Ranking odkurzaczy automatycznych 2019

Ranking i poradnik dotyczący odkurzaczy automatycznych

Jeżeli właśnie zastanawiacie się, jaki odkurzacz automatyczny kupić (i czy w ogóle warto), to jesteście w dobrym miejscu. Mam dla Was obszerny ranking robotów sprzątających z kilku segmentów cenowych. Nie zabrakło też poradnika zakupowego z pomocnymi wskazówkami.

Popatrz teraz na swój dywan i podłogę. Co widzisz? Kupkę kurzu, okruszki jedzenia, sierść zwierzaka, drobne śmieci, a może coś jeszcze? Przydałoby się pewnie odkurzyć…

Po co jednak tracić na to życie? Można położyć się na łóżku i pooglądać telewizję. Pójść na piwo ze znajomymi. Pograć w ulubioną grę. Poczytać książkę, która kurzy się na półce. Poćwiczyć, żeby lepiej wyglądać. To wszystko ze świadomością, że Twoje cztery kąty są gruntownie odkurzane. Magia? Nie. To zadanie robota sprzątającego.

Odkurzacze automatyczne stanowią już bardzo rozwiniętą grupę urządzeń do domu, które mają skutecznie ułatwić nam życie. Nic dziwnego, że wzbudzają duże zainteresowanie. Postanowiłem więc poruszyć ten temat, żeby wyjaśnić Ci wszelkie zagadnienie i wskazać najlepsze roboty sprzątające.

Zły wybór da bowiem odwrotny efekt. Paprochy na dywanie zostaną, a urządzenie będzie Cię tylko wkurzać bezproduktywnym krążeniem w kółko – niczym kurczak bez głowy.

Chyba warto trochę poczytać, żeby wybrać rozsądnie? Daję Ci sporo możliwości. Tuż poniżej znajdziesz ogólne tabelki z porównaniem odkurzaczy automatycznych. Każdy z nich również oceniłem i opisałem, łącznie z plusami i minusami. Nie zapomniałem też o najdokładniejszym w sieci poradniku zakupowym, który starannie przygotowałem. Skorzystasz? Ja bym poświęcił chwilkę na lekturę, zwłaszcza że takie odkurzacze trochę kosztują.

Najlepsze odkurzacze automatyczne

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 980iRobot Roomba 980Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert
120 min180 min0,6 l52 dB
Odkurzacz automatyczny ecovacs deebot r98ECOVACS DEEBOT R98Ceneo90 min240 min0,4 l69,5 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 966iRobot Roomba 966Ceneo
Euro
eMAG
75 min120 min0,6 l58 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 960iRobot Roomba 960Ceneo75 min120 min0,6 l60 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 965iRobot Roomba 965Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert
75 min180 min0,6 l56 dB
Odkurzacz automatyczny xiaomi mijia roborock vacuum cleaner-2Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2Ceneo
eMAG
MediaExpert
150 min240 min0,5 l56 dB
Odkurzacz automatyczny samsung powerbot vr20k9350wkSamsung Powerbot VR20K9350WKCeneo
Vobis
90 min240 min0,7 l78 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba e5iRobot Roomba e5Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert
90 min180 min0,5 l65 dB

Jaki odkurzacz automatyczny do 1500 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
odkurzacz automatyczny robojet dual 3RoboJet DUEL 3Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert
120 min300 min0,6 l55 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 695iRobot Roomba 695Ceneo
Euro
eMAG
60 min180 min0,6 l61 dB
Odkurzacz automatyczny roboJet air ah-157RoboJet Air AH-157Ceneo
MediaMarkt
120 min240 min0,5 l65 dB
Odkurzacz automatyczny moneual me 685Moneual ME 685Ceneo
eMAG
60 min150 min0,6 l65 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 681iRobot Roomba 681Ceneo
Euro
eMAG
60 min120 min0,6 l65 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 680iRobot Roomba 680Ceneo60 min180 min0,6 l61 dB

Jaki odkurzacz automatyczny do 1000 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
odkurzacz automatyczny iLife V8siLife V8sCeneo
Vobis
Sferis
100 min350 min0,75 l67 dB
Odkurzacz automatyczny roboJet duelRoboJet DuelCeneo
MediaExpert
120 min300 min0,35 l50 dB
Odkurzacz automatyczny robojet sensualRoboJet SensualCeneo
MediaExpert
Electro
90 min300 min0,35 l50 dB
Odkurzacz automatyczny dibea d960DIBEA D960Ceneo
MediaExpert
Neonet
150 min300 min0,35 l65 dB
Odkurzacz automatyczny ariete briciola 2711Ariete Briciola 2711Ceneo
MediaExpert
Electro
90 min210 min0,5 l67,6 dB
Odkurzacz automatyczny irobot braava jet 240iRobot Braava Jet 240Ceneo
MediaMarkt
MediaExpert
b/d120 minb/db/d

Jaki tani odkurzacz automatyczny do 500 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
odkurzacz automatyczny Hoffen VV 8HHoffen BB-8HCeneo90 min180 min0,6 l75 dB
Odkurzacz automatyczny severin rb 7025Severin RB 7025Ceneo
eMAG
MediaExpert
90 min300-480 min0,35 l65 dB
odkurzacz automatyczny Teesa Smart Vac TSA5030Teesa Smart Vac TSA5030Ceneo
Zadowolenie
100 min240 min0,3 l60 dB
Odkurzacz automatyczny Sencor svc 7020vtSencor SVC 7020VTCeneo
Zadowolenie
MediaExpert
60 min240 min0,18 l55 dB
Odkurzacz automatyczny sencor svc 7020bkSencor SVC 7020BKCeneo
MediaMarkt
eMAG
60 min240 min0,18 l55 dB

Czy warto kupić odkurzacz automatyczny?

Na samym początku warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy taki zakup ma w ogóle sens? Zdania odnośnie robotów sprzątających są przecież podzielone.

Pewne jest to, że musimy posiadać jakiś sprzęt do sprzątania, chyba że lubimy żyć w brudzie, ale zakładam, że jest przeciwnie. No dobra, zawsze zostaje też miotła i szufelka, ale czy mając do odkurzenia cały dom, będzie to komfortowe?

Tradycyjne odkurzacze workowe są z kolei głośne, a przede wszystkim sami namęczymy się trochę, korzystając z nich. Odkąd żona przekazała na moje barki obowiązek odkurzania, wiem co to znaczy…

Pomijając moje zadania domowe, poniżej wyszczególniłem kilka zalet posiadania robota sprzątającego. Czy przemówią do Was i wywołają ekscytację? Sprawdźcie sami:

  • Absolutnie najważniejsza kwestia – nie męczymy się, nie tracimy czasu i zajmujemy się czymś innym. Podczas gdy nasz robocik jeździ sobie po mieszkaniu i zbiera wszelki brud, my wyprowadzimy psa, pooglądamy ulubiony serial, posiedzimy przy komputerze, pójdziemy na piwo ze znajomymi czy zrobimy cokolwiek innego. Obowiązek odkurzania właściwie zniknie nam z listy domowych zadań. Piękna wizja, prawda?
  • Sporo osób podchodzi sceptycznie do tego typu sprzętu. Twierdzą oni, że precyzja odkurzania wypada mizernie w stosunku do mocnych odkurzaczy klasycznych. Jest w tym trochę prawdy, nie będę Was bajerował, ale zwróćcie uwagę na pewien szczegół. Skomputeryzowany odkurzacz samojezdny sprząta zazwyczaj dłużej, niż miałoby to miejsce w przypadku manualnego odkurzania tradycyjnym urządzeniem workowym. Nawet, gdy moc ssąca będzie słabsza, to zrekompensuje to dłuższy czas odkurzania.
  • Jeżeli martwicie się o konieczność bardziej skomplikowanego sterowania takim nowoczesnym odkurzaczem, to nie musicie się raczej niczego bać. Najlepsze roboty do sprzątania sterowane są czasem zdalnie (nie musimy być nawet w domu, żeby je uruchomić!) – poprzez dedykowaną aplikację. Dużo zależy tu od ich funkcjonalności, ale producenci dążą do tego, aby maksymalnie uprościć nam obsługę tych urządzeń. Po poznaniu czołowych propozycji zachęcam Was też do odwiedzenia artykułu, jak działa odkurzacz automatyczny. Jest tam fragment o obsłudze tego typu sprzętu.
  • Dobry odkurzacz automatyczny powinien odkurzać cicho. Porównując jego kulturę pracy do modelu tradycyjnego, jest to bardzo duża różnica. Chyba każdy z nas czasem słyszy, jak któryś z sąsiadów odkurza. Generowany hałas podczas pracy to bolączka klasycznych konstrukcji.
  • W teorii, wysokiej klasy model powinien radzić sobie ze skutecznym odkurzaniem wszelkich powierzchni, a przede wszystkim podłóg z kafelków czy paneli. Jeżeli kupimy za słaby sprzęt, to może on z kolei nie podołać miękkim powierzchniom, czyli głównie dywanom czy wykładzinom. Z moim zestawieniem polecanych produktów powinniście jednak dokonać dobrego zakupu, o ile domowy budżet wystarczy, bo tanio to tu, niestety, nie jest.
  • Omawiany sprzęt jest też stosunkowo mały i lekki. Nie powinniście mieć problemu z jego umiejscowieniem czy schowaniem. Mój odkurzacz workowy wciąż stoi w kącie jednego z pomieszczeń, bo nie mam go właściwie gdzie schować.
  • W sklepach znajdziemy także roboty sprzątające do zadań specjalnych. Są bowiem produkty przeznaczone przede wszystkim dla posiadaczy zwierząt czy alergików. Można wyszczególnić nawet roboty mopujące czy urządzenia hybrydowe 2w1, które łączą w sobie kilka zastosowań. Przygotowałem zresztą o nich osobny akapit, więc poznacie bliżej ich specyfikę.

Jeżeli chodzi o wady, to sporo tak naprawdę zależy tu od naszego wyboru. Nie można powiedzieć, że robot sprzątający nie nadaje się do miękkich powierzchni, że na pewno spadnie ze schodów, czy nie poradzi sobie z precyzyjnym odkurzaniem bardziej zabrudzonych miejsc.

Rynek tego typu produktów jest na tyle rozwinięty, że spore znaczenie ma po prostu nasz budżet. Im jest większy, tym więcej korzyści zapewni nam dany robot. Tanie warianty zakupowe wymagają natomiast większej uwagi i ingerencji z naszej strony. Nie zbliżą się też precyzją do workowych odpowiedników.

Czy to oznacza, że nie da się znaleźć taniego i dobrego robota sprzątającego, bo wszystkie lepsze modele są kosmicznie drogie? Nie do końca. Mój ranking podzieliłem na kilka segmentów cenowych, żeby każdy dokładnie wiedział, ile potrzebuje pieniędzy na zakup, który go usatysfakcjonuje, i co potrafią produkty z danego budżetu.

Jedynie osobom, które żyją w stosunkowo małych mieszkaniach, np. kawalerkach, zdecydowanie odradzam taki zakup, bo po prostu nie ma sensu. Zawsze jednak pozostaje możliwość, że jesteście bardzo leniwi lub bardzo zabiegani i zajęci życiem. Wtedy wywalcie gdzieś dywan czy wykładzinę i zakupcie najtańszy odkurzacz autonomiczny. Z grubsza odkurzy, a Wy nie będziecie musieli się tym przejmować.

Ewentualnie – zamiast dodatkowego wydatku – przeczytajcie kolejny poradnik: jak zmobilizować się do sprzątania? Znam bowiem kilka trików, dzięki którym łatwiej ruszyć swoje cztery litery i zabrać się za robotę.

Polecane odkurzacze automatyczne wysokiej klasy

Zaczynamy od produktów absolutnie topowych, które swoimi cenami pewnie zwalą większość z Was z nóg. Oferują jednak bardzo wysoką funkcjonalność czy precyzję odkurzania, a często fenomenalne systemy mapowania pomieszczeń.

Ceny tych propozycji zawierają się w przedziale 1600-3500 zł. Jeżeli to znacząco przekracza Wasz budżet, to polecam przejście do kolejnych rankingów, ale mimo wszystko warto poczytać o flagowych robotach sprzątających. Prezentują najnowocześniejsze rozwiązania w tej branży.

iRobot Roomba 980 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 980

Liderem tego prestiżowego zestawienia jest model amerykańskiej firmy iRobot. Chyba każdy, kto choć troszkę zagłębiał się w tematykę autonomicznie pracujących odkurzaczy, natknął się na wspomnianą przeze mnie markę. Urosła do miana legendy na rynku skomputeryzowanych odkurzaczy samojezdnych.

Pierwszą pozycję okupuje więc iRobot Roomba 980, który jest zdecydowanie produktem z wysokiej ligi. Ładuje się go przez 3 godziny. Po tym czasie robot może odkurzać nieprzerwanie przez maksymalnie 2 godziny. Jego pojemnik na kurz ma pojemność na poziomie 0,6 l, a generowany podczas pracy hałas osiąga 52 dB, co jest świetnym wynikiem w porównaniu do konkurencji.

Fenomen tego modelu tkwi jednak w jego funkcjonalności. Pomijając fakt, że sam wraca do swojej stacji, by podładować akumulator, potrafi też dokładnie nauczyć się i zapamiętać mapę pomieszczeń w naszym domostwie. Jest to możliwe dzięki systemowi nawigacji iAdapt 2.0 z wieloma czujnikami.

