Ranking odkurzaczy automatycznych 2019

ranking najlepszych robotów sprzątających

Jeżeli właśnie zastanawiasz się, jaki odkurzacz automatyczny kupić, to jesteś w dobrym miejscu. Mam dla Ciebie obszerny ranking robotów sprzątających z kilku segmentów cenowych. Zobacz więc najlepsze odkurzacze samojezdne.

Odkurzacze automatyczne stanowią już bardzo rozwiniętą grupę urządzeń do domu, które mają skutecznie ułatwić nam życie. Nic dziwnego, że wzbudzają duże zainteresowanie. Postanowiłem więc poruszyć ten temat, żeby wyjaśnić Ci wszelkie zagadnienie i wskazać najlepsze roboty sprzątające.

Popatrz teraz na swój dywan i podłogę. Co widzisz? Kupkę kurzu, okruszki jedzenia, sierść zwierzaka, drobne śmieci, a może coś jeszcze? Przydałoby się pewnie odkurzyć…

A taki robot zrobi to za Ciebie! Sęk w tym, aby kupić jak najlepszy odkurzacz samojezdny. Mój ranking Ci w tym pomoże.

Najlepsze odkurzacze automatyczne

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 980iRobot Roomba 980MediaMarkt
MediaExpert
EURO
120 min180 min0,6 l52 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 966iRobot Roomba 966EURO
Allegro
Ceneo
75 min120 min0,6 l58 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 960iRobot Roomba 960eMAG
Neonet
Ceneo
75 min120 min0,6 l60 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 965iRobot Roomba 965MediaMarkt
MediaExpert
Ceneo
75 min180 min0,6 l56 dB
Xiaomi Mijia Roborock S6MediaExpert
EURO
eMAG
150 min240 min0,5 l58 dB
robot sprzątający z rankingu ZACO A9sZACO A9swdomu24 (kod rabatowy PRZAA9S - taniej o 100 zł!)90-120 minut300 minut0,6 l63 dB
Odkurzacz automatyczny xiaomi mijia roborock vacuum cleaner-2Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2MediaExpert
eMAG
Ceneo
150 min240 min0,5 l56 dB
Odkurzacz automatyczny samsung powerbot vr20k9350wkSamsung Powerbot VR20K9350WKMediaMarkt
MediaExpert
eMAG
90 min240 min0,7 l78 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba e5iRobot Roomba e5MediaMarkt
MediaExpert
EURO
90 min180 min0,5 l65 dB

Jaki odkurzacz automatyczny do 1500 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
odkurzacz automatyczny robojet dual 3RoboJet DUEL 3MediaMarkt
MediaExpert
Neonet
120 min300 min0,6 l55 dB
Odkurzacz automatyczny irobot roomba 695iRobot Roomba 695EURO
eMAG
Ceneo

60 min180 min0,6 l61 dB
robot sprzątający zaco a8sZACO A8swdomu24 (kod rabatowy PRZAA8S - taniej o 100 zł!)120 min350 min0,3 l59 dB
odkurzacz automatyczny Dibea DT969Dibea DT969wdomu24 (kod rabatowy PRDT969 - taniej o 80 zł!)120-150 min300 min0,35 l55 dB
Odkurzacz automatyczny roboJet air ah-157RoboJet Air AH-157MediaMarkt
Ceneo
120 min240 min0,5 l65 dB

Jaki odkurzacz automatyczny do 1000 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 616iRobot Roomba 616EURO
Neonet
Ceneo
60 min180 min0,5 l65 dB
odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 605iRobot Roomba 605MediaExpert
Electro
EURO
60 min180 min0,5 l61 dB
Odkurzacz automatyczny dibea d960Dibea D960wdomu24 (kod rabatowy PRD960 - taniej o 60 zł!)120-150 min300 min0,35 l55 dB
odkurzacz automatyczny iLife A8iLife A8wdomu24 (kod rabatowy PRIFA8 - taniej o 50 zł!)90 min300 min0,3 l59 dB
Odkurzacz automatyczny roboJet duelRoboJet DuelMediaExpert
Neonet
Ceneo
120 min300 min0,35 l50 dB
Odkurzacz automatyczny robojet sensualRoboJet SensualeMAG
MediaExpert
Electro
90 min300 min0,35 l50 dB
odkurzacz automatyczny Dibea D500 PRODibea D500 PROwdomu24 (kod rabatowy PRD500PRO - taniej o 60 zł!)120-150 min300 min0,4 l60 dB

Jaki tani odkurzacz automatyczny do 500 zł?

ZdjęcieModelCenyMaks. czas działaniaCzas ładowaniaPoj. zbiornika na kurzMaks. generowany hałas
odkurzacz automatyczny Hoffen VV 8HHoffen BB-8HCeneo90 min180 min0,6 l75 dB
Odkurzacz automatyczny severin rb 7025Severin RB 7025eMAG
MediaMarkt
MediaExpert
90 min300-480 min0,35 l65 dB
odkurzacz automatyczny Teesa Smart Vac TSA5030Teesa Smart Vac TSA5030Ceneo
Allegro
100 min240 min0,3 l60 dB
Odkurzacz automatyczny Sencor svc 7020vtSencor SVC 7020VTMediaMarkt
Ceneo
MediaExpert
60 min240 min0,18 l55 dB
Odkurzacz automatyczny sencor svc 7020bkSencor SVC 7020BKMediaMarkt
eMAG
MediaExpert
60 min240 min0,18 l55 dB

Polecane odkurzacze automatyczne wysokiej klasy

Zaczynamy od produktów absolutnie topowych, które swoimi cenami pewnie zwalą większość z Was z nóg. Oferują jednak bardzo wysoką funkcjonalność czy precyzję odkurzania, a często fenomenalne systemy mapowania pomieszczeń.

Ceny tych propozycji zawierają się w przedziale 1600-3500 zł. Jeżeli to znacząco przekracza Wasz budżet, to polecam przejście do kolejnych rankingów, ale mimo wszystko warto poczytać o flagowych robotach sprzątających. Prezentują najnowocześniejsze rozwiązania w tej branży.

iRobot Roomba 980 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 980

Liderem tego prestiżowego zestawienia jest model amerykańskiej firmy iRobot. Chyba każdy, kto choć troszkę zagłębiał się w tematykę autonomicznie pracujących odkurzaczy, natknął się na wspomnianą przeze mnie markę. Urosła do miana legendy na rynku skomputeryzowanych odkurzaczy samojezdnych.

Pierwszą pozycję okupuje więc iRobot Roomba 980, który jest zdecydowanie produktem z wysokiej ligi. Ładuje się go przez 3 godziny. Po tym czasie robot może odkurzać nieprzerwanie przez maksymalnie 2 godziny. Jego pojemnik na kurz ma pojemność na poziomie 0,6 l, a generowany podczas pracy hałas osiąga 52 dB, co jest świetnym wynikiem w porównaniu do konkurencji.

Fenomen tego modelu tkwi jednak w jego funkcjonalności. Pomijając fakt, że sam wraca do swojej stacji, by podładować akumulator, potrafi też dokładnie nauczyć się i zapamiętać mapę pomieszczeń w naszym domostwie. Jest to możliwe dzięki systemowi nawigacji iAdapt 2.0 z wieloma czujnikami.

Warto zauważyć niski profil konstrukcji tej Roomby, dzięki czemu swobodnie wjedzie i wyjedzie spod większości naszych mebli. Omija natomiast schody czy inne niebezpieczne dla niego miejsca, z których upadek groziłoby uszkodzeniem.

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście na wakacjach, niedługo wracacie do domu, ale przypominacie sobie, że przydałoby się w nim posprzątać. Wystarczy wyjąc smartfona, wejść do aplikacji iRobot HOME i nacisnąć przycisk CLEAN. Robot zacznie wtedy sprzątać Wasze mieszkanko czy dom. Nie będzie to wcale takie anonimowe, bo w aplikacji da się odczytać dokładną mapę jego trasy w formie raportu.

A co z powierzchnią, która ma być wysprzątana? Jest bardzo dobrze. Ten innowacyjny odkurzacz automatyczny świetnie radzi się na wszelkiego rodzaju twardych powierzchniach, a na tych miększych (np. wykładziny, dywany) zwiększa moc ssącą, aby nie pozostawić żadnego zabrudzenia. Odpowiada za to system czyszczący AeroForce z Carpet Boost.

Oczywiście, powinniśmy się wtedy liczyć z tym, że urządzenie może nie wytrzymać tych 2 godzin odkurzania bez przerwy. Jeżeli jednak zakończy swój cykl przed wysprzątaniem całości, to wznowi pracę po naładowaniu – dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończył poprzedni cykl pracy.

Jak już wspominałem, robot jest cichy, więc może odkurzać właściwie o dowolnej porze, jednocześnie nie zakłócając nam beztroskiego lenienia się lub zajmowania czymś pożytecznym.

AeroForce odpowiada zresztą również za skuteczne usuwanie alergenów (do 99%) czy znakomite radzenie sobie wbudowanych szczotek z sierścią zwierzaków. Miękka szczotka daje radę również w rogach pomieszczeń.

W zestawie otrzymujemy dwie Wirtualne Latarnie, które swobodnie rozstawimy, dając tym samym znak robotowi, żeby nie wyjeżdżał za oznaczony w ten sposób obszar.

Większość nie będzie jednak musiała bawić się tymi gadżetami, gdyż Roomba 980 idealnie czyta umeblowanie czy strukturę pokojów (wizualizacja przestrzeni + adaptacja do warunków otoczenia). Wzory na wykładzinach nie powinny natomiast zakłócić pracy odkurzacza.

Flagowy model firmy iRobot polecam zdecydowanie osobom z dużym portfelem, dużymi wymaganiami i tak samo dużym domostwem. Zero kompromisów i najwyższa precyzja odkurzania, która pokona nawet wymagające testy czystości.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Bardzo cicha praca
  • 10-krotne podkręcanie mocy przy odkurzaniu dywanów
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania

Wady

  • Wysoka cena

iRobot Roomba 966/960/965 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 966

Nie chciałem ciągle powtarzać tego samego, więc w jednym akapicie przybliżę Wam kolejne odkurzacze automatyczne godne polecenia. Są one bowiem bardzo do siebie podobne. Mowa konkretnie o iRobotach z serii Roomba, z numerkami 966, 965 i 960. Trzej sprzątający muszkieterzy. Czy warto w któregoś zainwestować? Przekonajmy się.

Te nowoczesne roboty sprzątające pracują przez 75 minut, mają pojemnik na kurz o pojemności 0,6 l, możliwość zdalnego sterowania smartfonem czy maksymalny hałas w okolicach 56-60 dB. Jedynie Roomba 965 musi być ładowana przez 3 godziny, podczas gdy dwa pozostałe produkty są gotowe do odkurzania po 2 godzinach. Różnice dostrzeżemy też w ich obudowach.

