ZACO A9s | Test robota sprzątającego | Lepszy od Xiaomi?

Test robota sprzątającego ZACO A9s

Spis treści:

    ZACO A9s to aktualnie najbardziej zaawansowany robot sprzątający od tego producenta. Trochę więc kosztuje, ale ma kilka innowacji i obiecującą specyfikację. Jak odkurza i mopuje? Czy zastąpi tradycyjny odkurzacz? Mój test i recenzja ZACO A9s odpowie Ci na wszystkie pytania!

    ZACO A9s to robot odkurzający z wibrującym mopem, kamerą do skanowania pomieszczeń, kilkoma trybami pracy, dedykowaną aplikacją, regulacją ciśnienia roboczego, wirtualną ścianą w zestawie i wieloma innymi bajerami. Jest więc co testować!

    Ale łatwo ze mną nie będzie miał, o nie. Zamierzam go wypuścić na mocno zabrudzony teren. Test przeprowadzę pod bardzo praktycznym kątem.

    Mam też coś dla wiernych czytelników mojego portalu. ZACO A9s dostępny jest w sklepie wdomu24.pl, a po wpisaniu kodu rabatowego PRZAA9S jego cena spada o 100 zł!

    ZACO A9s – Z czym mamy do czynienia?

    Przede wszystkim z bardzo obiecującym odkurzaczem automatycznym. Przed testem miałem spore oczekiwania co do jego efektywności pracy. Ale na początku prześledźmy wspólnie kluczowe cechy urządzenia, aby mieć podstawę do wyciągania wniosków z części testowej:

    • ZACO A9s i odkurza, i mopuje. Ma dwa osobne pojemniki do każdego z tych zadań. A przy mopowaniu oscylacyjnym wykorzystuje mikrodrgania. W teorii mają zwiększyć skuteczność mycia podłóg. Nie powinno być też większych obaw o zostawianie zbyt dużej ilości wody na powierzchni. W aplikacji da się wyregulować dozowanie jej.
    • Ten autonomiczny odkurzacz ma kamerę, ale nie w jakiejś wystającej wieżyczce. Jest niewielka i skierowana do góry, w ogóle nie wystaje. Skanuje pomieszczenie, aby sprzęt wyznaczał zawsze optymalną trasę. Producent wspomina też o nieustannym skanowaniu, ale bardziej chodzi o czujnik przeszkód – żeby robot w nic nie wjeżdżał.
    • Szczotka centralna, czyli ta pod spodem, ma dwie wersje: szczotka gumowa i szczotka z włosiem. Pierwsza jest lepsza do odkurzania twardych powierzchni (panele, parkiet, kafelki itp.), a druga do dywanów. Obie oczywiście są od razu w zestawie. Bo wyposażenie swoją drogą jest całkiem bogate, o czym jeszcze wspomnę w trakcie testu.
    • Ale już teraz poruszę kwestię ciekawego dodatku. Chodzi o wirtualną ścianę. Stawiając ją w drzwiach, robot nie przejedzie przez niewidzialną wiązkę podczerwieni (o maksymalnej długości 3 metrów). Zawsze miły dodatek, który często się przydaje.
    • ZACO A9s ma dość duże kółka, więc przejeżdża przez niewielkie progi i wjeżdża na dywany z krótkim włosiem (pokonuje progi o wysokości do 1,5 cm). Mimo tego są tak sprytnie skonstruowane, że robot nie ma wysokiego profilu. 7,6 cm wysokości niejednokrotnie pozwoli mu wjechać w newralgiczne lokacje domostwa.
    • Jego ciśnienie robocze można regulować. Maksymalnie wynosi 1000 Pa w trybie MAX, co akurat przed testem praktycznym wzbudziło u mnie pewne obawy.
    • Ten robot sprzątający ma też pojemnik na kurz o wystarczającej pojemności, aplikację (choć w języku angielskim), kilka fajnych trybów odkurzania, powiadomienia głosowe i wiele innych cech, które przywołam w dalszej części mojej opinii o ZACO A9s.

    roboto sprzątający ZACO A9s czeka na test

    Takie urządzenie spełnia wiele ważnych założeń z poradnika o tym, jak wybrać odkurzacz automatyczny. Wychodzi więc na to, że mamy do czynienia z robotem odkurzającym nieśmiało podchodzącym pod pierwszą ligę w tej kategorii. Ale czy na pewno? Po przeczytaniu mojego dokładnego testu wszystkiego się dowiesz!

    ZACO A9s – Test odkurzania w pokoju

    Stwierdziłem, że nie będę robił śmiesznych testów z rozsypywaniem ziarenek na twardej podłodze i patrzeniu, jak robot je wciąga w kilka minut. To nie jest fair wobec osób, które na poważnie interesują się zakupem ZACO A9s. Pojawi się tylko dodatkowy sprawdzian w postaci rozsypanej mąki, ale to dodatek, a nie podstawa testu. Bo nią jest zaśmiecony dywan i parkiet.

    Chciałbym w tym momencie powiedzieć, że specjalnie nie odkurzałem dłuższy czas, ale… no cóż, po prostu jestem czasem leniwy w obowiązkach domowych, o czym regularnie przypomina mi moja żona.

    I tak ZACO A9s stanął przed prawdziwym wyzwaniem: średniej wielkości pokój z wieloma przeszkodami, spory dywan i masa śmieci na nim. Kurz, włosy, troszkę sierści kota, bo czasem go wpuszczam do tego pomieszczenia, no i masa okruszków.