Warto zauważyć niski profil konstrukcji tej Roomby, dzięki czemu swobodnie wjedzie i wyjedzie spod większości naszych mebli. Omija natomiast schody czy inne niebezpieczne dla niego miejsca, z których upadek groziłoby uszkodzeniem.

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście na wakacjach, niedługo wracacie do domu, ale przypominacie sobie, że przydałoby się w nim posprzątać. Wystarczy wyjąc smartfona, wejść do aplikacji iRobot HOME i nacisnąć przycisk CLEAN. Robot zacznie wtedy sprzątać Wasze mieszkanko czy dom. Nie będzie to wcale takie anonimowe, bo w aplikacji da się odczytać dokładną mapę jego trasy w formie raportu.

A co z powierzchnią, która ma być wysprzątana? Jest bardzo dobrze. Ten innowacyjny odkurzacz automatyczny świetnie radzi się na wszelkiego rodzaju twardych powierzchniach, a na tych miększych (np. wykładziny, dywany) zwiększa moc ssącą, aby nie pozostawić żadnego zabrudzenia. Odpowiada za to system czyszczący AeroForce z Carpet Boost.

Oczywiście, powinniśmy się wtedy liczyć z tym, że urządzenie może nie wytrzymać tych 2 godzin odkurzania bez przerwy. Jeżeli jednak zakończy swój cykl przed wysprzątaniem całości, to wznowi pracę po naładowaniu – dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończył poprzedni cykl pracy.

Jak już wspominałem, robot jest cichy, więc może odkurzać właściwie o dowolnej porze, jednocześnie nie zakłócając nam beztroskiego lenienia się lub zajmowania czymś pożytecznym.

AeroForce odpowiada zresztą również za skuteczne usuwanie alergenów (do 99%) czy znakomite radzenie sobie wbudowanych szczotek z sierścią zwierzaków. Miękka szczotka daje radę również w rogach pomieszczeń.

W zestawie otrzymujemy dwie Wirtualne Latarnie, które swobodnie rozstawimy, dając tym samym znak robotowi, żeby nie wyjeżdżał za oznaczony w ten sposób obszar.

Większość nie będzie jednak musiała bawić się tymi gadżetami, gdyż Roomba 980 idealnie czyta umeblowanie czy strukturę pokojów (wizualizacja przestrzeni + adaptacja do warunków otoczenia). Wzory na wykładzinach nie powinny natomiast zakłócić pracy odkurzacza.

Flagowy model firmy iRobot polecam zdecydowanie osobom z dużym portfelem, dużymi wymaganiami i tak samo dużym domostwem. Zero kompromisów i najwyższa precyzja odkurzania, która pokona nawet wymagające testy czystości.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Bardzo cicha praca
  • 10-krotne podkręcanie mocy przy odkurzaniu dywanów
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania

Wady

  • Wysoka cena

ECOVACS DEEBOT R98 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny ecovacs deebot r98

ECOVACS ma pewien problem na naszym rynku. Nie ma bowiem takiej renomy jak iRobot, marketingu jak Samsung lub popularności jak Xiaomi. Dla mnie jednak częstotliwość napotykania reklam konkretnych produktów lub logo znanego producenta nie mają większego znaczenia. Dlatego też w ścisłej czołówce pojawia się ECOVACS DEEBOT R98.

Pewne podstawowe parametry odstają jednak od głównych konkurentów, jak i kilku tańszych robotów do sprzątania. Sprzęt ładujemy 4 godziny, aby mógł odkurzać przez 90 minut. Wbudowany pojemnik na kurz ma 0,4 l, ale urządzenie samo opróżnia się do stacji ładującej, która kryje w sobie również akumulatorowy odkurzacz cyklonowy.

Tak, mamy więc do czynienia nie z jednym, a z dwoma sprzętami do odkurzania! Bonusowym produktem zlikwidujemy np. pajęczyny pod sufitem, czy wysprzątamy wszelkie miejscówki, do których ciężko się dostać.

ECOVACS DEEBOT R98 sterowany może być za pomocą aplikacji na smartfonie. Działa to praktycznie tak samo jak u konkurentów z innych stajni.

Precyzja sprzątania to bajka. Jedynie dywany z dłuższym włosem mogą być dla niego pewnym problemem, ale często tak jest w przypadku nawet najdroższych propozycji.

Ciekawostką jest fakt, że ten autonomiczny odkurzacz… mówi do nas. Nie chodzi, rzecz jasna, o opowiadanie wzruszających historii czy śmiesznych kawałów, a o proste raporty głosowe, że np. skończył pracę.

Zaawansowane czujniki Anti-Drop dbają o to, aby nasz pomocnik w sprzątaniu nie spadł z wszelkich krawędzi. Spokojnie odkurzy nawet schody. Minus natomiast za dość głośną pracę, która osiąga 69,5 dB. Osoby z wrażliwym zmysłem słuchu nie będą zadowolone.

Mimo wszystko jest to znakomity odkurzacz automatyczny, który zasłużenie znalazł się w moim zestawieniu. Skutecznie mapuje pomieszczenie i radzi sobie w różnych warunkach. Bardzo dzielnie walczy z kurzem, okruszkami czy sierścią.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • W zestawie bezworkowy odkurzacz akumulatorowy

Wady

  • Wysoka cena
  • Dość głośny w porównaniu do konkurentów
  • Zbiornik na kurz powinien być ciut pojemniejszy

iRobot Roomba 966/960/965 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 966

Nie chciałem ciągle powtarzać tego samego, więc w jednym akapicie przybliżę Wam kolejne odkurzacze automatyczne godne polecenia. Są one bowiem bardzo do siebie podobne. Mowa konkretnie o iRobotach z serii Roomba, z numerkami 966, 965 i 960. Trzej sprzątający muszkieterzy. Czy warto w któregoś zainwestować? Przekonajmy się.

Te nowoczesne roboty sprzątające pracują przez 75 minut, mają pojemnik na kurz o pojemności 0,6 l, możliwość zdalnego sterowania smartfonem czy maksymalny hałas w okolicach 56-60 dB. Jedynie Roomba 965 musi być ładowania przez 3 godziny, podczas gdy dwa pozostałe produkty są gotowe do odkurzania po 2 godzinach. Różnice dostrzeżemy też w ich obudowach.

Polecam polowanie na promocje, bo jeżeli któryś z nich stanieje, to stanie się korzystniejszą opcją od pozostałej dwójki.

Te polecane roboty sprzątające doskonale radzą sobie z omijaniem przeszkód, sprzątaniem wzdłuż ścian, usuwaniem zabrudzeń z wykładzin czy dywanów. Są odpowiednie zarówno dla alergików, jak i posiadaczy czworonogów, których sierść często jest wszędzie.

Ruchoma głowica czyszcząca tych sprytnych urządzeń domowych umie sprecyzować, po jakiej powierzchni się porusza i zoptymalizować sposób swojej pracy. Jak to bywa z odkurzaczami iRobot, nie ma też właściwie możliwości, aby do systemu czyszczącego dostały się kable czy jakiekolwiek przewody.

Nie można się dziwić, że odkurzacze autonomicznie tej amerykańskiej firmy są tak cenione. Trzy opisane przed chwilą modele to produkty w zasadzie kompletne, które wybawią nas od obowiązku odkurzania i wcale nie ustępują precyzją pracy odkurzaczom tradycyjnym wysokiej jakości.

O ile te urządzenia nie różnią się bardziej między sobą, to jak właściwie wypadają względem Roomby 980, która jest przecież wyraźnie droższa? Co jest tego powodem?

Chodzi głównie o Carpet Boost, który umożliwia w przypadku lidera nawet 10-krotny wzrost mocy na trudniejszych do odkurzania dywanach. Jeżeli jednak nie posiadacie dywanów z dłuższych włosem, to być może powinniście oszczędzić te kilkaset złotych i wybrać spośród trzech starszych braci Roomby 980.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania (jedynie Roomba 965 troszkę w tym parametrze odstaje)

Wady

  • Wysoka cena

Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny xiaomi mijia roborock vacuum cleaner-2

Długo zastanawiałem się nad pozycją dla tego modelu. Postawiłem jednak bardziej na pewniaka w postaci niezawodności odkurzaczy automatycznych iRobot czy wysokiej klasie ich konkurenta ze stajni ECOVACS. Mimo wszystko Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2 wyprzedza całą masę innych, dość kosztownych robotów sprzątających.

Fenomen tego produktu tkwi oczywiście w świetnym stosunku ceny do jakości. Kwota, którą musimy na niego wydać, stanowi niezłą okazję do sprawienia sobie precyzyjnego odkurzacza automatycznego.

Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2 może pracować bez przerwy nawet do 150 minut, co jest… najlepszym wynikiem w rankingu luksusowych odkurzaczy automatycznych. Ładuje się go 4 godziny, a generowany hałas osiąga maksymalnie około 56 dB.

Ciekawostką jest fakt, że ten sprzęt nie tylko odkurza, ale także myje podłogę – dzięki inteligentnemu zbiornikowi na wodę czy mikrofibrze. Takie coś bardzo przydałoby się w niejednym pomieszczeniu mojego domostwa. Maksymalnie napełniony zbiornik wystarczy mniej więcej na 45-60 minut mycia.

Na górnej części robota dostrzeżemy subtelnie wystający czujnik, a właściwie laser, który w czasie rzeczywistym skanuje sprzątane pomieszczenie. Gwarantuje to efektywny i skuteczny sposób pracy tego robota odkurzającego od Xiaomi.

O sterowaniu z poziomu aplikacji na urządzenia mobilne chyba nie muszę wspominać, prawda? A samo sterowanie to nie wszystko.

Gdy robot gdzieś utknie i nie będzie mógł kontynuować sprzątania, to puści alert na naszego smartfona. Zdalnie poprosi o przyjście do niego i pomoc. Całkiem przydatne, bo bez tego i bez obecności użytkownika cały cykl sprzątania byłby zmarnowany. Jeżeli siedzimy w salonie czy sypialni obok sprzątanego pokoju, to nie będzie problemu w szybkiej reakcji na kłopoty odkurzacza.

Według producenta problemem nie powinno być też usuwaniem brudu z dywanów. Mechanizm czyszczący ogarnia różne powierzchnie, niezależnie od ich rodzaju. To właśnie główny skok w porównaniu do pierwszej generacji, która według mnie średnio radziła sobie nawet na krótkim runie dywanów. Tutaj nie ma takich problemów, bo Xiaomi drugiej generacji dosłownie… wymiata!

Taka funkcjonalność i parametry w tej cenie? Po prostu bajka. Chiński gigant, bo tak już można go określać, po raz kolejny udowodnił, że nie trzeba wydawać fortuny na sprzęt wysokiej klasy.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Znakomity stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Funkcja mycia podłogi, choć nie działa tak dobrze jak osobne urządzenie do mopowania
  • Atrakcyjna cena względem możliwości

Wady

  • W tej cenie brak większych minusów

Samsung Powerbot VR20K9350WK – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny samsung powerbot vr20k9350wk

Samsung to producent, który dość mocno wycenia swoje urządzenia do sprzątania. Jest tak z modelem Samsung Powerbot VR20K9350WK. Za jego cenę powinniśmy oczekiwać cudów, ale jednak nie wszystko się udało…

Ten markowy robot sprzątający ma kilka trybów pracy, a w tym zużywającym najmniej energii pracuje maksymalnie przez 90 minut. Proces ładowania trwa 240 minut. Duży minus za głośność pracy, która osiąga nawet 78 dB. Wirujące pralki są najczęściej cichsze – więcej chyba nie trzeba dodawać w tej kwestii.

Samsung naszpikował swój topowy odkurzacz automatyczny sporą ilością bajerów i technologii, które mają nas przekonać do zakupu. Co więc dostajemy?

Urządzenie z dużą precyzją rozrysowuje mapę naszego domu w aplikacji mobilnej, która służy też do jego obsługi. Masa czujników i wbudowana kamera cyfrowa odpowiadają za zaplanowanie optymalnej trasy odkurzania. Moc podczas czyszczenia rogów zwiększa się o 10%, a sam odkurzacz radzi sobie właściwie na każdej powierzchni. W tej cenie musiało tak być.

Mocno zaciekawił mnie mały pilocik w zestawie. Służy on oczywiście do zdalnego sterowania, ale ma także przycisk, który pokazuje na naszej podłodze świetlny punkt. Do czego służy? Punkt musi znajdować się maksymalnie metr od robota sprzątającego, aby ten za nim podążał i dokładnie wyczyścił wskazane miejsce. Bywa to całkiem przydatne, np. jeżeli właśnie coś rozsypaliśmy na podłodze, a wiemy, że dopiero sprzątał tam nasz Samsung.

Zaintrygowała mnie także konstrukcja tego urządzenia. Nie jest bowiem okrągła. Ma dzięki temu bardzo szeroką szczotkę (311 mm) i dość spore kółka, które bez problemu pokonują niewielkie progi. Odbija się to jednak na profilu i wysokości robota. Nie pod każdy mebel może więc wjechać.

