot sprzątający jest lepszy od odkurzacza tradycyjnego?

  1. Robot sprzątający odkurza sam, bez ingerencji użytkownika (o ile się nigdzie nie zablokuje w trakcie pracy). Zyskany czas przeznaczysz na inne obowiązki domowe lub rozrywkę. Fajna wizja, prawda?
  2. Nie musisz być nawet w domu, aby uruchomić odkurzacz automatyczny. Aplikacja pozwoli Ci zdalnie go uruchamiać, a wiele z nich daje też opcję układania harmonogramu odkurzania.
  3. Roboty sprzątające są w miarę ciche, o czym zresztą wspomnę w odpowiedzi na jedno z kolejnych pytań.
  4. Odkurzacze automatyczne, nawet biorąc pod uwagę ich bazę, zajmują mało miejsca. Nie ma większych problemów z przechowywaniem, co jest istotne w przypadku niewielkich mieszkań lub pomieszczeń.
  5. Brak worka w porównaniu do tradycyjnych modeli niesie za sobą pewną korzyść. Nie wydajesz na nie pieniędzy, a nikt z nas nie lubi dodatkowych wydatków.
  6. Nawiązując do powyższego punktu, dostrzegam kolejną zaletę braku worka. W przypadku odkurzaczy tradycyjnych często wpływa na skuteczność odkurzania – im bardziej jest zapełniony, tym odkurzacz gorzej ciągnie. Tutaj poziom zapełnienia pojemnika nie ma takiego wpływu na efektywność pracy.

W czym robot sprzątający jest gorszy od odkurzacza tradycyjnego?

  1. Robot sprzątający nie ma takiej mocy jak tradycyjny. To efekt obecności akumulatora. Odkurzacz przewodowy zawsze ma większy potencjał, czerpie z gniazdka więcej energii. Widać to szczególnie przy odkurzaniu dywanów ze średnim włosiem. Potrzeba naprawdę dobrego odkurzacza automatycznego, aby je dokładnie wysprzątał. Podobnie jest z sierścią zwierzaków.
  2. W mocnych stronach wspominałem rzecz jasna o autonomicznej pracy. Weź jednak pod uwagę, że robot może gdzieś utknąć lub gdzieś się nie dostać (np. pod stół), jeżeli na jego drodze jest za dużo przeszkód. Gęsto umeblowane pomieszczenie trzeba odpowiednio przygotować na użycie takiego sprzętu.
  3. Co do ingerencji użytkownika, pozostaje także kwestia domów i mieszkań wielopiętrowych. Robot sam nie wejdzie po schodach, więc trzeba go przenieść.
  4. Odkurzacz automatyczny porusza się tylko po podłodze. A przecież nie tylko na niej kryją się zabrudzenia. Pajęczyn spod sufitu już nie usunie. Nie odkurzy też samochodu lub jakichś mebli. Wtedy musisz się wziąć za manualne odkurzanie. Warto o tym pamiętać, bo wychodzi na to, że i tak wypada mieć dodatkowo inny rodzaj odkurzacza w domu. Te tradycyjne, szczególnie gdy mają w zestawie sporo końcówek, są bardziej uniwersalne.
  5. Zbiorniki są zdecydowanie mniejsze od worków. Nawet kompaktowy model ma np. 2-litrowy worek, co jest wyraźnie lepszą wartością niż pojemniki w omawianej kategorii. Efekt? Częściej opróżniasz pojemnik (nie zawsze bywa to higieniczne), a do tego podczas gruntownego odkurzania wypada monitorować stan zapełnienia.
  6. Odkurzacze automatyczne są kosztowną inwestycją. Widać to po moim rankingu. Najlepsze propozycje zakupowe są po prostu drogie. Szczególnie w porównaniu do tradycyjnych modeli.

Jakiej firmy robot sprzątający? Którego producenta wybrać?

Która firma produkująca roboty sprzątające jest najlepsza? Zwykle dość ostrożnie podchodzę do wskazywania wiodących marek.

Legendą na tym rynku jest iRobot. Ma masę świetnych modeli, choć kosztownych. Oferuje własne patenty, między innymi dotyczące mechanizmu czyszczenia, skuteczności czujników, algorytmu sprzątającego czy kilku wiodących technologii i rozwiązań.

Jego groźnym konkurentem stały się odkurzacze automatyczne Moneual. Bardzo mocne, ze świetnym wyposażeniem, laserową technologią skanowania i trybem mycia podłóg.

Coraz mocniejszą pozycję zyskuje Xiaomi. Zresztą wiele osób od razu zadaje konkretne pytanie, szukając dla siebie robota odkurzającego: Xiaomi czy iRobot? Sprzęt chińskiego giganta również ma szerokie możliwości, wysoką skuteczność usuwania śmieci, wiele funkcji i dobre algorytmy. No i często atrakcyjne ceny, szczególnie na tle iRobotów.

Wyróżnię też polską firmę RoboJet, która coraz śmielej sobie poczyna, zawierając w swojej ofercie ciekawe urządzenia o dobrym stosunku ceny do jakości. Kolejne generacje znacząco się różnią od poprzednich, więc nie stanowią zagrywki marketingowej i szybkiego skoku na kasę.

Przyszłość odkurzaczy automatycznych jest bardzo ciekawa. iRobot musi ciągle pracować nad coraz to lepszymi rozwiązaniami, aby nie dać się dogonić. Konkurentów wciąż bowiem przybywa.

W każdym razie, to nie jest tak, że cały dylemat w przypadku najlepszych producentów sprowadza się do pytania: Xiaomi czy iRobot? Sprawa jest dużo bardziej złożona.

W moich rankingach odkurzaczy samojezdnych pojawiło się wiele firm, a niektóre z nich są niedoceniane przez internautów, właściwie nieznane. To błąd, bo zawsze warto poczytać, a znaczek producenta z całą pewnością nie mówi wszystkiego.

Czy odkurzacze automatyczne są ciche?

To zależy przede wszystkim od Twoich preferencji. Ale fakt jest taki, że średni poziom głośności wypada tu całkiem korzystnie. W porównaniu do innych rodzajów sprzętu do odkurzania nie jest zbyt głośno.

No i jest jeszcze coś. Ktoś, kto do tej pory nie używał odkurzacza samojeżdżącego, patrzy w tym parametrze na decybele. Potem porównuje do innych modeli czy odkurzacza tradycyjnego typu.

A wiedz, że głośność, a konkretniej to, jak bardzo irytuje użytkownika, zależy od silnika i sposobu działania. Hałas generowany przez roboty odkurzające jest bardziej stłumiony, jednolity. W praktyce mniej męczy zmysł słuchu niż odgłosy wydobywające się z odkurzaczy workowych.

Ogólnie biorąc, głośność odkurzania jest plusem odkurzaczy automatycznych.

Polecane odkurzacze automatyczne wysokiej klasy

Ranking startuje od odkurzaczy automatycznych klasy premium. Najmocniejsze silniki, precyzyjne wyznaczanie trasy, przejrzyste aplikacje czy masa dodatkowych udogodnień to ich główne zalety. Jeżeli nie uznajesz kompromisów i masz solidny budżet, to wybierz coś właśnie z poniższego zestawienia. Przejdźmy do subiektywnych opinii.

Moneual MBOT 950

Roboto sprzątający Moneual MBOT 950

Moneual MBOT 950 to dla mnie jak dotąd największe zaskoczenie na rynku robotów sprzątających. Bo tak się złożyło, że udało mi się go dorwać i dokładnie przetestować. To, co zaoferował mi ten sprzęt, wstrząsnęło moim postrzeganiem półki premium w tej kategorii. Przejdźmy do konkretów.

Co mnie przekonało do przyznania pierwszego miejsca temu urządzeniu? Najwyższa na rynku siła ssąca (2600 Pa, więc odkurzysz nim również nieco grubsze dywany; ta wartość nie jest przekłamana, co potwierdził mój test), najlepsze wyposażenie, z jakim się spotkałem, darmowa wymiana akumulatora po 2 latach i darmowy przegląd po roku (nikt inny tego nie oferuje), niesamowity algorytm, który za pomocą lasera tworzy precyzyjne mapy, jak i możliwość wyznaczania w nich stref (jeden obszar zablokujesz, a inny ustawisz jako odkurzany 2 razy).

Wiele cech jest tu unikalnych, przez co wręcz zakochałem się w tym urządzeniu.

Jeżeli pragniesz dowiedzieć się o nim więcej, to mam dla Ciebie rzetelny i obszerny materiał. Test robota Moneual MBOT 950 wyjawi Ci o nim absolutnie wszystko. Są tam filmiki i zdjęcia, które potwierdzają jego olbrzymi potencjał.

Śmiem twierdzić, że ten odkurzasz automatyczny otarł się o ideał. Czy ma więc jakieś minusy? Bardzo drobne: przez laser jest wysoki (podobnie jak modele Xiaomi), a na szczotce owija się sporo włosów (w końcu kręci się bardzo szybko przy takiej sile ssącej).

Ale i tak w tej cenie nie znajdziesz lepszego robota sprzątającego. Szczególnie że zdobyłem na niego kody rabatowe. Wystarczy, że przeniesiesz się do oficjalnego sklepu Moneual i wpiszesz w koszyku (w polu kod kuponu) kod rabatowy prohit100. Cena spadnie aż o 10%, więc taniej go nie dostaniesz, a jest wart każdej wydanej złotówki (nawet nie licząc rabatu, powiedziałbym Ci dokładnie to samo).