Polecam polowanie na promocje, bo jeżeli któryś z nich stanieje, to stanie się korzystniejszą opcją od pozostałej dwójki.

Te polecane roboty sprzątające doskonale radzą sobie z omijaniem przeszkód, sprzątaniem wzdłuż ścian, usuwaniem zabrudzeń z wykładzin czy dywanów. Są odpowiednie zarówno dla alergików, jak i posiadaczy czworonogów, których sierść często jest wszędzie.

Ruchoma głowica czyszcząca tych sprytnych urządzeń domowych umie sprecyzować, po jakiej powierzchni się porusza i zoptymalizować sposób swojej pracy. Jak to bywa z odkurzaczami iRobot, nie ma też właściwie możliwości, aby do systemu czyszczącego dostały się kable czy jakiekolwiek przewody.

Nie można się dziwić, że odkurzacze autonomicznie tej amerykańskiej firmy są tak cenione. Trzy opisane przed chwilą modele to produkty w zasadzie kompletne, które wybawią nas od obowiązku odkurzania i wcale nie ustępują precyzją pracy odkurzaczom tradycyjnym wysokiej jakości.

O ile te urządzenia nie różnią się bardziej między sobą, to jak właściwie wypadają względem Roomby 980, która jest przecież wyraźnie droższa? Co jest tego powodem?

Chodzi głównie o Carpet Boost, który umożliwia w przypadku lidera nawet 10-krotny wzrost mocy na trudniejszych do odkurzania dywanach. Jeżeli jednak nie posiadacie dywanów z dłuższych włosem, to być może powinniście oszczędzić te kilkaset złotych i wybrać spośród trzech starszych braci Roomby 980.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania (jedynie Roomba 965 troszkę w tym parametrze odstaje)

Wady

  • Wysoka cena

Xiaomi Mijia Roborock S6 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2

Czy każdy robot sprzątający Xiaomi musi być zawsze hitem? Chyba musi! Potwierdza to kolejna generacja odkurzaczy automatycznych tego popularnego producenta. Xiaomi Mijia Roborock S6 dostępny w czarnej i białej wersji kolorystycznej (to jedyna różnica między nimi) przykuwa uwagę nowoczesnymi funkcjami, ale przede wszystkim wysoką skutecznością odkurzania. Bez kiwnięcia palcem Twoje domostwo stanie się czyste, przynajmniej patrząc na dywany i twarde podłogi. Co potrafi ten sprzęt? Dlaczego znalazł się w moim rankingu? Zapraszam do opinii!

Xiaomi Mijia Roborock S6 zadziwił mnie przede wszystkim efektywnością odkurzania, czyli najważniejszą cechą. Ciśnienie na poziomie 2000 Pa robi wrażenie, choć są tu ogólnie 4 poziomy mocy (tryb cichy, zbalansowany, mocny i turbo). Nawet na mniej podkręconych trybach robot posłusznie wciąga zabrudzenia i kłęby kurzu.

Ale to nie wszystko. W zestawie jest bardzo fajnie zaprojektowana szczotka centralna. Ma gęste, lecz elastyczne i miękkie włosie, co według mnie jest świetnym rozwiązaniem. Dlaczego? Ten samojeżdżący odkurzacz precyzyjnie wyłuskuje śmieci z dywanów, ale nie wykazuje nadmiernej tendencji do plątania się włosów i sierści wokół szczotki. Perfekcyjne połączenie, nikt nie będzie się wkurzał częstym czyszczeniem szczotki z włosów.

Dziwię się, że niektórzy wypominają producentowi, że w tej cenie nie ma dwóch różnych szczotek – ta jest przecież niesamowicie uniwersalna i przede wszystkim skuteczna. Xiaomi Mijia Roborock S6 przy swoim mocnym silniku znakomicie z nią współgra, szybko usuwając niechciane paprochy z podłogi, wykładzin i dywanów. A nie ma problemu z wjeżdżaniem na nie – trudno znaleźć model, który pokonuje tak wysokie progi!

A jak wygląda kwestia skanowania pomieszczenia? Równie dobrze! S6 korzysta z czujnika laserowego i algorytmów SLAM, aby uczyć się, jak i zapisywać w aplikacji mapę danego pomieszczenia, właściwie całego domu. Wytycza sobie optymalne trasy odkurzania i unika kolizji z przeszkodami. Kolejne plusy stanowią tu: wykrywacz schodów i ścian, kompas elektroniczny, żyroskop, przyspieszeniomierz, miernik odległości i prędkości, a nawet detektor podnoszenia. Wypas, szczególnie w tej cenie.

I robot może tak odkurzać nawet przez 150 minut, choć jest to też zależne od ustawionej mocy. W zbiorniku mieści prawie 0,5 l śmieci i kurzu, więc nie musisz go zbyt często opróżniać w trakcie cyklu pracy. Nie pracuje również zbyt głośno, bo generuje maksymalnie 58 dB. Ma dobry system filtracji HEPA, co spodoba się alergikom i astmatykom.

Kolejne atuty niesie za sobą aplikacja na urządzenia mobilne. Ustawisz w niej poziom mocy, zaplanujesz autonomiczne odkurzanie według harmonogramu, sprawdzisz status, historię oraz zużycie części eksploatacyjnych, posterujesz odkurzaczem (niczym zdalnie sterowaną zabawką), a robot dzięki apce będzie także automatycznie wykrywał dywany, aby podkręcać na nich swoją moc. Jest tu ogrom funkcji.

Wspomnę jeszcze o mapach. Roborock S6 je tworzy, zapisuje i nawet sam dzieli domostwo na pomieszczenia. A jeżeli się w tym pomyli? To naniesiesz zmiany w mapie! Od razu możesz wyznaczyć strefy, do których robot ma nie wjeżdżać. Pełna kontrola nad procesem odkurzania.

Do tego wszystkiego Xiaomi Mijia Roborock S6 jest hybrydowym robotem sprzątającym. Potrafi myć kafelki, podłogi pływające lub linoleum. Ogólnie biorąc, jest to jednak bardziej odświeżanie niż gruntowne mycie posadzki. Plus stanowią tu dwa poziomy dozowania wody, zawsze przydatna funkcja.

A jakieś minusy? Raczej drobne mankamenty. Laser po raz kolejny w przypadku robotów Xiaomi znajduje się na nieco wystające wieżyczce, co podwyższa profil konstrukcji, choć nieznacznie.

Przydałoby się też więcej pozycji do zapisywania map pomieszczeń, ale być może aktualizacje aplikacji zmienią to na plus w przyszłości (swoją drogą jest to ważne wyłącznie dla osób, które puszczają robota na kilku piętrach swojego domu). No i nie ma też pilota, jesteśmy skazani na aplikację.

To jednak niska cena za taki ogrom zalet. Xiaomi Mijia Roborock S6 jest znakomitym robotem sprzątającym, który gorąco Ci polecam.

Zalety +

  • Najwyższa precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Funkcja mycia podłogi, choć nie działa tak dobrze jak osobne urządzenie do mopowania

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie, choć mogę wymienić kilka niuansów, które pojawiają się zwykle w robotach Xiaomi: brak pilota czy wyższy profil przez wystającą wieżyczkę z laserem

ZACO A9s

robot sprzątający z rankingu ZACO A9s

ZACO A9s znam bardzo dobrze, bo aktualnie to właśnie ten model jeździ sobie po moim pokoju, dokładnie wciągając z podłogi wszelkie paprochy. To wszechstronne i nowoczesne urządzenie, którego cena jest bardzo korzystna w porównaniu do innych modeli z pierwszego rankingu. A wciąż niesie za sobą sporo udogodnień.

Nie będę się tutaj rozpisywał, bo temu urządzeniu poświęciłem osobny materiał, i to bardzo obszerny oraz dokładny. Test ZACO A9s to gruntowna analiza możliwości omawianego robota sprzątającego. Kliknij na podrzucony przed chwilą link, aby dowiedzieć się o nim więcej.

Ale tak w skrócie – skanowanie pomieszczeń wbudowaną kamerą, wibrujący mop o zadziwiającej efektywności (jak na ten typ urządzeń), przyzwoite ciśnienie robocze, ergonomiczny pilocik w zestawie, dwie szczotki centralne, bogate wyposażenie, dedykowana aplikacja. Jak widać, plusów jest sporo.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Skanowanie pomieszczeń
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Jeden z aktualnie najlepszych systemów mopowania; mycie podłogi tym robotem zdecydowanie ma sens!
  • Atrakcyjna cena względem możliwości

Wady

  • Aplikacja powinna być bardziej dopracowana

Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny xiaomi mijia roborock vacuum cleaner-2

Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2 wyprzedza całą masę dość kosztownych robotów sprzątających. Robi to głównie ze względu na przystępną cenę. Ale to oczywiście nie wszystko, bo idą za nią takie korzyści, jakich nie powstydziłby się niejeden dużo droższy odkurzacz automatyczny. W poniższej opinii wszystkie z nich rzetelnie Ci przedstawię, więc czytaj dalej.

Fenomen tego produktu tkwi w świetnym stosunku ceny do jakości. Kwota, którą musimy na niego wydać, stanowi niezłą okazję do sprawienia sobie precyzyjnego odkurzacza automatycznego.

Xiaomi Mijia Roborock Vacuum Cleaner 2 może pracować bez przerwy nawet do 150 minut, co jest znakomitym wynikiem, nawet w rankingu luksusowych odkurzaczy automatycznych. Ładuje się go 4 godziny, a generowany hałas osiąga maksymalnie około 56 dB, czyli niewiele.

Ciekawostką jest fakt, że ten sprzęt nie tylko odkurza, ale także myje podłogę – dzięki inteligentnemu zbiornikowi na wodę czy mikrofibrze. Takie coś bardzo przydałoby się w niejednym pomieszczeniu mojego domostwa. Maksymalnie napełniony zbiornik wystarczy mniej więcej na 45-60 minut mycia.

Na górnej części robota dostrzeżemy subtelnie wystający czujnik, a właściwie laser, który w czasie rzeczywistym skanuje sprzątane pomieszczenie. Gwarantuje to efektywny i skuteczny sposób pracy tego robota odkurzającego od Xiaomi.

O sterowaniu z poziomu aplikacji na urządzenia mobilne chyba nie muszę wspominać, prawda? A samo sterowanie to nie wszystko.

Gdy robot gdzieś utknie i nie będzie mógł kontynuować sprzątania, to puści alert na smartfona. Zdalnie poprosi o przyjście do niego i pomoc. Całkiem przydatne, bo bez tego i bez obecności użytkownika cały cykl sprzątania byłby zmarnowany. Jeżeli siedzimy w salonie czy sypialni obok sprzątanego pokoju, to nie będzie problemu w szybkiej reakcji na kłopoty odkurzacza.

Według producenta problemem nie powinno być też usuwaniem brudu z dywanów. Mechanizm czyszczący ogarnia różne powierzchnie, niezależnie od ich rodzaju. To właśnie główny skok w porównaniu do pierwszej generacji, która według mnie średnio radziła sobie nawet na krótkim runie dywanów. Tutaj nie ma takich problemów, bo Xiaomi drugiej generacji dosłownie… wymiata!