    Powiem szczerze, że to iście hardkorowy test odkurzania dla robota sprzątającego. Nawet za pomocą zwykłego odkurzacza workowego muszę kilka razi jeździć głowicą przy maksymalnej mocy, aby z czymś takim się uporać.

    Ale ZACO A9s swoje kosztuje, więc uznałem, że dlaczego by nie sprawić mu prawdziwego wyzwania? Właśnie coś takiego będzie miarodajne.

    W tej części najpierw pokażę Ci, jak wyglądał pokój i jak musiałem przygotować go na test odkurzania, następnie opowiem o wyposażeniu i przygotowaniu do pracy samego robota, a potem przedstawię wszelkie ważne wnioski z tego, jak sprawdził się ZACO A9s. Wszystko okraszone sporą ilością fotek.

    Specyfika pomieszczenia

    Tak jak wspomniałem, na podłodze, a szczególnie dywanie, był po prostu syf. Spójrz tylko na poniższe zdjęcie:

    dywan z masą śmieci

    Co do samego pomieszczenia, też nie jest takie łatwe do odkurzania, szczególnie dla autonomicznego robota. Są w nim niewielkie wnęki przy kaloryferze i drzwiach prowadzących do tarasu. Pod biurkiem sporo kabli, do tego meble po obu stronach, a na środku stół i krzesła.

    kable na podłodze pod biurkiem

    robot odkurzał dywan wokół stołu i krzeseł

    Ale trochę fantów ogarnąłem, gdyż sam przecież pisałem artykuł o tym, jak ułatwić odkurzanie robotowi sprzątającemu.

    Co więc dokładnie zrobiłem?

    • Wyniosłem 4 krzesła, które stały przy stole. Ale 2 zostawiłem w ramach testu, będąc ciekawym, jak ZACO A9s je potraktuje.
    • Wyniosłem też sporych rozmiarów fotel komputerowy, który bardzo by takiemu robocikowi przeszkadzał w trakcie odkurzania.
    • Zabezpieczyłem komputer folią bąbelkową od strony szkła hartowanego. Nie wiedziałem w końcu, czy ten sprzęt obija meble i inne przeszkody czy nie. Opinie z internetu były na ten temat zróżnicowanie, więc nie chciałem zbytnio ryzykować w przypadku mojego narzędzia pracy (i rozrywki).
    • Nie cackałem się natomiast z kablami. Sporo ich zostało pod biurkiem. W dodatku zostawiłem dwa cienkie kable USB, które były podpięte do komputera. Również spoczywały na podłodze. Zostały tam w ramach testu (czego mogłem pożałować, o czym zresztą wspomnę).

    Wszystkie te czynności nie trwały długo.

    Stopień trudności pod względem syfu na podłodze oceniam na bardzo wysoki. Stopień trudności w przypadku specyfiki pomieszczenia oceniam na średni.

    Jeszcze kilka słów o przygotowaniu ZACO A9s do pracy, a następnie sprawozdanie z praktycznego testu!

    Przygotowanie ZACO A9s do odkurzania

    Test robota sprzątającego ZACO A9s musiał być poprzedzony montażem kilku akcesoriów z zestawu, ściągnięciem oraz sprawdzeniem aplikacji i oczywiście naładowaniem sprzętu, które odbyło się w nocy. Przy okazji przedstawię Ci wyposażenie tego modelu:

    zestaw akcesoriów do ZACO A9s

    Z takich ciekawszych rzeczy jest zbiornik na wodę z nakładką + dodatkowa ściereczka do mopowania, 4 szczotki boczne (zamiatające), 2 szczotki centralne (z włosiem, czyli lepsza opcja do dywanów, i silikonowa, czyli korzystniejsza do parkietów, paneli itp.), wirtualna ściana, która bardzo mnie ucieszyła, świetnie zaprojektowany pilot czy dodatkowy filtr, bo ZACO A9s jest już na wstępie wyposażony w niezbędne filtry.

    Na zdjęciu ująłem również dwie instrukcje, akurat po angielsku, ale na pudełku (w folii) była też instrukcja w języku polskim. Sęk w tym, że instrukcje nie mówią zbyt wiele o aplikacji. Bo tak naprawdę cała reszta jest banalna w obsłudze i zrozumieniu.

    Moją uwagę od razu zwróciła przydatna i bardzo zgrabna wirtualna ściana, ergonomiczny i dobrze opisany pilot z małym wyświetlaczem, a także znakomicie wykonane szczotki boczne, właściwie zmiotki. Już wtedy poczułem, że muszą… po prostu wymiatać!

    szczotki boczne robota sprzątającego ZACO A9s

    pilot zdalnego sterowania do ZACO A9s

    Podjąłem decyzję, że większość testu przebiegnie z robotem wyposażonym w szczotkę z włosiem. To dywan stanowi największe wyzwanie, więc w sumie nie miałem wyboru. Ale dobrze, że producent go nam daje, niektórzy w swoich domach w ogóle nie mają dywanów czy wykładzin.

    centralna szczotka z włosiem do ZACO A9s

    Skoro ZACO A9s ma od razu zamontowany pojemnik na kurz wraz z filtrami, to nie musiałem zbyt dużo z nim robić. Wymieniłem szczotkę centralną i wpiąłem szczotki boczne. Całość zajęła mi może 30 sekund. Nic nie trzeba odkręcać narzędziami, a jednocześnie szczotki spoczywają stabilnie.

    ZACO A9s od spodu z silikonową szczotką

    ZACO A9s od spodu ze szczotką z włosiem

    Jedyny problem miałem z aplikacją. Trochę czasu minęło, aż robot poprawnie sparował się z siecią Wi-Fi i apką, chociaż robiłem wszystko, co nakazywały komunikaty.