Samsung Powerbot VR20K9350WK to bardzo udany sprzęt do autonomicznego odkurzania, ale niestety za głośny dla sporej części osób. Czasem spotykam się z opiniami, że niektóre Roomby pracują za głośno, choć lepsze modele osiągają zaledwie 52 dB. Grubo ponad 70 dB jest już dość uciążliwym hałasem. Nie zachwyca mnie też maksymalny czas pracy i stosunek ceny do jakości.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania z wyjątkowo wysoką mocą silnika
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Duże kółka, które wjadą na grubsze powierzchnie czy pokonają progi oraz listwy

Wady

  • Wysoka cena
  • Zbyt głośna praca

iRobot e5 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba e5

Jeszcze przed opublikowaniem tego materiału pojawił się nagle sprzęt iRobot e5. Postanowiłem się mu nieco bliżej przyjrzeć, bo już na starcie zaczął się na niego hype. Masa osób zadawała pytanie, czy jest lepszy od serii 900? Wiecie już, że nie jest, ale do rzeczy.

Producent chwali się zmywalnym pojemnikiem na brud, który swobodnie umyjemy pod bieżącą wodą. Zawsze jest to plus, nie powiem, chociaż… czy taki pojemnik myjemy często? Śmiem twierdzić, że nie, bo to zawsze oznacza pewien kontakt z zanieczyszczeniami, których raczej nie chcemy wdychać, prawda?

90 minut pracy do 180 minut ładowania to już mocniejszy atut. Cena w stosunku do serii Roomba 900 atrakcyjniejsza, przynajmniej patrząc na modele, które wyszczególniłem w tej klasyfikacji. Co poszło nie tak?

System wykrywania zabrudzeń jest nieco gorszy, tak samo jak zbieranie sierści zwierząt, choć to wciąż dość wysoki poziom. Sprzęt nie wznawia pracy po jej zakończeniu i podładowaniu się. Pracuje ciut głośniej (65 dB).

Najbardziej boli jednak system iAdapt, a nie iAdapt 2.0. Brakuje więc wbudowanej kamerki, dzięki której robotowi nie jest w stanie nic umknąć. Oczywiście nawet pierwsza generacja tej technologii deklasuje sprzęt pracujący w oparciu o proste trybu poruszania się, ale tutaj cena jest dość wysoka, więc i wymagania większe.

Szczerze mówiąc, dziwią mnie tak dobre recenzje zagraniczne tego produktu. Bardzo fajny sprzęcik, ale wolałby w tym segmencie cenowym dopłacić już te kilkaset złotych i otrzymać kilka udogodnień więcej, a także sprawniejsze algorytmy sprzątające, które odgrywają przecież najważniejszą rolę.

Ciekawe też jest to, że tuż po pojawieniu się e5 pozostałe iRoboty, szczególnie serii 900, nieco podrożały. Wyższy kurs dolara, a może celowa zagrywka?

Podsumowując, e5 nie jest rewolucją na rynku. Nie wprowadza większych udogodnień czy innowacji. Cena wciąż jest wysoka, a kilka nieco bardziej ukrytych cech powinno być lepszych. Korzystniejszym interesem są poprzednicy z numerkami 966/960/965.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Dobry system mapowania pomieszczeń, ale…

Wady

  • …nie tak dobry jak w przypadku starszych modeli iRobot z iAdapt 2.0
  • Stosunek ceny do jakości powinien być nieco lepszy

Dotarliśmy już do mety pierwszego zestawienia robotów sprzątających. Ominąłem roboty z serii Roomba 8xx. Wciąż są korzystnymi opcjami zakupowymi, ale bardziej przekonuje mnie seria 9xx, a wyróżnić chciałem też jeden z nieco przystępniejszych cenowo produktów tej marki. Umieszczanie do tego serii 8xx mogłoby Was zanudzić, gdyż główne funkcjonalności są bez większych zmian.

Zaraz przejdziemy do niższych segmentów cenowych. Może to właśnie wśród nich kryje się dla Was najlepszy odkurzacz autonomiczny?

Polecane odkurzacze automatyczne do 1500 zł

Kolejny segment cenowy zawiera roboty sprzątające za 1000-1500 zł. Wyłonienie najlepszych propozycji z tego przedziału nie było wcale takie proste. Wybór jest dość szeroki, ale nie wszystkie modele są wystarczająco dobrze wykonane czy funkcjonalne, aby mogły zająć tutaj wysokie lokaty. Ja wybrałem dla Was absolutne perełki. Sprawdźmy więc, kto zdołał się załapać do klasyfikacji!

RoboJet DUEL 3 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny robojet dual 3

Kolejna generacja świetnej serii robotów od firmy RoboJet. I z pewnością nie jest to jedynie odświeżenie linii produktów, a konkretny skok w przód. RoboJet DUEL 3 to istna perełka i odpowiedź na wiele pytań, np. jaki robot sprzątający dla alergika, do sierści czy dobrego odkurzania dywanów. A to wszystko w niezłej cenie, bo nie jest jeszcze kosmicznie wysoka.

Przechodząc do konkretów, pierwsza ważna sprawa – ten robot oferuje mapowanie pomieszczeń. Wychodzi mu to świetnie, nawet w przypadku mieszkań czy domów o dość skomplikowanym układzie.

Dzięki temu masz pewność, że odkurzacz samojezdny niczego nie ominie, a na końcu wróci do swojej stacji – bez błądzenia czy innych problemów. To zawsze spora przewaga nad jakimkolwiek trybem pracy, bo urządzenie nie ma wtedy takiej kontroli nad sprzątaną powierzchnią.

Producent określa czas pracy na 90-120 minut, a ładowania na 240-300 min. Ten drugi parametr mógłby być lepszy, choć większości nie będzie realnie przeszkadzał, bo w 90-120 minut urządzenie ogarnie sporą powierzchnię. Głośność pracy? Okazuje się, że to bardzo cichy robot, bo 55 dB o tym właśnie świadczy.

A co z precyzją odkurzania? Istna poezja. 1800 Pa umożliwia sprawne wciąganie wszelkich zabrudzeń z różnych powierzchni. Tak, w tym akurat przypadku producent chwali się, że jego sprzęt nie wybrzydza co do kształtu, rodzaju czy wielkości obszaru, który ma szybko ogarnąć. Do tego prawie wszędzie wjedzie, ponieważ jest wyjątkowo niski (7,5 cm wysokości).

Wszystko trafia pod spód, gdzie czeka dość szeroka szczotka. To śmiałe posunięcie, bo tego typu mechanizmy muszą być dopracowane, aby nie zatykać się włosami czy sierścią. I tu nie z nimi problemów.

Szczotki boczne chodzą natomiast z taką prędkością, że w mgnieniu oka rozbijają większe paprochy na malutkie drobiny. Są też odpowiednio długie, aby radzić sobie z odkurzaniem w zakurzonych rogach czy przy ścianach. Razem z mapowaniem pomieszczeń, mamy przed sobą robota w zasadzie kompletnego – do wszystkiego.

I to dosłownie! Nie zabrakło hybrydowego trybu pracy z jednoczesnym mopowaniem, które nadaje się do twardych podłóg. Niektórych z pewnością ucieszy to udogodnienie, a działa całkiem sprawnie.

Potrójna filtracja z filtrem HEPA zadba z kolei o alergików, wychwytując szkodzące im cząstki wielkości 0,3 mikrona. Oprócz niego jest też filtr podstawowy i gąbkowy. Koniec z zanieczyszczonym powietrzem po odkurzaniu.

Nie zabrakło bajerów dla osób je lubiących. Aplikacja, planowanie harmonogramu, zarządzanie wszystkimi funkcjami, a nawet Asystent Google.

Wiem, że wyjątkowo słodzę temu modelowi, ale jest go za co docenić. Działa świetnie, odkurza precyzyjnie. Dzięki mapowaniu pomieszczeń o niczym nie zapomni, a potem wróci się podładować. Siła ssąca wciągnie sporo i z różnych powierzchni. Nie śmiem w tej cenie wymagać niczego więcej, poważnie.

To nic nie da mu się wytknąć? No cóż, taśma magnetyczna, która ma oddzielać sprzątany obszar, to nieco biedniejsze rozwiązanie od Wirtualnych Latarni. Nie zawsze idealnie blokuje trasę odkurzacza, ale pamiętajmy o atrakcyjnej cenie względem tych wszystkich zalet. Na taką drobnostkę osobiście przymknąłbym oko.

Jeżeli też tak uważacie po przeczytaniu mojej opinii, to macie już odpowiedź, którego robota sprzątającego wybrać.

Zalety +

  • Znakomity algorytm sprzątania z mapowaniem pomieszczeń
  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Funkcja mycia lekkich zabrudzeń na podłodze

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie

iRobot Roomba 695 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 695

Kiedyś bardzo drogi, a dzisiaj jak najbardziej przystępny cenowo. Mowa o robocie odkurzającym iRobot Roomba 695. Nieco starsza generacja iRobotów, ale wciąż bardzo udana i często kupowana. Bo prawda jest taka, że masie użytkowników w zupełności wystarcza.

Roomba 695 pracuje maksymalnie przez 60 minut, a ładuje się przez 3 godziny. Biorąc pod uwagę wysoką precyzję odkurzania (3-stopniowy system ze świetną głowicą czyszczącą), jest to jak najbardziej akceptowalny stosunek czasu pracy do czasu ładowania.

Bo musicie wiedzieć, że omawiany teraz sprzęt sprawnie ogarnia zabrudzone dywany. Robi to z takim polotem, że jego mechanizm czyszczący wciąga tkwiącą głęboko w nich zwierzęcą sierść i nie zapycha się nią.

Generowany hałas nieznacznie przekracza 60 dB, więc jest to stosunkowo cichy i dobry odkurzacz automatyczny. Nie powinien nikogo z Was irytować zbyt głośnych terkotaniem.

Pod względem funkcjonalności wcale nie ustępuje znacząco nowszym wersjom ze stajni iRobot. Wciąż skorzystamy z dobrodziejstw aplikacji iRobot HOME. Można go uruchomić z dowolnego miejsca, aby pod naszą nieobecność uporał się z zabrudzonym podłożem. Wygodne, prawda?

Urządzenie wjedzie pod większość mebli, poradzi sobie z alergenami oraz podoła efektywnemu sprzątaniu rogów i trudniej dostępnych zakamarków naszych pokojów. Przy okazji nie zagmatwa się między krzesłami czy w innych newralgicznych miejscach. Swobodnie zmienia kierunki i… po prostu nie świruje, jeżeli wiecie, o co mi chodzi 😉

Przy tym wszystkim nie musimy się bać, że robot spadnie ze schodów czy innych krawędzi. Chroni go przed tym Wirtualna Ściana z dwoma trybami pracy – wyznaczanie obszarów lub pierścienia jako strefy ochronnej, których robot sprzątający nie przekroczy.

I jest ten fajny czujnik, który robi na mnie wrażenie. Tutaj kryje się pod nazwą pewnej technologii – Dirt Direct. Chodzi o to, że robot samojezdny podczas pokonywania trasy i ogarniania mieszkanka sam wykrywa skupiska większego brudu. Oczywiście nie zostawia tego bez reakcji, a szybko podjeżdża i zagarnia paprochy.

Podsumowując, jak najbardziej musimy docenić zarówno dokładność sprzątania, fenomenalny algorytm, masę czujników, jak i bajery związane ze zdalną obsługa. Jak za tę cenę – po prostu bomba!

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Jeden z najlepszych algorytmów sprzątających w tym segmencie cenowym
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie

RoboJet Air AH-157 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny roboJet air ah-157

RoboJet Air AH-157 zdecydowanie imponuje w tej klasie czasem odkurzania – 120 minut robi wrażenie, choć ogólna moc wciągania paprochów przegrywa w porównaniu z kilkoma rywalami. Ale właśnie ten czas potrafi zrekompensować wszystko. A to nie jedyne zalety tworu od RoboJet.

Sprzęt ładuje się 4 godziny, co i tak nie jest złym wynikiem, biorąc pod uwagę jego cenę. Musicie bowiem wiedzieć, że producenci nie mają łatwego zadania w połączeniu długiego czasu pracy z krótkim czasem ładowania. Tylko najlepsze roboty odkurzające Roomba imponują w stosunku obu tych parametrów, ale sami wiecie, ile kosztują.

Wracając do naszego RoboJeta, nadaje się on do każdego typu podłóg i oferuje filtr HEPA H13 (wychwytuje do 99,95% zarodników pleśni czy grzybów). Czujnik ultradźwiękowy pozwala mu skutecznie omijać przeszkody. Czujnik zabrudzenia wykrywa ilość brudu i dostosowuje parametry pracy urządzenia. Jest to swego rodzaju optymalizacja zużycia energii, bo robot sprzątający nie zawsze musi chodzić na wysokich obrotach.

Do wyboru mamy 6 trybów pracy, np. w kątach, wzdłuż ścian czy od przeszkody do przeszkody. Szóstym programem odkurzania jest połączenie wszystkich pozostałych.

Ciekawie brzmi natomiast sprzątanie hybrydowe, podczas którego RoboJet Air AH-157 odkurza i myje na mokro podłogę. Dla mnie raczej bajer, choć niektórym osobom takie 2w1 się podoba, a nawet stanowi jeden z ważniejszych priorytetów. Tym wszystkim sterujemy poprzez aplikację, panel dotykowy lub pilot zdalnego sterowania.