Taka funkcjonalność i parametry w tej cenie? Po prostu bajka. Chiński gigant, bo tak już można go określać, po raz kolejny udowodnił, że nie trzeba wydawać fortuny na sprzęt wysokiej klasy.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Znakomity stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Funkcja mycia podłogi, choć nie działa tak dobrze jak osobne urządzenie do mopowania
  • Atrakcyjna cena względem możliwości

Wady

  • W tej cenie brak większych minusów

Samsung Powerbot VR20K9350WK – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny samsung powerbot vr20k9350wk

Samsung to producent, który dość mocno wycenia swoje urządzenia do sprzątania. Jest tak z modelem Samsung Powerbot VR20K9350WK. Za jego cenę powinniśmy oczekiwać cudów, ale jednak nie wszystko się udało…

Ten markowy robot sprzątający ma kilka trybów pracy, a w tym zużywającym najmniej energii pracuje maksymalnie przez 90 minut. Proces ładowania trwa 240 minut. Duży minus za głośność pracy, która osiąga nawet 78 dB. Wirujące pralki są najczęściej cichsze – więcej chyba nie trzeba dodawać w tej kwestii.

Samsung naszpikował swój topowy odkurzacz automatyczny sporą ilością bajerów i technologii, które mają nas przekonać do zakupu. Co więc dostajemy?

Urządzenie z dużą precyzją rozrysowuje mapę naszego domu w aplikacji mobilnej, która służy też do jego obsługi. Masa czujników i wbudowana kamera cyfrowa odpowiadają za zaplanowanie optymalnej trasy odkurzania. Moc podczas czyszczenia rogów zwiększa się o 10%, a sam odkurzacz radzi sobie właściwie na każdej powierzchni. W tej cenie musiało tak być.

Mocno zaciekawił mnie mały pilocik w zestawie. Służy on oczywiście do zdalnego sterowania, ale ma także przycisk, który pokazuje na naszej podłodze świetlny punkt. Do czego służy? Punkt musi znajdować się maksymalnie metr od robota sprzątającego, aby ten za nim podążał i dokładnie wyczyścił wskazane miejsce. Bywa to całkiem przydatne, np. jeżeli właśnie coś rozsypaliśmy na podłodze, a wiemy, że dopiero sprzątał tam nasz Samsung.

Zaintrygowała mnie także konstrukcja tego urządzenia. Nie jest bowiem okrągła. Ma dzięki temu bardzo szeroką szczotkę (311 mm) i dość spore kółka, które bez problemu pokonują niewielkie progi. Odbija się to jednak na profilu i wysokości robota. Nie pod każdy mebel może więc wjechać.

Samsung Powerbot VR20K9350WK to bardzo udany sprzęt do autonomicznego odkurzania, ale niestety za głośny dla sporej części osób. Czasem spotykam się z opiniami, że niektóre Roomby pracują za głośno, choć lepsze modele osiągają zaledwie 52 dB. Grubo ponad 70 dB jest już dość uciążliwym hałasem. Nie zachwyca mnie też maksymalny czas pracy i stosunek ceny do jakości.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania z wyjątkowo wysoką mocą silnika
  • Świetny system mapowania pomieszczeń z wieloma czujnikami
  • Duże kółka, które wjadą na grubsze powierzchnie czy pokonają progi oraz listwy

Wady

  • Wysoka cena
  • Zbyt głośna praca

iRobot e5 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba e5

Jeszcze przed opublikowaniem tego materiału pojawił się nagle sprzęt iRobot e5. Postanowiłem się mu nieco bliżej przyjrzeć, bo już na starcie zaczął się na niego hype. Masa osób zadawała pytanie, czy jest lepszy od serii 900? Wiecie już, że nie jest, ale do rzeczy.

Producent chwali się zmywalnym pojemnikiem na brud, który swobodnie umyjemy pod bieżącą wodą. Zawsze jest to plus, nie powiem, chociaż… czy taki pojemnik myjemy często? Śmiem twierdzić, że nie, bo to zawsze oznacza pewien kontakt z zanieczyszczeniami, których raczej nie chcemy wdychać, prawda?

90 minut pracy do 180 minut ładowania to już mocniejszy atut. Cena w stosunku do serii Roomba 900 atrakcyjniejsza, przynajmniej patrząc na modele, które wyszczególniłem w tej klasyfikacji. Co poszło nie tak?

System wykrywania zabrudzeń jest nieco gorszy, tak samo jak zbieranie sierści zwierząt, choć to wciąż dość wysoki poziom. Sprzęt nie wznawia pracy po jej zakończeniu i podładowaniu się. Pracuje ciut głośniej (65 dB).

Najbardziej boli jednak system iAdapt, a nie iAdapt 2.0. Brakuje więc wbudowanej kamerki, dzięki której robotowi nie jest w stanie nic umknąć. Oczywiście nawet pierwsza generacja tej technologii deklasuje sprzęt pracujący w oparciu o proste trybu poruszania się, ale tutaj cena jest dość wysoka, więc i wymagania większe.

Szczerze mówiąc, dziwią mnie tak dobre recenzje zagraniczne tego produktu. Bardzo fajny sprzęcik, ale wolałby w tym segmencie cenowym dopłacić już te kilkaset złotych i otrzymać kilka udogodnień więcej, a także sprawniejsze algorytmy sprzątające, które odgrywają przecież najważniejszą rolę.

Ciekawe też jest to, że tuż po pojawieniu się e5 pozostałe iRoboty, szczególnie serii 900, nieco podrożały. Wyższy kurs dolara, a może celowa zagrywka?

Podsumowując, e5 nie jest rewolucją na rynku. Nie wprowadza większych udogodnień czy innowacji. Cena wciąż jest wysoka, a kilka nieco bardziej ukrytych cech powinno być lepszych. Korzystniejszym interesem są poprzednicy z numerkami 966/960/965.

Zalety +

  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Świetny stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Dobry system mapowania pomieszczeń, ale…

Wady

  • …nie tak dobry jak w przypadku starszych modeli iRobot z iAdapt 2.0
  • Stosunek ceny do jakości powinien być nieco lepszy

Dotarliśmy już do mety pierwszego zestawienia robotów sprzątających. Ominąłem roboty z serii Roomba 8xx. Wciąż są korzystnymi opcjami zakupowymi, ale bardziej przekonuje mnie seria 9xx, a wyróżnić chciałem też jeden z nieco przystępniejszych cenowo produktów tej marki. Umieszczanie do tego serii 8xx mogłoby Was zanudzić, gdyż główne funkcjonalności są bez większych zmian.

Zaraz przejdziemy do niższych segmentów cenowych. Może to właśnie wśród nich kryje się dla Was najlepszy odkurzacz autonomiczny?

Polecane odkurzacze automatyczne do 1500 zł

Kolejny segment cenowy zawiera roboty sprzątające za 1000-1500 zł. Wyłonienie najlepszych propozycji z tego przedziału nie było wcale takie proste. Wybór jest dość szeroki, ale nie wszystkie modele są wystarczająco precyzyjne czy funkcjonalne, aby mogły zająć tutaj wysokie lokaty. Ja wybrałem dla Was absolutne perełki. Sprawdźmy więc, kto zdołał się załapać do klasyfikacji!

RoboJet DUEL 3 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny robojet dual 3

Kolejna generacja świetnej serii robotów od firmy RoboJet. I z pewnością nie jest to jedynie odświeżenie linii produktów, a konkretny skok w przód. RoboJet DUEL 3 to istna perełka i odpowiedź na wiele pytań, np. jaki robot sprzątający dla alergika, do sierści czy dobrego odkurzania dywanów. A to wszystko w niezłej cenie, bo nie jest jeszcze kosmicznie wysoka.

Przechodząc do konkretów, pierwsza ważna sprawa – ten robot oferuje mapowanie pomieszczeń. Wychodzi mu to świetnie, nawet w przypadku mieszkań czy domów o dość skomplikowanym układzie.

Dzięki temu masz pewność, że odkurzacz samojezdny niczego nie ominie, a na końcu wróci do swojej stacji – bez błądzenia czy innych problemów. To zawsze spora przewaga nad jakimkolwiek trybem pracy, bo urządzenie nie ma wtedy takiej kontroli nad sprzątaną powierzchnią.

Producent określa czas pracy na 90-120 minut, a ładowania na 240-300 min. Ten drugi parametr mógłby być lepszy, choć większości nie będzie realnie przeszkadzał, bo w 90-120 minut urządzenie ogarnie sporą powierzchnię. Głośność pracy? Okazuje się, że to bardzo cichy robot, bo 55 dB o tym właśnie świadczy.

A co z precyzją odkurzania? Istna poezja. 1800 Pa umożliwia sprawne wciąganie wszelkich zabrudzeń z różnych powierzchni. Tak, w tym akurat przypadku producent chwali się, że jego sprzęt nie wybrzydza co do kształtu, rodzaju czy wielkości obszaru, który ma szybko ogarnąć. Do tego prawie wszędzie wjedzie, ponieważ jest wyjątkowo niski (7,5 cm wysokości).

Wszystko trafia pod spód, gdzie czeka dość szeroka szczotka. To śmiałe posunięcie, bo tego typu mechanizmy muszą być dopracowane, aby nie zatykać się włosami czy sierścią. I tu nie z nimi problemów.

Szczotki boczne chodzą natomiast z taką prędkością, że w mgnieniu oka rozbijają większe paprochy na malutkie drobiny. Są też odpowiednio długie, aby radzić sobie z odkurzaniem w zakurzonych rogach czy przy ścianach. Razem z mapowaniem pomieszczeń mamy przed sobą robota w zasadzie kompletnego – do wszystkiego.

I to dosłownie! Nie zabrakło hybrydowego trybu pracy z jednoczesnym mopowaniem, które nadaje się do twardych podłóg. Niektórych z pewnością ucieszy to udogodnienie, a działa całkiem sprawnie.

Potrójna filtracja z filtrem HEPA zadba z kolei o alergików, wychwytując szkodzące im cząstki wielkości 0,3 mikrona. Oprócz niego jest też filtr podstawowy i gąbkowy. Koniec z zanieczyszczonym powietrzem po odkurzaniu.

Nie zabrakło bajerów dla osób je lubiących. Aplikacja, planowanie harmonogramu, zarządzanie wszystkimi funkcjami, a nawet Asystent Google.

Wiem, że wyjątkowo słodzę temu modelowi, ale jest go za co docenić. Działa świetnie, odkurza precyzyjnie. Dzięki mapowaniu pomieszczeń o niczym nie zapomni, a potem wróci się podładować. Siła ssąca wciągnie sporo i z różnych powierzchni. Nie śmiem w tej cenie wymagać niczego więcej, poważnie.