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania z rekordową siłą ssącą wśród robotów sprzątających
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami (laser skanuje pomieszczenie 5500 razy na minutę; to dużo więcej niż w przypadku modeli Xiaomi… a pewnie i jakichkolwiek innych robotów odkurzających)
  • Precyzyjne tworzenie stref w różnych pomieszczeniach
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Bardzo cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Karta VIP, która daje wiele korzyści: rabat na akcesoria, darmowy przegląd po roku i darmowy akumulator, który serwis wymieni w Twoim robocie po 2 latach
  • Zadziwiająco skuteczna funkcja mycia podłóg
  • Bardzo bogate wyposażenie

Wady

  • MBOT 950 jest dość wysoki, ponieważ ma wieżyczkę z laserem
  • Szczotka ma pewną tendencję do nadmiernego nawijania włosów/sierści, ale w zestawie jest wielofunkcyjny czyścik z ostrzem

Xiaomi Roborock S6 MaxV – Opinia, recenzja

robot sprzątający Xiaomi Roborock S6 MaxV

Xiaomi Roborock S6 MaxV nie jest jedynie lekko podkręconą wersją zwykłego S6. W wielu kwestiach niesie znaczące usprawnienia, oferując Ci jeszcze lepsze odkurzanie i mnogość funkcji. Trudno mi było tego nie docenić. W poniższej recenzji wskażę Ci powody, dla których Xiaomi Roborock S6 MaxV znalazł się w rankingu luksusowych odkurzaczy automatycznych.

Na początek pewna innowacja. Xiaomi Roborock S6 MaxV skanuje pomieszczenia laserowo, lecz ma z przodu kamerę do… robienia zdjęć. Po co? Aby identyfikować każdą przeszkodę na jego drodze (rozpoznawanie obiektów). Kapcie, buty, pluszaki i zabawki dziecka, hokery/meble na cienkiej nóżce, listy zasilające, przewody, butelka z wodą, kubek, a nawet… kupki domowego zwierzaka – to takie przykłady na szybko.

Oczywiście zawsze lepiej, aby takich fantów nie było na podłodze podczas pracy odkurzacza, ale i tak idealnie je ominie, kontynuując sprzątanie.

A sprząta znakomicie! 2500 Pa ciśnienia roboczego to potężna (jak na robota) siła ssąca. Wszystkie rodzaje podłóg twardych czy dywany różnego typu nie stanowią dla niego przeszkody. Zresztą ten segment cenowy do tego zobowiązuje.

Dokładność odkurzania podnosi centralna szczotka. Ma miękkie włosie i gumowe listewki. Dokładnie wyłuskuje zabrudzenia z dywanów i nie ma przy tym problemów z nadmiernym owijaniem się włosów czy sierści. Do tego zdejmiesz z niej boczne tulejki, aby w razie potrzeby szybko i precyzyjnie ją oczyścić.

Skanowanie pomieszczeń wypada równie imponująco. Xiaomi Roborock S6 MaxV idealnie czyta umeblowanie, ogólną strukturę pokojów (wizualizacja przestrzeni + adaptacja do warunków otoczenia). Na stworzonych przez niego mapach (w aplikacji mobilnej – a są 2 do wyboru: polecam Roborock) ustawisz zakazane strefy czy podzielisz swoje piętro na konkretne pomieszczenia. Zaplanujesz pracę robota dokładnie tak, jak tego chcesz.

Sprzęt jak najbardziej nadaje się do kilkupiętrowych domów. Po pierwszych przejazdach rozpoznaje kondygnacje. Potrafi także myć podłogi, w czym rozbudowana aplikacja również się przydaje. Ustalisz poziom nawilżenia szmatki lub ręcznie zaznaczysz strefy z dywanami, aby robot na nie nie wjeżdżał, mając założonego mopa.

Funkcji i bajerów związanych z topowym skanowaniem laserowym, rozpoznawaniem obiektów i świetną aplikacją, która tym zarządza, jest multum. Musiałbym je opisywać chyba przez pół dnia. Najważniejsze, że to wszystko jest czytelne; szybko się nauczysz, co i gdzie ustawić.

Podsumowując, bardzo wysoka siła ssąca, fenomenalny system poruszania się po nawet najbardziej zaśmieconych pomieszczeniach, rozbudowana aplikacja, efektywne mycie podłóg i jeszcze długi czas pracy (do 180 minut!) – Xiaomi Roborock S6 MaxV to genialny robot sprzątający, który po prostu… wymiata!

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania; bardzo wysokie ciśnienie robocze, a więc i siła ssąca
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Innowacyjny system rozpoznawania nawet bardzo małych obiektów, które leżą na podłodze
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Dopracowana funkcja mycia podłogi

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie, choć mogę wymienić kilka niuansów, które pojawiają się zwykle w robotach Xiaomi: brak pilota czy wyższy profil przez wystającą wieżyczkę z laserem – do tego na najwyższym ustawieniu siły ssącej robi się głośno jak na robota sprzątającego

iRobot Roomba i7 i Roomba i7+ – Opinia, recenzja

robot sprzątający iRobot Roomba i7+

Czas na 2 roboty sprzątające, które mają pewne unikalne cechy – jak to często bywa z topowymi modelami iRobot. Przed Tobą iRobot Roomba i7 i Roomba i7+, czyli urządzenia, które już na pierwszy rzut oka mocno się wyróżniają. Czym konkretnie? Jak wypadają na tle konkurentów z Azji? Dlaczego wcale nie uważam, że płaci się tu za znaczek znanego producenta? Czytaj dalej, aby się tego dowiedzieć!

Na początku o tym, co stoi za plusikiem w nazwie drugiego (i wyraźnie droższego) modelu. Chodzi o pewną innowację – stację automatycznego usuwania brudu. Wygląda to tak: robot po odkurzaniu wjeżdża na stację i można powiedzieć… że się do niej wypróżnia.

W stacji siedzi worek na nieczystości. Zmieści 30 procesów opróżniania, a więc jakieś 12 l! W tym modelu ma to tym większy sens, że – niestety – pojemnik robota ma 0,4 l, co nie jest imponującą wartością. W każdym razie taka stacja stanowi realną korzyść. Zapominasz o samodzielnym opróżnianiu zbiornika na brud.

Reszta cech jest już taka sama w obu modelach. i7 znakomicie odkurza podłogi twarde (drewniane, śliskie itp.), a przede wszystkim dywany. 2 gumowe szczotki pokaźnych rozmiarów radzą sobie i z grubymi kłębami kurzu, i z malutkimi cząstkami brudu. Bardzo dobra opcja dla posiadaczy zwierząt. Takich szczotek nie musisz długo skubać z sierści czy włosów. Nie nawija się na nie dużo, co sam sprawdzałem w przypadku sierści mojego pupila.

Siła ssąca jest wystarczająca. Nie mam tu żadnych zarzutów, choć azjatycka konkurencja wypada podobnie (a często kosztuje mniej). Różnicę mogą robić właśnie wspomniane szczotki, które trzeba docenić za wszechstronność i wygodną konserwację. No i jest jeszcze funkcja wykrywania skupisk śmieci/brudu. Robot zbacza na chwilę z trasy, jeżeli wykryje takie obszary, aby je szybciutko oczyścić.

Odkurzaczowi nie straszne jest sprzątanie wzdłuż ścian, w narożnikach i różnych zakamarkach. Jeździ w uporządkowany sposób. Dostaje się wszędzie tam, gdzie tylko może. Rozrysowuje w aplikacji mapy pomieszczeń, daje możliwość ustawiania zakazanych stref, znakomicie odczytuje większe przeszkody do ominięcia (nie wjedzie mocno w Twoje meble) i jeszcze da Ci opcję zapisania – uwaga – do 10 planów pięter!

Nawet jak sprzęt jakimś cudem się gdzieś zablokuje, to puści Ci powiadomienie w aplikacji. Jeżeli siedzisz w salonie czy sypialni obok sprzątanego pokoju, to nie będzie problemu w szybkiej reakcji na kłopoty odkurzacza.

Na plus znakomity system filtracji – również pod kątem posiadaczy czworonogów. Zatrzymuje na przykład kocie alergeny, nie wzbija ich w powietrze. To kolejna korzyść, do której przyzwyczaiły mnie najlepsze roboty sprzątające iRobot.

Jak widzisz, amerykański producent dalej chce dominować w tej kategorii. Możemy mówić, że Xiaomi lub Moneual są zazwyczaj bardziej opłacalne, ale Roomby nadal mają swoje unikalne cechy. 2 gumowe szczotki, które razem pracują, świetny system filtracji, niesamowicie przejrzysta aplikacja, bezproblemowa praca na kilku piętrach, wykrywanie brudu, a do tego innowacyjna stacja usuwania w zestawie – jak najbardziej realne korzyści.