Mankamentem jest tu właściwie algorytm sprzątający połączony ze wspomnianymi trybami. Nie działa tak perfekcyjnie jak mapowanie i uczenie się pomieszczeń. Trzeba jednak pamiętać o przystępniejszej cenie.

Co z odkurzaniem dywanów? Opinie są różne, ale sporo osób twierdzi, że daje radę. Zależy to też od rodzaju dywanu, gdyż tym z długim włosem może nie podołać (np. Shaggy, włochacze itp.). Ale czy on jeden z tego segmentu cenowego? No właśnie.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Funkcja mycia lekkich zabrudzeń na podłodze
  • Cicha praca
  • Skuteczne usuwanie alergenów

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego

Moneual ME 685 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny moneual me 685

Konstrukcja od Moneual, czyli marki, która nie bije u nas rekordów popularności, ale według mnie tworzy bardzo udane konstrukcje, i to w różnych segmentach cenowych. Cały czas mam je na oku, analizując rynek odkurzaczy samojezdnych. Moneual ME 685 stanowi potwierdzenie tego, że warto zainteresować się sprzętem od wspomnianego producenta.

Zacznijmy od pewnych podstaw, które biją po oczach, patrząc na specyfikację. Maksymalny czas działania nie wprowadza rewolucji, gdyż osiąga 60 min. Ładowanie trwa z kolei 150 minut. Poziom generowanego hałasu nie jest zbyt irytujący, a pojemnik na kurz ma wystarczającą pojemność.

Z moich obserwacji wynika, że model ten sprawdzi się w mieszkaniach/domach o maksymalnie 3-4 pomieszczeniach i łącznym metrażu wynoszącym 70-80 m2. Na większe przestrzenie będzie ciut za słaby.

Precyzja sprzątania jest bardzo dobra co do kwoty, którą trzeba zapłacić. Gładkie powierzchnie nie stanowią oczywiście większego wyzwania, a i dywany oraz wykładziny zostają całkiem sprawnie oczyszczane z kudłów kota lub psa, kurzu, okruszków i innych niechcianych tam rzeczy.

Gorzej jest z orientacją. Ten robot sprzątający jeździ dość chaotycznie i nie zapamiętuje miejsca, w którym skończył odkurzać, jeżeli w trakcie tego procesu musiał powrócić do bazy ładującej.

Małym plusem jest po raz kolejny hybrydowy tryb pracy, który umożliwia także mycie podłogi. Przyda się w wielu sytuacjach i pozwala oszczędzić nam czas i siły w przypadku lekkich zabrudzeń. Podoba mi się także smukła i ergonomiczna konstrukcja bez zbędnych bajerów.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Funkcja mycia lekkich zabrudzeń na podłodze
  • Cicha praca
  • Skuteczne usuwanie alergenów

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego

iRobot Roomba 681/680 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 681

iRobot to nie tylko kosmicznie drogie odkurzacze autonomiczne. Są w sklepach nieco tańsze alternatywy tej jakże popularnej marki. Zastanawiając się, jaki robot sprzątający do 1500 zł warto kupić, nie można ominąć modeli iRobot Roomba 681 i Roomba 680. Oferują zresztą sporo fajnych rozwiązań, które znane są z nowszych konstrukcji.

Znaczącą różnicą między nimi jest w zasadzie to, że 680 ładuje się 3 godziny, a większy numerek 2 godziny. Oba odkurzacze automatyczne iRobot pracują na jednym cyklu przez 60 minut.

Mimo dużo niższej ceny od nowszych wersji, które opisywałem w zestawieniu wyżej, wciąż oferują nam sporo udogodnień. Bardzo dobrze dostosowują się do warunków otoczenia, eliminują z powietrza drobiny kurzu, zbierają sierść naszych zwierzaków, swobodnie wjeżdżają pod większość mebli, mogą być sterowane smartfonem i unikają schodów.

Nic dziwnego, że wciąż są to bardzo popularne odkurzacze automatyczne – w zasadzie pozbawione większych wad. Odkurzają precyzyjnie i na różnych powierzchniach, zachowując przy tym kulturę pracy i nie wymuszając na nas zbyt wielu czynności związanych z obsługą.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Jeden z najlepszych algorytmów sprzątających w tym segmencie cenowym
  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Cicha praca
  • Skuteczne usuwanie alergenów

Wady

  • Ładowanie mogłoby być nieco krótsze (Roomba 680)

Jak sami widzicie, odkurzacze automatyczne w tej kwocie potrafią pracować precyzyjnie, a do tego często myją też naszą podłogę. W dół idzie trochę funkcjonalność czy główne parametry, choć największe różnice widać po efektywności skanowania danego pomieszczenia. Skutkuje to nieco chaotycznym sposobem planowania trasy, przez co niektóre obszary mogą zostać pominięte.

Czasem musimy więc zerknąć, czy nasz robot sprzątający sumiennie wykonuje swoje zadania i nie idzie na łatwiznę. Ja na łatwiznę z pewnością nie idę, bo zaraz zobaczycie ranking odkurzaczy automatycznych do 1000 zł.

Polecanych odkurzacze automatyczne do 1000 zł

Czy do 1000 zł da się kupić dobry odkurzacz automatyczny? Pytanie, co rozumiemy przez określenie „dobry”? Moim zdaniem, jest to całkiem możliwe, szczególnie patrząc na te perełki, które dla Was znalazłem. Nie ma też większego sensu porównywać produktów z tego segmentu do robotów sprzątających z pierwszego rankingu, ale na ciut mniejsze powierzchnie mogą być optymalne.

iLife V8s – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny iLife V8s

iLife V8s to niezwykle ciekawy odkurzacz samojezdny, który przykuł moją uwagę. Dlaczego? Oprócz tego, że świetnie wygląda i został solidnie wykonany, wyróżnia się całkiem niezłą skutecznością odkurzania różnych powierzchni. Wjeżdża bez większych problemów na dywany i nawet potrafi coś sensownego na nich zdziałać! A mowa przecież o, jakby nie patrzeć, tańszym niż droższym robociku.

Brak zaawansowanego algorytmu sprzątającego (konkretniej mapowania pomieszczeń) nie jest tu tak dotkliwy. Owszem, czasem sprzęt na moment się zagubi, ale nie trwa to długo. V8s potrafi wyjechać spod stołu, przy którym stoją jakieś krzesła, nie wpadając w nie niczym byk w czerwoną płachtę.

Dzięki całej gamie czujników trasa pokonywana jest płynnie. Nie będziecie musieli ciągle popychać lub kopać robota, aby w końcu wrócił do prawidłowego odkurzania. Czujnik schodowy chroni go natomiast przed upadkiem z wysokości. Inżynierowie nieźle się postarali, żeby w tej cenie zagwarantować tak sprawne algorytmy, oparte przecież o dość proste tryby.

A samo odkurzanie idzie nadzwyczajnie dobrze. Czemu nadzwyczajnie? Od spodu sprzęt wygląda… biednie. Mała ssawka, skromne szczotki boczne, a jakimś cudem w praktyce okruszki znikają momentalnie. Wyraźnie czuć, że siła ssąca poszła w górę w porównaniu do poprzedniej generacji robotów sprzątających iLife. Daje sobie radę nawet z dywanami. I nie mam tu na myśli cieniutkich wykładzin, a już takie okazalsze tkaniny dekoracyjne.

To nie koniec plusów. Zachwalać można w nieskończoność pojemnik na kurz, bo 0,75 l jest po prostu fenomenalnym wynikiem, szczególnie w tej cenie. Nie trzeba będzie ciągle go opróżniać z paprochów i kurzu.

Jest także funkcja mopowania. Zwykłego mopa nie zastąpi, ale zawsze coś. Dodam jednak, że nie działa w parze z odkurzaniem. Trzeba najpierw wymienić zbiornik na ten na wodę (on ma już 0,3 l), a także przełączyć tryb. Nie stanowi to jednak dla mnie mankamentu, bo osobiście wolę już, gdy to całe 2w1 działa osobno, a nie razem. Zazwyczaj staje się wtedy skuteczniejsze pod kątem mopowania.

Coś z minusów? Odkurzacz ładuje się maksymalnie aż 7 godzin, choć producent zawiera czas ładowania w zakresie 200-350 minut. Dość spora rozbieżność, bo jedna wartość jest bardzo dobra, a druga już słaba. Nie ma możliwości zdalnego sterowania z poziomu smartfona, ale to akurat bajer.

Głośność pracy taka sobie, ale przymknę oko ze względu na bardzo przyzwoitą precyzję wciągania zabrudzeń. Tak naprawdę większych wad w tej cenie nie widzę, więc zamawiaj śmiało, jeżeli nie możesz iść dużo wyżej z budżetem.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Mimo braku mapowania pomieszczeń świetnie sobie radzi ze sprawnym pokonywaniem trasy (jak na swój segment cenowy)
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Znakomita pojemność zbiornika na kurz i śmieci
  • Funkcja mopowania podłóg, która działa osobno

Wady

  • Stosunek czasu pracy do czasu ładowania mógłby być ciut lepszy

RoboJet Duel i RoboJet Sensual – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny robojet sensual

Po raz kolejny musiałem w moim materiale wyróżnić firmę RoboJet, i to nawet podwójnie. Wszystko za sprawą odkurzaczy automatycznych, które wciąż zbierają pochlebne opinie. Są to RoboJet Duel i Sensual. Istnieją między nimi pewne różnice, ale nie aż tak wielkie, abym koniecznie musiał rozdzielić opis na dwie części. Ale przejdźmy do rzeczy.

Jeżeli szukacie cichutko pracującego odkurzacza autonomicznego, to będziecie wręcz zachwyceni. W obu przypadkach generowany hałas nie powinien przekraczać 50 dB, co jest znakomitym wynikiem, szczególnie w tej cenie.

Duel pracuje przez 120 min, a Sensual przez 90 minut. Ładowanie do pełna trwa około 5 godzin. Pojemniki na kurz tych modeli są stosunkowo niewielkie (0,35 l), choć trzeba zaznaczyć, że cała ich konstrukcja jest dość kompaktowa.

Widać więc od razu różnicę na korzyść modelu Duel. To jednak nie wszystko, bo mamy w nim powiadomienia głosowe w języku polskim. Fajna sprawa, jak na tani odkurzacz automatyczny.

Sensual gwarantuje z kolei lampę UV, która zapewnia sterylizację promieniami UV. Co daje taki bajer? Przede wszystkim precyzyjne usuwanie drobnoustrojów.

Co do precyzji ich pracy – jest bardzo dobrze. Kurz, sierść i wszelkie zabrudzenia znikają w mgnieniu oka. Droższy model ma doczepianą nakładkę mopującą.

Na wstępie tego zestawienia pisałem, że sprzęt do 1000 zł jest raczej dedykowany do mniejszych pomieszczeń bez nadmiaru mebli. Urządzenia RoboJet trochę temu przeczą, gdyż dzięki zaawansowanym czujnikom skutecznie omijają przeszkody i nie spadają ze schodów. Ich wysokość nie przekracza 9 cm, więc wślizgną się w różne zakamarki.

Dalej istnieje jednak problem z odpowiednim skanowaniem pomieszczenia. Czasem musimy więc przywołać urządzenie do porządku, jeżeli zauważymy, że w kółko sprząta to samo miejsce. Tak jak już wspominałem, jest to największa różnica między drogimi a tanimi robotami sprzątającymi, więc w tej cenie możecie przymknąć oko, chyba że chcecie jednak wydać dwa razy więcej. Jeżeli czytacie tę część, to zapewne szukacie pewnych oszczędności.

Powinniśmy też zadbać o usunięcie wszelkich kabli (jeżeli to oczywiście możliwe), które mogą stanąć, a raczej leżeć, na drodze robota sprzątającego, bo oba urządzenia mają pewne problemy z nimi.

Różnie bywa też z dywanami. Przedstawiciel firmy RoboJet, z którym się skontaktowałem, przekazał mi informacje, że ich roboty odkurzające są przeznaczone raczej do gładkich powierzchni, ale mogą ewentualnie poradzić sobie z dywanami czy wykładzinami, których wysokość nie przekracza 1 cm.

Jak te dwa modele wypadają na tle RoboJeta z wcześniejszego rankingu? Gorzej sprawdzą się przy mopowaniu. Są ciut większe, nie posiadają filtra HEPA 13, dłużej się ładują, mają mniej trybów pracy i ogólnie niższą funkcjonalność. Ich praca jest za to jeszcze bardziej cicha. Warto jednak, moim zdaniem, dołożyć te kilkaset złotych do lepszego RoboJeta, ale w swojej cenie te dwie propozycje i tak są całkiem atrakcyjne.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Cichutka praca
  • Dobry w tej cenie stosunek czasu odkurzania do czasu ładowania (RoboJet Duel)
  • Powiadomienia głosowe mimo niższej ceny (RoboJet Duel)

 

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego
  • Nie radzą sobie zwykle z wjeżdżaniem na dywany o wysokości wyższej niż 1 cm, choć producent przyznaje, że dedykowane są głównie do twardych i płaskich powierzchni

DIBEA D960 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny dibea d960

Wreszcie urozmaicenie w aspekcie konstrukcji i budowy. Niesie je za sobą DIBEA D960. Kształt tego niepozornego robocika do odkurzania sprzyja eliminowaniu brudu przy ścianach czy w kątach. Druga strona medalu jest taka, że większości podobają się jednak bardziej okrągłe odkurzacze automatyczne. I tak mają one zwykle dobrze przemyślane szczotki, które radzą sobie równie dobrze z ciaśniejszymi odcinkami odkurzanej powierzchni.