To nic nie da mu się wytknąć? No cóż, taśma magnetyczna, która ma oddzielać sprzątany obszar, to nieco biedniejsze rozwiązanie od Wirtualnych Latarni. Nie zawsze idealnie blokuje trasę odkurzacza, ale pamiętajmy o atrakcyjnej cenie względem tych wszystkich zalet. Na taką drobnostkę osobiście przymknąłbym oko.

Jeżeli też tak uważacie po przeczytaniu mojej opinii, to macie już odpowiedź, którego robota sprzątającego wybrać.

Zalety +

  • Znakomity algorytm sprzątania z mapowaniem pomieszczeń
  • Bardzo wysoka precyzja odkurzania
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości
  • Funkcja mycia lekkich zabrudzeń na podłodze

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie

iRobot Roomba 695 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny irobot roomba 695

Kiedyś bardzo drogi, a dzisiaj jak najbardziej przystępny cenowo. Mowa o robocie odkurzającym iRobot Roomba 695. Nieco starsza generacja iRobotów, ale wciąż bardzo udana i często kupowana. Bo prawda jest taka, że masie użytkowników w zupełności wystarcza.

Roomba 695 pracuje maksymalnie przez 60 minut, a ładuje się przez 3 godziny. Biorąc pod uwagę wysoką precyzję odkurzania (3-stopniowy system ze świetną głowicą czyszczącą), jest to jak najbardziej akceptowalny stosunek czasu pracy do czasu ładowania.

Bo musicie wiedzieć, że omawiany teraz sprzęt sprawnie ogarnia zabrudzone dywany. Robi to z takim polotem, że jego mechanizm czyszczący wciąga tkwiącą głęboko w nich zwierzęcą sierść i nie zapycha się nią.

Generowany hałas nieznacznie przekracza 60 dB, więc jest to stosunkowo cichy i dobry odkurzacz automatyczny. Nie powinien nikogo z Was irytować zbyt głośnych terkotaniem.

Pod względem funkcjonalności wcale nie ustępuje znacząco nowszym wersjom ze stajni iRobot. Wciąż skorzystamy z dobrodziejstw aplikacji iRobot HOME. Można go uruchomić z dowolnego miejsca, aby pod naszą nieobecność uporał się z zabrudzonym podłożem. Wygodne, prawda?

Urządzenie wjedzie pod większość mebli, poradzi sobie z alergenami oraz podoła efektywnemu sprzątaniu rogów i trudniej dostępnych zakamarków naszych pokojów. Przy okazji nie zagmatwa się między krzesłami czy w innych newralgicznych miejscach. Swobodnie zmienia kierunki i… po prostu nie świruje, jeżeli wiecie, o co mi chodzi 😉

Przy tym wszystkim nie musimy się bać, że robot spadnie ze schodów czy innych krawędzi. Chroni go przed tym Wirtualna Ściana z dwoma trybami pracy – wyznaczanie obszarów lub pierścienia jako strefy ochronnej, których robot sprzątający nie przekroczy.

I jest ten fajny czujnik, który robi na mnie wrażenie. Kryje się pod nazwą pewnej technologii – Dirt Direct. Chodzi o to, że robot samojezdny podczas pokonywania trasy i ogarniania mieszkanka sam wykrywa skupiska większego brudu. Oczywiście nie zostawia tego bez reakcji, a szybko podjeżdża i zagarnia paprochy.

Podsumowując, jak najbardziej musimy docenić zarówno dokładność sprzątania, fenomenalny algorytm, masę czujników, jak i bajery związane ze zdalną obsługa. Jak za tę cenę – po prostu bomba!

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Jeden z najlepszych algorytmów sprzątających w tym segmencie cenowym
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Cicha praca
  • Bardzo dobry stosunek ceny do jakości

Wady

  • Brak większych minusów w tej cenie

ZACO A8s – Opinia, recenzja

robot sprzątający zaco a8s

ZACO A8s, choć wygląda zupełnie inaczej, ma sporo podobnych cech do wyższego modelu, który miałem okazję testować. Poszczególne rozwiązania producenta są mi więc bardzo dobrze znane… i w tej cenie świetne! Moja opinia zdradzi Ci wszystkie argumenty, dzięki którym ZACO A8s znalazł się wśród najlepszych robotów sprzątających. Istnieje dużo szansa, że to właśnie on zostanie Twoim nowym odkurzaczem automatycznym.

Za tę cenę ZACO A8s pracuje długo, bo do 120 minut. Czas ładowania również jest dość długi, ponieważ do 350 minut, choć można na to przymknąć oko. Nawet w trybie MAX (czyli na pełnej mocy) robot nie jest zbyt hałaśliwy (59 dB). Mankamentem jest za to pojemnik na śmieci – 0,3 l pojemności szału nie robi, więc przy dłuższym odkurzaniu warto czasem spojrzeć, czy nie trzeba już opróżnić pojemnika.

Zostawiając podstawowe cyferki ze specyfikacji, jaka jest właściwie efektywność sprzątania? Bardzo dobra. Maksymalne ciśnienie robocze osiąga 1000 Pa, co w tej cenie jest dobrym rezultatem (droższy i nowszy model od ZACO ma dokładnie tyle samo). W trybie MAX ciąg powietrza jest wystarczający, aby wydobywać głęboko tkwiące w dywanie śmieci i sierść.

Sprzęt korzysta z systemu mapowania pomieszczeń PanoView, lecz w praktyce jest to prosty mechanizm. Wbudowana kamera, która nie wystaje z obudowy, skanuje sufit i na tej podstawie tworzy dość precyzyjną mapę pomieszczenia, uwzględniając przeszkody.

A8s należy do odkurzaczy samojezdnych, które nie odkurzają długo, przemierzając kilka razy te same obszary. Zależnie od metrażu i specyfiki pomieszczenia warto puścić go kilka razy, aby wszędzie się dostał i poradził sobie z większymi skupiskami brudu.

Nie uznaję tego za minus, taki styl pracy nie jest problematyczny, wymaga wciśnięcia przycisku na obudowie, pilocie lub użycia aplikacji, aby uruchomić kolejną turę odkurzania. Zresztą nie jest powiedziane, że będzie Ci to potrzebne – być może robot w Twoim pokoju już za pierwszym razem wszystko dokładnie ogarnie.

W zestawie znajdziesz dwie szczotki centralne używane zamiennie. Jedna z włosiem do dywanów i wykładzin (choć równie dobrze radzi sobie na parkiecie), a druga silikonowa do podłóg twardych.

Po co więc ta druga, skoro pierwsza również nadaje się kafelków, paneli czy parkietu? Nie owijają się wokół niej włosy czy sierść. Jeżeli nie masz dywanów, to użyj właśnie szczotki silikonowej (a jakby co, w zestawie jest mały czyścić do usuwania sierści ze szczotek).

Co jeszcze z plusów? Wi-Fi, powiadomienia głosowe, funkcja mycia podłóg z regulacją nawilżenia, niski profil (robot dobrze wjeżdża pod meble), ergonomiczny pilot z opcją ręcznego sterowania trasą robota oraz dodatkowe tryby pracy (czyszczenie krawędzi, czyszczenie w miejscu).

Za tę cenę to świetny robot odkurzający, choć wkurza mnie jego aplikacja. Czasem przy wstępnej konfiguracji nie łączy się z urządzeniem za pierwszym razem. Uważam, że nie została do końca dobrze dopracowana, aczkolwiek przyszłe aktualizacje mogą to zmienić, wprowadzając usprawnienia. Druga sprawa, że pilot jest bardzo funkcjonalny i sporo osób w ogóle obejdzie się bez apki.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Skanowanie pomieszczeń
  • Cicha praca
  • Skuteczne usuwanie alergenów
  • Funkcja mycia podłóg
  • Dobry stosunek ceny do możliwości

Wady

  • Mało pojemny zbiornik na śmieci
  • Aplikacja powinna być bardziej dopracowana

Dibea DT969 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny Dibea DT969

Dibea DT969 to ciekawy robot sprzątający, którego wyróżnia między innymi kształt. Nie jest okrągły i dzięki temu znakomicie radzi sobie w trybie sprzątania narożników. Wszystkich trybów ma zresztą kilka, a pracę ułatwiają mu liczne czujniki, np. przeszkód czy schodów, a także żyroskop. Nie kosztuje wiele, ma zdecydowanie więcej zalet niż mankamentów. W dalszej części opinii wszystkie z nich omówię.

Dibea DT969 to dla mnie miła niespodzianka w tym rankingu, bo sprzęt nie kosztuje fortuny, a w zasadzie ciężko wytknąć mu jakieś większe wady. Owszem, nie pracuje w oparciu o jakiś niesamowity algorytm, a raczej o proste tryby pracy, lecz i tak sprząta skutecznie.

To zasługa wysokiego ciśnienia roboczego, które osiąga nawet 1200 Pa. W tej cenie świetny wynik. Oznacza, że robot poradzi sobie z dywanami, i to często pokrytymi sierścią zwierzaków. Szczególnie że ma dobrze zaprojektowaną szczotkę centralną. Dość szeroka, a do tego z włosiem. Wspomagają ją dwie szczotki boczne.

Trasę sprzątania wspomaga żyroskop i czujniki. Dzięki nim Dibea DT969 wykrywa przeszkody na swojej drodze i nie spada ze schodów oraz innych uskoków. Zapewnia użytkownikowi kilka trybów pracy, np. klasyczny zygzak, odkurzanie przy ścianach czy sprzątanie spiralne (spot), które ogarnie większe skupiska brudu na mniejszej przestrzeni.

I robot może tak sobie sam odkurzać nawet przez 150 minut! Świetny wynik, a czas ładowania nie jest wcale ekstremalnie długi (ok. 300 minut). Do tego wjeżdża na dywany o grubości do 2 cm. Tym samym z dużą gracją pokonuje mniejsze progi czy listwy.

Jak to zwykle z robotami Dibea bywa, urządzenie pracuje cicho i świetnie tłumi hałas. 55 dB to maksymalna wartość, co skutkuje cichą jak na odkurzacz pracą.

Jedyny parametr, do którego w tej cenie mogę się przyczepić, to pojemność zbiornika na śmieci. 0,35 l, więc nie jest to zbyt dużo. Jeżeli puścisz robota na mocno zaśmiecony teren, to po pewnym czasie lepiej sprawdź, czy jego pojemnik nie jest już zapełniony.

Wielce odkrywcza nie jest aplikacja. Ma uproszczony interfejs, ale nieco zwiększa funkcjonalność. Funkcja mycia podłóg raczej nie stanowi ogromnej zalety, nie licz tu na perfekcyjne mycie mocno zabrudzonych podłóg. Robot sprosta jedynie w przypadku lekkiego odświeżenia ich, a nie gruntownego mopowania. Niektórym może to wystarczyć.