A że ceny za serię i7 nie są jeszcze tak kosmiczne jak za s9, nie żałuję ujęcia tych robotów w mojej klasyfikacje. Są warte swoich cen i zapewne długo tu pozostaną.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania, a do tego przeciwbieżnie obracające się szczotki; nie mają tendencji do owijania się nadmiarem włosów i kudłów, a i tak świetnie odkurzają dywany
  • W modelu i7+ stacja automatycznego usuwania brudu – zapomnisz o manualnym opróżnianiu pojemnika na śmieci, robot wpuszcza je do worka znajdującego się w stacji
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Technologia Dirt Direct, czyli automatyczne wykrywanie większych skupisk brudu i szybkie odkurzanie tych miejsc
  • Perfekcyjne przystosowanie do pracy na wielu piętrach – robot zapamiętuje do 10 planów pięter
  • Fenomenalny system filtracji powietrza, dostosowany również pod usuwanie alergenów drzemiących w zwierzęcej sierści
  • Niesamowicie przyjazny interfejs aplikacji, bardzo łatwo się wszystko obsługuje

Wady

  • Troszkę bardziej dotyka mebli i przeszkód niż kilku jego głównych konkurentów (ale i tak nie wjeżdża w nie z nadmiernym impetem)
  • W najwyższym segmencie cenowym jestem bardziej za skanowaniem laserowym niż kamerką, której praca jest bardziej zależna od warunków oświetleniowych
  • Stacja automatycznego usuwania brudu w i7+ zajmuje więcej miejsca od standardowej i jest dość głośna, gdy robot się do niej… wypróżnia
  • Głośność pracy mogłaby być nieco niższa, choć nie ma z tym tragedii

PURON PR10

robot sprzątający PURON PR10

PURON PR10 to robot sprzątający, który bardzo mnie zaskoczył. Czym konkretnie? Znakomitym stosunkiem ceny do możliwości i oferowanych funkcji. W wielu aspektach wypada podobnie lub lepiej od wyraźnie droższych odkurzaczy samojezdnych.

Za tym sprzętem przemawia przede wszystkim potężna siła ssąca. 2500 Pa (tryb Turbo), 2150 Pa (tryb standardowy) lub 1800 Pa (tryb cichy). Nawet na najniższym poziomie sprzęt z powodzeniem zlikwiduje zanieczyszczenia z posadzki. Na najwyższym wciąga jak szalony głęboko osadzaną w wykładzinach zwierzęcą sierść.

Jest przy tym jednym z najciszej pracujących robotów odkurzających, które testowałem. Jego aplikacja umożliwia łatwe zapisywanie kilku map. Nie robi problemów z przechodzeniem między piętrami. Laserowe skanowanie idealnie odczytuje zróżnicowany układ mebli i innych przeszkód na trasie sprzątania. Plusów jest multum, a w dodatku to sprzęt 2w1, a więc robot odkurzająco-mopujący.

Sytuację dodatkowo poprawia fakt, że odwiedzając oficjalny sklep właściciela marki PURON i wpisując kod PRPR10, cena robota spada o aż 150 złotych. Nawet bez rabatu moja opinia o nim byłaby bardzo pozytywna i oceniałbym cenę za atrakcyjną. Po zniżce zakup tego sprzętu jest znakomitym interesem.

W krótkiej opinii trudno mi tak naprawdę ująć wszystkie korzyści, które daje ten robot. Jeżeli chcesz dowiedzieć się o nim jeszcze więcej, to zobacz dokładny test PURON PR10. Zbierał on z moich dywanów kocią sierść, produkty sypkie, a nawet monety. Wszystko uwieczniłem w podrzuconej przed chwilą recenzji.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania; bardzo wysokie ciśnienie robocze, a więc i siła ssąca
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów (co więcej, PURON PR10 ma pod spodem niewielką lampę UV, która zabija podczas sprzątania bakterie i inne drobnoustroje)
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Dopracowana funkcja mycia podłogi
  • Bardzo bogate wyposażenie
  • Niezwykle atrakcyjna cena w stosunku do ogólnych możliwości

Wady

  • Profil jest dość wysoki, ale robot ma w końcu wieżyczkę z laserem, a ona skutkuje świetnym skanowaniem pomieszczeń
  • Szczotka ma pewną tendencję do nadmiernego nawijania włosów/sierści, ale w zestawie jest wielofunkcyjny czyścik z ostrzem

Xiaomi Roborock S5 Max – Opinia, recenzja

roboto sprzątający Xiaomi Roborock S5 Max

Xiaomi robi czasem niezły zamęt z nazwami swoich produktów, co chwilę jakoś udoskonalając starszą generację, a więc wprowadzając nowe modele. Okazuje się, że omawiany teraz Roborock S5 Max jest nowszy od S6… i wygląda na to, że lepszy – pomimo niższej ceny! W mojej klasyfikacji znalazły się oba i zaczniemy sobie właśnie od S5 Max. Jest to jeden z najbardziej opłacalnych robotów sprzątających Xiaomi (jak i w ogóle w całej tej kategorii).

Gdzie tkwią różnicę w porównaniu do zwykłego S6? Przede wszystkim w ulepszonym mopowaniu. Pojemnik na wodę jest znacznie większy (o ponad 100 ml), co pozwala robotowi dłużej myć posadzkę na bieżąco zwilżaną mikrofibrą. I ruchomą głowicą, która świetnie przylega do czyszczonego podłoża.

Nieznacznie mniejszy jest za to zbiornik na kurz, a robot pracuje o 2 dB głośniej na najmocniejszym trybie. Z drugiej strony jest jednak tańszy, co ostatecznie – w mojej opinii (jak i wielu innych osób) – stawia go ciut wyżej w kwestii opłacalności. No i ma zgrabniejszą (bo mniejszą) stację ładującą.

Reszta wypada właściwie tak samo. S5 Max znakomicie wjeżdża na dywany, aby szybko usuwać z nich wszelkie paprochy, z kudłami sierści na czele. Jeżeli masz psa lub kota, to taki robot okaże się wybawieniem. Dzięki harmonogramowi w aplikacji ustalisz mu rutynowe odkurzanie, aby nie widzieć nadmiaru sierści na podłodze czy dywanie. Ciśnienie 2000 Pa sprawnie zasysa wszelkie nieczystości.

Aplikacja jest wyborna – podzielisz całe swoje domostwo na konkretne pomieszczenia. Gdzie trzeba – wyznaczysz zakazane strefy. Takie wirtualne (dosłownie) latarnie, odgradzające dany obszar. Opcji jest tam multum, a kilka dotyczy mopowania – np. ustalenie, jak bardzo ma być nawilżona ściereczka w konkretnym pokoju! Producent nazywa to selektywnym myciem podłóg i nie ma w tym przekłamania.

W tej cenie nie mogę się do niczego przyczepić w kwestii wydajności odkurzania, uniwersalności, wyposażenia i ogromu funkcji drzemiących w dedykowanej apce. Zakup tego modelu będzie dla Ciebie świetnym interesem – i inwestycją w czyste mieszkanie bez większego wysiłku. A o to w tym zestawieniu chodzi.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Dopracowana funkcja mycia podłogi

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie, choć mogę wymienić kilka niuansów, które pojawiają się zwykle w robotach Xiaomi: brak pilota czy wyższy profil przez wystającą wieżyczkę z laserem

Xiaomi Roborock S6 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2

Czy każdy robot sprzątający Xiaomi musi być zawsze hitem? Chyba musi! Xiaomi Roborock S6 przykuwa uwagę nowoczesnymi funkcjami, ale przede wszystkim wysoką skutecznością odkurzania. Bez kiwnięcia palcem Twoje domostwo stanie się czyste, przynajmniej patrząc na dywany i twarde podłogi. Co potrafi ten sprzęt? Dlaczego znalazł się w moim rankingu? Zapraszam do opinii!

Xiaomi Roborock S6 zadziwił mnie efektywnością odkurzania, czyli najważniejszą cechą. Ciśnienie na poziomie 2000 Pa robi wrażenie, choć są tu ogólnie 4 poziomy mocy (tryb cichy, zbalansowany, mocny i turbo). Nawet na mniej podkręconych trybach robot posłusznie wciąga zabrudzenia i kłęby kurzu.

Ale to nie wszystko. W zestawie jest bardzo fajnie zaprojektowana szczotka centralna. Ma gęste, lecz elastyczne i miękkie włosie, co jest świetnym rozwiązaniem. Dlaczego? Ten samojeżdżący odkurzacz precyzyjnie wyłuskuje śmieci z dywanów, ale nie wykazuje nadmiernej tendencji do plątania się włosów i sierści wokół szczotki. Perfekcyjne połączenie, nie wkurzasz się częstym czyszczeniem szczotki z włosów.

Xiaomi Roborock S6 przy swoim mocnym silniku znakomicie z nią współgra, szybko usuwając niechciane paprochy z podłogi, wykładzin i dywanów. A nie ma problemu z wjeżdżaniem na nie.

S6 korzysta z czujnika laserowego i algorytmów SLAM, aby uczyć się, jak i zapisywać w aplikacji mapę danego pomieszczenia, właściwie całego domu. Wytycza sobie optymalne trasy odkurzania i unika kolizji z przeszkodami. Kolejne plusy stanowią tu: wykrywacz schodów i ścian, kompas elektroniczny, żyroskop, przyspieszeniomierz, miernik odległości i prędkości, a nawet detektor podnoszenia.

I robot może tak odkurzać nawet przez 150 minut, choć jest to zależne od ustawionej mocy. W zbiorniku mieści prawie 0,5 l śmieci i kurzu, więc nie musisz go zbyt często opróżniać w trakcie cyklu pracy. Nie pracuje również zbyt głośno, bo generuje maksymalnie 58 dB. Ma dobry system filtracji HEPA, co spodoba się alergikom i astmatykom.

Kolejne atuty niesie za sobą aplikacja na urządzenia mobilne. Ustawisz w niej poziom mocy, zaplanujesz autonomiczne odkurzanie według harmonogramu, sprawdzisz status, historię oraz zużycie części eksploatacyjnych, posterujesz odkurzaczem (niczym zdalnie sterowaną zabawką), a robot dzięki apce będzie także automatycznie wykrywał dywany, aby podkręcać na nich swoją moc. Jest tu ogrom funkcji.