Przechodząc do konkretów, DIBEA D960 może odkurzać nawet przez 150 minut, choć producent sprytnie określa zakres jako 120-150 minut – dużo zależy w tej kwestii od powierzchni. Ładowanie trwa 5 godzin, a pojemnik na kurz jest pojemny na 0,35 l. Parametry całkiem podobne do konkurentów, choć przede wszystkim czas pracy stanowi mocny atut w walce o Waszą uwagę.

Co z dywanami? Precyzja odkurzania adekwatna do ceny, czyli ujdzie. Ważne, że robot nie ma problemu z wjeżdżaniem na dywan, o ile nie jest on ekstremalnie gruby.

Brak mapowania pomieszczeń zastępują tryby pracy. Najpopularniejszy będzie zapewne AUTO, czyli mniej więcej: „Sprzątaj, jak chcesz, robociku!”. W tym trybie urządzenie jeździ, jak mu się podoba, według własnego algorytmu.

W takich przypadkach doradzam więc obserwowanie robota sprzątającego podczas odkurzania. Być może nasze mieszkanie tak mu się spodoba, że się go całkiem dobrze nauczy. Warto mu w tym nieco pomóc i odsunąć na bok pałętające się kable czy inne fanty.

Tu też dostajemy nakładkę mopującą. Dodatkową nakładkę wsadzamy w miejsce pojemnika na kurz. W przypadku DIBEA D960 producent jednak się postarał, bo nakładka ma niewielki zbiorniczek na brud.

Jeżeli chodzi o moje zdanie na temat opcji mycia podłogi, to uważam, że nie warto się nią mocno kierować przy tańszych odkurzaczach samojeżdżących. Jest to pewien trend, który ma działać na naszą podświadomość, że kupujemy wielofunkcyjnego robota sprzątającego.

W praktyce często ten tryb pracy zostawia po sobie wodę przez jej słabe dozowanie. Nie przypadkowo wspominam o tym teraz, bo DIBEA D960 ma właśnie taki problem. Raczej nie pożegnacie się zatem z ręcznym mopem. Czytajcie jednak dalej, bo już niedługo pojawi się pewna propozycja dla osób, które nie cierpią myć podłogi.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Cicha praca
  • Świetny w tej cenie stosunek czasu odkurzania do czasu ładowania

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego

Ariete Briciola 2711 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny ariete briciola 2711

Przed Wami Ariete Briciola 2711, czyli tani robot sprzątający z filtrem HEPA. Pracuje na jednym cyklu do 90 minut, a naładowanie go w stacji dokującej trwa 210 minut – taka dość nietypowa wartość, gdyż zwykle są to równe godziny, ewentualnie 150 minut. Nietypowa jest też kolorystyka, która łączy biel z zielenią.

Jest to kolejny całkiem solidny produkt, który mimo przystępnej ceny całkiem skutecznie usuwa zabrudzenia z wielu różnych powierzchni. Szkoda, że jest przy tym dość głośny. Osiąga nawet 67,6 dB. No może przesadziłem z tą głośnością, bo szczerze mówiąc, wartości poniżej 70 dB są dla mnie akceptowalne, ale nie wiem, jak jest z tym u Was.

Wreszcie mamy też nieco większy zbiornik na kurz, który nie będzie wymagał częstego opróżniania.

Podsumowując ten model, ustępuje nieco swoim głównym konkurentom pod względem możliwości czy funkcjonalności. Tu nawet nie chodzi o to, że trzeba do czegoś lepszego dopłacić, bo i w niższej cenie są korzystniejsze opcje. Nietuzinkowy kolor i nudne hasła typu “Made in Italy” to za mało.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Dobry stosunek czasu odkurzania do czasu ładowania
  • Całkiem pojemny zbiornik na kurz, biorąc pod uwagę segment cenowy

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego
  • Dość głośna praca

iRobot Braava Jet 240 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot braava jet 240

Tak, wiem. Mój materiał ma odpowiadać na pytanie, jaki robot sprzątający jest najlepszy i godny zakupu. Chciałem jednak jeszcze bardziej urozmaicić moje rankingi odkurzaczy automatycznych. Umieściłem więc model, który świetnie myje podłogę!

Jest to konkretnie iRobot Braava Jet 240, czyli rasowy robot mopujący, który dedykowany jest metrażowi do 20-25 m2. Całkiem wielofunkcyjny, gdyż ma kilka nakładanych ściereczek. Jedna służy do subtelnego zamiatania, druga do wycierania na wilgotno, a trzecia do precyzyjnego mopowania na mokro.

iRobot Braava Jet 240 to znakomity odkurzacz bezprzewodowy do mycia i zamiatania ciasnych pomieszczeń, czyli głównie łazienek lub kuchni. Radzi sobie perfekcyjnie z czyszczeniem powierzchni wzdłuż ścian czy mebli. Nie spada ze schodów i omija także dywany.

Spokojnie ograniczymy myty obszar Wirtualną Ścianą. Nakładki bardzo łatwo się instaluje i nie musimy dotykać ich brudnej strony. Nada się na płytki, kafelki, linoleum, a także szczelne parkiety. Najlepsza opcja dla osób, które nie przepadają za lataniem z mopem. Polecam.

Swoją drogą, od zawsze bardziej wkurzało mnie odkurzanie niż mycie podłóg. Być może dlatego, że jestem dość wysoki – i używając tradycyjnego odkurzacza – i tak muszę się nieco garbić bądź schylać. Najkorzystniej to jest się chyba otoczyć takimi elektronicznymi gadżetami do sprzątania całego domu. Skąd tylko wziąć na to wszystko kasę…

Zalety +

  • Świetna precyzja i skuteczność mycia podłogi
  • Oprócz mopowania, możliwość zamiatania i wycierania na wilgotno
  • Dobry algorytm wsparty najważniejszymi czujnikami

Wady

  • Mógłby być nieco mniejszy

Najtańsze polecane odkurzacze automatyczne do 500 zł

Skoro jesteśmy przy pieniądzach, to przejdźmy do opcji dla najoszczędniejszych. Przygotowałem bowiem zestawienie bezprzewodowych robotów do sprzątania, które zakupicie za mniej niż 500 zł. Długo zastanawiałem się, czy jest sens tworzenia takiej klasyfikacji, ale w końcu uległem. Postanowiłem jeszcze raz rozgrzać klawiaturę.

Opisy poszczególnych produktów są jednak zawarte w skróconej formie, gdyż mowa o bardzo prostych urządzeniach do odkurzania, w przypadku których raczej nie ma do omówienia innowacyjnych technologii.

Hoffen BB-8H

Kiedyś był hitem. O kogo chodzi? O słynny odkurzacz samojezdny z Biedronki, który teraz dostępny jest w kilku sklepach. Mowa o modelu Hoffen BB-8H. Co ciekawe, wcale nie staniał od czasu, gdy był dostępny we wspomnianym markecie. Wciąż jednak na papierze wygląda całkiem nieźle, jeżeli chodzi o najtańsze roboty sprzątające.

Pracuje maksymalnie przez 90 minut, a ładuje się zaledwie, jak na ten segment, 3 godziny. Ma też całkiem okazały pojemnik na paprochy i kurz (0,6 l). A jak ze skutecznością? No cóż, do lekkiego odświeżania twardej podłogi się nada, ale do gruntownego odkurzania z pewnością nie. Bardziej zabawka, gadżet niż pełnoprawny robot sprzątający. Aha, no i jest uporczywie głośny.

Aż dziw bierze, że kiedyś ludzie potrafili jeździć wiele kilometrów, aby przeczesywać Biedronki w poszukiwaniu ostatnich egzemplarzy tego urządzenia.

Severin RB 7025

Severin RB 7025 w teorii poradzi sobie z niskimi dywanami krótkowłosymi, ale podchodziłbym do tego bardzo sceptycznie. Bardziej udokumentowanym atutem jest pojemnik na kurz. 0,35 l w tak niskiej cenie jest w porządku. Niestety bardzo długo trzeba ładować odkurzacz (5-8 godzin), aby mógł pracować przez 90 minut. Wyróżnić należy za to niski profil, dzięki czemu Severin wjedzie pod różne meble.

Teesa Smart Vac TSA5030

Teesa Smart Vac TSA5030 to przede wszystkim całkiem ciekawa konstrukcja z dużymi kółkami. Taki zabieg sugeruje, że robot ma bez problemów wjeżdżać na dywany. I na te krótsze wjeżdża, choć główny mechanizm czyszczący (szczelina zasysająca) ze względu na słabą moc ssącą trochę się z nimi pomęczy.

Do wyboru są trzy tryby pracy – automatyczny, wzdłuż ścian i w miejscu. Kluczowe parametry jak na tę cenę to standard, więc cudów nie ma, ale tragedii też nie.

Sencor SVC 7020VT/BK

Znalazło się też miejsce dla modelu Sencor SVC 7020 w dwóch wersjach kolorystycznych. Sposób odkurzania działa dość chaotycznie i nie zawsze precyzyjnie. Rekompensuje to bardzo niska cena, ale czy warto nawet ją przeznaczać na sprzęt, któremu bardzo daleko do rasowego odkurzacza automatycznego? Kompleksowe sprzątanie bardziej wymagających wykładzin przecież odpada.

Czego oczekiwać po absolutnie najtańszych odkurzaczach automatycznych?

Dodam jeszcze, że najtańsze propozycje nie posiadają w zestawie stacji dokującej. Zamiast niej dostajemy ładowarkę. Nie ma co liczyć na bardziej złożone algorytmy sprzątania, czujniki chroniące np. przed schodami, lepsze filtry czy rozbudowane tryby pracy.

Ostrożnie należy podchodzić do możliwości radzenia sobie z dywanami. W praktyce wypada to bardzo słabo.

Ogólnie biorąc, polecam je głównie mało wymagającym osobom, które mieszkają w kawalerkach i nie mają gdzie umiejscowić dużego odkurzacza tradycyjnego. Ewentualnie osobom, które szukają bardziej czegoś do odświeżenia podłogi, jako pewne wsparcie dla normalnego odkurzacza.

Powstaje jednak pytanie, czy warto tracić nerwy na ultra budżetowe roboty sprzątające? Może mniej sił i nerwów stracimy używając miotły i szufelki, hm?

Zarchiwizowane produkty

Poniżej opisy kilku produktów, które były w moim rankingu, ale niedawno z niego wyleciały. Przy każdym podałem powód tej decyzji. Opisów nie zmieniałem, więc są jak za czasów obecności tych urządzeń w klasyfikacji.

Vileda VR302

Powód archiwizacji: Za mocna konkurencja, ponieważ znalazłem po prostu atrakcyjniejsze modele

Chętnych do rankingu autonomicznych odkurzaczy za 1000-1500 zł było sporo. Pominąłem starszą wersję modelu od Xiaomi, co pewnie niektórych z Was zbulwersuje. Zamiast niego oferuje Wam model mniej znany na naszym rynku, a konkretniej Vileda VR302.

Powinniście go zakupić za 1000 zł, a nawet czasem ciut mniej, czyli stosunkowo tanio względem wszystkich propozycji do tej pory. Mimo niższej ceny Vileda VR302 radzi sobie dość przyzwoicie z dywanami i wykładzinami dywanowymi (zwiększa na nich moc ssąca o 50%).

Vileda zastosowała tutaj swoje własne filtry, które usuwają 99% alergenów, pyłków i drobin. Plusem jest 90 min pracy i automatyczny powrót do stacji dokującej, ale… ładowanie trwa nawet do 5 godzin. Zdecydowanie wolałbym godzinę odkurzania i 120-150 minut ładowania akumulatora.

O obijanie mebli czy upadki ze schodów nie musimy się raczej bać, bo Vileda oferuje czujnik spadku i przeszkód. Sam sposób odkurzania bywa momentami chaotyczny, bo w sumie są tylko trzy tryby pracy.

Dirt Devil Spider 2 M612

Powód archiwizacji: Brak dostępności

Przez wielu z Was marka Dirt Devil może być kojarzona z bardzo nowoczesnymi odkurzaczami bezworkowymi, a konkretniej cyklonowymi. Wspomniany producent postanowił też powalczyć na rynku odkurzaczy automatycznych, i to nawet tych najtańszych.

Dirt Devil Spider 2 M612 balansuje na granicy 500 zł, może pracować przez 90 minut, a ładuje się go 4 godziny. Poradzi sobie na płaskich i stosunkowo niewielkich powierzchniach. Dodam, że jego cena lubi czasem skakać nawet na ponad 700 zł. Jeżeli traficie akurat na taki moment, to doradzam monitorowanie ceny aż spadnie w okolice 5-ciu stów.