Dibea DT969 to przede wszystkim bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Za tego robota nie można przepłacić, bo potrafi sporo, a nie kosztuje wiele. Zasłużone miejsce w klasyfikacji.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Cicha praca
  • Funkcja mycia podłóg
  • Bardzo dobry stosunek ceny do możliwości

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego
  • Pojemność zbiornika na śmieci mogłaby być ciut lepsza

RoboJet Air AH-157 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny roboJet air ah-157

RoboJet Air AH-157 zdecydowanie imponuje w tej klasie czasem odkurzania – 120 minut robi wrażenie, a to przecież dopiero jedna z kilku zalet. Ten RoboJet względem kwoty, którą trzeba na niego wydać, świetnie sobie radzi na różnych powierzchniach, ułatwiając nam życie samodzielnym i skutecznym odkurzaniem.

Sprzęt ładuje się 4 godziny, co i tak nie jest złym wynikiem, biorąc pod uwagę jego cenę. Musicie bowiem wiedzieć, że producenci nie mają łatwego zadania w połączeniu długiego czasu pracy z krótkim czasem ładowania. Tylko najlepsze roboty odkurzające Roomba imponują w stosunku obu tych parametrów, ale sami wiecie, ile kosztują.

Wracając do naszego RoboJeta, nadaje się on do każdego typu podłóg i oferuje filtr HEPA H13 (wychwytuje do 99,95% zarodników pleśni czy grzybów). Czujnik ultradźwiękowy pozwala mu skutecznie omijać przeszkody. Czujnik zabrudzenia wykrywa ilość brudu i dostosowuje parametry pracy urządzenia. Jest to swego rodzaju optymalizacja zużycia energii, bo robot sprzątający nie zawsze musi pracować na wysokich obrotach.

Do wyboru mamy aż 6 trybów pracy, np. w kątach, wzdłuż ścian czy od przeszkody do przeszkody. Szóstym programem odkurzania jest połączenie wszystkich pozostałych. Daje to szerokie możliwości i zmniejsza ryzyko, że robot jakiś obszar ominie.

Ciekawie brzmi natomiast sprzątanie hybrydowe, podczas którego RoboJet Air AH-157 odkurza i myje na mokro podłogę. Dla mnie raczej bajer, choć niektórym osobom takie 2w1 się podoba, a nawet stanowi jeden z ważniejszych priorytetów. Tym wszystkim sterujemy poprzez aplikację, panel dotykowy lub pilot zdalnego sterowania.

Mankamentem jest tu właściwie algorytm sprzątający połączony ze wspomnianymi trybami. Nie działa tak perfekcyjnie jak mapowanie i uczenie się pomieszczeń. Trzeba jednak pamiętać o przystępniejszej cenie.

Co z odkurzaniem dywanów? Opinie są różne, ale sporo osób twierdzi, że daje radę. Zależy to też od rodzaju dywanu, gdyż tym z długim włosem może nie podołać (np. Shaggy, włochacze itp.). Ale czy on jeden z tego segmentu cenowego? No właśnie.

Zalety +

  • Wysoka precyzja odkurzania
  • Funkcja mycia lekkich zabrudzeń na podłodze
  • Cicha praca
  • Skuteczne usuwanie alergenów

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego

Jak sami widzicie, odkurzacze automatyczne w tej kwocie potrafią pracować precyzyjnie, a do tego często myją też naszą podłogę. W dół idzie trochę funkcjonalność czy główne parametry, choć największe różnice widać po efektywności skanowania danego pomieszczenia. Skutkuje to nieco chaotycznym sposobem planowania trasy, przez co niektóre obszary mogą zostać pominięte.

Czasem musimy więc zerknąć, czy nasz robot sprzątający sumiennie wykonuje swoje zadania i nie idzie na łatwiznę. Ja na łatwiznę z pewnością nie idę, bo zaraz zobaczycie ranking odkurzaczy automatycznych do 1000 zł.

Polecanych odkurzacze automatyczne do 1000 zł

Czy do 1000 zł da się kupić dobry odkurzacz automatyczny? Pytanie, co rozumiemy przez określenie „dobry”? Moim zdaniem, jest to całkiem możliwe, szczególnie patrząc na te perełki, które dla Was znalazłem. Nie ma też większego sensu porównywać produktów z tego segmentu do robotów sprzątających z pierwszego rankingu, ale na ciut mniejsze powierzchnie mogą być optymalne.

iRobot Roomba 616 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 616

iRobot Roomba 616 jest już na rynku kilka lat, ale dzięki temu stał się przystępny cenowo. A i tak deklasuje sporo nowszych konstrukcji z tego segmentu cenowego. Żal było go nie umieścić w rankingu robotów sprzątających. Po prostu na to zasługuje. A jakie cechy za tym przemawiają? Zapraszam do opinii!

iRobot Roomba 616 należy do odkurzaczy, które nie sprzątają przez bardzo długi czas – bo maksymalnie przez 60 minut – ale też nie trzeba ich ładować pół dnia (wystarczą 3 godziny). W dodatku sam wraca do stacji dokującej w celu podładowania się, o czym warto pamiętać.

Ale jak to sprząta? Okazuje się, że bardzo dobrze. Ciąg powietrza sprawnie zasysa zabrudzenia, a szczotka też robi swoje, głęboko penetrując wykładziny. W tej cenie system szczotek jest wręcz wiodący. Radzi sobie z sierścią zwierząt, i to w bardzo dobrym stylu. Wszystko wspomaga specjalna szufelka zagarniająca śmieci do zbiornika o pojemności wynoszącej aż 0,5 l. Szybko się nie zapcha i nie musisz go tak często opróżniać w trakcie cyklu odkurzania.

Jest jednak pewna konsekwencja szczotki z twardym włosiem – sierść lub włosy lubią się wokół niej owijać, ale to naturalna sprawa przy tym rodzaju. Lepsze to niż jakaś mała ssawka, która nie radziłaby sobie z dywanami.

iRobot Roomba 616 to fantastyczny robot sprzątający do twardych podłóg, np. kafelków, gresu, parkietu, ale również gładkiego linoleum. Radzi sobie też z dywanami, to właśnie z nich tak sprawnie ściąga sierść zwierzaków. Pokonuje progi o wysokości ok. 1,6 cm, choć zdarza mu się wjeżdżać i na wyższe wykładziny.

Kolejna kluczowa cecha – Roomba 616 odkurza… rozsądnie. Właśnie tak to wygląda, bo ten odkurzacz automatyczny nie omija zakamarków, nie obija mebli, unika przepaści i sam wykrywa większe skupiska brudu. To efekt technologii iAdapt z wieloma czujnikami, a także Dirt Direct (dzięki niej lokalizuje bardziej zaśmiecone miejsca, zupełnie niczym pies węszący trop).

W tej cenie iRobot Roomba 616 odkurza skutecznie i dokładnie. Jest do tego uniwersalny, nie za głośny, a jego akumulator nie będzie bublem – powinien spokojnie wytrzymać kilka lat, choć jest to zależne od częstotliwości użytkowania. Gorąco polecam ten markowy sprzęt, bo jest wart swojej ceny.

Zalety +

  • Bardzo dobra precyzja odkurzania
  • Mimo braku lepszego algorytmu czy skanowania robot sprzątający wytycza sobie zoptymalizowane trasy odkurzania
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Pojemny zbiornik na śmieci
  • Przystępna cena, opłacalny zakup

Wady

  • W tej cenie brak większych minusów

iRobot Roomba 605 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny iRobot Roomba 605

iRobot Roomba 605, czyli sprzęt jednego z czołowych, a pewnie najpopularniejszych producentów odkurzaczy automatycznych. Opiniowany teraz robot nie jest może najnowszy, ale za to przystępny cenowo. Przejawia sporo cech droższych produktów tej firmy, więc tym bardziej warto się o nim czegoś dowiedzieć. Zresztą nie znalazł się w rankingu bez powodu. Przejdźmy do konkretów.

iRobot Roomba 605 imponuje przede wszystkim mechanizmem czyszczącym posadzkę. Jest co prawda tylko jedna szczotka boczna, taka zamiatająca i rozbijająca większe śmieci, ale za to bardzo dobra szczotka centralna z twardszym włosiem. A do tego specjalna szufelka, która w szybkim tempie zagarnia kurz i śmieci, kierując do pojemnego zbiornika.

No, dobrze, ale co właściwie wynika z takiego mechanizmu? Przede wszystkim sprawne radzenie sobie z sierścią i włosami. Szczotka jest duża i wcale nie potrzebuje niesamowitej mocy, aby dokładnie wciągać brud.

Drobnym mankamentem jest z kolei to, że włosy szybko się wokół niej owijają. To niestety naturalna sprawa przy tego typu szczotkach, ale i tak są korzystnym rozwiązaniem, bo chodzi przecież o skuteczność odkurzania.

Mimo przystępnej ceny, a iRobot niejednokrotnie mocno wycenia swoje urządzenia, nie brakuje wielu udogodnień. Czas ładowania to maksymalnie 3 godziny, zbiornik ma odpowiednią pojemność, hałas nie jest zbyt męczący, a do tego dobrze tłumiony, a robot sam wraca do stacji – albo po zakończonym sprzątaniu, albo w celu naładowania akumulatora.

I to nie koniec dobrych informacji! Nie zabrakło technologii iAdapt. Dzięki niej Roomba 605 stara się dokładnie wysprzątać całe pomieszczenie – niczego nie omijając. To sprzęt sprzątający tak, aby kilka razy przejeżdżać tam, gdzie był. No cóż, w tej cenie nie ma co oczekiwać skanowania pomieszczenia z topowym algorytmem, ale tryby pracy tego modelu i tak zadowalają.

W ramach iAdapt omawiany odkurzacz automatyczny został wyposażony w wiele pomocnych czujników. Dzięki nim nie obija mebli, co jest ważne, szczególnie w tej cenie, a także omija schody oraz niebezpieczne dla niego uskoki. Ma również niski profil, więc najprawdopodobniej wjedzie pod wiele Twoich mebli. Do tego wszystkiego dobrze wymiata kurz z krawędzi ścian, mebli, listw podłogowych itp.

A dywany? Z Shaggy sobie nie poradzi, choć i dużo droższe roboty nie ogarną takiego dywanu, ale na niższe wykładziny już wjedzie, wciągając z nich nawet sierść Twojego pupila. Zasłużone miejsce w rankingu odkurzaczy automatycznych.

Zalety +

  • Bardzo dobra precyzja odkurzania
  • Mimo braku lepszego algorytmu czy skanowania robot sprzątający wytycza sobie zoptymalizowane trasy odkurzania
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Pojemny zbiornik na śmieci
  • Przystępna cena, opłacalny zakup

Wady

  • W tej cenie brak większych minusów

Dibea D960 – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny dibea d960

DIBEA D960 to nie za drogi robot samoczyszczący. Kształt tego niepozornego modelu sprzyja eliminowaniu brudu przy ścianach oraz w kątach. Druga strona medalu jest taka, że większości podobają się jednak bardziej okrągłe modele. I tak mają one zwykle dobrze przemyślane szczotki, które radzą sobie równie dobrze z ciaśniejszymi odcinkami odkurzanej powierzchni. Czy warto więc kupić sprzęt Dibea D960? Moja opinia to rozwiąże.