Wspomnę jeszcze o mapach. Roborock S6 je tworzy, zapisuje i nawet sam dzieli domostwo na pomieszczenia. A jeżeli się w tym pomyli? To naniesiesz zmiany w mapie! Od razu możesz wyznaczyć strefy, do których robot ma nie wjeżdżać. Pełna kontrola nad procesem odkurzania.

Do tego wszystkiego Xiaomi Roborock S6 jest hybrydowym robotem sprzątającym. Potrafi myć kafelki, podłogi pływające lub linoleum. Ogólnie biorąc, jest to jednak bardziej odświeżanie niż gruntowne mycie posadzki. Plus stanowią tu dwa poziomy dozowania wody, choć zbiornik na nią jest niewielki.

A jakieś minusy? Raczej drobne mankamenty. Laser po raz kolejny w przypadku robotów Xiaomi znajduje się na nieco wystającej wieżyczce, co podwyższa profil konstrukcji, choć nieznacznie. No i nie ma też pilota, zostaje “jedynie” aplikacja. To jednak niska cena za taki ogrom zalet. Xiaomi Roborock S6 jest znakomitym robotem sprzątającym, który gorąco Ci polecam.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Funkcja mycia podłogi (choć zbiornik na wodę nie bije rekordów pojemności)

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie, choć mogę wymienić kilka niuansów, które pojawiają się zwykle w robotach Xiaomi: brak pilota czy wyższy profil przez wystającą wieżyczkę z laserem

iRobot Roomba 976

odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 976

iRobot w pewnym momencie zapragnął jeszcze bardziej wzmocnić swój segment premium, wprowadzając model Roomba 976. Przejawia on masę topowych technologii i rozwiązań konstrukcyjnych, które wyróżniają najlepsze produkty tego cenionego producenta.

Nie będę się tu bardzo rozpisywał, ponieważ tak się składa, że na PROrankingach znajdziesz test iRobot Roomba 976. Dokładnie sprawdziłem możliwości tego urządzenia, więc zajrzyj pod podrzucony link, aby dowiedzieć się więcej o tym sprzęcie.

Ogólnie biorąc, znakomita skuteczność odkurzania (również przy ścianach), intuicyjna i przyjazna aplikacja mobilna, brak jakichkolwiek problemów z wjeżdżaniem na dywany, zaawansowany system nawigowania oraz przydatne technologie (np. wykrywanie skupisk śmieci). Zalet jest tu multum i bez wątpienia Roomba 976 zalicza się do segmentu premium w kategorii robotów sprzątających.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania, a do tego przeciwbieżnie obracające się szczotki; nie mają tendencji do owijania się nadmiarem włosów i kudłów, a i tak świetnie odkurzają dywany
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Technologia Dirt Direct, czyli automatyczne wykrywanie większych skupisk brudu i szybkie odkurzanie tych miejsc
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Bardzo pojemny zbiornik na zabrudzenia
  • Niesamowicie przyjazny interfejs aplikacji, bardzo łatwo się wszystko obsługuje

Wady

  • Troszkę bardziej dotyka mebli i przeszkód niż kilku jego głównych konkurentów (ale i tak nie wjeżdża w nie z nadmiernym impetem)
  • Głośność pracy mogłaby być nieco niższa, choć nie ma z tym tragedii
  • Ubogie wyposażenie na tle innych odkurzaczy automatycznych z tego segmentu

Polecane odkurzacze automatyczne do 1500 zł

Kolejny segment cenowy zawiera roboty sprzątające za 1000-1500 zł. Wyłonienie najlepszych propozycji z tego przedziału nie było wcale takie proste. Wybór jest dość szeroki, ale nie wszystkie modele są wystarczająco precyzyjne czy funkcjonalne, aby mogły zająć tutaj wysokie lokaty. Ja wybrałem absolutne perełki. Sprawdź, kto zdołał się załapać do klasyfikacji!

Xiaomi Viomi V2 Pro i Vacuum Mop Pro – Opinia, recenzja

robot sprzątający Xiaomi Viomi V2 Pro

Mi Robot Vacuum Mop Pro oraz Xiaomi Viomi V2 Pro to prawdziwe hity w tym zestawieniu! Wysoka siła ssąca, świetne skanowanie pomieszczeń za pomocą lasera, solidny mechanizm czyszczący, długi czas pracy – to tylko niektóre zalety tego sprzętu. Wszystkie z nich poznasz w poniższej opinii. Dokładnie ją przeczytaj, bo już teraz powiem, że to niezwykle opłacalne roboty sprzątające.

Na początku odnośnie nazewnictwa. Oba odkurzacze samojezdne są bliźniacze pod względem technicznym. Różnią się wyglądem. Jeżeli opinia o nich przekona Cię do zakupu, to wybierz po prostu tańszy w danym momencie model. Chyba że zależy Ci wyjątkowo na designie i któryś z nich bardziej Cię tym przekonał.

A teraz przejdźmy do tego, co najważniejsze!

System skanowania pomieszczeń laserem dorównuje dużo droższym robotom. Sprzęt w bardzo krótkim czasie układa mapę odkurzanego pomieszczenia. Dzięki niej nie zgubi się w nim, a za to dobrze rozplanuje trasę, niczego nie omijając. Nie musisz się obawiać, że jakiś obszar (do którego mógł wjechać) nie zostanie oczyszczony z kurzu, okruszków, włosów czy sierści.

No tak – ten sprzęt nie wybrzydza co do rodzaju zabrudzeń. Radzi sobie ze zwierzęcą sierścią, świetnie odkurza dywany. To zasługa wysokiej siły ssącej (ciśnienie 2100 Pa gwarantuje mocny ciąg powietrza) i solidnie zaprojektowanej szczotki, która głęboko wnika w wykładziny.

Co więcej, jedna z aktualizacji oprogramowania dała możliwość tworzenia do 5 map, które dotyczą innych pięter! To wręcz fenomen w tej cenie. Viomi V2 Pro nadaje się do wielkich, kilkupiętrowych domostw, które dokładnie zeskanuje, a następne odkurzy.

Producent mówi o 150-minutowym czasie pracy, lecz często bliżej mu do 120 minut. Na podkręconych obrotach będzie krócej. Na szczęście sprzęt sam wraca do stacji i po naładowaniu automatycznie wznawia swoją pracę.

Xiaomi Viomi V2 Pro umyje także Twoje podłogi – nawet z opcją jednoczesnego odkurzania (masz co do tego wybór). Co ciekawe, w trybie mopowania robot nieco inaczej się porusza (a do tego elektronicznie dozuje wodę). Dzięki temu nie ma sytuacji, w której gdzieś będzie bardzo wilgotno, a w innym miejscu zupełnie sucho. Mycie podłogi jest równomierne.

Inne plusy? Dobre wyposażenie, cicha praca na podstawowym trybie, pokonywanie progów do 2 cm (czyli świetnie wjeżdża na dywany), przejrzysta aplikacja smartfonowa, wysoka jakość wykonania, czujniki, które chronią i robota, i Twoje meble (nie ma szans na mocne obicie ich; robot ledwo je muska), a także niska cena w porównaniu do tego wszystko.

Nowoczesny, precyzyjnie odkurzający i rozsądnie wyceniony sprzęt, który gorąco Ci polecam.

Zalety +

  • Znakomity algorytm sprzątania z mapowaniem pomieszczeń
  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Fenomenalny stosunek ceny do jakości
  • Dopracowana funkcja mycia podłogi

Wady

  • W zasadzie nic nie da się wytknąć na tle tylu plusów o dużym znaczeniu; jedynie laserowa wieżyczka zwiększa wysokość, ale to naturalne przy tej technologii

RoboJet DUEL 3 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny robojet dual 3

Kolejna generacja świetnej serii robotów od firmy RoboJet. I z pewnością nie jest to jedynie odświeżenie linii produktów, a konkretny skok w przód. RoboJet DUEL 3 to istna perełka i odpowiedź na wiele pytań, np. jaki robot sprzątający dla alergika, do sierści czy dobrego odkurzania dywanów. A to wszystko w niezłej cenie.

Pierwsza ważna sprawa – ten robot oferuje precyzyjne mapowanie pomieszczeń. Wychodzi mu to świetnie, nawet w przypadku mieszkań czy domów o dość skomplikowanym układzie.

Dzięki temu masz pewność, że odkurzacz samojezdny niczego nie ominie, a na końcu wróci do swojej stacji – bez błądzenia czy innych problemów. To zawsze spora przewaga nad jakimkolwiek trybem pracy, ponieważ urządzenie nie ma wtedy takiej kontroli nad ustalaniem swojej trasy.

Producent określa czas pracy na 90-120 minut, a ładowania na 240-300 min. Ten drugi parametr mógłby być lepszy, choć większości nie będzie realnie przeszkadzał, bo w 90-120 minut urządzenie ogarnie sporą powierzchnię. Głośność pracy? Okazuje się, że to bardzo cichy robot. 55 dB jest tu korzystną wartością.

A co z precyzją odkurzania? Bardzo dobrze! 1800 Pa umożliwia sprawne wciąganie wszelkich zabrudzeń z różnych powierzchni. Tak, w tym akurat przypadku producent chwali się, że jego sprzęt nie wybrzydza co do kształtu, rodzaju czy wielkości obszaru, który ma szybko ogarnąć. Do tego prawie wszędzie wjedzie, ponieważ jest wyjątkowo niski (7,5 cm wysokości).

Wszystko trafia pod spód, gdzie czeka dość szeroka szczotka. To śmiałe posunięcie, tego typu mechanizmy muszą być dopracowane, aby nie zatykać się włosami czy sierścią. I tu nie ma z tym problemu.