Mamibot PRO VAC plus (PKT00059)

Powód archiwizacji: Brak dostępności

Mamibot PRO VAC plus (PKT00059) to autonomiczny sprzęt do odkurzania, który zakupimy już za mniej niż 300 zł. Plusem są dość duże kółka. Precyzja pracy pozostawia wiele do życzenia względem poprzednich zestawień, ale w tej cenie musimy liczyć się z tym, że mamy do czynienia bardziej z gadżetem, który poradzi sobie w malutkich mieszkaniach.

Symbo D300W/D300B

Powód archiwizacji: Za bardzo odstają od reszty swojej klasyfikacji (mało trwały rodzaj akumulatora)

Symbo D300W i D300B, czyli dwa tanie gadżety do odświeżania podłogi, bo tak właściwie je klasyfikuję. Różnią się kolorem. Na niskiej cenie ich mocne atuty właściwie się kończą. Mają bowiem maluteńkie pojemniki na kurz, a pracują przy tym całkiem donośnie. Co ciekawe, jest tu uproszczona funkcja mopa, ale jej skuteczność przemilczę.

Rankingi robotów sprzątających – Wnioski

Postanowiłem zrobić streszczenie wszystkich czterech zestawień, abyście mogli łatwo poznać główne różnice pomiędzy polecanymi produktami:

  • Sprawą podstawową jest obecność i skuteczność algorytmu sprzątającego. Najdroższe roboty odkurzające oferują nam zwykle znakomite mapowanie wszystkich pomieszczeń, nawet w oparciu o wbudowaną kamerkę. O to właściwie w tym wszystkim chodzi. Takie urządzenie ma nas całkowicie odciążyć z obowiązku odkurzania. Sytuacja się komplikuje w przypadku braku dobrego algorytmu czy skanowania otoczenia. Musimy wtedy w większym lub mniejszym stopniu obserwować pracę urządzenia i czasem je własnoręcznie zmusić do odjechania z danego obszaru. Potrafi ono bowiem z uporem maniaka ciągle odkurzać to samo miejsce lub pomijać pewne obszary. Ewentualnie utknąć w dość prostej sytuacji.
  • Trzeba koniecznie dostosować klasę odkurzacza autonomicznego do tego co trzymamy na podłodze. Twarde i płaskie powierzchnie nie będą większą przeszkodą nawet dla tańszych produktów. Problem stanowią natomiast dywany czy wykładziny długowłose lub zbyt wysokie. W pierwszym przypadku za słaby odkurzacz nie odkurzy ich precyzyjnie, a w drugim w ogóle nie wjedzie na nasz dywan. Starałem się zawsze umieszczać informacje o możliwości danego robota odkurzającego co do sprzątanych powierzchni.
  • Im więcej płacimy, tym robot sprzątający lepiej o siebie zadba. Sam wróci do stacji dokującej, wznowi pracę w tym samym miejscu, w którym skończył, czy będzie uważał na schody. Nie obije nam przy okazji mebli.
  • Dużym udogodnieniem zawsze jest dedykowana aplikacja do sterowania urządzeniem nawet poza swoim domem. W przypadku braku języka polskiego nie powinno to stanowić dla nas problemu. Tego typu aplikacje są zazwyczaj niesamowicie intuicyjne.
  • Odkurzanie i mycie podłogowi w jednym? Hybrydy bywają całkiem fajne, choć powiedzmy sobie szczerze, że robot nie ma takiej siły jak ludzkie ręce i czasem w trybie mopowania zostawia po sobie mokre ślady. Tu po raz kolejny sporo zależy od naszego budżetu. Im jest taniej, tym bardziej odradzam Wam patrzenie na możliwość mycia. Umieściłem też w jednym rankingu polecany robot mopujący, abyście mieli pewną alternatywę.

Warto też odnieść się do głównych parametrów:

  • Nie ma tutaj nawet reguły, że najdroższe urządzenia najdłużej sobie jeżdżą i odkurzają. Wynika to z fakt, że mają bardziej zaawansowane funkcje i mechanizmy, które pobierają więcej energii, nie wspominając o mocy ssącej. Niech Was więc nie dziwi fakt, że w teorii model za 500 zł może pracować dłużej niż taki za prawie 3000 zł. Roboty sprzątające z górnej półki często mają funkcję, która podkręca ich moc. Takie swego rodzaju Turbo. Czasem zapewnia nawet 10x wydajniejszą pracę, jednocześnie zużywając dużo więcej energii.
  • Nieco wyraźniejszą różnicę widać w przypadku czasu ładowania, ale bardziej opłaca się zestawić go z poprzednim parametrem.
  • Wydając więcej, możemy też liczyć na pojemniejszy zbiornik na kurz i drobne śmieci. Pierwsze dwie klasyfikacje mocno wyprzedzają pozostałe pod tym względem.
  • Bardzo różnie bywa z poziomem generowanego hałasu. Jeżeli nie mamy fobii na tym punkcie, to zakres głośności pracy do 65 dB powinien być wystarczający. Wartości powyżej wspomnianej mogą już nieco bardziej nas irytować. Prawdziwym kombajnem jest Samsung z pierwszego zestawienia, więc zawsze rzućcie okiem na tę cechę.

Jeżeli wciąż mało Wam wiedzy o tej kategorii sprzętowej, to zostańcie jeszcze ze mną na moment. W grę wchodzą często dość pokaźne kwoty, dlatego warto jak najlepiej poznać dokładną charakterystykę odkurzaczy pracujących autonomicznie.

Jak wybrać odkurzacz automatyczny? Na co zwrócić uwagę?

Wiem, że niektóre rzeczy pewnie troszkę powtórzę, bo już przy okazji rankingów sporo się dowiedzieliście, ale mimo wszystko polecam zaznajomienie się z poniższymi poradami. Przeczytanie wszystkiego od deski do deski sprawi, że staniecie się prawdziwymi ekspertami w dziedzinie robotów sprzątających. Będziecie jeszcze lepiej wiedzieć, jaki odkurzacz autonomiczny wybrać.

Wydatek dość spory, więc warto poświęcić trochę czasu na dokładne poznanie wszystkich parametrów, prawda? A zawarłem też sporo ciekawostek i subiektywnych odczuć z testów wielu modeli, więc wiem, co piszę 😉

Algorytm sprzątający – jakie ma znaczenie?

Bardzo duże. Jeżeli czytaliście do tej pory cały mój materiał, to zapewne już doskonale wiecie, jak istotny jest algorytm sprzątania w inteligentnym odkurzaczu autonomicznym. Ideałem jest sytuacja, w której zupełnie nie musimy ingerować w pracę urządzenia i jej prawidłowość.

Wysoce wydajny schemat sprzątania z systemem nawigacji i mapowaniem/skanowaniem naszych pomieszczeń da pewność, że urządzenie nauczy się każdej struktury. Obliczy przy tym wielkość powierzchni do wysprzątania i nie będzie miało problemów z omijaniem niedostępnych miejsc.

Wirtualny plan domu da nam także gwarancję wysprzątania każdego możliwego obszaru i zakamarka. Robot nie pominie krawędzi przy ścianach, rogów czy miejsc pod meblami – o ile pod nie wjedzie. Będzie również możliwe ograniczenie obszaru sprzątania już z poziomu aplikacji, choć nie jest to reguła.

Wizualizacja przestrzeni to zdecydowanie cecha numer 1 na liście pożądanych funkcjonalności.

Sprzęt powinien także sam umieć obliczyć najefektywniejszą trasę, podczas której zużyje możliwie najmniej energii, jednocześnie niczego nie pomijając. Czasem działa to w oparciu o powstałą wcześniej mapę pomieszczenia, a w innych przypadkach w czasie rzeczywistym (wbudowana kamerka). Niektóre urządzenia wyposażone zostały nawet w trzy niezależne procesory, które czuwają nad ustalaniem optymalnej trasy.

Nie jest więc herezją nazywanie ich robotami do sprzątania, gdyż coraz więcej w nich sztucznej inteligencji, a w przyszłości będzie jeszcze lepiej. Może jeszcze kawę nauczą się nam robić?

Najważniejsze czujniki robotów sprzątających

W parze z dobrym algorytmem muszą iść nowoczesne czujniki i sensory, odznaczające się równie wysoką precyzją. Oto ich lista z wyjaśnieniem:

  • Czujnik antykolizyjny/przeszkód – dba o to, aby odkurzacz automatyczny nie obijał nam mebli i nie zderzał się z innymi obiektami. Nie uszkodzimy w ten sposób niczego w naszym domostwie, w tym samego robota. Czasem spotykamy się z innym nazewnictwem tego udogodnienia – np. czujnik wykrywania odległości.
  • Czujnik schodów/uskoku podłoża – wykrywa wszelkie krawędzie, z których urządzenie może spaść i w najgorszym przypadku zniszczyć. Chodzi tu głównie o schody. Tu również istnieje alternatywna nazwa (zależnie od producenta), a konkretniej czujnik wysokości lub sensory klifowe.
  • Czujnik kurzu – potrafi wykryć większe natężenie kurzu i brudu. Spowoduje więc, że nasz odkurzacz automatyczny będzie albo dłużej sprzątał taki obszar, albo zwiększy swoją moc ssącą.
  • Czujnik wykrywający kable – dzięki niemu nasz sprytny odkurzacz będzie wiedział, że ma do czynienia z kablami i nie wciągnie ich niczym Włoch makaronu. Polecam jednak zawsze uporządkować okablowanie, żeby proces odkurzania był jak najskuteczniejszy. Sporo zależy tu od samego mechanizmu sprzątającego i zastosowanych szczotek.

Jeszcze kilka słów o sposobie ich działania. Większość z czujników i sensorów działa w oparciu o niewidzialną wiązkę podczerwieni. Nieco bardziej zaintrygował mnie jednak czujnik kurzu. Skąd bowiem takie urządzenie wie, że na podłodze znajduje się więcej paprochów?

Okazuje się, że swoje zastosowanie znajduje tu czujnik piezoelektryczny. Generuje on impulsy elektryczne, gdy odkurzacz natrafia na kurz. Jeżeli tych impulsów jest więcej niż zazwyczaj, to nasz sprytny robocik ma podstawy, by sądzić, że natrafił na większe skupisko brudu i poświęca mu więcej czasu.

Takie udogodnienie przydaje się także przy optymalizowaniu ekonomii pracy robota sprzątającego. Trafi on przecież również na czystsze obszary, na których spokojnie może zmniejszyć moc ssącą, żeby dłużej pojeździć na jednym cyklu pracy.

Są to zdecydowanie najważniejsze czujniki/sensory, które potrafią efektywnie zwiększyć przydatność i możliwości danego urządzenia. Jeżeli dodamy do tego dobry i skuteczny algorytm z systemem wyznaczania trasy sprzątania, to już jesteśmy na mecie do najlepszego zakupu.

Robot sprzątający iRobot na parkiecie

Jakie są tryby odkurzania w robotach sprzątających?

Jeżeli nie mamy do dyspozycji lepszego rozwiązania z mapowaniem, to zapewne musimy się zdać na nieco chaotyczny styl pracy, który opiera się na kilku trybach.

Jak się pewnie domyślacie, odkurzanie będzie mniej precyzyjne, a przez to dłuższe. Nie ma jednak tragedii, bo zdecydowana większość tego rynku to sprzęt z trybami pracy, które również idą do przodu i się rozwijają. Poniżej najpopularniejsze opcje możliwe do włączenia w robocie sprzątającym (zależnie od modelu i jego możliwości):

  • AUTO – najprościej to ujmując, wolna amerykanka. Urządzenie jeździ, jak chce. Czasem kilkukrotnie przemierza te same obszary. Zużywa więc niepotrzebne więcej energii i może nieco się zagubić. W jednym miejscu przejedzie pięć razy, a inne w ogóle ominie. Zazwyczaj jest to połączenie wszystkich pozostałych trybów do wyboru w danym modelu.
  • Odbicia – trasa co chwilę odbija od jednego punktu do drugiego. Punktami są poszczególne przeszkody.
  • Zig-Zag – jak przesadziliście kiedyś z alkoholem, to zapewne wiecie, jak mniej więcej wygląda trasa robota sprzątającego w tym trybie. Przypomina literę “S”. Dodam, że ten tryb jest całkiem skuteczny, o ile na drodze urządzenia nie ma zbyt wielu przeszkód.
  • Spiralny – odkurzanie odbywa się głównie na niewielkim obszarze. Przydatne, jeżeli jakieś miejsce jest mocniej zabrudzone, a nam zależy na szybkim wysprzątaniu go. Proste przykłady – rozsypany cukier, mąka czy ziemia do kwiatków. Podobne nazewnictwo tej funkcji to czasem tryb miejscowy/punktowy.
  • Od ściany do ściany – nazywany też po ścieżce. Robot jeździ od jednej ściany do tej przeciwległej. I tak cały czas, coraz bardziej zbliżając się do końca pomieszczenia. Jeżeli graliście kiedyś w snake’a, będąc już na etapie, w którym wirtualny wąż zajmował prawie cały ekran, to zapewne wiecie, o co w tym trybie chodzi.
  • Poligonalny – trasa układa się w coraz to mniejsze sześciany.
  • Ściany i kąty – urządzenie dostosowuje się do sprzątania przy ścianach i w kątach. Często w tym trybie moc jest podkręcana, żeby lepiej zbierać kurz.
  • Gruntowne czyszczenie – sprawdzi się na większych i właściwie pustych powierzchniach. Robot sprzątający według określonego schematu przemierza pomieszczenie, w którym nie powinno być przeszkód.
  • Progi – urządzenie będzie lepiej radzić sobie z pokonywaniem wszelkich progów czy listw.
  • Tryb cienia – tym trybem dajemy robotowi sprzątającemu znać, że ma wjeżdżać w trudno dostępne miejsca, np. pod łóżko czy meble.