Dibea D960 została skonstruowania w kształcie litery “D”, więc wyróżnia się w rankingu, bo odkurzacze automatyczne zwykle są okrągłe. Dzięki temu idealne przylega do krawędzi, choć dwie szczotki boczne zwiększają zasięg i skuteczność odkurzania. To rozwiązanie jak najbardziej ma sens.

DIBEA D960 może odkurzać nawet przez 150 minut, choć producent sprytnie określa zakres jako 120-150 minut. Ładowanie trwa 5 godzin, a pojemnik na kurz jest pojemny na 0,35 l. Parametry całkiem podobne do kilku konkurentów z tego segmentu cenowego, choć przede wszystkim czas pracy stanowi mocny atut w walce o Twoją uwagę.

Co z dywanami? Solidnie i zadowalająco, przynajmniej w większości przypadków. Ważne, że robot nie ma problemu z wjeżdżaniem na dywan, o ile nie jest on ekstremalnie wysoki (do 1,5 cm wysokości dzięki dość dużym kołom z systemem zawieszenia). Dywany Shaggy zdecydowanie odpadają, ale to normalnie również u wielu droższych robotów.

Ogólna efektywność odkurzania, również dywanów, nie zawodzi, a to głównie ze względu na fakt, że ciśnienie robocze osiąga 1200 Pa. Dość mocny ciąg powietrza, który kieruje śmieci wprost na szczotkę, a następnie do pojemnika. I również sierść zwierzaków, bo Dibea D960 jest przygotowana do trudniejszych zadań.

Brak mapowania pomieszczeń zastępują tryby pracy. Najpopularniejszy będzie zapewne AUTO, czyli mniej więcej: „Sprzątaj, jak chcesz, robociku!”. W tym trybie urządzenie jeździ, jak mu się podoba, według własnego algorytmu.

W takich przypadkach doradzam więc obserwowanie robota sprzątającego podczas odkurzania. Warto mu w tym nieco pomóc i odsunąć na bok pałętające się kable (choć podobno ich nie wciąga) czy inne fanty. Takie przeszkody mogą zakłócić sprzątanie na automatycznym trybie.

Wraz z robotem dostajesz nakładkę mopującą. Dodatkową nakładkę wsadzisz w miejsce pojemnika na kurz. W przypadku DIBEA D960 producent jednak się postarał, bo nakładka ma niewielki zbiorniczek na brud.

Jeżeli chodzi o moje zdanie na temat opcji mycia podłogi, to uważam, że nie warto się nią mocno kierować przy tańszych odkurzaczach samojeżdżących. Jest to pewien trend, który ma działać na podświadomość, że kupujemy wielofunkcyjnego robota sprzątającego.

W praktyce często ten tryb pracy zostawia po sobie wodę przez jej słabe dozowanie. Nie przypadkowo wspominam o tym teraz, bo DIBEA D960 ma właśnie taki problem. Raczej nie pożegnasz się zatem z ręcznym mopem.

Plus taki, że producent mówi o mopowaniu z odkurzaniem wstępnym. Co to oznacza? Zbiornik pod mycie podłogi ma podzieloną przestrzeń: zbiornik z roztworem czyszczącym 350 ml oraz przestrzeń na zanieczyszczenia suche 150 ml. Odkurzanie i mopowanie jednocześnie, lecz radzę jednak najpierw gruntownie odkurzyć podłogę. Efekt będzie wtedy lepszy.

Dibea D960 stanowi całkiem opłacalną inwestycją. W tej cenie nie brakuje jej mocy czy porządnego mechanizmu sprzątającego.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania w tym segmencie cenowym
  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Cicha praca
  • Świetny w tej cenie stosunek czasu odkurzania do czasu ładowania

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego

iLife A8 – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny iLife A8

iLife A8 to przystępny cenowo i na pierwszy rzut oka bardzo nowoczesny robot sprzątający. Producent chwali się kamerką i skanowaniem pomieszczeń, ale czy jest to realna korzyść, a może tylko bajer? W mojej opinii wszystkiego się dowiesz. A warto ją przeczytać, bo iLife A8 w pewnych warunkach może być idealnym zakupem.

Przechodząc od razu do kluczowej funkcji – tak, robot ma kamerkę, która skanuje pomieszczenie, a dokładniej… sufit (jest skierowana do góry, nie wystaje). Robi to w celu lepszej orientacji i wyznaczenia optymalnej trasy odkurzania. Czy jest to takie wspaniałe? Nie tak bardzo, jak twierdzi producent, ale trochę pomaga. Miałem z tym do czynienia podczas testów droższego modelu (już pod nazwą ZACO, a nie iLife).

A8 jest właściwie przeciwnością wielu robotów sprzątających w podobnej cenie. Dlaczego? Bo wcale nie chce przejeżdżać po tych samych obszarach kilka razy. Woli nic nie omijać i ogarnąć pomieszczenie za pierwszym razem. W efekcie czasem trzeba go puścić kilka razy, aby wszystko dokładnie wciągnął. Dla mnie to nie problem.

Co ze szczotkami? Dwie boczne do zamiatania, a także dwie centralne do wyboru. Jedna z włosiem, czyli do dywanów, wykładzin, sierści, a druga silikonowa, czyli do parkietów, kafelków, płytek.

Pierwsza jest bardziej uniwersalna, ale jeżeli nie masz dywanów, to lepiej użyć silikonowej – nic się wokół niej nie owija (w zestawie jest na szczęście szczoteczka do czyszczenia głównych szczotek). Ogólnie biorąc, za tę cenę jest to przyzwoity mechanizm odkurzania.

Dodając do tego zadowalające ciśnienie robocze, iLife A8 odkurza precyzyjnie. Czasem trzeba go jednak puścić kilka razy, żeby wysprzątał calusieńki pokój, lecz czyni to szybko.

Producent chwali się 36 czujnikami, choć robotowi czasem zdarza się w coś przywalić. Z drugiej strony często z wielką gracją sprząta w trudno dostępnych miejscach. Ma niski profil, więc wjeżdża w różne zakamarki.

Co jeszcze trzeba o nim wiedzieć? Jest w stanie odkurzać przez 90 minut, a ładuje się maksymalnie 300 minut. Zadowalający wynik, przynajmniej w tej cenie. Sprzęt pracuje cicho, nie przekraczając 59 dB.

Ma kilka trybów pracy (MAX, czyszczenie krawędzi, sprzątanie w wyznaczonym miejscu i podstawy tryb automatyczny), powiadomienia głosowe (po angielsku), ergonomicznego pilota w zestawie, a także możliwość samodzielnego powrotu do stacji po wykonaniu swojej pracy. A czy wjeżdża na dywany? Na też niższe tak, choć nie zawsze za pierwszym razem.

Na koniec zwrócę uwagę na design, choć to w teorii mniej istotna cecha robota sprzątającego. Górna powłoka obudowy została wykonana ze szkła hartowanego w kolorze fortepianowej czerni. Robi wrażenie, nie powiem.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Cicha praca
  • Dobry stosunek czasu pracy do czasu ładowania
  • Przystępna cena, opłacalny zakup

Wady

  • Zbiornik na śmieci powinien być pojemniejszy

RoboJet Duel i RoboJet Sensual – Opinia, recenzja

Odkurzacz automatyczny robojet sensual

Po raz kolejny musiałem w moim materiale wyróżnić firmę RoboJet, i to nawet podwójnie. Wszystko za sprawą odkurzaczy automatycznych, które wciąż zbierają pochlebne opinie. Są to RoboJet Duel i Sensual. Istnieją między nimi pewne różnice, ale nie aż tak wielkie, abym koniecznie musiał rozdzielić opis na dwie części. Przejdźmy do rzeczy.

Jeżeli szukacie cichutko pracującego odkurzacza autonomicznego, to będziecie wręcz zachwyceni. W obu przypadkach generowany hałas nie powinien przekraczać 50 dB, co jest znakomitym wynikiem, szczególnie w tej cenie. Samojezdny odkurzacz generujący taki hałas nie będzie Was wkurzał.

Duel pracuje przez 120 min, a Sensual przez 90 minut. Ładowanie do pełna trwa około 5 godzin. Pojemniki na kurz tych modeli są stosunkowo niewielkie (0,35 l), choć trzeba zaznaczyć, że cała ich konstrukcja jest dość kompaktowa.

Widać więc od razu różnicę na korzyść modelu Duel. To jednak nie wszystko, bo mamy w nim powiadomienia głosowe w języku polskim. Fajna sprawa, jak na tani odkurzacz automatyczny.

Sensual gwarantuje z kolei lampę UV, która zapewnia sterylizację promieniami UV. Co daje taki bajer? Przede wszystkim precyzyjne usuwanie drobnoustrojów.

Co do precyzji ich pracy – jest bardzo dobrze. Kurz, sierść i wszelkie zabrudzenia znikają w mgnieniu oka. Droższy model ma doczepianą nakładkę mopującą.

Na wstępie tego zestawienia pisałem, że sprzęt do 1000 zł jest raczej dedykowany do mniejszych pomieszczeń bez nadmiaru mebli. Urządzenia RoboJet trochę temu przeczą, gdyż dzięki zaawansowanym czujnikom skutecznie omijają przeszkody i nie spadają ze schodów. Ich wysokość nie przekracza 9 cm, więc wślizgną się w różne zakamarki.

Dalej istnieje jednak problem z odpowiednim skanowaniem pomieszczenia. Czasem musimy więc przywołać urządzenie do porządku, jeżeli zauważymy, że w kółko sprząta to samo miejsce. Jest to na ogół największa różnica między drogimi a tanimi robotami sprzątającymi, więc w tej cenie możecie przymknąć oko, chyba że chcecie jednak wydać dwa razy więcej. Jeżeli czytacie tę część, to zapewne szukacie pewnych oszczędności.

Powinniśmy też zadbać o usunięcie wszelkich kabli (jeżeli to oczywiście możliwe), które mogą stanąć, a raczej leżeć, na drodze robota sprzątającego, bo oba urządzenia mają pewne problemy z nimi.

Różnie bywa z dywanami. Przedstawiciel firmy RoboJet, z którym się skontaktowałem, przekazał mi informację, że ich roboty odkurzające są przeznaczone raczej do gładkich powierzchni, ale mogą ewentualnie poradzić sobie z dywanami czy wykładzinami, których wysokość nie przekracza 1 cm. Niewiele w porównaniu do kilku konkurentów, ale dobre i to.