Szczotki boczne działają z taką prędkością, że w mgnieniu oka rozbijają większe paprochy na malutkie drobiny. Są też odpowiednio długie, aby radzić sobie z odkurzaniem w zakurzonych rogach czy przy ścianach. Razem z mapowaniem pomieszczeń masz przed sobą robota kompletnego – do wszystkiego.

I to dosłownie! Nie zabrakło hybrydowego trybu pracy z jednoczesnym mopowaniem, które nadaje się do twardych podłóg. Niektórych z pewnością ucieszy to udogodnienie.

Potrójna filtracja z filtrem HEPA zadba z kolei o alergików, wychwytując szkodzące im cząstki wielkości 0,3 mikrona. Oprócz niego jest też filtr podstawowy i gąbkowy. Koniec z zanieczyszczonym powietrzem po odkurzaniu.

Podsumowując, robot działa świetnie, odkurza precyzyjnie. Dzięki mapowaniu pomieszczeń o niczym nie zapomni, a potem wróci się podładować. Siła ssąca wciągnie sporo i z różnych powierzchni.

To nic nie da mu się wytknąć? No cóż, taśma magnetyczna, która ma oddzielać sprzątany obszar, to nieco biedniejsze rozwiązanie od Wirtualnych Latarni (nie wspominając o zakazanych strefach w aplikacjach). Nie zawsze idealnie blokuje trasę odkurzacza, ale pamiętajmy o atrakcyjnej cenie względem tych wszystkich zalet.

Jeżeli przekonując Cię najważniejsze zalety tego urządzenia, to masz już odpowiedź, którego robota sprzątającego wybrać.

Zalety +

  • Znakomity algorytm sprzątania z mapowaniem pomieszczeń
  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Funkcja mycia lekkich zabrudzeń na podłodze

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie

iRobot Roomba e5 – Opinia, recenzja

robot sprzątający iRobot E5

Gdy iRobot Roomba E5 pierwszy raz pojawił się w rankingu odkurzaczy automatycznych, wydźwięk opinii o nim nie był do końca pozytywny. Dlaczego? Bo był bardzo drogi. Najwyraźniej trafnie oceniłem sytuację, ponieważ w ciągu zaledwie kilku miesięcy jego cena spadła o ok. 700 zł! Aktualnie stosunek ceny do jakości jest jak najbardziej w porządku, więc przejdźmy do recenzji modelu E5.

Producent chwali się zmywalnym pojemnikiem na brud, który swobodnie umyjesz pod bieżącą wodą. Zawsze jakiś plus, nie powiem, chociaż… czy taki pojemnik myje się często? Śmiem twierdzić, że nie, bo to zawsze oznacza pewien kontakt z zanieczyszczeniami, których raczej nikt nie chce wdychać, prawda?

90 minut pracy do 180 minut ładowania stanowi w tej cenie mocny atut, a proces ładowania i tak często trwa jeszcze krócej. Jeśli zamierzasz puścić Roombę E5 na spory metraż, będziesz zadowolony z tych parametrów.

Mały minus za to, że sprzęt nie wznawia pracy po jej zakończeniu i podładowaniu się, a szkoda. Jest za to system wykrywania zabrudzeń Dirt Direct. Pomagają w tym optyczne i akustyczne czujniki wykrywające większe skupiska śmieci oraz kurzu. Przydatne i praktyczne. Robot sam zlokalizuje zaśmiecone miejsce, szybko na nie wjedzie, wysprząta i wróci na pierwotną trasę.

Robot odkurza z maksymalną głośnością wynoszącą 65 dB, co nie jest fenomenalnym rezultatem. Ale najważniejsze, że robi to skutecznie. Radzi sobie na dywanach, a jego elastyczne gumowe szczotki są profilowane (obracają się przeciwbieżnie; dobrze wyłuskują brud z wykładzin). Dokładnie zbiera również sierść zwierzaków.

Ogólnie biorąc, ten robot jest uniwersalny co do stopnia zabrudzenia i rodzaju powierzchni, po której ma jeździć. Wyposażono go w porządne czujniki, choć sposób poruszania się nie jest jeszcze poziomem iRobotów za większą kasę (jak i kilku konkurentów innych firm). Ale dokładając do tego świetny system filtracji oraz intuicyjną aplikację, mowa o dobrym i jeszcze nie kosmicznie drogim robocie sprzątającym cenionego producenta.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Dobry stosunek ceny do jakości

Wady

  • Nie wznawia automatycznie pracy po naładowaniu akumulatora

Dibea DT969 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny Dibea DT969

Dibea DT969 to ciekawy robot sprzątający, którego wyróżnia między innymi kształt. Nie jest okrągły i dzięki temu znakomicie radzi sobie w trybie sprzątania narożników. Wszystkich trybów ma zresztą kilka, a pracę ułatwiają mu liczne czujniki, np. przeszkód czy schodów, a także żyroskop. Nie kosztuje wiele, ma zdecydowanie więcej zalet niż mankamentów. W dalszej części opinii wszystkie z nich omówię.

Dibea DT969 to dla mnie miła niespodzianka w tym rankingu, bo sprzęt nie kosztuje fortuny, a trudno wytknąć mu jakieś większe wady. Owszem, nie pracuje w oparciu o jakiś niesamowity algorytm, a raczej o proste tryby pracy, lecz i tak sprząta skutecznie.

To zasługa ciśnienia roboczego, które osiąga do 1200 Pa. W tej cenie dobry wynik, szczególnie że szczotka centralna została porządnie zaprojektowana (szeroka i z włosiem). Oznacza, że robot poradzi sobie z dywanami, i to często pokrytymi sierścią zwierzaków.

Trasę sprzątania usprawnia z kolei żyroskop i czujniki. Dzięki nim Dibea DT969 wykrywa przeszkody na swojej drodze i nie spada ze schodów oraz innych uskoków. Zapewnia użytkownikowi kilka trybów pracy, np. klasyczny zygzak, odkurzanie przy ścianach czy sprzątanie spiralne (spot), które ogarnie większe skupiska brudu na mniejszej przestrzeni.

I robot może tak sobie sam odkurzać nawet przez 150 minut! Świetny wynik. Do tego wjeżdża na dywany o grubości do 2 cm. Tym samym z dużą gracją pokonuje różne progi czy listwy.

Jak to zwykle z robotami Dibea bywa, urządzenie pracuje cicho i świetnie tłumi hałas. 55 dB to maksymalna wartość, co skutkuje cichą jak na odkurzacz pracą.

Jedyny parametr, do którego w tej cenie mogę się przyczepić, to pojemność zbiornika na śmieci. 0,35 l, więc nie jest to zbyt dużo. Jeżeli puścisz robota na mocno zaśmiecony teren, to po pewnym czasie lepiej sprawdź, czy jego pojemnik nie jest już zapełniony.

Wielce odkrywcza nie jest aplikacja. Ma uproszczony interfejs. Funkcja mycia podłóg raczej nie stanowi ogromnej zalety, nie licz tu na perfekcyjne mycie mocno zabrudzonych podłóg. Robot sprosta jedynie w przypadku lekkiego odświeżenia ich, a nie gruntownego mopowania. Niektórym może to wystarczyć.

Dibea DT969 to przede wszystkim bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Za tego robota nie można przepłacić. Potrafi sporo, a nie kosztuje wiele. Zasłużone miejsce w klasyfikacji.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Cicha praca
  • Funkcja mycia podłóg
  • Korzystny stosunek atrakcyjnej ceny do możliwości

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego
  • Pojemność zbiornika na śmieci mogłaby być ciut lepsza

Polecane odkurzacze automatyczne do 1000 zł

Około 1000 zł na odkurzacz samojezdny to już coraz lepsza kwota na uniwersalny sprzęt, czyli do podłóg twardych, ale też dywanów z krótkim włosiem. Pojawiają się tu zalążki lepszych algorytmów sprzątających, jak i pewne funkcje dodatkowe. Wybrałem dla Ciebie najlepsze roboty do 1000 zł.