    Należy np. ustawić częstotliwość 2,4 GHz, gdyż na 5 GHz nie będzie to działało. Apka wymaga też rejestracji. Potem następuje krótka kombinacja z przytrzymaniem przycisku, wpisaniem hasła Wi-Fi i kilkoma innymi, prostymi czynnościami. Rzecz w tym, że mimo wszystko wiele prób było nieudanych z niewiadomych dla mnie przyczyn.

    Przy parowaniu sprzętu słychać też komunikaty… głosowe. Tak, ZACO A9s mówi głosem kobiety, choć jest on trochę… robotyczny, no i po angielsku. Ale da się do niego przyzwyczaić. Tę technologię (i-Voice) wykorzystuje także przy innych czynnościach (np. gdy kończy lub wznawia odkurzanie).

    W każdym razie już na wstępie zniechęciłem się do apki i przywiązałem do pilota. Bo za jego pomocą m.in. ustawisz tryb odkurzania (np. we wskazanym miejscu lub wzdłuż krawędzi, jeżeli wolisz je w danej chwili od trybu automatycznego), uruchomisz/zatrzymasz pracę ZACO A9s lub nakażesz mu wrócić do stacji ładującej (a wjeżdża do niej bardzo sprawnie). Wniosek taki, że bez apki da się żyć, choć wspomnę jeszcze w tym materiale o dodatkowych korzyściach, które daje.

    Na sam koniec w przejściu do przedpokoju umieściłem wirtualną latarnię. Świetny gadżet, który tworzy niewidzialną wiązkę. Po co? Żeby robot odkurzający jej nie przekroczył i nie wjechał do innego pomieszczenia. Ten dodatek ma swój włącznik, zajmuje mało miejsca i skutecznie działa. Zarówno do niego, jak i do pilota były od razu baterie w zestawie.

    Wirtualna ściana robota sprzątającego ZACO A9s

    Kończąc część o przygotowaniu pokoju i robota do przeprowadzenia testu, powiem, że zajęło to mało czasu. Jedynie aplikacja trochę mnie wkurzyła. Gdy czytałem o niej opinie, sporo potwierdzało pewne problemy z parowaniem.

    Ale nie to jest najważniejsze. Kluczowa jest skuteczność odkurzania, więc przejdźmy teraz właśnie do niej. Szczególnie że wrzuciłem ZACO A9s na głęboką wodę… a raczej głęboką warstwę zabrudzeń na moim dywanie 🙂

    Jak odkurza ZACO A9s?

    Jako że warunki w pokoju nie był łatwe dla odkurzacza automatycznego, ZACO A9s przeszedł 4 tury odkurzania. Ale całość trwała krócej niż 60 minut. Wszystkie na trybie MAX, który wcale nie zajechał akumulatora, bo robot na jednym ładowaniu wytrzymał cały test, z którego wyciągnąłem odpowiednie wnioski.

    Czy ZACO A9s jest cichy?

    Tak! Na normalnym trybie jest cichutki. Po włączeniu MAX pracuje donośniej, ale to wciąż dużo mniejszy hałas niż w przypadku mojego odkurzacza tradycyjnego.

    A same decybele to nie wszystko. Wiedz, że hałas jest tutaj jednolity, odpowiednio stłumiony. Jedynie mopowanie wibrującym mopem jest bardziej specyficzne i może troszkę drażnić zmysł słuchu. Ale ogólnie biorąc, ZACO A9s odkurza po cichu.

    ZACO A9s a skanowanie pomieszczenia

    ZACO A9s został wyposażony w kamerę, która skanuje sufit, aby zapewnić robotowi lepszą orientację w terenie. Sporo testów głosi, że sprzęt nie wraca w to samo miejsce, a z drugiej strony niczego nie omija. Hm… może w małych i pustych pomieszczeniach, bo mój test wykazał coś zupełnie innego.

    Ogólnie biorąc, ZACO A9s poprawnie zeskanował pomieszczenie, ale wydaje mi się, że przez częste natrafianie na jakieś przeszkody, zmieniał pierwotnie zaplanowaną trasę. Mnie to nawet ucieszyło, bo w każdej turze przejeżdżał kilka razy przez większe skupiska śmieci. Jednocześnie jego praca obejmowała zdecydowaną większość pomieszczenia.

    I nie jest to jakiś błądzący głupek. Wręcz przeciwnie! Robot znakomicie radzi sobie z wnękami: bardzo dokładnie odkurzał między bokiem biurka a ścianą, pod grzejnikiem, a także przy drzwiach prowadzących na taras. Trafiając na krawędzie, momentalnie zmieniał swoją pozycję, aby dokładnie wjechać w te miejsca. Robił to szybko i sprawnie.

    ZACO A9s odkurzacz tuż przy drzwiach

    ZACO A9s odkurzacz koło regału z książkami

    ZACO A9s w ogóle jest dość waleczny w takich sytuacjach. Gdy trafia na przeszkodę, za wszelką cenę stara się ją ominąć, szukając przez chwilę optymalnej drogi.

    A z drugiej strony jego pracy nie zaburzają nieistotne rzeczy. Poniższe zdjęcie uświadomiło mi właśnie, że niedaleko grzejnika spoczywają dwie dość długie zasłony. Nie zaburzyły jednak odkurzania. Z tym miejscem robot poradził sobie perfekcyjnie.

    ZACO A9s odkurza pod grzejnikiem

    Niestety system skanowania i optymalizację trasy trochę obnażył test z mąką. W 3. turze rozsypałem ją na podłogę i dywan:

    rozsypana na podłodze i dywanie mąka dla testu ZACO A9s

    ZACO A9s świetnie wciągnął mąkę z podłogi; przejechał 2 razy równolegle i po mące nie było śladu. Nie rozrzucił jej, nie rozsmarował, po prostu zniknęła.