Jak te dwa modele wypadają na tle RoboJeta z wcześniejszego rankingu? Gorzej sprawdzą się przy mopowaniu. Są ciut większe, nie posiadają filtra HEPA 13, dłużej się ładują, mają mniej trybów pracy i ogólnie niższą funkcjonalność. Ich praca jest za to jeszcze bardziej cicha. Warto jednak, moim zdaniem, dołożyć te kilkaset złotych do lepszego RoboJeta, ale w swojej cenie te dwie propozycje i tak są całkiem atrakcyjne.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania
  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Cichutka praca
  • Dobry w tej cenie stosunek czasu odkurzania do czasu ładowania (RoboJet Duel)
  • Powiadomienia głosowe mimo niższej ceny (RoboJet Duel)

 

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego
  • Nie radzą sobie zwykle z wjeżdżaniem na dywany o wysokości wyższej niż 1 cm, choć producent przyznaje, że dedykowane są głównie do twardych i płaskich powierzchni

Dibea D500 PRO – Opinia, recenzja

odkurzacz automatyczny Dibea D500 PRO

Dibea D500 PRO to prosty robot sprzątający o bardzo atrakcyjnej cenie. Niestety idzie za nią nieco mniejsze zastosowanie. Ale jeśli nie masz w domu zbyt wielu bardziej wymagających dywanów, to istnieje duża szansa, że ten sprzęt Ci wystarczy. Z małym handicapem, ale postanowiłem umieścić go w zestawieniu. Głównie dlatego, że i tak deklasuje roboty do 500 zł, a nie kosztuje od nich dużo więcej.

Dibea, jak to zwykle ma w zwyczaju, za co jej chwała, jasno podaje różne kluczowe parametry i wcale nie ukrywa mniej korzystnych dla siebie faktów. Ciśnienie osiąga tu 500, 700 lub 900 Pa – w zależności od wybranego trybu. Ta ostatnia wartość za tę cenę jest bardzo korzystna. Zapewnia mocny ciąg powietrza, aby szybko radzić sobie ze śmieciami spoczywającymi na podłodze.

Imponuje czas pracy, bo wynosi 100-120 minut, co jest kolejnym dobrym rezultatem w tym segmencie cenowym. Pojemność zbiornika osiąga 0,4 l, więc zmieści sporo paprochów, a robot do tego odkurza po prostu cicho, nie drażniąc domowników. Nawet na trybie MAX jest jak najbardziej znośnie.

Kształt robota pomaga mu dokładnie wciągać brud przy ścianach i w narożnikach pomieszczeń. Dzięki wysokości wynoszącej 7,4 cm Dibea D500 PRO nie ma większych problemów z wjeżdżaniem pod wiele mebli, np. łóżka.

Jest również filtr HEPA, czujniki antykolizyjne (o ile robot nie powinien spaść ze schodów, tak z omijaniem przeszkód bywa różnie) oraz funkcja mycia podłóg. Ale nie napalaj się na nią, gdyż ten odkurzacz automatyczny ma niewielki zbiornik na wodę (zaledwie 80 ml), a do tego bardziej odświeża, niż solidnie myje posadzkę.

Mimo wszystko do tej pory było mnóstwo plusów w tak niskiej cenie. Gdzie tkwi haczyk? Powiem Ci: w mechanizmie czyszczącym. Nie ma tu turboszczotki. Zamiast niej na spodzie odkurzacza znajduje się niewielka ssawka. W mojej ocenie Dibea D500 PRO nie nadaje się do dywanów, z pewnością nie do tych z większym runem. Plus taki, że nie przejmujesz się włosami czy sierścią, które lubią się owijać wokół obrotowych szczotek robotów odkurzających.

Dla kogo jest więc Dibea D500 PRO? Dla osób, które chcą wydać jak najmniej na odkurzacz samojezdny, ale nie chcą nabyć jakiegoś szajsu. No i nie mają w domostwie zbyt wielu dywanów – to robot głównie do twardych podłóg.

Zalety +

  • Zadowalająca precyzja odkurzania na twardych podłogach
  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Cicha praca
  • Świetny w tej cenie stosunek czasu odkurzania do czasu ładowania

Wady

  • Momentami chaotyczna praca urządzenia przez brak bardziej zaawansowanego algorytmu sprzątającego
  • Nie ma tu obrotowej szczotki, więc śmieci są wciągane za pomocą niewielkiej ssawki; mniej efektywne rozwiązanie, więc na dywanach nie sprawdzi się idealnie – Dibea D500 PRO to model głównie do twardych podłóg, o czym musisz pamiętać przed zakupem

Najtańsze polecane odkurzacze automatyczne do 500 zł

Skoro jesteśmy przy pieniądzach, to przejdźmy do opcji dla najoszczędniejszych. Przygotowałem bowiem zestawienie bezprzewodowych robotów do sprzątania, które zakupicie za mniej niż 500 zł. Długo zastanawiałem się, czy jest sens tworzenia takiej klasyfikacji, ale w końcu uległem. Postanowiłem jeszcze raz rozgrzać klawiaturę.

Opisy poszczególnych produktów są jednak zawarte w skróconej formie, gdyż mowa o bardzo prostych urządzeniach do odkurzania, w przypadku których raczej nie ma do omówienia innowacyjnych technologii.

Hoffen BB-8H

Kiedyś był hitem. O kogo chodzi? O słynny odkurzacz samojezdny z Biedronki, który teraz dostępny jest w kilku sklepach. Mowa o modelu Hoffen BB-8H. Co ciekawe, wcale nie staniał od czasu, gdy był dostępny we wspomnianym markecie. Wciąż jednak na papierze wygląda całkiem nieźle, jeżeli chodzi o najtańsze roboty sprzątające.

Pracuje maksymalnie przez 90 minut, a ładuje się zaledwie, jak na ten segment, 3 godziny. Ma też całkiem okazały pojemnik na paprochy i kurz (0,6 l). A jak ze skutecznością? No cóż, do lekkiego odświeżania twardej podłogi się nada, ale do gruntownego odkurzania z pewnością nie. Bardziej zabawka, gadżet niż pełnoprawny robot sprzątający. Aha, no i jest uporczywie głośny.

Aż dziw bierze, że kiedyś ludzie potrafili jeździć wiele kilometrów, aby przeczesywać Biedronki w poszukiwaniu ostatnich egzemplarzy tego urządzenia.

Severin RB 7025

Severin RB 7025 w teorii poradzi sobie z niskimi dywanami krótkowłosymi, ale podchodziłbym do tego bardzo sceptycznie. Bardziej udokumentowanym atutem jest pojemnik na kurz. 0,35 l w tak niskiej cenie jest w porządku. Niestety bardzo długo trzeba ładować odkurzacz (5-8 godzin), aby mógł pracować przez 90 minut. Wyróżnić należy za to niski profil, dzięki czemu Severin wjedzie pod różne meble.

Teesa Smart Vac TSA5030

Teesa Smart Vac TSA5030 to przede wszystkim całkiem ciekawa konstrukcja z dużymi kółkami. Taki zabieg sugeruje, że robot ma bez problemów wjeżdżać na dywany. I na te krótsze wjeżdża, choć główny mechanizm czyszczący (szczelina zasysająca) ze względu na słabą moc ssącą trochę się z nimi pomęczy.

Do wyboru są trzy tryby pracy – automatyczny, wzdłuż ścian i w miejscu. Kluczowe parametry jak na tę cenę to standard, więc cudów nie ma, ale tragedii też nie.

Sencor SVC 7020VT/BK

Znalazło się też miejsce dla modelu Sencor SVC 7020 w dwóch wersjach kolorystycznych. Sposób odkurzania działa dość chaotycznie i nie zawsze precyzyjnie. Rekompensuje to bardzo niska cena, ale czy warto nawet ją przeznaczać na sprzęt, któremu bardzo daleko do rasowego odkurzacza automatycznego? Kompleksowe sprzątanie bardziej wymagających wykładzin przecież odpada.

Czego oczekiwać po absolutnie najtańszych odkurzaczach automatycznych?

Dodam jeszcze, że najtańsze propozycje nie posiadają w zestawie stacji dokującej. Zamiast niej dostajemy ładowarkę. Nie ma co liczyć na bardziej złożone algorytmy sprzątania, czujniki chroniące np. przed schodami, lepsze filtry czy rozbudowane tryby pracy.

Ostrożnie należy podchodzić do możliwości radzenia sobie z dywanami. W praktyce wypada to bardzo słabo.

Ogólnie biorąc, polecam je głównie mało wymagającym osobom, które mieszkają w kawalerkach i nie mają gdzie umiejscowić dużego odkurzacza tradycyjnego. Ewentualnie osobom, które szukają bardziej czegoś do odświeżenia podłogi, jako pewne wsparcie dla normalnego odkurzacza.

Powstaje jednak pytanie, czy warto tracić nerwy na ultra budżetowe roboty sprzątające? Może mniej sił i nerwów stracimy używając miotły i szufelki, hm?

Rankingi robotów sprzątających – Wnioski

Postanowiłem zrobić streszczenie wszystkich czterech zestawień, abyście mogli łatwo poznać główne różnice pomiędzy polecanymi produktami:

  • Sprawą podstawową jest obecność i skuteczność algorytmu sprzątającego. Najdroższe roboty odkurzające oferują nam zwykle znakomite mapowanie wszystkich pomieszczeń, nawet w oparciu o wbudowaną kamerkę. O to właściwie w tym wszystkim chodzi. Takie urządzenie ma nas całkowicie odciążyć z obowiązku odkurzania. Sytuacja się komplikuje w przypadku braku dobrego algorytmu czy skanowania otoczenia. Musimy wtedy w większym lub mniejszym stopniu obserwować pracę urządzenia i czasem je własnoręcznie zmusić do odjechania z danego obszaru. Potrafi ono bowiem z uporem maniaka ciągle odkurzać to samo miejsce lub pomijać pewne obszary. Ewentualnie utknąć w dość prostej sytuacji.
  • Trzeba koniecznie dostosować klasę odkurzacza autonomicznego do tego co trzymamy na podłodze. Twarde i płaskie powierzchnie nie będą większą przeszkodą nawet dla tańszych produktów. Problem stanowią natomiast dywany czy wykładziny długowłose lub zbyt wysokie. W pierwszym przypadku za słaby odkurzacz nie odkurzy ich precyzyjnie, a w drugim w ogóle nie wjedzie na nasz dywan. Starałem się zawsze umieszczać informacje o możliwości danego robota odkurzającego co do sprzątanych powierzchni.
  • Im więcej płacimy, tym robot sprzątający lepiej o siebie zadba. Sam wróci do stacji dokującej, wznowi pracę w tym samym miejscu, w którym skończył, czy będzie uważał na schody. Nie obije nam przy okazji mebli.
  • Dużym udogodnieniem zawsze jest dedykowana aplikacja do sterowania urządzeniem nawet poza swoim domem. W przypadku braku języka polskiego nie powinno to stanowić dla nas problemu. Tego typu aplikacje są zazwyczaj niesamowicie intuicyjne.
  • Odkurzanie i mycie podłogowi w jednym? Hybrydy bywają całkiem fajne, choć powiedzmy sobie szczerze, że robot nie ma takiej siły jak ludzkie ręce i czasem w trybie mopowania zostawia po sobie mokre ślady. Tu po raz kolejny sporo zależy od naszego budżetu. Im jest taniej, tym bardziej odradzam Wam patrzenie na możliwość mycia.