  • Xiaomi Mijia 1C – zadziwia możliwościami! Japoński silnik tego robota generuje aż 2500 Pa, co w tej cenie jest niesamowitym wynikiem. Ciąg powietrza poradzi sobie z trudniejszymi zabrudzeniami, a szczotka też jest niczego sobie. Ma i włosie, i gumowe listewki, więc dobrze penetruje wykładziny. Nie zawodzi wykonanie, czas pracy, pojemność zbiornika, jak i sposób nawigacji, ponieważ Xiaomi Mijia 1C porusza się rozsądnie – szczególnie patrząc na atrakcyjną cenę. Wspomaga to kamerka i aż 15 różnych czujników. Dzięki nim robotowi nie jest straszne gęsto umeblowane pomieszczenie. A że nie jest zbyt wysoki, to wjedzie pod niejeden mebel. I jeszcze potrafi mopować (całkiem skutecznie), ma dedykowany pojemnik na wodę z inteligentnym dozowaniem (mniej smug). Co tu więcej dodawać: dobre Xiaomi w dobrej cenie!
  • iRobot Roomba 675 – uniwersalny robot, a to głównie dzięki świetnemu mechanizmowi sprzątającemu i odpowiedniej sile ssącej. Nada się na dywany, zbierze twardsze okruszki, a nawet sierść. Dzięki inteligentnej nawigacji jeździ w rozsądny sposób, przynajmniej jak na odkurzacz automatyczny do 1000 zł. Sam wykrywa bardziej zaśmiecone obszary (np. jakiś kłębek kurzu lub sierści), aby na chwilę na nie wjechać i wysprzątać – wiele razy testowałem tę funkcję i jest przydatna. Czujniki działają poprawnie, robot nie uszkodzi większych mebli (choć może strącić coś lekkiego). Używanie aplikacji mobilnej to sama przyjemność, jej wygląd jest przejrzysty i czytelny. Zadziwiająco nowoczesny sprzęt jak na ten budżet – zdecydowanie godny obecności w rankingu.
  • Moneual MBOT 500 (kod rabatowy: prohit100) – tani robot sprzątający z funkcją mycia podłóg, który bardzo mnie zaskoczył. Znakomicie wjeżdża na dywany i je odkurza. Radzi sobie nieźle nawet z głęboko osadzoną w wykładzinach zwierzęcą sierścią. Odkurza długo i cicho, sam wraca do stacji i wznawia pracę w miejscu, w którym skończył. Sposób poruszania się jak na tę cenę zdaje egzamin. Pojemnik na śmieci jest na papierze niewielki, ale w praktyce mieści sporo zabrudzeń, został dobrze skonstruowany. Zabrakło mi jedynie aplikacji mobilnej, choć za pomocą pilota ustawisz robotowi harmonogram odkurzania. Z kodem rabatowym, który zdobyłem dla czytelników, stanowi niezwykle opłacalny zakup. Jeżeli chcesz go jeszcze bliżej poznać, to zajrzyj do testu Moneual MBOT 500.
  • iRobot Roomba 605stosunkowo tani iRobot? Da radę! A najlepsze jest to, że jego mechanizm odkurzający wciąż jest znakomity w tym segmencie cenowym. Pod spodem znajduje się szczotka z włosiem pokaźnych rozmiarów, która dobrze penetruje wykładziny. Sprzęt poradzi sobie na różnych powierzchniach, wyręczając Cię z obowiązku odkurzania. Skąd więc niższa cena? Przez brak aplikacji i niektórych dodatkowych funkcji związanych z nią (zdalna kontrola, harmonogram itp.). Ale jeżeli apka nie jest dla Ciebie najważniejsza, a chcesz wydać jak najmniej, kupując skutecznego robota, to zainteresuj się tym sprzętem.
  • Dibea D960 – odkurzacz autonomiczny o nietypowym kształcie, który sprzyja sprzątaniu przy ścianach lub narożnikach. Ogólna efektywność odkurzania, również dywanów, nie zawodzi, a to głównie ze względu na fakt, że ciśnienie robocze osiąga 1200 Pa. Dość mocny ciąg powietrza, który kieruje śmieci wprost na szczotkę, a następnie do pojemnika. I również sierść zwierzaków, bo Dibea D960 jest przygotowana do trudniejszych zadań. Sposób poruszania się mocno uproszczony, ale za to mowa o modelu 2w1, który w razie potrzeby umyje Twoją podłogę. Atutem jest także bardzo długi czas pracy (nawet do 150 minut).
  • iLife A8 – ten robot odkurzający wcale nie chce przejeżdżać po tych samych obszarach kilka razy. Woli nic nie omijać i ogarnąć pomieszczenie za pierwszym razem. W efekcie czasem trzeba go puścić kilka razy, aby wszystko dokładnie wciągnął. Co ze szczotkami? 2 boczne do zamiatania, a także 2 centralne do wyboru. Jedna z włosiem, czyli do dywanów, wykładzin, sierści, a druga silikonowa, czyli do parkietów, kafelków, płytek. Pierwsza jest bardziej uniwersalna, ale jeżeli nie masz dywanów, to użyj silikonowej – nie owijają się tak wokół niej włosy i sierść (w zestawie jest na szczęście szczoteczka do czyszczenia głównych szczotek). Ogólnie biorąc, za tę cenę jest to przyzwoity mechanizm odkurzania. Dodając do tego zadowalające ciśnienie robocze, iLife A8 odkurza precyzyjnie. Czasem trzeba go jednak puścić kilka razy, żeby wysprzątał calusieńki pokój, lecz czyni to szybko.

Najtańsze odkurzacze automatyczne do 500 zł

Znalezienie dobrego i taniego robota sprzątającego nie jest łatwe. Mimo to mam dla Ciebie kilka taniutkich odkurzaczy automatycznych, które mają pewne fajne cechy. Powinny podołać na niewielkim metrażu i przede wszystkim na twardych podłogach.

  • Hoover Kyros RBT001 – niski i niedrogi robot, który przekonuje mnie głównie jednym, a mianowicie szczotką z włosiem. To unikalna cecha wśród modeli do 500 zł, bo większość z nich ma mniej skuteczną i wąską ssawkę (która nie radzi sobie z dywanami). Sprzęt porusza się w prosty sposób (zygzakiem), ale ma dość sprawne czujniki. W tej cenie wypada korzystnie.
  • Zeegma Zonder Robo Basiczaskakuje wysoką siłą ssącą na poziomie 1500 Pa. Znam 3 razy droższe roboty, które mają mniejszy potencjał. Druga sprawa, że nie ma pod spodem szczotki, a wąską ssawkę, więc nie odkurzy precyzyjnie dywanów. Ale podłogi twarde już tak. Porusza się w oparciu o proste tryby, czasem może coś ominąć, lecz to tani robot. Na plus cicha i długa praca, wydajny filtr HEPA, dobre wyposażenie i zadziwiająco pojemny zbiornik na śmieci.
  • Teesa Smart Vac TSA5030 – całkiem ciekawa konstrukcja z dużymi kółkami. Taki zabieg sugeruje, że robot ma bez problemów wjeżdżać na dywany. I na te krótsze wjeżdża, choć główny mechanizm czyszczący (szczelina zasysająca) ze względu na słabą moc ssącą trochę się z nimi pomęczy. Do wyboru są trzy tryby pracy – automatyczny, wzdłuż ścian i w miejscu. Na niewielki metraż i głównie do podłóg twardych wystarczy, o ile Twoje wymagania i budżet są bardzo niskie.

Jak wybrałem najlepsze
roboty sprzątające?

Wszystkie moje wybory uargumentowałem opiniami, jak i osobnymi testami. Selekcję oparłem na mojej wiedzy i praktycznych doświadczeniach z robotami różnych firm.

Mimo tego i tak czuję się zobowiązany przedstawić Ci główne kryteria wyboru. Mam swoje priorytety i mocno wierzę, że pokryją się z Twoimi – lub że dzięki nim dowiesz się, na co zwrócić uwagę, kupując dobrego robota samojezdnego.

Na początek zdecydowanie 2 najważniejsze cechy, które mają tu największe znaczenie:

  • Skuteczność odkurzania – składa się na nią ciśnienie robocze (czyli w uproszczeniu siła ssąca), ale też rodzaj szczotki. Ciśnienie powinno być jak najwyższe. Najbardziej doceniałem wartości powyżej 1200-1500 Pa. To już bardzo mocny ciąg powietrza. A szczotka? Najbardziej podoba mi się mechanizm iRobotów. Te droższe mają 2 przeciwbieżnie obracające się szczotki. Świetne na dywany i do odkurzania sierści. Znam także wiele prostszych szczotek z włosiem i gumowymi listwami, które bardzo dobrze się sprawdzają. Najniżej oceniałem wąskie ssawki. Dzięki temu priorytetowi w moim rankingu są najwydajniej odkurzające urządzenia z różnych półek cenowych. Wiele nada się na grubsze i dłuższe dywany czy do odkurzania kociej lub psiej sierści.
  • Algorytm sprzątający – czyli w uproszczeniu sposób poruszania się robota. Najbardziej lubię technologię laserową, bo tworzy dokładne mapy pomieszczeń. Często ustalisz w nich strefy (np. zakazany obszar dla robota lub przeciwnie – taki, który ma być podwójnie odkurzany!), więc nie potrzebujesz osobnych latarni (akcesoriów odgradzających dane miejsce/obszar). Również kamerki potrafią precyzyjnie czytać pomieszczenia. W połączeniu z dobrymi czujnikami robot niczego nie ominie, jak również niczego nie uszkodzi. Poradzi sobie w gęsto umeblowanym pokoju. Dzięki temu posadzka zostanie dokładnie wysprzątana, nikt nie będzie musiał poprawiać zwykłym odkurzaczem. W tańszych modelach doceniałem natomiast zróżnicowane tryby pracy (np. czyszczenie miejscowe, zygzak, od ściany do ściany).

Tak się składa, że w pierwszy rankingu wyszczególniłem kilka modeli, które perfekcyjnie spełniają powyższe założenia. Kupując taki sprzęt, nie ma praktycznie kompromisów – dużo płacisz, ale dostajesz urządzenie premium.