    Po 4. turze niewielka ilość mąki została jednak na dywanie. Ale muszę dopowiedzieć, że ZACO A9s nie miał w tym szczęścia, bo kilka razy, z kilku stron przejeżdżał bardzo blisko. Mimo wszystko to pokazało, przynajmniej na przykładzie mojego pokoju, że raczej nie ma szans, aby robot za pierwszym razem przejechał wszędzie w pomieszczeniu tego typu. Ale nie jest ono ani najmniejsze, ani najłatwiejsze do odkurzania i planowania trasy.

    ZACO A9s szybko i precyzyjnie wciągnął mąkę

    ZACO A9s przejeżdża koło mąki na dywanie

    ZACO A9s odkurza niedaleko rozsypanej mąki

    resztka mąki, która została po teście odkurzania

    Jak widzisz, ZACO A9s był bliski wysprzątania rozsypanej mąki. Nie udało mu się przejechać idealnie w miejscu na dywanie, gdzie była.

    I tutaj taki niuans… Pilot ma 4 strzałki i nie są one dla ozdoby. Tak, pilot umożliwia zdalne sterowanie! Nawet jeżeli odkurzacz samojezdny coś ominie, to dasz radę nakierować go w miejsce, które ma wysprzątać. Proste i jakże genialne rozwiązanie.

    W każdej turze dokładnie obserwowałem, jaką powierzchnię obejmuje jego trasa. W mojej ocenie było to ok. 80%, czyli i tak dobrze, biorąc pod uwagę stopień trudności odkurzania w takim pokoju.

    Po wszystkich 4 turach byłem przekonany, że ZACO A9s był wszędzie, gdzie mógł się dostać (bez kierowania za pomocą pilota). A całość nie trwała przecież godziny, o czym już wspominałem, i nie wymagała ingerencji człowieka (jedynie ponownego uruchomienia robota za pomocą apki lub pilota).

    Próbowałem też uruchamiać go z miejsca, w którym mógł spokojnie zeskanować przestrzeń wokół siebie. No, dobra, może w pierwszej turze o tym zapomniałem i robot uczynił to zbyt blisko biurka. Ale później ułatwiłem mu zadanie.

    System skanowania nie jest więc idealny, ale bardzo dużo zależy od specyfiki pomieszczenia. Jeżeli Twój pokój jest nieco mniejszy i ma mniej fantów w centralnej części, to obstawiam, że nie będziesz potrzebował 4, 3, a może i nawet 2 tur odkurzania, aby robot wszystko ogarnął. Zakładając, że nie chcesz przy tym być, bo pilot daje możliwość zdalnego sterowania, zupełnie jak samochodzikiem RC.

    Opinia o efektywności odkurzania ZACO A9s

    Czas wreszcie przejść do omówienia skuteczności odkurzania, bo to najważniejsza sprawa. Właściwie to osoby spostrzegawcze już sporo na ten temat wiedzą. Spójrz bowiem na ostatnie zdjęcie z mąką. Czy widzisz wokół niej jakieś śmieci? To praktycznie ten sam obszar, który ująłem na początku tego materiału, pokazując, jaki syf był na dywanie!

    Już po 3. turze dywan wyglądał naprawdę dobrze. Ciśnienie na poziomie 1000 Pa może nie gwarantuje ogarnięcia czegoś takiego za pierwszym razem, ale i tak jest w stanie wydobyć tkwiące głęboko w dywanie śmieci. Z każdą kolejną turą odkurzania było wyraźnie lepiej. I mówię w tym momencie o najbardziej zabrudzonym obszarze.

    ZACO A9s odkurzający dywan

    Bo wiedz, że przestrzeń z bardziej umiarkowaną ilością śmieci była ogarnięta jeszcze szybciej. Trzymając się prawidłowej filozofii korzystania z robota sprzątającego – czyli regularnego odkurzania, a nie raz na kilka tygodni – każdy powinien być zadowolony z efektu.

    ZACO A9s odkurza dywan pod stołem

    Po odkurzaniu zauważyłem jednak pewien mankament. Przyjrzyj się zdjęciu poniżej:

    Spód ZACO A9s po zakończonym teście odkurzania

    Nie wszystkie śmieci posłusznie wpadły do zbiornika, niektóre zostały za szczotką centralną.

    A szczotka centralna, w tym przypadku z włosiem? Pokryło ją sporo włosów. Znalazło się też na niej trochę śmieci. Wolałbym, żeby wszystko trafiło do pojemnika na kurz i zabrudzenia.

    Druga sprawa, że mam spore wątpliwości odnośnie skuteczności odkurzania dywanów, w których tkwi sporo zwierzęcej sierści. ZACO A9s prędzej czy później pewnie je wciągnie, ale może się nimi trochę zapchać. A usunięcie sierści ze szczotki za pomocą czyścika z zestawu pewnie trochę potrwa, więc czułem się w obowiązku przekazać Ci tę informację.

    Ale pamiętaj, że mój test odkurzania był hardkorowy. Przy ustalaniu harmonogramu pracy (jest to możliwe dzięki aplikacji) ZACO A9s będzie miał dużo łatwiejsze zadanie, odkurzając codziennie lub co kilka dni.