Najlepszą opcją jest algorytm z mapowaniem struktury pomieszczeń, dzięki któremu tryby nie będą tak potrzebne, ale jak chcecie wydać mniej, to musicie się zwykle liczyć z powyższymi możliwościami odkurzania. W konkretnych sytuacjach, np. jak coś się rozsypie, mogą być całkiem pomocne.

Ogólnie biorąc, rada jest prosta. Jeżeli masz mniej kasy i rozglądasz się za tańszym odkurzaczem samojezdnym, to sprawdź, jakie tryby pracy oferuje. Przemyśl, czy będą odpowiednie do specyfiki Twojego domostwa. Bo może zależy Ci wyjątkowo na odkurzaniu przy ścianach lub pod meblami?

Odkurzacz autonomiczny do różnych powierzchni – czy to możliwe?

Zakup modelu do twardych i płaskich powierzchni (panele, parkiety, płytki) to zadanie dość łatwe. Nie wydamy wtedy majątku i będziemy pewnie zadowoleni z efektu. Sprawa się komplikuje, jeżeli odkurzać chcemy również gruby dywan długowłosy.

Włochacze, dywany Shaggy, wiskozowe, poliestrowe czy chociażby akrylowe lub fryzowane niejednemu odkurzaczowi automatycznemu sprawią wiele problemów z gruntownym i głębokim odkurzaniem. W takim wypadku musimy już liczyć się z dość sporym wydatkiem.

Tylko nowoczesne i bardzo wydajne roboty do odkurzania poradzą sobie z bardziej wymagającymi powierzchniami, choć i tak nie zawsze za pierwszym razem. Powinny przy okazji mieć dobry sposób na wjeżdżanie na wyższe dywany. Prostym rozwiązaniem są dość duże kółka, choć czasem odbijają się na gabarytach sprzętu.

Ścisła czołówka pierwszego zestawienia najlepszych odkurzaczy automatycznych pokazała jednak, że nowocześniejsze modele radzą sobie na różnych powierzchniach, pozostając urządzeniami smukłymi i nie za wysokimi. Sami jednak widzicie, ile kosztują takie wynalazki.

Pamiętajcie też, że jeżeli nie jesteście pewni, jakiej klasy odkurzacza automatycznego potrzebujecie co do powierzchni Waszych pomieszczeń lub ogólnego metrażu, to możecie śmiało zapytać o to w sekcji komentarzy (znajduje się na samym dole). Z chęcią postaram się Wam doradzić optymalne rozwiązanie.

Jaki powinien być mechanizm czyszczenia?

W tym akapicie chodzi mi głównie o szczotki, ssawkę czy głowicę, czyli ogólnie mówiąc, o mechanizm czyszczenia lub konkretne elementy budowy odkurzacza automatycznego. Różni producenci stosują tu różne rozwiązania.

Przykładowo, iRobot Roomba 980 posiada wirującą szczoteczkę boczną, która zagarnia zabrudzenia tak, aby pochłaniał je system sprzątający pod spodem urządzenia. Budowa tego typu jest dość często wykorzystywana przez innych producentów. Spotkamy się z kilkoma szczotkami bocznymi. Czasem są dwie, a czasem trzy.

Patrząc na czołowy robot sprzątający od Xiaomi, ma on podstawową szczotkę z włosiem w kształcie litery „V” i dwie pomocnicze po bokach z włosiem w kształcie litery „Z”.

Odmienną konstrukcję ma Samsung Powerbot VR20K9350WK, który dysponuje jedną główną i bardzo szeroką szczotką walcową pod spodem.

Ciężko określić, który mechanizm jest najskuteczniejszy. Przednie/boczne zmiotki muszą radzić sobie ze skutecznym sprzątaniem rogów i trudno dostępnych miejsc. Dużo zależy tu od turbiny, która zasysa kurz, no i od samej mocy ssącej (właściwie to ciśnienia roboczego, co też niedługo wyjaśnię). Większość czołowych producentów oferuje więc swoje autorskie rozwiązania. Im tańszy model, tym bardziej jest to zwykle uproszczone i mniej skuteczne.

Plusem są także przeciwbieżne obracające się szczotki gumowe, które perfekcyjnie zbierają sierść zwierząt i nie wciągają kabli. Stosuje się takie w produktach iRobot, np. w serii 800/900. Jedna z lepszych konstrukcji, choć swoje kosztuje.

Prosta i mała ssawka jest natomiast dość bezpieczna. O co mi chodzi? Właśnie o wspomniane przed momentem zbieranie sierści. Jeżeli główna szczotka pod spodem jest źle zaprojektowana, to będzie się zapychać zwierzęcymi kudłami lub wciągać kable. Dlatego też tanie odkurzacze automatyczne najczęściej wyposażone są w niewielką ssawkę.

Jakie znaczenie ma moc odkurzacza automatycznego?

Odkurzacze automatyczne można uznać za sprzęt o dość niskiej mocy, przynajmniej porównując je z klasycznymi modelami. 30-50 W to bardzo częsty przedział mocy, choć wyróżniony w pierwszy rankingu Samsung osiąga nawet 100 W. Odbija się to dość drastycznie na generowanym hałasie.

Nie można jednak powiedzieć, że wyłącznie moc silnika odgrywa tu większe znaczenie. Na precyzję wciągania wszelkich zabrudzeń wpływa sporo innych czynników, jak np. opisane wcześniej elementy konstrukcyjne.

Dobrze jednak mieć jak najmocniejszy odkurzacz automatyczny, szczególnie jak ma funkcję podkręcania siły ssącej. Przydaje się podczas czyszczenia trudniejszych powierzchni, czyli głównie dywanów i wykładzin.

Pamiętaj przy tym, że istnieje bardziej wartościowy wskaźnik potencjału wciągania śmieci i kurzu przez robota. Patrz kolejny punkt.

odkurzacz automatyczny sprząta panele

Siła ssąca – co oznacza, skąd ją wziąć i jakie ma znaczenie?

Dobre pytanie. W przypadku odkurzaczy tradycyjnych mamy najprostszą z możliwych jednostkę mocy, czyli waty. I im ich więcej, tym odkurzacz działa głośniej, ale skuteczniej zasysa wszelkie nieczystości.

A jak jest z robotami samojezdnymi? Tutaj mamy paskale [Pa]. Mylnie utożsamiane są z mocą lub siłą ssącą, bo w rzeczywistości jest to przecież jednostka ciśnienia, ewentualnie naprężenia. W tym przypadku najbardziej pasuje mi już “ciśnienie robocze”, choć w części rankingowej i tak często używałem mocy czy siły ssącej, aby każdy lepiej wiedział, o co mi chodzi. Zresztą… sami producenci tak robią.

Druga sprawa, że niestety rzadko podają omawianą wartość. No cóż, większość po prostu nie ma się czym chwalić, ale zawsze męczcie producentów mailowo lub telefonicznie, jeżeli koniecznie chcecie poznać realny potencjał zasysania nieczystości z podłoża.

Pomijając podstawy fizyki, nie patrzcie na śmieszne wartości watów, a właśnie na paskale [Pa]. Dużo lepszy wyznacznik przy poszukiwaniach odkurzacza autonomicznego, który poradzi sobie z większymi skupiskami brudu.

Fajnie przedstawiła to firma RoboJet, jasno podając potencjał tej wartości co do zasysanych rzeczy. Według nich wygląda to mniej więcej tak:

  • 400 Pa – Kurz
  • 800 Pa Ryż
  • 1200 Pa – Fasola
  • 2000 Pa – Małe kamyki

Moim zdaniem, każda wartość powyżej 1500 Pa jest już całkiem dobra i daje spory potencjał. Ale tak jak wspominałem już pewnie kilka razy, muszą iść z tym w parze przemyślane rozwiązania konstrukcyjne.

Jeżeli szukacie punktu odniesienia i szybkiego sprawdzianu możliwości robota, to spokojnie możecie sugerować się ciśnieniem roboczym. Sęk w tym, aby nie zapomnieć o całej reszcie ważnych cech, parametrów czy funkcji. Ja w moim poradniku o niczym nie zapomniałem, więc czytajcie dalej 😉

Prędkość poruszania się robota sprzątającego

O tym akurat jeszcze nie wspominałem. Większość z nas kojarzy te urządzenia z dość powolnego poruszania się. Niektóre modele zasuwają dość szybko. Prędkość Samsung Powerbot VR20K9350WK dochodzi nawet do 32 cm/sek. Musi to jednak iść w parze z precyzją pracy. Co nam bowiem z szybkiego modelu, skoro nie usunie wszystkich zabrudzeń? Właśnie dlatego nie jest to, moim zdaniem, najistotniejszy parametr.

Stosunek czasu pracy do czasu ładowania akumulatora

O tym już trochę pisałem przy okazji przedstawiania poszczególnych odkurzaczy automatycznych godnych polecenia. Nie ma opcji, aby sprzęt pracował dłużej niż się ładuje. Widzicie to zresztą po tabelkach, które zostały umieszczone na samym początku.

Trudno jednoznacznie powiedzieć, ile musi pracować po pełnym naładowaniu dobry model. Zależy to przecież od jego funkcji, mocy, prędkości poruszania się, a przede wszystkim od odkurzanej powierzchni.

Im bardziej zaawansowany technologicznie jest dany odkurzacz automatyczny, tym lepszy akumulator musiał zostać w nim zamontowany.

Jeżeli chodzi o moje zdanie na ten temat, to z całą pewnością 120 minut odkurzania jest dobrym wynikiem przy powiedzmy 180-240 minutach ładowania, ale tak jak już wspominałem, jest to sprawa indywidualna.

Nie zdziwcie się więc, jeżeli nowo zakupiony produkt będzie pracował krócej, niż podał jego producent. Nie kopcie wtedy robota, tylko weźcie pod uwagę powierzchnię, którą ogarniał. Ustalanie przez producenta maksymalnego czasu pracy jego produktu odbywa się zawsze w perfekcyjnych warunkach. Płaska, twarda powierzchnia, właściwie pozbawiona mebli.

Jest jeszcze jeden problem, szczególnie w przypadku budżetowych odkurzaczy automatycznych. Ich akumulatory nie zachwycają często żywotnością. Po np. stu cyklach ładowania mogą po prostu zakończyć swój żywot. Będziemy musieli wtedy zakupić nową część lub porozglądać się za nowym modelem.

Odkurzaczom samojezdnym, zresztą nie tylko im, dostało się przez to w pojedynku robot sprzątający czy odkurzacz pionowy. Oba te rodzaje odkurzaczy niosą za sobą, niestety, pewne ograniczenia i kompromisy przez bezprzewodowe działanie.

Czym jest Wirtualna Ściana i Wirtualna Latarnia?

Jeżeli te dwa pojęcia są dla Was dość tajemnicze, to już spieszę z wyjaśnieniem. Ogólnie biorąc, takie akcesoria do robotów sprzątających ograniczają obszar ich samodzielnego poruszania się. Mamy przecież różne mieszkania i czasem pragniemy, aby nasz elektroniczny pomocnik w odkurzaniu nie wjeżdżał sobie tam, gdzie nie powinien.

  • Zwykła Wirtualna Ściana tworzy wiązkę podczerwieni o długości kilku metrów, która stanowi barierę nie do przejścia dla naszego robocika. W ten sposób łatwo odgrodzimy poszczególne pomieszczenia.
  • iRobot serwuje też Wirtualne Ściany typu „HALO”, które odgradzają dany obszar. Jak to wykorzystać? Wspomniany producent wymienia tutaj miski dla zwierząt czy miejsca z zabawkami. Całkiem trafione przykłady. Mogę to rozwinąć na legowiska naszego pieska czy kącik zabaw dziecka. Zastosowań jest wiele – deska do prasowania, mały stoliczek, choinka itp.
  • Połączeniem obu tych rozwiązań jest Wirtualna Ściana „Dual Mode”. Ma ona nawet lepszy zasięg w obu trybach.
  • Wirtualna Latarnia działa prawie tak samo jak Wirtualna Ściana, ale po pewnym czasie odkurzacz automatyczny ją ignoruje i wjeżdża do kolejnego pomieszczenia, jeżeli np. ustawiliśmy ją pomiędzy nimi. No cóż, zawsze możemy w takich przypadkach po prostu zamknąć drzwi, ale wymienione akcesoria czasem się przydają i często są dołączane do odkurzaczy autonomicznych.