Moneual MBOT 950 odkurza parkiet, a potem wjeżdża na dywan

Kolejną grupą są cechy, które nie mają tak kluczowego znaczenia, ale i tak są dość ważne i musisz o nich pamiętać:

  • Aplikacja – to dzięki niej zobaczysz historię sprzątania, zeskanowane mapy pomieszczeń, ustawisz harmonogram odkurzania czy skorzystasz ze zdalnego sterowania. Przyznawałem plusy za sprawnie działające apki (bezproblemowe łączenie z robotem) z przyjaznym interfejsem, przydatnymi funkcjami i polską wersją językową. Im bardziej zaawansowany technologicznie robot, tym przejrzystość aplikacji jest ważniejsza.
  • Omijanie przeszkód – tak naprawdę nie da się osiągnąć idealnego omijania przeszkód na milimetry. Nawet najlepsze roboty sprzątającego tego nie potrafią. Nie oznacza to jednak, że coś uszkodzą. Producenci stosują albo sprytnie amortyzowane zderzaki, albo systemy wyhamowywania przed przeszkodami, albo oba te rozwiązania – oczywiście wsparte czujnikami. Efekt końcowy jest podobny: robot ledwo co dotyka obiekty na swojej drodze, np. meble na cienkiej nóżce, nogi krzesła czy stołu, potrafiąc odkurzać bardzo blisko nich. Nie jest w stanie obić umeblowania, choć może strącić coś bardzo lekkiego i długiego.
  • Mycie podłóg – hybrydowe roboty odkurzająco-myjące przyciągają uwagę wielu osób. I czasem ta funkcja działa sprawnie, odświeżając panele, parkiet, płytki czy kafelki. Przyznawałem za nią małe plusy, ale tylko gdy rzeczywiście miała sens. Najbardziej podobają mi się roboty 2w1, które jednocześnie odkurzają i myją (czyli nie trzeba im wymontowywać pojemnika na zabrudzenia, aby zamontować ten z wodą). Przyda się także jak najsilniejsze dociskanie ruchomej głowicy myjącej z mikrofibrą do podłogi, jak i opcja dozowania wody, czyli nawilżania ściereczki (np. za pomocą aplikacji).
  • Wjeżdżanie na dywany – trzymamy w domu różne dywany, np. shaggy, wiskozowe, poliestrowe czy chociażby akrylowe lub fryzowane. Im grubszy dywan (lub z dłuższym włosiem), tym wjeżdżanie na niego będzie trudniejsze. Dawałem dość sporego plusa za duże kółka z odpowiednią amortyzacją. Takie połączenie sprawia, że robot dostanie się na dywan, jak i pokona progi (np. do 2 cm wysokości) Z lepszych mechanizmów tego typu słynie iRobot, Moneual czy Xiaomi. Niestety, duże kółka i bezproblemowe wjeżdżanie na wykładziny różnego typu czasem ma swoją cenę – jest nią wyższy profil robota, co niektórym przeszkadza (np. gdy sprzęt ma odkurzać pod łóżkiem czy jakimś meblem).
  • Głośność pracy – odkurzacze autonomiczne są na ogół ciche, dobrze tłumią hałas. Nic jednak nie zaszkodzi, aby generowanych decybeli było jak najmniej.
  • Wyposażenie – dodatkowe plusy przyznawałem za akcesoria w zestawie. Chodzi np. o dodatkowy filtr oraz dodatkowe szczotki boczne. Części eksploatacyjne ulegają zużyciu, ale gdy są zapasowe egzemplarze na wyposażeniu, to zaoszczędzisz pieniądze. Innym elementem jest czyścik, dzięki któremu usuniesz z głównej szczotki włosy i inne paprochy. Niektóre roboty mają od razu w zestawie wirtualne latarnie/ściany, co jest miłym dodatkiem (choć lepiej móc w aplikacji zaznaczać zakazane strefy). Czasem przyda się także pilot.
  • Czas odkurzania i czas ładowania – im większy metraż odkurzanego domostwa, tym te parametry mają większe znaczenie. A jeżeli robot jest mocny i ma tryb z podkręconą siłą ssąca, to tym bardziej powinien mieć pojemny akumulator.
  • Pojemnik na śmieci – nie chodzi wyłącznie o pojemność (choć jest oczywiście istotna). Ważny jest też kształt i sposób opróżniania pojemnika. Nieczystości powinny się w nim równomiernie rozkładać, a nie blokować w niektórych miejscach. Sposób wysypywania śmieci musi być jak najbardziej higieniczny, nie wzbijać kurzu w powietrze. O to akurat tu trudno, ale proste kształty pomogą – do tego im mniej szczelin w pojemniku, tym więcej z niego wysypiesz. Oprócz tego podoba mi się sposób wymontowywania pojemnika od góry (np. na przycisk), gdyż jest wygodny.
  • Stacja ładująca – jaka powinna być? Mała, trwała i z jak najlepszą rampą najazdową. Wtedy odkurzacz automatyczny nie będzie się męczył, aby wjechać do swojej stacji. No i musi się perfekcyjnie łączyć z robotem, aby mógł do niej trafić, będąc np. gdzieś między meblami w sąsiednim pokoju. Zasięg jest więc istotny. Lepsze odkurzacze automatyczne wyróżnia również automatyczne wracanie do stacji w celu naładowania akumulatora. Niejednokrotnie potrafią po tym procesie wrócić w miejsce, w którym skończyły odkurzać. Ważna cecha przy sprzątaniu większego metrażu.
  • System filtracji – niektórzy producenci mają swoje patenty na filtry, a inni używają np. HEPA. Ważne, aby wielostopniowy system filtracji usuwał z powietrza drobnoustroje, w tym alergeny (np. zwierzęce, z kociej sierści). To ważne dla osób, które szukają odkurzacza automatycznego dla alergika. Główny filtr może być wspomagany mniejszymi, np. gąbkowym – wtedy producenci od razu się chwalą wielostopniowym system filtracji. W rzeczywistości nie jest to nic odkrywczego, ale w pewnym stopniu pomaga zatrzymywać zanieczyszczenia.
  • Boczne szczotki – powinny być w takiej pozycji, aby zagarniać okruszki, kłęby kurzu i inne nieczystości pod mechanizm czyszczący, a nie z dala od niego. Testy robotów wielu producentów pozwoliły mi ocenić, które firmy robią to porządnie. Jest to chociażby iRobot, Moneual czy Xiaomi.
  • Wysokość – istotna, gdy odkurzacz samojezdny ma sprzątać pod łóżkiem czy między nóżkami jakiegoś mebla. Niskoprofilowe roboty mają ok. 7 cm wysokości – to bardzo mało jak na tę kategorię. Z drugiej strony, im niższy robot, tym trudniej w nim o duże kółka, które są w mojej ocenie jeszcze większym atutem. Umożliwiają bezproblemowe wjeżdżanie na dywany czy pokonywanie progów, o czym wspominałem. Kwestia indywidualna, co jest Ci bardziej potrzebne. Ja wolę solidniejsze kółka.

Jak widzisz, sporo istotnych cech, a wielu z nich nie wyczytasz tak łatwo ze specyfikacji. Dlatego też warto zasugerować się moim rankingiem odkurzaczy automatycznych. Przy tylu kryteriach znalazły się w nim wyłącznie solidne urządzenia ze swoich segmentów cenowych.

iRobot Roomba 976 odkurza dywan w pokoju

A jakich cech nie brałem pod uwagę przy ocenianiu czołowych odkurzaczy autonomicznych?

  • Popularność – owszem, siłą rzeczy w moim rankingu jest sporo popularnych robotów sprzątających, np. od Xiaomi czy iRobot. Powodem ich obecności nie jest jednak popularność, liczba opinii od konsumentów czy wyniki sprzedażowe, a dokładna analiza wszystkich poprzednich cech, które mają znaczenie. Pamiętaj, że popularne nie zawsze oznacza lepsze. Szczególnie w tej kategorii, ponieważ znam sporo fajnych odkurzaczy automatycznych od mniej znanych producentów.
  • Design – wymiary i elementy konstrukcyjne robota sprzątającego są istotne, ale stylistyka czy kolor już nie. To ma być praktyczny i skuteczny sprzęt, a nie ozdoba salonu, więc nie przypisywałem plusów za wygląd, który przypadł mi do gustu. Zresztą to i tak bardzo subiektywne.
  • Powiadomienia głosowenie są mi osobiście potrzebne, a czasem nawet irytują. Oczywiście dobry robot sprzątający powinien sygnalizować pewne rzeczy, np. brak zamontowanego pojemnika, zapełniony pojemnik lub jakieś problemy z wyjechaniem z danego obszaru, ale może to robić dyskretniej (np. powiadomieniami w aplikacji). Tak samo nie zwracałem większej uwagi na sterowanie głosowe. Tak, niektórymi robotami da się zarządzać przez asystentów głosowych, ale dla mnie to tylko bajer.

Na koniec mam dla Ciebie kilka linków do innych materiałów. Chodzi o dodatkowe poradniki dotyczące robotów odkurzających, ale też samego sprzątania swojego domostwa. Nie zabrakło również odnośników do innych rankingów, które mogę Cię zainteresować, jak i namiarów na moje Social Media. Rzuć okiem!

Przed zakupem robota sprzątającego:

Po zakupie robota sprzątającego:

Ciekawostka:

Artykuły o sprzątaniu mieszkania:

Zostań jeszcze u nas na chwilę! Może w poniższych rankingach czeka na Ciebie Twój nowy sprzęt:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów: 7   Average: 4.7/5]

Dodaj komentarz

Subscribe
Powiadom o
guest
70 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Szymon
Szymon
22 dni temu

Dzień dobry. Szukam robota który poradzi sobie z ogromną ilością sierści (dwa psy i kot) i piachu.
Wiem, że powinien mieć dużą siłę ssania i duży pojemnik na kurz.
Potrzebuje także takiego który sobie poradzi ze sprzątaniem w nocy – wiec raczej powinien być cichy. I wolałbym aby miał gumową rolkę aby nie trzeba było co dzień wyczesywać z niej włosów. Chyba że to się nie sprawdzi.

Szymon
Szymon
22 dni temu

A któryś z modeli Zaco/iLife? Widzę, że mają w komplecie gumowe rolki. I podobno sobie radzi w ciemności.