    Jeżeli oczekujesz kolejnych dowodów na to, że testowany robot sprzątający dobrze odkurza, to spójrz na to zdjęcie:

    ZACO A9s pojemnik ze śmieciami i kurzem po teście odkurzania

    Mimo że zbiornik jest pojemny (600 ml), to był prawie cały zapełniony! Pokazuje to, że ZACO A9s nie udaje, że sprząta (jak wiele innych robotów odkurzających), a radzi sobie nawet z gruntownym odkurzaniem.

    Owszem, wymagało to kilku tur, ale najważniejsze, że nie musiałem poprawiać odkurzaczem tradycyjnym (no, może z wyjątkiem kupki mąki, która została), a wcale się na to nie nastawiałem. Byłem prawie pewien, że ZACO A9s nie usunie wszystkiego z dywanu. Na szczęście spotkała mnie miła niespodzianka.

    A jeżeli masz tylko twarde powierzchnie, np. parkiet czy panele, to będziesz w siódmym niebie, bo z nimi ten robot radzi sobie perfekcyjnie.

    Jest tylko jeden niuans, który zaobserwowałem, ale dotyczy większości robotów: sprzęt swoimi żywiołowo pracującymi szczotkami bocznymi czasem rozrzuca większe śmieci. U mnie było tak z kilkoma kłębkami kurzu koło regału z książkami. Na szczęście w kolejnej turze odkurzania ZACO A9s przejechał tak, że zebrał te zabrudzenia.

    Na końcu tego punktu wspomnę przy okazji o wracaniu do bazy. Najlepiej postawić ją gdzieś przy ścianie, żeby robot szybko na nią wjechał. A czyni to bardzo sprawnie. Jeżeli nie zdecydujesz się w trakcie odkurzania na zawrócenie go do bazy, to sam wyznacza sobie koniec cyklu sprzątania. Jego czas jest zależny od odkurzanej powierzchni.

    Jeśli ZACO A9s powróci do bazy nie z powodu zakończenia pracy, a w celu naładowania akumulatora (trwa to około 5 godzin i pozwala na około 2 godziny odkurzania), to później wznowi swoje zadania od miejsca, w którym skończył.

    Czy ZACO A9s dobrze wjeżdża na dywany?

    Tak, jak najbardziej! ZACO A9s ma świetnie zaprojektowane kółka. Są duże, ale nie zwiększają wcale w znaczącym stopniu jego wysokości. Podczas 4 tur odkurzania robot ciągle wjeżdżał na mój dywan. Zapewne na kilkadziesiąt prób tylko 2 razy trochę go podwinął i musiał spróbować wjechać ponownie.

    ZACO A9s dobrze wjeżdża na dywany i ma duże kółka

    Wbrew pozorom mój dywan wcale nie jest taki łatwy pod kątem wjeżdżania dla odkurzaczy automatycznych, ale A9s dobrze sobie z nim radził.

    ZACO A9s wjeżdżający na róg dywanu

    Czy ZACO A9s obija meble?

    Niestety, ale zdarza mu się. Najdziwniejsze jest to, że podczas testu raz z perfekcyjną gracją poruszał się wokół stołu i krzeseł, a następnie mocno przywalał w biurko lub szafę. Producent mówi o 22 czujnikach, które unikają kolizji, ale w praktyce nie jest tak kolorowo.

    ZACO A9s pod stołem obok jego nogi

    Przy krawędziach sprzęt radził sobie wyśmienicie (ma nawet specjalny tryb czyszczenia narożników). Przy szybkich zmianach pozycji, by odkurzać trudniej dostępne miejsca, również niczego nie obijał.

    ZACO A9s między nogą krzesła a nogą stołu

    Problemy pojawiały się, gdy jeździł na obszarach pozbawionych przeszkód i nagle trafiał na miejsce z jakimś obiektem. Wtedy zawsze były większe szanse, że w niego przywali. Szkoda, bo jak już dobrze wykrywał przeszkodę, to poruszał się wokół niej idealnie. Ostrożnie, aby jej nie dotknąć, ale trzymając się prawidłowej trasy sprzątania i starając się niczego nie ominąć.

    Od razu wspomnę, że ani razu nigdzie się nie zablokował. A był przecież uparty, często pchał się między nogi postawionych blisko siebie krzeseł.

    ZACO A9s odkurza między nogami krzeseł

    Jeżeli czytasz ten test od deski do deski, w co mocno wierzę, to zapewne pamiętasz wzmiankę o cienkich kablach USB, które pozostawiłem obok komputera. Chciałem sprawdzić, jak zareaguje na nie ZACO A9s. Poniższe zdjęcie sporo w tej kwestii wyjaśnia:

    ZACO A9s podczas wciągania kabla USB

    Zaryzykowałem i kable, i port USB w komputerze, aby uwiecznić ten moment, ale czego się nie robi dla rzetelnego testu? 🙂

    O ile ZACO A9s chciał wszamać kabelki USB, tak te większe pod biurkiem zostawiał w spokoju.

    Ocena wykrywania i omijania przeszkód, to takie 3/5. Bo jednak częściej je omijał, ale raz na jakiś czas mocno w coś przywalił. Druga sprawa, że ma specjalną osłonkę, która trochę amortyzuje kolizje. W każdym razie moje meble wyszły z tego bez uszczerbku, choć stojąca obok mnie żona trochę pogroziła palcem – i mnie, i robotowi.

    Wirtualna ściana do ZACO A9s

    O wirtualnej ścianie powiem tylko tyle, że działa jak należy. To bardzo przydatny dodatek, który przydał się podczas testu ZACO A9s. Stałem za nią i w spokoju obserwowałem pracę robota, jednocześnie nie utrudniając mu zadania.