Alternatywy dla Wirtualnej Latarni

Znam jeszcze dwa inne rozwiązanie, które blokują przejazd odkurzaczowi samojezdnemu:

  • Najlepsze roboty sprzątające mają tak zaawansowane mapowanie w aplikacji, że jednym kliknięciem zaznaczymy przejście, które ma zostać zamknięte, oczywiście wirtualnie. Wtedy sprzęt nie ma prawa przejść z wyznaczonego pomieszczenia lub też pomieszczeń, bo można zaznaczyć większy obszar. Bardzo sprytne i nowoczesne.
  • Na przeciwległym biegunie postawię taśmę magnetyczną. Już dużo bardziej łopatologiczne rozwiązanie. Na wylocie z danego pomieszczenia wystarczy rozłożyć taką taśmę. Problem w tym, że czasem robot i tak ją ignoruje, wręcz taranując i przebijając się do zakazanego obszaru.

odkurzacz automatyczny iRobot na drewnianej podłodze

Sterowanie odkurzaczem automatycznym

Podstawowym sposobem sterowania jest niewielki panel z przyciskami i ewentualnie wyświetlaczem, który pokazuje najważniejsze informacje.

Najnowocześniejsze odkurzacze automatyczne sterowane są zdalnie. Służy do tego poręczny pilot, a nawet aplikacja mobilna na naszego smartfona. W takiej aplikacji mamy podgląd na stworzone mapy pomieszczeń, a także wszelkie raporty dotyczące przebiegu odkurzania. Mając dostęp do Internetu, właściwie z dowolnego miejsca uruchomimy naszego robota odkurzającego.

Aplikacje dają nam też zwykle dostęp do planowania pracy odkurzacza automatycznego i tworzenia rozbudowanych harmonogramów. Mają zazwyczaj dość przejrzysty interfejs i nawet seniorzy doskonale powinni sobie poradzić z wszelkimi ustawieniami. Zaletą będzie oczywiście język polski.

Wracając jeszcze do pilota, niektóre z nich oferują funkcję wskazywania konkretnego miejsca. Wystarczy nacisnąć specjalny przycisk, ustalić miejsce na podłodze, a urządzenie posłusznie skieruje się na nie i zacznie je precyzyjnie odkurzać.

Niektóre modele nawet do nas mówią, tzn. oferują funkcję powiadomień głosowych. Dla niektórych przydatne rozwiązanie, dla innych nieco irytujące.

Dodatkową zaletą lepszych aplikacji i bezprzewodowego kontaktu z robotem są alarmy. Gdy odkurzacz autonomiczny gdzieś utknął, wysyła na smartfona stosowne powiadomienie i prośbę, aby przyjść i mu pomóc. Oby tylko nie puszczał zbyt często takich rozpaczliwych wiadomości.

Jaka powinna być pojemność zbiornika na kurz?

Właściwie jak największa, żebyśmy nie musieli zbyt często opróżniać pojemnika. Moim zdaniem przedział 0,5-0,7 l jest w zupełności wystarczający. Sam zbiornik powinien być odpowiednio solidny i łatwy w opróżnianiu. Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość swobodnego mycia go pod bieżącą wodą. Taką możliwość daje chociażby e5 od iRobot. Zawsze większa higiena.

Jeszcze kilka słów o pewnej innowacji. Chodzi o stację Base Clean, która pojawiła się w obrzydliwie drogiej serii iRobot i7+.

Wyobraźcie sobie, że w tej nieco wyższej stacji dokującej znajduje się… worek. Tak, taki dość zwykły, ale szczelny i sprytnie opróżniany. Robot wraca do stacji po zakończonej pracy, uzupełnia stan akumulatora i przy okazji przerzuca nieczystości ze swojego pojemnika właśnie do wspomnianego worka. A on ma już całkiem dużą pojemność i rzadko trzeba go opróżniać. Sprytne rozwiązanie, nie powiem.

Jaki filtr w odkurzaczu automatycznym?

Zastosowane w danym modelu filtry wpływają głównie na czystość powietrza po odkurzaniu. Osoby dbające o swoje zdrowie, alergicy, młodzi rodzice – to właśnie oni powinni zwrócić na nie największą uwagę. Niestety często zapominamy o tym aspekcie, który jest przecież istotny.

  • Rozwiązań jest tutaj sporo. Roboty z serii Roomba 800/900 korzystają z systemu AeroForce, w skład którego wchodzą również odpowiednie filtry. Zbierają one wszelkie zanieczyszczenia i alergeny, dzięki czemu powietrze pozostanie czyste.
  • Nieco gorsze pod względem sprawności są filtry starszego typu, które znajdziemy często w Roombach serii 600. Nazywają się AeroVac i ograniczają recyrkulację kurzu. Porównując jednak do nowszej generacji, nie jest to aż tak skuteczne, choć większości pewnie i tak wystarczy.
  • W wielu robotach sprzątający spotkamy filtry HEPA. Ważny jest jego numerek. Filtr HEPA 13 jest jedną z najlepszych opcji, gdyż usuwa z powietrza nawet 99,97% zanieczyszczeń.
  • Spora część odkurzaczy automatycznych, szczególnie tych tańszych, ma bardzo proste filtry wylotowe, które nie oczyszczają zbyt dobrze powietrza. Są tanie, ale na tym ich plusy się skończą. Alergikom polecam zdecydowanie zakup robota odkurzającego z lepszym filtrem.

Niektórzy producenci chwalą się wielostopniowym systemem filtracji. Co to oznacza? Po prostu kilka filtrów. Przykładem jest ten najważniejszy, czyli HEPA, wspomagany przez dwa prostsze, np. podstawowy i gąbkowy.

Hybrydowy robot sprzątający – czy to ma sens?

Ranking odkurzaczy automatycznych zawiera całkiem pokaźną ilość urządzeń, które nazwiemy hybrydami czy sprzętem 2w1. Chodzi konkretniej o możliwość mycia podłogi. Miotła i mop pójdą w odstawkę? Chyba jednak nie do końca…

Zacznijmy od najtańszych opcji, które chcą zachęcić nas do zakupu właśnie możliwością mycia podłogi. Jeżeli przeczytacie w specyfikacji o nasadce, to nie liczcie na niezwykłą precyzję. Funkcja mopa często zostawia wtedy wodę na podłodze i nie doczyszcza niektórych zabrudzeń. Problem tkwi zazwyczaj w niedopracowanym systemie dozowania czy zbyt słabej sile, która dociska część myjącą do powierzchni.

W wyższych segmentach cenowych wcale nie jest dużo lepiej. Musimy zamienić zbiornik na kurz na pojemnik z wodą i liczyć, że np. użyta ściereczka z mikrofibrą doczyści powierzchnię. Efekt jest taki, jakbyśmy anemicznie przetarli podłogę wilgotną szmatką. Nie może się to równać do tradycyjnego mopowania.

Funkcja mopowania nabiera klientów?

Powiedzmy sobie też szczerze, że jak jakaś funkcjonalność występuje częściej w budżetowych urządzeniach, a w tych najdroższych jej nie ma, to jej głównym celem jest zrobienie przewagi w swoim segmencie cenowym.

Powiedzmy, że nie znacie się totalnie na robotach sprzątających. Idziecie do pierwszego sklepu z nimi i widzicie dwa produkty po 1000 zł. Jeden z nich bije po oczach hasłami reklamowymi związanymi z funkcją mopa, a drugi jej nie ma. Już na starcie ma przewagę i powoli otwiera Wasz portfel.

Nie mówię, że jest to wyłącznie chwyt marketingowy. Czasem na podłodze pojawią się lekkie zabrudzenia, ale w większej ilości lub na niewielkim obszarze, i taki tryb pracy wybawi nas od ręcznego czyszczenia. Nie można jednak spodziewać się po tym cudów.

Osobny robot mopujący zamiast hybrydy?

Nie bez powodu w rankingu odkurzaczy automatycznych do 1000 zł umieściłem na końcu markowego robota mopującego. Zdarza się bowiem tak, że wybierzecie z moich propozycji dwa osobne urządzenia zamiast hybrydy. Moim zdaniem, jest to często lepsze rozwiązanie. Nawet jeśli robot do odkurzania ma tryb mopa, to i tak osoby nie lubiące myć podłogi powinny zainwestować w lepszy do tego sprzęt. Wybór należy oczywiście do Was.

A jak już się uprzesz na funkcję mopowania…

Taka wskazówka dla osób, które koniecznie pragną, aby ich robot nadawał się też do mopowania powierzchni. Chodzi o to, że niekoniecznie jednoczesne odkurzanie i mycie jest najlepszym rozwiązaniem.

Osobiście wolę, gdy sprzęt ma wymienny pojemnik i oba te zadania wykonuje na osobnych trybach. Ma to większy sens, bo śmieci nie mieszają się z wilgocią i nie utrudniają mycia danego obszaru.

Owszem, zajmie więcej czasu będzie wymagało krótkiej zabawy ze zmianą pojemników, dbaniem o czystość obu, ale da jednak lepszy efekt.

Pamiętaj też, że mopowanie nie nadaje się oczywiście do dywanów. A niektóre roboty biorą mopowany obszar za ogół… nie patrząc, czy wjeżdżają na dywan.

Odkurzacz ręczny w bonusie

Autonomiczne urządzenia do sprzątania 2w1 to nie tylko połączenie odkurzania z mopowaniem. Wystarczy przeczytać opis wicelidera z pierwszego rankingu. W jego stacji do ładowania znajduje się bowiem odkurzacz ręczny, i to nie byle jaki.

Do czynienia mamy bowiem z bezprzewodowym odkurzaczem cyklonowym. Mało tego, w zestawie jest sporo różnych końcówek. Osobiście mam pewien problem z pajęczynami pod sufitem czy na tarasie, bo mieszkam blisko lasu. Takie rozwiązanie to duży komfort i praktyczny zakup 2w1.

Najlepsi producenci odkurzaczy automatycznych

Która firma produkująca roboty sprzątające jest najlepsza? Zwykle dość ostrożnie podchodzę do wskazywania wiodących marek, ale w tym przypadku werdykt jest dość klarowny. iRobot to zdecydowany dominator w tej branży.

Wyróżnić trzeba też polską firmę RoboJet, która coraz śmielej sobie poczyna, zawierając w swojej ofercie ciekawe urządzenia o dobrym stosunku ceny do jakości. Kolejne generacje znacząco różnią się od poprzednich, więc nie stanowią zagrywki marketingowej i skoku na kasę.

Wyniki sprzedażowe produktów iRobot sukcesywnie zmniejsza na swoją korzyść Xiaomi. Nie można także zapomnieć o Samsungu, który regularnie poszerza ofertę robotów sprzątających, czy o kilku innych producentach, którzy potrafią czasem przebić się do czołówki w danym segmencie cenowym. Należy do nich coraz bardziej rozchwytywany iLife.

Przyszłość odkurzaczy automatycznych jest bardzo ciekawa. iRobot musi ciągle pracować nad coraz to lepszymi rozwiązaniami, aby nie dać się dogonić. Konkurentów wciąż bowiem przybywa.

W każdym razie, to nie jest tak, że cały dylemat w przypadku najlepszych producentów sprowadza się do pytania: Xiaomi czy iRobot? Sprawa jest dużo bardziej złożona. W moich rankingach pojawiło się wiele firm, a niektóre z nich są niedoceniane przez internautów, właściwie nieznane. A to błąd, bo zawsze warto poczytać, a znaczek producenta z całą pewnością nie mówi wszystkiego.

Roboty sprzątające – Podsumowanie

Jesteśmy już na finiszu. Mój materiał powinien skutecznie ułatwić Wam podjęcie ostatecznej decyzji co do zakupu. Powinniście już doskonale wiedzieć, jaki odkurzacz automatyczny kupić i czego od niego wymagać.

Te stosunkowo małe i ciche urządzenia nie są jedynie gadżetami, a praktycznym sprzętem SMART, który skutecznie pomaga nam w domowych zadaniach.

Ciekawi mnie Wasze zdanie na temat tej kategorii. Na opinie czekam w komentarzach. Nie chcę w tym momencie zapewniać sobie pewnej asekuracji, ale doskonale wiem, że opinie bywają całkowicie odmienne. Ktoś z Was stwierdzi, że robot za 3000 zł działa beznadziejnie, a ktoś inny, że taki za 500 zł sprawuje się perfekcyjnie. Swoje zdanie przedstawiłem, więc teraz Wasza kolej.

Starałem się dość obszernie opisywać polecane roboty sprzątające, ale jeżeli coś istotnego dla Was pominąłem, to również odsyłam do sekcji komentarzy. Specyfikacje i dane techniczne zawarte w sklepach internetowych często są niekompletne, a nawet nieprawidłowe, co nie uszło mojej uwadze.

Na wszelkie zapytania postaram się Wam jak najszybciej odpowiedzieć. Do następnego! 😉

Zostań jeszcze u nas na chwilę! Może w poniższych rankingach czeka na Ciebie Twój nowy sprzęt:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pioter
Gość
Pioter

ja z praktyki powiem tak, miałem okazję paru pouzywać i niestety nie ma co oszczędzać, na xioami kumpel czekał pare miesięcy w serwisie, robojet niema połowy tej mocy co roomba dla mnie

Potocka
Gość
Potocka

Ja planuję właśnie kupić sobie taki odkurzacz automatyczny, zdecydowałam się na firmę irobot ale jeszcze nie wiem na który model. 980? e5? czy dołożyć i kupić ten z bazą?

Adrian
Gość
Adrian

Kiedyś miałem zwykłego irobota 605 i byłem bardzo z niego zadowolony, gdy przeszedl na emeryture to wlasnie wybralem 980 i jest genialny, jakos inne marki do mnie nie przemawiają.