Warto też odnieść się do głównych parametrów:

  • Nie ma tutaj nawet reguły, że najdroższe urządzenia najdłużej sobie jeżdżą i odkurzają. Wynika to z fakt, że mają bardziej zaawansowane funkcje i mechanizmy, które pobierają więcej energii, nie wspominając o mocy ssącej. Niech Was więc nie dziwi fakt, że w teorii model za 500 zł może pracować dłużej niż taki za prawie 3000 zł. Roboty sprzątające z górnej półki często mają funkcję, która podkręca ich moc. Takie swego rodzaju Turbo. Czasem zapewnia nawet 10x wydajniejszą pracę, jednocześnie zużywając dużo więcej energii.
  • Nieco wyraźniejszą różnicę widać w przypadku czasu ładowania, ale bardziej opłaca się zestawić go z poprzednim parametrem.
  • Wydając więcej, możemy też liczyć na pojemniejszy zbiornik na kurz i drobne śmieci. Pierwsze dwie klasyfikacje mocno wyprzedzają pozostałe pod tym względem.
  • Bardzo różnie bywa z poziomem generowanego hałasu. Jeżeli nie mamy fobii na tym punkcie, to zakres głośności pracy do 65 dB powinien być wystarczający. Wartości powyżej wspomnianej mogą już nieco bardziej nas irytować. Prawdziwym kombajnem jest Samsung z pierwszego zestawienia, więc zawsze rzućcie okiem na tę cechę.

Jeżeli wciąż mało Wam wiedzy o tej kategorii sprzętowej, to zostańcie jeszcze ze mną na moment. W grę wchodzą często dość pokaźne kwoty, dlatego warto jak najlepiej poznać dokładną charakterystykę odkurzaczy pracujących autonomicznie.

Hybrydowy robot sprzątający – czy to ma sens?

Ranking odkurzaczy automatycznych zawiera całkiem pokaźną ilość urządzeń, które nazwiemy hybrydami czy sprzętem 2w1. Chodzi konkretniej o możliwość mycia podłogi. Miotła i mop pójdą w odstawkę? Chyba jednak nie do końca…

Zacznijmy od najtańszych opcji, które chcą zachęcić nas do zakupu właśnie możliwością mycia podłogi. Jeżeli przeczytacie w specyfikacji o nasadce, to nie liczcie na niezwykłą precyzję. Funkcja mopa często zostawia wtedy wodę na podłodze i nie doczyszcza niektórych zabrudzeń. Problem tkwi zazwyczaj w niedopracowanym systemie dozowania czy zbyt słabej sile, która dociska część myjącą do powierzchni.

W wyższych segmentach cenowych wcale nie jest dużo lepiej. Musimy zamienić zbiornik na kurz na pojemnik z wodą i liczyć, że np. użyta ściereczka z mikrofibrą doczyści powierzchnię. Efekt jest taki, jakbyśmy anemicznie przetarli podłogę wilgotną szmatką. Nie może się to równać do tradycyjnego mopowania.

Funkcja mopowania nabiera klientów?

Powiedzmy sobie też szczerze, że jak jakaś funkcjonalność występuje częściej w budżetowych urządzeniach, a w tych najdroższych jej nie ma, to jej głównym celem jest zrobienie przewagi w swoim segmencie cenowym.

Powiedzmy, że nie znacie się totalnie na robotach sprzątających. Idziecie do pierwszego sklepu z nimi i widzicie dwa produkty po 1000 zł. Jeden z nich bije po oczach hasłami reklamowymi związanymi z funkcją mopa, a drugi jej nie ma. Już na starcie ma przewagę i powoli otwiera Wasz portfel.

Nie mówię, że jest to wyłącznie chwyt marketingowy. Czasem na podłodze pojawią się lekkie zabrudzenia, ale w większej ilości lub na niewielkim obszarze, i taki tryb pracy wybawi nas od ręcznego czyszczenia. Nie można jednak spodziewać się po tym cudów, choć rynek idzie do przodu i mój ranking gości roboty z coraz to efektywniejszą funkcją mycia podłóg.

A jak już się uprzesz na funkcję mopowania…

Taka wskazówka dla osób, które koniecznie pragną, aby ich robot nadawał się też do mopowania powierzchni. Chodzi o to, że niekoniecznie jednoczesne odkurzanie i mycie jest najlepszym rozwiązaniem.

Osobiście wolę, gdy sprzęt ma wymienny pojemnik i oba te zadania wykonuje na osobnych trybach. Ma to większy sens, bo śmieci nie mieszają się z wilgocią i nie utrudniają mycia danego obszaru.

Owszem, zajmie więcej czasu będzie wymagało krótkiej zabawy ze zmianą pojemników, dbaniem o czystość obu, ale da jednak lepszy efekt.

Pamiętaj też, że mopowanie nie nadaje się oczywiście do dywanów. A niektóre roboty biorą mopowany obszar za ogół… nie patrząc, czy wjeżdżają na dywan.

Najlepsi producenci robotów sprzątających

Która firma produkująca roboty sprzątające jest najlepsza? Zwykle dość ostrożnie podchodzę do wskazywania wiodących marek, ale w tym przypadku werdykt jest dość klarowny. iRobot to zdecydowany dominator w tej branży.

Wyróżnić trzeba też polską firmę RoboJet, która coraz śmielej sobie poczyna, zawierając w swojej ofercie ciekawe urządzenia o dobrym stosunku ceny do jakości. Kolejne generacje znacząco różnią się od poprzednich, więc nie stanowią zagrywki marketingowej i skoku na kasę.

Wyniki sprzedażowe produktów iRobot sukcesywnie zmniejsza na swoją korzyść Xiaomi. Nie można także zapomnieć o Samsungu, który regularnie poszerza ofertę robotów sprzątających, czy o kilku innych producentach, którzy potrafią czasem przebić się do czołówki w danym segmencie cenowym. Należy do nich coraz bardziej rozchwytywany iLife.

Przyszłość odkurzaczy automatycznych jest bardzo ciekawa. iRobot musi ciągle pracować nad coraz to lepszymi rozwiązaniami, aby nie dać się dogonić. Konkurentów wciąż bowiem przybywa.

W każdym razie, to nie jest tak, że cały dylemat w przypadku najlepszych producentów sprowadza się do pytania: Xiaomi czy iRobot? Sprawa jest dużo bardziej złożona. W moich rankingach odkurzaczy samojezdnych pojawiło się wiele firm, a niektóre z nich są niedoceniane przez internautów, właściwie nieznane. A to błąd, bo zawsze warto poczytać, a znaczek producenta z całą pewnością nie mówi wszystkiego.

Poradniki o robotach sprzątających
Dowiedz się więcej!

Ranking robotów sprzątających to jeszcze nie koniec tego tematu. Przygotowałem dla Ciebie sporo poradników uzupełniających. Na liście są także artykuły o sprzątaniu swoich czterech kątów. Spójrz na poniższe listy i kliknij temat, który Cię zaintrygował.

Przed zakupem robota sprzątającego:

Po zakupie robota sprzątającego:

Ciekawostka:

Artykuły o sprzątaniu mieszkania:

Zostań jeszcze u nas na chwilę! Może w poniższych rankingach czeka na Ciebie Twój nowy sprzęt:

Podoba Ci się na PROrankingach? Jeżeli tak, to:

[Głosów:5    Średnia:4.6/5]

Dodaj komentarz

33
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
20 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pioter
Gość
Pioter

ja z praktyki powiem tak, miałem okazję paru pouzywać i niestety nie ma co oszczędzać, na xioami kumpel czekał pare miesięcy w serwisie, robojet niema połowy tej mocy co roomba dla mnie

Januszka
Gość
Januszka

Muszę się z Tobą zgodzić. Sama chciałam przyjanuszyc i na dobre mi to nie wyszło. Ale już roomba w moim domu sprząta dobre pół roku

Potocka
Gość
Potocka

Ja planuję właśnie kupić sobie taki odkurzacz automatyczny, zdecydowałam się na firmę irobot ale jeszcze nie wiem na który model. 980? e5? czy dołożyć i kupić ten z bazą?

Adrian
Gość
Adrian

Kiedyś miałem zwykłego irobota 605 i byłem bardzo z niego zadowolony, gdy przeszedl na emeryture to wlasnie wybralem 980 i jest genialny, jakos inne marki do mnie nie przemawiają.

Fox
Gość
Fox

no jak pisałem wyżej, zawsze bedzie z założenia lepiej roomba zbierał bo te dwie szczotki działaja zbierającą, znajdź mi inny z tym:P

Jan
Gość
Jan

spoko ranking. 😉 jednak ja to bym nawet xiaomi nie pokazywł bo dla mnie to bubel, na dwa podejścia miałem dwie klapy.

Maciek
Gość
Maciek

A moze test odkurzacza z firmy mamibot ?

Karolina Baran
Gość
Karolina Baran

a ostatnio czytałam o jeszcze nowszym modelu roomby… s9 bodajże. jak on by wypadł?

fox
Gość
fox

widziałem sporo bajerów już, eletrolux kaciasty, xiaomi z niby mopem ale i tak żaden nie zbierze z dywanu tak jak roomba z prostego powodu, ze tam są dwie szczotki co lepiej wciągają

DArk
Gość
DArk

ooo, czyżby irobot wciąż byl liderem?

rads
Gość
rads

nie mam porównania z 980 tylko z jakims chiński, ale mój E5 się mega sprawuje, wszytko wciąga jak do tej pory

Dream
Gość
Dream

ja mam tylko 605 czyli taka podtsawe a sie genialnie sprawdza

Ifryt
Gość
Ifryt

Bardzo ładne porównanie ale co z tego skoro nie ma głównego konkurenta dla Roomby 980 czyli Dysona 360 Eye 🙁

WiktorGołąb
Gość
WiktorGołąb

cóż, nie wiem czy jakikolwiek konkurent roomby, szczególnie 980, może się sprawdzić. ale sam nigdy nie słyszałem o tym odkurzaczu. muszę wygooglać co to jest.

Jacek
Gość
Jacek

roomba 980 dla mnie jest numerem jeden. serio. może to nie najnowszy model ale technologicznie jest super.

Rudzia
Gość
Rudzia

Zgadzam się. 980 jest nie do zajechania wręcz, nawet mając w domu zwierzaki

Joasia
Gość
Joasia

A TEFAL Explorer RG6875? Chodzi o ten z funkcją mopa. Widziałam go w mediaexpert w całkiem niezłej cenie i strasznie mi się podoba, ale przydałaby się też jakaś recenzja 🙂

Damian
Gość
Damian

Witam, chętnie zasięgnął bym opinie o Mamirobot Vslam wiem że to chinczyk czy ktoś może go użytkowal ? Bede wdzięczny za jakiekolwiek opinie pozdrawiam