    Dodam jednak, że odkurzacz autonomiczny nie dojeżdża idealnie do niewidzialnej wiązki, która nie wypuszcza go z pomieszczenia. Mniej więcej uchwyciłem tę odległość na poniższym zdjęciu:

    ZACO A9s ma w zestawie wirtualną ścianę

    A sama wirtualna ściana jest banalna w obsłudze. Ma włącznik, diodę i oznaczenia, jak ją ustawić: z jednej strony kierunek dla pomieszczenia, w którym ma być robot, a z drugiej strony kierunek zabronionej przestrzeni.

    ZACO A9s – Test mopowania na tarasie

    ZACO A9s nie miał ze mną łatwo również przy teście mopowania. Ale ma wibrującego mopa, więc uznałem, że zabrudzony taras będzie dobrym wyznacznikiem jego umiejętności.

    ZACO A9s test mopowania na dużym tarasie

    Żeby robot mopował, trzeba wlać wodę do drugiego pojemnika. Ma on na sobie nasadkę ze ściereczką o całkiem sporej powierzchni. Zarówno wlewanie wody, jak i wymiana pojemnika, bo wchodzi dokładnie tam, gdzie ten standardowy, to czynności szybkie oraz wygodne, nie było z tym żadnych komplikacji.

    Mopowanie w przypadku mojego tarasu trochę trwało, ale najważniejsze, że okazało się udane. ZACO A9s docierał w newralgiczne miejsca, nie odpuszczał różnych zakamarków, ale też walnął kilka razy w barierkę.

    ZACO A9s mopuje w trudniejszym miejscu na tarasie

    Wyraźnie było widać, że wibrująca nasadka ze ściereczką spełnia swoje zadanie, wystarczająco mocno dociskając ją do posadzki. Dzięki temu szybko się przekonałem, że ta dodatkowa funkcja wcale nie jest tu na niby.

    ZACO A9s ma wibrującą nasadkę do mopowania

    Widziałem jednak, że dozowanie wody odbija się głównie w miejscach, przez które nasącza ściereczkę. Obszar pomiędzy nimi, przynajmniej na początku mopowania, nie był tak wilgotny.

    Ale to nie problem, bo ZACO A9s mądrze się poruszał po całym tarasie, a w dodatku jego aplikacja umożliwia regulację dozowania wody! Znakomita sprawa, bo niektórzy chcą mopować delikatne powierzchnie drewniane, a inni, w tym ja, mocno zabrudzony taras.

    Nie przesadzałem jednak z dozowaniem, bo sporo osób zarzuca robotom, że zostawiają za dużo wody. Tutaj z pewnością tak nie jest, co wykazał mój test.

    ZACO A9s mądrze mopuje posadzkę

    ZACO A9s dokładnie myje podłogi

    Jeżeli dalej masz jakieś wątpliwości co do skuteczności mopowania, to tylko spójrz na to, jak wyglądała ściereczka nasadki po przejechaniu części mojego tarasu:

    ZACO A9s ściereczka mopująca po mopowaniu tarasu

    Jak widzisz, nie był to prosty test mopowania, ale taka warstwa brudu udowadnia, że wibrujący mop robi swoje. Wewnątrz domu będzie jeszcze lepiej. Trudno będzie Ci znaleźć odkurzacz tego typu, który lepiej mopuje, szczególnie w tej cenie.

    Dodam jeszcze, że ZACO A9s potrafi odkurzać i mopować jednocześnie, zbierając drobne śmieci do komory obok pojemnika z wodą. Ale i tak radzę najpierw odkurzyć, żeby mycie podłogi poszło sprawniej.

    WAŻNE: Gdy ZACO A9s ma zamontowany zbiornik z wodą, staraj się go nie przechylać, a w szczególności nie obracaj go do góry kołami. Wszelkie rady dotyczące konserwacji zostały bardzo fajnie pokazane na filmiku z oficjalnego kanału ZACO.

    ZACO A9s – Co daje jego aplikacja?

    Tak jak już wcześniej wspominałem w tym materiale, bez aplikacji da się wygodnie sterować ZACO A9s. Bo pilot z zestawu jest bardzo praktyczny.

    Ale aplikacja ILIFE Robot EU (dostępna na Androida i iOS), bo tak się zwie, daje kilka dodatkowych bajerów. Jeżeli już się połączy z robotem, ponieważ w moim przypadku wymagało to kilku prób, a wiele osób ma podobnie.

    Ale zostawiając problemy ze wstępną konfiguracją, gdy już się uda, apka umożliwia m.in.:

    • Zrobienie harmonogramu sprzątania – każdemu dniu tygodnia ustawisz dowolną godzinę na rozpoczęcie odkurzania. Za pomocą pilota też jest to po części możliwe, ale dużo mniej wygodne.
    • Monitorowanie procesu odkurzania – w aplikacji ukazuje się prosta mapka pomieszczenia, a w zasadzie trasa, którą przebył sprzęt.
    • Sprawdzanie historii sprzątania – data, wysprzątana powierzchnia w metrach kwadratowych i czas sprzątania.
    • Sprawdzenie zużycia części – każdy sprzęt do odkurzania wymaga czasem wymiany poszczególnych części, np. filtrów czy szczotek. Aplikacja o tym informuje, i to jak! Pokazuje w procentach wskaźnik zużycia (obejmuje to filtr wysokiej jakości, szczotkę centralną i szczotki boczne).
    • Dozowanie wody w trakcie mopowania – znakomita funkcja, która dopełnia oscylacyjne mopowanie za pomocą ZACO A9s. Regulacja obejmuje 3 stopnie (dozowanie delikatne, standardowe i intensywne).
    • Wyłączenie powiadomień głosowych – jeżeli nie pasuje Ci ta funkcja, to jedno kliknięcie w aplikacji sprawi, że robot przestanie gadać.