Ewa
Ewa
29 dni temu

Jaki jest najlepszy odkurzacz do domku piętrowego? Mam 2 piętra, przy czym jedno piętro jest podzielone schodkami, salon jest niżej od kuchni. Jak z przenoszeniem takiego odkurzacza? Czy on się jakoś przez to nie psuje? Nie będzie miał jak wrócić do bazy dokującej, czy wtedy się jakoś zatrzymuje? Słyszałam, ze mapowanie wielu pięter nie działa do końca.

Łukasz
Łukasz
1 miesiąc temu

Cześć,

Zastanawiam się nad wyborem odkurzacza automatycznego i powiem szczerze, że mam mega zagwostkę.

Obawiam się chińczyków, bo z tego co się czyta to bardzo często się psują, natomiast Roomba jest ponoć przereklamowana.

Ostatnio wpadł mi w oko Tefal S80, ale w necie jest bardzo mało informacji na jego temat. Czy możesz powiedzieć, czy w ogóle warto się nim interesować?

Daniel G
Daniel G
1 miesiąc temu

Witam, myśle o zakupie roborock s6maxV lub viomi 3….zależy mi na urządzeniu, który odkurza i mopuje dokładnie. Ktory z tych dwóch robotów by Pan wybral? Nie ukrywam ze są to podobne urządzenia. Dziękuje za odp

Daniel
Daniel
1 miesiąc temu
Reply to  Daniel G

Czyli Viomi V3 ominac ?? 🙂 patrzac na ceny Moneual a Roborock, to przy tej promocji Moneul sie bardziej kalkuluje

Daniel
Daniel
1 miesiąc temu

Mam wrazenie, może mylne, ze nie chcesz się odnieść do Viomi v3? 😉… czy może się myle? A ja naprawdę chciałbym usłyszeć coś na jego temat. Oglądałem inne recenzje, ale wydają się być sponsorowane przez xiaomi gdzie na pierwsze 10 maszyn 9 jest xiaomi.
Z góry dziękuje za odpowiedz

rado
rado
2 miesięcy temu

Czy można liczyć na klasyfikacje i recenzje viomi V3?

maria
maria
2 miesięcy temu

Witam.
Jestem zainteresowana kupnem irobot roomba i7 albo 980.
Ktos może poradzić?
Z góry dziękuję.

Dariusz
Dariusz
4 miesięcy temu

A co robotami Tefal. Ja się one sprawdzaja w tym na tle konkurencji ?

Na przykład modele 40 i 60.

Last edited 4 miesięcy temu by Dariusz
Michal
Michal
4 miesięcy temu

ja bym do listy dopisał roomba s9+. serio, sprzęcik pierwsza klasa.

Mariusz
Mariusz
5 miesięcy temu

A co powiesz o roborock s6 lub s5max. Na innych rankingach twierdzą że są dużo lepsze od roomby 980?Jak Twoje doświadczenia?

Albert
Albert
2 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

w roborocku jest ten problem że zbiornik na wodę zalać może płytę główna i masz robota do wyrzucenia, dlatego odradzam nie ma co ryzykować chińskich uszczelek

Gosc
Gosc
6 miesięcy temu

Korzystam z irobota i każdemu polecam. Jeździ i sprząta sam, wielu nie jest nadal przekonanych, tak jak ja kiedyś, ale wasz kręgosłup wam podziękuje za takie urządzenie

Nadi
Nadi
7 miesięcy temu

dla mnie zdecydowanym hitem jest roomba z bazą clean <3

Maro
Maro
7 miesięcy temu

Niestety nie działają podane kody rabatowe do wdomu24. Próbowałem kilka.

Maro
Maro
7 miesięcy temu

Cześć. Niestety właśnie taki chciałem. Na d500 też nie działa. teraz sprawdziłem: ” • Taki bon rabatowy nie istnieje.”
Może coś będzie na Zaco v5x. Czy warto kupić ten sprzęt? (nie mam dywanów, średni metraż, panele i płytki)
A strona i ranking jest fantastyczny. Szacun.

Mela
Mela
10 miesięcy temu

Na półce cenowej do 1000 i do 500 złotych są jeszcze Zeegmy. Ja mam tą tańszą i jak dla mnie jest okej. Nie mam dywanów ani wykładzin, więc nie wiem, jak z nimi by sobie radziła, ale z bezobsługowym odkurzeniem 62m2 z paneli winylowych sobie radzi.

Damian
Damian
11 miesięcy temu

Witam, chętnie zasięgnął bym opinie o Mamirobot Vslam wiem że to chinczyk czy ktoś może go użytkowal ? Bede wdzięczny za jakiekolwiek opinie pozdrawiam

Joasia
Joasia
11 miesięcy temu

A TEFAL Explorer RG6875? Chodzi o ten z funkcją mopa. Widziałam go w mediaexpert w całkiem niezłej cenie i strasznie mi się podoba, ale przydałaby się też jakaś recenzja 🙂

Arek
Arek
6 miesięcy temu
Reply to  Joasia

te co mają 2w1, czyli są z funkcją mopa, z tego co słyszałem i widziałem, mają mniejszą moc na mopowaniu, więc automatycznie zostają smugi bo nie ściągają dobrze.

Jacek
Jacek
1 rok temu

roomba 980 dla mnie jest numerem jeden. serio. może to nie najnowszy model ale technologicznie jest super.

Rudzia
Rudzia
11 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Zgadzam się. 980 jest nie do zajechania wręcz, nawet mając w domu zwierzaki

Ifryt
Ifryt
1 rok temu

Bardzo ładne porównanie ale co z tego skoro nie ma głównego konkurenta dla Roomby 980 czyli Dysona 360 Eye 🙁

Zbigniew
Zbigniew
1 rok temu

Roomby 980 cena za wysoka dla mnie tak do 1500 coś by Pan za proponował

Irena
Irena
11 miesięcy temu

a jakie poleca pan do parkietu?

WiktorGołąb
WiktorGołąb
1 rok temu
Reply to  Ifryt

cóż, nie wiem czy jakikolwiek konkurent roomby, szczególnie 980, może się sprawdzić. ale sam nigdy nie słyszałem o tym odkurzaczu. muszę wygooglać co to jest.

rads
rads
1 rok temu

nie mam porównania z 980 tylko z jakims chiński, ale mój E5 się mega sprawuje, wszytko wciąga jak do tej pory

Dream
Dream
1 rok temu
Reply to  rads

ja mam tylko 605 czyli taka podtsawe a sie genialnie sprawdza

DArk
DArk
1 rok temu

ooo, czyżby irobot wciąż byl liderem?

fox
fox
1 rok temu

widziałem sporo bajerów już, eletrolux kaciasty, xiaomi z niby mopem ale i tak żaden nie zbierze z dywanu tak jak roomba z prostego powodu, ze tam są dwie szczotki co lepiej wciągają

Karolina Baran
Karolina Baran
1 rok temu

a ostatnio czytałam o jeszcze nowszym modelu roomby… s9 bodajże. jak on by wypadł?

GoscPoranny
GoscPoranny
8 miesięcy temu
Reply to  Karolina Baran

Marnie, jak każdy przepłacony iRobot

Maciek
Maciek
1 rok temu

A moze test odkurzacza z firmy mamibot ?

Maciek
Maciek
1 rok temu

Może warto najpierw sprawdzić a potem wydawać opinie 🙂

Kamil
Kamil
1 rok temu

zgadzam się z Twoją opinią. mamiboty i xiaomi sa niedopracowane

Ania Kamyk
Ania Kamyk
1 rok temu

Jaki model??

Wiolek
Wiolek
1 rok temu
Reply to  Ania Kamyk

Aniu, xiaomi roborock jest słaby

Jan
Jan
1 rok temu

spoko ranking. 😉 jednak ja to bym nawet xiaomi nie pokazywł bo dla mnie to bubel, na dwa podejścia miałem dwie klapy.

Adrian
Adrian
1 rok temu

Kiedyś miałem zwykłego irobota 605 i byłem bardzo z niego zadowolony, gdy przeszedl na emeryture to wlasnie wybralem 980 i jest genialny, jakos inne marki do mnie nie przemawiają.

Fox
Fox
1 rok temu
Reply to  Adrian

no jak pisałem wyżej, zawsze bedzie z założenia lepiej roomba zbierał bo te dwie szczotki działaja zbierającą, znajdź mi inny z tym:P

Potocka
Potocka
1 rok temu

Ja planuję właśnie kupić sobie taki odkurzacz automatyczny, zdecydowałam się na firmę irobot ale jeszcze nie wiem na który model. 980? e5? czy dołożyć i kupić ten z bazą?

Arczi
Arczi
1 rok temu

a ja tu sie chyba nie do konca zgodze, polacy buduja coraz wieksze domy, kupuja coraz wieksze mieszkania i wbrew pozorom zarabiaja coraz wiecej. irobot moze i pozornie duzo kosztuje ale jest to zakup na dlugie lata

Pioter
Pioter
1 rok temu

ja z praktyki powiem tak, miałem okazję paru pouzywać i niestety nie ma co oszczędzać, na xioami kumpel czekał pare miesięcy w serwisie, robojet niema połowy tej mocy co roomba dla mnie

ANNA
ANNA
3 miesięcy temu

Witam. spytam o sprzedaż powystawową czy warto , cena o 50% tańsze .

Januszka
Januszka
1 rok temu
Reply to  Pioter

Muszę się z Tobą zgodzić. Sama chciałam przyjanuszyc i na dobre mi to nie wyszło. Ale już roomba w moim domu sprząta dobre pół roku