    A oprócz tego wszystkie funkcjonalności, które zapewnia pilot, czyli np.: rozpoczynanie/zatrzymywanie sprzątania, zmianę trybu (na czyszczenie miejscowe lub narożników), załączanie wyższego ciśnienia roboczego (MAX), zdalne sterowanie strzałkami czy nakazanie ZACO A9s, aby powrócił do stacji ładowania.

    Aplikacja nie jest więc wcale rewolucyjna, ale zapewnia kilka ciekawych funkcji. Minus za to, że nie ma (przynajmniej jeszcze) polskiej wersji językowej. A producent w opisie ZACO A9s pokazuje screeny z aplikacji z polskimi napisami:

    Aplikacja ILIFE robot EU do ZACO A9s

    Niestety, ale tak to nie wygląda, bo wszystko jest po angielsku. Do tego w instrukcji obsługi nie ma objaśnienia poszczególnych opcji w apce. Ale interfejs jest tak prosty, że nawet przy minimalnej znajomości tego języka da się wszystko szybko zrozumieć.

    Dodam jeszcze, że rysowanie prostej mapki przebytej trasy uświadamia przy okazji, że ZACO A9s nie zapamiętuje pomieszczeń. Za każdym razem skanuje je na nowo. Nie ma tu więc topowych algorytmów sztucznej inteligencji, ale trudno ich w tej cenie oczekiwać. I tak jest z tym nieźle, co omówiłem w punkcie o skanowaniu/mapowaniu pokoju.

    Przeczytaj też: Czy warto kupić odkurzacz automatyczny?

    ZACO A9s – Ostateczny werdykt

    Test robota sprzątającego ZACO A9s za nami. Wiem, że materiał jest długi, ale tak już mam, że chcę swoim czytelnikom wskazać każdy niuans omawianego sprzętu. Bo właśnie te szczegóły mogą decydować o tym, czy go kupisz. A w grę wchodzi już konkretna kwota.

    W każdym razie czas na podsumowanie w formie mocnych i słabych stron tego odkurzacza samojezdnego.

    Plusy ZACO A9s

    • Efektywność odkurzania jest jak najbardziej w porządku. Sprzęt sprawnie wciąga wszelkie śmieci. Owszem, w tej cenie znajdą się roboty sprzątające z większym potencjałem dotyczącym tej cechy, ale nie jest ich dużo, a mają zazwyczaj braki w innych aspektach. Skoro ZACO A9s uporał się z tak zabrudzonym dywanem i w średniej wielkości pomieszczeniu, mimo że na kilka tur, nie mogę nie przypisać mu za to plusa. Przy regularnym odkurzaniu tym bardziej da radę.
    • Wibrujące mopowanie oscylacyjne, do tego wsparte regulacją dozowania wody, zupełnie zmieniło moje postrzeganie tej funkcji w robotach odkurzających. To rzeczywiście może mieć sens! Zdecydowanej większości taka skuteczność mycia podłóg wystarczy.
    • Podczas odkurzania ZACO A9s pracuje cicho. Nawet po załączeniu trybu MAX jest znośnie.
    • Skanowanie pomieszczenia nie działa może tak dobrze jak w dwa razy droższych modelach, ale sprawia, że ZACO A9s odbywa przemyślane trasy. W moim pokoju nie miał łatwo, ale w każdej z 4 tur ogarniał zdecydowaną większość przestrzeni. Całość nie trwała też długo. Aplikacja daje z kolei podgląd do prostego rysunku trasy odkurzania, co pozwala dokładniej monitorować pracę robota. A za pomocą pilota szybko nakierujesz odkurzacz na większe skupisko śmieci.
    • Pilot w ogóle bardzo mi się spodobał. Aż dziw bierze, że taka ilość kosztownych robotów sprzątających nie ma kontrolera w zestawie. Ale ZACO A9s go posiada i może być zdalnie sterowany. Zresztą pilot ma więcej funkcji, o czym wspominałem w materiale.
    • Ten odkurzacz automatyczny bardzo sprawnie wjeżdża na dywany i pokonuje progi, a jednocześnie nie jest zbyt wysoki. Producent twierdzi, że radzi sobie z wjeżdżaniem na obszary o wysokości do 1,5 cm, ale wydaje mi się, że niejednokrotnie jest z tym nawet trochę lepiej.
    • Stosunek czasu pracy do czasu ładowania zadowala. ZACO A9s należy do grupy robotów sprzątających, które może dłużej się ładują, ale dłużej też odkurzają. Do tego tryb MAX wcale nie zajeżdża mocno akumulatora. Cały test odkurzania na podkręconym ciśnieniu roboczym, a do tego mopowanie większości sporego tarasu nie wymagało podładowania sprzętu.
    • Pojemnik na śmieci jest odpowiednio pojemny. Zbiornik na wodę zresztą też.
    • Montaż szczotek oraz filtrów, obsługa pojemników na śmieci i wodę – to wszystko jest łatwe. Nie musiałem zaglądać do instrukcji, aby od razu wiedzieć, jak co się robi.
    • A wyposażenie, które obejmuje też wirtualną ścianę czy dodatkowe szczotki boczne i główny filtr, oceniam pozytywnie. Sympatyczny zestawik, który zawiera wszystko, co powinien.
    • ZACO A9s ma ładny design. Wygląda na nowoczesny sprzęt, a został przy tym dobrze wykonany, co jest już bardziej praktyczną cechą od wyglądu zewnętrznego.

    Minusy ZACO A9s

    • Aplikacja jest niedopracowana. O ile jej interfejs i funkcjonalność raczej w tej cenie wystarczają, tak problemy z wstępną konfiguracją mogą dokuczać. Ale nie jest wcale pewne, że będziesz się z tym użerał. Ja niestety musiałem. W dodatku apka nie jest w naszym rodzimym języku, co niektórym może przeszkadzać. Być może przyszłe aktualizacje coś zmienią, nigdy nie wiadomo.
    • Zdarza się, przynajmniej w przypadku odkurzania bardziej zaśmieconej powierzchni, że niektóre zabrudzenia nie wpadają do zbiornika, a zostają za szczotką centralną (producent określa to miejsce mianem gniazda szczotki centralnej).
    • Nie wydaje mi się, aby ZACO A9s wystarczył osobom, których zwierzaki zostawiają masę sierści na dywanie. Bo wszelkie włosy i sierść owijają się wokół szczotki z włosiem, przez co po kilku turach (a będą w takim przypadku potrzebne) sprawność odkurzania zapewne spadnie. Do tego czyszczenie takiej szczotki może trochę potrwać (w zestawie jest do tego czyścik, nie trzeba na szczęście skubać własnoręcznie). Ale jeśli masz zwierzaki, ale nie masz dywanów czy innych wykładzin, to będzie już dużo lepiej. Silikonowa szczotka centralna ma tę zaletę, że dużo na niej nie zostaje.

    Neutralne cechy ZACO A9s

    • Przede wszystkim obijanie mebli lub ogólnie – przeszkód. Długo się zastanawiałem, do której grupy to przypisać. W końcu zdecydowałem, że nie będzie to minus, a coś pośrodku. Bo ZACO A9s jednak częściej omijał przeszkody, i to z dużą gracją, nie zapominając wysprzątać wokół nich. Ale czasem jakiś obiekt szturchnął, a nawet dość mocno w niego wjechał, co musiałem odnotować i Ci przekazać. Co do czujników, które chronią robota przed upadkiem, np. ze schodów, działają bez zarzutu.
    • Można wybrzydzać, że lepszym rozwiązaniem byłaby jedna szczotka centralna, ale taka bardzo uniwersalna. Tylko że to nie jest model za 3 czy nawet 2 tysiące złotych, by oferować topowy mechanizm wciągający śmieci. I tak jego szczotki centralne dają radę, a tę z włosiem oceniam na całkiem uniwersalną.
    • Szczotka z włosiem lubi wciągać cieńsze kable, choć każdy powinien zadbać, aby nie wałęsały się po podłodze w trakcie pracy ZACO A9s.
    • O ile głośność pracy podczas odkurzania nie powinna Ci przeszkadzać, tak brzmi to mniej przyjemnie w trakcie mopowania. Słychać taki specyficzny odgłos, gdy robot mopuje posadzkę. Ale z drugiej strony to konsekwencja oscylacyjnego mycia podłóg z wykorzystaniem mikrodrgań. A już wiesz, że takie rozwiązanie gwarantuje większą efektywność mopowania, więc mniej stłumiony hałas stanowi niską cenę za taką korzyść.
    • Mimo wszystko chciałoby się wyższego ciśnienia roboczego. Roboty Xiaomi w podobnych cenach są w tym lepsze, choć tak jak wspominałem przy plusach: efektywność wciągania nieczystości i tak mnie zadowoliła.
    • Jak dla mnie powiadomień głosowych mogłoby nie być. Czasem bywają irytujące, często są po prostu niepotrzebne, a producent określa je mianem innowacyjnej technologii. Ale być może Tobie taka opcja się spodoba. Jeżeli nie, to za pomocą aplikacji da się ją wyłączyć.
    • Będąc już bardzo wybrednym, stwierdzam, że pojemnik na śmieci mógłby być bardziej higieniczny przy opróżnianiu. Ogólnie biorąc, nie jest z nim źle, jest także wystarczająco pojemny, co odnotowałem w plusach, ale brakuje mi tu jakiegoś sprytniejszego mechanizmu. Przy niewielkim koszu na śmieci może być problem z dokładnym wysypywaniem zawartości pojemnika.

    Wniosek taki, że ZACO A9s w swojej cenie jest bardzo dobrym robotem sprzątającym. W mojej ocenie stanowi opłacalną inwestycją i od razu trafia do rankingu robotów sprzątających.

    Ale czy jest lepszy od Xiaomi (np. modelu S50)? Trudno powiedzieć. Jeżeli zależy Ci na jak największym potencjale ciśnienia roboczego, to Xiaomi może być korzystniejszym wyborem. Ale jeśli pragniesz wykorzystywać odkurzacz automatyczny do częstego mycia podłóg, to ZACO będzie lepszy. No i pozostaje cała reszta niuansów, które warto dopasować do swoich preferencji.

    Jeżeli jesteś na TAK dla zakupu tego robota sprzątającego, to pamiętaj, że w sklepie wdomu24.pl zapłacisz za niego mniej. Wystarczy, że przy zakupie wpiszesz kod PRZAA9S

    W przypadku dodatkowych pytań zapraszam do sekcji komentarzy. Z chęcią pomogę, choć mocno wierzę, że po przeczytaniu tak obszernej recenzji wiesz już o tym sprzęcie wszystko 🙂

    Ocena ZACO A9s:

    Ocena 4 prorankingi

    Odznaczenia dla ZACO A9s:

    odznaczenie dobra cena od prorankingów

    prorankingi polecają - odznaczenie

    [Głosów:3    Średnia:4.7/5]

    Dodaj komentarz

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o